Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2625731

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie
z dnia 29 stycznia 2019 r.
II SA/Rz 1264/18
Stan wyższej konieczności uzasadniający natychmiastowe usunięcie albo zniszczenie drzewa lub krzewu.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: SWSA Krystyna Józefczyk.

Sędziowie WSA: Joanna Zdrzałka Marcin Kamiński (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi Spółdzielni Mieszkaniowej w G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia (...) sierpnia 2018 r. nr (...) w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia-skargę oddala.

Uzasadnienie faktyczne

Przedmiotem skargi Spółdzielni Mieszkaniowej w G. (Spółdzielnia) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w (...) (organ odwoławczy) z dnia (...) sierpnia 2018 r. nr (...) utrzymująca w mocy decyzję Wójta Gminy (...) (organ I instancji) z dnia (...) lipca 2018 r. nr (...) w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia.

Stan faktyczny i prawny sprawy ze skargi na powyższą decyzję przedstawia się następująco:

Decyzją z dnia (...) lipca 2018 r. nr (...) organ I instancji wymierzył Spółdzielni administracyjną karę pieniężną w kwocie 4.917,30 zł za usunięcie drzewa gatunek wierzba płacząca bez wymaganego zezwolenia na działce ew. nr 2460/7 położonej w miejscowości G.

W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wyjaśnił, że w dniu (...) czerwca 2018 r. do Urzędu Gminy w (...) dokonano telefonicznego zgłoszenia o usunięciu drzewa na terenie Osiedla G., przy ul. (...). W trakcie oględzin w dniu (...) czerwca 2018 r. stwierdzono, że na działce ew. nr 2460/7 zostało usunięte drzewo z gatunku wierzba. Na terenie działki i w obrębie drzewa nie stwierdzono istnienia kłody ani gałęzi usuniętego drzewa. Po dokonaniu pomiarów ustalono, że obwód pozostawionego pnia drzewa wynosi 210 cm, a średnica pnia 58 cm.

Organ I instancji ustalił, że działka ew. nr 2460/7 obj. Księgą wieczystą Kw nr (...), stanowi współwłasność Spółdzielni i mieszkańców bloku nr (...), przy ul. (...) w G. Przedmiotowa działka pozostaje w zarządzie Spółdzielni. Zawiadomieniem znak: (...) z dnia (...) czerwca 2018 r. organ zawiadomił strony postępowania o wszczętym postępowaniu administracyjnym w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie przedmiotowego drzewa bez zezwolenia oraz poinformował, że o prowadzonym postępowaniu strony będą informowane poprzez obwieszczenia zgodnie z art. 49a ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (k.p.a.).

Następnie pismem z dnia (...) czerwca 2018 r. organ I instancji wezwał Prezesa Spółdzielni do złożenia wyjaśnień odnośnie usunięcia przedmiotowego drzewa. Prezes Spółdzielni w dniu (...) czerwca 2018 r. złożył pismo znak: (...) dotyczące okoliczności usunięcia drzewa, protokół w sprawie usunięcia drzewa oraz zdjęcie krążka kłody spróchniałego drzewa. Zarówno w piśmie jak i w protokole Spółdzielnia uzasadniła wycięcie drzewa bez zezwolenia złym stanem zdrowotnym drzewa, pęknięciami po burzy, zagrożeniem dla bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzi, mienia i ruchu drogowego i stanem wyższej konieczności. Również do protokołu spisanego na okoliczność wyjaśnień powodów usunięcia drzewa Prezes Spółdzielni oświadczył, że drzewo zostało usunięte przez pracowników Spółdzielni ze względu na zły stan zdrowotny i zagrożenie bezpieczeństwa dla przechodniów. Prezes Spółdzielni potwierdził również, że nie było zgłoszenia o wycięcie drzewa do służb, które w sytuacjach nagłego zagrożenia, w ramach akcji ratowniczej usuwają drzewa bez zezwolenia. Prezes Spółdzielni oznajmił, że kłoda usuniętego drzewa została zabrana przez Spółdzielnię i przekazana innej osobie, która dokonała jej pocięcia i nie ma obecnie możliwości weryfikacji kłody drzewa.

Organ I instancji stwierdził, że argumenty Spółdzielni zawarte w piśmie, protokole oraz przekazane ustnie do protokołu nie są wiarygodne, ponieważ nie wykonano zdjęcia pękniętego drzewa przed usunięciem, nie wezwano służb ratowniczych, nie przedłożono dowodów na potwierdzenie uzasadnienia usunięcia drzewa zawartego w piśmie i w protokole. Ponadto w związku z tym, że kłoda usuniętego drzewa została zabrana przez Spółdzielnię, nie było możliwości ustalenia jaki był stan usuniętego drzewa. Na pniu ściętego drzewa nie widać oznak, aby drzewo było w złym stanie zdrowotnym. Organ I instancji wyjaśnił, że powyższą okoliczność ustalił na podstawie przeprowadzonych oględzin pnia. Również zdjęcie pnia i całego drzewa znajdujące się w zasobach organu nie wskazuje, aby drzewo zagrażało bezpieczeństwu osób. Z załączonego do pisemnych wyjaśnień Spółdzielni zdjęcia przedstawiającego krążek kłody drzewa w żaden sposób nie wynika, aby miało przedstawiać ścięty przez Spółdzielnię fragment wierzby płaczącej.

Organ I instancji stwierdził również, że nie było możliwości zmierzenia obwodu pnia drzewa na wysokości 130 cm i dlatego obwód pnia do wymierzenia kary ustalono zgodnie z art. 89 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody (u.o.p.), który stanowi: "Jeżeli ustalenie obwodu usuniętego lub zniszczonego drzewa jest niemożliwe, z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszą średnicę pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%".

Organ I instancji wyjaśnił, że obwód pnia drzewa do wymierzenia kary wyliczono według wzoru: I = dxn (π-liczba pi =3,14, d-średnica pnia = 58cm I-obwód), a zatem obwód = 163,91 cm (58 cm x 3,14 = 182,12 - 10% = 163,91cm).

Następnie organ I instancji wskazał, że zgodnie z art. 89 ust. 1 u.o.p., administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, 5 i 6 ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1. Zgodnie natomiast z art. 85 ust. 1 u.o.p., opłatę za usunięcie drzewa ustala się mnożąc liczbę cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm i stawkę opłaty.

Ponieważ stawka opłaty za 1 cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm dla gatunku wierzba o obwodzie przekraczającym 101 cm zgodnie z § 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości opłat za usunięcie drzew i krzewów wynosi 15, organ I instancji wyliczył opłatę na kwotę 2.458,62 zł (163,91 x 15), natomiast wysokość kary na kwotę 4.917,30 zł (2458,62 zł x 2). Termin uiszczenia administracyjnej kary pieniężnej organ ustalił na 14 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna.

Dalej organ I instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 10 § 1 k.p.a. zawiadomiono strony postępowania o możliwości zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji.

W dniu (...) czerwca 2018 r. do siedziby organu zgłosił się Prezes Spółdzielni, który nie wniósł uwag do prowadzonego postępowania. Następnie w dniu (...) lipca 2018 r. Spółdzielnia złożyła wniosek o nie nakładanie kary pieniężnej za usunięcie przedmiotowego drzewa przy uwzględnieniu art. 89 ust. 7 u.o.p., który stanowi, że w przypadku usunięcia albo zniszczenia drzewa lub krzewu, albo uszkodzenia drzewa w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej.

Odnosząc się do tego wniosku organ I instancji stwierdził, że w wyniku poczynionych przez organ ustaleń faktycznych w żaden sposób nie można uznać, że drzewo zostało usunięte w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności. Spółdzielnia bowiem tylko w formie wyjaśnienia i oświadczenia do protokołu opisała, że zaistniał stan wyższej konieczności, natomiast nie przedstawiła wiarygodnych dowodów oraz uniemożliwiła ocenę organowi poprzez usunięcie kłody drzewa, która według informacji uzyskanej od Prezesa Spółdzielni - po przekazaniu innej osobie uległa pocięciu.

Pozostałe strony postępowania w wyznaczonym terminie nie wniosły uwag do prowadzonego postępowania Mając na uwadze powyższe, organ I instancji na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1, art. 89 ust. 1 i ust. 4 u.o.p., orzekł jak w sentencji.

W odwołaniu od powyższej decyzji Spółdzielnia zarzuciła

1) naruszenie art. 88 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 u.o.p. poprzez jego błędne zastosowanie, oraz art. 89 ust. 7 u.o.p. poprzez jego niezastosowanie, co skutkowało przypisaniem Spółdzielni odpowiedzialności za nielegalne usunięcie drzewa gatunku wierzba płacząca z działki ew. nr 2460/7 w sytuacji, gdy usunięcie zostało dokonane w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, a tym samym organ powinien nie wymierzać administracyjnej kary pieniężnej,

2) naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym nie wyjaśnienie czy:

- Spółdzielnia jest jedynym podmiotem odpowiedzialnym za usunięcie drzewa gatunku wierzba płacząca z działki nr ew. 2460/7 i czy Spółdzielni można przypisać zindywidualizowaną osobistą odpowiedzialność za dokonanie usunięcia drzewa,

- drzewo gatunku wierzba rosnące na działce nr ew. 2460/7 zagrażało bezpieczeństwu, a tym samym czy konieczne było jego niezwłoczne usunięcie z uwagi na ochronę osób i mienia co odpowiada spełnieniu przesłanki stanu wyższej konieczności umożliwiającej usunięcie drzewa bez uprzedniego uzyskania zezwolenia,

- przedstawiony przez Spółdzielnie "krążek" kłody drzewa stanowi fragment usuniętego drzewa i czy widoczny na zdjęciach stan (spróchnienie) miał wpływ na możliwość wystąpienia nagłego zagrożenia bezpieczeństwa poprzez np. przewrócenie, złamanie się drzewa, z którego ten fragment kłody pochodzi, a tym samym czy zachodzą okoliczności pozwalające na obniżenie administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa o 50%,

- na postawie pozostałości pnia oraz fragmentów kłody drzewa można było obliczyć odwód pnia drzewa na wysokości 130 cm oraz obliczyć jego wiek bez konieczności udziału biegłego dendrologa, a tym samym polegającym na braku dążenia przez organ do ustalenia prawdy obiektywnej,

3) naruszanie art. 10 § 1 k.p.a. poprzez niezawiadomienie o toczącym się postępowaniu wszystkich osób których postępowanie dotyczy, a tym samym pozbawienie ich czynnego udziału w tym postępowaniu,

4) naruszenie art. 67 § 1 k.p.a. poprzez nie sporządzenie protokołu z rzekomego zgłoszenia przez mieszkańców o usunięciu drzewa, a tym samym nie utrwalenie czynności mającej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, W uzasadnieniu odwołania Spółdzielnia podniosła, że w toku postępowania wskazała obiektywnie istniejące przyczyny uzasadniające usunięcie przedmiotowego drzewa z działki ew. nr 2460/7. Zdaniem Spółdzielni, organ I instancji nie zebrał w tym zakresie żadnych dodatkowych (poza przedstawionymi przez Spółdzielnię) dowodów na potwierdzenie informacji przekazanych przez Spółdzielnię, ani też dowodów które miały by przeczyć faktom przez nią wskazanym. Stąd organ wydając decyzję powinien opierać się na zgromadzonym materiale, z którego wynika, że do usunięcia drzewa doszło z uwagi na stan wyższej konieczności (nagłe zagrożenie dla bezpieczeństwa, życia i zdrowia ludzi oraz mienia).

W ocenie Spółdzielni, uzasadniając swoją decyzję organ I instancji niejako przerzucił obowiązek gromadzenia materiału dowodowego i ustalenia prawdy obiektywnej na stronę, wskazując, że przedstawione przez Spółdzielnię argumenty nie są wiarygodnie, ponieważ nie wykonano zdjęcia rzekomo pękniętego drzewa przed usunięciem, nie wezwano służb ratowniczych, nie przedłożono dowodów na potwierdzenie uzasadnienia usunięcia drzewa zawartego w piśmie i protokole. Spółdzielnia podniosła, że to organ wydający decyzję zobligowany jest dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej i ustalenia wszelkich okoliczności faktycznych w sprawie. Organ mając wątpliwości co do istnienia zagrożenia z uwagi na stan drzewa powinien przesłuchać osoby mogące mieć w tym zakresie informacje (np. osoby dokonujące faktycznej wycinki, mieszkańców bloku nr (...) przy ul. (...) w G., mieszkańców którzy rzekomo zgłosili usunięcie drzewa). Ustalając stan usuniętego drzewa organ mógł zapoznać się z fragmentami kłody, które były i są dostępne w obiektach Spółdzielni.

Spółdzielnia wskazała, że do akt sprawy zostały złożone zdjęcia przedstawiające daleko posunięty stan spróchnienia pnia usuniętej wierzby, potwierdzający stanowisko co do konieczności nagłej wycinki tego drzewa. Fragmenty kłody zostały także okazane w siedzibie Urzędu Gminy pracownikowi urzędu prowadzącemu sprawę. Zdaniem Spółdzielni, jeżeli organ I instancji nabrał wątpliwości co do pochodzenia fragmentów kłody przedstawionej na zdjęciach z usuniętej wierzby, winien w tej materii przeprowadzić postępowanie dowodowe. W tym przypadku powyższego zaniechał i ograniczył się do stwierdzenia w uzasadnieniu decyzji, że ze zdjęcia przedstawiającego krążek kłody nie wynika, aby miało przedstawiać ścięty przez Spółdzielnię fragment wierzby.

Zdaniem Spółdzielni, pochodzenie fragmentu kłody z konkretnego drzewa można ustalić chociażby za pomocą opinii biegłego dendrologa. Próba przerzucenia na Spółdzielnię obowiązku ustalenia stanu faktycznego sprawy i bierność w zakresie gromadzenia niezbędnych w tym przypadku dowodów jasno wynika również z fragmentu uzasadnienia decyzji (str. 3) gdzie wskazano: "Spółdzielnia Mieszkaniowa tylko w formie wyjaśnienia i oświadczenia do protokołu opisała, że zaistniał stan wyższej konieczności, natomiast nie przedstawiła wiarygodnych dowodów oraz uniemożliwiła ocenę organowi usuwając kłodę drzewa, która według informacji uzyskanych od Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej po przekazaniu innej osobie uległa pocięciu". Spółdzielnia stwierdziła, że organ I instancji wprost wskazał w cytowanym fragmencie, że nie poczynił żadnych ustaleń w zakresie stanu ściętej wierzby, tym samym niedopuszczalne wydaje się wydanie decyzji, mimo jasnego stanowiska Spółdzielni o wystąpieniu stanu wyższej konieczności, bez przeprowadzania postępowania dowodowego w tym zakresie. Tymczasem zalegające w aktach sprawy dowody w postaci zdjęć "krążka" kłody drzewa jak i wyjaśnień strony wskazują na zaistnienie stanu wyższej konieczności, co powinno skutkować umorzeniem postępowania i nie nakładaniem administracyjnej kary pieniężnej za wycięcie drzewo.

Zdaniem Spółdzielni, brak spełnienia przez organ I instancji obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego i podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i rozstrzygnięcia sprawy przejawia się także w braku wyjaśnienia przez organ, czy Spółdzielnia jest jedynym podmiotem odpowiedzialnym za usunięcie drzewa. Jak zostało wskazane w wyjaśnieniach Spółdzielni, usunięcie drzewa zostało dokonane przez jej pracowników z uwagi na stan wyższej konieczności po zgłoszeniu wystąpienia zagrożenia przez mieszkańców. Spółdzielnia działała tu niejako na prośbę i zlecenie mieszkańców. Nie była inicjatorem usunięcia drzewa, stąd nie można przypisać jej zindywidualizowanej osobistej odpowiedzialności za dokonanie wycinki. Spółdzielnia wskazała, że dla nałożenia administracyjnej kary pieniężnej konieczne jest ustalenie kto dokonał usunięcia drzewa, czy zrobił to właściciel, posiadacz działki. Bez znaczenia jest natomiast czy właściciel, posiadacz samodzielnie dokonał usunięcia drzewa, czy też przy pomocy innych osób. Dlatego też organ powinien ustalić, kto zlecił pracownikom Spółdzielni usunięcie drzewa, czy byli to współwłaściciele działki ew. nr 2460/7. Dopiero po ustaleniu kręgu osób odpowiedzialnych za wycinkę (jej zlecenie) możliwym staje się wydanie decyzji. Spółdzielnia wskazała, że organ I instancji nie poczynił w tym zakresie żadnych ustaleń, ograniczając się do wskazania jako podmiot odpowiedzialny za wycinkę drzewa jedynie Spółdzielnię.

Spółdzielnia podniosła, że brak jest również ustalenia w niniejszym postępowaniu kwestii, które mogą zostać wykazane przy pomocy opinii biegłego z zakresu dendrologii. Organ mając do dyspozycji znajdujący się w obiektach Spółdzielni fragment kłody wierzby (zobrazowany na zalegających w aktach sprawy zdjęciach) powinien zlecić biegłemu wydanie opinii co do stanu usuniętego drzewa. Jeżeli organ miał wątpliwości co do pochodzenia fragmentu kłody, w szczególności czy pochodzi on z usuniętej wierzby, także powinien skorzystać z wiedzy specjalistycznej biegłego odpowiedniej specjalności. Zdaniem Spółdzielni, opinia biegłego w niniejszej sprawie była również niezbędna do poczynienia ustaleń co do wieku drzewa jak i jego średnicy na wysokości 130 cm, gdyż ma to znaczenie dla ustalenia możliwości nałożenia kary pieniężnej jak i dla ustalenia jej wysokości. W niniejszej sprawie tych elementów zabrakło.

Dodatkowo Spółdzielnia wskazała, że z informacji uzyskanych od mieszkańców wynika, że o wszczęciu postępowania mogły zostać nie zawiadomione wszystkie osoby którym przysługuje statut strony. Organ informacje o wszczęciu postępowania mógł przesłać tylko do jednego ze współwłaścicieli wyodrębnionych lokali w budynku który znajduje się na działce ew. nr 2460/7. Zdaniem Spółdzielni nie ulega wątpliwości, że informacje o wszczęciu postępowania powinny być przesłane także do pozostałych współwłaścicieli lokali.

Spółdzielnia wskazała również, że jak wynika z treści uzasadnienia decyzji, organ I instancji wszczął postępowanie z uwagi na telefoniczne zgłoszenie o usunięciu drzewa. W aktach sprawy brakuje jednak protokołu z tej czynności (przyjęcia telefonicznego zgłoszenia o wycince drzewa). Tymczasem art. 67 § 1 k.p.a. nakłada na organ administracji publicznej obowiązek sporządzenia zwięzłego protokołu z każdej czynności postępowania, mającej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Spółdzielni, niewątpliwie czynność ta miała istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, chociażby poprzez ustalenie osoby zgłaszającej i przesłuchanie jej na okoliczność stanu wyciętego drzewa, brak tego protokołu uniemożliwił odniesienie się strony do treści zgłoszenia.

Na marginesie Spółdzielnia odniosła się również do przebiegu sesji Rady Gminy (...) z dnia (...) lipca 2018 r., na której została poruszona sprawa wycinki przedmiotowego drzewa, z pominięciem obecności przedstawicieli Spółdzielni. Zdaniem Spółdzielni, ze słów Wójta jasno wynika, że przyjął on od początku założenie, że wycinka wierzby na działce ew. nr 2460/7 miała służyć odsłonięciu ściany bloku na której znajduje się mural upamiętniający setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości (Wójt stwierdził, że "uzyskaliby na to zgodę w związku z prowadzoną tam inwestycją, pracami malarskimi z tym freskiem na tym bloku i temat byłby załatwiony"). Zdaniem Spółdzielni, fragment wypowiedzi Wójta (35:41 do 38:53) wskazuję prawdziwą przyczynę nieprzeprowadzania postępowania dowodowego co do zaistnienia stanu wyższej konieczności, co przekłada się na wadliwość zaskarżonej decyzji. Oczekiwanie "tygodnia - maksymalnie dwóch tygodni" w tym przypadku było niemożliwe z uwagi na zagrożenie ze strony uszkodzonego i spróchniałego drzewa, co uzasadniało działanie w stanie wyższej konieczności.

Zaskarżoną decyzją organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wyjaśnił, że materialnoprawną podstawę decyzji stanowi ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, która w art. 83 przewiduje, iż usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, po uzyskaniu zezwolenia wydanego na wniosek:

1) posiadacza nieruchomości - za zgodą właściciela tej nieruchomości;

2) właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (k.c.) - jeżeli drzewo lub krzew zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń.

Przy czym zgoda właściciela nieruchomości, o której mowa w ust. 1 pkt 1, nie jest wymagana w przypadku wniosku złożonego przez:

1) spółdzielnię mieszkaniową;

2) wspólnotę mieszkaniową, w której właściciele lokali powierzyli zarząd nieruchomością wspólną zarządowi, zgodnie z ustawą z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. 

Organ odwoławczy wyjaśnił również, że zgodnie z art. 88 u.o.p., wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia.

Organ odwoławczy wskazał, że u.o.p. nie dopuszcza, poza ściśle regulowanymi przypadkami, żadnych form samowolnego działania posiadacza nieruchomości.

Następnie organ odwoławczy stwierdził, że w przedmiotowej sprawie podstawą faktyczną wydanego rozstrzygnięcia było ustalenie, iż Spółdzielnia wycięła jedną sztukę wierzby płaczącej na działce ew. nr 2460/7 i nie legitymowała się wymaganym zezwoleniem na wycinkę. Organ I instancji ustalił, iż przedmiotowe drzewo zostało ścięte przez pracowników Spółdzielni. Spółdzielnia nie występowała o udzielenia zezwolenia na jego wycinkę ze względu na zły stan zdrowia drzewa. Jak wynika z protokołu oględzin spisanego w dniu (...) czerwca 2018 r. - drzewo zostało usunięte na działce ew. nr 2460/7, na terenie będącym w Zarządzie Spółdzielni. Usunięte drzewo to gatunek wierzba. W obrębie pnia drzewa i na terenie działki nie stwierdzano kłody i gałęzi ściętego drzewa. Zmierzony obwód pnia na wysokości 5 cm wynosił 210 cm. Zmierzona średnica pnia wynosiła 58 cm. Ustalenia powyższe znalazły odzwierciedlenie w dokumentacji fotograficznej, protokole oględzin i prawidłowo stały się podstawą do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia drzewa. Organ odwoławczy zauważył, iż braku odpowiedniego zezwolenia Spółdzielnia nie kwestionuje.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów proceduralnych organ odwoławczy stwierdził, że jest on niezasadny. Przepisy, których naruszenie zarzucono, tj. art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. nakazują organom administracji publicznej wyjaśnienie istotnych dla załatwienia sprawy okoliczności po wyczerpującym zebraniu, rozpatrzeniu oraz ocenie materiału dowodowego. Organ odwoławczy podkreślił przy tym, że zasada prawdy obiektywnej i obowiązek wyczerpującego zebrania przez organ materiału dowodowego, nie oznacza nieograniczonego obowiązku poszukiwania przez organ materiałów dowodowych mających potwierdzić okoliczności korzystne dla strony skarżącej, czy też wydania rozstrzygnięcia zgodnego z jej żądaniem. W ocenie organu odwoławczego brak jest podstaw, aby odmówić osobom dokonującym w dniu (...) czerwca 2018 r. oględzin oraz pomiaru kłody ściętego drzewa, kompetencji do jego oceny. W skład komisji, według protokołu sporządzonej na ww. okoliczność, wchodziły osoby zatrudnione na stanowiskach związanych z ochroną przyrody - inspektor ds. ochrony środowiska i inspektor ds. remontów i gospodarki gruntami nierolniczymi. Osoby te, zwłaszcza, inspektor ds. ochrony środowiska, posiadały w ocenie organu odwoławczego wiedzę niezbędną do dokonania ww. czynności.

Organ odwoławczy wyjaśnił, że ustawodawca w pewnych sytuacjach odstąpił od wymogu uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewów. Przypadki te określa art. 83 ust. 1 u.o.p. Katalog ten ma charakter zamknięty i nie można tych wyjątków interpretować rozszerzająco. W katalogu tym nie zostały wymienione drzewa które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia. Tym samym usunięcie drzew zagrażających bezpieczeństwu wymaga uzyskania zezwolenia, o którym mowa w art. 83 ust. 1 u.o.p. Jeżeli drzewo stwarza zagrożenie, stanowi to uzasadnienie wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie takiego drzewa, lecz nie może usprawiedliwiać samowolnego działania osoby dokonującej wycięcia drzewa. Samo przekonanie Spółdzielni o niebezpieczeństwie nie uzasadnia wycięcia drzewa bez uzyskania stosownego zezwolenia.

Zdaniem organu odwoławczego, w przedmiotowej sprawie nie zaistniał stan wyższej konieczności, który uzasadniał zastosowanie art. 89 ust. 7 u.o.p. i odstąpienie od wymierzenia kary administracyjnej za usunięcie drzew bez zezwolenia. Gdyby nawet uznać, jak wskazuje Spółdzielnia, iż drzewo po przejściu burzy stwarzało ewentualne zagrożenie dla mieszkańców - strona mogła wystąpić o wydanie zezwolenia na jego wycinkę ewentualnie zgłosić fakt do odpowiednich służb powołanych do prowadzenia akcji ratowniczej - jednostki ochrony przeciwpożarowej lub innej właściwej służby ustawowo powołanej do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia Organ odwoławczy wyjaśnił, że administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, 5 i 6 u.o.p., ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1, a w przypadku, w którym usunięcie drzewa lub krzewu jest zwolnione z obowiązku uiszczenia opłaty, administracyjną karę pieniężną ustala się w wysokości takiej opłaty, która byłaby ponoszona, gdyby takiego zwolnienia nie było.

Organ odwoławczy wskazał, że w związku z faktem, iż nie było możliwości zmierzenia obwodu pnia drzewa na wysokości 130 cm, obwód pnia do wymierzenia kary ustalono zgodnie z art. 89 ust. 4 ww. ustawy, w świetle którego, jeżeli ustalenie obwodu usuniętego lub zniszczonego drzewa jest niemożliwe z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszą średnicę pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. Wysokość administracyjnej kary pieniężnej została ustalona na 4.917,30 zł.

Organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z ugruntowanymi w doktrynie poglądami, w postępowaniu w przedmiocie wymierzenia na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1 u.o.p. kary pieniężnej za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia, kara pieniężna może być wymierzona tylko podmiotowi mogącemu ubiegać się o wydanie zezwolenia. Organ odwoławczy stanął na stanowisku, iż adresatem decyzji wymierzającej karę administracyjną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, gdy nieruchomość znajduje się we współwłasności kilku podmiotów, a nielegalnej wycinki dopuścił się jeden z nich, nie można uczynić wszystkich współwłaścicieli, jako podmioty, które miały możliwość uzyskania stosownego zezwolenia na usunięcie, lecz tych z nich, którzy faktycznie dokonali lub przyczynili się do dokonania tego usunięcia. Spółdzielnia nie kwestionowała faktu wycinki przedmiotowego drzewa przez pracowników Spółdzielni na jej zlecenie.

Ponadto organ odwoławczy wskazał, że jak wynika z art. 83 ust. 2 pkt 1 u.o.p., zgoda właściciela nieruchomości, o której mowa w ust. 1 pkt 1 art. 83, nie jest wymagana w przypadku wniosku złożonego przez spółdzielnię mieszkaniową. W odniesieniu do spółdzielni mieszkaniowych takie rozwiązanie jest następstwem trudności z uzyskaniem zgody właścicieli nieruchomości oraz dużą liczbą podmiotów, którym takie prawa przysługują. W art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych przyjmuje się bowiem, że zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, choćby właściciele lokali nie byli członkami spółdzielni.

Spółdzielnia wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę na powyższą decyzję, zarzucając jej naruszenie:

I. Naruszenie przepisów postępowania:

1) naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia spawy, w tym niewyjaśnienie, czy:

- drzewo gatunku wierzba płacząca zagrażało bezpieczeństwu, a tym samym czy konieczne było jego niezwłoczne usunięcie z uwagi na ochronę osób i mienia, co odpowiada spełnieniu przesłanki stanu wyższej konieczności umożliwiającej usunięcie drzewa bez uprzedniego uzyskania zezwolenia,

- przedstawiony przez Spółdzielnie "krążek" kłody drzewa stanowi fragment usunięty drzewa i czy widoczny na zdjęciach stan (spróchnienie) miał wpływ na możliwość wystąpienia nagłego zagrożenia bezpieczeństwa poprzez np. przewrócenie, złamanie się drzewa z którego ten fragment kłody pochodzi, a tym samym czy zachodzą okoliczności pozwalające na obniżenie administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa o 50%,

- pracownicy Spółdzielni usuwający drzewo działali na polecenie Spółdzielni (osób zarządzających), czy też działali bezpośrednio na polecenie właścicieli lokali w bloku mieszkalnym przy ul. (...) w G. (współwłaścicieli działki),

2) naruszenie art. 67 § 1 k.p.a. poprzez niesporządzenie protokołu z rzekomego zgłoszenia przez mieszkańców o usunięciu drzewa, a tym samym nie utrwaleni czynności mającej istotne znaczenie dla sprawy.

II. Naruszenie przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 89 ust. 7 u.o.p., co skutkowało przypisaniem Spółdzielni odpowiedzialności za nielegalne usunięcie drzewa gatunku wierzba płacząca z działki nr ew. 2460/7 w sytuacji, gdy usunięcie zostało dokonane w okolicznościach stanu wyższej konieczności, a tym samym organ powinien nie wymierzać administracyjnej kary pieniężnej.

W związku z powyższym Spółdzielnia wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji, jak również decyzji ją poprzedzającej.

W uzasadnieniu skargi Spółdzielnia podniosła, że nie zostały spełnione przesłanki do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie przedmiotowego drzewa, ponieważ zgodnie z treścią art. 89 ust. 7 u.o.p., w przypadku usunięcia albo zniszczenia drzewa lub krzewu, albo uszkodzenia drzewa u okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej. Zdaniem Spółdzielni, takie też okoliczności w tym przypadku zaistniały. Próchniejące drzewo usytuowane było blisko budynku w bezpośrednim sąsiedztwie okien, a zatem istniało realne zagrożenie powalenia drzewa. Spółdzielnia nie zgadza się ze stanowiskiem organu odwoławczego, że doszło do samowolnego działania osób dokonujących wycięcia drzewa, a przedstawiony argument zagrożenia życia, zdrowia bezpieczeństwa mieszkańców i mienia nie stanowił wystarczającej podstawy podjętych czynności. Spółdzielnia stwierdziła, że dokonana wycinka nastąpiła w okresie natężonych wichur, stąd wskazanie na ewentualną możliwość usunięcia drzewa bez zezwolenia właściwego organu poprzez zgłoszenie zagrożenia do odpowiednich służb powołanych do prowadzenia akcji ratowniczej, jednostki ochrony przeciwpożarowej lub innych właściwych służb ustawowo powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia nie stanowi argumentu przemawiającego na niekorzyść Spółdzielni. Podjęte działania miały na cel zapobieżenie wystąpienia nieszczęścia grożącego z uwagi na stan przedmiotowej wierzby.

Zdaniem Spółdzielni, poza rozważeniem zaistnienia stanu wyższej konieczności uzasadniającego wycinkę drzewa, organ odwoławczy winien również rozważyć, czy stan drzewa dawał podstawy do obniżenia kary administracyjnej o 50% w myśl art. 89 ust. 6 u.o.p. Zarówno organ I instancji jak i organ odwoławczy nie przeprowadziły postępowania tym zakresie. W aktach sprawy zalega materiał dowodowy (zdjęcia) pozwalający na ocenienie, że usunięte drzewo obumierało i brak było podstaw aby rokować jego przeżycie.

Spółdzielnia wskazała również, że organ odwoławczy nie wyjaśnił także, czy Spółdzielnia jest podmiotem odpowiedzialnym za wycięcie wierzby. Jak zostało wskazane w wyjaśnieniach Spółdzielni, usunięcie drzewa zostało dokonane przez jej pracowników z uwagi na stan wyższej konieczności po zgłoszeniu wystąpienia zagrożenia przez mieszkańców. Pracownicy Spółdzielni działali niejako na prośbę i zlecenie mieszkańców. Spółdzielnia nie była inicjatorem usunięcia drzewa, stąd nie można przypisać jej zindywidualizowanej osobistej odpowiedzialności za dokonanie wycinki drzewa. Dla nałożenia administracyjnej kary pieniężnej konieczne jest ustalenie kto dokonał usunięcia drzewa, czy zrobił to właściciel, posiadacz działki. Bez znaczenia jest natomiast czy właściciel, posiadacz samodzielnie dokonał usunięcia drzewa czy też przy pomocy innych osób. Dlatego też organ powinien ustalić kto zlecił pracownikom Spółdzielni usunięcie drzewa, czy byli to współwłaściciele działki ew. nr 2460/7, czy osoby zarządzające spółdzielnią. Po ustaleniu kręgu osób odpowiedzialnych za wycinkę (zlecenie) możliwym staje się dopiero wydanie decyzji.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa procesowego, tj. art. 67 k.p.a., który nakłada na organ administracji publicznej obowiązek sporządzenia zwięzłego protokołu z każdej czynności postępowania, mającej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, Spółdzielnia podniosła, że organ I instancji nie dopełnił obowiązku sporządzenia protokołu z telefonicznego zawiadomienia o wycince wierzby. Brak sporządzenia protokołu z tej czynności uniemożliwił odniesienie się strony do treści zgłoszenia, do okoliczności faktycznej, która miała wpływ na ustalenie praw i obowiązków Spółdzielni, będących przedmiotem postępowania.

W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.

W uzasadnieniu organ podniósł, że z art. 83 ust. 2 pkt 1 u.o.p. wynika, że zgoda właściciela nieruchomości, o której mowa w ust. 1 pkt 1 art. 83, nie jest wymagana w przypadku wniosku złożonego przez spółdzielnię mieszkaniową. Stroną postępowania jest ten podmiot, który dopuścił się czynu, za który ustawodawca przewidział tę karę. Decyzje w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia mają charakter decyzji związanych co oznacza, że uznanie organu ograniczone jest jedynie do etapu ustalenia wniosków z określonego stanu faktycznego sprawy. W przypadku wystąpienia przesłanek do wymierzenia kary, wydanie przez organ decyzji staje się obligatoryjne (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 stycznia 2012 r., II OSK 2052/10, LEX nr 1126335). Oznacza to, że stwierdziwszy wystąpienie okoliczności faktycznych uzasadniających wymierzenie kary, organ administracji nie ma żadnej możliwości odstąpienia od tego. Nie ma również możliwości miarkowania wymierzanej kary. Odpowiedzialność w tym zakresie została zobiektywizowana, a do jej ponoszenia wystarczy samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu a zniszczeniem drzew lub krzewów. Odpowiedzialność administracyjna za usunięcie drzew bez zezwolenia ma charakter obiektywny, gdzie wyłączną i wystarczającą podstawą nałożenia kary jest działanie bezprawne, sprzeczne z wymogiem uprzedniego uzyskania pozwolenia na usunięcie drzew. Usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia stanowi delikt administracyjny, w którym nie bada się stopnia zawinienia strony, ani nieokreślonych ustawowo okoliczności, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność w tym zakresie. Dlatego w ocenie organu odwoławczego nieistotnym jest, czy posiadacz nieruchomości dokonał wycięcia osobiście, czy też wynajął w tym celu inny podmiot czynność tę zlecając. Nieistotna z punktu widzenia tej postaci odpowiedzialności jest także świadomość, czy też brak świadomości konieczności uzyskania stosownego zezwolenia. Bez znaczenia dla bytu tej odpowiedzialności pozostają pobudki czy motywy, jakimi kieruje się osoba usuwająca drzewo.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga podlegała oddaleniu jako oczywiście bezzasadna.

W toku przeprowadzonej z urzędu (art. 134 § 1 p.p.s.a.) legalnościowej kontroli zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji Sąd nie stwierdził naruszeń prawa, które których rodzaj lub stopień uzasadniałyby wzruszenie mocy obowiązującej powyższych decyzji na podstawie art. 145 § 1 p.p.s.a. Nie stwierdzono zatem istnienia wad nieważności i wad wznowienia postępowania, jak również takich naruszeń prawa materialnego i prawa procesowego, które miały lub mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy rozumiany jako treść końcowego jej rozstrzygnięcia. W konsekwencji zaskarżona decyzja jako odpowiadająca prawu w świetle przesłanek uwzględniania skargi, o których mowa w art. 145 § 1 p.p.s.a., została utrzymana w mocy przez Sąd.

Legalność proceduralna decyzji oraz prawidłowość ustalenia stanu faktycznego sprawy nie budzą zastrzeżeń. Ustalenia faktyczne są wystarczające oraz znajdują odpowiednie potwierdzenie w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy. Również legalność materialnoprawna zaskarżonej decyzji nie budzi wątpliwości.

W związku z powyższym pozbawione jakichkolwiek podstaw są zarzuty skargi w zakresie naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego i niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia spawy.

Nie jest uzasadniony zarzut niewyjaśnienia, czy drzewo gatunku wierzba płacząca zagrażało bezpieczeństwu, a tym samym czy konieczne było jego niezwłoczne usunięcie z uwagi na ochronę osób i mienia, co odpowiada spełnieniu przesłanki stanu wyższej konieczności umożliwiającej usunięcie drzewa bez uprzedniego uzyskania zezwolenia.

Przede wszystkim niepoparte żadnymi wiarygodnymi dowodami twierdzenia Prezesa Spółdzielni, że sporne drzewo zostało usunięte przez pracowników Spółdzielni "ze względu na stan zdrowotny drzewa" oraz "zagrożenie bezpieczeństwa przechodniów" (zob. protokół z dnia (...) czerwca 2018 r.), nie mogą zostać uznane za podstawę do uznania, że istniejący stan drzewa wyczerpał znamiona stanu wyższej konieczności. Z akt sprawy nie wynika, aby w stanie sprawy zaistniały okoliczności wskazujące na wystąpienie wymagającego natychmiastowego działania zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi w związku ze stanem drzewa w następstwie burzy, jaka - według wyjaśnień Prezesa Spółdzielni - miała mieć miejsce w dniu (...) maja 2018 r.

Stan wyższej konieczności, o którym mowa w art. 89 ust. 7 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (u.o.p.), uzasadniający natychmiastowe usunięcie albo zniszczenie drzewa lub krzewu albo uszkodzenie drzewa i zwalniający z obowiązku poniesienia administracyjnej kary pieniężnej, musi być bowiem stanem nagłym i stwarzającym na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy (np. życie lub zdrowie ludzkie), że nie można oczekiwać na przybycie uprawnionych służb lub na uzyskanie odpowiedniego zezwolenia właściwego organu. Musi to być ponadto stan nadzwyczajny, obejmujący wyjątkowe i nagłe zagrożenie, poważniejsze niż to, o którym mowa w art. 83f ust. 1 pkt 13 u.o.p. Zgodnie bowiem z art. 83f ust. 1 pkt 13 w zw. z art. 83 ust. 1 u.o.p. zezwolenie na usunięcie drzewa nie jest wymagane w razie prowadzenia akcji ratowniczej przez jednostki ochrony przeciwpożarowej lub inne właściwe służby ustawowo powołane do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia. Jeżeli więc w przedmiotowej sprawie Spółdzielnia nie wykazała, że po burzy w dniu (...) maja 2018 r. (o ile miała ona miejsce) doszło do natychmiastowego wezwania odpowiednich jednostek ochrony przeciwpożarowej lub inne właściwych służb w celu niezwłocznego usunięcia drzewa zagrażającego życiu lub zdrowiu ludzi, lecz drzewo to zostało samodzielnie usunięte przez pracowników Spółdzielni dopiero w dniu (...) czerwca 2018 r., to nie sposób uznać za wiarygodne twierdzeń o nagłym zagrożeniu wymagającym działania w stanie wyższej konieczności.

W związku z powyższym zarzut naruszenia art. 89 ust. 7 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody przez jego niezastosowanie musi zostać oceniony jako pozbawiony uzasadnionych podstaw.

Odnosząc się z kolei do zarzutu nieuwzględnienia przez kontrolowane organy okoliczności związanych z rzekomym obumarciem drzewa lub jego stanem nierokującym szansy na przeżycie (które uzasadniają obniżenie administracyjnej kary pieniężnej o połowę, zgodnie z art. 89 ust. 6 u.o.p.), Sąd zauważa, że twierdzenia Spółdzielni są zupełnie niewiarygodne. Z dokumentacji fotograficznej stanowiącej załącznik nr 1 do protokołu oględzin z dnia (...) czerwca 2018 r., stan wewnętrznej części pnia w przekroju nie wykazuje śladów zaczernienia lub spróchnienia, podczas gdy obszerna dokumentacja fotograficzna dołączona do odwołania strony skarżącej zawiera zdjęcia przekroju kłody z widocznymi śladami zaczernienia. Powstaje zatem pytanie, z czego wynika tak diametralna różnica w wyglądzie przekroju pnia i kłody spornego drzewa. Jedynym logicznym wyjaśnieniem tej różnicy jest fakt, że fotografie wykonane w toku oględzin w dniu (...) czerwca 2018 r. obrazują rzeczywisty stan fragmentu pnia z dnia wycięcia ((...) maja 2018 r.), podczas gdy fotografie przedłożone przez stronę skarżącą - o ile oczywiście dotyczą spornego drzewa, a nie fragmentu innego drzewa - zostały wykonane w okresie późniejszym (odwołanie zostało złożone w dniu (...) sierpnia 2018 r.), w którym - niezależnie od przyczyn (także związanych z celowym działaniem osób trzecich) - mogło dojść do powstania zaczernień. Trzeba ponadto stwierdzić, że strona skarżąca nie przedłożyła żadnych dowodów potwierdzających, że załączone do odwołania fotografie dotyczą spornego drzewa i zostały wykonane zaraz po jego wycięciu. O niewiarygodności twierdzeń Spółdzielni świadczy również fakt, że - jak wyjaśnił Prezes Spółdzielni (zob. protokół z dnia (...) czerwca 2018 r.) - "ścięta kłoda drzewa została zabrana na teren SM i przekazana innym osobom". Spółdzielnia sama zatem usunęła podstawowy przedmiot ewentualnych dalszych oględzin i oceny specjalistycznej. Również twierdzenie, że dokonano pocięcia spornej kłody i nie ma możliwości jej weryfikacji, pozostaje w sprzeczności z następczym załączeniem do odwołania fotografii obrazujących rzekomy fragment powyższej kłody.

Sąd podziela ponadto wniosek skarżonego organu, że ocena stanu przyrodniczego spornego drzewa mogła zostać dokonana - wobec usunięcia odciętej kłody drzewa na polecenie Spółdzielni - jedynie na podstawie pozostałego na miejscu przyziemnego fragmentu pnia. Ocena ta została ponadto dokonana przez osobę fachowo do tego przygotowaną (inspektora ds. ochrony środowiska).

Także zarzut niedokonania prawidłowych ustaleń faktycznych w zakresie właściwego podmiotu administracyjnej kary pieniężnej, o której mowa w art. 88 u.o.p., nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 88 ust. 2 u.o.p. organ nałożył karę na Spółdzielnię jako posiadacza nieruchomości. Brak było podstaw do przyjęcia, że kwestionowana kara powinna była zostać nałożona na inny podmiot lub podmioty działające bez zgody posiadacza nieruchomości. Twierdzenie strony skarżącej, że tymi podmiotami powinni być bliżej niezidentyfikowani właściciele lokali w bloku mieszkalnym przy ul. (...) w G. (jako współwłaściciele działki), jest bezzasadne i niezrozumiałe. To właśnie Prezes skarżącej Spółdzielni oświadczył jednoznacznie, że wycięcie drzewa zostało dokonane przez podległych mu pracowników Spółdzielni w związku z telefonicznymi interwencjami mieszkańców bloku mieszkalnego (protokół z dnia (...) czerwca 2018 r.).

Zupełnie bezpodstawny jest także zarzut naruszenia art. 67 § 1 k.p.a. poprzez niesporządzenie protokołu "z rzekomego zgłoszenia przez mieszkańców o usunięciu drzewa". Jak wynika z zawiadomienia z dnia 5 czerwca 2018 r. - czego nie dostrzega strona skarżąca - przedmiotowe postępowanie zostało wszczęte z urzędu, a telefoniczna interwencja anonimowej osoby była dla organu jedynie impulsem do podjęcia z urzędu odpowiednich czynności. Tym samym organ nie miał obowiązku utrwalania tego rodzaju informacji telefonicznej w formie protokołu, gdyż czynność uzyskania tego rodzaju informacji miała miejsce przed wszczęciem postępowania z urzędu, natomiast obowiązek sporządzenia protokołu co do zasady dotyczy czynności podejmowanych w toku postępowania (art. 67 § 1 k.p.a.).

Mając na względzie przedstawione wyżej argumenty, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.