Orzeczenia sądów
Opublikowano: www.nsa.gov.pl

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku
z dnia 14 czerwca 2007 r.
III SA/Gd 176/07

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Jacek Hyla.

Sędziowie: NSA Marek Gorski, WSA Arkadiusz Despot-Mładanowicz (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 czerwca 2007 r. sprawy ze skargi R. W. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia (...) nr (...) w przedmiocie choroby zawodowej

1.

uchyla zaskarżoną decyzję;

2.

zasądza od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego na rzecz skarżącego R. W. kwotę 257 (dwieście pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z dnia 7 lutego 2005 r. nr (...) Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny (...) utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego (...) z dnia 13 października 2004 r. nr (...), którą nie stwierdzono u R. W. choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu, gdyż stwierdzone obustronne upośledzenie słuchu typu odbiorczego nie przekracza 30 dB.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 19 października 2005 r., sygn. akt III SA/Gd 158/05 uchylił powyższe decyzje organów obu instancji.

W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że w związku z wszczęciem postępowania przed 2 września 2002 r. w sprawie zastosowanie mają przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych. Sąd stwierdził, że stopień utraty słuchu, jako przesłanka rozpoznania choroby zawodowej uszkodzenia słuchu, nie znajduje się w dyspozycji § 1, ani żadnym innym przepisie rozporządzenia z 18 listopada 1983 r., a tym bardziej w pkt 15 załącznika do tego rozporządzenia. Dla stwierdzenia czy występuje choroba zawodowa nie ma znaczenia jaki jest stopień utraty słuchu. Wobec tego Sąd uznał, że organy nie dokonały oceny czy stwierdzone u R. W. schorzenie pozostaje w związku przyczynowym z występującym w środowisku pracy hałasem. Sąd wskazał, że rozpoznając ponownie sprawę organy inspekcji dokładnie ustalą, czy rozpoznane u skarżącego schorzenie słuchu należy uznać za chorobę zawodową, a jeżeli nie to jakie są ku temu konkretne powody, znajdujące odzwierciedlenie w obowiązujących przepisach prawa, przy uwzględnieniu dyspozycji § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach.

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny (...) decyzją z dnia 5 marca 2007 r. nr (...) utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego (...) nr (...) z dnia 4 sierpnia 2006 r. o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u R. W., którą nie stwierdzono choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu.

W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podał, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny (...), wydając decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u R. W., oparł się na orzeczeniu lekarskim Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy z dnia 12 września 2003 r. wraz z uzupełnieniami oraz Instytutu Medycyny Pracy w Ł. nr (...) z dnia 21 grudnia 2003 r. wraz z uzupełnieniami, a także na wywiadzie środowiskowym z dnia 4 czerwca 2003 r. i z dnia 7 sierpnia 2003 r. z uzupełnieniem z dnia 14 maja 2004 r.

Organ stwierdził, że z wywiadów środowiskowych wynika, iż R. W. pracował w latach 1963-67 w Stoczni Marynarki Wojennej w G. na stanowisku tokarza. W latach 1967-1992 był zatrudniony jako tokarz, zegarmistrz i ślusarz narzędziowy w Zakładach Sprzętu Oświetleniowego "A" G. (obecnie "B" S.A. w G.). Od 1 kwietnia 1992 r. do 1 marca 2004 r. był pracownikiem "C" Spółki z o.o. Producent Śrub w C., zatrudnionym na stanowisku operator maszyn, ślusarz narzędziowy, tokarz-frezer. Wykonując pracę R. W. był narażony na hałas.

W orzeczeniu WOMP w G. z dnia 12 września 2003 r. rozpoznano u R. W. niedosłuch obustronny typu odbiorczego o wielkości średniej nie przekraczającej 30 dB, dlatego nie można rozpoznać choroby zawodowej. Orzeczeniem IMP w Ł. z dnia 31 grudnia 2003 r. rozpoznano u ww. obustronny ubytek słuchu typu odbiorczego małego stopnia. Wyjaśniono ponadto, że stwierdzony u zainteresowanego ubytek słuchu, ustalony na podstawie kompleksowych badań audiologicznych, nie wykazuje klinicznych cech uszkodzenia słuchu spowodowanego hałasem. Ubytek ten nie spełnia kryteriów diagnostyczno-orzeczniczych i nie upośledza społecznie wydolności słuchu.

W dalszej kolejności organ II instancji podał, że wystąpił do WOMP w G. o szczegółowe uzasadnienie, dlaczego u zainteresowanego nie można rozpoznać choroby zawodowej. W opinii uzupełniającej WOMP w G. wyjaśnił, iż mimo, że w wykazie chorób zawodowych wymienia się w poz. 15 uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu, bez podania wielkości ubytku słuchu wyrażonego w dB, nie oznacza to, że każdy ubytek słuchu należy kwalifikować jako chorobę. Metody i zasady ustalenia wielkości ubytków słuchu, a także kryteria diagnostyczne przy orzekaniu przedmiotowej sprawy określa wiedza medyczna. Ubytek słuchu od 0 do 30 dB jest zmniejszeniem zdolności słyszenia w granicach, w których nie występują żadne negatywne skutki zdrowotne, nie ma potrzeby leczenia, poprawiania zdolności słyszenia. Stan taki nie zaburza zdolności prawidłowego funkcjonowania organizmu i komunikowania się w życiu zawodowym i społecznym. W związku z tym brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u R. W.

Następnie organ podał, że IMP w Ł. w opinii z dnia 19 maja 2006 r. podtrzymał wcześniej wydane orzeczenie. Po ponownej analizie dokumentacji lekarskiej podano, że stwierdzony u R. W. ubytek słuchu typu odbiorczego małego stopnia nie wykazuje klinicznych cech uszkodzenia słuchu spowodowanego hałasem. Wśród przyczyn ubytku słuchu należy brać pod uwagę zaburzenia ukrwienia ucha wewnętrznego w przebiegu nadciśnienia tętniczego i zmian zwyrodnieniowych szyjnego odcinka kręgosłupa - schorzeń występujących u R. W.

Organ II instancji wskazał, iż w opinii z dnia 14 lipca 2006 r. WOMP w G. stwierdził, że orzeczenia wydane przez jednostki orzecznicze I i II instancji są zgodne. Niedosłuch odbiorczy niewielkiego stopnia nie ma cech klinicznego uszkodzenia słuchu, ponieważ nie upośledza możliwości komunikacyjnych badanego. Do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu konieczne jest spełnienie dwóch warunków:

-

narażenie na hałas powyżej 85 dB,

-

odpowiedni rodzaj niedosłuchu i jego wielkość, która w świetle badań medycznych stanowiłaby o klinicznym rozpoznaniu niedosłuchu jako jednostki chorobowej.

W przypadku R. W. spełniony został tylko jeden warunek, to znaczy narażenie. Natomiast nie zawsze i nie u wszystkich pracujących narażenie zawodowe prowadzi do powstania choroby.

W dalszej kolejności organ odwoławczy stwierdził, że fakt ustalenia granicy niedosłuchu (30 dB) określa wiedza medyczna (mimo, że jest to zawarte w Wytycznych Ministra Zdrowia, które nie są podstawą prawną). W przeciwnym wypadku każdy człowiek pracujący w przemyśle musiałby mieć stwierdzoną chorobę zawodową. Jak wynika z badań statystycznych, każdy człowiek w wieku poprodukcyjnym ma słuch słabszy niż przed podjęciem zatrudnienia. Jest to związane z fizjologicznym starzeniem się organizmu, a więc także narządu słuchu. Wielkość fizjologicznego ubytku słuchu ściśle określają tabele opracowane oddzielnie dla kobiet i mężczyzn. Ponadto na zwiększenie ubytku słuchu związanego ze starzeniem się organizmu wpływa niewątpliwie postępujący proces urbanizacji (poziom dźwięku przy ruchliwych ulicach w centrum miast zbliżony jest do hałasu występującego w przemyśle, a także niejednokrotnie go przekracza). Poza tym przyczyn ubytku słuchu należy doszukiwać się w wielu chorobach, które występują w społeczeństwie z dużą częstotliwością. Są to np. zmiany zwyrodnieniowe szyjnego odcinka kręgosłupa, które powodują ucisk na naczynia krwionośne dostarczające krew do głowy (również narządu słuchu), co powoduje zaburzenia ukrwienia tego narządu. Również nadciśnienie tętnicze powoduje takie zaburzenia. Organ nadmienił, że 20% społeczeństwa cierpi na nadciśnienie tętnicze nie wiedząc o tym.

W dalszej kolejności organ podał, że w opinii IMP w Ł. z dnia 23 października 2006 r. stwierdzono, iż ubytek słuchu wywołany działaniem hałasu cechuje się postępującym upośledzeniem słuchu, osiągającym maksimum pod postacią znacznego ubytku słuchu powodującego zaburzenia zrozumiałości mowy po ok. 15-20 latach ekspozycji. U R. W. nie stwierdzono opisanego wyżej przebiegu niedosłuchu. Przeciwnie w dokumentacji badań okresowych nie ma zapisów wskazujących na jego powstanie w ciągu zatrudnienia. Pierwsza informacja o przeciwwskazaniu do pracy w hałasie nosi datę 29 lutego 2000 r. Pan W. pracował zawodowo od 1963 r., uszkodzenie słuchu spowodowane hałasem ujawniłoby się dużo wcześniej.

Natomiast w opinii WOMP w G. z dnia 31 stycznia 2007 r. odniesiono się do zaświadczeń lekarskich przesłanych przez R. W. i stwierdzono, że oba zaświadczenia zostały wydane przez lekarzy nie spełniających wymagań kwalifikacyjnych określonych w przepisach w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do wykonywania orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych i nie zatrudnionych w jednostkach orzeczniczych. W tych okolicznościach zaświadczenia te nie mają żadnego znaczenia w rozpatrywanej sprawie, gdyż właściwymi do orzekania w sprawach chorób zawodowych są lekarze spełniający odpowiednie wymagania kwalifikacyjne. Występujący u R. W. obustronny ubytek słuchu małego stopnia nie wykazuje związku przyczynowego z narażeniem na hałas w okresie zatrudnienia. Zdaniem WOMP w G. za przyczynę ubytku słuchu należy przyjąć proces starzenia się narządu słuchu oraz niedokrwienie ucha wewnętrznego spowodowane nadciśnieniem tętniczym. Stwierdzenie p. W., że nie chorował na nadciśnienie tętnicze należy rozumieć, że wcześniej nie postawiono u niego rozpoznania choroby nadciśnieniowej, co nie jest równoznaczne z brakiem choroby. Jak wynika z dokumentacji medycznej sprawy w dniu 3 grudnia 2003 r. pomiar ciśnienia u p. W. wykazał: RR: 160/110. Zatem wbrew jego twierdzeniom proces choroby związany z nadciśnieniem tętniczym trwał, co nie pozostawało bez wpływu na stwierdzony niedosłuch. Nadto zdaniem WOMP w G. lekarz neurolog nie może wypowiadać się co do niedosłuchu. Uprawnienia do diagnozowania słuchu ma wyłącznie laryngolog, zatem zaświadczenie neurologa nie ma znaczenia w sprawie. Natomiast odpowiadając na pytanie, czy ubytek słuchu stwierdzony u R. W. wykazuje kliniczne cechy uszkodzenia słuchu spowodowanego hałasem stwierdzono, że nie ze względu na brak związku przyczynowego pomiędzy występującą chorobą a hałasem w środowisku pracy. WOMP podał, że nie ustala pozazawodowych przyczyn niedosłuchu, jednakże w tym przypadku nie można wykluczyć ubytku słuchu spowodowanego procesem starzenia narządu słuchu, niedokrwieniem ucha wewnętrznego spowodowanego nadciśnieniem tętniczym i zaawansowanymi zmianami zwyrodnieniowymi kręgosłupa szyjnego stwierdzonymi u skarżącego.

W skardze na powyższą decyzję wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku R. W. zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które w istotny sposób wpłynęły na wynik sprawy, a w szczególności niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy (art. 7 k.p.a.) spowodowane niedopełnieniem wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego (art. 77 § 1, art. 80 k.p.a.).

W uzasadnieniu skarżący, powołując się na wyrok Wojewódzkiego Sądu administracyjnego w Gdańsku z dnia 19 października 2005 r., sygn. akt III SA/Gd 158/05 - uchylający poprzednio wydane decyzje w sprawie, podał, że dla stwierdzenia występowania choroby zawodowej nie ma znaczenia jaki jest stopień utraty słuchu. Powołując się na orzecznictwo ukształtowane na gruncie, mającego zastosowanie w rozpatrywanej sprawie, rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych skarżący wskazał, że w przypadku pozytywnego ustalenia, iż stwierdzona u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie oraz praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie.

Skarżący stwierdził, że fakt nie odnotowania w trakcie zatrudnienia dolegliwości związanych ze słuchem nie może stanowić podstawy stwierdzenia braku związku przyczynowego z narażeniem na hałas w okresie zatrudnienia w latach 1963-2004. Jednocześnie skarżący podał, że nie zgadza się z domniemaniami, iż przyczyną ubytku słuchu może być nadciśnienie, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego. Jego zdaniem na podstawie jednostkowego badania w dniu 3 grudnia 2003 r. nie można wywodzić, że występuje u niego nadciśnienie tętnicze i to ten czynnik między innymi spowodował uszkodzenie słuchu.

Nadto skarżący stwierdził, że enigmatyczne stwierdzenie, iż za przyczynę ubytku słuchu należy przyjąć proces starzenia się narządu słuchu można odnieść do każdego człowieka pracującego w hałasie i uzasadniać, że jego schorzenia nie pozostają w związku z warunkami pracy.

Zdaniem skarżącego powinien on zostać ponownie poddany badaniom i w sprawie należy zasięgnąć opinii innej jednostki orzeczniczej.

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny (...) w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga jako zasadna zasługuje na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z art. 153 p.p.s.a. Sąd rozstrzygający sprawę związany był oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania, zawartymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 19 października 2005 r., sygn. akt III SA/Gd 158/05.

W powyższym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że organy nie dokonały oceny czy stwierdzone u skarżącego schorzenie pozostaje w związku przyczynowym z występującym w środowisku pracy hałasem. Rozpoznając sprawę ponownie organy miały za zadanie dokładnie ustalić, czy rozpoznane u skarżącego schorzenie słuchu należy uznać za chorobę zawodową, a jeżeli nie, to jakie są ku temu konkretne powody, znajdujące odzwierciedlenie w przepisach prawa.

Jedynie dla przypomnienia należy wskazać, że w związku ze wszczęciem postępowania administracyjnego przed dniem 3 września 2002 r. zastosowanie w sprawie ma rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.) - ( § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115)).

Na wstępie należy zauważyć, iż zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych inspektora sanitarnego prowadzącego postępowanie administracyjne w takiej sprawie obowiązują wszystkie reguły przewidziane w kodeksie postępowania administracyjnego. W szczególności dotyczy to obowiązku zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sprawie (por. wyrok NSA z dnia 15 marca 1994 r., SA/Wr 147/94, Prok. i Pr 1995/2/53).

W rozpatrywanej sprawie poza sporem pozostaje okoliczność, że skarżący pracował w warunkach narażenia na hałas. Nadto u skarżącego rozpoznano niedosłuch odbiorczy, który jest charakterystyczny dla uszkodzenia słuchu na tle zawodowym.

Wykaz chorób zawodowych stanowiący załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych wymienia w pkt 15 uszkodzenie słuchu wywołane hałasem. W odróżnieniu od obecnie obowiązujących regulacji w tym zakresie, rozporządzenie nie określało stopnia uszkodzenia słuchu, ani okresu, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia narażenia zawodowego (por. pkt 21 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r.).

Należy mieć na uwadze, że - zgodnie z § 1 ust. 1 rozporządzenia z dnia 18 listopada 1983 r. - przesłankami stwierdzenia choroby zawodowej jest: występowanie w środowisku pracy czynników szkodliwych dla zdrowia; zdiagnozowanie schorzenia określonego w wykazie chorób zawodowych przez uprawnione jednostki medyczne oraz istnienie związku przyczynowego między schorzeniem a warunkami pracy. Zatem w przypadku pozytywnego ustalenia, że stwierdzona u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych i praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie, istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 1999 r., III RN 110/98, Prok. i Pr. 1999/7-8/56). Domniemanie to ma charakter wzruszalny i może być obalone dowodem przeciwnym wówczas, gdy organ wykaże, że mimo tego, iż praca była wykonywana w warunkach narażających na powstanie choroby zawodowej, to jednak została ona spowodowana przyczynami, które nie pozostają w związku z pracą, lub że czynniki szkodliwe występujące w środowisku pracy nie mogły wywołać rozpoznanego u pracownika schorzenia.

W ocenie Sądu ponownie rozpatrując sprawę organy administracji nie wykazały, że rozpoznany u skarżącego niedosłuch typu odbiorczego, mimo wykonywania przez niego pracy w narażeniu na hałas, został spowodowany przyczynami nie pozostającymi w związku z pracą. Zebrane w toku ponownego postępowania opinie uzupełniające Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. oraz Instytutu Medycyny Pracy w Ł. nie mogą stanowić dowodu skutkującego obaleniem powyższego domniemania.

Po pierwsze w dalszym ciągu obie jednostki orzecznicze nawiązują do wielkości niedosłuchu, stanowiącej w świetle badań medycznych o klinicznym rozpoznaniu niedosłuchu jako jednostki chorobowej (orzeczenie IMP w Ł. z dnia 19 maja 2006 r. oraz z dnia 30 października 2006 r., orzeczenie WOMP w G. z dnia 14 lipca 2006 r.). Tak więc punktem wyjścia każdej kolejnej opinii jest to samo założenie, przyjęte w pierwszych orzeczeniach, że niedosłuch odbiorczy nie przekraczający 30 dB nie jest chorobą, gdyż nie spełnia kryteriów diagnostycznych. Tymczasem, co wyraźnie zaznaczył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 19 października 2005 r., brak jest podstaw prawnych, aby na gruncie rozporządzenia z dnia 18 listopada 1983 r. z prawnego pojęcia choroby zawodowej eliminować "uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu" ze względu na stopień uszkodzenia słuchu. Mimo tego organy inspekcji sanitarnej, wskazując wyłącznie na podejście kliniczne, w dalszym ciągu pomijają prawne pojęcie uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu i akcentują, opierając się na nie wnoszących nic nowego do sprawy uzupełnieniach orzeczeń lekarskich, które w dalszym ciągu kładą główny nacisk na stopień utraty słuchu.

Po drugie uzyskane przez organy opinie uzupełniające zawierają praktycznie gołosłowne stwierdzenia o braku związku przyczynowego między warunkami pracy a stwierdzonym u skarżącego niedosłuchem typu odbiorczego. Należy stwierdzić, że skarżący pracował do 1 marca 2004 r. Jak wynika ze znajdującej się w aktach administracyjnych kserokopii dokumentacji lekarskiej skarżącego, zapis dotyczący pogorszenia się słuchu datowany jest na 31 sierpnia 1999 r. Natomiast w 2002 r. skarżący został przeniesiony do pracy w narzędziowni z uwagi na orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniach pracy w hałasie (pismo z 24 listopada 2006 r. - k. 68 akt administracyjnych). Dlatego brak jest podstaw uzasadniających twierdzenie, że brak jest związku przyczynowego między warunkami pracy a rozpoznanym niedosłuchem z uwagi na brak zapisów wskazujących na postępujące upośledzenie słuchu w okresie zatrudnienia, aż do znacznego ubytku słuchu włącznie. Jednakże, zdaniem Sądu, skoro mające zastosowanie w sprawie przepisy rozporządzenia z dnia 18 listopada 1983 r. nie uprawniają do wyeliminowania z prawnego pojęcie choroby zawodowej "uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu" ze względu na stopień uszkodzenia słuchu, to również sam przebieg niedosłuchu w okresie zatrudnienia nie może zostać uznany za decydujący o istnieniu związku przyczynowego między pracą w narażeniu na hałas a rozpoznany niedosłuchem typu odbiorczego.

W ocenie Sądu jednorazowe badanie ciśnienia tętniczego przeprowadzone u skarżącego (RR:160/110) w żadnym wypadku nie uprawnia do stwierdzenia, że cierpi on na nadciśnienie tętnicze, które należy przyjąć za przyczynę ubytku słuchu. Na podstawie jednorazowego pomiaru ciśnienia tętniczego nie można twierdzić o istnieniu choroby nadciśnieniowej. Natomiast rozważania organu odwoławczego dotyczące kwestii statystycznych jaki odsetek społeczeństwa ma świadomość, iż cierpi na tego typu chorobę, nie mają żadnego znaczenia przy rozstrzyganiu konkretnej, indywidualnej sprawy. Tak samo stwierdzenie o wpływie schorzenia neurologicznego, jak i procesu starzenia się organizmu na stan narządu słuchu jest enigmatyczne, zbyt ogólnikowe i w żadnym wypadku nie stanowi podstawy uzasadniającej obalenie domniemania wprowadzonego w § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r.

Zdaniem Sądu organy inspekcji sanitarnej w dalszym ciągu nie zebrały materiału dowodowego pozwalającego na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy, a tym samym nie wykonały w sposób prawidłowy wytycznych zamieszczonym w wyroku WSA w Gdańsku z dnia 19 października 2005 r.

Wskazać należy, że orzekając o chorobie zawodowej organ inspekcji sanitarnej nie może zapominać, iż opinia placówki naukowej, co do rozpoznania choroby zawodowej, jest środkiem dowodowym w rozumieniu art. 75 k.p.a. w związku z art. 84 k.p.a. Bez tej opinii bądź sprzecznie z nią organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Jednakże nie zwalnia to organu od oceny opinii stosownie do art. 80 k.p.a. Organ ma bowiem kontrolować, czy wydana opinia wyjaśniła istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności wymagające wiadomości specjalnych. W przypadku, kiedy opinia nie wyjaśnia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy organ zobowiązany jest wezwać biegłych do uzupełnienia opinii w kierunku przez siebie wskazanym bądź z urzędu zasięgnąć opinii innej placówki naukowej służby zdrowia. W rozpatrywanej sprawie organ natomiast przyjął, jak to wyżej wskazano, opinie i ich uzupełnienia, które w dalszym ciągu nie pozwalały na jednoznaczne rozstrzygnięcie sprawy.

Należy mieć na względzie, iż istotne dla rozstrzygnięcia czy niedosłuch typu odbiorczego rozpoznany u skarżącego stanowi chorobę zawodową jest udzielenie odpowiedzi na pytanie czy to uszkodzenie słuchu zostało wywołane działaniem hałasu, występującego w jego środowisku pracy czy jest to wyłącznie fizjologiczne uszkodzenie słuchu związane ze starzeniem się organizmu lub też czy jest ono wynikiem innego schorzenia. Opinia medyczna w tym zakresie musi być jednakże szczegółowa i w sposób wszechstronny i przekonujący wyjaśniać wszystkie wątpliwości.

Wobec powyższego należy stwierdzić, że organ wydający zaskarżoną decyzję nie zebrał i nie rozpatrzyły w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, czym naruszył art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

W celu rzetelnego wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy rzeczą organu inspekcji sanitarnej będzie zasięgnięcie opinii innej placówki naukowej służby zdrowia, uprawnionej do orzekania w zakresie chorób zawodowych, która w sposób wszechstronny i wyczerpujący rozważy etiologię rozpoznanego u skarżącego niedosłuchu.

Mając powyższe na względzie Sąd na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

O kosztach orzeczono w oparciu o art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 1 lit.c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).

Sąd nie zawarł w wyroku rozstrzygnięcia opartego na podstawie art. 152 p.p.s.a., określającego, czy i w jakim zakresie zaskarżona decyzja nie może być wykonana. Rozstrzygnięcie takie jest bowiem, zdaniem Sądu, obligatoryjne tylko wówczas, gdy zaskarżona decyzja nadaje się ze swej istoty do wykonania. Decyzja odmawiająca stwierdzenia choroby zawodowej nie nadaje się do wykonania i w związku z tym zbędne było orzekanie w tym zakresie.