Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2207252

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 15 lipca 2016 r.
II SA/Wa 2061/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Joanna Kube.

Sędziowie WSA: Eugeniusz Wasilewski, Danuta Kania (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 lipca 2016 r. sprawy ze skargi M. C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia (...) października 2015 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego - oddala skargę.

Uzasadnienie faktyczne

Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia (...) października 2015 r. nr (...), wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji w (...) z dnia (...) sierpnia 2015 r. nr (...) o odmowie przyznania (...) M. C. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r.

Powyższy rozkaz personalny został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Raportem z dnia (...) października 2012 r. (...) M. C. zwrócił się do Komendanta Powiatowego Policji w (...) z prośbą o zaliczenie do wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r. Do przedmiotowego raportu załączył m.in. potwierdzenie zameldowania na pobyt stały, zaświadczenie z Urzędu Gminy w (...) dotyczące braku podstaw do wydania zaświadczenia o jego pracy w gospodarstwie rolnym, zaświadczenia ze Starostwa Powiatowego w (...) dotyczące posiadania przez jego matkę gospodarstwa rolnego, własne oświadczenie z dnia (...) września 2012 r., zeznania dwóch świadków, potwierdzające, iż we wskazanym okresie wnioskodawca wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym matki.

W wyniku przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, Komendant Powiatowy Policji w (...) rozkazem personalnym z dnia (...) grudnia 2012 r. nr (...), powołując w podstawie prawnej art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), dalej: "ustawa o Policji", § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732, z późn. zm.), dalej: "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r.", w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), dalej: "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r.", odmówił przyznania (...) M. C. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w okresie od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r.

Na skutek odwołania M. C., (...) Komendant Wojewódzki Policji w (...) rozkazem personalnym z dnia (...) lutego 2013 r. nr (...), wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.

W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, iż M. C. wniósł o zaliczenie jego pracy wykonywanej w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym matki w okresie od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r. Z tego względu normatywnej treści pojęcia "domownika" należy poszukiwać w obowiązującej od dnia 1 stycznia 1991 r. ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291) dalej: "ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników". M. C. nie spełnił wszystkich przewidzianych tam przesłanek warunkujących przyznanie mu statusu domownika. We wskazanym we wniosku okresie miał wprawdzie ukończone 16 lat i był osobą bliską rolnika, ale nie można uznać, by jego praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały. Praca wymienionego w gospodarstwie rolnym matki stanowiła jedynie zwyczajową pomoc udzielaną rodzicom.

Organ zaznaczył, że we wnioskowanym okresie M. C. uczęszczał do szkoły ponadgimnazjalnej oddalonej od miejsca zamieszkania o około 27 km Do szkoły dojeżdżał pociągiem a następnie autobusem komunikacji miejskiej. Zatem aby dojechać do szkoły na godzinę 8:00 z domu musiał wychodzić najpóźniej około godz. 6:30. W zajęciach szkolnych uczestniczył 6-8 godzin dziennie. Do miejsca zamieszkania wracał w godzinach popołudniowych około godz. 15:30. Z opisanego schematu dnia wynika, że w godzinach porannych wymieniony nie miał możliwości pracy w gospodarstwie rolnym matki. Natomiast po powrocie ze szkoły musiał się posilić, odpocząć, a ponadto przygotować się do zajęć szkolnych na kolejny dzień. Głównym zadaniem M. C. we wnioskowanym czasie było pobieranie nauki. Konieczność dalekich dojazdów do szkoły, nauka, przygotowanie się do obrony dyplomu, zdania matury, a następnie egzaminów wstępnych na studia wyższe, wykluczały stałą pracę w gospodarstwie rolnym. M. C. niewątpliwie pomagał matce w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta nie mogła jednak mieć charakteru stałego.

Organ stwierdził, że o stałości pracy domownika w gospodarstwie rolnym decyduje zachowanie gotowości do świadczenia pracy na rzecz osoby bliskiej przy uwzględnieniu obszaru, liczby pracujących w nim osób oraz używanego sprzętu rolniczego. W prowadzeniu gospodarstwa rolnego matce wnioskodawcy pomagało systematycznie kilka osób - ojciec i rodzeństwo wnioskodawcy. Ponadto gospodarstwo o powierzchni 6,5 ha było bardzo wysoko zmechanizowane. Zważywszy, że zastosowanie maszyn skraca czas potrzebny na wykonanie danej pracy, a także zmniejsza zapotrzebowanie na siłę roboczą, prowadzenie takiego gospodarstwa nie wymagało dużego nakładu pracy.

Organ zauważył, iż w trakcie pobierania nauki w szkole ponadgimnazjalnej M. C. uzyskał uprawnienia do kierowania pojazdami, tj. kat. A, B, T oraz kombajnem zbożowym. Uzyskanie tych uprawnień bezsprzecznie wskazuje, że wymieniony musiał poświęcić odpowiednią ilość czasu zarówno na zajęcia teoretyczne, jak i praktyczne, a następnie na przygotowanie się do egzaminów końcowych. Zatem nie mógł on wówczas wykonywać stałej pracy w gospodarstwie rolnym oraz miał znacznie ograniczoną dyspozycyjność do świadczenia takiej w pracy.

Organ zaznaczył również, że złożone do sprawy zeznania świadków są mało obiektywne i lakoniczne. Relacje te pozwalają jedynie przyjąć, że M. C. pomagał w gospodarstwie rolnym przy pracach związanych z jego prowadzeniem. Zeznania świadków nie uwiarygodniają natomiast twierdzeń, że wymieniony stale pracował w gospodarstwie rolnym. Tym samym wnioskowany okres nie może stanowić podstawy do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta.

Na skutek skargi M. C., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, wyrokiem z dnia 29 maja 2013 r. sygn. akt II SA/Ke 280/13, działając na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), dalej: "p.p.s.a.", uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji.

W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. przy obliczaniu wysługi lat, od której zależy wysokość uposażenia zasadniczego policjanta, uwzględnia się okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one zaliczeniu do okresu pracy lub służby. Możliwość zaliczenia pracy domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym przewidziano w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Pojęcie domownika zostało zaś zdefiniowane w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.

W sprawie bezsporne jest, że w analizowanym okresie skarżący ukończył 16 rok życia. Spór dotyczy natomiast tego czy pomoc, jaką w gospodarstwie rolnym matki świadczył M. C. miała charakter stałej pracy, czy też stanowiła jedynie doraźne i incydentalne zajęcia.

Sąd stwierdził, iż nie można zgodzić się ze stanowiskiem organów, że praca w gospodarstwie rolnym ma charakter stały, tylko wówczas, jeżeli jest wykonywana w wymiarze przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy, tj. 4-5 godzin dziennie. Charakter pracy w gospodarstwie rolnym w każdym przypadku wymaga wnikliwego rozważenia i zindywidualizowania wszelkich okoliczności, jakie towarzyszą świadczonej pracy, w tym w szczególności ilości członków rodziny (domowników), obszaru i kultury rolnej gospodarstwa, wielkości hodowli, zaawansowania technicznego, znajomości i obsługi maszyn oraz indywidualnego podejścia do wykonywanej pracy w sferze psychicznej i mentalnej.

Ponadto zestawienie definicji rolnika i domownika zawartych w art. 6 pkt 1 i pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolnika wskazuje na szczególną rolę domownika w wiejskich stosunkach społeczno-gospodarczych. Istota działań domownika sprowadza się do pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, to jest wykonywania prac wskazanych przez prowadzącego gospodarstwo rolne w zakresie decyzji gospodarczych rolnika. Zatem do uznania pracy domownika za pracę o charakterze stałym wystarczające jest wykonywanie prac polowych związanych z produkcją rolną oraz praca przy hodowli w rozmiarach dyktowanych terminami i potrzebami tych prac. Z powyższych względów Sąd stwierdził, że zarówno szkolne jak i pozaszkolne obowiązki skarżącego oraz konieczność dojeżdżania do szkoły średniej nie pozostają w sprzeczności z ustaleniem, że M. C. jako domownik świadczył stałą pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki.

Sąd zauważył również, że istota działań domownika, który nie prowadzi działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do wykonywania prac wskazanych przez prowadzącego indywidualne gospodarstwo rolne i pozostających w zakresie decyzji gospodarczych rolnika. Dlatego do uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą, wystarczające jest wykonywanie prac związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac, w tym również za pomocą sprzętu technicznego. Czas pracy w takim ujęciu należy rozumieć jako czas konieczny do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego z uwzględnieniem jego struktury, obszaru, rodzaju upraw i hodowli, ilości osób w nim pracujących.

Od powyższego wyroku Komendant Wojewódzki Policji w (...) złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sąd Administracyjnego, który wyrokiem z dnia 19 lutego 2015 r. o sygn. akt I OSK 1959/13 oddalił skargę kasacyjną. Stwierdził przy tym, że zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 29 maja 2013 r. odpowiada prawu, mimo, że nie wszystkie poglądy w nim wyrażone zasługują na aprobatę.

Sąd II instancji wskazał, iż przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., przewidując zaliczanie okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zarówno w dacie rozstrzygania sprawy, jak i w okresie, którego zaliczenia do wysługi lat domagał się M. C., przepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin były przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Pojęcie "domownika" definiuje art. 6 pkt 2 ww. ustawy. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w niniejszej sprawie spór sprowadzał się do sposobu interpretacji określenia "stała praca". Sposób odkodowania przez Sąd I instancji tego pojęcia częściowo jest prawidłowy. Wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym co do zasady nie wyklucza bowiem innych form aktywności domownika. Obowiązujące przepisy nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne, czy główne źródło utrzymania domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko we wskazanym przez organy rozmiarze. Prawidłowo zatem Sąd I instancji stwierdził, że samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania wnioskodawcy, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Zatem sam fakt łączenia nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie może stanowić przeszkody do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego, o ile zostanie wykazane, że stała praca w gospodarstwie faktycznie była wykonywana.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji trafnie również wskazał, że pracy domownika nie można oceniać taką samą miarą co w przypadku rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek. Ma on jedynie pomagać rolnikowi, wykonując wskazane przez niego prace związane z prawidłowym funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego. Ustawodawca w żadnym przepisie prawa nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy". Charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy zatem analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych.

Nie można natomiast zgodzić się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że dla uznania, że praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z prowadzoną produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne. Takie wskazania mogą sugerować, że skoro ilość i rodzaj zadań wykonywanych przez osobę bliską rolnika zależy przede wszystkim od struktury, powierzchni gospodarstwa oraz ilości pracujących osób, to w rachubę może wchodzić w istocie każda praca i w każdym rozmiarze. Takie założenia są błędne i nie mogą być akceptowane. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników.

Naczelny Sąd Administracyjny zaznaczył, że o stałej pracy można mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Zatem przy ustaleniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej, jakiejkolwiek pracy w gospodarstwie rolnym. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym wpływającej na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych.

Z powyższych względów dokonując oceny, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika rzeczywiście wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym należy przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywał wnioskodawca, czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak, to czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie sezonowo, a także jaki był charakter gospodarstwa i ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez wnioskodawcę rozmiarze.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach nie dostrzegł potrzeby dokonywania wszystkich takich ustaleń, co niewątpliwie wynikało z nie w pełni prawidłowej interpretacji pojęcia "stałej pracy" zawartego w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Tymczasem przy wykładni i zastosowaniu tego przepisu, wbrew przekonaniu Sądu I instancji, istotne jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy rzeczywiście można uznać ją za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w okolicznościach niniejszej sprawy nie można z całą pewnością uznać, tak jak to przyjął Sąd I instancji, że skarżący w spornym okresie mógł być uznany za domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, bowiem zgromadzony dotychczas materiał dowodowy nie daje pewności, że M. C. wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym matki. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, przyjmując tak zdecydowane stanowisko, wkroczył po pierwsze w kompetencje organów administracji, a po drugie stanowisko to na dotychczasowym etapie sprawy było co najmniej przedwczesne.

Zaskarżony wyrok, mimo powyższych uchybień, odpowiada jednak prawu. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w niej zastosowanie.

Sąd II instancji zaznaczył, iż przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ powinien mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. W tej kategorii spraw zasadnicze ustalenia mogą być udokumentowane tylko we wskazany sposób. Zeznania świadków nie powinny budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają uzasadnione zastrzeżenia, w tym zeznania świadków - zdaniem organu - są zbyt lakoniczne i nieprzekonujące, to organ powinien rozważyć potrzebę samodzielnego przesłuchania zawnioskowanych, ewentualnie także innych osób, co pozwoli na rzetelną ocenę ich wiarygodności. Poprzestanie wyłącznie na żądaniu od świadków pisemnych informacji jest niedopuszczalne. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Wobec regulacji zawartej w powołanym przepisie, art. 50 § 1 k.p.a. w tym zakresie nie może mieć zastosowania.

W wyniku ponownego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, (...) Komendant Wojewódzki Policji w (...) - jako organ właściwy w sprawie - rozkazem personalnym z dnia (...) sierpnia 2015 r. nr (...) odmówił przyznania (...) M. C. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r.

W uzasadnieniu organ wskazał, iż uwzględniając stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r. sygn. akt I OSK 1959/13, na obecnym etapie postępowania zbadania wymagało, czy M. C. spełnił przesłankę, o której mowa w art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, tj. czy "stale pracował" w gospodarstwie rolnym rodziców we wnioskowanym okresie.

Analizując tę kwestię organ zaznaczył na wstępie, iż z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. wynika, że na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest zobowiązany stwierdzić okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Jeżeli organ, o którym mowa w ust. 1, nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie, co wynika z art. 3 ust. 2 ww. ustawy. W wypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne (art. 3 ust. 3 ww. ustawy).

Organ podkreślił, iż zeznania świadków, przedstawione w sprawie dotyczącej przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi lat, powinny być na tyle wiarygodne, aby można je było potraktować jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu. Świadectwa te są uwzględniane jedynie w przypadku zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, a organy je wydające opierają się na danych z akt osobowych pracowników oraz posiadanych ewidencji np. czasu pracy, urlopów (wypoczynkowych, bezpłatnych, związanych z rodzicielstwem).

Organ zaznaczył również, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależy konkretne, dodatkowe uprawnienie pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się prowadzącym gospodarstwo rolne. Takiej doraźnej pomocy (w wykonywaniu typowych obowiązków domowych) nie należy utożsamiać z pracą w gospodarstwie rolnym czy też pracą w czasie wakacji lub ferii. Sformułowania "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują bowiem, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Ponadto stała praca polega na systematyczności i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik i tyko wtedy, gdy ma taką możliwość.

Odwołując się do stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartego w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r. o sygn. akt I OSK 1959/13 organ zaznaczył, iż ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Ustawodawca w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników przy charakterystyce domownika kładzie nacisk na pracę, która wykonywana poza stosunkiem pracy, ma być stała. Dokonując oceny, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym należy dokładnie przeanalizować przebieg czynności wykonywanych przez wnioskodawcę w gospodarstwie oraz ustalić jaki był charakter gospodarstwa, ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika, jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca, a następnie wnikliwie ocenić czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie sezonowo.

Następnie organ wskazał, iż z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że (...) M. C. ukończył w 1996 r. Technikum Mechanizacji Rolnictwa w (...) przy ul. (...). W złożonych wyjaśnieniach policjant wskazał, iż: "gospodarstwo rolne zajmowało około 6,45 ha powierzchni w miejscowości (...), (...) i (...). W większości były to pola orne, a w mniejszej części łąki". Ponadto dodał: "codziennie wykonywałem prace przy obsłudze bydła i trzody, w skali doby pracowałem różnie średnio 6-7 godzin w zależności od pory roku i sezonu, a w dni wolne od szkoły, wakacje, weekendy, ferie pracowałem średnio 12-14 godzin". Stwierdził również, że szkoła oddalona była od miejsca zamieszkania około 20 km oraz że dojeżdżał do niej środkami komunikacji publicznej (PKP), odległość do stacji wynosiła około 1 km i trasę tę pokonywał pieszo.

Organ wskazał, iż podstawowymi dowodami w niniejszej sprawie są zeznania świadków - C. L. oraz S. M., złożone w Urzędzie Gminy w (...) w dniu (...) września 2012 r. i potwierdzone przez urzędnika działającego z upoważnienia Wójta Gminy (...). Z zeznań tych wynika, że (...) M. C. pracował w gospodarstwie rolnym matki o powierzchni ok. 6 ha, była to praca stała, przy produkcji roślinnej i zwierzęcej, wykonywana od wczesnych godzin porannych (przed pójściem do szkoły), jak również w godzinach popołudniowych, po powrocie ze szkoły, tj. od godz. 14:00 aż do późnych godzin nocnych - do godz. 22:00. W czasie uczęszczania do szkoły wymieniony pracował po 6-7 godzin dziennie, natomiast w czasie wolnym od nauki (weekendy, ferie, wakacje) pracował ok. 12-14 godzin dziennie.

Uzupełniając powyższe zeznania świadek C. L. zeznał, że mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie przedmiotowego gospodarstwa. Podał, ze M. C. każdą wolną chwilę - przed i po szkole - przeznaczał na pracę w gospodarstwie. Obaj świadkowie zeznali, że codziennie widzieli zainteresowanego podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym o różnych porach dnia, do późnych godzin wieczornych, a w okresie żniw czasem nawet w nocy. Żaden ze świadków nie wskazał jednak precyzyjnie, ile godzin dziennie poświęcał M. C. na pracę w gospodarstwie rolnym matki. S. M. stwierdził, iż potrafi udzielić odpowiedzi na to pytanie, ponieważ nie pamięta.

Podczas przesłuchania w dniu (...) lipca 2015 r. świadek C. L. stwierdził, że we wnioskowanym przez M. C. okresie sam prowadził własną działalność gospodarczą - kamieniarstwo, że wymieniony pracował w gospodarstwie od bardzo młodych lat, była to praca wykonywana siedem dni w tygodniu, zarówno przed szkołą jak i po szkole do późnych godzin wieczornych, przy czym w gospodarstwie pracowali również rodzice i rodzeństwo. Jednakże nie potrafił podać ile godzin dziennie zainteresowany pracował w gospodarstwie rolnym matki. Nadto świadek zeznał, iż widział jak M. C. pracował, ponieważ jemu również świadczył usługi kombajnowania i prasowania słomy. Wskazał również, że gospodarstwo rolne matki wymienionego było jednym z większych gospodarstw w okolicy oraz, że było zmechanizowane na wysokim poziomie. Z zeznań C. L. wynika, że sam prowadził gospodarstwo rolne, przy czym jego dzieci również pracowały w gospodarstwie rolnym jeśli zachodziła taka potrzeba.

Świadek S. M., podczas przesłuchania w dniu (...) lipca 2015 r., zeznał, że we wnioskowanym okresie pracował zawodowo, jest bliskim sąsiadem zainteresowanego, a także, że M. C. w gospodarstwie rolnym pracował od urodzenia i była to praca stała, bowiem pracował od wczesnych godzin rannych praktycznie do nocy. Jednocześnie stwierdził, że w gospodarstwie pracowali również jego rodzice i rodzeństwo. Świadek podał nadto, że wymieniony nie wykonywał żadnych prac dorywczych, ale jednocześnie stwierdził, że świadczył on usługi kombajnowania i prasownia słomy. Ponadto zeznał, że M. C. pracował przy obrządku zwierząt.

W ocenie organu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków, nie daje podstaw do uznania, że M. C. we wnioskowanym okresie świadczył "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym matki. Wykonywane przez niego czynności, jakkolwiek wymagały poświęcenia określonego czasu, to jednak stanowiły jedynie pomoc świadczoną na rzecz rodziców.

Na powyższe stwierdzenie składa się kilka argumentów, a mianowicie: wielkość gospodarstwa rolnego (około 6,45 ha) oraz stopień jego zmechanizowania (wiele specjalistycznych maszyn rolniczych, tj. dwa ciągniki rolnicze Ursus, kulfywator, sprężynówka, brony, trzy pługi, rozrzutnik, ładowacz obornika, sadzarka do ziemniaków, kombajn do ziemniaków, opryskiwacz, przetrząsarko-zgrabiarka, kosiarka do trawy, kombajn zbożowy oraz prasa do słomy i siana; ponadto w oborze zainstalowane były automatyczne poidła dla zwierząt), ilość osób pracujących w gospodarstwie (świadkowie zeznali, że w gospodarstwie pracowali rodzice, którzy wykonywali pracę jak wszyscy rolnicy, a także rodzeństwo wymienionego). Charakter prowadzonych upraw pozwalał na wykonanie niemal wszystkich prac polowych przy użyciu sprzętu mechanicznego. Zastosowanie maszyn w każdej dziedzinie produkcji, w tym także w rolnictwie, znacznie skraca czas potrzebny na wykonanie danej pracy, ponadto powoduje zmniejszenie zapotrzebowania na siłę roboczą, gdyż mniej osób może wykonać znacznie więcej pracy w określonym czasie.

Organ zauważył również, że we wnioskowanym okresie w ww. gospodarstwie rolnym hodowano 2-3 krowy, ok. 25 sztuk trzody chlewnej, około 15 szt. byków, stado kur, kaczki, króliki. Jednakże z zeznań świadków nie wynika, aby wykonywane przez wymienionego czynności, związane z obrządkiem zwierząt, można było zakwalifikować jako "stałą pracę" w rozumieniu powołanego wyżej przepisu.

Organ wskazał również, że na podstawie zeznań świadków nie można stwierdzić, że prowadzone gospodarstwo rolne stanowiło wyspecjalizowaną gałąź produkcji rolnej, gdzie powierzchnia użytkowa przekłada się na wynik ekonomiczny osiągany z prowadzonej produkcji. Przeciwnie, charakter wykonywanych w nim prac, wymienionych przez stronę oraz przez świadków, wskazuje na siedliskowy charakter gospodarstwa prowadzonego na potrzeby własne, stanowiącego uzupełnienie dla dochodów czerpanych z pracy zarobkowej pozarolniczej (ojciec wnioskodawcy pracował do 1991 r. jako Policjant, następnie otrzymywał rentę pracując jednocześnie w gospodarstwie rolnym).

Organ stwierdził, iż praca wymienionego w gospodarstwie nie była niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania, gdyż zgodnie z zeznaniami świadków, świadczył on dodatkowo usługi kombajnowania i prasowania na rzecz innych gospodarzy.

Organ zauważył również, że zeznań świadków nie można uznać za przekonujące i wiarygodne w sytuacji, gdy obaj świadkowie we wnioskowanym okresie pracowali zawodowo, co uniemożliwiało im obserwowanie pracy wymienionego w ciągu całych dni we wnioskowanym okresie. Organ podkreślił, iż zeznania świadków nie mogą budzić najmniejszych wątpliwości co do ich wiarygodności, a przyznanie wnioskowanego uprawnienia nie może opierać się na dowodach niepewnych i domniemanych.

Konkludując organ stwierdził, iż ponowna analiza zgromadzonego materiału dowodowego nie pozwala na zaliczenie wnioskowanego okresu jako podstawy do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta. Natomiast sam fakt zamieszkiwania na terenie gospodarstwa rolnego i wykonywania niejednokrotnie wymagających, aczkolwiek naturalnych w warunkach wiejskich obowiązków, nie jest równoznaczny z uznaniem, iż we wskazanym okresie wymieniony pracował w gospodarstwie i praca ta miała charakter stały.

W odwołaniu od ww. rozkazu personalnego M. C. zarzucił naruszenie prawa materialnego - przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że praca świadczona przez niego w gospodarstwie rolnym matki nie miała charakteru stałego.

Skarżący stwierdził, iż organ dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zbyt rygorystycznie, "określając wymogi dowodowe na takim poziomie, jaki realnie nie jest osiągalny".

Skarżący podniósł, iż zaskarżona decyzja jest dla niego krzywdząca, albowiem pozbawia go prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat, jakie nabył on z mocy ustawy, w związku z faktem świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym od 16 roku życia.

Wobec podniesionych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie ww. rozkazu personalnego.

Do odwołania załączył oświadczenie z dnia (...) sierpnia 2015 r., w którym szczegółowo przedstawił swoją sytuację rodzinną we wnioskowanym okresie oraz wymienił prace, które wykonywał w gospodarstwie rolnym.

Powołanym na wstępie rozkazem personalnym z dnia (...) października 2015 r. nr (...) Komendant Główny Policji utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.

W uzasadnieniu organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji. Wskazał, iż w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków, nie można uznać, że do funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego konieczna była "stała praca" świadczona przez kilkunastoletniego wówczas M. C. w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Wskazuje na to areał gospodarstwa (6, 45 ha, w tym łąki ok. 1 ha), znacznie ograniczone potrzeby świadczenia pracy w gospodarstwie ze względu na jego rodzaj (siedliskowe), strukturę, brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej (uprawiano ziemniaki, kukurydzę, zboża) i zwierzęcej, (zgodnie z oświadczeniem strony hodowano 25 sztuk trzody chlewnej, ok. 15 byków, 2-3 krowy, kury, kaczki, króliki), w którym do 1994 r. zamieszkiwało 9 osób, a następnie 7 osób, przy czym prace w gospodarstwie wykonywała matka, ojciec wymienionego (zwolniony ze służby w Policji z dniem (...) marca 1991 r.), zajmujący się we wnioskowanym okresie wyłącznie prowadzeniem tego gospodarstwa, a także jego rodzeństwo.

Zdaniem organu odwoławczego, prace wykonywane przez skarżącego w gospodarstwie rolnym to w przeważającej części prace sezonowe (orka, siew, bronowanie, sprężynowanie, kombajnowanie, prasowanie słomy, kopanie ziemniaków kombajnem). Nie można dać wiary składanym przez stronę oświadczeniom, jakoby w okresie braku prac polowych (kilka miesięcy w roku) wymieniony zajmował się codziennie przez kilka godzin konserwacją i naprawą maszyn. Trudno też uznać, że czynności takie jak karmienie zwierząt, czy utrzymanie czystości w oborze, oprócz stałej pracy rodziców skarżącego, wymagały także jego stałej pracy każdego dnia.

Nadto organ odwoławczy wskazał, że przedstawione przez skarżącego zeznania świadków z dnia (...) września 2012 r., uzupełnione w dniu (...) lipca 2015 r., stanowiące podstawowy dowód, w oparciu o który można potwierdzić okres pracy policjanta w gospodarstwie rolnym, wydają się być uzgodnione - ich treść jest niemal tożsama, nadal pozostają ogólne i lakoniczne. Zeznania te zawierają również sprzeczności i nie pozwalają przyjąć, że pomoc świadczona przez M. C. we wnioskowanym okresie miała charakter "stałej pracy".

Organ zaznaczył, iż utrata wiarygodności przez świadków odnosi się do całości ich zeznań. Skoro bowiem świadkowie nie są wiarygodni co do określonych faktów, to okoliczność ta przekłada się na cały okres ujęty w zeznaniach.

Sformułowania użyte przez świadków - "to nie była stała praca, ale była codzienna; zarówno M., jak i jego rodzeństwo wszyscy pracowali przy gospodarstwie", "tak naprawdę to M. pracował od urodzenia przy gospodarstwie", "nie raz widziałem kiedy M. C. obrządza inwentarz żywy", "widziałem go jak chodził do szkoły, jednoznacznie nie potrafię wskazać o których godzinach go widziałem, ani o której wracał; były to godziny ranne i popołudniowe", "przy gospodarstwie pracowali również jego rodzeństwo: D., L., D." (uzupełnienie zeznań świadka S. M. z dnia (...) lipca 2015 r.), "przy gospodarstwie pracowali również jego rodzeństwo: D., L., D., młodsze jego rodzeństwo" (uzupełnienie zeznań świadka C. L. z dnia (...) lipca 2015 r.) - świadczą bądź o traktowaniu wykonywanych przez skarżącego czynności jako pomocy w gospodarstwie rolnym, bądź o utożsamianiu przez nich stałej pracy w tymże gospodarstwie z pomocą świadczoną przez dzieci na rzecz rodziców - rolników, wykonywaną w ramach rodzinnego podziału obowiązków. Z tego względu nie mogą stanowić podstawy do potwierdzenia "stałej pracy" policjanta w gospodarstwie rolnym.

Zdaniem organu odwoławczego, bez wpływu na powyższą ocenę pozostaje oświadczenie M. C. z dnia (...) sierpnia 2015 r., w którym wskazał m.in.: "pracę w gospodarstwie rolnym wykonywałem w dni robocze po zajęciach szkolnych, jak i przed szkołą kilka godzin dziennie, zaś w okresie wakacji, ferii zimowych oraz w inne dni wolne od zajęć szkolnych od wczesnych godzin rannych do późnych wieczornych (...)", a następnie "nadmieniam, że rodzice tak planowali prace, aby te najcięższe wykonywane były z moim udziałem w soboty i niedziele, zaś sama specyfika prowadzenia produkcji rolnej powoduje, że najbardziej intensywny okres prac to wakacje (sianokosy, żniwa) (...)". Skoro zatem sam zainteresowany wyraźnie wskazuje, że jego "główne prace" w gospodarstwie rolnym wykonywane były w soboty i niedziele oraz wakacje i ferie, to organ w żaden sposób nie mógł uznać tych obowiązków za stałą pracę.

Odnosząc się do zarzutu "zbyt rygorystycznej oceny materiału dowodowego" przez organ I instancji, organ odwoławczy powołał się m.in. na pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2015 r. sygn. akt I OSK 2208/13, w którym stwierdzono, iż: "nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników".

Końcowo organ odwoławczy zauważył, iż sam fakt zamieszkiwania wspólnie z rodzicami w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia nie daje jeszcze podstaw dla przypisania osobie statusu domownika, bowiem w warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z przywileju przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Zakres świadczonej pomocy nie może być zatem obojętny dla oceny, czy pomoc ta może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia (...) października 2015 r. M. C. zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych i w konsekwencji przyjęcie, że jego praca w gospodarstwie rolnym matki świadczona w okresie od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r. w roli domownika nie miała charakteru stałego.

W uzasadnieniu skarżący wskazał, iż aby prawidłowo ocenić, czy jego praca była konieczna dla prowadzenia gospodarstwa rolnego należało wziąć pod uwagę - czego organ nie uczynił - warunki, w jakich prowadzone było to gospodarstwo rolne i sytuację jego rodziny. Skarżący zaznaczył, iż we wnioskowanym okresie rodzice utrzymywali się bowiem jedynie z gospodarstwa rolnego i emerytury ojca, z czego musieli utrzymać dziewięcioosobową rodzinę. Organ winien przede wszystkim rzetelnie porównać źródła dochodów rodziny i jej potrzeby w okresie kryzysu gospodarczego oraz braku dotacji do rolnictwa. Powinien wziąć pod uwagę, ile obowiązków domowych miała matka siedmiorga dzieci i czy w związku z tym mogła razem ze swoim mężem stale uczestniczyć w ciężkich pracach polowych i pracach w zagrodzie, aby nie zaniedbać obowiązków związanych z wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu. Organ winien ocenić, czy praca skarżącego w charakterze domownika miała istotny wpływ na poziom produkcji rolnej gospodarstwa, a przy tym wziąć pod uwagę specyfikę pracy w gospodarstwie rolnym, gdzie mimo jego zmechanizowania niezbędna była stała praca co najmniej dwóch mężczyzn i jednej kobiety.

Obowiązkiem organu było również dokonanie prawidłowej oceny, jak wpływa brak specjalizacji produkcji roślinnej i zwierzęcej na nakład potrzebnej pracy, bowiem z uzasadnienia rozkazu Komendanta Głównego Policji wynika, że powodowało to ograniczenie potrzeb świadczenia pracy. Z doświadczenia skarżącego wynika natomiast, że znacznie więcej nakładu pracy wymaga uprawa wielu roślin, ponieważ większa jest częstotliwość wykonywanych prac polowych (różne rośliny wegetują w różnych terminach i wymagają różnych zabiegów agrotechnicznych). Podobnie jest z hodowlą różnych zwierząt, które wymagają odmiennego karmienia i obsługi.

W ocenie skarżącego, organ błędnie rozstrzygnął na jego niekorzyść fakt, że wykonywał głównie prace polowe, bowiem prowadzenie gospodarstwa rolnego niskotowarowego, jakich w Polsce było w owym czasie tysiące, polegało w istocie na prowadzeniu sezonowych prac polowych i codziennych pracach w zagrodzie.

Zdaniem skarżącego, organ błędnie ustalił, że sezonowy charakter prac polowych, a w okresie ich braku wykonywanie innych prac takich jak naprawa maszyn, karmienie zwierząt, utrzymanie czystości w oborze - nie wymagały stałej pracy skarżącego każdego dnia. Są to bowiem czynności (poza naprawą maszyn), które rolnik (domownik) musi wykonać każdego dnia. Organ powinien wziąć przy tym pod uwagę znacznie szerszy wachlarz czynności wykonywanych przez skarżącego, które opisane zostały w oświadczeniu z dnia (...) sierpnia 2015 r.

Skarżący podniósł również, że kilkakrotne przesłuchiwanie świadków w trakcie prowadzonego postępowania doprowadziło do tego, że zostali oni "złapani na szczegółach". Nie jest to jednak skutek ich nieszczerości, lecz błędów przy prowadzeniu postępowania. Świadkowie powinni bowiem mieć możliwość swobodnego wypowiedzenia się, a dopiero potem można było zadawać im pytania, przy czym pytania powinny mieć logiczny ciąg i być precyzyjnie sformułowane. Z kolei zeznania świadków - jeżeli nie były dość precyzyjne - wymagały uzupełnienia, lecz to na organie przesłuchującym, a nie na świadku, ciąży odpowiedzialność za rzetelne i dokładne przełożenie treści zeznania na protokół.

W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), dalej: "p.u.s.a." sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

Stosownie do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.), dalej: "p.p.s.a.", sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności (§ 2).

Oceniając niniejszą sprawę w świetle powyższych kryteriów Sąd stwierdził, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie zaznaczyć należy, iż Komendant Główny Policji w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego wskazał, że rozkazem personalnym Komendanta Wojewódzkiego Policji w (...) z dnia (...) września 2013 r. nr (...) (...) M. C. został zwolniony z zajmowanego stanowiska asystenta Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w (...), przeniesiony do dalszego pełnienia służby w Komendzie Wojewódzkiej Policji w K. i mianowany na stanowisko (...) Zespołu (...) Wydziału Dochodzeniowo - Śledczego tejże Komendy. W związku z powyższym nastąpiła zmiana organu właściwego do rozpoznania przedmiotowej sprawy w I instancji. Od dnia (...) września 2013 r. przełożonym właściwym w sprawach osobowych w stosunku do skarżącego pozostaje Komendant Wojewódzki Policji w (...) i to ten organ uprawniony był do rozstrzygnięcia w I instancji prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r.

Podkreślić również należy, że zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia (...) października 2015 r. oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny (...) Komendanta Wojewódzkiego w (...) z dnia (...) sierpnia 2015 r. zostały wydane w następstwie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 lutego 2015 r. sygn. akt I OSK 1959/13 oddalającego skargę kasacyjną organu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 29 maja 2013 r. sygn. akt II SA/Ke 280/13 uchylającego rozkaz personalny (...) Komendanta Wojewódzkiego w K. z dnia (...) lutego 2013 r. oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w (...) z dnia (...) grudnia 2012 r. w przedmiocie odmowy przyznania M. C. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.

Oddalając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. stwierdził, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji odpowiada prawu, pomimo, iż nie wszystkie wyrażone w jego uzasadnieniu poglądy zasługują na aprobatę.

Przepis art. 153 p.p.s.a. stanowi, iż ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. W świetle powołanego przepisu organ administracji jest zatem obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej i wskazań zawartych w zapadłym wcześniej wyroku bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach, a tym bardziej w orzeczeniach organów administracyjnych wydanych w innych sprawach.

W pojęciu "ocena prawna" mieści się wykładnia przepisów prawa materialnego i procesowego. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych przez organ oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych.

W przedmiotowej sprawie zastosowanie znajduje również art. 170 p.p.s.a., zgodnie z którym orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby.

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, iż w niniejszej sprawie spór sprowadzał się do interpretacji określenia "stała praca" w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Wskazał przy tym, że charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych.

NSA uznał za wadliwe stanowisko Sądu I instancji, że dla uznania, iż praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z prowadzoną produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne.

O stałej pracy można bowiem mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Zatem przy ustaleniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej, jakiejkolwiek pracy w gospodarstwie rolnym. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym wpływającej na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych.

Z powyższych względów dokonując oceny, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika rzeczywiście wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym należy przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywał wnioskodawca, czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak, to czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie sezonowo, a także jaki był charakter gospodarstwa i ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez wnioskodawcę rozmiarze.

Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż na dotychczasowym etapie sprawy nie można z całą pewnością uznać, że skarżący w spornym okresie mógł być uznany za domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, bowiem zgromadzony dotychczas materiał dowodowy nie daje pewności, że M. C. wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym matki. Stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie było więc co najmniej przedwczesne.

Sąd II instancji zaznaczył, iż przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ powinien mieć na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zeznania świadków nie powinny budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają uzasadnione zastrzeżenia, to organ powinien rozważyć potrzebę samodzielnego przesłuchania zawnioskowanych świadków, ewentualnie także innych osób, co pozwoli na rzetelną ocenę ich wiarygodności.

W ocenie Sądu w składzie orzekającym, organ prawidłowo zastosował się do oceny prawnej zawartej w ww. wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy stosując przepisy art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. W tym celu dopuścił dowód z przesłuchania świadków przedstawionych przez skarżącego. Świadkowie: C. L. oraz S. M. zostali w dniu (...) lipca 2015 r. przesłuchani przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w (...), Posterunek Policji w (...) - na okoliczność pracy M. C. w gospodarstwie rolnym rodziców we wnioskowanym okresie. Świadkowie zostali pouczeni o prawie do odmowy zeznań i odpowiedzi na pytania w zakresie określonym w art. 83 § 2 k.p.a. oraz o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań na podstawie art. 233 Kodeksu karnego. Z przesłuchania świadków zostały sporządzone protokoły.

Podejmując rozstrzygnięcie w sprawie organ zasadnie powołał rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (t.j. Dz. U. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.), które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Organ prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2013 r. poz. 1403). Przepis ten stanowi, iż ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

W ocenie Sądu, analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w oparciu o powołane wyżej przepisy doprowadziła organ do prawidłowej konkluzji, że brak jest podstaw faktycznych i prawnych do przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym matki od dnia (...) października 1992 r. do dnia (...) października 1996 r. Nie można bowiem uznać, że skarżący świadczył "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym w rozumieniu w art. 6 pkt 2 lit. c ww. ustawy.

Z poczynionych przez organ ustaleń faktycznych wynika, że we wnioskowanym okresie matka skarżącego - L. C. posiadała na terenie wsi (...),(...) i (...) gospodarstwo rolne o powierzchni 6,45 ha, z czego łąki stanowiły powierzchnię ok. 1 ha. Gospodarstwo miało charakter siedliskowy, niskotowarowy, prowadzone było na potrzeby własne rodziny skarżącego.

W gospodarstwie uprawiano zboża, kukurydzę i ziemniaki, hodowano również trzodę chlewną (ok. 25 sztuk), byki (ok. 15 sztuk), krowy (2- 3 sztuki), kury, kaczki i króliki. Gospodarstwo było wysoko zmechanizowane. Przy wykonywaniu pracy wykorzystywano specjalistyczne maszyny rolnicze tj. ciągniki, kultywator, sprężynówkę, brony, pługi, rozrzutnik, ładowacz obornika, sadzarkę do ziemniaków, kombajn do ziemniaków, opryskiwacz, przetrząsarko-zgrabiarkę, kosiarkę do trawy, kombajn zbożowy oraz prasę do słomy i siana; ponadto w oborze zainstalowane były automatyczne poidła dla zwierząt. Charakter prowadzonych w gospodarstwie upraw pozwalał na wykonywanie niemal wszystkich prac polowych przy użyciu sprzętu mechanicznego.

W gospodarstwie pracowali wszyscy członkowie rodziny: ojciec skarżącego, który z dniem (...)' marca 1991 r. został zwolniony ze służby w Policji i pobierał świadczenie emerytalne, a także matka skarżącego, sam skarżący oraz jego rodzeństwo, przy czym w 1994 r. dwie starsze siostry skarżącego wyjechały za granicę. Powyższe wynika wprost z zeznań świadków, którzy oświadczyli, że widzieli zarówno rodziców skarżącego, jak i jego rodzeństwo (również młodsze), pracujących w gospodarstwie. Świadkowie zaznaczyli przy tym, że matka skarżącego wykonywała wszelkie prace ręczne związane z prowadzeniem gospodarstwa, natomiast nie wykonywała prac wymagających prowadzenia ciągnika bądź innych maszyn.

Jak zasadnie wskazał organ, z zeznań świadków wynika, że prace wykonywane przez skarżącego w gospodarstwie rolnym to w przeważającej części sezonowe prace polowe, takie jak orka, siew, bronowanie, sprężynowanie, kombajnowanie, prasowanie słomy, kopanie ziemniaków kombajnem. Świadkowie zeznali, że w czasie żniw skarżący świadczył usługi kombajnowania i prasowania słomy na rzecz innych rolników. Prace te przypadały na okres wakacji szkolnych skarżącego. W okresie braku prac polowych skarżący zajmował się konserwacją i naprawą maszyn, a także karmił i pielęgnował zwierzęta. Zeznania świadków nie dają jednak podstaw do stwierdzenia, że powyższe czynności, oprócz stałej pracy rodziców skarżącego w gospodarstwie rolnym, wymagały także stałej pracy skarżącego każdego dnia poza sezonem letnim.

Świadkowie w zeznaniach złożonych w dniu (...) lipca 2015 r. nie odnieśli się precyzyjnie do kwestii wymiaru czasu pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym, jedynie ogólnie wskazali, że skarżący "pracował tyle, ile wymagała potrzeba", "zarówno przed szkołą jak i po szkole". Jednocześnie świadkowie stwierdzili, że "nie prowadzili ewidencji czasu pracy" skarżącego.

Zgodzić należy się ze stanowiskiem organu, że w świetle zeznań świadków brak jest podstaw do uznania, że skarżący wykonywał w gospodarstwie rolnym rodziców pracę o charakterze stałym. Skarżący niewątpliwie realizował określone obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców, jednak nie przekraczały one wymiaru doraźnej pomocy świadczonej przez dzieci na rzecz rodziców prowadzących gospodarstwo rolne. Intensyfikacja tej pomocy następowała zwłaszcza w czasie żniw, przy czym skarżący w tym okresie wykonywał określone prace również na rzecz innych rolników. Nie można tym samym stwierdzić, że czynności, które wykonywał skarżący były niezbędne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego przez cały rok. Jego pomoc koncentrowała się głównie w okresie prac polowych, a więc - jak zasadnie przyjął organ - miała charakter sezonowy.

Rację ma również organ wskazując, że zeznania świadków budzą uzasadnione wątpliwości co do ich wiarygodności. Zeznania świadków z dnia (...) września 2012 r., złożone przez skarżącego do akt sprawy wraz z raportem z dnia (...) października 2012 r. o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym, są niemal jednobrzmiące w swej treści, a także ogólnikowe, niepozwalające na poczynienie ustaleń w zakresie wskazanym przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r. Z kolei zeznania złożone do protokołów przesłuchania w dniu (...) lipca 2015 r. wskazują na pewne nowe elementy, które mogą poddawać w wątpliwość złożone oświadczenia. Z ich treści wynika bowiem, że świadek C. L. we wnioskowanym okresie prowadził działalność gospodarczą - firmę (...), zaś świadek S. M. pracował zawodowo poza rolnictwem. Niezależnie jednak od tego świadkowie podali, że codziennie widywali skarżącego podczas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym rodziców, zarówno przed wyjściem do szkoły, jak i po powrocie do domu. Nadto świadek C. L. zeznał, iż skarżący "od bardzo młodych lat pracował przy gospodarstwie rolnym". Natomiast świadek S. M. stwierdził, iż "tak naprawdę M. (C. - przyp. Sądu) pracował od urodzenia przy gospodarstwie", wskazując jednocześnie, iż "to nie była praca codzienna, ale była stała". Powyższe wskazuje, jak zasadnie przyjął organ, że świadkowie błędnie utożsamiają obserwowaną przez nich doraźną pomoc skarżącego w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika, ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Potwierdza to dodatkowo oświadczenie świadka C. L., iż jego dzieci również "pracowały" w gospodarstwie rolnym w czasie wolnym od szkoły, jeśli zachodziła taka potrzeba.

Podkreślić w tym miejscu należy, że w świetle art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, zaznania świadków przedstawione w sprawie dotyczącej przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi powinny być na tyle wiarygodne, aby można je było potraktować jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu. Świadectwa te są uwzględniane jedynie w przypadku zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, a organy je wydające opierają się na danych z akt osobowych pracowników oraz posiadanych ewidencji np. czasu pracy, urlopów (wypoczynkowych, bezpłatnych, związanych z rodzicielstwem). Zeznania świadków - w przypadku nieposiadania przez właściwy urząd gminy dokumentów uzasadniających wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym (art. 3 ust. 1 ww. ustawy), stanowią podstawowe i obligatoryjne dowody w sprawie. Jako takie nie powinny zatem budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych faktów. Zasadnicze ustalenia muszą być bowiem udokumentowane zeznaniami świadków. Niedopuszczalne jest natomiast zastępowanie zeznań świadków oświadczeniem samego wnioskodawcy, czego w istocie domaga się skarżący w niniejszej sprawie. Pozostawałoby to w sprzeczności w treścią powołanych wyżej przepisów. Oświadczenie takie może ewentualnie służyć doprecyzowaniu zeznań świadków, czy wyjaśnieniu pewnych wątpliwości, nie zaś dokonywaniu przez organ ustaleń i formułowaniu ocen, które nie znajdują potwierdzenia w pozostałym, zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w tym w treści zeznań świadków.

W świetle powyższego nieuzasadniony jest zarzut skargi, iż ustalenia faktyczne w sprawie zostały dokonane przez organ z pominięciem opisu wykonywanych przez skarżącego codziennych czynności zgodnie z oświadczeniem z dnia (...) sierpnia 2015 r. Ponadto wskazać należy, iż organ odwoławczy, odnosząc się do ww. oświadczenia, wskazał, iż w sytuacji, gdy zasadnicze prace w gospodarstwie rolnym z udziałem skarżącego były wykonywane w czasie wakacji (żniwa, sianokosy), ferii, a także w soboty i w niedziele, to brak było podstaw do uznania, że skarżący we wnioskowanym okresie świadczył "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Nieuzasadnione są również pozostałe zarzuty skargi, w tym zaniechanie przeprowadzenia przez organ postępowania dowodowego w zakresie warunków, w jakich prowadzone było przedmiotowe gospodarstwo rolne z uwzględnieniem sytuacji rodzinnej skarżącego, w tym dochodów rodziny oraz jej potrzeb w okresie kryzysu gospodarczego i braku dotacji do rolnictwa. Zaznaczyć należy, że zakres postępowania wyjaśniającego w celu poczynienia przez organ niezbędnych ustaleń faktycznych w kontekście "stałej pracy" skarżącego określił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r. podkreślając przy tym wartość dowodową zeznań świadków. W ocenie tutejszego Sądu, organ wytyczne te zrealizował, zaś żądania skargi dotyczące w istocie badania sytuacji materialnej rodziny skarżącego we wnioskowanym okresie wykraczają poza przedmiot niniejszego postępowania.

Nie można też zgodzić się ze skarżącym, że przesłuchanie świadków zostało przeprowadzone nieprawidłowo, a w szczególności, że treść zeznań została niedokładnie i nierzetelnie odzwierciedlona w protokole. Zaznaczyć należy, że przesłuchanie świadków zostało przeprowadzone przez organ, przy uwzględnieniu stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego, w ramach pomocy prawnej funkcjonariuszy Posterunku Policji w (...) w dniu (...) lipca 2015 r. Z przesłuchania sporządzono protokoły, które zostały osobiście przeczytane i podpisane przez świadków. Stanowisko skarżącego, iż świadkowie "zostali złapani na szczegółach" potwierdza jedynie to, że skarżący kwestionuje wydaną przez organ decyzję, nie podnosząc jednak skutecznych argumentów merytorycznych przeciwko podjętemu rozstrzygnięciu.

Końcowo Sąd zauważa, iż nie ma racji skarżący twierdząc, że prawo do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat "nabył z mocy ustawy" w związku z faktem świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym od 16 roku życia. Skarżący winien bowiem wykazać, w oparciu o ściśle określone dowody, że jako domownik wykonywał we wnioskowanym okresie w gospodarstwie rolnym rodziców pracę o stałym charakterze - zgodnie z definicją zawartą w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W sytuacji, gdy okoliczność ta w toku postępowania nie została wykazana, organ miał podstawy do tego by wydać decyzję o odmowie przyznania przedmiotowego uprawnienia.

Konkludując Sąd stwierdza, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, zaś zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie. Organ orzekający zasadnie uznał w okolicznościach niniejszej sprawy, iż skarżący we wnioskowanym okresie nie wykonywał "stałej pracy" w gospodarstwie rolnym matki w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Przed podjęciem rozstrzygnięcia organ przeprowadził postępowanie wyjaśniające czyniąc zadość wymogom określonym w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Swe stanowisko w sprawie należycie uzasadnił - stosownie do przesłanek zawartych w art. 107 § 3 k.p.a.

Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 w związku z art. 153 i art. 170 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.