Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2205200

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 20 grudnia 2016 r.
II OSK 776/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz.

Sędziowie: NSA Jerzy Stelmasiak (spr.), del. WSA Mirosław Gdesz.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 20 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 listopada 2014 r. sygn. akt IV SA/Wa 1755/14 w sprawie ze skargi M.S. na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia (...) czerwca 2014 r. nr (...) w przedmiocie zezwolenia na jednorazowe zniszczenie tamy

1.

uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę,

2.

odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania sądowego w całości.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 26 listopada 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi M.S. (dalej jako "skarżący") uchylił zaskarżoną decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z (...) czerwca 2014 r. w przedmiocie zezwolenia na jednorazowe zniszczenie tamy.

W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że wnioskiem z 25 lipca 2013 r. Nadleśniczy Nadleśnictwa K. zwrócił się do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zniszczenie tamy utworzonej przez bobry na workach jutowych ułożonych na rowie melioracyjnym wchodzącym w skład działki o numerze ewidencyjnym (...), obręb (...), gmina (...). Przetamowanie powoduje bowiem utrzymywanie się wysokiego poziomu wody w miejscu występowania słupa energetycznego, co uniemożliwia prawidłowe prowadzenie eksploatacji linii energetycznej i może zagrażać bezpieczeństwu ludzi.

Decyzją z (...) sierpnia 2013 r., Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie zezwolił Nadleśniczemu Nadleśnictwa K. na jednorazowe zniszczenie przedmiotowej tamy, określając jednocześnie warunki wykonania wnioskowanej czynności.

Odwołania od tej decyzji wnieśli Nadleśniczy Nadleśnictwa K., A.L. i skarżący.

Decyzją z (...) grudnia 2013 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozstrzygnięcia organowi I instancji.

Decyzją z (...) lutego 2014 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie zezwolił Nadleśniczemu Nadleśnictwa K. na zniszczenie tamy, utworzonej przez bobry na rowie melioracyjnym, wchodzącym w skład działki o numerze ewidencyjnym (...), obręb (...), gmina (...), na workach z piaskiem i w ich bezpośrednim sąsiedztwie, w celu usunięcia worków z piaskiem blokujących odpływ wody w rowie i częściowego spuszczenia wody z istniejącego rozlewiska, co doprowadzić ma do osuszenia terenu, na którym stoi słup energetyczny linii średniego napięcia 15 kv. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.

Odwołania od tej decyzji wnieśli Nadleśniczy Nadleśnictwa K., A.L. i skarżący.

Zaskarżoną decyzją z (...) czerwca 2014 r. organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

Odnosząc się do zarzutów odwołań organ wskazał między innymi, że przewaga na przedmiotowym terenie drzew i krzewów niepreferowanych przez bobra nie musi oznaczać od razu nieprzychylnych warunków dla bytowania tego gatunku. Istotnym jest nie tyle proporcja gatunków preferowanych przez bobra do gatunków nieużytkowanych, co sama ilość roślin stanowiących właściwy jego pokarm. Na przedmiotowym terenie, jak podnieśli skarżący, przeważają drzewa i krzewy niekoniecznie preferowane przez bobry (olsza czarna), ale jednocześnie występują gatunki, które stanowią odpowiednią bazę pokarmową. Gdyby teren ten absolutnie nie nadawał się do bytowania osobników tego gatunku, nie doszłoby do zbudowania przez bobry żeremi oraz tamy bobrowej (uzupełnionej workami z piaskiem). Występowanie żeremi nie zakwestionowała żadna ze stron. Również w przywołanym przez strony piśmie z 23 listopada 2012 r., odmawiającym wypłaty odszkodowania za szkody powodowane przez bobry, wyraźnie wskazano: "na obszarze wokół przetamowania nie stwierdzono śladów mogących bezsprzecznie wskazywać na stałe jego zasiedlenie przez bobry. Ekspertyza nie wyklucza, że bobry mogą sporadycznie przebywać na terenie rozlewiska". W piśmie tym wyrażono opinie, że tama pomimo wyglądu przypominającego tamę bobrową, nie została wykonana przez bobry. Nie oznacza to jednak, że w kolejnych latach nie mogło dojść do nadbudowania sztucznie wybudowanej tamy przez bobry. Bobry wykorzystują swój areał osobniczy w nierównomierny sposób. Istnieje centrum ich występowania, które stanowi około 30- 40% areału, pozostała część jest wykorzystywana sezonowo (głównie wiosna, późne lato, jesień). Dlatego przedmiotowy teren organ uznał za obszar sporadycznie wykorzystywany przez bobry.

Organ wskazał ponadto, że występowanie darni może być związana z faktem, że tama jest obiektem wieloletnim, który zarósł trawą i roślinnością szuwarową, co potwierdzają informacje zawarte w protokole ze "spotkania", które odbyło się 5 sierpnia 2013 r. Udział w tamie gałęzi ściętych przez ludzi nie wykluczają, że tama została nadbudowana przez bobry, a elementy obce znalazły się w niej na skutek dodatkowych działań prowadzonych przez ludzi. Organ odwoławczy podzielił ustalenia poczynione podczas wizji, jaka miała miejsce 22 kwietnia 2013 r., w której uczestniczył prof. P.J. - specjalista zajmujący się biologią przedmiotowego gatunku, będący autorem wielu publikacji w tym zakresie. Protokół z 25 października 2012 r., na który powołuje się skarżący, powstał w ramach prowadzonego przez Gminę Dywity postępowania zmierzającego do nakazania władającemu gruntem przywrócenia stanu poprzedniego wody na gruncie, tj. na działce nr (...), obręb (...). W ocenie organu, protokół ten ma mniejszą moc dowodową z uwagi na fakt, że brak było podczas wizji niezależnego eksperta o bardzo dużej wiedzy w zakresie biologii. Ponadto wydane w ramach tego postępowania rozstrzygnięcie było uchylone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z (...) sierpnia 2013 r. z uwagi m.in. na brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całości materiału dowodowego.

Organ wskazał ponadto, że w protokole sporządzonym podczas wizji, jaka miała miejsce 22 kwietnia 2013 r., wskazano: "nadbudowana część tamy na workach jutowych na charakter typowy dla budowli budowanej przez bobry; część elementów występujących w tamie ma charakter nietypowy dla tam bobrowych (gałęzie nie ścięte przez bobry); przy tamie wyczuwalny jest zapach stroju bobrowego". Ponadto stwierdzono "poniżej tamy na workach, na cieku wodnym kolejną tamę o szerokości ok. 1,5 m" oraz liczne pozarywane nory. "Po drugiej stronie rowu stwierdzono żeremie bobrowe, które w porównaniu do okresu poprzedniego (października 2012) ma ślady aktualnego wykorzystywania (obudowane mułem i gałęziami)". Wokół żeremi był wyczuwalny zapach stroju bobrowego.

Organ wyjaśnił, że podczas wizji przeprowadzonej w terenie 20 stycznia 2014 r., nie obserwowano oznak, które świadczyłyby o stałej obecności bobrów. Wskazuje to, zdaniem organu, że przedmiotowy teren jest aktualnie okresowo wykorzystywany przez bobry oraz występują na rozlewisku i w jego sąsiedztwie liczne ślady bytowania tego gatunku. Tama powstała w wyniku ułożenia worków z piaskiem na odcinku części zniszczonej tamy bobrowej. Następnie bobry pojawiły się i nadbudowały tamę na workach. W tamie znajdują się również elementy, które nie zostały wbudowane przez bobry (gałęzie ścięte przez ludzi). W ocenie organu, nie zmienia to jednak faktu, że tama znajdująca się na workach jest tworem bobrów, uzupełnionym w niewyjaśnionych okolicznościach częściowo gałęziami nieściętymi i przytransportowanymi przez osobniki tego gatunku.

Skargę na powyższą decyzję wniósł skarżący.

Uwzględniając skargę Sąd I instancji wskazał, że zaskarżona decyzja stanowi zezwolenie z zakresu ochrony gatunkowej na odstępstwo od zakazu niszczeniu tam bobrowych, na terenie danego województwa. Zezwolenie powyższe wydaje właściwy terytorialnie regionalny dyrektor ochrony środowiska na podstawie art. 56 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 52 ust. 1 pkt 8 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 1651 z późn. zm. - dalej jako "ustawa o ochronie przyrody"). Ponadto, żeb powyższe przepisy mogły znaleźć zastosowanie, organ powinien w sposób niebudzący wątpliwości wyjaśnić, że tama, w odniesieniu do której toczy się postępowanie, została wybudowana przez bobry.

Sąd I instancji stwierdził, że w odniesieniu do tamy toczyło się wiele postępowań administracyjnych (w tym z zakresu prawa wodnego) i sądowych. Również skarżący występował do organów ochrony środowiska z wnioskami jej dotyczącymi. Z obszernych akt postępowania wynika, że organ zmieniał stanowisko odnośnie tamy i np. w 2012 r. nie miał wątpliwości, że przetamowanie pomimo wyglądu przypominającego tamę bobrową, nie zostało wykonane przez bobry. Sąd I instancji zacytował ustalenia organu zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i oparte na protokole sporządzonym podczas wizji 22 kwietnia 2013 r. W ocenie Sądu I instancji, okoliczność, że bobry okresowo przebywają na tym terenie, wbrew stanowisku organów, nie świadczy jeszcze o tym, że to one dokonały spornej nadbudowy. Zaprzeczają temu zgromadzone w sprawie dowody, oraz stanowisko organów, które same twierdzą, że "w tamie znajdują się również elementy, które nie zostały wbudowane przez bobry (gałęzie ścięte przez ludzi). Nie zmienia to jednak faktu, że tama znajdująca się na workach jest tworem bobrów...". W celu wyjaśnienia tej sprawy organ powinien dokonać oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Okoliczność ta nie została rzetelnie wyjaśniona i uzasadniona przez organ odwoławczy. Obowiązkiem organów jest szeroko rozumiana ochrona gatunkowa bobra europejskiego i powinien on podejmować wszelkie działania prawne, które przyczynią się do realizacji powyższego celu. Nie uprawnia to jednak organów do prowadzenia czynności, które doprowadziłyby w konsekwencji do legalizacji czynów niedozwolonych.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł organ.

W pierwszej kolejności zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego.

Po pierwsze, niezastosowanie art. 134 k.p.a. albo niezastosowanie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. w związku z art. 56 ust. 2 pkt 1, ust. 4 pkt 3 oraz ust. 6 pkt 1 w z art. 52 ust. 1 pkt 8 ustawy o ochronie przyrody, jako wzorców kontroli, w zakresie w jakim Sąd I instancji dokonał merytorycznej kontroli decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska ze skargi podmiotu nielegitymowanego do złożenia odwołania, a więc nie będącego w niniejszej sprawie stroną postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. (skarżącego - właściciela nieruchomości sąsiedniej). W ocenie organu stanowiło to naruszenie zasady dyspozycyjności określonej wart. 127 § 1 k.p.a., zgodnie z którą wyłącznie od woli strony postępowania administracyjnego (w niniejszej sprawie wnioskodawcy - Nadleśniczego Nadleśnictwa K.) zależy bieg dalszego postępowania (także sądowoadministracyjnego). Zakresu postępowania w niniejszej sprawie dotyczy jedynie udzielenia odstępstwa od zakazów obowiązujących w stosunku do gatunków chronionych, co nie ma związku z jakimkolwiek uprawnieniem czy obowiązkiem skarżącego (w tym jego nieruchomością). Tym samym Sąd I instancji powinien ograniczyć się do uchylenia decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska jedynie w części dotyczącej rozpatrzenia odwołania nielegitymowanego podmiotu, ponieważ była w tym zakresie wadliwa z uwagi na brak stwierdzenia niedopuszczalności tego odwołania.

Po drugie, nieprawidłowe zastosowanie art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 107 § 3 k.p.a. przez dokonanie błędnej oceny, że organ odwoławczy nie wyjaśnił okoliczności związanych z charakterem planowanych działań. Organ dokonał pełnej oceny materiału dowodowego w tym protokołu z oględzin terenu, w których brał udział specjalista zajmujący się biologią bobra europejskiego - prof. P.J., będący autorem wielu publikacji naukowych w tym zakresie. Z protokołu wynikało, że obiekt, którego dotyczył wniosek charakteryzował się w dużej mierze cechami tam wykonywanych przez bobry, a w jego pobliżu było czuć zapach stroju bobrowego. Wyjaśnił także szczegółowo, dlaczego obecne także cechy niecharakterystyczne dla tam bobrowych nie świadczą o tym, że z takim obiektem nie mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie.

Ponadto organ zarzucił naruszenie przepisów postępowania.

Po pierwsze, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270, obecnie Dz. U. z 2016 r. poz. 718 - dalej jako "p.p.s.a.") w związku z art. 134 k.p.a. albo z art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. przez dokonanie kontroli decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, pomimo, że skargę złożył podmiot nielegitymowany. Legitymacja skarżącego nie wynika bowiem z art. 56 ust. 2 pkt 1, ust. 4 pkt 3 oraz ust. 6 pkt 1 w związku z art. 52 ust. 1 pkt 8 ustawy o ochronie przyrody. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska nie miał prawa rozpatrzyć odwołania, lecz powinien stwierdzić jego niedopuszczalność albo umorzyć postępowanie odwoławcze jako bezprzedmiotowe (w stosunku tylko do skarżącego). Oznacza to, że Sąd I instancji naruszył tym samym art. 151 p.p.s.a.

Po drugie, art. 1 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, z późn. zm.) oraz art. 184 Konstytucji RP przez uwzględnienie skargi w zakresie podmiotu, któremu w postępowaniu administracyjnym nie przysługiwało prawo wniesienia odwołania, a zatem w zakresie jaki nie wynikał z jego interesu prawnego w zaskarżeniu decyzji na podstawie art. 50 § 1 p.p.s.a. Skarżący nie mógł także wyczerpać środków do zaskarżenia tej decyzji na drodze administracyjnej, stosownie do art. 52 § 1 p.p.s.a.

Po trzecie, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 107 § 3 k.p.a. przez dokonanie błędnej oceny, że organ odwoławczy nie wyjaśnił okoliczności związanych z charakterem planowanych działań. Organ dokonał pełnej oceny materiału dowodowego, w tym protokołu z oględzin terenu, w których brał udział specjalista zajmujący się biologią bobra europejskiego.

Po czwarte, art. 133 § 1 p.p.s.a. przez dokonanie błędnej oceny na postawie akt sprawy, że w niniejszej sprawie nie wiadomo jakiego rodzaju obiektu dotyczył wniosek Nadleśniczego Nadleśnictwa K. W szczególności z protokołu oględzin terenu, w których brał udział specjalista zajmujący się biologią bobra europejskiego wynikało, że obiekt ten charakteryzował się w dużej mierze cechami tam wykonywanych przez bobry, a w jego pobliżu było czuć zapach stroju bobrowego, co w ocenie organu odwoławczego świadczyło o tym, że jest to tama wykonana przez bobra europejskiego, o której mowa w art. 52 ust. 1 pkt 8 ustawy o ochronie przyrody, częściowo zniekształcona na skutek upływu czasu oraz działań niewiadomego pochodzenia.

Po piąte, art. 141 § 4 w związku z art. 153 p.p.s.a. przez niedokonanie kompleksowej oceny uzasadnienia decyzji organu odwoławczego, w którym organ ten dokonał całościowej oceny materiału dowodowego oraz wywodu, dlaczego w niniejszej sprawie mamy do czynienia z tamą bobrową. Sąd I instancji pominął także, że podczas oględzin brał udział specjalista zajmujący się biologią bobra europejskiego. W ocenie organu, na postawie oceny prawnej Sądu I instancji niemożliwe jest ustalenie, czy zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżący wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:

W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:

1)

naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,

2)

naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Podkreślić przy tym należy, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.

Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, ale nie wszystkie podniesione zarzuty kasacyjne były uzasadnione.

Po pierwsze, na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 134 k.p.a. albo niezastosowanie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. w związku z art. 56 ust. 2 pkt 1, ust. 4 pkt 3 oraz ust. 6 pkt 1 w z art. 52 ust. 1 pkt 8 ustawy o ochronie przyrody, jako wzorców kontroli, w zakresie w jakim Sąd I instancji dokonał merytorycznej kontroli decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska ze skargi podmiotu nielegitymowanego do złożenia odwołania, a więc nie będącego w niniejszej sprawie stroną postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. Skarżący jest właścicielem działki nr (...)/12. Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu jest z urzędu wiadomym, że skarżący wnosił skargę na postanowienie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia (...) października 2013 r. w przedmiocie odmowy uzgodnienia decyzji o ustaleniu warunków zabudowy. Wyrokiem z 1 kwietnia 2014 r. sygn. akt IV SA/Wa 2968/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę, a wyrokiem z 5 kwietnia 2016 r. sygn. akt II OSK 1949/14, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną wniesioną od tego wyroku przez organ. Skarga skarżącego dotyczyła wówczas odmowy uzgodnienia projektu decyzji o ustaleniu warunków zabudowy w związku z bliskością rozlewiska znajdującego się na działkach (...)/2, (...)/4, (...)/7 i (...)/13. Z uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanego w sprawie II OSK 1949/14 wynika, że rozlewisko, które ma być przeszkodą w lokalizacji inwestycji było wynikiem działania najpierw bobrów, które wybudowały tamę, a następnie człowieka, który na tej tamie doprowadził do spiętrzenia wody w rowie melioracyjnym. Woda następnie wylała na okoliczne łąki tj. działki nr (...)/2, nr (...)/4, nr (...)/7 i nr (...)/13.

Przepis art. 56 u.o.p., który stanowił podstawę wydania zezwolenia w niniejszej sprawie nie ogranicza kręgu stron postępowania, a więc strony powinny zostać określone na podstawie art. 28 k.p.a., zgodnie z którym stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Interes prawny skarżącego wynika więc w tym przypadku z prawa własności do działek, które pozostają w zasięgu oddziaływania tamy i wpływu tej tamy na rozlewisko istniejące obok działki skarżącego. Powyższe oznacza, że na uwzględnienie nie zasługiwał także zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 134 k.p.a. albo z art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. Wbrew twierdzeniom organu, Sąd I instancji prawidłowo dokonał kontroli decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, trafnie przyjmując, że skargę złożył podmiot posiadający interes prawny w sprawie. Dotyczy to także zarzutu naruszenia art. 1 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 184 Konstytucji RP.

Po drugie, na uwzględnienie zasługiwał zarzut nieprawidłowego zastosowania art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 107 § 3 k.p.a. Trafnie wywiódł organ w skardze kasacyjnej, że ocena Sądu I instancji w tym zakresie była błędna. Nie można bowiem przyjąć, że organ odwoławczy nie wyjaśnił okoliczności związanych z charakterem planowanych działań i nie dokonał pełnej oceny materiału dowodowego. Jak wynika z akt, sprawy zasadnicze znaczenie w sprawie miały oględziny terenu, w których brał udział specjalista zajmujący się biologią bobra europejskiego - prof. P.J. Z protokołu oględzin wynikało, że obiekt, którego dotyczył wniosek charakteryzował się w dużej mierze cechami tam wykonywanych przez bobry, a w jego pobliżu było czuć zapach stroju bobrowego. Natomiast Sąd I instancji stanął na stanowisku, że okoliczność, że bobry okresowo przebywają na tym terenie, wbrew stanowisku organów nie świadczy jeszcze o tym, że to one dokonały nadbudowy. W ocenie Sądu I instancji, zaprzeczają temu zgromadzone w sprawie dowody oraz stanowisko organów, które same twierdzą, że "w tamie znajdują się również elementy, które nie zostały wbudowane przez bobry (gałęzie ścięte przez ludzi). Nie zmienia to jednak faktu, że tama znajdująca się na workach jest tworem bobrów...". Sąd I instancji zalecił, żeby w celu wyjaśnienia tej sprawy organ dokonał oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Jednocześnie jednak Sąd I instancji nie wskazał w żaden sposób, jakie jeszcze czynności miałby przeprowadzić organ oraz jakie dowody zaprzeczają wnioskom organu. Ponadto, wbrew twierdzeniu Sądu I instancji, brak jest sprzeczności we wnioskach sformułowanych przez organ. Okoliczność, że sporna tama została wybudowana na konstrukcji stworzonej wcześniej przez człowieka (przede wszystkim z worków jutowych), nie była kwestionowana, natomiast przedmiotem postępowania administracyjnego było zezwolenie na jednorazowe zniszczenie tamy zbudowanej przez bobry. Działalność bobrów została ponadto prawidłowo i jednoznacznie stwierdzona przez specjalistę w tej dziedzinie, a ustalenia te nie zostały skuteczne podważone w toku postępowania.

Powyższe oznacza, że na uwzględnienie zasługiwały także zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 107 § 3 k.p.a. przez dokonanie błędnej oceny, że organ odwoławczy nie wyjaśnił okoliczności związanych z charakterem planowanych działań. Oznacza to również, że na uwzględnienie zasługiwał także zarzut naruszenia art. 141 § 4 w związku z art. 153 p.p.s.a., jak również art. 133 § 1 p.p.s.a., ponieważ uzasadnienie Sądu I instancji i zalecenia w nim zawarte nie stanowiły wystarczającej podstawy do sformułowania przez Sąd I instancji zarzutu naruszenia przez organy powołanych wyżej przepisów procedury administracyjnej. Dlatego też w sprawie nie mógł znaleźć zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. stanowiący podstawę uchylenia zaskarżonego postanowienia.

Naczelny Sąd Administracyjny stanął na stanowisku, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona. W sprawie brak było podstaw do uwzględnienia skargi przez Sąd I instancji, a więc podlegała ona oddaleniu na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Z tych względów i na podstawie art. 188 w związku z art. 151 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku. O odstąpieniu od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a. uznając, że w sprawie zachodzi szczególny przypadek, o którym stanowi powyższy przepis.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.