Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1987097

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 1 października 2015 r.
II OSK 220/14
Charakter operatu wodnoprawnego w postępowaniu administracyjnym.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Barbara Adamiak.

Sędziowie: NSA Grzegorz Czerwiński (spr.), del. WSA Łukasz Krzycki.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 1 października 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej W. Sp. z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 24 października 2013 r. sygn. akt II SA/Wr 466/13 w sprawie ze skargi W. Sp. z o.o. w D. na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu z dnia (...) kwietnia 2013 r. nr (...) w przedmiocie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego na szczególne korzystanie z wód w zakresie odprowadzania ze zmodernizowanej biologicznej oczyszczalni ścieków oczyszczonych ścieków komunalnych oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 24 października 2013 r., sygn. akt II SA/Wr 466/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu skargi W. Sp. z o.o. w D. na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu z dnia (...) kwietnia 2013 r. Nr (...) w przedmiocie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego na szczególne korzystanie z wód w zakresie odprowadzania ze zmodernizowanej biologicznej oczyszczalni ścieków oczyszczonych ścieków komunalnych, uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. Ponadto stwierdzono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu oraz orzeczono o kosztach.

Powyższy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych.

Starosta Wałbrzyski decyzją z dnia (...) maja 2011 r., znak: (...), wydał pozwolenie wodnoprawne W. Sp. z o.o. w W. na odprowadzanie oczyszczonych ścieków komunalnych ze zmodernizowanej oczyszczalni biologicznej w J. istniejącym wylotem o średnicy Ø 600 do rzeki B. w k.m. (...) poprzez potok C oraz na odprowadzanie wód opadowych i roztopowych z terenu oczyszczalni ścieków ((...)) wylotem o średnicy Ø 600 do rzeki B. w k.m. (...).

W wyniku odwołania W. Sp. z o.o. w D. (odnośnie do pkt III decyzji mówiącego o ponoszeniu przez nią kosztów eksploatacji kolektora przerzutowego) oraz W. Sp. z o.o. w W. (niezrealizowanie jego wniosku co do odprowadzania ścieków wylotem w przekroju oczyszczalni tj. do rzeki B. w k.m. (...)) Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu decyzją z dnia (...) listopada 2011 r., znak: (...), uchylił decyzję Starosty Wałbrzyskiego z dnia (...) maja 2011 r. w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Starosta Wałbrzyski wszczął postępowanie w sprawie wydania pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie ścieków ze zmodernizowanej biologicznej oczyszczalni ścieków w J. W trakcie tego postępowania została przeprowadzona rozprawa administracyjna. W pismach z dnia (...) grudnia 2011 r. oraz z (...) maja 2012 r. W. Sp. z o.o. w D. zwróciła uwagę na brak opinii Państwowej Inspekcji Sanitarnej w zakresie miejsca zrzutu ścieków z oczyszczalni w J. Starosta zwrócił się do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we W. o zajęcie stanowiska w tym zakresie. W odpowiedzi na powyższe Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny poinformował (pismo z dnia (...) czerwca 2012 r., znak: Jugowicach), że przepisy ustawy Prawo wodne nie przywołują organów inspekcji sanitarnej jako uzgadniających lub opiniujących przed wydaniem decyzji o pozwoleniu wodnoprawnym, w tym na etapie opracowywania operatu wodnoprawnego.

Decyzją z dnia (...) czerwca 2012 r., znak: (...), Starosta Wałbrzyski wydał dla W. Sp. z o.o. pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód w zakresie: 1) odprowadzania ze zmodernizowanej biologicznej oczyszczalni ścieków w J. ((...)) oczyszczonych ścieków komunalnych, istniejącym wylotem o średnicy Ø 600 do rzeki B. w k.m. (...) w ilości: Qśrd= (...) m3/d, Qmaxd= (...) m3/d, Qmaxh= (...) m3/h; 2) odprowadzania wód opadowych i roztopowych z terenu oczyszczalni ścieków ((...)) wylotem o średnicy Ø600 do rzeki B. w k.m. (...).

W odwołaniu od powyższej decyzji W. Sp. z o.o. w D. (dalej jako WIK Sp. z o.o.) do Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu podniosła zarzut naruszenia szeregu przepisów ustawy Prawo wodne. Zauważono, że przedmiotowa decyzja spowoduje wzmożenie procesów eutrofizacji w zbiorniku L., zwłaszcza w sytuacjach wystąpienia awarii w pracy oczyszczalni w J. Organ odwoławczy wystąpił do Wydziału Regionalnych Systemów Informacyjnych i Katastru Wodnego w sprawie udzielenia informacji dotyczących planów gospodarowania wodami na omawianym terenie w celu określenia zgodności planowanego odprowadzania ścieków z założeniami wynikającymi z tych planów.

W dniu (...) października WIK Sp. z o.o. złożyła pismo w sprawie wraz z dokumentacją wskazującą na negatywne aspekty funkcjonowania oczyszczalni ścieków w J. na zbiornik wodny w L., w tym przedłożona została kserokopia decyzji Wojewody Wałbrzyskiego o ustanowieniu stref ochronnych dla ujęcia wody ze zbiornika "L." na rzece B., znak: (...), z dnia (...) kwietnia 1994 r. Wskazano, że zaskarżona decyzja jest sprzeczna z decyzją Wojewody Wałbrzyskiego o ustanowieniu stref ochronnych dla ujęcia wody ze zbiornika "L." na rzece B. a nadto narusza szereg przepisów ustawy Prawo wodne.

Następnie organ odwoławczy pismem z dnia (...) października 2012 r. wystąpił do WIK Sp. z o.o. o przesłanie aktualnych badań, ekspertyz itp. dokumentów potwierdzających naruszenie wymagań ochrony zdrowia ludzi poprzez odprowadzanie ścieków z oczyszczalni ścieków w J. bezpośrednio do rzeki B. Przedstawione przez spółkę materiały pochodziły z lat 1995, 2000 oraz 2006 r. jednak WIK Sp. z o.o. zobowiązała się dostarczyć kolejne środki dowodowe przed zakończeniem postępowania w dniu (...) listopada 2012 r. Postępowanie przedłużono do 30 listopada 2012 r. W. Sp. z o.o. w W. w piśmie z dnia (...) października 2012 r. zaproponowało rozwiązanie odprowadzania ścieków dwoma wylotami: w przekroju oczyszczalni oraz alternatywnie do potoku poniżej zbiornika L. Podkreśliło, że nie ma powodów do przerzucania ścieków poza zbiornik L., gdyż w razie awarii oczyszczalnia J. może gromadzić ścieki w reaktorach przez 3 doby.

WIK Sp. z o.o. pismem z dnia (...) października 2012 r. przesłała trzy analizy ścieków pobranych w dniach: (...)(...) i (...) października 2012 r. w studzience kanalizacyjnej na kolektorze ścieków za oczyszczalnią ścieków w J., zlokalizowanej w pasie drogowym w rejonie oczyszczalni (wyjaśnienie w piśmie z dnia (...) listopada 2012 r. wraz z mapką sytuacyjno-wysokościową z zaznaczeniem miejsca poboru). Z kolei w piśmie z dnia (...) listopada 2012 r. przesłała "Ekspertyzę nt. jakości wody w zbiorniku L. oraz potencjalnego wpływu zrzutu ścieków oczyszczonych z oczyszczalni w J. do rzeki B. oraz zmian w zagospodarowaniu strefy ochrony pośredniej ujęcia powierzchniowego z tego zbiornika", sporządzoną przez prof. dr. hab. inż. J. Ł. z Uniwersytetu P. we W. oraz sprawozdania z badań fizykochemicznych i bakteriologicznych próbek pobranych z wylotu kolektora omijającego zbiornik L., pochodzących z oczyszczalni ścieków w J. W piśmie z dnia (...) listopada 2012 r. W. Sp. z o.o. w W. (dalej W. w W.) zakwestionowało wyniki analiz ścieków przedstawionych przez WIK Sp. z o.o. przedstawiając fizyko-chemiczne badania ścieków z oczyszczalni w J. z 2012 r. wraz z certyfikatem dla systemu Zarządzania wg ISO 9001:2008 (PN-EN ISO 9001:2009). Wskazało na potrzebę wyjaśnienia przyczyn wskazanego przez WIK Sp. z o.o. złego stanu ścieków, w szczególności na przedstawienie protokołów poboru prób. Według W. w W. należało by wziąć pod uwagę możliwość zanieczyszczenia pochodzącego od pozostałych podmiotów korzystających z kolektora, ewentualnie możliwość przedostawania się do kolektora wód/ścieków z nielegalnych podłączeń bądź wynikających ze złego stanu technicznego kolektora.

Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu wystąpił do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu Delegatura w Wałbrzychu o przekazanie wyników badań jakości wód rzeki B. w rejonie oczyszczalni ścieków w J. (powyżej i poniżej zrzutu ścieków), wód zbiornika L. oraz wyników dotyczących składu oczyszczonych ścieków, pochodzących z oczyszczalni.

W. Sp. z o.o. w W. w piśmie z dnia (...) listopada 2012 r. poinformowało o wynikach wizji lokalnej studzienki, z której WIK Sp. z o.o. pobrała próbki ścieków odprowadzanych z oczyszczalni. Zdaniem tej spółki ścieki odprowadzane z oczyszczalni nie płyną przedmiotową studnią, ale odprowadzane są przewodem żeliwnym DN 600, który przebiega przez studnię na wysokości ok. 1 m od jej dna i ok. 2 m od włazu, na przewodzie zamontowany jest trójnik (pozostałość po odpowietrzniku, umożliwiający obserwację płynących ścieków, ewentualnie pobór próby). Według W. Sp. z o.o. w W. "W przewodzie nie stwierdzono żadnych zanieczyszczeń, osadów itp., - płynęły krystalicznie czyste ścieki".

W odpowiedzi na pismo z dnia (...) listopada 2012 r. organ odwoławczy w dniu (...) grudnia 2012 r. otrzymał od Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu Delegatura w Wałbrzychu wyniki badania wód powierzchniowych w zlewni rzeki B. w rejonie oczyszczalni ścieków w J. i zbiornika L., w następujących przekrojach pomiarowo - kontrolnych: 1) B. powyżej oczyszczalni J. k.m. (...) za 2010 r.; 2) B. powyżej zbiornika L., k.m. (...) za 2010 r., 3) B. poniżej zbiornika L. i poniżej ujścia ścieków z kolektora z oczyszczalni ścieków w J., k.m. (...) za 2006 r.; 4) Zbiornik L., przy tamie w pobliżu ujęcia wody, za 2011 r.

W wyniku przeprowadzonej w dniu (...) grudnia 2012 r. w siedzibie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu rozprawy administracyjnej z udziałem stron uzgodniono, że W. Sp. z o.o. w W. oraz W. Spółka z o.o. w D., do końca stycznia 2013 r. prześlą do Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu wspólne, podpisane przez obie strony, porozumienie w zakresie przedmiotu postępowania. W przypadku braku takiego porozumienia w powyższym terminie Dyrektor RZGW we Wrocławiu wyda decyzję w sprawie w trybie odwoławczym.

W. Sp. z o.o. w D. pismem z dnia (...) lutego 2013 r. przesłał opinię Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Wałbrzychu z dnia (...) lutego 2013 r. znak: (...). Na wniosek W. Sp. z o.o. w W. organ odwoławczy postanowił o przesunięciu terminu załatwienia sprawy do 15 kwietnia 2013 (pismo z dnia (...) marca 2013 r.).

Następnie Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu poinformował o zakończeniu postępowania dowodowego pismem z dnia (...) kwietnia 2013 r. Do tego czasu nie wpłynęło żadne stanowisko w sprawie porozumienia pomiędzy W. Sp. z o.o. w W. a W. Sp. z o.o. w D. W. Sp. z o.o. w W. w piśmie z dnia (...) kwietnia 2013 r. przesłała informację nt. awarii kolektora, która miała miejsce w dniu (...) kwietnia 2013 r. Oczyszczone ścieki były odprowadzane wylotem w przekroju oczyszczalni powyżej zbiornika L. do dnia (...) kwietnia 2013 r.

Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu decyzją z dnia (...) kwietnia 2013 r. nr (...), wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267) w związku z art. 4 ust. 4 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2012 r. poz. 145), utrzymał w mocy decyzję Starosty Wałbrzyskiego z dnia (...) czerwca 2012 r., znak: (...).

Mając na uwadze zarzuty podniesione w odwołaniu organ wskazał, że art. 39 ust. 1 pkt 2d ustawy Prawo wodne dotyczący wprowadzania ścieków do jezior bezodpływowych i jego odpływów, w niniejszej sprawie nie ma zastosowania. Zbiornik retencyjny L., usytuowany na rzece B., jest zbiornikiem przepływowym, tj. śródlądową wodą powierzchniową płynącą w rozumieniu przepisów Prawa wodnego (art. 5 ust. 3 pkt 1 lit. c), a nie jeziorem. Kolejny z przywołanych przepisów - art. 49 został uchylony na podstawie art. 1 pkt 33 ustawy z dnia 3 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 130, poz. 1086 i 1087). Nie można również stwierdzić naruszenia przepisu art. 51 Prawa wodnego, odnoszącego się do stref ochrony ujęć wody w związku z tym, iż strefy na omawianym terenie wygasły z dniem 31 grudnia 2012 r. (art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 32, poz. 159))" a nowe nie zostały ustanowione.

Oceniając zarzut o niezgodności odprowadzania ścieków oczyszczonych w oczyszczalni w J. bezpośrednio do rzeki B. ze strefami ochrony ujęcia wody, ustanowionymi przez Wojewodę Wałbrzyskiego organ uznał ten zarzut za nieuzasadniony. Wyjaśnił, że Oczyszczalnia zgodnie z przedstawionym planem sytuacyjno-wysokościowym, dołączonym do decyzji Wojewody Wałbrzyskiego z dnia (...) kwietnia 1994 r. o ustanowieniu stref ochronnych dla ujęcia wody ze zbiornika L. na rzece B. leżała w granicach strefy pośredniej zewnętrznej. Zgodnie z ww. decyzją na terenie ochrony pośredniej zewnętrznej zaleca się m.in. kanalizowanie jednostek osiedleńczych, oczyszczanie ścieków przemysłowych w miejscach ich powstania, ograniczenie rozwoju przemysłu wytwarzającego uciążliwe dla środowiska ścieki i odpady. Natomiast na terenie ochrony pośredniej wewnętrznej zabraniało się wprowadzania niedostatecznie oczyszczonych ścieków do ziemi i wód powierzchniowych. Wykonanie kanału przerzutowego dla oczyszczalni w J. celem odprowadzania jej ścieków poniżej zapory było zaleceniem, a nie obowiązkiem.

Organ odnosząc się do przesłanek odmowy wydania pozwolenia wodnoprawnego określonych w art. 126 w zw. z art. 125 Prawa wodnego po analizie dokumentacji zgromadzonej w aktach sprawy stwierdził, że nie było podstaw prawnych by odmówić wydania pozwolenia wodnoprawnego zgodnie z wnioskiem W. Sp. z o.o. w W. Zdaniem organu zaskarżone pozwolenie wodnoprawne nie narusza ustaleń planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza. Z całą pewnością nie narusza również ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, gdyż jest to obiekt istniejący od wielu lat. Ponadto Wójt Gminy Walim wydał decyzję nr (...) z dnia (...) marca 2007 r. o lokalizacji inwestycji celu publicznego w związku z modernizacją oczyszczalni ścieków w J.

W kwestii możliwości wystąpienia awarii oczyszczalni ścieków i jej skutków Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu wyjaśnił, iż praktycznie żadna, nawet najnowocześniejsza, technologia jakiegokolwiek urządzenia czy obiektu (w tym przypadku oczyszczalni ścieków) nie gwarantuje 100% pewności jego niezawodności. Brak takiej 100% pewności nie może jednak zostać uznany za wystarczający powód do odmowy udzielenia pozwolenia wodnoprawnego, gdyż w przeciwnym przypadku z założenia nie można by wydawać jakichkolwiek pozwoleń na zrzuty ścieków, co jest oczywistym absurdem. Istotnym elementem oczyszczalni w J., ograniczającym skutki potencjalnej awarii są urządzenia/reaktory o bardzo dużej pojemności, które dają możliwość przetrzymywania ścieków przez okres trzech dób. Gwarantuje to również bardzo dużą stabilność stanu i składu ścieków na odpływie. Przy zastosowanych rozwiązaniach technologicznych w dużym stopniu redukowane są również zanieczyszczenia mikrobiologiczne. Stopień redukcji zanieczyszczeń ścieków jest bardzo wysoki, a skład odprowadzanych ścieków znacznie poniżej dopuszczalnych norm.

Dokonując szczegółowej analizy dokumentacji sprawy pod kątem tego czy przedmiotowe pozwolenie wodnoprawne nie narusza wymagań ochrony zdrowia ludzi i środowiska (art. 125 pkt 3 ustawy Prawo wodne), co było głównym zarzutem odwołania, organ odwoławczy zwrócił uwagę na wysoki stopień redukcji zanieczyszczeń w oczyszczalni w J. stwierdzony w raporcie sporządzonym w okresie jej rozruchu. Organ przedstawił jak na przestrzeni lat wyglądała kwestia odprowadzania ścieków z oczyszczalni w J. do rzeki B. (od 1982 do chwili orzekania). Zauważył, że od 1995 r. ścieki odprowadzane są poprzez kolektor o długości ponad (...) k.m. poprzez potok C do rzeki B. w k.m. (...). Zrzut ścieków poniżej zapory w L. podyktowany został koniecznością ochrony zbiornika przed zrzutem niedostatecznie oczyszczonych ścieków przemysłowych (głównie różowa barwa). Obecnie problem ten nie występuje, gdyż zakłady, które odprowadzały na oczyszczalnię ścieki przemysłowe głównie z przemysłu włókienniczego, przestały istnieć.

Organ nie wziął pod uwagę wyników badań ścieków przeprowadzonych przez W. Sp. z o.o. w D. w dniach (...),(...) i (...) października 2012 r. z kolektora za oczyszczalnią w J. bowiem W. Sp. z o.o. w W. zakwestionował sposób i miejsce ich przeprowadzenia.

Organ oparł się na danych zawartych w operacie wodnoprawnym, sporządzonym przez zespół projektowy firmy E. z W. w grudniu 2010 r. gdzie zamieszczono wyniki badań, wykonywane były przez niezależne laboratoria akredytowane (m.in. E. Sp. z o.o. w P., L. w Z.).

Na podstawie przedstawionych w operacie wyników organ stwierdził, iż oczyszczalnia ścieków w J. zapewnia odprowadzanie do środowiska ścieków wysoce oczyszczonych. Przykładowe wyniki badań (wskaźnik / badania z (...).07-(...).08.2010 r. / badania z (...).09-(...).09.2010 / dopuszczalne wartości wg rozporządzenia): 1) BZT5 mg O2/I / (...) / (...) / (...); ChZTCr mg O2/I / (...) / (...) / (...); zawiesiny ogólne mg/I / (...) / (...) / (...); fosfor ogólny mg P/I / (...) / (...) / (...); azot ogólny mg N/I / (...) / (...) / (...). Organ wskazał także na przesłane przez W, Sp. z o.o. w W. wyniki badań fizykochemicznych ścieków z 2012 r. Ponadto organ zwrócił uwagę na zjawisko samooczyszczania się ścieków odprowadzanych powyżej zbiornika L., które poddane będą temu procesowi płynąc odcinkiem rzeki B. na długości (...) k.m.

Organ zauważył, że w ściekach nie określa się wskaźników bakteriologicznych. Procesy oczyszczania pod względem bakteriologicznym odbywają się na stacjach uzdatniania wody. Z badań przeprowadzonych na zlecenie W. Sp. z o.o. w D. (próbka pobrana przy wylocie z oczyszczalni) wynikało, że w pobranej próbce występują zanieczyszczenia mikrobiologiczne. Także z danych przesłanych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu Delegatura w Wałbrzychu (pismo z dnia (...) grudnia 2012 r., znak: (...)) w zakresie zanieczyszczeń mikrobiologicznych wynika, że wody rzeki B. powyżej oczyszczalni ścieków oraz powyżej zbiornika L. (bez ścieków odprowadzanych z oczyszczalni Jugowice) są skażone bakteriologicznie. Ładunki zanieczyszczeń bakteriologicznych niesionych rzeką są wyższe niż ładunki wprowadzane przez oczyszczalnię. Przedstawione dane świadczą o niewystarczającym stanie sanitacji miejscowości w dolinie B. W celu poprawy jakości wód dopływających do zbiornika L. konieczna jest dalsza rozbudowa sieci kanalizacyjnej w celu wyeliminowania zrzutu ścieków bytowych, a tym samym poprawy jakości wody ujmowanej do celów pitnych.

Mając na uwadze przekazane przez W. Sp. z o.o. w D. pisma Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Dzierżoniowie (pismo z dnia (...) grudnia 2008 r., znak: (...) oraz z dnia (...) stycznia 2013 r., znak: (...)), w których mowa jest o ryzyku zagrożenia zdrowia publicznego, w przypadku odprowadzania ścieków zanieczyszczonych mikrobiologicznie bezpośrednio do zbiornika stanowiącego zaopatrzenie w wodę do spożycia dla ludności (czy to w wyniku awarii czy nieprawidłowej pracy oczyszczalni) organ odwoławczy stwierdził, że ścieki nie będą odprowadzane bezpośrednio do wód zbiornika L., ale do wód rzeki B., która po ok. (...) k.m. wpływa do tegoż zbiornika. Tak więc ścieki dodatkowo zostaną poddane procesom naturalnego samooczyszczania się. Słusznie wskazano, że parametry charakterystyczne dla wody przeznaczonej do spożycia nie są normowane w pozwoleniu wodnoprawnym dot. wprowadzania oczyszczonych ścieków do wód. Jednak badaniem ww. wskaźników zajmują się stacje uzdatniana wody i ich zadaniem jest przygotowanie odpowiedniej jakości wody do spożycia. Awaria na oczyszczalni jest jak najbardziej możliwa, jednak W. Sp. z o.o. zapewnia, iż posiada niestandardowe urządzenia/reaktory o bardzo dużej pojemności i możliwości przetrzymania w razie awarii przez trzy doby. W. Sp. z o.o. w W. (pismo z dnia (...) marca 2013 r.) ponadto wyjaśniło, odnosząc się m.in. do pisma Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Wałbrzychu z dnia (...) lutego 2013 r., znak: (...), że udział wód pochodzących ze ścieków w wodach B. pobieranych na ujęciu, to rząd 1%, a średni czas przepływu wody od wylotu ścieków z oczyszczalni J. do miejsca poboru wody ze zbiornika L. wynosi ok. 2 miesięcy.

Zdaniem organu II instancji reasumując należy podkreślić, iż skażenie bakteriologiczne, na które szczególnie zwracają uwagę powiatowi inspektorzy sanitarni, mogące stanowić zagrożenia dla zdrowia mieszkańców, korzystających z ujęcia wody ze zbiornika L., w znacznie większym stopniu spowodowane jest niedostatecznym stopniem skanalizowania miejscowości położonych w dolinie rzeki B. niż istnieniem samej oczyszczalni ścieków w J.

Organ poddając ocenie "Ekspertyzę nt. jakości wody w zbiorniku L. oraz potencjalnego wpływu zrzutu ścieków oczyszczonych z oczyszczalni w J. do rzeki B. oraz zmian w zagospodarowaniu strefy ochrony pośredniej ujęcia powierzchniowego z tego zbiornika", sporządzoną przez prof. dr hab. inż. J. Ł. z Uniwersytetu P. we W., przedłożoną przez W. Sp. z o.o. w D. na okoliczność wykazania naruszenia wymagań ochrony zdrowia ludzi poprzez odprowadzanie ścieków z oczyszczalni ścieków w J., stwierdził, że dokument ten nie stanowi dokumentu urzędowego, nie jest też opinią biegłego i podlega ocenie jak każdy inny dowód na zasadzie swobodnej oceny dowodów. Organ uznał, że ekspertyza prof. J. Ł. nie odnosi się bezpośrednio do aspektu wpływu odprowadzania oczyszczonych ścieków z oczyszczalni J. na zdrowie ludzi. Dotyka przede wszystkim problemu eutrofizacji zbiornika. Autor opracowania określił wpływ zrzutu ścieków z oczyszczalni w J. do zbiornika L. na trofię jego wód, wyliczając ilość odprowadzanego azotu ogólnego i fosforu ogólnego na podstawie dopuszczalnych wartości określonych w pozwoleniu wodnoprawnym. Na tej podstawie wysnuł wniosek, iż odprowadzanie ścieków komunalnych ze zmodernizowanej biologicznej oczyszczalni ścieków w J. do rzeki B. spowoduje wzrost trofii w wodach zbiornika i pojawią się silne zakwity okrzemek i sinic, a to z kolei wpłynie na pogorszenie jakości magazynowanych wód stanowiących źródło zaopatrzenia w wodę aglomeracji d. Z analizy badań prowadzonych przez laboratorium W. Sp. z o.o. w W. czy też laboratorium E. Sp. z o.o. wynika, iż ładunek azotu i fosforu ogólnego w odprowadzanych ściekach jest znacznie niższy niż wskazują nawet wartości dopuszczalne, zawarte w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 24 lipca 2006 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzeniu ścieków do wód lub do ziemi oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego. W. Sp. z o.o. w piśmie z dnia (...) listopada 2012 r. zwróciło uwagę, iż dopływający do zbiornika ładunek biogenów w wodach B. (w k.m. (...)) jest 10 razy większy niż ładunek biogenów w ściekach odprowadzanych z oczyszczalni w J. Sam zbiornik natomiast obciążony jest biogenami pochodzącymi z osadów dennych nagromadzonych przez okres ok. 100 lat.

Dalej organ odwoławczy dodał, że w celu zapewnienia odpowiedniej jakości wody ujmowanej do zaopatrzenia ludności w wodę przeznaczoną do spożycia ustanawiane są strefy ochronne ujęć wody (art. 51 ustawy Prawo wodne). Jednak na dzień dzisiejszy strefy w rozpatrywanym przypadku nie zostały ustanowione.

Poddając ocenie wnioski płynące z przedłożonej przez W. Sp. z o.o. w D. "Ekspertyzy techniczno-prawnej w zakresie gospodarki wodno-ściekowej w dorzeczu Górnej B.", organ zauważył, że odprowadzanie ścieków kolektorem przerzutowym spowodowane było niedostatecznym stopniem oczyszczania ścieków przemysłowych (barwa) - obecnie w odprowadzanych ściekach nie ma ścieków z przemysłu włókienniczego oraz substancji biogennych. Głównym celem modernizacji oczyszczalni było wprowadzenie usuwania związków biogennych, tj. azotu i fosforu.

Powyższe wskazuje na to, że pozwolenie wodnoprawne nie narusza przepisów art. 125 pkt 3 ustawy Prawo wodne, tj. wymagań ochrony zdrowia ludzi, środowiska oraz wynikających z odrębnych przepisów.

Organ podkreślił, że W. Sp. z o.o. w W. jest gotowe do odprowadzania ścieków kolektorem przerzutowym, jeżeli będzie zapewniony odbiór ścieków przez W. Sp. z o.o. w D. Brak jest jednak porozumienia w tej kwestii. W. Sp. z o.o. w Dzierżoniowie nie jest zainteresowana utrzymywaniem przedmiotowego kolektora. Propozycja alternatywnego odprowadzania za pomocą dwóch wylotów: w przekroju oczyszczalni (k.m. (...)) i do potoku C poniżej zbiornika (z zobowiązaniem do odprowadzania ścieków do kolektora omijającego jeżeli jego właściciel - W. D. - zapewni ich odbiór) jest nie do przyjęcia. Pozwolenie wodnoprawne wskazuje konkretne uprawnienia i obowiązki dla beneficjenta i nie może być nieprecyzyjne, niejasne. Odrębną kwestią jest stan techniczny kolektora. W. Sp. z o.o. w W. wielokrotnie podkreślała, iż jest on w złym stanie technicznym i często mają miejsce jego awarie. Ostatnio doszło do awarii w dniu (...) kwietnia 2013 r. i w związku z koniecznością jej usunięcia zrzut ścieków z oczyszczalni w J. odbywał się wylotem bezpośrednio przy obiekcie oczyszczalni.

Spółka W. sp. z o.o. w D. wniosła na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

Skarżonej decyzji zarzucono naruszenie art. 7, 75 i 77 k.p.a., poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego, polegające na pominięciu zbadania w drodze ekspertyz uprawnionych biegłych rodzaju oraz poziomu zanieczyszczeń ścieków odprowadzanych ze spornej oczyszczalni jak również ich wpływu na zanieczyszczenie wody zbiornika wody przeznaczonej na produkcję wody pitnej stanowiącej główne źródło zaopatrzenia wody dzierżoniowskiego systemu wodociągowego zaopatrującego w wodę aglomerację zamieszkałą przez ponad 100 tysięcy mieszkańców. Zdaniem skarżącej organ dopuścił się także naruszenia art. 97 § 1 pkt 4 kodeksu postępowania administracyjnego, polegającego na zaniechaniu zawieszenia postępowania w niniejszej sprawie do czasu ukończenia postępowania wszczętego z wniosku skarżącej o ustalenie stref ochronnych dla zbiornika wody pitnej.

Odnośnie do naruszenia przepisów prawa materialnego skarżąca wskazała na naruszenie art. 2, 24, 31, 38, 38c, 38d, 39 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2012 r. poz. 145 z późn. zm.), polegających na dopuszczeniu do negatywnego oddziaływania na jakość wód w wyniku realizacji pozwolenia wodnoprawnego, a także poprzez udzielenie pozwolenia wodnoprawnego, naruszającego ustawowe zasady dotyczące funkcjonowania stref ochronnych wyznaczonych dla ujęć i zbiorników wody pitnej.

Dodatkowo zarzucono naruszenie art. 120 w związku z art. 125 pkt 1 i 3 ustawy Prawo wodne poprzez wydanie pozwolenia wodnoprawnego z naruszeniem norm regionalnego planu wykorzystania wód oraz wymagań dla ochrony zdrowia ludzi, środowiska.

Na tej podstawie skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Zwróciła się także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.

Odpowiadając na skargę Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, wniósł o jej oddalenie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 24 października 2013 r., uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, bowiem dopatrzył się naruszenia prawa dającego podstawę do ich uchylenia.

Sąd przytoczył przepisy ustawy Prawo wodne traktujące o konieczności załączenia do wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego operatu wodnoprawnego (art. 131 tej ustawy). Wskazał regulacje zawierające wymogi co do formy i treści operatu wodnoprawnego, w szczególności dotyczącego pozwolenia na odprowadzanie ścieków (art. 132, art. 132 ust. 2 i ust. 5 tej ustawy).

Sąd zaznaczył, że podstawowym i najważniejszym dokumentem w sprawie wydania pozwolenia wodnoprawnego jest operat wodnoprawny. Wskazał, że z przepisów prawa wodnego nie wynika jakie dodatkowe wymogi winien spełniać operat wodnoprwny, jednakże nie ulega wątpliwości, że taki dokument powinna sporządzić osoba, która posiada wiedzę specjalistyczną z dziedziny, z którą planowane przedsięwzięcie się wiążę, a więc nie tylko z zakresu prawa wodnego, ale również z zakresu planowania przestrzennego, prawa budowlanego, prawa cywilnego, prawa ochrony środowiska, czy też znająca przepisy sanitarne. Nie oznacza to, że taka osoba musi być biegłym w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Zwrócił uwagę, że operat wodnoprawny, ma szczególną wartość dowodową, bowiem w sposób istotny wpływa na treść decyzji udzielającej pozwolenia wodnoprawnego, choć nie oznacza to, że jest dla organu bezwzględnie wiążący. Operat taki ma niewątpliwie walor opinii biegłego, o jakiej mowa w art. 84 § 1 k.p.a., dlatego też ocena wartości dowodowej takiego dokumentu, jej wiarygodności i przydatności dla rozstrzygnięcia sprawy, w kontekście zasady prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.) jest niebagatelna. Sąd stwierdził, że na organie spoczywa obowiązek oceny, na podstawie art. 80 k.p.a. dowodowej wartości złożonego operatu wodnoprawnego. W przedłożonym operacie wodnoprawnym powinny zatem, znajdować się: podpis/y osoby/ób która/e sporządziła/y operat z podaniem imienia i nazwiska oraz wskazanie posiadanych uprawnień. Operat taki musi więc być możliwy do oceny pod względem wiarygodności i ewentualnie odpowiedzialności, ponieważ dotyczy nie tylko indywidualnych potrzeb społecznych i gospodarczych wnioskodawcy, ale w równym stopniu dotyczy ochrony interesów publicznych. Dlatego też jest on prawnie sformalizowany.

Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że przedłożony w niniejszej sprawie operat wodnoprawny z miesiąca grudnia 2010 r. zawiera wady, które dyskwalifikują ten dokument jako miarodajny dowód w sprawie. Sąd wskazał, że:

1)

na okładce operatu znajduje się pieczątka o treści "e. W. (...),(...) G., regon (...) NIP (...) tel. (...)", na której to pieczątce (nie imiennej) znajduje się podpis w postaci parafy (nieczytelny); z podpisu złożonego na pieczątce firmy nie wynika, kto go złożył i czy osoba składająca podpis jest autorem operatu;

2)

pod treścią części tekstowej operatu znajdują się tylko wydrukowane dwa nazwiska "J. N. i P. N.", przy których brak jest podpisów i oznaczenia czy osoby te są autorami operatu i jakie posiadają uprawnienia specjalistyczne;

3)

operat wodnoprawny nie jest ponumerowany, i nie zawiera w niektórych miejscach ciągłości w odczytywaniu jego treści, co stanowi duże utrudnienie w posługiwaniu się nim i odnoszeniu się do zamieszczonych w nim treści np. w poz. 15 "Streszczenie w języku nietechnicznym" brak jest logiki w odczytywaniu treści operatu w kolejności zbindowanych stron,

4)

na mapach poglądowych i sytuacyjno-wysokościowej, przekroju A-A i przekroju B-B w pozycji "opracował" znajduje się wydruk "e. W. (...),(...) G.", - brak jest podpisu i wskazania osoby sporządzającej te załączniki;

5)

w operacie brak jest wyszczególnienia stanu prawnego nieruchomości usytuowanych w zasięgu oddziaływania zamierzonego korzystania z wód z podaniem siedzib i adresów ich właścicieli; w dokumencie tym znajduje się tylko pozycja "strony zainteresowane", w której wykazuje się jako strony: organ wydający decyzję - Starostę Wałbrzyskiego, inwestora, RZGW we Wrocławiu i PZW o/W.;

6)

w poz. 12 "Wnioskowane uprawnienia" zostały naniesione dwie poprawki w zakresie odprowadzania ścieków w k.m. (...) bez zaparafowania ich przez uprawnioną osobę do dokonania zmian, a ponadto jedna z poprawek jest niewyraźna; brak jest przy tym omówienia wprowadzenia do operatu wodnoprawnego tak istotnych zmian (zmiany dotyczą bowiem miejsca odprowadzania ścieków komunalnych i zmiany miejsca odprowadzania wód opadowych i roztopowych z terenu oczyszczalni).

Ponadto Sąd zwrócił uwagę, że w osnowie decyzji w pkt I. ppkt 1 określono dopuszczalne stężenia zanieczyszczeń na poziomie maksymalnie dopuszczalnym przepisami powszechnie obowiązującymi. Ustalając w decyzji możliwość wprowadzania maksymalnie dopuszczalnych stężeń zanieczyszczeń w k.m. (...), organ I instancji w ogóle nie przeanalizował, czy w warunkach rzeki B. i istniejącego zbiornika wody pitnej L. takie wartości maksymalne są dopuszczalne, czy nie będzie miało to negatywnego wpływu na eutrofizację wód tego zbiornika. Także organ II instancji nie odniósł się do tego istotnego elementu rozstrzygnięcia.

Sąd wskazał, że zgodnie z art. 41 ust. 5 ustawy Prawo wodne, organ właściwy do wydania pozwolenia wodnoprawnego, ustalając warunki wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi, może określić w pozwoleniu wodnoprawnym wartości zanieczyszczeń w ściekach niższe niż najwyższe dopuszczalne wartości zanieczyszczeń określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 45 ust. 1 pkt 3, jeżeli istniejące urządzenia oczyszczające umożliwiają ich osiągnięcie. Organ wydający takie pozwolenie winien zatem każdorazowo przeanalizować (w okolicznościach konkretnej indywidualnej sprawy administracyjnej), czy istnieją warunki do określenia niższych wartości stężeń zanieczyszczeń niż maksymalnie dopuszczalne. Sąd zauważył, że z przedłożonej przez Spółkę z o.o. W. w D., znajdującej się w aktach sprawy, ekspertyzy sporządzonej przez prof.dr hab. inż. J. Ł. z Uniwersytetu P. we W. i Politechniki Ś. w K. n.t. jakości wody w zbiorniku L. oraz potencjalnego wpływu zrzutu ścieków oczyszczonych z oczyszczalni w J. do rzeki B. oraz zmian w zagospodarowaniu strefy ochrony pośredniej ujęcia powierzchniowego z tego zbiornika, wynika, że wody rzeki B. należą do wód wrażliwych na eutrofizację. Jak podaje autor ekspertyzy w okresie 2004 - 2010 r. w wodach B. stwierdzono coraz to wyższe stężenia azotanów, podczas gdy stężenie fosforanów oscylowało na podobnym poziomie. Pozwoliło to wyciągnąć wniosek, że wody B. są wrażliwe na zanieczyszczenie związkami azotu. Analiza danych opublikowanych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu w latach 2000-2010 pozwoliła autorowi ekspertyzy na stwierdzenie, że w wodach gromadzonych w zbiorniku L. dochodzi w okresie letnim do rozwoju zakwitów glonów. Z wyliczeń zawartych w ekspertyzie (przyjmując maksymalnie dopuszczalne w decyzji wartości) wynika, że "zrzut oczyszczonych ścieków z oczyszczalni w J. będzie miał katastrofalne skutki dla jakości gromadzonych w nim wód powierzchniowych." (art. 11-12 ekspertyzy). W akwenie tym "bardzo szybko dojdzie do zakwitu glonów, głównie okrzemek, oraz sinic, skutkiem czego ulegnie pogorszeniu skład fizykochemiczny i hydrobiologiczny magazynowanych wód, co wpłynie na bioróżnorodność tej jednolitej części wód." Sąd zwrócił uwagę, że z ekspertyzy wynika, iż zakwity stanowią problem nie tylko natury estetycznej ale przede wszystkim zdrowotnej, ze względu na nadawanie wodzie nieprzyjemnego zapachu, smaku i barwy, tworzenie unoszącego się na wodzie kożucha, a także produkcję związków toksycznych zarówno dla zwierząt jak i dla człowieka. Zatem odprowadzenie ścieków oczyszczonych z oczyszczalni w J. do rzeki B. przed zbiornikiem L. nie pozwoli osiągnąć celu ekologicznego.

Sąd uznał, że powyższa ekspertyza i jej wyniki nie zostały dokładnie przeanalizowane przez organ II instancji w kontekście ustaleń zawartych w osnowie decyzji pierwszoinstancyjnej. Sąd uznał za błędne rozumowanie przedstawione przez organ odwoławczy, który twierdzi, że ekspertyza nie odnosi się bezpośrednio do aspektu wpływu odprowadzania oczyszczonych ścieków z oczyszczalni J. na zdrowie ludzi. Dotyka przede wszystkim problemu eutrofizacji zbiornika. Przy czym zarzuca się, że autor opracowania dokonał obliczeń na poziomie maksymalnie dopuszczalnym. Sąd uznał, że skoro wydane pozwolenie wodnoprawne zawiera możliwość (choćby potencjalną) do wprowadzania zanieczyszczeń ścieków komunalnych na poziomie maksymalnie dopuszczalnym, to oczywistym jest, że operat wodnoprawny powinien zawierać w sobie analizę również w zakresie zanieczyszczeń maksymalnie dopuszczalnych i jego wpływu na stan wody w zbiorniku wody pitnej L. W operacie wodnoprawnym wnioskując o wydanie pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie ścieków komunalnych do wartości zanieczyszczeń maksymalnie dopuszczalnych, w ogóle nie uzasadniono tego żądania. W ocenie Sądu, skoro po modernizacji oczyszczalnia w J. ma wyniki zanieczyszczeń ścieków na poziomie dużo niższym od dopuszczalnych (co wynika z badań prowadzonych przez laboratorium W. Sp. z o.o. w W., czy też laboratorium E. Sp. z o.o. - ładunek azotu i fosforu ogólnego w odprowadzanych ściekach), koniecznym jest więc przeanalizowanie przez organ administracyjny obniżenia w decyzji wartości dopuszczalnych dla odprowadzania zanieczyszczonych ścieków komunalnych do rzeki B., aby uniknąć efektu choćby potencjalnych zagrożeń opisanych w ekspertyzie. Na takie rozstrzygnięcie pozwala bowiem wspomniany art. 41 ust. 5 prawa wodnego.

Sąd zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 39 pkt 2a Prawa wodnego zabronione jest wprowadzanie ścieków do wód powierzchniowych, jeżeli byłoby to sprzeczne m.in. z warunkami utworzonej strefy ochronnej ustanowionej na podstawie art. 58 i 60 ustawy prawo wodne. W chwili wydawania decyzji przez organ I instancji istniała strefa ochronna zbiornika wody pitnej L. ustanowiona decyzją Wojewody Wałbrzyskiego z dnia (...) kwietnia 1994 r. Nr (...). W decyzji tej nakazano wykonać kanał przerzutowy dla oczyszczalni w J. celem odprowadzania jej ścieków poniżej zapory. Tak też od 1995 r. wykonanym kanałem przerzutowym (kolektorem omijającym) odprowadzono ścieki komunalne z oczyszczalni w J. do chwili wystąpienia z wnioskiem o nowe pozwolenie wodnoprawne (w 2010 r.) Sąd podkreślił, że organ I instancji w trakcie obowiązywania ustaleń wynikających z decyzji Wojewody Wałbrzyskiego z dnia (...) kwietnia 1994 r. o ustanowieniu strefy ochronnej zbiornika w L., pomimo zapisów pkt IV, dotyczącego terenów ochrony pośredniej wewnętrznej, o obowiązku odprowadzania ścieków z oczyszczalni w J. kanałem przerzutowym poniżej zapory, prowadził postępowanie o odprowadzanie ścieków komunalnych w innym miejscu, tj. wylotem w przekroju oczyszczalni ścieków, a więc powyżej zbiornika w L., co było sprzeczne z warunkami istniejącej strefy ochronnej i art. 39 pkt 2a prawa wodnego.

Sąd szczegółowo opisując tok aż 9-cio miesięcznego postępowania przed organem odwoławczym, gdzie art. 35 § 3 k.p.a. określa termin miesięczny na załatwienie sprawy w postępowaniu odwoławczym, wskazał, że podniesione okoliczności świadczą o opieszałości organu II instancji w terminowym załatwieniu sprawy. Sąd zauważył, że gdyby organ II instancji dochował ustawowego terminu w załatwieniu sprawy, orzekałby w takim samym stanie prawnym w jakim wydana została decyzja organu I instancji, a więc w warunkach istnienia strefy ochronnej i jej zakazów i nakazów (nakaz odprowadzania ścieków komunalnych kolektorem omijającym poniżej zbiornika L.). Stwierdził, że wbrew stanowisku organu odwoławczego nie można uznać tego nakazu jako zalecenia, gdyż organ ustanawiając strefę w pkt IV decyzji określił jednoznacznie i konkretnie, że "na terenie wewnętrznej strefy ochrony pośredniej należy m.in. wykonać kanał przepustowy dla oczyszczalni w J. celem odprowadzania jej ścieków poniżej zapory". Gdyby Wojewoda Wałbrzyski chciał wydać jedynie zalecenie, to uczyniłby to w sposób podobny do zapisu pkt V tej samej decyzji, gdzie określił, że "na terenie zewnętrznej ochrony pośredniej zaleca się (...).

Zdaniem Sądu organ odwoławczy uznając niezasadność twierdzeń o naruszeniu art. 39 pkt 2a prawa wodnego, bowiem w dacie orzekania brak było strefy ochronnej, nie wziął pod uwagę faktu wszczęcia odrębnego postępowania przed Dyrektorem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, z wniosku Przedsiębiorstwa W. Sp. z o.o. w D. z dnia (...) października 2012 r. (data wpływu do organu (...).11. 2012 r.) w sprawie ustanowienia strefy ochronnej dla zbiornika L. Sąd stwierdził, że w sytuacji toczącego się postępowania przed tym samym organem w sprawie ustanowienia strefy ochronnej zbiornika w L., którego wynik niewątpliwie będzie miał wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy (sprawy te pozostają w bezpośrednim związku), Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, skoro nie "zmieścił się" w terminie miesięcznym z wydaniem decyzji (a więc w czasie gdy istniała strefa ochronna), powinien był powstrzymać się od wydania zaskarżonej decyzji do czasu ustanowienia nowej strefy ochronnej zbiornika w L., na co zezwala mu i obliguje go przepis art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. mówiący o obowiązku zawieszenia postępowania administracyjnego, gdy w sprawie pojawiła się kwestia prejudycjalna. Sąd wyraził pogląd, że "inny organ" to nie koniecznie inny organ w strukturze administracji publicznej, ale organ właściwy w myśl przepisów prawa do rozstrzygnięcia odrębnej sprawy. Takim organem może być zatem i organ rozpoznający sprawę, jeżeli przepisy prawa wyposażają go również w zdolność prawną do rozstrzygnięcia innej sprawy administracyjnej w odrębnym postępowaniu. O kwestii prejudycjalnej można mówić bowiem w sytuacji, gdy rozstrzygnięcie sprawy administracyjnej jest zdeterminowane przez leżące w kompetencjach organu administracyjnego rozstrzygnięcie innej sprawy (niekoniecznie sprawy administracyjnej i niekoniecznie w formie decyzji administracyjnej), nawet wtedy, gdy dla każdej z tych spraw właściwy jest ten sam organ administracji publicznej. Sąd stwierdził, że organ II instancji naruszył procesową normę art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., a uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż bezpośrednio zdeterminowało treść zaskarżonego rozstrzygnięcia. W związku z powyższym zaistniała podstawa do uchylenia zaskarżonej decyzji jak i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, gdyż decyzja ta (organu I instancji) naruszała obowiązek wynikający z aktu o ustanowieniu strefy ochronnej (decyzji z 1994 r.) o odprowadzaniu ścieków komunalnych kolektorem wymijającym do rzeki poniżej zbiornika L.

Sąd zauważył także, że organy obu instancji nie odniosły się w sposób szczegółowy do zapisów obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (ew. do obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego). Z uzasadnienia decyzji organu odwoławczego wynika tyko tyle, że zaskarżone pozwolenie wodnoprawne "z całą pewnością nie narusza również ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, gdyż jest to obiekt istniejący od wielu lat. Ponadto Wójt Gminy Walim wydał decyzje o lokalizacji inwestycji celu publicznego związku z modernizacją oczyszczalni ścieków w J.." Sąd uznał, że przedstawiona analiza w nawiązaniu do ustaleń planu miejscowego jest bardzo lakoniczna, pozbawiona konkretnych odniesień do norm planowych i ustaleń planowych. W aktach sprawy brak jest treści planu miejscowego lub planów miejscowych. Co najważniejsze organ odwoławczy nie powołał się na konkretny plan miejscowy czy też plany miejscowe, ale jakieś bliżej nieokreślone plany. Fakt wybudowania w przeszłości (nawet legalnie) określonego obiektu nie może przesądzić zdaniem Sądu, że plan miejscowy nadal pozwala na istnienie tego obiektu. Sąd zwrócił uwagę, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia nie tylko ze zmodernizowaną oczyszczalnią ścieków, na którą wydane zostało pozwolenie na budowę ale ponadto z istniejącymi sieciami, w tym wylotem do odprowadzania ścieków, które prawdopodobnie nie były objęte wspomniana modernizacją (przynajmniej nie wynika to wprost z załączonych dokumentów).

Wobec stwierdzonych naruszeń prawa Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012.270 j.t., dalej jako p.p.s.a.), uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.

Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniosło W. Sp. z o.o. w W. (dalej jako skarżąca), zaskarżając go w całości.

W skardze kasacyjnej zarzucono, iż Sąd I instancji wydając zaskarżony wyrok dopuścił się naruszenia przepisów prawa przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), które to naruszenie, zdaniem skarżącej Spółki, miały istotny wpływ na wynik sprawy.

Formułując zarzuty skargi kasacyjnej wskazano na naruszenie przepisów:

a)

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez uchylenie decyzji na tej podstawie i błędne przyjęcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, że w sprawie doszło do naruszenia przez organ II instancji art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a, z jednoczesnym uznaniem, że zebrany w sprawie przez organy materiał dowodowy zawiera braki, a organ nie ocenił wartości dowodowej operatu wodnoprawnego, jego wiarygodności i przydatności dla rozstrzygnięcia sprawy oraz, że organ odwoławczy nie dokładnie przeanalizował ekspertyzę sporządzoną przez prof. dr hab. inż. J. Ł. z Uniwersytetu P. we W. i Politechniki Ś. w K. n.t. Jakości wody w zbiorniku L. oraz potencjalnego wpływu zrzutu ścieków oczyszczonych z oczyszczalni w J. do rzeki B. oraz zmian w zagospodarowaniu strefy ochrony pośredniej ujęcia powierzchniowego z tego zbiornika. Zdaniem Spółki do takich naruszeń prawa nie doszło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy gdyż doprowadziło do uchylenia decyzji Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu,

b)

art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. i art. 58 Prawa wodnego polegające na przyjęciu, iż w sprawie pojawiła się kwestia prejudyncjalna, niezbędna do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy a organ rozstrzygnął sprawę decyzją administracyjną, w sytuacji gdy istniał obowiązek zawieszenia postępowania. W ocenie skarżącej Spółki Sąd błędnie uznał to naruszenie za stanowiące podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Wadliwe jest stanowisko Sądu, że decyzja organu pierwszej instancji naruszała obowiązek wynikający z aktu o ustanowieniu strefy ochronnej (decyzji z 1994 r.) o odprowadzaniu ścieków komunalnych kolektorem wymijającym do rzeki poniżej zbiornika L.,

c)

art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. poprzez uchylenie decyzji na tej podstawie i błędne przyjęcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, że w sprawie doszło do naruszenia przepisu art. 39 ust. 1 pkt 2a Prawa wodnego w zw. z pkt IV decyzji Wojewody Wałbrzyskiego z dnia (...) kwietnia 1994 r. (nr (...)) w zakresie obowiązku odprowadzania ścieków z oczyszczalni w J. poniżej zapory w L. w sytuacji, gdy strefy ochronne ujęć wody ustanowione przed dniem 1 stycznia 2002 r. wygasły z dniem 31 grudnia 2012 r. tj. przed wydaniem decyzji przez organ II instancji, a nowe dotychczas nie zostały ustanowione,

d)

art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. poprzez uchylenie decyzji obu instancji na tej podstawie i błędne przyjęcie przez WSA, że w sprawie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego przez organy obu instancji, w zakresie art. 125 pkt 2 Prawa wodnego poprzez brak szczegółowego rozważenia czy pozwolenie wodnoprawne nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego podczas gdy w sprawie wydana została decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Zdaniem Skarżącej Spółki do takich naruszeń nie doszło, to Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylając decyzje obu instancji naruszył przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.,

e)

art. 141 § 4 w związku z art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez niewłaściwą ocenę całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, i pominięcie istotnej jego części poprzez nie odniesienie się do stanowiska W. sp. z o.o. w W. wyrażonego w trakcie postępowania przed Organem odwoławczym w pismach z dnia (...) listopada 2012 r., oraz z dnia (...) stycznia 2013 r. kwestionującego wartość merytoryczną ekspertyzy sporządzonej przez prof. dr hab. inż. J. Ł. z Uniwersytetu P. we W. i Politechniki Ś. w K. n.t. jakości wody w zbiorniku L. oraz potencjalnego wpływu zrzutu ścieków oczyszczonych z oczyszczalni w J. do rzeki B. oraz zmian w zagospodarowaniu strefy ochrony pośredniej ujęcia powierzchniowego z tego zbiornika i błędne przyjęcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, że ekspertyza ta stanowi dowód istotnego jakościowego wpływu ścieków odprowadzanych z oczyszczalni J. na stan wód zbiornika L.

Wobec tak sformułowanych zarzutów skargi kasacyjnej Skarżąca domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Jednocześnie zwrócono się o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że wskazane przez Sąd I instancji wady operatu wodnoprawnego nie dyskwalifikują go jako miarodajnego dowodu w sprawie. O ile skarżąca podziela stanowisko co do obligatoryjnej zawartości operatu wodnooprawnego, na którą wskazuje treść art. 132 ustawy Prawo wodne, to nie podziela zdania Sądu co do wymogu by dokument ten sporządzany był przez profesjonalistę posiadającego specjalne uprawnienia do jego sporządzania. Skarżąca stoi na stanowisku, ze nie jest to również dokument mający jak twierdzi Sąd, walor opinii biegłego, o jakiej mowa w art. 84 § 1 k.p.a. Operat wodnoprawny sporządzany jest na zlecenie strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego, a jego autor nawet gdyby był biegłym w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego to z mocy art. 24 k.p.a., podlegałby wyłączeniu od udziału w postępowaniu w charakterze biegłego.

Nie jest też trafny zarzut, iż brak wyszczególnienia stanu prawnego nieruchomości usytuowanych w zasięgu oddziaływania zamierzonego korzystania z wód z podaniem siedzib i adresów ich właścicieli: w dokumencie tym znajduje się tylko pozycja "strony zainteresowane", w której wykazuje się strony: organ wydający decyzję - Starostę Wałbrzyskiego, inwestora, RZGW we Wrocławiu i PZW O/W., dyskwalifikuje operat wodnoprawny jako miarodajny dowód w niniejszej sprawie. Skarżąca odwołując się do wyroku NSA z dnia 29 czerwca 2011 r. sygn. akt II OSK 890/11, wskazała, że w sytuacji gdy udział wszystkich zainteresowanych stron w postępowaniu był zapewniony, zarzut braku wiarygodności i przydatności operatu wodnoprawnego ocenić należało jako bezpodstawny.

Skarżąca twierdzi, że całkowicie chybiony jest zarzut niedokładnego przeanalizowania ekspertyzy sporządzonej przez prof. dr hab. inż. J. Ł. z Uniwersytetu P. we W. i Politechniki Ś. w K. n.t. jakości wody w zbiorniku L. oraz potencjalnego wpływu zrzutu ścieków oczyszczonych z oczyszczalni w J. do rzeki B. oraz zmian w zagospodarowaniu strefy ochrony pośredniej ujęcia powierzchniowego z tego zbiornika. Zdaniem Skarżącej powyższa ekspertyza została oceniona przez organy II instancji w sposób szczegółowy i nie została uznana za dowód negatywnego wpływu oczyszczalni na jakość wody pitnej ze zbiornika L. Organy prawidłowo uznały, iż w ocenianej ekspertyzie nie wskazano na istnienie przesłanki do negatywnego załatwienia wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego, które wskazane są w art. 126 w zw. z art. 125 Prawa wodnego.

Skarżąca nie zgadza się z poglądem Sądu jakoby organ I instancji naruszył przepis art. 39 pkt 2a Prawa wodnego. Sąd stwierdził, że w chwili wydawania decyzji przez organ I instancji istniała strefa ochronna zbiornika wody pitnej L. ustanowiona decyzją Wojewody Wałbrzyskiego z dnia (...) kwietnia 1994 r. Nr (...), która dla terenów ochrony pośredniej, wewnętrznej (pkt IV decyzji) przewidywała obowiązek wykonania kanału przerzutowego (kolektora omijającego) dla oczyszczalni w J. celem odprowadzania jej ścieków poniżej zapory. Wobec tego organ I instancji w trakcie obowiązywania ustaleń wynikających z ww. decyzji nie powinien prowadzić postępowania w zakresie odprowadzania ścieków komunalnych w innym miejscu, tj. wylotem w przekroju oczyszczalni ścieków, a więc powyżej zbiornika w L., bowiem było to sprzeczne z warunkami istniejącej strefy ochronnej i art. 39 pkt 2a prawa wodnego.

W. Sp. z o.o. w W. dowodzi, że w uzasadnieniu swojej decyzji organ I instancji odniósł się do kwestii odprowadzania ścieków w strefie stwierdzając, iż Wojewoda Wałbrzyski decyzją z dnia (...) kwietnia 1994 r. znak: (...) ustalając strefy ochronne dla ujęcia wody ze zbiornika L. w części dotyczącej nakazów i zakazów w pkt IV zakazał jedynie " wprowadzania niedostatecznie oczyszczonych ścieków do ziemi i wód powierzchniowych " na terenie ochrony pośredniej wewnętrznej. Decyzja nie obejmowała w swoim zakresie sposobu odprowadzania ścieków z oczyszczalni w strefie ochrony pośredniej zewnętrznej.

Dodatkowo wskazano, iż przedmiotowa decyzja dopuszcza wprowadzanie do wód ścieków dostatecznie oczyszczonych. Po wykonaniu modernizacji biologicznej oczyszczalni ścieków w J., oczyszczone ścieki komunalne spełniają wszystkie wymagania zawarte w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 15 lipca 2006 r., w sprawie warunków jakie należy spełniać przy wprowadzaniu ścieków do wód lub ziemi, oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego. Zdaniem skarżącej organ I instancji prawidłowo ustalił, iż w przypadku oczyszczalni w J. wskaźniki ścieków określone w decyzji nie naruszają wymagań ochrony zdrowia i środowiska i odpowiadają wymaganiom zawartym w art. 125 i 126 ustawy Prawo wodne co czyni zakaz odprowadzania ścieków z oczyszczalni do rzeki B. w przekroju oczyszczalni ścieków bezzasadnym.

Skarżąca wskazała, że organ II instancji orzekał w stanie prawnym i faktycznym istniejącym w chwili orzekania, w którym nie obowiązywała już decyzja ustalająca strefę ochronną, toteż wbrew temu co stwierdził Sąd w zaskarżonym wyroku organ nie naruszył przepisów prawa materialnego. Uchylenie przez Sąd na tej podstawie decyzji organu I instancji było niezasadne, zatem zarzut naruszenia przez Sąd przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a jest uzasadniony.

Skarżąca nie podzieliła stanowiska Sądu, że organ II instancji naruszył procesową normę art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., a to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż bezpośrednio zdeterminowało treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, bowiem organ odwoławczy powinien był powstrzymać się od wydania zaskarżonej decyzji do czasu ustanowienia nowej strefy ochronnej zbiornika w L. Przywołując poglądy orzecznictwa co do kwestii co należy uznać za zagadnienie wstępne warunkujące zawieszenie postępowania skarżąca stwierdziła, że w niniejszej sprawie decyzja o ustanowieniu stref ochronnych w drodze aktu prawa miejscowego (akt tworzenia prawa) wydawanego przez dyrektora RZGW we Wrocławiu nie jest zagadnieniem wstępnym determinującym rozstrzygnięcie w kwestii pozwolenia wodnoprawnego. Wobec tego uznano, że wskazane w wyroku naruszenie prawa w toku postępowania administracyjnego nie nastąpiło, a Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylając decyzję organu II instancji naruszył przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.

Zdaniem skarżącej Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oceniając zaskarżoną decyzję dokonał niewłaściwej oceny całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i błędnie przyjął, że zebrany w sprawie materiał dowodowy zawiera braki nie pozwalające na stwierdzenie, iż udzielenie pozwolenia wodnoprawnego jest zgodne z dyspozycją art. 125 pkt 2 ustawy Prawo wodne. Stwierdzono, że organy trafnie uznały, iż pozwolenie wodnoprawne nie narusza warunków wynikających z przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i jest zgodna z decyzją Wójta Gminy Walim nr (...) z dnia (...) marca 2007 r. o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Organ II instancji w uzasadnieniu decyzji powołując się na istnienie obiektu od wielu lat wskazał również na zgodność z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Decyzja Wójta Gminy Walim nr (...) z dnia (...).03.2007 r. o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla modernizowanej oczyszczalni w J. wydana została właśnie w zgodzie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego gminy Walim zatwierdzonym uchwałą nr XXII/88/92 z dnia 3 czerwca 1992 r. ogłoszonym w Dzienniku Urzędowym Województwa Wałbrzyskiego nr II/01.poz. 87. Plany zagospodarowania przestrzennego były wydawane na podstawie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym z dnia 7 lipca 1994 r. Na mocy obecnie obowiązującej ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i gospodarowaniu przestrzennym (art. 87 ust. 3) istniejące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego utraciły ważność i nie został określony termin wykonania nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dla Gminy Walim jest opracowane Studium uwarunkowań o zagospodarowaniu przestrzennym, którego ustalenia nie są wiążące, nie ma natomiast uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania terenu. W niniejszej sprawie pozostaje aktualna decyzja Wójta Gminy Walim nr (...) z dnia (...) marca 2007 r. o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Zatem nie trafiona jest ocena Sądu I instancji, że analiza organu jest lakoniczna i pozbawiona konkretnych odniesień do norm planowych i ustaleń planowych. Organy prawidłowo dokonały oceny pozwolenia wodnoprawnego w kontekście jego zgodności z przedmiotową decyzją o lokalizacji inwestycji celu publicznego co czyni zarzut braku szczegółowego rozważenia czy pozwolenie wodnoprawne nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego całkowicie nieuzasadnionym.

Skarżąca uważa, że organ prawidłowo ustalił, iż w przypadku oczyszczalni ścieków użytkowanej przez W. sp. z o.o. w W. wskaźniki zanieczyszczeń w odprowadzanych oczyszczonych ściekach określone w decyzji I Instancji nie naruszają wymagań ochrony zdrowia i środowiska i odpowiadają wymaganiom zawartym w art. 125 i art. 126 ustawy Prawo wodne. Podkreślono, że Sąd wskazując na przedłożoną w sprawie ekspertyzę autorstwa prof. dr hab. inż. J. Ł. z Uniwersytetu P. we W. i Politechniki Ś. w K., nie odniósł się do stanowiska W. sp. z o.o. w W. wyrażonego w trakcie postępowania przed organem odwoławczym w pismach z dnia (...) listopada 2012 oraz z dnia (...) stycznia 2013 r. Dane zawarte w przedłożonym opracowaniu nie dają podstaw do twierdzenia, że odprowadzanie ścieków z oczyszczalni J. w k.m. (...) rzeki B. spowoduje istotną (jakościową) zmianę stanu wód zbiornika L. Dopływający do zbiornika ładunek biogenów w wodach B. (k.m. (...)) jest 10 razy większy niż ładunek biogenów w ściekach odprowadzanych z oczyszczalni J. Zbiornik ponadto jest obciążony biogenami z osadów dennych nagromadzonych prawie przez sto lat i jest zbiornikiem eutroficznym. W pismach pominiętych przez Sąd I instancji W. sp. z o.o. w W. podniosło szereg innych argumentów uzasadniających twierdzenie, iż interpretacja przepisów prawnych proponowana przez autora ww. ekspertyzy, na podstawie której sformułowane zostały wnioski zawarte w opracowaniu, jest interpretacją autorską. Zauważono, że strona Skarżąca nie odniosła się do przedstawionych w przedmiotowych pismach zarzutów. Zdaniem skarżącej pominięcie przez Sąd I instancji ww. części materiału dowodowego i niewłaściwa ocena całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego skutkowało naruszeniem przez Sąd w sposób istotny przepisu art. 141 § 4 w zw. z art. 133 § 1 p.p.s.a.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przedstawił argumentację, która przemawia za uwzględnieniem skargi kasacyjnej i uznaniem, że uchylona zaskarżonym wyrokiem decyzja organu II instancji była prawidłowa.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę tylko w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.), z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnymi jej podstawami, określonymi w art. 174 p.p.s.a. Nadto, zgodnie z treścią art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarga kasacyjna wniesiona przez W. Sp. z o.o. z siedzibą we W. nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zaskarżony wyrok mimo częściowo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.

Za niezasadny uznać należy zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a.

Podzielić należy stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, że istotny dla rozstrzygnięcia sprawy dowód to jest operat wodnoprawny zawiera braki podważające jego przydatność dowodową. Braki te zostały wymienione w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji i ponowne ich przytaczanie jest niecelowe. Podstawowy brak operatu to brak podpisu osób, które go sporządzały. Nie wiadomo kto bierze odpowiedzialność za treść tego dokumentu i zawarte w nim wnioski. Nie wiadomo jakie kwalifikacje osoby te posiadają.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, aczkolwiek w orzecznictwie sądowoadministracyjnm wyrażony został pogląd, że operat wodnoprawny ma walor opinii biegłego (wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2011 r., sygn. akt II OSK 32/10, http://orzeczenia.nsa.gov.pl), to jednak dokument ten uznać należy za dokument prywatny. Zgodnie z treścią art. 84 § 1 gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii. Opinia biegłego może więc być sporządzona wyłącznie na żądanie organu administracji. Żądanie to jest kierowane przez organ administracji wprost do osoby, która posiada wiadomości specjalne. Operat wodnoprawny dołączany jest przez wnioskodawcę do wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego (art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo wodne). Jest to sytuacja analogiczna jak w przypadku raportu oddziaływania inwestycji na środowisko, który w orzecznictwie sądowoadministracyjnym uznawany jest za dokument prywatny przy czym podkreśla się, że osoba go sporządzająca powinna posiadać wiedzę specjalistyczną niezbędną do jego sporządzenia (wyrok NSA z dnia 11 lipca 2013 r., sygn. akt II OSK 639/13 http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W sytuacji, gdy operat wodnoprawny zakwalifikować należy jako dokument prywatny opatrzenie tego dokumentu podpisem osoby go sporządzającej nabiera szczególnego znaczenia. Bez podpisu będzie to jedynie projekt dokumentu. Brak ten jak też i inne wymienione przez Sąd I instancji braki operatu wodnoprawnego powinny zostać usunięte w postępowaniu administracyjnym. Uchylenie przez Sąd decyzji organu odwoławczego oraz organu I instancji było w tej sytuacji w pełni uzasadnione.

Operat nie musi być sporządzany, jak to stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny przez osobę posiadającą uprawnienia do sporządzania operatów wodnoprawnych. Z przepisów ustawy Prawo wodne tego rodzaju wymóg nie wynika. Niewątpliwie jednak powinna to być osoba posiadająca wiedzę z dziedziny, której operat dotyczy.

Odnośnie do prawidłowości odniesienia się przez organy administracji do ekspertyzy sporządzonej przez prof. J. Ł., zdaniem Naczelnego Sądu, wypowiadanie się w tej kwestii jest przedwczesne. Ocena przydatności dowodowej tej ekspertyzy powinna nastąpić po uzupełnieniu materiału dowodowego, to jest po przedłożeniu operatu wodnoprawnego pozbawionego wad wymienionych przez Sąd I instancji.

Za zasadny uznać należy podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. w zw. z art. 58 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2015 r. poz. 469).

Art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. stanowi, że organ administracji publicznej zawiesza postępowanie gdy rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd. Z kolei z art. 58 ust. 1 ustawy Prawo wodne wynika, że strefę ochronną ustanawia, w drodze aktu prawa miejscowego, dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej, na wniosek i koszt właściciela ujęcia wody, wskazując zakazy, nakazy, ograniczenia oraz obszary, na których one obowiązują, stosownie do art. 52-57.

Zawieszenie postępowania administracyjnego na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. może nastąpić tylko ze względu na konieczność uzyskania rozstrzygnięcia organu administracji lub sądu, które jest aktem stosowania aktu prawnego nie zaś ze względu na konieczność uchwalenia takiego aktu. Strefa ochronna, o której mowa w art. 58 ust. 1 ustawy Prawo wodne jest aktem prawa miejscowego. Ustanowienie takiej strefy nie jest rozstrzygnięciem organu administracji w konkretnej sprawie tylko realizacją ustawowego upoważnienia do stanowienia prawa. Możliwość zawieszenia postępowania do czasu wejścia w życie przepisów prawa miejscowego musiałaby wynikać wprost z przepisu prawa jak np. w art. 62 ust. 2 ustawy z dnia z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2015 r. poz. 199 z późn. zm.), który stanowi, że jeżeli wniosek o ustalenie warunków zabudowy dotyczy obszaru, w odniesieniu do którego istnieje obowiązek sporządzenia planu miejscowego, postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia warunków zabudowy zawiesza się do czasu uchwalenia planu.

Rozpoznając ponownie sprawę organy administracji nie będą związane poglądem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o konieczności zawieszenia postępowania w sprawie wydania pozwolenia wodnoprawnego na rzecz W. Sp. z o.o. w W. na odprowadzanie oczyszczonych ścieków komunalnych ze zmodernizowanej oczyszczalni biologicznej w J. do czasu ustanowienia strefy ochronnej dla zbiornika wody pitnej jakim jest Jezioro B. Zarzut ten nie mógł natomiast sam w sobie skutkować uwzględnieniem skargi kasacyjnej. Wystarczające jest bowiem wskazanie przez Naczelny Sąd Administracyjny, że organy administracji nie będą związane poglądem Sądu I instancji co do konieczności zawieszenia postępowania do czasu ustanowienia strefy ochronnej dla zbiornika wody pitnej.

Odnośnie do zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 39 ust. 1 pkt 2 lit. a ustawy Prawo wodne stwierdzić należy, że jest on niezasadny. Jak wynika z uzasadnienia wyroku Sąd stwierdził, że odprowadzanie ścieków komunalnych powyżej zbiornika w L. było sprzeczne z warunkami istniejącej strefy ochronnej i art. 39 pkt 2 lit. a ustawy Prawo wodne, ale w czasie gdy strefa ta istniała. Następnie jednak Sąd wskazał, że w trakcie postępowania odwoławczego stan ten uległ zmianie, gdyż z dniem 1 stycznia 2013 r. wygasła decyzja o ustanowieniu strefy ochronnej zbiornika L. (str. 41 i 42 uzasadnienia wyroku Sądu I instancji).

Zasadny jest, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 125 pkt 2 ustawy Prawo wodne.

Art. 125 pkt 2 ustawy Prawo wodne stanowi, że pozwolenie wodnoprawne nie może naruszać ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz decyzji o warunkach zabudowy. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że organ odwoławczy w uzasadnieniu swojej decyzji stwierdził, iż pozwolenie wodnoprawne z całą pewnością nie narusza ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, a ponadto wójt wydał decyzje o lokalizacji inwestycji celu publicznego w związku z modernizacją oczyszczalni ścieków. W ocenie Sądu I instancji przedstawiona analiza w nawiązaniu do ustaleń miejscowego planu jest lakoniczna i pozbawiona odniesień do konkretnych norm planowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie wziął jednak pod uwagę, że stwierdzenie organu odwoławczego, iż inwestycja nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest jedynie wyrazem niedokładności w sporządzaniu uzasadnienia decyzji przez ten organ. Zgodnie z treścią art. 4 ust. 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego określenie sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenu następuje w drodze decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Skoro dla realizacji inwestycji wydana została przez Wójta Gminy Walim decyzja z dnia (...) marca 2007 r., nr (...) o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, to oznacza to, że na terenie tym nie było miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Rozpoznając ponownie sprawę organy administracji nie będą związane wskazaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o konieczności szczegółowego uzasadnienia w decyzji dlaczego pozwolenie nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Organy administracji nie będą oczywiście związane ww. wskazaniem jeśli nie nastąpi zmiana stanu prawnego w toku postępowania, to jest jeśli dla terenu, na którym znajduje się oczyszczalnia nie zostanie uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i nie zostanie stwierdzone wygaśnięcie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego na podstawie art. 65 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Także i w tym przypadku podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut nie mógł skutkować uwzględnieniem skargi kasacyjnej, albowiem wystarczające jest wskazanie przez Naczelny Sąd Administracyjny, że organy administracji nie będą związane poglądem Sądu I instancji co do konieczności szczegółowego uzasadnienia w decyzji dlaczego pozwolenie nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 133 § 1 p.p.s.a. stwierdzić należy, że w takiej formie w jakiej został on podniesiony, zarzut ten nie mógł być podstawą uwzględnienia skargi kasacyjnej. Niewłaściwa ocena przez Sąd materiału dowodowego zgromadzonego przez organy administracji może mieć miejsce jedynie poprzez niezasadne uznanie przez Sąd, że ocena dokonana przez organ administracji jest prawidłowa bądź też, że ocena ta jest nieprawidłowa. W przypadku powstania takiej sytuacji sąd administracyjny kontrolujący decyzję organu administracji narusza art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. Skarżący kasacyjnie chcąc zakwestionować prawidłowość kontroli Sądu I instancji co do oceny dowodów dokonanej przez organ administracji powinien podnieść zarzut naruszenia tych właśnie przepisów nie zaś przepisu określającego jak należy sporządzać uzasadnienie wyroku (art. 141 § 4 p.p.s.a.) oraz przepisu stanowiącego, że sąd administracyjny wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Te przepisy nie regulują bowiem kwestii prawidłowości kontroli przez sąd administracyjny rozstrzygnięć wydawanych przez organy administracji pod kątem prawidłowości oceny materiału dowodowego.

Naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. nastąpiło poprzez zawarcie w uzasadnieniu wyroku poglądów i wskazań, z których część była błędna. Jak to już zostało wyżej wskazane uchybienia te nie były na tyle istotne, by mogły skutkować uwzględnieniem skargi kasacyjnej.

Z przytoczonych wyżej względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.