Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2755496

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 18 października 2019 r.
II OSK 2974/17
Nabycie przez pojazd statusu odpadu.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Roman Ciąglewicz.

Sędziowie: NSA Grzegorz Czerwiński (spr.), del. WSA Mirosław Gdesz.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 18 października 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 czerwca 2017 r. sygn. akt IV SA/Wa 801/17 w sprawie ze skargi A. W. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 19 stycznia 2017 r. nr (...) w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 8 czerwca 2017 r., sygn. akt IV SA/Wa 801/17, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm., dalej jako p.p.s.a.), oddalił skargę A. W. (dalej jako skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia (...) stycznia 2017 r. nr (...), którą na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 32 ust. 1 oraz art. 34 ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (tekst jedn.: Dz. U. , z 2015 r., poz. 1048 z późn. zm., dalej jako u.m.p.o.) utrzymano w mocy decyzję Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia (...) sierpnia 2016 r. znak: (...) nakładającą karę pieniężną w wysokości 50.000 zł na skarżącego, będącego odbiorcą odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki (...), o numerze identyfikacyjnym nadwozia: (...), przywiezionego z USA na terytorium Polski nielegalnie tj. bez dokonania zgłoszenia.

Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał na niebudzące wątpliwości okoliczności faktyczne związane z przemieszczeniem miedzynarodowym ww. samochodu z terenu USA przez RFN do Polski. Podkreślił, że samochód ten nie został naprawiony przez poprzedniego właściciela na terenie USA. Właściciel ten sprzedając go miał świadomość, że pojazd ten nie mógł być użytkowany zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, co zasadnie należało uznać za tożsame z wolą "pozbycia się". Skarżący nabył ww. pojazd w dniu (...) lutego 2014 r. na podstawie umowy kupna-sprzedaży od firmy (...),(...) N., (...) H. I., USA. Międzynarodowemu przemieszczeniu ww. pojazdu z USA przez Republikę Federalną Niemiec (pojazd został oclony w Bremenhaven) do Polski, towarzyszył dokument "SALVAGE CERTIFICATE", tj. "Świadectwo Pojazdu Powypadkowego".

Sąd mając na uwadze definicję odpadu zawartą w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 21, dalej: u.o.), którą przejęto z art. 1 ust. 1 lit. a dyrektywy ramowej Parlamentu Europejskiego i Rady 2006/12/WE z 5 kwietnia 2006 r. w sprawie odpadów oraz definicje odpadu z art. 2 pkt 1 rozporządzenia 1013/2006 i Konwencji Bazylejskiej stawierdził, że niezbędnym warunkiem uznania danego przedmiotu za odpad jest, aby posiadacz wyzbywał się jego lub zamierzał się wyzbyć. Zarówno prawo krajowe jak i wspólnotowe nie definiują pojęcia "pozbywania się" ("usuwania"). Niemniej jednak, zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądowym i poglądami doktryny prawniczej, "pozbycie" oznacza zmianę sposobu użytkowania danego przedmiotu, niezgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem (tak m.in. wyrok NSA z 9 czerwca 2009 r., sygn. akt II OSK 960/08, publ. cbosa, wyrok NSA z dnia 12 marca 2013 r., II OSK 2132/11, publ. Lex nr 1340195). Z "pozbyciem się" mamy także do czynienia wówczas, gdy posiadacz przedmiotu nie znajduje dla niego żadnego zastosowania (por. W. Radecki: Ustawa o odpadach. Komentarz. Warszawa 2008 r., s. 81). Z kolei WSA w Warszawie w wyroku z 26 maja 2008 r., sygn. akt IV SA/Wa 174/08 stwierdził, że: "w kontekście kwalifikacji przedmiotu jako odpadu chodzi raczej o brak użyteczności zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem, co - jak wskazuje doświadczenie życiowe - może mieć charakter względny/subiektywny (rzecz nieużyteczna dla jednej osoby może pozostać przydatna dla innej osoby)". Możliwość odzysku odpadu nie wpływa na ocenę określonego towaru jako odpadu. Innymi słowy, nie pozbawia właściwości odpadu możliwość zagospodarowania go przez odzysk (wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 grudnia 2015 r., IV SA/Wa 1384/15, publ. cbosa).

Sąd uznał, że organy w sposób prawidłowy zakwalifikowały ww. pojazd marki (...) do kategorii odpadu. Sąd zaznaczył, że decydujący w niniejszej sprawie był zamiar pozbycia się tego pojazdu przez dotychczasowego właściciela jako pojazdu uszkodzonego, dla którego właściciel ten nie znajdował dalszego wykorzystania zgodnego z jego przeznaczeniem.

Sąd zauważył, że stan techniczny spornego pojazdu wskazany w ocenie technicznej (...) z dnia (...) sierpnia 2014 r., sporządzonej zresztą na zlecenie skarżącego, odpowiada stanowi technicznemu w jakim ww. pojazd został sprowadzony na terytorium Polski. Rzeczoznawca wskazał, że ww. pojazd był po kolizji - uderzenie przodem i posiadał uszkodzenia w zakresie m.in. lewego i prawego wzmocnienia bocznego z podłużnicą, słupka przedniego lewego, drzwi bocznych przednich prawych, drzwi bocznych tylnych lewych, błotnika przedniego lewego i prawego, błotnika tylnego prawego, wzmocnienia czołowego kpl.,pokrywy przedniej, zderzaka przedniego kpl., oświetlenia zewnętrznego pojazdu przedniego, pasów bezpieczeństwa w całym pojeździe, tablicy rozdzielczej kpl., oraz silnika z osprzętem i zawieszenia przedniego z układem kierowniczym Dodatkowo Sąd wskazał, że z dokumentu "K. Nr (...)", który stanowi załącznik do ww. oceny technicznej wynika, że pojazd zawierał płyny eksploatacyjne w postaci m.in. płynu chłodzącego w klimatyzacji. Ponadto pojazd w dacie jego międzynarodowego przemieszczenia był wyposażony m.in. w jednostkę napędową, czy układ zawieszenia (tylny układ zawieszenia nie uległ uszkodzeniu), gdzie wszystkie ww. systemy do prawidłowego działania wymagają zawartości różnego rodzaju płynów eksploatacyjnych, smarów i olejów.

Stan techniczny ww. pojazdu z daty jego sprowadzenia na terytorium UE został również opisany w niemieckim dokumencie "Zaświadczenie o opłatach importowych (...)"., w którym jest wpis - "Określenie towary: niezapakowany samochód używany (...)(...), niezdatny do jazdy-powypadkowy".

Sąd zauważył, że w postępowaniach w przedmiocie międzynarodowego przemieszczenia odpadów dotyczących uszkodzonych pojazdów przewożonych przez granicę pierwszoplanowe znaczenie mają dowody z dokumentów, pozwalające ustalić przede wszystkim zamiar poprzedniego posiadacza oraz to, czy pojazd ten może poruszać się po drogach, czyli być użytkowany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem (por. wyrok NSA z dnia 16 kwietnia 2014 r., II OSK 2793/12, wyrok WSA w Warszawie z dnia 11 grudnia 2015 r., IV SA/Wa 1732/15, oba publ. cbosa).

Sąd nie miał wątpliwości, że sporny pojazd był znacznie uszkodzony, co potwierdziła ww. dokumentacja złożona w sprawie.

Sąd podkreślił, że odpad powstaje wówczas, gdy faktycznie władający przedmiotem nie znajduje dla niego dalszego zastosowania, wyzbywając się go (decydująca jest wola poprzedniego właściciela). Zatem możliwość odzysku odpadu nie wpływa na ocenę określonego towaru jako odpadu. Innymi słowy, nie pozbawia właściwości odpadu możliwość zagospodarowania odpadu przez odzysk. W konsekwencji przydatność określonego towaru do dalszego wykorzystania po jego naprawie, czy też jego wartość rynkowa nie pozbawia go charakteru odpadu, skoro kwalifikacja do kategorii odpadów jest następstwem woli lub konieczności wyzbycia się przez pierwotnego posiadacza (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 maja 2015 r.,IV SA/Wa 447/15, publ. cbosa).

Sąd przywołał wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 czerwca 2015 r. w sprawie II OSK 2874/13, gdzie Sąd ten wyraźnie stanął na stanowisku, że nabycie przez pojazd statusu odpadu oderwane jest od ewentualnej możliwości przywrócenia jego przydatności gospodarczej, w tym możliwości dopuszczenia go do ruchu w wyniku naprawy, bowiem dla zakwalifikowania przedmiotu (pojazdu) jako odpadu miarodajny jest stan faktyczny istniejący w chwili jego przemieszczenia na terytorium Polski, nie zaś stan przyszły, hipotetyczny.

Wobec powyższego Sąd uznał, że argumenty skarżącego dotyczące oceny przez biegłego, iż ww. pojazd nie stanowi odpadu oraz faktu naprawy spornego pojazdu i jego ponownej rejestracji są bez znaczenia. Okoliczność, że pojazd został poddany w Polsce naprawie i zarejestrowany, zdaniem Sądu I instancji, świadczyła o tym, że w takim stanie, w jakim został sprowadzony nie mógł być wykorzystany w USA zgodnie z jego przeznaczeniem, dlatego poprzedni właściciel wyzbył się go. Takie pozbycie się danego przedmiotu stanowi przesłankę do uznania go za odpad z uwagi na zmianę sposobu jego dotychczasowego użytkowania, a nowy sposób tegoż użytkowania mógłby wywołać niekorzystne oddziaływanie na środowisko (niebezpieczne substancje w silniku i skrzyni biegów).

Zdaniem Sądu, stanowisko biegłego, iż przedmiotowy pojazd nie jest odpadem, nie miało w sprawie znaczenia, ponieważ rzeczoznawca nie jest osobą uprawnioną do kwalifikowania określonych pojazdów do tej kategorii. To GIOŚ jest wyspecjalizowanym organem administracji powołanym do kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska oraz badania i oceny stanu środowiska. Organ ten posiadał zatem niezbędny zakres wiedzy specjalistycznej do dokonania oceny materiału dowodowego w niniejszej sprawie.

W związku z powyższym, jako niezasadne Sąd ocenił zarzuty naruszenia prawa materialnego w postaci art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. przez uznanie, że samochód marki (...) w dniu jego przemieszczenia był odpadem. Sporny pojazd był niewątpliwie poważnie uszkodzony, zaś jego dotychczasowy posiadacz wyzbył się go, jako nieużytecznego. Jego późniejsza naprawa i rejestracja na terenie Polski nie zmieniają tej oceny.

Sąd I instancji za niezasadne uznał również zarzuty naruszenia art. 32 ust. 1 u.m.p.o. oraz wskazanych w skardze przepisów prawa wspólnotowego. Przedmiotowy pojazd (posiadający silnik i skrzynię biegów) został uznany za odpad z niebezpiecznymi substancjami o kodzie 160104*, a ponieważ skarżący nie posiadał stosownego zezwolenia na wwóz takiego odpadu na teren Polski, należało potraktować taką sytuację jako jego nielegalne przemieszczenie.

Według Sądu I instancji niezasadny był również zarzut naruszenia przepisów postępowania w postaci art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 k.p.a. w zakresie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji błędne ustalenie, iż sporny pojazd stanowił odpad. Zdaniem Sądu, zgromadzone w postępowaniu dokumenty bezsprzecznie dowiodły, iż poprzedni właściciel pojazdu z uwagi na "całkowitą szkodę" wyzbył się go. Stan techniczny został opisany w przedłożonej przez skarżącego opinii.

Sąd podzielił ocenę organów orzekających w sprawie, że opinia rzeczoznawcy, sporządzona na zlecenie skarżącego, może być dowodem w sprawie odnośnie do ustalenia zakresu uszkodzenia pojazdu. Nie było więc potrzeby przeprowadzania dowodu z oględzin przedmiotowego pojazdu, czy też powoływania nowego biegłego, tym bardziej, że skarżący nie kwestionował na żadnym etapie postępowania wniosków rzeczoznawcy.

Sąd uznał, że orzekające w sprawie organy dołożyły wszelkich starań w celu zebrania wyczerpującego materiału dowodowego oraz przeanalizowały wnikliwie sprawę we wszelkich jej aspektach, powołując się na szerokie w tym zakresie orzecznictwo sądów krajowych i wspólnotowych. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. i podkreślił, że wnikliwe, obszerne i merytorycznie prawidłowe uzasadnienie zaskarżonej decyzji zasługiwało na szczególną aprobatę, w pełni spełniając wymogi zasady przekonywania strony.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł A. W., zaskarżając go w całości.

Na wstępie skarżący kasacyjnie podniósł, że Sąd rozpoznając skargę nie odnosił się do zarzutów skargi lecz do zarzutów sformułowanych w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Ocena prawna na stronie 14-15 wyroku nie dotyczy zupełnie zarzutów skargi. Na potwierdzenie wskazał, że w skardze do Sądu nie zawarto zarzutu naruszenia art. 107 k.p.a.

Zdaniem skarżącego kasacyjnie" Sąd I instancji zaniechał oceny naruszenia art. 138 § 1 k.p.a., art. 84 ust. 1, art. 6 k.p.a. w zw. z art. 87 Konstytucji RP, czy art. 127 § 1 w zw. z art. 105 k.p.a., które to przepisy były podstawami skargi.

Ponadto zasakrżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zarzucił naruszenie prawa materialnego tj.: 1. art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach poprzez jego nieuprawnione (niewłaściwe) zastosowanie w następstwie bezzasadnego uznania przez WSA, że sprowadzony pojazd stanowi "odpad" w rozumieniu ustawy;

Na uzasadnienie tego zarzutu skarżący kasacyjnie podniósł, że organy ochrony środowiska nie przeprowadziły inspekcji auta a ograniczyły się jedynie do przeprowadzenia dowodu z dokumentów, których interpretacja nasuwa zasadnicze wątpliwości. Podstawą ustaleń w zakresie rodzajów odpadów winien być przeprowadzony przez organ dowód z oględzin odpadów i nieruchomości, na której się znajdują (wyrok WSA w Gdańsku z 1 października 2014 r. sygn. akt II SA/Gd 300/14).

Skarżący zakwestionował stanowisko Sądu odnośnie do pierwszoplanowego znaczenia w sprawie dowodów z dokumentów, pozwalających ustalić zamiar poprzedniego posiadacza oraz to czy pojazd może poruszać się po drogach. Wskazał na stanowisko NSA, zgodnie z którym opis samochodu na fakturze nie determinuje czy pojazd jest, czy nie odpadem w rozumieniu ustawy. Dalej wskazał, że nie można ograniczać się do oceny zamiaru zbywcy pojazdu ale należy brać pod uwagę niemożność przywrócenia jego stanu technicznego do stanu umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego. Bezsporne w sprawie jest, że auto nie tylko zostało naprawione, ale jest dopuszczone do pełnego użytkowania jako uczestnik ruchu drogowego. Okoliczność tę WSA zignorował.

Skarżący kasacyjnie podniósł, że Sąd uznaje auto za znacznie uszkodzone lecz nie przesądza to jednak o możliwości uznania go za odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach.

Odnośnie do wskazywanego przez Sąd "zamiaru pozbycia się pojazdu przez dotychczasowego właściciela" jako przesłanki decydującej o uznaniu go za odpad skarżący kasacyjnie podniósł, że nie wiadomo na jakiej podstawie Sąd uznał jaki miał być zamiar sprzedawcy z USA, skoro nie zdecydował się na przeprowadzenie dowodu z innych źródeł niż dokumenty, zaś usankcjonował taki modus operandi pod stronie GIOŚ. Nie sposób opierać rozstrzygnięcia w tego typu sprawach li tylko na treści dokumentów, albowiem niejednokrotnie ich treść może być diametralnie odmienna od zamiaru danej osoby. Podniósł, że organy zaniechały sprawdzenia rzeczywistego stanu technicznego pojazdu i możliwości wykorzystania go, bazując jedynie na treści dokumentów. "Pozbycie się" powinno być interpretowane jako użytkowanie przedmiotu w inny sposób aniżeli wskazuje na to jego przeznaczenie przy czym nowy sposób użytkowania mógłby wywołać niekorzystne oddziaływanie na środowisko. Zatem nie jest dopuszczalne uznanie pojazdu za odpad jeśli został on sprowadzony do Polski, a następnie wyremontowany właśnie po to, by zapobiec ewentualności jego negatywnego oddziaływania na środowisko.

Skarżący kasacyjnie uważa, że bez znaczenia dla uznania pojazdu za odpad jest niemiecki dokument z (...) sierpnia 2014 r., albowiem dokonana w nim ocena stanu pojazdu miała miejsce według niemieckich kryteriów (których ani WSA ani organy nie ustalały więc nie można się na nie powoływać). Dokument ten stanowi zaświadczenie o opłatach importowych, a więc ma znaczenie dla określenia wartości celnej pojazdu w UE, ale nie dla oceny jego stanu technicznego, bez dokonywania oględzin przez polski organ.

Dalej wskazano, że pojazd nie mógł zostać uzany za odpad skoro Naczelnik Urzędu Celnego I w W. uznał (przed naprawą pojazdu), że zadeklarowana podstawa opodatkowania (...) zł jest zbyt niska i określił ją na (...) zł. Jak zatem uznać, że w pełni niesprawny (...), odpad, miałby być wart blisko 77.000 zł ? 2. art. 32 ust. 1 w zw. z art. 34 w zw. z art. 35 ust. 1-3 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w zw. z art. 2 pkt 35 lit. a w zw. z art. 3 ust. 1 lit. b tiret iii) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów poprzez jego bezpodstawne (niewłaściwe) zastosowanie w następstwie nieuprawnionego przyjęcia, że zasadne było nałożenie kary za rzekomo nielegalne przewiezienie odpadu w postaci auta marki Mercedes, bez zgłoszenia do organu.

Skarżący kasacyjnie podniósł, że skoro auto nie mogło być uznane za odpad, to organ nie mógł zasadnie zastosować art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów i nałożyć na niego kary.

3. art. 4 pkt 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów poprzez jego nieuprawnione (niewłaściwe) zastosowanie w następstwie błędnego przyjęcia, że skarżący winien był uzuskać zezwolenie na handel odpadami. Przepis ten jest normą kompetencyjną, wskazującą właściwość organu do wydania tekiego zezwolenia, jednak Sąd nie wskazał przepisu z którego wynikałby obowiązek skarżącego uzyskania takiego zezwolenia.

Naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy skarżący kasacyjnnie upatruje w naruszeniu:

1. art. 138 § 1 k.p.a. poprzez bezzasadne zaniechanie rozważenia zarzutu stawianego decyzji GIOŚ w skardze do WSA;

2. art. 84 ust. 1 k.p.a, art. 6 k.p.a. w zw. z art. 87 Konstytucji RP poprzez bezzasadne zaniechanie rozważenia zarzutu stawianego decyzji GIOŚ w skardze do WSA;

3. at. 127 § 1 w zw.z z art. 105 k.p.a. poprzez bezzasadne zaniechanie rozważenia zarzutu stawianego decyzji GIOŚ w skardze do WSA;

4. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób niepozwalający na wyciągnięcie logicznych, wynikających ze stanu sprawy wniosków.

Zdaniem skarżącego kasacyjnie, dokumenty nie wskazywały na jakąkolwiek świadomość sprzedawcy auta z USA. Trudno bowiem uznać, by dokument, czy fakt sprzedaży miał dowodzić sfery mentalnej sprzedającego.

W ocenie skarżącego kasacyjnie, nie można ustalić zamiaru sprzedawcy. WSA i organy nie poczyniły żadnych ustaleń dowodowych w tym zakresie. Skarżący kasacyjnie nie miał wpływu na treść świadectwa z USA, co podkreślał już w skardze. Być może zatem, czego nie ustalono, zadelkarowany stan pojazdu był korzystny dla pierwotnego właściciela.

Wskazano, że WSA powołuje się na stan techniczny pojazdu określony w ocenie technicznej (...), gdzie stwierdzono także, że pojazd nie stanowi odpadu i po prawidłowej naprawie może być dopuszczony do ruchu. WSA powołuje się na dokument, który stanowi jednocześnie przeciwdowód odnośnie do stanowiska Sądu, że pojazd stanowi odpad.

Skarżący kasacyjnie kwestionuje stanowisko WSA co do braku kompetencji rzeczoznawcy odnośnie do uznania pojazdu za odpad a przypisanie takiej kompetencji GIOŚ, który w przeciwieństwie do rzeczoznawcy nawet nie dokonał oględzin samochodu. Większy walor dowodowy miała dla Sądu pisemna deklaracja amerykańska, niż naoczna ekspertyza polskiego biegłego. Opinia techniczna wbrew temu co twierdzi WSA ma znaczenie, bowiem Sąd wyprowadza z niej daleko idące wnioski co do stanu technicznego pojazdu. Sąd odmawia opinii znaczenia jedynie w zakresie w jakim jest ona korzystna dla skarżącego.

Skarżący kasacyjnie stwierdził, że nie wie na jakiej podstawie Sąd uznał pojazd za nieużyteczny skoro nie wynika to z opinii technicznej biegłego. Sąd sam stwierdził, że opinia jest dowodem w sprawie odnośnie do ustalenia uszkodzenia pojazdu. Nie wiadomo dlaczego Sąd uznał pojazd za odpad skoro w opnii znajduje się stwierdzenie wprost przeciwne.

Skarżacy kasacyjnie podkreślił, że Sąd uznał pojazd za znacznie uszkodzony oraz nieużyteczny a oczywiste jest, że nawet znaczne uszkodzenia nie oznaczają nieużyteczności. Sprzeczność stanowiska WSA czyni niewiadomym na jakich podstawach uznał on auto za odpad. Nie wynika to logicznie z treści wyroku.

Skarżący nie kwestionował wniosków rzeczoznawcy skoro były one dla niego jednoznacznie korzystne. Nie wyłączało to jednak zasadności przeprowadzenia oględzin pojazdu przez organy obu instancji.

Skarżący nie zarzucał naruszenia art. 107 k.p.a w skardze kierowanej do sądu.

Skarżący kasacyjnie stwierdził, że nie można było uznać, że poprzedni właściciel wyzbył się auta z uwagi na "całkowitą szkodę" albowiem ustalenie takie wymagałoby ustalenia co do jego sfery woluntatywnej. Sąd chcąc ustalić tę znaczącą w sprawie okoliczność powinien był uzyskać co najmniej pisemne oświadczenie sprzedawcy samochodu, że tak w istocie było. Tego zaniechano, a tylko na tej podstawie WSA czyni supozycje co do woli/świadomości/zamiaru zbywcy. To z kolei przełożyło się na treść wyroku, skoro WSA uznał przedmiot sprzedaży za odpad.

Na podstwie tak sformułowanych zarzutów skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę tylko w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.), z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnymi jej podstawami, określonymi w art. 174 p.p.s.a. Nadto, zgodnie z treścią art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.

Nadto stwierdzić należy, że zgodnie z treścią art. 193 p.p.s.a. zdanie drugie uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego oddalającego skargę kasacyjną ogranicza się do oceny zarzutów skargi kasacyjnej.

Zdaniem NSA, skarga kasacyjna A. W. jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu.

W ocenie NSA, Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że nabyty przez skarżącego w dniu (...) lutego 2014 r. na podstawie umowy kupna-sprzedaży od firmy (...),(...) N., (...) H. I., USA uszkodzony pojazd marki (...), o numerze identyfikacyjnym nadwozia: (...), stanowił odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach. Zgodnie z tym przepisem odpadem jest każda substancja lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. Decydujące znaczenie ma więc zamiar władającego substancją lub porzedmiotem wyrażający się w podjętych przez niego działaniach. Ponadto zamiar ten można odczytać jako "pozbycie się" gdy przedmiot w obecnym stanie nie spełnia już oczekiwań dotychczasowego posiadacza, nie nadaje się do dalszego użytkowania zgodnie z jego dotychczasowym przeznaczeniem, nie spełnia funkcji użytkowych dla których został wyprodukowany.

W niniejszej sprawie zamiar pierwotnego posiadacza ww. pojazdu można było odtworzyć na podstawie obiektywnie istniejących okoliczności wskazujących jaki był jego stosunek do tego pojazdu. Na okoliczności te wskazują zapisy dokumentu urzędowego Stanu California USA pod nazwą Świadectwo Pojazdu Powypadkowego. Wynika z niego, że pojazd został zadeklarowany całkowicie uszkodzonym pojazdem powypadkowym i aby go zarejestrować ponownie wymaga przeprowadzenia określonych kontroli stwierdzających jego możliwość dopuszczenia do ruchu. Obrót tym pojazdem jest dopuszczony przy każdorazowym poinformowaniu nabywcy przez zbywającego o statusuie pojazdu tj. całkowicie uszkodzonym pojeździe powypadkowym. Podadto zapis, że dokumenty właśności opisanego pojazdu zostały złożone do Wydziału Pojazdów Silnikowych sugeruje, że pojazd ten został wycofany z eksploatacji. Powyższe świadczy zatem, że pojazd stanowiący następnie przedmiot umowy utracił dla poprzedniego właścisiela dotychczasowe cechy. Skoro został uznany za całkowicie uszkodzony pojazd powypadkowy, to przestał spełniać dotychczasową funkcję pojazdu nadającego się do ruchu. Logiczną konsekwencją zapisów ww. świadectwa pojazdu powypadkowego jest uznanie, że pojazd taki nie będzie wykorzystywany w dotychczasowy sposób bo przestał spełniać swoją funkcję. To stanowi istotę zamiaru "pozbycia się" i świadczy o jego wystąpieniu w okolicznościach niniejszej sprawy.

W wyroku NSA z dnia 12 stycznia 2018 r., sygn. akt II OSK 793/16 stwierdzono, że przesłanka "pozbycia się" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach, determinująca uznanie pojazdu za odpad odnosi się do uprzedniego posiadacza pojazdu, co oznacza, że to jego wola i sposób postępowania ma wpływać na kwalifikację pojazdu jako odpadu. Wskazaną w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach przesłankę "pozbycia się" można stwierdzić wyłącznie na podstawie zachowania posiadacza pojazdu, z uwzględnieniem okoliczności obiektywnych umożliwiających odtworzenie zamiaru jaki był w dacie przekazania przedmiotu innemu podmiotowi.

Wobec powyższego zamiar pozbycia się pojazdu przez poprzedniego właściciela wynikał z ww. świadectwa pojazdu powypadkowego, bowiem zadeklarował on, że ów pojazd jest pojazdem powypadkowym całkowicie uszkodzonym. Deklaracja ta wskazuje, że dotychczasowy właściciel nie podjął się jego naprawy i w jego aktualnym stanie technicznym zadeklarował o jego całkowitym uszkodzeniu. Samochód przestał zatem spełniać dla niego funkcję zdatnego do dalszego użytkowania pojazdu samochodowego.

Nadto z opinii rzeczoznawcy techniczno-motoryzacyjnego z dnia (...) sierpnia 2014 r. przedłożonej do akt sprawy przez samego skarżącego jednoznacznie wynika, że stan techniczny pojazdu po jego sprowadzeniu do Polski nie pozwalał na jego użytkowanie zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem jako pojazd nadający się do ruchu. Wykazane uszkodzenia wskazują, że pojazd był znacznie uszkodzony co wymagało szeregu kosztownych napraw. Tym samym organy a za nimi Sąd I instancji słusznie przyjęły, że auto sprowadzone przez skarżącego stanowiło odpad w rozum ieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach. Nie ulega wątpliwości, że poprzedni właściciel sprzedając go ujawnił swój zamiar pozbycia się go (świadectwo pojazdu powypadkoweg) a nadto stan techniczny (opinia rzeczoznawcy) potwierdził znaczny stopień uszkodzenia pojazdu w chwili sprowadzenia go do Polski przed naprawą.

Znaczyć należy, że dla uznania danego przedmiotu za odpad podlegający regulacjom ustawy z 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów oraz rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów, decydujące znaczenie ma stan prawny i faktyczny istniejący w chwili wprowadzenia produktu na terytorium Polski. Okoliczność, że dotychczasowy posiadacz pojazdu używanego odstąpił od jego naprawienia celem dalszego użytkowania rodzi bowiem domniemanie, że wolę pozbycia się pojazdu łączyć należy z oceną jego dalszej nieprzydatności w rozumieniu, jakie temu pojęciu nadaje definicja odpadu. Dlatego nie ma znaczenia dla tej oceny jaki miał zamiar nabywca pojazdu, a więc również czy nabył go celem wyremontowania (tak w wyroku NSA z dnia 9 listopada 2017 r. sygn. akt II OSK 420/16 dostępny na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Organami właściwymi w sprawie miedzynarodowego przemieszczania odpadów są organy ochrony środowiska WIOŚ i GIOŚ. Prowadząc postępowanie w sprawie wymierzenia kary administracyjnej za nielegalne tj. bez zgłoszenia miedzynarodowe przemieszczanie odpadów na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów organy te nie musiały dla uznania pojazdu skarżącego za odpad dokonywać inspekcji auta czego brak zarzucono w skardze kasacyjnej. Skoro inne przeporowadzone w sprawie dowody pozwalały im ustalić, że mają do czynienia z odpadem, to mnożenie dowodów i przeprowadzanie inspekcji nie było konieczne dla poczynienia tej istotnej dla sprawy okoliczności.

Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej dowody z dokumentów zgromadzonych w postępowaniu administracyjnym przez organy właściwie zostały uznane przez Sąd I instancji za pierwszoplanowe. Organy zgodnie z art. 75 k.p.a. mogą jako dowód dopuścić wszystko co posłuży do wyjaśnienia sprawy a nie jest niezgodne z prawem. Jednak każdy z możliwych dowodów podlega wartościowaniu z uwagi na jego wiarygodność. Dowód z dokumentu, zwłaszcza dokument urzędowy, ma zasadniczo większą przydatność dowodową niż zeznania stron zainteresowanych określonym rozstrzygnięciem. W przedmiotowej sprawie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okazały się z jednej strony dokumenty urzędowe ale również inne dokumenty np. wykonane na zlecenie skarżącego (opinia rzeczoznawcy). Stąd nie można czynić Sądowi zarzutu, że oparł się na dowodach z dokumentów skoro były to dokumenty także pochodzące od skarżącego.

Fakt, że auto zostało naprawione i dopuszczone do ruchu nie wpływa na ocenę tego pojazdu jako odpadu. Decydujące znaczenie ma jak już wyżej wskazano zamiar pozbycia się go przez poprzedniego właściela oraz stan tego pojazdu z chwili przemieszczenia go na teren UE, w tym Polski. Nabycie przez pojazd statusu odpadu uzależnione jest od tego, czy w momencie przekroczenia granicy może on być wykorzystywany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, a zatem czy może on poruszać się po drogach. Z tej przyczyny w postępowaniu w sprawie dotyczącej międzynarodowego przemieszczania odpadów nie bada się możliwości przywrócenia pojazdowi stanu technicznego umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego. To, co stanie się w przyszłości z pojazdem, nie ma wpływu na uzyskany przez niego status odpadu.

Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie o zakwalifikowaniu pojazdu jako odpadu poza wolą zbywającego go decydował także jego stan techniczny. Należało zatem w równym stopniu brać pod uwagę zamiar jak i stan techniczny. Oba te aspekty stanowiły przedmiot oceny organów i wnioski z tych ocen w sposób logiczny uzasadniają uznanie przedmiotowego pojazdu za odpad. Sam stan techniczny pojazdu mógłby w określonych okolicznościach nie przesądzać o uznaniu go za odpad ale rozpatrywany łącznie z wolą pozbycia się pojazdu przesądził o takiej kwalifikacji.

Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd I instancji słusznie uznał, że dowody zgromadzone w sprawie pozwalają na ustalenie zamiaru pozbycia się pojazdu przez poprzedniego właściciela. Nie było konieczne przeprowadzanie innych dowodów na tę okoliczność.

W niniejszej sprawie mamy do czynienia ze zmianą sposobu użytkowania pojazdu przez dotychczasowego właściciela a nowy sposób użytkowania mógłby wywołać niekorzystne oddziaływanie na środowisko. Samochód był powypadkowy a zniszczenia dotychczasowy właściciel ocenił jako całkowite na co wskazują zapisy świadectwa pojazdu powypoadkowego. Samochód nie spełniał zatem funkcji pojazdu a w stanie całkowitego zniszczenia czy też "znacznego zniszczenia" nie mógłby być użytkowany na drogach. W tym stanie rzeczy nowy spoosób użytkowania jako pojazd przewidziany dla niego przez nabywcę w stanie przed naprawą jednoznacznie wskazuje, że miałby niekorzystny wpływ na środowisko. Okoliczność późniejszej naprawy nie ma wpływu na ocenę pojazdu z chwili kiedy pojawił się na terenie Polski, gdyż wówczas stanowił odpad.

Należy zauważyć, że brak woli zakwalifikowania pojazdu jako odpadu przez Naczelnika Urzędu Celnego I w W. w piśmie z dnia (...) września 2014 r. nie wpływa na ocenę dokonaną przez organy środowiska w niniejszej sprawie. To one a nie Naczelknik Urzędu Celnego jest ustawowo uprawnionym organem do prowadzenia spraw dotyczących nielegalnego przemieszczania odpadów i oceniania czy przemieszczane substancje czy przedmioty są odpadami.

Ponadto Sąd I instancji słusznie uznał, że okoliczności istotne dla uznania przez organy ww. pojazdu za odpad można było wywodzić z niemieckiego zaświadczenia o opłatach importowych. Z zaświadczenia tego wynika, że stan techniczny pojazdu wskazywał na jego uszkodzenie co miało odzwierciedlenie w przyjętej wartości celnej. Ten dowód wbrew zarzutom skarżącego nie jest bez znaczenia dla uznania auta za odpad bowiem wskazywał w jaki stanie technicznym było sprowadzane auto. Jak już była o tym mowa w kontekście uznania przedmiotu za odpad stan techniczny ocenia się łącznie z zamiarem pozbycia się go przez poprzedniego właściciela.

Wskazywana w skardze kasacyjnej okoliczność zmiany wysokości podstawy opodatkowania przez Naczelmnika Urzędu Celnego I w W. z kwoty (...) zł na (...) zł nie ma znaczenia dla uznania sprowadzonego pojazdu za odpad. Odpadami mogą być także materiały podlegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu i mogące być w związku z tym przedmiotem transakcji handlowej jako dobro o określonej wartości ekonomicznej. Zmiana wysokości podstawy opodatkowania stanowi tylko o niewłaściwej wycenie odpadu ale nie pozbawia go cech odpadu jako takiego.

W związku z powyższym chybiony jest zarzut skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach przez jego niewłaściwe zastosowanie skoro materiał dowodowy zgromadzony w sprawie uzasadniał uznanie sprowadzonego pojazdu za odpad.

Sąd I instancji nie dopuścił się również naruszenia art. 32 ust. 1 w zw. z art. 34 w zw. z art. 35 ust. 1-3 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w zw. z art. 2 pkt 35 lit. a w zw. z art. 3 ust. 1 lit. b tiret iii) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów. Konsekwencją uznania sprowadzonego przez skarżącego pojazdu za odpad było sprawdzenie czy skarżący dokonał przemieszczenia tego odpadu z USA przez NIemcy do Polski legalnie. O legalności przemieszczenia odpadu decyduje dokonanie zgłoszenia przemieszczenia odpadów Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska, który po przeprowadzeniu postępowania w tym zakresie wydaje decyzję zezwolenia na międzynarodowe przemieszczenia odpadów.

W niniejszej sprawie skarżący będący odbiorcą odpadu nie uzyskał takowego zezwolenia co nie budziło jakichkolwiek wątpliwości. Skarżący błędnie uznał bowiem, że sprowadzony pojazd nie stanowi odpadu toteż nie podlega zgłoszeniu. W tej sytuacji oczywistym było, że doszło do nielegalnego przemieszczenia odpadów. Tym samym organy ochrony środowiska miały podstawy aby na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów wymierzyć odbiorcy odpadów karę administracyjną w kwocie 50.000 zł. Wysokość kary jest najniższą przewidzianą w ustawie. Dla zastosowania art. 32 ust. 1 ww. ustawy niezbędne było łączne ustalenie, że przedmiotem postępowania są odpady, miało miejsce nielegalne sprowadzenie odpadów do Polski bez zgłoszenia oraz podmiot, na który nakłada się karę pieniężną, jest odbiorcą odpadów. Wszystkie te przesłanki zostały spełnione w okolicznościach sprawy toteż podniesiony wyżej zarzut skargi kasacyjnej należało uznać za chybiony.

Sąd nie naruszył art. 4 pkt 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Sąd poprawnie wskazał, że GIOŚ jest organem właściwym dla wydania zezwolenia na międzynarodowe przemieszczanie odpadów, co wynika z tego przepisu. Co prawda w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instacji nie wskazał podstawy prawnej obowiązku uzyskania przez skarżącego pozwolenia na przemieszczanie przedmiotowego pojazdu, jednak wskazał, że pojazd ten jest odpadem z niebezpiecznymi substancjami o kodzie 160104. Natomiast na konieczność posiadania zezwolenia na międzynarodowe przemieszczanie odpadów o ww. kodzie wskazuje rozporządzenie (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz.Urz.UE.L 190 z 12.07.2006, str. 1).

W ocenie NSA, zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 138 § 1 k.p.a. poprzez jego nierozważenie w ramach kontroli legalności zaskarżonej decyzji jest niezasadny. Sąd ten oddalając skargę przyjął, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Zatem kontrolując legalność zaskarżonej decyzji nie tylko w zakresie postawionych zarzutów (art. 134 § 1 p.p.s.a.) Sąd uznał, że decyzja ta zgodna jest z art. 138 § 1 k.p.a. Skoro wynikające z tego przepisu rozstrzygnięcie o utrzymaniu w mocy decyzji MWIOŚ z (...) sierpnia 2016 r. nie zostało przez Sąd zakwestionowane to należy uznać, że Sąd nie dopatrzył się naruszenia ww. przepisu. Wbrew zatem zarzutowi skargi kasacyjnej Sąd oddalając skargę w istocie stwierdził brak naruszenia art. 138 § 1 k.p.a.

Także nie doszło do naruszenia art. 84 ust. 1 w zw. z art. 6 w zw. z art. 87 Konstytucji RP. Sąd działał w granicach i na podstawie przepisów prawa. Oceniał działania organów właśnie z uwagi na obowiązujące je przepisy prawa. Z art. 84 § 1 k.p.a. wynika uprawnienie a nie obowiązek organów administracji do wystąpienia o opinię biegłego w sprawach wymagających wiadomości specjalnych. Organ może więc uznać, że w okolicznościach konkretnej sprawy nie występuje potrzeba uzyskania wiadomości specjalnych i wówczas opiera się na innych materiałach zgormadzonych w sprawie. Zatem przepis ten zostanie naruszony gdy ewidentnie występuje konieczność uzyskania wiadomości specjalnych dla rozstrzygnięcia sprawy a organ o opinię biegłego nie występuje. W niniejszej sprawie organy dysponowały opinią rzeczoznawcy odnośnie do stanu technicznego sprowadzonego pojazdu a zatem dla oceny czy pojazd ten ze względu na jego stan techniczny kwalifikował się jako odpad nie było potrzeby występowania o opinię biegłego na podstawie art. 84 § 1 k.p.a. Twierdzenia zawarte w opinii rzeczoznawcy okazały się wystarczające dla zakwalifikowania pojazdu przez organy administracji za odpad.

Zdaniem NSA, nierozważenie przez Sąd I instancji zarzutu naruszenia art. 127 § 1 w zw. z art. 105 § 1 k.p.a. zawartego w skardze nie ma istotnego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy a tylko naruszenia mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy mogą zgodnie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. stanowić podstawę skargi kasacyjnej.

Okoliczność, że GIOŚ umorzył poprzednio prowadzone postępowanie w sprawie ustalenia sposobu zagospodarowania odpadem z uwagi na ustalenie, że sprowadzony odpad nie jest już odpadem bowiem został naprawiony i dopuszczony do ruchu (spełnia funkcję użytkową pojazdu), nie ma znaczenia dla postępowania w sprawie wymierzenia kary pieniężnej za nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów, które stanowi przedmniot niniejszego postępowania. Są to bowiem dwa odrębne postępowania, które odnosiły się do przedmiotowego pojazdu. W pierwszym z nich zagospodarowanie odpadu może mieć miejsce tylko w sytuacji kiedy odpad jest odpadem w chwili wydawania decyzji. Skoro ustalono, że samochód nie jest odpadem w wyniku jego prawidłowej naprawy, to postępowanie to stało się bezprzedmiotowe. Niemniej jednak nie ma to przełożenia na postępowanie w przedmiocie wynmierzenia kary administracyjnej bowiem celem tego postępowania jest ustalenie czy doszło do międzynarodowego przemieszczenia odpadów bez zezwolenia. Bierze się pod uwagę stan pojazdu w chwili jego przemieszczenia na terytorium Polski a wówczas stanowił on odpad. Wobec powyższego uznać należy, że brak odniesienia się przez Sąd I instancji do powyższego zarzutu skargi nie miał wpływu na wydane rozstrzygnięcie. Umorzone postępowanie w sprawie zagospodarowania odpadu i ustalenia tam poczynione nie wpływało na możliwość prowadzenia postępowania w sprawie wymierzenia kary administracyjnej za nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów.

W ocenie NSA, niezasadny jest zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten wskazuje jakie elementy powinno zawierać prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku. Analiza treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że wszystkie wymienione w tym przepisie elementy składowe uzasadnienia znalazły się w tym wyroku. Rozważania Sądu wbrew zarzutom skargi kasacyjnej wskazują, dlaczego organy prawidłowo uznały, że zamiarem poprzedniego właściciela uszkodzonego pojazdu było pozbycie się tego pojazdu a zatem możliwe było uznanie, że pojazd stanowi odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach.

Sąd konsekwentnie twierdził, że sprowadzony pojazd jest odpadem. Podkreślił, że ocena wyrażona w opinii technicznej odnośnie do uznania uszkodzonego pojazdu za odpad nie jest wiążąca dla organów ochrony środowiska prowadzących niniejsze postępowanie albowiem tylko te organy są ustawowo umocowane do formułowania oceny czy sprawa dotyczy odpadu. Zatem opinia rzeczoznawcy w tym zakresie nie miała znaczenia w sprawie.

Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie Sąd I instancji wskazał powody jakie legły u podstaw uznania sprowadzonego pojazdu za odpad. Były to zamiar poprzedniego właściciela pozbycia się pojazdu (zadeklarowanie jego całkowitego uszkodzenia) oraz szczegółowy stan techniczny pojazdu po jego sprowadzeniu wskazujący na znaczne uszkodzenia uniemożliwiające jego użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem bez szkody dla środowiska.

Sąd nie naruszył art. 107 k.p.a. przywołując ten przepis w uzasadnieniu wyroku pomimo że skarżący nie powoływał tego przepisu w zarzutach. Odwołanie się do art. 107 k.p.a. miało na celu wskazanie przez Sąd, że uzasadnienie decyzji organów odpowiada wymogom wskazanym w tym przepisie. Odwołując się do tego przepisu Sąd dał wyraz prawidłowo przeprowadzonej kontroli legalności decyzji bowiem ocenił zaskarżoną decyzję nie tylko w zakresie zarzutów powołanych w skardze ale w granicach sprawy do czego zobowiązywał go art. 134 § 1 p.p.s.a.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, uznał postawione w skardze kasacyjnej zarzuty za niezasadne i na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.