Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1950512

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Łodzi
z dnia 22 października 2015 r.
III AUa 131/15
Dokumenty pracownicze jako dowody potwierdzające rzeczywiste świadczenie pracy.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Beata Michalska (spr.).

Sędziowie SA: Janina Kacprzak, Jacek Zajączkowski.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Łodzi III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 października 2015 r. w Ł. sprawy A. S. (1) przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddziałowi w Ł. o ustalenie podlegania ubezpieczeniu na skutek apelacji A. S. (1) od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 5 grudnia 2014 r. sygn. akt VIII U 2901/13

1.

oddala apelację;

2.

zasądza od A. S. (1) na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału Ł. kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję.

Uzasadnienie faktyczne

A. S. (1) i płatnik M. S. w dniu 5 czerwca 2013 r. odwołali się od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału w Ł. z 13 maja 2013 r. stwierdzającej, że A. S. (1) nie podlega od dnia 10 października 2012 r. ubezpieczeniom społecznym jako pracownik M. S. i uznającej zawartą między stronami umowę o pracę za nieważną na podstawie art. 83 § 1 k.c. Odwołujący się wnieśli o zmianę zaskarżonej decyzji i ustalenie, że A. S. (1), jako pracownica płatnika składek M. S., podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym od dnia nawiązania ważnego stosunku pracy, o czym świadczą okoliczności, takie jak: dokonanie zgłoszenia pracownicy do ubezpieczeń społecznych, odprowadzenie składek, wypłata wynagrodzenia za pierwszy okres zwolnienia lekarskiego, dokumenty oraz zeznania świadków i pracodawcy o wykonywanych czynnościach na rzecz płatnika.

W odpowiedzi na odwołania organ rentowy wniósł o ich oddalenie. Organ rentowy wskazał, że brak dowodów potwierdzających świadczenie pracy, a od 27 listopada 2013 r. odwołująca stała się niezdolna do pracy z powodu choroby przypadającej w okresie ciąży

Na podstawie art. 219 k.p.c. Sąd Okręgowy w Łodzi połączył do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy o sygn. akt VIII U 2901/13 i VIII U 2902/13 oraz postanowił prowadzić je dalej pod sygn. akt VIII U 2901/13. Odwołujący się M. S. zmarł 5 października 2014 r. Postanowieniem z 3 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowym umorzył postępowanie co do M. S. jako zainteresowanego w niniejszej sprawie.

Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z 5 grudnia 2014 r., w sprawie VIII U 2901/13, oddalił odwołanie (pkt 1 wyroku) i zasądził od odwołującej się na rzecz ZUS koszty procesu (pkt 2).

Rozstrzygnięcie zapadło po następujących ustaleniach faktycznych i prawnych:

A. S. (1), ur. (...), ukończyła Wyższą Szkołę (...), ma licencjat z pedagogiki, jest też technikiem odzieżowym. Od 15 lipca 2008 r. do 30 czerwca 2010 r. pracowała na umowę o pracę w TS (...) w A. jako masażystka za wynagrodzeniem 2.700 zł brutto miesięcznie. Od 27 września 2010 r. do 27 kwietnia 2011 r. była zatrudniona w PPHU (...) w Ł. jako szwaczka za minimalnym wynagrodzeniem.

Jak ustalił Sąd Okręgowy, M. S. do 2010 r. był właścicielem kilku spółek z o.o., które zajmowały się podwykonawstwem obsługi stajni konnych we Francji. Firmy te były zarejestrowane w Polsce. Działalność ta uległa likwidacji w 2010 r. Od 15 listopada 2011 r. M. S. prowadził pozarolniczą działalność gospodarczą w przedmiocie działalności usługowej wspomagającej chów i hodowlę zwierząt gospodarskich - Stajnię S. Wnioskodawca prowadził stadninę koni i udzielał nauki jazdy konnej.

Mąż ubezpieczonej był znajomym M. S. W dniu 10 października 2012 r. A. S. (1) zawarła z M. S. umowę o pracę na czas określony do 31 października 2013 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży z wynagrodzeniem w kwocie 2.700 zł miesięcznie brutto. W dniu 12 października 2012 r. odwołująca przedłożyła zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy na stanowisku pracownika umysłowego. Z dniem 17 października 2012 r. płatnik składek dokonał zgłoszenia odwołującej się do ubezpieczenia emerytalnego, rentowego, chorobowego, wypadkowego oraz zdrowotnego z tytułu zawartej umowy o pracę. Jak ustalił Sąd Okręgowy, była jedynym pracownikiem zgłoszonym do ubezpieczeń. Nie otrzymała pisemnego zakresu obowiązków. Do jej obowiązków miało należeć: robienie porządku w dokumentacji firmy, odbieranie telefonów, wykonywanie telefonów do klientów i informowanie o cenie usług. Ponadto miała zajmować się poszukiwaniem materiałów budowlanych. Podpisywała listę obecności.

W okresie od października 2009 r. do maja 2011 r. odwołująca się była diagnozowana i leczona z powodu niemożności zajścia w ciążę. Od maja 2011 r. była na zwolnieniu lekarskim w związku z pierwszą ciążą. Do października 2012 r. korzystała z urlopu macierzyńskiego. Pierwsza ciąża ubezpieczonej ze względu na niemożność zajścia w ciążę oraz objawy zagrażającego poronienia oraz porodu przedwczesnego była zaliczona do ciąży podwyższonego ryzyka. W USG w 24 tygodniu ciąży stwierdzono torbiele splotów naczyniówkowych, podwyższone przeciw ciała (...). W III trymestrze ciąży z powodu objawów zagrażającego porodu przedwczesnego otrzymywała specjalne leki. Odwołująca się w dacie zawarcia spornej umowy o pracę była w trzecim miesiącu II ciąży. Jak ustalił Sąd Okręgowy, ostatnią miesiączkę miała 1 lipca 2012 r. W dniu 29 sierpnia 2012 r. ubezpieczona zgłosiła się na drugą wizytę do lekarza ginekologa ze względu na pobolewania w dole brzucha. Był to 8 tydzień ciąży, kiedy ze względu na objawy zagrażającego poronienia (bóle w dole brzucha), wiek - 38 lat, obciążony wywiad, niemożność zajścia w ciążę, poprzednią ciążę zagrożoną, odwołująca stała się niezdolna do pracy. W czasie tego badania lekarz stwierdził u niej podwyższony poziom wskaźnika (...) na poziomie 104. Nadal kontynuowano leczenie luteiną (lek stosowany w stanach zagrożenia poronienia ciąży) ze względu na wcześniejsze i obecne objawy.W tej dacie stan zdrowia pacjentki nadawał się do wydania zaświadczenia o niezdolności do pracy. Następna wizyta u lekarza ginekologa odbyła się 12 października 2012 r. W tej dacie stan zdrowia nie uległ pogorszeniu ani poprawie i nadal uzasadniał prawo do zaświadczenia o zwolnieniu. Od dnia 27 listopada 2012 r. odwołująca skorzystała ze zwolnienia lekarskiego. W marcu 2013 r. urodziła drugie dziecko. Po zwolnieniu lekarskim nie świadczyła pracy. Od dnia 6 sierpnia 2013 r. płatnik zawiesił prowadzenie indywidualnej działalności gospodarczej.

W firmie płatnika brak jakichkolwiek dokumentów osobiście sporządzonych i podpisanych przez ubezpieczoną. W 2012 r. dochód firmy płatnika wyniósł średnio 199,96 zł brutto miesięcznie, w 2013 r. - 372,19 zł. Pracodawca naliczył i odprowadził składki z tytułu zatrudnienia A. S. (1) jako pracownika. Nie zatrudnił nikogo na miejsce odwołującej się.

Sąd Okręgowy ustalił stan faktyczny w oparciu o dokumenty zawarte w aktach sprawy oraz aktach ZUS. Sąd odmówił wiary zeznaniom odwołujących się: A. S. (1) i płatnika M. S. na okoliczność faktycznego świadczenia pracy przez odwołującą się od dnia 10 października 2010 r., bowiem nie znalazły poparcia w innych dowodach. Natomiast zeznania świadków: M. K. i A. S. (2) nie potwierdziły, że odwołująca się faktycznie świadczyła pracę. Świadkowie Ci nie byli zatrudnieni w firmie płatnika. Z ich zeznań wynika jedynie, że widywali odwołującą się w tej firmie. Przy czym M. K. miała możliwość widywania jej jedynie przed godziną 11 rano, a A. S. (2) przyznał, że bywał w firmie płatnika najwyżej 2-3 razy w miesiącu. To, że odwołująca się była widziana w firmie i wykonała jakieś szczątkowe czynności nie przesądza o zamiarze podjęcia zatrudnienia, tylko o zamiarze stworzenia przeświadczenia u osób trzecich, że praca jest wykonywana. Fakt świadczenia pracy w reżimie stosunku pracy wykluczyły zeznania świadka W. L. lekarza ginekologa - położnika, którym Sąd dał wiarę. Według relacji tego świadka już od 29 sierpnia 2012 r. odwołująca się była niezdolna do pracy. Natomiast dokumenty w postaci: listy obecności, umowy o pracę oraz pozostałej dokumentacji osobowej z firmy płatnika w rzeczywistości nie stanowią dowodów świadczenia pracy, a jedynie są potwierdzeniem ich formalnego sporządzenia. Twierdzenie płatnika, że w 2012 r. poszukiwał przez Urząd Pracy w Z. pracowników, pozostaje w sprzeczności z dokumentem z Powiatowego Urzędu Pracy w Z. Wynika z niego, że poszukiwał pracownika, ale w lutym 2013 r.

W uzasadnieniu stanu prawnego powołano art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 8 ust. 1 i art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (j.t.:Dz. U. z 2015 r. poz. 121 z późn. zm.) w myśl których pracownicy podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. O uznaniu stosunku łączącego dwie osoby za stosunek pracy rozstrzygają przepisy prawa pracy. Według art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

W ocenie Sądu Okręgowego, A. S. (1) od 10 października 2012 r. łączyła z płatnikiem pozorna umowa o pracę. Świadczą o tym okoliczności jej zawarcia, kiedy odwołująca się była w trzecim miesiącu ciąży i już od 29 sierpnia 2012 r., a zatem przed datą zawarcia spornej umowy, była niezdolna do pracy i miała tego świadomość, co wynika z zeznań prowadzącego ją lekarza ginekologa, który podkreślił, że jej stan zdrowia wymagał zwolnienia lekarskiego. To zdaniem Sądu Okręgowego wskazuje, że w dacie zawarcia spornej umowy wiedziała, że nie będzie świadczyć pracy. O pozorności umowy o pracę świadczy także brak pisemnego zakresu obowiązków i wyznaczenie ich następnie w sposób utrudniający weryfikację dokonywanych czynności, brak jakichkolwiek dokumentów sporządzonych i podpisanych przez odwołującą się. Fakt zatrudnienia na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży nie był uzasadniony rzeczywistymi potrzebami pracodawcy. Odwołujący się nie wykazali, że podczas usprawiedliwionej nieobecności ubezpieczonej w pracy płatnik zatrudnił nowego pracownika. Z Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS wynika, że brak jest na koncie płatnika składek zgłoszenia innego pracownika. Odwołująca się nie miała doświadczenia zawodowego na powierzonym stanowisku. Wcześniej pracowała jako szwaczka bądź masażystka. Nadto w 2012 r. dochód miesięczny firmy płatnika wyniósł średnio 199,96 zł brutto, a w 2013 r. 372,19 zł brutto. Zatem kwota wynagrodzenia pracownika znacznie przekraczała miesięczny dochód firmy płatnika. Stąd posiadane przez pracodawcę zasoby finansowe, jak i również jego realne potrzeby nie uzasadniały zatrudnienia odwołującej. W rezultacie uznano, że umowa o pracę była pozorna. Pozorność jej polegała na tym, że strony sporządziły umowę wyłącznie w celu objęcia odwołującej się ubezpieczeniem pracowniczym, a w konsekwencji zapewnienia świadczeń z ubezpieczenia społecznego, a nie w celu faktycznego świadczenia pracy. Dlatego uznano umowę o pracę za nieważną w świetle art. 83 § 1 k.c. i niewywołującą skutku w postaci objęcia obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi, nawet w sytuacji, gdy była odprowadzana składka na ubezpieczenie społeczne. Sąd Okręgowy zauważył, że w judykaturze ugruntowany jest pogląd, iż do spadku nie należą prawa o ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia społecznego ze względu na osobisty charakter tego prawa, jako ściśle związanego z osobą zmarłego (art. 922 § 2 k.c.). Po śmierci zainteresowanego sprawa nie może już się toczyć z udziałem następców prawnych zmarłego i winna być umorzona na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. Wprawdzie M. S. (płatnik składek) zmarł w toku postępowania w niniejszej sprawie jednakże przedmiotowe postępowanie zainicjowały dwa podmioty, tzn. od decyzji organu rentowego z dnia 13 maja 2013 r. odwołał się w zarówno płatnik, jak i A. S. (1). Z uwagi na powyższe, śmierć zainteresowanego nie stała na przeszkodzie merytorycznego rozpoznania sprawy w zakresie podlegania ubezpieczeniom, gdyż postępowanie toczyło się z odwołania ubezpieczonej, a Sąd rozpoznał wnioski dowodowe wspólnie zgłoszone zarówno przez płatnika, jak i ubezpieczoną. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy w oparciu o treść art. 477 14 § 1 k.p.c. oddalił odwołanie.

Apelację od wyroku wniosła odwołująca się, reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu:

I.

naruszenie prawa materialnego:- przez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 8 ust. 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 u.s.u.s. poprzez przyjęcie, że A. S. (1) nie nawiązała stosunku pracy z pracodawcą M. S. i tym samym powyższe przepisy ustawy nie mają do niej zastosowania,

- przez błędną wykładnię i niewłaściwą ocenę zastosowania przez organ rentowy tj. art. 68 ust. 1 pkt 1 lit.a) i lit. b) i art. 83 ust. 1 pkt 4 ustawy poprzez zaakceptowanie błędnych ustaleń dokonanych przez organ rentowy w zakresie stwierdzenia obowiązku ubezpieczeń społecznych i uprawnień do świadczeń z ubezpieczeń społecznych,

- przez błędne zastosowanie i ocenę zastosowania przez organ rentowy art. 83 § 1 k.c. poprzez uznanie, że oświadczenia woli stron stosunku pracy zostały złożone dla pozoru pomimo jednoznacznych zeznań stron tego stosunku i braku;

II.naruszenie.

przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy t.j.: art. 233 § 1 k.p.c.:

- poprzez brak wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego, a w szczególności zmarginalizowanie w rozważaniach zeznań świadków M. K. i A. S. (2) oraz bezpodstawnym pominięciu zeznań M. S. i A. S. (1), z których jednoznacznie wynikało, że po zawarciu umowy o pracę pracownica świadczyła pracę,

- sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego polegającą na tym, że wbrew twierdzeniom Sądu A. S. (1) w dacie zawierania umowy o pracę z M. S. pomimo wcześniejszych problemów zdrowotnych nie była zdolna do pracy oraz, że jej "pozorne zatrudnienie" zostało nawiązane dzięki znajomości pracodawcy z jej mężem.

Apelująca podniosła, że ustalenia Sądu pierwszej instancji odnośnie pozorności zawartej umowy o pracę są wadliwe. O pozorności nie świadczą ustalenia co do tego, że:

- pracownica w dacie zawarcia umowy była w trzecim miesiącu drugiej ciąży, a ze względu na poważne komplikacje pierwszej ciąży i podwyższony poziom wskaźnika (...) 104, rzekomo wiedziała, "...że jej stan wyklucza możliwość podjęcia pracy", gdy tymczasem przeprowadzone dwa dni po rozpoczęciu pracy (12 października 2012 r.) badanie lekarskie nie stwierdziło nieprawidłowości i pogorszenia stanu zdrowia;

- pracodawca nie sporządził pisemnego zakresu obowiązków,

- brakowało w aktach sprawy jakichkolwiek dokumentów sporządzonych i podpisanych przez odwołującą się i dokumentów dot. rozliczeń za paliwo zużyte na dojazd do klientów,

- zatrudnienie ubezpieczonej na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży nie było uzasadnione rzeczywistymi potrzebami pracodawcy,

- wynagrodzenie ustalone w spornej umowie było wygórowane (2.700 zł brutto), gdy tymczasem dochód pracodawcy był niski, a nie była przymuszona do podjęcia zatrudnienia, gdyż jej mąż z zawodu policjant uzyskuje stały dochód.

Absurdalne jest porównywanie dochodów pracodawcy z działalności gospodarczej z ustalonym wynagrodzeniem czy podważanie potrzeby zatrudnienia z uwagi na to, że mąż odwołującej się jest policjantem. O zawarciu ważnej umowy o pracę świadczą dokumenty: umowa o pracę, zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy, karta szkolenia wstępnego BHP, karta oceny ryzyka zawodowego, zgłoszenie pracownicy do ubezpieczeń w ZUS, listy obecności, dowody wypłaty wynagrodzenia. Ponadto okoliczności i zamiar zawarcia tej umowy oraz świadczenia pracy zostały jednoznacznie potwierdzone zeznaniami A. S. (1) i nieżyjącego już M. S. oraz świadków M. K. i A. S. (2). Sąd bez uzasadnienia odmówił wiary zeznaniom stron, a z zeznań świadków wywiódł, że ponieważ nie byli oni współpracownikami odwołującej się, a jedynie widywali ją w miejscu pracy, to tym samym nie mogą potwierdzić. Natomiast świadek W. L.- lekarz ginekolog nie zeznawał na okoliczność świadczenia pracy przez odwołującą się.

W konkluzji swojego stanowiska apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i zaskarżonej decyzji oraz orzeczenie, że A. S. (1) jako pracownik podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od 10 października 2012 r., lub o uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji oraz decyzji organu rentowego i przekazanie sprawy do rozpoznania bezpośrednio organowi rentowemu, o zasądzenie od organu rentowego na rzecz ubezpieczonej kosztów postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu. Sąd pierwszej instancji przeprowadził właściwe postępowanie dowodowe, dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, a to sprawia, że nie zachodzi potrzeba ich szczegółowego ponownego przytaczania.

Na wstępie należy zauważyć, że osoby posiadające tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego i rentowego, do obowiązkowego lub dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, a także ubezpieczenia wypadkowego wymienione są w przepisach art. 6 ust. 1, art. 11 ust. 1 i 2 oraz art. 12 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 121 z zm.). Z mocy wskazanych norm pracownicy podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu ex lege z chwilą nawiązania stosunku pracy do czasu jego ustania - art. 13 pkt 1 ustawy. Zgłoszenie do ubezpieczenia odnosi jednak swój cel tylko wtedy, gdy osoba zgłoszona jest pracownikiem, a więc gdy skutecznie nawiązany został stosunek pracy. W niniejszej sprawie organ rentowy i Sąd pierwszej instancji słusznie zakwestionowali ważność umowy o pracę zawartej między odwołującymi się w dniu 10 października 2012 r. w oparciu o treść art. 83 § 1 k.c. Za ugruntowany w judykaturze i doktrynie uznać należy pogląd, iż nie podlega pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu osoba, która zawarła umowę o pracę dla pozoru, a więc w sytuacji, gdy przy składaniu oświadczeń woli obie strony miały świadomość, że osoba ta, określona w umowie jako pracownik, nie będzie świadczyć pracy, a druga strona, określona w umowie jako pracodawca, nie będzie z tej pracy korzystać. Pozorność umowy wzajemnej w rozumieniu art. 83 § 1 k.c. występuje wówczas, gdy strony umowy składając oświadczenia woli, nie zamierzają osiągnąć skutków, jakie prawo wiąże z wykonywaniem tej umowy. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem (art. 22 § 1 k.p.). O tym, czy strony istotnie nawiązały umowę o pracę nie decyduje zatem formalne zawarcie (podpisanie) umowy nazwanej umową o pracę, lecz faktyczne i rzeczywiste realizowanie na jej podstawie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy - przede wszystkim świadczenie pracy przez pracownika z zamiarem wykonywania obowiązków pracowniczych, czyli świadczenie pracy podporządkowanej, w charakterze pracownika, w czasie i miejscu oznaczonym przez pracodawcę. Tym samym w odniesieniu do umowy o pracę pozorność polega na tym, że strony nie zamierzają osiągnąć skutków wynikających z tej umowy, a określonych w art. 22 k.p. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2008 r., I UK 223/07, LEX nr 442836, wyrok z dnia 5 października 2006 r., I UK 120/06, OSNP 2007/19-20/294, M. Raczkowski "Pozorność w umownych stosunkach pracy" Lexis-Nexis, W-wa 2010, s.200-202, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 4 marca 2014 r.,III AUa 953/13).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należało dokonać oceny ważności zawartej między odwołującymi się umowy o pracę na czas określony od 10 października 2012 r. do 31 października 2013 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży z wynagrodzeniem w kwocie 2.700 zł miesięcznie brutto - jako tytułu do podlegania ubezpieczeniom społecznym.

Wbrew twierdzeniom apelującej, Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił zgromadzone dowody, nie przekraczając granic swobodnej oceny, zakreślonych treścią art. 233 § 1 k.p.c. Dla skuteczności zarzutu obrazy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wykazanie rażącego naruszenia dyrektyw oceny dowodów wskazanych w przywołanym przepisie, czyli wykazania, że ocena sądu jest rażąco sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania czy doświadczenia życiowego i dlaczego (patrz bliżej także - SN wyrok z 10 czerwca 1999 r. II UKN 685/98 - legalis). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Wyłącznie w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Apelująca nie wykazała, aby ocena Sądu pierwszej instancji co do ustaleń, że zawarta w dniu 10 października 2012 r. przez odwołujących się umowa o pracę była nieważna z powodu pozorności, jest rażąco wadliwa. W pierwszej kolejności należy podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że dokumenty pracownicze w postaci umowy o pracę, kwestionariusza osobowego, oświadczeń pracownika, testu BHP, karty szkolenia wstępnego, listy obecności, zawarte w aktach osobowych, jako dokumenty prywatne zgodnie z art. 245 k.p.c., stanowią dowód tego, że osoby, które je podpisały, złożyły oświadczenie zawarte w tym dokumencie. Dokumenty te nie są natomiast dowodami potwierdzającymi rzeczywiste świadczenie pracy, a to jest okoliczność zasadnicza dla ustalenia, czy zawierając umowę strony zmierzały do realizacji stosunku pracy. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że zgromadzone dowody nie pozwalają na ustalenie, aby celem zawarcia spornej umowy o pracę było rzeczywiste świadczenie pracy. Aby to stwierdzić, z jednej strony pracownik musi mieć obiektywnie możliwość świadczenia pracy w ustalonym wymiarze, a z drugiej - zgromadzone dowody winny wskazywać, że pracodawca ma potrzebę zatrudnienia pracownika. Innymi słowy, przedsiębiorca ma uzasadnioną w świetle zasad racjonalnego gospodarowania możliwość i potrzebę zatrudnienia pracownika na danym stanowisku. Słusznie ustalił Sąd Okręgowy, że w niniejszej sprawie pracownica w chwili zawierania umowy o pracę miała świadomość niemożności świadczenia pracy ze względu na stan zdrowia a pracodawca nie miał ani potrzeby, ani możliwości finansowych zatrudnienia pracownika na warunkach zawartej umowy. Te okoliczności wynikają przy tym wprost z niespornych dowodów - zeznań obcego świadka niezainteresowanego w sprawie - lekarza ginekologa prowadzącego ciążę odwołującej się oraz z dokumentów finansowych działalności gospodarczej prowadzonej przez płatnika (zaświadczenia o wysokości dochodów płatnika składek za 2012 r. i 2013 r. - na k.87-88 akt sprawy). Lekarz ginekolog logicznie i przekonywująco wyjaśnił, że już podczas drugiej wizyty 28 sierpnia 2012 r. stan zdrowia pacjentki, jej wiek oraz obciążający wywiad z pierwszej ciąży uzasadniały stwierdzenie jej niezdolności do pracy. Potwierdziła to kolejna wizyta z 12 października 2012 r. W świetle tych zeznań ustalenie Sądu Okręgowego, że w dacie zawierania spornej umowy (10 października 2012 r.) odwołująca się miała świadomość niemożności świadczenia pracy w reżimie stosunku pracy w pełnym wymiarze czasu pracy z powodu stanu zdrowia, nie jest obarczone błędem. Jest zgodne z treścią powołanych zeznań, jak też niesprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Dalej idące ustalenie co do tego, że apelująca faktycznie tej pracy nie świadczyła nie wynika z zeznań lekarza ginekologa (ponieważ na tę okoliczność świadek, co słusznie zauważyła apelująca, nie miał wiedzy) ale zostało wywiedzione z wszechstronnego rozważenia całości materiału dowodowego, o czym dalej. Podobnie należy ocenić ustalenia Sądu Okręgowego odnośnie tego, że płatnik nie miał ani potrzeby, ani możliwości finansowych zatrudnienia pracownika na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży. Sąd słusznie zauważył, że dochody płatnika na poziomie 200 zł miesięcznie (roczny dochód w 2012 r. - 2.399,52 zł.) oraz charakter prowadzonej działalności (prowadził stajnię z 5 końmi) nie uzasadniały zatrudnienia pracownika na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży z wynagrodzeniem w kwocie 2.700 zł. Potwierdza to również fakt niezatrudnienia na jej miejsce innego pracownika. Rację ma apelujący, że brak bezpośredniego przełożenia między dochodami płatnika składek a umówionym wynagrodzeniem pracownika, ale ocenie winna podlegać realność zawartej umowy z uwzględnieniem wszystkich aspektów umówionego stosunku prawnego. Jeżeli pracodawca prowadzi działalność w szczątkowej formie - stajnia z 5 końmi, przynoszącą dochód na symbolicznym poziomie, bez realnego planu rozwoju, bez inwestycji i środków na ich pokrycie (nie ma na to dowodów) - stanowisko koordynatora ds. sprzedaży jest zupełnie oderwane nie tylko od możliwości ekonomicznych płatnika (roczny dochód płatnika jest niższy niż ustalone miesięczne wynagrodzenie pracownika), ale też profilu działalności gospodarczej i rozmiaru tej działalności. A to z kolei wskazuje na pozorność oświadczeń woli stron takiego stosunku pracy. Jeżeli pracodawca nie miał rzeczywistej potrzeby i możliwości zatrudnienia odwołującej się na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży, a pracownica w momencie zawierania umowy miała świadomość, że ze względu na stan zdrowia nie ma realnej możliwości świadczenia pracy, słusznie wywiódł Sąd Okręgowy o pozorności oświadczeń woli stron tego stosunku prawnego. Również nie można zarzucić Sądowi pierwszej instancji, aby wadliwie ocenił dowody wskazujące na wykonywanie pracy przez odwołującą się. Ocena Sądu mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów. Żaden ze świadków nie wskazał, jakie rzeczywiste czynności w ramach zawartej umowy o pracę miała świadczyć odwołująca się. Również pracodawca nie do końca potrafił wyjaśnić rodzaj wykonywanych przez nią czynności i cel jej zatrudnienia - odwołująca się miała "porobić porządki w dokumentach". Płatnik zamierzał uruchomić działalność w zakresie usług nauki jazdy konnej, w tym celu odwołująca się miała dzwonić do szkół, klientów indywidualnych. Przy czym brak obiektywnych dowodów potwierdzających rzeczywiste świadczenie pracy na rzecz płatnika. Natomiast sam fakt, że odwołująca się była widywana w miejscu prowadzenia działalności przez płatnika nie jest dowodem na świadczenie pracy w ramach reżimu stosunku pracy 8 godzin dziennie. Dlatego ocena Sądu pierwszej instancji, że zeznania przesłuchanych świadków pozwalały jedynie ustalić, iż odwołująca się bywała w siedzibie firmy płatnika, a to nie pozwala na stwierdzenie, jakie czynności wykonywała, a w szczególności, aby były to czynności w ramach ważnego stosunku pracy, jest jak najbardziej prawidłowa, oparta na rozważeniu całokształtu zgromadzonych w sprawie dowodów, jak też niesprzeczna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Jak zostało już wspomniane, umowa o pracę jest zawarta dla pozoru (art. 83 k.c. w związku z art. 300 k.p.), a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. W świetle art. 6 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 11, art. 12 i 13 pkt 1 u.s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom podlegają pracownicy od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Skoro zawarta pomiędzy stronami umowa o pracę z dnia 10 października 2012 r. dotknięta jest nieważnością ze względu na pozorność, Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że umowa ta nie wywołuje pożądanych przez strony skutków w sferze ubezpieczeń społecznych, zatem odwołująca się nie podlega ubezpieczeniu z tytułu umowy o pracę zawartej ze wskazanym płatnikiem. W rezultacie niewadliwych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował prawo materialne.

Wobec powyższego należało uznać, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji, a także poprzedzająca go decyzja organu rentowego odpowiadają prawu, a apelacja odwołującej się, jako pozbawiona uzasadnionych podstaw, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach procesu Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. zasądzając od apelującej na rzecz ZUS koszty zastępstwa radcowskiego za drugą instancję, zgodnie z żądaniem pełnomocnika oraz treścią § 11 ust. 2, 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności prawne radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 490 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.