Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2721908

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach
z dnia 22 sierpnia 2019 r.
II SA/Ke 426/19
Wykonane legalnie roboty a zmiana stosunków wodnych.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.).

Sędziowie WSA: Krzysztof Armański, Asesor Agnieszka Banach.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi G. K. i P. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia (...) znak: (...) w przedmiocie odmowy nakazania przywrócenia stanu poprzedniego nieruchomości lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom

I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji;

II. oddala skargę G. K.

Uzasadnienie faktyczne

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach decyzją z (...) r., znak: (...), po rozpatrzeniu odwołania P.a K. i G. K. od decyzji Prezydenta Miasta O. z 22 stycznia 2019 r. odmawiającej nakazania Burmistrzowi Miasta i Gminy Ć. - zarządcy rozbudowanej drogi gminnej nr 000577T relacji Jastków-Kolonia Krzczonowice etap I, przebudowy drogi gminnej w k.m. 0+000 do 0+070 na szerokości jezdni oraz nakazu wybudowania na wysokości działki nr (...) w pasie drogowym drogi gminnej, odwodnienia zabezpieczającego tę działkę będącą własnością P. K. przed spływem wód opadowych i roztopowych z drogi gminnej, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 w związku z art. 127 § 2 k.p.a. uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i w to miejsce orzekło o odmowie nakazania Gminie Ć. właścicielowi nieruchomości, na której zlokalizowana jest droga gminna nr 318011T (stary nr 000577 T) relacji Kolonia Krzczonowice-Jastków przywrócenia stanu poprzedniego nieruchomości lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, na wysokości działki nr ewid. (...) zlokalizowanej w miejscowości Krzczonowice, gm. Ć. stanowiącej własność P.a K.ego.

W uzasadnieniu Kolegium podniosło, że w niniejszej sprawie zastosowanie ma art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne, gdyż sprawa ta została wszczęta i niezakończona przed dniem wejścia w życie nowej ustawy Prawo wodne (por. art. 545 ust. 4 ustawy Prawo wodne z dnia 20 lipca 2017 r.).

Na wniosek P. K. z 2011 r. zostało wszczęte postępowanie w sprawie zakłócenia stosunków wodnych na działce nr (...) w K., z powodu przebudowy drogi gminnej Krzczonowice-Jastków. Wyznaczony do rozpoznania sprawy Prezydent Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego kilkukrotnie orzekał w sprawie, a jego rozstrzygnięcia były przez Kolegium uchylane.

Decyzją z 3 marca 2016 r., utrzymaną w mocy przez organ odwoławczy decyzją z 14 czerwca 2016 r., Prezydent Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego nałożył na Gminę Ć. - inwestora i zarządcę rozbudowanej drogi gminnej relacji Jastków-Kolonia Krzczonowice - obowiązek przebudowy drogi w k.m. 0+000 do 0+070 na szerokości jezdni wzdłuż działki nr (...), polegającą na odwróceniu spadku poprzecznego nawierzchni asfaltowej w stosunku do działki nr (...), powodując spływ wód opadowych i roztopowych powierzchniowo z jezdni do istniejącej bruzdy ściekowej zlokalizowanej w pasie drogi gminnej po przeciwnej stronie pomiędzy jezdnią a działkami nr (...) i (...). Obie powyższe decyzje zostały uchylone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach prawomocnym wyrokiem z 7 grudnia 2016 r. sygn. akt II SA/Ke 744/16. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał m.in., na brak ustaleń co do domniemanego szkodliwego wpływu na działkę nr (...) zmiany stanu wody na gruncie wynikłej z wybudowania drogi, a także związku przyczynowego pomiędzy wybudowaniem drogi a szkodami, jakie miały z tej zmiany stosunków wodnych wyniknąć dla działki nr (...). Ponadto nakazał, aby w ponownym postępowaniu organ I instancji zgromadził kompletny materiał dowodowy, obejmujący całe postępowanie poczynając od jego wszczęcia i na podstawie zgromadzonego materiału ustalił, czy w sprawie zachodzą wszystkie określone w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego przesłanki wydania decyzji oraz wyjaśnił, czy droga gminna relacji Jastków - Krzczonowice została wybudowana legalnie, a jeśli tak, to jaki to ma wpływ na możliwość zastosowania art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Z kolei przy pomocy pozyskanej stosownej dokumentacji podziałowej oraz wyraźnych oświadczeń stron organ miał ustalić, czy ujawniony w sprawie podział działki nr (...) na dwie odrębne nieruchomości, ma wpływ na niniejszą sprawę.

Dalej organ odwoławczy podkreślił, że w niniejszej sprawie zostały opracowane dwie opinie biegłych z zakresu naruszenia stosunków wodnych oraz jedna biegłego z zakresu budownictwa drogowego. Opinia biegłego S. S. - biegłego z zakresu budowy urządzeń wodno-melioracyjnych oraz hydrotechnicznych i A. J. - biegłego z zakresu budownictwa drogowego są ze sobą zbieżne we wnioskach, że przebudowa drogi gminnej relacji Krzczonowice-Jastków nie wpływa na zmianę stanu wody na gruncie nieruchomości nr (...) (przed podziałem (...)), przyległej do drogi i nie powoduje zmiany stanu wody na gruncie oraz szkód w myśl przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne.

Biegły S. S. w swojej opinii z kwietnia 2012 r. wyjaśnił, że działka nr (...) położona jest przy skrzyżowaniu drogi powiatowej Ć.-Przeuszyn oraz drogi Krzczonowice-Jastków. Podał, że zauważa się naturalne, lekkie nachylenie terenu w kierunku północno-wschodnim z nieznacznym podwyższeniem drogi w stosunku do pozostałego terenu (użytkowanego rolniczo) po obydwu stronach drogi. Droga ta rozdziela zlewnię, uniemożliwiając przepływ wody z terenu działek nr (...), (...), (...) w kierunku północno-wschodnim, co dowodzi, że woda powierzchniowa z tych działek i sąsiednich nie ma żadnego wpływu na działkę nr ewid. (...). Natomiast woda z działek (...), (...) i dalszych w sposób naturalny spływa w kierunku północno-wschodnim w kierunku naturalnego obniżenia terenu. Woda z drogi wskutek utwardzenia jezdni spływa na pobocze z jednej i drugiej strony, nieco szybciej niż by się to działo na drodze gruntowej, gdzie występują koleiny, dołki, kałuże, które spowalniają spływ wody. Może to powodować wrażenie większej ilości wody, niż gdyby to była droga gruntowa. Przebudowa drogi w tym miejscu nie spowodowała zdaniem biegłego zwiększenia ilości wody, a jej podwyższenie o grubość podbudowy i warstwy ścieralnej może hamować szybkość napływu wód katastrofalnych na tereny niżej położone. W rozpatrywanym terenie biegły nie stwierdził występowania jakichkolwiek urządzeń melioracyjnych lub hydrotechnicznych mających wpływ na stan wody na gruncie. Wskazał także, że rozpatrywany teren jest płaski z naturalnym nachyleniem w kierunku północno-wschodnim z niewielkimi lokalnymi zmianami ukształtowania powierzchni dla potrzeb dobudowywanej infrastruktury (utwardzone podjazdy, podwórka itp.). Teren ten nie jest zaliczony do terenów szczególnie narażonych na powodzie, podtopienia i inne zjawiska przyrodnicze. Ilość wody z roztopów jest taka sama bez względu na to czy droga jest utwardzona asfaltem, czy też jest drogą polną. Wyjaśnił również, że nie ma możliwości całkowitego zabezpieczenia się przed występującymi w przyrodzie zjawiskami katastrofalnymi. We wnioskach opinii stwierdził, że woda z działek na których zlokalizowana jest droga spływa w taki sposób jak przed przebudową drogi, w sposób naturalny i nie tworzy szkód dla gruntów sąsiednich, zwłaszcza dla działki nr (...).

Powyższa opinia została następnie uzupełniona o stosowne wyliczenia wskazujące na ilość wody spływającej z przedmiotowej drogi w kierunku działki nr (...). W oparciu o te wyliczenia biegły wskazał, że ilość wód opadowych odprowadzanych z powierzchni pasa drogowego 125 m2 poprzez opaskę filtrującą szer. 0,75 ma oraz pas zieleni do granicy nieruchomości wynosi 0,00155 m3/s. Według biegłego taka ilość wody odprowadzanej z pasa drogowego nie może powodować zalewania piwnicy, budynku mieszkalnego i studni kopanej, mimo że jest odprowadzana powierzchniowo i przenika do gruntu poprzez pobocze wykonane z kruszywa kamiennego o szer. 0,75 ma. Także nie ma wpływu na poziom wód podziemnych oraz na poziom stężenia zanieczyszczeń, które winny objawiać się w badaniach wody w postaci węglowodorów ropopochodnych, co w okazanych badaniach wody nie występuje. Ponadto biegły podniósł, że droga na odcinku przyległym do posesji nr (...) na długości 60mb została podwyższona średnio o 18 cm, co ustalił na podstawie wycinka profilu podłużnego drogi (wyciąg z projektu). W ocenie biegłego takie podwyższenie powoduje jedynie szybszy spływ z powierzchni jezdni.

Przedstawione ustalenia znalazły potwierdzenie w ustaleniach biegłego z zakresu budownictwa drogowego A. J. Biegły ten zwrócił uwagę, że droga gminna relacji Jastków-Kolonia Krzczonowice przylega do drogi powiatowej relacji Ć.-Przeuszyn. Rozbudowa drogi została wykonana po uzyskaniu wszystkich niezbędnych decyzji oraz pozwoleń organów. Zakres prac drogowych polegał na wzmocnieniu podbudowy tłuczniowej, wykonaniu nawierzchni mineralno-bitumicznej, utwardzeniu poboczy bez wykonania rowów przydrożnych, których projektowanie byłoby bezzasadne ze względu na brak odprowadzenia wód opadowych również z drogi powiatowej nieposiadającej rowów przydrożnych w obrębie skrzyżowania się dróg. Działka nr (...) położona jest przy skrzyżowaniu tych dróg. Na złączonym wycinku mapy sytuacyjnej oraz podczas oględzin 19 września i 18 października 2018 r. biegły ten stwierdził lekkie nachylenie terenu w kierunku północno-wschodnim z nieznaczącym (ok. 20 cm) podwyższeniem drogi w stosunku do pozostałego terenu rolniczego po dwóch stronach. Wybudowana droga poprzez nieznaczne podsienie niwelety uniemożliwia przepływ wody z terenu działek znajdujących się naprzeciwko działki nr (...) po drugiej stronie drogi, tj. nr (...), (...) i (...) w kierunku północno-wschodnim. Woda w sposób naturalny z wymienionych działek nie spływa na nawierzchnię drogi, a tym bardziej na działkę nr (...). Następnie biegły wyjaśnił, że 18 października 2018 r. dokonał za pomocą niwelatora pomiarów spadku nawierzchni mineralno-bitumicznej, w celu ustalenia kierunku spadku nawierzchni. Podał, że z uwagi na fakt, że droga powiatowa nr 0689T nie posiada odwodnienia w postaci rowów przydrożnych, to nie było możliwości a nawet potrzeby projektowania rowów przy drodze gminnej nr 318011T. Odwodnienie odbywa się powierzchniowo, brak jest przepustu pod drogą gminną, o którym wspomina w swojej opinii biegły S. Ś. We wnioskach do swojej opinii A. J. stwierdził, że w rozpatrywanym terenie w związku z rozbudową drogi gminnej nie naruszono stosunków wodnych. Podniesienie drogi od strony działek znajdujących się po drugiej stronie drogi utworzyło bruzdę erozyjną uniemożliwiając przepływ wody na nawierzchnię, a tym bardziej na działkę nr (...). Woda z tych działek spływa w sposób naturalny nie tworząc szkód dla gruntów sąsiednich. Podczas przebudowy drogi jej głównym założeniem była zmiana nawierzchni żwirowej na mineralno-bitumiczną. Na nawierzchni żwirowej wody opadowe odpływały w sposób naturalny tworząc miejscami zastoiny wody, które w sposób naturalny powodowały odpływ. Obecnie na szczelnej nawierzchni nie tworzą się zastoiny, woda opadowa i roztopowa spływa poprzez wyprofilowane spadki podłużne oraz poprzeczne na nawierzchni. Na początkowym odcinku drogi tj. w k.m. 0+000 na połączeniu się dróg w celu nawiązania do drogi powiatowej zaprojektowano spadek poprzeczny jednostronny, zgodnie z profilem podłużnym drogi powiatowej, w tym miejscu nie było możliwości przyjęcia innego rozwiązania. Biegły ten nie zgodził się z twierdzeniem biegłego S.a Ś., że na początku drogi gminnej został wybudowany przepust odprowadzający wody opadowe i roztopowe na działkę nr (...), gdyż mimo dwukrotnych oględzin drogi gminnej i powiatowej przepustu tego nie odnaleziono. Na dalszym odcinku spadek nawierzchni zaprojektowano jako dwustronny daszkowy, co potwierdza opinia S. Ś., że spadek jest w kierunku działki (...) ale jedynie na połowie jezdni. Od osi jezdni jest w druga stronę, w kierunku bruzdy. Podał także, że powierzchnia drogi, z której spływa woda w kierunku działki nr (...) wynosi 125 m2, natomiast ilość wód opadowych odprowadzanych z powierzchni pasa drogowego poprzez opaskę filtrującą, czyli pobocze o szer. 75 cm oraz pas zieleni do granicy nieruchomości wynosi 0,00155 m3/s. Taka ilość wody nie powoduje wystąpienia szkody lub szkód dla działki nr (...).

W tym miejscu Kolegium podkreśliło, że powyższe opinie są ze sobą zbieżne, gdyż potwierdzają, że w wyniku rozbudowy drogi gminnej relacji Krzczonowice Jastków nie doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie, które oddziałują szkodliwe na działkę nr (...)(...). Natomiast opinia S. Ś., zdaniem organu, nie jest wiarygodna. Przede wszystkim biegły ten stwierdził, że wody opadowe wypływające przepustem pod tą drogą gminną są kierowane na działkę nr (...). Stwierdzenie to nie jest zgodne ze stanem faktycznym na gruncie. Pozostali dwaj biegli po dokonaniu oględzin i analizy dokumentów stwierdzili bowiem, że brak jest, jak podał S. S. urządzeń melioracyjnych i hydrotechnicznych w rozpatrywanym terenie. Natomiast A. J. wprost wyjaśnił, że takiego przepustu w spornym miejscu brak. Skoro natomiast takiego oprowadzania wód przepustem na działek nr (...) brak, to brak jest także podstaw do nakładania obowiązków przebudowy drogi gminnej, jak sugerował biegły Ś.

Ponadto Kolegium zauważyło, że propozycja wskazana przez biegłego Ś. mogłaby zakłócić stosunki wodne na omawianym terenie ze szkodą dla działek naprzeciwko działki nr (...), po drugiej stronie drogi, skoro to w innym kierunku miałby odbywać się według założeń tego biegłego spływ wód z drogi. Dokumentacja fotograficzna zgromadzona w sprawie potwierdza, że spornego przepustu pod drogą gminną brak. Z decyzji Starosty Ostrowieckiego dotyczącej m.in. zatwierdzenia projektu budowlanego rozbudowy przedmiotowej drogi gminnej wynika, że zaprojektowano dla niej odwodnienie powierzchniowe, a na innym niż sporny odcinku zaprojektowano remont istniejącego przepustu w k.m. 0+948. Zatem nie sposób uznać opinii S. Ś. za rzetelną i oprzeć na niej rozstrzygnięcia. Natomiast po analizie opinii S. S. i jej uzupełnienia oraz opinii A. J., a także przedłożonych do opinii map, fotografii i szkiców uznać należy, że w sposób wystarczający został ustalony stan faktyczny sprawy. Przedłożone do opinii mapy sytuacyjne z naniesionymi warstwicami wskazują, że naturalnym kierunkiem spływu wód w przedmiotowym obszarze jest kierunek północno-wschodni. Poprzez podniesienie rzędnej drogi gminnej po jej wybudowaniu, w ocenie Kolegium, spływ wód w tym kierunku z działek naprzeciwko działki nr (...) został zmniejszony, gdyż wody te są zatrzymywane w bruździe erozyjnej przed nasypem drogi. Biegli natomiast stwierdzili, że w kierunku działki nr (...) spływa jedynie woda z niewielkiej powierzchni drogi tj. 125 m2, a ilość spływających wód z uwagi na "przepływanie" jej przez pobocze i pas zieleni pomiędzy drogą a powyższą działką nie powoduje szkód na działce nr (...). Tymczasem dla nałożenia obowiązków, o których mowa w art. 29 ust. 3 niezbędne jest łączne spełnienie następujących warunków: zaistnienie zmiany stanu wody na gruncie, szkoda na gruncie sąsiednim, a ponadto związek przyczynowy pomiędzy zmianą stanu wody na gruncie i zaistniałym szkodliwym oddziaływaniem na gruncie sąsiednim. Brak któregokolwiek z tych elementów powoduje, że obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego bądź wykonania stosownych urządzeń zapobiegających skodom nie może zostać nałożony.

Odnosząc się do zarzutów odwołania organ II instancji podał, że pomimo że opinia w sprawie została wykonana w 2012 r. (uzupełniona w 2013 r.), to zachowała ona swoją aktualność, co zostało potwierdzone przez biegłego A. J., bowiem stan faktyczny na gruncie się nie zmienił, poza podziałem działki nr (...) na działki (...) /1 i (...), co jednak, zdaniem Kolegium, nie ma wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Wobec tego organ nie miał obowiązku powoływania kolejnego biegłego z zakresu hydrologii. Tym bardziej, że ustalenia biegłego S. Ś., co do przyczyn zalewania działki nr (...) (przepust pod drogą gminną) nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym, a nawet gdyby przyjąć, że spadek z drogi jest w kierunku działki nr (...), to samo to ustalenie jest niewystarczające do nałożenia obowiązków trybie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego.

Z kolei co do wyników badań wody ze studni i stwierdzenia obecności bakterii coli w wodzie, to w świetle materiału dowodowego sprawy nie sposób przyjąć, że to właśnie wody spływające z drogi spowodowały to zanieczyszczenie. Ponadto jak słusznie wskazał biegły S. woda spływająca z drogi powinna być raczej zanieczyszczona substancjami ropopochodnymi.

W kwestii natomiast zastrzeżeń do opinii biegłego A. J. Kolegium zwróciło uwagę, że jak podał WSA w Kielcach w wyroku z 20 grudnia 2018 r. w sprawie o sygn. akt II SA/Ke 670/18, rola organów przy ocenie środka dowodowego, jakim jest opinia biegłego wyklucza ingerowanie w meritum tej opinii, a jej sprawdzanie ogranicza się wyłącznie do spełnienia warunków formalnych oraz spójności i logiczności. Organ ocenia opinię biegłego na podstawie zasad wiedzy i doświadczenia życiowego. Jeśli w tym zakresie opinia nie budzi wątpliwości, to dowód ten można skutecznie obalić tylko przez dowód przeciwny.

Kolegium nadmieniło ponadto, że podział działki nr (...) na działki nr (...) /1 i (...) w toku postępowania sądowego, według twierdzeń P. K. z 2015 r. i co potwierdzają wypisy z ewidencji gruntów, nie ma wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Skoro bowiem nie ma negatywnego oddziaływania w następstwie wybudowanej drogi dla działki nr (...) znajdującej się przy tej drodze, to tym bardziej negatywne oddziaływanie nie występuje na działce położonej za nią - nr (...) /1. Ponadto właściciel działki nr (...) /1 w toku postępowania nie wnosił żadnych zastrzeżeń i roszczeń.

W sytuacji zaś, gdy nie stwierdzono na gruncie naruszenia stosunków wodnych ze szkodą dla gruntów sąsiednich, organ wydając decyzję w trybie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego powinien był orzec o odmowie nakazania właścicielowi gruntu przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Wobec tego zasadnym stało się zreformowanie sentencji zaskarżonej decyzji.

Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach wnieśli P. K. i G. K., którzy domagali się uchylenia decyzji organów obu instancji. Autorzy skargi podali, że wnosili kilkakrotnie o konfrontację biegłego S. Ś. z biegłym A. J., który ich zdaniem nie ma wiadomości specjalnych. Wskazali, że jego opinia jest fałszywa, gdyż przechył jest jednostronny, co powoduje zjawisko immisji. Wnoszący skargę podnieśli, że przez wadliwie wybudowaną drogę nie mogą korzystać z wody z własnej studni, a w budynku mieszkalnym pękają ściany.

W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje:

Na wstępie wskazać należy, że chociaż w postępowaniu administracyjnym G. K. uczestniczyła jako strona, to nie jest ona ani właścicielką ani też współwłaścicielką działki nr (...); również przed podziałem działki nr (...) nie była jej współwłaścicielką. Nieruchomość ta stanowiła współwłasność P. K. i J. K. (k. oznaczona numerem 56 tom I akt adm.). G. K. zaczęła uczestniczyć w tym postępowaniu jako pełnomocnik P. K. (pełnomocnictwo tom I karta oznaczona numerem 59), a następnie organy zaczęły traktować ją jak stronę. Okoliczność, że G. K. nie ma tytułu rzeczowego do nieruchomości została przyznana przez P. K. na rozprawie przed Sądem. Skarżący oświadczył, że jego matka nie jest współwłaścicielką działki nr (...), a jedynie na niej wraz z nim zamieszkuje. Ponieważ samo zamieszkiwanie na nieruchomości, na której według twierdzeń skarżących dochodzi do szkody na skutek jej zalewania, nie daje podstawy do uznania, że G. K. ma interes prawny do wniesienia skargi na decyzję odmawiającą uwzględnienia wniosku P. K. złożonego na podstawie art. 29 ustawy Prawo wodne (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1121, mającego w sprawie zastosowanie zgodnie z art. 545 ust. 4 ustawy z 20 lipca 2017 r. Prawo wodne - tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 2268), o którym mowa w art. 50 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.), dalej p.p.s.a., jej skarga z tego powodu podlegała oddaleniu.

Natomiast skarga P. K. zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie podkreślenia wymaga to, że powodem uchylenia przez Sąd w sprawie II SA/Ke 744/16 decyzji organów obu instancji, nakazujących Gminie Ć. wykonanie robót mających na celu zapobieganie szkodom było to, że nie przedstawiono Sądowi całości akt sprawy, która wszczęta została na wniosek P. K. złożony w 2010 r., zaś organy w swoich decyzjach również nie odniosły się do zgromadzonego wcześniej materiału, uznając za rzetelną i przekonywującą opinię biegłego S. Ś. Ten zaś biegły w sposób jednoznaczny stwierdził, że doszło do zmiany stanu wody na gruncie oraz, że zmiana ta spowodowała szkodę dla właścicieli działki nr (...), w postaci procesów erozyjnych w przydomowym ogródku. Na dowód zaistnienia tej szkody do opinii zostało dołączone zdjęcie przedstawiające działkę skarżącego. Według tego biegłego zmiana stosunków wodnych polegała na tym, że przed przebudową nawierzchni droga nie posiadała spadków poprzecznych, była zbudowana z kruszywa kamiennego, wody opadowe i roztopowe w znacznej ilości infiltrowały w nawierzchnię bądź stagnowały w lokalnych ubytkach do czasu jej wyparowania. Ponadto na początku drogi przy drodze powiatowej nie było przepustu odprowadzającego wody opadowe i roztopowe z drogi powiatowej relacji Ć. - Przeuszki na działkę nr (...). Natomiast na skutek przebudowy drogi, polegającej na jej utwardzeniu poprzez położenie asfaltu ze spadkiem w kierunku działki skarżącego oraz zrobieniu przepustu koło drogi powiatowej pod drogą gminną, przez który woda z działek leżących po przeciwnej stronie drogi przepływa w czasie większych deszczów na działkę skarżącego, doszło do zmiany stanu wody na gruncie. Wytyczne co dalszego postępowania zawarte w uzasadnieniu wyroku w sprawie II SA/Ke 744/16 wynikały z faktu, że w aktach brak było między innymi opinii pierwszego biegłego (S. S.), na którą powołała się Gmina w swojej skardze od decyzji nakazującej jej wykonanie pewnych czynności w związku ze stwierdzonym wówczas przez organy naruszeniem stosunków wodnych (w tym miejscu zauważyć należy, że Gmina nie kwestionowała wówczas ustaleń co do tego, że doszło do zmiany kierunku spływu wody opadowej wskutek przebudowy drogi, a jedynie to, czy stwierdzona przez biegłego Ś. erozja jest wynikiem zalewania działki nr (...) przez wody spływające z przebudowanej drogi). Z kolei zawarta w wytycznych tego Sądu sugestia odnośnie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z "zakresu innej dziedziny" wiązała się z zarzutem Gminy dotyczącym tego, że nałożono na nią obowiązek zmiany kierunku spadku nawierzchni drogi i powstałymi w związku z tym wątpliwościami co do możliwości takiej zmiany (akta sprawy II SA/Ke 744/16). Tymczasem organ I instancji po przekazaniu mu akt sprawy zlecił sporządzenie nowej opinii A. J. - biegłemu z zakresu budownictwa drogowego - na okoliczność zbadania, czy w związku z realizacją drogową doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie i czy wystąpiły w związku z tym szkody. Jak wynika ze sporządzonej przez tego biegłego opinii, głównie skoncentrował się on na ocenie prawidłowości wykonania inwestycji drogowej, o czym świadczą powołane przez niego przepisy stanowiące podstawę materialno - prawną wydanej opinii (k. 92 tom VII) oraz obszerne przywołanie poszczególnych czynności i decyzji jakie zapadły w procesie inwestycyjnym dotyczącym budowy/przebudowy drogi. Z opinii tej przede wszystkim zdaje się wynikać, że skoro budowa drogi nie narusza przepisów prawa budowlanego oraz rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, a w szczególności, że ponieważ droga powiatowa przy skrzyżowaniu z przebudowaną drogą gminną nie posiadała rowów przydrożnych bezzasadne było projektowanie takich rowów przy drodze gminnej, a ponadto, że brak jest przepustu, o którym mówił biegły Ś., to zdaniem tego biegłego nie doszło do naruszenia stosunków wodnych. Biegły ten nie badał jaki był spadek drogi przed jej przebudową, natomiast ustalił, że wcześniej droga była żwirowa i wody opadowe spływały z niej w sposób naturalny tworząc miejscami zastoiny, które w sposób naturalny powodowały odpływ. Przebudowana nawierzchnia została wykonana jako szczelna, obecnie nie tworzą się na niej zastoiny. Woda opadowa i roztopowa obecnie spływa poprzez wyprofilowane spadki. Na początku przy drodze powiatowej spadek drogi po jej przebudowie jest jednostronny (biegły nie wskazał, w którą stronę, ale jak należy się domyślać w kierunku działki skarżących) zaś w dalszej części dwustronny. Biegły J. w całości powołał się na wyliczenia zawarte w uzupełniającej opinii biegłego S. co do tego, że woda spływająca z drogi gminnej w kierunku działki skarżącego nie spływa na jego nieruchomości, lecz w całości na pobocze drogi (które według ustaleń biegłego J. zostało również utwardzone).

Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej obecnie do Sądu decyzji, organ uznał za niewiarygodną opinię biegłego Ś. dlatego, że dwaj inni biegli czyli biegły S. oraz J. zajęli inne stanowisko, a mianowicie, że nie doszło do naruszenia stosunków wodnych oraz, że nie stwierdzili oni istnienia przepustu pod drogą gminną koło drogi powiatowej.

Co się tyczy przepustu, to tylko gdyby organ przeprowadził oględziny i w ich trakcie samodzielnie ustalił jego brak, mogłoby to stanowić podstawę do zakwestionowania w tej części opinii biegłego Ś. Okoliczność bowiem, że pierwszy biegły ogólnie stwierdził, że na tym terenie nie ma urządzeń melioracyjnych, zaś biegły J. wskazał, że nie znalazł takiego przepustu, nie może stanowić wystarczającej przesłanki do zdyskredytowania wartości całej opinii sporządzonej przez biegłego Ś. W tym miejscu jedynie na marginesie zauważyć należy, że do swojej opinii biegły Ś. dołączył odbitkę kserograficzną zdjęcia z datą "07/04/2015", z podpisem: "Widok wylotu przepustu pod drogą gminną do fragmentu rowu przydrożnego, z którego po wypełnieniu się woda zatapia działkę Nr (...)", z tym, że faktycznie zdjęcie to nie jest na tyle ostre aby pozwalało na jednoznaczne ustalenie że przepust istnieje lub nie. Natomiast w aktach brak jest innego zdjęcia przedstawiającego ten sam fragment drogi - to samo ujęcie.

Co do drugiego wskazanego przez SKO powodu odmówienia wiarygodności opinii S. Ś., to pomijając okoliczność, że dowód z opinii tego biegłego został przez organ I instancji dopuszczony z urzędu po tym, gdy SKO w uzasadnieniu swojej decyzji z 19 sierpnia 2014 r. uznało za zasadne zasięgnięcie kolejnej opinii innego biegłego, co świadczyć może o tym, że opinię biegłego S. uznało za niemiarodajną, to przede wszystkim wskazać należy, że z uwagi na tak różne wnioski jakie biegli wyciągnęli, uzasadnione i celowe było uwzględnienie składanego kilkakrotne przez skarżącego wniosku o konfrontację biegłych, zwłaszcza odnośnie tego, na jakim odcinku droga ma jednostronny spadek w kierunku działki skarżącego, a na jakim spadek dwustronny, co ma znaczenia dla prawidłowego ustalenia, czy ilość spływającej z tej drogi wody może zalewać nieruchomość skarżącego czy też nie. Nadto zauważyć należy, że biegły Ś. w swojej opinii, na załącznikach przedstawiających kierunek spływu wód przed i po przebudowie drogi wskazał, że po przebudowie w kierunku nieruchomości skarżącego płynie także woda z drogi powiatowej, podczas gdy wcześniej spływała ona na drogę gminną (i tam wsiąkała lub też parowała). Organ nie powinien dyskredytować opinii tego biegłego tylko z powołaniem się na to, że dwóch innych biegłych dokonało odmiennej oceny, zwłaszcza, że biegły J., chociaż formalnie nie było przeszkód do wypowiadania się przez niego w sprawie naruszenia stosunków wodnych, to jest on biegłym z zakresu budownictwa drogowego, a sporządzona przez niego opinia, o czym już była mowa, głównie koncentrowała się na kwestii prawidłowości wykonania robót związanych z przebudową drogi. W tym zaś miejscu wskazać należy, że skład orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd zaprezentowany między innymi w uzasadnieniu wyroku NSA z dnia 18 czerwca 2016 r. w sprawie II OSK 2918/14 (dostępnym w internetowej bazie orzecznictwa sądów administracyjnych), z którego wynika, że nawet wykonane legalnie roboty budowlane mogą spowodować naruszenie stosunków wodnych, podlegające regulacji z art. 29 Prawa wodnego.

Przede wszystkim jednak zauważyć należy, że w sumie nie jest sporne to, co wynika z ustaleń biegłego S. oraz biegłego Ś., a także częściowo z opinii biegłego J., że przed przebudową droga nie miała spadku, była utwardzona żwirem czy też drobnym kamieniem i woda z tej drogi albo parowała albo też wsiąkała w tę drogę na całej jej szerokości. Po przebudowie droga ma spadki, a tam gdzie jest pokryta asfaltem woda z niej spływa.

Jak wynika z opinii biegłego S. oraz J., ich zdaniem nie doszło do zmiany stanu wody na gruncie, gdyż w dalszym ciągu woda z drogi spływa na działkę drogową, z tym, że obecne tylko na jej pobocze (opaskę filtrującą o szerokości 75 cm i pas zieleni o nieustalonej szerokości). Pomijając w tym miejscu podniesione na rozprawie przed Sądem zarzuty skarżącego (podnoszone już w toku postępowania administracyjnego), że po przebudowie część drogi asfaltowej oraz pobocze usytuowane są na jego nieruchomości (od kilku lat toczy się postępowanie rozgraniczeniowe), to organy zdaniem Sądu bezkrytycznie przyjęły ustalenia biegłego S., powtórzone następnie przez biegłego J. bez jego własnych obliczeń, odnośnie tego, że woda spływająca z drogi na wysokości działki skarżącego w całości jest wchłaniana przez wąski pas pobocza. Na tej podstawie obaj ci biegli uznali, że nie doszło do zmiany stanu wody na gruncie, a w związku z tym, że nie jest możliwe, aby skarżący ponosił jakiekolwiek szkody. Otóż zauważyć należy, że biegły S. do obliczeń, na podstawie których ocenił, że woda z wyasfaltowanej drogi nie spływa na nieruchomość skarżącego, uwzględnił tylko wodę z deszczu padającego na drogę gminną na wysokości działki skarżącego ze spadkiem na tę działkę oraz przyjął opady deszczu trwające 15 minut (jego opinia uzupełniająca z marca 2013 r. tom III akt adm.). Nie wiadomo dlaczego zarówno ten biegły jak i powtarzający jego wnioski, bez dokonania własnych wyliczeń biegły J. przyjęli wyliczenia w oparciu o założenie, że deszcz pada tylko przez 15 minut uznając w ten sposób, że na tym terenie nie występują intensywne deszcze trwające dłużej.

Tymczasem, co wymaga podkreślenia, od początku skarżący podnosił, że na skutek utwardzenia drogi i jej spadku w kierunku jego działki, w czasie deszczu woda spływa na jego nieruchomość powodując szkody (wniosek, pismo z 11 września 2014 r., w którym wskazał, że po każdym deszczu budynki na jego posesji są podtapiane, a do piwnicy wpływa woda). Ponieważ organy twierdzenia te uznały za nieuzasadnione, powołując się na wnioski opinii biegłych S. i J., którzy uznali, że nie doszło do zmiany stanu wody na gruncie, gdyż wody opadowe spływają tylko na pobocze, tak istotne jest ustalenie prawidłowej ilości wody, jaka może spływać w czasie deszczów z przebudowanej drogi w kierunku działki nr (...).

W tym zaś miejscu dodatkowo zauważyć należy, że jak wskazał NSA w wyroku z 12 września 2008 r. w sprawie o sygn. II OSK 1026/07 (dostępnym w internetowej bazie orzecznictwa sądów administracyjnych) potencjalne ryzyko zalania gruntów sąsiednich, uzależnione od zdarzeń nadzwyczajnych ale będących także wynikiem zmian stosunków wodnych na gruncie sąsiednim, może być uznane za szkodę w rozumieniu art. 29 ust. 1 pkt 1 Prawa wodnego. Stanowisko to skład orzekający w pełni podziela.

Reasumując, zdaniem Sądu zarówno zaskarżona decyzja jak i decyzja organu I instancji zostały wydane z naruszeniem art. 7, 77 § 1, art. 78 § 1 oraz art. 80 k.p.a., które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Dlatego też obie te decyzje podlegały uchyleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 p.p.s.a.

Ponownie rozpoznając sprawę organ winien wyeliminować wskazane wyżej nieprawidłowości i w tym celu dopuścić dowód z oględzin (ewentualnie z udziałem biegłego Ś. lub też J.), w celu ustalenia, czy w miejscu przedstawionym na zdjęciu dołączonym do opinii biegłego Ś. istnieje przepust, przy udziale obu tych biegłych ustalić, czy na całej długości drogi na wysokości działki skarżącego spadek drogi jest jednostronny, czy też na jakimś odcinku ten spadek jest dwustronny i ewentualnie nakazać uzupełnienie opinii co do ilości wody spadającej lub która może spaść na drogę na wysokości nieruchomości skarżącego w wyniku opadów deszczu i śniegu, w celu ustalenia, czy ma rację biegły Ś. wskazując, że woda spływa na nieruchomość skarżącego (w tym także woda z drogi powiatowej poprzez przebudowaną drogę gminną oraz woda z przepustu), czy też pozostali biegli, twierdząc, że woda ta w całości wsiąka w pobocze drogi oraz, że nie jest możliwe aby woda z drogi spływała na działkę skarżącego. W sytuacji ustalenia, że woda jednak spływa na nieruchomość skarżącego organy winny ustalić, czy powoduje w związku z tym jakieś szkody, a w szczególności, czy stwierdzona przez biegłego Ś. erozja działki nr (...) jest spowodowana właśnie zalewaniem jej przez wody opadowe spływające z drogi oraz czy faktycznie zalewane są budynki znajdujące się na tej nieruchomości. W zależności od wyników ustaleń w powyższym zakresie organ rozważy, czy zachodzi podstawa do nałożenia na Gminę Ć. obowiązków, a jeśli tak to jakich.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.