III Rw 1805/30 - Orzeczenie Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSP 1931/9/419

Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 1931 r. III Rw 1805/30

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia Dr. Wł. Dbałowski.

Sędziowie: M. Grabowski (referent), Dr. T. Hobler.

Prokurator: St. Staszewski.

Sentencja

W sprawie Walerji K. przeciw Zdzisławowi K. o alimenta. Sąd Najwyższy wskutek rewizji obu stron na posiedzeniu niejawnem postanowił:

nie uwzględnić rewizji.

Uzasadnienie faktyczne

Pozwany powołuje się na przyczyny rewizyjne z § 503 I. 3 i 4 p.c., jednak pierwszej z nich nie wywodzi według ustawy, gdyż nie podaje, które konkretne przesłanki ustaleń faktycznych wyroku Sądu Apelacyjnego są sprzeczne z aktami, a druga nie jest usprawiedliwiona.

Pozwany chcąc wykazać, że w czasie otrzymania rozwodu (25 marca 1921 r.) był obywatelem sowieckim, winien był przedstawić sądowi procesowemu zaświadczenie właściwej władzy sowieckiej o takiem swojem obywatelstwie. Pozwany temu obowiązkowi nie uczynił zadosyć. Za takie poświadczenie nie może w szczególności służyć pismo służby ruchu permskich kolei żelaznych z dnia 3 grudnia 1921 r. Nr 2/99779, które żadnej wzmianki o obywatelstwie sowieckiem pozwanego nie zawiera. Takiejże wzmianki brak także w świadectwie rozwodowem, wystawionem przez sędziego ludowego II ucz.m. Jekaterynburga z dnia 29 marca 1921 r. Nr 487. Przedstawiony wreszcie przez pozwanego paszport bezterminowy, wydany przez Komisarjat policji warszawskiej I dzielnicy, z natury rzeczy - jako pochodzący od władzy niesowieckiej - nie nadaje się do stwierdzenia obywatelstwa sowieckiego. Pozwany nie podał także w toku sporu, za jakim paszportem wrócił z Rosji sowieckiej do kraju, a zwłaszcza czy wrócił za paszportem sowieckim lub czy został z obywatelstwa sowieckiego zwolniony, jeżeli poprzednio to jego obywatelstwo było przez władzę sowiecką uznane.

Wywody pozwanego, jakoby mu na zasadzie przepisów traktatu ryskiego służyło obywatelstwo sowieckie, nie mogą być brane pod rozwagę, gdyż sądy powszechne Rzeczypospolitej nie są powołane do rozpoznawania spraw o prawo do obywatelstwa sowieckiego.

Badania na temat posiadania przez pozwanego obywatelstwa sowieckiego są jednak w danej sprawie zbędne, gdyż rozwód, orzeczony przez władzę sowiecką, nie miałby nawet wówczas mocy prawnej przeciwko powódce, gdyby pozwany w czasie uzyskania rozwodu był obywatelem sowieckim. Nie wykazał bowiem pozwany, aby także powódka była w owym czasie obywatelką sowiecką. Przeciwnie w rewizji sam wywodzi, że powódka opuściła go już w roku 1911, niespornem zaś jest, że powódka jeszcze przed rokiem 1921 - t.j. przed wejściem w moc traktatu ryskiego - powróciła na ziemie, wchodzące obecnie w skład Rzeczypospolitej Polskiej, wobec czego w myśl przepisów p. 4 art. VI Traktatu Pokoju między Polską a Rosją i Ukrainą podpisany w Rydze dnia 18 marca 1921 r. (Dz. U. z 1921 r. Nr 49, poz. 300) sprawa jej obywatelstwa jest niezawisła od sprawy obywatelstwa jej męża. Nie będąc zaś obywatelką sowiecką nie podlega ona w sprawach rozwodowych jurysdykcji sądów sowieckich.

Jurysdykcji tej i zastosowania przeciwko powódce prawa sowieckiego nie uzasadniają zwłaszcza przepisy art. 17 Prawa prywatnego międzynarodowego (ustawa z dnia 2 sierpnia 1926 r. Dz. U. z 1926 r. Nr 101, poz. 581), gdyż według tego artykułu właściwe są władze i prawo państwa, do którego małżonkowie należeli wspólnie w ostatnim czasie. Jest to w danym wypadku prawo rosyjskie, gdyż strony w czasie rozejścia 'się do imperjum rosyjskiego należały wspólnie, nie zaś prawo sowieckie, któremu tylko pozwany podlegał, nigdy zaś powódka. Przedłożone sowieckie orzeczenie rozwodowe nie powołuje się wcale na przepisy prawa rosyjskiego (tomu X Zwodu praw).

Pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Rad nie została dotychczas zawarta jakakolwiek konwencja w sprawie wzajemnego uznania orzeczeń rozwodowych jednego państwa przez drugie państwo, Rzeczpospolita Polska nie ma więc umownego obowiązku prawnego do uznawania orzeczeń sądów sowieckich, dotyczących rozwodów, w sprawach, w których choćby tylko jedna ze stron, jak w danym wypadku, jest bezspornie obywatelką polską, chociażby orzeczenie sądu sowieckiego odpowiadało prawu, obowiązującemu w miejscu wydania orzeczenia.

Również przepisy Konwencji haskiej o uregulowaniu kolizyj ustawodawstw i jurysdykcji w zakresie rozwodu i rozłączenia co do stołu i łoża (Dz. U. z 1929 r. Nr 80, poz. 595) nawet, gdyby miały w sprawie niniejszej zastosowanie, - co jednak wskutek nieprzystąpienia Z. S. R. R. do tej konwencji nie ma miejsca - nie uzasadniałyby uznania wyrzeczonego rozwodu, gdyż nie wykazano, aby przy wydaniu orzeczenia rozwodowego zastosowano się do przepisów art. 7 konwencji o orzeczeniach zaocznych.

Z tych zasad odmówienie przez Sąd Apelacyjny orzeczeniu rozwodowemu skutków prawnych w Rzeczypospolitej Polskiej nie może być uznane za błędne pod względem prawnym, chociaż motywy tej odmowy nie są pod każdym względem niewadliwe (n.p. co do rozróżniania obywatelstwa materjalnego i formalnego).

Obojętne jest więc dla wyniku sprawy ustalenie, czy pozwany miał już w czasie uzyskania rozwodu zamiar obejścia polskich przepisów ustawowych i czy w tym zamiarze zaniechał dokonania opcji, na rzecz obywatelstwa polskiego. Dlatego nie zachodzi oparta na rzekomej sprzeczności tych ustaleń z aktami przyczyna rewizyjna z § 503 I. 3 p.c.