Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2678488

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie
z dnia 28 maja 2019 r.
II SA/Rz 300/19
Przesłanki nadania uprawnień kombatanckich.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: SWSA Elżbieta Mazur-Selwa (spr.).

Sędziowie: WSA Piotr Godlewski, NSA Stanisław Śliwa.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 maja 2019 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia (...) stycznia 2019 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia (...) października 2018 r. nr (...).

Uzasadnienie faktyczne

Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia (...) stycznia 2019 r. nr (...) utrzymująca w mocy decyzję własną organu z dnia (...) października 2018 r. nr (...) odmawiającą J.S. (dalej: "skarżący") przyznania uprawnień kombatanckich.

W podstawie prawnej organ powołał art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096; dalej: "k.p.a.") oraz art. 1-4 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 276; dalej: "ustawa o kombatantach").

Z uzasadnienia decyzji i akt sprawy wynika, że składając w dniu 5 marca 2018 r. wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich, skarżący jako podstawę wskazał: "deportację na wschód do miejscowości H.", "utratę dzieciństwa" i pełnienie funkcji kuriera AK w latach 1943 - 1945. Do wniosku dołączył odręcznie sporządzony życiorys, kopie dokumentacji z IPN, kopie korespondencji z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, oryginały zeznań świadków złożonych dla celów rentowych.

Na podstawie przedstawionych dokumentów organ ustalił, iż rodzina wnioskodawcy w dniu 17 kwietnia 1940 r. została przesiedlona ze wsi B. koło D. do miejscowości H. (w czasach II RP - powiat kostopolski, województwo wołyńskie). Organ ustalił też, że wysiedlenie było spowodowane budową na prawym brzegu Sanu przygranicznego systemu umocnień i fortyfikacji. Rodziny, które mu podlegały, otrzymały trzy furmanki oraz pieniądze na drogę, następnie zostały przetransportowane koleją do H.a, gdzie rodzice skarżącego otrzymali dom po kolonistach niemieckich oraz 5 ha gruntu. Natomiast w roku 1943 r. w związku z mordami dokonywanymi przez UPA na ludności polskiej na Wołyniu, rodzina wnioskodawcy powróciła do B., gdzie w nocy z 4 na 5 października 1945 r. ukraińscy nacjonaliści dokonali ataku na wieś, w czasie którego zamordowany został ojciec wnioskodawcy, dom i dobytek zostały spalone.

Organ ustalił, że skarżący w roku 1943, a więc w momencie podnoszonego rozpoczęcia pełnienia funkcji kuriera AK miał zaledwie 4 lata. Funkcję tę miał zaś pełnić do 1945 r., a więc do czasu, gdy osiągnął wiek 6 lat.

Zgodnie z zapisem art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 - 1945. Organ wskazał, że w podobnym stanie faktycznym Naczelny Sąd Administracji w wyroku z dnia 18 września 2012 r., sygn. akt II OSK 1457/12, orzekł, że: "skarżący jako dziecko 10-12-letnie nie mógł pełnić służby w AK, lecz mógł pomagać tej organizacji podziemnej, co także zasługuje na wyróżnienie i szacunek. Natomiast nie był członkiem AK co wymagałoby potwierdzenia - złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych. Ponadto tego rodzaju służba wymagała także posiadania przez skarżącego stosownego pseudonimu, jak i stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Dlatego też tylko osoby w określonym wieku, ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego mogły taką służbę pełnić. Ponadto z wyłączeniem okresu Powstania Warszawskiego, w świetle obowiązującej w Armii Krajowej Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., członkiem ZWZ-AK mógł być Polak (Polka), którzy ukończyli 17 rok życia, przy czym później granicę wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do 16 lat. Oznacza to, że powinna to być służba w ruchu oporu prowadzona w sposób zorganizowany, jak i systematyczny i skierowana przeciw okupantowi, a nie tylko dobrowolna i okazjonalna pomoc realizowana przez 12-letnie dziecko." Na tej podstawie organ stwierdził, że niemożliwe jest by 4 czy 6-letnie dziecko pełniło służbę wojskową w oddziałach partyzanckich.

Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącego deportacji organ wyjaśnił, że zgodnie z brzmieniem art. 4 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy o kombatantach uprawnienia kombatanckie mogą być przyznane osobie, która z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych przebywała na przymusowych zesłaniach i deportacji w ZSRR. W ocenie Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przepis ten dotyczy osób deportowanych w głąb ZSRR, a więc do dalekiej północnej europejskiej części ZSRR, na Syberię, do Kazachstanu. Sam zaś wnioskodawca i jego rodzina zostali wysiedleni na teren, który przed wybuchem II wojny należał do Rzeczypospolitej Polskiej. Nadto rodzina otrzymała dom po niemieckich kolonistach i 5 ha gruntu. Nie jest to zatem deportacja do ZSRR w rozumieniu przepisów ustawy.

Podnoszone przez skarżącego wyjątkowo bolesne zdarzenia związane z ucieczką z Wołynia w czasie mordów dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów, a następnie ich napad na rodzinną wieś w czasie którego został zamordowany ojciec skarżącego, w świetle przepisów ustawy o kombatantach nie stanowią tytułu do uzyskania uprawnień kombatanckich.

Skarżący nie zgodził się z powyższą decyzją wnosząc skargę. Wskazał w niej "że włożył wkład w niepodległość" w związku z powyższym jej zaskarżenie jest zasadne i konieczne.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko w sprawie powtarzając argumentację decyzji.

W piśmie procesowym z dnia 27 marca 2019 r. skarżący podniósł, że 17 kwietnia 1940 r., miała miejsce deportacja, która miała na celu zniszczenie narodu polskiego. Warunki osiedlenia na kresach wschodnich gdzie nastąpiło przesiedlenie nie różniły się od warunków panujących w obozach.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

W świetle brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 2107 z późn. zm.; dalej: "p.p.s.a.") sądy administracyjne badają, czy kwestionowana decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego lub procesowego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy albo dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Ponadto badają, czy organ administracji nie dopuścił się uchybień skutkujących nieważnością decyzji.

Zgodnie zaś z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Skarga zasługuje na uwzględnienie gdyż organ nie dokonał wszechstronnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych naruszając zasady ogólne wyczerpującego gromadzenia materiału dowodowego.

Przedmiotem kontroli Sądu są decyzje o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich.

Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięć stanowiły przepisy ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego.

Przepisy tej ustawy wespół z ustawą z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnych przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osobom osadzanym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. z 1996 r. Nr 87, poz. 395, aktualnie ustawa o osobach deportowanych do pracy przymusowej oraz osadzonych w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. z 2014 r. poz. 1001) tworzyły w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku system pomocy finansowej udzielanej przez państwo osobom szczególnie poszkodowanym w czasie II wojny światowej.

Trybunał Konstytucyjny, który wielokrotnie zajmował się oceną konstytucyjności przepisów ustawy o świadczeniach (SK 10/98, SK 10/01, P 24/02) w jednym ze swoich wyroków K 49/07 z dnia 16 grudnia 2009 r. wskazał, że Konstytucja nie nakłada wprost na polski rząd obowiązku wypłacania wszystkim obywatelom poszkodowanym na skutek II wojny światowej jakichkolwiek środków finansowych lub udzielenia im pomocy materialnej w innej formie. Powinność taka wynika-pośrednio-jedynie z art. 19 ustawy zasadniczej, który wskazuje, że Rzeczpospolita Polska otacza "specjalną opieką" jedną kategorię tych osób- "weteranów walk o niepodległość, zwłaszcza inwalidów wojennych".

Uznając za uzasadnioną argumentację rządu, że z powodu ograniczeń budżetowych nie jest możliwe udzielenie wsparcia finansowego wszystkim osobom, które w różnych formach świadczyły prace przymusową na rzecz III Rzeszy i ZSRR, stwierdził, że nie może to jednak oznaczać automatycznej aprobaty dla każdego kryterium dostępu do świadczeń będących zadośćuczynieniem za pracę przymusową. Podkreślił, że nawet niewielkie kwoty powinny być dzielone na podstawie kryteriów sprawiedliwych i powiązanych z celem ustawy o świadczeniu, którym jest zadośćuczynienie osobom zmuszonym do pracy poza swoim miejscem zamieszkania.

Uwagi te choć poczynione na gruncie innej ustawy niż analizowana wydają się jednak aktualne także na jej gruncie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że Trybunał Konstytucyjny na szali kontroli położył kryterium "geograficzne" przyznania świadczenia, które, o czym w dalszej części uzasadnienia, istotne jest także dla niniejszej sprawy.

Za działalność kombatancką uznaje się na podstawie art. 1 ust. 2 przepisu: pełnienie służby wojskowej w Wojsku Polskim lub w polskich formacjach wojskowych przy armiach sojuszniczych podczas działań wojennych prowadzonych na wszystkich frontach przez Państwo Polskie (pkt 1); pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945 (pkt 3); pełnienie służby wojskowej w armiach sojuszniczych, a także w sojuszniczych organizacjach ruchu oporu w okresie wojny 1939-1945, z wyjątkiem formacji Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (NKWD) oraz innych specjalnych formacji, które prowadziły działalność przeciwko ludności polskiej; pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) do dnia 21 października 1963 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej (pkt 5); uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu (pkt 6); uczestniczenie w tzw. Niszczycielskich Batalionach ("Istriebitielnych Batalionach") na dawnych ziemiach polskich w województwach: lwowskim, stanisławowskim, tarnopolskim i wołyńskim w obronie ludności polskiej przed ukraińskimi nacjonalistami, w latach 1944-1945 (pkt 7).

W sprawie organy zgodnie przyjęły, że skarżący nie spełniał żadnej z wyżej powołanych przesłanek i stanowisko to Sąd podziela. Skarżący podnosił, że od 1943 r. miał pełnić funkcję kuriera AK. Jak prawidłowo ustaliły organy w 1943 r. skarżący miał 4 lata, a w 1945 r. kiedy miało nastąpić zakończenie tej działalności, od którego to okresu ustawa uzależniała przyznanie uprawnienia miał lat 6. Sąd zgadza się zarówno z dokonanymi w tym zakresie ustaleniami, jak i wyciągniętym wnioskami, że wiek skarżącego wyklucza możliwość przyjęcia, że działalność ta nosiła charakter służby, o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Pogląd ten wpisuje się w powołany przez organ wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 września 2012 r., sygn. akt II OSK 1457/12, że skarżący jako dziecko 10-12 - letnie nie mógł pełnić służby w AK, lecz mógł pomagać tej organizacji. Nie mógł być jej członkiem ponieważ warunkiem członkowska było złożenie przysięgi, podporządkowanie służbowe, wyznaczenie stanowiska służbowego, co w stosunku do 4-6 letniego dziecka jest niemożliwe. Potwierdzała to również Instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r. zgodnie z którą z wyłączeniem okresu Powstania Warszawskiego członkiem ZWZ-AK mógł być Polak (Polka), którzy ukończyli 17 lat, później granicę wieku obniżono do 16 lat. (wszystkie powołane w sprawie orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń i Informacji o Sprawach orzeczenia.nsa.gov.pl).

W świetle powyższego 4 letni wówczas skarżący nie mógł pełnić służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945.

Natomiast zgodnie z art. 4 ustawy o kombatantach przepisy tej ustawy stosuje się również do osób, które podlegały represjom wojennym i okresu powojennego. Represjami ustawa nakazuje traktować między innymi okresy przebywania z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych na przymusowych zesłaniach i deportacji w ZSRR.

Skarżący twierdził, że wraz z rodziną 17 kwietnia 1940 r. został przesiedlony ze wsi B. koło D. do miejscowości H. (w czasie II RP - powiat kostopolski, województwo wołyńskie).

Organ ustalił, że wysiedlenie było spowodowane budową na prawym brzegu Sanu przygranicznego systemu umocnień i fortyfikacji. Rodziny otrzymały trzy furmanki oraz pieniądze na drogę, następnie zostały przetransportowane koleją do H., gdzie rodzice skarżącego otrzymali dom po kolonistach niemieckich oraz 5 ha gruntu.

Na tej postawie organ stwierdził, że przesiedlenie nie miało charakteru deportacji, o której można byłoby mówić jedynie w przypadku przesiedlenia w głąb ZSRR, na Syberię, do Kazachstanu, a nie wysiedlenie, na teren, który przed wybuchem II Wojny należał do RP.

Zdaniem Sądu twierdzenia organu są co najmniej przedwczesne.

W pierwszej kolejności nie można się zgodzić ze stanowiskiem, że przesiedlenie na teren należący przed wybuchem II Wojny Światowej do RP nie jest deportacją.

Ocena ta jest sprzeczna z powołanym na wstępie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego K 49/07. Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniach z art. 32 ust. 1 Konstytucji w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego - wspomniane wcześniej kryterium geograficzne.

Zgodnie z art. 2 pkt 2 lit. b ustawy o świadczeniach, sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego, przez deportację należało rozumieć (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r., na terytorium Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że uzależnienie przyznania świadczenia od przekroczenia granicy państwa polskiego narusza zasadę równości. Dzieje się tak dlatego, że dochodzi do podobnego traktowania osób wywiezionych do pracy przymusowej, pozostających w łączności ze swoim dotychczasowym środowiskiem (deportowanym do sąsiedniej miejscowości, ale z przekroczeniem granic państwowych) oraz osób pozostających w całkowitej od niego izolacji (deportowanych na duże odległości w ramach terytorium państwa polskiego, zwłaszcza na tereny przygraniczne, zamieszkałe w przeważającej części przez Niemców, Ukraińców czy Białorusinów). Z drugiej zaś strony odmiennie traktują osoby cechujące się tą samą cechą relewantną w równym stopniu (osób wyrwanych z dotychczasowego środowiska z powodu wywiezienia przez okupantów do pracy przymusowe w zależności od tego, czy przekroczyły one granice państwowe. Trybunał stwierdził, że przepis warunkuje prawa osób czynnikami od nich niezależnymi, ustalonymi arbitralnie, jednostronnie z pogwałceniem prawa międzynarodowego przez administrację III Rzeszy i ZSRR.

W ocenie Sądu wyrok Trybunału jest aktualny do sytuacji prawnej na gruncie ustawy o kombatantach traktującej również o deportacji w ZSRR - art. 4 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy o kombatantach.

Nie stoi to w sprzeczności z orzeczeniami sądów, które za nieuzasadnione uznają powoływanie się w sprawie rozpatrywaniu wniosków o przyznanie uprawnień kombatanckich do definicji "deportacji" z ustawy o świadczeniach, która wiązała się z wywiezieniem do pracy przymusowej. (np. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 15 grudnia 2017 r. sygn. akt IV SA/Wr 613/17, utrzymany w mocy wyrokiem NSA z dnia 18 kwietnia 2019 r., sygn. akt II OSK 1148/18).

Ustawa o kombatantach poza warunkiem przymusowego zesłania i deportacji w ZSRR z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych nie wskazuje dodatkowego warunku - pracy przymusowej. W związku z tym nie ma podstaw by ten warunek został transponowany do ustawy o kombatantach. Nie ma jednak żadnych uzasadnionych przyczyn by samą "deportację" (bez znamienia pracy przymusowej) z tych dwóch ustaw definiować przy pomocy innych desygnatów.

Zatem wbrew stanowisku organów przesiedlenie na tereny należące przed II Wojną Światową do Polski nie mogło stanowić podstawy do odmowy przyznania wnioskowanych uprawnień. Nie znajduje również uzasadnienia twierdzenie organu, że deportacją może być wyłącznie wywiezienie w głąb ZSRR -Syberia, Kazachstan.

Aktualne w tym zakresie pozostają wnioski sądów dotyczące próby definiowania deportacji jako odizolowanie od środowiska określnych grup osób, w warunki całkowicie odmienne od dotychczasowych (izolacja językowa, społeczna, kulturowa, inne regulacje prawne), pozbawienie możliwości kontaktu z domem rodzinnym i miejscem, które powinny być poddawane każdorazowej ocenie przez organ.

W tym zakresie decyzje organów są niekompletne. Ograniczyły się one wyłącznie do ustalenia, że wywiezienie było spowodowane budową fortyfikacji na prawym brzegu Sanu. Poza stwierdzeniem tego notoryjnego faktu organ nie wyjaśnił jaki charakter miało to wywiezienie, a co więcej nie zaprzeczył, że miało ono charakter polityczny, religijny czy narodowościowy-art. 4 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy o kombatantach. W ocenie Sądu nie przeczy temu fakt, że rodzina skarżącego otrzymała furmanki, pieniądze na drogę, następnie dom i 5 ha gruntu w nowym miejscu zamieszkania. Nie wyjaśniono czy wywiezienie miało charakter przymusowy, jakie był warunki pracy w nowym miejscu, czy wywiezieni mieli możliwość swobodnego powrotu. Tymczasem w piśmie procesowym z dnia 27 marca 2019 r. skarżący wyjaśnił, że deportacja, którą objęto jego rodzinę miała na celu zniszczenie narodu polskiego, a warunki przesiedlenia nie różniły się od warunków panujących w obozach pracy.

Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w sentencji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Z uwagi na konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy Sąd uchylił również decyzje organu I instancji na podstawie art. 135 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.