Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2687529

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z dnia 14 marca 2018 r.
III AUa 800/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Anna Kubasiak.

Sędziowie: SA Marcjanna Górska, SO del. Marzena Wasilewska (spr.).

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2018 r. w Warszawie sprawy Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. z udziałem zainteresowanej K. K. o podleganie obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i podstawę wymiaru składek na skutek apelacji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie XIII Wydział Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6 kwietnia 2016 r. sygn. akt XIII U 846/15

I. oddala apelację;

II. zasądza od Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego w instancji odwoławczej.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z 8 kwietnia 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1, 2, 3, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a i c, art. 38 ust. 1, art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 1 i 3, art. 20 ust. 1, art. 36 ust. 1, 2, 4 i 11 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdził, że K. K. jako zleceniobiorca u płatnika składek Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie od 8 kwietnia 201l r. do 16 lipca 201 Ir. z podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia, która wynosi za sierpień 2011 r. na ubezpieczenia emerytalne i rentowe 588 zł, na wypadkowe 588 zł.

W uzasadnieniu organ rentowy wskazał, iż w wyniku przeprowadzonej kontroli ustalił, iż płatnik składek Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w W. zawarła z K. K. umowę cywilnoprawną, którą nazwała umową o dzieło na okres od 8 kwietnia 201 lr. do 16 lipca 201l r. Przedmiotem tej umowy było wygłoszenie wykładów na kierunku (...) z przedmiotu "Metody badań jakościowych" - 2 rok, studia niestacjonarne, w piątki w semestrze letnim.

Zdaniem organu rentowego, zawarta przez płatnika składek z K. K. umowa zawierała w swojej treści eklektyczne zapisy będące postanowieniami z pogranicza umów zlecenia i o dzieło. Wskazywały na to następujące okoliczności: osobie ubezpieczonej powierzono cykliczne, wielokrotne, systematyczne, powtarzalne świadczenie pracy na rzecz Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W.; prace osoby ubezpieczonej polegały na przygotowaniu i przeprowadzeniu wykładów; zajęcia były rozłożone w czasie na okres zawarty w umowie; terminy oraz miejsce wykonywania wykładów ustalała Uczelnia; wynagrodzenie z tytułu wykonywania przedmiotowej umowy uzależnione było od ilości przepracowanych godzin, wyliczane według stawki godzinowej i stopnia naukowego; stawkę godzinową ustalała uczelnia; z przeprowadzonych wykładów uczniowie pisali egzamin pisemny; w zawartych umowach nie określono dzieła, do którego wykonania zobowiązany był przyjmujący zamówienie; przedmiot umów cywilnoprawnych wskazywał, że były to umowy starannego działania, których celem było wykonanie określonych czynności, które nie musiały zmierzać do osiągnięcia rezultatu.

W ocenie organu rentowego, zawarta umowa o dzieło nie dawała gwarancji osiągnięcia konkretnego rezultatu, jak również nie wynikała z niej odpowiedzialność wykonawcy za rezultat dzieła co sprawia, iż umowa nosiła cechy umowy zlecenia. Organ rentowy podkreślił, iż w przypadku przedmiotowego wykładu nie występował żaden rezultat ucieleśniony w jakiekolwiek postaci, nie stanowił on samodzielnego przedmiotu w obrocie, a wykładowca nie mógł zweryfikować czy uczestnicy wykładów przyswoili przekazaną im wiedzę. W ocenie organu rentowego, wiedza zdobyta na wykładzie nie może być utożsamiana z wymaganym rezultatem.

Od powyższej decyzji odwołanie złożyła Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w W., wnosząc o zmianę zaskarżonej decyzji w całości poprzez ustalenie, że K. K. w okresie od 8 kwietnia 201 1 r. do 16 lipca 2011 r. realizowała umowę o dzieło, która to umowa nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym, rentowym i wypadkowym oraz o obciążenie organu kosztami procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji.

Organ rentowy w odpowiedzi na odwołanie wniósł o jego oddalenie wskazując, iż zaskarżona decyzja jest prawnie oraz faktycznie uzasadniona oraz wniósł o zasądzenie od odwołującej na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

K. K. nie zajęła stanowiska w sprawie.

Wyrokiem z dnia 6 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XIII Wydział Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołanie i zasądził od Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. kwotę 60 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.

Sąd Okręgowy ustalił, co następuje:

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w W. swoje zadania dydaktyczne realizuje za pomocą pracowników zatrudnionych na podstawie umów o pracę, umów o dzieło, umów zlecenia. Rocznie uczelnia zawiera około 9000 umów o dzieło i umów zlecenia. W zakresie przeprowadzania wykładów Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w W. dopuszczała możliwość zawarcia z wykładowcami umów o dzieło, jak też umów zlecenia, w zależności od przedmiotu umowy. Dla uczelni istotną rolę odgrywało w tym zakresie oświadczenie samego wykonawcy (wykładowcy). Umowy zlecenia uczelnia podpisywała z wykładowcami, którzy nie mieli znacznego autorskiego wkładu w wykonywaną pracę - wykonywali czynności powtarzalne. Wybór konkretnej umowy, zdaniem uczelni, każdorazowo uzależniony był od tego czy działania wykładowcy miały charakter twórczy czy też nie. W sytuacji gdy wykładowca prowadził zajęcia według przedstawionego mu schematu i zgodnie z przedstawionym mu sylabusem, posiłkując się powszechnie używanymi w uczelni materiałami dydaktycznymi, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego zawierała z nim umowę zlecenia. Jeżeli zadanie wykonywane przez wykładowcę obejmowało zarówno przygotowanie autorskiego cyklu zajęć, a następnie ich przeprowadzenie - uczelnia zawierała umowę o dzieło.

Zasady zawierania umów zlecenia, umów o dzieło i umów o przeniesienie praw autorskich oraz obiegu dokumentów związanych z tymi umowami określało zarządzenie nr (...) Rektora Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. z 30 czerwca 20l1 r. Oraz zarządzenie zmieniające nr 5 z 20 lutego 2012 r.

Zgodnie z § 2 pkt 1 powyższego zarządzenia "Umowa zlecenia może być zawarta w celu wykonania różnego rodzaju prac. Zleceniobiorca odpowiada wobec Uczelni (zleceniodawcy) za dołożenie należytej staranności przy wykonywaniu umowy". W myśl § 2 pkt 2 "Umowa o dzieło jest zawierana w celu osiągnięcia określonego rezultatu". Załącznikiem do ww. zarządzenia są wzory umów, które były stosowane konsekwentnie w praktyce zawierania umów.

Dodatkowo, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w W. zawierała umowy o dzieło z osobami spoza uczelni, które miały specjalistyczną wiedzę w danej dziedzinie i praktykę, w celu wygłoszenia wykładów lub w celu prowadzenia zajęć dydaktycznych. W umowach tych zaznaczano, iż w ich wyniku winien powstać konspekt z wykładu (zeznania świadka G. M., kwestora SGGW od 1999 r., k. 94 akt sprawy).

O rodzaju umowy zawieranej przez Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w W. decydowali zwierzchnicy danego wydziału uczelni. Wykonanie dzieła stwierdzali kierownik katedry, a następnie dziekan na rachunku składanym przez wykonawców. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego zawierała umowy o dzieło i umowy zlecenia z osobami z zewnątrz, jak też z własnymi pracownikami (zeznania świadka M. P., zastępcy kierownika działu finansowego SGGW od 2010r.,k. 95 akt sprawy).

Zajęcia na Wydziale (...) SGGW prowadzą zarówno pracownicy etatowi, jak i nieetatowi, jeżeli występuje taka potrzeba. K. K. była najpierw pracownikiem nieetatowym, tj. prowadziła zajęcia jako osoba z zewnątrz, a następnie została zatrudniona przez SGGW na podstawie umowy o pracę na czas określony.

K. K. prowadziła zajęcia, a też wykłady w ramach kwestionowanej przez ZUS umowy na kierunku (...) dla studentów niestacjonarnych. Dziełem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów z kursu z metod badań jakościowych oraz ćwiczeń z tego samego kursu. Program przedmiotu zorganizowany był z modułów tematycznych: 20 godzin wykładów i 20 godzin ćwiczeń. Świadek B. P. intensywnie poszukiwała kogoś, kto mógłby poprowadzić te zajęcia, bo koleżanka zatrudniona przez SGGW, która miała zaplanowane w ramach swojego etatu prowadzenie tych zajęć złamała rękę i nie mogła poprowadzić tych zajęć. Również inni pracownicy z uwagi na zaplanowane zajęcia, nie mogli tych zajęć przeprowadzić.

W uczelni istniały założenia dotyczące osiągnięcia efektu kształcenia w postaci konkretnej wiedzy, konkretnych umiejętności praktycznych i konkretnych umiejętności społecznych studenta. Co roku na uczelni realizowana jest ogólna rama tego samego kursu, ale kwestie, które są wpisane w podstawę programową kursu poruszane są bardzo często w zupełnie odmienny sposób. Rama programowa przewiduje minimum programowe, które jest zmieniane co kilka lat. W przypadku kursów podstawowych i kierunkowych wymienione są podstawowe kwestie, które muszą być spełnione. To w jaki sposób wykładowca realizuje zajęcia pozostaje jego autorską aktywnością (zeznania świadka B. P., prodziekana nauk społecznych dla kierunku (...), pełnomocnika dziekana WNS ds. jakości kształcenia, koordynatora merytorycznego wszystkich realizowanych kursów w ramach programu socjologia z metod badań, k. 109, 110 akt sprawy).

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w W. zawarła z ubezpieczoną w dniu 8 kwietnia 2011 r. umowę cywilnoprawną, którą nazwała umową o dzieło nr (...) na okres od 8 kwietnia 2011 r. do 16 lipca 2011 r. Przedmiotem umowy było wygłoszenie wykładów na kierunku (...) z przedmiotu "Metody badań jakościowych" - 2 rok, studia niestacjonarne, w piątki w semestrze letnim - utrwalone w formie konspektu. Zgodnie z postanowieniami umowy zamawiający zobowiązał się do zapewnienia odpowiednich warunków technicznych i organizacyjnych do wykonania umowy. Wynagrodzenie określone zostało w umowie na kwotę 588 zł (12 godzin x 49 zł). Zgodnie z rachunkiem z 16 lipca 201 lr. ubezpieczona z tytułu ww. umowy otrzymała wynagrodzenie w wysokości 588 zł (k. 52-54 akt emerytalnych).

Wynagrodzenie za zrealizowaną umowę zostało wypłacone przez uczelnię na podstawie rachunków za zrealizowaną liczbę godzin. Stawki godzinowe były ustalone przez uczelnię. Praktyka na SGGW jest taka, że osoby zatrudnione na umowę o dzieło składają konspekt zajęć, która podlega ocenie przez SGGW. W konspekcie tym jest określone, w jaki sposób prowadzący będzie przekazywał wiedzę, tzn. czy będzie posługiwać się rzutnikiem, itp. Co roku następuje zmiana sylabusa, bo zmienia się wiedza, podstawa programowa, literatura itp. (zeznania świadka B. P., k. 109, 110 akt sprawy).

W ramach ww. umowy K. K. przygotowała konspekt do zajęć (opatrzony datą 8 kwietnia 2011 r. i podpisem ubezpieczonej) z przedmiotu: Metody Badań Socjologicznych - Metody Jakościowe "Konspekt autorski wykładów dla studentów 2 roku, niestacjonarnych studiów I stopnia, Rok akademicki 2010/11, semestr letni, turnus B". Konspekt obejmował zwięzły opis programu 6 wykładów, do realizacji w okresie od 8 kwietnia 2011 r. do 1 lipca 2011 r. Celem wykładów było zapoznanie studentów z wiedzą teoretyczną na temat paradygmatu jakościowego w socjologii, prezentowanego interpretatywizm i/lub socjologia rozumiejąca. Po wprowadzeniu w koncepcje teoretyczne (zagraniczne - C. G. i polskie - K. K.), studentom została przedstawiona specyfika badań jakościowych oraz główne strategie i metody badawcze socjologii jakościowej. Tematy wykładów określono w konspekcie na temat: socjologia jakościowa jako nauka zaangażowana, metody jakościowe i dylematy etyczne badacza, obserwacja uczestnicząca jawna i niejawna, jakościowe wywiady indywidualne, wywiady grupowe, socjologia wizualna, jakościowa interpretacja danych tekstowych.

Według konspektu wykłady prowadzone były zgodnie z następującym podziałem: Temat 1 - Socjologia jakościowa jako nauka zaangażowana; Temat 2 - Obserwacja jako metoda badania terenowego; Temat 3 - Wywiad swobodny i metoda biograficzna; Temat 4 - Wywiady fokusowe; Temat 5- Socjologia wizualna; Temat 6 - Jakościowa interpretacja danych tekstowych.

Prowadzony przez K. K. wykład miał dostarczyć studentom uporządkowanej wiedzy ogólnej, obejmującej terminologię, teorię i metodologię z zakresu socjologii jakościowej. W zakresie rezultatów poznawczych, miał skutkować teoretycznym i metodologicznym przygotowaniem studentów do prowadzenia jakościowych, socjologicznych badań terenowych, zarówno w środowisku społecznym, jak i na zbiorach tekstów kultury (k. 58 akt sprawy).

K. K. w ramach zawartej umowy musiała przygotować narzędzie, za pomocą którego studenci zaliczali ćwiczenia przez tzw. kolokwia i narzędzia egzaminacyjne, bo była też egzaminatorem (zeznania świadka B. P., k. 109, 110 akt sprawy).

Strony powyższej umowy potwierdzały, iż określone w niej i przyjęte dzieło stanowiło utwór objęty prawem autorskim (akta emerytalne).

Organ rentowy od 1 września 2014 r. do 30 października 2014 r. przeprowadził kontrolę Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenia społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych. Kontrolą objęto okres: styczeń 2011 r. - kwiecień 2014 r. W toku kontroli ZUS ustalił, iż płatnik nie dopełnił obowiązku zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego K. K. w okresie od 8 kwietnia 2011 r. do 16 lipca 2011 r. oraz nie zadeklarował składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne od przychodu uzyskanego przez ubezpieczoną za sierpień 201 lr. w wysokości 588 zł (aneks nr 1 do protokołu kontroli w aktach emerytalnych). Ubezpieczona w spornym okresie nie posiadała innego tytułu do ubezpieczeń społecznych i do ubezpieczenia zdrowotnego (akta emerytalne).

W wyniku kontroli organ rentowy wydał zaskarżoną decyzję z 8 kwietnia 2015r. w której stwierdził, iż K. K. jako zleceniobiorca u płatnika składek Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym oraz wypadkowemu w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji z podstawą wymiaru składek wynikającą z powyższych ustaleń kontroli (k. 1 -3 akt emerytalnych).

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dokumenty znajdujące się w aktach sprawy, w aktach rentowych odwołującej oraz na podstawie zeznań świadków G. M., M. P., B. P.. Sąd nie znalazł podstaw do podważenia autentyczności i rzetelności wskazanych wyżej dokumentów za wyjątkiem oceny prawnej umowy zawartej przez SGGW i ubezpieczoną, którą strony nazwały umową o dzieło. Według Sądu materiał dowodowy w postaci dokumentów jest przekonujący oraz rzetelny i dlatego uznany został za wiarygodną podstawę do dokonania ustaleń faktycznych.

Sąd ocenił zeznania ww. świadków jako wiarygodne, były one bowiem spójne, logiczne i konsekwentne oraz korelowały ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Zeznania te w zakresie, w jakim przedstawiały szczegółowo przyczyny zawarcia pomiędzy SGGW a ubezpieczoną umowy o dzieło, wzajemne obowiązki stron, były zgodne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, nie wnosiły jednak nowych okoliczności do sprawy i nie potwierdzały zasadności zawarcia umowy o dzieło pomiędzy K. K. a SGGW. Choć zeznania wskazują, iż zawierając przedmiotową umowę strony miały zamiar związać się umową o dzieło, to jednak nie ma to decydującego znaczenia w zakresie kwalifikacji prawnej tej umowy.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Odwołanie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. nie zasługiwało na uwzględnienie.

Spór w przedmiotowej sprawie sprowadzał się do ustalenia, czy kwestionowana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych umowa zawarta pomiędzy Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego a K. K. była umową o dzieło, czy też umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowach zlecenia. W rezultacie kwestią sporną było to, czy ubezpieczona podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania pracy dla płatnika składek Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji.

Stosownie do art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121), do zakresu działania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych należy między innymi realizacja przepisów o ubezpieczeniach społecznych, a w szczególności stwierdzanie i ustalanie obowiązku ubezpieczeń społecznych, wymierzanie i pobieranie składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Natomiast art. 83 ust. 1 pkt 1 i 2 ww. ustawy stanowi, iż zakład wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności zgłaszania do ubezpieczeń społecznych, a także ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek.

Według art. 6 ust. 1, pkt 4 ww. ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4. W myśl art. 12 ust. 1 ww. ustawy obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym.

Stosownie do art. 13 ust. 2 ww. ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w następujących okresach: osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Według art. 18 ust. 3 ww. ustawy podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe zleceniobiorców ustala się zgodnie z ust. 1, jeżeli w umowie agencyjnej lub umowie zlecenia albo w innej umowie o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, określono odpłatność za jej wykonywanie kwotowo, w kwotowej stawce godzinowej lub akordowej albo prowizyjnie.

W myśl art. 20 ust. 1 ww. ustawy podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe oraz ubezpieczenie wypadkowe stanowi podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i ubezpieczenia rentowe, z zastrzeżeniem ust. 2 i ust. 3.

W okolicznościach niniejszej sprawy kluczowym było rozstrzygnięcie, jaki charakter miała umowa zawarta przez K. K. i Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego, którą strony nazwały umową o dzieło.

Objęcie ubezpieczeniem na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt 2 ww. ustawy przez stwierdzenie, że umowy nazwane "umowami o dzieło" miały w istocie charakter umów zlecenia, wymaga ustalenia, że obowiązki wynikające z zawartej umowy nie miały cech określonych w art. 627 k.c. Nie można przy tym pomijać, że określona przez strony kwalifikacja musi uwzględniać zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 § 2 k.c.), a to, czy ta czynność prawna nie jest sprzeczna z istotą objętego umową stosunku zobowiązaniowego, zależy od ustaleń {vide wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2013 r., sygn. II UK 39/13).

Dzieło w doktrynie i judykaturze określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2003 r., sygn. II CKN 269/01; z dnia 5 marca 2004 r., sygn. I CK 329/03). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1976 r., sygn. II CR 193/76; z dnia 12 lipca 1979 r., sygn. II CR 213/79; z dnia 20 maja 1986 r., sygn. III CRN 82/86; z dnia 27 maja 1983 r., sygn. I CR 134/83, oraz z dnia 25 listopada 2004 r., sygn. V CK 235/04).

Rezultat umowy o dzieło powinien być obiektywnie osiągalny w konkretnych warunkach. W wypadku umowy o dzieło istotne jest zawsze osiągnięcie umówionego rezultatu, bez względu na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Przyjmujący zamówienie odpowiada za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Podstawą decyzji przyjmującego zamówienie o przyjęciu tej surowej odpowiedzialności jest zasadniczo przekonanie stron, że w określonych warunkach, ze względu na doświadczenie, praktykę i stan wiedzy, istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, a nawet pewna doza pewności, że osoba posiadająca stosowne środki i kwalifikacje jest w stanie osiągnąć zamierzony rezultat. W związku z tym, w umowie o dzieło nie powinny wystąpić jakiekolwiek elementy losowości czy niepewności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 28 grudnia 2012 r., sygn. III AUa 1173/12).

Zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy nie mogą zmienić charakteru zatrudnienia zainicjowanego taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego. O charakterze umowy decyduje zatem jej treść w zakresie wszystkich elementów zobowiązania. W rezultacie, nawet zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy nie mogą nadać cywilnoprawnego charakteru zatrudnieniu zainicjowanemu taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy innego typu stosunku prawnego, np. umowy o świadczenie usług.

Na gruncie niniejszej sprawy organ rentowy przyjął, iż umowa łącząca K. K. i Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w W. nie mogła zostać uznana za umowę o dzieło, albowiem stanowiła umowę o świadczenie usług.

Umowa o świadczenie usług uregulowana została w art. 750 k.c.. Przepis ten reguluje reżim prawny umów, które łącznie spełniają dwie przesłanki: są umowami o świadczenie usług i jednocześnie nie są uregulowane innymi przepisami. Zakres zastosowania tego przepisu jest rozległy i obejmuje szeroki katalog umów o różnorodnej treści. Umowy do których stosuje się uregulowanie zawarte w art. 750 k.c. są umowami nienazwanymi. Charakteryzują się tym, że ich przedmiotem jest świadczenie usług, przy czym umowa taka może dotyczyć dokonania jednej usługi, większej - określonej liczby usług, bądź też dotyczyć stałego świadczenia usług określonego rodzaju.

Mając na uwadze, że umowa o dzieło - inaczej niż umowa zlecenia czy umowa o świadczenie usług na warunkach zlecenia - nie stanowi tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym, w praktyce, korzystając z cywilnoprawnej swobody umów, jest ona w dość dużym zakresie wykorzystywana jako umowa o zatrudnienie. Należy jednak mieć na względzie praktykę ZUS, który - w przypadku długotrwałego korzystania z tej formy zatrudnienia - kwestionuje charakter więzi prawnej łączącej strony twierdząc, że w istocie podstawą zatrudnienia pozostaje nie tyle umowa o dzieło, ile umowa o świadczenie usług na warunkach zlecenia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego już od dawna praktyka taka jest aprobowana. Dla przykładu, w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. II UK 315/10, Sąd Najwyższy aprobuje prawo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do kwalifikacji - wbrew nazwie umowy - pracy tłumacza języka obcego jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, gdy oparta jest na długookresowym zatrudnieniu i polega na powtarzalnym wykonywaniu tłumaczeń dokumentów związanych z bieżącą działalnością firmy.

Sąd rozpoznając niniejszą sprawę podzielił pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. II UK 12/14, zgodnie z którym co do zasady, wygłoszony wykład może stanowić przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i być przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują dodatkowe kryteria. Trzeba bowiem podkreślić, że wykonywanie obowiązków w zakresie edukacji wynikających z umowy o świadczenie usług, a nawet z umowy o pracę również może polegać na przeprowadzaniu wykładów autorskich. Nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy, których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, bowiem wskazuje to, że zamawiający nie jest zainteresowany określonym dziełem (utworem) intelektualnym o indywidualnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale przekazywaniem odbiorcom wykładu wiedzy z danej dyscypliny.

Sąd orzekający w niniejszej sprawie miał również na uwadze pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. II UK 561/13, zgodnie z którym indywidualny wykład jako dzieło nie jest wykluczony, jednak nie dotyczy to czynności wykonywanej ciągle i powtarzanej w odstępach czasu. Nie jest bowiem możliwy do ustalenia (zidentyfikowania) rezultat. Sąd Najwyższy wskazał również, że nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy, których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, bowiem wskazuje to, że zamawiający nie jest zainteresowany określonym dziełem (utworem) intelektualnym o indywidualnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale przekazywaniem odbiorcom wiedzy z danej dyscypliny w postaci wykładu. Zdaniem Sądu Najwyższego, w tym przypadku określony przedmiot umowy nie charakteryzuje się wymaganą cechą indywidualizującą utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że nawet w zarysie nie konkretyzuje tematu poszczególnych wykładów. Nie można więc przyjąć, aby zamawiający wymagał od wykonawców osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego wytworu, który poddawałby się sprawdzianowi w aspekcie wykonania umowy zgodnie z zamówieniem. Skoro zainteresowany został zobowiązany do przekazywania wiedzy z danej dziedziny nauki, to taka forma prowadzenia zajęć edukacyjnych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, bowiem jest także zwykle stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług. Z tak określonego celu umowy - edukacja studentów - nie może wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodzi więc o wykonanie określonej czynności (lub szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Zatem przedmiotem umów była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania - umów o świadczenie usług - art. 750 k.c.

Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać cechy charakterystyczne, wynikające z umowy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Trzeba też mieć na względzie, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN 152/00).

Sprawdzian taki jest niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Biorąc to pod uwagę, w przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu, czy też przeprowadzenia zajęć - ćwiczeń), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki. Tak bowiem szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu.

W niniejszej sprawie płatnik składek zawarł z K. K. umowę cywilnoprawną, którą nazwano umową o dzieło na okres od 8 kwietnia 2011 r. do 16 lipca 2011 r. Przedmiotem tej umowy było wygłoszenie wykładów na kierunku (...) z przedmiotu "Metody badań jakościowych" - 2 rok, studia niestacjonarne, w piątki w semestrze letnim. Według konspektu opatrzonego datą 8 kwietnia 2011 r. wykład ten podzielony był na następujące zagadnienia: Temat 1 - Socjologia jakościowa jako nauka zaangażowana; Temat 2 - Obserwacja jako metoda badania terenowego; Temat 3 - Wywiad swobodny i metoda biograficzna; Temat 4 - Wywiady fokusowe; Temat 5 - Socjologia wizualna; Temat 6 -Jakościowa interpretacja danych tekstowych. Tak określony przedmiot umowy nie charakteryzuje się wymaganą cechą indywidualizującą utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że nawet w zarysie nie konkretyzuje tematu poszczególnych zajęć, wykładów, które przedstawione zostały w konspekcie sporządzonym, zgodnie z zapewnieniami świadka B. P. przed podpisaniem przedmiotowej umowy z SGGW w W.. Szczegółowy zakres tematyczny i sposób realizacji wykładu, pozostawiono do uznania K. K.. Nie można więc przyjąć, aby Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w W. wymagała od ubezpieczonej osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego wytworu, który poddawałby się sprawdzianowi w aspekcie wykonania umowy zgodnie z zamówieniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2013 r., sygn. II UK 103/13).

Wobec powyższych rozważań, nie sposób zaakceptować poglądu Krystyny Gutowskiej (dziekana Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji) wyrażonego w innej ze spraw prowadzonych przed tut. Sądem z odwołania SGGW od decyzji ZUS tożsamej z decyzją ZUS dotyczącą K. K. (sygn. XIII U 794/15), znany Sądowi jako fakt notoryjny, że "generalnie umowy dotyczące przeprowadzenia wykładów są zawierane jako umowy o dzieło, dlatego, że w tradycji akademickiej przyjęło się, że wykłady są twórcze, oryginalne, przekazują wiedzę osoby będącej specjalistą w danej dziedzinie, (...). Umowy o dzieło są traktowane jako umowy rezultatu, a w naszym pojęciu rezultatem jest przekazanie wiedzy weryfikowanej egzaminem".

W ocenie Sądu, K. K. w kwestionowanej przez ZUS umowie została zobowiązana do przekazywania wiedzy w formie wykładów z szeroko pojętej tematyki określonej w zawartej umowie, w okresie wynikającym z zawartej umowy. Taka forma prowadzenia zajęć edukacyjnych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło choćby dlatego, że jest zwykle stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług. Z tak szeroko określonego celu umowy, polegającego na edukacji studentów studiów niestacjonarnych pierwszego stopnia Szkoły Głównej Handlowej w W., nie mógł wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Zatem, przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania - umów o świadczenie usług - art. 750 k.c.

Nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostaje również fakt, iż przedstawiony przez SGGW konspekt nie został opatrzony oświadczeniem o jego przyjęciu przez SGGW w W.. W ocenie Sądu, rację ma organ, iż przedmiotowa umowa zawarta przez płatnika składek z K. K. nie stanowiła umowy o dzieło, albowiem przedmiot umowy wskazywał, że była to umowa starannego działania, której celem było wykonanie określonych czynności, które nie musiały zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu, organ rentowy prawidłowo uznał, iż K. K. w spornym okresie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług.

Odnośnie zarzutów zawartych w odwołaniu dotyczących naruszenia art. 8 k.p.a. podkreślenia wymaga, iż w postępowaniu przed sądem w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych zastosowanie znajdują przepisy k.p.c., a nie przepisy k.p.a. W związku z tym Sąd nie ma możliwości badania w świetle przepisów k.p.a. prawidłowości wydanej przez organ rentowy decyzji. Sąd ubezpieczeń społecznych, jako sąd powszechny, może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego jako przedmiotu odwołania (tak też Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 16 kwietnia 2013 r., sygn. III AUa 1599/12). Wobec tego, podniesione przez odwołującą się zarzuty dotyczące naruszenia przez organ rentowy przepisów k.p.a. nie podlegają rozpoznaniu w niniejszym postępowaniu.

Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 477 § 1 k.p.c. orzeczono, jak w pkt 1. sentencji.

O kosztach zastępstwa procesowego strony pozwanej orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. i § 11 ust. 2 oraz § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.).

Powyższy wyrok został zaskarżony w całości apelacją odwołującej się, która zarzuciła rozstrzygnięciu:

1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

a) przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wywiedzenie, że K. K. z odwołującym łączyła umowa o świadczenie usług, podczas, gdy z zeznań świadka B. P. wynika, że strony umówiły się wykonanie przez ubezpieczonego konkretnego rezultatu - osiągnięcie efektów kształcenia określonych przez Radę Wydziału i Wydziałową Komisję Dydaktyczną dla każdego rodzaju zajęć na uczelni;

b) przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, polegający na przyjęciu, że przedmiotem umowy łączącej ubezpieczoną z odwołującym było podjęcie nieokreślonych działań przez ubezpieczoną, bliżej niesprecyzowanych, podczas gdy z zeznań świadka B. P. wynika, że uszczegółowianie tematu wykładów miało miejsce w sylabusach na początku semestru, a więc przedmiot umowy jest uszczegółowiany na samym początku współpracy z wykładowcą;

2. naruszenie prawa materialnego, tj.

a) przepisu art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię wskazanego przepisu polegającą na przyjęciu, że kwestionowana przez organ rentowy - Zakład Ubezpieczeń Społecznych umowa o dzieło jest faktycznie umową zlecenia pomimo, że nie zawiera koniecznych dla umów zlecenia elementów; a SGGW zawierając umowę z ubezpieczonym, miała na celu i w zamiarze zawarcie umowy o dzieło;

b) art. 3531 k.c. poprzez uznanie, że strony umowy nie mogły ukształtować dowolnie treści zobowiązania tj. zawrzeć umowę o dzieło podczas, gdy przepisy prawne, zasady współżycia społecznego i właściwość (natura) tego stosunku nie były sprzeczne z zawartymi umowami które mogłyby wpłynąć na kształt stosunku zobowiązaniowego zawartego przez strony;

c) naruszenie prawa materialnego tj. art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez uznanie, że ubezpieczony podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz odwołującego się podczas, gdy wiązała ubezpieczonego z odwołującym się umowa o dzieło (dowód zeznania świadka Barbary Post), która to nie podlega ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu;

d) naruszenie prawa materialnego tj. art. 6 k.c. poprzez przerzucenie na uczelnię ciężaru udowodnienia, że odwołujący się wykonywał pracę na podstawie umowy o dzieło podczas, gdy to na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych ciążył obowiązek wykazania, że łącząca strony umowa była umową starannego działania oraz poprzez uznanie, że ubezpieczoną łączyły z odwołującym się umowy o świadczenie usług podczas, gdy fakt ten nie został w żaden sposób udowodniony.

Mając na uwadze powyższe zarzuty, odwołująca się wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia i ustalenie, że ubezpieczona w okresie od 8 kwietnia 201 lr. do 16 lipca 201 lr. nie podlegała u płatnika składek Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W. obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu oraz wypadkowemu oraz wniosła o zasądzenie od organu rentowego na rzecz odwołującej się kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, ewentualnie o uchylenie powyższego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i zasądzenie od organu rentowego na rzecz odwołującej zwrotu kosztów niniejszego postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu stanowiska odwołująca się wskazała, że K. K. miała opracować i przeprowadzić zajęcia dydaktyczne na temat "Metody badań jakościowych" utrwalonego w formie konspektu, a zatem przedmiotem umowy niezależnie od przeprowadzenia zajęć miało być konkretne, zmaterializowane dzieło, które dodatkowo obie strony umowy uznały za przedmiot praw autorskich. Zdaniem skarżącej, opracowanie konspektu należy uznać za dzieło, gdyż wykładowca ma opracować niepowtarzalny program zajęć odróżniający go od innych szkoleń z tego przedmiotu na innych wydziałach innych uczelni.

W ocenie skarżącej, strony spornej umowy ustaliły i skonkretyzowały co będzie przedmiotem zajęć skoro, wiadomym było, że zajęcia mają być zgodne z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Odwołująca się podkreśliła, że prowadzący zajęcia może jedynie dowolnie dobierać materiał zawarty w programie nauczania, omawiać ale efekt musi osiągnąć zgodny z założeniami Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Nadto zaznaczyła, że gdyby ubezpieczony efektu tego nie osiągnął zamawiający byłby uprawniony do odmowy wypłaty wynagrodzenia, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, odwołująca się zaznaczyła, że zgodnie z treścią art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Zgodnie zaś z art. 65 § 2 k.c., w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Zdaniem skarżącej, o zakwalifikowaniu umowy łączącej strony jako umowy o dzieło, bądź zlecenia nie może przesądzać sam fakt nadania jej takiej nazwy oraz gramatyczne sformułowanie przedmiotu umowy, gdyż musi to wynikać z celu gospodarczego oraz obowiązków stron określonych w umowie. W rozumieniu art. 65 § 2 k.c. cel umowy jest wyznaczany przez funkcję, jaką strony wyznaczają danej czynności w ramach łączących je stosunków prawnych. Jest to cel zindywidualizowany, dotyczący konkretnej umowy i znany obu stronom. Wpływa on na kształt praw i obowiązków pośrednio, jako jeden z czynników, które powinny być brane pod uwagę przy dokonywaniu wykładni. Odwołująca się podkreśliła również, iż sama ubezpieczona K. K. przy zawieraniu umowy określiła i uznała swoją "pracę" jako twórczą. W związku z tym, że wykonywane przez nią dzieło miało charakter, oryginalny, indywidualny i twórczy, złożyła ona stosowne oświadczenie, iż przedmiot umowy stanowi utwór objęty prawem autorskim. W konsekwencji tego, iż umowa zawarta przez Panią K. K. była zgodna z kwalifikacją podaną przez przyjmującego zamówienie, tj. umową o dzieło, co strony nie kwestionowały i nie podważały.

Skarżąca podniosła również, że zgodnie z art. 3531 k.p.c., podmioty mogą korzystać ze swobody w umownym kształtowaniu treści zobowiązania w granicach określonych tym przepisem, który wskazuje trzy źródła tych ograniczeń: przepisy prawne, zasady współżycia społecznego i właściwość (naturę) stosunku. Zdaniem odwołującej się, żadne z powyższych ograniczeń swobody kształtowania zobowiązania w niniejszej sprawie nie pojawiło się, stąd niezrozumiałym jest dlaczego, stronom został przypisany inny stosunek zobowiązaniowy niż ten który strony wskazały w umowie Zdaniem apelującej, orzeczenie Sądu pierwszej instancji narusza prawo materialne tj. art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez uznanie, że ubezpieczony podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz odwołującego się podczas, gdy wiązała go z odwołującym się umowa o dzieło, a zatem nie ma podstawy do uznania, że od umowy o dzieło są należne składki na ubezpieczenia: emerytalne, rentowe i wypadkowe.

Odnosząc się do naruszenia prawa materialnego tj. art. 6 k.c., skarżąca wskazała, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych jako podmiot podważający formę prawną zawartej umowy powinien wykazać, jaki charakter miały umowy zawarte przez strony. W niniejszej sprawie zaś, na uczelnię przerzucono ciężar udowodnienia, że ubezpieczony wykonywał pracę na podstawie umowy o dzieło podczas, gdy to na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych ciążył obowiązek wykazania, że łącząca strony umowa była umową starannego działania.

Powołując się na powyższą argumentację, odwołująca się wniosła o uwzględnienie apelacji w całości.

Organ rentowy w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania za drugą instancję według norm przepisanych.

Zdaniem organu, ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd nie przekroczył granicy swobodnej oceny dowodów w rozumieniu art. 233 § 1 k.p.c., rozważył w sposób racjonalny i wszechstronny cały materiał dowodowy.

Organ podkreślił, że przedmiotem umów było wygłoszenie wykładów na kierunku (...) z przedmiotu "Metody badań jakościowych" 2r. studia niestacjonarne 12 godz., w piątki w semestrze letnim. Ubezpieczonemu powierzono cykliczne, wielokrotne, systematyczne, powtarzalne świadczenie pracy na rzecz zlecającego. Prace polegały na przygotowaniu i przeprowadzeniu wykładów, zajęcia były rozłożone w czasie na okres zawarty w umowie, terminy oraz miejsce wykonywania zajęć ustalała uczelnia, wynagrodzenie z tytułu wykonywania tych umów uzależnione było od ilości przepracowanych godzin, wyliczane według stawki godzinowej i stopnia naukowego, stawkę godzinową ustalała uczelnia, z przeprowadzonych wykładów studenci pisali egzamin pisemny, a z ćwiczeń studenci przygotowywali opracowania na zadane tematy. W przedmiotowej sprawie czynnością końcową wykonania umowy było przeprowadzenie przez ubezpieczonego zajęć dydaktycznych, a więc typowych usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem. Organ podniósł, że rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez nauczyciela programu, konspektu, materiałów, w oparciu o które realizuje on program nauczania. Czynności te, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie, czy nośniku elektronicznym (prezentacja multimedialna), nie mogą być utożsamiane z dziełem, którego dotyczy umowa, bowiem ta dotyczyła przeprowadzenia zajęć.

Organ zaznaczył, że strony umowy o dzieło, stanowiąc o przeniesieniu praw autorskich, nie wskazały, jakie i w jakim celu prawa miały przejść na uczelnię. Nadto wskazał, że proces dydaktyczny, sprowadzający się do prezentacji wiedzy przy zastosowaniu standardowych metod i procedur przekazu, nie jest procesem twórczym, chronionym na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Zgodnie z art. 1 ust. 21 tej ustawy, nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne, a proces nauczania sprowadza się właśnie do prezentacji wiedzy przy zastosowaniu określonych metod i procedur przekazu.

Zdaniem organu, ochronie prawa autorskiego nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagającym określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. art. 1 ust. 21 prawa autorskiego). Ubezpieczona wykonywała zatem typową umowę o świadczenie usługi dydaktycznej, której elementarną i podstawową formą jest wykład, konsultacje, ćwiczenia czy egzaminy.

Organ wyjaśnił, że celem stron nie było zawarcie umów o dzieło i rozliczanie się za jego wynik, ale wykonywanie powtarzalnej pracy za wynagrodzeniem ustalonym w jednostkach czasowych. Prowadzi to do wniosku, że oczekiwania strony towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nie umowami o dzieło mogły się realizować wyłącznie jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy nienazwanej o świadczenie usług, regulowanej w art. 750 k.c.

Organ wyjaśnił, że ustalenie, że między stronami umowy o dzieło zachodzą stosunki polegające na wykonywaniu za wynagrodzeniem usług odpowiadających umowom nazwanym, zdefiniowanym w art. 734 i 758 k.c. lub właściwych umowom, do których - stosownie do art. 750 k.c. - stosuje się przepisy o zleceniu, nakazuje wydanie decyzji na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 i 3 z zastosowaniem art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. sygn. akt II UK 454/13; LEX nr 1495840).

Ponadto organ wskazał, iż nie można zgodzić się z zarzutami apelującego odnośnie naruszenia art. 6 k.c., bowiem postępowanie w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych inicjowane jest odwołaniem, które zastępuje pozew. Innymi słowy odwołujący traktowany jest jak strona powodowa, na której to, co do zasady spoczywa ciężar dowodu, o ile przepis szczególny zasady tej nie modyfikuje. W konsekwencji powyższego, w przedmiotowej sprawie to do odwołującej się należała inicjatywa dowodowa co do okoliczności że zainteresowany wykonywał pracę na podstawie umowy o dzieło.

Zdaniem organu rentowego, w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy zasadnie oddalił odwołanie jako bezzasadne, nie znajdując podstaw do jego uwzględnienia. Oddział wniósł zatem o utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji i oddalenie apelacji powódki jako bezzasadnej.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Apelacja jest niezasadna i podlega oddaleniu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji jest prawidłowe. Sąd Okręgowy przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego oraz dokonał wszechstronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w konsekwencji prawidłowo ustalając stan faktyczny sprawy.

Po zapoznaniu się z argumentacją Sądu pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny nie dostrzegł uzasadnienia dla podnoszonego w apelacji zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów. Skarżąca nie wykazała, by Sąd Okręgowy ocenił materiał dowodowy z przekroczeniem ram zakreślonych treścią art. 233 k.p.c. Stanowisko odwołującej sprowadza się do przedstawienia własnego, korzystnego dla siebie, stanu faktycznego. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska skarżącej, iż Sąd pierwszej instancji dokonał oceny materiału dowodowego w sposób wykraczający poza granice logiki i doświadczenia życiowego, nie zbadał materiału dowodowego wszechstronnie i dokonał ustaleń sprzecznych z treścią zgromadzonego materiału. Sąd Okręgowy zaoferowane przez strony dowody uwzględnił i w oparciu o nie wyprowadził prawidłowe wnioski, które stały się podstawą do wydania zaskarżonego orzeczenia.

W szczególności, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił przedmiot spornej umowy łączącej uczelnię z zainteresowaną, wobec czego nie zasługuje na uwzględnienie zarzut, iż faktycznie przedmiotem umowy łączącej K. K. z odwołującą się było wykonanie konkretnego dzieła, którego rezultatem miało być osiągnięcie efektów kształcenia określonych przez Radę Wydziału i Wydziałową Komisję Dydaktyczną dla każdego rodzaju zajęć na uczelni.

Przedmiotem spornej umowy było wygłoszenie wykładów na kierunku (...) z przedmiotu "Metody badań jakościowych" - 2 ro k, studia niestacjonarne, w piątki w semestrze letnim - utrwalone w formie konspektu. Do obowiązków K. K. należało przygotowanie i przeprowadzenie wykładów z metod badań jakościowych oraz ćwiczeń z tego samego kursu. Program przedmiotu zorganizowany był z modułów tematycznych: 20 godzin wykładów i 20 godzin ćwiczeń. W ramach spornej umowy K. K. przygotowała konspekt do zajęć z przedmiotu: Metody Badań Socjologicznych - Metody Jakościowe "Konspekt autorski wykładów dla studentów 2 roku, niestacjonarnych studiów I stopnia, Rok akademicki 2010/11, semestr letni, turnus B". Konspekt obejmował zwięzły opis programu 6 wykładów, do realizacji w okresie od 8 kwietnia 201 lr. do 1 lipca 201 lr. Celem wykładów było zapoznanie studentów z wiedzą teoretyczną na temat paradygmatu jakościowego w socjologii, prezentowanego interpretatywizm i/lub socjologia rozumiejąca. Oprócz teorii, studentom została również przedstawiona specyfika badań jakościowych oraz główne strategie i metody badawcze socjologii jakościowej. Tematy wykładów określono w konspekcie na temat: socjologia jakościowa jako nauka zaangażowana, metody jakościowe i dylematy etyczne badacza, obserwacja uczestnicząca jawna i niejawna, jakościowe wywiady indywidualne, wywiady grupowe, socjologia wizualna, jakościowa interpretacja danych tekstowych.

Według konspektu wykłady były podzielone na sześć tematów, tj: Socjologia jakościowa jako nauka zaangażowana; Obserwacja jako metoda badania terenowego; Wywiad swobodny i metoda biograficzna; Wywiady fokusowe; Socjologia wizualna i Jakościowa interpretacja danych tekstowych.

Prowadzony przez K. K. wykład miał dostarczyć studentom uporządkowanej wiedzy ogólnej, obejmującej terminologię, teorię i metodologię z zakresu socjologii jakościowej. W zakresie rezultatów poznawczych, miał skutkować teoretycznym i metodologicznym przygotowaniem studentów do prowadzenia jakościowych, socjologicznych badań terenowych, zarówno w środowisku społecznym, jak i na zbiorach tekstów kultury.

K. K. w ramach zawartej umowy musiała przygotować narzędzie, za pomocą którego studenci zaliczali ćwiczenia przez tzw. kolokwia i narzędzia egzaminacyjne, bo była też egzaminatorem.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego akcentuje się, że umowa o dzieło należy do umów rezultatu - jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o "rezultat usługi" (wytwór) - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej, art. 627 k.c. wskazuje na potrzebę oznaczenia dzieła i dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie podstaw lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 k.c.). Przedmiot umowy o dzieło może być więc określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem że nie budzi on wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat (por. wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 11 sierpnia 2016 r., II UK 316/15, LEX nr 2113367; z dnia 12 sierpnia 2015 r., I UK 389/14, LEX nr 1816587; z dnia 28 sierpnia 2014 r., II UK 12/14, LEX nr 1521243; z dnia 8 października 2013 r., III UK 126/12, OSNP 2014 nr 9, poz. 135).

Nie ma więc wątpliwości, że oznaczenie dzieła następuje pierwotnie - już w trakcie układania postanowień umownych, gdyż dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy.

Podkreślić trzeba także, że również i czynności stanowiące przedmiot umowy o świadczenie usług prowadzą do wystąpienia określonych skutków, gdyż każda czynność człowieka rodzi następstwa i prowadzi do zmiany rzeczywistości, w której następuje. Tak więc wynikiem umowy o świadczenie usług jest również określony rezultat, tyle tylko, że w tym przypadku nie stanowi on elementu istotnego tej więzi prawnej (jak ma to miejsce w przypadku umowy o dzieło), wypełniają bowiem sama czynność i jej dokonanie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2017 r., III UK 53/16, LEX nr 2188651). Niewątpliwie więc każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom dotyczącym umowy o dzieło.

Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności.

Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy zgodzić się z oceną Sądu Okręgowego, że wykonywanie przez zainteresowaną spornej umowy było czynnościami starannego działania, które zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci przeprowadzenia wykładów na uzgodniony temat. Prowadzenie zajęć przez wykładowców, wbrew temu co twierdzi apelująca podlega reżimowi starannego działania, których przedmiotem jest przekazanie uczestnikom wykładu, niezbędnej wiedzy teoretycznej jednak bez gwarancji jej skutecznego przyswojenia i posługiwania się wiedzą z przeprowadzonego wykładu. K. K. prowadząc zajęcia ze studentami nie miała żadnego wpływu na nabycie przez uczestników wykładów określonej wiedzy, osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umów, nie stanowiło również przedmiotu świadczenia. Treścią umów z prowadzącymi wykłady nie było osiągnięcie rezultatu w postaci nauczenia określonych treści, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Zawierając umowę zainteresowana mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - prawidłowego przeprowadzenia wykładu, które jego uczestnikom umożliwią zaznajomienie się z zagadnieniami będącymi tematem wykładu. Jednak zainteresowana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za ich rezultat tj. zdobycie przez uczestników wiedzy i jej wykorzystanie. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas wykładu nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c..

Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy studentom. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników zajęć w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c.. Jest rzeczą oczywistą, że przeprowadzenie wykładu poprzedzone jest jego przygotowaniem przez osobę prowadzącą, jednak poziom i zakres przyswojonej wiedzy zależy od uczestników wykładu. Oznacza to, że efekt zajęć dydaktycznych w postaci opanowania wiedzy zależny jest w znacznym stopniu od uczestnika wykładu, co niewątpliwie przemawia za uznaniem, że działania wykładowcy musi cechować należyta staranność.

Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia wykładu itp. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, a tym samym jest odmienny od programu oferowanego przez wykładowców innej uczelni, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.

Wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązała się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładów w oparciu o swoją wiedzę i praktykę.

Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., jak również rezultatu umowy o dzieło nie stanowi przedłożony konspekt wykładu tego dzieła, (tak np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1803/16).

Wykonanie przez wykładowcę konspektu, na potrzeby przeprowadzonego wykładu, (szczególnie jeśli nie był on elementem umowy) nie przekształca czynności szkolenia studentów w postać dzieła, ucieleśnionego w konspekcie, ale konspekt ten stanowi jedynie element pomocniczy wykładu. Rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez nauczyciela począwszy od najniższego etapu nauki, programu który będzie w danych jednostkach czasowych realizowany. Nawet jeżeli strony określały to mianem konspektu, to tego typu czynności wykonawcy usługi są konieczne, uprzednie, mają charakter wybitnie techniczny, pomocniczy i przygotowawczy. W sytuacji kiedy zostaną zmaterializowane na piśmie nie mogą, zdaniem Sądu Apelacyjnego, być utożsamiane z dziełem którego dotyczy umowa, bowiem ta dotyczyła przeprowadzenia zajęć.

Wobec powyższego, należy uznać, że Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego, nie dopuszczając się w szczególności naruszenia art. 627 k.c. ani art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Odnosząc się dodatkowo do zarzutu naruszenia art. 65 k.c. i art. 3531 k.c. to w orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca się uwagę, że wola stron nie może zmieniać ustawy. Stosownie do art. 3531 k.c., strony mogą dokonać wyboru rodzaju łączącego je stosunku prawnego, nie oznacza to jednak dowolności, bowiem przywołany przepis wprost wymaga, aby treść umowy nie sprzeciwiała się naturze danego stosunku prawnego, jego społeczno- gospodarczemu przeznaczeniu i ustawie.

Okoliczność, że strony umowy określiły łączący je stosunek prawny jako umowę o dzieło, eksponując w ten sposób jej charakter, nie jest zatem elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, które ostatecznie - z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy - określa sąd (wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 28 kwietnia 2010 r., II UK 334/09, LEX nr 604221; z dnia 26 marca 2013 r., II UK 201/12, LEX nr 1618766; z dnia 21 marca 2013 r., III CSK 216/12, LEX nr 1324298; z dnia 21 lipca 2016 r., I UK 313/15, LEX nr 2111409).

Z kolei w wyroku z dnia 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10, Sąd Najwyższy wypowiedział się, że w rozumieniu art. 65 § 2 k.c. cel umowy jest wyznaczany przez funkcję, jaką strony wyznaczają danej czynności w ramach łączących je stosunków prawnych. Jest to cel zindywidualizowany, dotyczący konkretnej umowy i znany obu stronom. Wpływa on na kształt praw i obowiązków pośrednio, jako jeden z czynników, które powinny być brane pod uwagę przy dokonywaniu wykładni. Cel nie musi być wyartykułowany w treści umowy, a może być ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej. Cel umowy można określić, jako intencję stron, co do osiągnięcia pewnego stanu rzeczy (...). Natomiast w wyroku z dnia 25 listopada 2010 r., I CSK 703/09, Sąd Najwyższy orzekł, że ocena charakteru umowy zależy nie od jej nazwy, ale od rzeczywistej treści oraz celu i zgodnego zamiaru stron (art. 65 § 2 KC). Sąd Okręgowy zasadnie badał treść spornych umów w celu ustalenia rzeczywistej woli stron z uwzględnieniem wszystkich istotnych okoliczności zawartych umów, a nie tylko ich nazwy, dochodząc słusznie do przekonania, że zaskarżone decyzje organu rentowego są prawidłowe.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 6 k.c., należy zauważyć, że w procesie cywilnym (jakim na etapie postępowania przed Sądem jest sprawa z zakresu ubezpieczeń społecznych) ciężar dowodu stanowi wymaganie dostarczania sądowi dowodów potwierdzających fakty, pod rygorem przegrania procesu. W zakresie zdarzeń rodzących skutki na gruncie ubezpieczeń społecznych, tj. odnoszących się do takich okoliczności, jak zawarcie umowy, zgodna wola stron i cel umowy, treść umowy, sposób jej wykonywania, należące do sfery materialnego prawa cywilnego, obciążają one dowodowo płatnika składek oraz zainteresowanego. Zasada kontradyktoryjności i dowodzenia swoich twierdzeń, wyrażona w art. 232 k.p.c. obowiązuje również w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, ale istotne znaczenie ma tutaj aktywność stron w przedstawianiu materiału procesowego, tj. nie tylko na płaszczyźnie powinności procesowej wyrażonej w art. 3 k.p.c., ale przede wszystkim w ramach ciężaru dowodu w znaczeniu materialnym (art. 6 k.c.). Płatnik zatem zarzucając naruszenie przez Sąd Okręgowy przepisów art. 6 k.c., nie dostrzegł, że organ rentowy przedstawił wiarygodne dowody na poparcie swoich twierdzeń, zaś płatnik ograniczył się wyłącznie do zaprzeczania tym dowodom.

Należało zatem przyjąć, że organ rentowy prawidłowo zinterpretował sporną umowę jako umowę starannego działania, co uzasadniało w myśl przepisów ustawy systemowej objęcie K. K. obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny, nie podzielając zarzutów apelacji oddalił ją na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym orzeczono w oparciu o art. 98 i 99 k.p.c. w związku z § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, z uwzględnieniem wartości przedmiotu zaskarżenia.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.