Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1251811

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 18 września 2012 r.
II OSK 1457/12
Ograniczenia w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.).

Sędziowie: NSA Małgorzata Stahl, del. WSA Bożena Popowska.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 18 września 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej J.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2010 r. sygn. akt VIII SA/Wa 717/09 w sprawie ze skargi J.B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia (...) września 2009 r. nr (...) w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia z dnia 10 lutego 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J.B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia (...) września 2009 r. w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich.

W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że zaskarżoną decyzją z dnia (...) września 2009 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia (...) lipca 2009 r. o odmowie przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich.

W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że skarżący wystąpił z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 z późn. zm.) - zwanej dalej ustawą o kombatantach. Oceniając, czy przedstawione we wniosku okoliczności spełniają warunki z art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oparto się m.in. na powszechnie dostępnych źródłach historycznych. Wynika z nich, że Związek Walki Zbrojnej przekształcony w 1941 r. w Armię Krajową był częścią Polskich Sił Zbrojnych podlegających przebywającemu na emigracji Naczelnemu Dowództwu. Podstawowe znaczenie miała instrukcja generała Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., która w pkt 5 stanowiła, że członkiem ZWZ może być każdy Polak, poczynając od wieku 17 lat. W późniejszym okresie granicę wieku dla osób wstępujących obniżono do 16 lat. W związku z powyższym odmówiono wiary wyjaśnieniom świadków W.K. oraz Z.P., ponieważ skarżący w latach 1942-1945 miał zaledwie 10-13 lat, nie mógł więc z uwagi na wiek pełnić służby w Armii Krajowej, lecz co najwyżej dorywczo wykonywać na jej rzecz drobne czynności pomocnicze.

Skarżący we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy podniósł, że decyzja jest dla niego krzywdząca, bowiem podważa wiarygodność jego działania w czasie okupacji i podważa wiarygodność zeznań świadków. Oświadczył, że w sierpniu 1943 r. był świadkiem rozstrzelania związanych, bezbronnych ludzi, a ponadto działając wspólnie z bratem nie było nic ważniejszego, jak wykonywać polecenia jako łącznik.

W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ stwierdził, że skarżący nie przedstawił wystarczających dowodów potwierdzających prowadzenie działalności kombatanckiej w czasie okupacji. Niezbędnym jest wykazanie, że osoba ubiegająca się o uprawnienia kombatanckie pełniła służbę w organizacji, a możliwość pełnienia służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Służba jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej, czy niepodległościowej z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego, stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Dopiero osoby w określonym wieku ze względu na poziom rozwoju psychofizycznego są w stanie pełnić tę służbę, z uwagi na konieczność posiadania określonych predyspozycji, w tym także odporności na stres, możliwości poddania się rygorom służby konspiracyjnej, dyscypliny wojskowej i rozkazom dowódców, które powinny być bezwzględnie wykonywane. W ocenie organu, nie do przyjęcia jest żeby dzieci, poza wyjątkowymi przypadkami, które i tak ograniczone były do wykonywania sporadycznych czynności - mogły pełnić służbę w formacjach wymienionych w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Organ podkreślił, że pomaganie partyzantom to działanie zasługujące na społeczny szacunek ale nie mogące być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Jest to cenna, świadczona dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana, rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Organ wyjaśnił ponadto, że Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Radomski udzielił skarżącemu rekomendacji uzasadniając swoje stanowisko w tym przedmiocie działalnością rodziny skarżącego w ruchu oporu w okresie okupacji, a nie działalnością samego skarżącego. Informacja o składaniu przysięgi przez skarżącego w swoim domu w Radomiu, dnia 6 kwietnia 1944 r. w obecności m.in. Z.P., nie znalazła potwierdzenia w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego, ponieważ Z.P. w swoim życiorysie napisał, że w dniach 5-6 kwietnia 1944 r. brał udział w akcji na sklepy niemieckie w Pionkach pod dowództwem Z.O. "Gryf ", a następnie pod jego dowództwem w walce z Niemcami pod Molendami koło Garbatki w dniu 7 kwietnia 1944 r. W ocenie organu, nie można też potwierdzić przysięgi przed W.K., gdyż świadek 7 lipca 2009 r. zmarł, a więc jeszcze przed złożeniem kompletnego wniosku przez skarżącego, zaś w aktach świadka brak jest jakichkolwiek informacji dotyczących skarżącego. Z akt świadka nie wynika także, że W.K. był dowódcą oddziału i mógł odbierać od kogokolwiek przysięgę w konspiracji. Z tych przyczyn przedstawione przez skarżącego oświadczenia uznano za niewiarygodne.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący podniósł, że oświadczenia świadków zostały potwierdzone przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Radomski. Zarzucił także, że uprawnienia kombatanckie otrzymywały osoby w jego wieku i młodsze, pochodzące również z rodzin "akowskich".

Oddalając skargę Sąd I instancji wskazał, że działalnością kombatancką było pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 - 1945. Bezspornym jest, że organizacją tego rodzaju był oddział Armii Krajowej, z którego organami skarżący współpracował w okresie od sierpnia 1942 do 15 listopada 1944. W ocenie Sądu I instancji, zasadnicze znaczenie w niniejszej sprawie ma ustalenie, czy charakter tej współpracy można uznać za pełnienie służby w oddziale Armii Krajowej. Sąd I instancji podkreślił, że stosunek służbowy nawiązywany przez żołnierza - członka Armii Krajowej - to stosunek prawny, którego treścią było świadome, wynikające z woli wstępującego do służby kandydata, poddanie się władztwu organizacyjnemu organu wojskowego oraz wykonywanie władczych aktów takich jak rozkazy, polecenia służbowe wydawanych przez właściwe organy wojskowe. Wstąpienie do Armii Krajowej uzależnione było od uroczystego aktu złożenia przysięgi. Członkiem tej organizacji militarnej, stanowiącej część Polskich Sił Zbrojnych, mogła być osoba, która ukończyła 16 lat. Osoba ta obowiązana była złożyć przysięgę potwierdzającą uznanie celów organizacji za swoje oraz poddanie się bez zastrzeżeń regulaminowi obowiązującemu w organizacji. Jakkolwiek przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach nie przewidywał kryterium wieku osoby deklarującej legitymowanie się okresem działalności kombatanckiej, to jednak właściwy w tych sprawach organ jest uprawniony do przeprowadzenia wszelkich dowodów pozwalających ocenić, czy uczestnik działań w istocie był związany stosunkiem służby. Zdaniem Sądu I instancji, podstawę do ustaleń w tym przedmiocie może stanowić wiek osoby współdziałającej z Armią Krajową. Skarżący w okresie współdziałania z Armią Krajową był dzieckiem w wieku 10 - 12 lat. W ocenie Sądu I instancji, nie można dać wiary twierdzeniom skarżącego, że dowódca plutonu W.K. pseudonim "Emanuel", z oddziału AK kapitana R.S. pseudonim "Helena", skutecznie wcielił do Armii Krajowej skarżącego w wieku 11 lat oraz, że odebrał od niego przysięgę ze skutkiem wstąpienia do służby. Istotą pełnienia służby w jednostkach Polskich Sił Zbrojnych było stałe podleganie sformalizowanym regułom wynikającym z dyscypliny wojskowej. Ta podległość służbowa wyrażała się w szczególności stałą gotowością do wykonywania rozkazów, niezawodnością i sumiennością egzekwowaną przymusowo. Element świadomości i dobrowolności wstąpienia do organizacji był o tyle istotny, że osoba nawiązująca stosunek służby narażała się na represje z tym związane. Świadomość narażenia się na represje, a więc wiedza co do konsekwencji z jakimi wiązało się podjęcie walki zbrojnej, było obligatoryjnym warunkiem uznania osoby za kombatanta. Dziecko w wieku 11 lat, jakkolwiek zdolne do wykonywania niektórych zadań czy czynności pomocniczych na rzecz organów wojskowych, z racji niedostatecznego poziomu doświadczenia życiowego, świadomości i odpowiedzialności za własne działania nie mogło skutecznie wstąpić do Armii Krajowej, złożyć wiążącej je przysięgi, uzyskać stopnia służbowego oraz podlegać władztwu organów wojskowych. W ocenie Sądu I instancji, dyspozycyjność tego rodzaju nie powstała wobec władz oddziału kapitana R.S. ps. "Helena", co wynika z twierdzeń samego skarżącego, który przyznał, że w latach wojny zamieszkiwał razem z rodzicami, pozostawał pod ich pieczą, uczęszczał do szkoły. Skarżący razem z rodzicami, po zakupie przez ojca działki, w styczniu bądź lutym 1945 r. przeprowadził się do Radomia. Decyzja o przeprowadzce z pewnością pozbawiła skarżącego wszelkich kontaktów z partyzantami. Sposób jego współpracy z oddziałem Armii Krajowej skarżący określa jako współpraca ze starszym bratem W., ps. "Brzoza" (poległym w lutym 1944 r.) w przenoszeniu korespondencji, meldunków i paczek. Zdaniem Sądu I instancji, taki zakres świadczonej pomocy ograniczający się do wykonywania doraźnych czynności nie pozwala na uznanie skarżącego za kombatanta. Jego pomoc z pewnością cenna, motywowana szczytnymi intencjami i zgodna z celami organizacji miała wyłącznie charakter okazjonalny i niesformalizowany, bowiem skarżący przez cały czas okupacji mieszkał z rodzicami, uczył się, razem z nimi zmienił miejsce zamieszkania, co sprzeczne jest z jego ewentualną podległością służbową swemu dowódcy. Nie jest przy tym wykluczone, że skarżący jako dziecko mógł w sposób okazjonalny i dobrowolny wypełniać niektóre zadania na rzecz organów Armii Krajowej, w tym także realizować zadania ułatwiające łączność jednostek organizacyjnych Armii Krajowej, pomagając w ten sposób starszemu bratu. Nie mógł jednak - jak to w ocenie Sądu I instancji prawidłowo ustalił organ administracji - w świadomy, sformalizowany i odpowiedzialny sposób pełnić służby jako żołnierz - członek Armii Krajowej.

W ocenie Sądu I instancji, powyższa ocena koresponduje z pozostałymi faktami podniesionymi przez organ administracji - uzasadnieniem rekomendacji wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich sporządzonym przez Prezesa Zarządu Okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Radomiu L.E. Uzasadnienie to sporządzone zostało w oparciu o oświadczenia W.K. ps. "Emanuel" i Z.P. ps. "Maciek", kwestionariusz i życiorys skarżącego. W motywach podniesiono, że skarżący pochodził z rodziny, która w okresie okupacji działała w ruchu oporu w walce z okupantem, czego najlepszym przykładem jest, że brat skarżącego zginął w walce z Niemcami w lutym 1944 r.

Sąd I instancji podkreślił ponadto, że skarżący jest członkiem nadzwyczajnym Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Jak wynika z opinii Zarządu Koła Radom ŚZŻ Armii Krajowej, wniosek skarżącego o przyjęcie go do ich Koła jako członka nadzwyczajnego został poparty z uwagi na to, że pochodzi on z rodziny patriotycznej. Skarżący na etapie postępowania administracyjnego oświadczył, że w dniu 6 kwietnia 1944 r. składał przysięgę wojskową przed W.K. Przed sądem oświadczył, że nie jest pewien daty składania przysięgi, było to na pewno na początku kwietnia. W aktach W.K. brak jest jakiejkolwiek informacji dotyczącej skarżącego, nie był on też dowódcą oddziału w związku z czym nie mógł odbierać przysięgi w konspiracji. W ocenie Sądu I instancji, poza sporem pozostaje, że z przysięgą o jakiej mówi skarżący nie wiązało się nadanie mu stopnia wojskowego czy wręczenie książeczki wojskowej. Ponadto skarżący podnosi, że miał pseudonim "Brzózka", co kłóci się, w ocenie Sądu I instancji, z podstawowymi zasadami konspiracji i celem w jakim takim pseudonimem się posługiwano.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący.

Zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego - art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), polegające na nieuwzględnieniu skargi oraz przyjęciu przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy ustalonego przez organ administracji z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.

Skarżący zarzucił także naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 1 ust. 1 oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach poprzez błędne przyjęcie, że skarżący z uwagi na wiek, nie spełnia przesłanek wynikających z powyższych przepisów oraz, że jego działalność nie stanowiła służby w AK.

Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także zasądzenie kosztów pomocy prawnej według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:

W świetle art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej zwanej p.p.s.a.) - skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:

1)

naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,

2)

naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.

Oceniając we wskazanych wyżej granicach zasadność wniesionej skargi kasacyjnej w przedmiotowej sprawie, trzeba stwierdzić, że zarzuty nie są zasadne. Wynika to z następujących przesłanek.

Po pierwsze, należy stwierdzić, że jeżeli w skardze kasacyjnej podniesiono jednocześnie zarzuty naruszenia prawa materialnego i prawa procesowego to w pierwszej kolejności należy rozpatrzyć te ostatnie zarzuty w celu oceny prawidłowości ustalenia stanu faktycznego, w którym zostały zastosowane oraz następnie poddane wykładni odpowiednie przepisy prawa materialnego.

W tej sprawie wbrew zarzutom kasacyjnym nie nastąpiło naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 141 § 4 p.p.s.a., polegające na nieuwzględnieniu skargi oraz przyjęciu przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy ustalonego przez organ administracji z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stan faktyczny sprawy został właściwie ustalony zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów w świetle dyspozycji art. 75 § 1 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W świetle jego ustaleń skarżący jako dziecko 10-12-letnie nie mógł pełnić służby w AK lecz mógł pomagać tej organizacji podziemnej, co także zasługuje na wyróżnienie i szacunek. Natomiast nie był członkiem AK co wymagałoby potwierdzenia - złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych. Ponadto tego rodzaju służba wymagała także posiadania przez skarżącego stosownego pseudonimu jak i stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Dlatego też tylko osoby w określonym wieku, ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego mogły taką służbę pełnić. Ponadto z wyłączeniem okresu Powstania Warszawskiego w świetle obowiązującej w Armii Krajowej Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., członkiem ZWZ-AK mógł być Polak (Polka), którzy ukończyli 17 rok życia, przy czym później granicę wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do 16 lat. Oznacza to, że powinna to być służba w ruchu oporu prowadzona w sposób zorganizowany jak i systematyczny i skierowana przeciw okupantowi, a nie tylko dobrowolna i okazjonalna pomoc realizowana przez 12-letnie dziecko.

Należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że nie można dać wiary twierdzeniom skarżącego, iż dowódca plutonu W.K. pseudonim "Emanuel", z oddziału AK kapitana R.S. pseudonim "Helena", skutecznie wcielił do Armii Krajowej skarżącego w wieku 11 lat oraz, że odebrał od niego przysięgę ze skutkiem wstąpienia do służby. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, dyspozycyjność tego rodzaju nie powstała wobec władz oddziału kapitana R.S. ps. "Helena", co wynika z twierdzeń samego skarżącego, który przyznał, że w latach wojny zamieszkiwał razem z rodzicami, pozostawał pod ich pieczą, uczęszczał do szkoły. Skarżący razem z rodzicami, po zakupie przez ojca działki, w styczniu bądź lutym 1945 r. przeprowadził się do Radomia. Decyzja o przeprowadzce z pewnością pozbawiła skarżącego wszelkich kontaktów z partyzantami.

Sposób współpracy skarżącego z oddziałem Armii Krajowej charakteryzuje natomiast jego współpraca ze starszym bratem W., ps. "Brzoza" (poległym w lutym 1944 r.). Współpraca ta polegała na przenoszeniu korespondencji, meldunków i paczek, miała więc charakter doraźny, okazjonalny, co nie uprawnia do uznania skarżącego za kombatanta. Oznacza to, że nie można mówić o w świadomym, sformalizowanym i odpowiedzialnym pełnieniu służby przez skarżącego jako żołnierza - członka Armii Krajowej.

Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że wątpliwości budziło nadanie skarżącemu pseudonimu "Brzózka". Oczywiście pseudonim taki byłby logiczną konsekwencją nadania pseudonimu "Brzoza" bratu skarżącego, jednakże właśnie oczywistość takie rozwiązania świadczy o naruszeniu zasad konspiracji i celu, w jakim pseudonim nadawano.

Brak było ponadto podstaw do przesłuchania w charakterze świadka autora rekomendacji udzielonej skarżącemu. Rekomendacja zawierała uzasadnienie, natomiast zarówno organ administracji publicznej jak i Sąd I instancji prawidłowo uznały, że nie mogło ono stanowić podstawy do uznania uprawnień kombatanckich skarżącego. Jeśli zaś skarżący, będący członkiem nadzwyczajnym Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Radomiu, uznał, że rekomendacja ta wymaga uzupełnienia to powinien był samodzielnie uzyskać dodatkowe oświadczenia bądź dokumenty. Uzupełnienie takie stanowiłoby kolejny dowód w sprawie i nie musiało posiadać formy protokołu przesłuchania świadka przez organ administracji publicznej.

Ponadto, jak słusznie wskazał Sąd I instancji, bez wpływu na rozstrzygnięcie pozostają usterki zaskarżonej do Sądu I instancji decyzji. Miały one charakter błędów pisarskich i nie pozwalały na przyjęcie, że organ administracji orzekał na podstawie błędnie ustalonego stanu faktycznego.

Z powyższych przyczyn uznać należało, że Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podjął wszelkie niezbędne działania służące do wyjaśnienia stanu faktycznego i ustalenia prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 i art. k.p.a.). Oznacza to, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli działania organu administracji publicznej (art. 3 § 1 p.p.s.a.) i oddalił skargę, na podstawie motywów wskazanych szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (art. 141 § 4 p.p.s.a.). Brak więc było podstaw do zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. i uchylenia zaskarżonej decyzji.

Po drugie, biorąc pod uwagę powyższe ustalenia dotyczące stanu faktycznego w tej sprawie, nie nastąpiło także naruszenie art. 1 ust. 1 oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach poprzez błędne przyjęcie, że skarżący z uwagi na wiek, nie spełnia przesłanek wynikających z powyższych przepisów oraz, że jego działalność nie stanowiła służby w AK. Należy zaznaczyć, że uzasadnienie podstaw kasacyjnych polega na wykazaniu przez autora skargi kasacyjnej, że stawiane przez niego zarzuty mają usprawiedliwioną podstawę i zasługują na uwzględnienie. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa. Natomiast, uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej musi ponadto wykazać w uzasadnieniu, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu - dlaczego powinien być zastosowany.

W niniejszej sprawie zarzut naruszenia prawa materialnego sprowadza się w istocie do zacytowania wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 lutego 2000 r. V SA 1538/01 (publ. Palestra z 2003 r. Nr 34, poz. 223). W wyroku tym Sąd stwierdził, że ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku, w którym tę działalność prowadzono, a ponadto interpretacja przepisu art. 1 ust. 2 ustawy o kombatantach zawierającego wykaz rodzajów działalności uznawanej za kombatancką musi być dokonywana w związku z postanowieniami, mającego charakter normatywny, wstępu do ustawy. Należy jednak podkreślić, że wyrok ten zapadł w odmiennym stanie faktycznym i nie powinien stanowić podstawy do generalnego uznania zasadności przyznania uprawnień kombatanckich niezależnie od wieku wnioskodawcy. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną podziela pogląd, że ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku, w którym tę działalność prowadzono. Należy jednak ponownie podkreślić, że ograniczenie takie wynika z przedstawionej wyżej interpretacji sformułowania "pełnić służbę", która to interpretacja wymaga uwzględnienia instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r.

Z tych względów i na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.