III CZP 94/15, Rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro a wykazanie tychże kosztów. - Uchwała Sądu Najwyższego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSNC 2017/1/5

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2015 r. III CZP 94/15 Rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro a wykazanie tychże kosztów.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SN Józef Frąckowiak (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Barbara Myszka, Marta Romańska.

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Skarbu Państwa - Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe Nadleśnictwo T. przeciwko Janowi B. prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą Zakład Produkcji Drzewnej "L.-P." Jan B. w S.M. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 11 grudnia 2015 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 5 października 2015 r.:

"1. Czy rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro, przewidziana w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 403) przysługuje wierzycielowi, mimo że kosztów odzyskania należności faktycznie nie poniósł?

2. Czy konieczną przesłanką do uznania roszczenia o zapłatę 40 euro za zasadne jest zastrzeżenie w umowie lub wezwaniu do zapłaty terminu płatności przekraczającego 30 dni?"

podjął uchwałę:

Rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro, przewidziana w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 403), przysługuje wierzycielowi bez konieczności wykazania, że koszty te zostały poniesione. Roszczenie o rekompensatę w wysokości 40 euro powstaje po upływie terminów zapłaty ustalonych w umowie lub ustalonych zgodnie z art. 7 ust. 3 i art. 8 ust. 4 tej ustawy.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Okręgowy w Rzeszowie, rozpoznając apelację powoda, powziął istotne wątpliwości i na podstawie art. 390 § 1 k.p.c. przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne sformułowane na wstępie. Powstało ono na tle następującego stanu faktycznego.

Powód zawarł z pozwanym, prowadzącym działalność gospodarczą, umowy sprzedaży drewna, które zobowiązywały powoda do przeniesienia własności i wydania pozwanemu przedmiotu umowy, a pozwany zobowiązał się odebrać towar w terminie zgodnym z harmonogramem oraz zapłacić cenę. Powód wystawił pozwanemu faktury z terminem płatności wynoszącym 30 dni. Pozwany dokonał zapłaty po upływie terminu, uiszczając także ustawowe odsetki za zwłokę w spełnieniu świadczenia.

Powód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 1165,74 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wydania orzeczenia do dnia zapłaty. Podniósł, że pozwany regulował należność z dużym opóźnieniem, w związku z czym powód naliczył pozwanemu kwotę równą 40 euro za każdą nieterminowo uregulowaną fakturę, od której wierzycielowi przysługiwały odsetki. Kwota dochodzona pozwem wynika z przeliczenia kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie stało się wymagalne, tj. dnia 28 lutego 2014 r. i dnia 31 marca 2014 r. Wyrokiem z dnia 12 marca 2015 r. Sąd Rejonowy powództwo oddalił.

Źródłem wątpliwości Sądu drugiej instancji rozpoznającego apelację powoda jest niejasna - w przekonaniu tego Sądu - redakcja przepisów ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 403 ze zm. - dalej: "u.t.z.t.h."), a w szczególności art. 10 tej ustawy, który stanowi implementację art. 6 dyrektywy Parlamentu i Rady 2011/7/UE z dnia 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych (Dz. UE.L. 2012.233.3). Zgodnie z preambułą dyrektywy, jednym z priorytetowych działań przewidzianych w komunikacie Komisji z dnia 26 listopada 2008 r. pt. "Europejski plan naprawy gospodarczej", było zmniejszenie obciążeń administracyjnych dla przedsiębiorstw oraz promowanie przedsiębiorczości m.in. przez zapewnienie, aby należności za dostawy i usługi były regulowane co do zasady w ciągu jednego miesiąca, w celu zmniejszenia ograniczeń w płynności finansowej. Opóźnienia w płatnościach stanowią naruszenie postanowień umowy, które stało się korzystne finansowo dla dłużników. W większości państw członkowskich za opóźnienie w płatnościach naliczane są niskie odsetki lub nie są w ogóle naliczane oraz stosowane są powolne procedury ściągania należności z tego tytułu.

Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że Komisja uznała, iż konieczna jest zdecydowana zmiana prowadząca do przyśpieszenia płatności i zniechęcania dłużników do przekraczania terminów. Z tego względu wszelkie postanowienia umów uniemożliwiające naliczanie odsetek należy zawsze uznawać za rażąco nieuczciwy warunek umowy lub nieuczciwą praktykę. Zmiana ta powinna również obejmować wprowadzenie szczegółowych przepisów dotyczących terminów płatności i rekompensaty dla wierzycieli za poniesione koszty związane z dochodzeniem roszczeń o odsetki.

Rekompensata za koszty odzyskiwania należności powinna zostać ustalona bez naruszania przepisów prawa krajowego, zgodnie z którymi sąd krajowy może przyznać wierzycielowi rekompensatę za każdą dodatkową szkodę powstałą w związku z opóźnieniem w płatnościach dłużnika. Oprócz roszczenia o zapłatę stałej kwoty na pokrycie kosztów odzyskiwania należności wierzyciele powinni mieć również roszczenie o zwrot pozostałych kosztów odzyskiwania należności, które ponoszą z powodu opóźnień w płatnościach dłużnika. Do tych kosztów zalicza się w szczególności koszty poniesione przez wierzycieli w związku ze skorzystaniem z usług prawnika lub firmy windykacyjnej. (...)

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przepis art. 10 u.t.z.t.h. przewiduje sankcję, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego. W takiej sytuacji wierzycielowi przysługuje nie tylko roszczenie o zapłatę odsetek, przewidziane w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1 u.t.z.t.h., ale dodatkowo równowartość kwoty 40 euro jako rekompensata za koszty odzyskiwania należności. Sąd Okręgowy powziął wątpliwości, dostrzegając, że literalna wykładnia art. 10 u.t.z.t.h. prowadzi do wniosku, iż kwota stanowiąca równowartość 40 euro należy się, jeżeli wierzycielowi przysługuje roszczenie o zapłatę odsetek, bez względu na to, czy poniósł szkodę oraz bez wzywania dłużnika do jej zapłaty. Powziął wątpliwość, czy przepisy ustawy z dnia 8 marca 2013 r. nie stwarzają podstawy do przyjęcia wyjątków od bezwzględnego nakazu zapłaty kwoty 40 euro, gdy dłużnik opóźni się z zapłatą, oraz czy bezwzględny obowiązek zapłaty tej kwoty nie narusza zasad słuszności w sytuacji, w której wierzyciel nie poniósł żadnego uszczerbku, a kwota ta ma być rekompensatą za koszty związane z dochodzeniem roszczenia o odsetki. Zapłata tej kwoty mogłaby być wtedy postrzegana jako nierealizująca celu społeczno-gospodarczego związanego zarówno z założeniami dyrektywy 2011/1/7/UE, jak i uregulowaniem art. 10 u.t.z.t.h.

Wyjątku od obowiązku zapłaty kwoty 40 euro, gdy wierzycielowi przysługuje roszczenie o odsetki, Sąd Okręgowy dopatrzył się w literalnej wykładni art. 10 ust. 1 u.t.z.t.h. Zgodnie z tym przepisem prawo domagania się od dłużnika równowartości 40 euro przysługuje wierzycielowi od dnia nabycia przez niego uprawnień do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1 u.t.z.t.h. Powołane przepisy przewidują, że wierzyciel nabywa prawo do odsetek, bez wzywania dłużnika do zapłaty, gdy spełnione zostały dwa warunki; po pierwsze, wierzyciel spełnił swoje świadczenie, oraz po drugie, wierzyciel nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie. Wobec tego, jeżeli termin świadczenia nie zostaje określony w umowie, nie przysługują mu odsetki, a tym samym nie przysługuje zryczałtowana kwota 40 euro.

Takie rozumienie warunku określonego w art. 7 ust. 1, art. 8 ust. 1 u.t.z.t.h. nie da się jednak pogodzić przede wszystkim z jednoznacznym wnioskiem wynikającym z art. 6 ust. 1 u.t.z.t.h., który przewiduje wyraźnie, że wierzycielowi należą się odsetki także wtedy, gdy strony nie przewidziały w umowie terminu zapłaty. Termin zapłaty określony w umowie, w rozumieniu w art. 7 ust. 1 i art. 8 ust. 1 u.t.z.t.h., oznacza tylko tyle, że chodzi o terminy zapłaty, które mają być określone w umowie w sposób wskazany w tych przepisach. Jeżeli strony nie zachowały wymagań, od których ustawa uzależnia możliwość ustalenia przez nie terminu zapłaty w umowie, termin spełnienia świadczenia pieniężnego wynika wprost z ustawy. Tak jest przede wszystkim wtedy, gdy strony w ogóle nie przewidziały w umowie terminu zapłaty; wtedy, zgodnie z art. 6 u.t.z.t.h., wymagalność świadczenia o odsetki powstaje po upływie 30 dni od dnia spełnienia przez wierzyciela świadczenia. Jeżeli dłużnikiem nie jest podmiot publiczny, a strony w umowie przewidziały termin dłuższy niż 60 dni i ustalenie to jest rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela, wierzycielowi - po upływie 60 dni od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku - należą się odsetki (art. 7 ust. 2 i 3 u.t.z.t.h.). Podobna regulacja obowiązuje, gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny, z tym że termin ustalony w umowie nie może przekraczać 30 dni, chyba że dłuższy termin, który nie może przekraczać 60 dni, jest obiektywnie uzasadniony właściwością lub szczególnymi elementami umowy. Gdy warunek ten nie jest spełniony, wierzycielowi przysługują odsetki po upływie 30 dni, od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku (art. 8 ust. 2, 3 i 4 u.t.z.t.h.).

Dokonując wykładni przepisów ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych nie więc przywiązywać wagi tylko do nieprecyzyjnego sformułowania art. 7 ust. 1 i art. 8 ust. 1, ale należy uwzględnić wszystkie przepisy, które określają termin wymagalności roszczenia o zapłatę, a w związku z tym powstania prawa wierzyciela do żądania od dłużnika odsetek. Z powstaniem tego prawa art. 10 ust. 1 u.t.z.t.h. wiąże powstanie uprawnienia wierzyciela do żądania od dłużnika - bez wezwania - równowartości 40 euro, stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności z tytułu odsetek. Brak wobec tego podstaw, aby użyte w art. 7 ust. 1 i art. 8 ust. 1 u.t.z.t.h. określenie, że wierzyciel nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie, traktować jako podstawę do czynienia wyjątków od zasady, iż wierzycielowi zawsze należy się równowartość 40 euro, gdy nabył uprawnienie do odsetek, na skutek niezapłacenia przez dłużnika świadczenia w terminach określonych umową stron lub wprost przepisami ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.

Przewidziane w art. 10 u.t.z.t.h. uprawnienie wierzyciela jest oderwane od spełnienia przez niego dodatkowych warunków, poza tym że spełnił swoje świadczenie oraz nabył prawo do żądania odsetek. Jest to uprawnienie, które nie zależy od tego, czy wierzyciel poniósł w konkretnej sytuacji jakikolwiek uszczerbek związany z spełnieniem przez dłużnika jego świadczenia z opóźnieniem. O tym świadczą przynajmniej dwie okoliczności; ustawodawca wyraźnie stwierdza, że chodzi o rekompensatę rozumianą nie jako wyrównanie konkretnego uszczerbku, który wierzyciel musi wykazać, ale jako zryczałtowaną rekompensatę za koszty, które musi on ponosić w związku z odzyskiwaniem należności. Ponadto w art. 10 ust. 2 u.t.z.t.h. przewiduje się, że jeżeli wierzyciel poniesie wyższe koszty odzyskiwania należności, przysługuje mu w uzasadnionej wysokości zwrot tej nadwyżki. Chociaż ustawa tego wprost nie przesądza, to przez uzasadnioną wysokość należy rozumieć różnicę pomiędzy całkowitym kosztem, jaki wierzyciel poniósł w związku z odzyskiwaniem należności, a kwotą stanowiącą równowartość 40 euro. Do obliczania tej kwoty oraz przesłanek, od jakich zależy jej przyznanie, można stosować tylko przepisy kodeksu cywilnego odnoszące się do naprawienia szkody spowodowanej nienależytym wykonaniem zobowiązania.

Możliwości wyłączenia lub ograniczenia uprawnienia wierzyciela do uzyskania równowartości 40 euro przewidzianego w art. 10 ust. 1 u.t.z.t.h. nie można doszukiwać się także w celu, dla którego zostało ono ustanowione. Celem tym nie jest rekompensata wierzycielowi kosztów, jakie poniósł w związku z dochodzeniem należności odnoszących się do konkretnej transakcji, lecz skłonienie dłużnika do zapłaty w terminach określonych w ustawie oraz dyrektywie 2011/7/UE, stanowiącej podstawę jej wprowadzenia do prawa polskiego. Skoro zaś celem tej dyrektywy jest zwalczanie opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych, to uprawnienie do żądania od dłużnika zryczałtowanego zwrotu kosztów odzyskiwania należności należy postrzegać jako jeden ze środków służących realizacji tego celu. Podobnie jak obowiązek zapłaty odsetek nie jest związany z koniecznością wykazywania, że wierzyciel poniósł szkodę i że niewykonanie świadczenia w terminie było spowodowane okolicznościami, za które dłużnik ponosił odpowiedzialność, także obowiązek zapłaty równowartości 40 euro nie jest zależny od tych okoliczności. Celem jego wprowadzenia, podobnie jak celem ustalenia względnie krótkich terminów zapłaty, na co strony w umowach mają tylko ograniczony wpływ, było zwiększenie dolegliwości wobec dłużnika, który nie spełnia świadczenia w terminie.

Prawodawca unijny uznał, że należy wprowadzić dodatkowe środki zapobiegające negatywnemu wpływowi opóźnień w płatnościach na płynność finansową, a co za tym idzie na finanse przedsiębiorstw. Wśród środków, które mają doprowadzić do zapewnienia naliczania odsetek za przekroczenie wprowadzonych dyrektywą względnie krótkich terminów zapłaty oraz przyspieszyć procedury ściągania należności, jest także zryczałtowana kwota zwrotu kosztów związanych z dochodzeniem należności (pkt 2, 3 i 12 preambuły dyrektywy 2011/7/ UE). Przyznanie wierzycielowi prawa do jej żądania nie ma na celu pokrycia kosztów, jakie poniósł w związku z dochodzeniem należności w konkretnej transakcji; jest to kwota zryczałtowanych wydatków, jakie wierzyciel zazwyczaj ponosi w związku z dochodzeniem takich należności. Podobnie jak konieczność zapłacenia odsetek za samo opóźnienie, bez wykazywania szkody i bez wzywania dłużnika, obowiązek zapłaty takiej zryczałtowanej kwoty ma skłonić dłużnika do regulowania jego należności w terminie.

Mając jednak na względzie dolegliwość dla dłużnika takiej sankcji, do sądu orzekającego w sprawach o przyznanie równowartości 40 euro należy zbadanie, czy w okolicznościach konkretnej sprawy wierzyciel nie nadużył przyznanego mu prawa (art. 5 k.c.).

Z tych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 § 1 k.p.c., orzekł, jak w uchwale.