Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNKW 1974/3/52

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 19 września 1973 r.
III KR 114/73

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia J. Dankowski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Cieślak, dr K. Mioduski.

Prokurator Prokuratury Generalnej: C. Marysz.

Sentencja

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Stanisława S. i Stanisława N., oskarżonych z art. 240 pkt 1 k.k. w związku z art. 239 § 1 k.k. i innych, z powodu rewizji wniesionej przez prokuratora co do obu oskarżonych i przez obrońcę oskarżonego Stanisława S. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 15 stycznia 1973 r.

I) uchylił zaskarżony wyrok w części uniewinniającej oskarżonych Stanisława S. i Stanisława N. i w tym zakresie sprawę przekazał do ponownego rozpoznania;

II) co do oskarżonego Stanisława S. ponadto:

1) uchylił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze łącznej oraz w części skazującej z art. 246 § 2 k.k. (pkt II) i w tej ostatniej części postępowanie karne umorzył na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151);

2) zmienił tenże wyrok w części skazującej z art. 200 § 1 k.k. przez to, że zamiast czynu przypisanego oskarżonemu w pkt I zaskarżonego wyroku uznał oskarżonego za winnego tego, iż:

a) w dniu 31 lipca 1967 r., jako dyrektor Wojewódzkiego Zjednoczenia Przedsiębiorstw Mechanizacji Rolnictwa w S., działał na szkodę dobra społecznego w ten sposób, że bezprawnie wydatkował na utrzymanie rodzin niemieckich, które przyjechały na wczasy do Ośrodka Wypoczynkowego w P. podległego Zjednoczeniu, kwotę 15.000 zł z kasy POM w S. pod pozorem dofinansowania Ośrodka Wypoczynkowego w M., tj. przestępstwa określonego w art. 246 § 1 k.k., i za to na podstawie powołanego przepisu skazał oskarżonego Stanisława S. na karę 1 roku pozbawienia wolności;

b) w październiku 1967 r. w S., działając w wyżej wymienionym charakterze, podrobił dowód wpłaty kwoty 15.000 zł na rzecz Ośrodka Wypoczynkowego w M. i dowód ten jako autentyczny przedstawił księgowości, tj. przestępstwa określonego w art. 265 § 1 k.k., i za to na podstawie powołanego przepisu skazał oskarżonego Stanisława S. na karę 1 roku pozbawienia wolności, na podstawie art. 66 k.k. wymierzył oskarżonemu Stanisławowi S. karę łączną 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, na podstawie art. 73 § 1 k.k. wykonanie wymierzonej oskarżonemu Stanisławowi S. kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres 3 lat, a na podstawie art. 75 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu Stanisławowi S. karę 5.000 zł grzywny z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na zastępczą karę pozbawienia wolności, przyjmując 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny 100 zł (...).

Uzasadnienie faktyczne

I. Co do kwestii uniewinnienia obu oskarżonych od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 240 pkt 1 k.k. w związku z art. 239 § 1 k.k.

Sąd Wojewódzki trafnie ustalił, że przedstawiciele POM w S. wręczali prezenty imieninowe Stanisławowi S. - dyrektorowi Wojewódzkiego Zjednoczenia Przedsiębiorstw Mechanizacji Rolnictwa w S. i Stanisławowi N. - dyrektorowi Banku Rolnego w S. po to, żeby uzyskać ich przychylność w stosunkach służbowych ("chodziło o dobre stosunki z kierownictwem Zjednoczenia"). Oskarżeni nie mogli nie zdawać sobie sprawy z intencji, jakimi powodowali się wręczający, skoro z tymi ostatnimi łączyły ich tylko powiązania urzędowe i skoro obdarowywanie prezentami miało zawsze charakter jednostronny. Bezpodstawnie Sąd Wojewódzki twierdzi, że tego rodzaju praktyki mieściły się w ramach zwyczaju tolerowanego przez władze państwowe. Trafnie podnosi w swojej rewizji prokurator, że Państwo nie aprobowało wspomnianych praktyk i że już od 1946 r. wieloma zarządzeniami zakazywało funkcjonariuszom publicznym wręczania i przyjmowania prezentów imieninowych nawet w stosunkach pomiędzy pracownikami tej samej instytucji, jak również zakazywało zbierania składek na taki cel. Zakazy te zostały w roku 1970 jedynie ponownie przypomniane. A zatem nie można się zgodzić z poglądem Sądu Wojewódzkiego, jakoby uznany przez Państwo zwyczaj wyłączał w danym wypadku bezprawność zarzucanych obu oskarżonym czynów. W konsekwencji należało zaskarżony wyrok w tej części (uniewinniający oskarżonych) uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania. Jednakże, ponownie rozpoznając sprawę, Sąd Wojewódzki powinien rozważyć, czy ze względu na okoliczności, w jakich zostały popełnione przez oskarżonych zarzucane im czyny (wręczano prezenty jawnie, oficjalnie, jako upominki od całej załogi), oraz ze względu na rozpowszechnianie tego rodzaju praktyk (z zeznań świadka Jana W. wynika, że prezenty wręczano także innym osobom) oskarżeni nie działali w nieświadomości bezprawności swoich czynów, której wszelako mogli uniknąć. Jeżeliby Sąd Wojewódzki doszedł do takiego wniosku, powinien z kolei rozważyć zagadnienie odpowiedzialności oskarżonych również z punktu widzenia możliwości, jakie stwarza przepis art. 24 § 3 k.k.

II. Co do skazania oskarżonego Stanisława S. z art. 200 § 1 k.k.

W tej kwestii z kolei trafny jest zarzut podniesiony w rewizji obrońcy oskarżonego. Opis czynu sporządzony w akcie oskarżenia i bez zmian przyjęty w zaskarżonym wyroku nie oddaje istoty całości działania oskarżonego. Polegało zaś ono na tym, co wynika z trafnych ustaleń zawartych w uzasadnieniu tegoż wyroku, że oskarżony, jako dyrektor Zjednoczenia, wskutek niedopilnowania szczegółów związanych z pertraktacjami o wymianę miejsc na wczasy pracownicze z analogicznym zjednoczeniem w NRD został zaskoczony przyjazdem kilku rodzin niemieckich właśnie na wczasy wymienne. Znalazłszy się w kłopotliwej sytuacji i nie mając przeznaczonego na taki cel funduszu, oskarżony wydatkował na utrzymanie wspomnianych rodzin pieniądze podległego sobie Zjednoczenia na to nie przeznaczone. Problem, czy ci niespodziewani wczasowicze byli utrzymywani zbyt wystawnie czy też dostatecznie oszczędnie, jest dyskusyjny i pozbawiony znaczenia dla prawnej oceny działania oskarżonego. Nie zawiera zaś ono już choćby ze względów podmiotowych znamion zagarnięcia, gdyż przecież nie taki był zamiar oskarżonego, którego celem nie było przysparzanie korzyści majątkowej ani sobie (nie osiągnął żadnej), ani komukolwiek innemu (korzystanie z wczasów, również wymiennych, które też są odpłatne, nie jest jednoznaczne z osiąganiem korzyści majątkowej; jest to raczej korzyść osobista). Działanie to zawierało natomiast cechy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (sprzeczne z przepisami zadysponowanie pieniędzmi) ze szkodą dla dobra społecznego (arbitralna i umykająca kontroli gospodarka mieniem społecznym), a więc znamiona przestępstwa określonego w art. 246 § 1 k.k. W danym wypadku § 2 tego przepisu nie wchodzi w rachubę z tego względu, że - jak o tym już była mowa - działanie nie było przedsiębrane w celu osiągnięcia lub przysporzenia korzyści majątkowej, a przysparzanie innej osobie korzyści osobistej nie wyczerpuje znamion przestępstwa określonego w art. 246 § 2 k.k. (por. treść § 2 art. 246 k.k. z treścią § 3 art. 120 k.k.).

Fakt, że oskarżony dla ukrycia tego działania następnie dopuścił się podrobienia dokumentu, nie może zmieniać przedstawionej wyżej prawnej oceny, natomiast powinien być potraktowany jako odrębne przestępstwo określone w art. 265 § 1 k.k.

Z tych też powodów Sąd Najwyższy dokonał odpowiedniej zmiany zaskarżonego wyroku. Wymierzając oskarżonemu karę za każdy z tych czynów oraz orzekając karę łączną, Sąd Najwyższy miał na względzie to, że oskarżony wyrównał szkodę w kwocie 15.000 zł, że dotychczas nie był karany i cieszył się dobrą opinią, że szczerze przyznawał się do winy i że przez wiele lat pracy na odpowiedzialnym stanowisku nie szczędził sił, by osiągać jak najlepsze rezultaty (...).