Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2220539

Postanowienie
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach
z dnia 26 stycznia 2017 r.
II SAB/Ke 67/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Sylwester Miziołek.

Sędziowie WSA: Dorota Chobian (spr.), Magdalena Chraniuk-Stępniak.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach po rozpoznaniu w dniu 26 stycznia 2017 r. na rozprawie sprawy ze skargi S. D. i J. D. na bezczynność Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w przedmiocie załatwienia skargi postanawia odrzucić skargę.

Uzasadnienie faktyczne

W dniu 1 lutego 2016 r. S.D. wystosował do Głównego Geodety Kraju pismo, w którym ponownie zwrócił się do tego organu z prośbą o podjęcie działań zmierzających do wyeliminowania nieprawidłowości, a nawet popełniania przestępstwa w Wydziale Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego (...). Podał, że o popełnianych błędach i nieprawidłowościach w ww. Wydziale informował Głównego Geodetę pismem z 28 września 2009 r. Jednakże pismem z 18 stycznia 2010 r. został tylko pouczony o trybie postępowania zgodnie z k.p.a., czym został potraktowany przedmiotowo. Gdyby wówczas Główny Geodeta zawiadomił odpowiednie służby zlecając kontrolę nie doszłoby do dalszych nieprawidłowości. Stwierdził, że jako strona w trybie administracyjnym jest z góry na przegranej pozycji. Zwłaszcza, że żaden z geodetów nie odważy się "zadrzeć" z geodetą powiatowym z tego powodu, że może mieć później "pod górkę". Dlatego autor pisma uznał, że za szkodę którą poniósł w wyniku postępowania, o którym pisał w piśmie z 28 września 2009 r., odpowiedzialność ponosi Główny Geodeta ze względu na zbagatelizowanie jego zgłoszenia. Doszło bowiem do zmiany współrzędnych punktów granicznych, bez wiedzy i zgody właścicieli działki (...), co skutkowało zmianą przebiegu granic i zmniejszeniem powierzchni. Właściciele nie zostali nawet poinformowani o tej zmianie. Dodał, że wiedzę o tym powziął w 2015 r. jak historia się powtórzyła z działką (...). Ze względu na duże prawdopodobieństwo, iż miary na szkicu polowym wykonanym w październiku 1964 r. przez J. Ł. zostały nielegalnie zmienione (jest to dokument źródłowy), sporządził uwierzytelnioną przez geodetę powiatowego kserokopię tego szkicu i poddał opinii eksperta z zakresu kryminalistycznych badań dokumentów K.B. Wynik badania wskazuje na bardzo duże prawdopodobieństwo dokonania zmian na ww. szkicu przez osobę, która była do 2015 r. pracownikiem Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami, Starostwa Powiatowego (...).

Na podstawie tego szkicu oparto opinię biegłego sądowego, która z kolei stanowiła podstawę do postanowienia sądu o zmianie przebiegu granic (...) i (...).

Miary znajdujące się na tym szkicu, najprawdopodobniej sfałszowane, stanowią podstawę do dalszej zmiany granic działek, w tym (...) i (...). W wyniku sfałszowania ww. szkicu polowego poniósł szkody finansowe oraz rzeczowe w postaci sumarycznego zmniejszenia powierzchni działek o około 7 arów.

Podczas przeglądania akt tej sprawy wyszło na jaw, że dokumenty, które miały istotny wpływ na ustalenie przebiegu granicy w postanowieniu sądowym o rozgraniczeniu działek (...) i (...) oparte zostały na nieistniejącym szkicu podstawowym. Ponadto doszło do mataczenia w tej sprawie, jako przykład wskazał pismo z (...) podpisane z upoważnienia Starosty przez P. K. Do pisma dołączono mapkę analogową mapy zasadniczej zawierającą prawidłowy przebieg granic oraz wyjaśniono, że wcześniejszy błąd został sprostowany. To stanowisko zostało jednak zmienione, i obecnie w postępowaniu administracyjnym przedstawiany zostaje inny przebieg granicy, mimo iż z uzasadnienia wskazanego pisma wynika, że dokonano szczegółowej analizy dokumentów i dokonano prawidłowego wykazania granicy pomiędzy działkami (...) i (...), teraz stanowisko geodety powiatowego jest odmienne.

Wnoszący pismo podkreślił, że pracownicy Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego (...) nakłaniają go do złożenia wniosku o zmniejszenie powierzchni jego działek, co uważa za ewidentne działanie na jego szkodę.

Dalej zauważył, że nieprawidłowości w postępowaniu w sprawie działek (...) i (...) jest znacznie więcej ale liczy na to, że Główny Geodeta Kraju dowie się o tym w wyniku podjętych działań. Tym bardziej, że "klamki wycieram" w Starostwie Powiatowym (...) od ponad 7 lat i wie, że poszkodowanych przez podobne działania jest zdecydowanie więcej. Autor skargi podniósł, że wie, że wpłynęło kilka skarg na geodetę powiatowego, jednak jednoinstancyjność skarg powoduje, że skarżący są bezradni. Trudność spraw geodezyjnych natomiast powoduje, że geodeci traktują skarżących jak nieuków. Ciężko w takich okolicznościach dochodzić swoich spraw, zwłaszcza mając świadomość, że nikt nad tym nie czuwa, bo tak odebrał stanowisko Głównego Geodety zajęte w 2010 r. Podkreślił, że gdyby była możliwość rozwiązania tych problemów na szczeblu powiatowym czy wojewódzkim uczyniłby to.

Kończąc wniósł o podjęcie działań wynikających z treści art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego. Do pisma dołączył opinię grafologiczną sporządzoną na podstawie odbitek kserograficznych.

Pismo to zostało przekazane Wojewódzkiemu Inspektorowi Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego Województwa przy piśmie z 5 lutego 2016 r., a do organu wpłynęło 11 lutego 2016 r. jako organowi właściwemu do rozpoznania skargi zgodnie z art. 229 pkt 2 k.p.a.

W piśmie z 27 czerwca 2016 r. (również skierowanym do Głównego Geodety Kraju) S.D. potwierdził, że skargę składa na podstawie art. 221, 222 i 223 k.p.a.

W pismach z 16 czerwca, 4 sierpnia oraz 27 września 2016 r. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego udzielił wyjaśnień wskazując między innymi, że granica pomiędzy działkami (...) i (...) została ustalona prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Jędrzejowie z 21 czerwca 2013 r., w związku z czym obecnie nie ma znaczenia treść szkicu polowego z 1964 r. Z kolei granicę prawną pomiędzy działkami (...) i (...) wyznacza granica wynikająca z podziału działki (...), zatwierdzonego decyzją Wójta Gminy i zmiana tej granicy dokonana decyzją Starosty z (...) nie doszła do skutku, bowiem Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego uwzględniając skargę J. D. a uchylił tę decyzję i odmówił aktualizacji ewidencji gruntów w odniesieniu do przebiegu granicy między tymi działkami. Nadto wskazał, że z pisma Prokuratury Rejonowej z 18 lutego 2016 r. wynika, że zostało już złożone do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ewentualny niekorzystny wpływ dokumentu z 1964 r. na ustalenie przebiegu granicy między działkami (...) i (...) będzie mógł być przedmiotem postępowania przed sądem, który dokonał rozgraniczenia, a na wyznaczenie granicy pomiędzy działkami (...) i (...) przed organem orzekającym o podziale.

W dniu 13 października 2016 r., za pośrednictwem organu S. D., działając w imieniu swoim oraz syna J. D. a (pismo k. 29), złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skargę na bezczynność Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w sprawie wszczętej z jego wniosku z 1 lutego 2016 r. i wniósł o zobowiązanie organu do wnikliwego i bezzwłocznego załatwienia tej sprawy.

W uzasadnieniu podał, że w sprawie będącej przedmiotem skargi prowadzi już od kilku miesięcy korespondencję z Głównym Geodetą Kraju, który postanowieniem z 7 września 2016 r. uznał zażalenie na bezczynność za uzasadnione, wskazując termin załatwienia sprawy do 30 września 2016 r. oraz zarządził wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w terminie.

Zdaniem skarżącego Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego nie zastosował się do tego postanowienia, co wynika z pisma z 27 września 2016 r., gdzie organ ten stwierdził, że w sprawie zakończonej postanowieniem Sądu zakwestionowany szkic nie ma obecnie znaczenia (podczas, gdy w ocenie skarżącego ma i to ogromne). Ponadto w piśmie tym zostało przemilczanych szereg podnoszonych przez skarżącego faktów.

Dalej autor skargi zarzucił, że organ odpowiedzialny za zasoby geodezyjne nie jest zainteresowany ustaleniem czy doszło do fałszowania przez pracownika dokumentów ingerujących we własność, która przecież jest prawnie chroniona. Dodał, że pełna odpowiedzialność jest przez organ przerzucana na niego jako zawiadamiającego o przestępstwie polegającym na sfałszowaniu szkicu, który stał się podstawą ustalenia przebiegu granicy jego działek. Na marginesie podkreślił, że w wyniku przerobienia szkicu jego posesja zmniejszyła się o 6 arów, a budynek gospodarczy po kombinacjach przy granicy nie stoi w całości na jego działce i nie może uzyskać zezwolenia na jego modernizację. Z kolei syn wziął kredyt inwestując w ciągnik rolniczy, którym nie da się wjechać do stodoły, bo geodeta poszerzył swojemu koledze działkę jego kosztem.

Skarżący również zwrócił uwagę, że organowi nie zależy na zbadaniu sprawy, zwłaszcza, że geodeta który zmienił szkic zwolnił się w czasie kiedy zaczął wyjaśniać tę sprawę w Starostwie. Podniósł, że pokrzywdzonych przez tego geodetę jest więcej i geodeta również posiada tę wiedzę oraz stwierdził, że to bezprawnie naniesione zmiany na szkicu spowodowały ten stan. Dlatego zlecił opinię grafologowi.

Wnoszący skargę wskazał, że organ nie wypowiedział się, jak potraktował jego pismo. Nie wykonał również zaleceń krajowego geodety.

Kończąc skarżący podkreślił, że prokurator prowadzi postępowanie w kierunku ustalenia sprawcy sfałszowania dokumentu źródłowego (szkicu polowego) i ewentualnego postawienia zarzutu sprawcy za czyn oszustwa. Nie stanowi to jednak przesłanki, aby właściwy organ uchylał się od naprawienia błędnych rozstrzygnięć. Takie zachowanie organów zobowiązanych do ochrony zasobów geodezyjnych świadczy o przyzwoleniu do ich przerabiania zwłaszcza dla swoich znajomych. "Pomimo ewidentnych przesłanek do wznowienia postępowania w sprawie ustalenia granicy pomiędzy działką (...) i (...), chociażby z powodu nowych okoliczności w sprawie - ekspertyzy grafologicznej. Przesuwająca się kilka razy w ostatnich latach granica między działką (...) i (...) i zachowanie się geodety powiatowego po okazaniu wydanej przez niego mapy w 2009 r. ewidentnie świadczy o ingerencji w dokumentację osób nieuprawnionych i w sposób nieuprawniony". Geodeci powiatowy i wojewódzki nie dostrzegają tego fałszerstwa, nie badają w ogóle tej sprawy. Jest im całkowicie obojętne, że ktoś zmienia współrzędne granicy W związku z powyższym skarżący wniósł o uznanie skargi za zasadną i wyciągnięcie konsekwencji wobec WINGiK.

W odpowiedzi na skargę Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego podał, że aktualnie nie prowadzi żadnej sprawy z wniosku S. D., a jego pismo z 1 lutego 2016 r. nie stanowiło podstawy do podjęcia postępowania administracyjnego przez organ. Pismo to zostało skierowane do Głównego Geodety Kraju, a następnie przekazane przez ten organ do WINGiK jako skarga.

Przekazanie omawianego pisma nastąpiło w trakcie postępowania odwoławczego prowadzonego między innymi na skutek odwołania J. D. - syn S. D. od decyzji Starosty z (...). Odwołanie J. D. a wpłynęło do siedziby WINGiK 22 stycznia 2016 r.

Dalej organ podał, że po zapoznaniu się z treścią pisma z 1 lutego 2016 r. oraz załączonymi do niego kopiami dokumentów stwierdzono, że odnosi się ono do postępowania prowadzonego przez Starostę zakończonego wydaniem decyzji z 30 grudnia 2015 r. Jak wynikało z omawianego pisma, pomimo że stroną tego postępowania był J. D., S.D. brał w nim czynny udział. Przeglądał akta sprawy i zapoznał się z treścią decyzji z 30 grudnia 2015 r., która prawdopodobnie była bezpośrednią przyczyną wystosowania do Głównego Geodety Kraju pisma z 1 lutego 2016 r. Jako załączniki do pisma z 1 lutego 2016 r. S.D. dołączył także kopie pism kierowanych przez Starostwo Powiatowe (...) do jego syna oraz kopie dokumentów wydanych przez Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej Kartograficznej Starostwa Powiatowego (...) jego synowi w trakcie postępowania zakończonego wydaniem decyzji z 30 grudnia 2015 r.

W związku z tym, za niedopuszczalną uznano sytuację, w której w tej samej sprawie syn będzie występował jako strona administracyjnego postępowania rozpoznawczego w sprawie prowadzonej w trybie odwoławczym, natomiast ojciec będzie działał w tej samej sprawie na płaszczyźnie postępowania skargowego. W konsekwencji na podstawie art. 234 pkt 2 k.p.a., pismo z 1 lutego 2016 r. potraktowano jako materiał dowodowy w sprawie prowadzonej w trybie odwoławczym.

Potwierdzały to również działania podjęte przez J. D. a w czasie postępowania odwoławczego, który w trakcie zapoznawania się z aktami sprawy powoływał się na argumenty i dokumenty przedstawione przez jego ojca w piśmie z 1 lutego 2016 r. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, J. D. 4 lutego 2016 r. dołączył do akt sprawy kopię opinii z przeprowadzonych badań pismoznawczych, wykonanej na zlecenie jego ojca, na którą powołał się również S.D. w piśmie z 1 lutego 2016 r. Taką samą kopię opinii nadesłał J. D. 11 lutego 2016 r.

Organ stwierdził, że wprawdzie stroną postępowania administracyjnego był J. D. jednak w tej sytuacji nie było wątpliwości co do tego, że S.D. kierując do Głównego Geodety Kraju pismo z 1 lutego 2016 r. działał w imieniu syna. Ponieważ J. D. w trakcie postępowania odwoławczego podnosił te same argumenty nie było potrzeby w świetle art. 33 § 4 k.p.a., do żądania przedłożenia przez S. D. a pełnomocnictwa do występowania w tej sprawie w imieniu syna. Dlatego poprzez wydanie decyzji z 18 lutego 2016 r. uznano sprawę za załatwioną zarówno w części dotyczącej rozpatrzenia odwołania J. D. jak i w części dotyczącej udzielenia odpowiedzi na pismo z 1 lutego 2016 r. S. D. a występującego w imieniu syna.

Odnosząc się do zarzutów podnoszonych w trakcie postępowania odwoławczego przez J. D. a, tożsamych z zarzutami podnoszonymi przez jego ojca w piśmie z 1 lutego 2016 r. dotyczących zmian wprowadzonych na szkicach z 1964 r. przez osobę będącą do 2015 r. pracownikiem Starostwa Powiatowego (...) i przedstawionej w tej sprawie opinii z przeprowadzonych badań pismoznawczych, Inspektor Wojewódzki podniósł, że organy ewidencyjne nie są legitymowane do badania sprawy w tym zakresie i oceny przedstawionych dowodów. Zarzuty te i dowody mogą być badane przez organy właściwe do ścigania przestępstw.

Organ wskazał, że z pisma Prokuratury Rejonowej (...) z 18 lutego 2016 r. skierowanego do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego wynika, że S.D. złożył doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ponadto 3 czerwca 2016 r. S.D. złożył zażalenie do Głównego Geodety Kraju na przewlekłość postępowania oraz na niezałatwienie sprawy w terminie przez WINGiK.

Pismem z 4 sierpnia 2016 r. została S.D. udzielona odpowiedź na pismo z 1 lutego 2016 r. oraz na kolejne jego pisma w tej sprawie, gdzie poinformowano, że uwagi dotyczące postępowania zakończonego ostateczną i prawomocną decyzją z 11 września 2009 r. związane z prezentowaną przez niego opinią z przeprowadzonych na jego zlecenie badań pismoznawczych, będą mogły być brane pod uwagę dopiero po zakończeniu postępowania prokuratorskiego wszczętego na jego wniosek, natomiast organy nie mogą dokonywać samodzielnie oceny zarzutów karnych obywateli kierowanych pod adresem tych organów.

Postanowieniem z 7 września 2016 r. Główny Geodeta Kraju uznał zażalenie S. D. a na przewlekłość postępowania oraz na niezałatwienie sprawy w terminie za uzasadnione i wyznaczył dodatkowy termin załatwienia sprawy do 30 września 2016 r. Stosując się do zaleceń Głównego Geodety Kraju, organ pismem z 27 września 2016 r. ponownie udzielił S.D. odpowiedzi na jego pismo z dnia 1 lutego 2016 r.

W piśmie procesowym z 20 stycznia 2017 r. Skarżący podnieśli dodatkowe, nowe zarzuty pod adresem rożnych geodetów i Starosty.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:

Skarga podlega odrzuceniu jako niedopuszczalna.

Z treści składanych do organu przez S. D. a pism wynika jednoznacznie, że stanowiły one skargę o jakiej mowa w przepisach art. 221 i następnych k.p.a.

Zgodnie z art. 3 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.), dalej p.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na:

1)

decyzje administracyjne;

2)

postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także na postanowienia rozstrzygające sprawę co do istoty;

3)

postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie, z wyłączeniem postanowień wierzyciela o niedopuszczalności zgłoszonego zarzutu oraz postanowień, przedmiotem których jest stanowisko wierzyciela w sprawie zgłoszonego zarzutu;

4)

inne niż określone w pkt 1-3 akty lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, z wyłączeniem aktów lub czynności podjętych w ramach postępowania administracyjnego określonego w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23) oraz postępowań określonych w działach IV, V i VI ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2015 r. poz. 613, z późn. zm.) oraz postępowań, do których mają zastosowanie przepisy powołanych ustaw;

4a) 1 pisemne interpretacje przepisów prawa podatkowego wydawane w indywidualnych sprawach, opinie zabezpieczające i odmowy wydania opinii zabezpieczających;

5)

akty prawa miejscowego organów jednostek samorządu terytorialnego i terenowych organów administracji rządowej;

6)

akty organów jednostek samorządu terytorialnego i ich związków, inne niż określone w pkt 5, podejmowane w sprawach z zakresu administracji publicznej;

7)

akty nadzoru nad działalnością organów jednostek samorządu terytorialnego;

8)

bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a;

9)

bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach dotyczących innych niż określone w pkt 1-3 aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa podjętych w ramach postępowania administracyjnego określonego w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego oraz postępowań określonych w działach IV, V i VI ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa oraz postępowań, do których mają zastosowanie przepisy powołanych ustaw.

Nie ulega wątpliwości, że postępowanie skargowe uregulowane w przepisach działku VIII k.p.a. nie kończy się ani wydaniem decyzji, ani też postanowienia czy też innego aktu lub czynności o jakich mowa w punktach od 1 do 4. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych, skarga z art. 227 k.p.a. jest odformalizowanym środkiem ochrony różnych interesów jednostki, nie dającym podstaw do uruchomienia dalszego trybu instancyjnego. Tym samym ocena prawidłowości prowadzenia postępowania skargowego w trybie przepisów działu VIII k.p.a. nie podlega kognicji sądów administracyjnych (przykładowo postanowienie NSA z 20 listopada 2013 r. sygn. II OSK 2783/13, postanowienie z 18 listopada 2013 r. sygn. I OSK 2621/13, postanowienie NSA z 24 lipca 2013 r. sygn. I OSK 960/13 - dostępne w internetowej bazie orzecznictwa sądów administracyjnych). W tej sytuacji nie jest także możliwe wniesienie skargi na bezczynność organu w razie nierozpatrzenia skargi wniesionej na podstawie art. 227 k.p.a. (postanowienie NSA z 12 marca 2013 r. sygn. I OSK 318/13, postanowienie NSA z 8 listopada 2012 r. sygn. I OSK 2568/12 dostępne jak wyżej).

Powyższe orzeczenia pozostają aktualne, pomimo dodania do art. 3 § 2 p.p.s.a. wyżej zacytowanego punktu 9. Postępowanie skargowe nie jest bowiem postępowaniem administracyjnym, w którym organ miałby obowiązek podjąć akt lub dokonać czynności dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa. Takie też stanowisko wynika z aktualnego orzecznictwa (postanowienie WSA w Białymstoku z 15 grudnia 2016 r., sygn. II SAB/Bk 111/16, postanowienie WSA w Bydgoszczy z 6 czerwca 2016 r. sygn. II SAB/Bd 52/16, postanowienie WSA w Łodzi z 13 lipca 2016 r. sygn. III SAB/Łd 21/16 dostępne jak wyżej).

W piśmie z 1 lutego 2016 r. S.D. wskazał, że oczekuje od organu podjęcia działań wynikających z treści art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego. Z kolei na rozprawie przed Sądem Administracyjnym S. D., popierając skargę wskazał, że "organ powinien się tą sprawą zainteresować czyli sprawdzić i odnieść się do punktów granicznych działki". Wskazał, że uważa, iż jako organ nadzoru powinien podjąć jakieś czynności to jest sprawdzić, "czy nie jest kombinowane w tych działkach we współrzędnych" bo okazało się, że jego budynek gospodarczy stoi częściowo na trzech działkach. Z kolei J. D., również popierając skargę oświadczył, że organ powinien mu wyjaśnić dlaczego jego działka nie ma jednego ara i że chodzi im o to, że WINGiK nie kontroluje Starostwa, a Starostwo nie kontroluje geodetów. Organ nie wyjaśnił im, na jakiej podstawie doszło do zmiany współrzędnych działki. Z tym wszystkim ma związek opinia grafologiczna potwierdzająca, że doszło do sfałszowania szkicu.

Tego typu oczekiwania od organu potwierdzają, że skargę na bezczynność w tej sprawie należało uznać za niedopuszczalną, w związku z czym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. skargę tę odrzucił.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.