II K 884/17 - Wyrok Sądu Rejonowego w Złotoryi

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2611154

Wyrok Sądu Rejonowego w Złotoryi z dnia 19 grudnia 2018 r. II K 884/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Michał Misiak.

w dniu 22 listopada 2013 r. w Z., województwa (...), działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadził w błąd pracownika A. (...) w S. we Francji Oddział w Polsce co do przebiegu i okoliczności zdarzenia drogowego, w ten sposób, że zgłosił szkodę komunikacyjną, kolizję drogową mającą miejsce w dniu 21 listopada 2013 r. na drodze w miejscowości U. samochodu marki P. o numerze rejestracyjnym (...) należącego do J. S. z OC A. K. (1) właściciela samochodu marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...), mającą polegać na tym, że kierująca samochodem marki O. (...) na łuku drogi przekroczyła oś jezdni doprowadzając do zderzenia bocznego z prawidłowo poruszającym się z przeciwnego kierunku jazdy samochodem marki P. (...), w wyniku czego doszło do uszkodzenia przedniej i tylnej części pojazdu marki P., a mianowicie listew bocznych oraz błotnika i zderzaka tylnego lewego wskazuje, że powstały one w innym kolejnym zdarzeniu, zaistniałym po uszkodzeniu pojazdu, w części przedniej, co oznacza, że do wzajemnego kontaktu pojazdów z zarejestrowanym skutkami nie doszło i w ten sposób, usiłował wyłudzić odszkodowanie z OC w wysokości 15.758,63 złotych, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na odmowę wypłaty odszkodowania, czym działał na szkodę A. (...) w S. we Francji Oddział w Polsce tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k.

I uniewinnia oskarżonego J. S. od popełnienia zarzucanego mu czynu;

II na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego J. S. kwotę 5808 złotych, tytułem zwrotu kosztów obrony;

III na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. koszty postępowania zalicza na rachunek Skarbu Państwa.

. Sygn. akt II K 884/17

Uzasadnienie faktyczne

Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy:

W dniu 21 listopada 2013 r., około godziny, na drodze pomiędzy W. a Z. doszło do kolizji samochodu marki P. nr rej (...) (rok produkcji 2005), kierowanego przez J. S. z samochodem marki O. (...) nr rej (...), kierowanym przez A. K. (1). Do kolizji doszło w ten sposób, że na pas ruchu, którym poruszał się samochód J. S. częściowo wjechał samochód A. K. (1), uderzając w lewą przednią część samochodu P. a następnie przecierając cały jego lewy bok.

W momencie kolizji panowały trudne warunki atmosferyczne, było już ciemno i padał deszcz.

Uczestnicy zdarzenia nie doznali w wyniku kolizji żadnych obrażeń ciała.

Przed kolizją, w momencie zakupu, samochód J. S. był uszkodzony, uszkodzenia te zostały przed kolizją naprawione.

Na miejsce kolizji nie została wezwana policja, gdyż A. K. (1) przyznała się do spowodowania kolizji ze swojej winy, a także złożyła J. S. pisemne oświadczenie.

J. S. zwrócił się do ubezpieczyciela A. K. (1) o wypłatę odszkodowania z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej.

(...) SA Oddział w Polsce odmówił J. S. wypłaty odszkodowania. W dniu 28 maja 2014 r. J. S. pozwał ubezpieczyciela o zapłatę kwoty 15758,63 zł tytułem odszkodowania.

Wyrokiem z dnia 13 kwietnia 2016 r. w sprawie o sygn. akt I C 526/14 powództwo zostało oddalone (przyjęto że uszkodzenia pojazdu J. S. nie powstały w wyniku zdarzenia o charakterze losowym). W wyniku kontroli instancyjnej (apelacji J. S.) apelacja została oddalona.

A. K. (1) w dniu 1 kwietnia 2014 r. sprzedała samochód O. (...) za kwotę 600 złotych. Kupiła go natomiast krótko (około miesiąca) przed kolizją z samochodem J. S.

J. S. sprzedał swój samochód w 2015 r.

Wszystkie uszkodzenia pojazdu P., które zgłosił w ramach żądania odszkodowania J. S., powstały w ramach jednej kolizji z samochodem A. K. (1).

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego J. S. - k. 416, zeznania świadka A. K. (1) - k. 79-81, 242-243, 417, zeznania świadka F. M. - k. 86-87, 229-231, 419-420, zeznania świadka P. Z. - k.

pisemne opinie biegłego sądowego W. W. - k. 325- 351, 453-463, ustna opinia biegłego W. W. (2) - k. 420-421, opinia dr M. Ł. (1) - k. 430-448, kserokopia akt cywilnych - k. 2-221, 249-284, akta szkodowe - k. 285-321.

J. S. ma obecnie 37 lat, ma wykształcenie wyższe, z zawodu jest bankowcem i finansistą, jest żonaty, ma jedno dziecko, nie leczył się psychiatrycznie ani odwykowo, nie był karany.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego - k. 374-375, 416, zapytanie o karalność - k. 378.

J. S. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wskazał, że wszystkie uszkodzenia pojazdu powstały w wyniku kolizji z samochodem A. K. (1).

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

W ocenie sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dał wystarczającej podstawy do przypisania oskarżonemu sprawstwa zarzucanego mu czynu.

Z uwagi na charakter sprawy, sąd jako najważniejsze źródło dowodowe potraktował opinie biegłego W. W. (2), oceniając je przez pryzmat pozostałego materiału dowodowego, przede wszystkim opinii Biura (...), przeprowadzonej w toku postępowania cywilnego, opinii prywatnej dra M. Ł. (1), a także zeznań świadków oraz wyjaśnień oskarżonego.

Podkreślić trzeba, że specyfiką tej sprawy było istnienie trzech różnych wersji przebiegu zdarzenia, jeśli chodzi o ocenę biegłych. Na gruncie procedury karnej a zatem niniejszego procesu jako opinię biegłego sąd traktował jedynie opinię biegłego W. W. (2). Z uwagi jednak na to, że pozostałe wspomniane opinie zostały sporządzone przez podmioty, dysponujące odpowiednią wiedzą specjalistyczną, często wydające opinie sądowe z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, sąd potraktował ich opinie jako ważne źródło dowodowe, pomocne w ocenie opinii biegłego W. W.

Przypomnieć należy, że każdy z tych podmiotów, tj. biegły sądowy W. W. (2), (...) i dr M. Ł. przedstawili odmienne wersje przebiegu zdarzenia i możliwości powstania uszkodzeń obu pojazdów w jednym przypadkowym zdarzeniu drogowym.

Już sam ten fakt wskazuje na stopień komplikacji oceny powstania uszkodzeń drogowych.

Sąd generalnie uznał opinie biegłego W. W. (2) za opinie wiarygodne. Biegły odniósł się szczegółowo do wszelkich aspektów zdarzenia, swoje wnioski równie szczegółowo i logicznie uzasadnił, a także w jasny sposób przedstawił tok dochodzenia do przyjętych wniosków. Jakkolwiek biegły sądowy W. W. (2) szczegółowo odniósł się do opinii pozostałych podmiotów, których stanowiska nie miały procesowego charakteru opinii biegłych, zawarte w tych stanowiskach wątpliwości, co sąd już wcześniej zaznaczył, miały znaczenie przy ocenie opinii biegłego W. W.

W pierwszej pisemnej opinii biegły W. W. wskazał, że jedynie część uszkodzeń samochodu oskarżonego (marki P.), generalnie z przedniej części lewej strony tego pojazdu, tj. w obrębie przedniej części błotnika przedniego lewego i zderzaka przedniego, powstały w wyniku kontaktu samochodu oskarżonego i samochodu A. K. (1) (marki O. (...)) we wskazanych przez nich okolicznościach, natomiast pozostałe uszkodzenia powstały w wyniku innego zdarzenia (ważne jednak jest również stwierdzenie biegłego, że te uszkodzenia mogły powstać w wyniku innego kontaktu samochodu oskarżonego z samochodem świadka A. K.). Ponadto, biegły W. W. wskazał, że otarcia na obu pojazdach, wskutek powstania przez kontakt zdeformowanych zderzaków o plastycznym charakterze, nie miały przebiegu poziomego i prostoliniowego.

Zdaniem biegłego W. W. o braku powstania wszystkich uszkodzeń w jednym zdarzeniu świadczy przede wszystkim to, że charakter kontaktu pojazdów na odcinku drzwi P. jest zdecydowanie inny, niż charakter kontaktu w obrębie przedniej części lewego błotnika, gdyż ślady zarejestrowane na tylnych drzwiach P. nie mają charakteru ruchu postępowego. Biegły W. W. wskazał także na wątpliwości co do braku uszkodzeń lewych lusterek obu pojazdów i braku otarć listwy ochronnej przedniego błotnika O.

Przypomnieć należy, że w pierwszej opinii pisemnej biegły sądowy W. W. (2) zakwestionował i to w sposób diametralny dość ważne elementy stanowiska (...) (które legło u podstaw rozstrzygnięcia sprawy cywilnej). Dotyczyło to mianowicie mechanizmu uszkodzeń przednich lewych drzwi, gdyż biegły W. W. przekonująco wyjaśnił, że uszkodzenia te nie powstały wskutek celowego działania oskarżonego, ale otworzenia drzwi po kolizji.

Z ustnej opinii biegłego W. W. wynika, że uszkodzenia i ślady na obu pojazdach odpowiadały sobie co do wysokości. W tej opinii ustnej biegły W. W. podtrzymał swoje zastrzeżenia, zawarte w pierwszej opinii pisemnej, co do możliwości powstania wszystkich uszkodzeń P. w jednym przypadkowym zdarzeniu z O. Biegły W. W. w ustnej opinii zawarł jednocześnie bardzo ważne stwierdzenie, a mianowicie że prawdopodobieństwo powstania uszkodzeń w jednym zdarzeniu jest "w ysoce mało prawdopodobne". Z tego względu, całościowo traktując opinie W. W. (pisemne i ustną) trzeba podkreślić że opinie te nie są kategoryczne a jedynie oparte na bardzo wysokim stopniu prawdopodobieństwa.

Opinia dr M. Ł., w bardzo dużym zakresie zbieżna z opinią W. W., zawierała wniosek, że możliwe jednak było powstanie wszystkich uszkodzeń P. w jednym zdarzeniu - kolizji z samochodem O.

Ta opinia dr Ł., jakkolwiek opinia prywatna i to sporządzona na zlecenie oskarżonego, wskazuje jednak, że to małe prawdopodobieństwo powstania wszystkich uszkodzeń P. w jednej kolizji z O. (jak to określił biegły W. W.) nie jest prawdopodobieństwem graniczącym z niemożliwością.

Jeśli chodzi o zeznania świadka A. K. (1), to wskazać należy, że biegły W. W. dokonał oceny tych zeznań nie pod kątem technicznych aspektów przebiegu zdarzenia, wynikających z tychże zeznań, ale także w dziedzinie zastrzeżonej dla sądu (tak należy rozumieć ocenę biegłego co do dokładniejszego przedstawiania przez świadka przebiegu zdarzenia po kilu latach od niego, niż w zeznaniach wcześniejszych).

Przypomnieć należy także, że w sprawie zachodzą poważne wątpliwości, dotyczące miejsca kolizji (zachodziły w twierdzeniach uczestników zdarzenia rozbieżności czy doszło do kolizji przed mostem, jak podawał oskarżony, czy na moście jak wskazywała świadek A. K. (1)).

Te okoliczności nie podważają wiarygodności zeznań świadka A. K. (1) ani wyjaśnień oskarżonego. Okoliczności zdarzenia, to że samochody przemieściły się po kolizji wskazują, że odmienna wersja co do dokładnego miejsca zdarzenia, może nieco paradoksalnie, ale zdaniem sądu, świadczy wręcz o szczerości oświadczeń uczestników zdarzenia, o tym, że nie uzgadniali oni przebiegu zdarzenia.

Podobnie, bezpośrednie przeprowadzenie czynności przesłuchania świadka A. K. (1) przekonało sąd o wiarygodności zeznań tego świadka. Zeznawała ona spontanicznie, w prosty, a nie pokrętny sposób. Nie wykazano, aby w jakikolwiek sposób była bliżej związana z oskarżonym, co mogłoby uzasadniać tezę, że skłonna byłaby popełnić przestępstwo, co przecież też narażało ją na ewentualną odpowiedzialność karną. Sam fakt, że mieszka ona w sąsiedniej miejscowości i z widzenia znała oskarżonego wynika z miejsca kolizji, bliskiego dla miejsca zamieszkania obu tych osób.

Za uznaniem braku wiarygodności oświadczeń oskarżonego i świadka A. K. (1) nie przemawia to, że sprzedali samochody po kolizji. Podkreślić trzeba bowiem, że w żaden sposób nie utrudniali oni przeprowadzenia ich oględzin rzeczoznawcy, powołanemu przez ubezpieczyciela. Także w toku dalszego postępowania sąd nie dostrzegł w ich zachowaniu żadnych, chociażby pozorów, świadczących o braku czystości ich intencji.

Również wartość obu pojazdów, szczególnie P., wskazuje, że brak tu jest cech typowych dla tzw. oszustw ubezpieczeniowych, gdy pojazd taki jest zwykle pojazdem drogim i próbuje się uzyskać odszkodowanie za szkodę o wysokiej wartości. W niniejszej sprawie zakres kwestionowanych (choć przypomnieć należy po raz kolejny, że nie w sposób kategoryczny) przez biegłego W. W. uszkodzeń P. jest niewielki w stosunku do uszkodzeń całości pojazdu. W ocenie sądu, wyklucza to istnienie racjonalnego motywu po stronie oskarżonego. Nie sposób bowiem logicznie założyć, aby oskarżony w sposób celowy dokonał dodatkowych, znacznie mniejszych uszkodzeń pojazdu, od uszkodzeń rzeczywiście powstałych albo w tak konsekwentny sposób dochodził odszkodowania za te niewielkie uszkodzenia, zamiast skupić się wyłącznie na uszkodzeniach zasadniczych (co do których biegły W. W. wskazał, że powstały w przedmiotowej kolizji).

Sam sposób dochodzenia roszczenia przez oskarżonego (pisemne żądanie wypłaty odszkodowania, odwołanie się od negatywnej decyzji ubezpieczyciela, potem wejście na drogę procesu cywilnego) przemawia również za wiarygodnością jego wyjaśnień.

Reasumując zatem, wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadka A. K. (1), fakt trzech różnych wersji kolizji, przedstawionych przez trzy specjalistyczne podmioty (wspomniana opinia (...) ze sprawy cywilnej, prywatna opinia dra M. Ł. i opinie w sprawie niniejszej, karnej biegłego W. W.) nie pozwalają zdaniem sądu uznać, że zgromadzony materiał dowodowy wystarczy do uznania prawdziwości postawionego oskarżonemu zarzutu i z tego względu należało uniewinnić oskarżonego od zarzucanego mu czynu, o czym sąd orzekł, jak w punkcie I wyroku.

Sąd, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, obciążył Skarb Państwa poniesionymi przez oskarżonego kosztami, związanymi z korzystaniem z obrońcy z wyboru, o czym sąd orzekł w punkcie II i III wyroku (wysokość stawki adwokackiej sąd obliczył przyjmując sześciokrotność stawki minimalnej i przedstawiony spis kosztów).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.