II SAB/Wa 282/20 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3128006

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 czerwca 2020 r. II SAB/Wa 282/20

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Piotr Borowiecki.

Sędziowie WSA: Janusz Walawski, Asesor Joanna Kruszewska-Grońska (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 18 czerwca 2020 r. sprawy ze skargi R. S. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w przedmiocie wniosku z dnia (...) marca 2017 r.

1) stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa;

2) przyznaje od Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych na rzecz skarżącego R.

S. sumę pieniężną w kwocie 5.000 (słownie: pięć tysięcy) złotych.

Uzasadnienie faktyczne

Wnioskiem z (...) marca 2017 r. R. S, (dalej: "skarżący") wystąpił do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (dalej: "GIODO", "organ") o wszczęcie postępowania w sprawie przeciwko (...) z siedzibą w (...) (dalej: "(...)", "spółka") w związku z uniemożliwieniem uzyskania informacji o treści nagrania sprzedażowej rozmowy telefonicznej z (...) lipca 2016 r., podczas której doszło do ustalenia danych osobowych oraz warunków umowy.

Pismem z (...) sierpnia 2017 r. organ wezwał skarżącego do uiszczenia opłaty skarbowej. Skarżący uiścił tę opłatę i w piśmie z (...) sierpnia 2017 r. wniósł o jak najszybsze zabezpieczenie nagrania rozmowy z (...) lipca 2016 r.

W piśmie z (...) stycznia 2018 r. GIODO zwrócił się do prezesa zarządu (...) o pisemne ustosunkowanie do złożonej skargi. Również (...) stycznia 2018 r. organ poinformował skarżącego o wystąpieniu do spółki celem udzielenia szczegółowych wyjaśnień oraz pouczył go o treści art. 41 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie tekst jedn.: Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.; dalej: "k.p.a.").

W dniu (...) lutego 2018 r. (...) wskazała, że dane osobowe skarżącego zostały pozyskane w ramach realizacji umowy oświadczenie usług turystycznych na mocy art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2016 r. poz. 922 z późn. zm.) i obecnie są przetwarzane w celach marketingowych, na podstawie zgody udzielonej przez skarżącego, a ponadto w związku z koniecznością rozpatrywania reklamacji klientów oraz wymogami ustawy o rachunkowości. W odpowiedzi na zarzuty skarżącego, spółka wyjaśniła, iż wniosek nie dotyczył udzielenia informacji w trybie art. 32 ww. ustawy o ochronie danych osobowych, a jedynie przesłania pocztą elektroniczną nagrania przeprowadzonej rozmowy. Tego rodzaju nagrania nie są udostępniane w powyższy sposób, lecz istnieje możliwość zapoznania się z nagraniem w siedzibie spółki.

W dniu (...) marca 2018 r. organ poinformował skarżącego oraz (...) o zebraniu materiału wystarczającego do wydania decyzji administracyjnej, a także pouczył o treści art. 10 § 1 oraz art. 73 § 1 i § 1a k.p.a.

W dniu (...) maja 2018 r. skarżący, na podstawie art. 73 k.p.a., wystąpił do GIODO o doręczenie fotokopii wszystkich dokumentów bądź nagrań, które zostały nadesłane przez spółkę; następnie (...) lipca 2018 r. zażądał od organu odpowiedzi na ww. wniosek z (...) maja 2018 r., a (...) sierpnia 2018 r. wezwał organ do usunięcia naruszenia prawa, tj. bezczynności w rozpoznaniu jego skargi dotyczącej nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych.

Postanowieniem z (...) sierpnia 2018 r. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych - następca GIODO (dalej: "Prezes UODO", "organ") odmówił uwzględnienia wniosku o przesłanie kopii akt sprawy.

Pismem z (...) października 2018 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej: "WSA w Warszawie", "Sąd pierwszej instancji") skargę na bezczynność i przewlekłość postępowania Prezesa UODO w sprawie jego wniosku z (...) marca 2017 r., domagając się: zobowiązania organu do wydania decyzji w terminie czternastu dni od daty doręczenia akt; dokonania kontroli przewlekłości postępowania administracyjnego, którego dotyczy niniejsza skarga; stwierdzenia, że bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa (pomimo ewentualnych podstaw do umorzenia postępowania sądowego w zakresie dotyczącym zobowiązania organu do wydania decyzji, jeśli zostanie ona wydana po wniesieniu niniejszej skargi); przyznania od Prezesa UODO na jego rzecz sumy pieniężnej w kwocie 5.000 zł; rozpoznania sprawy w trybie uproszczonym.

W uzasadnieniu skargi skarżący szczegółowo opisał dotychczasowy przebieg postępowania zainicjowany jego wnioskiem z (...) marca 2017 r., akcentując, że organ dopiero po upływie 4 miesięcy i 27 dni (od daty wpływu wniosku) wezwał go do uiszczenia opłaty skarbowej; po upływie 5 miesięcy i 5 dni od pobrania opłaty skarbowej przystąpił do czynności wyjaśniających; zaś wniosek o udostępnienie akt sprawy rozpoznał w terminie 2 miesięcy i 23 dni od złożenia tego wniosku. Ponadto w dalszym ciągu nie wydał aktu kończącego postępowanie - pomimo upływu 7 miesięcy i 1 dnia od zawiadomienia stron o zgromadzeniu materiału wystarczającego do wydania decyzji administracyjnej, jak również nie informował o przyczynach niezałatwienia sprawy w terminie.

W odpowiedzi na skargę Prezes UODO wniósł o jej oddalenie, podnosząc, iż decyzją z (...) listopada 2018 r. nr (...) odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego z (...) marca 2017 r. Podkreślił, że w żadnym razie nie uchylał się od wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Przeciwnie - przedsięwziął przewidziane prawem czynności służące wnikliwemu i rzetelnemu ustaleniu okoliczności faktycznych, zebraniu materiału dowodowego oraz wydał decyzję administracyjną. Organ zaakcentował również, iż dysponuje jednym urzędem na całą Polskę, bez jednostek pomocniczych, czy oddziałów zamiejscowych. Wnoszone do Prezesa UODO skargi mają coraz bardziej skomplikowany charakter i wymagają zwiększonej ilości czasu przeznaczanego na ich rozpatrzenie, co znacznie wydłuża okresy prowadzonych postępowań administracyjnych. Organ (obecnie Prezes UODO, a dawniej GIODO) sygnalizuje w trakcie prac parlamentarnych w Sejmie i Senacie konieczność doposażenia organu w większą liczbę etatów, co niewątpliwie przyczyniłoby się do wzrostu efektywności działania organu.

Wyrokiem z 5 kwietnia 2019 r., sygn. akt II SAB/Wa 731/18, WSA w Warszawie w punkcie pierwszym stwierdził, że Prezes UODO dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania w przedmiocie wniosku z (...) marca 2017 r.; w punkcie drugim stwierdził, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezesa UODO nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa; w punkcie trzecim oddalił skargę w pozostałym zakresie; a w punkcie czwartym zasądził od Prezesa UODO na rzecz skarżącego kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

W uzasadnieniu orzeczenia WSA w Warszawie wyjaśnił podstawy do rozpoznania sprawy oraz pojęcie bezczynności i przewlekłości postępowania, uznając, że rozpoznawana skarga dotyczyła przewlekłości postępowania prowadzonego przez Prezesa UODO i była zasadna.

Sąd pierwszej instancji zauważył, iż od wniesienia skargi do dnia wydania decyzji upłynęło ponad półtora roku, co oznacza, że termin określony w art. 35 § 3 k.p.a. nie został zachowany. Pomiędzy czynnościami organu występowały kilkumiesięczne przerwy, których na podstawie akt sprawy nie sposób usprawiedliwić. W ocenie WSA w Warszawie nie ulega wątpliwości, że postępowanie było prowadzone przewlekle, jednak przewlekłość nie miała charakteru rażącego, co skutkowało oddaleniem skargi w zakresie przyznania sumy pieniężnej.

Skarżący od powyższego wyroku wywiódł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: "NSA", "Sąd drugiej instancji", "Sąd kasacyjny"), zaskarżając orzeczenie Sądu pierwszej instancji w części stwierdzającej, że przewlekłe prowadzenie postępowania nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa oraz w części oddalającej skargę w pozostałym zakresie. Skarżący wniósł o zmianę wyroku w punktach drugim i trzecim, rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym oraz zasądzenie od organu zwrotu kosztów postępowania. Zarzucił WSA w Warszawie naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 3 § 1 w związku z art. 149 § 1a i § 2 oraz art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecne tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm.; dalej: "p.p.s.a."), jak również naruszenie prawa materialnego, tj. art. 149 § 1a i § 2 p.p.s.a.

NSA wyrokiem z 29 kwietnia 2020 r., sygn. akt I OSK 1718/19, uchylił punkt drugi oraz punkt trzeci zaskarżonego wyroku i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także zasądził od Prezesa UODO na rzecz skarżącego kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd kasacyjny stwierdził, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku uniemożliwia jego kontrolę instancyjną. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku wykazuje, że Sąd pierwszej instancji od ogólnych rozważań dotyczących podstaw przyjęcia skargi do rozpoznania oraz podstaw uznania, iż skarga dotyczyła przewlekłości postępowania, przeszedł bezpośrednio do wniosku o zasadności skargi na przewlekłość postępowania prowadzonego przez organ, a także do wniosku zarówno o braku podstaw do zakwalifikowana stwierdzonej przewlekłości jako mającej miejsce z rażącym naruszeniem prawa, jak i o braku podstaw do przyznania skarżącemu sumy pieniężnej. Jak wskazał Sąd drugiej instancji, w istocie uzasadnienie merytoryczne wyroku sprowadza się do przytoczenia treści przepisów prawa oraz powtórzenia wcześniej opisanego stanu faktycznego sprawy zakończonego trzyzdaniowym stwierdzeniem: "Z opisanych czynności wynika, że występowały między nimi kilkumiesięczne przerwy, których na podstawie akt sprawy nie sposób usprawiedliwić. Jest więc bezsporne, że organ prowadził postępowanie w sposób przewlekły, ale to przewlekłe prowadzenie postępowania nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Ponieważ zdaniem Sądu przewlekłość nie miała rażącego charakteru, w pozostałym zakresie (tj. w przedmiocie przyznania sumy pieniężnej) skargę oddalono". Tak skonstruowane uzasadnienie wyroku nie pozwoliło NSA zweryfikować przyczyn, dla których Sąd pierwszej instancji stwierdził brak podstaw do zakwalifikowana stwierdzonej przewlekłości jako mającej miejsce z rażącym naruszeniem prawa, a w konsekwencji z jakich powodów WSA w Warszawie nie przyznał skarżącemu sumy pieniężnej, skoro kwestię jej przyznania powiązał z brakiem zakwalifikowana stwierdzonej przewlekłości jako mającej miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Ta wadliwość uzasadnienia wyroku uczyniła przedwczesną ocenę pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej.

Sąd drugiej instancji nakazał WSA w Warszawie, aby - przy ponownym rozpoznaniu sprawy - raz jeszcze przeanalizował zarówno kwestię kwalifikacji stwierdzonej przewlekłości jako mającej lub niemającej miejsca z rażącym naruszeniem prawa, jak i kwestię przyznania lub nieprzyznania skarżącemu sumy pieniężnej oraz szczegółowo przedstawił motywy swoich rozstrzygnięć w tym zakresie w sposób poddający się ewentualnej przyszłej kontroli instancyjnej.

Uzasadnienie prawne

WSA w Warszawie - po ponownym rozpatrzeniu sprawy w przekazanym zakresie - zważył, co następuje:

Z dniem (...) maja 2018 r. w miejsce ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych weszła w życie ustawa z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (obecnie tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 1781). Zgodnie z art. 166 ust. 1 ww. ustawy, z dniem jej wejścia w życie Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych stał się Prezesem Urzędu. Stosownie zaś do treści art. 167 ust. 1 ww. ustawy, z dniem wejścia jej w życie Biuro Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych stało się Urzędem.

W niniejszej sprawie znajduje zastosowanie art. 190 p.p.s.a., w myśl którego wojewódzki sąd administracyjny, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez NSA. Przyjmuje się, że wykładnia prawa wyrażona w orzeczeniu NSA jest wiążąca w sprawie dla Sądu pierwszej instancji, zarówno gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do wykładni prawa zawartej w uzasadnieniu wyroku NSA, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych podobnych sprawach. Przez wykładnię prawa rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych.

Niewątpliwie wykładnia prawa, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., obejmuje zarówno prawo materialne, jak i procesowe. Sąd pierwszej instancji nie jest natomiast związany oceną NSA dotyczącą stanu faktycznego sprawy, bowiem ocena ta nie jest wykładnią przepisów prawa (tak: m.in. H. Knysiak-Molczyk (w:) T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 4, LexisNexis, Warszawa 2011, s. 881 i powołane tam orzecznictwo; podobnie: J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2004, s. 268). Obowiązek podporządkowania się wykładni prawa wyrażonej w wyroku NSA, ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego sprawy (zob. (w:) Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2011, s. 624 i cyt. tam wyrok NSA z dnia 10 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1290/07).

W konsekwencji należy uznać, że związanie wojewódzkiego sądu administracyjnego w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażoną wcześniej przez NSA wykładnią prawa, a zobowiązany jest do podporządkowania się jej w pełnym zakresie, co niewątpliwie determinuje treść nowego wyroku Sądu pierwszej instancji.

Jak wynika z akt administracyjnych przedmiotowej sprawy, w dniu (...) marca 2017 r. do GIODO wpłynął (opatrzony datą (...) marca 2017 r.) wniosek skarżącego o wszczęcie postępowania przeciwko (...) w związku z naruszeniem przez ten podmiot obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 32 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Wniosek ten organ rozstrzygnął odmownie decyzją z (...) listopada 2018 r., a zatem po upływie ponad roku i ośmiu miesięcy od złożenia wniosku.

GIODO wezwał skarżącego do uiszczenia opłaty skarbowej od wniosku po upływie 4 miesięcy i 27 dni od wpływu wniosku do organu. Następnie, po upływie 5 miesięcy i 5 dni od dostarczenia dowodu uiszczenia opłaty skarbowej, organ zwrócił się (pismem z (...) stycznia 2018 r.) do (...) celem złożenia wyjaśnień, o czym poinformował skarżącego. (...) lutego 2018 r. GIODO otrzymał stanowisko spółki (zawarte w piśmie z (...) lutego 2018 r.). Kolejną czynność organ podjął 28 marca 2018 r. - było poinformowanie stron postępowania o zebraniu materiału dowodowego wystarczającego do wydania decyzji administracyjnej oraz pouczenie o możliwości zapoznania się z aktami w terminie 7 dni, z którego to uprawnienia skarżący nie skorzystał. Decyzja o odmowie uwzględnienia wniosku skarżącego z (...) marca 2017 r. została wydana przez Prezesa UODO (...) listopada 2018 r., czyli po upływie ośmiu miesięcy od zgromadzenia materiału dowodowego.

Oczekując na rozstrzygnięcie wniosku, skarżący pismem z (...) maja 2018 r. wystąpił do organu o doręczenie mu fotokopii lub kserokopii dokumentów przedłożonych przez (...). Pismo to wpłynęło do organu (...) maja 2018 r. i zostało rozpoznane po upływie 2 miesięcy i 23 dni, bowiem postanowieniem z (...) sierpnia 2018 r. Prezes UODO odmówił uwzględnienia wniosku o przesłanie kopii akt sprawy.

Następnie pismem z (...) sierpnia 2018 r. skarżący wezwał Prezesa UODO do usunięcia naruszenia prawa. W toku prowadzonego postępowania organ nie powiadamiał skarżącego o przyczynach zwłoki w załatwieniu sprawy, ani nie wskazywał przewidywanego terminu zakończenia postępowania.

Stosownie do treści art. 149 § 1a p.p.s.a. sąd stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa.

Pojęcie "rażącego naruszenia prawa" w rozumieniu ww. przepisu nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę. Dlatego ocena, czy stwierdzone naruszenie przepisów postępowania prowadzące do przewlekłości postępowania miało charakter rażący, musi odbywać się z uwzględnieniem okoliczności danej sprawy. Nie może budzić wątpliwości, że okolicznościami, które mają wpływ na powyższą ocenę, jest po pierwsze czas trwania postępowania, po wtóre zaś takie przesłanki jak: stopień skomplikowania sprawy, rodzaj czynności, które musi dokonać organ administracji w celu zakończenia postępowania, podejmowane działania organu w danej sprawie i ich efektywność.

Przewlekłość postępowania ma charakter rażący, jeżeli poważne opóźnienie w podejmowanych czynnościach pozbawione jest jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia (vide wyroki NSA: z 26 listopada 2015 r., sygn. akt II OSK 1078/15; z 24 lipca 2015 r., sygn. akt II OSK 3237/14; z 11 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 1164/14; z 12 grudnia 2017 r., sygn. akt I OSK 870/17 - orzeczenia sadów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie NSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Co do zasady postępowanie administracyjne powinno zostać zakończone tak szybko jak tylko jest to możliwe, z zastrzeżeniem, że w sprawie wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno to nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, zaś w sprawie szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy (art. 35 § 3 k.p.a.).

Sąd stwierdza, że w ciągu dwudziestu miesięcy poprzedzających wydanie decyzji organ dokonał w zasadzie trzech czynności: wezwał skarżącego do uiszczenia opłaty skarbowej, wystąpił do (...) o zajęcie stanowiska w sprawie oraz poinformował strony o zebraniu materiału dowodowego wystarczającego do wydania rozstrzygnięcia, pouczając o możliwości zapoznania się z aktami postępowania. Żadna z tych czynności nie była skomplikowana.

W tym stanie rzeczy tut. Sąd stwierdził, że Prezes UODO dopuścił się przewlekłości, która miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, o czym orzekł w punkcie pierwszym sentencji wyroku.

Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, ale musi być ono znaczne i niezaprzeczalne oraz pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia (vide wyrok NSA z 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 675/12; postanowienie NSA z 27 marca 2013 r., sygn. II OSK 468/13).

Rażącym naruszeniem prawa jest stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań, bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności sprawy można powiedzieć, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Innymi słowy, istotą rażącego naruszenia prawa jest pozbawiona jakichkolwiek wątpliwości oczywistość stwierdzonego naruszenia. Rażące naruszenie prawa jest bezsprzecznie kwalifikowaną postacią naruszenia prawa i jako takie powinno być interpretowane ściśle. Sąd stwierdza rażące naruszenie prawa, gdy wystąpią szczególne okoliczności uzasadniające przyjęcie takiego stanowiska. Zgodnie ze słownikowym znaczeniem tego sformułowania za działanie "rażące" należałoby uznać działanie bezsporne, ponad miarę, niewątpliwe, wyraźne oraz oczywiste. Nie każde zatem naruszenie prawa wskutek prowadzenia postępowania w sposób przewlekły będzie naruszeniem rażącym. Ocena jednak, czy mamy do czynienia z naruszeniem rażącym, powinna być dokonywana w powiązaniu z okolicznościami danej sprawy, rozpatrywanej indywidualnie, wyznaczonej przez wiele elementów zmiennych (vide wyrok NSA z 17 listopada 2015 r., sygn. akt II OSK 652/15).

Niewątpliwie, w ocenie Sądu, stwierdzona przewlekłość miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Świadczy o tym długi, 20-miesięczny okres prowadzenia postępowania i przekroczenie wszelkich terminów do załatwienia sprawy, określonych w k.p.a. Chodzi tu o rażące naruszenie art. 35 § 3 k.p.a., który wyznacza terminy prowadzenia postępowania administracyjnego, a także art. 12 § 1 k.p.a. statuującego zasadę szybkości postępowania, które to uchybienia są oczywiste i nieusprawiedliwione okolicznościami sprawy. Zarówno czas trwania postępowania ze skargi skarżącego w przedmiocie przetwarzania danych osobowych (20 miesięcy), jak i brak po stronie organu zintensyfikowanych działań, które wskazywałyby jednoznacznie, że faktycznie zmierzał do jak najszybszego zakończenia postępowania, lecz na przeszkodzie stanęła okoliczność, która usprawiedliwiałaby choćby czasowy brak działania, powodują, iż konieczne jest stwierdzenie kwalifikowanego - rażącego naruszenia prawa.

Zaakcentować trzeba, że jednym z podstawowych zadań organu administracji publicznej jest rozstrzyganie co do istoty indywidualnych spraw w drodze decyzji administracyjnej. Pogląd wyrażony w odpowiedzi na skargę, iż organ nie uchylał się od rozstrzygnięcia przedstawionej przez skarżącego sprawy, zaś postępowanie prowadził w sposób rzetelny i wnikliwy Sąd częściowo podziela. Tym niemniej, czasu opóźnienia w niniejszej sprawie nie można usprawiedliwić, bowiem organ mając już zgromadzony materiał dowodowy, o czym zresztą strony zawiadamiał, przez kolejne osiem miesięcy nie kończył postępowania i decyzję administracyjną wydał dopiero (...) listopada 2018 r. Organ zaniechał przy tym realizacji obowiązku powiadomienia skarżącego o przedłużeniu postępowania ze wskazaniem terminu jego zakończenia oraz wyjaśnienia przyczyn przedłużenia postępowania.

Nie sposób uwzględnić argumentu Prezesa UODO w postaci braku dostatecznego etatowego obsadzenia jego urzędu wobec zwiększonego wpływu spraw i coraz bardziej skomplikowanego ich charakteru. W tym kontekście organ nie posłużył żadnymi konkretnymi danymi, lecz ogólnikowymi twierdzeniami, które mógłby sformułować każdy organ centralny. Kwestie związane z trudnościami organu wynikającymi z konieczności wnikliwego rozpatrzenia skarg (wniosków) nie usprawiedliwiają zarzutu rażącej przewlekłości. Realizacja kompetencji organu administracji publicznej jest jego prawnym obowiązkiem, od którego nie zwalniają go tzw. trudności obiektywne w postaci złożoności sprawy, kumulacji spraw, braku etatów czy też środków pieniężnych. Poza tym strona nie może ponosić negatywnych skutków braku działań leżących po stronie organu, w tym w zakresie dotrzymywania terminów załatwienia sprawy.

W myśl art. 149 § 2 p.p.s.a. sąd, w przypadku uwzględnienia skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania, może orzec z urzędu lub na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 lub przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną do wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a. Ten ostatni przepis stanowi, że grzywnę wymierza się do wysokości dziesięciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie odrębnych przepisów.

W komunikacie z dnia (...) lutego 2020 r. Prezes Głównego Urzędu Statystycznego ogłosił, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2019 r. wyniosło 4918,17 zł (M. P. z 2020 r. poz. 174).

O ile wymierzenie grzywny organowi ma na celu przede wszystkim oddziaływać na organ mobilizująco i prewencyjnie, o tyle przyznanie stronie od organu określonej sumy pieniężnej ma charakter głównie kompensacyjny. Ma ono niejako zrekompensować skarżącemu stratę, jaką poniósł na skutek bezczynności bądź przewlekłości organu (vide wyrok NSA z 14 lutego 2017 r., sygn. akt I OSK 1268/16).

Sąd, w oparciu o art. 149 § 2 p.p.s.a., w punkcie drugim sentencji wyroku przyznał skarżącemu sumę pieniężną w żądanej przez niego kwocie 5.000 zł, uznając ją za adekwatną jako swoiste zadośćuczynienie za ignorowanie jego uzasadnionego interesu w terminowym załatwieniu sprawy. Sąd miał na uwadze długość okresu, w którym organ dokonał trzech prostych czynności, a także przedmiot wniosku skarżącego. Ponadto wartość ta spełnia kryterium określone w ww. przepisie, wedle którego suma pieniężna nie może przekraczać wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a., a więc nie może być wyższa niż 24.590,85 zł (uwzględniając komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2019 r.).

Dostrzec również wypada, iż zakwalifikowanie przewlekłego procedowania organu jako mającego charakter rażący, a także przyznanie sumy pieniężnej nastąpiło po upływie roku i 7 miesięcy od wniesienia skargi do tut. Sądu, co wynikało z wadliwego w tym zakresie orzeczenia WSA w Warszawie z 5 kwietnia 2019 r., sygn. akt II SAB/Wa 731/18 i ponownego rozpoznania sprawy w tej części, zgodnie z wytycznymi wyrażonymi w wyroku NSA z 29 kwietnia 2020 r., sygn. akt I OSK 1718/19.

Mając na uwadze powyższe, WSA w Warszawie na podstawie art. 149 § 1a i § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.