Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2644893

Wyrok
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku
z dnia 6 marca 2019 r.
II SA/Bk 68/19
Zwrot części kwoty z tytułu opłaty za wydanie karty pojazdu.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Jacek Pruszyński.

Sędziowie WSA: Paweł Janusz Lewkowicz (spr.), Dariusz Marian Zalewski.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 6 marca 2019 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. w W. na czynność Prezydenta Miasta B. z dnia (...) grudnia 2018 r. nr (...) w przedmiocie odmowy zwrotu części kwoty z tytułu opłaty za wydanie karty pojazdu

1. stwierdza bezskuteczność zaskarżonej czynności oraz stwierdza, że skarżącemu P. Sp. z o.o. w W. przysługuje uprawnienie do zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu o numerze rejestracyjnym (...) w kwocie 425 zł (słownie: czterysta dwadzieścia pięć złotych),

2. zasądza od Prezydenta Miasta B. na rzecz skarżącego P. Sp. z o.o. w W. kwotę 597 zł (słownie: pięćset dziewięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Uzasadnienie faktyczne

Pismem z dnia (...) listopada 2018 r. P. Sp. z o.o. w W. (dalej powoływana również jako: "Spółka", "Skarżąca") wystąpiła do Prezydenta Miasta B. o zwrot łącznej kwoty 16.100,00 zł za wydanie 32 kart pojazdów dla pojazdów o wymienionych w piśmie numerach rejestracyjnych. Rozpatrywana sprawa dotyczy uprawnienia do otrzymania zwrotu kwoty 425,00 zł, stanowiącej część wniesionej opłaty za wydanie karty pojazdu dla pojazdu marki R. o nr rej. (...).

Uzasadniając wniosek Spółka wskazała, że opłaty za wydanie kart pojazdu dla wyszczególnionych pojazdów zostały uiszczone w wysokości przewidzianej w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. z 2003 r. Nr 137, poz. 1310, dalej jako: "Rozporządzenie"), do którego odnosi się wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r. sygn. akt U 6/04, wskazujący na jego sprzeczność z ustawą. Podniosła przy tym, że podwyższenie opłaty za wydanie karty pojazdu ponad faktyczne koszty jej wytworzenia stanowiło nową daninę publiczną i naruszało art. 217 Konstytucji RP, zgodnie z którym tego rodzaju daniny mogą być nakładane tylko na podstawie ustawy, a nie aktów podustawowych. Zdaniem Spółki, organ pobrał opłaty bez stosownej podstawy prawnej.

Pismem z dnia (...) grudnia 2018 r. nr (...) Prezydent Miasta B. stwierdził brak podstaw do zwrotu na rzecz Spółki wnioskowanej kwoty, podnosząc, że wyrok TK z dnia 17 stycznia 2006 r. określił skutki na przyszłość, a jego moc obowiązująca nie rozciąga się na stany faktyczne powstałe przed dniem jego ogłoszenia lub przed innym wyznaczonym przez TK terminem utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego (tu: § 1 ust. 1 rozporządzenia). Z kolei opłata związana z rejestracją pojazdu została pobrana w granicach i na podstawie powszechnie obowiązującego prawa.

Spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku skargę na powyższe rozstrzygnięcie, domagając się jego uchylenia i uznania obowiązku Prezydenta Miasta B. dokonania na jej rzecz zwrotu kwoty 425 zł stanowiącej część opłaty za wydanie karty pojazdu ponad kwotę wynikającą z art. 77 ust. 3 w zw. z ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.) oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.

Zaskarżonej czynności Skarżąca zarzuciła naruszenie:

- przepisów postępowania, w szczególności art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i § 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm., dalej jako: "k.p.a.");

- prawa materialnego, przez zastosowanie w tej sprawie przepisu § 1 ust. 1 Rozporządzenia, w sytuacji jego niezgodności z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 Prawa o ruchu drogowym oraz z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP;

- prawa materialnego, przez niezastosowanie w stanie faktycznym sprawy przepisu art. 90 akapit pierwszy Traktatu Wspólnot Europejskich (obecnie art. 110 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej), który sprzeciwia się opłacie związanej z wydaniem pierwszej karty pojazdu sprowadzonego z innego państwa członkowskiego;

- prawa materialnego, przez niezastosowanie zasady pierwszeństwa prawa wspólnotowego, z której wynika, że organ krajowy stosujący prawo jest obowiązany pominąć normę krajową w zakresie, w jakim jest ona sprzeczna z normą wspólnotową, a w stanie faktycznym sprawy sprzeczny z art. 90 akapit pierwszy TWE, przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia.

Uzasadniając powyższe zarzuty, Skarżąca wskazała na przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia, do którego odnosi się wyrok TK z dnia 17 stycznia 2006 r., stwierdzający jego niekonstytucyjność oraz sprzeczność z ustawą od początku jego obowiązywania, bowiem podwyższenie opłaty za wydanie karty pojazdu ponad faktyczne koszty jej wytworzenia stanowiło nową daninę publiczną, co naruszało przepis art. 217 Konstytucji RP. Podniosła również, że organy pobierając opłatę za wydanie karty pojazdu ponad koszt jej wytworzenia czyniły to bez podstawy prawnej, co jest niezgodne z art. 217 i art. 92 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 Prawa o ruchu drogowym i rodzi obowiązek zwrotu nadpłaty.

Spółka zauważyła, że opłaty pobierane w oparciu o przepisy niekonstytucyjne są opłatami nienależnymi. Organy administracji publicznej związane są bezpośrednio Konstytucją i mają obowiązek odmówić stosowania przepisów prawa, które stoją w sprzeczności z ustawą zasadniczą, a sądy administracyjne - na mocy art. 184, art. 178 ust. 1 i art. 8 Konstytucji RP - uprawnione są do badania konstytucyjności aktu podustawowego w procesie kontroli legalności decyzji administracyjnej w konkretnej sprawie.

W opinii Spółki, pobierając zawyżoną opłatę za wydanie karty pojazdu, organ naruszył również art. 90 akapit pierwszy TWE, do którego stosowania był zobowiązany, zgodnie z zasadą nadrzędności nad prawem krajowym oraz bezpośredniego stosowania prawa wspólnotowego. Sprzeciwia się on bowiem opłacie, która to opłata jest w praktyce nakładana w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, lecz nie jest nakładana w związku z nabyciem w państwie pobierającym opłatę używanego pojazdu samochodowego, jeśli jest on tam już zarejestrowany.

Spółka podkreśliła, że w rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 19 czerwca 1999 r. w sprawie wysokości opłat za wydanie karty pojazdu (Dz. U. Nr 57, poz. 611 i 612), jak i rozporządzeniu z dnia 18 maja 2001 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie wysokości opłat za wydanie karty pojazdu (Dz. U. Nr 52, poz. 558) w ich § 1 ustalono opłaty za wydanie karty pojazdu na poziomie faktycznych kosztów ich wytworzenia tj. odpowiednio 50 zł i 55 zł. Natomiast w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 4 marca 2002 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 18, poz. 177) koszty produkcji takiej samej karty pojazdu wzrosły dziesięciokrotnie i opłatę w § 1 ust. 1 tego rozporządzenia określono w wysokości 500 zł, a w § 1 ust. 2 w kwocie 1000 zł, podczas gdy za wydanie wtórnika karty pojazdu organ rejestrujący pobierał 75 zł opłaty, zgodnie z § 1 ust. 3 tego Rozporządzenia, a więc na poziomie faktycznych kosztów jej wyprodukowania.

Spółka stanęła na stanowisku, że pomimo iż TK odroczył do 1 maja 2006 r. moc obowiązującą § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r., to należy przyjąć, że przepis ten był niekonstytucyjny i sprzeczny z ustawą od początku, a odmowa zwrotu części opłaty za kartę pojazdu narusza prawo, jako pozbawiona podstawy prawnej. Pobierając zawyżoną opłatę organ powinien był wiedzieć o wadliwości stosowanego przepisu, a więc liczyć się z obowiązkiem, przynajmniej w części, jej zwrotu.

Dalej Skarżąca wskazywała, że wbrew twierdzeniom organu, żądanie zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu na podstawie § 1 ust. 1 Rozporządzenia jest sprawą administracyjną, którą organ załatwia w drodze aktu lub czynności, na które przysługuje skarga do sądu administracyjnego.

W odpowiedzi na skargę organ podkreślił, że obowiązek uiszczenia opłaty, jak i jej wysokość, wynikają bezpośrednio z przepisów prawa, zatem organ jest obowiązany do pobierania opłaty za kartę, bez wydania odrębnego aktu administracyjnego.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje:

Skarga zasługiwała na uwzględnienie.

Przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie jest czynność Prezydenta Miasta B. polegająca na odmowie zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu dla pojazdu R. o nr rej. (...), uiszczonej przez Spółkę w wysokości 500 zł, tj. w kwocie przewidzianej w przepisie § 1 ust. 1 rozporządzenia, uznanym następnie za niekonstytucyjny wyrokiem TK z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. U 6/04. Na wstępie skład orzekający zauważa, że problem ten był już rozstrzygany w analogicznych stanach faktycznych w sprawach ze skarg Spółki przez wojewódzkie sądy administracyjne oraz Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach m.in.: z dnia 14 maja 2015 r., sygn. III SA/Gd 61/15; z dnia 24 września 2015 r., sygn. III SA/Po 1535/14; z dnia 8 listopada 2017 r., sygn. I OSK 18/16 (powoływane orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd w pełni popiera przedstawione tam rozważania i argumentację, przyjmując ją jako własną również na gruncie tej sprawy. Zaznaczyć należy, że sprawa niniejsza mogła być rozpoznawana w postępowaniu sądowoadministracyjnym, bowiem o charakterze opłaty za kartę pojazdu i dopuszczalności zaskarżania do sądu administracyjnego aktów wydanych w związku z odmową jej zwrotu, jak również o formie procesowej takiego rozstrzygnięcia wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 4 lutego 2008 r., sygn. akt I OPS 3/07 (powoływane orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). NSA stanął na stanowisku, że skierowane do organu żądanie zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu jest sprawą administracyjną, którą organ załatwia w drodze aktu lub czynności, na które przysługuje skarga do sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm., dalej jako: "p.p.s.a."). NSA zaznaczył, że wydanie karty pojazdu, tak jak wydanie dowodu rejestracyjnego, jest nierozerwalnie związane z wydaniem decyzji administracyjnej o zarejestrowaniu pojazdu i nie stanowi odrębnej sprawy. Z tego względu, także obowiązek uiszczenia opłaty za wydanie karty pojazdu powstaje w toku indywidualnej sprawy administracyjnej o rejestrację pojazdu i o jego istnieniu rozstrzyga organ w toku jej załatwiania. Ma on charakter obowiązku administracyjnego, który wynika z przepisów prawa, a organ jest uprawniony do orzekania w przedmiocie tego obowiązku, przy czym nie ma podstawy do rozstrzygania o tym w drodze decyzji administracyjnej, gdyż ustawa Prawo o ruchu drogowym w ogóle nie reguluje spraw dotyczących zwrotu uiszczonych opłat, a z k.p.a. nie można wyprowadzić zasady, że każde żądanie skierowane do organu wymaga rozstrzygnięcia w drodze decyzji administracyjnej. NSA podniósł przy tym, że do uiszczenia opłaty w toku zarejestrowania pojazdu nie mają zastosowania przepisy ustaw podatkowych, a w szczególności ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej, ani ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa. Opłata ta, co do jej istoty nie ma charakteru podatkowego, gdyż jej celem jest zrekompensowanie poniesionych przez organ kosztów wytworzenia i wydania karty pojazdu, a w razie jej nieuiszczenia, sankcją jest zwrot podania (wniosku) o zarejestrowanie pojazdu w trybie art. 261 § 2 k.p.a., a nie egzekwowanie opłaty. Odnosząc się do żądania zwrotu opłaty za kartę pojazdu, organ ustosunkowuje się do obowiązku wynikającego z przepisu prawa, a więc podejmuje akt lub czynność, które nie są decyzją lub postanowieniem, które strona może poddać kontroli sądu administracyjnego. Ramy materialnoprawne do rozważań w niniejszej sprawie stanowią przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz przepisy wydanego na jej podstawie rozporządzenia. Obowiązek uiszczenia ww. opłaty wprost określony został w treści art. 77 ust. 1 ustawy, zgodnie z którym producent lub importer nowych pojazdów jest obowiązany wydać kartę pojazdu dla każdego pojazdu samochodowego wprowadzonego do obrotu handlowego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Stosownie do treści ust. 3 powołanego przepisu, kartę pojazdu dla pojazdu samochodowego, innego niż określony w ust. 1, wydaje za opłatą i po uiszczeniu opłaty ewidencyjnej, właściwy w sprawach rejestracji starosta. Z kolei ust. 4 pkt 2 tego przepisu stanowi, że minister właściwy do spraw transportu określi, w drodze rozporządzenia, wysokość opłat za kartę pojazdu oraz jej wtórnik; w rozporządzeniu tym należy uwzględnić znaczenie tych dokumentów dla rejestracji pojazdu oraz wysokość kosztów związanych z drukiem i dystrybucją kart pojazdów oraz ich wtórników (ust. 5 tego przepisu). Korzystając z przewidzianej delegacji, Minister Infrastruktury wydał powoływane wyżej rozporządzenie, którego § 1 ust. 1 stanowił, że za wydanie karty pojazdu przy pierwszej rejestracji pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej organ rejestrujący pobiera opłatę w wysokości 500,00 zł. W wyroku z dnia 17 stycznia 2006 r. TK stwierdził niezgodność wskazanego unormowania z przepisem art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, a to z uwagi na wykroczenie poza zakres upoważnienia zawartego w tych przepisach i w konsekwencji zawyżenie wysokości opłaty za wydanie karty pojazdu. Kwestionowany przepis rozporządzenia niezgodnie ze wskazaniami zawartymi w art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy, dotyczącymi nakazu uwzględnienia rzeczywistego znaczenia karty pojazdu dla rejestracji pojazdu oraz kosztów związanych z drukiem i dystrybucją kart pojazdów, ustalił opłatę uwzględniającą dodatkowe koszty innych zadań administracji publicznej, których ustawodawca nie przewidział. Z tego względu TK uznał, że przepis ten jest niezgodny z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP, który nakazuje wydawanie rozporządzeń w celu wykonania ustawy i wyklucza przejmowanie przez organ wydający rozporządzenia uprawnień ustawodawcy. Podwyższenie opłaty za wydanie karty pojazdu do wysokości 500,00 zł nie pozostaje w związku z kosztami świadczonej usługi i dlatego TK uznał to za sprzeczne także z art. 217 Konstytucji. Jednocześnie TK orzekł, że zakwestionowany przepis rozporządzenia traci moc obowiązującą z dniem 1 maja 2006 r. Mając na uwadze powyższe, skład orzekający stwierdza, że wymienione rozporządzenie, jako naruszające przepisy ustawy i Konstytucji RP, nie mogło stanowić podstawy do nałożenia obowiązku świadczenia w wysokości 500,00 zł. Opłata w takiej wysokości, wynikającej z niekonstytucyjnego rozporządzenia, przekraczająca rzeczywiste koszty wytworzenia i dystrybucji kart, została zatem pobrana bez podstawy prawnej. Skoro zaś przedmiotowa opłata pobrana została na podstawie przepisu, co do którego TK stwierdził niezgodność zarówno z ustawą jak i z Konstytucją RP, to mimo że utrata mocy obowiązującej tego przepisu została odroczona do dnia 1 maja 2006 r., uzasadnione jest stanowisko, że przepis ten był niekonstytucyjny i sprzeczny z ustawą od samego początku jego obowiązywania.

Zatem, w oparciu o art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, zgodnie z którym sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom, Sąd orzekając w niniejszej sprawie odmówił zastosowania § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r., co oznacza, że analizując sprawę przyjął, iż przepis ten w ogóle nie obowiązywał. Tym samym Sąd uznał, że opłata pobrana w oparciu o ww. przepis rozporządzenia stanowi w istocie opłatę nienależną. Na podmiocie, który pobrał opłatę w wysokości zawyżonej ciąży więc obowiązek określenia wysokości i zwrotu nadpłaconej części. Za zasadne w konsekwencji Sąd uznał zarzuty skargi.

Jednocześnie Sąd wyjaśnia w tym miejscu, że ocena konstytucyjności i legalności przepisu rangi podustawowej może być dokonana przez sąd rozpatrujący sprawę indywidualną, w której przepis ten może być stosowany. Na mocy art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sąd może bowiem w toku rozpoznawania konkretnej sprawy oceniać, czy przepisy rozporządzenia są zgodne z przepisami ustawy. W sytuacji zaś gdy stwierdzi niekonstytucyjność takiego aktu prawnego (tj. aktu niższej rangi niż ustawa), może odmówić z tego powodu jego stosowania. Może odmówić jego stosowania również w okresie odroczenia utraty mocy obowiązującej tego przepisu, orzeczonej wyrokiem TK. Nie pozostaje to bowiem w kolizji z rolą TK, który z mocy art. 188 Konstytucji RP jest powołany do orzekania w sprawach zgodności przepisów prawa wydanych przez centralne organy państwowe z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami.

Orzeczenie Trybunału stwierdzające taką niezgodność wywołuje ten skutek, że zakwestionowane przepisy tracą moc obowiązującą, podczas gdy stwierdzenie takiej niezgodności przez sąd jest podstawą do odmowy zastosowania zakwestionowanego przepisu w toku rozpoznawania określonej sprawy, pomimo że formalnie przepis ten pozostaje nadal w systemie prawnym. Trzeba tu odróżnić obowiązywanie przepisu rozumiane jako pozostawanie danego przepisu w systemie prawnym od stosowania bądź odmowy stosowania tego przepisu przez sąd w konkretnej sprawie. Trzeba zwrócić uwagę na stanowisko NSA przedstawione w uzasadnieniu wyroku zapadłego w składzie siedmiu sędziów z dnia 16 stycznia 2006 r. sygn. akt I OPS 4/05 ONSAiWSA 2006, Nr 2, poz. 39), oraz w wyroku z dnia 25 sierpnia 2009 r. sygn. akt I OSK 1270/08 w sprawie o analogicznym stanie faktycznym jak sprawa niniejsza.

W tym ostatnim wyroku NSA wskazał, iż " (...) dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma istotnego znaczenia fakt, że Trybunał Konstytucyjny orzekając o niezgodności z ustawą rozporządzenia wykonawczego Ministra Infrastruktury, korzystając z uprawnienia wynikającego z tego przepisu określił inny, późniejszy niż określony w art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, termin utraty mocy obowiązującej kontrolowanego pod względem konstytucyjności przepisu. Skoro bowiem w sprawie niniejszej została wniesiona skarga do sądu administracyjnego, sąd ten miał prawo stosownie do art. 178 Konstytucji RP, będąc związany tylko Konstytucją i ustawą, dokonać samodzielnej oceny zgodności z Konstytucją i ustawą mającego w sprawie zastosowanie przepisu zamieszczonego w akcie wykonawczym - podustawowym (rozporządzeniu ministra) i orzec odmawiając zastosowania przepisu ocenionego przez ten sąd jako niekonstytucyjny (sprzeczny z ustawą). Uprawnienia tego, jako płynącego wprost z Konstytucji RP, nie jest pozbawiony sąd w wyniku wydania przez Trybunał Konstytucyjny wyroku wprawdzie stwierdzającego niekonstytucyjność przepisu, lecz określającego odroczony termin utraty mocy obowiązującej danego aktu normatywnego (określonego przepisu). Przyjęcie w Konstytucji RP uprawnienia Trybunału Konstytucyjnego do określenia innego, niż wynikający wprost z Konstytucji terminu utraty mocy prawnej przepisu ma niewątpliwie inne znaczenie, niż prawo sądu do odmówienia zastosowania przepisu wykonawczego i orzeczenia w oparciu o Konstytucję i ustawę (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP)", (por. także wyrok NSA z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. I OSK 818/12).

Sąd rozpoznając niniejszą sprawę miał również na uwadze sprzeczność kwestionowanej regulacji z art. 90 TWE. Pierwszeństwo przed przepisami zawartymi w krajowym systemie prawa ma prawo wspólnotowe, w tym art. 90 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Z treści tego przepisu wynika, że Państwa członkowskie nie nakładają bezpośrednio lub pośrednio na towary z Państw Członkowskich jakichkolwiek podatków wewnętrznych wyższych od tych, które nakładają bezpośrednio lub pośrednio na podobne towary krajowe (zasada niedyskryminacji w ramach wspólnego rynku). Europejski Trybunał Sprawiedliwości w postanowieniu z dnia 10 grudnia 2007 r. w trybie prejudycjalnym w sprawie C-134/07 Piotr Kawala v. Gmina Miasta Jaworzna (Lex nr 354541) orzekł, że sporna opłata objęta jest zakazem z art. 90 akapit 1 TWE, co należy interpretować w ten sposób, że przepis ten sprzeciwia się opłacie takiej, jak przewidziana w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r., która to opłata jest nakładana w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, lecz nie jest nakładana w związku z nabyciem w Polsce używanego pojazdu samochodowego, jeżeli jest on tam już zarejestrowany. Powyższe wzmacnia pogląd Sądu o konieczności pominięcia w sprawie § 1 ust. 1 rozporządzenia jako przepisu nie tylko wykraczającego poza obszar regulacji ustawowej, ale także sprzecznego z art. 90 TWE. Odmowa jego zastosowania oznacza zaś, że czynność organu polegająca na odmowie zwrotu skarżącej części opłaty za wydanie kartu pojazdu, w wysokości przekraczającej koszty jej wytworzenia, jest nieskuteczna, bo nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Powyższe uzasadnia obowiązek organu, który pobrał opłatę, zwrotu skarżącej spółce różnicy pomiędzy opłatą pobraną a należną z uwzględnieniem wytycznych zawartych w przepisie § 1 ust. 1 rozporządzenia. Pomocnym w zakresie ustalenia wysokości kwoty podlegającej zwrotowi jest przepis § 1 ust. 1 obecnie obowiązującego rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 marca 2016 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu i jej wtórnik (Dz. U. z 2016 r. poz. 457), zgodnie z którym opłata za kartę pojazdu wynosi 75,00 zł. Zatem różnica pomiędzy kwotą 500,00 zł (opłatą uiszczoną przez skarżącego za kartę pojazdu) a kwotą 75,00 zł (opłatą pobieraną na podstawie rozporządzenia z 2006 r.) wynosi 425,00 zł. Dodatkowym argumentem przemawiającym za taką interpretacją jest też fakt, że w § 1 ust. 2 rozporządzenia z 2003 r. opłata przewidziana za wydanie wtórnika karty pojazdu wynosiła także 75,00 zł. Kwota w tej samej wysokości wyznaczona została też za wydanie wtórnika karty pojazdu w § 1 ust. 2 rozporządzenia z 2016 r.

Niezależnie od tego zauważyć należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych poruszona została także kwestia przedawnienia żądania zwrotu nadpłaconej opłaty za kartę pojazdu. W tej kwestii wskazuje się, że od 1 stycznia 2010 r. obowiązuje ustawa z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240 z późn. zm.), w której zapisano, że środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publicznoprawnym są między innymi dochody pobierane przez państwowe i samorządowe jednostki budżetowe na podstawie odrębnych ustaw (art. 60 ust. 1 pkt 7) oraz wskazano, że do spraw dotyczących takich należności stosuje się odpowiednio przepisy działu III Ordynacji podatkowej (art. 67). W przepisie art. 115 ust. 1 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. Przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 157, poz. 1241 z późn. zm.) zawarto normę intertemporalną, zgodnie z którą do spraw dotyczących niepodatkowych należności budżetowych, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się przepisy dotychczasowe. Norma ta, zdaniem sadu, nie odnosi się do stanu faktycznego zaistniałego w sprawie niniejszej, gdyż dotyczy wyłącznie spraw "w toku", a nie spraw już zakończonych, dla których ustawodawca nie przewidywał decyzyjnego trybu załatwienia. Powołane przepisy ustawy o finansach publicznych nie mogą znaleźć tutaj zastosowania. Sąd podziela pogląd wyrażony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w wyroku z dnia 29 marca 2012 r. sygn. II SA/Op 669/11, że "gdyby do zwrotu należności pobranej pod rządami poprzednio obowiązujących przepisów z zakresu prawa administracyjnego, które nie przewidywały przedawnienia roszczeń w tym zakresie, stosować wprost przepisy nowej ustawy o finansach publicznych, wówczas postępowanie zostałoby poddane reżimowi określonemu art. 61 i nast. ustawy o finansach publicznych, przewidującemu decyzyjny tryb rozstrzygania spraw. Oznaczałoby to również, że z mocy art. 67 in fine tej ustawy, odpowiednie zastosowanie miałyby przepisy Działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa i - co istotne - skutkowałoby to koniecznością zastosowania terminów przedawnienia wynikających z tej ustawy. Byłoby to jednak sprzeczne z treścią przepisów obowiązujących w dacie pobrania opłaty, które - jak wskazano już wyżej - nie obwarowywały czynności zwrotu jakimkolwiek terminem przedawnienia". W konsekwencji w sprawie tej powinien mieć zastosowanie dotychczasowy tryb rozstrzygania przez organ żądań zwrotu nadpłaconej opłaty za kartę pojazdu tj. w formie czynności, na którą przysługuje skarga do sądu administracyjnego, a nie w drodze decyzji opartej o przepisy art. 61 ustawy o finansach publicznych. Podobne stanowisko zajął WSA w Gliwicach w wyroku z 26 marca 2012 r. sygn. II SA/GL163/12. Skład orzekający w sprawie niniejszej podziela powyższe stanowiska i tym samym nie aprobuje innych prezentowanych w orzecznictwie (vide: wyroki WSA w Poznaniu z 15 grudnia 2011 r. sygn. II SA/Po 980/11 oraz z 15 marca 2012 r. sygn. III SA/Po 86/12).

Odnosząc się do wniosku pełnomocnika organu zgłoszonego na rozprawie o połączenie spraw ze skarg P. Sp. z o. o w sprawach opłat za wydanie kart pojazdów, nie tylko do wspólnego rozpoznania, tak jak to zrobił sąd, ale i rozstrzygnięcia, należy wskazać, że przesłanki połączenia spraw określa art. 111 § 1 i 2 ustawy p.p.s.a. Stosownie do powołanej regulacji sąd może zarządzić połączenie kilku oddzielnych spraw toczących się przed nim w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia, jeżeli pozostają one ze sobą w związku bądź mogą być objęte jedną skargą. Sprawy wskazane przez pełnomocnika spełniają tylko pierwszą przesłankę ww. przepisu tj. pozostają ze sobą w związku. Nie mniej w ocenie Sądu nie mogą być objęte jedną skargą. Sąd miał przy tym na względzie okoliczność, iż w każdej rozpoznawanej sprawie rejestracja i pobór opłaty za kartę pojazdu dotyczyło pojazdu o innym numerze rejestracyjnym, różnych marek pojazdu i wiązało się z czynnościami techniczno - administracyjnymi podejmowanymi przez organ w różnych datach. Okoliczności powyższe przesądzają o tym, że mamy do czynienia - w sensie rozpoznawania i orzekania - każdorazowo z inną sprawą, opartą na tym samym stanie prawnym, jednak nie tożsamym stanie faktycznym. Podobnie także odnośnie wniosku o odrzucenie skarg ze względu na fakt, iż były już rozpoznawane pod innymi sygnaturami i dotyczyły tego samego pisma organu. Pismo faktycznie było jedno ale, jak już Sąd stwierdził powyżej, dotyczyło wielu oddzielnych spraw administracyjnych.

W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 146 § 1 i 2 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 i 4 tej ustawy w zw. z § 14 ust. 1 pkt c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800 z późn. zm.). Na powyższe koszty składają się: wpis sądowy w kwocie 100 zł, wynagrodzenie pełnomocnika Skarżącej w kwocie 480,00 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.