III APa 1/18, Uzupełniający charakter cywilnoprawnej odpowiedzialności pracodawcy za skutki wypadku przy pracy. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2563114

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 24 kwietnia 2018 r. III APa 1/18 Uzupełniający charakter cywilnoprawnej odpowiedzialności pracodawcy za skutki wypadku przy pracy.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Daria Stanek (spr.).

Sędziowie SA: Lucyna Ramlo, Grażyna Czyżak.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 24 kwietnia 2018 r. w Gdańsku sprawy z powództwa A. S. (1) przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę na skutek apelacji (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 11 października 2017 r., sygn. akt VII P 31/16

I.

oddala apelację;

II.

zasądza od pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na rzecz A. S. (1) kwotę 2.700,00 (dwa tysiące siedemset 00/100) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancję.

Uzasadnienie faktyczne

Pozwem z dnia 12 grudnia 2011 r. skierowanym przeciwko (...) Polska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. powód A. S. (1) wniósł o wydanie nakazu zapłaty i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 500 zł tytułem częściowego zadośćuczynienia za krzywdę i cierpienie, których doznał wskutek wypadku przy pracy z dnia 28 października 2009 r. wraz z odsetkami ustawowymi od tej kwoty od dnia 7 czerwca 2010 r. do dnia faktycznej zapłaty. Na wypadek wniesienia przez pozwaną sprzeciwu, powód wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 500 zł tytułem częściowego zadośćuczynienia za krzywdę i cierpienie, których doznał wskutek wypadku przy pracy w dniu 28 października 2009 r. wraz z odsetkami ustawowymi od tej kwoty od dnia 7 czerwca 2010 r. do dnia faktycznej zapłaty, a także zasądzenia kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictw według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powód wskazał, iż od 5 stycznia 2009 r. zatrudniony był na podstawie umowy o pracę na czas określony do dnia 31 grudnia 2010 r. u pozwanej na stanowisku spawacza. W dniu 28 października 2009 r. około godziny 12.30 powód, będąc w pracy, wykonywał na polecenie bezpośredniego przełożonego, prace spawalnicze na statku "114 C". Pracował na wysokości około 2,5 m wewnątrz kadłuba, w trudno dostępnym miejscu, stojąc na belce, która podtrzymywana była z jednej strony przez element kadłuba, a z drugiej strony przez innego pracownika pozwanego. W momencie, gdy iskra pochodząca ze spawarki oślepiła osobę podtrzymującą belkę, puściła ona belkę, na której znajdował się powód, wskutek czego doszło do wypadku przy pracy. Powód doznał urazu prawego ramienia.

W wyniku opisywanego zdarzenia powód doznał następujących obrażeń: urazu stawu łokciowego prawego i zerwania ścięgna głowy krótkiej mięśnia dwugłowego ramienia prawego. Zaistniał również szereg następstw powyższych obrażeń, m.in.: ubytek w wyproście ramienia prawego 20%, zmiany w dole wyrostka łokciowego i dziobastego kości łokciowej, ścięgno mięśnia dwugłowego ramienia pogrubiałe i obrzęknięte, unieruchomienie prawego ramienia przez okres 4 tygodni, ograniczona ruchomość w stawie barkowym, łokciowym i nadgarstku ramienia prawego, bolesność stawu łokciowego, barkowego i nadgarstka ramienia prawego, znacznie ograniczona sprawność ruchowa.

W dniu 28 października 2009 r. bezpośrednio po zdarzeniu powód przewieziony został do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (...) Centrum (...) w G. Powód wypisany został z zaleceniami kontynuacji leczenia w poradni ortopedycznej. W dniu 2 grudnia 2009 r. w Szpitalu Miejskim w G. na Oddziale (...) przeprowadzona została operacja ramienia prawego sposobem Boya - Andersowa oraz unieruchomiono ramię prawe poszkodowanego. Powód leczył się w licznych placówkach medycznych Powód od dnia wypadku pobierał zasiłek chorobowy, następnie do dnia 22 lutego 2011 r. świadczenie rehabilitacyjne. W związku z doznanym urazem z dnia 28 października 2011 r. powód został uznany za osobę niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym do dnia 31 lipca 2014 r.

Powód w związku z doznanymi ograniczeniami ruchowymi przez okres około półtora roku nie mógł wykonywać wielu czynności życia codziennego, a każdy ruch ręką sprawiał mu ogromny ból. Od 28 października 2009 r. do 22 lutego 2011 r. powód przebywał na zwolnieniu lekarskim, otrzymując zasiłek chorobowy, a następnie świadczenie rehabilitacyjne. Powód jest osobą praworęczną, przez co ogromny problem sprawiało mu wykonywanie najbardziej podstawowych czynności życia codziennego, do pomocy w których angażować musiał osoby bliskie. Do dnia dzisiejszego, pomimo zabiegów rehabilitacyjnych, poszkodowany nie odzyskał pełnej sprawności prawego ramienia, co potwierdza zaświadczenie lekarskie z 20 kwietnia 2011 r. Nadal niemożliwym jest pełen wyprost w stawie łokciowym, a utrzymujący się nadal ból stawu łokciowego, barku oraz nadgarstka stanowią utrudnienia w życiu. Z uwagi na problemy z nadgarstkiem poszkodowany będący osobą praworęczną, miał przez dłuższy czas spore trudności w pisaniu, będące wynikiem dolegliwości bólowych.

Powód wskazał również, iż jest ojcem dwóch córek w wieku 3 oraz 7 lat. Przedmiotowy wypadek uniemożliwiał mu przez dłuższy czas opiekę nad dziećmi, zabawę z nimi. Nadto, powód czuł się niekomfortowo w związku z brakiem możliwości pomocy żonie w pracach domowych i pozostawieniu jej większości obowiązków. Uraz ramienia nie pozwalał powodowi wykonywać tak prozaicznych czynności jak gotowanie, zmywanie, pranie czy też odkurzanie. Doznany uraz oraz związane z nim ograniczenia w życiu powoda stanowiły podstawę do ustalenia przez Powiatowy Zespół Orzekania o Niepełnosprawności w W. umiarkowanego stopnia niepełnosprawności istniejącego od dnia wypadku oraz wydania orzeczenia w tym zakresie ważnego do dnia 31 lipca 2014 r.

Doznane przez powoda obrażenia mają negatywny wpływ na wszystkie aspekty życia powoda. Tego typu urazy nigdy nie pozostają bez śladu na zdrowiu i nie jest możliwe odzyskanie wcześniejszej sprawności ruchowej na takim samym poziomie. Co więcej, prawdopodobnym jest odnawianie się urazu. Przedmiotowy wypadek spowodował również niekorzystne konsekwencje w sferze zawodowej powoda, który od 10 września 1991 r. zatrudniony był na czas nieokreślony w (...) Przedsiębiorstwie (...) na stanowisku operatora stacji (...). Dodatkowo, od 1 stycznia 2009 r. poszkodowany, aby utrzymać rodzinę, podjął drugą pracę w (...) Sp. z o.o. w G., gdzie zatrudniony został na czas określony do 31 grudnia 2010 r. na stanowisku spawacza. Praca w obu zakładach miała charakter pracy fizycznej, w której często niezbędne było podnoszenie ciężkich przedmiotów i urządzeń.

Powód przez cały okres przebywania na zwolnieniu lekarskim obawiał się o swoją przyszłość zawodową, a w konsekwencji sytuację materialną rodziny, co dodatkowo ujemnie wpływało na jego samopoczucie. Do dnia wypadku to on jako jedyny zapewniał utrzymanie czteroosobowej rodziny. Niebezzasadne były obawy powoda, albowiem z uwagi na doznany uraz i ograniczoną sprawność fizyczną, stosunek pracy w obu zakładach pracy ustał, wskutek czego powód pozostał bez środków do życia. Z uwagi na brak możliwości wykonywania pracy na dotychczasowym stanowisku, powód zmuszony był do zdobycia nowych kwalifikacji. Jako osoba niepełnosprawna skorzystał z organizowanego przez Centrum (...) w G. kursy doszkalające na wózki jezdne z napędem silnikowym. Następnie, dzięki wsparciu powiatowego urzędu pracy ukończył kurs spawalniczy na tzw. moduł 2 oraz we własnym zakresie opłacił kurs na moduł 3 (HL045) uprawniający do spawania rur pod kątem 45°. Uzyskanie powyższych certyfikatów było niezbędne do zdobycia nowej, lżejszej pracy, którą powód może wykonywać nawet przy ograniczeniach będących skutkiem wypadku z dnia 28 października 2009 r. Od 2 listopada 2011 r. powód został zatrudniony na okres próbny w spółce w G., jednakże wynagrodzenie, które zgodnie z umową ma otrzymywać jest ponad dwukrotnie niższe od wynagrodzenia uzyskiwanego przed wypadkiem przy pracy z dnia 28 października 2009 r.

Wypadek, któremu uległ powód, wywarł szereg negatywnych konsekwencji w sferze psychicznej powoda i jego życiu rodzinnym. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, iż dotychczas to powód jako jedyny utrzymywał rodzinę i zaspokajał jej potrzeby. Wypadek, któremu uległ i wizja utraty dochodu, a zarazem źródła utrzymania, wpłynęła negatywnie na życie rodzinne powoda. Niemalże z dnia na dzień utracił oba źródła dochodu. Problemy finansowe stały się przyczyną do konfliktów rodzinnych, które w konsekwencji doprowadziły do wniesienia przez żonę powoda pozwu o rozwód do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

A zatem powód stracił nie tylko zdrowie, ale także coś równie ważnego - rodzinę.

Ten dotychczas spełniony mężczyzna, dobry mąż i ojciec dwójki dzieci, obecnie całkowicie stracił wiarę w siebie, we własne siły i możliwości. Jest przygnębiony, zestresowany, bez chęci do życia.

Ogromną trudnością dla powoda było również samo przekwalifikowanie i związana z tym obawa ponowienia się doznanego urazu. W chwili obecnej powód podjął zatrudnienie, wykonując lżejszą pracę pozwalającą na pogodzenie jej z ograniczeniami ruchomości w kończynie, jednakże uzyskiwane wynagrodzenie jest znaczenie niższe od uzyskiwanego przed wypadkiem. Przyczyną frustracji i przygnębienia powoda jest świadomość, iż prawdopodobieństwo uzyskania wynagrodzenia na uprzednim poziomie jest znikome. Wypadek, któremu uległ i związane z nim konflikty rodzinne, wypłynęły także na pogorszenie kontaktów z dziećmi. Powód nie może się z tym pogodzić. Dotychczas starał się zapewnić żonie i dzieciom jak najlepsze warunki i odpowiedni poziom życia. Obecnie, kiedy stał się osobą niepełnosprawną, wymagającą pomocy osób trzecich, nie może liczyć na wsparcie osób najbliższych, co powoduje, że nie jest w stanie pogodzić się z sytuacją, która go spotkała. Świadomość konieczności rozpoczęcia życia niemalże całkowicie od początku napawa go obawami i lękiem o swoją przyszłość.

Powód wskazał również, iż w przedmiotowej sprawie podstawę odpowiedzialności pozwanej stanowi art. 435 § 1 k.c., który statuuje odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo wpędzane w ruch za pomocą sił przyrody. Z uwagi na duże nasycenie w przedsiębiorstwie pozwanej urządzeń mechanicznych, wykorzystywanych do prowadzonej działalności, uzasadnionym jest przypisanie pozwanej przymiotu podmiotu prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Jednocześnie, zważywszy, iż szkoda po stronie powoda powstała w związku z ruchem przedsiębiorstwa pozwanej, toteż zgodnie z art. 435 § 1 k.c. odpowiedzialność pozwanej ukształtowana jest na zasadzie ryzyka. Jednocześnie powód wskazał, że odpowiedzialność przewidziana art. 435 § 1 k.c. jest oparta na zasadzie ryzyka, tj. jest niezależna od winy. Jedynymi zaś przesłankami wyłączającymi odpowiedzialność są: wyłączna wina poszkodowanego lub osoby trzeciej albo okoliczności siły wyższej. Tymczasem, z protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dnia 28 października 2009 r. wynika, że nie stwierdzono, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego przepisów dotyczących ochrony życia, a także nie stwierdzono u poszkodowanego stanu nietrzeźwości albo stanu po użyciu środków odurzających.

Powód podał, iż charakter powadzonej przez pozwaną działalności w branży stoczniowej, potwierdza opis zawarty na stronie internetowej pozwanego ((...) zgodnie z którym (...) Sp. z o.o. jest firmą inżynierską specjalizującą się w branży budowlanej i instalacyjnej. Zdaniem powoda szlifowanie kadłuba jest wykonywane przy pomocy elektrycznych szlifierek oraz frezarek. Przygotowanie form jachtowych z aluminium jest realizowane przy intensywnym wykorzystaniu urządzeń mechanicznych, spawalniczych co zresztą potwierdza wypadek, któremu uległ powód, będąc zatrudnionym na stanowisku spawacza. Nadto, z informacji zawartych na stronie internetowej pozwanej wynika również, że przedsiębiorstwo pozwanej zajmuje się m.in. wykonawstwem instalacji elektrycznych słabo i silnoprądowych, a ponadto instalacji sanitarnych (ogrzewanie, wentylacje, klimatyzacje, instalacje tryskaczowe i instalacje wodnokanalizacyjne) oraz przeciwpożarowych. Warto również odnotować, iż pozwana zajmuje się dostarczaniem kompleksowych rozwiązań w zakresie instalacji elektrycznych takich jak m.in. sieci zasilające, stacje transformatorowe, rozdzielnie stacyjne SN.

W ocenie powoda, w przedmiotowym stanie rzeczy zachodzi kumulacja podstaw odpowiedzialności pozwanej, albowiem pozwana jest odpowiedzialna w świetle ogólnych zasad odpowiedzialności w oparciu o art. 415 k.c. W dniu 28 października 2009 r. powód wykonywał pracę na wysokości 2,5 m wewnątrz kadłuba w trudno dostępnym miejscu.

W związku z tym pracował na belce, która z jednej strony była podtrzymywana o element kadłuba, a z drugiej strony przez innego pracownika. W momencie, gdy iskra pochodząca ze spawarki oślepiła osobę zabezpieczającą belkę, puściła ona belkę, na której znajdował się powód, wskutek czego doszło do wypadku. Zgodnie z art. 94 pkt 4 k.p. na pozwanej jako na pracodawcy spoczywał obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz prowadzenie systematycznych szkoleń pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Okoliczności wypadku, któremu uległ powód pozwalają stwierdzić, że pozwana dopuściła się naruszenia § 106 ust. 1 i 2 rozporządzenia z dnia 26 września 1997 r. Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. Nr 129, poz. 844, tekst jednolity z dnia 28 sierpnia 2003 r. Dz. U.

Nr 169, poz. 1650). W myśl bowiem ust. 1 powołanego przepisu na powierzchniach wzniesionych na wysokość powyżej 1,0 m nad poziomem podłogi lub ziemi, na których w związku z wykonywaną pracą mogą przebywać pracownicy, lub służących jako przejścia, powinny być zainstalowane balustrady składające się z poręczy ochronnych umieszczonych na wysokości co najmniej 1,1 m i krawężników o wysokości co najmniej 0,15 m. Pomiędzy poręczą i krawężnikiem powinna być umieszczona w połowie wysokości poprzeczka lub przestrzeń ta powinna być wypełniona w sposób uniemożliwiający wypadnięcie osób. Tymczasem, w miejscu, gdzie były wykonywane prace przez powoda, pozwana nie zapewniła wymaganych zabezpieczeń. Z kolei zgodnie z ust. 2 rzeczonego przepisu, jeżeli ze względu na rodzaj i warunki wykonywania prac na wysokości zastosowanie balustrad, o których mowa w ust. 1, jest niemożliwe, należy stosować inne skuteczne środki ochrony pracowników przed upadkiem z wysokości, odpowiednie do rodzaju i warunków wykonywania pracy. Nawet jeżeli zatem przyjąć, że wykonanie balustrad w danym miejscu nie było możliwe, to należało zapewnić inne adekwatne środki ochrony, jak chociażby liny, czego pozwana nie dokonała. A zatem uzasadniona jest odpowiedzialność pozwanego w świetle art. 415 k.c.

Powód wskazał, iż podstawę prawną roszczenia o zadośćuczynienia stanowi art. 435 § 1 k.c. w zw. z 444 § 1 i 445 § 1 k.c. Zgodnie z art. 445 § k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowany może domagać się odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia.

Według zapatrywania Sądu Najwyższego wyrażonego w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 marca 2002 r. (CKN 909/00, LEX Nr 56027) przewidziana w art. 444 k.c. krzywda, za którą sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią kwotę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego, obejmuje zarówno cierpienia fizyczne, jak i cierpienia moralne. Nie tylko trwałe, lecz także przemijające zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu polegające na znoszeniu cierpień psychicznych mogą usprawiedliwiać przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 445 § 1 k.c.

Przedmiotowe zdarzenie spowodowało, iż pełne życia mężczyzna doznał nie tylko uszczerbku na zdrowiu, ale także utracił pracę, zmuszony był do przekwalifikowania, rozpadło się jego małżeństwo oraz pogorszyły kontakty z dziećmi. Doznane negatywne następstwa przedmiotowego wypadku wywarły w psychice powoda niezapomniane piętno oraz obawę przed podobnymi zdarzeniami w przyszłości. Wiąże się to z faktem, iż tego rodzaju urazy nigdy nie pozostają obojętne dla stanu zdrowia, a możliwość ponowienia się urazu jest bardzo prawdopodobna. Mając na względzie obrażenia ciała doznane przez powoda, krzywdę i cierpienie, długotrwałe leczenie i rehabilitację oraz szereg opisanych powyżej negatywnych następstw we wszystkich niemalże aspektach życia powoda, uzasadnione jest żądanie zasądzenia zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zważywszy na fakt, iż pozwana nie uznaje swojej odpowiedzialności z tytułu wypadku przy pracy z dnia 28 października 2009 r., powód w niniejszym postępowaniu dochodził tylko części należnego zadośćuczynienia, tj. kwoty 500 i zastrzegł możliwość dochodzenia dalej idących roszczeń w odrębnym postępowaniu. Pozwana pismem z dnia 7 czerwca 2010 r. odmówiła spełnienia roszczeń. W tych okolicznościach w myśl art. 481 § 1 i 2 k.p.c. zasadne jest żądanie zasądzenia odsetek ustawowych od żądanej kwoty od dnia 7 czerwca 2010 r. do dnia zapłaty.

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa na koszt powoda.

W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, pozwana wskazała, iż bezspornym jest fakt, iż wypadek miał miejsce w dniu 28 października 2009 r., jednakże powództwo jest bezzasadne. W treści zawiadomienia o wypadku i protokołu powypadkowego nr 029/2009, sporządzonego na okoliczność zdarzenia z dnia 28 października 2009 r. (oba dokumenty własnoręcznie podpisane przez powoda), powód wskazuje, iż przyczyną wypadku było zsunięcie się powoda z rusztowania. Jednocześnie, opisując zdarzenie w treści pozwu powód podaje, iż spadł z belki opartej z jednej strony o element kadłuba, a podtrzymywanej z drugiej strony przez innego pracownika. Należy uznać więc, iż powód podaje nieprawdę. Powyższe świadczy jednoznacznie, że przyczyną wypadku było naruszenie przez powoda przepisów i zasad BHP. Uznając, iż stan faktyczny był różny od opisanego w przedmiotowym protokole, należy stwierdzić, iż protokół powypadkowy nie jest zgodny z prawdą, ponieważ jego ustalenia zostały oparte na fałszywym oświadczeniu powoda, jakoby spadł on z rusztowania, następstwem poświadczenia nieprawdy przez powoda było uznanie braku jego winy jako poszkodowanego, co w obecnym stanie faktycznym musi zostać zakwestionowane, również w odniesieniu do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z art. 232 k.p.c. strony obowiązane są wskazywać dowody na stwierdzenie faktów, z których wywodzą skutki prawne. Wskazywanie zatem przez powoda dokumentu, w którym poświadczył nieprawdę na stwierdzenie rzeczywistego stanu faktycznego rzutuje negatywnie na wiarygodność jego twierdzeń. W tej sytuacji należy mieć wątpliwości, czy powód powołując się na taki dokument nie próbuje wprowadzić Sądu w błąd. Alternatywnie - powód świadomie wprowadził pozwanego w błąd, celem uzyskania świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Pozwana wskazała, że odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie rzeczonego przepisu dotyczy wyłącznie uszczerbków spowodowanych działalnością przedsiębiorstw i zakładów wprawianych w ruch za pomocą przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.). Chodzi o przedsiębiorstwa i zakłady, których cała działalność oparta jest na wykorzystaniu odpowiednio przetworzonych elementarnych sił przyrody. Korzystają one więc z maszyn i urządzeń służących tej funkcji, przy czym owe urządzenia techniczne nie pełnią wyłącznie roli wspomagającej funkcjonowanie przedsiębiorstwa, lecz mają decydujące znaczenie, dla jego działalności. Tymczasem, podstawową działalnością prowadzoną przez pozwaną jest budowa ekskluzywnych katamaranów wykonywanych bez wykorzystania urządzeń elektrycznych. Praca w głównej mierze wykonywana jest ręcznie, a ewentualnie występujące urządzenia - wentylatory - pełnią funkcję stricte pomocniczą. Należy podkreślić, iż nawet takie prace jak szlifowanie kadłubów odbywa się ręcznie, bez użycia elektrycznych szlifierek, gdyż tylko tą metodą można uzyskać idealnie gładkie powierzchnie niezbędne dla zachowania standardów jakości. W związku z powyższym skrajnie marginalne zastosowanie mają urządzenia typu spawarki, które nie stanowią w jakikolwiek sposób o jego ruchu in abstacto w odniesieniu do zadań powiązanych z podstawową działalnością przedsiębiorstwa. Natomiast stopień użycia maszyn w halach pozwanej jest w rzeczywistości znikomy. W dniu zdarzenia przy projekcie budowy jednostki (...) pracowało 45 pracowników produkcyjnych, z czego jedynie 7 osób było wyposażonych w elektryczne narzędzia, natomiast pozostałe pracowały bez ich wykorzystania: 5 projektantów - nadzór projektowy, 14 szlifierzy - ręczne szlifowanie kadłuba, 4 laminiarzy - ręczne wycinanie tkanin, 2 prefabrykantów - ręczne malowanie wałkami powierzchni form, 9 pracowników działu metali - ręczne przygotowywanie i ustawianie form, 2 stolarzy - ręczne układanie teaku na pokładzie jednostki, 2 elektryków - ręczne układanie instalacji w kadłubie. Analogiczna sytuacja ma miejsce na pozostałych jednostkach budowanych w stoczni (...) Sp. z o.o., prowadzonych w pozostałych halach.

Z ostrożności procesowego pozwana nadto podała, iż w obecnym stanie wiedzy należało uznać, że do przedmiotowego wypadku doszło z wyłącznej winy poszkodowanego, co wyłącza odpowiedzialność pozwanej zarówno w zakresie dyspozycji art. 435 k.c., jak i 415 k.c. Gdyby uznać za prawdziwe aktualne twierdzenia powoda - odmienne od wyjaśnień złożonych pracodawcy w 2009 r. - należałoby uznać, iż wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego bezwzględnie obowiązujących przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. W ocenie pozwanej, protokół został sporządzony w 2009 r. na podstawie nieprawdziwie opisanego przez powoda stanu faktycznego. Powód przyznaje bowiem, iż wykonywał prace spawalnicze stojąc na belce podtrzymywanej z jednej strony przez element kadłuba, a z drugiej strony przez innego pracownika pozwanej, co pozostaje w jaskrawej sprzeczności z obowiązującymi podstawowymi przepisami BHP, z którymi powód był zapoznany. W związku z powyższym, za uzasadnione należy uznać stwierdzenie, iż szkoda powstała wyłącznie z winy powoda, który pomimo ciążącego na nim obowiązku wykonywania pracy wyłącznie na rusztowaniach z olinowaniem, nie zastosował się do tych zasad bezpieczeństwa pracy przez nienależyte zabezpieczenie swojego miejsca pracy. Pracownicy pracujący na wysokości mają obowiązek stosowania rusztowań, pozostających na wyposażeniu ich miejsc pracy, ale również dostępnych pasów zabezpieczających, jako środków ochrony przed upadkiem z wysokości, mają obowiązek ich wykorzystywania w każdym przypadku prowadzenia prac w trudno dostępnych miejscach, gdzie nie może zostać rozłożone rusztowanie z barierkami. Jednym z podstawowych obowiązków pracowniczych powoda, jako pracownika, było przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, oraz wykonywanie pracy w sposób zgodny z tymi przepisami, co wynika z art. 211 k.p. oraz Regulaminu Pracy, obowiązującego w zakładzie pracy pozwanej. Z akt osobowych powoda wynika natomiast, iż potwierdził on własnoręcznym podpisem fakt zapoznania się z obowiązującym Regulaminem Pracy, oraz fakt odbycia szkoleń w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Powód oświadczył, iż został poinformowany przez pozwaną o obowiązku używania na jego stanowisku pracy środków ochrony indywidualnej (w tym masek, pasów bezpieczeństwa, rękawic ochronnych, okularów, kasków). Powód został również zapoznany z miejscem, i rodzajem wykonywanej pracy, a także z obowiązkami związanymi z pracą na wysokości, w ramach instruktażu stanowiskowego przeprowadzonego przez przełożonego. Powód przyznał, iż nie zastosował dostępnych środków ochrony, a pracę wykonywał przy pomocy belki podtrzymywanej przez innego pracownika, co stanowi o rażącym naruszeń obowiązków i o możliwości uznania, iż powód ponosi wyłączną winę za zaistniały wypadek, przynajmniej w zakresie niedbalstwa bądź niedołożenia należytej staranności w rozumieniu obiektywnym. Działanie powoda nosi bowiem bezspornie znamiona bezprawności postępowania, tj. niezgodności zachowania się z istotą obowiązków wynikających z treści stosunku pracy w zakresie podstawowego obowiązku przestrzegania przepisów BHP, pomimo istnienia i zagwarantowania przez pozwaną wszelkich możliwych środków umożliwiających mu wypełnienie tychże obowiązków.

W skrajnej sytuacji - zgodnie z art. 210 k.p. oraz § 8 pkt 9 i 12 Regulaminu pracy - powód miał prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, gdyby warunki pracy nie odpowiadały przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzałyby bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika - czego jednakże nie zrobił.

Zdaniem pozwanej, należy uznać, iż powód samowolnie, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, prowadził prace na belce podtrzymywanej przez innego pracownika bez zachowania dostępnych i nakazanych przez pracodawcę środków zabezpieczających.

Co więcej, powód miał świadomość nieprawidłowości swojego postępowania, gdyż zataił prawdziwe okoliczności zdarzenia i złożył fałszywe wyjaśnienia do protokołu powypadkowego. Powyższe świadczy jednoznacznie, iż w sposób rażący naruszył on obowiązujące zasady BHP, co przesądza o jego wyłącznej winie. Gdyby bowiem powód zastosował zabezpieczenia obligatoryjne przy wykonywaniu pracy na wysokości, bądź przy braku takowych odstąpiłby od wykonania pracy - do wypadku nie doszłoby w ogóle. Powyższe wyłącza odpowiedzialność pozwanej zarówno w zakresie przewidzianym treścią art. 435 k.c., jak i w oparciu o art. 415 k.c. Pozwana dołożyła wszelkiej staranności w zabezpieczeniu i poinstruowaniu powoda w ramach obowiązków związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy, pozwana zapewniła też wszystkie środki ochronne

- w tym rusztowania oraz pasy. W świetle przytoczonych argumentów nie można stwierdzić, jakoby pozwana naruszyła reguły postępowania i zaniedbała swoje obowiązki, jakie nakłada na nią ustawodawca w kwestii zapewnienia właściwego poziomu bezpieczeństwa i higieny pracy. Powyższe potwierdza jednoznacznie fakt, iż w protokole powypadkowym nr (...) nie stwierdzono nieprzestrzegania przez pracodawcę przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub innych przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia. Pozwana dba, aby pracownicy byli świadomi ewentualnych zagrożeń, umieli na nie reagować i przede wszystkim - aby umieli ich unikać. Gwarantuje wszelkie wymagane i dostępne środki ochronne. Pracownicy pozwanej regularnie odbywają szkolenia BHP, stanowiskowe i p. poż. Szkolenia te prowadzone są przez wykwalifikowanych specjalistów i inspektorów BHP. Wszystkie te działania prowadzone są przez pozwaną jako odpowiedzialnego pracodawcę i w wykonaniu nałożonych na nią przez Ustawodawcę obowiązków. W świetle przedstawionych faktów nie istnieje możliwość przypisania pozwanej winy za spowodowanie swymi działaniami bądź zaniechaniami wypadku i tym samym szkody.

Mając na uwadze powyższe, w ocenie pozwanej roszczenie powoda o zadośćuczynienie jest bezzasadne z uwagi na brak podstawy prawnej i faktycznej dla uznania odpowiedzialności pozwanej za zaistniałą szkodę. Odpowiedzialności pozwanej nie można bowiem uznać ani na podstawie art. 435 k.c. z uwagi na to, iż przedsiębiorstwo nie jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Gdyby jednak nawet uznać przedsiębiorstwo za wprowadzane w ruch za pomocą sił przyrody, to z zebranego materiału dowodowego, oraz bezspornych faktów przyznanych przez powoda, wynika, iż ponosi on wyłączną winę za spowodowanie szkody. Nie można również uznać odpowiedzialności pozwanej na podstawie art. 415 k.c., jako że działania pozwanej nie zawierają znamion bezprawności - pozwana zapewniła powodowi bezpieczne warunki pracy, zagwarantowała niezbędne środki ochrony, poinstruowała go w ramach obowiązujących przepisów w zakresie BHP i p.poż. Wobec przytoczonego stanu faktycznego, należy podkreślić, iż wypadek, któremu uległ powód spowodowany był z jego wyłącznej winy, gdyż świadomie nie zastosował on obligatoryjnych środków bezpieczeństwa, a tym samym w sposób rażący naruszył się obowiązujące przepisy w zakresie BHP. Decydując się na wykonywanie pracy na wysokości na belce podtrzymywanej przez współpracownika, wykazał rażące niedbalstwo i niedochowanie należytej staranności, przy czym stopień winy powoda pozostaje w niniejszej sprawie bez znaczenia. Pozwana nie ponosi natomiast odpowiedzialności za zaistniałą szkodę.

Jedynie na marginesie powyższych rozważań pozwana wskazała, iż dla ustalenia, czy niniejsze powództwo nie jest przedwczesne zasadnym jest zobowiązanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do przedłożenia pełnych akt w sprawie wypadku przy pracy z dnia 28 października 2009 r., jakiemu uległ powód wraz ze szczegółową informacją, jakie świadczenia zostały powodowi z tego tytułu wypłacone i czy postępowania w tejże sprawie zostało prawomocnie zakończone, gdyż możliwość dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od pracodawcy ma w tym zakresie charakter uzupełniający, a pracownik może skutecznie wystąpić przeciwko pracodawcy dopiero po uzyskaniu świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego wypłacanego przez ZUS.

Powód rozszerzył żądanie pozwu w piśmie z dnia 8 sierpnia 2012 r. wnosząc o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 30.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 7 czerwca 2010 r.r. do dnia zapłaty. Powód zażądał również zasądzenia na jego rzecz kwoty 25.400 zł tytułem skapitalizowanej renty związanej z utraconymi dochodami roku 2011 wraz z odsetkami od dnia doręczenia pisma, kwoty 2.500 zł tytułem renty związanej z utraconymi dochodami począwszy od stycznia 2012 r. płatnej do dnia 10 - tego każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami na wypadek zwłoki w płatności, kwoty 125 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu na badania lekarskie i rehabilitację z ustawowymi odsetkami od dnia 7 czerwca 2010 r. do dnia zapłaty.

Co do zasady odpowiedzialności pozwanego, powód wskazał, iż mimo pewnych rozbieżności między opisem zdarzenia zawartym w protokole wypadkowym a rzeczywistym przebiegiem wypadku, nie jest zniesiona odpowiedzialność pozwanej. Powód wykonywał prace na belce podtrzymywanej przy pomocy ograniczników i był asekurowany przez innego pracownika. Zważywszy, że belka pełniła funkcje prowizorycznego rusztowania, toteż w protokole powypadkowym jako przyczynę wypadku wskazano upadek z rusztowania. Powód ponownie wskazał na przywołane w pozwie zapisy Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r.

Zdaniem powoda, dołączona do odpowiedzi na pozew dokumentacja nie potwierdza aby pozwana spełniła wymagania BHP, ponadto pouczyła powoda o zagrożeniach związanych z wykonywaną przez niego praca na wysokości. Z karty szkolenia nie wynika, jakie aspekty były przedmiotem szkolenia. Stan sprawy potwierdza, że pozwana uchybiła obowiązkowi o jakim mowa w art. 2071 § 1 k.p. Powód zarzucił również, że pracownicy pracowali pod dużą presją.

Co do zasady wysokości zadośćuczynienia, powód wskazał, iż w jednej chwili znalazł się w sytuacji realnie zagrażającej jego życiu i zdrowiu. Następnie był zmuszony przechodzić okres leczenia i rehabilitacji, co w jego przypadku było trudne, bowiem nie mógł liczyć na wsparcie żony. Nieubłagana perspektywa utraty dotychczasowego źródła zarobkowania postawiła powoda w trudnej sytuacji życiowej. Powód nie mógł w dalszym ciągu pokrywać bieżących kosztów utrzymania rodziny, a w szczególności nie mógł obsługiwać spłaty kredytu mieszkaniowego. Dopiero od listopada 2011 r. powód podjął zatrudnienie, które połowicznie zrekompensowało mu utratę zarobków. Pośrednią konsekwencją wypadku był także rozwód powoda. O ile bowiem przed wypadkiem powód zapewniał obsługę bieżących zobowiązań oraz godziwe utrzymanie rodziny, o tyle po wypadku stopa życiowa rodziny spadła. W tych trudnych okoliczności odwróciła się od powoda żona. Zdaniem powoda, gdyby nie wypadek przy pracy, sytuacja ta nie miałaby miejsca. Nie bez znaczenia pozostają także, w ocenie powoda, ograniczenia w życiu codziennym, bowiem nie odzyska on dawnej sprawności, ograniczeniu uległy takie sfery, jak możliwość aktywnego spędzania czasu, jazdy na rowerze. Te wszystkie okoliczności powoduję, iż za odpowiednią, w rozumieniu art. 445 § 1 k.c., sumę zadośćuczynienia należy uznać kwotę 30.000 zł. Zdaniem powoda, fakt uzyskania przez niego kwoty 10.200 zł jednorazowego odszkodowania oraz 2.700 zł z tytułu NNW nie umniejsza odpowiedzialności pozwanej.

Co do żądania w zakresie renty powód wskazał, iż wypadek przy pracy stanowił nie tylko traumatyczne doświadczenie życiowe, lecz także wpłynął na ograniczenie możliwości zarobkowych, a w konsekwencji wysokość uzyskiwanych dochodów. Powyższe uzasadnia żądanie zasądzenia renty z tytułu utraconych możliwości zarobkowych. Żądanie przyznania renty znajduje uzasadnienie w dyspozycji art. 444 § 2 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c.

Powód wyjaśnił, iż od dnia 10 września 1991 r. zatrudniony był (...) spółka z o.o. na podstawie umowy o prace, na czas nieokreślony, na stanowisku montera. Od 19 grudnia 2008 r. powód rozpoczął dodatkowo pracę u pozwanej, na stanowisku spawacza. Nadgodziny rozliczane były przez powiązaną spółkę (...) spółka z o.o. Z uwagi na doznany wypadek przy pracy oraz związany z nim uraz, stosunek pracy w (...) uległ w dniu 16 lipca 2010 r. rozwiązaniu. Wprawdzie do rozwiązania umowy doszło w trybie porozumienia stron art. 30 § 1 pkt 1 k.p. w zw. z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących zakładu pracy, to z dużym prawdopodobieństwem przyjąć można, że wpływ na to miała absencja powoda w pracy związana ze zwolnieniem lekarskim. Stosunek pracy w pozwanej spółce uległ zaś rozwiązaniu bez wypowiedzenia z dnie 29 lipca 2010 r. na mocy art. 53 § 1 pkt 1 k.p.

Do dnia 24 listopada 2010 r. powód przebywał na zasiłku chorobowym w wysokości 100% podstawy wymiaru, a w okresie od 25 listopada 200 r. do dnia 22 lutego 2011 r. otrzymywał świadczenie rehabilitacyjne w tej samej wysokości. Do chwili podjęcia zatrudnienia w (...) S. A przebywał na zasiłku dla bezrobotnych.

Uwzględniając dochody powoda u pozwanej i w powiązanej z nią spółce, a pomijając dochody z (...) powód w latach 2008 - 2010 utyskiwał średniorocznie dochody rzędu 51.859,53 zł, zatem średniomiesięcznie 4.321,63 zł. W roku 2011 dochód powoda wyniósł 26.470,50 zł. Zatem łączna kwota utraconych dochodów wyniosła po zaokrąglaniu 25.400 zł.

Powód wskazał także, iż aktualnie zatrudniony jest w (...) S. A i otrzymuje wynagrodzenia w kwocie 2.500 zł brutto. Wobec powyższego, wysokość utraconych przez powoda zarobków od stycznia 2012 r. kształtuje się w zaokrągleniu na poziomie

2.500 zł.

Co do odszkodowania z tytułu kosztów dojazdu, to jako podstawę dochodzonego żądania powód wskazał art. 444 § 1 k.c. i wyjaśnił, iż poniósł koszty przejazdu komunikacją miejską związane z koniecznością odbywania leczenia i rehabilitacji.

W piśmie procesowym z dnia 6 września 2012 r. pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości.

W piśmie procesowym z dnia 6 marca 2013 r. powód rozszerzył powództwo i zażądał od pozwanej kwoty 40.717 zł tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi od dnia 6 marca 2013 r.

Wyrokiem z dnia 19 września 2014 r. sygn. akt VII P 48/12 Sąd Okręgowy w Gdańsku VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił powództwo (pkt 1), zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt 2), nakazał ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Gdańsku kwotę 4.784 zł tytułem brakującej części opłaty od pozwu

(pkt 3),poniesione w sprawie wydatki przejęto na rachunek Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Gdańsku (pkt 4).

Orzeczeniem z dnia 23 marca 2016 r. sygn. akt III APa 33/15 Sąd Apelacyjny

- III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku VII Wydziałowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach procesu za II instancję.

W uzasadnieniu wskazano, iż z przeprowadzonych w postępowaniu apelacyjnym dowodów w postaci zeznań świadków wynika, że pozwana tolerowała stosowanie przez swoich pracowników, w tym spawaczy, w procesie wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych w rozumieniu § 80 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP - prac na wysokości, o których mowa w § 105 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP, prowizorycznych rusztowań i podestów budowanych z desek i belek. Praktyka ta miała miejsce podczas wykonywania prac spawalniczych wewnątrz kadłubów budowanych jednostek, gdzie z uwagi na ich kształt oraz rozmiary nie było możliwości postawienia standardowych rusztowań i wymagała ich dostosowania do wnętrza kadłuba. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z § 106 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP pozwana nie zapewniała stosowania w tych warunkach innych skutecznych środków ochrony pracowników przed upadkiem z wysokości odpowiednich do rodzaju i warunków wykonywania pracy, takich jak szelki bezpieczeństwa z linką bezpieczeństwa przymocowaną do stałych elementów konstrukcji. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z § 45 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP takie stanowiska pracy nie były zaopatrzone w odpowiednie urządzenia ochronne. Podkreślono, iż przeprowadzone w sprawie dowody wskazują, że w dniu 28 września 2009 r. powód wykonywał pracę na takim właśnie improwizowanym podeście na wysokości ponad 2 metrów, którego jeden koniec opierał się o podłogę, zaś drugi na wystającym z burty łebku. Podest ten nie był w odpowiedni sposób zabezpieczony przed przemieszczeniem się ani nie zapewniał powodowi swobody ruchu wystarczającej do wykonywania pracy w sposób bezpieczny z uwzględnieniem wymagań ergonomii. Nie było zatem mowy o zapewnianiu przez taki podest wymaganej przez przepisy rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP stabilności i wytrzymałości na przewidywane obciążenia, nie wspominając już o spełnianiu wymagań określonych w odrębnych przepisach oraz w Polskich Normach. Ponadto, pomimo istnienia bezpośredniego zagrożenia upadku z wysokości, powód w trakcie wykonywania tych prac nie był wyposażony w odpowiednie środki ochrony indywidualnej w postaci szelek i linek bezpieczeństwa. Pozwana wbrew spoczywającemu na niej obowiązkowi nie przeszkoliła powoda w zakresie zagrożeń wynikających z wykonywania prac na wysokości oraz zasad bezpiecznych i higienicznych warunków wykonywania takich prac, w tym nie zapewniła przeszkolenia z użycia indywidualnych środków ochrony przed upadkiem z wysokości w postaci szelek zabezpieczających i linki zabezpieczającej. Pomimo że z przeprowadzonych w sprawie dowodów wynika, że prace wykonywane przez powoda w hali 6B, w której odbywała się produkcja jednostek pływających, nadzorowali liczni brygadziści i kierownik produkcji, pozwana nie zapewniła wymaganej systematycznej kontroli stanu bezpieczeństwa i higieny pracy. Co więcej, z zeznań świadków, korespondujących z przesłuchaniem powoda w charakterze strony, jednoznacznie wynika, że osoby zobowiązane do sprawowania tej kontroli w istocie tolerowały naruszanie przez pracowników zasad bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania prac na wysokości. Powyższe uzasadnia przyjęcie, że do wypadku doszło w wyniku niedopełnienia przez pozwaną ciążących na niej obowiązków zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy wymienionych w art. 207 § 2 pkt 1, 2 i 3 k.p., a skonkretyzowanych w przepisach: rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP, rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn i rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych. Ponadto, zdaniem Sądu Apelacyjnego ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika, że pozwana, wbrew obowiązkom wynikającym z art. 2373 § 2 k.p. i art. 2374 § 1 k.p., odpowiednio:

nie zapewniła przeszkolenia powoda w zakresie bhp przed dopuszczeniem go do pracy, jak również nie zaznajomiła go z przepisami i zasadami bhp dotyczących wykonywanych prac, czym naruszyła te obowiązki skonkretyzowane we wskazanych przepisach rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP.

Nadto podkreślono, że zeznania świadków: Z. G. i K. G. oraz przesłuchanie powoda w charakterze strony podważają zeznania świadka T. G. (1) - inspektora ds. BHP dotyczące okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy. Wbrew zeznaniom świadka powód nie wykonywał bowiem prac szlifierskich na zewnątrz budowanej jednostki, na rusztowaniu postawionym przez zewnętrzną firmę, posiadającą wymagane do tego uprawnienia, lecz wykonywał prace spawalnicze wewnątrz kadłuba przy pływaku tej jednostki na zaimprowizowanym przez siebie podeście roboczym. Przeprowadzone w postępowaniu apelacyjnym dowody, a w szczególności zeznania świadków i przesłuchanie powoda w charakterze strony, w sposób jednoznaczny podważają również miarodajność protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, któremu uległ powód w dniu 28 września 2009 r. Zdaniem Sądu Apelacyjnego niezasadnie Sąd I instancji uznał protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, któremu uległ powód w dniu 28 września 2009 r., za miarodajny dla dokonywania ustaleń faktycznych w sprawie. Przeprowadzone w sprawie dowody wskazują, że pozwana, tolerując niewłaściwe, zagrażające życiu i zdrowiu jej pracowników sposoby wykonywania przez nich pracy na wysokości i nie przeprowadzając odpowiednich szkoleń dotyczących zagrożeń związanych z wykonywaniem tych prac i sposobu ich wykonywania, dopuściła się zaniedbania spoczywającego na niej obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy co uzasadnia jej odpowiedzialność na zasadzie winy

(por. wyroki S.N.: z dnia 16 marca 1999 r., II UKN 522/98, OSNP 2000/9/374, z dnia 14 września 2000 r., II UKN 207/00, OSNP 2002/8/191, z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010/9-10/108, z dnia 3 grudnia 2010 r., I PK 124/10, LEX nr 707848 i z dnia 27 stycznia 2011 r., II PK 175/10, OSNP 2012/7-8/88). Ponieważ na skutek błędnego przyjęcia, że występuje przesłanka egzoneracyjna z art. 435 § 1 k.c. w postaci nastąpienia szkody wskutek wyłącznej winy powoda - nie dopełnienia przez niego obowiązków z zakresu bhp - Sąd I instancji pozostawił poza oceną okoliczności, stanowiące przesłanki zastosowania norm prawa materialnego stanowiących podstawę żądania powoda, tj. art. 444 § 1 i 2 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c., Sąd Apelacyjny uznał, ze zasadne jest przyjęcie, iż Sąd ten nie rozpoznał istoty niniejszej sprawy (por. orzeczenie SN z dnia 11 marca 1998 r., III CKN 411/97, LEX nr 1228369 i wyrok SA w Katowicach z dnia 9 listopada 2004 r., I ACa 1012/04, LEX nr 147149). Zaznaczono, iż przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy winien przeprowadzić wyczerpujące postępowanie dowodowe mające na celu ustalenie takich okoliczności jak: kosztów wynikłych z wywołania rozstroju zdrowia powoda na skutek wypadku przy pracy, zdolności powoda do pracy, zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków na przyszłość, rozmiaru (zakresu) doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, czy stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody.

Pismem procesowym z dnia 8 lipca 2016 r. powód wskazał, iż nie wnosi o dopuszczenie i przeprowadzenie dalszych dowodów ponad te znajdujące się w aktach sprawy. Wniósł jedynie o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, z ograniczeniem do przesłuchania powoda. W ocenie powoda uzasadnione jest jego żądanie zasądzenia kwoty 30 000 zł zadośćuczynienia z uwagi na skutki wypadku dla jego stanu zdrowia. Powód wniósł o zasadzenie kwoty 40 717,00 zł, tj 30 000 zł i skapitalizowanych odsetek za okres od 7 czerwca 2010 r. do 6 marca 2013 r.

Pismem z dnia 20 października 2016 r. pozwany wniósł o przeprowadzenie dowodu z wszystkich dokumentów przeprowadzonych w toku pierwszego rozpoznania sprawy, wezwanie oraz przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadka E. S. i wystąpienie do ZUS o udzielenie informacji dot. historii zatrudnienia powoda po zdarzeniu z dnia 28 października 2009 r. oraz ew. zatrudnienia.

W piśmie procesowym z dnia24 listopada 2016 r. powód wniósł o pominięcie wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań byłej małżonki powoda - E. S.

W piśmie procesowym z dnia 12 stycznia 2017 r. powód wskazał, iż domaga się zapłaty następujących kwot:

* kwoty 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty skapitalizowanych odsetek od kwoty zadośćuczynienia za okres od dnia 7 czerwca 2010 r. do 5 sierpnia 2013 r. w wysokości 10 717 zł z odsetkami ustawowymi za okres od 6 sierpnia 2013 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;

* kwoty 25 400 zł renty z tytułu utraconych w 2011 r. dochodów wraz z odsetkami ustawowymi za okres od dnia doręczenia pisma powoda z dnia 8 sierpnia 2012 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;

* kwoty renty w wysokości 2500, 00 zł za okres od stycznia do grudnia 2012 r. włącznie, płatnej do 10 tego dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi na wypadek opóźnienia w płatności którejkolwiek raty w okresie od 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty.

W pozostałym zakresie powód cofnął powództwo i zrzekł się roszczeń.

W piśmie procesowym z dnia 24 lutego 2017 r. pozwany wniósł o wezwanie i przesłuchanie w charakterze świadka k.c.

Sąd Okręgowy, ponownie rozpoznając sprawę, ustalił następujący stan faktyczny.

Powód zatrudniony był w okresie od dnia 10 września 1991 r. do dnia 30 kwietnia 2010 r. w (...) spółka z ograniczona odpowiedzialnością w G., na czas nieokreślony, na stanowisku montera i operatora (...). Umowa o prace uległa rozwiązaniu za porozumieniem stron, w trybie art. 30 § 1 pkt 1 k.p. w zw. z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn nie dotyczących pracowników.

Powód A. S. (1) w okresie od dnia 5 stycznia 2009 r. do 29 lipca 2010 r. zatrudniony był u pozwanej (...) Sp. z o.o. z siedzibą w G. w pełnym wymiarze czasu pracy. W okresie zatrudnienia wykonywał pracę na stanowisku spawacza. Stosunek pracy ustał w wyniku rozwiązania przez pracodawcę umowy bez wypowiedzenia na podstawie art. 30 § 1 pkt 3 k.p. w związku z art. 53 § 1 pkt 1 k.p. Wynagrodzenie powoda wynosiło 4.490 zł brutto.

Przedmiotem działalności pozwanej spółki jest w szczególności: produkcja,

m.

in. maszyn, urządzeń elektrycznych, pojazdów samochodowych, przyczep, naprawa, konserwacja, instalacja maszyn i urządzeń oraz roboty budowlane związane z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej. W reklamie internetowej pozwana prezentuje się jako firma specjalizująca się w projektowaniu i wykonawstwie instalacji elektrycznych słabo i silnoprądowych. Ponadto wskazuje, iż od 1996 poszerzyła swoją działalność o instalacje sanitarne: ogrzewanie, wentylacje, klimatyzacje, instalacje tryskaczowe i wodno-kanalizacyjne oraz przeciwpożarowe. Dodatkowo prezentuje ofertę w zakresie budownictwa nowego, remontów i adaptacji, wskazując na konkretne wykonane już inwestycje.

W ramach działalności spółka zajmowała się również na terenie Stoczni (...) budową jachtów i katamaranów o długości od 22 do 35 m. W 2009 r. budowano jednostkę aluminiową. Do tego celu było przygotowane specjalne łoże. Wcześniej były sprefabrykowane grodzie, potem był robiony pokład, na którym układało się owe grodzie. Następnie montowano łepkowniki - czyli wzmocnienia kadłuba, dalej nakładano poszycie z blach aluminiowych i poszczególne elementy były spawane. Pozwana zajmowała się także lakierowaniem kadłuba, który wpierw był obrabiany szlifierkami i malowany pistoletami lakierniczymi. Na poszczególnych etapach nakładana byłą szpachla szlifowana szlifierkami ręcznymi zasilanymi prądem. W procesie produkcji używane były szlifierki ręczne i spawarki, do przewożenia dużych elementów używano suwnicy lub szerli - pojazdu samochodowego o dużej ładowności. Wykorzystywano dźwigi, żurawie, samochody ciężarowe z przyczepą, podnośnik hydrauliczny i wózek widłowy.

Na terenie zakładu pozwanej spółki obowiązywał Regulamin Pracy z dnia 16 czerwca 2006 r. W § 4 pkt 1 regulamin zobowiązuje pracodawcę do zaznajamiania pracowników podejmujących pracę z zakresem ich obowiązków, sposobem wykonywania pracy na wyznaczonych stanowiskach..., pkt 6 do zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz prowadzenia systematycznych szkoleń pracowników w zakresie BHP. W § 6 pkt 5 regulamin nakazuje pracownikom wykonywanie pracy w warunkach zgodnych z zasadami BHP, zaś w § 7 pkt 3 nakazuje pracownikowi przestrzeganie przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, w pkt 6 zakazuje używania urządzeń, maszyn, środków w zakładzie pracy niezgodnie z przeznaczeniem, dokonywanie samowolnego instalowania, odinstalowania, montażu, demontażu jakichkolwiek programów, urządzeń i maszyn. W § 66 zawarto postanowienie, zgodnie z którym, jeżeli warunki pracy nie odpowiadają przepisom BHP i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika lub innych osób, pracownik ma prawo i obowiązek powstrzymać się od wykonywanej pracy i niezwłocznie zawiadomić o tym bezpośredniego przełożonego.

Zasady i zakres szkoleń z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy na terenie pozwanej spółki określone zostały Zarządzeniem Inspektora (...) Polska, zgodnie z którym pracownik obowiązany jest odbyć wymagane przepisami prawa szkolenie w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy, które odbywa się na koszt pracodawcy. Szkolenie powinno zapewniać pracownikom: zaznajomienie z zagrożeniami wypadkowymi i chorobowymi związanymi z wykonywaną pracą, poznanie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie niezbędnym do wykonywania pracy na określonym stanowisku oraz związanych z tym stanowiskiem obowiązków i odpowiedzialności w dziedzinie bhp, nabycie umiejętności wykonywania pracy w sposób bezpieczny dla siebie innych oraz postępowania w sytuacjach awaryjnych, a także umiejętności udzielania pomocy osobom, które uległy wypadkom.

W ramach przeszkolenia pracownicy pozwanej spółki zapoznawani byli z programem instruktażu ogólnego, w zakresie którego znajdują się zasady m.in. zakres obowiązków pracownika, zagrożenia wypadkowe, zasady przydziału odzieży i obuwia roboczego oraz środków ochrony indywidualnej, zasady poruszania się po zakładzie pracy. Ponadto, pracownicy przechodzili szkolenie z instruktażu stanowiskowego, w ramach którego informowani byli m.in. o zagrożeniach na stanowisku pracy. W ramach instruktarzu stanowiskowego omawiane były sposoby ochrony przez zagrożeniami występującymi w procesach spawania.

Pracodawca opracował również oceny ryzyka zawodowego na stanowisku spawacza. W zakresie badań lekarskich uznał brak przeciwwskazań medycznych do pracy na stanowisku ślusarz, w tym badania do pracy na wysokości powyżej 3 m potwierdzone aktualnym zaświadczeniem lekarskim. Identyfikując zagrożenia na tym stanowisku pracodawca uznał za jedno z nich upadek na niższy poziom. Z kolei w karcie oceny ryzyka zawodowego na stanowisku spawacza przy upadku na niższy poziom pracodawca jako środki ochrony ograniczające ryzyko obowiązkowo stosowane na stanowisku pracy wskazał brak przeciwwskazań do pracy na wysokości ponad 3 m, używanie rusztowań lub pasów zabezpieczających przy wykonywaniu prac na wysokościach ponad 3 m bądź w miejscach trudno dostępnych bądź okresowo wymuszających pozycje ciała.

Pozwana posiadała środki ochrony indywidualnej pracowników, lecz uprzęże i rusztowania znajdowały się w gestii kierownika działu (...) Z. G. Zajmował się on wydawaniem pracownikom indywidualnych środków ochrony, takich jak szelki. Spawacze używali rękawic spawalniczych, masek spawalniczych, masek przeciwpyłowych i spodni niepalnych.

Pozwana nie przeszkoliła powoda w zakresie zagrożeń wynikający z wykonywania prac na wysokości oraz zasad bezpiecznych i higienicznych warunków wykonywania takich prac, w tym nie zapewniła przeszkolenia z użycia indywidualnych środków ochrony przed upadkiem z wysokości w postaci szelek zabezpieczających i linki zabezpieczającej. Powód nie był szkolony ze stawiania rusztowań i używania szelek.

Bieżący nadzór nad procesem produkcji mieli sprawować brygadzista i kierownik. Inspektor ds. BHP miał kontrolować przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Powyższe obowiązki nie były przez nich prawidłowo wykonywane - wiedzieli bowiem o nieprawidłowościach i akceptowali je.

W dniu 2 stycznia 2009 r. powód przebadany został przez lekarza profilaktyka, który stwierdził jego zdolność do pracy na stanowisku spawacza do dnia 30 stycznia 2011 r.

Przy budowie jednostki C 114 pracownicy korzystali z rusztowań, będących własnością firmy zewnętrznej. Rusztowania te były usytuowane tak na zewnątrz, jak i wewnątrz kadłuba. Do prac wewnątrz kadłuba stosowano ustawiane podłogi z desek czy płyt. Rozstaw rusztowania ma metr, zaś w kadłubie jest więcej miejsca. Pozwana tolerowała stosowanie przez swoich pracowników, w tym spawaczy, w procesie wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych - prac na wysokości, o których mowa w § 105 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP, prowizorycznych rusztowań i podestów budowanych z desek i belek. Praktyka ta miała miejsce podczas wykonywania prac spawalniczych wewnątrz kadłubów budowanych jednostek, gdzie z uwagi na ich kształt oraz rozmiary nie było możliwości postawienia standardowych rusztowań i wymagała ich dostosowania do wnętrza kadłuba. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z § 106 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP pozwana nie zapewniała stosowania w tych warunkach innych skutecznych środków ochrony pracowników przed upadkiem z wysokości odpowiednich do rodzaju i warunków wykonywania pracy, takich jak szelki bezpieczeństwa z linką bezpieczeństwa przymocowaną do stałych elementów konstrukcji. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z § 45 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP takie stanowiska pracy nie były zaopatrzone w odpowiednie urządzenia ochronne.

W dniu 28 października 2009 r. powód przystąpił do wykonania spawania na jachcie "114 C". Powód pracował sam, wewnątrz kadłuba, na wysokości ok. 2,5 m, w trudno dostępnym miejscu. W dniu wypadku wykonywał prace przy spawaniu na polecenie brygadzisty wewnątrz kadłuba budowanej jednostki. Musiał sam zrobić prowizoryczne rusztowanie, aby dostać się do miejsca wykonania spawów. W zakładzie pracy przyjętym było, że pracownicy sami organizowali sobie pracę - budowali prowizoryczne rusztowania, na których wykonywali prace. Powód wykonał sobie podest z deski o szerokości 15-20 cm i grubości 6 cm, na wysokości ponad 2 m, którą jednym końcem oparł na podłodze, a drugim na łebkach wystających z kadłuba. Nie zamocował tej deski, ponieważ nie miał czym. Powód wykonywał zlecone czynności na rusztowaniu, w pozycji leżącej. Podest ten nie był w odpowiedni sposób zabezpieczony przed przemieszczeniem się ani nie zapewniał powodowi swobody ruchu wystarczającej do wykonywania pracy w sposób bezpieczny z uwzględnieniem wymagań ergonomii. Szerokość tego improwizowanego podestu rzędu

15-20 cm wymuszała na powodzie wykonywanie pracy spawalniczych poza jego obrysem. Ponadto, pomimo istnienia bezpośredniego zagrożenia upadku z wysokości, powód w trakcie wykonywania tych prac nie był wyposażony w odpowiednie środki ochrony indywidualnej w postaci szelek i linek bezpieczeństwa. Miał świadomość naruszania zasad BHP, nie wiedział jednak, że są dostępne szelki. Nikt nie chodził w takich szelkach. Profesjonalne rusztowania były ustawione na zewnątrz budowanej jednostki. Przełożeni wiedzieli o nieprawidłowościach i akceptowali je.

Około godziny 12:30 powód spadł. Wypadek A. S. (1) powodujący uraz jego prawego ramienia w postaci częściowego zerwania obwodowego przyczepu mięśnia dwugłowego prawego ramienia, nastąpił na skutek nieprzewidzianej zmiany położenia niezabezpieczonego przed tą zmianą, niestabilnego, zaimprowizowanego przez powoda podestu roboczego.

Osoby zobowiązane przez pracodawcę do sprawowania kontroli tolerowały naruszanie przez pracowników zasad bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania prac na wysokości. W ciągu roku w zakładzie występuje średnio 13-14 wypadków.

Powód podał nieprawdziwe okoliczności wypadku w postępowaniu powypadkowym, ponieważ myślał, iż wróci do pracy. Twierdząc, że zsunął się z rusztowania miał na myśli deskę, na której wykonywał pracę, ponieważ w środku kadłuba nie było rusztowania i nie było możliwości postawienia rusztowania.

W wyniku postępowania powypadkowego pozwana na podstawie oświadczenia powoda przyjęła, iż zsunął się on z rusztowania. Pozwana uznała zdarzenie za wypadek przy pracy i nie stwierdziła, by wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez pracownika zasad BHP.

Pracodawca nie zabezpieczył miejsca wypadku, zaś zespół powypadkowy nie dokonał oględzin miejsca wypadku, stanu technicznego maszyn (sprzętu do tymczasowej pracy na wysokości), nie zbadał warunków wykonywania pracy i innych okoliczności, które mogły mieć wpływ na powstanie wypadku, nie sporządził szkicu lub fotografii miejsca wypadku, jak również nie zebrał informacji dotyczących wypadku od świadków wypadku. Protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, któremu uległ powód w dniu 28 września 2009 r. nie zawiera wymaganych ustaleń dotyczących okoliczności i przyczyn wypadku.

Decyzją z dnia 6 kwietnia 2010 r. ZUS uznał zdarzenie z dnia 28 października 2009 r. za wypadek przy pracy. Powód otrzymał kwotę 10.200 zł tytułem jednorazowego odszkodowania w związku z długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu będącym następstwem wypadku przy pracy z dnia 28 października 2009 r.

Powód otrzymał także odszkodowanie w kwocie 2.700 zł w ramach umowy Grupowego (...) na życie od S. I. i 240 zł od (...) z tytułu ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków.

Biegły w dziedzinie medycyny pracy stwierdził u powoda na podstawie całokształtu danych z wywiadu chorobowego, badania fizykalnego oraz dokumentacji lekarskiej: stan po wypadkowym częściowym zerwaniu przyczepu obwodowego mięśnia dwugłowego prawego ramienia w dniu 28 października 2009 r., operowany skutecznie, neuropatię nerwu pośrodkowego prawego w zespole cieśni nadgarstka, stan po urazie głowy w dniu 9 czerwca 2011 r. i 30 sierpnia 2011 r., astmę oskrzelową bez cech niedomogi oddechowej w wywiadzie, padaczkę w wywiadzie, otyłość średniego stopnia, przebytą przed laty operację przepukliny pachwinowej lewej.

Zmiany chorobowe będące wynikiem wypadku przy pracy z dnia 28 października 2009 r. nie czynią powoda ani częściowo, ani całkowicie niezdolnym do pracy. Skutkiem doznanego wypadku przy pracy w dnia 28 października 2009 r. było częściowe zerwanie obwodowego przyczepu mięśnia dwugłowego prawego ramienia, które zostało poddane operacji w dniu 2 grudnia 2009 r. z odtworzeniem przyczepu ścięgna do kości w celu przywrócenia właściwego zakresu ruchu - zabieg był skuteczny. W marcu 2010 r. ograniczenie ruchu łokcia oceniano jako 10-20 stopni, lecz dalsza rehabilitacja spowodowała poprawę, a ograniczenie wyprostu łokcia z niewielkim przykurczem, jako utrwalony uszczerbek, stało się niewielkie, rzędu 5%. Leczenie operacyjne było konieczne, celowe i zostało zakończone pomyślnie, mimo początkowego opóźnienia decyzji operacji bezpośrednio po wypadku, a leczenie rehabilitacyjne także było konieczne pod groźbą pogorszenia bez jego wykonywania. Taki zakres ograniczenia ruchu, jaki jest obserwowany obecnie, bez zaników mięśniowych ani innych następstw w zakresie tej kończyny nie powoduje istotnego ograniczenia sprawności tej kończyny, przy pełnej sprawności w innych stawach i pełnej sprawności drugiej - lewej kończyny. Pozwala to na dalsze wykonywanie czynności związanych z pracą w charakterze spawacza czy montera, lub innych prac wynikających z posiadanego wykształcenia i zdobytych kwalifikacji zawodowych technika budowy maszyn i urządzeń okrętowych - bez powstania częściowej czy całkowitej niezdolności do pracy zgodnej z wykształceniem.

Powód posiada wyuczony zawód i dyplom technika budowy maszyn, pracuje jako spawacz. Powód może wykonywać różne prace spawalnicze, wieloma znanymi sobie technikami, na różnych stanowiskach pracy. Z ortopedycznego punktu widzenia jest zdolny do ciężkiej pracy fizycznej i znacznego wysiłku, może się wspomagać urządzeniami technicznymi przy przesuwaniu, podnoszeniu czy przewożeniu materiałów spawanych i urządzeń dodatkowych, w tym butli gazowych - np. wózkami, podnośnikami itp. - wynika to z organizacji pracy i ergonomicznych przesłanek. Nie stanowi to o niemożności wykonywania zawodu.

Biegły ortopeda w wyniku przeprowadzonego badania fizykalnego, analizy akt sprawy oraz dostępnej dokumentacji medycznej stwierdził u powoda stan po operacyjnym leczeniu uszkodzenia przyczepu obwodowego mięśnia dwugłowego ramienia prawego, stan po urazie głowy w dniu 9 czerwca 2011 r. leczony stacjonarnie, stan po urazie głowy w dniu 30 sierpnia 2011 r., padaczkę w wywiadzie, neuropatię nerwu pośrodkowego prawego.

Badanie fizykalne kończyny górnej prawej wykazuje obecność esowatej blizny pooperacyjnej, prawidłowo zagojonej, przesuwalnej wobec podłoża zlokalizowanej nad dołem łokciowym. Druga blizna zlokalizowana jest na stronie grzbietowej przedramienia. Obwody mięśniowe obu kończyn są symetryczne. Badanie ruchomości łokcia wykazuje nieznaczny deficyt wyprostu - rzędu 5°. W pozycji maksymalnego wyprostu łokcia prawego badany zgłaszał ból. Pozostałe ruchy stawów kończyny górnej prawej nie wykazywały ograniczenia - zgięcia stawu łokciowego prawego, rotacji przedramienia, ruch barku, nadgarstka i ręki. Zdolność chwytna ręki jest zachowana prawidłowo.

Związek przyczynowy z wypadkiem w dniu 28 października 2009 r. ma stan po operacyjnym leczeniu uszkodzenia przyczepu obwodowego mięśnia dwugłowego ramienia prawego. W wyniku tego wypadku powód doznał częściowego uszkodzenia przyczepu obwodowego mięśnia dwugłowego ramienia prawego. Częściowy charakter uszkodzenia potwierdzono w badaniu ultrasonograficznym. Przyczyną wykonania zabiegu operacyjnego w dniu 2 grudnia 2009 r. było schorzenie w postaci uszkodzenia przyczepu obwodowego mięśnia dwugłowego ramienia prawego. Skutkiem zabiegu jest odtworzenie przyczepu ścięgna do kości, co umożliwia wykonywanie ruchu. Leczenie rehabilitacyjne w okresie od 22 stycznia do 19 marca 2010 r. poprawiło zakres ruchu stawu łokciowego, unieruchomionego w okresie poprzedzającym, pooperacyjnym. W marcu 2010 r. lekarz ortopeda stwierdzał obecność ograniczenia ruchu prostowania łokcia w wymiarze ok. 10°- 20°.

Stwierdzony obecnie stan zdrowia powoda uzasadnia uznanie stałego uszczerbku na zdrowiu z powodu niewielkiego - rzędu 5° - ograniczenia zakresu kątowego ruchu wyprostu stawu łokciowego. Stwierdzony w badaniu zakres ruchu zgięcia łokcia oraz ruchy rotacyjne przedramienia były symetryczne z kończyną przeciwległą, nieuszkodzoną.

Aktualnie stwierdzone w fizykalnym, ortopedycznym badaniu powoda ograniczenie ruchowe łokcia prawego nie ma istotnego wpływu na codzienne funkcjonowanie organizmu. Badanie nie wykazało objawów świadczących o długotrwałej nieprzydatności funkcjonalnej uszkodzonej kończyny. Tkanka mięśniowa jest prawidłowo rozwinięta i symetryczna z kończyną przeciwległą. Stwierdzony niewielki przykurcz zgięciowy łokcia stanowi ograniczenie w czynnościach zawodowych czy sportowych związanych z dźwiganiem znacznych ciężarów lub wymagających zdolności do pełnego prostowania łokcia. Badanie ortopedyczne nie wskazuje na niezdolność strony do pracy w charakterze spawacza. Zachodzi brak wpływu opisanego ograniczenia na życie powoda w przyszłości, rokowanie jest pomyślne.

W okresie od dnia 29 października 2009 r. do 28 kwietnia 2010 powód korzystał ze zwolnienia lekarskiego i otrzymał zasiłek chorobowy w wysokości 100% podstawy wymiaru z obu zakładów pracy. Od dnia 28 kwietnia 2010 r. do 22 lutego 2011 r. powód pobierał świadczenie rehabilitacyjne w wysokości 100% podstawy wymiaru z obu zakładów pracy. W dalszym okresie ZUS odmówił uznania niezdolności do pracy powoda.

Orzeczeniem z dnia 16 lipca 2010 r. Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności uznał powoda za osobę niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym, wydając orzeczenie do 31 lipca 2014 r.

Od dnia 2 listopada 2011 r. powód podjął zatrudnienie w (...) S.A. w G., jego zarobki od 1 stycznia 2012 r. wynoszą 2.500 brutto.

Konstruując stan faktyczny Sąd I instancji oparł się na dokumentach osobowych powoda, dokumentach prezentujących regulaminy i zarządzenia obowiązujące w pozwanym zakładzie pracy, dokumentacji medycznej i szkodowej, jak również zawartej w aktach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Autentyczność tych dowodów nie była kwestionowana przez żadną ze stron postępowania, również Sąd nie znalazł podstaw do podważenia ich prawdziwości.

Sąd wykorzystał również dowody w postaci wydruków ze stron internetowych pozwanej. Jakkolwiek nie stanowią one dokumentów w rozumieniu art. 245 k.p.c., to jednak stosownie do treści art. 309 k.p.c. stanowią inny środek dowodowy. Sama pozwana nie kwestionowała autentyczności tych dowodów, twierdziła jednak, że prezentują one wyłącznie ofertę przedsiębiorstwa. Tymczasem w treści informacji internetowej pozwana wskazała na konkretne inwestycje, które zostały przez nią zrealizowane.

W niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy zakresie, złożone przez biegłych opinie Sąd Okręgowy ocenił jako rzetelne i rzeczowe, zasługujące na uwzględnienie w całości. Przedmiotowe opinie wydane bowiem zostały przez lekarzy - specjalistów z dziedzin medycyny adekwatnych do schorzeń dotykających powoda, po dokonaniu jego oględzin i badaniu, analizie całokształtu dokumentacji lekarskiej. Biegli w sposób wyczerpujący opisali stwierdzone u ubezpieczonego schorzenia, związek z wypadkiem przy pracy, przebieg rehabilitacji oraz przekonywująco wyjaśnili ich wpływ na aktualną zdolność powoda do pracy. Wnioski opinii zostały logicznie i prawidłowo uzasadnione, nawzajem ze sobą korespondują i są zbieżne, dlatego też Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do podważenia tych opinii.

W ocenie Sądu, zeznania świadków k.c., P. M. K. G. i Z. G. oraz powoda zasługiwały na wiarę jako przekonujące, szczere i spójne. Zdaniem Sądu, zeznania świadków zasługują na wiarę z uwagi na ich wzajemną zgodność i spójność z zebraną w sprawie dokumentacją.

Sąd zważył, iż zeznania świadków: K. G. i Z. G. oraz przesłuchanie powoda w charakterze strony podważają zeznania świadka T. G. (2) - inspektora ds. BHP dotyczące okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy. Wbrew zeznaniom świadka T. G. (2) powód nie wykonywał bowiem prac szlifierskich na zewnątrz budowanej jednostki, na rusztowaniu postawionym przez zewnętrzną firmę, posiadającą wymagane do tego uprawnienia, lecz wykonywał prace spawalnicze wewnątrz kadłuba przy pływaku tej jednostki na zaimprowizowanym przez siebie podeście roboczym.

Przeprowadzone w postępowaniu apelacyjnym dowody, a w szczególności zeznania świadków i przesłuchanie powoda w charakterze strony, jak uznał Sąd I instancji, w sposób jednoznaczny podważają również miarodajność protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, któremu uległ powód w dniu 28 października 2009 r. Zdaniem Sądu, dowody wskazują, że ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, któremu uległ powód nastąpiło z naruszeniem zasad wynikających z przepisów: art. 234 § 1 i § 3 (1) k.p.,

§ 3 ust. 1 i 2 oraz § 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków, ponieważ pracodawca nie zapewnił ustalenia w przewidzianym trybie okoliczności i przyczyn wypadku, a w szczególności nie zabezpieczył miejsca wypadku, zaś zespół powypadkowy: nie dokonał oględzin miejsca wypadku, stanu technicznego maszyn (sprzętu do tymczasowej pracy na wysokości), nie zbadał warunków wykonywania pracy i inne okoliczności, które mogły mieć wpływ na powstanie wypadku, nie sporządził szkicu lub fotografii miejsca wypadku, jak również nie zebrał informacji dotyczących wypadku od świadków wypadku. Protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, któremu uległ powód w dniu 28 września 2009 r. nie zawiera wymaganych ustaleń dotyczących okoliczności i przyczyn wypadku. W części dotyczącej okoliczności wypadku jedynie lakonicznie stwierdza, że: "Poszkodowany w dniu 28 października 2009 r. około 12:30 w czasie wykonywania prac spawalniczych na statku pracownik nagle stracił równowagę i zsunął się z rusztowania, na którym wykonywał prace. W wyniku tego pracownik spadł z wysokości około 2,5 m na posadzkę. Podczas upadku doznał urazu prawej ręki i głowy. O zdarzeniu zawiadomił Kierownika na miejscu udzielono mu pomocy." W części dotyczącej przyczyn wypadku podaje natomiast, że cyt. "Bezpośrednią przyczyną wypadku był kontakt prawego ramienia z podłożem". Protokołu tego nie można uznać za prawidłowo sporządzony, ponieważ, nie zawiera w istocie informacji dotyczących przyczyn wypadku, któremu uległ powód w dniu 28 września 2009 r. Wobec nieprawidłowego sporządzenia protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, któremu uległ powód, można by uznać, że dokument ten jedynie opisuje okoliczności tego wypadku (por. Dorota Dzienisiuk Procedura ustalania okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy - komentarz ABC nr 96999). W świetle przeprowadzonych w sprawie dowodów, a w szczególności zeznań świadków nie ulega wątpliwości, że protokół ten nie jest rzetelny - dowody te wskazują bowiem, że powód nie stracił nagle równowagi i nie zsunął się z rusztowania, lecz na skutek nieprzewidzianej zmiany położenia niezabezpieczonego przed tą zmianą, niestabilnego, improwizowanego podestu roboczego spadł on z wysokości ponad 2 metrów.

Zeznania E. S. nie wniosły wiele do ustalonego stanu faktycznego. Sąd wziął pod uwagę, iż świadek jest byłą żoną powoda, nie pozostają ze sobą w zgodnych relacjach, wobec czego zeznania świadka są mało wiarygodne. Sąd wziął jednak pod uwagę wskazanie świadka, iż do rozpadu małżeństwa doszło z przyczyn innych niż wypadek powoda, powód nie wykazał bowiem, by było inaczej. Sąd pominął jako zbędną dla rozstrzygnięcia ocenę zeznań świadków M. V. - teściowej powoda, K. S. - siostry powoda i K. K. - sąsiadki powoda.

Zdaniem Sądu, w okolicznościach sprawy zbędne było odnoszenie się do zeznań lekarzy J. S. i L. M. oraz części dokumentacji, która koncentrowała się na kwestii występowania u powoda stanu chorobowego pod postacią epilepsji, bowiem żadna ze stron nie twierdziła, by wpadek przy pracy, jakiemu uległ powód w dniu 28 października 2009 r. spowodowany został w wyniku tego schorzenia.

Przechodząc do rozważań prawnych Sąd Okręgowy przypomniał, że podstawę prawną żądań powoda stanowiły art. 444 k.c. oraz art. 445 k.c. Z treści § 2 omawianego przepisu wynika, że jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Z kolei art. 445 § 1 k.c. stanowi, że w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Samo stwierdzenie, że określone zdarzenie było wypadkiem przy pracy ma znaczenie i jest wiążące w postępowaniu o świadczenia przysługujące na podstawie ustawy wypadkowej (np. o jednorazowe odszkodowanie, o rentę rodzinną dla członków rodziny ubezpieczonego zmarłego w związku z wypadkiem przy pracy), nie gwarantuje natomiast, że tym samym osobom uprawnionym do jednorazowego odszkodowania albo renty rodzinnej na podstawie przepisów z zakresu ubezpieczenia społecznego zostaną przyznane świadczenia na podstawie przepisów prawa cywilnego. Do tego konieczne jest bowiem spełnienie przesłanek cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2008 r., OSNP 2009/21-22/282, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 507.2005 r. I PK 293/04). Dochodzenie roszczeń uzupełniających z wypadków przy pracy, opartych na przepisach prawa cywilnego, wymaga wykazania odpowiedzialności pracodawcy z tytułu czynu niedozwolonego, udowodnienia szkody i związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem (wypadkiem przy pracy) a powstaniem szkody.

Podstawową kwestię stanowiło zatem ustalenie, na jakiej generalnej zasadzie pozwany pracodawca może ponosić odpowiedzialność za wypadek przy pracy powoda.

W ocenie Sądu I instancji, odpowiedzialność pozwanej rozważać należy w świetle regulacji art. 435 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Zgodnie z treścią § 1 tego przepisu prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

Przepis art. 435 k.c. wprowadza tak zwaną rozszerzoną odpowiedzialność przedsiębiorstw lub zakładów wprowadzanych w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) na zasadzie ryzyka, jednakże odpowiedzialność ta istnieje pod warunkiem, że szkoda pozostaje w normalnym związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa (art. 361 k.c.).

Przesłankami odpowiedzialności według tego przepisu są: ruch przedsiębiorstwa, nastąpienie szkody oraz związek przyczynowy pomiędzy tym ruchem a szkodą. Ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, w ujęciu art. 435 k.c., to każda działalność tego przedsiębiorstwa lub zakładu, a nie tylko taka, która jest bezpośrednio związana z działaniem sił przyrody i która stanowi następstwo ich działania. Szkoda musi pozostawać w normalnym związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa, choć nie musi istnieć związek przyczynowy między szkodą a użyciem sił przyrody.

Ocena, czy przedsiębiorstwo należy do kategorii wskazanej w art. 435 k.c., musi być dokonywana in casu przy uwzględnieniu faktycznego znaczenia określonej technologii w działalności przedsiębiorstwa oraz na podstawie ustalenia, czy możliwe byłoby osiągnięcie zakładowych celów produkcyjnych bez użycia sił przyrody (Komentarz do Kodeksu cywilnego pod redakcją prof. dr hab. Krzysztofa Pietrzykowskiego, Wydawnictwo CH Beck Warszawa 1997, str. 854-855). Za przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody uznano w orzecznictwie Sądu Najwyższego: kopalnię (wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 1962 r., III CR 941/61, OSNCP 1963, Nr 10, poz. 226); zakład gazownictwa (wyrok Sądu Najwyższego z 24 maja 1961 r., III CR 962/60, OSPiKA 1962, poz. 110); państwowy ośrodek maszynowy (wyrok Sądu Najwyższego z 18 grudnia 1961 r., IV CR 328/61, OSPiKA 1963, poz. 101); nowoczesne przedsiębiorstwo budowlane (wyrok Sądu Najwyższego z 1 grudnia 1962 r., I CR 460/62, OSPiKA 1964, Nr 4, poz. 88).

Zdaniem Sądu Okręgowego, bezsprzecznie pozwany pracodawca wykorzystuje przy prowadzeniu działalności gospodarczej urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody - elektryczności, gazu i paliw płynnych. Na powyższe wskazuje przedmiot działalności gospodarczej oznaczony w odpisie z KRS, którym jest w szczególności: produkcja, m.in. maszyn, urządzeń elektrycznych, pojazdów samochodowych, przyczep, naprawa, konserwacja, instalacja maszyn i urządzeń oraz roboty budowlane związane z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej. W reklamie internetowej pozwana prezentuje się jako firma specjalizująca się w projektowaniu i wykonawstwie instalacji elektrycznych słabo i silnoprądowych. Ponadto wskazuje, iż od 1996 poszerzyła swoją działalność o instalacje sanitarne: ogrzewanie, wentylacje, klimatyzacje, instalacje tryskaczowe i wodno-kanalizacyjne oraz przeciwpożarowe. Dodatkowo prezentuje ofertę w zakresie budownictwa nowego, remontów i adaptacji, wskazując na konkretne wykonane już inwestycje. W ramach prowadzonej działalności spółka zajmowała się również budową jachtów i katamaranów o długości od 22 do 35 m, co odbywało się na terenie Stoczni (...). W 2009 r. budowano jednostkę aluminiową. Do tego celu było przygotowane specjalne łoże. Wcześniej były sprefabrykowane grodzie, potem był robiony pokład, na którym układało się owe grodzie. Następnie montowano łepkowniki - czyli wzmocnienia kadłuba, dalej nakładano poszycie z blach aluminiowych i poszczególne elementy były spawane. Pozwana zajmowała się także lakierowaniem kadłuba, który wpierw był obrabiany szlifierkami i malowany pistoletami lakierniczymi. Na poszczególnych etapach nakładana byłą szpachla szlifowana szlifierkami ręcznymi zasilanymi prądem. W procesie produkcji używane były szlifierki ręczne i spawarki, do przewożenia dużych elementów używano suwnicy lub szerli - pojazdu samochodowego o dużej ładowności. Wykorzystywano dźwigi, żurawie, samochody ciężarowe z przyczepą, podnośnik hydrauliczny i wózek widłowy. Charakter działalności pozwanego zakładu pracy spójnie przedstawili zeznający w sprawie świadkowie pracownicy pozwanej, w szczególności k.c. - kierownik budowy jachtów.

Zdaniem Sądu Okręgowego, nie ma wątpliwości, że działalność tego rodzaju przedsiębiorstwa co pozwana jako całości opiera się na funkcjonowaniu maszyn i urządzeń (suwnica, szarla, samochody ciężarowe, spawarki, szlifierki, podnośnik hydrauliczny, wózek widłowy, dźwigi, żurawie) przetwarzających elementarne siły przyrody, jak w szczególności paliwa, gaz i energię elektryczną, na pracę i inne rodzaje energii.

W ocenie Sądu, wbrew stanowisku pozwanej, bez korzystania z sił przyrody przedsiębiorstwo nie mogłoby osiągać swojego celu gospodarczego określonego przez opisany wyżej zakres działalności. Takie branże przedsiębiorstwa pozwanej jak: produkcja łodzi i katamaranów, innych maszyn, urządzeń elektrycznych, pojazdów samochodowych, przyczep, naprawa, konserwacja, instalacja maszyn i urządzeń oraz roboty budowlane związane z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej, w tym instalacje elektryczne słabo i silnoprądowe, grzewcze, wentylacyjne, klimatyzacyjne, tryskaczowe i wodno-kanalizacyjne oraz przeciwpożarowe są nie do pomyślenia bez wykorzystania sił przyrody, ich przetworzenie przez używane maszyny i urządzenia na pracę ma decydujące znaczenie dla gospodarczego celu przedsiębiorstwa, który bez nich nie mógłby być osiągnięty, choć część prac może być wykonywana ręcznie. Sąd przypomniał w pełni ugruntowane stanowisko orzecznictwa sądowego i doktryny prawa, że ruch przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 435 § 1 k.c. obejmuje każdą działalność przedsiębiorstwa lub zakładu, a nie tylko taką, która jest bezpośrednio związana z używaniem sił przyrody. Wyrządzenie szkody przez ruch przedsiębiorstwa ma miejsce zarówno wtedy, gdy szkoda jest następstwem użycia sił przyrody i pozostaje w związku przyczynowym z niebezpieczeństwem wynikającym ze stosowania sił przyrody, jak i wtedy, gdy pozostaje w związku z ruchem przedsiębiorstwa jako całości (zob. nр.: wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 grudnia 1963 r., II CR 116/63, OSPiKA 1965 Nr 5, poz. 94, z glosą A. Szpunara; z dnia 5 stycznia 2001 r.,

V CKN 190/00, LexPolonica nr 381373; z dnia 21 marca 2001 r., I PKN 319/00, OSNAPiUS 2002 Nr 24, poz. 598; z dnia 13 grudnia 2001 r., IV CKN 1563/00, LexPolonica nr 387343; z dnia 22 lipca 2008 r., II PK 360/07, OSNP 2009 nr 23-24, poz. 316).

Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy stwierdził, że powództwo okazało się częściowo zasadne.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił wysnuć wniosek, że pozwany ponosi odpowiedzialność za skutki wypadku, jakiemu uległ powód Odpowiedzialność ta, jak wskazywano powyżej, oparta jest na zasadzie ryzyka

Zgodnie z art. 207 § 1 k.p. to pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Jest on obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany: organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy; zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy (art. 207 § 2 pkt 1 i 2 k.p.). Zgodnie zaś z art. 207 § 3 k.p. pracodawca oraz osoba kierująca pracownikami są obowiązani znać, w zakresie niezbędnym do wykonywania ciążących na nich obowiązków, przepisy o ochronie pracy, w tym przepisy oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy.

Z uwagi na ten przepis, w ocenie Sądu Okręgowego to pracodawcy należy przypisać odpowiedzialność za szereg uchybień, do jakich doszło w analizowanym stanie faktycznym, wskutek nieprzestrzegania odpowiednich przepisów oraz zasad bezpieczeństwa, co zostanie omówione poniżej.

Generalnie rzecz ujmując obowiązek zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy wynika wprost z treści zasady wyrażonej w art. 66 ust. 1 Konstytucji RP, znajdującej odniesienie w art. 15 k.p., art. 94 pkt 4 k.p. czy art. 207 § 1 k.p. Mimo że pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy, to podkreślenia wymaga, iż przepisy kodeksu pracy np. w art. 100 § 2 pkt 3 również wobec pracownika nakładają obowiązek przestrzegania przepisów oraz zasad BHP. Podobne zapisy zwiera obowiązujący w pozwanym zakładzie pracy regulamin pracy. Zatem obowiązek przestrzegania przepisów i zasad BHP obciąża obie strony stosunku pracy.

Zgodnie z art. 15 k.p. pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Zasadę tę, jak wskazywano powyżej, konkretyzują przepisy działu dziesiątego kodeksu pracy, w tym art. 207 § 1 i § 2 pkt 1, 2, 3 k.p. Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Natomiast w myśl art. 208 k.p., w razie gdy jednocześnie w tym samym miejscu wykonują pracę pracownicy zatrudnieni przez różnych pracodawców, pracodawcy ci mają obowiązek:

1)

współpracować ze sobą, 2) wyznaczyć koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników zatrudnionych w tym samym miejscu, 3) ustalić zasady współdziałania uwzględniające sposoby postępowania w przypadku wystąpienia zagrożeń dla zdrowia lub życia pracowników, 4) informować siebie nawzajem oraz pracowników lub ich przedstawicieli o działaniach w zakresie zapobiegania zagrożeniom zawodowym występującym podczas wykonywanych przez nich prac (§ 1). Wyznaczenie koordynatora nie zwalnia poszczególnych pracodawców z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy zatrudnionym przez nich pracownikom (§ 2). Zgodnie z art. 215 pkt 1 k.p. pracodawca jest obowiązany zapewnić, aby stosowane maszyny i inne urządzenia techniczne zapewniały bezpieczne i higieniczne warunki pracy, w szczególności zabezpieczały pracownika przed urazami, w przeciwnym razie winien on wyposażyć te maszyny i urządzenia w odpowiednie zabezpieczenia.

Za niedopuszczalne uznane jest wyposażanie stanowisk pracy w maszyny i inne urządzenia techniczne, które nie spełniają wymagań dotyczących oceny zgodności określonych w odrębnych przepisach (art. 217 k.p.). Pracodawca jest także obowiązany dostarczyć pracownikowi nieodpłatnie środki ochrony indywidualnej zabezpieczające przed działaniem niebezpiecznych i szkodliwych dla zdrowia czynników występujących w środowisku pracy oraz informować go o sposobach posługiwania się tymi środkami

(art. 2376 § 1 k.p.), przy czym pracodawca nie może dopuścić pracownika do pracy bez środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, przewidzianych do stosowania na danym stanowisku pracy (art. 2379 § 1 k.p.).

Na podstawie ustawowej delegacji zawartej w art. 23715 § 1 k.p.: Minister Pracy i Polityki Społecznej wydał rozporządzenie z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 z późn. zm., nazywane dalej rozporządzeniem w sprawie ogólnych przepisów BHP), Minister Gospodarki wydał rozporządzenie z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy (Dz. U. z 2002 r. Nr 191, poz. 1596 z późn. zm., nazywane dalej rozporządzeniem w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn), zaś Minister Infrastruktury wydał rozporządzenie z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych (Dz. U. z 2003 r. Nr 47, poz. 401, nazywane dalej rozporządzeniem w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów BHP określa ogólnie obowiązujące przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładach pracy, w szczególności dotyczące:

1)

obiektów budowlanych, pomieszczeń pracy i terenu zakładów pracy;

2)

procesów pracy;

3)

pomieszczeń i urządzeń higienicznosanitarnych (§ 1 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Zgodnie z § 2 pkt 7 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP, ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o "ryzyku zawodowym" - rozumie się przez to prawdopodobieństwo wystąpienia niepożądanych zdarzeń związanych z wykonywaną pracą, powodujących straty, w szczególności wystąpienia u pracowników niekorzystnych skutków zdrowotnych w wyniku zagrożeń zawodowych występujących w środowisku pracy lub sposobu wykonywania pracy.

W myśl § 2 pkt 9 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP przez "środki ochrony indywidualnej" - rozumie się wszelkie środki noszone lub trzymane przez pracownika w celu jego ochrony przed jednym lub większą liczbą zagrożeń związanych z występowaniem niebezpiecznych lub szkodliwych czynników w środowisku pracy, w tym również wszelkie akcesoria i dodatki przeznaczone do tego celu.

Stosownie do § 2 pkt 7 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o "zagrożeniu" - rozumie się przez to stan środowiska pracy mogący spowodować wypadek lub chorobę.

Pracodawca realizuje obowiązek zapewnienia pracownikom bezpieczeństwa i higieny pracy, w szczególności przez zapobieganie zagrożeniom związanym z wykonywaną pracą, właściwą organizację pracy, stosowanie koniecznych środków profilaktycznych oraz informowanie i szkolenie pracowników (§ 39 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Pracodawca ocenia ryzyko zawodowe występujące przy wykonywanych pracach, w szczególności przy doborze wyposażenia stanowisk i miejsc pracy, stosowanych substancji i preparatów chemicznych, biologicznych, rakotwórczych lub mutagennych oraz zmianie organizacji pracy. Podczas oceny ryzyka zawodowego uwzględnia się wszystkie czynniki środowiska pracy występujące przy wykonywanych pracach oraz sposoby wykonywania prac (§ 39a ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Pracodawca informuje pracowników o istniejących zagrożeniach, w szczególności o zagrożeniach, przed którymi chronić ich będą środki ochrony indywidualnej oraz przekazuje informacje o tych środkach i zasadach ich stosowania (§ 39c rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Pracodawca jest obowiązany zapewnić systematyczne kontrole stanu bezpieczeństwa i higieny pracy ze szczególnym uwzględnieniem organizacji procesów pracy, stanu technicznego maszyn i innych urządzeń technicznych oraz ustalić sposoby rejestracji nieprawidłowości i metody ich usuwania (§ 40 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

W razie stwierdzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników, osoba kierująca pracownikami jest obowiązana do niezwłocznego wstrzymania prac i podjęcia działań w celu usunięcia tego zagrożenia (§ 40 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Pracodawca jest obowiązany udostępnić pracownikom, do stałego korzystania, aktualne instrukcje bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczące:

1)

stosowanych w zakładzie procesów technologicznych oraz wykonywania prac związanych z zagrożeniami wypadkowymi lub zagrożeniami zdrowia pracowników;

2)

obsługi maszyn i innych urządzeń technicznych;

3)

postępowania z materiałami szkodliwymi dla zdrowia i niebezpiecznymi;

4)

udzielania pierwszej pomocy (§ 41 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Stanowiska pracy powinny być urządzone stosownie do rodzaju wykonywanych na nich czynności oraz psychofizycznych właściwości pracowników, przy czym wymiary wolnej (niezajętej przez urządzenia) powierzchni stanowiska pracy powinny zapewnić pracownikom swobodę ruchu wystarczającą do wykonywania pracy w sposób bezpieczny, z uwzględnieniem wymagań ergonomii (§ 45 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Stanowiska pracy, na których występuje ryzyko pożaru, wybuchu, upadku lub wyrzucenia przedmiotów albo pojawienia się czynników szkodliwych dla zdrowia lub niebezpiecznych, powinny być zaopatrzone w odpowiednie urządzenia ochronne (§ 45 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Maszyny i inne urządzenia techniczne, zwane dalej "maszynami", powinny spełniać wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy, określone w odrębnych przepisach, przez cały okres ich użytkowania (§ 51 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Zgodnie z § 80 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP przez prace szczególnie niebezpieczne rozumie się prace, o których mowa w niniejszym rozdziale, oraz prace określone jako szczególnie niebezpieczne w innych przepisach dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy lub w instrukcjach eksploatacji urządzeń i instalacji, a także inne prace o zwiększonym zagrożeniu lub wykonywane w utrudnionych warunkach, uznane przez pracodawcę jako szczególnie niebezpieczne.

W myśl § 80 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP pracodawca określa szczegółowe wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac szczególnie niebezpiecznych, w szczególności zapewnia:

1)

bezpośredni nadzór nad tymi pracami wyznaczonych w tym celu osób;

2)

odpowiednie środki zabezpieczające;

3)

instruktaż pracowników obejmujący w szczególności:

a)

imienny podział pracy,

b)

kolejność wykonywania zadań,

c)

wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy przy poszczególnych czynnościach.

Stosownie do § 80 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP pracodawca zapewnia, aby dostęp do miejsc wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych miały jedynie osoby upoważnione i odpowiednio poinstruowane.

Pracą na wysokości w rozumieniu rozporządzenia jest praca wykonywana na powierzchni znajdującej się na wysokości co najmniej 1,0 m nad poziomem podłogi lub ziemi (§ 105 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Do pracy na wysokości nie zalicza się pracy na powierzchni, niezależnie od wysokości, na jakiej się znajduje, jeżeli powierzchnia ta:

1)

osłonięta jest ze wszystkich stron do wysokości co najmniej 1,5 m pełnymi ścianami lub ścianami z oknami oszklonymi;

2)

wyposażona jest w inne stałe konstrukcje lub urządzenia chroniące pracownika przed upadkiem z wysokości (§ 105 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Na powierzchniach wzniesionych na wysokość powyżej 1,0 m nad poziomem podłogi lub ziemi, na których w związku z wykonywaną pracą mogą przebywać pracownicy, lub służących jako przejścia, powinny być zainstalowane balustrady składające się z poręczy ochronnych umieszczonych na wysokości co najmniej 1,1 m i krawężników o wysokości co najmniej 0,15 m. Pomiędzy poręczą i krawężnikiem powinna być umieszczona w połowie wysokości poprzeczka lub przestrzeń ta powinna być wypełniona w sposób uniemożliwiający wypadnięcie osób (§ 106 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Jeżeli ze względu na rodzaj i warunki wykonywania prac na wysokości zastosowanie balustrad, o których mowa w ust. 1, jest niemożliwe, należy stosować inne skuteczne środki ochrony pracowników przed upadkiem z wysokości, odpowiednie do rodzaju i warunków wykonywania pracy (§ 106 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Prace na wysokości powinny być organizowane i wykonywane w sposób niezmuszający pracownika do wychylania się poza poręcz balustrady lub obrys urządzenia, na którym stoi (§ 107 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Przy pracach na: drabinach, klamrach, rusztowaniach i innych podwyższeniach nieprzeznaczonych na pobyt ludzi, na wysokości do 2 m nad poziomem podłogi lub ziemi niewymagających od pracownika wychylania się poza obrys urządzenia, na którym stoi, albo przyjmowania innej wymuszonej pozycji ciała grożącej upadkiem z wysokości, należy zapewnić, aby:

1)

drabiny, klamry, rusztowania, pomosty i inne urządzenia były stabilne i zabezpieczone przed nieprzewidywaną zmianą położenia oraz posiadały odpowiednią wytrzymałość na przewidywane obciążenie;

2)

pomost roboczy spełniał następujące wymagania:

a)

powierzchnia pomostu powinna być wystarczająca dla pracowników, narzędzi i niezbędnych materiałów,

b)

podłoga powinna być pozioma i równa, trwale umocowana do elementów konstrukcyjnych pomostu,

c)

w widocznym miejscu pomostu powinny być umieszczone czytelne informacje o wielkości dopuszczalnego obciążenia (§ 108 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Przy pracach wykonywanych na rusztowaniach na wysokości powyżej 2 m od otaczającego poziomu podłogi lub terenu zewnętrznego oraz na podestach ruchomych wiszących należy w szczególności:

1)

zapewnić bezpieczeństwo przy komunikacji pionowej i dojścia do stanowiska pracy;

2)

zapewnić stabilność rusztowań i odpowiednią ich wytrzymałość na przewidywane obciążenia;

3)

przed rozpoczęciem użytkowania rusztowania należy dokonać odbioru technicznego w trybie określonym w odrębnych przepisach (§ 109 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Rusztowania i podesty ruchome wiszące powinny spełniać wymagania określone odpowiednio w odrębnych przepisach oraz w Polskich Normach (§ 109 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP).

Zgodnie z § 110 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP

przy pracach na: słupach, masztach, konstrukcjach wieżowych, kominach, konstrukcjach budowlanych bez stropów, a także przy ustawianiu lub rozbiórce rusztowań oraz przy pracach na drabinach i klamrach na wysokości powyżej 2 m nad poziomem terenu zewnętrznego lub podłogi należy w szczególności zapewnić stosowanie przez pracowników, odpowiedniego do rodzaju wykonywanych prac, sprzętu chroniącego przed upadkiem z wysokości jak: szelki bezpieczeństwa z linką bezpieczeństwa przymocowaną do stałych elementów konstrukcji, szelki bezpieczeństwa z pasem biodrowym (do prac w podparciu - na słupach, masztach itp.).

W myśl § 110 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP wymagania określone w ust. 1 dotyczą również prac wykonywanych na galeriach, pomostach, podestach i innych podwyższeniach, o których mowa w § 108, jeżeli rodzaj pracy wymaga od pracownika wychylenia się poza balustradę lub obrys urządzenia, na którym stoi, albo przyjmowania innej wymuszonej pozycji ciała grożącej upadkiem z wysokości.

Stosownie do § 2 szczegółowych zasad stosowania środków ochrony indywidualnej, stanowiącego załącznik nr 2 do rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP Dostarczane pracownikom do stosowania środki ochrony indywidualnej powinny:

1)

być odpowiednie do istniejącego zagrożenia i nie powodować same z siebie zwiększonego zagrożenia;

2)

uwzględniać warunki istniejące w danym miejscu pracy;

3)

uwzględniać wymagania ergonomii oraz stan zdrowia pracownika;

4)

być odpowiednio dopasowane do użytkownika - po wykonaniu niezbędnych regulacji.

Przepis § 4 załącznika nr 2 do rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP stanowi, że zależności od stopnia zagrożenia, częstości narażenia na zagrożenie, cech stanowiska pracy każdego pracownika i skuteczności działania środków ochrony indywidualnej - pracodawca powinien określić warunki stosowania środków ochrony indywidualnej, a w szczególności czas i przypadki, w których powinny być używane.

Zgodnie zaś z § 5 zd. 1 załącznika nr 2 do rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP środki ochrony indywidualnej powinny być przeznaczone do osobistego użytku.

W tabeli nr 1 zagrożeń, przy których wymagane jest stosowanie środków ochrony indywidualnej wśród zagrożeń fizycznych i mechanicznych wymienione są m.in. upadki z wysokości, które rodzą szczególne zagrożenie dla czaszki, dłoni, rąk i nóg.

W tabeli nr 2 rodzajów prac, przy których wymagane jest stosowanie środków ochrony indywidualnej pod poz. 8 wymienione są środki ochrony przed upadkiem z wysokości, a wśród rodzajów prac wykonywanych w warunkach narażających na upadek z wysokości, pod lit. a prace na rusztowaniach.

W tabeli nr 3 rodzajów środków ochrony indywidualnej pod poz. 9 wskazane są środki ochrony przed upadkiem z wysokości:

- uprzęże, w tym szelki bezpieczeństwa i pady biodrowe,

- linki bezpieczeństwa,

- amortyzatory,

- urządzenia samohamowne,

- inne środki chroniące przed upadkiem z wysokości.

Zgodnie z § 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o "maszynie" - należy przez to rozumieć wszelkie maszyny i inne urządzenia techniczne, narzędzia oraz instalacje użytkowane podczas pracy, a także sprzęt do tymczasowej pracy na wysokości, w szczególności drabiny i rusztowania.

W myśl § 3 ust. 1 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn maszyny:

1)

instaluje się, umiejscawia oraz użytkuje w sposób:

a)

minimalizujący ryzyko dla bezpieczeństwa i zdrowia pracowników, w szczególności poprzez zapewnienie dostatecznej przestrzeni między ich ruchomymi częściami a ruchomymi bądź stałymi elementami znajdującymi się w ich otoczeniu,

b)

zapewniający bezpieczne dostarczanie lub odprowadzanie używanej albo produkowanej energii bądź materiałów;

Jeżeli tymczasowa praca na wysokości nie może być wykonana w sposób bezpieczny i zgodnie z warunkami ergonomicznymi z odpowiedniej powierzchni, wówczas:

1)

należy dokonać wyboru odpowiedniego sprzętu roboczego, który zapewni bezpieczne warunki pracy;

2)

należy zapewnić pierwszeństwo stosowania środków ochrony zbiorowej nad środkami ochrony indywidualnej;

3)

parametry sprzętu, o którym mowa w pkt 1, muszą być dostosowane do charakteru wykonywanej pracy, dających się przewidzieć obciążeń oraz zapewniać bezpieczne przemieszczanie się pracowników;

4)

należy dokonać wyboru najbardziej odpowiednich środków umożliwiających bezpieczny dostęp do miejsc tymczasowej pracy na wysokości, stosownie do różnicy wysokości i częstości jej pokonywania oraz czasu trwania użytkowania tych środków;

5)

wybrany sprzęt roboczy, w tym środki, o których mowa w pkt 4, powinny umożliwiać ewakuację pracowników w przypadku wystąpienia niebezpieczeństwa;

6)

przejście między środkami umożliwiającymi bezpieczny dostęp do miejsc tymczasowej pracy na wysokości i platformami, pomostami lub kładkami w obu ich kierunkach nie może stwarzać dla pracowników dodatkowego ryzyka upadku (§ 8a ust. 1 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

Uwzględniając wyniki oceny ryzyka dla bezpieczeństwa i zdrowia pracowników oraz w szczególności czas trwania pracy, a także uwarunkowania ergonomiczne występujące przy zastosowaniu wejść z wykorzystaniem lin i sprzętu do ustalania pozycji pracownika podczas pracy, należy zapewnić pracownikom siedziska z odpowiednim wyposażeniem (§ 8a ust. 3 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

Do pracy na wysokości mogą być wykorzystywane drabiny jako stanowiska robocze, jedynie w warunkach, w których, biorąc pod uwagę wymagania określone w § 8a ust. 1, wykorzystanie innego, bardziej bezpiecznego sprzętu roboczego nie jest uzasadnione z powodu niskiego poziomu ryzyka i krótkotrwałego ich wykorzystania albo istniejących okoliczności, których pracodawca nie może zmienić (§ 8b ust. 1 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

W przypadku rusztowań, gdy ich dokumentacja zawierająca obliczenia dla wybranego rusztowania nie jest dostępna lub dokumentacja ta nie obejmuje zastosowanej konstrukcji rusztowania, należy wykonać obliczenia dotyczące ich wytrzymałości i stateczności, chyba że rusztowania są montowane zgodnie z ogólnie uznawanym standardem ich montażu (§ 8c ust. 1 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

W zależności od złożoności danego rusztowania:

Należy zapewnić stateczność rusztowania (§ 8c ust. 4 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

Rusztowania mogą być montowane, demontowane lub istotnie zmieniane tylko pod nadzorem i przez osoby posiadające uprawnienia określone w odrębnych przepisach (§ 8c ust. 7 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

Wymiary, kształt oraz układ pomostów rusztowania muszą:

1)

być dostosowane do charakteru wykonywanej pracy i przenoszonego ciężaru;

2)

zapewniać bezpieczną pracę i bezpieczne przejście (§ 8d ust. 1 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

Pomosty rusztowania muszą być zmontowane w taki sposób, aby:

1)

ich elementy nie mogły się poruszać w trakcie użytkowania;

2)

występujące przerwy między elementami pomostów i pionowymi środkami ochrony zbiorowej zapobiegającymi upadkom były bezpieczne (§ 8d ust. 2 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn).

Zgodnie z § 8e ust. 1 pkt 2, 3 i 4 rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn korzystanie z wejść wykonywanych z wykorzystaniem lin oraz sprzęt do ustalania pozycji pracownika muszą być zgodne z następującymi warunkami:

- pracownicy muszą być wyposażeni i używać odpowiednią uprząż oraz być przyczepieni za jej pomocą do liny bezpieczeństwa (pkt 2);

- lina robocza musi:

a)

być wyposażona w bezpieczne środki wejścia i zejścia i b) mieć samoblokujący się system zapobiegający upadkowi pracownika w przypadku utraty przez niego kontroli nad swoimi ruchami (pkt 3);

- lina bezpieczeństwa musi być wyposażona w ruchomy system zabezpieczenia pracownika przed upadkiem, który podąża za jego ruchami (pkt 4).

W myśl § 1 pkt 6, 7 i 8 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:

- "rusztowaniu roboczym" - rozumie się przez to konstrukcję budowlaną, tymczasową, z której mogą być wykonywane prace na wysokości, służącą do utrzymywania osób, materiałów i sprzętu (pkt 6);

- "rusztowaniu ochronnym" - rozumie się przez to konstrukcję budowlaną, tymczasową, służącą do zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości ludzi oraz przedmiotów (pkt 7);

- "rusztowaniu systemowym" - rozumie się przez to konstrukcję budowlaną, tymczasową, w której wymiary siatki konstrukcyjnej są jednoznacznie narzucone poprzez wymiary elementów rusztowania, służącą do utrzymywania osób, materiałów i sprzętu (pkt 8).

Stosownie do § 15 ust. 1 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych drogi komunikacyjne dla wózków i taczek, usytuowane nad poziomem terenu powyżej 1 m, zabezpiecza się balustradą.

Przepis § 15 ust. 2 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych stanowi, że balustrada, o której mowa w ust. 1, składa się z deski krawężnikowej o wysokości 0,15 m i poręczy ochronnej umieszczonej na wysokości 1,1 m. Wolną przestrzeń pomiędzy deską krawężnikową a poręczą wypełnia się w sposób zabezpieczający pracowników przed upadkiem z wysokości.

Rusztowania i ruchome podesty robocze powinny być wykonywane zgodnie z dokumentacją producenta albo projektem indywidualnym (§ 108 ust. 1 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Montaż rusztowań, ich eksploatacja i demontaż powinny być wykonywane zgodnie z instrukcją producenta albo projektem indywidualnym (§ 108 ust. 1 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Osoby zatrudnione przy montażu i demontażu rusztowań oraz monterzy ruchomych podestów roboczych powinni posiadać wymagane uprawnienia (§ 109 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Użytkowanie rusztowania jest dopuszczalne po dokonaniu jego odbioru przez kierownika budowy lub uprawnioną osobę (§ 110 ust. 1 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Na rusztowaniu lub ruchomym podeście roboczym powinna być umieszczona tablica określająca:

1)

wykonawcę montażu rusztowania lub ruchomego podestu roboczego z podaniem imienia i nazwiska albo nazwy oraz numeru telefonu;

2)

dopuszczalne obciążenia pomostów i konstrukcji rusztowania lub ruchomego podestu roboczego (§ 111 ust. 1 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Rusztowania i ruchome podesty robocze powinny być wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem (§ 111 ust. 2 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Rusztowania należy ustawiać na podłożu ustabilizowanym i wyprofilowanym, ze spadkiem umożliwiającym odpływ wód opadowych (§ 114 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Osoby przebywające na stanowiskach pracy, znajdujące się na wysokości co najmniej 1 m od poziomu podłogi lub ziemi, powinny być zabezpieczone przed upadkiem z wysokości w sposób, o którym mowa w § 15 ust. 2 (§ 133 ust. 1 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Pomosty robocze, wykonane z desek lub bali, powinny być dostosowane do zaprojektowanego obciążenia, szczelne i zabezpieczone przed zmianą położenia (§ 135 rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych).

Zgodnie z art. 2373 § 1 k.p. nie wolno dopuścić pracownika do pracy, do której wykonywania nie posiada on wymaganych kwalifikacji lub potrzebnych umiejętności, a także dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy.

W myśl art. 2373 § 2 k.p. pracodawca jest obowiązany zapewnić przeszkolenie pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy oraz prowadzenie okresowych szkoleń w tym zakresie. Szkolenie pracownika przed dopuszczeniem do pracy nie jest wymagane w przypadku podjęcia przez niego pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę.

Stosownie zaś do art. 2374 § 1 k.p. pracodawca jest obowiązany zaznajamiać pracowników z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczącymi wykonywanych przez nich prac.

Na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 2375 k.p. Minister Gospodarki i Pracy wydał rozporządzenie z dnia 27 lipca 2004 r. w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. z 2004 r. Nr 180, poz. 1860 z późn. zm., nazywane dalej rozporządzeniem w sprawie szkolenia BHP) określające:

1)

szczegółowe zasady szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy, zwanego dalej "szkoleniem";

2)

zakres szkolenia;

3)

wymagania dotyczące treści i realizacji programów szkolenia;

4)

sposób dokumentowania szkolenia;

5)

przypadki, w których pracodawcy lub pracownicy mogą być zwolnieni z określonych rodzajów szkolenia (§ 1 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Zgodnie z § 1a pkt 1 i 3 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:

- instruktażu - rozumie się przez to formę szkolenia o czasie trwania nie krótszym niż 2 godziny lekcyjne, umożliwiającego uzyskanie, aktualizowanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności dotyczących wykonywania pracy i zachowania się w zakładzie pracy w sposób zgodny z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy (pkt 1);

- kursie - rozumie się przez to formę szkolenia o czasie trwania nie krótszym niż 15 godzin lekcyjnych, składającego się z zajęć teoretycznych i praktycznych, umożliwiającego uzyskanie, aktualizowanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy (pkt 3).

W myśl § 2 ust. 1 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP pracodawca zapewnia pracownikowi odbycie, odpowiedniego do rodzaju wykonywanej pracy, szkolenia, w tym przekazanie mu informacji i instrukcji dotyczących zajmowanego stanowiska pracy lub wykonywanej pracy.

Stosownie do § 3 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP szkolenie zapewnia uczestnikom:

1)

zaznajomienie się z czynnikami środowiska pracy mogącymi powodować zagrożenia dla bezpieczeństwa i zdrowia pracowników podczas pracy oraz z odpowiednimi środkami i działaniami zapobiegawczymi;

2)

poznanie przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie niezbędnym do wykonywania pracy w zakładzie pracy i na określonym stanowisku pracy, a także związanych z pracą obowiązków i odpowiedzialności w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy;

3)

nabycie umiejętności wykonywania pracy w sposób bezpieczny dla siebie i innych osób, postępowania w sytuacjach awaryjnych oraz udzielenia pomocy osobie, która uległa wypadkowi.

Z § 4 ust. 1 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP wynika, że szkolenie może być organizowane i prowadzone przez pracodawców lub, na ich zlecenie, przez jednostki organizacyjne prowadzące działalność szkoleniową w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy.

Instruktaż ogólny powinien zapewnić uczestnikom szkolenia zapoznanie się z podstawowymi przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy zawartymi w Kodeksie pracy, w układach zbiorowych pracy lub w regulaminach pracy, z przepisami oraz zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy obowiązującymi w danym zakładzie pracy, a także z zasadami udzielania pierwszej pomocy w razie wypadku (§ 9 ust. 1 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Instruktaż stanowiskowy powinien zapewnić uczestnikom szkolenia zapoznanie się z czynnikami środowiska pracy występującymi na ich stanowiskach pracy i ryzykiem zawodowym związanym z wykonywaną pracą, sposobami ochrony przed zagrożeniami, jakie mogą powodować te czynniki, oraz metodami bezpiecznego wykonywania pracy na tych stanowiskach (§ 9 ust. 2 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Instruktaż ogólny odbywają, przed dopuszczeniem do wykonywania pracy, nowo zatrudnieni pracownicy, studenci odbywający u pracodawcy praktykę studencką oraz uczniowie szkół zawodowych zatrudnieni w celu praktycznej nauki zawodu (§ 10 ust. 1 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Instruktaż ogólny prowadzi pracownik służby bezpieczeństwa i higieny pracy, osoba wykonująca u pracodawcy zadania tej służby albo pracodawca, który sam wykonuje takie zadania, lub pracownik wyznaczony przez pracodawcę posiadający zasób wiedzy i umiejętności zapewniający właściwą realizację programu instruktażu, mający aktualne zaświadczenie o ukończeniu wymaganego szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (§ 10 ust. 2 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Zgodnie z § 11 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP instruktaż stanowiskowy przeprowadza się przed dopuszczeniem do wykonywania pracy na stanowisku pracownika zatrudnianego na stanowisku robotniczym oraz innym, na którym występuje narażenie na działanie czynników szkodliwych dla zdrowia, uciążliwych lub niebezpiecznych.

Czas trwania instruktażu stanowiskowego powinien być uzależniony od przygotowania zawodowego pracownika, dotychczasowego stażu pracy oraz rodzaju pracy i zagrożeń występujących na stanowisku pracy, na którym pracownik ma być zatrudniony

(§ 11 ust. 4 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Instruktaż stanowiskowy przeprowadza wyznaczona przez pracodawcę osoba kierująca pracownikami lub pracodawca, jeżeli osoby te posiadają odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie zawodowe oraz są przeszkolone w zakresie metod prowadzenia instruktażu stanowiskowego (§ 11 ust. 5 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Instruktaż stanowiskowy kończy się sprawdzianem wiedzy i umiejętności z zakresu wykonywania pracy zgodnie z przepisami oraz zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, stanowiącym podstawę dopuszczenia pracownika do wykonywania pracy na określonym stanowisku (§ 11 ust. 6 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Odbycie instruktażu ogólnego oraz instruktażu stanowiskowego pracownik potwierdza na piśmie w karcie szkolenia wstępnego, która jest przechowywana w aktach osobowych pracownika (§ 12 ust. 1 rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP).

Z pkt V Ramowego programu szkolenia okresowego pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych Ramowych Programów Szkolenia, stanowiących załącznik nr 1 do rozporządzenia w sprawie szkolenia BHP wynika, że:

1)

celem szkolenia jest aktualizacja i uzupełnienie wiedzy i umiejętności w szczególności z zakresu:

a)

przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy związanych z wykonywaną pracą,

b)

zagrożeń związanych z wykonywaną pracą oraz metod ochrony przed tymi zagrożeniami,

c)

postępowania w razie wypadku i w sytuacjach zagrożeń.

2)

szkolenie jest przeznaczone dla osób zatrudnionych na stanowiskach robotniczych.

3)

szkolenie powinno być zorganizowane w formie instruktażu - na podstawie szczegółowego programu opracowanego przez organizatora szkolenia. Szkolenie powinno być realizowane przez instruktaż na stanowisku pracy, a także wykład, pogadankę, film, omówienie okoliczności i przyczyn charakterystycznych (dla prac wykonywanych przez uczestników szkolenia) wypadków przy pracy oraz wniosków profilaktycznych.

4)

ramowy program szkolenia obejmuje

1.

regulacje prawne z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, z uwzględnieniem przepisów związanych z wykonywaną pracą - 1 godzina lekcyjna,

2.

zagrożenia czynnikami występującymi w procesach pracy oraz zasady i metody likwidacji lub ograniczenia oddziaływania tych czynników na pracowników - z uwzględnieniem zmian w technologii, organizacji pracy i stanowisk pracy, stosowania środków ochrony zbiorowej i indywidualnej, wprowadzenia nowych urządzeń, sprzętu i narzędzi pracy - 3 godziny lekcyjne,

3.

zasady postępowania w razie wypadku w czasie pracy i w sytuacjach zagrożeń (np. pożaru, awarii), w tym zasady udzielania pierwszej pomocy w razie wypadku - 2 godziny lekcyjne,

4.

okoliczności i przyczyny charakterystycznych dla wykonywanej pracy wypadków przy pracy oraz związana z nimi profilaktyka - 2 godziny lekcyjne.

Sąd Okręgowy stwierdził, że w realiach niniejszej sprawy pracodawca nie wywiązał się z nałożonych na niego w ustawie obowiązków w zakresie zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

Jak ustalono w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy, pozwanemu można przypisać następujące uchybienia. Pozwana tolerowała stosowanie przez swoich pracowników, w tym spawaczy, w procesie wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych w rozumieniu § 80 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP - prac na wysokości, o których mowa w § 105 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP, prowizorycznych rusztowań i podestów budowanych z desek i belek. Praktyka ta miała miejsce podczas wykonywania prac spawalniczych wewnątrz kadłubów budowanych jednostek, gdzie z uwagi na ich kształt oraz rozmiary nie było możliwości postawienia standardowych rusztowań i wymagała ich dostosowania do wnętrza kadłuba. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z § 106 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP pozwana nie zapewniała stosowania w tych warunkach innych skutecznych środków ochrony pracowników przed upadkiem z wysokości odpowiednich do rodzaju i warunków wykonywania pracy, takich jak szelki bezpieczeństwa z linką bezpieczeństwa przymocowaną do stałych elementów konstrukcji. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z § 45 ust. 2 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP takie stanowiska pracy nie były zaopatrzone w odpowiednie urządzenia ochronne. Zważyć należy, iż niewątpliwie wykonanie odpowiednich prac adaptacyjnych rusztowań pociągało za sobą koszty finansowe (rusztowania takie winny bowiem projektować i stawiać osoby posiadające odpowiednie uprawnienia), jak i wydłużało czas wykonywania prac związanych z budową danej jednostki. Powyższe okoliczności sugerują, że tolerowanie stosowania przez pracowników w toku procesu pracy takich prowizorycznych rusztowań i podestów nie było ze strony pozwanej jedynie kwestią zwykłych zaniedbań w dziedzinie BHP. Przeprowadzone w sprawie dowody wskazują, że w dniu 28 października 2009 r. powód wykonywał pracę na takim właśnie improwizowanym, zrobionym własnoręcznie z pojedynczej deski o szerokości około 15-20 cm i grubości około 6 cm podeście na wysokości ponad 2 metrów, którego jeden koniec opierał się o podłogę, zaś drugi na wystającym z burcie łebku. Podest ten nie był w odpowiedni sposób zabezpieczony przed przemieszczeniem się ani nie zapewniał powodowi swobody ruchu wystarczającej do wykonywania pracy w sposób bezpieczny z uwzględnieniem wymagań ergonomii. Nie było zatem mowy o zapewnianiu przez taki podest wymaganej przez przepisy rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP stabilności i wytrzymałości na przewidywane obciążenia, nie wspominając już o spełnianiu wymagań określonych w odrębnych oraz w Polskich Normach. Szerokość tego improwizowanego podestu rzędu 15-20 cm wymuszała na powodzie wykonywanie pracy spawalniczych poza jego obrysem. Ponadto, pomimo istnienia bezpośredniego zagrożenia upadku z wysokości, powód w trakcie wykonywania tych prac nie był wyposażony w odpowiednie środki ochrony indywidualnej w postaci szelek i linek bezpieczeństwa. Pozwana, wbrew spoczywającemu na niej obowiązkowi, nie przeszkoliła powoda w zakresie zagrożeń wynikający z wykonywania prac na wysokości oraz zasad bezpiecznych i higienicznych warunków wykonywania takich prac, w tym nie zapewniła przeszkolenia z użycia indywidualnych środków ochrony przed upadkiem z wysokości w postaci szelek zabezpieczających i linki zabezpieczającej. Pomimo że z przeprowadzonych w sprawie dowodów wynika, że prace wykonywane przez powoda w której odbywała się produkcja jednostek pływających, nadzorowali liczni brygadziści i kierownik produkcji, pozwana nie zapewniła wymaganej systematycznej kontroli stanu bezpieczeństwa i higieny pracy.

Co więcej, z zeznań świadków jednoznacznie wynika, że osoby zobowiązane do sprawowania tej kontroli w istocie tolerowały naruszanie przez pracowników zasad bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania prac na wysokości.

Powyższe uzasadnia przyjęcie, że do wypadku doszło w wyniku niedopełnienia przez pozwaną ciążących na niej obowiązków zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy wymienionych w art. 207 § 2 pkt 1, 2 i 3 k.p., a skonkretyzowanych w przepisach: rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP, rozporządzenia w sprawie wymagań BHP w zakresie użytkowania maszyn i rozporządzenia w sprawie BHP podczas robót budowlanych Pracodawca dopuścił więc powoda do pracy na wadliwie założonym przez niego prowizorycznym rusztowaniu i to bez stosownych zabezpieczeń w postaci szelek asekuracyjnych. Stan ten był pracodawcy dobrze znany. To pracownik pozwanego codziennie dopuszczał pracowników, w tym powoda, do pracy na prowizorycznym rusztowaniu. Mimo wiedzy na temat wadliwości tego rusztowania, dopuszczał on pracowników do pracy bez szelek asekuracyjnych. Tymczasem, szelki zabezpieczyłyby powoda przed upadkiem z rusztowania o wysokości 2 metrów. Pozwanemu można więc przypisać winę za nie zapewnienie powodowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Podjęcie przez pracownika pracy zawodowej ze świadomością zagrożeń, jakie stwarza ona dla jego zdrowia lub życia, nie zwalnia pracodawcy od odpowiedzialności za bezpieczeństwo i higienę pracy, tj. ochronę zdrowia i życia tej osoby i jej nie ogranicza. Przeciwnie, w zakładach pracy, w których występują tego rodzaju zagrożenia, pracodawca jest zobowiązany do szczególnej staranności w zakresie przeciwdziałania ich wystąpieniu. Naruszenie tego obowiązku może stanowić czyn niedozwolony, niezależnie od naruszenia prawnego obowiązku zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Kwalifikację taką uzasadnia sytuacja, w której zaniedbanie to prowadzi do rozstroju zdrowia, a więc naruszenia dobra osobistego człowieka, podlegającego ogólnej ochronie prawa cywilnego, bez względu na charakter stosunków wiążących sprawcę naruszenia i poszkodowanego.

Wskutek wypadku przy pracy powód doznał urazu, który stanowi aktualnie 5% uszczerbku na zdrowiu. W związku z doznanymi urazami przebył hospitalizację i rehabilitację. Biegły w dziedzinie medycyny pracy stwierdził u powoda na podstawie całokształtu danych z wywiadu chorobowego, badania fizykalnego oraz dokumentacji lekarskiej: stan po wypadkowym częściowym zerwaniu przyczepu obwodowego mięśnia dwugłowego prawego ramienia w dniu 28 października 2009 r., operowany skutecznie.

Sąd Okręgowy wyjaśnił w tym miejscu, że odpowiedzialność oparta na art. 435 k.c. nie wymaga wykazania bezprawności działania sprawcy szkody. Zwolnienie prowadzącego zakład od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka może nastąpić tylko w przypadku: działania siły wyższej, co w sytuacji powoda nie nastąpiło, powstania szkody z wyłącznej winy poszkodowanego. Taka sytuacja w ocenie Sądu Okręgowego także nie wystąpiła, gdyż powodowi nie można przypisać wyłącznego zawinionego działania lub zaniechania. Wina wyłączna to taka, która determinuje wszystkie pozostałe okoliczności powstania szkody w sposób, który pozwala na przyjęcie, iż w rozpatrywanym przypadku ruch przedsiębiorstwa był jedynie swego rodzaju środkiem do spowodowania szkody po stronie poszkodowanego, którego zawinione zachowanie pozostaje jedyną i wyłączną siłą sprawczą powstałej szkody. By przypisać powodowi winę wyłączną należałoby uznać, że szkoda jest wyłącznie następstwem zawinionych działań (zaniechań) poszkodowanego lub osoby trzeciej (wyrok SN z dnia 6 lipca 1973 r., II CR 156/73, OSP 1974, z. 5, poz. 95), a wiec istnieje normalny związek przyczynowy wyłącznie pomiędzy zawinionym zachowaniem się poszkodowanego a doznaną przez niego szkodą - ruch przedsiębiorstwa jest tylko czynnikiem przypadkowym, który został włączony do postępowania poszkodowanego i umożliwił mu wyrządzenie sobie szkody. Szkoda nie powstaje z wyłącznej winy poszkodowanego, w sytuacji gdy poza zawinionym jego działaniem istnieją jeszcze inne, choćby niezawinione przez przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody przyczyny wypadku, związane z ruchem tegoż przedsiębiorstwa - o ile nie wynikają z siły wyższej bądź działania osoby trzeciej, za którą przedsiębiorstwo nie ponosi odpowiedzialności (art. 435 § 1 k.c.) - wyrok SA w Łodzi z dnia 31 stycznia 1997 r., I ACa 70/96, OSA 1997, z. 6, poz. 41.

W analizowanej sprawie pracodawca był obowiązany reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bhp oraz dostosowywać środki podejmowane w celu zapewnienia ochrony zdrowia i życia pracowników na bieżąco. Na pracodawcy, na podstawie art. 207 § 1 i 2 k.p., art. 2374 § 2 k.p., ciążył obowiązek bieżącej kontroli, czy powód prawidłowo wykonuje swoją pracę i czy faktycznie stosuje się do poleceń. W uznaniu Sądu Okręgowo niedopuszczalne było tolerowanie przez pracodawcę wykonywania pracy przez pozwanego w sposób, jaki zagrażał jego zdrowiu i życiu. W wyroku Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 1961 r., II CR 826/61,wskazano iż tolerowanie przez dozór niewłaściwych, zagrażających bezpieczeństwu metod pracy uzasadnia uznanie winy zakładu pracy, jeżeli wskutek stosowania tych metod nastąpi wypadek. Praca na wysokości należy do prac szczególnie niebezpiecznych, o zwiększonym zagrożeniu. W ocenie Sądu istota uchybienia pracodawcy, oprócz nie zapewnienia szelek i tolerowania ustawiania przez pracowników prowizorycznych rusztowań, nie spełniających wymogów przewidzianych prawem, sprowadza się do braku właściwej organizacji pracy, tzn. takiej, która obliguje zatrudniającego do zapewnienia bezpośredniego nadzoru nad tymi pracami poprzez wyznaczenie odpowiednich osób, które na bieżąco powinny kontrolować sposób wykonywania pracy przez powoda (§ 81 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bhp). Brak bieżącej kontroli nad sposobem wykonywania przez powoda pracy i jego stosowaniem się do wydanych poleceń, a także brak reakcji osób bezpośrednio odpowiedzialnych za to, by nie dopuścić do dalszego wykonywania przez powoda pracy w sposób zagrażający życiu i zdrowiu pracownika, a tym samym tolerowanie tego, że powód narażał się na niebezpieczeństwo, zwłaszcza przy braku odpowiedniego zabezpieczenia miejsca pracy powoda na wysokości, wyłącza zdaniem Sądu Okręgowego możliwość przypisania wyłącznej winy powodowi. Nie miała również miejsca trzecia sytuacja egzoneracyjna, jaką jest wyrządzenie szkody przez osobę trzecią.

Sąd Okręgowy wskazał, że związek przyczynowy pomiędzy ruchem a szkodą występuje wtedy, gdy uszczerbek nastąpił w wyniku zdarzenia funkcjonalnie powiązanego z działalnością przedsiębiorstwa - w przedmiotowej sprawie w trakcie wykonywania przez powoda czynności związanych z pracami na wysokości na terenie działalności przedsiębiorstwa pozwanego. Obrażenia, jakich doznał powód, powodujące uszczerbek na jego zdrowiu, stanowią rezultat, który pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa, i wobec braku okoliczności egzoneracyjnych strona pozwana ponosi odpowiedzialność za skutki przedmiotowego zdarzenia na zasadzie ryzyka.

Mając na uwadze, że doznane obrażenia były przyczyną dużych cierpień psychicznych i fizycznych powoda, Sąd Okręgowy żądaną kwotę 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę uznał co do zasady za adekwatną. W tym zakresie Sąd zważył, że powód w związku z doznanymi ograniczeniami ruchowymi przez okres około półtora roku nie mógł wykonywać wielu czynności życia codziennego, a każdy ruch ręką sprawiał mu ból.

Od 28 października 2009 r. do 22 lutego 2011 r. powód przebywał na zwolnieniu lekarskim, otrzymując zasiłek chorobowy, a następnie świadczenie rehabilitacyjne. Powód jest osobą praworęczną, przez co problem sprawiało mu wykonywanie najbardziej podstawowych czynności życia codziennego, do pomocy w których angażować musiał osoby bliskie. Sąd nie uwzględnił przy zasądzaniu zadośćuczynienia kwestii dotyczących życia rodzinnego ubezpieczonego, kwestie rozwodu czy też braku kontaktu z dziećmi, nie mogą mieć wpływu na wynik niniejszego postępowania w szczególności wobec faktu, iż nie zostało wykazane, by wyłączną tego przyczyną był rzeczony wypadek. Jednakże mając na uwadze okres leczenia, wiek powoda, skutki wypadku i cierpienia psychiczne z tym związane, uznać należało, iż kwota 30 000 zł jest adekwatną kwotą zadośćuczynienia.

W tym miejscu Sąd zważył, iż zadośćuczynienie na rzecz osoby bezpośrednio poszkodowanej - precyzuje art. 445 § 1 k.c., odwołujący się do treści art. 444 § 1 k.c. -stanowiąc, iż co do zasady osobie bezpośrednio poszkodowanej, która w wyniku wyrządzonej jej szkody doznała uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości), cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia w postaci np. zeszpecenia, wyłączenia z normalnego życia itp.). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Ma ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego, mowa jest bowiem o "odpowiedniej sumie tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę", przyznawaną jednorazowo. Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Wypracowała je natomiast judykatura. Sąd Okręgowy tytułem przykładu zacytował kilka orzeczeń Sądu Najwyższego. Stosownie do art. 445 § 2 k.c. zadośćuczynienie winno być "odpowiednie". Ustalenie, jaka kwota w konkretnych okolicznościach jest "odpowiednia", z istoty należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego (wyrok SN z dnia 17 stycznia 2001 r., II KKN 351/99, LEX 51452). Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia obowiązuje zasada umiarkowania wyrażająca się w uwzględnieniu wszystkich okoliczności oraz skutków doznanego kalectwa (wyrok SN

z dnia 3 maja 1972 r., I CR 106/72, LEX 7085). Oznacza to, iż jego wysokość powinna być utrzymana w rozsądnych granicach (wyrok z 15 września 1999 r., III CKN 339/98, OSP 2000, z. 4, poz. 66). Jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość (wyrok SN z dnia 28 września 2001 r.,

III CKN 427/00, LEX 52766). Przyjmowanie niskich kwot zadośćuczynienia w przypadkach ciężkich uszkodzeń ciała prowadzi do niepożądanej deprecjacji tego dobra (tak SN w wyroku z dnia 16 lipca 1997 r., II CKN 273/97, niepubl.). Powołanie się przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (wyrok SN z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, z. 2, poz. 40). Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c., ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia (wyrok SN z dnia 9 lutego 2000 r., III CKN 582/98, LEX nr 52776). Dla określenia wysokości zadośćuczynienia decydujące znaczenie ma długotrwałość cierpień i rodzaj skutków (wyrok SN z dnia 12 marca 1975 r., II CR 18/75, LEX 7669), wiek poszkodowanego (wyrok SN z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, LEX 80272), nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym (wyrok SN z dnia 10 czerwca 1999 r.,

II UKN 681/98, OSNP 2000, z. 16, poz. 626), poczucie bezradności, utrata możliwości wykonywania pracy, korzystania z rozrywek itp. (wyrok SN z dnia 18 grudnia 1975 r., I CR 862/75, LEX nr 7781) sytuacja życiowa poszkodowanego przed zaistnieniem wypadku i po jego zaistnieniu (wyrok SN z dnia 27.11.1974, II CR 654/74, LEX nr 7620).

Zadośćuczynienie jest świadczeniem:

* pieniężnym, wyrażonym i realizowanym w środkach finansowych;

* mającym stanowić sposób złagodzenia cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego, bowiem celem tego świadczenia jest wyrównanie uszczerbków o charakterze niematerialnym związanych z doznaną krzywdą, która przejawia się rozmiarem kalectwa, oszpeceniem, ograniczeniami ruchowymi, ograniczeniami w możliwości wykonywania czynności życia codziennego, długotrwałością cierpień, leczenia, rehabilitacji, poczuciem bezradności życiowej, ograniczeniem widoków i możliwości poszkodowanego w przyszłości;

* osobistym, tzn. przynależne jest wyłącznie poszkodowanemu;

* fakultatywnym, tzn. w pewnym sensie uznaniowym, bowiem sądowi orzekającemu pozostawia się daleko idącą swobodę w jego przyznaniu i określeniu jego wysokości, przy czym nie oznacza to, że jest tutaj pełna dowolność.

Sąd orzekający - uwzględniając wszystkie czynniki i elementy powstałej krzywdy - miarkuje wysokość zadośćuczynienia, na postawie wszelkich okoliczności faktycznych.

Przy czym wskazać należy, iż przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakimi należy kierować się przy jego wyliczaniu. Z tych też względów czynników mających zasadniczy wpływ na wysokość zadośćuczynienia należy poszukiwać w judykaturze - orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, przy czym zwracają uwagę najczęściej powtarzające się czynniki współkształtujące wysokość zadośćuczynienia, do których kolejno należą:

* stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego wyrażający się w kalectwie, oszpeceniu, ograniczeniach ruchowych, ograniczeniach wykonywania czynności życia codziennego;

* długotrwałość choroby, cierpień, leczenia, rehabilitacji, bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne, okres dochodzenia do względnej sprawności, przywrócenie prawidłowych funkcji organizmu;

* wiek poszkodowanego;

* płeć poszkodowanego;

* niekorzystne widoki i możliwości poszkodowanego w przyszłości;

* aktualna i zmieniająca się stopa życiowa społeczeństwa polskiego oraz sytuacja materialna społeczności na terenie zamieszkania poszkodowanego;

* inne, bardzo różnorodne czynniki, jednocześnie mające u poszkodowanego wpływ na poczucie krzywdy uzależnione od konkretnego stanu faktycznego, których trzeba poszukiwać przy każdej indywidualnej sprawie, szczególnie z uwzględnieniem wszelkich cech poszkodowanego, jak przykładowo jego pozycja czy wykonywany przed zdarzeniem zawód.

Kierunkowe wytyczne niezbędne przy określeniu wysokości zadośćuczynienia precyzyjnie opisuje orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 listopada 1994 r. (sygn. akt III APr 43/94), gdzie sąd stwierdził, iż: "Zadośćuczynienie z art. 445 § 1 k.c. ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty sumy symbolicznej, czy też określonej sztywnymi regułami, tak jak w ustawie wypadkowej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Zadośćuczynienie winno uwzględniać doznaną krzywdę poszkodowanego, na którą składają się cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne polegające na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi, bądź w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, zwłaszcza trwałymi lub nieodwracalnymi". Ponadto, przy ocenie odpowiedniej sumy zadośćuczynienia należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy.

Przybliżając inne ważne wytyczne płynące z orzecznictwa warto też pamiętać, czemu dał wyraz SN w wyroku z dnia 27 sierpnia 1969 r. (sygn. akt I PR 224/69), że przyznanie zadośćuczynienia nie jest obligatoryjne i zależy od uznania i oceny sądu konkretnych okoliczności sprawy, a także, że przy jego ustalaniu obowiązuje zasada umiarkowania przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy oraz skutków doznanego kalectwa. Jeszcze inną regułę generalną można odnaleźć w wyroku SN z dnia 29 września 2000 r. (sygn. akt V CKN 527/2000), gdzie Sąd twierdzi, iż wysokość zadośćuczynienia jest nacechowana daleko idącą uznaniowością sądu, znajdującą oparcie w konkretnie rozpatrywanej sprawie: "Wysokość zadośćuczynienia powinna być określona z uwzględnieniem wszystkich okoliczności danej sprawy mających wpływ na rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Art. 445 daje podstawę do tego, że sąd może zasądzić odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia według swojej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy". Podobną regułę można odnaleźć w orzeczeniu SN z dnia 5 maja 2000 r. (sygn. akt II CKN 1002/98), gdzie Sąd stwierdził, iż art. 445 k.c. pozostawia - z woli ustawodawcy - znaczną swobodę składom orzekającym w określeniu wysokości należnej sumy pieniężnej. Kierując się aktualną linią orzecznictwa warto także pamiętać, iż wysokości zadośćuczynienia nie można mierzyć potrzebami dostępności do dóbr takich jak samochód, konto bankowe, mieszkanie etc., na co jednoznacznie wskazał SN w orzeczeniu z dnia 29 września 2004 r. (sygn. akt II CK 531/03). Zgodnie z orzecznictwem SN z dnia 18 stycznia 2004 r. należy mieć również na uwadze rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, jak i dolegliwości bólowe powstałe w następstwie urazu oraz długotrwałego leczenia. Uzupełnienie tej listy czynników przydatnych w miarkowaniu zadośćuczynienia dają inne orzeczenia, jak wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 3 listopada 1994 r. (sygn. akt III APr 43/94) wskazujący na rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego, wyrok SN z dnia 22 kwietnia 1985 r. (sygn. akt II CR 94/85) mówiący o aktualnych warunkach i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, związanej z miejscem zamieszkania, wyrok SN z dnia 18 stycznia 1984 r. (sygn. akt I CR 407/83) oraz wyrok SN z dnia 28 września 2001 r. (sygn. akt III CKN 427/00) wskazujące na przemiany gospodarcze w danym kraju (standard życia), wyrok SN z dnia 18 grudnia 1975 r. (sygn. akt I CR 862/75) biorący pod uwagę utratę możliwości wykonywania pracy, korzystania z rozrywek, orzeczenia SN z dnia 22 sierpnia 1977 r. (sygn. akt II CR 266/77) i 13 marca 1973 r. (sygn. akt II CR 50/73) podnoszące kwestię młodego wieku poszkodowanego, czy też wyrok SN z dnia 9 marca 1973 r. (sygn. akt I CR 55/73) wskazujący na wyłączenie poszkodowanego z normalnego życia (np. trudności w opuszczaniu mieszkania). Podobny wpływ na wysokość zadośćuczynienia ma intensywność winy sprawcy, na co wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 9 marca 2003 r. (sygn. akt IACa 124/01).

Szersza analiza wskazywanego powyżej orzecznictwa prowadzi do wniosku, że miarkowanie wysokości zadośćuczynienia powinno znajdować oparcie w konkretnej rozpatrywanej sprawie i wszechstronnej ocenie wszystkich jej okoliczności uwzględniając czynniki, które wpływają na jego wysokość.

Sad I instancji podkreślił, że w odróżnieniu od szkody majątkowej, rozmiaru krzywdy (szkody niemajątkowej) nie można precyzyjnie wyrazić w pieniądzu. Trudno bowiem dokładnie wycenić wartość czyjegoś zdrowia czy życia, stresu, bólu, rozgoryczenia - nie mają one wymiernej wartości pieniężnej. Funkcją zadośćuczynienia będzie zatem nie tyle proste wyrównanie doznanych przez poszkodowanego strat, co dostarczenie mu środków, za pomocą których poszkodowany zrekompensuje sobie, w wybrany przez siebie sposób, negatywne przeżycia związane z wypadkiem. Zadośćuczynienie pełni zatem funkcję kompensacyjną, równoważy ujemne przeżycia poszkodowanego poprzez postawienie do jego dyspozycji określonych środków pieniężnych. Odpowiednia kwota zadośćuczynienia, kompensująca rozmiar doznanej krzywdy, to kwota reprezentująca dla poszkodowanego realną i odczuwalną wartość ekonomiczną. Przy ustalaniu kwoty zadośćuczynienia chodzi zatem o to, by dostarczyć poszkodowanemu środków pieniężnych w odpowiednio wysokiej sumie, tak by kwota ta rzeczywiście poprawiała sytuację poszkodowanego. Kwota zadośćuczynienia nie może być zatem zaniżona w stosunku do doznanej krzywdy. Zaniżenie kwoty zadośćuczynienia nie tylko pozbawia go kompensacyjnego charakteru, ale prowadzi także do deprecjacji najważniejszych dóbr, jakimi są ludzkie zdrowie i życie. Z drugiej strony, równie często Sąd Najwyższy podnosił, że odpowiednia suma zadośćuczynienia winna uwzględniać stopę życiową społeczeństwa, a w konsekwencji, że zadośćuczynienie nie może być zbyt wygórowane. Funkcją zadośćuczynienia jest bowiem kompensacja doznanej krzywdy i nie może być ono traktowane jako źródło nadmiernego wzbogacenia.

Zdaniem Sądu Okręgowego dochodzona przez powoda kwota 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia jest w analizowanym stanie faktycznym adekwatna do cierpień powoda. Miarkując wysokość zadośćuczynienia w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy wziął pod uwagę ustalone okoliczności, w tym m.in. stan zdrowia poszkodowanego, jego wiek, zdolność do podjęcia pracy, ale jednocześnie rozmiar cierpień i ich trwałość. Zdaniem Sądu nie ulega wątpliwości, iż wypadek i jego konsekwencje spowodowały u powoda cierpienia psychiczne, czasową niemoc pełnego funkcjonowania i potrzebę ograniczonej pomocy osób trzecich.

Powód twierdził także, że z powodu wypadku doszło do rozwodu pomiędzy nim a żoną, stracił też dobry kontakt z dziećmi. Jak już zostało to wskazane powyżej - twierdzenia powoda w tym zakresie nie zostały udowodnione w toku postępowania. Zważyć należy również, iż powód w toku postępowania nie wykazał, jaki tryb życia prowadził przed wypadkiem i jakie zmiany w zakresie jego codziennego funkcjonowania ten wypadek spowodował. Mając jednak na uwadze okoliczności wypadku, wiek powoda, dolegliwości fizyczne i psychiczne związane z wypadkiem, oraz zważywszy na dyspozycję art. 445 k.c. Sąd Okręgowy przyjął, że kwota 30000 zł zadośćuczynienia, biorąc pod uwagę już wypłacone przez ubezpieczycieli świadczenie oraz uwzględniając kwotę jednorazowego odszkodowania uzyskaną przez powoda od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jest sumą odpowiednią i adekwatną do opisanej powyżej sytuacji, nie stanowi zaś kwoty wygórowanej.

W tym stanie rzeczy, na mocy przywalonych wyżej przepisów Sąd I instancji, orzekł jak w punkcie 1 wyroku. O odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 455 k.c.

W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił roszczenie powoda.

Sąd I instancji z całą pewnością stwierdził, iż przedmiotowy wypadek spowodował u powoda uszkodzenie ciała, jak i rozstrój zdrowia, w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. W myśl przepisu art. 444 § 2 k.c., jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Treść ww. przepisu reguluje zatem trzy świadczenia rentowe z tytułu: całkowitej lub częściowej utraty przez poszkodowanego zdolności do pracy zarobkowej; zwiększenia się potrzeb poszkodowanego; zmniejszenia się jego widoków powodzenia na przyszłość. Każda z tych podstaw świadczenia rentowego stanowi samoistną przesłankę zasądzenia renty.

Powód swoje roszczenia dotyczące zasądzenia renty odnosił do dwóch podstaw: utraty zdolności do pracy zarobkowej oraz zmniejszenia się jego widoków powodzenia na przyszłość.

W tym zakresie Sąd I instancji zważył, iż do dnia 24 listopada 2010 r. powód przebywał na zasiłku chorobowym w wysokości 100% podstawy wymiaru, a w okresie od 25 listopada 200 r. do dnia 22 lutego 2011 r. otrzymywał świadczenie rehabilitacyjne w tej samej wysokości. Do chwili podjęcia zatrudnienia w (...) S. A przebywał na zasiłku dla bezrobotnych. Biegły z zakresu medycyny pracy wskazał, iż zmiany chorobowe będące wynikiem wypadku przy pracy z dnia 28 października 2009 r. nie czynią powoda ani częściowo ani całkowicie niezdolnym do pracy. Skutkiem doznanego wypadku przy pracy w dnia 28 października 2009 r. było częściowe zerwanie obwodowego przyczepu mięśnia dwugłowego prawego ramienia, które zostało poddane operacji w dniu 2 grudnia 2009 r. z odtworzeniem przyczepu ścięgna do kości w celu przywrócenia właściwego zakresu ruchu - zabieg był skuteczny. W marcu 2010 r. ograniczenie ruchu łokcia oceniano jako 10-20 stopni, lecz dalsza rehabilitacja spowodowała poprawę, a ograniczenie wyprostu łokcia z niewielkim przykurczem, jako utrwalony uszczerbek, stało się niewielkie, rzędu 5%. Taki zakres ograniczenia ruchu, jaki jest obserwowany obecnie, bez zaników mięśniowych ani innych następstw w zakresie tej kończyny nie powoduje istotnego ograniczenia sprawności tej kończyny, przy pełnej sprawności w innych stawach i pełnej sprawności drugiej - lewej kończyny. Pozwala to na dalsze wykonywanie czynności związanych z pracą w charakterze spawacza czy montera, lub innych prac wynikających z posiadanego wykształcenia i zdobytych kwalifikacji zawodowych technika budowy maszyn i urządzeń okrętowych - bez powstania częściowej czy całkowitej niezdolności do pracy zgodnej z wykształceniem. Powód posiada wyuczony zawód i dyplom technika budowy maszyn, pracuje jako spawacz. Powód może wykonywać różne prace spawalnicze, wieloma znanymi sobie technikami, na różnych stanowiskach pracy. Z ortopedycznego punktu widzenia jest zdolny do ciężkiej pracy fizycznej i znacznego wysiłku, może się wspomagać urządzeniami technicznymi przy przesuwaniu, podnoszeniu czy przewożeniu materiałów spawanych i urządzeń dodatkowych, w tym butli gazowych - np. wózkami, podnośnikami itp. - wynika to z organizacji pracy i ergonomicznych przesłanek. Nie stanowi to o niemożności wykonywania zawodu. Podobne wnioski można wyprowadzić z opinii biegłego ortopedy.

Sąd Okręgowy wskazał, że przede wszystkim niezrozumiała jest dla sądu bierność powoda w zakresie poszukiwania początkowo pracy zarobkowej - po ustaniu wypłaty zasiłku rehabilitacyjnego, a obecnie pracy lepiej płatnej - uwzględniającej jego kwalifikacje. Powód od dnia zaprzestanie pobierania zasiłku rehabilitacyjnego mógł podjąć pracę, co zasiliłoby jego budżet domowy. Pozwany nie może ponosić odpowiedzialności za jego bierność w tym zakresie. Droga do przyznania renty otwiera się, jeśli konsekwencją wypadku jest całkowita lub częściowa utrata zdolności do pracy zarobkowej lub zwiększenie potrzeb poszkodowanego albo zmniejszenie widoków powodzenia na przyszłość. Renta powinna rekompensować uszczerbek, który powstał w dochodach poszkodowanego w związku z konsekwencjami zaistniałego wypadku. Uszczerbek ten jest równy różnicy między hipotetycznymi dochodami, jakie poszkodowany uzyskałby, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego i dochodami uzyskiwanymi przez poszkodowanego po wypadku.

Dla możliwości uwzględnienia tego roszczenia wymagane jest udowodnienie zaistnienia uszczerbku na zdrowiu wpływającego na zdolność poszkodowanego do pracy. Ciężar dowodu spoczywa tutaj na poszkodowanym. Tymczasem, w analizowanym stanie faktycznym biegli nie stwierdzili w żadnej mierze niezdolności powoda do pracy w zawodzie spawacza. Zdaniem Sadu I instancji po ustaniu pobierania zasiłku rehabilitacyjnego ubezpieczony mógł podjąć pracę zgodną z jego kwalifikacjami i odpowiednio wynagradzaną.

O kosztach zastępstwa procesowego, jak w punkcie 3 wyroku, Sąd Okręgowy orzekł na zasadzie wynikającej z art. 98 k.p.c. w zw. z § 11 ust. 1 pkt 5 i § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (tj. Dz. U. z 2013 r. poz. 490), biorąc pod uwagę, iż powód wygrał sprawę w 32%.

W punkcie 4 i 5 wyroku Sąd orzekł na mocy art. 1303 § 2 k.p.c. o kosztach postępowania w postaci części opłaty od pozwu, która nie została uiszczona przez powoda, biorąc pod uwagę procentową wygraną każdej ze stron. Sąd miał na uwadze, iż wytaczając powództwo powód uiścił opłatę od pozwu w wysokości 30 zł. W toku sprawy rozszerzył on powództwo. Postanowieniem z dnia 20 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku ustalił wartość przedmiotu sporu na kwotę 85.552 zł i zobowiązał powoda do uiszczenia opłaty od pozwu w kwocie 4.278 zł w terminie 7 dni. Powód opłaty tej nie uiścił. Następnie powód rozszerzył powództwo kolejny raz i wartość przedmiotu sporu osiągnęła kwotę 96.269 zł.

W tym stanie rzeczy opłata od pozwu wyniosła 4.784 zł (43292 +1492 - 4784).

W punkcie 6 zasądzono od powoda na rzecz pozwanego kwotę 900 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego za II instancję zgodnie z § 11 ust. 1 pkt 5 i § 6 pkt 6 i § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (tj. Dz. U. z 2013 r. poz. 490).

O poniesionych w sprawie wydatkach, jak w punkcie 7 wyroku, Sąd Okręgowy orzekł na mocy art. 97 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594).

Apelację od wyroku wywiodła strona pozwana, zarzucając:

l)

naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na treść orzeczenia polegające na:

- a/ naruszeniu art. 233 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak wszechstronności w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w sytuacji gdy przepis art. 233 k.p.c., przy uwzględnieniu treści art. 328 § 2 k.p.c. nakłada na Sąd obowiązek: po pierwsze - wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie - uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie - skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte - wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej wyższej instancji i skarżącemu na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny, bądź też jego zdyskwalifikowanie, po piąte - przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności, a przejawiający się m.in. w:

- w braku wskazania na czym Sąd oparł rozstrzygnięcie w przedmiocie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia,

- w brak wyjaśnienia, dlaczego Sąd uznał, że Powód nie był szkolony w zakresie używania środków ochrony indywidualnej w sytuacji uznania, iż u Pozwanego pracodawcy wszyscy pracownicy byli w tym zakresie szkoleni,

- nie odniesieniu się do zarzutu Pozwanego o subsydiarnej odpowiedzialności pracodawcy oraz zrekompensowaniu szkody oraz krzywdy Powoda przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, S. I. oraz (...),

- w braku oceny wszelkich zebranych w sprawie dowodów, w tym zeznań świadków,

- w braku wszechstronnej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego dotyczącego samego wypadku, w tym nie wyjaśnieniu, które twierdzenia co do wypadku Powoda Sąd uznał za wiarygodne i dlaczego dał im wiarę, w sytuacji gdy twierdzenie Powoda dotyczące wypadku podnoszone w treści pism procesowych, składanych wyjaśnień były odmienne.

3)

art. 233 k.p.c. poprzez dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, sprzeczną z zasadami logiki, wiedzy oraz doświadczenia życiowego:

- poprzez dowolne uznanie, iż doznane obrażenia przez Powoda były przyczyną dużych cierpień psychicznych i fizycznych, bez wskazania, jakie dowody zebrane w sprawie wskazują na te cierpienia, oraz nie wyjaśnienie, na czym konkretnie te cierpienia miały polegać oraz w jakim okresie występować,

- poprzez dowolne uznanie, że zeznania świadka E. S. nie wniosły nic do ustalonego stanu faktycznego oraz są mało wiarygodne tylko na tej podstawie, że świadek jest byłą żoną Powoda, w sytuacji gdy zeznania świadka wprost potwierdzają co do zasady brak szczególnych negatywnych następstw po stronie fizycznej i psychicznej Powoda stanowiących następstwo wypadku, które to naruszenia doprowadziły do błędnego uznania, iż naruszenia przepisów BHP u Pozwanej miały związek z wypadkiem przy pracy Powoda oraz, że Powód nie był wyłącznie winny wypadku wobec świadomego zlekceważenia nałożonego na niego obowiązku korzystania ze środków ochrony indywidualnej,

3)

poprzez naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez zastosowanie przepisu art. 455 k.c. oraz zasądzenie odsetek od dnia 8 sierpnia 2012 r. w sytuacji, gdy ewentualne roszczenie Powoda o wypłatę zadośćuczynienia stało się wymagalne, a Pozwany pozostaje w zwłoce z jego zapłatą w momencie ustalenia jego wysokości przez Sąd, czyli dacie wyrokowania.

Wskazując na powyższe pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku oraz oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego kosztów sądowych z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego oraz o zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego kosztów sądowych z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego za II Instancję.

W uzasadnieniu apelacji podniesiono, że wbrew temu, co Sąd twierdzi w wyroku w sposób sprzeczny z innymi dowodami, Powód był przeszkolony w zakresie zagrożeń wynikających z wykonywania prac na wysokości oraz zasad bezpiecznych i higienicznych warunków wykonywania takich prac, w tym z użycia indywidualnych środków ochrony przed upadkiem z wysokości w postaci szelek zabezpieczających i linki zabezpieczającej. Powód, zdaniem Sądu, miał nie być szkolony w zakresie używania szelek. Powyższe stoi w sprzeczności z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w tym zeznaniami świadka K. G., Z. G., k.c. oraz T. G. (2) - inspektora BHP. Wszyscy świadkowie potwierdzili, że każdy pracownik, w tym Powód przechodzi szkolenia z zakresu BHP, szkolenie stanowiskowe, w tym szkolenie w zakresie środków ochrony indywidualnej, również szelek do pracy na wysokości. Pracownicy - świadkowie zgodnie zeznali, że środki tej ochrony były ogólnie dostępne, a pracownicy zobowiązani byli do ich używania. Powód był świadomy konieczności używania środków ochrony każdorazowo, gdy wymagały tego zaplanowane czynności w zakresie powierzonych zadań pracowniczych. W sposób świadomy konsekwencji, o których pouczony został podczas przebytego szkolenia, zaniechał poboru w dniu wypadku szelek oraz wykonywał powierzone zadanie bez ich użycia - to stanowiło przyczynę wypadku przy pracy. Jednocześnie Sąd wykazuje się w tym miejscu niekonsekwencją, z jednej strony kwestionując fakt, że Powód był przeszkolony w tym zakresie, z drugiej natomiast podnosząc, iż w ramach "przeszkolenia pracownicy Pozwanej spółki zapoznawani byli z programem instruktażu ogólnego, w zakresie którego znajdują się zasady m.in. zakresu obowiązków pracownika, zagrożenia wypadkowe, zasady przydziału odzieży i obuwia roboczego oraz środków ochrony indywidualnej, zasady poruszania się po zakładzie pracy. Ponadto przechodzili szkolenie z instruktażu stanowiskowego, w ramach którego informowani byli

m.

in. o zagrożeniach na stanowisku pracy. W ramach instruktarzu stanowiskowego omawiane były sposoby ochrony przed zagrożeniami występującymi w procesach spawania." Sąd nie wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem, tylko Powód miał takiego szkolenia nie przebyć oraz na jakich dowodach się oparł. Pozwana podnosi, iż o ile w zakresie prowadzonej działalności i procesie produkcji mogło dochodzić do wykazanych w postępowaniu nieprawidłowości w zakresie BHP, to jednak na gruncie niniejszej sprawy nieuprawnione jest twierdzenie, że te nieprawidłowości związane były lub miały jakikolwiek wpływ na wypadek przy pracy. Sąd przy analizie przepisów bhp dotyczących rusztowań nie wziął pod uwagę specyficznego charakter procesu produkcji dwukadłubowych katamaranów gdzie ustawienie rusztowań przy niektórych zadaniach jest niemożliwe lub nie ma racji bytu, co uzasadnia i nakazuje używanie środków ochrony indywidualnej. Jedyną przyczyną zdarzenia było świadome zrezygnowanie przez Powoda ze środków ochrony indywidualnej w tym użycia szelek zabezpieczających, do używania których był zobowiązany oraz miał pełen dostęp. Powyższe twierdzenia, zarówno w zakresie szkoleń, jak i dostępności środków ochrony indywidualnej wynikają wprost z zeznań świadków, którym Sąd dał wiarę uznając je wiarygodne, szczere i spójne.

Pozwana kontynuując, wskazał, że Sąd uznał, iż doznane przez Powoda obrażenia były przyczyną dużych cierpień psychicznych i fizycznych, zatem zasądzona kwota 30.000,00 zł jest kwotą adekwatną. Sąd przyjął powyższą kwotę w sposób wysoce dowolny, nie uwzględniając zarzutu Pozwanej, iż z racji uzupełniającego charakteru odpowiedzialności pracodawcy odszkodowania wypłacone Powodowi, z ZUS oraz prywatnych ubezpieczycieli w pełni rekompensują krzywdę, jaką doznał na skutek wypadku przy pracy, co winno skutkować zwolnieniem z odpowiedzialności pracodawcy w zasądzonym wyrokiem zakresie.

Poza dość szerokim wywodem stricte prawniczym w uzasadnieniu wyroku Sąd nie wskazał, jakie okoliczności i dowody uzasadniają zasądzenie zadośćuczynienia i dlaczego akurat w takim zakresie. Sąd nie wskazał, na czym miały polegać cierpienia psychicznej Powoda. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wprost wynika, że trudno mówić o cierpieniu psychicznym Powoda. Jak zeznała świadek E. S., pośrednio świadek M. V., stan Powoda po wypadku był mu "na rękę", gdyż nie musiał pracować, a otrzymywał zasiłek chorobowy. Ponadto, ograniczenia jakich miał doznać Powód w związku z wypadkiem w życiu codziennym - poparte w domyśle wyjaśnieniami Strony Powodowej - również nie znajdują potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Dla przykładu Powód wskazał, iż na skutek wypadku nie mógł jeździć na rowerze w sytuacji, gdy z notatki policyjnej załączonej do akt wynikało, że Powód został zatrzymany właśnie podczas jazdy na rowerze. Sąd w sposób dowolny uznał, że zeznania E. S. nie wniosły wiele do ustalonego stanu faktycznego oraz, że z powodu tego, że to jest jego była żona i nie pozostają ze sobą w dobrych relacjach powoduje, iż jej zeznania są mało wiarygodne. Z powyższym nie sposób się zgodzić. Zeznania świadek E. S. dotyczyły głównie zachowania Powoda oraz skutków wypadku przy pracy w jego życiu codziennym, co w świetle rozważań nad jego krzywdą wydaje się być dowodem co najmniej wnoszący wiele do stanu faktycznego. Ponadto, z samego faktu bycia byłą żoną strony czy też nie pozostawania w dobrych relacjach nie można wnioskować o braku wiarygodności świadka. Sąd nie wskazał, w którym miejscu świadek E. S. jest niewiarygodna, albo jaki miałaby mieć cel w tym, ażeby niesłusznie obciążać ojca swoich dzieci.

W ocenie Pozwanej krzywda nie została przez pozwanego wykazana, a już na pewno nie w wymiarze, który uzasadniałby zasądzenie kwoty większej aniżeli to co zostało wypłacone Powodowi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz prywatnych ubezpieczycieli.

Stosownie do przepisów art. 481 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 455 k.c. Sąd w pkt 1 wyroku zasądził od Pozwanego na rzecz Powoda ustawowe odsetki liczone od dnia 8 sierpnia 2012 r. do dnia zapłaty. Z powyższym stanowiskiem również nie sposób się zgodzić, zdaniem pozwanej, a zaskarżone orzeczenie narusza w tym miejscu przepisy prawa materialnego. Stosownie do przepisów art. 455 k.k., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W niniejszej sprawie powyższy przepis nie powinien mieć zastosowania. Dla określenia terminu wymagalności zadośćuczynienia oraz w konsekwencji ustalenia, od kiedy można naliczać odsetki od zadośćuczynienia ważne jest, by dłużnik znał wysokość żądania osoby uprawnionej do zadośćuczynienia, a także czy znał lub powinien znać okoliczności decydujące o rozmiarze należnego od niego zadośćuczynienia. Tak stwierdził Sąd Najwyższy w jednym ze swoich ostatnich wyroków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 r. w sprawie II CSK 595/13). W niniejszej sprawie trudno uznać, iż Dłużnik znał ewentualną kwotę należnego zadośćuczynienia należnego Powodowi, gdyż sam Powód nie był w stanie jej doprecyzować, wzywając Pozwanego oraz pozywając o zapłatę kwoty 500,00 zł tytułem zadośćuczynienia. Dochodzona kwota była wielokrotnie modyfikowana, aby na etapie składania apelacji od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 19 września 2014 r. dochodzona przez Powoda kwota wszystkich roszczeń ograniczyła się do około 10.000,00 zł. Zatem nie można uznać, iż dochodzona kwota zadośćuczynienia była Pozwanej znana w dacie, od której sąd naliczył odsetki. Wskazując na powyższe uznać należy, że roszczenie o zadośćuczynienie stało się wymagalne dopiero w dacie wydania zaskarżonego orzeczenia ustalającego jego wysokość, ponieważ dopiero wówczas Pozwany pozostaje w zwłoce zapłatą (por.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1997 r. w sprawie I CKN 361/97 oraz z dnia 20 marca 1998 r. w sprawie II CKN 650/97). Roszczenie Powoda nie stało się wymagalne w dniu 8 sierpnia 2012 r. Ponadto, ustalenie tego, od kiedy należą się odsetki wymagało również ustalenia, kiedy zaistniały okoliczności uzasadniające zasądzenie zadośćuczynienia.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanej nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy, rozpoznając sprawę po jej uchyleniu przez Sąd Apelacyjny, stosując się prawidłowo do szczegółowych wytycznych Sądu odwoławczego, przeprowadził stosowne postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej, które mogłyby uzasadnić ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny, oceniając jako prawidłowe wyczerpujące ustalenia faktyczne i w całości trafny wywód prawny Sądu pierwszej instancji, uznał je za własne, a zatem nie zachodzi potrzeba ich powtarzania w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., sygn. I PKN 339/98, OSNAPiUS z 1999 r., z. 24, poz. 776).

Przypomnieć należy, że stosownie do treści art. 386 § 6 k.p.c. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji, uchylającego wyrok i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, wiążą zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd drugiej instancji, przy ponownym rozpoznaniu sprawy.

Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, że zarzuty i wywody apelacji zmierzające do podważenia kwestii odpowiedzialności pozwanego pracodawcy za szkodę, jakiej powód doznał w wyniku wypadku przy pracy, były bezprzedmiotowe. Przesłanki odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 435 § 1 k.p.c. zostały zbadane i ocenione przez Sąd Apelacyjny przy pierwszorazowym rozpoznaniu sprawy, który przesądził wówczas o odpowiedzialności pozwanego wobec powoda na wskazanej podstawie prawnej.

Wiążący charakter powyższego ustalenia oznacza, że nie mogło ono być podważane ani przez Sąd I instancji, ani przez ponownie rozpoznający sprawę Sąd Apelacyjny

(zob. na ten temat postanowienia SN: z dnia 22 października 2009 r., III CZP 75/09, Biul. SN 2009, nr 10, s. 10; z dnia 8 maja 2007 r., II UZP 1/07, OSNP 2008, nr 3-4, poz. 48; oraz wyroki SN: z dnia 25 marca 2004 r., III CK 335/02, LEX nr 585801; z dnia 13 grudnia 1999 r., I CKN 175/99, LEX nr 50734; z dnia 8 maja 2012 r., II UK 237/11, OSNP 2013, nr 7-8, poz. 91). Związanie sądu wyrażone w art. 386 § 6 k.p.c. implikuje również dla stron zakaz opierania apelacji na zarzutach sprzecznych z oceną prawną sformułowaną w orzeczeniu sądu II instancji (por. wyrok SN z dnia 13 grudnia 1999 r., I CKN 175/99, LEX nr 50734).

Związanie wyrażone w art. 386 § 6 k.p.c. nie dotyczy wypadku, gdy nastąpiła zmiana stanu prawnego. Poza tym wypadkiem sąd II instancji nie będzie nadto związany swą poprzednią oceną prawną, jeśli w tym czasie zajdzie zmiana okoliczności faktycznych, na podstawie których sąd apelacyjny dokonał poprzednio oceny prawnej (por. wyrok SN

z dnia 4 listopada 1967 r., I CR 381/67, OSNC 1968, Nr 7, poz. 122). Taka sytuacja nie miała jednak miejsca w okolicznościach rozpoznawanej sprawy.

W tym stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny pominął wszelkie zarzuty i argumentację apelacji w zakresie, w jakim odnosiły się one do odpowiedzialności pozwanego pracodawcy.

Jeśli natomiast chodzi o zarzuty przeciwko wysokości zasadzonego na rzecz powoda zadośćuczynienia oraz daty, od jakiej zasądzone zostały odsetki, stwierdzić należy, że apelacja nie zawiera jakichkolwiek merytorycznych zarzutów mogących podważyć trafność zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego.

Niezasadne jest stanowisko strony pozwanej co do charakteru roszczeń uzupełniających oraz zrekompensowania szkody powoda przez ZUS, (...) oraz S. I.

Cywilnoprawna odpowiedzialność pracodawcy za skutki wypadku ma charakter uzupełniający, albowiem ubezpieczenie wypadkowe obejmuje jedynie część szkody, gwarantując w tym zakresie możliwie szybki i prosty sposób realizacji świadczeń, nie zamykając jednocześnie drogi do sądowego dochodzenia naprawienia pozostałej części szkody na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Podkreślić należy, że odpowiedzialność pracodawcy na gruncie przepisów prawa cywilnego jest niezależna od odpowiedzialności gwarancyjnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a to oznacza, że pokrycie jakiejkolwiek części szkody nie zamyka pracownikowi drogi sądowej w dochodzeniu od pracodawcy niezaspokojonych roszczeń. W uzasadnieniu do projektu ustawy wypadkowej z 2002 r. (druk nr 586 sejmu RP IV kadencji pkt II ppkt 7) stwierdzono, że świadczenia wypadkowe stanowią zaspokojenie wszelkich roszczeń z tytułu wypadku przy pracy w stosunku do ZUS. Natomiast pozostawia się możliwość dochodzenia przez ubezpieczonego roszczeń uzupełniających na podstawie przepisów kodeksu cywilnego od płatnika składek. Oznacza to, że przepisy kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za szkodę na osobie są komplementarne wobec odpowiedzialności z ubezpieczenia społecznego w zakresie szkody wykraczającej poza to, co kompensuje świadczenie z ubezpieczenia wypadkowego.

Uzyskane uprzednio przez pracownika świadczenia z ubezpieczenia społecznego mają zatem wpływ na ocenę rozmiaru szkody poniesionej przez niego w wyniku wypadku przy pracy, a w konsekwencji na wysokość świadczeń uzupełniających.

To samo odnosi się do świadczeń uzyskanych przez pracownika od innych ubezpieczycieli.

Sąd I instancji miał powyższe na względzie i wyraźnie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że kwota 30.000 zadośćuczynienia, biorąc pod uwagę już wypłacone przez ubezpieczycieli świadczenia oraz uwzględniając kwotę jednorazowego odszkodowania uzyskaną przez powoda od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jest sumą odpowiednią i adekwatną, nie stanowi zaś kwoty wygórowanej.

Sąd Apelacyjny ocenę tę w pełni podziela. Przypomnieć można, że powód otrzymał tytułem jednorazowego odszkodowania w związku z długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu będącym następstwem wypadku przy pracy kwotę 10.200 zł. Z Umowy Grupowego Ubezpieczenia na życie otrzymał od S. I. kwotę 2.700 zł, natomiast z tytułu ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków, od PZU, kwotę 240 zł. Łączna suma tych świadczeń wraz z zasądzoną kwotą zadośćuczynienia, jest zdaniem Sądu odwoławczego rozsądna i odpowiada rozmiarowi krzywdy powoda.

Sąd Apelacyjny podkreśla, że zakres uszczerbku niemajątkowego, z uwagi na jego charakter, jest ze swej istoty zjawiskiem trudnym do oceny i wymierzenia, już choćby z tego względu, że na jego powstanie i przebieg poważny wpływ wywierają indywidualne właściwości i subiektywne przeżycia osoby pokrzywdzonej. Stąd, zawsze istnieje możliwość zgłoszenia, przeciwnej w stosunku do przytoczonej przez Sąd orzekający argumentacji i krytyki wyrażonego stanowiska co do wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Jednakże warunkiem skuteczności takiej argumentacji jest wykazanie, że pominięte zostały lub w niedostatecznym stopniu uwzględnione przesłanki rzutujące na wysokość określonego zadośćuczynienia (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1998 r., II CKN 756/97, LEX nr 786545).

Zadośćuczynienie za krzywdę jest swoistą postacią odszkodowania, którego celem jest rekompensata zaistniałego uszczerbku w dobrach osobistych (czyli szkody niemajątkowej - krzywdy) - oczywiście w takim zakresie, w jakim taka rekompensata jest możliwa za pomocą świadczeń pieniężnych - przy uwzględnieniu specyficznego charakteru dóbr osobistych.

Tym samym należy przyjąć, iż zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę pełni przede wszystkim funkcję kompensacyjną, gdyż stanowi przybliżony ekwiwalent za doznaną przez pokrzywdzonego szkodę niemajątkową. Powszechnie uważa się, że zadośćuczynienie powinno wynagrodzić doznane przez pokrzywdzonego cierpienia oraz ułatwić mu przezwyciężenie ujemnych przeżyć psychicznych (por. A. Cisek (w:) E. Gniewek (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, C. H. Beck, Warszawa 2006, 2 wydanie, ss. 752 - 753).

Skoro zadośćuczynienie spełnia funkcję kompensacyjną, powinno być pochodną wielkości doznanej krzywdy. W judykaturze wyrażany jest pogląd, że przyznana suma pieniężna powinna być utrzymana w rozsądnych granicach i dostosowana do aktualnych stosunków majątkowych. Generalnie rzecz ujmując - wysokość zasądzonych kwot powinna być umiarkowana, wskazuje się bowiem, że krzywda wynagradzana zadośćuczynieniem pieniężnym jest szkodą niemajątkową, co decyduje o jej niewymierności. Przyznanego pokrzywdzonemu zadośćuczynienia nie należy więc traktować w kategoriach ścisłej ekwiwalentności, którą charakteryzuje wynagrodzenie szkody majątkowej. Zadośćuczynienie stanowi jedynie przybliżony ekwiwalent za doznaną krzywdę, przynajmniej częściowo przywracający równowagę zachwianą - w realiach niniejszej sprawy - na skutek utraty zdrowia. Funkcja kompensacyjna powinna mieć istotne znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia również w tym sensie, że jego wysokość powinna przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej.

Należy mieć również na uwadze okoliczność, iż zdrowie jest dobrem szczególnym, a przyjmowanie niskich kwot zadośćuczynienia w takich przypadkach prowadziłoby do niepożądanej deprecjacji tego dobra. Pogląd ten znalazł odzwierciedlenie w judykaturze poprzez uznanie, że ustalenie wysokości zadośćuczynienia winno nastąpić według kryteriów branych pod uwagę przy zasądzaniu zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych (art. 23 i art. 24 w zw. z art. 448 k.c.), jednakże z uwzględnieniem ciężaru gatunkowego naruszonego dobra (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 kwietnia 2010 r., I ACa 178/10).

Ponadto należy zauważyć, że zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwem poglądem, sąd meriti dysponuje pełną swobodą decyzyjną przy określeniu, jaka suma zadośćuczynienia zapewni w okolicznościach danej sprawy pełną rekompensatę krzywdy doznanej przez osobę poszkodowaną. Korygowanie przez sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może mieć miejsce tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie. Podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. przez zawyżenie bądź zaniżenie sumy zadośćuczynienia może być uwzględniony tylko w razie wykazania oczywistego naruszania zasad ustalania zadośćuczynienia (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971/3/53; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 26 czerwca 2013 r., I ACa 253/13, LEX nr 1353605; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 11 października 2017 r., V ACa 928/16, LEX nr 2393425; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 września 2017 r., II Aka 126/16, LEX nr 2394873).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego wysokość zasądzonego przez Sąd I instancji zadośćuczynienia nie jest nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy, stąd weryfikowanie jej poprzez zmniejszenie przyznanej powodowi kwoty nie znajduje podstaw.

Wbrew zarzutom apelacji powód wykazał poniesienie szkody, a Sąd I instancji wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia powody ustalenia wysokości zadośćuczynienia na poziomie 30.000 zł, wskazując na stan zdrowia powoda po wypadku, cierpienia psychiczne i fizyczne powoda, długotrwałe ograniczenia ruchowe w wykonywaniu czynności dnia codziennego, wymagające ograniczonej potrzeby pomocy osób trzecich, okres leczenia, zdolność do podjęcia pracy i wiek powoda.

Sąd Apelacyjny podkreśla, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy prowadzenie szczegółowego postępowania dowodowego na okoliczność rozmiaru cierpień psychicznych powoda w istocie nie było konieczne. Są one jednym z czynników wpływających na ustalenie rozmiaru szkody, a w konsekwencji - wysokość zadośćuczynienia, jednakże ustawa nie wymaga koniunkcji cierpień fizycznych i psychicznych dla stwierdzenia krzywdy powoda.

W ocenie Sądu II instancji rozmiar wykazanych, m.in. opiniami biegłych sądowych - lekarzy stosownych specjalności - cierpień fizycznych powoda, w połączeniu z czasem trwania leczenia, wymagającego - co należy podkreślić - operacji oraz długotrwałej rehabilitacji, jest wystarczający dla uznania przyznanej mu kwoty zadośćuczynienia za uzasadnioną. Jedynie na marginesie zauważyć można, że jedynymi dowodami, które wskazywać miały na brak cierpień psychicznych A. S. (1) były mało wiarygodne dowody ze źródeł osobowych, tj. z zeznań jego byłej żony, pozostającej z powodem w konflikcie oraz teściowej.

Rozszerzając rozważania Sądu I instancji w omawianym zakresie, Sąd Apelacyjny podkreśla, że kwota zadośćuczynienia koresponduje nadto z postawą pozwanego pracodawcy, który ani bezpośrednio po wypadku powoda w październiku 2009 r., ani nawet pomimo wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 23 marca 2016 r., w którego uzasadnieniu jednoznacznie została przesądzona kwestia jego odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną powodowi na skutek wypadku przy pracy, nie wykazał jakiegokolwiek zainteresowania pomocą powodowi.

Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 455 k.c. i zasądzenia odsetek od dnia 8 sierpnia 2012 r., podczas gdy, zdaniem pozwanego, roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia stało się wymagalne dopiero w dacie wyrokowi, Sąd Apelacyjny wskazuje, iż również ten zarzut ten jest całkowicie bezpodstawny i ignoruje utrwalone orzecznictwo sądowe, zgodnie z którym, zobowiązane do zapłaty zadośćuczynienia ma charakter zobowiązania bezterminowego, toteż przekształcenie go w zobowiązanie terminowe następuje z mocy art. 455 k.c. w wyniku wezwania wierzyciela (pokrzywdzonego) skierowanego wobec dłużnika do spełnienia świadczenia. Odsetki należą się zatem poszkodowanemu już od chwili zgłoszenia przezeń roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 listopada 2016 r., VI ACa 1150/15, LEX nr 2342377, wyrok Sadu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 października 2016 r., I ACa 232/16, LEX nr 2287522)

Zadośćuczynienie nie jest co prawda automatyczną konsekwencją wyrządzenia szkody na osobie i w kompetencji sądu pozostaje uznanie, czy osobie, której szkoda została wyrządzona, w kontekście całokształtu okoliczności faktycznych danego przypadku, należy się zadośćuczynienie i w jakiej wysokości, to jednak pozostaje ono konsekwencją czynu niedozwolonego, nie zaś wyroku sądu. Jeśli zobowiązany nie płaci zadośćuczynienia w terminie wynikającym z przepisu szczególnego lub w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 in fine k.c., uprawniony nie ma możliwości czerpania korzyści z zadośćuczynienia, jakie mu się należy już w tym terminie, a w konsekwencji odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia należnego uprawnionemu już w tym terminie powinny się należeć od tego właśnie terminu. Stanowiska tego nie podważa pozostawienie przez ustawę zasądzenia zadośćuczynienia i określenia jego wysokości w pewnym zakresie uznaniu sądu. Przewidziana w art. 445 § 1 i art. 448 k.c. możliwości przyznania przez sąd odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę nie zakłada bowiem dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Mimo więc pewnej swobody sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 18 października 2017 r., V ACa 675/16, LEX nr 2447643). Jeżeli wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 października 2016 r., I ACa 420/16, LEX nr 2144626; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 189 sierpnia 2016 r., I ACa 224/16, LEX nr 2138313; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 grudnia 2016 r., VI ACa 1487/15, LEX nr 2249962).

Pozwany nietrafnie powołuje na poparcie swojego stanowiska o możliwości zasądzenia odsetek od zadośćuczynienia dopiero od daty wydania orzeczenia ustalającego jego wysokość wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 r. w sprawie o sygn. akt II CSK 595/13. W przedmiotowej sprawie Sąd Najwyższy uznał powiązał bowiem wymagalność roszczenia powoda o zapłatę stosownej kwoty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę z datą doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu, od której zaczął biec

30-dniowy termin na spełnienie świadczenia przez pozwanego ubezpieczyciela wynikający z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Pogląd wyrażony natomiast przez Sąd Najwyższy z wyroku z dnia 20 marca 1998 r. w sprawie II CKN 650/97, miał charakter odosobniony i nie znalazł kontynuacji.

W tym stanie rzeczy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia apelacji, Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c., jak w pkt 1 sentencji.

W pkt 2 sentencji Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 2.700,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancję, działając w tym zakresie na podstawie art. 98, art. 99, art. 108 zd. 1 k.p.c. w związku z § 2 pkt 5 oraz § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.