Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2587922

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach
z dnia 29 października 2018 r.
III SA/Gl 337/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Herman.

Sędziowie WSA: Barbara Brandys-Kmiecik, Adam Nita (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 października 2018 r. sprawy ze skargi "A" S.A. w W. na zalecenia pokontrolne Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Katowicach z dnia (...) r. nr (...) w przedmiocie nieprawidłowego oznakowania produktów spożywczych oddala skargę.

Uzasadnienie faktyczne

W zaskarżonych Zaleceniach pokontrolnych z (...) r., nr (...) (...) Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (zwany dalej Organem kontrolnym, Organem lub Inspektorem) sformułował wezwanie skierowane do "A" S.A. (w dalszej części uzasadnienia określanego mianem Kontrolowanego, Spółki, Producenta lub Skarżącego). W dokumencie tym zwrócono się do Kontrolowanego o wprowadzenie - w terminie 60 dni od dnia otrzymania zaleceń pokontrolnych - zmian do oznakowania zakwestionowanego produktu. Stało się tak, ponieważ podczas kontroli przeprowadzonej u Producenta zakwestionowano oznakowanie artykułu o nazwie (...) z uwagi na:

1)

podanie niepełnej jego nazwy, to znaczy ograniczenie jej do (...) bez określenia "mix" - na głównej stronie opakowania produktu. W przekonaniu Organu, nazwa wyrobu (...), bez uzupełnienia jej nazwą rodzajową "mix" nie wskazuje bowiem konsumentowi na rodzaj środka spożywczego. Tymczasem, w myśl art. 9 ust. 1 pkt a) rozporządzenia 1169/2011 w oznakowaniu żywności obowiązkowe jest wskazanie "nazwy żywności". Z kolei, zgodnie z art. 17 ust. 1 zdanie 1 tego samego aktu prawnego, "nazwą środka spożywczego jest jego nazwa przewidziana w przepisach". W art. 17 ust. 3 rozporządzenia 1169/2011, prawodawca wskazał natomiast, że nazwa środka spożywczego nie może być zastąpiona nazwą chronioną jako własność intelektualna, nazwą marki lub nazwą wymyśloną;

2)

zastosowanie przez Spółkę w nazwie wspomnianego wyrobu (zwanego dalej również produktem lub tłuszczem roślinnym) określenia "EXTRA". Zgodnie bowiem z art. 7 ust. 1 lit. c rozporządzenia 1169/2011, oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności przez sugerowanie że środek spożywczy posiada szczególne właściwości, jeżeli wszystkie podobne środki spożywcze posiadają takie cechy. W przekonaniu Inspektora, słowo "EXTRA" występujące w nazwie fantazyjnej sugeruje natomiast konsumentowi, że wspomniany towar wyróżnia się spośród innych produktów tego samego rodzaju szczególnymi właściwościami wynikającymi z "lepszej" jakości handlowej;

3)

zastosowanie przez Spółkę w nazwie tłuszczu roślinnego określenia "POLSKI". Zgodnie natomiast z art. 7 ust. 1 lit. a rozporządzenia 1169/2011, oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, co do właściwości tego towaru, a w szczególności co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji. W przekonaniu Organu, użycie w nazwie produktu określenia "POLSKI" sugeruje, że polskiego pochodzenia są surowce znajdujące się w jego składzie. Tymczasem, według przedłożonych dokumentów towarzyszących ustalono, że surowce użyte do produkcji tłuszczu roślinnego pochodziły z importu.

Podstawą prawną wspomnianego wezwania był art. 30b ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno spożywczych (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2212).

Dodatkowo, Organ zobowiązał Kontrolowanego do poinformowania go o sposobie wykonania zaleceń, niezwłocznie po jego wykonaniu, nie później niż w terminie 7 dni od daty upływu terminu wskazanego do usunięcia nieprawidłowości. Jednocześnie, pouczono Spółkę o tym, że zgodnie z art. 40a ust. 2 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, kto nie usunął nieprawidłowości stwierdzonych podczas kontroli w terminie określonym w zaleceniach pokontrolnych, podlega karze pieniężnej w wysokości do trzykrotnego przeciętnego wynagrodzenia za rok poprzedzający rok nałożenia kary.

Producent nie zgodził się z treścią zaleceń pokontrolnych i dlatego wniósł na nie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. We wspomnianym piśmie procesowym zarzucono zakwestionowanemu aktowi administracyjnemu:

I.

naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a w szczególności:

1)

art. 3 pkt 8 rozporządzenia 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego Powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. WE L 31 z 1.02.2002, str. 1, z późń zm.: Dz. Urz. Polskie wydanie specjalne, rozdz. 15, t.6, str. 463 z późn. zm.) (dalej określane jako rozporządzenie 178/2002) w zw. z art. 40a ust. 3 w zw. z art. 3 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych poprzez dokonanie błędnej wykładni pojęcia "wprowadzenie do obrotu" i uznanie, że Kontrolowany, który jedynie świadczy usługę produkcji na zlecenie i na żadnym etapie produkcji nie jest właścicielem surowca oraz gotowego produktu, a także nie prowadzi ich sprzedaży, jest wprowadzającym na rynek i - co za tym idzie - wprowadza towar do obrotu. W ocenie Skarżącego, doprowadziło to do błędnego zastosowania art. 40a ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych i skierowania do Spółki zaskarżonych zaleceń pokontrolnych;

2)

art. 17 ust. 1 rozporządzenia 178/2002 w zw. z art. 40a ust. 3 w zw. z art. 3 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych poprzez dokonanie błędnej wykładni przepisu i uznanie, że Kontrolowany odpowiada za wszystkie etapy produkcji, przetwarzania i dystrybucji, podczas gdy odpowiedzialność ta została ograniczona do spełnienia wymogów prawa żywnościowego właściwych dla działalności Spółki, czyli takich, które pozostają pod jego kontrolą, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego zastosowania art. 40a ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych i skierowania do Kontrolowanego zaskarżonych zaleceń pokontrolnych;

3)

art. 17 ust. 1 zdanie 1 i art. 17 ust. 3 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt a) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, zmiany rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 i (WE) nr 1925/2006 oraz uchylenia dyrektywy Komisji 87/250/EWG, dyrektywy Rady 90/496/EWG, dyrektywy Komisji 1999/10/WE, dyrektywy 2000/13/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, dyrektyw Komisji 2002/67/WE i 2008/5/WE oraz rozporządzenia Komisji (WE) nr 608/2004 (dalej określanego jako rozporządzenie 1169/2011), poprzez błędne zastosowanie i uznanie, iż nazwa produktu została zastąpiona nazwą chronioną jako własność intelektualna, nazwą marki lub nazwą wymyśloną, podczas gdy nazwa prawna mix tłuszczowy do smarowania 70% została prawidłowo wskazana na opakowaniu produktów;

4)

art. 7 ust. 1 lit. c Rozporządzenia 1169/2011, poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż oznaczenie użyte w nazwie opisowej w postaci "extra" wprowadza w błąd konsumentów przez sugerowanie, że produkt posiada szczególne właściwości, jeżeli wszystkie podobne środki spożywcze posiadają takie właściwości, podczas gdy słowo to pozwala na poznanie rzeczywistego charakteru tego produktu i odróżnia go od innych produktów, tym samym nie wprowadza w błąd konsumentów z uwagi również na zaobserwowaną powszechną praktykę rynkową w kategorii produktowej tłuszczy, zgodnie z którą słowo "extra" często używane jako oznaczenie produktów;

5)

art. 7 ust. 1 lit. a) rozporządzenia 1169/2011, poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż użyte w nazwie fantazyjnej słowo "POLSKI" wprowadza w błąd poprzez sugerowanie, że zastosowane w składzie produktu składniki są pochodzenia polskiego, podczas gdy słowo to wskazuje kraj pochodzenie produktu;

6)

art. 26 ust. 3 rozporządzenia 1169/2011, poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż słowo "POLSKI" użyte w nazwie finezyjnej produktu wskazuje na miejsce pochodzenia podstawowego składnika, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu wskazuje na to, że obecnie nie ma obowiązku podawania kraju pochodzenia podstawowego składnika w momencie podawania miejsca pochodzenia danego środka na opakowaniu, w sytuacji gdy oba te miejsca znajdują się w innym kraju;

7)

art. 60 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z dnia 9 października 2013 r. ustanawiające unijny kodeks celny (Dz.U.UE.L z dnia 10 października 2013 r.) w zw. z art. 2 ust. 3 rozporządzenia 1169/2011, poprzez ich błędne niezastosowanie i nieuznanie, iż słowo "polski" wskazuje na kraj pochodzenia produktu;

II.

naruszenia przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy:

1)

polegającym na zebraniu, rozpatrzeniu oraz dokonaniu przez Organ oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., w szczególności:

i.

poprzez zaniechanie dokonania ustaleń w zakresie statusu prawnego Spółki względem kontrolowanego produktu w szczególności w zakresie animus rem sibi habendi;

ii. zaniechanie zbadania czy tłuszcz roślinny posiada właściwości, które wskazują na lepszą jakość handlową, które uzasadniają użycie słowa "extra" w stosunku do produktu;

iii. zaniechanie zbadania praktyki rynkowej w zakresie używania słowa "extra" w nazwie fantazyjnej w kategorii tłuszcze, która jasno wskazuje na powszechnie użycie tego słowa przez innych producentów tłuszczy, w szczególności masła;

2) art. 8 § 1 k.p.a. i) poprzez dokonanie subiektywnych i nakierowanych na z góry przyjęte założenie, iż Skarżący jako podmiot wytwarzający gotowy produkt na zlecenie innego podmiotu jest odpowiedzialny za zapewnienie właściwej jakości produkowanego, podczas gdy Organ powinien zbadać relacje pomiędzy Skarżącą a "A" sp. z o.o. - podmiotem wprowadzającym kontrolowane produkty do obrotu, co zostało wskazane w oświadczeniu kierownika ds. jakości o tym, że Skarżący nie decyduje o rodzaju opakowania użytego do produkcji;

ii) poprzez dokonanie subiektywnych i nakierowanych na z góry przyjęte założenie oględzin, znajdujących wyraz w protokole kontroli będącym podstawą wydania zaleceń pokontrolnych, polegające na uwypukleniu jedynie elementu oznakowania produktów w postaci (...) i uznaniu, że brak słowa "mix" nie wskazuje konsumentowi na rodzaj środka spożywczego, przy jednoczesnym braku uwzględnia, że nazwa prawna - "(...)" podana jest w widoczny sposób, w jednym polu widzenia z deklarowaną masą netto z boku opakowania;

iii) naruszenie zasady proporcjonalności, polegające na nakazaniu Skarżącemu usunięcia naruszeń poprzez dokonanie zmian w oznakowaniu kontrolowanych produktów w terminie 60 dni od daty otrzymania zaleceń pokontrolnych, podczas gdy Organ winien był rozważyć i ewentualnie zastosować sankcje mniej dolegliwe dla Skarżącego sankcje i uwzględnić, że wprowadzanie zmian na opakowaniu jest procesem kosztownym i czasochłonnym, który trwa dłużej niż wyznaczone przez Organ 60 dni.

W związku z tymi zarzutami, wniesiono o uchylenie skarżonych zaleceń pokontrolnych w całości lub stwierdzenie ich bezskuteczności oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Odpowiadając na skargę, Organ wniósł o jej oddalenie. W jego przekonaniu, w myśl art. 3 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, obrót to czynności w rozumieniu art. 3 pkt 8 rozporządzenia, o którym mowa w pkt 2 rozporządzenia (WE) nr 178/2002. Tym samym, "obrót" (wprowadzanie na rynek) oznacza posiadanie żywności lub pasz w celu sprzedaży z uwzględnieniem oferowania do sprzedaży lub innej formy dysponowania, bezpłatnego lub nie oraz sprzedaż, dystrybucję i inne formy dysponowania. Jak wyartykułowano, definicja ta nie pokrywa się z własnością rzeczy jako warunkiem odpowiedzialności przedsiębiorcy. Poprzez określenie "inna forma dysponowania" prawodawca rozszerza zaś katalog możliwych sytuacji z którymi jest powiązana odpowiedzialność. Jest to zgodne intencją prawodawcy by każdy możliwy do wyodrębnienia proces postępowania z towarem - w drodze do konsumenta - czyli ostatecznego odbiorcy produktu był objęty jednolitym europejskim prawem żywnościowym oraz prawem krajowym. W przekonaniu Organu, w przedstawionej definicji wprowadzenia do obrotu mieści się zachowanie zrealizowane przez Spółkę. W związku z tym, zdaniem Inspektora, nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 3 pkt 8 rozporządzenia 178/2002.

Z kolei, odnosząc się do dalszych zarzutów Skarżącego, Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zwrócił uwagę na językowe znaczenie słowa "ekstra" - oznacza ono coś dodatkowego, osobnego, bardzo dobrego, atrakcyjnego. Dlatego w przekonaniu Organu, Spółka - poprzez użycie słowa "extra" - wskazała konsumentom wyjątkowe cechy swego produktu. Stało się tak, mimo że tłuszcz roślinny nie miał takich właściwości, o czym świadczą nawet oficjalne specyfikacje Skarżącego. Dlatego właśnie, miało miejsce wprowadzenie konsumentów w błąd. Przed takim zachowaniem prawodawca chroni zaś poprzez regulację prawną zawartą w rozporządzeniu 1169/2011.

Inspektor nie potwierdził też, artykułowanej w skardze, praktyki rynkowej dotyczącej produktowych tłuszczy, zgodnie z którą słowo "extra" często używane jako oznaczenie produktów. W jego przekonaniu, takie zachowanie nie ma charakteru powszechnego, a i Spółka nie wskazuje, skąd wywodzi swoje przekonanie o powszechności operowania określeniem "ekstra" dla opisania tłuszczu roślinnego. Inspektor wzmocnił przedstawioną argumentację, powołując orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 20 marca 2014 sygn. akt. VI SA/Wa 2621/13. Przyjęto w nim, że użycie słowa "extra" może być uznane za wprowadzające konsumenta w błąd.

Zdaniem organu, równie mylące jest operowanie w nazwie produktu słowem "polski". W ten sposób sugeruje się bowiem, że surowce zastosowane dla wytworzenia produktu są pochodzenia polskiego. Tymczasem, podczas kontroli ustalono, iż z importu pochodzą surowce użyte do produkcji miksu tłuszczowego (oleje, maślanka, tłuszcz mleczny, witaminy i aromat). Jednocześnie, organ wyartykułował, że przeciętny konsument nie ma możliwości prawnych, ani faktycznych zweryfikowania elementów oznakowania produktów w zakresie ich pochodzenia. Jedyną wskazówką, jaką się kieruje czyniąc ustalenia w tym zakresie jest natomiast nazwa produktu, a ta jest myląca w odniesieniu do wspomnianego tłuszczu roślinnego. Tym samym, produkt spełnia definicję artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego, zawartą w art. 3 pkt 10 lit. c ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.

Inspektor nie zgodził się też z zastrzeżeniami o charakterze proceduralnym, sformułowanymi w odpowiedzi na skargę. W jego ocenie, w żadnym razie nie nastąpiło naruszenie zasady proporcjonalności w części obligującej zaleceń pokontrolnych. Zgodnie z art. 7 rozporządzenia 178/2002, przyjęte środki powinny być proporcjonalne i nie bardziej restrykcyjne dla handlu niż jest to wymagane w celu zapewnienia wysokiego poziomu ochrony zdrowia określonego we Wspólnocie, z uwzględnieniem wykonalności technicznej i ekonomicznej oraz innych czynników uznawanych za stosowne w rozważanej sprawie. Jednocześnie, zwrócił on uwagę na to, że nie należy tworzyć faktów dokonanych, które miałyby charakter nieodwracalny z finansowego punktu widzenia. Dlatego, biorąc pod uwagę zawisłość sprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, uwzględniając stosowny wniosek Spółki, Organ postanowił wstrzymać wykonanie przedmiotowych zaleceń pokontrolnych w całości.

Dodatkowo, odpowiadając na skargę wskazano na to, że przedmiotem ustaleń Inspektora były relacje z kontrahentami Spółki, ale biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy przyjęto, że to Skarżący odpowiada za niewłaściwe znakowanie produktu. Jednocześnie, Organ kontroli odrzucił zarzut subiektywizmu i kierunkowości działania w toku kontroli. Tym samym, w jego ocenie, nie można mówić o uchybieniach procesowych, które miałyby mieć wpływ na ocenę zaistniałego stanu faktycznego w kategoriach prawa materialnego.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga jest nieuzasadniona i dlatego podlega oddaleniu. Odnosząc się do podniesionych w niej zarzutów, w pierwszej kolejności należy wskazać na prawną definicję wprowadzenia na rynek, sformułowaną w art. 3 pkt 8 rozporządzenia 178/2002. Zgodnie z nią, dla realizacji wspomnianego zachowania wystarczające jest samo posiadanie, nawet bez składania oferty potencjalnemu nabywcy, pod warunkiem intencjonalnego posiadania żywności czy pasz w celu przeniesienia tego posiadania. Znalazło to potwierdzenie w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24 listopada 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1610/10. Stwierdzono w nim, że właściwe rozumienie pojęcia "wprowadzenie do obrotu" to nie tylko pierwsza czynność producenta żywności, lecz również oferowanie jej do sprzedaży w tym posiadanie żywności oraz dysponowanie żywnością. W konsekwencji, wbrew językowemu brzmieniu definicji pojęcia "wprowadzanie do obrotu" (artykułowania w niej jedynie oferowania do sprzedaży żywności i paszy), ze względów celowościowych również oferowanie innych form dysponowania powinno wchodzić w zakres definicji wprowadzenia na rynek. Dlatego, jako wprowadzenie na rynek powinno się traktować moment przekazania produktu do procesu handlowego bądź posiadanie z intencją przekazania produktu do procesu handlowego (por. M. Zboralska (w:) B. Dziliński, M. Korzycka, M. Pietrzyk, P. Wojciechowski, M. Zboralska, A. Zieliński, Komentarz do rozporządzenia nr 178/2002 ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności, LEX/el., 2018 (komentarz do art. 3). Tę cechę spełniał Skarżący - posiadał on tłuszcz roślinny, a celem wytworzenia tego produktu oraz jego posiadania przez Stronę było przekazanie tłuszczu roślinnego do handlu. W konsekwencji, był on właściwym adresatem zaleceń pokontrolnych i w związku z ich sformułowaniem i skierowaniem do Spółki, nie sposób Organowi czynić zarzutów, ani o charakterze materialnoprawnym, ani procesowych.

Należy się zgodzić z zasygnalizowanym, szerokim ujmowaniem adresatów art. 3 pkt 8 rozporządzenia 178/2002. Do tego kręgu podmiotów niewątpliwie należy zaś Skarżący. W przekonaniu Sądu, skupienie odpowiedzialności za rzetelne informowanie konsumenta o właściwościach produktu (por. art. 7 ust. 1 rozporządzenia 1169/2011) na podmiocie który zlecił Stronie jego produkcję - abstrahując nawet od treści art. 3 pkt 8 rozporządzenia 178/2002 w jego rozumieniu akcentowanym zarówno w orzecznictwie sądowym, jak i w doktrynie - sprawiałoby, że w praktyce wspomniany wymóg byłby instytucją martwą. Samo oddzielenie podmiotu zlecającego produkcję od spółki wytwarzającej towar (które - co z całą mocą należy podkreślić, nie jest niczym nagannym) sprawiałoby, że ochrona nabywcy tłuszczu roślinnego (właściwe jego informowanie) stawałaby się fikcją. Nie sposób byłoby bowiem skontrolować produktu w podmiocie zlecającym wytworzenie towaru (bo ten fizycznie nie włada produktem), a jednocześnie okoliczność wytwarzania tłuszczu roślinnego przez Kontrolowanego na zamówienie innej spółki wykluczałoby interwencję Inspektora u podmiotu produkującego towar. W konsekwencji, państwo działające poprzez Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nie mogłoby wykonywać swojego prawnego obowiązku zapewniania rzetelnego, niewprowadzającego w błąd, informowania konsumenta co do właściwości środka spożywczego (por. art. 7 ust. 1 lit. a) rozporządzenia 1169/2011).

Nie ma też wątpliwości co do tego, że oznakowanie produktu wprowadza w błąd. Dotyczy to zarówno braku umieszczenia słowa "mix" na stronie głównej opakowania produktu, jak i posługiwania się w jego nazwie określeniem "extra" oraz występowania w niej terminu "polski". Zgodnie bowiem ze słownikiem języka polskiego, desygnatem słowa "extra" (czy "ekstra") jest "nadzwyczajny", "niezwykły", czy "najlepszy". Jeśli zaś produkt Skarżącego nie spełniał tych cech, operowanie w jego nazwie i umieszczanie na jego opakowaniu określenie "extra" może być mylące dla konsumenta.

To samo dotyczy określenia "polski", pojawiającego się w nazwie tłuszczu roślinnego. Tego rodzaju towar, w pierwszym wrażeniu nie kojarzy się z niczym zamorskim, czy egzotycznym. Tym samym, konsument nie jest w stanie wyobrazić sobie, że "polski" odnosi się wyłącznie do miejsca produkcji wyrobu, bo niemożliwe jest aby jego składniki pochodziły z Polski. Inaczej byłoby natomiast wówczas, gdyby z uwagi na charakter produktu, jego komponenty musiały być pozyskiwane z zagranicy (tak byłoby np. gdyby wytwarzano "polskie mleko kokosowe", czy "polski olej palmowy", albo "polski sok bananowy"). W przypadku tłuszczu roślinnego nabywca produktu opatrzonego określeniem "polski" nie jest więc w stanie rozeznać, że polski produkt został wytworzony z surowców zagranicznych. Zważywszy zaś na to, że na stronie głównej opakowania produktu, określeniu (...) nie towarzyszy słowo "mix", błędna ocena konsumenta co do charakteru nabywanego towaru może ulec pogłębieniu.

Dodatkowo, odwołując się do ostatniego z zarzutów materialnoprawnych zawartego w skardze, nie sposób ustalić, dlaczego wsparciem w ustaleniu pochodzenia towaru (tłuszczu roślinnego) miałby być art. 60 unijnego kodeksu celnego. Wspomniany przepis stanowi, że towar całkowicie uzyskany w danym kraju lub na danym terytorium uznawany jest za pochodzący z tego kraju lub terytorium (art. 60 ust. 1). Jeżeli zaś w produkcję towaru zaangażowane są więcej niż jeden kraj lub więcej niż jedno terytorium, uznaje się go za pochodzący z kraju lub terytorium, w którym towar ten został poddany ostatniemu istotnemu, ekonomicznie uzasadnionemu przetwarzaniu lub obróbce, w przedsiębiorstwie przystosowanym do tego celu, co spowodowało wytworzenie nowego produktu lub stanowiło istotny etap wytwarzania (art. 60 ust. 2).

O ile treść tego przepisu nie budzi wątpliwości, o tyle nie sposób zgodzić się z posiłkowaniem się nim dla ustalania pochodzenia towaru dla celów stosowania przepisów o jakości handlowej produktów rolno - spożywczych, czy przekazywania konsumentom informacji na temat żywności. Przeciwko takiemu zapatrywaniu przemawiają bowiem argumenty teoretycznoprawne (osadzone w zasadach wykładni przepisów i rozumieniu językowo tożsamych pojęć, wykorzystywanych w różnych aktach prawnych).

Odnosząc się do tych kwestii należy zauważyć, choć być może zabrzmi to jak truizm, że nie tylko w oddzielnych gałęziach prawa, ale i w poszczególnych aktach prawnych reguluje się rożną materię. Dzieje się tak, ponieważ normy prawne nawiązują do konkretnych, naturalnych stosunków społecznych i różny jest cel tej regulacji prawnej. Nie ulega wątpliwości, że uzasadnieniem dla unormowania zasad przekazywania konsumentom informacji na temat żywności jest ochrona interesów tych podmiotów jako nabywców towarów. Taki właśnie jest "punkt odniesienia" (naturalne stosunki społeczne oraz ratio legis) rozporządzenia 1169/2011.

Z kolei, uzasadnieniem dla istnienia unijnego kodeksu celnego jest regulowanie materii dostarczania dochodu publicznego z tytułu ceł do budżetu Unii Europejskiej (tylko 15% wpływów z ceł zasila budżety państw członkowskich UE). W tej sytuacji, nie sposób regulacji prawnej dotyczącej tej materii wykorzystywać podczas ustalania sytuacji prawnej konsumenta, który powinien być informowany o właściwościach nabywanych przez siebie produktów żywnościowych. Tym samym, brak jest uzasadnienia dla wdrażania swoistego "prawniczego eklektyzmu" i automatycznego stosowania definicji sformułowanych dla celów jednej dziedziny prawa podczas poszukiwania treści regulacji należącej do innej gałęzi prawa.

Przedstawione argumenty uzasadniają również niemożność podzielenia pierwszego z zarzutów procesowych Spółki, opartego na treści art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego (ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 - zwana dalej k.p.a.) oraz pierwszego i drugiego argumentu procesowego tego podmiotu, nawiązujących do treści art. 8 tej samej ustawy).

Jeżeli zaś chodzi o pozostałe zarzuty procesowe Kontrolowanego, należy wskazać, że Organ kontroli swoje przekonanie o braku szczególnych ("extra") właściwości tłuszczu roślinnego oparł na oficjalnych specyfikacjach tego towaru, formułowanych przez Skarżącego. Jednocześnie, warto zwrócić uwagę na fakt, że wyznaczony Spółce termin na usunięcie naruszeń poprzez dokonanie zmian w oznakowaniu kontrolowanego produktu nie narusza wymogu proporcjonalności. Wspomniany przedział czasu jest długi - 60 dniowy. Nie jest on też sankcją (dolegliwością), ale instrumentem ochrony praw konsumenta. Rozważając kwestie proporcjonalności zastosowanego środka należało zaś wyważyć racje zarówno Producenta, jak i nabywcy towaru, którego interesy są narażone na szwank błędnym oznakowaniem wyrobu. W przekonaniu Sądu, termin 60 dniowy jest właściwy, bo pozwala uwzględnić interesy Kontrolowanego i konsumenta.

W tym stanie rzeczy, Sąd oddalił skargę. Stało się tak na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.