Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3083232

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim
z dnia 5 listopada 2020 r.
II SA/Go 405/20

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Michał Ruszyński.

Sędziowie WSA: Adam Jutrzenka-Trzebiatowski (spr.), Grażyna Staniszewska.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 listopada 2020 r. sprawy ze skargi N.B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) r., nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę.

Uzasadnienie faktyczne

Decyzją z dnia (...) grudnia 2019 r. nr (...), wydaną na podstawie art. 92a ust. 1, 7, 11 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2140 - określanej dalej jako u.t.d.) oraz I.p. 2.11. i 2.10. załącznika nr 3 do u.t.d. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako WITD) nałożył na N.B., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "B", karę pieniężną w wysokości 12 000 zł za naruszenie przepisów u.t.d. polegające na:

1. wykonywaniu przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d.;

2. wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazów, o których mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d.

W uzasadnieniu organ wskazał, że w dniu (...) listopada 2019 r. w (...) inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego przeprowadzili kontrolę drogową pojazdu marki (...) o nr rej. (...), którym kierował M.K. Kontrola została udokumentowana protokołem nr (...). Kierujący pojazdem okazał do kontroli wypis z licencji nr (...) na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym, z której wynikało, że przewóz był realizowany w imieniu N.B., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "B". Podczas kontroli ustalono również, że kierujący poruszał się pojazdem oklejony obustronnie symbolem (logo) aplikacji "B".

Uzasadniając pierwsze z wyżej wskazanych naruszeń organ podał, iż art. 18 ust. 4b u.t.d. dopuszcza przewóz okazjonalny samochodami osobowymi m.in. na podstawie umowy pisemnej zawartej w lokalu przedsiębiorstwa. Zarówno pasażer, jak i kierujący pojazdem - przesłuchani przez organ w charakterze świadków - podali, że na wykonywany przewóz nie została zawarta żadna umowa w formie pisemnej. Odnosząc się do drugiego naruszenia organ wskazał, że umieszczenie na kontrolowanym pojeździe charakterystycznego symbolu graficznego stanowi zabronione oznaczenie pojazdu. Tym samym organ nie zgodził się z twierdzeniem strony, że oklejenie pojazdu symbolem (logo) aplikacji "B" nie spełnia kryteriów zawartych w art. 18 ust. 5 u.t.d.

N.B., złożył odwołanie od powyższej decyzji zarzucając jej naruszenie:

- art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm. - określanej dalej jako k.p.a.) przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, w szczególności nieustalenie czy czynności podjęte przez stronę nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej, zwłaszcza jeśli osobą faktycznie wykonującą przejazd nie był skarżący;

- art. 7 i 77 § 1 k.p.a. przez nieustalenie czy doszło do wykonywania transportu drogowego;

- art. 92a ust. 1 i 6 u.t.d. w zw. z lp. 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. oraz art. 4 pkt 6a u.t.d. przez nałożenie kary pieniężnej przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy w rozumieniu u.t.d.;

- art. 18 ust. 5 w zw. z lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. przez nałożenie na stronę kary w sytuacji, gdy "B" nie jest przedsiębiorcą i nie świadczy usług taksówkowych.

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów odwołujący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania.

Po rozpoznaniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego (określany dalej jako GITD), powołując się na art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 4 pkt 11 i 22, art. 18 ust. 4a, 4b i 5, art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. oraz lp. 2.10 i 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d., wydał dnia (...) czerwca 2020 r. decyzję nr (...), którą utrzymał zaskarżoną decyzję organu I instancji w mocy.

W ocenie organu odwoławczego bezspornym jest, że w dniu kontroli doszło do popełnienia przez stronę naruszeń z lp. 2.10 i 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. Nie budzi bowiem wątpliwości okoliczność, iż przewóz w dniu kontroli był przewozem zarobkowym. Organ wskazał, że podczas przeprowadzonej kontroli przesłuchano kierowcę M.K. w charakterze świadka. Z jego zeznań wynikało, że wykonuje przewozy osób na podstawie umowy zlecenia zawartej z odwołującym się przedsiębiorcą i jego praca polega na kierowaniu kontrolowanym pojazdem

oraz rozwożeniu pasażerów pod wskazany za pośrednictwem aplikacji "B" adres. Świadek zeznał, że w chwili kontroli wykonywał przewóz osób z ulicy (...) na ulicę (...) w imieniu przedsiębiorcy N.B. Z zeznań świadka wynikało, że za wykonaną pracę otrzymuje wynagrodzenie od strony oraz że sam nie prowadzi działalności gospodarczej. Świadek dodał, że nie zawierał z pasażerem żadnej umowy.

Kontrolujący przesłuchali także pasażera J.S. w charakterze świadka. Z jego zeznań wynikało, że w dniu kontroli zamówił i opłacił przez aplikację "B" przejazd z ulicy (...) na ulicę (...). Świadek zeznał też, że opłata za przejazd została pobrana z jego karty bankowej przypisanej do aplikacji "B"; nie dostał potwierdzenia uiszczenia opłaty i nie zawierał pisemnej umowy w lokalu przedsiębiorstwa, lecz wszystko odbyło się przez aplikację "B".

Dalej organ wskazał, że jak wynika z okazanej do kontroli umowy zlecenia zawartej przez kierowcę ze stroną, wykonuje on czynności polegające na kierowaniu udostępnionym mu pojazdem, za co ma otrzymywać wynagrodzenie (§ 1 ust. 1, § 2 i § 7 umowy zlecenia). W oparciu o treść umowy zlecenia i zeznania kierowcy przesłuchanego w charakterze świadka prawidłowo zatem - zdaniem GITD - ustalono, że wykonawcą przewozu z dnia kontroli był przedsiębiorca N.B. W toku postępowania w I instancji skarżący nie zaprzeczał, że wykonuje zarobkowe przewozy osób.

Następnie organ podkreślił, że zgodnie z art. 774 Kodeksu cywilnego, zawierając umowę przewozu przewoźnik zobowiązuje się, w zakresie swojego przedsiębiorstwa, do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy. Umowę przewozu kwalifikuje się jako umowę należącą do kategorii "umów oświadczenie usług", przy czym bezpośrednią funkcją tego uregulowania jest stworzenie ram prawnych dla stosunku, którego źródłem jest umowa nazwana, w ramach którego następuje świadczenie "wyspecjalizowanych" usług - usług transportowych. Wykonanie umowy przewozu wymaga osiągnięcia sprawdzalnego rezultatu. Jest to umowa kwalifikowana podmiotowo po stronie przewoźnika; może ją zawrzeć wyłącznie przedsiębiorca posiadający odpowiednie uprawnienia, tj. licencję na wykonywanie transportu drogowego osób lub rzeczy, ewentualnie zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego.

Następnie GITD wskazał, że transportem drogowym jest podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy (art. 4 pkt 1 u.t.d.). W ocenie organu bezspornym jest, że strona w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d. przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Stosownie do art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:

1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru;

2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi;

3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.

Dla wykonywania okazjonalnego przewozu osób ustawodawca przewidział szereg ograniczeń mających na celu m.in. odróżnienie tego typu działalności od licencjonowanych przewozów osób taksówką. Celem regulacji z art. 18 ust. 5 u.t.d. było to, aby pojazdy te nie wyróżniały się względem pozostałych. Zakazem objęte zostało również reklamowanie usług przewozowych. W omawianym przypadku oznakowanie pojazdu napisem "B" stanowi niedozwoloną reklamę przewozów okazjonalnych, które zamawiane są za pomocą aplikacji mobilnej "B", instalowanej w telefonie. Zdaniem organu bez znaczenia dla możliwości nałożenia sankcji z lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. jest okoliczność, iż "B" sam w sobie nie stanowi nazwy (firmy) konkretnego przedsiębiorcy, bowiem w odbiorze szerokiej rzeszy społeczeństwa "B" oznacza sposób zamawiania usług przewozowych za pomocą aplikacji instalowanej w telefonie, stanowiących konkurencję dla licencjonowanych taksówek.

Nie budzi wątpliwości w ocenie organu, iż w świetle przytoczonych wyżej przepisów kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą, z wyjątkiem przewozów określonych w art. 18 ust. 4b u.t.d. Kontrolowany pojazd nie był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób wraz z kierowcą, co potwierdza protokół kontroli i materiał zdjęciowy. Nadto nie zostały zrealizowane łącznie warunki wykonywania przewozu okazjonalnego pojazdem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego. Stosownie do art. 18 ust. 4b u.t.d. dopuszcza się przewóz okazjonalny:

1) pojazdami zabytkowymi,

2) samochodami osobowymi:

a) prowadzonymi przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę,

b) na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa,

c) po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu; zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej; dopuszcza się wniesienie opłat gotówką w lokalu przedsiębiorstwa - niespełniającymi kryterium konstrukcyjnego określonego w ust. 4a i będącymi wyłączną własnością przedsiębiorcy lub stanowiącymi przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy.

Organ wskazał, że w omawianym przypadku nie zawarto z pasażerem umowy w lokalu przedsiębiorstwa, co wynika z zeznań kierowcy i pasażera. Do zainicjowania przewozu doszło poprzez zamówienie usługi za pomocą aplikacji mobilnej "B", co wyklucza spełnienie warunku z art. 18 ust. 4b pkt 2 lit. b u.t.d.

W oparciu o powyższe organ odwoławczy uznał, że nałożenie na stronę kary pieniężnej za popełnienie naruszenia z lp. 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. było prawidłowe, a prowadząc postępowanie organ I instancji nie naruszył zasad wynikających z k.p.a., w szczególności wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 i 77 k.p.a. oraz zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem.

Na koniec organ odwoławczy stwierdził, że zebrany materiał dowodowy nie zawiera żadnych przesłanek wskazujących na konieczność zastosowania art. 92c u.t.d, zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć lub za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ. Strona nie przedłożyła w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na istnienie takich okoliczności, ograniczając się do przedstawienia w odwołaniu wyłącznie tez kwestionujących własną odpowiedzialność. 

N.B., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżył w całości powyższą decyzję GITD do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp., zarzucając naruszenie:

1) art. 4 pkt 11, art. 18 ust. 4a i b u.t.d. w zw. z Ip. 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. polegające na uznaniu, że czynności wykonywane przez skarżącego wyczerpywały definicję przewozu okazjonalnego, podczas gdy okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności fakt skorzystania przez pasażera z aplikacji o nazwie "B", wykonanie tego przejazdu przez kierowcę M.K., nie zaś przez skarżącego (bądź jego pracownika), świadczą o tym, że przewóz ten nie był przewozem okazjonalnym w rozumieniu ustawy, a także nałożenie na skarżącego kary za wykonanie przewozu okazjonalnego, w sytuacji, w której czynności podejmowane przez skarżącego, w odniesieniu do tej konkretnej sprawy, nie mieszczą się w definicji krajowego transportu drogowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1 u.t.d.;

2) art. 18 ust. 4b pkt 1 lit. c u.t.d. przez jego niezastosowanie (przy przyjęciu, że przejazd skarżącego był przewozem okazjonalnym) w sytuacji, w której zgodnie z zasadami aplikacji internetowej, z której korzystał pasażer, płatność za przejazd jest określona z góry i następuje na rzecz przedsiębiorcy, jakim jest "B";

3) art. 92a ust. 1 i 6 w zw. z Ip. 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d. w zw. z 4 pkt 6a u.t.d. przez nałożenie kary pieniężnej przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy w rozumieniu ustawy, pomimo braku spełnienia tego kryterium przez skarżącego;

4) art. 18 ust. 5 u.t.d. w zw. z Ip. 2.10 załącznika nr 3 u.t.d. polegające na wymierzeniu kary 8.000 zł za naruszenie zakazu umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy czy też reklam usług taksówkowych lub przedsiębiorców świadczących takie usługi (niesprecyzowane w treści decyzji), podczas gdy umieszczenie na samochodzie napisu "B" nie stanowi oznaczenia identyfikującego przedsiębiorcę ani reklamę usług taksówkowych i przedsiębiorcy świadczącego takie usługi, z tego względu, że aplikacja o nazwie "B" nie jest przedsiębiorcą ani nie świadczy usług taksówkowych;

5) art. 7 i 77 § 1 k.p.a. przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie czy wykonywane przez kierującego czynności stwierdzone protokołem kontroli nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej, braku wyjaśnienia w oparciu o jaki stosunek prawny, kierujący miałby wykonywać przedmiotowy przewóz w imieniu skarżącego;

6) art. 7 i 77 § 1 k.p.a. przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechanie ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie w jaki sposób doszło do skojarzenia kierującego z pasażerem, w jaki sposób odbyła się płatność

(w tym zakresie oparcie się wyłącznie na protokole kontroli z dnia (...) listopada 2019 r.), braku wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu;

7) art. 7 i 77 § 1 k.p.a. przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy poprzez uznanie, że płatność za przejazd nastąpiła na rzecz skarżącego, podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym i jest sprzeczne z istotą działania aplikacji, z której korzystał pasażer;

8) naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na zaskarżone rozstrzygnięcie, tj. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. przez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji;

9) art. 107 § 3 k.p.a. przez brak jakiegokolwiek odniesienia się do zarzutów sformułowanych przez skarżącego w odwołaniu od decyzji organu I stopnia w zakresie konieczności zweryfikowania zasad działalności aplikacji o nazwie "B";

10) art. 8 k.p.a. przez procedowanie w sposób przeczący zasadzie pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów strona skarżąca wniosła o uchylenie powyższej decyzji "w zaskarżonej części" oraz zwrot kosztów postępowania sądowoadministracyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w całości, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2167 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie natomiast z art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm. - określanej dalej jako p.p.s.a.) wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).

Mając na uwadze tak zakreślony zakres kognicji Sąd uznał, że skarga nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.

Stosownie do art. 4 pkt 1 u.t.d., użyte w ustawie określenie krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Zgodnie z art. 5b ust. 1 u.t.d., podjęcie i wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób:

1) samochodem osobowym,

2) pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą,

3) taksówką - wymaga uzyskania odpowiedniej licencji.

Z powyższego wynika, że prowadzenie działalności polegającej na krajowym transporcie drogowym w zakresie przewozu osób wymaga posiadania co najmniej jednego z trzech rodzajów licencji, o których mowa w art. 5b ust. 1 u.t.d.,

a ustawodawca wyraźnie rozróżnił wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób:

1) samochodem osobowym,

2) pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą,

3) taksówką.

Niezależnie od rodzajów licencji na przewóz osób, ustawa definiuje w art. 4 u.t.d. także różne rodzaje przewozów. Jednym z nich jest przewóz okazjonalny zdefiniowany w art. 4 pkt 11 u.t.d. w ujęciu negatywnym. Z definicji tej wynika, że przewozem okazjonalnym jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Zatem każdy przewóz, nawet powtarzalny, o ile nie spełnia przesłanek do uznania go za przewóz regularny, regularny specjalny albo wahadłowy jest przewozem okazjonalnym w rozumieniu u.t.d.

W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że skoro jedyna definicja przewozu okazjonalnego, jaka znajduje się w art. 4 pkt 11 u.t.d. jest nieprecyzyjna i nie określa, co dokładnie jest przewozem okazjonalnym, uzasadnione jest sięgnięcie po kryteria charakteryzujące przewóz okazjonalny przez przepisy prawa wspólnotowego. Jak wynika z § 2 pkt 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1073/2009 z dnia 21 października 2009 r. w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku usług autokarowych i autobusowych i zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 (Dz.U.UE. L z 2009 r., L 300 - określanej jako rozporządzenie nr 1073/2009), za usługi okazjonalne uznaje się "usługi, które nie są objęte definicją usług regularnych, w tym szczególnych usług regularnych, oraz których główną cechą jest to, że obejmują przewóz grup pasażerów utworzonych z inicjatywy zleceniodawcy lub samego przewoźnika". W odróżnieniu od przewozów regularnych, przewóz okazjonalny osób wiąże się ze świadczeniem usług przewozowych osób w nadarzających się okazjach zainicjowanych przez zleceniodawcę lub przewoźnika (por. wyrok NSA z 20 września 2007 r., I OSK 1361/06, wyrok WSA w Gdańsku z 30 maja 2019 r.,

III SA/Gd 149/19, wyrok WSA w Lublinie z 7 listopada 2019 r., III SA/Lu 271/19, wyrok WSA w Rzeszowie z 3 marca 2020 r., II SA/Rz 1477/19).

W myśl art. 18 ust. 4a u.t.d. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Jak stanowi natomiast art. 18 ust. 4b u.t.d. (w brzmieniu obowiązującym w dniu kontroli) dopuszcza się przewóz okazjonalny samochodami osobowymi (będącymi wyłączną własnością przedsiębiorcy lub stanowiącymi przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy) niespełniającymi kryterium konstrukcyjnego określonego w ust. 4a: prowadzonymi przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę (a), na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa (b), po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przez rozpoczęciem przewozu; zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej; dopuszcza się wniesienie opłat gotówką w lokalu przedsiębiorstwa (c). W ocenie Sądu użycie słów "dopuszcza się" wskazuje, że jest to wyjątek od zasady ogólnej z art. 18 ust. 4a u.t.d. i wszystkie przesłanki określone w art. 18 ust. 4b u.t.d. muszą być spełnione łącznie.

W rozpoznawanej sprawie poza sporem pozostaje, że w chwili przeprowadzenia kontroli drogowej zatrudniony przez skarżącego na podstawie umowy zlecenia kierowca M.K. wykonywał odpłatny przewóz pasażera J.S., którego przewoził na zamówionej przez niego trasie. Pasażer zamówił kurs za pomocą aplikacji "B", która skojarzyła go z kierującym. Był to przewóz wykonywany na zamówienie konkretnego klienta z i do wskazanego przez niego miejsca. Nie był to zatem przewóz regularny ani regularny specjalny (brak haromonogramu kursów, dowolny wybór trasy), ani wahadłowy (kurs jednorazowy i tylko "tam", bez kursu powrotnego). Należy zatem stwierdzić, że nosił on charakter przewozu okazjonalnego.

Zdaniem Sądu należy podzielić stanowisko organu odwoławczego, że to skarżący w dniu kontroli wykonywał przewóz okazjonalny w ramach krajowego transportu drogowego osób z naruszeniem przepisów u.t.d. Taka ocena wynika jednoznacznie z zebranego w sprawie materiału dowodowego w szczególności z zeznań kierowcy pojazdu M.K., zeznań pasażera J.S., a także dokumentów w postaci umowy zlecenia z dnia (...) sierpnia 2019 r., umowy licencji nr (...), udzielonej skarżącemu N.B. na wykonywanie krajowego transportu w zakresie przewozu osób samochodem osobowym. Z umowy zlecenia wynika między innymi, że skarżący zlecił powyższemu kierowcy wykonanie czynności polegających na kierowaniu pojazdem za wynagrodzeniem, udostępnionym mu pojazdem marki (...) o nr rej. (...). Uprawniony jest zatem wniosek, że wspomniany kierowca wykonywał przewóz osób w imieniu i na rzecz skarżącego z wykorzystaniem udzielonej mu licencji i wyżej wymienionego samochodu.

W ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie istotne znaczenie ma fakt, że zatrudniony przez skarżących kierowca zrealizował usługę przewozu zamówioną za pośrednictwem aplikacji "B". Powyższa okoliczność nie wyklucza jednak - a przeciwnie potwierdza - że sporny przejazd miał charakter zarobkowy (nie był przewozem niezarobkowym) i był przejazdem okazjonalnym. Opłata za przejazd została wyliczona automatycznie przez aplikację i została pobrana z karty bankowej pasażera, przypisanej do aplikacji. Fakt, że zapłata została dokonana potwierdza wykonanie usługi. Nie wykonywał jej osobiście skarżący, ale przez zatrudnionego kierowcę, któremu płaci za wykonanie usługi/kursu na zasadach określonych w umowie zlecenia. Kierowca pojazdu nie działał samodzielnie. Czynności działającego na zlecenie skarżącego kierowcy miały ścisły związek ze złożonym zamówieniem i wykonaną usługą przewozu, bowiem aplikacja "B" jest wykorzystywana do organizowania usług przewozu. Przewóz miał charakter odpłatny i bez znaczenia pozostaje do jakiego podmiotu trafiło wynagrodzenie za wykonany przewóz. Dla oceny stanu faktycznego sprawy wystarczające było ustalenie, że usługę przewozu osób zamówioną przez pasażera za pośrednictwem aplikacji "B" zrealizował zatrudniony na podstawie umowy zlecenia przez skarżącego kierowca, a pasażer uiścił opłatę. Zdaniem Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę fakt, że usługi przewozu nie wykonała osobiście strona skarżąca pozostaje bez wpływu na ocenę zdarzenia, bowiem kierowca wykonał przewóz w jej imieniu i na jej rzecz, a to skutkowało zasadnym obciążeniem odpowiedzialnością za wykonanie usługi przewozu w sposób niezgodny z u.t.d. Okoliczność, że kierowca działał na rzecz skarżącego i z wykorzystaniem przysługującej mu licencji nie zostało skutecznie podważone. W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że obowiązek wyczerpującego zebrania przez organ materiału dowodowego nie oznacza nieograniczonego obowiązku poszukiwania przez ten organ materiałów dowodowych, mających wykazać okoliczności korzystne dla stron postępowania. Zasada ta nie zwalnia strony postępowania administracyjnego z obowiązku przedstawienia takich dowodów, z których wywodzi korzystne dla siebie skutki (por. wyrok NSA z 15 grudnia 2017 r., II GSK 756/16). W niniejszej sprawie skarżący, negując twierdzenia organów, dowodów takich nie przedstawił. Natomiast sama argumentacja negująca niewadliwe ustalenia organów nie jest wystarczająca dla podważenia tych ustaleń wynikających ze zgromadzonych dowodów.

Podkreślenia wymaga także, że zasadą jest, iż odpowiedzialność za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi przedsiębiorca i to na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi się posługuje w wykonywaniu działalności gospodarczej i to niezależnie od stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą (por. wyroki NSA: z 6 lipca 2011 r., II GSK 716/10 i z 12 grudnia 2019 r., II GSK 676/19).

Z powyższych względów zarzuty skargi dotyczące zaniechania ustalenia, w jaki sposób odbyła się płatność i błędnego uznania, że płatność za przejazd nastąpiła na rzecz skarżących oraz braku wyjaśnienia w oparciu o jaki stosunek prawny kierujący miałby wykonywać przedmiotowy przewóz w imieniu skarżącego, nie zasługują na uwzględnienie. W konsekwencji należy uznać, że skarżący wykonywał usługę przewozu okazjonalnego w zakresie transportu drogowego. Była to usługa odpłatna i nie zmienia tego fakt, że płatność odbywała się nie bezpośrednio na linii pasażer - przewoźnik, tylko za pomocą podmiotu trzeciego (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 28 lipca 2020 r., III SA/Gl 129/20, wyrok WSA w Poznaniu z dnia 31 lipca 2020 r., III SA/Po 9/20, wyrok WSA w Szczecinie z dnia 10 września 2020 r., II SA/Sz 1193/19).

Zdaniem Sądu, przedsięwzięcie skarżącego polegające na organizowaniu usług przewozu przez aplikację "B" posiada charakter zorganizowany, odpłatny i ciągły. Przemawia za tym posiadanie przez skarżącego licencji na wykonywanie krajowego transportu osób w zakresie przewozu osób, fakt zawarcia przez skarżącego umowy zlecenia z kierowcą na czas nieokreślony oraz sposób działania aplikacji "B". Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że wbrew zarzutom skargi, podejmowane przez skarżącego działania stanowią działalność odpowiadającą definicji działalności gospodarczej, zawartej w art. 3 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2018 r. poz. 646 z późn. zm.). Należy dodać, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że z przepisów u.t.d. nie można wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Wykonywanie transportu drogowego podlegające sankcji traktowane musi być jako działanie faktyczne, polegające na przewozie osób lub rzeczy, odpowiadające definiowanemu transportowi drogowemu, z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej (por.m.in. wyroki NSA z 20 stycznia 2009 r., II GSK 670/08, z 3 kwietnia 2019 r., II GSK 701/17 i 4 listopada 2009 r., II GSK 166/09). Wykonywanie transportu drogowego będzie zachodziło nawet wówczas, gdy podmiot nie jest przedsiębiorcą i nie prowadzi trwale działalności gospodarczej, czyli działalności zarobkowej w sposób zorganizowany i ciągły na własny rachunek, nie figuruje w odnośnych ewidencjach i rejestrach, lecz rzeczywiście wykonuje odpłatnie (i choćby jednorazowo) usługę przewozu osób lub rzeczy, odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 pkt 1 u.t.d. (por. wyrok WSA w Warszawie | z 5 marca 2020 r., VI SA/Wa 2359/19). Z powyższych względów należało uznać, że działanie skarżącego mieściło się w ramach pojęcia krajowego transportu drogowego, czyli podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób pojazdem samochodowym zarejestrowanym w kraju, niezależnie od tego, ile razy skarżący świadczył w ten sposób usługi przewozu. Skarżący nie przedłożył jakichkolwiek argumentów i dowodów podważających zasadność powyższego stanowiska.

Należy wskazać, że aplikacja "B" działa podobnie jak aplikacja "U". Przy pomocy tej aplikacji pasażerowie zamawiają usługi przewozu osób oraz dokonują opłat za wykonane usługi. Trybunał Sprawiedliwości UE wyrokiem z 20 grudnia 2017 r. (sygn. akt C 434/15) orzekł, że art. 56 TFUE w zw. z art. 58 ust. 1 TFUE, a także art. 2 ust. 2 lit. d dyrektywy 2006/123/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. dotyczącej usług na rynku wewnętrznym i art. 1 pkt 2 dyrektywy 98/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 czerwca 1998 r. ustanawiającej procedurę udzielania informacji w dziedzinie norm i przepisów technicznych oraz zasad dotyczących usług społeczeństwa informacyjnego, zmienionej dyrektywą 98/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 lipca 1998 r., do którego odsyła art. 2 lit. a dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywy o handlu elektronicznym), należy interpretować w ten sposób, że usługę pośrednictwa, taką jak ta, o której mowa w postępowaniu przed TSUE, która polega na odpłatnym umożliwianiu nawiązywania kontaktów przez aplikację na inteligentny telefon (smartphone), między właścicielami pojazdów niebędącymi zawodowymi kierowcami, a osobami chcącymi przebyć trasę miejską, należy uznać za usługę nierozerwalnie związaną z usługą przewozową, a tym samym za usługę wchodzącą w zakres "usług w dziedzinie transportu" w rozumieniu art. 58 ust. 1 TFUE. Tego rodzaju usługę należy zatem wyłączyć z zakresu stosowania art. 56 TFUE, dyrektywy 2006/123 i dyrektywy 2000/31. Trybunał wskazał, że usługa pośrednictwa świadczona przez przedsiębiorstwo polega na selekcjonowaniu właścicieli pojazdów niebędących zawodowymi kierowcami, którym przedsiębiorstwo dostarcza aplikację, bez której, po pierwsze kierowcy ci nie świadczyliby usług przewozowych, a po drugie, osoby chcące przebyć trasę miejską, nie miałyby dostępu do usług owych kierowców. Omawianą usługę pośrednictwa pomiędzy klientem (pasażerem) a kierowcą Trybunałuznał za integralną część złożonej usługi, której głównym elementem jest usługa przewozowa, wobec czego należy zakwalifikować ją jako usługę w dziedzinie transportu, a nie usługę społeczeństwa informacyjnego i podlega ona nie postanowieniom art. 56 TFUE dotyczącego swobodnego przepływu usług w ogólności, lecz postanowieniom art. 58 ust. 1 TFUE, będącego przepisem szczególnym, w myśl którego swobodę przepływu usług w dziedzinie transportu regulują postanowienia tytułu dotyczące transportu. Skoro TSUE potraktował firmę pośredniczącą jako wykonującego w części usługę transportową (w zakresie pośrednictwa), to tym bardziej strona skarżąca, jako realizator tej usługi (przewóz pasażerów) również wykonuje niepodlegającą dyrektywie usługę transportową (por. wyrok WSA w Gliwicach z 1 kwietnia 2019 r., II SA/Gl 1048/18; wyrok WSA

w Warszawie z 27 lutego 2018 r., VI SA/Wa 2358/1, wyrok WSA w Gdańsku z 17 października 2019 r., III SA/Gd 501/19, wyrok WSA w Gdańsku z 28 listopada 2019 r., III SA/Gd 668/19). Wprawdzie w aktach sprawy nie ma dowodów, które określałyby zasady działania aplikacji "B", co stanowiło też podstawę formułowanych przez skarżącego zarzutów, ale w przekonaniu sądu nie jest to uchybienie na tyle istotne, aby mogło wywrzeć istotny wpływ na wynik sprawy. Zasady działania powyższej aplikacji są bowiem możliwe do poznania dla każdego potencjalnego korzystającego z niej, w szczególności osób korzystających z dostępnych obecnie usług telekomunikacyjnych przy użyciu nowoczesnych telefonów. Nie ma więc przeszkód, aby zasady jej działania uznać za fakt powszechnie znany i niewymagający szczególnego dowodzenia (por. wyrok WSA w Szczecinie z 10 września 2020 r., II SA/Sz 1193/19).

Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 12.000 zł za każde naruszenie. Stosownie do art. 92a ust. 7 u.t.d., wykaz naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego, o których mowa w ust. 1, wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, a w przypadku niektórych naruszeń numer grupy naruszeń oraz wagę naruszeń wskazane w załączniku I do rozporządzenia Komisji (UE) 2016/403 popełnionych przez podmiot wykonujący przewóz drogowy określa lp. 1-9 załącznika nr 3 do u.t.d. Zgodnie z lp. 2.10 wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu lub zakazów, o których mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d., podlega karze pieniężnej w kwocie 8.000 zł. Jak natomiast wynika z lp. 2.11 załącznika nr 3 do u.t.d., za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d. z zastrzeżeniem art. 18 ust. 4b u.t.d. nakładana jest kara pieniężna w kwocie 8.000 zł.

Zdaniem Sądu organy zasadnie przypisały skarżącemu odpowiedzialność za naruszenie z lp. 2.11 z załącznika nr 3 do u.t.d. polegające na wykonywaniu przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d. Ustawodawca umożliwił bowiem wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Bezsprzeczne jest natomiast, że pojazd (...) nie był przeznaczony do przewozu takiej ilości osób, co potwierdza protokół kontroli. W takiej sytuacji wykonanie zgodnego z prawem przewozu okazjonalnego pięcioosobowym samochodem osobowym wymaga łącznego spełnienia przesłanek określonych w art. 18 ust. 4b u.t.d. Jak zasadnie przyjęto w zaskarżonej decyzji w sprawie nie został spełniony warunek określony w art. 18 ust. 4 pkt 2 lit. b u.t.d., gdyż nie została zawarta z pasażerem umowa w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, co wynika z zeznań kierowcy i pasażera. Umowa, o której mowa w art. 18 ust. 4b pkt 2 lit. b u.t.d., powinna być zawarta między usługobiorcą (pasażerem) a usługodawcą (wykonawcą przewozu). Jest to bowiem umowa, na podstawie której ma być wykonywany przewóz okazjonalny, a zatem dotyczy podmiotu, wobec którego usługa jest wykonywana (pasażer) i wykonawcy usługi. Nie można zatem przyjąć, że wystarczające dla spełnienia warunku z powyższego przepisu jest zawarcie umowy między jakimikolwiek stronami np. pomiędzy kierującym pojazdem a skarżącym. Nie zmienia powyższej oceny dokonanie przez ustawodawcę z dniem 1 stycznia 2020 r. nowelizacji art. 18 ust. 4b pkt 2 lit. b u.t.d. Ustawodawca, zmieniając treść przepisu, przede wszystkim dopuścił możliwość zastosowania do zawarcia umowy formy elektronicznej, o której mowa w art. 781 Kodeksu cywilnego, oraz doprecyzował pojęcie lokalu przedsiębiorstwa. Ustawodawca przez wyraźne wskazanie, iż umowa ma być zawarta "bezpośrednio z klientem", w sposób jednoznaczny doprecyzował przesłankę przewozu okazjonalnego, o której mowa w art. 18 ust. 4b pkt 2 lit. b u.t.d.

Podczas kontroli stwierdzono również, że na pojeździe znajdowały się napisy "B". Zgodnie z art. 18 ust. 5 u.t.d., przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:

1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru;

2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi;

3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.

W powołanym przepisie ustawodawca zawarł określone zakazy dla podmiotów wykonujących przewozy okazjonalne, których naruszenie jest sankcjonowane karą pieniężną określoną w lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. w wysokości 8000 zł. Powyższa regulacja podkreśla odrębność przewozów wykonywanych taksówką od przewozów okazjonalnych i zapobiega ich myleniu przez konsumentów. Umieszczanie na pojeździe charakterystycznych dla taksówek oznaczeń jest przywilejem przedsiębiorców wykonujących transport drogowy taksówką na podstawie posiadanej stosownej licencji. W orzecznictwie wskazuje się, że celem wprowadzenia regulacji zawartej w art. 18 ust. 5 u.t.d., tj. zakazu umieszczania na pojazdach wykonujących przewozy okazjonalne m.in. "innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy" z jednej strony było zapewnienie skutecznej ochrony przedsiębiorców wykonujących transport drogowy taksówką przed konkurencją ze strony przedsiębiorców niemających stosownej licencji, a z drugiej strony w celu ochrony pasażerów przed wprowadzeniem w błąd co do rodzaju wykonywanego przewozu. Istotą tej regulacji było, żeby pojazdy wykonujące przewozy okazjonalne nie wyróżniały się od pozostałych, a także aby sposób ich oznakowania nie wpływał na możliwość zatrzymania celem zawarcia umowy przewozu. Takie oznakowanie pojazdu jest natomiast zakazane dla wszystkich innych przedsiębiorców wykonujących okazjonalny przewóz osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą (por. wyrok NSA z dnia 26 lutego 2019 r., II GSK 5649/16). Organy zasadnie uznały, że oznakowanie pojazdu napisem "B" stanowi niedozwoloną reklamę przewozów okazjonalnych, które zamawiane są za pomocą aplikacji mobilnej "B", instalowanej w telefonie. Nie jest zaś istotna dla możliwości nałożenia sankcji z lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. okoliczność, iż "B" sam w sobie nie stanowi nazwy (firmy) konkretnego przedsiębiorcy. Należy mieć bowiem na uwadze, że oznakowanie pojazdu napisem "B" kojarzy się jednoznacznie z zachętą do pobrania aplikacji "B" celem skorzystania z usługi okazjonalnego przewozu osób (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 19 lutego 2020 r., VI SA/Wa 2443/19, CBOSA). Nie powinno budzić wątpliwości, że w odbiorze szerokiej rzeszy społeczeństwa nazwa "B" oznacza sposób zamawiania usług przewozowych za pomocą aplikacji instalowanej w telefonie, stanowiących konkurencję dla licencjonowanych taksówek.

W konsekwencji uznać należy, że zachodziły podstawy do nałożenia na skarżącego kary za naruszenie zakazu określonego w art. 18 ust. 5 pkt 2 u.t.d. przewidzianej w lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. Ponieważ suma kar pieniężnych za stwierdzone naruszenia przewidziane w lp. 2.10 (8.000 zł) oraz lp. 2.11 (8.000 zł) załącznika nr 3 do u.t.d. przekraczała sumę kar, o której mowa w art. 92a ust. 3 u.t.d., ostatecznie wymierzono skarżącym karę w maksymalnej przewidzianej w tym przepisie wysokości 12.000 zł.

W ocenie Sądu, organy obu instancji zrealizowały obowiązki wynikające z art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a., podjęły wszelkie czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy oraz w sposób wyczerpujący zgromadziły, a następnie rozpatrzyły materiał dowodowy niezbędny do poczynienia ustaleń faktycznych i wydania rozstrzygnięcia w sprawie. Ocena materiału dowodowego zebranego w sprawie jest prawidłowa, a uzasadnienie wyrażonego stanowiska znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniach decyzji obu instancji. Zapewniono również skarżącemu udział w postępowaniu. Dlatego też nie można dopatrzyć się naruszenia przez organy zasad ogólnych postępowania, w tym art. 7, art. 77 § 1 i art. 8 k.p.a., a także naruszenia art. 107 § 3 k.p.a.

Wobec zaistnienia przewidzianych w przepisach prawa materialnego podstaw do nałożenia na skarżącego kary w wysokości 12.000 zł, organ odwoławczy - utrzymując w mocy decyzję WITD - nie dopuścił się też naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Sąd nie stwierdził również innych naruszeń przepisów prawa materialnego, czy procesowego, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji.

Z powyższych względów skarga stosownie do art. 151 p.p.s.a. podlegała oddaleniu.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.