III KO 18/19 - Postanowienie Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2626334

Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r. III KO 18/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SN Małgorzata Gierszon.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie A. K., A. P. i M. Z. oskarżonych o czyny z art. 231 § 1 k.k. i innych po rozpoznaniu na posiedzeniu w Izbie Karnej w dniu 27 lutego 2018 r. wniosku Sądu Rejonowego w B. zawartego w postanowieniu z dnia 30 stycznia 2019 r., sygn. akt IX K (...) o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi w trybie art. 37 k.p.k.

Postanowił nie uwzględnić wniosku.

Uzasadnienie faktyczne

Postanowieniem z dnia 30 stycznia 2019 r., sygn. IX K (...), Sąd Rejonowy w B., zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy A. K., A. P. oraz M. Z. innemu równorzędnemu sądowi. Motywując tą decyzję Sąd Rejonowy podał, że oskarżonymi w sprawie są funkcjonariusze publiczni, których czyny są związane z wykonywaniem czynności służbowych na terenie właściwości miejscowej i rzeczowej wnioskującego Sądu. Świadkami w sprawie są Szef Prokuratury Rejonowej w B., która od lat współpracuje z Sądem właściwym, a także dwóch innych zatrudnionych tam prokuratorów, których zeznania pozostają w opozycji do wyjaśnień oskarżonych. Ci bowiem negują swoją winę i podnoszą, iż ich działania miały umocowanie w decyzjach przełożonych w tym m.in. i Prokuratury Rejonowej w B. i Naczelnika Komendy Miejskiej Policji w B.

Te okoliczności - w ocenie wnioskującego Sądu - mogą wzbudzić przekonanie o braku warunków do rzetelnego rozpoznania tej sprawy przez Sąd właściwy, skoro "funkcjonuje on w ścisłej współpracy z Prokuraturą Rejonową w B., stanowiącą jednostkę nadrzędną nad oskarżonymi".

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wniosek jest bezzasadny i przez to nie zasługuje na uwzględnienie.

Niejednokrotnie podnoszono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, w trybie art. 37 k.p.k., jako odstępstwo od fundamentalnego prawa do rozpoznania sprawy przez sąd właściwy miejscowo, jest możliwe tylko w zupełnie wyjątkowych przypadkach, kiedy silne względy związane z dobrem wymiaru sprawiedliwości za takim właśnie przekazaniem przemawiają. Równocześnie nie ulega też wątpliwości, iż to Sąd występujący z takim wnioskiem powinien wykazać - stosownymi, konkretnymi okolicznościami - że faktycznie zaistniała tego rodzaju sytuacja, która uzasadnia odstępstwo od reguł właściwości miejscowej, a tym samym i skorzystanie z instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k. Poza sporem pozostaje także i to, iż tej regulacji nie można instrumentalnie wykorzystywać, tylko po to aby pozbywać się spraw, które z racji na osoby w nim występujące, czy też inne (np. techniczne, czy organizacyjne) względy mogą być zaliczone do tzw. spraw niewygodnych. Odstępstwo - w takich sytuacjach - od zasady rozpoznania sprawy przez sąd ustawowo właściwy do jej rozpatrzenia, nie buduje autorytetu wymiaru sprawiedliwości, a wręcz w istocie sprzeniewierza się jego dobru.

Podane przez Sąd Rejonowy okoliczności nie stanowią takich, które by uzasadniały potrzebę zastosowania w niniejszej sprawie regulacji z art. 37 k.p.k. To, że oskarżeni są funkcjonariuszami policji "wykonującymi czynności służbowe na terenie właściwości miejscowej i rzeczowej Sądu Rejonowego w B.", a niektórzy świadkowie prokuratorami Prokuratury, która - jak to Sąd ujął - "od lat współpracuje z Sądem Rejonowym w B.", nie oznacza jeszcze, iż - samoistnie przez to - w tymże Sądzie nie ma warunków do rzetelnego i obiektywnego rozpoznania sprawy. Podobnie, służbowe usytuowanie trzech przywołanych świadków i stwierdzone sprzeczności pomiędzy ich zeznaniami, a wyjaśnieniami oskarżonych też takich następstw nie implikują. Oczywistym obowiązkiem

orzekającego sądu jest bowiem tak rzetelne i skrupulatne rozpoznanie sprawy, w tym również dokonanie w ten sposób oceny pochodzących od uczestników procesu wyjaśnień i zeznań, aby wszelkie (ewentualne) wątpliwości, czy spekulacje co do braku niezawisłości tego sądu, były jednoznacznie nieuprawnione. Nadto zauważyć wypada, że owa sygnalizowana "ścisła współpraca sądu z Prokuraturą" - nawet jeżeli naprawdę istnieje - nie kreuje argumentu za uwzględnieniem przedmiotowego wniosku, skoro - uwzględniając możliwy wyłącznie instytucjonalny i służbowy charakter tej współpracy, nie podważającej wzajemnej odrębności i niezależności owych organów procesowych - nie może w istocie mieć wpływu na swobodę i niezawisłość orzekania Kierując się tymi względami postanowiono jak wyżej.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.