Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1971617

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
z dnia 17 czerwca 2015 r.
II SA/Wa 1775/14

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Stanisław Marek Pietras.

Sędziowie WSA: Sławomir Fularski (sprawozdawca), Anna Mierzejewska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi K. S. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia (...) lipca 2014 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi za okres pracy w gospodarstwie rolnym

1.

uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny z dnia (...) marca 2014 r. nr (...);

2.

stwierdza, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości.

Uzasadnienie faktyczne

Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia (...) marca 2014 r., na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732, z późn. zm.) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) odmówił przyznania (...) K. S. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 5 września 1995 r. do dnia 25 marca 2003 r.

W uzasadnieniu rozkazu organ wskazał, że (...) K. S. raportem z dnia (...) listopada 2013 r. zwróciła się z prośbą o wliczenie okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców do dnia (...) marca 2003 r. na podstawie dołączonych zeznań dwóch świadków.

Organ wyjaśnił, że dokumentację w przedmiocie wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia (...) września 1995 r. do dnia (...) marca 2003 r. stanowią akta osobowe policjanta, zawierające między innymi dokumenty zgromadzone podczas postępowania kwalifikacyjnego prowadzonego dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie do służby w Policji oraz obecnie przedłożone w komórce kadrowej. Z akt sprawy wynika, że w 1998 r. zainteresowana ukończyła naukę w Liceum Ekonomicznym w B., a (...) lipca 2001 r. Wyższą Szkołę Dziennikarską (...) w W. Ze złożonych przez nią wyjaśnień, wynika, że do Wyższej Szkoły Dziennikarskiej w W. uczęszczała w systemie zaocznym. Dowodami w przedmiotowej sprawie są także zeznania świadków - H. K. oraz W. P., złożone w dniu (...) października 2013 r., stwierdzające, że w okresie od dnia (...) września 1995 r. do dnia (...) marca 2003 r.r. K. S. pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców L. i H. S. położonym we wsi T.

W ocenie organu przedmiotowe zeznania nie mogą zostać uznane za wiarygodny dowód potwierdzający świadczenie przez zainteresowaną pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Ich treść wskazuje bowiem jednoznacznie, że świadkowie obserwowali jedynie doraźną pomoc zainteresowanej w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Z akt sprawy wynika, że zainteresowana uczęszczała do Liceum Ekonomicznego w B. oraz do Wyższej Szkoły Dziennikarskiej (oddalonej od miejsca zamieszkania o około 40-50 km). Powyższe wskazuje, że świadkowie obserwowali jedynie doraźną pomoc zainteresowanej w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Nauka w szkole ponadpodstawowej, związane z nią obowiązki wymagane od uczniów, tj. lektury, lekcje, przygotowanie do zajęć, jak wskazuje doświadczenie życiowe, wykluczają zaś stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Jednocześnie nie oznacza to, że zainteresowana nie pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta jednak nie mogła mieć charakteru stałego z uwagi na inne stałe, absorbujące zajęcia zainteresowanej, tj. naukę we wskazanym liceum i dojazdy do szkoły.

Zdaniem organu wskazywanie przez świadków, że świadczona przez stronę praca w gospodarstwie wykonywana była stale, w pełnym wymiarze czasu pracy oznaczałoby, że świadkowie musieliby prowadzić swego rodzaju ewidencję czasu pracy z uwzględnieniem nieobecności spowodowanych chorobą, wyjazdami, wakacjami czy feriami szkolnymi. Nadto zainteresowana (na podstawie oświadczenia z dnia (...) stycznia 2014 r.) stwierdziła, że "podczas nauki w Liceum Ekonomicznym przez okres 1 roku mieszkała w internacie przy szkole", co ewidentnie świadczy, iż nie wykonywała pracy o charakterze stałym w gospodarstwie rolnym rodziców. Dodatkowo zameldowana była na pobyt czasowy w B. w okresie od dnia (...) sierpnia 1998 r. do dnia (...) sierpnia 2000 r.

Organ podniósł, że niewątpliwie czynności wykonywane w gospodarstwie rolnym wymagają poświęcenia określonego czasu, jednakże nazywanie codziennie wykonywanych czynności, nie powinno być utożsamiane z pojęciem pracy, bowiem pomoc rodzicom w gospodarstwie rolnym nie jest synonimem świadczonej w nim pracy. Pojęcie bowiem domownika w rozumieniu art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, powiązane jest ze stałym świadczeniem pracy, a nie dorywczą, choć systematyczną pomocą. Ponadto w kwestionariuszu osobowym, znajdującym się w aktach osobowych (który również stanowi dokumentację w przedmiotowej sprawie), sporządzonym w dniu (...) marca 2002 r., zainteresowana nie zawarła żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, co świadczy o tym, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywała, albo udzielanej pomocy sama nie traktowała jako pracy w gospodarstwie rolnym. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga bowiem pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym.

Biorąc pod uwagę powyższe organ stwierdził, że brak jest podstaw do zaliczenia zainteresowanej do wysługi lat wnioskowanego okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, ponieważ nie zostały spełnione wszystkie przesłanki pozwalające na uznanie, że policjantowi przysługuje wzrost uposażenia zasadniczego z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym w okresie od dnia (...) września 1995 r. do dnia (...) marca 2003 r.

Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożyła K. S.

W uzasadnieniu wskazała, że organ słusznie zauważył, że w okresie 1 roku nauki w szkole ponadpodstawowej zainteresowana nie wykonywała pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym z uwagi na fakt, że mieszkała w internacie przy szkole ponadpodstawowej. Jednak okres ten nie ma znaczenia w toczącym się postępowaniu, z uwagi na to, że było w roku szkolnym 1994-1995 tj., przed ukończeniem przez zainteresowaną 16 roku życia. Zainteresowana zwróciła się zaś swoim raportem o doliczenie wysługi okresu pracy w gospodarstwie rolnym od dnia (...) września 1995 r., tj. od dnia ukończenia 16 roku życia, a nie okresu nauki w szkole ponadpodstawowej. Organ nie podjął nawet próby ustalenia stanu faktycznego w zbadaniu psychicznego nastawienia zainteresowanej do pracy w gospodarstwie rolnym. Potraktował przy tym wybiórczo orzecznictwo NSA. Stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi bowiem polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy taką deklaruje domownik. Charakter pracy domownika, nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w gospodarstwie. Biorąc zaś pod uwagę rodzaj i rozmiar produkcji w gospodarstwie rolnym rodziców należy uznać, że praca zainteresowanej w gospodarstwie rolnym miała charakter stały.

Strona wyjaśniła nadto, że jej zameldowanie na pobyt czasowy w okresie od dnia (...) sierpnia 1998 r. do dnia (...) sierpnia 2000 r. podyktowane było ewentualną potrzebą wejścia do mieszkania w razie awarii technicznych, gdyż stanowiło ono własność jej siostry, która to w tym czasie przebywała za granicą. Ponadto meldunek czasowy dawał zainteresowanej korzyści związane z lepszą opieką medyczną. Zaznaczyła, że w tym czasie stały meldunek miała w miejscowości T. gdzie w prawidłowym rozumieniu obowiązujących przepisów stale pracowała.

Rozkazem personalnym z dnia (...) lipca 2014 r., nr (...) Komendant Główny Policji, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm., dalej jako "k.p.a.") utrzymał w mocy rozkaz personalny z dnia (...) marca 2014 r.

W uzasadnieniu ww. rozkazu personalnego organ wskazał, że po zapoznaniu się z treścią dokumentacji zebranej w niniejszym postępowaniu wezwano stronę oraz świadków, którzy złożyli w przedmiotowej sprawie zeznania do złożenia pisemnych wyjaśnień. Zwrócono się także do szkoły ponadpodstawowej, do której strona uczęszczała w przedmiotowym okresie. Analizując ponownie całość zebranej w sprawie dokumentacji, a jednocześnie odnosząc się do argumentów strony zawartych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, ze względu na fakt, iż:

1)

zainteresowana w okresie od dnia (...) sierpnia 1998 r. do dnia (...) sierpnia 2000 r. zameldowana była na pobyt czasowy przy ul. (...) w B., czyli miejscowości oddalonej o ok. 90 km (w obie strony) od miejsca położenia przedmiotowego gospodarstwa rolnego jej rodziców,

2)

strona w okresie od dnia (...) września 1998 r. do dnia (...) października 1998 r., od dnia (...) lutego 1999 r. do dnia (...) marca 1999 r. oraz od dnia (...) stycznia 2003 r. do dnia (...) marca 2003 r. zarejestrowana była w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku, a zgodnie z ówcześnie obowiązującą ustawą z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu bezrobotnym była osoba nie zatrudniona, nie wykonująca innej pracy zarobkowej, zdolna i gotowa do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującego w danym zawodzie lub służbie (...),

3)

zainteresowana w latach 1998-2001 studiowała w Wyższej Szkole Dziennikarskiej (...) w W. (filia w B.) na Wydziale Politologii (kierunek Politologia i Nauki Społeczne) w zakresie stosunków międzynarodowych - obsługi ruchu granicznego,

4)

zeznania świadków, jako podstawowy dowód, na podstawie którego, zgodnie z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), można potwierdzić okres pracy strony w gospodarstwie rolnym jej rodziców są, zdaniem organu, niewiarygodne, a z ich treści nie wynika, że strona stale pracowała w przedmiotowym gospodarstwie.

Organ podniósł, że świadkowie najpierw potwierdzili, iż wymieniona pracowała stale i w pełnym wymiarze, a następnie świadek H. K. stwierdziła, iż zainteresowaną widywała w okresie nauki szkolnej kilka razy w miesiącu, a w okresie wakacyjnym i wolnym od nauki częściej. Świadek ten wskazał, że zainteresowaną widział niejednokrotnie w ciągu roku, a także, iż nie jest w stanie stwierdzić czasu wykonywanej przez nią pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Świadek W. P. stwierdził natomiast, że zainteresowaną widywał od kilku do kilkunastu razy w miesiącu (...), a także, iż po takim długim okresie trudno jednoznacznie określić częstotliwość wykonywanych przez nią prac.

Organ stwierdził, że ww. świadkowie w przedmiotowym okresie pracowali zawodowo w innych miejscowościach niż miejsce położenia gospodarstwa rolnego rodziców zainteresowanej oraz prowadzili własne gospodarstwa rolne. Oczywistym jest zatem, że obserwowanie przez świadków świadczenia przez stronę stałej pracy w gospodarstwie było niemożliwe, także ze względu na odległości dzielące grunty należące do rodziców strony od gruntów i zabudowań gospodarczych świadków (nawet do 3-5 km). Nadto, świadkowie twierdzą, że poza zainteresowaną widzieli jak w gospodarstwie pracowały jeszcze inne osoby, przy czym wskazując konkretne czynności wykonywane przez stronę, nie potrafią wskazać czynności wykonywanych przez innych członków rodziny. Zainteresowana w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, znajdującej się w aktach osobowych, stwierdziła jedynie, że pozostaje na utrzymaniu rodziców. Nie przedstawiła natomiast żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie. Uznać zatem należy, że sama nie traktowała wykonywanych w gospodarstwie rolnym rodziców zajęć jako stałej pracy. Dopiero możliwość przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat sprawiła, że zainteresowana zmodyfikowała treść swoich oświadczeń, uznając, że świadczona przez nią w gospodarstwie rolnym rodziców pomoc miała charakter stałej pracy. Nadto, strona z dniem (...) marca 2003 r. została przyjęta do służby w Policji, co było poprzedzone jej udziałem w postępowaniu kwalifikacyjnym prowadzonym w stosunku do osób ubiegających się o przyjęcie do tej służby, składającym się z szeregu czasochłonnych testów i badań lekarskich. W związku z powyższym, brak jest podstaw do przyznania zainteresowanej prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia (...) września 1995 r. do dnia (...) marca 2003 r. Nauka w latach 1995-1998 w szkole oddalonej od miejsca zamieszkania o ok. 90 km (w obie strony) uniemożliwiała zainteresowanej wykonywanie czynności w takim wymiarze i takiego rodzaju, aby można je było uznać za stałą pracę.

Skargę na powyższy rozkaz personalny do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła K. S. (dalej jako "skarżąca") wnosząc o jego uchylenie i zasądzenie kosztów postępowania.

Zaskarżonemu rozkazowi zarzuciła, że został wydany z rażącym naruszeniem:

1)

art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy w związku z art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, poprzez błędną wykładnię przedmiotowych przepisów;

2)

art. 77 § 1 k.p.a., poprzez nierozpatrzenie całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.

W uzasadnieniu skargi powtórzyła wcześniej prezentowaną argumentację i powołała się na orzecznictwo Sądu Najwyższego. Podniosła, że jej praca w gospodarstwie rolnym nie była doraźna, incydentalna, lecz miała charakter stały. Opisała też czynności jakie wykonywała w gospodarstwie rolnym rodziców.

W odpowiedzi na skargę pełnomocnik organu wniósł o jej oddalenie. Podniósł, że zeznania świadków potwierdzają jedynie okoliczność pomocy jaką skarżąca świadczyła na rzecz gospodarstwa rodziców. Fakt zaś, że świadek nie pamięta pewnych okoliczności z uwagi na upływ czasu, nie oznacza, przy braku innych dowodów, aby taka okoliczność miała miejsce.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej. Jest to zatem kontrola legalności rozstrzygnięcia, zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym.

Oceniając, według powyższych kryteriów, zaskarżony jak i poprzedzający go rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji należy uznać, że powinny zostać one wyeliminowane z obrotu prawnego jako wadliwe.

Zgodnie z art. 99 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), prawo do uposażenia powstaje z dniem mianowania policjanta na stanowisko służbowe. Uposażenie policjanta składa się z uposażenia zasadniczego i z dodatków do uposażenia (art. 100). Wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat (art. 101 ust. 1). Zmiana uposażenia następuje z dniem zaistnienia okoliczności uzasadniających tę zmianę (art. 106 ust. 1).

Na podstawie art. 101 ust. 2 tej ustawy zostało wydane rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Komendant Główny Policji prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. Nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1403), jednak, stosując je w zaistniałym stanie faktycznym niniejszej sprawy, błędnie uznał, że wnioskowany okres pracy skarżącej w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców nie może być w całości wliczony do stażu służby, celem ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat.

W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.

Pojęcie "domownika", wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym, nie zostało zdefiniowane w powołanej ustawie z dnia 20 lipca 1990 r., lecz ustawodawca odesłał w zakresie ustalania jego normatywnej treści do przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.

W przedmiotowej sprawie skarżąca wskazała, że pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika wykonywała w latach 2005-2008, zatem mają w tym przypadku zastosowanie przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Zgodnie z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., domownikiem jest osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

W ocenie Sądu, w pierwszej kolejności obowiązkiem organu było prawidłowe i pełne ustalenie stanu faktycznego sprawy, które jest zawsze zagadnieniem kluczowym, a także niezbędnym elementem zastosowania normy prawa materialnego.

Podejmując decyzję administracyjną, organ był związany regułami postępowania administracyjnego, które określały jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Stąd też zobligowany był m.in. do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.). Musiał też w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzyć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie (art. 107 § 3 k.p.a.).

Przechodząc na stan rozpoznawanej sprawy należy wskazać, że uzasadnienia zarówno zaskarżonego rozkazu personalnego, jak i poprzedzającego go rozkazu personalnego nie spełniają powyższych kryteriów. Nie zawierają bowiem przedstawienia prawidłowo ustalonego stanu faktycznego.

Organ, badając problematykę łączenia przez skarżącą obowiązków uczennicy szkoły ponadpodstawowej z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nie ustalił w sposób stanowczy, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. W toku postępowania ustalono, że w sprawie zarówno świadkowie, jak i wnioskodawczyni w oświadczeniu podają, że praca w gospodarstwie rolnym rodziców była świadczona w sposób stały i pomimo tego stwierdzono, że praca skarżącej, w okresie uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej mogła stanowić jedynie pomoc rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i miała charakter pracy doraźnej. Organ nie dokonał zatem prawidłowej analizy zeznań świadków.

Jak wynika z akt sprawy skarżąca w niniejszym postępowaniu powołała świadków, którzy zeznając w sposób spójny i logiczny potwierdzili okoliczności wskazywane przez funkcjonariuszkę.

W takiej sytuacji organ mógł postąpić w dwojaki sposób, tj. uwzględnić wniosek strony o zaliczenie spornego okresu do pracowniczego stażu pracy lub też dokonać negatywnej oceny zeznań świadków. Organ, wybierając ten drugi sposób postępowania powinien jednak dysponować innym materiałem dowodowym, z którego wynikałyby fakty przeczące twierdzeniom strony i świadków przez nią wskazanych.

W ocenie Sądu, organ nie dysponował materiałem dowodowym, z którego mógłby wywieść wnioski sprzeczne z twierdzeniami strony.

Za nietrafne należało uznać także stanowisko organu, sprowadzające się do twierdzenia, że zeznania świadków w świetle innych dowodów zebranych w sprawie, tj. dokumentów składanych do organu na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji są niewiarygodne, bowiem wówczas skarżąca nie wspominała, że pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców w żądanym okresie. Takiej informacji strona nie musiała podawać, gdy starała się o przyjęcie do służby, bowiem wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutowało na możliwość przyjęcia do służby w Policji. Stąd wnioski organu w tym zakresie należy uznać za zbyt daleko idące i nieoparte na realnych podstawach. Podobnie jak założenie, że uczestnictwo strony w postępowaniu kwalifikacyjnym przed wstąpieniem do służby w Policji, uniemożliwiało jej wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym. Organ nie wykazał bowiem, aby zakres tego postępowania uniemożliwiał sporną pracę.

Zdaniem Sądu, organ nie posiadał też materiału dowodowego, umożliwiającego skuteczne podważenie twierdzeń skarżącej o wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierała naukę w szkole ponadpodstawowej. Pobieranie nauki w szkole nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. W sytuacji, gdy organ podnosi stanowcze twierdzenia, że nie jest możliwe świadczenie pracy przez uczennicę szkoły ponadpodstawowej, powinien dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach.

Takiego materiału dowodowego organ jednak nie zebrał. Przyjął jedynie, że uczennica szkoły ponadpodstawowej, z uwagi na rozmiar obowiązków szkolnych, nie ma możliwości czasowych do tego, aby codziennie i systematycznie wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Wnioski takie należy uznać za gołosłowne, gdyż nie zostały poparte żadnymi dowodami.

W świetle powyższego, należało uznać, że organ nie dysponował materiałem dowodowym, wystarczającym do skutecznego podważenia zeznań świadków, potwierdzających wykonywanie przez funkcjonariuszkę pracy we wskazanym okresie, a błędnie oceniając ich oświadczenia postąpił pochopnie. Również zatrudnienie świadków nie uniemożliwiało, jak to przyjął organ, codziennego widywania wnioskodawczyni podczas prac w gospodarstwie rolnym rodziców. To zaś, że część gruntów uprawnych było w odległości kilku kilometrów od miejsca zamieszkania świadków nie wykluczało, jak błędnie przyjął organ, obserwacji pracy skarżącej. Doświadczenie życiowe wskazuje bowiem, że rozpoczęcie prac polowych jak i ich zakończenie następuje w miejscu zamieszkania, tj. w niewielkiej odległości od zamieszkania świadków.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na wewnętrzną sprzeczność w dokonanej ocenie zeznań świadków. Z jednej strony organ nie uznał tych zeznań za wiarygodne, a z drugiej, oparł się na nich, ustalając, że skarżąca jedynie pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Tego typu sprzeczność dodatkowo podważa poprawność dokonanego przez organ ustalenia stanu faktycznego.

W ocenie Sądu, organ nie rozważył także wielkości gospodarstwa rolnego stanowiącego własność rodziców skarżącej oraz charakteru prowadzonej produkcji roślinno-hodowlanej i prac wykonywanych przez skarżącą.

Rozpoznając przedmiotową sprawę należy wziąć pod uwagę to, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje rozróżnienie przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjmować, że skoro osoba, mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Ocena taka musi być dokonywana w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych.

W wyroku z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11 (publ. https://cbois.nsa.gov.pl) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy.

Wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się też Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Podkreślił, że mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno-gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia domownika w art. 6 pkt 2 i definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r., sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą.

Rozpoznając przedmiotową sprawę ponownie, uwzględniając wykładnię dokonaną przez Sąd w niniejszym uzasadnieniu, organ będzie zobowiązany ustalić stan faktyczny w sposób kompletny, dokonując przy tym oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta była swobodna, lecz nie dowolna. Organ jest oczywiście uprawniony do zakwestionowania przedłożonych przez stronę dowodów, lecz musi to uczynić w sposób przekonywujący. Wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega bowiem na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona.

Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a także dokonał niewłaściwej wykładni pojęcia "domownika".

Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.)., orzekł jak w sentencji wyroku.

W oparciu o art. 152 tej ustawy, Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonego rozkazu personalnego w całości.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.