Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3094028

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach
z dnia 10 listopada 2020 r.
II SA/Ke 509/20

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Beata Ziomek.

Sędziowie WSA: Jacek Kuza (spr.), Asesor Agnieszka Banach.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 10 listopada 2020 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia (...) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia (...) znak: (...) w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań

I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji;

II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz Stowarzyszenia (...) kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowoadministracyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z (...) 2019 r. znak: (...) Samorządowe Kolegium Odwoławcze, po rozpatrzeniu odwołania Stowarzyszenia na (...) z siedzibą w S. od wydanej przez Burmistrza Miasta i Gminy decyzji z (...) 2019 r. w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.

W uzasadnieniu Kolegium podało, że U.C. wystąpiła do Burmistrza Miasta i Gminy o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia o nazwie: Budowa chlewni macior i odchowu prosiąt wraz z urządzeniami towarzyszącymi na działkach nr (...) i nr (...) na terenie wsi O. Planowane przedsięwzięcie będzie polegało na budowie chlewni o maksymalnej łącznej obsadzie 337 dużych jednostek przeliczeniowych (DJP) w systemie chowu rusztowego bezściółkowego, obejmującego ok. 4 345 sztuk zwierząt, w tym: maciory - 748 sztuk (262 DJP); prosięta - 3 590 sztuk (72 DJP) oraz knury - 7 sztuk (3 DJP).

W związku z tym, że planowana inwestycja stanowi przedsięwzięcie mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, do powyższego wniosku dołączono m.in. raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Kolegium podkreśliło, że wbrew stanowisku Stowarzyszenia, uzupełniony w trakcie dodatkowego postępowania wyjaśniającego raport spełnia wszystkie ustawowe wymogi. Nadto uzgodniony został ze wszystkimi ustawowo wymaganymi organami. Uzgodnienia te są zasadne i odnoszą się do specyficznych warunków i zakresu przedmiotowego przedsięwzięcia. Organ odwoławczy dodał, że Kolegium nie może samodzielnie dokonywać oceny treści raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, gdyż wymaga to wiadomości specjalnych. Podobne stanowisko zajął uprzednio organ I instancji, który po zapoznaniu się z raportem zlecił sporządzenie przez biegłego opinii mającej na celu dokonanie analizy i oceny merytorycznej poprawności sporządzonego raportu. To właśnie w wyniku sporządzenia, a następnie analizy przez organ I instancji tej opinii, inwestor zobowiązany został do uzupełnienia raportu w określonym zakresie.

Organ I instancji poddał również analizie uzgodnienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. Przyjął za prawidłowe ustalenia PPIS w zakresie braku wpływu zanieczyszczeń na zdrowie ludzi przy zachowaniu zasad obowiązujących w hodowli zwierząt oraz warunków korzystania z nieruchomości sąsiednich, które nie zostaną naruszone w związku z emisją zanieczyszczeń, gospodarowaniem odpadami i uporządkowaną gospodarką wodno-ściekową. Uwzględnił również warunek wykonania kompensacji przyrodniczej polegającej na wykonaniu pasa zieleni wzdłuż wschodniej i zachodniej granicy działki, na której planowana jest chlewnia. Biorąc pod uwagę konflikty społeczne, które może powodować realizacja przedsięwzięcia, organ uwzględnił w decyzji obowiązek monitorowania oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Zgodził się również z oceną wpływu na środowisko przedsięwzięcia dokonaną przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz podzielił stanowisko w kwestii zakresu warunków określonych w postanowieniu uzgadniającym.

Zdaniem organu odwoławczego, Burmistrz zasadnie stwierdził, że informacje dostępne w raporcie oddziaływania na środowisko oraz postanowieniach organów uzgadniających, są wystarczające do dokonania oceny oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko. Przewidywana skala emisji analizowanych substancji, hałasu, wytwarzanych odpadów i gnojowicy, z uwzględnieniem ustalonych wymagań gospodarowania nimi, pozwoliły stwierdzić, że nie ma możliwości przekroczenia obowiązujących norm.

Kolegium zaznaczyło, że w badanej decyzji, organ I instancji zasadnie stwierdził konieczność wykonania kompensacji przyrodniczej. Nadto organ ten, uwzględniając warunki wynikające z postanowienia PPIS w S. z (...) 2018 r., stwierdził konieczność zapobiegania, ograniczenia oraz monitorowania oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. W tym zakresie uznał, że przedsięwzięcie wymaga przeprowadzenia pomiarów kontrolnych w przedmiocie oddziaływania przedsięwzięcia na stan jakości powietrza, polegających na wykonaniu pomiarów stężenia amoniaku oraz siarkowodoru w powietrzu dwukrotnie w ciągu roku od dnia oddania planowanych obiektów do użytkowania. Każdy pomiar należy wykonać w warunkach reprezentatywnych dla ekstremalnie niekorzystnego oddziaływania przedmiotowej inwestycji (w momencie nawożenia pól uprawnych gnojowicą), pobierając każdorazowo dwie próbki pomiarowe w sąsiedztwie budynku mieszkalnego na działce o numerze ewidencyjnym (...) i (...), obręb O. Punkty pomiarowe należy zlokalizować poza terenem, do którego inwestor posiada tytuł prawny w możliwie jak najmniejszej odległości od linii rozgraniczających własność inwestora. Wyniki pomiarów kontrolnych należy przedstawić: Wojewódzkiemu Inspektoratowi Ochrony Środowiska, Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska i Burmistrzowi Miasta i Gminy S., w terminie 3 miesięcy od dnia wykonania drugiego pomiaru wraz z przedstawieniem projektowanych zabezpieczeń, w przypadku gdy z pomiarów kontrolnych wynikać będzie przekroczenie dopuszczalnych poziomów substancji w powietrzu poza terenem, do którego inwestor posiada tytuł prawny. Badania powinny być przeprowadzone przez laboratorium posiadające certyfikat akredytacji, wydany przez PCA lub równoprawną jednostkę akredytującą.

Tak określony warunek zabezpieczy społeczność lokalną przed ewentualnym przekroczeniem stężeń oddziaływania w trakcie funkcjonowania przedsięwzięcia i znajduje uzasadnienie w aktach sprawy.

Odnosząc się do zarzutów odwołania Kolegium wskazało, że decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach ma charakter rozstrzygnięcia wstępnego względem przyszłego zezwolenia na realizację konkretnego przedsięwzięcia i pełni względem niego funkcję prejudycjalną. Decyzja ta służy tylko zweryfikowaniu wpływu zamierzenia inwestycyjnego na środowisko i określeniu wymagań mających na celu zapewnienie ochrony środowiska. Decyzja ta zatem oparta jest na założeniach inwestora, który deklaruje realizację inwestycji w podanym kształcie z zachowaniem poszanowania norm z dziedziny ochrony środowiska i wydana decyzja w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań powinna zobowiązywać go do tego.

Uzyskanie takiej decyzji możliwe jest tylko w odrębnym postępowaniu wszczętym na wniosek inwestora. Rozstrzygając odnośnie środowiskowych uwarunkowań, organy muszą się kierować przesłankami warunkującymi wydanie decyzji w tym przedmiocie, do których nie należy analiza innych dziedzin niż ochrona środowiska. Ponieważ ustawodawca przewidział wyłącznie ochronę powietrza przed określonymi substancjami, a nie zapachami, nie sposób badać i uwzględniać uciążliwości zapachowych w związku z realizacją inwestycji.

Dalej Kolegium wskazało, że gestor sieci wodociągowej zajął jednoznaczne stanowisko, że zapewnia dostawę wody dla planowanego przedsięwzięcia. Jednak warunki dostawy tej wody będą skonkretyzowane na następnych etapach inwestycyjnych. Kwestia odmowy ustalenia warunków zabudowy dla sąsiedniej działki dla innego inwestora z uwagi na brak zapewnienia dostarczenia wody stanowi odrębną sprawę w innym postępowaniu i nie ma wpływu na wynik niniejszego postępowania dotyczącego określenia środowiskowych uwarunkowań.

Także zarzuty braku ustalenia zasad gospodarki odpadami oraz "gospodarki nawozem kurzym", powierzchni koniecznej do nawożenia nie jest zasadny, ponieważ kwestie te zostały stosownie uwzględnione w uzupełnionym Raporcie i znalazły stosowną akceptację organów uzgadniających.

W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzję, domagając się uchylenie zaskarżonego aktu, Stowarzyszenie na (...) z siedzibą w S., zarzuciło naruszenie art. 138 § 2 k.p.a. poprzez niezasadne w okolicznościach sprawy przyjęcie, że decyzja organu I instancji jest zgodna z prawem, a w konsekwencji brak przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia temu organowi, pomimo że istniały przesłanki do zastosowania powołanego przepisu, gdyż decyzje organów obu instancji są obarczone uchybieniami w postaci braku opinii biegłego z zakresu wykonania analizy odorowej i stężenia emisji złowonnych substancji, braku opinii biegłego w postaci analizy stanu wód w O., w tym braku zajęcia stanowiska odnośnie rozwiązań zamiennych.

W uzasadnieniu skargi jej autor podniósł, że ponieważ obecnie we wsi O. istnieją już 3 chlewnie, dlatego mając na uwadze liczebność istniejących uciążliwych dla mieszkańców przedsięwzięć materiał w sprawie winien być zgromadzony w oparciu o wiadomości specjalne.

Strona skarżąca zarzuciła, że nie jest prawdą, że zostały wykonane przez Urząd Miasta i Gminy w S. wszystkie zalecenia pokontrolne, gdyż zabrakło zbadania gospodarki odorowej (na okoliczność zaistniałych rozbieżności pomiędzy wydaną opinią ekspercką oraz uzasadnionymi obawami tego eksperta w zakresie ochrony środowiska przy jednoczesnej kumulacji oddziaływań z chlewni usytuowanych w niewielkiej wsi, strona wniosła o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka w osobie biegłego).

Wnoszący skargę zarzucił, że przez całe postępowanie administracyjne organ I instancji nie ocenił, czy wskazane numery działek zostały przeznaczone na wylewanie gnojowicy z istniejącej chlewni inwestora, czy też pola te są przeznaczone pod mającą powstać inwestycję. Dlatego uzasadnione wątpliwości budzi również brak zbadania właściwości glebowych areału, czy występująca tam ziemia i podłoże przyjmie wylewane osady zwierzęce bez narażenia na zanieczyszczenie wód gruntowych. Ponadto z uwagi na rozmiar inwestycji zasadnym wydaje się wyjaśnienie, co będzie w sytuacji, gdy umowy dzierżawionych gruntów zostaną wypowiedziane.

Skarżący zauważył również, że brak jest opinii biegłego, która wskazywałaby czy intensywność wylewanej gnojownicy (obecnie z 3 chlewni oraz z chlewni mającej powstać na 4,5 tysiąca sztuk świń) nie będzie szkodliwa dla zdrowia lokalnej społeczności. Tym bardziej, że powołane dane są nierzetelne. SKO nie zauważa okoliczności, że "bywały sytuacje gdy normy stężeń były maksymalnie przekroczone.

Zasadnym w ocenie strony skarżącej wydaje się także przeprowadzenie raportu odnośnie wpływu uciążliwości związanych z inwestycją na stan zdrowia ludzi i w przyszłości zagrożenie epidemiologiczne. Natomiast ekspertyzy dotyczące przyszłych chorób i negatywnych konsekwencji zdrowotnych powinny być wydawane przez osoby odpowiednio wykwalifikowane, a nie przez organ I instancji.

Skarżące Stowarzyszenie uznało za niedostateczne do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia kilkuzdaniowe pisemne zapewnienie dyrektora PGKiM w S., odnośnie wystarczającej ilości zasobów wody na terenie wsi O. I z tej przyczyny wniosło o zwrócenie się do Burmistrza Miasta i Gminy z zapytaniem, czy w latach 2017-2019 na sesjach rady gminy była poruszana kwestia problematyki związanej z ciśnieniem i poborem wody oraz czy wobec mieszkańców były wydawane prośby dotyczące oszczędnej polityki korzystania z wody. Strona skarżąca podkreśliła, że organy gminy rozmijają się z prawdą odnośnie niezakłóconego dostępu do wody, gdyż problem ciśnienia wody i awarii wodociągów był przedmiotem wielu spotkań. SKO w ogóle nie odniosło się do podniesionej argumentacji zawartej w piśmie procesowym Stowarzyszenia. Zaakcentowana problematyka wody winna być wyjaśniona w sposób kompleksowy i rzetelny.

W dalszej części skargi jej autor uznał, że przytoczenie przez SKO w zaskarżonej decyzji wątku "kurzych nawozów", potwierdza pogląd o braku wyjaśnienia wszelkiej argumentacji Stowarzyszenia, w sytuacji gdy SKO w żaden sposób nie odniosło się do "rozwiązań zamiennych".

Ponadto inwestor winien wskazać: nazwy firm - producentów paszy dla trzody chlewnej, a co za tym idzie szczegółowo odnieś się do składu suplementacji witaminowej. W zgromadzonych raportach brak jest przeprowadzonych analiz składu pasz oraz innych suplementacji - tego typu opinię winien wydać ekspert do spraw żywienia warchlaków. Skarżący dodał, że stężenie białka powoduje szybki wzrost zwierząt, jednak wydalane odchody przy tak wzmożonej polityce żywnościowej są szkodliwe dla środowiska, gdyż zawierają ponadprzeciętną ilość przetworzonego amoniaku. Powyższa kwestia nie była przedmiotem analiz przez specjalistów.

W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.

W piśmie procesowym z 4 sierpnia 2020 r. pełnomocnik skarżącego Stowarzyszenia wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji organu I instancji oraz o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z:

a. wykazu graficznego działek wyłączonych spod nawożenia gnojowicą przez inwestora w miejscowości Koniemłoty, na okoliczność wskazania przez inwestora gruntów zakrzewionych i zalesionych i uwzględnienia tych gruntów w całościowej klasyfikacji powierzchni, co stoi w sprzeczności z rzeczywistym przeznaczeniem i zagospodarowaniem tych gruntów,

b. pisma Burmistrza Miasta i Gminy z 6 sierpnia 2019 r. kierowanego do sołtysa odnośnie panującej na terenie Miasta i Gminy suszy rolniczej potwierdzonej przez System Monitoringu Suszy Rolniczej, na okoliczność stanu hydrologicznego wód, ubytków w ich zasobach, wprowadzenia na rzecz mieszkańców oszczędnej polityki w zakresie gospodarowania zasobami wodnymi, co stoi w sprzeczności z zapewnieniami przedłożonymi 1 października 2019 r. przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w S.

Wnoszący pismo wskazał, że planowane przedsięwzięcie było przedmiotem wnikliwych badań eksperckich. Szczegółowa analiza tego dokumentu pozostaje w sprzeczności z założeniami poczynionymi przez organy. Biegły bowiem wprost określił, że uprzedni raport był niekompletny i nierzetelny - w związku z powyższym biegły w sposób klarowny wyartykułował zalecenia pokontrolne, które do dnia dzisiejszego nie zostały wykonane wbrew zapewnieniom organów. Pominięto wykonanie szeregu obligatoryjnych czynności, będących zaleceniami biegłego, aby rozwiać wątpliwości, czy czwarta chlewnia w jednej miejscowości będzie inwestycją nieszkodliwą dla okolicznych mieszkańców. Nie zrealizowano analizy oddziaływań skumulowanych przy uwzględnieniu trzech istniejących chlewni we wsi O. pod kątem emisji zanieczyszczających, ze szczególnym włączeniem wpływu na wody powierzchniowe podziemne, gleby oraz grunty - wraz z uwzględnieniem planowanego przedsięwzięcia; nie wykonano operatu dotyczącego wpływu planowanej inwestycji na dobra materialne mieszkańców; nie przedstawiono opisu postępowania z odciekami powstającymi w przypadku sytuacji awaryjnych podczas przeładunku lub transportu gnojowicy; nie wyjaśniono problematyki odnośnie zagospodarowania odcieków z kiszonki (rowki opaskowe, rowki odciekowe) w tym nie uszczegółowiono opisu technologii magazynowania kiszonki; nie zweryfikowano ostatecznej ilości działek jakimi dysponuje inwestor, gdzie biegły nakazuje obligatoryjne przedstawienie dokumentu potwierdzającego własność areału i okazanie listów intencyjnych właścicieli pól, zezwalających na wylewanie nawozu, gdyż zapewnienia inwestora budzą wątpliwości; brak odniesienia się przez inwestora jak i organy do uwzględnienia przez inwestora gruntów będących w wykazie pól nadających się do wylewania gnojowicy, w sytuacji gdy około 54 działek stanowi obszary zalesione, zakrzewione, podmokłe lub w okolicy cmentarza, zaś wskazany areał 176 h (na trzy chlewnie) jest odmienny niż ten deklarowany; pomimo upływu znacznego czasu inwestor nie wskazał informacji, które z działek graniczą z gruntami zabudowanymi, wodami, areałami zadrzewionymi; inwestor nie wskazał jaki areał gruntowy jest niezbędny do wylewania gnojowicy z obecnie funkcjonujących dwóch chlewni oraz jaki jest areał niezbędny na potrzeby planowanej chlewni, gdyż jak wskazuje ekspert, grunty winny być osobno przypisane do każdej z chlewni, a nie całościowo, jak czyni to inwestor; organy nie przeprowadziły kontroli odnośnie szczelności zbiorników na gnojowicę, brak jest również dokumentacji poświadczającej dokonywanie konserwacji zbiorników przez podmioty trzecie; brak przeprowadzenia szczegółowej oceny wodnoprawnej na terenie planowanej inwestycji, co było kluczowym zaleceniem biegłego, w szczególności brak weryfikacji wykorzystania gnojowicy jako nawozu na działkach graniczących z wodami powierzchniowymi tj. płynącą nieopodal rzeką Czarną.

Zdaniem autora pisma, Kolegium pomija, że obszerna dokumentacja nie zawiera planu nawożenia, zgodnie z wymogiem określonym w art. 18 ust. 2 ustawy o nawozach i nawożeniu. Ponadto uzasadnione wątpliwości wzbudził areał gruntów, jakimi rzekomo dysponuje inwestor, na które to grunty ma być wylewana gnojowica.

Stowarzyszenie zaznaczyło, że organy w żadnym zakresie nie odniosły się do argumentacji w zakresie wprowadzania obostrzeń wodnych, a dokument sporządzony na potrzeby tego postępowania - "zapewnienie w dostawie wody" z 1 października 2019 r. wydany przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w S., budzi wątpliwości mieszkańców. SKO rozmija się także z prawdą, że organy wykonały zalecenia pokontrolne wskazane przez biegłego w zakresie gospodarki hydrologicznej na terenie wsi O., bowiem kwestia zasobu wód na terenie planowanej inwestycji winna być przedmiotem opinii biegłego, posiadającego wiadomości specjalne. Ponadto we wsi O. zamieszkuje około 600 mieszkańców, istnieją 3 czynne chlewnie, zaś postępowanie dotyczy czwartego planowanego przedsięwzięcia na 4500 zwierząt. Ekspert powołany przez organy wprost wskazał, że koniecznym jest przy wydawaniu decyzji środowiskowej uzyskanie opinii przez niezależny Instytut "Wody Polskie".

Wnoszący skargę zaznaczył, że organy pomimo szczegółowego odniesienia się do zarzutów, "milczą odnośnie" wprowadzanych uchwał w zakresie prowadzenia oszczędnej polityki wodnej przez mieszkańców. Organy nie dokonały również żadnej weryfikacji wskazywanych przez inwestora areałów, dając niejako wiarę sygnowanemu przez niego wykazowi, który jest nierzetelny. Tymczasem biegły zalecił, aby inwestor z uwagi na fakt, że dysponuje dwoma innymi chlewniami, dokonał przyporządkowania gruntów, które przypisane będą do każdej z chlewni istniejących, jak i planowanej, by w sposób niebudzący wątpliwości zobrazować faktycznie posiadany areał.

Odnośnie problematyki wodnej w piśmie wskazano, że strona skarżąca wielokrotnie podnosiła realnie występującą problematykę hydrologiczną na terenie Miasta i Gminy S. Zasadnym więc wydaje się udzielenie odpowiedzi, czy cztery chlewnie spowodują ubytki w zaopatrzeniu mieszkańców w wodę w sytuacji, gdy pojedyncze zwierzę zużywa więcej wody, niż człowiek.

W kwestii pasa zieleni autor pisma stwierdził, że organy do chwili obecnej nie ustaliły, czy inwestor jest właścicielem gruntu, na którym na być posadzona ta zieleń. Ponadto nie została poddana analizie kwestia występowania bakterii i grzybów w najbliższym sąsiedztwie, co pozostaje w związku przyczynowym ze stanem zdrowia mieszkańców z powodu natężenia złowonnych substancji.

W piśmie zwrócono także uwagę, że w prywatnym raporcie będącym podstawą decyzji, wykonanym na zlecanie inwestora, nie podano szczegółowych danych dotyczących planu nawożenia, tak aby zmodelować wpływ aplikowanego nawozu na jakość powietrza i gleby. Dodano, że zawarte w raporcie wskaźniki emisji amoniaku - są zaniżone, a emisja amoniaku do gleby winna być przedmiotem nowych, rzetelnie przeprowadzonych badań - organy zaś powielają korzystną dla inwestora argumentację, nie dokonując ponownych weryfikacji odorowych. Nadto w raporcie pominięto charakterystyczny dla funkcjonowania chlewni - kwas octowy.

Wnoszący pismo zaznaczył także, że nieopodal planowanej inwestycji swoje koryto ma rzeka Czarny - organy jednak nie zbadały czy grunty, na które ma być wylewana gnojownica znajdują się w bliskim sąsiedztwie tej rzeki. Ponadto nie sposób przyjąć za przekonujące, że emisja złowonnych substancji będzie nieszkodliwa, gdy brak jest ocen i wyliczeń eksperckich.

W piśmie procesowym z 15 września 2020 r. pełnomocnik skarżącego Stowarzyszenia wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z następujących dokumentów: pisma z 21 sierpnia 2020 r. wydanego przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej - Państwowy Instytut Badawczy w przedmiocie sytuacji hydrologicznej na terenie powiatu staszowskiego, na okoliczność sytuacji stanu wód na terenie Miasta i Gminy występującego zjawiska w postaci suszy hydrologicznej, niezaprzeczalnego faktu występowania niskich przepływów wód, w tym nieznacznych opadów atmosferycznych poniżej wskaźników minimalnych; komunikatu umieszczonego na stronie internetowej UMiG z 6 sierpnia 2019 r. w przedmiocie stwierdzonej suszy oraz możliwości zgłaszania przez rolników wniosków szkodowych wyrządzonych przez suszę w celu wykazania realnie występującej problematyki wodnej na terenie Miasta i Gminy w dniu wydawania decyzji środowiskowej, wbrew złożonym zapewnieniom przez Dyrektora PGK w S. z 1 października 2019 r., który to dokument stoi w sprzeczności ze stanem hydrologicznym obowiązującym na terenie Staszowa ale również opinią ekspercką biegłego; komunikatu umieszczonego na stronie UMiG z 3 sierpnia 2020 r. dotyczącego wdrożenia programów pomocowych "Stop suszy" która dotyka rejon staszowski, na okoliczność panującej sytuacji hydrologicznej w S., spadku poziomu wód, wprowadzanych obostrzeń w zakresie gospodarki wodnej; artykułów z gazety Echo Dnia z 19 maja 2020 r., 24 kwietnia 2020 r. odnośnie deficytów wody w rzekach, określenia sytuacji wodnej jako "alarmującej" przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej - Państwowy Instytut Badawczy na terenie świętokrzyskiego, z uwagi na fakt spadku poziomu wód gruntowych oraz zjawiska suszy hydrologicznej; pisma Stowarzyszenia z 18 sierpnia 2020 r. kierowanego do ARiMR w S. w zakresie wszczęcia postępowania weryfikacyjnego odnośnie wskazanych gruntów celem ich nawożenia, na okoliczność wyjaśnienia ujawnionych przez Stowarzyszenie nieprawidłowości odnośnie wskazanych działek, w sytuacji gdy deklarowany posiadany areał w sposób wysoce daleki odbiega od tego wymaganego; wykazu działek wyłączonych spod nawożenia w miejscowości: Grzybów, O., Sielec, Ziemblice, Staszów, na okoliczność znacznego rozdźwięku pomiędzy areałem deklarowanym przez inwestora, a gruntami faktycznie nadającymi się do wylewania nawozów zwierzęcych, tj. wyłączenia spod nawożenia kolejnych 40 działek ponad to, co zostało wskazane w poprzednim piśmie procesowym.

W uzasadnieniu pisma wskazano, że obecnie w O. zamieszkuje około 700 mieszkańców. Dokonując analizy wskaźników wodnych - jedno prosię zużywa dziennie tyle wody co człowiek, koniecznym jest dopuszczenie dowodu z opinii eksperta celem wykazania czy obecna linia wodociągowa i zasoby hydrologiczne w sposób niezakłócony zaopatrzą zarówno mieszkańców, jak i zwierzęta w wodę.

Ponadto wykaz gruntów wskazany przez inwestora jest przedmiotem postępowania wyjaśniającego przez ARiMR na skutek wykrytych przez Stowarzyszenie znaczących nieprawidłowości i dalszego wyłączenia spod nawożenia 40 działek ujętych przez inwestora, które są: zakrzewione, zalesione, zabudowane lub ich podany numer ewidencyjny jest niezgodny z rejestrem gruntów.

Prawomocnym zarządzeniem z 13 października 2020 r., wniosek Stowarzyszenia na (...) w S. z dnia 2 września 2020 r. o dopuszczenie do udziału w niniejszej sprawie w charakterze uczestnika, został pozostawiony bez rozpoznania z powodu niezachowania warunków formalnych przy jego składaniu.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje:

Przedmiotem skargi była decyzja utrzymująca w mocy decyzję ustalającą środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację na działkach nr (...) i nr (...) na terenie wsi O. przedsięwzięcia polegającego na budowie chlewni macior i odchowu prosiąt wraz z urządzeniami towarzyszącymi o maksymalnej łącznej obsadzie 337 dużych jednostek przeliczeniowych (DJP) w systemie chowu rusztowego bezściółkowego, obejmującego ok. 4 345 sztuk zwierząt, w tym: maciory - 748 sztuk (262 DJP); prosięta - 3 590 sztuk (72 DJP) oraz knury - 7 sztuk (3 DJP).

Materialnoprawną podstawą tych decyzji są przepisy ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. 2018.2081 t.j. z późn. zm., dalej u.i. o ś.). Zgodnie z art. 71 ust. 2 pkt 1 i 2 u.i. o ś. uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach jest wymagane dla planowanych przedsięwzięć mogących zawsze lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Niespornym jest w niniejszej sprawie, że zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 51 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. 2016.71 t.j. z późn. zm.) przedmiotowe przedsięwzięcie zalicza się do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko.

Wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach następuje przed uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego, decyzji o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych oraz decyzji o pozwoleniu na zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części - wydawanych na podstawie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (j.t. Dz. U. z 2019.1815 z późn. zm.), co wynika z treści art. 72 ust. 1 pkt 1 u.i. o ś. Decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dołącza się do wniosku o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 72 ust. 3 u.i. o ś.). Stosownie do art. 71 ust. 1 u.i. o ś. decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach określa środowiskowe uwarunkowania dla realizacji konkretnego przedsięwzięcia. Nie jest to decyzja uznaniowa. Oznacza to, iż organ właściwy do wydania tej decyzji winien przeprowadzić postępowanie przewidziane przepisami powołanej ustawy i jest zobligowany wydać tę decyzję, jeżeli inwestor spełni wymagania określone przepisami ustawy.

Przesłanki wydania decyzji negatywnej, tzn. decyzji o odmowie ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla planowanego przedsięwzięcia, muszą wynikać z konkretnie wskazanych uregulowań prawnych i faktycznych. Odmowa wydania takiej decyzji może zatem nastąpić w przypadku wystąpienia sprzeczności planowanego przedsięwzięcia z postanowieniami obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego (art. 80 ust. 2 u.i. o ś., co w niniejszej sprawie nie ma miejsca, ponieważ teren inwestycji nie jest objęty ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego), odmowy uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia przez organ współdziałający (art. 80 ust. 1 u.i. o ś., co w sprawie nie nastąpiło), czy też sprzeczności z innymi przepisami prawa. Podstawę taką może również stanowić wynikająca z art. 81 ust. 1 u.i. o ś. odmowa zgody na realizacje przedsięwzięcia w innym wariancie niż proponowany przez wnioskodawcę.

Zgodnie z art. 59 ust. 1 pkt 1 u.i. o ś., przeprowadzenie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko jest wymagane w przypadku przedsięwzięcia mogącego zawsze znacząco oddziaływać na środowisko.

Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach określa wyłącznie wpływ planowanego przedsięwzięcia na środowisko i wymagania, jakie powinny być spełnione, by zminimalizować skutki negatywnego wpływu na środowisko czynników dla niego szkodliwych. Ocena oddziaływania na środowisko jest więc szczególną procedurą mającą na celu ocenę skutków realizacji danego przedsięwzięcia na środowisko i jego elementy, decydującą o możliwości realizacji przedsięwzięcia. W sprawie takich inwestycji jak niniejsza do przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko był upoważniony organ niewyspecjalizowany w ochronie środowiska - w tym przypadku Burmistrz Miasta i Gminy (art. 75 ust. 1 pkt 4 u.i. o ś.).

Przed wydaniem decyzji, właściwy organ uzgadnia warunki realizacji przedsięwzięcia z organem wyspecjalizowanym: regionalnym dyrektorem ochrony środowiska (art. 77 ust. 1 pkt 1 u.i. o ś.). Organ ten, z racji swoich kompetencji, jest w stanie samodzielnie ocenić wpływ inwestycji na środowisko, w oparciu o dane faktyczne wskazane w raporcie. Należy jednak zaznaczyć, że w postępowaniu administracyjnym, zgodnie z regułami wynikającymi z art. 7 k.p.a., obowiązuje zasada prawdy obiektywnej obligująca do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności stanu faktycznego. W związku z tym, nawet gdy nikt nie kwestionuje prawidłowości sporządzenia raportu oraz danych w nim zawartych, organ wydający decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach musi samodzielnie ocenić, czy został on sporządzony zgodnie z przepisami.

Jak już wspomniano zgodnie z art. 77 ust. 1 u.i. o ś. jeżeli jest przeprowadzana ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, przed wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach organ właściwy do wydania tej decyzji uzgadnia warunki realizacji przedsięwzięcia m.in. z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska oraz zasięga opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Organ występujący o uzgodnienie lub opinię przedkłada wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko; wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jeżeli plan ten został uchwalony, albo informację o jego braku (art. 77 ust. 2 u.i. o ś.).

Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach ma dostarczyć wiążących informacji dla organów orzekających na kolejnym etapie realizacji inwestycji celem skonkretyzowania wymagań ochrony środowiska (art. 86 u.i. o ś.). Organ orzekający o środowiskowych uwarunkowaniach danego przedsięwzięcia ma więc obowiązek kierować się wynikającą z art. 6 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (t.j.: Dz. U. z 2019.1396 z późn. zm. dalej: p.o.ś.) zasadą przezorności, obligującą do przewidzenia wszystkich skutków ingerencji w środowisko na etapie realizacji i eksploatacji planowanej inwestycji. Dlatego tak ważną rzeczą jest to, aby organ administracji dokonał rzetelnej, wnikliwej i wszechstronnej oceny raportu przy zachowaniu wszystkich obowiązujących reguł dowodowych. W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko stanowi kluczowy dowód w sprawach dotyczących ustalenia środowiskowych uwarunkowań danej inwestycji. W konsekwencji organ I instancji, jak i organ odwoławczy, mają obowiązek sprawdzenia zawartości raportu w kontekście spełnienia wymogów formalnych i merytorycznych, co oznacza zwłaszcza ustalenie, czy opracowany raport zawiera komplet niezbędnych informacji pozwalających na ocenę oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, w tym tereny sąsiednie, a zwłaszcza danych identyfikujących rodzaj i skalę skutków środowiskowych oraz społecznych. Obowiązkiem organów jest również sprawdzenie materiałów stanowiących podstawę sporządzonego raportu. Ustalenia zawarte w raporcie mogą służyć wydaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach tylko wówczas, gdy raport jest rzetelny, spójny oraz wolny od niejasności i nieścisłości. Natomiast skuteczność zarzutów wobec raportu może być zróżnicowana w zależności od poparcia ich odpowiednimi dowodami i konkretną argumentacją, jednak w każdym przypadku rzeczą organu administracji jest wyjaśnienie i ocena rozbieżnych stanowisk dotyczących oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko (wyroki NSA z dnia: 26 marca 2015 r., II OSK 2032/13; 28 sierpnia 2014 r., II OSK 464/13; 5 marca 2015 r., II OSK 1858/13; 20 stycznia 2012 r., II OSK 2094/10; 18 maja 2016 r., II OSK 2151/14).

W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, że raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko jest dokumentem prywatnym inwestora będącym dowodem w postępowaniu administracyjnym i podlegającym ocenie właściwego organu (wyrok NSA z dnia 18 marca 2009 r., sygn. II OSK 383/08, Lex nr 526577, K. Gruszeckiego "Ustawa o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko. Komentarz" Pressom sp. z o.o. Wrocław 2009 s. 179 uwaga 2). Tym samym raport nie jest w istocie opinią biegłego w rozumieniu art. 84 k.p.a., a jedynie ma status dokumentu prywatnego będącego ekspertyzą rzeczoznawcy, czyli w istocie przedstawieniem własnego poglądu przez daną stronę przy zaakcentowaniu, że pogląd ów odpowiada stanowisku rzeczoznawcy (K. Knoppek "Dokument w procesie cywilnym" Poznań 1993 s. 107- 108; T. Ereciński w: "k.p.c. Komentarz" LexisNexis 2009 t. 1 s. 712 uw. 15, s. 758 uw. 18). Tym niemniej raport sporządzany przez inwestora wchodzi w skład materiału dowodowego sprawy, jest dowodem z dokumentu i jak każdy inny dowód podlega regułom postępowania dowodowego, w tym swobodnej ocenie dowodów zgodnie z art. 80 k.p.a.

Raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko (...), ma ułatwić ustalenie wszystkich potencjalnych zagrożeń związanych z realizacją planowanego przedsięwzięcia (K. Gruszecki, Komentarz do ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko Wrocław 2009, s. 179). Raport opracowywany jest na zlecenie podmiotu zainteresowanego realizacją przedsięwzięcia, ale oceniany przez organ administracji przeprowadzający ocenę oddziaływania na środowisko i wydający decyzję określającą uwarunkowania środowiskowe dla planowanego przedsięwzięcia. Uczestnicy postępowania mają możliwość zgłoszenia zastrzeżeń dotyczących tego dowodu. Zastrzeżenia te jednak nie mogą być gołosłowne, lecz powinny być poparte np. ekspertyzą, która w sposób udokumentowany wskazuje na wady raportu. Zastrzeżenia mogą też być oparte na konkluzjach opinii biegłego sporządzonej na zlecenie organu.

Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 pkt 8 u.i. o ś. ocena oddziaływania rozumiana jest jako postępowanie w sprawie oceny oddziaływania na środowisko planowanego przedsięwzięcia, obejmujące w szczególności: weryfikację raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, uzyskanie wymaganych ustawą opinii i uzgodnień, oraz zapewnienie możliwości udziału społeczeństwa w postępowaniu. Przepis art. 62 ust. 1 u.i. o ś. określa zakres przedmiotowy postępowania oceniającego stanowiąc, że w ramach oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko określa się, analizuje oraz ocenia:

1) bezpośredni i pośredni wpływ danego przedsięwzięcia na:

a) środowisko oraz ludność, w tym zdrowie i warunki życia ludzi,

b) dobra materialne,

c) zabytki, ca) krajobraz, w tym krajobraz kulturowy,

d) wzajemne oddziaływanie między elementami, o których mowa w lit. a-ca,

e) dostępność do złóż kopalin;

1a) ryzyko wystąpienia poważnych awarii oraz katastrof naturalnych i budowlanych;

2) możliwości oraz sposoby zapobiegania i zmniejszania negatywnego oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko;

3) wymagany zakres monitoringu.

Wskazany zakres uszczegóławiają przepisy art. 66 ust. 1 u.i. o ś. określające elementy, które powinien zawierać każdy raport o oddziaływaniu na środowisko po to, aby dostarczył informacji umożliwiających zakończenie postępowania w sprawie oceny oddziaływania.

Jak już wspomniano raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko jest najistotniejszym dowodem w postępowaniu w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, mającym ułatwić ustalenie wszystkich potencjalnych zagrożeń związanych z realizacją planowanego przedsięwzięcia. Jego zadaniem jest zanalizowanie i określenie, jaki będzie zakres oddziaływania projektowanego przedsięwzięcia na środowisko, przy uwzględnieniu planowanych rozwiązań inwestycyjnych i zestawienie tego z innymi możliwościami (wariantami). Organ wydający decyzję określającą uwarunkowania środowiskowe ma obowiązek dokonania na podstawie art. 80 k.p.a. oceny wartości dowodowej raportu, a uczestnicy postępowania mają możliwość zgłoszenia zastrzeżeń dotyczących tego dowodu (por. wyrok WSA w Lublinie z dnia 31 marca 2011 r., II SA/Lu 845/10, LEX nr 993489). Nawet jeśli takie zastrzeżenia nie zostaną zgłoszone, ze względu na obowiązującą w postępowaniu administracyjnym zasadę prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), obligującą organy administracji do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności stanu faktycznego, obowiązkiem organu jest ocena, czy raport ten uwzględnia wszystkie ewentualne zagrożenia związane z realizacją konkretnego zamierzenia. W razie stwierdzenia, że raport zawiera braki, organ będzie miał obowiązek wezwać podmiot przedkładający raport do jego uzupełnienia lub sięgał do innych środków dowodowych, umożliwiających wyjaśnienie pojawiających się wątpliwości (wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 lipca 2007 r., IV SA/Wa 15/07, LEX nr 362515, z 9 marca 2016 r., IV SA/Wa 2845/15).

Z powyższych uwag należy wyciągnąć wniosek, że - wbrew poglądowi organu II instancji, a także pełnomocnika inwestorki (k. 148) - podstawą odmowy wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach może być również istotna i nie usunięta w toku postępowania wadliwość przedłożonego w sprawie raportu, którą należy kwalifikować analogicznie do braku raportu o treści wymaganej przez przepisy prawa. Jeżeli jednak wadliwość taka może zostać skorygowane, organ ma obowiązek podjąć stosowne działania w celu dokonania takiej weryfikacji.

W toku postępowania administracyjnego organ I instancji, w celu dokonania merytorycznej oceny sporządzonego w sprawie raportu zlecił biegłemu dr. inż. M.C., specjaliście w zakresie ochrony środowiska glebowego oraz ocen oddziaływania inwestycji na środowisko, sporządzenie opinii na okoliczność oceny merytorycznej poprawności sporządzonego raportu.

Odnosząc się do faktu przeprowadzenia tego dowodu i jego skutków dla dalszego postępowania, a także w nawiązaniu do zarzutu skargi dotyczącego nieprzeprowadzenia przez organy administracji dowodów z innych jeszcze opinii biegłych, należy zauważyć, że możliwość przeprowadzania w sprawie środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, dowodu z opinii biegłego, budzi w orzecznictwie sądów administracyjnych kontrowersje, których źródłem jest to, że raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko jest dokumentem, któremu przysługuje szczególna wartość dowodowa wynikająca z kompleksowego charakteru analizy planowanego do realizacji przedsięwzięcia. W orzecznictwie wyrażony został pogląd, że jeżeli w danej sprawie złożony został raport, który w ocenie organu odpowiada przepisom prawa oraz jest spójny, logiczny i przekonujący, to nie jest konieczna szczegółowa ocena wartości dowodowej tego raportu, w tym w drodze opinii biegłego. Z drugiej strony prezentowane są poglądy, że z uwagi na to, że w sprawie oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na hodowli trzody chlewnej powodującego emisje substancji odorowych, rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych z zakresu hodowli trzody chlewnej, celem oceny przedłożonego raportu oddziaływania takiego przedsięwzięcia na środowisko zasadne może się okazać powołanie biegłego rzeczoznawcy z zakresu rolnictwa, posiadającego odpowiednią wiedzę z zakresu hodowli trzody chlewnej, celem oceny przedłożonego w sprawie raportu (por. wyrok WSA w Warszawie z 12 lutego 2019 r., IV SA/Wa 2791/18). Jeżeli bowiem w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii (art. 84 § 1 k.p.a.).

W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd podziela ten drugi pogląd. Jego trafność potwierdza lektura sporządzonej w sprawie opinii oraz fakt uznania przez organy obu instancji większości jej wniosków. W związku z tym odnosząc się do tej opinii, należy zauważyć, że znalazło się w niej szereg krytycznych uwag pod adresem złożonego w sprawie raportu i będących ich wynikiem - piętnaście szczegółowych zaleceń. Te uwagi i zalecenia nie były przez organy administracji podważane, gdyż organ I instancji kierując się nimi zobowiązywał inwestora do uzupełnienia raportu, a organ II instancji stwierdził w uzasadnieniu swej decyzji, że poddał tę opinię jak i raport weryfikacji i uznał, że "ustalenia i wnioski wynikające z ww. dowodów znalazły stosowne oparcie w aktach sprawy". Z takim poglądem nie można się jednak zgodzić, ponieważ istotna część zaleceń biegłego (które również zdaniem Sądu, zasługują na akceptację przez wzgląd na fachowość, wszechstronność, kompletność i spójność opinii biegłego) nie została w sprawie wykonana, bądź ocena ich wykonania przedstawiona przez autora raportu i inwestora, a za nimi przez organy obu instancji - budzi poważne wątpliwości.

Najistotniejsze zastrzeżenie dotyczy zaleconej przez biegłego weryfikacji ostatecznej ilości działek, jakimi dysponuje inwestor, poprzez przedłożenie dokumentacji potwierdzającej własność gruntów oraz listów intencyjnych właścicieli pól zezwalających na zagospodarowanie gnojowicy, podania rzetelnych informacji na temat działek graniczących z wodami, zabudowanych, zadrzewionych i zweryfikowania wielkości powierzchni, na których może być zagospodarowana gnojowica oraz podania powierzchni areału potrzebnego do zagospodarowania gnojowicy z obecnie funkcjonującej chlewni oraz z chlewni projektowanej celem zapewnienia potrzebnej powierzchni na zagospodarowanie gnojowicy z obydwu inwestycji. Biegły wyjaśnił przy tym, że złożona przez inwestora deklaracja rezygnacji z korzystania z istniejącej chlewni nie jest wiążąca, z czym należy się zgodzić.

Odnosząc się do takich zaleceń autor raportu w jego uzupełnieniu z sierpnia 2018 r. (k. 966 akt administracyjnych) powołał się na wyjaśnienie zawarte w piśmie z 9 lipca 2018 r. (k. 1030), że wskazana przez biegłego weryfikacja ilości działek jest bezzasadna, ponieważ inwestor jako posiadacz zależny dysonujący umowami dzierżawy, w ramach których mieści się prawo do użytkowania tych działek według potrzeb prawidłowej gospodarki rolnej. Wykaz działek dołączył natomiast do uzupełnienia raportu (k. 1009 - 1014) stwierdzając, że znajdują się w nim zweryfikowane wielkości powierzchni upraw, na których stosowana będzie gnojowica. Odnośnie powierzchni areału potrzebnego do zagospodarowania gnojowicy z obecnie funkcjonującej chlewni oraz z chlewni projektowanej, autorka raportu A.S. przedstawiła w jego uzupełnieniu z sierpnia 2018 r., wyjaśnienie i sumaryczne rozliczenie ilości gnojowicy powstającej w dwóch istniejących obiektach inwestora oraz w projektowanym, w stosunku do areału gruntów koniecznych do jej zagospodarowania przy uwzględnieniu wynikających z przepisów szczegółowych warunków stosowania gnojowicy. Z wyjaśnienia tego wynika w szczególności, że działki objęte załączonym wykazem są wykorzystywane do uprawy zbóż, w tym kukurydzy oraz rzepaku, a także, że nawożenie będzie prowadzone w odległości minimum 10 m od rowów melioracyjnych i cieków wodnych i że gnojowica nie będzie wylewana na obszarach narażonych na niebezpieczeństwo powodzi i na terenach zalewowych. Według uzupełnienia raportu łączny areał konieczny do wykorzystania gnojowicy z istniejących i projektowanych chlewni wyniesie 176 ha.

Odnosząc się do takich wyjaśnień zaakceptowanych bez uwag przez organy obu instancji należy zauważyć, że dołączony do uzupełnienia raportu wykaz działek obejmuje 58,7060 ha gruntów położonych w 7 miejscowościach należących do inwestorki U.C., do jej męża L.C. i do nich wspólnie oraz 117,9670 ha gruntów położonych w 7 miejscowościach, w tym w mieście Staszów, dzierżawionych na podstawie umów pisemnych, bez określenia, przez kogo i od kogo. Zsumowanie tych dwóch grup działek daje łączną powierzchnię 176,7030 ha, a więc zaledwie 0,7630 ha więcej, niż wymagany minimalny areał, konieczny do wykorzystania gnojowicy z istniejących i projektowanych chlewni. Przedstawiona analiza obarczona jest jednak istotnymi wątpliwościami i wadliwościami.

Jak wynika z dołączonych do akt sprawy wypisów z opisowych danych ewidencji gruntów i budynków, wnioskodawczyni i inwestorka U. C. oraz niebędący ani wnioskodawcą, ani inwestorem jej mąż L. C., są współwłaścicielami części wskazanych w wykazie działek nieruchomości, ale pozostałe z nich stanowią ich majątki odrębne. Oznacza to, że nieruchomości pozostające majątkiem odrębnym L.C., mogą być wykorzystywane przez U.C. tylko na podstawie stosownej umowy, o której istnieniu w sprawie nie wspomniano. Wątpliwość ta dotyczy przy tym zarówno nieruchomości oznaczonych numerem (...) i (...) położonych w O., na których projektowana jest realizacja przedmiotowego przedsięwzięcia (wypisy z rejestru gruntów k. 4 i 5 akt administracyjnych), jak i szeregu nieruchomości położonych w S., Sielcu, O., Koniemłotach i Grzybowie, wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik nr 2 do uzupełnienia raportu z sierpnia 2018 r. (k. 1010). Również zawarte przez L.C. umowy dzierżawy nieruchomości, na które ma być wylewana gnojowica powstająca w istniejących i w projektowanej chlewni, nie upoważniają jego żony do wykorzystywania ich w tym celu na potrzeby przedsięwzięcia objętego jej odrębnym majątkiem. Zauważyć przy tym trzeba, że wspomniany wykaz nie zawiera informacji, kto jest dzierżawcą wymienionych w nim działek, a wątpliwości tej nie wyjaśnia zawarta w piśmie radcy prawnego Ł.N. z 14 sierpnia 2018 r. (k. 1030) informacja, że U.C. dysponuje umowami dzierżawy działek przeznaczonych na zagospodarowanie gnojowicy, skoro do wniosku został dołączony "wykaz działek dla wykorzystania gnojowicy z chlewni w O.", w którym podano spis działek dzierżawionych przez L. C., a w wykazie tym da się znaleźć te same działki, które według późniejszego wykazu i informacji z pisma radcy prawnego Ł. N., są dzierżawione przez U. C. (działka nr (...) o pow. 1,72 lub 1,7274 ha położona w G. k. 121 i 1013 akt administracyjnych).

Kolejna wątpliwość dotyczy uwzględnienia w wykazie działek załączonym do uzupełnienia raportu, całej powierzchni tych działek, które z racji usytuowania w sąsiedztwie wód powierzchniowych, (co potwierdzono również w uzupełnieniu raportu - k. 967), najprawdopodobniej nie mogą w całości być uwzględnione, jako kwalifikujące się do ich wykorzystywania pod wylewanie gnojowicy. Uzupełnienie raportu przewiduje, że nawożenie będzie prowadzone z zachowaniem odległości minimum 10 m od rowów melioracyjnych i cieków wodnych. Wymóg zachowania tej odległości, wbrew wywodom pełnomocnika strony skarżącej zawartym w piśmie z 4 sierpnia 2020 r. (k.100), nie wynika z § 3 ust. 4b rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 kwietnia 2008 r. w sprawie szczegółowego sposobu stosowania nawozów oraz prowadzenia szkoleń z zakresu ich stosowania - Dz. U. 2019.1826 t.j., gdyż przepis ten z dniem 27 lipca 2018 r. został uchylony przez rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 20 lipca 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu stosowania nawozów oraz prowadzenia szkoleń z zakresu ich stosowania (Dz. U. 2018.1438). Zgodnie jednak z § 3b tego pierwszego rozporządzenia, które obecnie nie dotyczy stosowania nawozów naturalnych, do których zalicza się gnojowicę (art. 2 ust. 1 pkt 4 lit. a ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu -Dz. U. 2018.1259 t.j.), do sposobu stosowania nawozów, w zakresie nieobjętym przepisami § 2-3a, mają zastosowanie przepisy rozdziału 4 w dziale III ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne. Na podstawie art. 103 Prawa wodnego, został natomiast opracowany zbiór zaleceń dobrej praktyki rolniczej, który w rozdziale 5 określa zasady stosowanie nawozów w pobliżu cieków naturalnych, zbiorników wodnych, kanałów i rowów, w tym i wymagane minimalne odległości stosowania gnojowicy od jezior, zbiorników do 50 ha, cieków naturalnych, rowów i kanałów - na poziomie, co do zasady 10 metrów. Oznacza to, że najprawdopodobniej nie cała powierzchnia niektórych działek uwzględnionych w wykazie załączonym do uzupełnienia raportu z sierpnia 2018 r., może być wliczana do areału gruntów koniecznych do bezpiecznego dla środowiska, rolniczego wykorzystania gnojowicy z istniejących i planowanej chlewni. Tymczasem w wykazie tych działek podana została powierzchnia całych działek, co widać po zestawieniu ich powierzchni z zapisami z rejestru gruntów (k.1015 - 1028). Ta kwestia nie została w sprawie wyjaśniona wbrew wyraźnemu wskazaniu zawartemu w opinii biegłego M. C. sporządzonej na zlecenie organu I instancji i w tej części nie podważonej przez organ.

Z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 k.p.a. organy obu instancji nie zweryfikowały też wykazu działek przedstawionych przez inwestorkę jako zabezpieczające możliwość wywożenia gnojowicy, pod kątem dopuszczalności ich wykorzystania na ten cel. Z twierdzeń strony skarżącej oraz ze złożonego zestawienia (k. 109 - 111) wynika, że znaczna część tych działek, z racji ich zalesienia, zakrzewienia, częściowej zabudowy, podmokłości lub usytuowania w pobliżu cmentarza, może nie nadawać się do planowanego przez inwestorkę celu. Aczkolwiek wspomniane zestawienie takich działek zostało przez pełnomocnika strony skarżącej złożone dopiero na etapie postępowania przed Sądem, to jednak na konieczność weryfikacji ilości tych działek, również pod kątem ich przydatności do planowanego celu, wskazywał w toku postępowania administracyjnego biegły M. C. w swej opinii sporządzonej na zlecenie organu I instancji stwierdzając w niej, że "duża część wymienionych działek (tj. działek z wykazu z 27 czerwca 2017 r., jakimi dysponuje inwestor), graniczy bezpośrednio z wodami powierzchniowymi (kanały, rzeki, itp." I dalej, że "duża część powierzchni wymienionych działek ulegnie znacznemu obniżeniu, ze względu na stosowanie pasa ochronnego 10 m. Ponadto część działek zlokalizowana jest na terenach podmokłych, co automatycznie wyklucza możliwość zastosowania gnojowicy. (...) część działek jest zabudowana, bądź całkowicie zadrzewiona, co wyklucza wykorzystanie rolnicze" (k. 883 akt administracyjnych). Biegły wymienił też konkretne działki graniczące z wodami powierzchniowymi, częściowo zabudowane, zalesione, czy podmokłe. Dlatego zasygnalizowane wątpliwości powinny były zostać wnikliwie wyjaśnione, co nie nastąpiło.

W okolicznościach sprawy za trafne należy też uznać żądanie przypisania poszczególnych działek przeznaczonych do wywożenia na nie gnojowicy, do konkretnej chlewni. W ocenie Sądu bowiem, przy braku takiego doprecyzowania, możliwość kontroli i weryfikacji ilości gnojowicy wywożonej na poszczególne działki z chlewni prowadzonych prawnie jako odrębne przedsięwzięcia, ale faktycznie, prawdopodobnie wspólnie przez małżonków U. i L. C. - byłaby iluzoryczna nawet przy przyjęciu, że osoby te będą na podstawie art. 105a Prawa wodnego zobowiązane do opracowania planu nawożenia azotem, który jest najistotniejszym składnikiem gnojowicy z punktu widzenia zagrożenia dla wód. Taki plan bowiem dotyczy funkcjonujących gospodarstw rolnych, przez co nie może być wymagany na etapie środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia.

Kolejne istotne zastrzeżenie dotyczące sposobu odniesienia się przez autora raportu, a za nim przez organy obu instancji do konkluzji opinii biegłego M. C., dotyczyło zaleconego przedstawienia rzetelnej analizy oddziaływań skumulowanych z istniejącą chlewnią we wsi O. pod kątem emisji substancji zanieczyszczających do powietrza, emisji związków złowonnych do powietrza, wpływu na wody powierzchniowe podziemne, gleby oraz grunty. Biegły zauważył, że w otoczeniu planowanej inwestycji, tj. w odległości ok. 780 metrów od granic działki inwestycyjnej, zlokalizowana jest istniejąca chlewnia, której oddziaływanie powinno być uwzględnione w toku niniejszego postępowania, ponieważ deklaracja jej właściciela L.C. odnośnie zaprzestania prowadzenia w niej hodowli trzody chlewnej nie jest wiążąca, z czym należy się zgodzić. Biegły wyjaśnił przy tym, że zasadne jest przeprowadzenie w sprawie oceny uciążliwości odorowej wskazując na metodologię takiej oceny. Przedstawił też własną analizę zaznaczając, że nie obejmuje ona oceny skumulowanej związanej z emisją odorów z już funkcjonującej chlewni oraz aplikacją powstającej gnojowicy na pola uprawne zlokalizowane w obszarze oddziaływania inwestycji, która to aplikacja niewątpliwie będzie intensyfikować emisję związków złowonnych do powietrza.

W odpowiedzi na takie uwagi autor raportu stwierdził, że odległości pomiędzy istniejącymi i projektowanym chlewniami wynoszące 600 i 920 m, przy maksymalny stężeniu zanieczyszczeń siarkowodorem i amoniakiem w odległości ok. 100 m od chlewni, a także przedstawione obliczenia skumulowanych oddziaływań substancji złowonnych od chlewni istniejącej i projektowanej powodują, że te oddziaływania nie nakładają się, co widać na izoliniach stężeń siarkowodoru i amoniaku. W efekcie zanieczyszczenia kumulują się tylko w sąsiedztwie obiektów, a poza obiektami nie występują przekroczenia dopuszczalnych stężeń.

Akceptując takie wyjaśnienia autora raportu, organ I instancji wyjaśnił, że przedstawiona w raporcie analiza emisji amoniaku i siarkowodoru z uwzględnieniem tła zanieczyszczeń określonego przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wykazała, że nie będą w sprawie przekroczone standardy emisji zanieczyszczeń określone w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 24 sierpnia 2012 r. w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu (Dz. U. z 2012.1031), dalej rozporządzenie ws. poziomów substancji w powietrzu. Stanowisko takie zaakceptował również organ II instancji.

Odnosząc się do niego należy przede wszystkim zauważyć, że autorka raportu oraz organy obu instancji ograniczyły się jedynie do analizy emisji zanieczyszczeń opartej na określonych w przepisach dopuszczalnych poziomach dla niektórych substancji w powietrzu. Regulacje te dotyczą zapewnienia najlepszej jakości powietrza, w szczególności przez utrzymanie bądź zmniejszenie poziomów substancji w powietrzu poniżej dopuszczalnych dla nich poziomów lub co najmniej na tych poziomach (art. 85 i 86 Prawa ochrony środowiska). Należy zauważyć, że w rozporządzeniu ws. poziomów substancji w powietrzu, odnośnie rozważanych tu substancji, tj. siarkowodoru i amoniaku, nie został określony poziom ich wyczuwalności węchowej, a jedynie określone zostały poziomy alarmowe dla niektórych substancji w powietrzu (tj. dwutlenku azotu, dwutlenku siarki), oznaczenie numeryczne tych substancji oraz okresy, dla których uśrednia się wyniki pomiarów. Poziomy alarmowe zostały przy tym określone jako wartość występująca przez trzy kolejne godziny w punktach pomiarowych reprezentujących jakość powietrza na obszarze o powierzchni co najmniej 100 km2 albo na obszarze strefy zależnie od tego, który z tych obszarów jest mniejszy (§ 2 ust. 2 i objaśnienie b) w załączniku nr 4 do rozporządzeniu ws. poziomów substancji w powietrzu). Oznacza to, że wskazane poziomu w ogóle nie dotyczą uciążliwości odorowych wywoływanych przez siarkowodór i amoniak, ale stanów alarmowych związanych z ochroną zdrowia ludzi. Tymczasem w omawiany zaleceniu biegłego M.C. nie chodzi o przekroczenie poziomów alarmowych określonych substancji w powietrzu, ale o uciążliwość odorową przez nie wywoływaną. Należy przy tym zwrócić uwagę, że wbrew poglądowi wyrażonemu w raporcie i zaakceptowanemu przez organy obu instancji, mimo braku uregulowanego stanu prawnego w zakresie metod oceny i norm emisji zapachów złowonnych (odorów), istnieje możliwość oceny oddziaływania chlewni w tym zakresie. Polegać ona powinna na odniesieniu się do wartości progu wyczuwalności węchowej tych substancji oraz ich oddziaływania, a to w celu ochrony społeczności lokalnej, w tym zwłaszcza mieszkańców zabudowań leżących najbliżej przedmiotowej inwestycji, przed uciążliwością odorową. Ponadto kwestia braku podstaw normatywnych określających parametry stężeń substancji zapachowych w powietrzu, nie zwalnia organów z obowiązku analizy uciążliwości w tym zakresie, gdyż przedmiotem oceny oddziaływania na środowisko jest identyfikacja, analiza i ocena oddziaływań w kontekście ich "negatywnego oddziaływania na środowisko", a w szczególności bezpośredni i pośredni wpływ na zdrowie i warunki życia ludzi. Zagadnienie uciążliwości odorowej należy przy tym ściśle odróżniać od zagadnienia emisji gazów do powietrza (amoniaku, czy też siarkowodoru). Aczkolwiek ww. gazy mają właściwości odorotwórcze, to dotrzymywanie przez inwestora wymogów co do dopuszczalnego pułapu takiej emisji (wymogi te ściśle określają stosowne przepisy wykonawcze) nie można automatycznie utożsamiać z brakiem uciążliwości odorowych (por. wyrok WSA w Warszawie z 27 marca 2019 r., IV SA/Wa 3406/18, wyrok WSA w Kielcach z 14 grudnia 2016 r., II SA/Ke 730/16). Sąd podkreśla, że brak sparametryzowanych kryteriów dotyczących stopnia ogólnej uciążliwości zapachowej instalacji, nie może uzasadniać odstąpienia w raporcie od jednoznacznej oceny tej uciążliwości. Zasada przezorności uregulowana w art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, zgodnie z którą kto podejmuje działalność, której negatywne oddziaływanie na środowisko nie jest jeszcze w pełni rozpoznane, jest obowiązany, kierując się przezornością, podjąć wszelkie możliwe środki zapobiegawcze, obliguje w pierwszej kolejności autora raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, w przypadku, gdy dany rodzaj zagrożenia związanego z realizacją przedsięwzięcia jest trudny do określenia i przewidzenia, do sporządzenia takiej oceny. Jeżeli bowiem z ustaleń faktycznych zinterpretowanych przy wykorzystaniu treści zasady przezorności wynika, że zakres oddziaływania odorowego planowanego przedsięwzięcia jest trudny do przewidzenia, to nie można odstąpić od przeprowadzenia takiej oceny przedsięwzięcia z powołaniem się na brak regulacji prawnych dotyczących jakości zapachowej powietrza. Z treści zasady przezorności, wynika, że dopuszczalne jest ograniczenie bądź zakaz realizacji przedsięwzięcia mogącego negatywnie oddziaływać na środowisko oraz życie i zdrowie ludzi, także w sytuacji, gdy ta możliwość nie została jeszcze w pełni, naukowymi metodami, dowiedziona i wykazana oraz z uwagi na brak regulacji prawnych w tym zakresie. Zasada przezorności oznacza, że należy zapobiegać wszelkim potencjalnym zagrożeniom dla środowiska poniżej poziomu, od którego należy już liczyć się z prawdopodobieństwem ich wystąpienia w przyszłości, wykorzystując w tym celu osiągnięcia nauki. W postępowaniu w sprawie ustalenia środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia opartym na zasadzie przezorności istotne znaczenie ma odsunięcie wszelkich potencjalnych zagrożeń związanych z realizacją planowanego przedsięwzięcia. Ingerencje w środowisko powinny być ograniczone niezależnie od rozpoznanego stopnia istniejących obciążeń, tzn. niezależnie od norm imisji. Zakres dozwolonej ingerencji wyznacza dokonanie redukcji emisji w stopniu określonym za pomocą progresywnych reguł techniki (zob. J. Rotko, Normy techniczne w prawie ochrony środowiska, Wrocław 2000, s. 39.).

Brak norm prawnych określających standardy zapachowe instalacji nie może stanowić uzasadnienia dla odstąpienia od stosowania zasady przezorności. Obowiązywanie tej zasady jest konsekwencją potencjalnego ryzyka związanego z wystąpieniem bezpośredniego i pośredniego wpływu przedsięwzięcia na środowisko oraz życie i zdrowie ludzi. Oznacza to, że nawet w sytuacji, kiedy to ryzyko nie może być w pełni udowodnione, udokumentowane lub jego skutki nie mogą być w pełni ustalone z uwagi na niewystarczający stan danych naukowych i wiedzy technicznej oraz brak regulacji prawnych istnieje obowiązek stosowania zasady przezorności (wyrok WSA w Warszawie z 27 marca 2019 r., IV SA/Wa 3406/18).

Z powyższych uwag wynika, że organy administracji nie odniosły się w należyty sposób do wskazanego w zleconej przez organ I instancji opinii biegłego konieczności przedstawienia rzetelnej analizy oddziaływań skumulowanych planowanej chlewni z istniejącą chlewnią we wsi O. pod kątem emisji związków złowonnych do powietrza. Wyjaśnienie tej kwestii i - albo zobowiązanie wnioskodawcy do przedstawienia takiej analizy, albo przekonujące wyjaśnienie z ustosunkowaniem się do szczegółowych uwag biegłego M.C., dlaczego nie jest ono konieczne - będzie obowiązkiem organu I instancji przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.

Odnosząc się do wskazanej w opinii biegłego konieczności przeprowadzenia oceny wodno prawnej dla analizowanego przedsięwzięcia, w szczególności w świetle wykorzystania gnojowicy jako nawozu na działkach graniczących z wodami powierzchniowymi, należy zauważyć, że zasygnalizowane przez tego biegłego (k. 879 akt administracyjnych) wyłączenie obowiązku uzyskania tej oceny w przypadku przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko wynikłe z nowelizacji prawa wodnego, nie ma w niniejszej sprawie zastosowania z uwagi na datę wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie (20 kwietnia 2016 r.) i treść art. 545 ust. 1 Prawa wodnego, który przewiduje, że do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy dotyczących decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz w sprawach oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko w ramach postępowania w sprawie wydania albo zmiany decyzji, o których mowa w art. 72 ust. 1 pkt 1, 10, 14 i 18 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2017 r. poz. 1405 i 1566), stosuje się przepisy obowiązujące przed dniem 1 stycznia 2018 r. W związku z tym zawarte w uzupełnieniu raportu z sierpnia 2018 r. stwierdzenie, że gnojowica nie jest wykorzystywana w pobliżu cieków wodnych zgodnie z Dobrą Praktyką Rolniczą i zasadami określonymi w ustawie o nawozach i nawożeniu, co zostanie poddane ocenie Wód Polskich - nie jest wystarczające, zwłaszcza, że organ II instancji nie odniósł się do tej kwestii.

Kolejną sporną w sprawie kwestią był wpływ planowanego przedsięwzięcia na dostępność na terenie miasta i gminy Staszów do zasobów wody pitnej. Skarżące stowarzyszenie podnosiło bowiem, że istniejący na terenie gminy Staszów stan suszy hydrologicznej, związane z nim ograniczenia w dostawie wody i spadek poziomu wód gruntowych, w kontekście planowanej w miejscowości O. zamieszkałej przez około 700 mieszkańców, przedmiotowej inwestycji powodującej zwiększenia zapotrzebowania na wodę dla 4345 sztuk trzody chlewnej, spowoduje pogłębienie istniejących problemów z dostępem do wody, a przez to powinien być uwzględniony w niniejszej sprawie poprzez dopuszczenie dowodu z opinii eksperta, celem wykazania, czy obecna linia wodociągowa i zasoby hydrologiczne w sposób niezakłócony zaopatrzą zarówno mieszkańców jak i zwierzęta w wodę.

Organ II instancji odniósł się do tej kwestii jedynie w ten sposób, że opierając się prawdopodobnie na skanie pisma Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w S. z dnia 1 października 2019 r. L. dz. 170/19, (którego jednak nie dołączono do pisma Burmistrza z 4 października 2019 r. (k. 1358 akt administracyjnych), choć wymieniono je w nim jako załącznik (k. 1351 odwrót) stwierdziły, że gestor sieci wodociągowej zajął jednoznaczne stanowisko, i iż zapewni dostawę wody dla planowanego przedsięwzięcia, a zaopatrzenie w wodę dla chlewni realizowane będzie z gminnej sieci wodociągowej na warunkach zarządzającego tą siecią. W raporcie natomiast znalazła się jedynie informacja o ilości wody, jaka będzie potrzebna na różne cele na terenie projektowanej chlewni oraz, że będzie ona pobierana z wodociągu miejskiego (k. 28 akt administracyjnych).

W tym zakresie należy zauważyć, że obowiązek uwzględnienia w raporcie informacji o wykorzystywaniu przez planowane przedsięwzięcie wody wynika z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. d u.i. o ś. Zgodnie z tym przepisem Raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko powinien zawierać informacje umożliwiające analizę kryteriów wymienionych w art. 62 ust. 1 oraz zawierać opis planowanego przedsięwzięcia, a w szczególności informacje o różnorodności biologicznej, wykorzystywaniu zasobów naturalnych, w tym gleby, wody i powierzchni ziemi. Zgłoszenie przez stronę już w odwołaniu wątpliwości co do ustaleń Raportu i organu I instancji w tym zakresie, w sytuacji istnienia już wtedy w obiegu publicznym informacji na temat suszy w gminie Staszów (k. 127), aktualizowało konieczność odniesienia się przez organ odwoławczy do tej kwestii i wskazanej w odwołaniu potrzeby sporządzenia analizy eksperckiej, którą należało potraktować jako wniosek o dopuszczenia dowodu z opinii biegłego i się do niego odnieść. To jednak w sprawie nie nastąpiło z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. d i art. 62 ust. 1 u.i. o ś.

Kolejnym naruszeniem przez organy obu instancji przepisów postępowania administracyjnego było zaakceptowanie ostatecznej wersji raportu mimo braku przedstawienia w niej rzetelnej analizy wpływu planowanej inwestycji na dobra materialne, z uwzględnieniem realnego obszaru oddziaływania inwestycji.

Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 6a lit. c u.i. o ś. raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko powinien zawierać informacje umożliwiające analizę kryteriów wymienionych w art. 62 ust. 1 oraz zawierać porównanie oddziaływań analizowanych wariantów na dobra materialne. Przepis art. 62 ust. 1 pkt 1 lit. b tej samej ustawy nakazuje, aby w ramach oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko określać, analizować oraz oceniać bezpośredni i pośredni wpływ danego przedsięwzięcia na dobra materialne.

W odpowiedzi na zastrzeżenia w omawiany zakresie przedstawione w opinii biegłego, autorka raportu stwierdziła, że aplikowanie gnojowicy pod powierzchnię gruntu zmniejszy emisję substancji złowonnych, a fakt, że mieszkańcy O. przyjmują na swoje pola od wielu lat gnojowicę wywożoną z istniejących tam chlewni oznacza, że akceptują taki stan rzeczy.

Odnosząc się do tej kwestii należy zauważyć, że wbrew poglądowi wyrażonemu przez SKO w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, spadek wartości nieruchomości na skutek odorowego oddziaływania chlewni jest okolicznością, która musi być brana pod uwagę w postępowaniu środowiskowym, gdyż ma ewidentny wpływ na atrakcyjność inwestycyjną obszarów, na które emisja odorów oddziałuje. Należy podzielić pogląd biegłego (k. 858-860), że mimo tego, że w prawie polskim nie istnieją standardy określające wartości graniczne substancji złowonnych w powietrzu w znaczeniu zapachowej jakości powietrza, to skoro w świetle art. 362 prawa ochrony środowiska nie istnieje dokładna definicja negatywnego oddziaływania na środowisko, to przepis ten ma zastosowanie nie tylko w przypadku, gdy stwierdzono naruszenia mierzalnych norm jakości środowiska (standardów jego jakości, poziomów hałasu, stężeń odniesienia itp.), ale również w przypadku, gdy można wykazać pogorszenie jego stanu, np. polegające na zwiększeniu poziomu hałasu, stężeń w powietrzu względem poprzedniego, pogorszenie jakości wody). W związku z tym przepis art. 362 może mieć zastosowanie także wtedy, gdy organ stwierdzi inne negatywne oddziaływanie, np. uciążliwe odory, chociaż nie są one normowane w powietrzu. Niewątpliwie zwiększenie stężenia odorów na obszarach przyległych powoduje istotny wpływ na dobra materialne, poprzez obniżenie wartości działek narażonych na intensywną emisję odorów. Emisja związków złowonnych do powietrza wpływa bezpośrednio na samopoczucie osób przebywających w zasięgu oddziaływania emisji, a przez to wpływa bezpośrednio na wartość obszaru, na który emisja taka oddziałuje. Należy przy tym zauważyć, że nawet występowanie tymczasowych stężeń odorów na poziomie ich wyczuwalności, a tym bardziej permanentnego odczuwania odorów w powietrzu, będzie skutkowało obniżeniem wartości działek, w szczególności budowlanych. W konsekwencji przedstawiona w opinii biegłego analiza dowodzi, że planowana inwestycja, w połączeniu z oddziaływaniem złowonnym już istniejących na obszarze Oględowa chlewni, będzie oddziaływać na znacznie większy obszar, niż to założono w raporcie. Należy dodać, że oddziaływanie odorowe w przypadku planowanej przez inwestorkę inwestycji nie będzie ograniczać się do samych chlewni, ale z racji realizowanego i planowanego wykorzystywania gnojowicy do nawożenie gruntów położonych w O. i w kilku innych pobliskich miejscowościach, również do takich gruntów i ich sąsiedztwa, a także wpływać na użytkowanie lokalnych dróg. Według biegłego, omawiane oddziaływanie przedmiotowej inwestycji ogranicza się do izolinii częstości przekroczeń stężeń jednogodzinnych 5 ou/m3 na poziomie 2%, co biegły przedstawił kolorem czerwonym na rysunku 9 w swej opinii (k. 875 akt administracyjnych). Należy dodać, że przedstawiony obszar obejmuje fragment zabudowy wsi O., i w ocenie biegłego, w przypadku występowania maksymalnej emisji, odczuwanie odorów na tym obszarze będzie pewne i będzie wpływać intensywnie na samopoczucie oraz komfort osób przebywających na tym terenie. Natomiast na obszarze zaznaczonym kolorem żółtym odpowiadającym częstości przekroczeń stężeń 1 ou/m3 > 3%, który to obszar obejmuje istotną powierzchnię wschodniej zabudowy O. i zachodnią część zabudowy miasta Staszowa, użytkownicy zabudowy mieszkaniowej mogą być narażeni na incydentalne odczuwania intensywnych zapachów, co wiązać się będzie z czasowym ograniczeniem komfortu życia w tych rejonach.

W odpowiedzi na przedstawiony w opinii biegłego wymóg, aby w raporcie została uwzględniona kontrola szczelności zbiorników oraz okresowe konserwacje, autorka raportu wyjaśniła, że zbiorniki oczywiście są poddawane okresowym kontrolom i zabiegom konserwacyjnym, co jest o tyle niezrozumiałe, że mowa o zbiornikach, które mają dopiero powstać. Powołując się na to stwierdzenie organ I instancji podał, że "zbiorniki będą poddawane okresowym kontrolom i zabiegom konserwacyjnym, co jest jednym z warunków nałożonych na inwestora w decyzji" (k. 1262 akt administracyjnych). Wbrew tej deklaracji, w rozstrzygnięciu organu I instancji nie znalazły się jakiekolwiek warunki, czy obowiązki dotyczące kontroli i konserwacji zbiorników na gnojowicę, co jest o tyle istotne, że według raportu i decyzji, gnojowica będzie w nich przetrzymywana nawet do 4 miesięcy ze względu na ograniczony do okresu od 1 marca do 30 listopada każdego roku czas przeprowadzania nawożenia.

Za wspomniane warunki nie można bowiem uznać zapisów jakie znalazły się w punkcie 2.2. 2.12 i 2.15. decyzji (k. 1223- 1225 akt administracyjnych). W pierwszym z tych przepisów jest bowiem mowa o zabezpieczeniu środowiska gruntowo-wodnego przed przenikaniem zanieczyszczonych spływów opadowych, ścieków bytowych oraz technologicznych (a nie gnojowicy), z terenu budowy i zaplecza technicznego, (a nie ze zbiorników na gnojowicę i w czasie eksploatacji chlewni). W pkt 2.12. jest mowa o stałej kontroli stanu technicznego urządzeń wykorzystywanych w trakcie eksploatacji przedsięwzięcia i utrzymywaniu ich w pełnej sprawności, ale z dalszej części tego punktu wynika, że chodzi w nim o zminimalizowanie poziomu hałasu i emisji ze spalania paliw i substancji ropopochodnych, skąd wniosek, że nie chodzi o zbiorniki na gnojowicę. Natomiast w pkt 2.15. jest już mowa o gnojowicy i ściekach z mycia budynków chlewni, które również mają trafiać do zbiorników na gnojowicę, ale nakazane mycie i dezynfekcja dotyczy pomieszczeń inwentarskich, a nie zbiorników na gnojowicę.

Jak z powyższego widać, omawiany wymóg albo w ogóle, albo myląco, albo niewystarczająco został potraktowany w rozstrzygnięciu decyzji organu I instancji, w uzupełnieniu raportu i w uzasadnieniu decyzji, czego nie dostrzegł organ II instancji. Należy dodać, że rzetelne uwzględnienie w raporcie i ewentualnie w decyzji istotnego problemu kontroli szczelności zbiorników na gnojowicę oraz ich okresowej konserwacji, powinno polegać nie tylko na nałożeniu takich obowiązków, ale i na określeniu warunków ich realizacji (terminy, metody, technologia i.t.p.).

Odnośnie pozostałych zgłoszonych w skardze zarzutów dotyczących niezrealizowania w toku postępowania administracyjnego wskazań zawartych w opinii biegłego M.C., należy wyjaśnić, że nie są one zasadne.

Opis postępowania z potencjalnymi odciekami powstającymi w przypadku sytuacji awaryjnych podczas przeładunku bądź transportu gnojowicy znalazł się w uzupełnieniu raportu (k. 965 akt administracyjnych) i w uzasadnieniu decyzji organu I instancji (k. 1261) oraz nie budzi zastrzeżeń Sądu, podobnie jak wyjaśnienie, że nie jest konieczne przedstawianie nowej koncepcji zagospodarowania odcieków z kiszonki oraz uszczegóławianie opisu technologii magazynowania kiszonki, skoro kiszonka będzie produkowana z nasion kukurydzy, z których praktycznie nie ma odcieków, a nadto cała ta kiszonka będzie wykorzystywana.

Nie budzą też wątpliwości Sądu pozostałe wyjaśnienia autora raportu, a za nim organów obu instancji, dotyczące nieomówionych wyżej wskazań zawartych w opinii biegłego M.C. Należy zauważyć, że nie były one też kwestionowane w skardze oraz w jej uzupełnieniach zawartych w pismach pełnomocnika strony skarżącej z 4 sierpnia i 15 września 2020 r.

Nie mógł zostać uwzględniony zawarty w skardze wniosek dowodowy o przesłuchanie świadka, jak również wnioski o dopuszczenie dowodu z szeregu odpisów pism, notatek medialnych i zestawień dołączonych do pisma pełnomocnika strony skarżącej. Zgodnie bowiem z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające jedynie z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Należy jednak wyjaśnić, że w związku z uchyleniem zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, wnioski takie, w razie ich podtrzymania, będą musiały być rozpatrzone przez organ I instancji.

Uwzględniając powyższe rozważania Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.

W związku ze stwierdzonymi wyżej brakami przeprowadzonej oceny oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko, w tym zwłaszcza złożonego w sprawie raportu, rozpoznając ponownie sprawę organ I instancji wezwie inwestora do jego uzupełnienia, a także ewentualnie do uzupełnienia wniosku o brakujące informacje, a następnie oceni ponownie ten wniosek po przeprowadzeniu stosownej procedury wynikającej z przepisów u.i. o ś. Organ będzie też pamiętał, aby ocenić wszystkie złożone w toku postępowania wnioski dowodowe stron, a w razie ich nieuwzględnienia będzie pamiętał o obowiązku wyjaśnienia tego powodów w uzasadnieniu końcowego rozstrzygnięcia. Następnie Burmistrz Miasta i Gminy wyda stosowne rozstrzygnięcie eliminując dotychczasowe naruszenia prawa.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.