III AUa 242/15, Pozorność umowy o pracę. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie - OpenLEX

III AUa 242/15, Pozorność umowy o pracę. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1724099

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 6 maja 2015 r. III AUa 242/15 Pozorność umowy o pracę.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Elżbieta Gawda (spr.).

Sędziowie SA: Barbara Hejwowska, Elżbieta Czaja.

W

Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 6 maja 2015 r. w Lublinie sprawy D. W. z udziałem zainteresowanych: (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K., (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. Oddziału w C. - wspólników (...) w (...) oraz (...) w K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K. o ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia społecznego na skutek apelacji wnioskodawcy D. W. od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 21 listopada 2014 r. sygn. akt VIII U 1900/13;

oddala apelację.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 21 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił odwołania D. W. od dwóch decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w K. z dnia 3 czerwca 2013 r. stwierdzających, że D. W. jako pracownik u płatnika składek (...) w okresie od 1 marca 2009 r. do 31 stycznia 2010 r. oraz jako pracownik u płatnika składek (...) w okresie od 1 lutego 2010 r. do dnia 31 stycznia 2011 r. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu. W wyroku Sąd pierwszej instancji zawarł również postanowienie zasądzające od wnioskodawczyni na rzecz organu rentowego kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach i rozważaniach prawnych:

D. W. od dnia 10 lutego 2006 r. prowadziła działalność gospodarczą w L. przy ul. (...). Działalność ta była zarejestrowana w ewidencji prowadzonej przez Prezydenta Miasta L. pod numerem (...) i polegała na prowadzeniu punktu sprzedaży dań typu kebab. Wnioskodawczyni nie zatrudniała pracowników. Prowadziła działalność samodzielnie przez kilka godzin dziennie. Przedmiotowa działalność została wykreślona z ewidencji na wniosek skarżącej od dnia 1 lutego 2011 r. W dniu 1 marca 2009 r. ubezpieczona podpisała umowę o pracę z (...) (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o. na okres próbny 3 miesięcy, tj. od dnia 1 marca 2009 r. do dnia 31 maja 2009 r.

Na podstawie tej umowy została zatrudniona na stanowisku pracownika administracyjno-biurowego - przedstawiciela handlowego IV stopnia, za wynagrodzeniem 1276 zł brutto plus premia uznaniowa. Kolejną umowę o pracę wnioskodawczyni podpisała z tym samym pracodawcą na czas określony od dnia 1 czerwca 2009 r. do dnia 31 stycznia 2010 r. Na jej mocy została zatrudniona jako agent reklamowy - pracownik administracyjno - biurowy z takim samym wynagrodzeniem. Następną umowę o pracę D. W. podpisała z (...) na okres od 1 lutego 2010 r. do 31 stycznia 2011 r. Zgodnie z jej postanowieniami odwołująca została zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku agenta reklamowego - pracownika administracyjno-biurowego z wynagrodzeniem 1317 zł brutto plus premia uznaniowa.

Sąd pierwszej instancji podkreślił, że powyższe zatrudnienie w zainteresowanych spółkach polegać miało na oferowaniu osobom prywatnym ubezpieczeń zdrowotnych, grupowych, tzw. III filaru towarzystw (...). Chodziło o pozyskanie jak największej ilości klientów do wykupienia polis ubezpieczeniowych. Zgodnie z założeniem skarżąca miała pracę tę wykonywać w domu, przez 8 godzin dziennie, 40 godzin tygodniowo, zaś potwierdzeniem wykonanej pracy miały być sporządzone przez nią raporty.

Sąd Okręgowy wskazał, że w rzeczywistości odwołująca się pracowała, lecz nie była w żaden sposób kontrolowana przez pracodawcę. Nikt ściśle nie nadzorował wykonywanych przez nią czynności. Jedyny nadzór nad pracą wnioskodawczyni polegał na tym, że B. B. (1)- konsultant projektu (...), telefonicznie pytała ją o wyniki. Skarżąca nie pracowała codziennie przez 8 godzin, nie podpisywała listy obecności ani nie sporządzała codziennych raportów odzwierciedlających ilość faktycznie wykonanej przez nią pracy. Sama organizowała swoją pracę. Nie miała określonego miejsca wykonywania pracy. Swoją pracę wykonywała głównie w miejscu prowadzenia własnej działalności. Średnio raz w miesiącu spotykała się zB. B. (1), której przekazywała raporty z danymi potencjalnych klientów. Zdarzało się, że na bieżąco, po znalezieniu potencjalnego klienta, telefonicznie przekazywała jego dane B. B. (1). Wnioskodawczyni nie miała uprawnień do osobistego sprzedawania produktów ubezpieczeniowych, nie wystawiała też żadnych dokumentów w imieniu firmy. Wynagrodzenie otrzymywała raz w miesiącu.

Sąd Okręgowy podnosił, że D. W. nie opłacała obowiązkowych składek na ubezpieczenie z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, płaciła jedynie składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Była zgłoszona do ubezpieczenia pracowniczego przez zatrudniające ją spółki, jednakże spółki nie odprowadzały regularnie składek ubezpieczeniowych i powstawały z tego tytułu zaległości. Organ rentowy z urzędu wszczął postępowania wyjaśniające celem ustalenia okresów podlegania wnioskodawczyni obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o pracę w firmach (...) i (...) i wzywał skarżącą do stawienia się celem złożenia wyjaśnień oraz do dostarczenia dokumentacji w postaci umów o pracę, świadectw pracy, imiennych raportów (...), zakresów czynności, przelewów bankowych potwierdzających wypłatę wynagrodzenia oraz innych dokumentów, które mogłyby dowodzić wykonywania pracy przez wnioskodawczynię. D. W. nie stawiła się na przesłuchanie, przesłała jedynie do organu rentowego kopie umów o pracę i świadectw pracy oraz pisemne wyjaśnienie, że świadczyła pracę na rzecz spółek (...) i (...).

Jak ustalił Sąd pierwszej instancji, w międzyczasie Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K., Wydział Kontroli Płatników Składek prowadził postępowanie kontrolne w stosunku do spółek (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. i ustalił, że (...) i (...) zostały utworzone przez spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...), które to spółki zawiązały ponad 100 innych spółek cywilnych o takim samym profilu działalności. Z ustaleń kontroli wynikało ponadto, że do spółek tych zatrudniano pracowników zwłaszcza spośród osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Osoby te miały zajmować się rozprowadzaniem ulotek reklamowych oraz poszukiwaniem nowych pracowników do tworzonych na bieżąco spółek cywilnych. Spółki te zatrudniały pracowników na podstawie umów o pracę, mimo iż faktycznie zakres czynności i sposób ich wykonywania przez pracowników wskazywał na cywilnoprawny charakter tych umów.

Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o przytoczone w uzasadnieniu wyroku dowody z dokumentów zawarte w aktach sprawy i aktach organu rentowego, które obdarzono wiarą w całości oraz częściowo w oparciu o zeznania wnioskodawczyni i świadka B. B. (1).

Sąd Okręgowy podkreślił, że zeznania wnioskodawczyni i świadka B. B. (1) podzielił jedynie w zakresie w jakim wynikało z nich, iż skarżąca faktycznie świadczyła pracę na rzecz firm (...) i (...) W pozostałej części, tj. co do sposobu, miejsca i czasu wykonywania pracy przez wnioskodawczynię odmówił wiary zeznaniom strony i świadka, ponieważ zeznania te są całkowicie sprzeczne z zeznaniami D. W. złożonymi pod odpowiedzialnością karną w sprawie 3 Ds. 430/12 prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji uznał, że odwołania nie są zasadne. Powołując się na treść art. 68 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1422 z późn. zm.) Sąd stwierdził, że ZUS ma prawo stwierdzać obowiązek ubezpieczenia, a co za tym idzie, ustalać również brak takiego obowiązku.

Sąd Okręgowy zacytował treść przepisów art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 13 pkt 1, art. 11 i art. 12 ww. odnoszących się do podlegania pracowników obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, chorobowemu i wypadkowemu. Wskazał, że z przepisu art. 9 ust. 1 ustawy systemowej wynika z kolei, że osoby będące jednocześnie pracownikami, spełniające warunki do objęcia ich obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnymi i rentowymi z innych tytułów są obejmowane ubezpieczeniami tylko z tytułu stosunku pracy.

Odnosząc się do realiów niniejszej sprawy Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skutek zawarcia umowy o pracę przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą w postaci podlegania ubezpieczeniom z tytułu umowy o pracę nie jest zakazany przez prawo, a zatem nie można przyjąć, iż strony umowy zmierzały do obejścia prawa. W przedmiotowej sprawie umowy o pracę zawarte przez strony są natomiast czynnościami prawnymi pozornymi.

Sąd Okręgowy argumentował, iż zgodnie z treścią art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności. Oświadczenie woli jest złożone pozornie, jeśli jest symulowane. Oznacza to, że strony, które dokonują danej czynności prawnej mają w rzeczywistości zamiar wywołać u osób trzecich lub władz publicznych rzeczywiste, prawdziwe przeświadczenie, że ich zamiarem jest wywołanie skutków prawnych, objętych treścią ich oświadczeń woli. Elementem koniecznym pozornej czynności prawnej jest istniejące między stronami, niedostępne dla innych osób porozumienie co do tego, że oświadczenia woli nie mają wywołać zwykłych skutków prawnych lub co do tego, że zamiar ujawniony w treści symulowanych oświadczeń woli nie istnieje. Kolejną przesłanką uznania czynności za pozorną jest złożenie oświadczenia woli drugiej stronie oraz zgoda drugiej strony czynności prawnej na jej pozorny charakter.

W ocenie Sądu pierwszej instancji odwołująca się zawierała z zainteresowanymi umowy o pracę pod pozorem świadczenia tej pracy jak pracownik oraz w celu uniknięcia konieczności opłacania składek z tytułu prowadzonej równocześnie pozarolniczej działalności gospodarczej. Wnioskodawczyni bowiem, przez cały okres zatrudnienia nadal prowadziła pozarolniczą działalność gospodarczą, za którą opłacała jedynie składkę na ubezpieczenie zdrowotne, a obowiązek ubezpieczeń społecznych był łączony ze stosunkiem pracy. Umowy łączące strony nie nosiły jednak cech umowy o pracę, lecz umowy cywilnoprawnej - umowy zlecenia.

Sąd Okręgowy zaznaczył, że w myśl art. 22 k.p. poprzez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. O istnieniu stosunku pracy przesądzają nie takie elementy jak rodzaj wykonywanej pracy, lecz obowiązek pracownika osobistego wykonywania pracy, podporządkowania pracodawcy, przestrzegania czasu i dyscypliny pracy.

Odnosząc powyższe uwagi do realiów niniejszej sprawy Sąd pierwszej instancji podkreślił, że nie sposób przyjąć, aby strony łączył stosunek pracy. Czynności wykonywane przez wnioskodawczynię w ramach łączących ją z zainteresowanymi spółkami umów ze swej istoty nie wymagały ścisłego podporządkowania pracodawcy i pozostawiały wykonującemu je stosunkowo dużą dozę swobody. Ubezpieczona nie miała wyznaczonych dni i godzin pracy, sama decydowała o czasie i miejscu wykowanych przez siebie zadań. Pracodawca nie ewidencjonował czasu pracy wnioskodawczyni, nie podpisywała ona list obecności, nie musiała usprawiedliwiać nieobecności w pracy. Wykonywanie pracy przez D. W. charakteryzowało się dużą swobodą. Brak było również nadzoru ze strony pracodawcy nad sposobem wykonywania pracy przez skarżącą.

Z powyższych względów i na mocy art. 47714 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie. Orzeczenie o kosztach procesu Sąd uzasadnił treścią art. 98 k.p.c. oraz § 11 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 490).

Apelację od powyższego złożyła wnioskodawczyni zaskarżając wyrok w całości i zarzucając:

1)

naruszenie przepisów prawa materialnego:

- art. 22 § 1 k.p. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, że stosunek prawny, w ramach którego wnioskodawczyni świadczyła pracę na rzecz (...) w okresie od dnia 1 marca 2009 r. do dnia 31 stycznia 2010 r. oraz (...) w okresie od dnia 1 lutego 2010 r. do 31 stycznia 2011 r. nie był stosunkiem pracy,

- art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez jego błędna wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie dyrektyw zawartych w art. 65 k.c. dla oceny stosunku prawnego łączącego strony zakwestionowanych umów o pracę,

- art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez jego błędną wykładnie i w konsekwencji uznanie zawartych umów za pozorne w sytuacji, gdy strony w sposób dostateczny wyraziły wolę zawarcia umów o pracę i wywołania skutków prawnych związanych z ich zawarciem oraz faktycznie realizowały wynikające z tych umów wzajemne prawa i obowiązki pracownika i pracodawcy,

2)

naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na treść wydanego wyroku tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego i dokonanie tej oceny z naruszeniem zasad logicznego myślenia, co doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym.

W uzasadnieniu apelacji skarżąca podnosiła, że nie są prawdziwe ustalenia Sądu pierwszej instancji, jakoby sposób wykonywania przez nią pracy nie był przez nikogo nadzorowany. Z ramienia pracodawcy upoważnioną do tego osobą była B. B. (1), do której obowiązków należało nadzorowanie efektywności pracy poprzez rozliczanie pracowników z osiągniętych wyników (co do liczby pozyskanych klientów). Nadzór ten sprowadzał się do kontaktów telefonicznych oraz sporządzania codziennych raportów, które świadczyły o obecności wnioskodawczyni w pracy i uzyskanych tego dnia wynikach. Wbrew twierdzeniom Sądu Okręgowego spotkania apelującej z B. B. (1) odbywały się częściej niż raz w miesiącu, gdyż wymagała tego dynamika pracy. Samodzielność ubezpieczonej jako pracownika była przy tym ograniczona postanowieniami umów o pracę, regulaminów pracy oraz zakresami czynności. Skarżąca zakwestionowała również argumentację Sądu pierwszej instancji odnoszącą się do pozorności przedmiotowych umów o pracę.

Podnosząc powyższe zarzuty D. W. domagała się zmiany zaskarżonego wyroku i orzeczenia co do istoty sprawy poprzez uwzględnienie odwołań od decyzji (...) Oddział w K. oraz zasądzenia od organu rentowego na rzecz ubezpieczonej kosztów procesu według norm przepisanych. Jako żądanie ewentualne apelująca wskazała uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Lublinie przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego.

Uzasadnienie prawne

Opierając się na ustaleniach faktycznych jak i rozważaniach prawnych poczynionych przez Sąd I instancji Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu. Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń i wydał trafne, odpowiadające prawu rozstrzygnięcie. Sąd Apelacyjny akceptuje w całości ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji, zatem nie zachodzi konieczność ich powtarzania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 1998 r. II CKN 923/97, OSNC 1999/3/60).

W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia prawa materialnego, wskazanego w apelacji a nadto w sposób prawidłowy przeprowadził ocenę zgromadzonego materiału dowodowego i ustalił stan faktyczny.

Przede wszystkim podkreślić należy, iż bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, zdaniem skarżącej, ocenę materiału dowodowego i dokonanie tej oceny z naruszeniem zasad logicznego myślenia, co doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/00 - OSNC 2000, z. 10, poz. 189 oraz z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99 - OSNP 2000, Nr 19, poz. 732).

W niniejszym przypadku apelująca nie wykazała, aby ustalając stan faktyczny w wyniku przeprowadzonej oceny dowodów Sąd Okręgowy uchybił zasadom logicznego rozumowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji słusznie uznał zeznania wnioskodawczyni oraz B. B. (1) za wiarygodne jedynie częściowo, ponieważ w części były one sprzeczne pomiędzy sobą a także z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Przede wszystkim zeznania te nie były spójne odnośnie częstotliwości kontaktów zawodowych pomiędzy skarżącą a świadkiem. B. B. (1) zeznała bowiem, iż wnioskodawczyni sporządzała raporty codziennie, a przekazywała je raz w tygodniu. Sporządzała też zestawienia miesięczne. Ubezpieczona początkowo twierdziła zaś, iż jeździła do biura świadka trzy razy w tygodniu, ponieważ musiała rozliczyć się z czasu pracy. Pani B. prowadziła bowiem restrykcyjny nadzór. Po przesłuchaniu świadka, w którym uczestniczyła, D. W. zeznawała jednak, że codzienne raporty zanosiła raz w tygodniu, a ponadto robiła zestawienia miesięczne.

W ocenie Sądu drugiej instancji z powyższych niespójnych zeznań, braku dokumentacji potwierdzającej wykonywanie przez ubezpieczoną pracy, w tym rzekomych raportów składanych regularnie świadkowi, braku list obecności oraz wskazywanych przez zeznające osoby wykazów godzinnych dotyczących czynności podejmowanych celem realizacji umowy, a także z faktu jednoczesnego codziennego prowadzenia punktu gastronomicznego, Sąd Okręgowy wysnuł trafne wnioski o nieregularnym charakterze pracy wnioskodawczyni oraz braku ścisłego nadzoru B. B. (1) nad realizacją przez D. W. obowiązków wynikających z zawartych umów. Warto przy tym podkreślić, iż ubezpieczona wskazywała, że spotkania ze świadkiem, począwszy od pierwszego związanego z poszukiwaniem pracy, odbywały się w biurze na ul. (...), zaś B. B. (1) podała, że wnioskodawczyni zjawiła się u niej w biurze na ul. (...). Ponadto świadek twierdziła, że była konsultantem projektu (...) od marca 2009 r. do kwietnia lub maja 2010 r. Druga ze spornych umów o pracę została natomiast zawarta przez ubezpieczoną do stycznia 2011 r. Nie sposób zatem uznać, że przez cały okres trwania umowy wnioskodawczyni była nadzorowana przez B. B. (1).

Wszystkie powyższe argumenty oraz okoliczności składające się na podzielone przez Sąd Apelacyjny ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji dowodzą, że stosunek prawny zawiązany pomiędzy D. W. a płatnikami składek nie był stosunkiem pracy, o którym mowa w art. 22 § 1 k.p. W tym miejscu należy zaznaczyć, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Elementami, bez istnienia których stosunek prawny nie może być uznany za stosunek pracy są więc osobiste wykonywanie przez osobę zatrudnioną pracy zarobkowej (za wynagrodzeniem), praca na rzecz podmiotu zatrudniającego, a zatem "na ryzyko" socjalne, produkcyjne i gospodarcze (ekonomiczne) tego podmiotu oraz wykonywanie zatrudnienia w warunkach podporządkowania kierownictwu pracodawcy.

Czynnik podporządkowania pracowniczego obejmujący takie elementy jak: określony czas pracy i określone miejsce wykonywania czynności, podpisywanie list obecności, podporządkowanie pracownika regulaminowi pracy oraz poleceniom kierownictwa co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy oraz obowiązek przestrzegania norm pracy, obowiązek wykonywania poleceń przełożonych, wykonywanie zadań pod nadzorem kierownika nie występował w przypadku wnioskodawczyni. Sporadyczne kontakty telefoniczne oraz składanie comiesięcznych raportów nie dowodzą podporządkowania kierownictwu pracodawcy w sytuacji niedysponowania przez strony jakąkolwiek dokumentacją potwierdzającą wykonywanie czynności pracowniczych w określonym czasie i miejscu. W niniejszym przypadku niezakwestionowany skutecznie stan faktyczny nie wskazuje również na wykonywanie przez wnioskodawczynię bieżących poleceń przełożonych ani rozliczanie jej z czasu pracy poświęconego na wykonywanie zadań.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło zatem do naruszenia art. 22 § 1 k.p. poprzez jego błędną wykładnię. Niezasadny jest również w niniejszym przypadku zarzut naruszenia prawa materialnego w postaci art. 65 § 1 i 2 k.c., na który Sąd Okręgowy w ogóle nie powoływał się w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. Nie mógł zatem dokonać nieprawidłowej jego interpretacji.

Nie budzi także zastrzeżeń Sądu drugiej instancji przyjęcie przez Sąd Okręgowy pozorności spornej umowy o pracę przy braku faktycznego wykonywania obowiązków pracowniczych. Zaszły bowiem warunki wynikające z art. 83 § 1 k.c., do których należą: złożenie oświadczenie woli tylko dla pozoru, złożenie oświadczenia woli drugiej stronie, zgoda adresata na dokonanie czynności prawnej dla pozoru. Oznacza to, że osoba składająca oświadczenie nie chce, aby powstały jego skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią oświadczeniem. W przypadku pozorności umowy o pracę zamiarem stron nie jest więc faktyczne nawiązane stosunku pracy i realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy przewidzianych w art. 22 § 1 k.p. Taka sytuacja ma miejsce w rozpatrywanej sprawie, gdyż z podzielonych przez Sąd Apelacyjny ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji wynika, że strony umowy o pracę w istocie nie dążyły do ukształtowania stosunku prawnego o cechach określonych w art. 22 § 1 k.p., a zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego nastąpiło jedynie pod pozorem zatrudnienia, gdyż dotyczyło osoby, która nie mogła być uznana za podmiot ubezpieczenia pracowniczego, ponieważ nie świadczyła pracy w ramach stosunku pracy i przez to nie można jej było przypisać cech pracownika (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 r., II UKN 749/99 - LEX nr 1165867; z dnia 4 sierpnia 2005 r., II UK 321/04 - OSNP 2006/11-12/190; z dnia 18 maja 2006 r., II UK 164/05 - LEX nr 192462, z dnia 4 stycznia 2008 r., I UK 223/07 - LEX 442836; z dnia 5 czerwca 2009 r., I UK 21/09 - LEX nr 515699; z dnia 6 sierpnia 2013 r. II UK 11/13 - LEX nr 1375189). Jak słusznie argumentował bowiem Sąd Okręgowy zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że odwołująca zawierała z zainteresowanymi umowy pracę w celu uniknięcia konieczności opłacania składek na ubezpieczenie społeczne z tytułu prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej, za którą opłacała jedynie składkę na ubezpieczenie zdrowotne.

W świetle art. 6 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 11, art. 12 i 13 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym, rentowym, chorobowym i wypadkowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami, od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Skoro zawarte pomiędzy D. W. a (...) oraz (...) umowy o pracę z dnia 1 marca 2009 r., 1 czerwca 2009 r. oraz z dnia 1 lutego 2010 r. dotknięte są nieważnością ze względu na pozorność Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że umowy te nie wywołują pożądanych przez strony skutków w sferze ubezpieczeń społecznych. D. W. nie podlega zatem ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu chorobowemu i wypadkowemu w okresie od dnia 1 marca 2009 r. do dnia 31 stycznia 2011 r. z tytułu umów o pracę zawartych ze wskazanymi płatnikami.

W ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok wydany przez Sąd Okręgowy jest prawidłowy i zgodny z obowiązującymi przepisami, zaś apelacja wnioskodawczyni jako bezzasadna podlega oddaleniu w trybie art. 385 k.p.c.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.