II SAB/Gd 91/20 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3112109

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 13 stycznia 2021 r. II SAB/Gd 91/20

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Mariola Jaroszewska (spr.).

Sędziowie WSA: Jolanta Górska Dariusz Kurkiewicz.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku po rozpoznaniu w Gdańsku w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 13 stycznia 2021 r. sprawy ze skargi W. J. na bezczynność Prezydenta Miasta w sprawie udostępnienia informacji publicznej 1/ zobowiązuje Prezydenta Miasta do rozpatrzenia wniosku W. J. z dnia 20 lipca 2020 r. o udostępnienie informacji publicznej, w terminie 14 dni od dnia zwrotu akt administracyjnych wraz z wyrokiem ze stwierdzeniem jego prawomocności, 2/ stwierdza że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, 3/ zasądza od Prezydenta Miasta na rzecz skarżącego W. J. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie faktyczne

W dniu 7 października 2020 r. W. J. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na bezczynność Prezydenta Miasta (dalej jako "Prezydent" albo "organ") w udostępnieniu informacji publicznej wskazanej w jego wniosku z dnia 20 lipca 2020 r., domagając się zobowiązania organu do rozpoznania tego wniosku, orzeczenia, że doszło do bezczynności oraz zasądzenia od organu na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania.

Skarga została wniesiona w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:

W dniu 20 lipca 2020 r. skarżący zwrócił się za pomocą środków komunikacji elektronicznej (wiadomości e-mail) do Urzędu Miasta o przekazanie w trybie dostępu do informacji publicznej na adres poczty elektronicznej następujących danych:

1. ile kont jest obecnie zablokowanych na profilu (...) w taki sposób, że użytkownicy tych kont nie mogą zamieszczać komentarzy na (...).

2. ile kont jest obecnie zablokowanych na profilu (...) Centrum Kultury (...) w taki sposób, że użytkownicy tych kont nie mogą zamieszczać komentarzy na (...).

W odpowiedzi na wniosek Prezydent Miasta w piśmie z dnia 28 lipca 2020 r. poinformował skarżącego, że zakres wnioskowanych informacji nie dotyczy spraw publicznych, o których mowa w art. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, w związku z czym nie ma możliwości udostępnienia tych informacji w trybie przepisów ustawy.

Dnia 3 sierpnia 2020 r. skarżący wezwał organ do wydania decyzji w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, zaś organ w piśmie z dnia 25 sierpnia 2020 r. poinformował, że gdy żądana informacja nie jest informacją publiczną, organ nie ma prawa odmówić jej udostępnienia w formie decyzji o odmowie udzielenia informacji, lecz zawiadamia jedynie wnoszącego, że żądane dane nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej.

W skardze W. J. uznał stanowisko organu za błędne, ponieważ jego zdaniem informacje objęte zakresem wniosku odnoszą się do spraw publicznych, a nie konkretnych i indywidualnych.

W jego ocenie wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczył funkcjonowania oficjalnego konta Miasta i Centrum Kultury, a konkretnie tego, w jaki sposób organy samorządu terytorialnego i jego instytucji kultury przekazują i umożliwiają przekazywanie dalej informacji o swoim funkcjonowaniu. Tym samym informacje te dotyczą jawności działania organów gminy. Wolność przekazywania informacji jest bowiem aspektem tej jawności, a zablokowanie użytkownika portalu, przez co nie może on komentować opublikowanych postów, ogranicza tę jawność. Liczba osób zablokowanych na powyższych portalach, będzie świadczyła o tym, jak władze samorządu realizują swoje zadania związane z jawnością, a także o tym, czy nie wprowadzają nieproporcjonalnych ograniczeń prawa przekazywania informacji. Bez wątpienia sytuacja, w której duża liczba osób została zablokowana, stanowi pewien wyznacznik polityki urzędników samorządu terytorialnego, i jako taka powinna podlegać wglądowi i ocenie obywateli.

Tym samym pytania zawarte we wniosku dotyczą spraw publicznych, a wnioskowana informacja podlega udostępnieniu. Nie można także pominąć okoliczności, że prowadzenie kont jest obowiązkiem służbowym pracowników Urzędu Miasta. Tym samym prowadzenie wskazanych kont jest także sprawą publiczną choćby z tego względu, że dotyczy wydatkowania środków publicznych. Działalność promocyjna tego rodzaju, jako finansowana z publicznych środków, także podlega obywatelskiej kontroli i również z tego względu wnioskowana informacja powinna zostać udostępniona.

W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie i wskazano, że prowadzenie kont na (...) jest nieodpłatne tak dla Miasta, jak i Centrum Kultury.

Skarżący w piśmie procesowym z 16 listopada 2020 r., przedłożonym z załącznikami, wskazał, że ze wszystkich wcześniejszych odpowiedzi Urzędu Miejskiego wynika, iż konta są prowadzone przez pracowników Wydziału Kultury, Sportu, Spraw Społecznych, Promocji i Turystyki w godzinach pracy urzędu.

W odpowiedzi w piśmie z dnia 24 listopada 2020 r. organ wskazał, że (...) nie pobiera opłat za dostęp, a administrowanie kontem na (...) jest jednym z wielu zadań pracowników Urzędu Miasta znajdujących się w zakresie ich zadań.

W piśmie procesowym z dnia 17 listopada 2020 r. Stowarzyszenie zgłosiła swój udział w postępowaniu i przedstawiła swoje stanowisko w sprawie. Stowarzyszenie zwróciło uwagę, że coraz więcej urzędów gminnych i innych instytucji samorządu terytorialnego prowadzi profile na portalu społecznościowym (...), co potwierdzają przeprowadzone przez nie badania. Służą one organom władzy do komunikowania swoich planów, zamierzeń i osiągnięć. Dlatego należy uznać, że w takiej przestrzeni wirtualnej także pojawiają się informacje publiczne.

Ponadto, Stowarzyszenie podkreśliło rolę debaty publicznej dla społeczeństwa demokratycznego, która jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego. W jej trakcie następuje wszak wymiana poglądów oraz informacji dotyczących spraw budzących zainteresowanie opinii publicznej, w tym dotyczących osób pełniących funkcje publiczne. Z tego względu ochrona wolności wypowiedzi ma na celu ważny interes społeczny. Wolność słowa i swoboda wypowiadania się obywateli na temat działań podejmowanych przez osoby pełniące funkcje publiczne stanowi podstawowy element porządku prawnego. Jest bowiem filarem demokratycznego państwa prawnego i z tego względu znajduje ochronę w art. 54 Konstytucji RP, jak również w art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowiek i Podstawowych Wolności. Ta swoboda wypowiedzi, zdaniem Stowarzyszenia powinna obowiązywać również na profilach organów w mediach społecznościowych, a ich działalność w tym zakresie powinna podlegać obywatelskiemu wglądowi i kontroli.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:

Skarga jest zasadna.

Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Na podstawie art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm.), zwanej dalej p.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje między innymi orzekanie w sprawach ze skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1- 4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a.

Uwzględniając skargę na bezczynność sąd orzeka na podstawie art. 149 § 1 p.p.s.a., zgodnie z którym: zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności (pkt 1), zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa (pkt 2) oraz stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności (pkt 3). Stosownie do treści art. 149 § 1a p.p.s.a. sąd jednocześnie stwierdza, czy bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. W myśl art. 149 § 2 p.p.s.a. sąd, w przypadku o którym mowa w § 1, może ponadto orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 lub o przyznaniu od organu na rzecz skarżącego sumy pieniężnej do wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a.

Skarga na bezczynność organu ma na celu zwalczanie braku działania (zwłoki) w załatwianiu sprawy administracyjnej i ochronę praw strony przez doprowadzenie do wydania w sprawie rozstrzygnięcia lub podjęcia innej czynności dotyczącej uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa. Przy badaniu zasadności skargi na bezczynność organu nie ma znaczenia z jakich powodów określony akt, czy czynność nie została dokonana przez organ. Przy czym, wyjaśnić należy, że sąd ocenia zasadność skargi na bezczynność na dzień jej wniesienia, niemniej zobowiązany jest również uwzględnić wszelkie okoliczności zaistniałe od tego zdarzenia prawnego do chwili orzekania.

Przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie jest bezczynność Prezydenta Miasta w rozpoznaniu wniosku skarżącego o udostępnienie informacji publicznej, określonej w opisanym wyżej piśmie z dnia 20 lipca 2020 r.

Podstawą prawną tego wniosku były przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2020 r. poz. 2176), dalej jako u.d.i.p., która służy realizacji konstytucyjnego prawa obywateli do uzyskania informacji o działaniach władzy i sprawach publicznych. Na podstawie art. 61 ust. 1 Konstytucji RP obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Zakresprawa do informacji określa ust. 2 tego przepisu, mówiąc że prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu. Jednocześnie ustawa zasadnicza przewiduje, że możliwe jest ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, jednakże zastrzega, że może to nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. Z kolei ustawa o dostępie do informacji publicznej reguluje zasady i tryb dostępu do informacji mających walor informacji publicznych, wskazuje, w jakich przypadkach dostęp do informacji publicznej podlega ograniczeniu oraz kiedy żądane przez wnioskodawcę informacje nie mogą zostać udostępnione.

Bezczynność na gruncie omawianej ustawy o dostępie do informacji polega na tym, że organ lub inny podmiot zobowiązany do podjęcia czynności materialno-technicznej w postaci udostępnienia informacji nie podejmuje tej czynności, ani nie wydaje decyzji o odmowie udzielenia informacji publicznej bądź o umorzeniu postępowania. Jedynie w przypadkach, gdy żądana informacja nie ma charakteru informacji publicznej, bądź nie znajduje się w posiadaniu organu, czy też jej udostępnienie regulują przepisy szczególne, załatwienie sprawy może nastąpić poprzez pisemne poinformowanie wnioskodawcy o przyczynach uzasadniających nieudostępnienie informacji. Podjęcie ww. przewidzianych prawem działań w wyznaczonym terminie, co do zasady, pozwala adresatowi wniosku uwolnić się od zarzutu bezczynności.

Dla stwierdzenia bezczynności podmiotu zobowiązanego na gruncie u.d.i.p. konieczne jest spełnienie kumulatywnie dwóch przesłanek. Po pierwsze, wniosek o udostępnienie takiej informacji jest skierowany do podmiotu, który w świetle u.d.i.p. jest zobowiązany do jej udzielenia. Po drugie, wnioskowana informacja musi zaliczać się do kręgu informacji publicznych w rozumieniu u.d.i.p. Wniesienie skargi na bezczynność jest natomiast uzasadnione nie tylko w razie niedotrzymania terminu załatwienia wniosku, ale także w przypadku poinformowania w terminie wnioskodawcy, że żądana informacja nie jest informacją, jeżeli w tym zakresie organ jest w błędzie.

W niniejszej sprawie nie jest sporne, że Prezydent Miasta, jako organ jednostki samorządu terytorialnego, na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. jest organem władzy publicznej wykonującym zadania publiczne zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej, która znajduje się w jego posiadaniu.

Przedmiotem sporu jest natomiast druga ze wskazanych przesłanek, gdyż w odpowiedzi na wniosek Prezydent Miasta stanął na stanowisku, że informacje o tym, ile kont jest zablokowanych na profilu (...) i Centrum Kultury w taki sposób, że użytkownicy tych kont nie mogą zamieszczać komentarzy na ww. profilach, nie dotyczą spraw publicznych i w związku z tym nie są informacją publiczną udostępnianą w trybie u.d.i.p.

W ocenie sądu stanowisko to nie zasługuje na akceptację, a żądane przez stronę skarżącą informacje należy zakwalifikować jako informacje publiczne w rozumieniu ustawy.

O tym czym jest informacja publiczna traktuje art. 1 ust. 1 u.d.i.p., zgodnie z którym każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonych w u.d.i.p. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1-3 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskiwania informacji publicznej, w tym uzyskiwania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego, wglądu do dokumentów urzędowych oraz dostępu do posiedzeń kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów. Prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do niezwłocznego uzyskania informacji publicznej zawierającej aktualną wiedzę o sprawach publicznych (art. 3 ust. 2 u.d.i.p.).

Przykładowy katalog informacji publicznych zawiera natomiast art. 6 u.d.i.p., przy czym użycie słów "w szczególności" w treści przedmiotowego przepisu wskazuje, że nie jest to katalog zamknięty. Zgodnie z jego treścią udostępnieniu podlega między innymi informacja o podmiotach obowiązanych do udostępniania informacji publicznej, w tym m.in. o jego przedmiocie działalności i kompetencjach (art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. c). Przepis ten jest więc wskazówką interpretacyjną dla wykładni pojęcia "spraw publicznych", przy ze względu na otwarty charakter ww. katalogu należy mieć na względzie, że istotnym kryterium informacji o sprawach publicznych jest kryterium interesu ogólnego.

W konsekwencji należy uznać, że "sprawą publiczną" jest szeroko rozumiana działalność organów władzy, zarówno ta wynikająca wprost z przepisów prawa, jak również ta, którą organy podejmują z własnej inicjatywy, pod warunkiem, że służy ona i jest podejmowania w interesie społecznym. Mając zaś na uwadze wagę obowiązku informacyjnego organów wobec obywateli należy stwierdzić, że działania mające na celu zwiększanie jawności i dostępności podawanych przez organy informacji służy interesom ogólnym, a więc jest sprawą publiczną. Informacja o takiej inicjatywie i aktywności organu oraz o sposobie i zasadach jej realizacji, niezależnie od formy w jakiej organ działa w tym zakresie, jest informacją publiczną.

W kontekście rozpoznawanej sprawy należy zauważyć, że w ostatnich latach intensywnego rozwoju technologicznego zwiększyły się potrzeby informacyjne ludzi, a także zmianie uległ sposób poszukiwania i prezentowania wszelkiego rodzaju informacji. Zmiany te dotyczą w szczególności mediów społecznościowych, które dla wielu stają się podstawowym narzędziem pozyskiwania wiadomości o otaczającym ich świecie. Ma to wpływ także na organy władzy publicznej, bowiem łatwy dostęp do Internetu i zamieszczanych tam informacji praktycznie w każdym czasie i miejscu powoduje, że obywatele chcą mieć równie łatwy dostęp do informacji o działalności tych organów i sprawach publicznych - zarówno na poziomie krajowym, jak i lokalnym. W konsekwencji organy dostosowały swój sposób komunikacji z obywatelami, korzystając w tym celu z mediów takich jak Facebook, Twitter czy Instagram.

Wprawdzie w świetle konstytucyjnej zasady działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP), w państwie demokratycznym, to normy prawne muszą określać kompetencje, zadania i tryb postępowania organów władzy, wyznaczając tym samym granice ich aktywności. Oznacza to, że w zakresie zadań, wykonywanych przez organy administracji publicznej, tzw. spraw urzędowych, organy te mogą wykorzystywać instrumenty prawne, których stosowanie przewidują przepisy prawa powszechnie obowiązującego (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 12 stycznia 2015 r., sygn. akt II SAB/Wa 419/14, dostępny w COSA). Takim instrumentem jest Biuletyn Informacji Publicznej (dalej jako "BIP"), który służy do publikowania informacji publicznej. Korzystanie z tego środka komunikacji jest zatem obligatoryjne, zaś organ nie ma obowiązku udostępniania informacji publicznych poprzez strony, które nie są BIP-em. Uwzględniając jednak ów rozwój komunikacji elektronicznej i społeczne potrzeby wymiany informacji z organami, a także między mieszkańcami za pośrednictwem organu, trudno nie zaakceptować tego, że organy administracji publicznej korzystają też, dobrowolnie, z mediów społecznościowych, czy to w celach informacyjnych, czy promocyjnych, komunikując się w ten sposób z członkami wspólnoty samorządowej i nie tylko.

Praktykę taką trzeba więc uznać za działanie w ramach wykonywania władzy publicznej. Jak już bowiem wskazano, organy świadomie i dobrowolnie podejmują aktywność w mediach społecznościowych i koncentruje się ona na informowaniu społeczeństwa o efektach i realizacji przez nie zadań własnych lub zleconych, a także do promocji samych organów czy regionu. W mediach tych często porusza się także problemy lokalnej społeczności, co nie tylko pozwala na ich ujawnianie, ale też rozwiązanie, również dzięki samopomocy społecznej. Taki sposób komunikacji zapewnić może większą skuteczność działań informacyjnych czy promocyjnych, gdyż dla wielu osób skorzystanie z medium społecznościowego stanowi najprostszy sposób docierania do informacji - często bowiem sam portal proponuje określone strony czy artykuły z polubionych stron, co ułatwia dostęp do nich. Dodatkowo, co w niniejszej sprawie potwierdził sam organ pismem z dnia 24 listopada 2020 r., konta na portalach społecznościowych organów prowadzą pracownicy tych organów, w ramach ich obowiązków służbowych, co daje gwarancję wiarygodności prezentowanych informacji, a z drugiej strony zapewnia, że sygnały ze strony obywateli dotrą do organu.

Jednocześnie taka forma komunikacji powoduje, że nie przebiega ona jednostronnie, jak ma to miejsce w przypadku umieszczania informacji w BIP-ie, lecz dwukierunkowo. Każda bowiem publikowana przez organ informacja może zostać skomentowana przez innych użytkowników portalu. W konsekwencji często portal taki staje się forum publicznej debaty na temat kwestii, o których organ poinformował na swoim profilu. Debata ta toczy się zarówno między obywatelami, jak również z udziałem samego organu, który przedstawia swoje stanowisko w omawianej sprawie czy wyjaśnia powstałe wątpliwości. W związku z tym korzystanie z mediów społecznościowych przez organy władzy publicznej służy wspieraniu aktywności obywatelskiej, chociażby bowiem ze względu na przystępność i szybkość takiej formy dystrybucji informacji z pewnością więcej osób może skorzystać z przysługujących im praw do wypowiedzi w sprawach publicznych, niż w wypadku tradycyjnej formy - dyskusji publicznych w siedzibie organu w określonym dniu i czasie, a więc kiedy konieczne jest osobiste stawiennictwo. Komunikacja za pośrednictwem mediów społecznościowych, zarówno w sensie uzyskiwania informacji, jak i udziału w debacie, nie wymaga bowiem podejmowania przez obywatela dodatkowych działań, może to robić w dowolnej chwili i miejscu, niejako przy okazji innych czynności.

Zdaniem sądu wojewódzkiego istnienie medium społecznościowego prowadzonego przez organ władzy publicznej, w niniejszym wypadku Miasta i samorządowej instytucji kultury, której organizatorem jest Gmina, świadczy o prowadzeniu przez ww. podmioty szeroko rozumianej działalności publicznej, w tym realizacji zadania własnego jakim jest promocja gminy (miasta) oraz pobudzanie aktywności obywatelskiej (por. art. 7 ust. 1 pkt 17 i 18 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym; Dz. U. z 2020 r. poz. 713, dalej jaki u.s.g.). Profil Miasta na portalu prowadzony jest przy tym z wykorzystaniem zasobów pracowniczych Urzędu w ramach obowiązków służbowych wyznaczonych pracowników, co prowadzi do konstatacji, że wykonując te zadania pracownicy nie działają w imieniu własnym, lecz na rzecz organu, a specjalne oddelegowanie ich do tego rodzaju działalności nie miało na celu używania portalu do publikowania jakichkolwiek informacji, lecz takich, które mają walor informacji publicznych (o działaniach organów w ramach ich ustawowych, władczych kompetencji) i promocyjny. W przeciwnym wypadku należałoby stwierdzić, że specjalnie oddelegowani pracownicy organu samorządowego w godzinach pracy podejmują działania niezwiązane z działalnością, do jakiej ów organ został powołany.

Istotne jest też, że konta, których dotyczy zapytanie skarżącego mają status "publiczny", tj. skierowany i dostępny dla nieograniczonej liczby użytkowników, a ponadto odnośniki do nich znajdują się na stronach BIP Miasta i Centrum Kultury, co wprost wskazuje na powiązanie tych kont z wykonywaną przez te organy władzą publiczną.

Skoro taka forma komunikacji jest działaniem dobrowolnym organu, oznacza to, że organ władzy, jak każdy użytkownik medium społecznościowego, godzi się z zasadami i sposobem jego funkcjonowania. Główną możliwością oferowaną przez portal, obok publikowania postów, jest wspomniana już opcja komentowania publikacji innych użytkowników. Nie może budzić wątpliwości, że reakcje społeczeństwa na posty organu mogą być zarówno pozytywne, jak i negatywne, z czym organ jako właściciel konta musi się liczyć. Założeniem mediów społecznościowych jest bowiem swoboda wypowiedzi, w granicach nienaruszających obyczajności, przepisów prawa, czy dóbr osobistych innych osób i podmiotów.

Założenie to według sądu koresponduje z konstytucyjną zasadą wolności wypowiedzi, gwarantowaną w art. 54 ustawy zasadniczej. Konstytucja każdemu obywatelowi zapewnia wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, zaś cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Nie jest przy tym ograniczona forma wyrażania tych poglądów, tj. wypowiedzi ustne na forum, pisemne, czy też z wykorzystaniem zdobyczy technologii za pośrednictwem mediów społecznościowych. Każda z tych form podlega takiej samej ochronie. Przy czym, jak już zaznaczono, owa swoboda nie jest ograniczona li tylko do wypowiedzi i myśli, które mają wydźwięk pozytywny dla jego odbiorcy - wskazanego ogólnie jako uczestnik forum publicznego, na którym poglądy te są wyrażane, czy też konkretnie jako dana osoba lub podmiot, także władzy publicznej. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego przyjmuje się, że swoboda wypowiedzi jest jednym z fundamentów społeczeństwa demokratycznego, warunkiem jego rozwoju i samorealizacji jednostek. Swoboda ta nie może ograniczać się do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne (zob. wyrok z dnia 23 marca 2006 r., sygn. akt K 4/06, publ. OTK-A 2006/3/32).

Wolność słowa i swoboda wypowiadania się obywateli na temat działań podejmowanych przez organy władzy i osoby pełniące funkcje publiczne stanowi podstawowy element porządku prawnego, jest bowiem filarem demokratycznego państwa prawnego i znajduje ochronę zarówno w przywołanym już art. 54 Konstytucji RP, jak i w art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (EKPCZ). W tej kwestii wypowiedział się także Europejski Trybunał Praw Człowieka, który stwierdził, że wolność wypowiedzi, chroniona w art. 10 ust. 1 Konwencji, stanowi jeden z podstawowych fundamentów społeczeństwa demokratycznego i jeden z podstawowych warunków jego postępu i samorealizacji jednostki. Z zastrzeżeniem ust. 2 tego przepisu Konwencji wolność wypowiedzi znajduje zastosowanie nie tylko do "informacji" i "poglądów", które są dobrze przyjmowane lub postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz także do tych wypowiedzi, które są obraźliwe, szokują lub przeszkadzają. Takie są wymogi pluralizmu, tolerancji i otwartości, bez których nie ma "społeczeństwa demokratycznego". Przy czym Trybunał zauważył, że granice komentarza krytycznego są szersze w przypadku osoby publicznej, gdyż osoba taka nieuchronnie i świadomie wystawia się na kontrolę publiczną, a zatem musi wykazywać się szczególnie wysokim stopniem tolerancji. Mimo, iż wolność wypowiedzi może podlegać wyjątkom, wyjątki te muszą być interpretowane wąsko, a konieczność ograniczeń musi zostać w sposób przekonujący ustalona. Na podstawie art. 10 ust. 2 Konwencji istnieje niewiele miejsca na wprowadzanie ograniczeń wypowiedzi politycznych lub debaty dotyczącej kwestii zainteresowania publicznego (zob.m.in. wyroki z dnia 7 grudnia 1976 r. w sprawie ze skargi nr 5493/72 Handyside v. Wielka Brytania, LEX nr 80798; z dnia 24 lutego 2009 r. w sprawie ze skargi nr 23806/03 Długołęcki v. Polska, LEX nr LEX nr 479594).

Tak więc w ocenie sądu media społecznościowe prowadzone przez organy władzy publicznej, jako przestrzeń do informowania obywateli i forum rozmów o sprawach publicznych, podlega ochronie wolności wyrażania opinii, zagwarantowanej w Konstytucji, a także w EKPCZ. Natomiast krytyka obywatelska jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeśli jest podjęta w interesie społecznym. Dlatego też jeżeli organ wybiera taką drogę komunikacji z obywatelami, to winien jest przestrzegać praw określonych w Konstytucji, ta zaś dopuszcza zarówno wypowiedzi aprobujące, jak i krytyczne. Wobec tego organ powinien znosić krytykę ze strony obywateli formułowaną za pośrednictwem portali społecznościowych organu, a jej wyrażanie nie powinno wiązać się z ograniczaniem dostępu do publikowanych na tym portalu informacji i możliwością wyrażania opinii w sprawach publicznych na profilu organu. Takie działanie stanowi bowiem zarówno naruszenie art. 54, jak i art. 61 Konstytucji RP, a ponadto działa jako pewien rodzaj cenzury, ograniczający wybranym obywatelom jawność działalności organu, który też może zniechęcać ich do tego rodzaju aktywności w przyszłości.

Mając to wszystko na uwadze sąd uznał, że informacja o tym, ile jest zablokowanych kont na kontach w portalu społecznościowym Miasta oraz Centrum Kultury, stanowi informację publiczną. Odnosi się ona bowiem do działań publicznych organu władzy publicznej związanych ze sprawowaniem tej władzy w zakresie informacyjnym i promocyjnym, a jej pozyskanie służy kontroli przestrzegania przez organ zasady jawności i respektowania konstytucyjnych praw obywateli do swobody wypowiedzi i wolności myśli w sprawach publicznych. Nadmierne blokowanie kont użytkowników może ograniczać debatę publiczną i stanowiącą jej element prawnie dopuszczalną krytykę, która niewątpliwie posiada walor impulsu dla organów pozwalający im na rozwój i poprawę swojej działalności oraz pozwala zwracać uwagę na obszary życia społecznego, które wymagają interwencji tego organu. Ochrona realizowanej za pośrednictwem mediów społecznościowych wolności wypowiedzi w stosunku do informacji publikowanych przez organy na swoich kontach w tych mediach służy więc interesom społeczeństwa, a informacja o zapewnianiu tej ochrony stanowi informację publiczną.

W rozpoznawanej sprawie nie sposób więc zaakceptować stanowiska skarżonego organu co do tego, że żądane informacje nie odnoszą się do spraw publicznych. Poczynienie powyższych ustaleń doprowadziło sąd do wniosku, że Prezydent był zobowiązany do kompleksowego załatwienia złożonego przez skarżącego wniosku poprzez odniesienie się do zadanych w nim pytań w sposób przewidziany w u.d.i.p. Przy czym, ze względu na wykazany publiczny charakter wnioskowanych informacji, za prawnie skuteczne działanie nie można uznać wystosowania do strony pisma informacyjnego z dnia 28 lipca 2020 r. W konsekwencji, zaniechanie podjęcia odpowiednich do okoliczności sprawy czynności na gruncie u.d.i.p., na skutek błędnej kwalifikacji charakteru żądanych informacji oznacza, że organ pozostaje w bezczynności, co czyni skargę uzasadnioną.

Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 149 § 1 p.p.s.a., zobowiązał Prezydenta Miasta do rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 20 lipca 2020 r., o czym orzeczono w pkt 1 sentencji wyroku.

Skutkiem niniejszego rozstrzygnięcia jest konieczność ponownego rozpatrzenia przez organ wniosku skarżącego o udostępnienie informacji publicznej, w formie i terminie przewidzianych przepisami u.d.i.p., z uwzględnieniem oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu niniejszego wyroku, stosownie do treści art. 153 p.p.s.a.

Jednocześnie, w wykonaniu obowiązku wynikającego z art. 149 § 1a p.p.s.a. sąd uznał, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (pkt 2 sentencji), albowiem takiej kwalifikacji naruszenia prawa nie uzasadniały w niniejszej sprawie żadne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Dla uznania naruszenia prawa za rażące nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych terminów załatwienia sprawy. Naruszenie wymogów ustawowych w tym zakresie musi być znaczne i niezaprzeczalne, i ma miejsce w razie oczywistego braku podejmowania jakichkolwiek czynności czy oczywistego lekceważenia przepisów. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie, gdyż bezczynność organu wynikała wyłącznie z błędnej oceny prawnej charakteru zgłoszonego żądania, nie zaś z celowego działania, mającego uniemożliwić uzyskanie wnioskowanej informacji. W tym kontekście nie było potrzeby, zdaniem sądu, rozważać z urzędu o środkach dyscyplinujących organ, t.j. o grzywnie lub sumie pieniężnej, natomiast wniosków w tym przedmiocie w skardze nie zawarto.

O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a. przyznając skarżącemu od organu kwotę 100 złotych tytułem uiszczonego wpisu od skargi.

Sąd orzekał w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 4 p.p.s.a., zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.