II SA/Wa 2734/19 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3094471

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 września 2020 r. II SA/Wa 2734/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Joanna Kube.

Sędziowie WSA: Ewa Kwiecińska, Ewa Radziszewska-Krupa (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 25 września 2020 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia (...) z siedzibą w (...) na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia (...) października 2019 r. nr (...) w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej

1. uchyla zaskarżoną decyzję;

2. zasądza od Ministra Sprawiedliwości na rzecz Stowarzyszenia (...) z siedzibą w (...) kwotę 200 złotych (słownie: dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie faktyczne

I. Stan sprawy przedstawia się następująco:

1. Minister Sprawiedliwości (zwany dalej: "Ministrem") decyzją z (...) października 2019 r., działając na postawie art. 3 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 16 ust. 1 i 2 ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1429, zwana dalej: "u.d.i.p.") i art. 104 k.p.a., po ponownym rozpatrzeniu wniosku (...) z siedzibą w (...) (zwane dalej: "Skarżącym") z (...) grudnia 2018 r. odmówił udostępnienia przetworzonej informacji publicznej w postaci danych osobowych pracowników sądów, niebędących sędziami, delegowanych w latach 2016-2018 do wykonywania obowiązków służbowych w Ministerstwie Sprawiedliwości (zwane dalej: "Ministerstwem").

W uzasadnieniu ww. decyzji wskazano, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w prawomocnym wyroku z 12 czerwca 2019 r. sygn. akt II SAB/Wa 124/19 zobowiązał Ministra do ponownego rozpoznania punktu 1 wniosku z (...) grudnia 2018 r. w zakresie imion i nazwisk pracowników sądów, niebędących sędziami, delegowanych w latach 2016-2018 do Ministerstwa. Sąd uznał bowiem za informację publiczną ww. dane osobowe i stwierdził, że obowiązkiem organu jest dokonanie analiz, którzy spośród delegowanych pracowników sądów spełniają definicję osób pełniących funkcje publiczne w rozumieniu art. 5 ust. 2 u.d.i.p., a którzy do kręgu tych osób nie należą. W świetle art. 5 ust. 2 u.d.i.p. w przypadku osób pełniących funkcje publiczne, ograniczenie dostępu do informacji w postaci imion i nazwisk tych osób ze względu na ich prywatność nie miałoby zastosowania. Ograniczenie dostępności ze względu na tę przesłankę dotyczyłoby informacji o danych personalnych osób, które nie mają związku z pełnieniem funkcji publicznej. W stosunku do tych osób, w świetle przepisów określających zasady ochrony danych osobowych (ustawy z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych - Dz. U. poz. 1000 i rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46MIE - Dz.Urz.UE.L 119 z 4 maja 2016 r.), istniałyby podstawy do odmowy udostępnienia informacji publicznej w formie decyzji administracyjnej, w oparciu o art. 16 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 2 u.d.i.p.

Minister przy ponownym rozpatrywaniu sprawy ustalił, że zakres wniosku dotyczy 35 pracowników delegowanych do Ministerstwa w latach 2016 - 2018 oraz wskazał, że termin "osoba pełniąca funkcję publiczną" nie posiada definicji ustawowej (przeciwnie, jest pojęciem ogólnym i nieostrym) i nie podlega odnotowaniu w aktach osobowych pracownika, Urząd nie posiada możliwości, aby w prosty (automatyczny) sposób ustalić, która spośród ww. osób jest osobą pełniącą funkcję publiczną w rozumieniu art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Zdaniem Ministra, by przeprowadzić takie ustalenie, konieczne byłoby dokonanie przeglądu dokumentacji kadrowej każdej z osób, której dotyczy wniosek. Dopiero kwerenda opisu stanowiska pracy i zakresu czynności wykonywanych na danym stanowisku, w odniesieniu do każdego pracownika z osobna, mogłaby przyczynić się do poczynienia ustaleń, zgodnych z wytycznymi Sądu. Dodatkowo należałoby porównać ustalenia wynikające z kwerendy dokumentacji kadrowej z przedstawionymi przez Sąd stanowiskami sądów administracyjnych i Trybunału Konstytucyjnego, które podjęły próbę zdefiniowania pojęcia "osoba pełniącą funkcję publiczną".

Minister w związku z tym uznał, że ogół czynności niezbędnych do przygotowania odpowiedzi na wniosek wymagałby podjęcia nieproporcjonalnych działań przekraczających proste czynności. Wskazał też, że ww. pracownicy nie stanowią jednolitej grupy, lecz zajmują różne stanowiska i posiadają indywidualnie określony zakres czynności oraz kompetencji. Prawidłowa realizacja wniosku wymagałaby więc od organu przeprowadzenia analizy sytuacji każdego z pracowników z osobna, w celu oceny, czy jest on osobą, którą można uznać za pełniącą funkcje publiczne. Weryfikacji wymagałoby również, czy poszczególni pracownicy, w okresie objętym zakresem wniosku, posiadali np. indywidualne upoważnienia do wydawania decyzji administracyjnych, bądź zaciągania zobowiązań finansowych, ewentualnie inne dokumenty, kształtujące zakres ich kompetencji w sposób, który wskazywałby na pełnienie funkcji publicznych. Ww. praca, konieczna do prawidłowej realizacji wniosku, miałaby charakter analityczny (a nie techniczny, bądź odtwórczy). Brak ustawowej definicji omawianego pojęcia "osoby pełniącej funkcje publiczne", a także brak odnotowywania tego rodzaju informacji w dokumentacji pracowniczej, powoduje, że wytypowanie kręgu pracowników, do których ma zastosowanie art. 5 ust. 2 in fine u.d.i.p. wymaga indywidualnej analizy dokumentacji każdego pracownika. Minister zaznaczył przy tym, że jedynie pomocniczo mógłby wykorzystać w tym celu urządzenia ewidencyjne, albowiem nie zawierają one klasyfikacji pracowników wg kryterium pełnienia funkcji publicznych. Do analizy 35 tomów akt osobowych należałoby oddelegować co najmniej kilku pracowników na znaczny okres czasu (minimum 2 tygodnie), co z dużym prawdopodobieństwem miałoby negatywny wpływ na realizację przez Ministerstwo podstawowych zadań. Ze względu na konieczność ustalenia statusu pracowników, który nie wynika wprost z literalnego brzmienia dokumentów pracowniczych, kwerenda akt osobowych wymaga specjalistycznej wiedzy, w tym wiedzy prawniczej, a co za tym idzie musiałaby zostać powierzona pracownikom (np. radcom prawnym) o właściwych kwalifikacjach, którzy w tym czasie nie mogliby wykonywać swoich zasadniczych obowiązków.

Zdaniem Ministra przedstawione cechy żądanej informacji wskazują, że w sprawie mamy do czynienia z przetworzoną informacją publiczną, na którą składa się pewna suma informacji publicznej prostej, dostępnej bez wskazywania przesłanki interesu publicznego. Ze względu jednak na treść żądania, udostępnienie wnioskodawcy konkretnej informacji publicznej nawet o wspomnianym wyżej prostym charakterze, wiązać się może z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz, zestawień, wyciągów, usuwania danych chronionych prawem. Takie zabiegi czynią zatem informacje proste, informacją przetworzoną której udzielenie jest skorelowane z potrzebą istnienia przesłanki interesu publicznego. Ponadto jeżeli utworzenie zbioru informacji prostych wymaga takiego nakładu środków i zaangażowania pracowników, które negatywnie wpływa na tok realizacji ustawowych zadań nałożonych na zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, a w szczególności gdy wymaga to analizowania całego zasobu posiadanych dokumentów w celu wybrania tylko tych, których oczekuje wnioskodawca, to jest to informacja przetworzona.

Zdaniem Ministra prawo do uzyskania informacji publicznej przetworzonej ma jedynie taki wnioskodawca, który jest w stanie wykazać w chwili składania wniosku swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu w taki sposób, który nie jest dostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej. Uprawnienie to nie służy zatem wszystkim podmiotom potencjalnie zainteresowanym w uzyskaniu informacji publicznej po to, by ją móc następnie udostępnić ogółowi, gdyż cel ten jest co najwyżej ukierunkowany na podstawowe "niekwalifikowane" realizowanie interesu publicznego.

Minister, w związku z powyższym, pismem z (...) września 2019 r. nr (...) poinformował Skarżącego, że wnioskowana informacja jest przetworzoną informacją publiczną w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., a także wskazał powody dla których przyjął taki charakter informacji.

Skarżący w piśmie z 14 października 2019 r., wniesionym za pośrednictwem platformy ePUAP, oświadczył, że nie zgadza się ze stanowiskiem organu, jakoby informacja o pracownikach delegowanych była informacją przetworzoną. Nadal nie jest znana liczba osób, których dotyczy żądana informacja, zaś stanowiska pracy w sądzie są ustandaryzowane, zatem ewentualna analiza zakresu obowiązków nie będzie przysparzała większego problemu. Uzyskanie informacji jest ponadto szczególnie istotne dla możliwości kontroli społecznej w obszarze, w którym władza sądownicza styka się z władzą wykonawczą. Przejawem punktu stycznego jest m.in. delegowanie pracowników do pracy w resorcie.

Minister nie zgodził się ze stanowiskiem Skarżącego i wskazał, że w piśmie z (...) stycznia 2019 r. nr (...) otrzymał informację ilu pracowników sądów delegowanych do Ministerstwa dotyczy wniosek. Liczbę tę powtórzono w toku postępowania sądowoadministracyjnego oraz w piśmie Ministra z (...) września 2019 r. nr (...). Skarżący nie wziął też pod uwagę, że analiza opisów stanowisk i zakresów czynności nie dotyczyłaby zadań, które pracownicy wykonywali podczas pracy w sądzie, lecz opisów i zakresów (a także innych dokumentów) odnoszących się do wykonywania zadań służbowych w miejscu delegowania - w Ministerstwie. Z uwagi na bardzo dużą liczbę realizowanych zadań publicznych Ministerstwo posiada skomplikowaną i złożoną strukturę organizacyjną. Struktura ta ma przełożenie na występowanie różnorodnych stanowisk pracy, a co za tym idzie także różnorodnych opisów stanowisk i zakresów czynności pracowników, które znacznie odbiegają od dokumentów stosowanych w sądach.

Minister za ogólnikowy uznał argument Skarżącego, uzasadniający szczególny interes publiczny przez wskazanie, że "uzyskanie informacji jest szczególnie istotne dla możliwości kontroli społecznej w obszarze, w którym władza sądownicza styka się z władzą wykonawczą. Przejawem punktu stycznego jest m.in. delegowanie pracowników do pracy w resorcie". Z ww. argumentu nie wynika też na czym ww. kontrola miałaby polegać, jaki związek przyczynowo - skutkowy istnieje pomiędzy danymi osobowymi pracowników sądów, a tą kontrolą lub jej wynikami, w jaki sposób udostępnienie żądanych informacji mogłoby wpłynąć na poprawę działania instytucji publicznych, a tym samym działać dla dobra ogółu społeczeństwa, w jaki sposób zostaną użyte wnioskowane informacje tak, by przyczyniło się do poprawy warunków sprawowania władzy publicznej, życia publicznego, rozwoju społeczeństwa obywatelskiego etc. Ww. argument nie daje zatem podstaw do ustalenia, w jakim celu Skarżący potrzebuje i zamierza wykorzystać żądane informacje. Nie ma więc podstaw, aby stwierdzić, że w chwili składania wniosku Skarżący wykazał swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu w taki sposób, który nie jest dostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej. W sprawie zaszła więc sytuacja, w której z jednej strony przedmiotem żądania objęto przetworzoną informację publiczną, z drugiej zaś nie spełniono koniecznej przesłanki z art. 3 ust. 1 pkt 1 in fine u.d.i.p., uzasadniającej domaganie się udostępnienia tej informacji.

2. Skarżący w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł o uchylenie ww. decyzji Ministra i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, wedle norm przepisanych, z uwagi na naruszenie:

a) art. 61 ust. 1 i 3 Konstytucji RP w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zakresie, w jakim z przepisów tych wynikają podstawy ograniczania prawa do informacji ze względu na m.in. ochronę wolności i praw podmiotów gospodarczych, przy spełnieniu przesłanki proporcjonalności i konieczności, przez ograniczenie prawa do informacji, gdy nie zachodzi w istocie potrzeba ochrony wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych lub ochrony porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa; ograniczenia prawa do informacji nie spełnia więc konstytucyjnych warunków i jest zbyt daleko idącego, a przez to nieproporcjonalne;

2) art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., w zakresie w jakim przepis ten stanowi o tym, że udostępnienie informacji przetworzonej jest możliwe w razie spełnienia przesłanki szczególnej istotności dla interesu publicznego - przez błędne zastosowanie, polegające na nieuzasadnionym przyjęciu, że przedmiotem wniosku o udostępnienie informacji publicznej była informacja przetworzona;

3) art. 5 ust. 2 zdanie drugie u.d.i.p., w zakresie, w jakim przepis ten stanowi o tym, że ograniczenie prawa do informacji ze względu na prywatność osoby fizycznej nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne - przez brak zastosowania, polegający na zaniechaniu ustalenia przez organ, czy pracownicy sądów delegowani do Ministerstwa nie pełnią funkcji publicznych;

4) art. 16 ust. 2 pkt 2 u.d.i.p. - w zakresie, w jakim przepis ten stanowi o tym, że uzasadnienie decyzji o odmowie udostępnienia informacji zawiera - oprócz elementów wymaganych przez k.p.a. - także imiona, nazwiska i funkcje osób, które zajęły stanowisko w toku postępowania o udostępnienie informacji, oraz oznaczenie podmiotów, ze względu na których dobra, przez brak zastosowania,

5) art. 8, art. 11, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., w zakresie w jakim z przepisów tych wynikają wymagania wobec decyzji, a zwłaszcza jej uzasadnienia, przez błędne zastosowanie polegające na niewystarczającym uzasadnieniu zasadności odmowy udostępnienia informacji publicznej, co utrudnia merytoryczną kontrolę decyzji.

Skarżący w uzasadnieniu stwierdził, że Minister błędnie uznał, że przedmiotem wniosku jest udostępnienie informacji przetworzonej. Nie sposób przyjąć, że ustalenie, którzy z delegowanych do Ministerstwa pracownic i pracowników pełnią funkcje publiczną, jest związane z realizacją wniosku. Ustalenie tej kwestii dotyczy ustalenia stanu faktycznego i prawnego sprawy, bez tego nie jest możliwe prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. Zaniechanie przez organ tego ustalenia (z powodu wykorzystania instytucji informacji przetworzonej) prowadzi, de facto, do nierozpatrzenia sprawy. Do czasu ustalenia, czy osoby, których dotyczy żądana informacja, pełnią funkcje publiczne, czy też nie, nie wiadomo, czy jakakolwiek informacja zostanie udostępniona. Z tego powodu nie sposób przyjąć, że wniosek dotyczy "informacji przetworzonej" bez ustalenia, że faktycznie realizacja wniosku wiązać się musi z przetworzeniem. Powyższe świadczy o błędnym zastosowaniu art. 5 ust. 2 i art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Realizacja wniosku nie będzie tak problematyczna, jak wskazuje to organ. Przytoczone przez Ministra czynności sprowadzają się do odszukania właściwych informacji i ich oceny. O przetworzeniu informacji nie stanowi też sięganie do materiałów archiwalnych czy źródłowych. Także czasochłonność i trudności organizacyjno-techniczne, jakie wiążą się z przygotowaniem informacji publicznej, nie mogą zwalniać zobowiązanego podmiotu z tego obowiązku, a tym samym kwestie te nie mogą ograniczać prawa do uzyskania informacji publicznej przewidzianego w art. 3 u.d.i.p. Czynności konieczne do realizacji wniosku nie są nazbyt trudne i wymagające wkładu intelektualnego od pracowników realizujących wniosek, a jak przyjęło się w doktrynie i orzecznictwie tylko takowy wkład pozwala uznać informację publiczną za przetworzoną.

Skarżący zwrócił ponadto uwagę, że w uzasadnieniu decyzji nie przedstawiono przekonujących argumentów, że realizacja wniosku jest wysoce problematyczna i czasochłonna. Minister ograniczył się do ogólnych twierdzeń, popierając ich odniesieniami do orzecznictwa sądów administracyjnych. Brak tym samym konkretnego i, co kluczowe, poddającego się weryfikacji, odniesienia do stanu faktycznego sprawy.

3. Minister wniósł o oddalenie skargi, uznając za niezasadne zarzuty skargi i podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.

Uzasadnienie prawne

II. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

1. skarga ma uzasadnione podstawy.

2. Sąd na wstępie wyjaśnia, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2167, zwana dalej: "P.u.s.a.") i art. 3 § 1 p.p.s.a., sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, z uwagi wyłącznie na zgodność z prawem wydanych decyzji postanowień czy aktów administracyjnych. Sąd, zgodnie z art. 134 p.p.s.a. rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą, z zastrzeżeniem art. 57a.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w świetle ww. przepisów, w zakresie swojej właściwości, ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu lub podjęcia spornej czynności. Chodzi więc o kontrolę dokonywaną pod względem zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.

Sąd wyjaśnia ponadto, że sprawę rozpoznano w trybie uproszczonym, z uwagi na treść art. 119 pkt 2 p.p.s.a., gdyż Skarżący w piśmie z 12 maja 2020 r. i Minister w piśmie z 13 maja 2020 r. wnieśli o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, w związku ze światową pandemią zakaźnej choroby COVID-19, wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2.

3. W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Ministra, odmawiająca Skarżącemu udostępnienia informacji przetworzonej, o której mowa w ww. wniosku z (...) grudnia 2018 r. o udostępnienie informacji publicznej - narusza obowiązujące przepisy prawa przede wszystkim procesowego.

Minister, wydając sporną decyzję administracyjną, dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 16 ust. 2 w związku z art. 17 ust. 1 u.d.i.p., z uwagi na niedostateczne wyjaśnienie w uzasadnieniu decyzji, dlaczego uznał, że wnioskowana przez Skarżącego informacja stanowi informację publiczną przetworzoną, w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. W konsekwencji ww., istotnego uchybienia, Minister - odmawiając Skarżącemu udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej - nie dokonał prawidłowych ustaleń w zakresie zaistnienia przesłanek zastosowania art. 16 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., naruszając przy tym konstytucyjne prawo obywatela do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, przewidziane w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP, na co prawidłowo zwrócono uwagę w skardze.

Tym samym, Sąd stwierdził, że Minister, odmawiając Skarżącemu dostępu do wnioskowanej informacji publicznej - dopuścił się naruszenia zasady praworządności wyrażonej w przepisach art. 6 i art. 7 in principio k.p.a. w związku z art. 16 ust. 2 u.d.i.p. oraz art. 7 Konstytucji RP.

Okolicznością niesporną w sprawie jest bowiem to, że Minister, jako adresat ww. wniosku Skarżącego, będąc organem administracji publicznej, jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej, w świetle przepisów u.d.i.p. Należy też zwrócić uwagę na wiążący - na mocy art. 153 p.p.s.a. i art. 170 p.p.s.a. -prawomocny wyrok WSA w Warszawie z 12 czerwca 2019 r. sygn. akt II SAB/Wa 124/19. W świetle uzasadnienia ww. orzeczenia nie budziło sporu to, że wnioskowane informacje posiadają przymiot informacji publicznej, co przyznał również sam organ, wydając zaskarżoną decyzję w sprawie.

WSA w Warszawie w ww. orzeczeniu wyraźnie wskazał, że w orzecznictwie sądów administracyjnych, na gruncie powołanych regulacji, przyjmuje się szerokie rozumienie pojęcia informacji publicznej. Definiuje się ją jako każdą wiadomość wytworzoną przez władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które realizują zadania publiczne bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa w zakresie swoich kompetencji. Podkreśla się, że taki charakter ma również wiadomość niewytworzona przez podmioty publiczne, lecz odnosząca się do tych podmiotów, o ile dotyczy faktów i danych o charakterze publicznym (por. wyroki NSA: z dnia 12 grudnia 2006 r. sygn. akt I OSK 123/06, publ. LEX nr 291357; z dnia 30 września 2015 r. sygn. akt I OSK 2093/14; publ.: CBOSA). Sąd wyjaśnił również, że żądana informacja dotyczy pracowników sądów delegowanych do Ministerstwa do wykonania czynności służbowych, którzy otrzymują określone świadczenia z tytułu delegowania.

Okoliczności te uzasadniają stanowisko, że żądana informacja stanowi informację o sprawie publicznej w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p., a podmiot zobligowany do jej udostępnienia w razie zaistnienia podstaw do odmowy udostępnienia informacji (art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p.), winien wydać decyzję przewidzianą w art. 16 ust. 1 u.d.i.p.

Sąd w ww. wyroku, który wiąże w sprawie, na mocy art. 153 i art. 170 p.p.s.a., uwypuklił ponadto kwestę możliwości zastosowania art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p., odwołując się w tym zakresie do orzecznictwa Sądów administracyjnych, jak również mając na względzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 marca 2006 r. sygn. akt K 17/05 (publ. OTK-A z 2006 r. Nr 3, poz. 30).

Z orzeczeń tych wynika, że sprawowanie funkcji publicznej wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie, w ramach struktur władzy publicznej lub na innym stanowisku decyzyjnym w strukturze administracji publicznej, a także w innych instytucjach publicznych. Wskazanie, czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne. Chodzi zatem o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnej w ramach instytucji, przy czym nie muszą to być osoby uprawnione do wydawania decyzji administracyjnych. Osobą pełniącą funkcje publiczne w rozumieniu analizowanego przepisu są nie tylko osoby działające w sferze imperium, ale również te, które wywierają wpływ na podejmowanie rozstrzygnięć o charakterze władczym. Wprawdzie nie jest możliwe precyzyjne i jednoznaczne określenie, czy i w jakich okolicznościach osoba funkcjonująca w ramach instytucji publicznej będzie mogła być uznana za sprawującą funkcję publiczną. Nie każda bowiem osoba publiczna będzie tą, która pełni funkcje publiczne. Nie każdy pracownik takiej instytucji będzie tym funkcjonariuszem, którego sfera chronionej prywatności może być zawężona z perspektywy uzasadnionego interesu osób trzecich, realizującego się w ramach prawa do informacji. Nie można twierdzić, że w wypadku ustalenia kręgu osób, których życie prywatne może być przedmiotem uzasadnionego zainteresowania publiczności, istnieje jednolity mechanizm czy kryteria badania zakresu możliwej ingerencji. Trudno byłoby stworzyć ogólny, abstrakcyjny, a tym bardziej zamknięty katalog tego rodzaju funkcji i stanowisk. Spod zakresu funkcji publicznej wykluczone są takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny.

Trybunał Konstytucyjny argumentował ponadto, że sprawowanie funkcji publicznych wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie i ocena czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, winna odnosić się do badania, czy określone osoby w ramach instytucji publicznej realizują w pewnym zakresie nałożone na instytucję zadania publiczne. Takimi osobami będą bowiem także osoby, które wywierają wpływ na podejmowanie rozstrzygnięć o charakterze władczym, a zatem osoby pełniące takie stanowiska, na których podejmuje się działania wpływające bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub które łączą się co najmniej z przygotowaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów.

WSA w Warszawie w prawomocnym wyroku z 12 czerwca 2019 r. sygn. akt II SAB/Wa 124/19 - mając na względzie ww. stanowisko prezentowane w orzecznictwie - wskazał, że za osoby pełniące funkcje publiczne w rozumieniu art. 5 ust. 2 pkt 2 u.d.i.p. należy uznać pracowników (również na stanowiskach urzędniczych), który w ramach swoich obowiązków wykonują zadania mające wpływ na podejmowanie decyzji o charakterze władczym. Zdaniem WSA nie należą do nich pracownicy na stanowiskach o charakterze usługowym czy technicznym, nieposiadający żadnego wpływu na procesy decyzyjne, wykonujący szeroko rozumiane czynności pomocnicze (np. osoby zajmujące się obsługą biurową, informatyczną, utrzymaniem czystości). Jednak dla prawidłowego zastosowania art. 5 ust. 2 u.d.i.p. koniecznym jest każdorazowe badanie zakresu uprawnień (obowiązków) osób, których dotyczy wniosek o udostępnienie informacji publicznej.

WSA w Warszawie w związku z tym wskazał, że obowiązkiem Ministra było dokonanie analizy, którzy spośród delegowanych pracowników sądów spełniają definicję osób pełniących funkcje publiczne w rozumieniu art. 5 ust. 2 u.d.i.p., a którzy do kręgu tych osób nie należą. Sąd uznał przy tym, że Minister nie dopełnił tego obowiązku i Sąd jednocześnie wskazał, że w przypadku osób pełniących funkcje publiczne, ograniczenie dostępu do informacji w postaci imion i nazwisk tych osób ze względu na ich prywatność nie miałoby zastosowania w świetle art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Ograniczenie dostępności ze względu na tę przesłankę dotyczyłoby natomiast informacji o danych personalnych osób, które nie mają związku z pełnieniem funkcji publicznej. W stosunku do tych osób, w świetle przepisów określających zasady ochrony danych osobowych (tj. ustawy z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych - Dz. U. poz. 1000 oraz rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - Dz.Urz.UE.L 119 z 4 maja 2016 r.), istniałyby podstawy do odmowy udostępnienia informacji publicznej w formie decyzji administracyjnej, w oparciu o art. 16 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 2 u.d.i.p.

Sąd ww. prawomocnym orzeczeniu z 12 czerwca 2019 r. sygn. akt II SAB/Wa 124/19 zobowiązał Ministra do rozpoznania punktu 1 wniosku Skarżącego z (...) grudnia 2018 r. w zakresie dotyczącym imion i nazwisk pracownic i pracowników sądów, niebędących sędziami, delegowanych w latach 2016 - 2018 do Ministerstwa Sprawiedliwości, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy.

Sąd wskazał też, że rozpoznanie wniosku powinno nastąpić w następstwie dokonania analizy zakresów obowiązków pracowników delegowanych do Ministerstwa i powinno prowadzić do udostępnienia żądanej informacji publicznej, ewentualnie do wydania decyzji administracyjnej o odmowie jej udostępnienia zgodnie z oceną prawną przedstawioną powyżej.

W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, która podlega kontroli legalności przez Sąd w rozpoznawanej sprawie, Minister, wyjaśniając, że realizuje wytyczne Sądu, ustalił, że zakres wniosku dotyczył 35 pracowników delegowanych do Ministerstwa w latach 2016-2018. Dodatkowo Minister wskazał, że ze względu na to, że termin "osoba pełniąca funkcję publiczną" nie posiada definicji ustawowej (przeciwnie, jest pojęciem ogólnym i nieostrym) i nie podlega odnotowaniu w aktach osobowych pracownika, nie posiada możliwości, aby w prosty (automatyczny) sposób ustalić, która spośród ww. osób jest osobą pełniącą funkcję publiczną w rozumieniu art. 5 ust. 2 u.d.i.p.

Zdaniem Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę jest to nieprzekonywujące wyjaśnienie Ministra, które narusza zasadę wynikającą z art. 11 k.p.a. w związku z art. 107 § 1 i 3 k.p.a., jak również zasadę prawdy obiektywnej, o której mowa w art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Sąd zwraca bowiem uwagę, że jakkolwiek termin "osoba pełniąca funkcję publiczną" nie posiada definicji ustawowej, tym niemniej WSA w Warszawie w prawomocnym i wiążącym także Ministra ww. orzeczeniu z 12 czerwca 2019 r. sygn. akt II SAB/Wa 124/19 wskazał, jak pojęcie to rozumieć. WSA w Warszawie wskazał ponadto, że obowiązkiem Ministra było dokonanie analizy, którzy spośród delegowanych pracowników sądów spełniają definicję osób pełniących funkcje publiczne w rozumieniu art. 5 ust. 2 u.d.i.p., a którzy do kręgu tych osób nie należą. Minister powinien zatem, przy prawidłowej realizacji wytycznych WSA w Warszawie - zawartych w prawomocnym orzeczeniu, którego nie zaskarżono do Naczelnego Sądu Administracyjnego - zastanowić się, którzy spośród delegowanych pracowników sądów w ramach swoich obowiązków wykonywali zadania mające wpływ na podejmowanie decyzji o charakterze władczym. Sąd wskazał też, że nie należą do nich pracownicy na stanowiskach o charakterze usługowym czy technicznym, nie posiadający żadnego wpływu na procesy decyzyjne, wykonujący szeroko rozumiane czynności pomocnicze (np. osoby zajmujące się obsługą biurową, informatyczną, utrzymaniem czystości). Sąd uznał też, że do prawidłowego zastosowania art. 5 ust. 2 u.d.i.p. koniecznym będzie zbadanie zakresu uprawnień (obowiązków) osób, których dotyczy wniosek o udostępnienie informacji publicznej.

Tym samym Minister przed wydaniem zaskarżonej decyzji powinien przeanalizować - przy prawidłowej realizacji wytycznych WSA w Warszawie zawartych w ww. prawomocnym orzeczeniu - zakres uprawnień (obowiązków) osób, których dotyczy wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Minister, wydając zaskarżoną decyzji nie odwołał się jednak ani do zakresu obowiązków 35 pracowników delegowanych do Ministerstwa w latach 2016-2018, ani do ewentualnej obszerności ww. zakresu obowiązków 35 pracowników delegowanych do Ministerstwa w latach 2016-2018, lecz wskazał na potrzebę przeglądania dokumentacji kadrowej i to bez wskazania konkretnych danych dotyczących jej obszerności. Powyższe nie może być uznane ani za prawidłowe zrealizowanie zasady prawdy obiektywnej, do której odwołują się art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. ani za prawidłowe zrealizowanie zasady przekonywania, o której mowa w art. 11 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a., także w kontekście uznania przez Ministra, że w sprawie mamy do czynienia z informacją publiczną przetworzoną, o której mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. oraz wezwaniem Skarżącego do wskazania, na czym polega szczególny interes publiczny przemawiąjący za udzieleniem wnioskowanej informacji.

Zdaniem Sądu już z tego względu za przedwczesną i zatem nieodpowiadającą treści art. 80 k.p.a. należało uznać wyrażoną przez Ministra w zaskarżonej decyzji ocenę o potrzebie podjęcia przez Ministra nieproporcjonalnych działań przekraczających proste czynności. Wprawdzie Minister powołuje się, że zakresem wniosku Skarżącego objęto 35 pracowników, którzy zajmują różne stanowiska i posiadają zakresy indywidualnie określonych zadań i czynności oraz kompetencji, tym niemniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wiążącym w sprawie ww. orzeczeniu z 12 czerwca 2019 r. sygn. akt II SAB/Wa 124/19 wyraźnie wskazał, że z zakresu tego wyłączeni są pracownicy na stanowiskach o charakterze usługowym czy technicznym, nie posiadający żadnego wpływu na procesy decyzyjne, wykonujący szeroko rozumiane czynności pomocnicze (np. osoby zajmujące się obsługą biurową, informatyczną, utrzymaniem czystości). Możliwe było zatem wyodrębnienie w prosty sposób z zakresu indywidualnie określonych zadań i czynności ww. osób czynności o charakterze usługowym, technicznym, jak również osób, które nie posiadały żadnego wpływu na procesy decyzyjne i wykonywały szeroko rozumiane czynności pomocnicze. Ww. działań nie sposób uznać za skomplikowane w kontekście zakresu obowiązków, które posiada każdy pracownik.

Minister w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał ponadto, że w sprawie należało zweryfikować czy poszczególni pracownicy posiadali np. indywidualne upoważnienie do wydawania decyzji administracyjnych, bądź zaciągania zobowiązań finansowych, ewentualnie inne dokumenty, kształtujące zakres ich kompetencji w sposób, który wskazywałby na pełnienie funkcji publicznych. Minister uznał w związku z tym, że praca konieczna do prawidłowej realizacji wniosku miałaby charakter analityczny, a nie techniczny bądź odtwórczy.

Sąd nie podziela ww. stanowiska Ministra i wskazuje, że w judykaturze i w doktrynie wypracowano dwie koncepcje i sposoby identyfikacji przesłanek uzasadniających konieczność przetworzenia informacji publicznej.

Zgodnie z pierwszą z nich, tzw. szeroką koncepcją identyfikacji czynności, które musi podjąć zobowiązany podmiot w celu wytworzenia informacji przetworzonej mamy do czynienia wtedy, gdy kryterium identyfikującym stają się dodatkowe czynności, które musi wykonać w celu wytworzenia takiej informacji. Zazwyczaj chodzi o te czynności, których celem jest wyodrębnienie określonych informacji prostych (dokumentów) ze zbioru informacji znajdujących się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego i przygotowanie ich do udostępnienia (zob. M. Jabłoński, Udostępnianie przetworzonej informacji publicznej, Wrocław 2015, s. 133).

Z kolei druga koncepcja tzw. wąska koncepcja przetworzenia informacji publicznej opiera się na założeniu, że jest to tylko taka informacja, która w momencie złożenia wniosku nie istnieje, a jej wytworzenie wymaga twórczego i analitycznego działania, polegającego na stworzeniu informacji według kryteriów i metod wskazanych przez wnioskodawcę (zob. P. Fagielski, Informacja w administracji publicznej. Prawne aspekty gromadzenia, udostępniania i ochrony, Wrocław 2007, s. 85-86).

W konsekwencji wąskie rozumienie przetworzenia informacji publicznej sprowadza się do przyjęcia, że przetworzenie występuje jedynie wtedy, gdy po odpowiednim wyselekcjonowaniu dokumentów i ich merytorycznej ocenie - również pod kątem ochrony tajemnic ustawowych i prywatności - nie można ich traktować jako gotowych do udostępnienia, a jedynie jako źródła informacji niezbędnej do wytworzenia tej, której żąda wnioskodawca. A zatem przetworzenie informacji prostych będzie grupą czynności analitycznych polegających na odpowiednim zestawieniu tych informacji według kryteriów wskazanych przez wnioskodawcę, a następnie takim ich zredagowaniu, aby efekt finalny stanowił informację zaspokajającą żądanie w sposób zupełny (por. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 19 grudnia 2005 r. sygn. akt IV SAB/Wr 47/05, i z 20 grudnia 2016 r. sygn. akt IV SA/Wr 369/16 - dostępne na www.nsa.gov.pl).

Należy przy tym podkreślić, że obok konieczności podjęcia określonych czynności w celu wyodrębnienia materiału źródłowego dla potrzeb stworzenia informacji przetworzonej, szczególnie istotnym czynnikiem będzie intelektualny wysiłek podmiotu zobowiązanego, a właściwie jego zasobów kadrowych, związany z realizacją tych czynności tak, aby wytworzona informacja publiczna była zgodna z oczekiwaniem wnioskodawcy (por. D. Fleszar, Zasady dostępu do informacji publicznej przetworzonej, "Samorząd Terytorialny" 1-2/2011, s. 91 - 93).

Charakterystyczny dla informacji przetworzonej jest proces przetwarzania, w którym istotnym elementem jest włożenie wysiłku intelektualnego w przygotowanie tej informacji. Ten wysiłek intelektualny prowadzić do uzyskania jakościowo nowej informacji wobec materiału wyjściowego. "Mamy tu zatem do czynienia z opracowaniem informacji jednostkowych i wykreowaniem nowego typu informacji, które można określić mianem informacji źródłowych" (por. E. Jarzęcka-Siwik, Ograniczenie dostępu do informacji przetworzonej. Przegląd Sądowy Nr 7-8 z 2004, s. 157). Zgodnie z tym stanowiskiem informacja przetworzona to taka informacja, która została przygotowana "specjalnie" dla wnioskodawcy wedle wskazanych przez niego kryteriów, gdy podmiot zobowiązany do udzielenia informacji nie dysponuje na dzień złożenia wniosku gotową informacją, a jej udostępnienie wymaga podjęcia dodatkowych czynności polegających na sięgnięciu np. do dokumentacji źródłowej. Nie jest to zatem czynność mechaniczna sprowadzająca się do automatycznego zestawiania lub usuwania danych, lecz poprzedzona musi być złożonymi działaniami myślowymi. Wymaga bowiem podjęcia przez podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji działania o charakterze intelektualnym w odniesieniu do zbioru informacji, który jest w jego posiadaniu (art. 4 ust. 3 u.d.i.p.) i nadania skutkom tego działania cech informacji (por. H. Izdebski -Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Komentarz. Warszawa 2001 r.s. 31, R. Stefanicki - Ustawa o dostępie do informacji publicznej - Wybrane zagadnienia w świetle orzecznictwa sądowego PiP 2004 r., nr 2, s. 97). Udzielenie informacji przetworzonej poprzedza więc wytworzenie nowej informacji.

W orzecznictwie trafnie wskazano ponadto, że na tle art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., nie można zaniechać indywidualnej klasyfikacji informacji publicznej w każdej konkretnej sprawie (zob. wyrok NSA z dnia 18 sierpnia 2016 r. sygn. akt I OSK 19/15, dostępny na www.nsa.gov.pl). Zaakcentować należy, że ocena, czy informacja publiczna ma postać przetworzoną, musi być dokonana w sposób zindywidualizowany, w tym sensie, że powinna uwzględniać uwarunkowania konkretnej sprawy zainicjowanej wnioskiem o udzielenie tej informacji, które determinują konkluzje, jakie w wyniku tej oceny można sformułować. Niepodobna wszak abstrahować od treści wniosku, w szczególności od tego, jaka jest ilość żądanych danych, w jakiej formie informacja ma być udzielona oraz czego ma dotyczyć. Okoliczności te wpływają przecież na to, jakie działania musi podjąć organ, by uczynić zadość wnioskowi, co z kolei ma decydujące znaczenie dla stwierdzenia, czy dochodzi do udzielenia informacji przetworzonej, czy też nie.

Zdaniem Sądu, w świetle ww. poglądów judykatury i piśmiennictwa, jak również z uwagi na okoliczności powoływane przez Ministra w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, nie można mówić o znaczącym wysiłku intelektualnym przy stwierdzeniu, czy dany pracownik niebędący sędzią, którego oddelegowano w latach 2016-2018 do wykonywania obowiązków służbowych w Ministerstwie pełnił funkcję publiczną, czy też nie. Po pierwsze dlatego, że organ nie wykazał, jak bardzo obszerne są zakresy czynności/obowiązków poszczególnych pracowników, co z łatwością można było uczynić przy 35 pracownikach, o których mowa w zaskarżonej decyzji. Nie sposób więc uznać, że konieczne było podejmowanie ponadstandardowych czynności, czy ponadstandardowego nakładu środków, a nie czynności mechanicznych sprowadzająca się do automatycznego zestawiania danych. W tym kontekście za nieuzasadnione w sposób należyty należy uznać stanowisko Ministra o potrzebie oddelegowania co najmniej kilku pracowników na znaczny okres czasu (minimum 2 tygodnie). Skoro Minister w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wskazał, jak obszerne są zakresy czynności poszczególnych pracowników i jedynie przykładowo powołał się na indywidualne upoważnienia do wydawania decyzji administracyjnych, bądź do zaciągania zobowiązań finansowych - nie sposób uznać, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji było prawidłowe w świetle art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. oraz, że zawierało indywidualną klasyfikację. Nieweryfikowalne są więc stwierdzenia Ministra zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji o potrzebie oddelegowania kilku pracowników na długi okres czasu - minimum 2 tygodnie. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji należało zatem uznać za nazbyt ogólnikowe, a zatem naruszające zasadę zaufania do organów administracyjnych wyrażoną w art. 8 k.p.a.

Tym samym należało przyjąć, że Minister niedostatecznie wyjaśnił, dlaczego wnioskowana informacja stanowi informację publiczną przetworzoną, w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Minister jedynie przykładowo wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, jakie musiałby podjąć czynności, aby udzielić odpowiedzi na ww. wniosek Skarżącego, w żaden sposób nie wykazując nawet w tym zakresie, dlaczego w przypadku pracowników sądów, niebędących sędziami, delegowanych w latach 2016-2018 do wykonywania obowiązków służbowych w Ministerstwie nie jest w stanie udzielić informacji czy wykonywali oni czynności o charakterze publicznym, a więc te, które wiążą się np. z decyzyjnością bądź z dysponowaniem środkami publicznymi, czy też nie.

W tym kontekście za zasadne należało uznać zarzuty skargi o naruszeniu art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. za zasadne, gdyż brak prawidłowego zastosowania ww. przepisów mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu naruszenie to jest tym bardziej istotne, że lakoniczne motywy zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie pozwalają przyjąć dlaczego Minister uznał, że żądana przez Skarżącego informacja ma charakter informacji przetworzonej, o której mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. i wymaga wykazania przez Skarżącego (na żądanie podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji) szczególnego interesu publicznego uzasadniającego udostępnienie tak przetworzonej informacji. Obowiązek prawidłowego i wyczerpującego uzasadniania decyzji, czy też innego aktu z zakresu administracji publicznej, związany jest niewątpliwie z koniecznością stosowania przez organ zasady przekonywania (art. 11 k.p.a.) oraz wyrażonej w art. 8 k.p.a. zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa. To na organie administracji publicznej odmawiającym udostepnienia informacji publicznej - zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. - ciąży obowiązek wyraźnego wskazania w uzasadnieniu decyzji, że powołane przez organ obostrzenie ustawowe w dostępie do informacji publicznej, stanowi zasadną podstawę do wydania decyzji na podstawie art. 16 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.

Sąd w konsekwencji ww. uchybień uznał, że organ administracji publicznej - odmawiając Skarżącemu udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej - nie dokonał prawidłowych ustaleń w zakresie zaistnienia przesłanek zastosowania art. 16 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., przez co naruszył zarówno zasadę praworządności wyrażoną w art. 6 i art. 7 in principio k.p.a. oraz w art. 7 Konstytucji RP, jak i zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa, o której mowa w art. 8 k.p.a. Warto podkreślić, że w prawie administracyjnym, zharmonizowanym z Konstytucją RP obowiązuje zasada, w myśl której wszelkie ograniczenia obywateli w zachowaniach zgodnych z ich wolą mogą wynikać wyłącznie z przepisów prawa. Ta podstawowa zasada działania administracji państwowej w praworządnym państwie oznacza, że organ wydający decyzję lub inny akt z zakresu administracji publicznej nie może nałożyć na obywatela obowiązku, ani odmówić mu przyznania uprawnienia, jeżeli nie wykaże, że upoważniają go do tego konkretne normy materialnego prawa administracyjnego (tak również A. Wróbel (w:) M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Zakamycze 2005, s. 135 i powołany tam wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 listopada 1983 r., sygn. akt SA/Wr 510/83). Przy egzekwowaniu obowiązków określonych w prawie administracyjnym materialnym, za którymi stoi m.in. pozbawienie strony jej uprawnień, muszą być zachowane i przestrzegane przez organy zasady wyrażone w Konstytucji RP. Minister, wydając zaskarżoną decyzję dopuścił się istotnej obrazy wskazanych powyżej norm prawnych i tym samym przewidzianej w art. 7 Konstytucji RP w zw. Z art. 6 k.p.a. zasady praworządności. W tym stanie rzeczy, zaskarżona decyzja nie mogła ostać się w obrocie prawnym.

4. Sąd, mając powyższe na względzie uznał, że Minister ponownie rozpoznając sprawę, będzie zobowiązany zastosować się do przedstawionych wytycznych ujętych w wyroku, usuwając wytknięte braki. Minister winien ustalić, czy w świetle zrekonstruowanych norm wynikających z przepisów prawa spełnione zostały w sprawie przesłanki odmowy udostępnienia informacji wnioskowanej przez Skarżącego. Minister powinien w uzasadnieniu decyzji, wydanej w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy wyjaśnić podjęte rozstrzygnięcie, aby jego wywód miał charakter skonkretyzowany i świadczył o wyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy, jak też o indywidualnej, wnikliwej ocenie wniosku i stanu prawnego, w tym o rozważeniu występujących w sprawie zasad i wartości prawnych, a także o skrupulatnym przeprowadzeniu procesu subsumcji. Minister, mając na względzie zarówno uwarunkowania formalne, wyrażone m.in. w k.p.a., jak i przepisy materialne z u.d.i.p., będzie zobowiązany w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości ustalić, czy rzeczywiście zachodzą podstawy do zastosowania ograniczenia, o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., z uwagi na materialne przesłanki dające podstawę do zakwalifikowania spornej informacji, jako informacji przetworzonej.

5. Sąd, biorąc powyższe pod uwagę i działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzekł, jak w punkcie pierwszym sentencji. Postanowienie w przedmiocie kosztów sądowych, zawarte w punkcie drugim sentencji wydano na mocy art. 200 i art. 209 p.p.s.a., gdyż Skarżący występował w sprawie samodzielnie, a wpis był stały i wynosił 200 zł.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.