III R 413/30 - Orzeczenie Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: Zb. Orz. 1930/278

Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 23 grudnia 1930 r. III R 413/30

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia Dr. Wł. Dbałowski.

Sędziowie: Dr. T. Bresiewicz (referent), M. Stefko.

Prokurator: Dr. T. Wisłocki.

Sentencja

W sprawie spadkowej po bł.p. Jakóbie H. Sąd Okręgowy w Tarnopolu w sprawie spadkowej po bł.p. Jakóbie H. wydał dnia 22 sierpnia 1929 r. A I 1/25 następującą uchwałę:

I. Przewód spadkowy wdraża się na podstawie dziedziczenia testamentowego.

II. Oświadczenie się do spadku przez Rachelę A., Feigę H., Bruchę L. i Mojżesza H. przyjmuje się do wiadomości sądu.

III. Spadkobiercom, w ustępie II wymienionym, poleca się, by do dni 30 po prawomocności niniejszej uchwały wykazali, że wykonali lub zabezpieczyli zapis uczyniony przez spadkodawcę w ustępie VIII testamentu z dnia 16 grudnia 1921 r., a to pod rygorem skutków prawnych.

IV. Po prawomocności niniejszej uchwały oddaje się zarząd spadku spadkobierczyniom Feidze H. i Racheli A. stosownie do treści rozporządzenia ostatniej woli z dnia 16 grudnia 1921 r.

Sąd Apelacyjny we Lwowie wskutek rekursu Prokuratorji Generalnej Rz. P., Odział we Lwowie, działającej imieniem Skarbu Państwa, uchwałą z dnia 8 stycznia 1930 r. II R 541/29 postanowił:

Uchyla się ustęp I zaskarżonej uchwały, którym wdrożono postępowanie spadkowe na podstawie testamentu spadkodawcy i orzeka się, że się pomija zdziałane przez spadkodawcę pisemne rozporządzenie ostatniej woli z daty Wiedeń 16 grudnia 1921 r.

Zmienia się ustęp II zaskarżonej uchwały, którym przyjęto oświadczenie się do spadku, złożone przez Rachelę A., Feigę H., Bruchę L. i Mojżesza H., w ten sposób, że się odrzuca powyższe oświadczenie się do spadku.

Uchyla się dalsze ustępy zaskarżonej uchwały.

Poleca się Sądowi spadkowemu, aby ustanowił kuratora dla majątku spadkowego, znajdującego się w Państwie Polskiem, i jemu oddał zarząd tego majątku, oraz aby wdrożył postępowanie edyktalne z § 128 pat. niesp.

Sąd Najwyższy wskutek rekursu rewizyjnego Racheli A., Feigi H., Bruchy L. i Mojżesza H, na posiedzeniu niejawnem postanowił:

uwzględnić rekursy, uchylić zaskarżoną uchwałę i przywrócić do mocy prawnej uchwałę Sądu Okręgowego w Tarnopolu z dnia 22 sierpnia 1929 r. A 1/25.

Uzasadnienie faktyczne

I. O ile wywody rekursów zwracają się przeciwko dopuszczalności wnoszenia środków prawnych przez Prokuratorję Generalną w przewodzie spadkowym, to w tym kierunku należy je odesłać do uzasadnienia uchwały Sądu Apelacyjnego z dnia 30 listopada 1927 r. R II 732-737/27, którą rozstrzygnięto już prawomocnie to pytanie, a zarazem wskazać na przepis § 760 u.c., z którego wynika, że Skarb Państwa, stojąc w zasadzie na równi z innymi dziedzicami, jest też uprawniony do brania udziału w przewodzie spadkowym celem strzeżenia interesów prawnych, tym przepisem przewidzianych.

II. Natomiast nie można odmówić słuszności wywodom rekursowym, skierowanym przeciw poglądowi prawnemu zaskarżonej uchwały co do pytania, czy testament po bł.p. Jakóbie H. z dnia 16 grudnia 1921 r. co do swej zewnętrznej formy odpowiada wymogom ustawowym.

Sąd I instancji stwierdził z odpisów oryginału testamentu, że podpis trzeciego świadka na tym testamencie jest nieczytelny i dopiero po wymienieniu nazwiska tego świadka sprawdził z oryginałem właściwe brzmienie nazwiska "Wolfang R." W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny, nie mając przed sobą oryginału testamentu, nie mógł podawać w wątpliwość tożsamości brzmienia podpisu z nazwiskiem tego świadka, ani też Sąd I instancji nie miał potrzeby przesłuchiwać tego świadka na brzmienie jego podpisu, skoro okoliczność tę naocznie z oryginałem testamentu stwierdził, jako niewątpliwą.

Okoliczność, że Sąd I instancji przy pierwszem zetknięciu się z oryginałem nie mógł odczytać nazwiska świadka, nie daje podstawy do traktowania tego podpisu, jako znaku odręcznego, gdyż ustawa wymaga jedynie podpisu świadków dla stwierdzenia identyczności danego rozporządzenia ostatniej woli. Pozatem sąd spadkowy nie jest powołany do badania autentyczności podpisów, lecz ma obowiązek jedynie przestrzegać, by przedłożony mu dokument, jako testament odpowiadał co do swej treści i formy zewnętrznej wymogom ustawy (§ 579 u.c., § 123, 124 pat. niesp.)

Podniesione w tym kierunku zarzuty stron może rozstrzygnąć jedynie sąd procesowy, a nie sąd spadkowy (§ 126 pat. niesp.).

Skoro zatem w danym wypadku Sąd I instancji nie dostrzegł sam żadnej wadliwości przedłożonego mu rozporządzenia ostatniej woli pod względem treści i formy zewnętrznej, przeto, zupełnie słusznie, uznając je za testament, przyjął na tej podstawie oświadczenie do spadku (§ 123 pat. niesp.), gdyż przyjęcie deklaracyj spadkowych, chociażby na podstawie wątpliwego tytułu, nie przesądza jeszcze wcale pytania co do ważności danego tytułu dziedziczenia.

III. Błędne jest również zapatrywanie zaskarżonej uchwały, jakoby zdolność testowania i dziedziczenia testamentowego lub ustawowego cudzoziemców względem nieruchomości, położonych w Państwie Polskiem, zależna była od wykazania, czy w państwie, do którego należą testator oraz spadkobiercy, istnieją przepisy prawne, gwarantujące takież prawa obywatelom Państwa Polskiego.

Ze stanowiska przepisów ustawy dzielnicowej (austrjackiej) podstawą międzynarodowego prawa spadkowego są przepisy § 300 u.c. i § 21 i 22 pat. niesp. w stosunku do których przepis § 33 u.c. ma tylko znaczenie ogólne. Ten ostatni przepis ma na myśli wzajemność wyłącznie formalną, a mianowicie, czy dane Państwo, do którego należy cudzoziemiec, nie traktuje pod względem prawa, o które chodzi, obywateli polskich inaczej od obywateli własnych.

W danym wypadku stwierdzono, że tak spadkodawca jak i spadkobiercy przeważnie są cudzoziemcami, pochodzącymi z byłej Rosji, którzy z wyjątkiem Feigi H., a możliwie i Mojżesza H., nie nabyli dotychczas obywatelstwa innego Państwa. Chociażby jednak spadkodawcę i spadkobierców można uważać za obywateli rosyjskich, to i w tym wypadku pozbawianie emigrantów rosyjsko-sowieckich prawa testowania i nabywania w drodze spadku nieruchomości tu położonych, mogłoby mieć miejsce jedynie tylko w drodze odwetu, opartego na podstawie osobnych tego rodzaju ustaw. Takich ustaw w Państwie Polskiem nie tylko dotychczas nie wydano, lecz przeciwnie, przyznając nawet cudzoziemcom warunkowe prawo nabywania nieruchomości w ustawie z dnia 24 marca 1920 r. (Dz. U. z 1920 r. Nr 31, poz. 178), wyraźnie w art. 8 cyt. ustawy zaznaczono, że ograniczenie to nie dotyczy przeniesienia własności nieruchomości w drodze dziedziczenia. To samo postanowienie znajduje się również w § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 sierpnia 1930 r. (Dz. U. z 1930 r. Nr 60, poz. 484), które stosuje w stosunku do Związku Sowietów odwet materjalno-prawny.

Byłoby zresztą oczywistą niekonsekwencją odmawiać emigrantom poddanym rosyjskim prawa testowania i zdolności dziedziczenia nieruchomości tu położonych, skoro nieruchomości te ani nie uległy konfiskacie na rzecz Państwa, ani żadna ustawa nie ograniczyła poddanych rosyjskich w swobodnem, właścicielskiem rozporządzaniu temi nieruchomościami aktami inter vivos.

Z tych przyczyn należało w uwzględnieniu uzasadnionych rekursów przywrócić do mocy prawnej uchwałę Sądu I instancji.