II SA/Wr 835/19, Rażące naruszenie prawa a rozbieżność interpretacyjna przepisów. - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3035527

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 18 czerwca 2020 r. II SA/Wr 835/19 Rażące naruszenie prawa a rozbieżność interpretacyjna przepisów.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Gabriel Węgrzyn (spr.).

Sędziowie: NSA Halina Filipowicz-Kremis, WSA Olga Białek.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w Wydziale II na posiedzeniu niejawnym w dniu 18 czerwca 2020 r. sprawy ze skargi K. R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia (...) nr (...) w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji ustalającej warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku usługowego wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną oddala skargę w całości.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z (...) ((...)) Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. (dalej jako "SKO"), po rozpatrzeniu wniosku K. R. (dalej jako "skarżący"), odmówiło stwierdzenia nieważności własnej decyzji z dnia (...) ((...)), utrzymującej w mocy decyzję Prezydenta W. z (...) (Nr (...)), ustalającą - na rzecz I. I. i W.S. - warunki zabudowy dla budowy budynku usługowego (usługi zdrowia) wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną, zlokalizowanej przy ul. G., we W., w granicach działki nr (...), obręb G.

Jak wynika z uzasadnienia decyzji, SKO nie stwierdziło wystąpienia w sprawie jakiejkolwiek przesłanki wymienionej w art. 156 § 1 k.p.a., która skutkowałaby nieważnością decyzji o warunkach zabudowy. SKO opisało przy tym charakter i funkcję postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności i wymieniło przesłanki nieważności podkreślając, że postępowanie takie nie może polegać na ponownym rozpatrzeniu sprawy warunków zabudowy co do istoty. Nadto SKO przytoczyło przepisy prawa materialnego, w oparciu o które wydano decyzję o warunkach zabudowy, w szczególności art. 61 ust. 1 oraz art. 60 ust. 4 ustawy z 27 III 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (w wersji na dzień wydania ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy - Dz. U. z 2017 r. poz. 1073) dalej jako "upzp". Przytoczyło także właściwe przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 26 VIII 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. Nr 164, poz. 1588) dalej jako "rozporządzenie w sprawie wymagań" i rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 26 VIII 2003 r. w sprawie oznaczeń i nazewnictwa stosowanych w decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz w decyzji o warunkach zabudowy (Dz. U. Nr 164, poz. 1589) - dalej określone jako "rozporządzenie w sprawie oznaczeń". SKO zaznaczyło w szczególności, powołując orzecznictwo sądów administracyjnych, że przesłanki rażącego naruszenia prawa z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. nie można wyprowadzić z odmiennej oceny mocy dowodowej materiału, niż dokonana w kontrolowanym postępowaniu.

Dokonując oceny legalności decyzji o warunkach zabudowy, przy uwzględnieniu zastrzeżeń zgłoszonych przez skarżącego, SKO stwierdziło, że wada formalna wniosku inwestorów o ustalenie warunków zabudowy, jaką był brak podpisu wspólniczki spółki cywilnej, została usunięta w trybie przewidzianym w art. 64 § 2 k.p.a. Natomiast zawarte we wniosku inwestorów odesłanie do parametrów określonych w innej decyzji o warunkach zabudowy, która znana była organowi z urzędu, nie stanowiło rażącego naruszania przepisów postępowania administracyjnego. Tak samo określenie przeznaczenia wnioskowanej zabudowy, tak we wniosku jak i w zaskarżonej decyzji, tj. jako budynku usługowego - usługi zdrowia - jest wystarczająco precyzyjne, zgodne z żądaniem inwestorów i adekwatne do charakteru decyzji o warunkach zabudowy jako substytutu planu miejscowego. SKO podkreśliło także, że nie może prowadzić do uchylenia decyzji o warunkach zabudowy, ani tym bardziej do stwierdzenia jej nieważności argumentacja odnosząca się do norm i warunków technicznych (w tym akustycznych) weryfikowanych w przez organy administracji architektoniczno-budowlanej w sprawie pozwolenia na budowę. Dotyczy to również oddziaływania inwestycji - skonkretyzowanej w formie projektu budowlanego - na sąsiednią zabudowę. Dopiero bowiem projekt budowlany pozwala na kompleksową ocenę kwestii technicznych nie mieszczących się w ramach postępowania lokalizacyjnego. SKO nie podzieliło nadto zastrzeżeń skarżącego dotyczących zachowania zasady dobrego sąsiedztwa. Zaznaczyło, że argumentacja skarżącego w tym zakresie podważa w istocie swobodną ocenę dowodów, co jest niedopuszczalne w ramach postępowania z art. 156 k.p.a. Kluczowe jest bowiem, że ustaleń w zakresie parametrów inwestycji (w tym maksymalnej wysokości zabudowy) dokonano w oparciu o wymaganą przepisami prawa analizę urbanistyczną, na której wynikach, oparły się organy obu instancji. Nie ma też - zdaniem SKO - podstaw aby w trybie stwierdzenia nieważności podważać sposób sporządzenia analizy urbanistycznej. Przepisy nie regulują bowiem czy granice obszaru analizowanego mają przebiegać po granicach działek, czy tworzyć określoną figurę geometryczną. Jedyne wskazanie dotyczy minimalnego zasięgu w metrach względem granic obszaru inwestycji. Ten warunek nie został natomiast naruszony. Nawet jednak gdyby było inaczej, stanowiłoby to odmienną ocenę materiału dowodowego, która nie uprawnia do przypisania takiemu hipotetycznemu naruszeniu rażącego charakteru. W ocenie SKO stwierdzenie, że zaskarżona decyzja obarczona jest wadą ujętą w art. 156 § 1 pkt 2 in fine k.p.a., nie może również znaleźć uzasadnienia w podniesionej we wniosku o stwierdzenie nieważności kwestii ustaleń dotyczących komunikacji, tj. dostępu do drogi publicznej i miejsca parkingowego. Także w tym zakresie skarżący dotyka ustaleń faktycznych, kwestionując ocenę materiału dowodowego, co nie może stanowić podstawy wzruszenia decyzji ostatecznej w omawianym trybie nadzwyczajnym. Nadto SKO podkreśliło, że ustalenia w tej kwestii znajdują oparcie w dowodach zebranych w sprawie przez Prezydenta Wrocławia. Bez naruszenia prawa, a już w szczególności rażącego, sporządzono projekt decyzji, której kontrola instancyjna była przedmiotem zaskarżonego rozstrzygnięcia. SKO zwróciło uwagę, że projekt ten, zgodnie z wymogami przepisów art. 60 ust. 4 i art. 5 upzp, wykonała osoba posiadająca uprawnienia, o jakich mowa w ww. przepisach. Jest to faktem znanym Kolegium z urzędu, a okoliczność tą zakomunikowano stronom w uzasadnieniu wydanego w niniejszej sprawie postanowienia SKO (...) (zob. również odpis zaświadczenia Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego nr (...), z dnia (...)). Natomiast miejsce, w którym osoba sporządzająca projekt decyzji sygnowała ten dokument (pod sentencją a nie pod uzasadnieniem) jest kwestią drugorzędną, którą można co najwyżej rozpatrywać w kategoriach wady formalnej, nie mającej jednak żadnego wpływu na wynik sprawy. Tym niemniej - w ocenie SKO - sam fakt, że podpis znajduje się na projekcie, jest wystarczający aby dowieść spełnienia wymogu wynikającego z przepisów art. 60 ust. 4 i art. 5 ustawy.

W skardze na powyższą decyzję skarżący zarzucił naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez błędne ustalenia faktyczne i naruszenie granic swobodnej oceny dowodów. Skarżący zaznaczył, że decyzja o warunkach zabudowy dopuszcza zabudowę o wysokości górnej krawędzi elewacji do 16 m, mimo że średni wskaźnik tego parametru w obszarze analizowanym wynosi 7,6 m. W ocenie skarżącego parametr ten mógł być ustalony wyłącznie w oparciu o wysokość średnią lub przedłużenie krawędzi sąsiedniej zabudowy, przez co naruszony został § 7 ust. 4 rozporządzenia w sprawie wymagań. Skarżący podniósł również, że złożenie podpisu wyłącznie pod sentencją projektu nie oznacza sporządzenia projektu przez tę osobę. Z pewnością zaś nie potwierdza sporządzenia przez nią uzasadnienia projektu. Weryfikacja kompetencji osoby sporządzającej projekt decyzji musi być na tyle czytelna, by nie było wątpliwości czy przepis w tym zakresie nie został naruszony. Za niedopuszczalne należy uznać domniemanie prawidłowości działania w tej mierze, w szczególności twierdzenie, że SKO badało wcześniej tę kwestię, a uprawnienia osoby sporządzającej projekt decyzji są znane składowi SKO "z urzędu". Skarżący zakwestionował również prawidłowość oznaczenia w decyzji o warunkach zabudowy funkcji terenu. Wskazano tam bowiem na budynek usługowy (usługi zdrowia). Jest to jednak nieprecyzyjne stwierdzenie i wobec ustalenia charakteru terenu otaczającego jako "terenu aktywności gospodarczej" mogłoby prowadzić do szeregu nieporozumień. Skarżący oświadczył, że inwestor złożył wniosek o udzielenie pozwolenia na budowę "szpitala jednego dnia". Z uwagi na deklaratoryjny charakter decyzji ustalającej warunki zabudowy (nie jest możliwe kreowanie gospodarki przestrzennej w drodze decyzji administracyjnej) ustalenia decyzji winny być na tyle precyzyjne, by nie pozostawiały najmniejszych wątpliwości co do charakteru przyszłej inwestycji. W przedmiotowym przypadku ustalenia funkcji budynku są na tyle nieprecyzyjne, że pozostawienie jej w obrocie prawnym musi stać w sprzeczności z regułami prawidłowego funkcjonowania państwa prawa.

W odpowiedzi na skargę SKO podtrzymało stanowisko i wniosło o oddalenie skargi.

Pismem procesowym z 27 II 2020 r. uczestnicy postępowania I. I. i W. S. odnieśli się do zarzutów skargi wnosząc o oddalenie skargi.

Zarządzeniem przewodniczącego z 4 III 2020 r. wyznaczono termin rozprawy na dzień 2 IV 2020 r.

Zarządzeniem przewodniczącego z 30 III 2020 r. zdjęto sprawę z wokandy w związku z istotnym zagrożeniem zakażenia wirusem SARS-CoV2.

Zarządzeniem przewodniczącego z 8 VI 2020 r. skierowano sprawę do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 III 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374, z późn. zm.). Liczba stron i uczestników w niniejszej sprawie przekracza limit osób, które mogą zostać wpuszczone na salę rozpraw, określony zarządzeniem Prezesa WSA we Wrocławiu z 28 V 2020 r., nr 21/2020, w sprawie organizacji pracy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu w czasie trwania stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii. Nadto tutejszy Sąd nie ma na chwilę obecną możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z bezpośrednim przekazem obrazu lub dźwięku. Rozpoznanie sprawy uznano zaś za konieczne, gdyż sprawy dotyczące warunków zabudowy zostały przez prawodawcę zakwalifikowane do zadań niezbędnych do zapewnienia pomocy obywatelom (zob. § 14 ust. 4 pkt 7 lit.a rozporządzenia z 29 V 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - Dz. U. z 2020 r. poz. 964, z późn. zm.).

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa.

Decyzja wydana została w postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności (art. 156-159 k.p.a.). Postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności ma charakter nadzwyczajny a jego funkcja sprowadza się do możliwości wyeliminowania z systemu prawnego tych orzeczeń administracyjnych, które obciążone są kwalifikowanymi wadami, wyliczonymi enumeratywnie w art. 156 k.p.a. Postępowanie to stanowi w istocie instrument nadzoru, w wyniku którego może być zasadniczo wydane orzeczenie stwierdzające nieważność lub odmawiające stwierdzenia nieważności w zależności od tego, czy w toku postępowania stwierdzono zaistnienie przesłanki z art. 156 § 1 k.p.a.

W okolicznościach sprawy trafnie SKO ustaliło, że nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji o warunkach zabudowy.

W myśl art. 156 § 1 k.p.a., organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która:

1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości;

2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa;

3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną albo sprawy, którą załatwiono milcząco;

4) została skierowana do osoby niebędącej stroną w sprawie;

5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały;

6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą;

7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.

W kontrolowanej sprawie strona skarżąca powoływała się w istocie na wystąpienie przesłanki określonej w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., w postaci rażącego naruszenia prawa. Trafnie jednak SKO zauważyło, powołując się na utrwalone orzecznictwo, że naruszenie "rażące" to naruszenie prawa o charakterze oczywistym. Chodzi tu więc o naruszenie przepisów nie wymagających procesu wykładni. Jak słusznie wyjaśniło SKO musi tu wystąpić oczywista sprzeczność pomiędzy treścią przepisu a rozstrzygnięciem objętym decyzją. Przesłanka rażącego naruszenia prawa oczywiście nie ogranicza się wyłącznie do naruszenia przepisów prawa materialnego. W wyjątkowych przypadkach może ona wystąpić także w przypadku naruszenia prawa procesowego. Nie może to być jednak uchybienie wymienione w art. 145 § 1 k.p.a. i stanowiące podstawę wznowienia postępowania (niekonkurencyjność trybów nadzwyczajnych). Także ocena materiału dowodowego, oparta na zasadzie swobodnej oceny dowodów, nie stanowi naruszenia prawa, które można byłoby zaliczyć do kwalifikowanego (zob. wyrok NSA z 9 V 2012 r., I OSK 1838/11 - publ. CBOSA). Rażące naruszenie prawa procesowego, skutkujące nieważnością decyzji, wystąpi wyłącznie w przypadku oczywistego (bezdyskusyjnego) naruszenia podstawowych zasad procesowych przekładającego się bezpośrednio na treść rozstrzygnięcia. Do takich naruszeń zaliczyć należy wydanie decyzji bez przeprowadzenia wymaganego postępowania dowodowego lub z pominięciem obligatoryjnych dowodów, ewentualnie dokonanie ustaleń oczywiście i jednoznacznie sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym. Nadto podkreślić trzeba, że o rażącym naruszeniu prawa przy wydawaniu decyzji o ustaleniu warunków zabudowy można mówić w sytuacji, kiedy decyzja została wydana przez organ bez przeprowadzenia wcześniejszej analizy architektoniczno-urbanistycznej lub też gdy parametry lub funkcja nowej zabudowy zostały ustalone w decyzji sprzecznie z wynikami analizy (zob. wyrok NSA z 27 X 2011 r. sygn. II OSK 1698/10 oraz z 23 X 2014 r. sygn. II OSK 928/13 - publ. CBOSA).

Powyższe uwagi mają istotne znaczenie w kontekście argumentów, jakie strona skarżąca powoływała w toku postępowania administracyjnego domagając się stwierdzenia nieważności decyzji o warunkach zabudowy. Koncentrowały się one bowiem przede wszystkim na próbie wykazania błędów dowodowych, w szczególności polegających na niewłaściwej ocenie materiału dowodowego (tu: wyników analizy urbanistycznej) i w konsekwencji błędnym ustaleniu parametrów dopuszczalnej zabudowy.

Tymczasem charakter regulacji prawnej dotyczącej sposobu ustalenia w decyzji o warunkach zabudowy parametrów dopuszczalnej zabudowy nie daje podstaw do uznania, że w okolicznościach sprawy nastąpiło rażące naruszenie prawa. W szczególności nietrafny jest zarzut skargi, że organ lokalizacyjny z rażącym naruszeniem prawa ustalił parametr dopuszczalnej wysokości budynku na maksymalnie 16 m.

Jak wynika z § 7 rozporządzenia w sprawie wymagań, wysokość górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki wyznacza się dla nowej zabudowy jako przedłużenie tych krawędzi odpowiednio do istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich (ust. 1). Wysokość, o której mowa w ust. 1, mierzy się od średniego poziomu terenu przed głównym wejściem do budynku (ust. 2). Jeżeli wysokość, o której mowa w ust. 1, na działkach sąsiednich przebiega tworząc uskok, wówczas przyjmuje się jej średnią wielkość występującą na obszarze analizowanym (ust. 3). Dopuszcza się wyznaczenie innej wysokości, o której mowa w ust. 1, jeżeli wynika to z analizy, o której mowa w § 3 ust. 1 (ust. 4).

Powołana wyżej regulacja prawna nie udziela jednoznacznej odpowiedzi co do tego, w jaki sposób ma być ustalony parametr wysokości zabudowy. Jest to regulacja o charakterze elastycznym i ocennym, wymagającym interpretacji w kontekście okoliczności konkretnej sprawy. Z jednej bowiem strony wskazuje na przedłużenie wysokości zabudowy na działkach sąsiednich lub na wysokość uśrednioną, gdyby na działkach sąsiednich wysokość tworzyła uskok. Z drugiej zaś strony, § 7 ust. 4 rozporządzenia w sprawie wymagań dopuszcza expressis verbis wyznaczenie innej wysokości, gdyby wynikało to z analizy funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu.

Jak wynika z akt administracyjnych i decyzji organów obu instancji w sprawie warunków zabudowy, organy zdecydowały się na ustalenie parametru wysokości do 16 m z uwagi na duże zróżnicowanie wysokości zabudowy istniejącej w obszarze analizowanym (od 3 m do 26 m), w tym także w zabudowie bezpośrednio sąsiadującej z terenem inwestycji (od 3 m do 16 m). SKO w decyzji o warunkach zabudowy wyjaśniło, że istniejąca w obszarze analizowanym zabudowa ma charakter gospodarczy, nieuporządkowany i chaotyczny (w tym w zakresie wysokości), tak więc trudno wskazać na potrzebę ochrony jakichkolwiek wartości urbanistycznych. W konsekwencji parametr dopuszczalnej wysokości zabudowy ustalono na podstawie § 7 ust. 4 rozporządzenia w sprawie wymagań. W ocenie Sądu nie sposób dopatrzyć w tym rażącego naruszenia powołanego przepisu. Nie można również stwierdzić, że ocena obszaru analizowanego wykroczyła poza dopuszczalne na mocy art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. granice zasady swobodnej oceny dowodów. Postulowana przez skarżącego konieczność zastosowania w sprawie parametru wysokości opartego na dyspozycji z § 7 ust. 3 rozporządzenia w sprawie wymagań, a więc uśrednionej wysokości 7,6 m, jest w gruncie rzeczy polemiką z oceną organów obu instancji dotyczącą uwarunkowań zabudowy sąsiedniej i interpretacji § 7 rozporządzenia w sprawie wymagań. Polemika tego rodzaju mogłaby wprawdzie stanowić przedmiot postępowania zwyczajnego, natomiast nie mieści się w ramach postępowania nadzwyczajnego z art. 156 k.p.a. Jak już wyżej zasygnalizowano "rażące" naruszenie prawa to naruszenie oczywiste i bezdyskusyjne. Nie będzie więc takim kwalifikowanym naruszeniem prawa sytuacja, gdy organ przyjmuje któryś z dopuszczalnych wariantów interpretacyjnych przepisu prawa, ani sytuacja, gdy organ przeprowadza ocenę materiału dowodowego w sposób mieszczący się wprawdzie w granicach zasady swobodnej oceny dowodów jednak rozbieżny z oceną dowodów dokonaną przez stronę.

W kwestii zastosowanego w decyzji o warunkach zabudowy oznaczenia dotyczącego rodzaju zabudowy i dopuszczalnej funkcji na terenie inwestycji, tj. "zabudowa usługowa (usługi zdrowia)", to oznaczenie takie uznać należy za wystarczająco precyzyjne i skonkretyzowane. Według art. 54 pkt 1 w zw. z art. 64 ust. 1 upzp decyzja o warunkach zabudowy zawierać ma określenie rodzaju inwestycji. Obowiązki organu lokalizacyjnego w tym zakresie precyzuje § 2 pkt 1 i 2 rozporządzenia w sprawie oznaczeń. Wynika z niego, że ustalenia dotyczące rodzaju zabudowy zapisuje się, stosując w szczególności następujące nazewnictwo:

a) zabudowa mieszkaniowa (w tym: zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna, zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna),

b) zabudowa usługowa,

c) zabudowa zagrodowa w gospodarstwach rolnych, hodowlanych i ogrodniczych,

d) zabudowa produkcyjna,

e) cmentarze,

f) drogi publiczne,

g) drogi wewnętrzne,

h) obiekty infrastruktury technicznej.

Ustalenia dotyczące funkcji zabudowy terenu zapisuje się zaś, poprzez określenie sposobu użytkowania obiektów budowlanych.

Przywołane przepisy nie dają jakichkolwiek podstaw do uznania, że określając w decyzji o warunkach zabudowy rodzaj zabudowy i funkcję terenu jako zabudowa usługowa (usługi zdrowia) organy naruszyły w sposób rażący prawo. Skoro prawodawca wprost dopuścił stosowanie w decyzji lokalizacyjnej tego typu oznaczeń, to organ uprawniony był je zastosować. Zastrzeżenia skarżącego (wyrażone zarówno we wniosku o stwierdzenie nieważności jak i w skardze), postulujące konieczność dokładnego precyzowania w decyzji lokalizacyjnej charakteru możliwych usług (tu: poradnie, przychodnie, ambulatoria, jednostki rehabilitacji, uzdrowiska, szpitale) można kwalifikować co najwyżej jako postulat pod adresem prawodawcy. Nie mogą one natomiast uzasadniać zarzutu rażącego naruszenia prawa.

Nie ma również podstaw do uznania, że decyzja o warunkach zabudowy narusza w sposób rażący wymagania dotyczące wymogu sporządzenia jej projektu przez uprawnioną osobę. Według art. 60 ust. 5 upzp, sporządzenie projektu decyzji o ustaleniu warunków zabudowy powierza się osobie, spełniającej jeden z warunków wymienionych w art. 5, albo osobie wpisanej na listę izby samorządu zawodowego architektów posiadającej uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w specjalności architektonicznej albo uprawnienia budowlane do projektowania i kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń w specjalności architektonicznej. Z powołanego przepisu, ani też z jakiejkolwiek innej regulacji prawnej nie wynika, w jakim miejscu osoba uprawniona ma się podpisać na projekcie decyzji ustalającej warunki zabudowy. Nietrafnie więc skarżący dopatruje się rażącego naruszenia prawa w tym, że w okolicznościach sprawy podpis osoby uprawnionej zamieszczony został tylko pod sentencją projektu decyzji o warunkach zabudowy. Akta sprawy nie dają jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, że projekt decyzji nie został sporządzony przez osobę posiadającą uprawnienia do projektowania w specjalności architektonicznej bez ograniczeń (akta Prezydenta, k. 16; akta SKO, k. 8).

Trafnie także uznało SKO w zaskarżonej decyzji, że nie ma podstaw do podważania sposobu sporządzenia analizy urbanistycznej. W myśl § 3 ust. 2 rozporządzenia w sprawie wymagań, granice obszaru analizowanego wyznacza się w odległości nie mniejszej niż trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy, nie mniejszej jednak niż 50 m. Analiza stanowiąca podstawę wydania decyzji o warunkach zabudowy spełnia te wymagania. Przepisy nie regulują natomiast czy granice obszaru analizowanego mają przebiegać po granicach działek, czy tworzyć określoną figurę geometryczną.

Akta administracyjne nie dawały również podstaw do uznania, że decyzja o warunkach zabudowy obciążona jest jakąkolwiek inną przesłanką nieważności z art. 156 § 1 k.p.a.

W konsekwencji Sąd nie stwierdził podstaw do uchylenia kwestionowanej decyzji SKO odmawiającej stwierdzenia nieważności, w związku z czym skargę oddalono na zasadzie art. 151 ustawy z 30 VIII 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.