Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2658870

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
z dnia 23 sierpnia 2017 r.
III AUa 1048/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Dorota Elżbieta Zarzecka (spr.).

Sędziowie SA: Bożena Szponar-Jarocka, Sławomir Bagiński.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu na rozprawie 23 sierpnia 2017 r. w B. sprawy z odwołania E. S. przy udziale zainteresowanego M. W. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. o podleganie obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku V Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 5 lipca 2016 r. sygn. akt V U 1043/15

I. zmienia zaskarżony wyrok i oddala odwołanie;

II. odstępuje od obciążania E. S. kosztami zastępstwa procesowego organu rentowego w I i II instancji;

III. przyznaje radcy prawnemu A. J. wynagrodzenie z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym w wysokości 180 (sto osiemdziesiąt) złotych powiększone o należny podatek od towarów i usług oraz nakazuje je wypłacić ze Skarbu Państwa - Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

Uzasadnienie faktyczne

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. decyzją z 19 czerwca 2015 r. na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1442 z późn. zm.) oraz art. 83 § 1 k.c. i art. 300 k.p. stwierdził, że E. S. jako pracownik u płatnika składek M. W. nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 19 grudnia 2014 r. W uzasadnieniu decyzji organ rentowy wskazał, że umowa o pracę zawarta między E. S. a M. W. prowadzącym warsztat samochodowy zawarta została jedynie dla pozoru (art. 83 § 1 k.c.) w celu nabycia prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych w związku z ciążą.

W odwołaniu od powyższej decyzji E. S. domagała się jej zmiany poprzez uznanie, że podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 19 grudnia 2014 r. z tytułu zatrudnienia u płatnika składek M. W.

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie.

Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrokiem z 5 lipca 2016 r. zmienił zaskarżoną decyzję i stwierdził, że E. S. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 19 grudnia 2014 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u płatnika składek M. W. (punkt I) a także ustalił, że organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (punkt II).

Z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynikało, że 19 grudnia 2014 r. odwołująca podpisała umowę o pracę z M. W. prowadzącym warsztat samochodowy (...). Mocą tej umowy E. S. zatrudniona została na stanowisku przedstawiciela handlowego na czas określony od 19 grudnia 2014 r. do 31 grudnia 2017 r. w pełnym wymiarze czasu pracy z wynagrodzeniem w wysokości 2.775 zł brutto. W dniu zatrudnienia przeszła wstępne badanie lekarskie w wyniku którego stwierdzono, że jest zdolna do pracy na stanowisku przedstawiciela handlowego. Zakres obowiązków nie został sporządzony na piśmie. Obowiązki odwołującej polegały na porównywaniu cen w konkurencyjnych warsztatach samochodowych, wykonaniu cennika usług i ulotek promocyjnych. Odwołująca w toku postępowania wyjaśniającego przed ZUS wskazała, że odwiedziła kilka firm przedstawiając ofertę cen i usług warsztatu. Po wizycie u potencjalnego klienta przedstawiała jego pieczątki pracodawcy, celem potwierdzenia przedstawienia oferty. Pracę miała wykonywać między 8 a 16 w siedzibie firmy (...), jak i miejscach działalności klientów. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynikało również, że odwołująca wiadomość o tym, że jest w ciąży powzięła już po zatrudnieniu - 29 grudnia 2014 r. ustalono, że jest w 3 miesiącu ciąży. W dniu (...) urodziła dziecko. M. W. w toku postępowania wyjaśniającego przed organem nie przedstawił żadnej dokumentacji pracowniczej.

Spór w sprawie sprowadzał się do ustalenia, czy umowa o pracę była umową pozorną, czy pomiędzy odwołującą a płatnikiem składek istotnie doszło do realizacji stosunku pracy w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p. Sąd Okręgowy uznał, że zgromadzony materiał dowodził, iż E. S. faktycznie świadczyła pracę w ramach zawartej umowy o pracę, pomimo, iż był to okres niedługi. Wniosek taki wynikał z zeznań świadków złożonych w toku postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez organ rentowy, które w pełni pokrywały się z wyjaśnieniami odwołującej złożonymi przed sądem.

Zgodnie z oświadczeniem E. S., przed podjęciem zatrudnienia u M. W. była ona zatrudniona przez 2 lata w firmie (...) na stanowisku kasjer-sprzedawca. Stosunek pracy ustał z końcem listopada 2014 r., kiedy przebywała jeszcze na urlopie wychowawczym. Była już wtedy w ciąży z drugim dzieckiem, o czym nie wiedziała. Odwołująca podniosła, że o pracy u płatnika dowiedziała się z ogłoszenia zamieszczonego w Internecie i nie znała wcześniej M. W. Pracowała w godzinach od 8 do 16, podpisywała także listę obecności. Wstępne szkolenie BHP przeprowadził pracodawca. Odwołująca potwierdziła zakres obowiązków wskazanych w wyjaśnieniach przed ZUS i wskazała, że poza nią w warsztacie zatrudnionych było 2 mechaników i jedna osoba do spraw biurowych. Opisała także podział lokali w warsztacie. Wskazała, że pracę wykonywała w biurze warsztatu i pośród potencjalnych klientów - komisów samochodowych i serwisów wózków widłowych. Podniosła, że pracowała 10 dni, a następnie lekarz wypisał jej zwolnienie, gdyż wymagał tego stan jej zdrowia (tak jak przy pierwszej ciąży). Ze zwolnienia korzystała do końca ciąży, nie chcąc kwestionować stanowiska lekarza. Za swoją pracę otrzymała wynagrodzenie. Nadmieniła również, że od momentu poinformowania o ciąży ma utrudniony kontakt z pracodawcą.

Zainteresowany M. W. nie zajął stanowiska w sprawie i nie stawił się na rozprawę, co uniemożliwiło przesłuchanie go w charakterze strony i nie pozwoliło na ustalenie szczegółowych okoliczności zatrudnienia i wykonywania pracy przez odwołującą.

Świadek P. Ł. (1) (pracownik biurowy w warsztacie płatnika) wskazał, że odwołująca zatrudniona była na stanowisku przedstawiciela handlowego. Do jej obowiązków należało pozyskiwanie klientów, do czego finalnie doprowadziła. Polecenia otrzymywała osobiście lub telefonicznie od M. W. Świadek podniósł, iż widział wnioskodawczynię w biurze. Potwierdził także, że pracowała przy użyciu własnego komputera. Nadmienił, iż zainteresowany był zdenerwowany, kiedy odwołująca poszła na zwolnienie lekarskie. W ocenie Sądu Okręgowego znikomy wpływ na ustalenia w niniejszej sprawie miały zeznania byłego pracownika warsztatu K. O., bowiem pracował on do końca października 2014 r. Potwierdził jednak okoliczność, że pracodawca poszukiwał osoby na stanowisko przedstawiciela handlowego. Pracownik firmy (...), D. J., w swoich zeznaniach potwierdził natomiast, że rozmawiał w swoim miejscu pracy z E. S., która oferowała naprawę samochodów w warsztacie M. W.

Sąd pierwszej instancji dał wiarę stanowisku odwołującej, jak i zeznaniom świadków P. Ł. (2) i D. J., iż faktycznie odwołująca wykonywała pracę na podstawie zawartej umowy o pracę. Dopiero wskazania natury medycznej, ściśle związane z ciążą, doprowadziły do konieczności zaprzestania świadczenia przez nią pracy. Twierdzenia odwołującej o tym, że ciąża była dla niej zaskoczeniem, były w ocenie Sądu pierwszej instancji w pełni wiarygodne. Nawet gdyby odwołująca miała wiedzę o swoim stanie, nie pozbawiałoby to jej prawa do poszukiwania zatrudnienia, podjęcia go i liczenia na uzyskanie w przyszłości świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Jak bowiem stanowi ugruntowany już w orzecznictwie pogląd - cel zawarcia umowy o pracę w postaci uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego nie jest sprzeczny z ustawą, a uzyskanie ochrony gwarantowanej pracowniczym ubezpieczeniem społecznym jest legalnym celem zawierania umów o pracę również w przypadku pracownicy spodziewającej się dziecka, a zatem liczącej na uzyskanie świadczeń w niedługim czasie. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, iż faktyczne wykonywanie pracy przez odwołującą miało miejsce, zaś na chwilę zawarcia umowy o pracę z M. W. nie wiedziała ona o swoim stanie. Świadczy o tym fakt, iż umowa o pracę na czas określony u dotychczasowego pracodawcy - firmy (...) została rozwiązana w listopadzie 2014 r., a zatem kiedy odwołująca faktycznie była w ciąży, ale o niej nie wiedziała. Okoliczność, że wówczas odwołująca nie wykorzystała swej sytuacji, by skorzystać z przywileju przedłużenia umowy o pracę do dnia porodu, przemawiać może jedynie o braku świadomości ciąży. Niewiedza odwołującej w tym zakresie w trakcie poszukiwania zatrudnienia w istocie świadczy o tym, że zależało jej na pracy, jako że od listopada 2014 r. była bezrobotna. W ocenie Sądu pierwszej instancji był to jej główny cel przyświecający poszukiwaniu zatrudnienia.

Sąd Okręgowy uznał również, że wbrew twierdzeniom organu, stanowisko przedstawiciela handlowego zostało zasadnie utworzone w powstałym w październiku 2014 r. warsztacie. Przy znacznej konkurencji w zakresie mechaniki samochodowej w B., wydaje się niezbędne zatrudnienie osoby, która przedstawiałaby osobiście warunki usług potencjalnym klientom w miejscu ich działalności. Zdaniem sądu nie mogły zasługiwać na uwzględnienie argumenty organu rentowego, które deprecjonowały wykonaną i nadającą się do weryfikacji pracę E. S. Projekt i wykonanie ulotek pozostawały w pełnej zgodności z powierzonymi jej obowiązkami i stanowiły realny środek w celu pozyskania klientów. Ujęte w ulotkach rabaty i promocje są typowym zabiegiem marketingowym zachęcającym do skorzystania po raz pierwszy z usług nowo utworzonego podmiotu. Nadto świadek D. J. potwierdził obecność i złożenie oferty przez odwołującą w serwisie (...). Z kolei jak wskazał świadek P. Ł. (2), nie miał on czasu na pozyskiwanie klientów, gdyż większość czasu poświęcał na odbieranie telefonów i umawianie wizyt. O konieczności poszukiwania pracownika w charakterze przedstawiciela handlowego wiedział nawet odchodzący z pracy w warsztacie w październiku 2014 r. K. O.

Sąd Okręgowy podniósł również, że celem pracy przedstawiciela handlowego jest oferowanie usług reprezentowanego podmiotu w przystępny sposób, by pozyskać jak największą ilość klientów. Wykonywanie tego typu pracy nie jest uzależnione od wykształcenia, kwalifikacji, osiągnięć czy doświadczenia zawodowego. Specyfika tego zawodu wyróżnia się umiejętnościami tzw. miękkimi: komunikacją werbalną i niewerbalną, siłą perswazji, asertywności, kooperacji czy autoprezentacji. To w interesie płatnika było zatrudnienie osoby o przymiotach, które pozwolą na pozyskanie klientów.

Nadto Sąd pierwszej instancji wskazał, że konsekwencje niewywiązywania się z obowiązku prowadzenia akt osobowych i dokumentacji związanej z zatrudnieniem przez płatnika składek, nie mogą obciążać ubezpieczonej. Mając na uwadze postawę płatnika, jak i jego personalny stosunek do odwołującej, w ocenie Sądu Okręgowego, nie godzi się przyjąć, by niedostarczenie przez zainteresowanego listy obecności podważało twierdzenia skarżącej o podpisywaniu tego dokumentu.

Organ rentowy nie przedstawił żadnych dowodów, które dowodziłyby pozorności złożonych oświadczeń woli prowadzących do zawarcia umowy o pracę. Wbrew zarzutom organu rentowego, w świetle materiału dowodowego zebranego w sprawie, wykonywanie obowiązków przez odwołującą na rzecz zainteresowanego spełniało wszystkie essentialia negotii stosunku pracy wynikające z treści art. 22 k.p. Na gruncie niniejszego stanu faktycznego miało miejsce faktycznie wykonywanie pracy od 19 grudnia 2014 r., na przeszkodzie kontynuowania której stanęły zdrowotne dolegliwości odwołującej związane z ciążą. Jednocześnie Sąd wskazał, że strony umowy o pracę działały zgodnie z zasadą swobody umów ukonstytuowaną w art. 3531 k.c. Sąd Okręgowy odwołał się do treści przepisów art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, art. 12 w ust. 1 i art. 13 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych i wskazał, że w świetle obowiązującej regulacji prawnej jak i utrwalonej linii orzeczniczej nie może ulegać wątpliwości, że dla powstania stosunku ubezpieczenia społecznego istotne znaczenie ma nie samo formalne zawarcie umowy o pracę, lecz jej realizacja z zachowaniem reżimu stosunku pracy - co w rozpoznawanej sprawie miało miejsce.

Mając na uwadze, że odwołująca skutecznie wykazała faktyczne świadczenie pracy na podstawie umowy o pracę zwartej z M. W., Sąd Okręgowy na podstawie art. 47714 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję. Jednocześnie, z uwagi na konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego, Sąd orzekł o nieponoszeniu przez ZUS odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (art. 118 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS).

Apelację od powyższego wyroku wniósł organ rentowy. Zaskarżył wyrok w całości i zarzucił:

1. naruszenie prawa materialnego:

- art. 22 § 1 k.p. poprzez przyjęcie, że praca wykonywana przez ubezpieczoną wykazuje cechy stosunku pracy w rozumieniu przepisów k.p.,

- art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez objęcie odwołującej obowiązkiem ubezpieczeń społecznych jako pracownika w sytuacji gdy nie wykonywała ona obowiązków o cechach kreujących zobowiązanie pracownicze,

2. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 k.p.c. poprzez przeprowadzenie dowolnej w miejsce swobodnej oceny dowodów i uznanie, że zgromadzony materiał dowodowy pozwala przyjąć, że łączący strony stosunek prawny jest stosunkiem pracy, w sytuacji braku podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy.

Wskazując na te zarzuty skarżący wniósł o zmianę wyroku i oddalenie odwołania od decyzji ZUS oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego za I i II instancję według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację E. S. wniosła o jej oddalenie.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje:

Apelacja organu rentowego okazała się zasadna.

Sporne w niniejszej sprawie było to, czy umowa o pracę zawarta przez E. S. i M. W. 19 grudnia 2014 r. była rzeczywistą czynnością prawną, w wyniku której doszło do nawiązania stosunku pracy i czy praca ta była wykonywana w reżimie pracowniczym wynikającym z art. 22 k.p. Dokonanie tych ustaleń miało decydujące znaczenie dla zasadności objęcia wnioskodawczyni obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi: emerytalnym, rentowymi, chorobowym oraz wypadkowym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę (art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, art. 12 w ust. 1 i art. 13 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych).

Sąd pierwszej instancji rozpatrując odwołanie od decyzji ZUS z 19 czerwca 2015 r. stwierdzającej, że wnioskodawczyni jako pracownik u płatnika składek M. W. nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom, zmienił decyzję i uznał, że podlegała ona tym ubezpieczeniom z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w spornym okresie, ponieważ nie było podstaw do przyjęcia, że umowa o pracę nie była realizowana w trybie art. 22 k.p. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie można podzielić tej oceny, bowiem zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, aby między stronami umowy o pracę nawiązał się rzeczywisty stosunek prawny o cechach charakterystycznych dla stosunku pracy. Tym samym, w ocenie Sądu odwoławczego Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, naruszając art. 233 § 1 k.p.c., bowiem ocena tego Sądu jest zbyt dowolna i nie uwzględnia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.

Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i art. 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami. Osoby te podlegają również obowiązkowo ubezpieczeniom: chorobowemu (art. 11 ust.

1) i wypadkowemu (art. 12 ust. 1). Pracownikami, stosownie do art. 8 ust. 1 ustawy, są osoby pozostające w stosunku pracy, przez nawiązanie którego, w myśl art. 22 § 1 k.p., pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem. Zatem praca w ramach stosunku pracy jest wykonywana w ścisłym reżimie pracowniczym, którego cechy, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, są następujące: 1) pracownikiem jest osoba fizyczna, która zobowiązuje się do pracy w zamian za wynagrodzenie,

2) przedmiotem umowy ze strony pracownika jest samo pełnienie (wykonywanie) pracy,

3) przy wykonywaniu której nie jest on obciążony ryzykiem realizacji zobowiązania,

4) pracownik obowiązany jest świadczyć pracę osobiście,

5) będąc w realizacji zobowiązania podporządkowanym pracodawcy (por.

wyrok Sądu Najwyższego z 18 maja 2006 r., sygn. akt II UK 164/2005, LexPolonica nr 1287666).

Istotne w sprawie jest to, że podstawą ubezpieczenia społecznego jest rzeczywiste zatrudnienie, nie zaś sama umowa o pracę (Sąd Najwyższy w wyroku z 24 sierpnia 2010 r. w sprawie o sygn. akt I UK 74/10, LEX nr 653664). Umowa o pracę nie jest czynnością wyłącznie kauzalną, gdyż w zatrudnieniu pracowniczym chodzi o wykonywanie pracy. Brak pracy podważa sens istnienia umowy o pracę. Innymi słowy formalne zawarcie umowy o pracę, nawet połączone ze zgłoszeniem do ubezpieczenia społecznego, nie stanowi podstawy takiego ubezpieczenia.

Bezsporne w sprawie było, że wnioskodawczyni zawarła z M. W. prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą (...) 19 grudnia 2014 r. umowę o pracę na piśmie (k. 8-10 akt ZUS). Zgodnie z postanowieniami tej umowy E. S. została zatrudniona na stanowisku przedstawiciela handlowego na okres trzech lat w pełnym wymiarze czasu pracy z wynagrodzeniem w kwocie 2.775 zł brutto miesięcznie. W materiale dowodowym znajduje się ponadto zaświadczenie lekarskie z 19 grudnia 2014 r. potwierdzające brak przeciwskazań do wykonywania pracy na stanowisku przedstawiciela handlowego (k. 12 akt ZUS) oraz lista płac z grudnia 2014 r. i ze stycznia 2015 r., która jednak nie została podpisana przez wnioskodawczynię, a jedynie przez dwóch pozostałych pracowników M. W. (k. 15-16). Strony umowy o pracę nie przedstawiły natomiast dokumentów świadczących o spełnieniu innych warunków formalnych związanych z zawarciem umowy o pracę, takich jak: kwestionariusz osobowy pracownika, zaświadczenie o ukończeniu szkolenia wstępnego z zakresu bhp, oświadczenia pracownicze, listy obecności, czy pisemny zakres obowiązków. Pracodawca nie prowadził akt osobowych E. S. Oczywiście sam fakt nieprzedstawienia tych dokumentów, a nawet przyjęcie, iż nie zostały one w ogóle wytworzone, nie przesądza w sposób jednoznaczny o tym, że stosunek pracy nie powstał, bowiem pomimo braku zachowania wszystkich warunków formalnych strony umowy o pracę mogły faktycznie przystąpić do realizacji obowiązków wynikających ze stosunku pracy, co jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego nie zostało w sprawie wykazane.

Poza sporem pozostaje okoliczność, że już od 29 grudnia 2014 r. wnioskodawczyni skorzystała ze zwolnienia lekarskiego, na którym przebywała nieprzerwanie do dnia porodu, tj. do 19 lipca 2014 r. Po urodzeniu dziecka nie wróciła do pracy u M. W. Zatem, wnioskodawczyni mogła świadczyć pracę jedynie w okresie od 19 do 28 grudnia (10 dni). Nie można pominąć jednak, że był to okres, w którym wypadały Święta Bożego Narodzenia, zatem po odliczeniu dni świątecznych i weekendów, mogła realnie wykonywać pracę w sumie przez 4 dni, w tym w Wigilię. Już sam fakt tak krótkiego okresu pomiędzy zawarciem umowy o pracę, a przejściem na długotrwałe zwolnienie lekarskie poprzedzające urodzenie dziecka powoduje, że wątpliwa jest realność powstania wykazywanego stosunku pracy. Przesądzające znaczenie o jego pozorności ma jednak całokształt okoliczności niniejszej sprawy.

Sąd drugiej instancji po uzupełnieniu postępowania poprzez dopuszczenie dowodu z zeznań E. S. w charakterze strony (k. 160odw.-161) uznał, iż nie można przyjąć, że sporna umowa o pracę była faktycznie przez te 4 dni realizowana w ramach stosunku pracy i między jej stronami powstał stosunek określony reżimem, określonym w art. 22 k.p. Z zeznań E. S. wynikało, że wykonywała pewne czynności na rzecz pracodawcy związane z poszukiwaniem nowych klientów warsztatu samochodowego prowadzonego przez M. W. Wskazywała ona, że przez pierwsze dwa dni pracy sporządziła dwie ulotki oraz cennik usług warsztatu, poszukując informacji o cenach usług warsztatów samochodowych w Internecie. W ciągu kolejnych dwóch dni odwiedziła kilka komisów samochodowych oraz firmę zajmującą się wypożyczaniem wózków widłowych - potencjalnych klientów warsztatu. Oferowała tym podmiotom usługi warsztatu, zostawiała cennik i ulotki oraz uzyskała pieczątki potwierdzające wizyty. Po wizytach u klientów miała wracać do pracy, aby zaprezentować pracodawcy pieczątki. Wskazała również, że jedna wizyta trwała 1-2 godziny. Pracę miała wykonywać przy użyciu własnego komputera, samochodu, telefonu komórkowego.

W tym miejscu należy zauważyć, że dowód z zeznań strony ma jedynie charakter dodatkowy, uzupełniający zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie może natomiast stanowić jedynego, samodzielnego dowodu przesądzającego o spornych okolicznościach (art. 299 k.p.c.). W ocenie Sądu Apelacyjnego, w sprawie nie zostały zaoferowane wiarygodne dokumenty potwierdzające wykonywanie wyżej wymienionych czynności przez wnioskodawczynię w ramach stosunku pracy. Z przedstawionych ulotek i cennika (k. 26-26 i 14-18 akt ZUS) nie wynika kto i kiedy je sporządził, zatem nie jest wykluczone, że zostały one wykonane jedynie na potrzeby niniejszego postępowania. Również zestawienie pieczątek komisów samochodowych i serwisów wózków widłowych (k. 20-22) nie zaświadcza o dacie postawienia pieczątek, ani i w jakim celu i przez kogo zostały uzyskane. Nie znajdują się bowiem przy nich jakiekolwiek podpisy ani nie widnieją żadne daty. Dokumenty te nie mogą zatem przesądzać o wykonaniu przez wnioskodawczynię jakichkolwiek czynności w ramach stosunku pracy w spornym okresie. Oceny tej nie zmieniają twierdzenia E. S., że pracodawca nie wymagał, aby na dokumentach tych znalazły się podpisy pracownicy, czy też potencjalnych klientów. Sąd Apelacyjny nie stoi bowiem na stanowisku, że dokumenty te są nieprawdziwe, a jedynie ocenia negatywnie ich przydatność dowodową w niniejszej sprawie.

Poza tym, nawet gdyby przyjąć, że wnioskodawczyni faktycznie sporządziła ulotki, cennik usług warsztatu oraz odwiedziła sześciu potencjalnych klientów warsztatu, to nie można uznać, aby czynności te były realizowane w ramach zatrudnienia pracowniczego, bowiem brak jest dowodów na wykonywanie ich w warunkach podporządkowania pracodawcy, pod jego nadzorem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. M. W. w postępowaniu przed Sądem nie przedstawił swojego stanowiska w sprawie, co niewątpliwie utrudniło ocenę wiarygodności zeznań wnioskodawczyni i wykluczyło możliwość potwierdzenia jej wersji zdarzeń przez pracodawcę. Z protokołu przesłuchania M. W. przez organ rentowy (k. 11-13 akt ZUS) wynika, że potwierdził on zatrudnienie wnioskodawczyni w warunkach wynikających z umowy o pracę z 19 grudnia 2014 r. Wskazał, że wnioskodawczyni odwiedzała komisy samochodowe i firmy posiadające flotę samochodową w celu przedstawienia oferty usług warsztatu oraz zaprojektowała i wykonała ulotki reklamowe i cennik usług. M. W. wskazał również, że wypłacił wnioskodawczyni do ręki wynagrodzenie, przy czym nie wymagał on od swoich pracowników podpisu odbioru wynagrodzenia, co jednak stoi w sprzeczności z przedstawionymi listami płac, na których widniały podpisy jego pracowników: Ł. Ż. i P. Ł. (1), bark było natomiast podpisu wnioskodawczyni. Nadto, z twierdzeń płatnika wynika, że nie prowadził on w swoim zakładzie listy obecności, dlatego E. S. nie potwierdzała swojej obecności w pracy podpisem. Twierdzenia te okazały się jednak sprzeczne z zeznaniami samej wnioskodawczyni, która w toku postępowania podała, że podpisywała listę obecności, jak też z zeznaniami świadka P. Ł. (1), który wskazał, że zarówno on jak i inni pracownicy podpisują listę obecności (k. 35-36). Nie jest możliwa jednoznaczna weryfikacja prawdziwości tych twierdzeń przez Sąd, bowiem lista obecności nie została w sprawie przedłożona. Sprzeczności te czynią jednak twierdzenia rzekomego pracodawcy i jego pracownicy, a także zeznania świadka niewiarygodnymi w tym zakresie. Co więcej, z protokołu przesłuchania M. W. wynika, że nie posiadał on szerszej wiedzy na temat czynności wykonywanych przez wnioskodawczynię - nie wiedział jakimi środkami transportu poruszała się odwiedzając potencjalnych klientów, nie wskazał, jakich klientów odwiedziła i czy pozyskała swoimi działaniami jakiegoś klienta, nie powierzył jej żadnego sprzętu, w tym samochodu, telefonu, komputera. Nie można zatem przyjąć, że pracodawca kierował i nadzorował pracę pracownika.

Pracowniczego zatrudnienia wnioskodawczyni nie potwierdziły również w sposób niebudzący wątpliwości zeznania świadków: P. Ł. (1) (k. 35-36), K. O. (k. 36) i D. J. (k. 53). Oprócz wskazanych już wątpliwości co do wiarygodności zeznań świadka P. Ł. (1) w zakresie podpisywania w warsztacie M. W. list obecności pracowników należy zauważyć, że świadek, zatrudniony od 1 grudnia 2014 r. na stanowisku pracownika biurowego, pracę swoją wykonywał w godzinach od 8 do 16, zatem w takim samym wymiarze i w tych samych godzinach, co wnioskodawczyni. Z jego zeznań wynikało jednak, że widział on wnioskodawczynię w pracy zaledwie 1-2 razy, przez niedługą chwilę i nie miał wiedzy na temat godzin jej pracy. Zeznania te stoją w jawnej sprzeczności z zeznaniami samej wnioskodawczyni która wskazywała, że przez dwa pierwsze dni zatrudnienia świadczyła pracę w biurze, sporządzając ulotki i cennik usług oraz wynajdując bazy klientów. P. Ł. (1) zeznał również, że on i wnioskodawczyni mieli wspólne biurko, zaś wnioskodawczyni wskazała na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym, że posiadała własne biurko w biurze płatnika (k. 161). Z kolei z zeznań świadka K. O. wynikało jedynie to, że M. W. poszukiwał osoby na stanowisko przedstawiciela handlowego, co jednak w żaden sposób nie potwierdza zatrudnienia pracowniczego wnioskodawczyni, bowiem przedstawiciel handlowy mógł przecież zostać zatrudniony przez płatnika w oparciu chociażby o umowę zlecenia. Tak samo należy ocenić zeznania D. J. - pracownika serwisu wózków widłowych (...) R., który miała odwiedzić wnioskodawczyni. Świadek potwierdził, że E. S. przyjechała do jego zakładu pracy i rozmawiała z nim na temat naprawy samochodów oraz przedstawiła wycenę usług, a świadek "coś jej podpisał". Zeznania tego świadka należy zdaniem Sądu ocenić jako wiarygodne i przyjąć na ich podstawie, że wnioskodawczyni w grudniu 2014 r. rzeczywiście odwiedziła jeden serwis wózków widłowych, przedstawiając ofertę warsztatu samochodowego. Jest to jednak czynność jednorazowa i odosobniona, zaś pozostałe okoliczności sprawy nie świadczą o tym, aby była wykonana w ramach zatrudnienia pracowniczego, mimo iż mieściła się w zakresie obowiązków przedstawiciela handlowego.

W ocenie Sądu Apelacyjnego - wbrew stanowisku Sądu Okręgowego - zachodzą więc podstawy do uznania, że przedmiotowa umowa o pracę została zawarta dla pozoru w myśl 83 k.c. Sąd Najwyższy wskazał, że umowa o pracę jest zawarta dla pozoru (art. 83 k.c. w zw. z art. 300 k.p.), a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Nie można natomiast przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował (wyroki Sądu Najwyższego z: 12 lipca 2012 r., II UK 14/12, LEX nr: 1216864; z 4 sierpnia 2005 r., II UK 321/04, OSNP 2006 nr 11-12, poz. 190 i z 19 października 2007 r., II UK 56/07, LEX nr 376433).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego wnioskodawczyni nie realizowała umowy o pracę w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Należy podkreślić, że stosunek pracy to trwała i dobrowolna więź prawna łącząca pracownika i pracodawcę, której treścią jest obowiązek osobistego wykonywania pracy określonego rodzaju przez pracownika pod kierownictwem, na rzecz i na ryzyko pracodawcy oraz obowiązek pracodawcy zatrudniania pracownika przy umówionej pracy i wypłacania mu wynagrodzenia za pracę. W stosunku tym pracownik jest zobowiązany do świadczenia pracy określonego rodzaju (a więc nie każdej pracy) na rzecz pracodawcy, w sposób podporządkowany kierowniczej roli pracodawcy. Obowiązkiem pracodawcy wynikającym z nawiązania stosunku pracy jest wypłacanie pracownikowi wynagrodzenia za pracę.

Pomimo tego, że analiza zeznań wnioskodawczyni prowadzi do wniosku, że wykonała ona określone prace na rzecz M. W., to należało zważyć, czy przy uwzględnieniu całokształtu treści stosunku prawnego realizowanego przez strony, czynności były świadczone w ramach zatrudnienia pracowniczego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało takiego charakteru stosunku prawnego łączącego wnioskodawczynię z płatnikiem. W szczególności nie zostało udowodnione, aby E. S. wykonywała pracę na rzecz M. W. w sposób stały, zorganizowany i podporządkowany kierowniczej roli pracodawcy oraz pod jego nadzorem. Zaznaczyć przy tym należy, iż ciężar dowodu wykazania tego, że strony faktycznie realizowały zatrudnienie o cechach pracowniczych obciążał odwołującą (art. 232 k.p.c.).

Z zeznań wnioskodawczyni i wyjaśnień zainteresowanego złożonych w postępowaniu kontrolnym przed organem rentowym nie wynika, aby pracodawca w jakikolwiek sposób interesował się sposobem pracy wykonywanej przez wnioskodawczynię, w szczególności, aby na bieżąco zlecał jej jakieś czynności, monitorował pracę, sprawdzał jej efekty. Przeciwnie, wnioskodawczyni nie podpisywała listy obecności (a przynajmniej nie ma dowodów na to, że listę taką podpisała), pracodawca nie powierzył jej służbowego komputera, telefonu, czy samochodu, nie interesował się tym, w jaki sposób wykonuje ona swoje zadania i w jaki sposób dojeżdża do potencjalnych klientów i nie wyjaśnił jak zamierzał rozliczyć się z nią z kosztów przejazdu. Z okoliczności sprawy wynika, że wykonanie cennika usług czy dwóch ulotek reklamowych mogło zostać zlecone jednorazowo przy zawarciu umowy. Zainteresowany nie sprawdzał natomiast tego, czy wnioskodawczyni rzeczywiście wykonuje powierzoną jej pracę. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wykazał, że kontakt między wnioskodawczynią a M. W. był sporadyczny. Jest to o tyle znamienne, że wnioskodawczyni nigdy wcześniej nie pracowała w branży motoryzacyjnej i nie znała wcześniej M. W. W sprawie nie zostało wykazane, aby wnioskodawczyni w jakikolwiek sposób potwierdziła swoje kwalifikacje zawodowe, wykształcenie, doświadczenie. Sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest postępowanie pracodawcy, który zatrudniając młodego, niedoświadczonego pracownika na podstawie umowy o pracę od razu na czas określony (3 lata) z wynagrodzeniem w wysokości 2.775 złotych brutto miesięcznie, nie interesuje się na bieżąco efektami jego pracy, sposobem wykonywania obowiązków, nie stawia mu żadnych wymagań, nie zobowiązuje do sporządzania raportów z wykonanej pracy. Wątpliwa jest już sama okoliczność zatrudnienia takiego pracownika od początku na czas określony wynoszący 3 lata, bez wcześniejszego sprawdzenia umiejętności i przydatności zawodowej pracownika choćby poprzez zatrudnienia na okres próbny. Zdaniem Sądu, stanowisko przedstawiciela handlowego zostało utworzone wyłącznie na potrzeby wnioskodawczyni, o czym świadczy to, że wcześniej stanowisko takie nie istniało, zaś po przejściu E. S. na długotrwale zwolnienie lekarskie pracodawca nie miał potrzeby zatrudniania innej osoby na jej miejsce i pozyskiwał klientów samodzielnie.

Podkreślić trzeba również to, że racjonalny pracodawca zatrudnia pracownika dlatego, że potrzebuje w swoim zakładzie pracy siły roboczej. U źródła każdej umowy o pracę leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno-organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku pracy wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2002 r., II UKN 359/99, OSNAPiUS Nr 13, poz. 447, wyrok Sądu Najwyższego z 17 marca 1997 r., II UKN 568/97, OSNAPiUS z 1999 r. Nr 5, poz. 18 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 4 lutego 2000 r., II UKN 362/99, OSNAPiUS 2001 r. Nr 13, poz. 449). W niniejszej sprawie nie zostało wykazane, aby po stronie M. W. istniała realna potrzeba zatrudnienia wnioskodawczyni na stanowisku przedstawiciela handlowego. Co więcej, sytuacja majątkowa płatnika nie wskazywała, aby miał on finansową możliwość takiego zatrudnienia. Z podsumowania księgi przychodów i rozchodów S. Fach M. W. z okresu od stycznia do końca września 2014 r. wynika, że działalność ta przyniosła stratę w wysokości 21.647,42 zł (k. 19 akt ZUS). Przy takiej kondycji finansowej działalności nie jest wiarygodne, aby płatnik miał potrzebę zatrudnienia w grudniu 2014 r. obok pracownika biurowego zajmującego się kontaktami z klientami (P. Ł. (1)), również przedstawiciela handlowego do poszukiwania tych klientów. Brak potrzeby zatrudnienia pracownika na takim stanowisku wynika natomiast z tego, że nie została zatrudniona żadna osoba na zastępstwo E. S.

Wszystkie powyższe okoliczności wynikające ze zgromadzonych w sprawie dowodów, ocenionych zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., wykluczają w ocenie Sądu drugiej instancji uznanie, że sporne zatrudnienie miało cechy reżimu pracowniczego (art. 22 § 1 k.p.). Dokonując ewentualnych rozważań w zakresie formy prawnej umowy, w oparciu o którą wnioskodawczyni wykonywała pewne czynności na rzecz zainteresowanego, należałoby raczej rozważyć umowę cywilnoprawną, nie zaś stosunek pracy. Rozważania takie wykraczają jednak poza przedmiot sprawy niniejszej, w której ocenie podlega wyłącznie to, czy E. S. podlegała w spornym okresie ubezpieczeniom społecznym z tytułu zawartej umowy o pracę.

Ponadto wskazać należy, iż - zdaniem Sądu Apelacyjnego - zawarcie umowy o pracę wyłącznie w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego, nie powoduje samo w sobie nieważności takiej czynności prawnej, jako mającej na celu obejście ustawy (art. 58 § 1 k.c.), czy też jej pozorności (art. 83 k.c.), o ile na jej podstawie praca w reżimie określonym w art. 22 § 1 k.p. faktycznie jest wykonywana. Innymi słowy, motywacja skłaniająca do zawarcia umowy o pracę (np. chęć uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego w związku z chorobą i urodzeniem dziecka) nie ma znaczenia dla jej ważności przy założeniu rzeczywistego jej świadczenia zgodnie z warunkami określonymi w art. 22 § 1 k.p. Zatem okoliczność, czy wnioskodawczyni w dacie zawierania spornej umowy o pracę wiedziała lub co najmniej przypuszczała, że jest w ciąży, nie ma istotnego znaczenia w sprawie. Zawarcie umowy o pracę przez kobietę w ciąży w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego jest dopuszczalne i nie świadczy o intencji obejścia prawa czy też o nieważności umowy. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z 9 sierpnia 2005 r. (sygn. akt III UK 89/2005, LexPolonica nr 384617) Sąd Najwyższy stwierdził, że samo zawarcie umowy o pracę w okresie ciąży, nawet gdyby głównym motywem było uzyskanie zasiłku macierzyńskiego nie jest naganne, ani tym bardziej sprzeczne z prawem. W innym orzeczeniu z 21 maja 2010 r. (I UK 43/2010, LexPolonica nr 2551782) stwierdził, że skoro z zawarciem umowy o pracę ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych z 1998 r. wiąże obowiązek ubezpieczenia emerytalnego i rentowych oraz wypadkowego i chorobowego, podjęcie zatrudnienia w celu objęcia tymi ubezpieczeniami i ewentualnie korzystania z przewidzianych nimi świadczeń nie jest obejściem prawa. Tym samym nie można czynić wnioskodawczyni zarzutów, że zawarła umowę o pracę jedynie w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczeń społecznych (gdyby nawet ustalono, że zawierając umowę wiedziała, że jest w ciąży), jeśli na jej podstawie realizowałaby zatrudnienie o cechach pracowniczych. Tylko bowiem ustalenie powyższych okoliczności stwarzałoby gwarancję ubezpieczenia pracowniczego. Jak jednak wskazano wcześniej, w niniejszej sprawie nie ma podstaw do poczynienia takich ustaleń.

Reasumując, z wyżej wskazanych powodów Sąd drugiej instancji uznał, że strony nie były związane umową o pracę, gdyż sporny stosunek prawny nie nosił konstytutywnych cech umowy o pracę, wynikających z art. 22 § 1 k.p. Tym samym, w sprawie doszło do naruszenia prawa materialnego. Zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 oraz art. 12 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, zasadna jest odmowa objęcia wnioskodawczyni ubezpieczeniami społecznymi z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w spornym okresie.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.

O odstąpieniu od obciążania E. S., jako strony, która przegrała spór, kosztami zastępstwa procesowego organu rentowego w obu instancjach Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Sąd miał przy tym na uwadze sytuację rodzinną i majątkową wnioskodawczyni, która dopiero od niedawna podjęła zatrudnienie (na pierwszej rozprawie apelacyjnej wskazała, że pracuje od 24 kwietnia 2017 r. jako kierowca autobusu), wychowuje wraz z mężem 2 dzieci, mąż zarabia około 1.400 zł, zaś rodzina obciążona jest wysokim kosztem związanym z wynajmem mieszkania (1.200 zł miesięcznie). Okoliczności te uzasadniały w ocenie Sądu zastosowanie w sprawie zasady słuszności i odstąpienie od obciążania wnioskodawczyni kosztami zastępstwa procesowego organu rentowego - punkt II sentencji wyroku.

O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym Sąd orzekł, na podstawie § 8 pkt 2 w związku z § 16 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. z 2016 r. poz. 1715) - punkt III sentencji wyroku, mając na uwadze wartość przedmiotu zaskarżenia wskazaną w piśmie procesowym z 5 października 2016 r. (k. 135).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.