Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2598951

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie
z dnia 3 października 2017 r.
II SA/Lu 258/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Grażyna Pawlos-Janusz (spr.).

Sędziowie: NSA Maria Wieczorek-Zalewska, WSA Bogusław Wiśniewski.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 19 września 2017 r. sprawy ze skargi M. M. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia (...) r., nr (...) w przedmiocie nakazu rozbiórki obiektu budowlanego oddala skargę.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z dnia (...) grudnia 2016 r., znak: (...), (...) Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (...), działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23 z późn. zm.; dalej: k.p.a.) w związku z art. 80 ust. 2 pkt 2 i art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2016 r. poz. 290 z późn. zm.; dalej: Prawo budowlane), po rozpatrzeniu odwołania M. M. (dalej także: skarżący) oraz A. M. (dalej także: uczestniczka postępowania) od decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Ł. (dalej także: organ pierwszej instancji) z dnia (...) października 2016 r., znak: (...), nakazującej skarżącemu rozbiórkę wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę, budynku handlowo-usługowego o nieregularnym kształcie (o wymiarach ścian zewnętrznych odpowiednio: 31,10 m x 32,26 m x 29,45 m x 3,80 m), zlokalizowanego na działkach nr ewid. (...), położonych w Ł. przy ul. (...) - utrzymał w mocy tę decyzję.

Wskazana decyzja organu odwoławczego zapadła w następujących okolicznościach sprawy.

W dniu (...) lipca 2014 r. została przeprowadzona przez pracowników organu pierwszej instancji kontrola na działkach nr ewid. (...) i nr ewid.(...), położonych w Ł., przy ul. (...). Działki te, jak ustalił organ, stanowią własność Skarbu Państwa, a wieczystymi użytkownikami są skarżący i uczestniczka postępowania. W toku tej kontroli stwierdzono, że na działce znajduje się dwukondygnacyjny budynek o konstrukcji żelbetowej, wypełnionej gazobetonem z dachem drewnianym, dwuspadowym, pokrytym blachą trapezową. Przedmiotowy budynek - mający zgodnie z oświadczeniem skarżącego spełniać funkcję handlowo-usługową - posiada w rzucie poziomym nieregularny kształt, a jego wymiary wynoszą około 32 m x 30 m. Do dnia kontroli wykonano częściowo instalację wodnokanalizacyjną i elektryczną, wykonano stolarkę okienną i drzwiową. Budynek jest częściowo otynkowany. W trakcie kontroli skarżący nie przedstawił żadnych dokumentów, dotyczących realizowanej inwestycji. Do protokołu kontroli skarżący dołączył swoje oświadczenie, z którego wynikało, że roboty budowlane zostały rozpoczęte w miesiącach letnich 2011 r. i są prowadzone na podstawie prawomocnej decyzji o pozwoleniu na budowę z 2011 r. Do zakończenia pozostały prace wykończeniowe. Na etapie prowadzonej budowy zostały wprowadzone istotne zmiany w stosunku do zatwierdzonego projektu budowlanego oraz warunków pozwolenia na budowę dotyczące parametrów technicznych takich jak: powierzchnia zabudowy, powierzchnia całkowita oraz kubatura. Jak wyjaśnił skarżący, zatwierdzony w 2011 r. projekt budowalny dotyczył parterowego budynku handlowo-usługowego, obecnie zaś realizowany jest budynek o takiej samej funkcji, lecz o dwóch kondygnacjach naziemnych.

W dniu (...) lipca 2014 r. do organu pierwszej instancji wpłynęło pismo skarżącego, w którym stwierdził, że budynek handlowo-usługowy na działce nr (...) realizowany jest na podstawie prawomocnej decyzji Starosty (...) z dnia (...) lutego 2012 r., znak: (...), o pozwoleniu na budowę, roboty zostały rozpoczęte w miesiącach letnich 2012 r. i trwają nadal, w trakcie budowy dokonano istotnych odstępstw z naruszeniem art. 36a Prawa budowlanego, dotyczących parametrów takich jak: powierzchnia zabudowy, powierzchnia całkowita oraz kubatura, ponadto realizowany jest budynek piętrowy, a miał być parterowy. Do pisma skarżący dołączył ocenę techniczną omawianego budynku handlowo-usługowego, wykonaną przez K. K. oraz A. D.

Wobec stwierdzenia przez organ pierwszej instancji, że wskazana przez skarżącego decyzja z dnia (...) lutego 2012 r. o pozwoleniu na budowę dotyczyła innego obiektu budowlanego - budynku handlowego (kiosku) o powierzchni zabudowy 12,12 m2, na działce nr (...) w Ł., organ pierwszej instancji wezwał skarżącego pismem z dnia (...) lipca 2014 r. do przedłożenia dokumentacji budowalnej dotyczącej omawianego budynku.

W dniu (...) września 2014 r. wpłynęło do organu kolejne pismo skarżącego, w którym stwierdził, że przedmiotowy budynek handlowo-usługowy realizowany jest w oparciu o decyzję o pozwoleniu na budowę z dnia (...) lutego 2012 r., znak: (...), oraz że budowa realizowana jest niezgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym i z warunkami pozwolenia na budowę.

Postanowieniem z dnia (...) października 2014 r., znak: (...) (...), organ pierwszej instancji, na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 Prawa budowlanego, wstrzymał skarżącemu i uczestniczce postępowania prowadzenie robót budowlanych przy wspomnianym budynku handlowo-usługowego i nałożył na nich obowiązek przedstawienia w zakreślonym terminie:

1.

zaświadczenia burmistrza M. Ł. o zgodności obiektu budowlanego z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego;

2.

4 egzemplarzy projektu budowlanego budynku handlowo-usługowego wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi oraz zaświadczeniem właściwej izby samorządu zawodowego o wpisaniu projektanta na listę jej członków;

3.

oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

W piśmie z dnia (...) stycznia 2015 r. skarżący wyjaśnił, że wbrew temu, co twierdził dotychczas, przedmiotowy obiekt budowlany stanowi budynek gospodarczy, nie zaś budynek handlowo-usługowy. Wskazał, że budowa tego obiektu prowadzona jest nieprzerwanie od ponad 20 lat, na podstawie pozwolenia na budowę wydanego w latach 80-tych XX wieku na rzecz Przedsiębiorstwa (...) z siedzibą w P. - poprzedniego użytkownika wieczystego opisanych działek przy ul. (...) w Ł. Skarżący stwierdził, że nabył od tego podmiotu prawo wieczystego użytkowania gruntu wraz z "rozpoczętą budową budynku gospodarczego, która jest prowadzona do chwili obecnej". Skarżący wskazał również, że uczestniczka postępowania - wbrew treści powołanego postanowienia (...) z dnia (...) października 2014 r. - nie jest inwestorem, lecz jedynie współwłaścicielem działek, na których realizowany jest przedmiotowy obiekt.

W dniu (...) marca 2015 r. wpłynęły do organu pierwszej instancji odpisy dokumentów znajdujących się w księdze wieczystej prowadzonej dla opisanych działek gruntu. Z dokumentów tych wynikało, że Wojewoda S. decyzją z dnia (...) października 1993 r., znak: (...), orzekł o nabyciu przez Zakład (...) z dniem (...) grudnia 1990 r. prawa użytkowania wieczystego gruntu stanowiącego własność Skarbu Państwa, oznaczonego w ewidencji gruntów jako działki: nr (...) o powierzchni ogólnej 0,2317 ha oraz prawa własności budynków znajdujących się na ww. działkach. Na działkach tych znajdowały się wówczas budynek biurowo-socjalny murowany z cegły o powierzchni zabudowy 223 m2 i kubaturze 780 m3 oraz budynek magazynowo-garażowy murowany, konstrukcji metalowej, o powierzchni użytkowej 108 m2 i kubaturze 530 m3. W dniu (...) marca 1996 r. skarżący wraz z żoną (uczestniczką postępowania) nabył od wspomnianego wyżej przedsiębiorstwa państwowego, znajdującego się wówczas w likwidacji prawo wieczystego użytkowania gruntu (działki nr (...)) oraz własności dwóch budynków - biurowo-socjalnego i magazynowo-garażowego. Powyższy stan zagospodarowania nieruchomości potwierdzili skarżący oraz uczestniczka postępowania w oświadczeniach o ustanowieniu hipotek, złożonych w formie aktu notarialnego w dniu (...) marca i (...) lipca 2006 r.

Organ pierwszej instancji w dniu (...) marca 2015 r. wydał, na podstawie art. 81c ust. 4 Prawo budowlane, postanowienie znak: (...) nakładające na skarżącego obowiązek uzupełnienia oceny technicznej sporządzonej przez A. D., która została przedłożona przez inwestora przy piśmie z dnia (...) lipca 2014 r. Skarżący w dniu (...) maja 2015 r. przedłożył ocenę techniczną opracowana przez A. D., a (...) lipca 2015 r. dokonał jej uzupełnienia.

W dniu (...) października 2015 r. do organu pierwszej instancji wpłynęło pismo skarżącego wraz z kopią decyzji z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...), zatwierdzającej plan realizacyjny zagospodarowania przestrzennego działki nr (...) i udzielającej pozwolenia na rozbudowę zaplecza magazynowo-składowego na tych działkach. Jednocześnie skarżący stwierdził, że zaplecze gospodarcze, którego dotyczy ww. pozwolenie na budowę w momencie nabycia nieruchomości od likwidowanego przedsiębiorstwa było w budowie, a decyzja ta była przeniesiona na skarżącego - w trybie art. 40 Prawa budowlanego. Rozbudowa zaplecza jest kontynuowana nieprzerwanie od ponad 20 lat.

Starosta Ł. pismem z dnia (...) października 2015 r., znak: (...), poinformował, iż decyzja o pozwoleniu na rozbudowę zaplecza magazynowo-składowego z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...), wydana dla Zakładu (...), nie została przeniesiona na skarżącego.

Pismem z dnia (...) listopada 2015 r., znak: (...), Burmistrza M. Ł. przekazał kopię decyzji Urzędu Miejskiego w Ł. Wydział Urbanistyki, Architektury i Nadzór Budowlanego Nr (...) z dnia (...) kwietnia 1986 r., zatwierdzającej plan realizacyjny zagospodarowania przestrzennego działki nr (...) wydaną na wniosek Zakład (...), z której wynika, że zatwierdzony projekt budowlany dotyczył realizacji wiaty stalowej oraz zasieków na złom, posiadających ściany z betonu prefabrykowanego, które miały przylegać do istniejącego warsztatu.

W dniu (...) stycznia 2016 r. organ pierwszej instancji przesłuchał w charakterze świadka K. K., który zeznał m.in., iż błędnie została opracowana przez niego ocena techniczna, gdyż myślał, że budynek gospodarczy był częścią realizacji budowy prowadzonej na podstawie udzielonego pozwolenia na budowę "kiosku" dla (...) SA Świadek stwierdził, że zaprojektował budynek handlowy - kiosk, będący podstawą wydanego dla firmy (...), pozwolenia na budowę (na które początkowo powoływał się skarżący). Świadek zeznał, że zaprojektował kiosk w miejscu, w którym skarżący miał pozwolenie na budowę budynku gospodarczego. Odmówił jednocześnie odpowiedzi na pytanie, czy uczynił to świadomie. Wskazał, że w czasie sporządzania dla firmy (...) S.A. projektu budowlanego dotyczącego budowy kiosku, widział "rozpoczętą budowę" przez skarżącego.

Mając na uwadze treść wskazanych zeznań świadka, który stwierdził, iż na działce nr ewid. (...) w czasie sporządzania projektu budowlanego dla firmy (...) S.A. widział rozpoczętą budowę, jak też wobec okoliczności, że ze znajdującej się w aktach sprawy mapy do celów projektowych działki nr (...), stanowiącej załącznik do projektu budowlanego budynku handlowego (kiosku) sporządzonego dla (...) S.A., na podstawie którego Starosta Ł. decyzją z dnia (...) lutego 2012 r. zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę budynku handlowego (kiosku) o powierzchni zabudowy 12,12 m2, wynika, że w dacie sporządzania tej mapy na działkach nr (...) i 6538 znajdował się jedynie budynek gospodarczy oraz ogrodzenie z bramą wjazdową - organ pierwszej instancji pismem z dnia (...) lutego 2016 r. wystąpił do geodety sporządzającego przedmiotową mapę, z prośbą o wskazanie, czy sporządzona mapa do celów projektowych zawierała wszystkie istniejące obiekty na działce, w tym również rozpoczęte budowy oraz czy w czasie realizacji mapy do celów projektowych, widział prowadzenie jakichkolwiek robót budowlanych. W odpowiedzi na to wezwanie geodeta ten pismem z dnia (...) lutego 2016 r. poinformował, że mapa przedstawiała aktualny stan zagospodarowania nieruchomości.

W dniu (...) marca 2016 r. w siedzibie organu pierwszej instancji stawił się A. C., który oświadczył, że pełnił w latach 1980-1995 r. funkcję Kierownika Grupy Robót Zakładu (...) Wyjaśnił, że w trakcie funkcjonowania wskazanego wyżej Zakładu, na jego terenie znajdował się budynek główny biurowo-socjalny (obecnie Restauracja przy ul. (...)), budynek metalowy - garaż o wymiarach około 10 m x 16 m oraz budynek murowany - warsztat o wymiarach około 5 m x 10 m. W związku z zalewaniem wodami opadowymi budynku warsztatu, Dyrekcja podjęła decyzję o wybudowaniu drugiego budynku magazynowo-składowego, oraz rozbiórki dotychczasowego budynku warsztatowego. W 1989 r. Zakład otrzymał pozwolenie na rozbudowę zaplecza magazynowo-składowego. Budynek ten miał być "na dole" warsztatem, na piętrze miały być pokoje socjalne. Ponadto "na dole" obok miały być dwa boksy magazynowe. Budynek miał mieć konstrukcję murowaną. Oświadczył on, że Zakład (...) w P. nigdy nie rozpoczął budowy zaplecza magazynowo-składowego w oparciu o wydaną decyzję Urzędu Miejskiego w Ł. z dnia (...) listopada 1989 r., co wynikało z problemów finansowych Zakładu i wszczętej procedury likwidacyjnej. Następnie likwidator tego przedsiębiorstwa sprzedał nieruchomość z istniejącymi budynkami skarżącemu i uczestniczce postępowania. Na działkach w okresie sprzedaży nie było rozpoczętej żadnej budowy, lecz znajdował się na nich stary budynek biurowo-socjalny (restauracja przy ul. (...)) oraz budynek warsztatowy i budynek garażowy, a zatem stan zabudowy działek zakładu nie zmienił się.

W dniu (...) maja 2016 r. do organu wpłynęły ortofotomapy z roku 2004, 2009 12012 oraz zdjęcia lotnicze, które wykazywały, że na przełomie łat 2004-2012 nie prowadzono robót budowlanych, związanych z budową budynku handlowo-usługowego. Na ortofotomapach widoczny jest stan zabudowy w postaci wiaty i budynku warsztatowego, jak również ogrodzenia pomiędzy działkami sąsiednimi, pełniącego funkcję zasiek na złom.

W dniu (...) lipca 2016 r. przesłuchany został - na żądanie skarżącego - w charakterze świadka W. K., który wskazał, iż pracował w Zakładzie (...) w P. od 1986 r. do około 1993-1995 r., jako brygadzista, zaś do jego obowiązków należała budowa stacji transformatorowych, a w wolnych chwilach remont budynku przy ul. (...). Stwierdził, że nie widział pozwolenia na budowę z 1989 r. dotyczącego budowy budynku zaplecza magazynowego. Według świadka były wykonywane jakieś fundamenty pod wiaty i dosyć wysokie ogrodzenie - około 2 m. Świadek nie pamiętał, czy powstała jakaś ściana oraz nie pamiętał usytuowania fundamentów. Wydawało mu się, że mur powstał na końcu działki. Oprócz wiaty i budynku głównego były kuźnia i warsztat w jednym budynku z dwoma wejściami. Stwierdził, że nie pamięta, czy były dokonywane rozbiórki budynków. Jednocześnie stwierdził, że "C. też musi mieć wiedzę na temat prowadzonych robót". Świadek zeznał także, że w okresie, w którym pracował na pewno nie była budowana nowa hala.

W dniu (...) lipca 2016 r. przesłuchany został w charakterze świadka skarżący, który stwierdził, że pod koniec marca 1996 r. kupił zorganizowane przedsiębiorstwo, w skład którego wchodziły budynek główny, wiata warsztatowa, ruiny budynku kuźni i warsztatu. Nabył użytkowanie wieczyste terenu oraz pozwolenie na budowę dużego budynku gospodarczego. Fizyczne przejęcie nieruchomości miało nastąpić pod koniec kwietnia 1996 r. W tym też okresie strona sprzedająca zobowiązała się przenieść pozwolenie na budowę na skarżącego oraz liczniki wody i energii. Skarżący oświadczył, że wówczas istniała ściana nośna w granicy działki ok. 15 m od strony północnej (zajmowanej obecnie przez sklep "(...)") i ok. 30 m od strony wschodniej (od strony obecnego powiatowego inspektoratu (...). Od strony północno-zachodniej do słupa oświetleniowego było ogrodzenie ażurowe z cegły silikatowej, a od słupa ściana nośna była ścianą nowowznoszonego budynku. Skarżący stwierdził, że przystąpił do wyrównywania terenu po warsztacie i kuźni oraz całej oraz poszerzył szerokość ściany granicznej, a w kolejnych latach wybudował toalety, zgodnie z projektem nowego budynku. Następnie w częściach skarżący rozbierał wiatę stalową, która służyła do działalności gastronomicznej i imprez na powietrzu. Po poszerzeniu ściany mur został zabezpieczony czapką betonową z kawałkami szkła. Co roku były jakieś prace prowadzone, ale skarżący nie umiał wskazać jakie. Około roku (...) przyspieszona została budowa do stanu obecnego. Budynek był budowany w celu usługowo-handlowym. Skarżący zeznał, że budynek został wybudowany zgodnie z posiadanym projektem. Zastosowane podczas budowy stare techniki świadczą o tym, że budynek został wybudowany na podstawie pozwolenia z 1989 r. Zeznał, że nie pamięta komu udzielił pełnomocnictwa do przeniesienia pozwolenia na budowę. Stwierdził też, że nie posiada dokumentów dotyczących prowadzonej budowy gdyż zostały zagubione po wykonaniu dachu, oraz że kierownika budowy nigdy nie było.

W dniu (...) lipca 2016 r. przesłuchano, na żądanie skarżącego, świadka J. W., który wskazał, iż w Zakładzie (...) w P. pracował od 1986 r. do 1996 r. i pełnił funkcję kierownika grupy robót budowlanych. Oświadczył on, iż została rozpoczęta rozbudowa zaplecza magazynowego, ale nigdy nie była zakończona. Wskazał również, iż nigdy nie widział dokumentacji budowlanej tegoż obiektu. Była wykonana część fundamentu i część ściany nośnej, ale tylko część gdyż przeszkadzały wiaty. Fundamenty były zlokalizowane w narożniku działki (obecnej "(...)" i "(...)"), a ściana była biała jak ogrodzenie. Na działce były realizowane różne prace budowlane, w szczególności wybudowano ogrodzenie, wykonano odwodnienie terenu oraz remont głównego budynku, w planach była rozbiórka dwóch budynków kuźni, zaplecza, warsztatu ale nie dokonano rozbiórki. Zeznał, że fundamenty, które wykonywał, były szerokości około 30 cm, na nich powstał mur - narożnik, który posiadał grubość 24 cm, i który miał być wykorzystany jako narożnik przyszłego budynku. Wymiary muru wynosiły ok. 3 m w jedną stronę i 4 m w drugą, były w kształcie litery L, dalej był płot z cegły, fundamenty grube były tylko pod tym murem a dalej były dolewane. Budynek kuźni i magazynu był z pustaka żużlobetenowego. W 1996 r. remont budynku głównego, który był do potrzeb biurowo-socjalnych był niedokończony.

W dniu (...) sierpnia 2016 r. zostały przeprowadzone przez organ pierwszej instancji kolejne oględziny na działkach nr (...) i 6538 w Ł., z ustaleń których sporządzono protokół oraz dokumentację fotograficzną.

W tym samym dniu został przesłuchany przez organ pierwszej instancji H. K., który zeznał, że nie pamięta, czy był autorem projektu budynku zaplecza magazynowego dla Zakładu (...) w P., jednak pamięta, że ten projekt opracowywał. Stwierdził również, po uczestnictwie w przeprowadzonych w dniu (...) sierpnia 2016 r. oględzinach, iż wymiary projektowanego przez niego budynku były inne, niepodobne do wymiarów budynku będącego przedmiotem oględzin. Aktualne wymiary, bryła i liczba kondygnacji budynku będącego przedmiotem oględzin, nie odpowiadają wymiarom i bryle budynku, który był projektowany w 1989 r. Oświadczył, że z tego co pamięta opracowywany budynek był obiektem parterowym o rzucie wydłużonego prostokąta, posiadającym w programie użytkowym część magazynową lub warsztatową, część garażową oraz część socjalno-biurową z wejściami czy wjazdami od strony ul. (...), czyli od podwórka. H. K. zeznał, że jego rola dotyczyła zaprojektowania obiektu dla zakładu grupy robót w P., z dokumentów wynika też, że pomagał w uzyskaniu pozwolenia na budowę - w sensie formalnym - z upoważnienia inwestora. Wskazał, iż kontaktował się z A. C., który był kierownikiem grupy robót w Ł. Świadek zeznał, że nie pamięta, aby pierwotny projekt był formalnie zmieniany. Zeznał, że projektowany budynek był mniejszy od istniejącego obecnie.

Organ pierwszej instancji opisaną na wstępie decyzją z dnia (...) października 2016 r., znak: (...), nakazał skarżącemu rozbiórkę przedmiotowego budynku handlowo-usługowego o nieregularnym kształcie, zlokalizowanego na działkach nr ewid. (...) i 6538, położonych w Ł. przy ul. (...).

W uzasadnieniu tej decyzji organ stwierdził, iż mając na uwadze całość materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, nie dał wiary oświadczeniom inwestora, jak również powołanego przez niego świadka - K. K. Zdaniem organu, złożone zeznania tego świadka i oświadczenia inwestora są sprzeczne z pozostałymi dowodami dopuszczonymi przez organ, które jednoznacznie potwierdzają, iż wbrew twierdzeniom inwestora i wskazanego świadka, na opisanych działkach nr ewid. (...) nie było rozpoczętej ani prowadzonej budowy. Powyższe stanowisko organu potwierdzają nie tylko dokumenty zgromadzone w aktach, lecz również zeznania świadków: H. K. i A. C. Wyjaśnili oni bowiem, że wprawdzie na wspomnianych działkach były prowadzone roboty budowlane, jednak nie były one bezpośrednio związane z rozbudową zaplecza magazynowego w oparciu o wydane w 1989 r. pozwolenie na budowę.

W odwołaniach od tej decyzji skarżący oraz uczestniczka postępowania wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania oraz o uchylenie poprzedzającego ją postanowienia z dnia (...) października 2014 r. Odwołujący się zarzucili organowi pierwszej instancji naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, w tym art. 37 ust. 1, art. 48 ust. 1 i 4, art. 48 ust. 2, art. 48 ust. 3, art. 50 art. 40 ust. 1, Prawa budowlanego, a także art. 7, art. 9, art. 10, art. 32, art. 33 § 2, art. 61 § 1, art. 67 § 1 i § 2 pkt 2, art. 77 § 1, art. 79 § 1 i § 2, art. 80, art. 97 § 1 pkt 4, art. 100 § 2, art. 105 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.

Rozpatrując sprawę w postępowaniu odwoławczym organ drugiej instancji stwierdził, że zaskarżona decyzja prawa nie narusza.

W obszernym uzasadnieniu decyzji, organ odwoławczy podzielił w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu decyzji organu pierwszej instancji. Organ drugiej instancji przedstawił szeroko przebieg postępowania w sprawie i podkreślił, że w jego ocenie, mając na uwadze całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, przedmiotowy obiekt nie jest budynkiem gospodarczym, lecz budynkiem handlowo-usługowym, który został wybudowany bez wymaganego pozwolenia na budowę. Organ zwrócił uwagę, że skarżący wielokrotnie zmieniał swoje stanowisko co do tego, w oparciu o jakie pozwolenie na budowę prowadził roboty budowlane oraz jaki charakter ma realizowany przez niego budynek. Skarżący nie przedstawił też dokumentacji budowlanej w postaci zatwierdzonego projektu budowlanego ani pozwolenia na budowę istniejącego budynku. Powoływane zaś przez skarżącego okoliczności co do nieprzerwanie prowadzonej budowy obiektu na podstawie pozwolenia z 1989 r. do chwili obecnej nie potwierdziły dokumenty, znajdujące się w aktach sprawy, m.in. ortofotomapy z 2004 r., 2009 r., 2012 r., dokumentacja fotograficzna z lat 2000-2005 i 2009 dołączona do oceny technicznej przedłożonej organowi pierwszej instancji w dniu (...).05.2015 r. Przeczą temu również opisane wyżej dokumenty, przekazane przez Sąd Rejonowy w Ł. - odpis decyzji Wojewody (...) z dnia (...) października 1993 r., znak: (...), a także akty notarialne: z (...) marca 1996 r., Rep. A Nr (...), z (...) marca 2006 r., Rep. A nr (...) i (...) lipca 2006 r., Rep. A nr (...).

Według organu odwoławczego, wskazana przez skarżącego na początku postępowania wyjaśniającego data rozpoczęcia budowy (rok 2011) jest najbardziej przybliżona do rzeczywistej. Fakt ten potwierdzają wykonane przez organ pierwszej instancji wydruki z serwisu internetowego google maps (notatka służbowa z dnia (...) listopada 2015 r.), które przedstawiają trwającą budowę związaną z przedmiotowym budynkiem. W maju 2013 r. widoczny jest wykonany parter gazobetonu oraz strop nad parterem, w trakcie realizacji jest piętro (widoczne ściany zewnętrzne z gazobetonu). Przedmiotowy wydruk ze strony internetowej, jak i ortofotomapy z roku 2012, dają podstawę do uznania, że budowa budynku handlowo-usługowego została rozpoczęta w okresie 2012-2013 r. Potwierdzeniem powyższego jest również oświadczenie skarżącego w piśmie złożonym do organu pierwszej instancji w dniu (...) lipca 2014 r., w którym wskazał, że "roboty budowlane zostały rozpoczęte w miesiącach letnich 2012 r. i trwają do dnia dzisiejszego. Do zakończenia robót budowlanych pozostały prace wykończeniowe".

W bardzo obszernej skardze do Sądu na powyższą decyzję M. M., zarzucił organowi odwoławczemu naruszenie:

- art. 8, 9, 10, 11, 15, 32, 33 § 2, 61 § 1, 67 § 1 i 2 pkt 2, 75 § 1, 79 § 1 i 2 k.p.a., poprzez uchybienie określonych w nich zasad postępowania;

- art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 3, 136, 140 k.p.a. poprzez uchybienie określonych w nim zasad postępowania, w tym niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a w konsekwencji błędne uznanie, że budynek będący przedmiotem niniejszego postępowania został wybudowany bez wymaganego pozwolenia na budowę;

- art. 97 § 1 pkt 4, 100 § 1 i § 2 k.p.a., poprzez uchybienie określonym w nim regułom postępowania, w tym błędne rozstrzygnięcie kwestii prejudycjalnej, którą było wygaśnięcie decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...) (...);

- art. 142 k.p.a., poprzez odmowę uchylenia prawnie wadliwego postanowienia organu pierwszej instancji z dnia (...) października 2014 r. o wstrzymaniu skarżącemu i uczestniczce postępowania prowadzenia robót budowlanych i nałożeniu na nich obowiązku przedstawienia wskazanych w postanowieniu dokumentów,

- art. 40 ust. 1 Prawa budowlanego, poprzez uznanie, że decyzja z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...) (...), nie została przeniesiona na skarżącego;

- art. 48 ust. 1, 2, 3 i 4 Prawa budowlanego i art. 105 § 1 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez uchybienie określonych w nim reguł postępowania, w tym uznanie, że budynek będący przedmiotem niniejszego postępowania został wybudowany bez wymaganego pozwolenia na budowę;

- art. 50 ust. 1 Prawa budowlanego, poprzez jego niezastosowanie.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o:

- o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji w całości, ewentualnie o jej uchylenie w całości;

- o stwierdzenie nieważności decyzji organu pierwszej instancji, ewentualnie o jej uchylenie i umorzenie postępowania przed organem pierwszej instancji w całości;

- o uchylenie postanowienia organu pierwszej instancji z dnia (...) października 2014 r., znak: (...) (...), o wstrzymaniu prowadzenia robót budowlanych oraz nałożeniu obowiązku przedłożenia wskazanej dokumentacji.

- o przeprowadzenie dowodów z dokumentu w postaci mapy z aktualizacji terenu z dnia (...) października 1996 r.

Skarżący, reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, podkreślił, że budynek będący przedmiotem niniejszego postępowania został wybudowany w oparciu o ważne i niepozbawione mocy prawnej pozwolenie na budowę, a zatem decyzję organu pierwszej instancji należało uchylić oraz umorzyć postępowanie w tej sprawie z uwagi na jego bezprzedmiotowość. Skarżący wyjaśnił, że wbrew twierdzeniom organów nie zmieniał wielokrotnie zeznań w sprawie. Od samego początku postępowania wskazywał, że istnieje pozwolenie na budowę przedmiotowego budynku. Początkowo jednak organ prowadzący postępowanie wprowadził inwestora w błąd, o czym brak wzmianki w materiale dowodowym. Mianowicie podczas pierwszej kontroli w dniu (...) lipca 2014 r. organ pierwszej instancji zasugerował skarżącemu, że skoro zagubieniu uległo pierwotne pozwolenie na budowę, to winien on złożyć pozwolenie na budowę, które jako ostatnie zostało wydane na przedmiotowe działki i że to wystarczy do rozstrzygnięcia sprawy, gdyż organ na tej podstawie będzie mógł samodzielnie ustalić właściwą dokumentację w Starostwie. Co więcej, sugestia organu doprowadziła do nieporozumienia pomiędzy skarżącym i K. K., albowiem skarżący podczas relacjonowania K. K. przebiegu kontroli nie umiał dokładnie przytoczyć słów inspektorów i wytłumaczyć ich sugestii. Wskutek tego nieporozumienia K. K. "polecił inwestorowi napisanie pisma do organu i w ten sposób doszło do wskazania, że duży budynek gospodarczy jest realizowany w oparciu pozwolenie dla kiosku (...)".

Profesjonalny pełnomocnik strony skarżącej stwierdził, że organy administracji wykorzystały wskazane wyżej nieporozumienie jedynie po to, "aby ośmieszyć inwestora i wykazywać, że inwestor w postępowaniu kilkakrotnie zmieniał zdanie i wskazywał coraz to inną decyzję o pozwoleniu na budowę jako podstawę prowadzonych przez siebie robót. A przyczyną takiego stanu rzeczy było wyłącznie celowe działanie organu i poczynione przez niego sugestie".

Strona skarżąca wskazała, że organy administracji z własnej inicjatywy nie podjęły żadnych czynności procesowych w celu zweryfikowania wiarygodności twierdzeń inwestora i wyjaśnienia sprawy w kierunku wskazywanym przez inwestora. Stosownie do art. 8 k.p.a., a zwłaszcza art. 10 § 1 projektu ustawy Prawo przedsiębiorców, który wprowadza zasadę domniemania uczciwości przedsiębiorcy, organy powinny zakładać, że inwestor działał uczciwie i zgodnie z prawem. Ponadto, z uwagi na to, że istnieją istotne wątpliwości co do stanu faktycznego, organy powinny rozstrzygnąć je na korzyść inwestora. Zdaniem strony, z doświadczenia życiowego wynika, że nikt nie buduje budynku o takich wymiarach i kubaturze bez posiadania dokumentacji budowlanej. Nikt o zdrowych zmysłach nie powołuje się na pozwolenie wydane dla kiosku, gdy realizuje budynek o takich rozmiarach, jak ten w przedmiotowej sprawie. Z tego względu sugerowanie przez organ inwestorowi, że tak właśnie uczynił, było całkowicie irracjonalne.

Pełnomocnik strony podkreślił, że "inwestor jest znanym lokalnej społeczności przedsiębiorcą z wieloletnim doświadczeniem w realizacji inwestycji budowlanych, choć bez wykształcenia w tym kierunku. Niniejsza sprawa miała jednak swój początek w jednym z najcięższych dla inwestora okresów jego życia. Zmagał się on z prawdziwie ciężką chorobą (co jak widać po uzasadnieniu zaskarżonej decyzji-wywołało jedynie rozbawienie u pełniącego funkcję (...) w Ł.). Organ pierwszej instancji z istotną szkodą dla inwestora wykorzystał fakt jego choroby, aby wprowadzić inwestora w błąd i następnie wyśmiać jego tłumaczenia".

Strona skarżąca wskazała, że budynek stanowiący przedmiot postępowania został wybudowany w oparciu o ważne i niepozbawione mocy prawnej pozwolenie na budowę, a zatem obowiązkiem organu odwoławczego było uchylenie decyzji organu pierwszej instancji i umorzenie postępowania jako bezprzedmiotowego. Skoro zaś organ drugiej instancji - w toku postępowania odwoławczego - poczynił całkowicie nowe ustalenia faktyczne dotyczące wygaśnięcia pozwolenia na budowę wskutek niekontynuowania robót budowlanych, po wybudowaniu budynku, oznaczonego symbolem "g" na mapach z inwentaryzacji powykonawczej działek sąsiednich, to utrzymując w mocy decyzję organu pierwszej instancji uniemożliwił inwestorowi podważenia tego ustalenia w toku instancji. W takiej bowiem sytuacji, organ nie mógł samodzielnie ustalać tej nowej okoliczności, lecz obowiązany był uchylić zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji i przekazać sprawę temu organowi do ponownego rozpoznania. W ocenie strony, błędnie przy tym organ odwoławczy ocenił, że doszło do skonsumowania pozwolenia na budowę z dnia (...) listopada 1989 r. poprzez budowę budynku oznaczonego symbolem "g". Nadto, należało wyjaśnić, kiedy ten budynek powstał i w tym celu zwrócić się do Starosty (...) o przekazanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie tego budynku. Błędnie zatem stwierdził, że opisany obiekt oznaczony symbolem "g" odpowiada budynkowi określonemu jako magazynowo-garażowy w wykazie budynków do decyzji Wojewody (...) z dnia (...) października 1993 r., znak (...) oraz w akcie notarialnym zakupu zorganizowanej części przedsiębiorstwa z dnia (...) marca 1996 r., rep. A nr (...).

Pełnomocnik strony zarzucił również, że wadliwie organy oceniły, iż na działkach inwestora nie było rozpoczętej ani prowadzonej budowy budynku będącego przedmiotem niniejszego postępowania, skoro właściwy organ administracji architektoniczno-budowalnej nie wydał - w trybie art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego - decyzji stwierdzającej wygaśnięcie powołanej wyżej decyzji z dnia (...) listopada 1989 r. o pozwoleniu na budowę. W tej sytuacji należało zawiesić postępowanie w sprawie do czasu rozstrzygnięcia tego zagadnienia wstępnego przez organu administracji architektoniczno-budowlanej.

Zdaniem strony, organy błędnie oceniły zgromadzone w sprawie dokumenty, a zwłaszcza dołączone do akt ortofotomapy, mapy dla celów projektowych dotyczące działek sąsiednich oraz mapy z inwentaryzacji powykonawczych inwestycji realizowanych na działkach sąsiednich, akt notarialny zakupu nieruchomości przez inwestora, wykaz budynków stanowiący załącznik do decyzji Wojewody (...) z (...) października 1993 r. Wadliwie także organy nie dały wiary zeznaniom inwestora, oświadczeniom K. K. i córki inwestora - będącej jego pełnomocnikiem oraz zeznaniom zgłoszonych przez inwestora świadków: J. W. i W. K., które miały dowodzić, że budynek będący przedmiotem postępowania jest nieprzerwanie realizowany przez skarżącego na podstawie przeniesionego na niego pozwolenia na budowę z (...) listopada 1989 r.

Wadliwie także - zdaniem strony - organy oceniły, w oparciu o pismo Starosty (...) z dnia (...) października 2015 r., że decyzja o pozwoleniu na budowę z dnia (...) listopada 1989 r. nie została przeniesiona na skarżącego.

Strona skarżąca zarzuciła, że niezasadny był nakaz rozbiórki przedmiotowego budynku, albowiem "budynek stanowi rozbudowę poprzednio istniejącego budynku warsztatowego i opiera się na jego ścianach, co doprowadziło do wydania decyzji nieprawnie nakazującej rozbiórkę całego budynku, która to decyzja jako niewykonalna jest obarczona wadą nieważności". Ponadto zarzucono, że organy nie ustaliły z urzędu dokładnych wymiarów spornego budynku, a także, czy budynek ten w dalszym ciągu pozostaje w budowie, co powoduje, że zaskarżona decyzja jest niewykonalna i tym samym obarczona wadą nieważności.

W ocenie strony, organy całkowicie niezasadnie oceniły, iż budynek będący przedmiotem niniejszego postępowania jest budynkiem handlowo-usługowym, "podczas gdy z materiału dowodowego w sposób jednoznaczny wynika, że inwestor realizował budynek gospodarczy, a zmiana sposobu użytkowania budynku była jedynie przyszłościowym zamierzeniem inwestora". Zdaniem skarżącego, organy całkowicie wyrwały z kontekstu tę część jego zeznań, z której wynika odmienne stanowisko co do funkcji budynku. Organy nie miały przy tym prawa samodzielnie, ocenić, jaką funkcję pełni opisany budynek, ignorując zarazem jednoznaczne i konsekwentne w tym zakresie stanowisko skarżącego. Przy tym organy całkowicie pominęły część zeznań świadka K. K. co do tego, że "jako pełniący obowiązki Powiatowego inspektora Nadzoru Budowlanego w Ł. doradzał inwestorowi w procesie budowlanym" oraz że "polecił inwestorowi kontynuowanie budowy budynku jako gospodarczego (czyli zgodnie z posiadanym projektem) i dopiero po zakończeniu budowy podjęcie starań o zmianę sposobu użytkowania na handlowo-usługowy".

Skarżący wskazał również, że powołane wyżej postanowienie organu pierwszej instancji z dnia (...) października 2014 r. o wstrzymaniu prowadzenia robót budowlanych, nie mogło być skierowane do uczestniczki postępowania A. M., gdyż nie była ona inwestorem, lecz jedynie współwłaścicielem działek, na których znajduje się przedmiotowy obiekt. W konsekwencji wszelkie czynności procesowe organów nadzoru budowlanego w tym postępowaniu podjęte zostały bez podstawy prawnej.

W skardze podniesiono, iż "używanie liczby mnogiej na określenie działań prowadzonych w ramach przedsiębiorstwa jest zwyczajową formą używaną przez przedsiębiorców, w tym również tych, którzy prowadzą tę działalność jednoosobowo", stąd też nie można było przyjąć, jak to uczyniły organy, że okoliczność wspólnego realizowania inwestycji przez skarżącego i uczestniczkę postępowania wynikała z faktu używania przez inwestora liczby mnogiej w pismach kierowanych do organu ("realizujemy", "zdajemy sobie sprawę").

Zdaniem strony skarżącej, organy uniemożliwiły mu przeprowadzenie procedury legalizacyjnej, o jakiej mowa w art. 48 Prawa budowlanego. Zarazem, jak stwierdził profesjonalny pełnomocnik strony, obowiązkiem organu było przeprowadzenie postępowania legalizacyjnego w trybie art. 50 ust. 1 Prawa budowlanego.

W skardze zarzucono, iż organ nie mógł uwzględnić dowodu z notatki służbowej wskazującej treść ustnych wyjaśnień A. C., albowiem dowód ten został przeprowadzony z uchybieniem wymogom proceduralnym.

Ponadto organ odwoławczy nie odniósł się do wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu, a także dopuścił się szeregu innych uchybień proceduralnych, co oznacza, że zaskarżona decyzja nie może pozostać w obrocie prawnym.

W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga nie jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja prawa nie narusza.

Należy podkreślić, że zgromadzenie i ocena materiału dowodowego w celu rozstrzygnięcia indywidualnej sprawy z zakresu administracji publicznej należy do organów administracyjnych orzekających w tej sprawie.

Sądy administracyjne, zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1066 z późn. zm.), powołane są do kontroli legalności decyzji i innych aktów administracyjnych wydawanych przez organy administracji i nie mogą zastępować tych organów w rozstrzyganiu spraw administracyjnych.

Kontrola Sądu, orzekającego w niniejszej sprawie, ogranicza się do zbadania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz innych decyzji i aktów administracyjnych wydanych w granicach tej sprawy. Kontrola ta obejmuje zwłaszcza sprawdzenie, czy zebrany przez organy administracji materiał dowodowy jest kompletny, to jest wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy oraz zbadanie, czy ocena tego materiału dowodowego, dokonana przez organy administracji, mieści się w granicach zasady swobodnej oceny dowodów.

W rozpoznawanej sprawie, zdaniem Sądu, organy nadzoru budowlanego zabrały w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy, zaś dokonana przez te organy ocena zgromadzonych dowodów nie nosi cech dowolności. Organy administracji obu instancji spełniły więc wymogi określone w art. 7, 77 § 1, 78 i 80 k.p.a., a organ odwoławczy również wymogi z art. 136 k.p.a.

W myśl art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego, roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę, z zastrzeżeniem art. 29-31.

W rozpoznawanej sprawie jest bezsporne, że roboty budowlane wykonane przez skarżącego, wymagały uprzedniego uzyskania pozwolenia na budowę, stosownie do art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego.

W ocenie Sądu, zarzuty skarżącego, iż organy administracji nie dołożyły należytych starań i nie wyjaśniły wnikliwie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a przede wszystkim nie odnalazły decyzji z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...), o pozwoleniu na budowę ani decyzji przenoszącej na skarżącego to pozwolenie, należy uznać za całkowicie nieuzasadnione. Wbrew twierdzeniom strony skarżącej organy nadzoru budowlanego dołożyły wszelkich starań, by w sposób wszechstronny ustalić stan faktyczny sprawy. W szczególności, jak wynika ze zgromadzonego w aktach administracyjnych sprawy materiału dowodowego, organy obu instancji podjęły - na szeroką skalę - działania w celu odnalezienia wszelkich dokumentów, w tym decyzji administracyjnych, potwierdzających przeniesienie na skarżącego pozwolenia na budowę udzielonego jego poprzednikowi prawnemu.

Podnieść przy tym trzeba, że przesłuchanie skarżącego inwestora jako świadka, zamiast - jak należało - jako stronę (zgodnie z art. 86 k.p.a.), stanowiło uchybienie przepisom postępowania administracyjnego, niemające jednak istotnego wpływu na wynik sprawy.

Podkreślenia wymaga również, że trafnie organ nie uznał za wiarygodne zeznań skarżącego, mając na uwadze to, iż w toku postępowania skarżący kilkakrotnie zmieniał w sposób diametralny treść swojego stanowiska w sprawie. Nie budzi wątpliwości Sądu, że argumenty podniesione w skardze w tym zakresie są niezasadne.

Poza sporem jest bowiem, jak wskazano wyżej, że skarżący, w początkowym etapie postępowania administracyjnego, wskazywał, że jako inwestor przedmiotowego budynku handlowo-usługowego, rozpoczął roboty budowlane w miesiącach letnich 2011 r., na podstawie prawomocnej decyzji o pozwoleniu na budowę z 2011 r.

Następnie skarżący stwierdził, że budynek handlowo-usługowy na działce nr (...) realizowany jest z istotnym odstępstwem od projektu budowlanego, zatwierdzonego na podstawie prawomocnej decyzji Starosty (...) z dnia (...) lutego 2012 r., znak: (...)

Po wyjaśnieniu przez organ pierwszej instancji, że opisana wyżej decyzja dotyczyła pozwolenia na budowę zupełnie odmiennego obiektu, to jest budynku handlowego (kiosku) o powierzchni zabudowy 12,12 m2, zlokalizowanego w innej części nieruchomości znajdującej się we władaniu skarżącego i jego żony, skarżący zmienił diametralnie swoje dotychczasowe stanowisko, wyjaśniając w piśmie z dnia (...) stycznia 2015 r., że wskazany obiekt budowlany nie stanowi budynku handlowo-usługowego, realizowanego w oparciu o wskazaną wyżej decyzję w okresie od lata 2011 r. (bądź 2012 r.), lecz budynek gospodarczy, którego budowa trwa nieprzerwanie od ponad 20 lat i jest prowadzona na podstawie decyzji z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...) (...), zatwierdzającej plan realizacyjny zagospodarowania przestrzennego działki nr 6538 i (...) i udzielającej na rzecz Zakładu (...) w P. pozwolenie na rozbudowę zaplecza magazynowo-składowego na tych działkach. Skarżący twierdził przy tym, że zaplecze gospodarcze, którego dotyczy ww. pozwolenie na budowę w momencie nabycia nieruchomości od likwidowanego przedsiębiorstwa było w budowie, a decyzja ta była przeniesiona na skarżącego - w trybie art. 40 Prawa budowlanego.

Jednocześnie skarżący podniósł, że prowadzone przez niego roboty budowlane odbiegają - w sposób istotny - od zatwierdzonego wskazaną decyzją projektu budowlanego, realizowane są bez wymaganego prawem nadzoru kierownika budowy, a nadto nie jest prowadzony dziennik budowy.

Po pierwsze, nie można uznać za uzasadnioną argumentacji profesjonalnego pełnomocnika strony skarżącej, iż organy administracji celowo wprowadziły w błąd skarżącego po to, "aby ośmieszyć inwestora i wykazywać, że inwestor w postępowaniu kilkakrotnie zmieniał zdanie i wskazywał coraz to inną decyzję o pozwoleniu na budowę jako podstawę prowadzonych przez siebie robót. A przyczyną takiego stanu rzeczy było wyłącznie celowe działanie organu i poczynione przez niego sugestie". Strona nie wykazała w żaden sposób, by taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie, a zatem nie można w oparciu o takie twierdzenie przyjąć, jakoby organ administracji "zasugerował skarżącemu, że skoro zagubieniu uległo pierwotne pozwolenie na budowę, to winien on złożyć pozwolenie na budowę, które jako ostatnie zostało wydane na przedmiotowe działki i że to wystarczy do rozstrzygnięcia sprawy". Gdyby zaś przyjąć, jak twierdzi pełnomocnik skarżącego, że wskutek tego nieporozumienia K. K. "polecił inwestorowi napisanie pisma do organu i w ten sposób doszło do wskazania, że duży budynek gospodarczy jest realizowany w oparciu pozwolenie dla kiosku (...)", to również ta okoliczność nie dawałaby podstaw do uznania za wiarygodne, to jest zgodne z rzeczywistym stanem faktycznym, wyjaśnień skarżącego. Świadczyłoby to bowiem o tym, że skarżący, który był zainteresowany, co jest oczywiste, uznaniem za legalne wykonanych przezeń robót budowlanych, traktował w sposób instrumentalny składane przez siebie wyjaśnienia, niezależnie od tego, jaki był stan rzeczywisty prowadzonej inwestycji.

Po drugie, zauważyć należy, że skarżący twierdząc każdorazowo, iż prowadzone przez niego roboty nie stanowią samowoli budowlanej, a jedynie wykonywane są z istotnym odstępstwem od zatwierdzonego przez właściwy organ projektu budowlanego, nie był w stanie przedstawić ani powoływanych przez siebie pozwoleń na budowę, ani jakichkolwiek innych dokumentów, uprawdopodobniających istnienie tych pozwoleń oraz treść zatwierdzonych nimi projektów budowlanych. To właśnie organy nadzoru budowlanego z urzędu, to jest działając z własnej inicjatywy, prowadziły bardzo obszerne i wnikliwe postępowanie dowodowe, zmierzające do wyjaśnienia tych kwestii.

Po trzecie, w myśl art. 5 ustawy z dnia (...) lipca 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach (Dz. U. Nr 38, poz. 173 z późn. zm.), to jest w brzmieniu obowiązującym w dacie nabycia przez skarżącego i jego żonę od Przedsiębiorstwa Państwowego - Zakładu (...) w P. w likwidacji, prawa wieczystego użytkowania gruntu stanowiącego działki nr (...) oraz prawa własności dwóch budynków (biurowo-socjalnego i magazynowo-garażowego), dokumentacja powstająca w organach państwowych i państwowych jednostkach organizacyjnych oraz napływająca do nich jest przechowywana przez te organy i jednostki organizacyjne przez okres ustalony na podstawie upoważnienia zawartego w ust. 2, po tym zaś okresie:

1)

dokumentacja stanowiąca materiał archiwalny jest przekazywana do właściwych archiwów państwowych,

2)

dokumentacja inna niż wymieniona w pkt 1 może ulec brakowaniu.

Zgodnie z przepisami obowiązującego wówczas rozporządzenia Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki z dnia 25 lipca 1984 r. w sprawie zasad klasyfikowania i kwalifikowania dokumentacji oraz zasad i trybu przekazywania materiałów archiwalnych do archiwów państwowych (Dz. U. Nr 41, poz. 216), zasadniczo dokumentację stanowiącą materiał archiwalny należało przechowywać w archiwach zakładowych przez okres 25 lat, a po upływie tego okresu wymagane było przekazanie tych materiałów do właściwego archiwum państwowego (§ 2 pkt 1). Przy czym termin ten nie dotyczył w szczególności materiałów archiwalnych, których gromadzenie i przechowywanie powierzono właściwym państwowym jednostkom organizacyjnym, które miały obowiązek przechowywać te materiały, do czasu ustania bytu tych jednostek. W takim zaś przypadku, w myśl § 4 ust. 1 tego rozporządzenia, w miały obowiązek przekazać wspomniane materiały do właściwego archiwum państwowego bądź sukcesorowi, a w razie jego braku - właściwemu rzeczowo organowi administracji państwowej.

Wskazać trzeba, że niewątpliwie Starosta Ł., który obecnie jest organem administracji architektoniczno-budowlanej właściwym w sprawach dotyczących zarówno udzielenia pozwolenia na budowę, jak i przeniesienia tego pozwolenia, poinformował organ pierwszej instancji pismem z dnia (...) października 2015 r., znak: (...), że decyzja o pozwoleniu na rozbudowę zaplecza magazynowo-składowego z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...), wydana dla Zakładu (...) w P., nie została przeniesiona na skarżącego. Poza sporem jest też, że pomimo licznych zapytań kierowanych przez organ pierwszej instancji do właściwych archiwów, nie odnaleziono tej decyzji. Nadto, nikt ze świadków przesłuchanych w tej sprawie, nie widział tej decyzji.

Zauważyć przy tym należy, że w pozwoleniu na budowę - w myśl art. 28 Prawa budowlanego - właściwy organ administracji architektoniczno-budowlanej zatwierdza przedstawiony projekt budowlany i zezwala na wykonanie robót budowlanych, w zakresie objętym tymże projektem.

Przepis art. 46 Prawa budowlanego - w brzmieniu obowiązującym w dacie nabycia wspomnianych działek przez skarżącego - stanowił jednoznacznie, że kierownik budowy (rozbiórki), a jeżeli jego ustanowienie nie jest wymagane - inwestor, jest obowiązany przez okres wykonywania robót budowlanych przechowywać dokumenty stanowiące podstawę ich wykonywania oraz udostępniać te dokumenty przedstawicielom uprawnionych organów. Również, zgodnie z obowiązującym wówczas oraz obecnie brzmieniem art. 63 Prawa budowlanego, właściciel obiektu budowlanego jest obowiązany przechowywać przez okres istnienia obiektu dokumentację budowlaną, w tym pozwolenia na budowę obiektu oraz decyzję o przeniesieniu tego pozwolenia.

Niewątpliwie zatem to skarżący - jako inwestor prowadzący roboty budowlane miał i ma obecnie obowiązek przechowywać wspomniane decyzje przez okres istnienia omawianego obiektu budowlanego. To inwestor powinien przechowywać dokumenty obrazujące przebieg zgodnego z prawem procesu inwestycyjno-budowlanego. Skarżący, pomimo twierdzeń, że zostało na niego przeniesione pozwolenie na budowę udzielone dla Zakładu (...) w P. decyzją Urzędu Miejskiego w Ł. Wydział Urbanistyki, Architektury i Nadzór Budowlanego z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...), nie przedstawił ostatecznej decyzji w przedmiocie przeniesienia tego pozwolenia. Poza sporem jest również, że skarżący powołując się na prowadzenie robót budowlanych z istotnym odstępstwem od omawianego pozwolenia na budowę, nie złożył organom nadzoru budowlanego ani projektu architektoniczno-budowlanego zatwierdzonego wskazaną decyzją o pozwoleniu na budowę, ani też projektu architektoniczno-budowlanego, zgodnie z którym miałby realizować - z odstępstwem od pierwotnego pozwolenia na budowę - obiekt budowlany.

Nie budzi zarazem wątpliwości Sądu, że fakt nieistnienia decyzji przenoszącej na skarżącego pozwolenie na budowę, udzielone na rzecz Zakładu (...) w P. decyzją Urzędu Miejskiego w Ł. Wydział Urbanistyki, Architektury i Nadzór Budowlanego z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...), uwiarygodniają dowody z zeznań świadków.

Po czwarte, trafnie podniosły organy, że zeznania skarżącego oraz powołanego przez niego świadka - K. K. są sprzeczne z pozostałymi dowodami dopuszczonymi przez organ, które w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż na opisanych działkach nr ewid. (...) i 6538 nie było rozpoczętej ani prowadzonej budowy, której kontynuację mogłyby stanowić roboty budowlane realizowane przez skarżącego. Stanowisko to potwierdzają przede wszystkim znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy dowody w postaci:

- map do celów projektowych działki nr (...), na których obecnie znajduje się budynek będący przedmiotem postępowania,

- projektu zagospodarowania terenu z naniesionym budynkiem handlowym (kioskiem) sporządzony dla (...) S.A. oraz oświadczeniem geodety sporządzającego mapę,

- ortofotomapa, uzyskana z CODGIK z lat 2004, 2009 i 2012,

- fotografie znajdujące się w przedłożonej przez inwestora ocenie technicznej.

W aktach administracyjnych sprawy znajduje się również kopia decyzji Wojewody (...) z dnia (...) października 1993 r. w sprawie nabycia przez Zakład (...) P. prawa użytkowania wieczystego oraz prawa własności budynków znajdujących się na tym gruncie wraz z wykazem budynków, który potwierdza, że w dacie wydania tej decyzji na działkach nr ewid.(...) znajdowały się jedynie dwa budynki: budynek biurowo-socjalny, murowany z cegły oraz budynek magazynowo-garażowy, murowany o konstrukcji stalowej. Taki stan zagospodarowania opisanych działek potwierdza też odpis aktu notarialnego zakupu nieruchomości przez skarżącego i jego żonę działek, z którego wynika, iż przedmiotem sprzedaży są działki gruntu oraz dwa budynki: biurowo-socjalny oraz budynek magazynowo-garażowy. Niewątpliwie we wskazanej dokumentacji brak jest jakiejkolwiek wzmianki co do prowadzonej budowy, czy budynku będącego w trakcie realizacji. Z dokumentów tych nie wynika również, by przedmiotem sprzedaży była również "dokumentacja budowlana wraz z prawomocną decyzją". Brak jest także informacji, dotyczącej przeniesienia pozwolenia na budowę z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...) na rzecz kupujących bądź na jedynie na skarżącego.

Zasadnie zwróciły uwagę organy, że powyższe informacje, zawarte w księdze wieczystej, znajdują potwierdzenie w oświadczeniu złożonym przez A. C., który w latach 1980-1995 pełnił funkcję Kierownika Grupy Robót Zakładu (...) w P. Wskazał on bowiem, iż Zakład (...) w P. "nigdy" nie rozpoczął budowy zaplecza magazynowo-składowego w oparciu o wskazaną wyżej decyzję o pozwoleniu na budowę z dnia (...) listopada 1989 r., a wynikało to z problemów finansowych zakładu i wszczętej procedury likwidacyjnej. Następnie, jak wyjaśnił on, likwidator opisanego Zakładu sprzedał nieruchomość z istniejącymi budynkami skarżącemu i jego żonie. Niekwestionowane jest zarazem, że A. C. wyjaśnił, że na opisanych działkach - w okresie ich sprzedaży - nie było rozpoczętej żadnej budowy. Na tych działkach znajdował się jedynie stary budynek biurowo-socjalny (obecnie restauracja przy ul. (...)) oraz budynek warsztatowy i budynek garażowy, a zatem stan zabudowy działek zakładu nie zmienił się.

Niewątpliwie też przedstawiony wykaz istniejących budynków, jest tożsamy z obiektami wskazanymi w wykazie budynków, będącym załącznikiem do omawianej decyzji Wojewody (...) z dnia (...) października 1993 r. dotyczącej nabycia przez Zakład (...) w P. prawa użytkowania wieczystego oraz prawa własności budynków znajdujących się na tym gruncie, to jest budynku biurowo-socjalnego i budynku magazynowo-garażowego, opisanego przez A. C. jako budynek warsztatowy i budynek garażowy. Prawidłowo stwierdziły organy, że powyższy wykaz istniejących budynków, znajdujących się na działkach Zakładu (...) w P., będący załącznikiem do decyzji z 1993 r., potwierdza to, że budowa zaplecza magazynowego w oparciu o decyzję z 1989 r. nie mogła być rozpoczęta oraz prowadzona.

Oczywiste jest przy tym, że składając opisane wyżej oświadczenia, współwłaściciel działki będący inwestorem budynku, niewątpliwie posiadał interes faktyczny i zarazem interes prawny, w przyjęciu, że przedmiotowy obiekt realizowany jest na podstawie pozwolenia na budowę.

Zasadnie oceniły też organy, iż z zeznań pozostałych świadków nie wynika - w sposób bezsprzeczny - że została rozpoczęta budowa budynku na podstawie decyzji z dnia (...) listopada 1989 r. Wprawdzie świadkowie, przesłuchani na wniosek strony skarżącej, wskazywali, że na działkach należących do Zakładu (...) w P., były prowadzone roboty budowlane, jednak ze złożonych wyjaśnień nie wynika, by roboty te były bezpośrednio związane z prowadzeniem rozbudowy zaplecza magazynowego, w oparciu o powyższe pozwolenie na budowę.

Nie bez znaczenia pozostaje przy tym podnoszony wyżej fakt, iż skarżący początkowo w swych oświadczeniach wyraźnie wskazywał rok 2011, jako datę rozpoczęcia budowy. Dopiero po wyjaśnieniu przez organ pierwszej instancji, że omawiana decyzja dotyczyła innego obiektu budowlanego (kiosku), skarżący zmienił diametralnie swoje zeznania, wskazując, iż stanowiący przedmiot postępowania budynek realizowany jest w oparciu o inną decyzję - wydaną w 1989 r., a jego budowa trwa nieprzerwanie ponad 20 lat.

Zdaniem Sądu, prawidłowo oceniły organy, że początkowo wskazywana przez inwestora data rozpoczęcia robót budowlanych, to jest rok 2011, jest najbardziej prawdopodobna. Sąd uznaje za trafną w całości podnoszoną w tym zakresie argumentację organów obu instancji, stąd nie ma potrzeby jej powielenia.

Po piąte, jak zasadnie podniósł organ odwoławczy, stan istniejącego murku przedstawiony w dokumentacji fotograficznej obrazującej okres 2000-2005 r. i 2009 r. jest identyczny. Oznacza to, że żadne roboty budowlane nie były prowadzone pomiędzy tymi latami, to jest w okresie od 2000 do 2009 r. Ma to istotne znaczenie, albowiem przepis art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego (w brzmieniu obowiązującym do dnia 23 sierpnia 2008 r. - dnia, w którym weszła w życie ustawa z dnia 26 czerwca 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane ogłoszona w Dz. U. Nr 145, poz. 914), jak też odpowiednio przepis art. 32 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo budowlane (Dz. U. Nr 38, poz. 229 z późn. zm.), który obowiązywał w chwili wydawania pozwolenia na budowę z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...), stanowił, że decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 2 lat od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 2 lata (po wskazanych zmianach Prawa budowlanego z 1994 r. - na czas dłuższy niż 3 lat).

W przypadku zatem gdyby roboty budowlane były wykonywane w oparciu o pozwolenie na budowę i zostały przerwane na czas dłuższy niż dwa lata wznowienie dalszych robót budowlanych mogłoby nastąpić wyłącznie po wydaniu przez właściwy organ nowej decyzji zezwalającej na prowadzenie (kontynuację) budowy. W innym przypadku wykonywanie po przerwie dwuletniej robót budowlanych bez udzielenia nowego pozwolenia na budowę jest traktowane jako samowolne realizowanie robót i wówczas organ nadzoru budowlanego jest zobligowany do podjęcia działań zmierzających do doprowadzenia tych robót do zgodności z prawem.

Trafnie przy tym podniósł organ odwoławczy, że istnienie murku, pozostałości po dawnym ogrodzeniu zostało uwidocznione na ortofotomapach z 2004 r., 2009 r. i 2012 r. uzyskanych z Centralnego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej (k. 125 akt adm. I instancji). Wymienione ortofotomapy nie wskazują zaś, aby w tym okresie była prowadzona na działkach nr ewid.(...) i (...) przez skarżącego budowa przedmiotowego obiektu. Z ortofotomapy pochodzącej z 2012 r. wynika natomiast, że murek biegnący w kierunku działki nr (...) uległ rozebraniu.

Zasadnie również oceniły jako nieuzasadnioną podjętą przez skarżącego próbę odmiennego określenia funkcji omawianego budynku jako budynku gospodarczego, zamiast - jak wyjaśnił inwestor w początkowym etapie postępowania administracyjnego - budynku handlowo-usługowego. Przyjmuje się powszechnie, że budynek gospodarczy przeznaczony jest zasadniczo, jak wskazały organy, do niezawodowego wykonywania prac warsztatowych oraz do przechowywania materiałów, narzędzi, sprzętu i płodów rolnych, służących mieszkańcom budynku mieszkalnego, budynku zamieszkania zbiorowego, budynku rekreacji indywidualnej, a także ich otoczenia, a w zabudowie zagrodowej przeznaczony również do przechowywania środków produkcji rolnej i sprzętu oraz płodów rolnych.

Mając na uwadze powyższe, jak również to, że na działkach, na których jest realizowany przedmiotowy budynek, nie ma żadnego budynku mieszkalnego ani budynków stanowiących elementy zabudowy zagrodowej, zaś niewątpliwie usytuowany jest inny budynek handlowo-usługowy, wskazana przez inwestora po raz pierwsze w piśmie z dnia (...) stycznia 2015 r. kategoria obiektu (budynek gospodarczy) nie jest uzasadniona. Co więcej, poza sporem jest, że takie stanowisko potwierdza też treść notatki służbowej z dnia (...) marca 2015 r., sporządzonej na okoliczność wizyty w siedzibie organie pierwszej instancji przedstawiciela firmy (...) celem powzięcia informacji co do daty zakończenia postępowania administracyjnego, z uwagi na to, że część budynku miała być wynajęta tej firmie do prowadzenia działalności handlowej.

Z powyższego wynika zatem, że stanowisko organów obu instancji co do tego, iż przedmiotowy budynek o nieregularnym kształcie, to jest o wymiarach ścian zewnętrznych odpowiednio: 31,10 m x 32,26 m x 29,45 m x 3,80 m, zlokalizowany na działkach nr ewid. (...), położonych w Ł. przy ul. (...), wybudowany został bez wymaganego prawem pozwolenia na budowę, nie nosi znamion dowolności. Wskazać trzeba, że stanowisko to znajduje potwierdzenie w obszernym materialne dowodowym, który wbrew twierdzeniom strony w znakomitej większości został zgromadzony z własnej inicjatywy organu, a nie na żądanie strony skarżącej. Zdaniem Sądu, dokonana przez organy ocena tych dowodów mieści się w ustawowych granicach, wnioski wysnute przez organ, na podstawie tej analizy, są logiczne i poprawne. Niewątpliwie w celu wyczerpującego ustalenia stanu faktycznego w sprawie, organy administracji obu instancji przeprowadziły dowody między innymi z dokumentów, z zeznań świadków, z oględzin oraz z przesłuchania stron. W sposób przejrzysty przedstawiły również organy przyjęty sposób rozumowania w uzasadnieniach swych decyzji, które odpowiadają wymogom art. 107 § 3 k.p.a. Organy odniosły się też należycie do argumentów strony skarżącej podniesionych w toku postępowania.

W świetle powyższego, czynienie organom zarzutów co do nieuzyskania wymaganej do rozstrzygnięcia sprawy dokumentacji jest nieuzasadnione, zwłaszcza że w niniejszej sprawie podjęły one wszelkie konieczne kroki w celu ustalenia istnienie dokumentów, które - co należy zauważyć - były wskazywane przez skarżącego w sposób niekonsekwentny i niejednoznaczny.

Zgodnie z art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. ocena zgromadzonego materiału dowodowego należy do organu, a nie do Sądu. Sąd bada tylko, czy dokonana w tym zakresie przez organ ocena nie nosi cech dowolności. Zdaniem Sądu, organy obu instancji wnikliwie oceniły obszerny materiał dowodowy, w tym prawidłowo odniosły się do dowodów z zeznań świadków oraz wyjaśniły, z jakich powodów nie dały wiary niektórym twierdzeniom świadków, a inne oceniły jako wiarygodne.

W myśl art. 48 Prawa budowlanego, właściwy organ nakazuje, z zastrzeżeniem ust. 2, w drodze decyzji, rozbiórkę obiektu budowlanego lub jego części, będącego w budowie albo wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę (ust. 1). Jeżeli budowa, o której mowa wyżej:

1)

jest zgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a w szczególności:

a)

ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami prawa miejscowego albo;

b)

ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w przypadku braku obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego,

2) nie narusza przepisów, w tym techniczno-budowlanych, w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie obiektu budowlanego lub jego części do stanu zgodnego z prawem - właściwy organ wstrzymuje postanowieniem prowadzenie robót budowlanych (ust. 2).

W postanowieniu, o którym mowa wyżej, ustala się wymagania dotyczące niezbędnych zabezpieczeń budowy oraz nakłada obowiązek przedstawienia, w wyznaczonym terminie:

1)

zaświadczenia wójta, burmistrza albo prezydenta miasta o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w przypadku braku obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego;

2)

dokumentów, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 1, 2 i 4 oraz ust. 3; do projektu architektoniczno-budowlanego nie stosuje się przepisu art. 20 ust. 3 pkt 2 (ust. 3).

W przypadku niespełnienia w wyznaczonym terminie obowiązków, o których mowa w ust. 3, stosuje się przepis ust. 1 (ust. 4).

Skoro organy nadzoru budowlanego uznały, że inwestor nie posiadał pozwolenia na budowę przed rozpoczęciem robót budowlanych polegających na budowie opisanego budynku, to prawidłowo podjęły czynności zmierzające do umożliwienia skarżącemu zalegalizowania samowolnie wybudowanego obiektu budowlanego.

Jak wskazano wyżej, organ pierwszej instancji, działając na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 Prawa budowlanego, postanowieniem z dnia (...) października 2014 r., znak: (...) (...), wstrzymał skarżącemu i uczestniczce postępowania prowadzenie robót budowlanych przy wspomnianym budynku handlowo-usługowego i nałożył na nich obowiązek przedstawienia w zakreślonym terminie:

1.

zaświadczenia burmistrza M. Ł. o zgodności obiektu budowlanego z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego;

2.

4 egzemplarzy projektu budowlanego budynku handlowo-usługowego wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi oraz zaświadczeniem właściwej izby samorządu zawodowego o wpisaniu projektanta na listę jej członków;

3.

oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

Niekwestionowane jest, że postanowienie organu pierwszej instancji z dnia (...) października 2014 r., znak: (...) (...), wydane na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 Prawa budowlanego, w przedmiocie wstrzymania prowadzenia robót budowlanych przy wspomnianym budynku oraz nałożenie obowiązku przedstawienia określonych dokumentów, zostało skierowane zarówno do skarżącego M. M., jak i do jego żony A. M. Nie budzi jednak zarazem wątpliwości, że po wyjaśnieniu przez skarżącego, iż jest on jedynym inwestorem wspomnianego budynku, organy prawidłowo wyłącznie do niego skierowały nakaz rozbiórki tego budynku.

Zauważyć przy tym należy, że skarżący dopiero po wydaniu opisanego postanowienia poinformował organ pierwszej instancji, iż jego żona nie jest inwestorem tego obiektu. Jednocześnie bezsporne jest, że w trakcie toczącego się wcześniej postępowania legalizacyjnego skarżący nie kwestionował w jakikolwiek sposób udziału żony w procesie inwestycyjno-budowlanym dotyczącym opisanego budynku. Co więcej, wskazując, że żona jest współwłaścicielem tego obiektu budowlanego, skarżący w pismach kierowanych do organu oraz w składanych oświadczeniach jednoznacznie wskazywał, że inwestorem jest także żona.

Poza sporem jest nadto, że skarżący - jako inwestor nie złożył wymaganych do legalizacji przedmiotowego budynku dokumentów w postaci: 4 egzemplarzy projektu budowlanego budynku wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi oraz zaświadczeniem właściwej izby samorządu zawodowego o wpisaniu projektanta na listę jej członków, co uzasadniało zastosowanie art. 48 ust. 4 w związku z art. 48 ust. 1 Prawa budowlanego, który zobowiązuje właściwy organ - w takiej sytuacji - do wydania nakazu rozbiórki samowolnie wybudowanego obiektu budowlanego.

W ocenie Sądu, nie budzi więc wątpliwości, że w tych okolicznościach sprawy organy nadzoru budowlanego obu instancji obowiązane były, w myśl powołanych przepisów, do orzeczenia nakazu rozbiórki. Procedura legalizacyjna, uregulowana wart. 48 ustawy, nie zawiera bowiem norm uznaniowych, lecz normy bezwzględnie obowiązujące, których zastosowanie nie zależy od woli organu nadzoru budowlanego. W razie ustalenia, że obiekt budowlany powstał bez wymaganej decyzji o pozwoleniu na budowę, ustawodawca nie pozostawił organowi wyboru w zakresie treści rozstrzygnięcia, obligując go do wydania nakazu rozbiórki tego obiektu.

Niezasadne są również pozostałe zarzuty skargi.

W związku z tym, że organy stwierdziły, iż decyzja z dnia (...) listopada 1989 r., znak: (...) (...), nie została przeniesiona na skarżącego, to nie miały podstaw do zawieszenia postępowania w oparciu o art. 97 § 1 pkt 4, 100 § 1 i § 2 k.p.a., do czasu rozstrzygnięcie kwestii prejudycjalnej, którą - zdaniem strony skarżącej - było wygaśnięcie tejże decyzji o pozwoleniu na budowę.

Wobec prawidłowego ustalenia, że skarżący samowolnie, to jest bez wymaganego prawem pozwolenia na budowę, zrealizował opisany wyżej budynek, organy nie były uprawnione do prowadzenia postępowania w trybie art. 50 i 51 Prawa budowlanego.

Aczkolwiek w osnowie zaskarżonej decyzji powołano tylko przepisy kompetencyjne, to jest art. 80 ust. 2 pkt 2 i art. 83 ust. 2 Prawa budowlanego oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., to z faktu, że organ odwoławczy utrzymał w całości w mocy decyzję organu pierwszej instancji, a w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał, że organ pierwszej instancji prawidłowo zastosował zarówno przepisy prawa materialnego, jak i prawa procesowego, nie ulega wątpliwości, że prawidłowo organ odwoławczy oparł swą decyzję także o powołane przez skarżącą przepisy art. 48 ust. 1-4 Prawa budowlanego.

Ponownie należy również podkreślić, że organy administracji obu instancji orzekające w sprawie należycie ustaliły wszystkie istotne okoliczności w sprawie, a dokonana przez te organy ocena zgromadzonych w sprawie dowodów nie nosi znamion dowolności - stosownie do art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a.

Sąd nie dopatrzył się również w sprawie naruszenia innych przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Z tych wszystkich względów, wobec braku podstaw do uwzględnienia skargi, Sąd skargę oddalił w oparciu o art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.