Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1211688

Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 6 lipca 1999 r.
III CKN 313/98

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SN E. Skowrońska-Bocian (spraw.).

Sędziowie SN: I. Koper, Z. Strus.

Sentencja

Sąd Najwyższy Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 6 lipca 1999 r. na rozprawie sprawy z powództwa Zbigniewa K. przeciwko Skarbowi Państwa - Nadleśnictwu M. i in., o zapłatę na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 31 października 1997 r., oddala kasację.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 27 marca 1997 r. 95 Sąd Wojewódzki oddalił powództwo Zbigniewa K., który domagał się od Skarbu Państwa - Nadleśnictwa M., Skarbu Państwa - Dyrekcji Okręgowej Dróg Publicznych oraz Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń S.A. odszkodowania za uszkodzenie samochodu. Sąd ten ustalił, że 25 sierpnia 1994 r. powód jechał drogą krajową nr 440 prowadzącą z M. do W. nagle zobaczył spadający wprost pod nadjeżdżający samochód konar. Samochód zderzył się z nim i wpadł do rowu po lewej stronie drogi. Konar, który spadł, był żywy, ulistniony, bez śladów spróchnienia - podobnie jak drzewo (buk), z którego się oderwał. Konar ten wyrastał na wysokości 7 m pod kątem ostrym i nie był widoczny z poziomu ziemi. Przyczyną oderwania się konara od pnia był proces infekcyjny zachodzący w tkankach włókien i nadmierne obciążenie, które mogła spowodować duża wilgotność powietrza i utrzymujące się zachmurzenie. Sąd ten ustalił także, że w postępowaniu rozgraniczeniowym zostało ustalone, iż działka nr 266 A 11 z bukiem, z którego oderwał się konar, znajduje się w zarządzie Dyrekcji Okręgowej Dróg Publicznych.

W tym stanie Sąd I instancji przyjął, że pozwane Nadleśnictwo M. nie ma legitymacji biernej do występowania w sprawie. Jeżeli chodzi o zarządcę drogi (DODP), to może on odpowiadać tylko na zasadzie winy. Oceniając zaś zachowanie się zarządcy w świetle obowiązujących przepisów Sąd stwierdził, że nie sposób przypisać mu winy. Zakład ubezpieczeń występował jako ubezpieczyciel Dyrekcji i oddalenie powództwa wobec zarządcy drogi pociąga za sobą takie samo rozstrzygniecie w stosunku do ubezpieczyciela.

Apelacja powoda oddalona została wyrokiem Sądu Apelacyjnego z 31 października 1997 r. Podzielając stanowisko Sądu I instancji Sąd Apelacyjny wskazał, że obowiązek utrzymywania w należytym stanie drzew znajdujących się w pasie drogowym obciąża zarządcę drogi. Zastosowanie znajdą zatem przepisy ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. Nr 14, poz. 60 ze zm.) oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 24 stycznia 1986 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o drogach publicznych (Dz. U. Nr 6, poz. 33 ze zm.). Z przepisów tych wynika, że Nadleśnictwo nie było zobowiązane do opieki nad drzewostanem. Sąd II instancji podzielił Także stanowisko, że pozwanej Dyrekcji nie sposób przypisać winy, a zgodnie z art. 417 k.c. dla powstania odpowiedzialności Skarbu Państwa wystąpienie tej przesłanki jest niezbędne.

Kasacja powoda oparta została na obu podstawach określonych w art. 3931 k.p.c. Zawiera zarzuty: w zakresie prawa materialnego - naruszenia art. 417 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak winy pozwanej w zaniechaniu jej obowiązków pielęgnacyjnych drzew w pasie drogowym wynika z okoliczności, iż rozpoczęty proces infekcyjny nie mógł być zauważony z ziemi oraz że zdarzenie miało charakter losowy i nieprzewidywalny; w zakresie prawa procesowego - naruszenie art. 67 § 2 k.p.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w imieniu Skarbu Państwa podejmuje czynności wyłącznie DODP, a nie Dyrekcja oraz Nadleśnictwo M.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Oparcie kasacji na obu ustawowych podstawach wymaga rozważenia w pierwszym rzędzie zarzutów naruszenia przepisów postępowania. W tym zakresie w kasacji podnoszone jest naruszenie art. 67 § 2 k.p.c. z uzasadnieniem, że pozwane Nadleśnictwo było zobowiązane na podstawie art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 4 ust. 2, art. 8 i art. 9 ustawy z 28 września 1991 r. o lasach (Dz. U. Nr 101, poz. 444 ze zm.) do wykonywania cięć korekcyjnych w celu powszechnej ochrony lasów, trwałości ich utrzymania, a w tym do podnoszenia naturalnej odporności ich drzewostanów. Dokonanie takich cięć przez Nadleśnictwo przed wytyczeniem pasa drogowego było jego obowiązkiem, a obowiązku tego nie wykonało.

Przy takim sformułowaniu i uzasadnieniu zarzutu kasacyjnego należy ocenić go jako niezasadny. Przepis art. 67 § 2 k.p.c. stanowi bowiem, że za Skarb Państwa czynności procesowe podejmuje organ państwowej jednostki organizacyjnej, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie lub organ jednostki nadrzędnej. Skarżący nie wykazuje, na czym miałoby polegać naruszenie tego przepisu w ustalonym i ocenionym przez Sądy orzekające stanie faktycznym. Dokonane ustalenia nie są bowiem w kasacji kwestionowane, czy raczej są kwestionowane w sposób "dorozumiany". Skarżący nie formułuje w sposób wyraźny zarzutu naruszenia innego przepisu poza wskazanym art. 67 § 2 k.p.c., a jedynie w uzasadnieniu kasacji polemizuje z ustaleniami Sądów. Polemika taka jednak - w braku stosownego zarzutu - nie może odnieść skutku. Oznacza to, że zarzut naruszenia prawa materialnego powinien zostać oceniony przez sąd kasacyjny w ustalonym stanie faktycznym.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że konar, z którym zderzył się samochód powoda, oderwał się od drzewa nie zagrażającego bezpieczeństwu ruchu na drodze. Sytuacje, w których występuje zagrożenie bezpieczeństwa ruchu na drodze przez rosnące drzewa lub krzewy, określa § 16 ust. 3 rozporządzenia Rady ministrów z 24 stycznia 1986 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o drogach publicznych (Dz. U. Nr 6, poz. 33 ze zm.), a żadna z przewidzianych tam sytuacji nie miała miejsca. Oznacza to, że zarząd drogi nie miał obowiązku usunięcia drzewa. Nie można także, jak ustaliły Sądy, postawić zarzutu zaniedbania obowiązków pielęgnacyjnych, których powinien dokonywać zarządca drogi zgodnie z § 13 i 15 rozporządzenia Rady Ministrów.

Trafnie zatem przyjęły Sądy orzekające, że nie została wykazana wina pracowników Dyrekcji Okręgowej Dróg Publicznych (obecnie Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych Oddział Południowo-Zachodni). Nie sposób bowiem nałożyć na zarządcę drogi obowiązku dokonywania stosownych zabiegów, gdy zachodzący w tkankach włókien proces infekcyjny nie uzewnętrznia się. Trafnie zatem ustalono, że zdarzenie miało charakter losowy i nie było realnej możliwości zapobieżenia mu.

Z tych względów kasacja podlegała oddaleniu jako pozbawiona uzasadnionych podstaw (art. 39312 k.p.c.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego.