II K 57/19 - Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2735121

Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 17 października 2019 r. II K 57/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia Agnieszka Śmiecińska.

Sędziowie Wacław Bryżys.

w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Piszu P. Z.

Sentencja

Sąd Okręgowy w Olsztynie w II Wydziale Karnym po rozpoznaniu w dniach 13 czerwca, 1 sierpnia, 10 września i 17 października 2019 r. sprawy

K. F. (1), syna K. i A. z domu W., urodzonego (...) w P. oskarżonego o to, że:

w nocy z 28/29 stycznia 2019 r. na terenie klatki schodowej Szpitala (...) w P., gm. P., okręgu (...), działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia, zabił C. G. (1) w związku z rozbojem, w ten sposób, że doprowadził pokrzywdzonego do stanu bezbronności poprzez zadanie mu nieustalonej ilości ciosów ręką oraz butelką szklaną w okolice głowy, czym spowodował u pokrzywdzonego obrażenia w postaci obustronnego krwiaka okularowego, podspojówkowych wylewów krwi obu oczu, podbiegnięcia krwawego lewej małżowiny usznej, trzech ran szarpanych wargi górnej, obrzęku okolicy wargi górnej, podbiegnięcia krwawego okolicy skroniowej prawej z linijnym otarciem naskórka o długości 4 cm, podbiegnięcia krwawego wargi dolnej od strony zębowej schodzącego na dziąsła żuchwy, stłuczenia okolicy czołowej, podbiegnięcia krwawego skóry brody, pęknięcia skóry powieki górnej oka lewego o długości 2 mm, podbiegnięcia krwawego powierzchni grzbietowych obu rąk, podbiegnięcia krwawego okolicy czołowej, skroniowej prawej, ciemieniowej i potylicznej, krwawienia podpajęczynówkowego sklepistości mózgu, pnia mózgu i półkul móżdżku, stłuczenia kory mózgu płata ciemniowego lewego tuż przy szczelinie wielkiej mózgu, krwawienia do komór bocznych mózgu, obrzęku mózgu, pnia mózgu i móżdżku, wklinowania migdałków móżdżku do otwory potylicznego wielkiego, a następnie zabrał w celu przywłaszczenia z kieszeni pokrzywdzonego pieniądze w kwocie 8 złotych, przy czym, wskutek doznanego urazu głowy z krwawieniem podpajęczynówkowym, stłuczeniem kory mózgu, krwawieniem do komór bocznych mózgu, następowym ciężkim obrzękiem mózgu, pnia mózgu z następowym wklinowaniem migdałków móżdżku do otworu potylicznego wielkiego C. G. (1) zmarł,

tj. o czyn z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zb. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

ORZEKA:

I. oskarżonego K. F. (1) uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, z tym, że ustala, iż zadawał on pokrzywdzonemu ciosy pięściami, a nie ręką, zadał nie mniej niż siedem uderzeń, nie spowodował u pokrzywdzonego obrażeń ciała w postaci podbiegnięć krwawych grzbietowych powierzchni obu rąk a także ustala, iż czynu tego oskarżony dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu ponad 6 miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne, to jest czynu z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zb. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 64 § 1 k.k. i za to na podstawie powołanych przepisów skazuje go, a na podstawie art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 25 (dwudziestu pięciu) lat pozbawienia wolności;

II. na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności zalicza okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 29 stycznia 2019 r., godz. 11.00;

III. na podstawie art. 62 k.k. orzeka wobec oskarżonego terapeutyczny system odbywania orzeczonej kary pozbawienia wolności dla osób z zaburzeniami osobowości oraz dla osób uzależnionych od alkoholu;

IV. na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. nakazuje zwrócić oskarżonemu dowody rzeczowe wskazane w poz. 1 - 8 wykazu z k. 344 akt sprawy zapisane w Księdze przechowywanych przedmiotów Sądu Okręgowego w Olsztynie pod nr 12/19;

V. na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwalnia oskarżonego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych;

VI. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. L. S. kwotę 300 zł podwyższoną o kwotę podatku VAT w stawce 23% tytułem wynagrodzenia za obronę oskarżonego z urzędu w postępowaniu przygotowawczym oraz kwotę 960 zł podwyższoną o kwotę podatku VAT w stawce 23% tytułem wynagrodzenia za obronę wykonywaną w postępowaniu sądowym.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Oskarżony K. F. (1) w czasie rozpoznawanego zdarzenia miał ukończonych 29 lat. Posiada wykształcenie gimnazjalne, w przeszłości wykonywał zawód dekarza. Jest rozwiedziony, posiada jedno dziecko w wieku 8 lat, które wraz z matką przebywa za granicą. Oskarżony jest osobą bezdomną, nie posiada miejsca stałego zamieszkania. Przez MOPS w P. był skierowany do noclegowni, jednakże zrezygnował z pobytu, ponieważ spożywał alkohol z kolegami. W lokalnym środowisku posiada opinię osoby nadużywającej alkoholu i środków odurzających oraz notorycznie naruszającej zasady współżycia społecznego.

(dowód: wywiad środowiskowy k. 195, wyjaśnienia oskarżonego k. 168v.)

Oskarżony był w przeszłości karany. Ostatnio wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Piszu z dnia 21 marca 2017 r., sygn. akt II K 18/17 połączono mu kary pozbawienia wolności orzeczone w sprawach VII K 315/14 Sądu Rejonowego w Szczytnie i II K 469/16 Sądu Rejonowego w Piszu i wymierzono karę łączną 10 miesięcy pozbawienia wolności, przy czym wyrokiem w sprawie sygn. akt VII K 315/14 K. F. (1) został skazany za popełnienie przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 297 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a wyrokiem w sprawie sygn. akt II K 469/16 K. F. (1) został skazany za przestępstwa z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. oraz z art. 281 k.k. w zw. z art. 283 k.k. w zb. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Orzeczoną ww. wyrokiem łącznym karę pozbawienia wolności oskarżony odbywał w okresie od 5 sierpnia 2016 r.g. 12.00 do 6 sierpnia 2016 r., g. 14.00 i od 9 grudnia 2016 r.g. 14.40 do 3 października 2017 r., g. 14.40.

(dowód: informacja z Krajowego Rejestru Karnego k. 215-216, odpis wyroku Sądu rejonowego w Piszu, sygn. akt II K 18/17 k. 407)

W dniu 28 stycznia 2019 r. w godzinach wieczornych K. F. (1) oraz jego znajomy Ł. M. (1) na terenie P. wspólnie spożywali alkohol w postaci piwa i nalewek. Po jakimś czasie, około godz. 21.30, z uwagi na zimno, udali się na teren Szpitala (...) w P. Weszli do budynku szpitala i zeszli po schodach na najniższą kondygnację, do ogólnodostępnej klatki schodowej umiejscowionej przy windach. Było to pomieszczenie, w którym często nocowały osoby bezdomne, przychodzili tam również mieszkańcy P. w celu spożywania alkoholu. Tam zastali już innego, nieznanego sobie wcześniej mężczyznę, którym okazał się być inny bezdomny z terenu P., C. G. (1). Stał on w tym pomieszczeniu przy grzejnikach i spożywał przyniesione przez siebie piwo. Oskarżony i Ł. M. (1) również pili przyniesiony przez siebie alkohol i rozmawiali. W pewnym momencie K. F. (1) powiedział do C. G. (1), aby ten oddał mu telefon, gdyż wydawało mu się, że C. G. (1) wcześniej, gdy on spał pijany, zabrał mu telefon. Pokrzywdzony odpowiedział, że nie posiada telefonu i nie ukradł go oskarżonemu. Oskarżony wówczas zaczął go bić. Uderzał pokrzywdzonego pięściami w okolice głowy i twarzy. Pokrzywdzony po chwili zaczął krwawić. Usiłował zasłaniać się rękoma i skarżył się na ból. Obecny przy tym Ł. M. (1) mówił do K. F. (1), aby przestał bić pokrzywdzonego, oskarżony jednak nie reagował na te słowa. Wówczas Ł. M. (1), obawiając się przyjazdu Policji, opuścił szpital i udał się do domu. K. F. (1) nadal bił C. G. (1). W pewnym momencie chwycił stojącą obok butelkę i zadał pokrzywdzonemu cios w głowę w okolicę lewej skroni. Od tego uderzenia butelka rozbiła się. Następnie oskarżony zadał jeszcze kilka uderzeń pokrzywdzonemu, który pod ich wpływem osunął się na podłogę. Wówczas K. F. (1) przeszukał kieszenie pokrzywdzonego. Znalazł w nich pieniądze w kwocie 8 zł, które zabrał, po czym o godz. 01.11 wyszedł ze szpitala. Następnie oskarżony poszedł do mieszkania swego znajomego A. S. (1), któremu powiedział, że pobił chłopaka przy szpitalu i nie wie czy ten chłopak jest cały, po czym zasnął w mieszkaniu znajomego na podłodze. Rano K. F. (1) opuścił mieszkanie A. S. (1), kupił piwo, po czym udał się do mieszkania Ł. M. (1). Nie zastał go jednak w domu z uwagi na zatrzymanie wymienionego przez Policję. Następnie o godz. 11.00 sam został zatrzymany przez patrol Policji.

(dowód: wyjaśnienia oskarżonego k. 162v.-163, k. 168v., zeznania śwd. Ł. M. k. 74v., k. 488-489, śwd. A. S. k. 36v., k. 427v.-428v., śwd. M. M. k. 27v., k. 489v.-490, śwd. A. D. k. 427, protokół zatrzymania rzeczy-pieniędzy - od K. F. k. 41-43, protokół oględzin miejsca ujawnienia zwłok C. G. wraz z dokumentacją fotograficzną k. 45-50, k. 80-145, protokół zatrzymania rzeczy - nagrania monitoringu k. 54-56, protokół zatrzymania K. F. k. 65a, protokół oględzin osoby K. F. wraz z dokumentacja fotograficzną k. 66-67, k. 151-156, sprawozdanie z badania genetycznego k. 271-281, protokół oględzin rzeczy - płyt z nagraniem monitoringu terenu przy Szpitalu (...) w P. wraz z dokumentacją fotograficzną k. 287-304)

Pokrzywdzony C. G. (1) w czasie opisanego wyżej zdarzenia doznał obrażeń ciała w postaci: obustronnego krwiaka okularowego, podspojówkowych wylewów krwi obu oczu, podbiegnięcia krwawego lewej małżowiny usznej, trzech ran szarpanych wargi górnej, obrzęku okolicy wargi górnej, podbiegnięcia krwawego okolicy skroniowej prawej z linijnym otarciem naskórka o długości 4 cm, podbiegnięcia krwawego wargi dolnej od strony zębowej schodzącego na dziąsła żuchwy, stłuczenia okolicy czołowej, podbiegnięcia krwawego skóry brody, pęknięcia skóry powieki górnej oka lewego o dł. 2 mm, podbiegnięcia krwawego okolicy czołowej, skroniowej prawej, ciemieniowej i potylicznej, krwawienia podpajęczynówkowego sklepistości mózgu, pnia mózgu i półkul móżdżku, stłuczenia kory mózgu, płata ciemieniowego lewego, krwawienia do komór bocznych mózgu, obrzęku mózgu, pnia mózgu i móżdżku, wklinowania migdałków móżdżku do otworu potylicznego wielkiego. Przyczyną zgonu C. G. (1) był uraz głowy z urazowym krwawieniem podpajęczynówkowym, stłuczeniem kory mózgu, krwawieniem do komór bocznych mózgu z następowym ciężkim obrzękiem mózgu i pnia mózgu, skutkiem czego nastąpiło wklinowanie móżdżku do otworu potylicznego wielkiego, co bezpośrednio spowodowało zgon pokrzywdzonego. Zgon pokrzywdzonego nastąpił po dłuższej, trwającej kilka godzin, agonii.

(dowód: karta informacyjna ze Szpitala (...) w P. dot. stwierdzenia zgonu C. G. k. 18, protokół wstępny oględzin i otwarcia zwłok k. 157, protokół oględzin i otwarcia zwłok wraz z pisemną opinią biegłego lek. K. D. (1) k. 181-189, dokumentacja fotograficzna k. 217-239, sprawozdanie z przeprowadzonego badania na zawartość alkoholu etylowego u C. G. k. 200-201, opinia ustna biegłego K. D. (1) k. 422v.-426v.)

Oskarżony K. F. (1) nie cierpi na chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, czy organiczne zaburzenia osobowości, natomiast wykazuje cechy osobowości dyssocjalnej. Rozpoznano u niego ponadto zespół uzależnienia spowodowany używaniem alkoholu. W czasie popełnienia zarzucanego mu czynu miał zachowaną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.

(dowód: opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna k. 262-267, opinia ustna biegłych L. G., M. S. i I. P.-K. k. 456v.-458v.)

Oskarżony K. F. (1) nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Stwierdził, że przyznaje się jedynie do pobicia pokrzywdzonego, nie zaś do jego zabójstwa.

Na rozprawie wyjaśnił, że w dniu zdarzenia pił już od rana, a wcześniej pił przez 21 dni. Wieczorem w drodze do szpitala spotkał Ł. M. (1). Kupili nalewki. Ł. M. (1) miał ponadto swoje piwo w puszce, a on miał swoje piwo w butelce. Oskarżony podał, że weszli do klatki schodowej w szpitalu, usiedli, pili przyniesiony alkohol i rozmawiali. W pewnym momencie przyszedł tam C. G. (1). Oskarżony stwierdził, że pokrzywdzony zaczął coś mamrotać w jego kierunku. Podniósł, że zwrócił pokrzywdzonemu uwagę, żeby ten mówił wyraźnie, na co pokrzywdzony zaczął go wyzywać a w pewnym momencie chciał go uderzyć. Oskarżony wskazał, że zrobił unik a następnie zaczął bić pokrzywdzonego. Najpierw uderzył go otwartą ręką w nos. Później - jak stwierdził - coś w niego wstąpiło i nie mógł się zatrzymać. Stwierdził, że mógł zadać pokrzywdzonemu dziesięć uderzeń otwartą ręką w twarz, w nos. Podał, że zadawał ciosy z zamachem siedzącemu obok pokrzywdzonemu, raz prawą, raz lewą ręką. Wskazał, że pokrzywdzony wówczas płakał i mówił, że go boli. Wyjaśnił, że raz uderzył pokrzywdzonego butelką, w lewy bok głowy, powyżej ucha a butelka stłukła się od tego uderzenia. Oskarżony zaprzeczył, aby zadawał kopnięcia pokrzywdzonemu i aby przydeptywał mu dłonie. Wskazał, że w tym czasie Ł. M. (1) mówił mu, żeby zostawił C. G. (1), ale on na to nie reagował. Oskarżony podał, że w pewnym momencie pokrzywdzony osunął się na podłogę. Wyjaśnił, że wówczas instynktownie sięgnął do kieszeni spodni pokrzywdzonego skąd wyjął i zabrał 8 złotych. Oskarżony zaprzeczył, aby wyjmował inne rzeczy z odzieży pokrzywdzonego, stwierdził, że nie sprawdzał zawartości jego portfela, nie przeglądał też żadnych kwitków ani druczków należących do C. G. (1). Wyjaśnił, że następnie wyszedł ze szpitala. Wyszedł sam i nie pamięta, czy Ł. M. (1) opuścił szpital wcześniej czy później. Oskarżony stwierdził, że gdy wychodził, to pokrzywdzony leżał na podłodze i pojękiwał. Jego głowa była zasiniaczona, natomiast nie zwrócił uwagi, czy pokrzywdzony krwawił. Oskarżony wskazał, że następnie udał się do kolegi o imieniu A., ale szczegółów powrotu nie pamięta. Nad ranem wstał, poszedł do sklepu znowu pić i około godz. 11.00 zatrzymała go Policja. Oskarżony stwierdził, że żałuje tego, co się stało. Podniósł, że nie znał wcześniej pokrzywdzonego, nie miał z nim wcześniej jakichś spraw i rozliczeń. (k. 419v.- 422)

Podczas pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym oskarżony wyjaśnił, że 28 stycznia 2019 r. przez cały dzień pił alkohol z Ł. M. (1) w pomieszczeniach piwnicznych miejscowego szpitala. Tam wieczorem dosiadł się do nich pokrzywdzony, którego oskarżony - jak stwierdził - pierwszy raz widział na oczy. Oskarżony wyjaśnił, że pokrzywdzony coś dziwnie do niego powiedział. Podniósł, że wówczas ubzdurało mu się, że pokrzywdzony zabrał mu telefon i zażądał od pokrzywdzonego jego oddania. Pokrzywdzony odpowiedział, że nie ma jego telefonu, ale oskarżony - jak podał - mu nie wierzył. Wskazał, że wówczas zaczął bić pokrzywdzonego. Podał, że uderzał go otwartą ręką w nos. Uderzył go 5-6 razy. Potem uderzył go butelką w prawą stronę głowy powyżej skroni, a następnie uderzył go jeszcze ręką 2 lub 3 razy, aż pokrzywdzony zsunął się na podłogę. On wówczas wyciągnął pokrzywdzonemu z kieszeni 8 zł i wybiegł ze szpitala. Oskarżony podał, że uderzenia rękami zadawał pokrzywdzonemu tylko w twarz. Wskazał, że pokrzywdzony go nie bił, raz próbował go uderzyć, ale mu się to nie udało. (k. 162v.-163)

W toku posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania oskarżony ponownie podniósł, że nie chciał śmierci pokrzywdzonego, jedynie pobił go i nie zdawał sobie sprawy, że ten umrze. Oskarżony podał, że na początku spotkanie z pokrzywdzonym przebiegało normalnie. Potem pokrzywdzony zaczął coś "gaworzyć" i wówczas oskarżony go uderzył. Następnie pokrzywdzony próbował mu oddać, ale oskarżony zrobił unik i zaczął bić pokrzywdzonego otwartą ręką w twarz i raz butelką z lewej strony nad uchem. Oskarżony stwierdził, że nie wie czemu nie przestał bić pokrzywdzonego, kiedy ten mówił mu, że go boli. Wskazał, że był w jakimś amoku. Podniósł też, że nie miał zamiaru okraść pokrzywdzonego i nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego to zrobił. (k. 168-168v.)

Podczas końcowego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym oskarżony podał, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wskazał nie chciał zabić pokrzywdzonego. Wyjaśnił, że pokrzywdzony chciał go uderzyć. On zrobił unik, rozpędził się, zaczął bić pokrzywdzonego i nie mógł przestać. (k. 310)

Uzasadnienie prawne

Sąd zważył, co następuje:

Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie, w jakim pozostają one w zgodzie z ustalonym powyżej stanem faktycznym. W pozostałej części Sąd nie podzielił twierdzeń oskarżonego uznając je za obraną przez niego linię obrony mającą zmniejszyć rozmiar jego odpowiedzialności.

Przede wszystkim Sąd nie podzielił twierdzeń oskarżonego z rozprawy, iż to pokrzywdzony C. G. (1) był prowokatorem przedmiotowego zajścia, albowiem znieważył oskarżonego a następnie próbował go uderzyć, czym wywołał jego reakcję polegającą na zadawaniu pokrzywdzonemu uderzeń ręką w twarz. Wersji oskarżonego przedstawionej na rozprawie przeczą nie tylko zeznania naocznego świadka zdarzenia Ł. M. (1), ale także wyjaśnienia oskarżonego złożone w postępowaniu przygotowawczym. Podczas żadnego z trzech przesłuchań w śledztwie oskarżony nie podał bowiem, że pokrzywdzony wcześniej, przed otrzymaniem pierwszego ciosu, wyzywał go i obrażał. W postępowaniu przygotowawczym oskarżony stwierdził jedynie, że pokrzywdzony mówił coś do niego niewyraźnie, natomiast nie wskazał, aby został przez niego znieważony. Dodatkowo Sąd nie podzielił tych twierdzeń oskarżonego, w których podniósł on, że to pokrzywdzony najpierw chciał go uderzyć, ale on zrobił unik i w odwecie za ten atak zaczął bić pokrzywdzonego. Również te wyjaśnienia oskarżonego nie są konsekwentne, albowiem początkowo w postępowaniu przygotowawczym oskarżony podawał jasno i stanowczo, że pokrzywdzony nie bił go, a jedynie podczas bicia go przez oskarżonego raz próbował mu oddać, ale mu się to nie udało. Dopiero podczas ostatniego przesłuchania w toku śledztwa oraz na rozprawie oskarżony podał, że próba uderzenia go przez pokrzywdzonego miała mieć miejsce zanim on zadał uderzenia pokrzywdzonemu. W ocenie Sądu ewolucja wyjaśnień oskarżonego w omawianych kwestiach stanowi wyraz jego linii obrony. Oskarżony przedstawiając w kolejnych wyjaśnieniach coraz bardziej korzystny dla siebie przebieg wydarzeń starał się uzasadnić i usprawiedliwić swoje zachowanie prowokacyjnym postępowaniem pokrzywdzonego, które jednak, w świetle ustaleń Sądu, opartych na wiarygodnym materiale dowodowym, nie miało miejsca.

W ocenie Sądu, co do przyczyn zajścia na wiarę zasługują wyjaśnienia oskarżonego z jego pierwszego przesłuchania, kiedy podał, że zaczął bić C. G. (1) po tym, jak "ubzdurało" mu się, że pokrzywdzony ukradł mu telefon, a ten temu zaprzeczył. Wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie w pełni pokrywają się bowiem z zeznaniami świadka Ł. M. (1), który w identyczny sposób opisał przyczynę zatargu między oskarżonym a pokrzywdzonym. Co więcej, z zeznań świadka Ł. M., podobnie jak z wyjaśnień samego oskarżonego wynika, że oskarżony nie miał żadnych podstaw do wysuwania wobec C. G. (1) tego typu podejrzeń. Ł. M. (1) podał bowiem, że oskarżony miał twierdzić, że pokrzywdzony ukradł mu telefon kiedy on spał pijany, co jednoznacznie wskazuje, że zażądanie od pokrzywdzonego zwrotu telefonu było w istocie użytym przez oskarżonego pretekstem do pobicia nieznanego sobie wcześniej - jak przyznał sam oskarżony - mężczyzny.

Sąd nie dał również wiary wyjaśnieniom oskarżonego, iż uderzenia zadawał pokrzywdzonemu otwartą ręką. W sprzeczności z tymi wyjaśnieniami stoją zeznania świadka Ł. M. (1) oraz treść opinii biegłego lekarza specjalisty patomorfologa K. D. (1). Świadek Ł. M. (1), zeznając w postępowaniu przygotowawczym, podał bowiem, że jedynie pierwsze dwa uderzenia oskarżony zadał pokrzywdzonemu otwartą ręką w twarz, następnie jednak co najmniej pięć uderzeń zadał pokrzywdzonemu pięściami. Sąd podzielił wskazane zeznania Ł. M., albowiem są one jasne i konsekwentne. Wprawdzie początkowo na rozprawie świadek zeznał, że oskarżony jedynie szarpał i popychał pokrzywdzonego, jednakże ostatecznie potwierdził treść pierwotnych zeznań podając, że wcześniej lepiej pamiętał przebieg zdarzenia. Z kolei treść opinii biegłego K. D. wskazuje, że obrażenia pokrzywdzonego powstały w wyniku działania narzędzia tępego, twardego i mogły być wynikiem uderzania pięścią lub kopania w głowę pokrzywdzonego. Na rozprawie biegły dodał, że uderzenia otwartą ręką nie spowodowałyby tak masywnych obrażeń, a zwłaszcza krwiaków okularowych. Biegły stanowczo wskazał, że ręka zadająca pokrzywdzonemu uderzenia musiała być zwinięta w pięść.

Sąd natomiast podzielił wyjaśnienia oskarżonego, że - mimo iż jest osobą praworęczną - uderzenia zadawał pokrzywdzonemu zarówno prawą jak i lewą ręką. W przekonaniu Sądu wskazaną okoliczność potwierdzają wyniki oględzin osoby oskarżonego przeprowadzone w dniu jego zatrzymania, podczas których stwierdzono znaczne opuchnięcie jego lewej dłoni w okolicach kostek, co obrazuje także wykonane wówczas zdjęcie (k. 155). Fakt iż opuchlizna obejmowała głównie kostki dłoni jest, w ocenie Sądu, dodatkową okolicznością potwierdzającą ustalenie, że oskarżony bił pokrzywdzonego pięściami a nie otwartą ręką.

Sąd podzielił także opinię biegłego K. D. w pozostałej części. Biegły precyzyjnie wymienił i opisał stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia ciała. Były to wyłącznie obrażenia zlokalizowane na twarzy i głowie pokrzywdzonego, co odpowiada treści wyjaśnień oskarżonego i zeznań śwd. Ł. M. co do miejsc, w które godził oskarżony. Na rozprawie biegły dodatkowo określił, że uderzenia były zadawane pokrzywdzonemu z co najmniej średnią siłą. Wskazał, że za takim przyjęciem przemawia okoliczność, że nie doszło do urazów kośćca, natomiast doszło do stłuczenia kory mózgu, krwawienia podpajęczynówkowego i krwawienia do komór bocznych mózgu. Biegły podniósł, że na podstawie doznanych przez pokrzywdzonego obrażeń dokładna ilość zadanych mu ciosów jest trudna do ustalenia, natomiast określił minimalną liczbę uderzeń skierowanych w głowę i twarz pokrzywdzonego na siedem. Ocenił, że obrażenia głowy pokrzywdzonego powstały w tym samym czasie, natomiast wskazał, że mogła wystąpić różnica kilku godzin pomiędzy doznaniem przez pokrzywdzonego podbiegnięć krwawych dłoni a czasem powstania obrażeń głowy. Biegły potwierdził treść opinii pisemnej, w której podał, że opisane obrażenia ciała pokrzywdzonego najpewniej powstały w sposób czynny. Doprecyzował, że obrażenia twarzoczaszki są charakterystyczne dla pobicia, natomiast nie wykluczył, że od upadku pokrzywdzonego na elementy otoczenia mogły powstać obrażenia w postaci podbiegnięcia krwawego małżowiny usznej lewej oraz podbiegnięcia krwawego okolicy skroniowej prawej. Biegły zaznaczył jednak, że jest również prawdopodobne, iż podbiegnięcie krwawe małżowiny usznej lewej zostało spowodowane uderzeniem butelką. Odnośnie jednokrotnego uderzenia pokrzywdzonego butelką biegły wskazał, że uderzenie takie, mogło, ale nie musiało spowodować u pokrzywdzonego opisane w opinii obrażenia mózgu, a obrażenia te mogły powstać także w wyniku uderzenia zadanego pięścią w twarzoczaszkę. Biegły uznał za niewiarygodne stwierdzenie, że napastnik i ofiara siedzieli obok siebie. Uznał, że najbardziej prawdopodobne jest, że byli naprzeciwko siebie, bardzo blisko, niemalże w zwarciu.

Ponadto biegły w sposób jasny, precyzyjny i logiczny opisał przyczynę i mechanizm zgonu pokrzywdzonego. Wskazał, że przyczyną zgonu C. G. (1) był uraz głowy z urazowym krwawieniem podpajęczynówkowym, stłuczeniem kory mózgu, krwawieniem do komór bocznych mózgu, następowym ciężkim obrzękiem mózgu, pnia mózgu z następowym wklinowaniem migdałków móżdżku do otworu potylicznego wielkiego - co było bezpośrednią przyczyną zgonu. Na rozprawie biegły doprecyzował, że u pokrzywdzonego po pobiciu następowało narastanie niebezpiecznych objawów a ich powodem był obrzęk mózgu spowodowany urazowym krwawieniem podpajęczynówkowym, stłuczeniem kory mózgu i krwawieniem do komór bocznych mózgu. Biegły wskazał, że suma tych wszystkich obrażeń wewnątrzczaszkowych spowodowała narastanie obrzęku mózgu, a zgon nastąpił w momencie wklinowania migdałków móżdżku do otworu potylicznego wielkiego, co spowodowało ucisk na rdzeń przedłużony, w którym znajdują się ośrodki oddychania i krążenia. Biegły jednocześnie podał, że od momentu pobicia pokrzywdzonego do jego zgonu upłynął czas kilku godzin, co potwierdziły zmiany stwierdzone badaniami histopatologicznymi. Ponadto biegły podniósł, że nietrzeźwość pokrzywdzonego i jego ogólny stan fizyczny - osoby z uszkodzeniem wątroby i poddającej się ciągłej intoksykacji alkoholowej - mógł wpłynąć na skutek w postaci zgonu, gdyż możliwości obronne jego organizmu były osłabione. Biegły wskazał, że w przypadku takiego uszkodzenia wielonarządowego u alkoholików mechanizmy obronne organizmu zawodzą i łatwiej dochodzi do stanu zagrożenia życia. Podał również, że ciężkie uszkodzenia wątroby w przewlekłym alkoholizmie powodują zaburzenia krzepnięcia krwi i nasilają krwawienia. Biegły podniósł ponadto, że gdyby pokrzywdzonemu od razu udzielono pomocy jego szanse na przeżycie byłyby duże, albowiem natychmiast zastosowano by leki przeciwobrzękowe, chroniące mózgowie przed wklinowaniem migdałków móżdżku. Wskazał, że w przypadku przeżycia pokrzywdzonego jego obrażenia należałoby zakwalifikować z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.

Sąd podzielił w całości omówioną opinię biegłego lekarza specjalisty patomorfologa K. D. (1), zarówno jej część pisemną, jak i ustną złożoną na rozprawie. W ocenie Sądu opinia biegłego jest wyczerpująca, jasna, logiczna i fachowa, oparta na wszechstronnej, dogłębnej i niewadliwej analizie materiałów sprawy, w tym szczególnie wyników oględzin zewnętrznych i otwarcia zwłok pokrzywdzonego i jako taka w pełni zasługuje na podzielenie.

Mając na uwadze treść opinii biegłego Sąd podzielił wyjaśnienia oskarżonego, który na rozprawie stanowczo wskazał, iż uderzenie butelką zadał pokrzywdzonemu w okolicę lewej skroni. Wprawdzie podczas pierwszego przesłuchania oskarżony podał, że uderzył pokrzywdzonego butelką w prawą stronę głowy, jednakże w kolejnych wyjaśnieniach mówił już tylko o stronie lewej, co odpowiada treści cytowanej powyżej opinii biegłego, a także przystaje do okoliczności, że oskarżony jest osobą praworęczną. Ponadto opinia biegłego nie dostarczyła podstaw do podważenia wyjaśnień oskarżonego, iż nie naciskał, ani nie nadeptywał na dłonie pokrzywdzonego, a tym samym nie spowodował u niego obrażeń w postaci podbiegnięć krwawych grzbietów obu rąk. W świetle opinii biegłego nie da się bowiem wykluczyć, że obrażenia te powstały w innym czasie, do kilku, kilkunastu godzin przed pobiciem, a co za tym idzie mogły nie być skutkiem działania oskarżonego. Wyjaśnienia oskarżonego w tej mierze nie zostały także podważone zeznaniami śwd. Ł. M., który zarówno w postepowaniu przygotowawczym jak i na rozprawie stanowczo i konsekwentnie zaprzeczył, aby w jego obecności oskarżony przydeptywał, czy też naciskał dłonie pokrzywdzonego.

Sąd nie podzielił natomiast wyjaśnień oskarżonego, iż uderzenia pokrzywdzonemu zadawał siedząc obok niego. Twierdzenia oskarżonego w tej kwestii są bowiem sprzeczne z opinią biegłego, który wykluczył możliwość zadawania ciosów pokrzywdzonemu w opisanej przez oskarżonego pozycji. Natomiast z opinią biegłego w pełni korespondują zeznania śwd. Ł. M., który podał, że gdy oskarżony bił pokrzywdzonego obydwaj znajdowali się naprzeciwko siebie w pozycji stojącej. Sąd dał w całości wiarę zeznaniom śwd. Ł. M., albowiem są one jasne, spójne, pewne i konsekwentne a przy tym pozostają w zgodzie z pozostałym materiałem dowodowym.

Sąd dał także wiarę zeznaniom pozostałych przesłuchanych w sprawie świadków, aczkolwiek ich zeznania w mniejszym stopniu, niż zeznania Ł. M. (1), jedynego naocznego świadka zdarzenia, były przydatne dla ustalenia okoliczności faktycznych sprawy.

Sąd podzielił zeznania świadka A. S. (1), które potwierdzają wyjaśnienia oskarżonego, iż po wyjściu ze szpitala udał się do mieszkania kolegi o imieniu A., gdzie spał aż do rana. A. S. istotnie podał, że oskarżony przyszedł do niego w nocy 29 stycznia 2019 r. po godzinie 02.00, był pijany i chciał przenocować. W postępowaniu przygotowawczym świadek dodatkowo stwierdził jednak, że oskarżony zanim zasnął to majaczył, że kogoś pobił przy szpitalu, że nie wie, czy ten chłopak jest cały, że stracił przytomność. Natomiast na rozprawie świadek stanowczo podał, że oskarżony, po przybyciu do jego mieszkania mówił mu, że pobił kogoś butelką i chyba kogoś zabił. W ocenie Sądu zeznania świadka zasługują w całości na wiarę mimo zachodzących pomiędzy nimi różnic. W przekonaniu Sądu świadek nie tylko w przygotowaniu przygotowawczym, ale również na rozprawie, w miarę wiernie, a na pewno z zachowaniem sensu, przytoczył wypowiedzi oskarżonego. O powyższym przekonuje fakt, że A. S. na rozprawie w zgodzie z okolicznościami zdarzenia podał, że oskarżony mówił o pobiciu kogoś butelką, o czym świadek nie mógł wiedzieć z innego źródła. Ponadto, w ocenie Sądu, zarówno wypowiedzi oskarżonego przytoczone przez świadka w śledztwie jak i na rozprawie zachowują w istocie ten sam sens, którym było przypuszczenie iż stan, w którym oskarżony pozostawił pokrzywdzonego zagraża jego życiu.

Świadek A. D. (2), pracownica Szpitala (...) w P., podała jedynie, iż po przyjściu do pracy przed godz. 06.00 ujawniła w korytarzu, w piwnicy szpitala zwłoki pokrzywdzonego. Świadek zaznaczyła, że wcześniej widywała tam osoby bezdomne, które spędzały tam noc. Świadek podała, że poprzedniego dnia nie widziała tam śladów krwi.

Z kolei świadek M. M. (2) potwierdził okoliczność powrotu jego brata, Ł. M. (1) do domu w dniu zdarzenia, w środku nocy i pod wpływem alkoholu. Jednocześnie śwd. M. M. podał, że zna miejsce zdarzenia i opisał je jako miejsce, gdzie, w razie zimna, można było udać się aby popić, czy przenocować. Świadek podał, że osoby przebywające tam były przepędzane przez personel szpitala, zwłaszcza gdy zachowywały się głośno, ale jednocześnie zaznaczył, że pielęgniarki, mimo całodobowych dyżurów, rzadko się tam zapuszczały.

Sąd podzielił zeznania A. D. i M. M. albowiem są spójne i logiczne, a w opisie miejsca zdarzenia i jego wykorzystania przez bezdomnych i spożywających alkohol z terenu P., zgodne ze sobą nawzajem i z zeznaniami Ł. M.

Sąd uznał także za szczere i prawdomówne zeznania krewnego pokrzywdzonego - S. K., aczkolwiek z racji tego, że ostatnio widział on C. G. (1) przed kilkoma laty, nie miały one większego znaczenia dla ustaleń w sprawie.

Na podzielenie, w ocenie Sądu, zasługiwała także w całości opinia Zakładu Medycyny Sądowej (...) w B. wydana na okoliczność obecności DNA pokrzywdzonego C. G. (1) w śladach biologicznych pobranych z powierzchni ścian, drzwi i podłogi pomieszczenia klatki schodowej szpitala, odzieży oskarżonego oraz odłamków szkła. Opinia ta jest wyczerpująca, dokładna, fachowa, pozbawiona błędów czy niejasności, a jej wnioski pozostają w zgodzie z innymi dowodami. Z treści tej opinii wynika m.in., że w przebadanych wybranych śladach substancji brunatnej pobranej ze ścian i podłogi miejsca zdarzenia, na niektórych sztukach odzieży K. F. (1) oraz na fragmentach szkła butelki zabezpieczonych na miejscu zdarzenia znajduje się materiał DNA pochodzący od pokrzywdzonego C. G. (1). Ponadto w próbce wyskrobin spod paznokci C. G. (1) stwierdzono DNA K. F. (1).

Sąd podzielił także w całości wnioski wypływające z dotyczącej oskarżonego opinii psychiatryczno-psychologicznej biegłych lekarzy psychiatrów L. G. (2) i M. S. (2) oraz biegłej psycholog I. K. Biegli rozpoznali u oskarżonego cechy osobowości dyssocjalnej oraz zespół uzależnienia spowodowany używaniem alkoholu. Określili, że poziom intelektualny oskarżonego mieści się w granicach nieznacznie poniżej przeciętnej normy intelektualnej (iloraz inteligencji równy 79). Wskazali, że badania psychologiczne nie wykazały u oskarżonego zmian organicznych w (...). Biegli stanowczo stwierdzili, że brak jest danych wskazujących na to, aby w okresie inkryminowanym występowały u oskarżonego zaburzenia psychotyczne czy jakościowe zaburzenia świadomości. Określili, że spożycie alkoholu przez oskarżonego w okresie inkryminowanym spowodowało powstanie u niego stanu upojenia alkoholowego prostego. W konsekwencji określili, że w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu, zdolność oskarżonego rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem nie była zaburzona w rozumieniu art. 31 § 1 i art. 31 § 2 k.k. Na rozprawie biegli dodatkowo podali, że z przeprowadzonego przez nich badania jednoznacznie wynika, że oskarżony zdawał sobie sprawę jak może reagować na alkohol i że po jego spożyciu stawał się agresywny. Biegli ocenili, że przyczyną nieopanowanej agresji oskarżonego były cechy jego dyssocjalnej osobowości i spożyty wówczas w dużej ilości alkohol.

Biegli stwierdzili ponadto, że czyn będący przedmiotem zarzutu został popełniony przez oskarżonego w związku z występującym u niego zaburzeniem osobowości o takim charakterze lub nasileniu, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego ponownie czynu zabronionego z użyciem przemocy lub groźby jej użycia, Wskazali, że aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez oskarżonego czynu podobnego rodzaju, związanego z występującymi u niego cechami osobowości nieprawidłowej, zachodzi konieczność zastosowania wobec niego środka zabezpieczającego, o którym mowa w art. 93a § 1 pkt 2 k.k. w postaci terapii. Biegli stwierdzili też, że konieczne jest zastosowanie wobec oskarżonego środka zabezpieczającego, o którym mowa w art. 93a § 1 pkt 3 k.k. w postaci terapii uzależnień, aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez niego czynu zabronionego związanego z jego uzależnieniem od alkoholu. Natomiast na rozprawie biegli częściowo zmienili wnioski swojej opinii pisemnej stwierdzając, że możliwe jest stosowanie wobec oskarżonego terapii związanej z jego nieprawidłową osobowością oraz terapii odwykowej, w czasie odbywania przez niego kary pozbawienia wolności, w przypadku wymierzenia mu takiej kary. Jednocześnie biegli podnieśli, że po odbyciu przez oskarżonego tych terapii i po zakończeniu wykonywania wobec niego kary należałoby przeprowadzić badania w celu stwierdzenia, czy istnieje potrzeba poddania go dalszemu leczeniu w warunkach wolnościowych.

Podzielając opinie biegłych lekarzy psychiatrów i biegłego psychologa, tak pisemną, jak i ich opinie ustne jako pełne, jasne, logiczne i oparte na obiektywnych zasadach wiedzy medycznej, Sąd uznał, że zarówno stan zdrowia psychicznego oskarżonego, jak i jego poczytalność w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu zostały jednoznacznie ustalone.

Sąd dał także wiarę zgromadzonym w aktach sprawy dowodom z dokumentów, albowiem ich autentyczność, jak też prawdziwość zawartych w nich informacji nie budzą wątpliwości, nie były też kwestionowane przez strony postępowania.

Oceniając zgromadzony w sprawie i omówiony powyżej materiał dowodowy Sąd doszedł do wniosku, że - wbrew twierdzeniom oskarżonego przyznającego się jedynie do pobicia pokrzywdzonego - dostarczył on podstaw do przyjęcia, iż K. F. (1) dopuścił się zabójstwa C. G. (1) z zamiarem ewentualnym w związku z dokonanym na jego osobie rozbojem.

Sąd miał na uwadze, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem wniosek dotyczący zamiaru zabójstwa (choćby ewentualnego) nie może opierać się na samym tylko fakcie użycia niebezpiecznego narzędzia oraz sposobu działania polegającego zwłaszcza na godzeniu w ważne dla życia okolice ciała pokrzywdzonego, lecz powinien znaleźć potwierdzenie w całokształcie okoliczności czynu oraz cechach osobowości sprawcy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 stycznia 2014 r., II AKa 251/13, LEX nr 1307479). Oprócz ustalenia przesłanek przedmiotowych (jak np. użycie niebezpiecznego narzędzia, godzenie w ważne dla życia ludzkiego organy ciała itp.) określenie zamiaru sprawcy wymaga wszechstronnego rozważenia przesłanek natury podmiotowej, takich jak przyczyny oraz tło zajścia, osobowość sprawcy, jego zachowanie się przed popełnieniem czynu i po jego popełnieniu, stosunek do pokrzywdzonego oraz wiele innych okoliczności, które mogłyby prowadzić do niewątpliwego wniosku, że sprawca skutek śmiertelny co najmniej przewidywał i nań się godził (wyrok sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 9 lipca 2015 r., II AKa 95/15, Legalis nr 1372671).

Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd doszedł do przekonania, że za przypisaniem oskarżonemu K. F. (1) dokonania zabójstwa C. G. (1) z zamiarem ewentualnym przemawiają zarówno okoliczności przedmiotowe jak i podmiotowe tego czynu.

Oskarżony zadał pokrzywdzonemu szereg ciosów w twarz i głowę. Biegły lekarz sądowy stwierdził, że ciosów tych było co najmniej siedem, podczas gdy oskarżony określił ich liczbę na około dziesięć. Oskarżony mierzył wyłącznie w twarz i głowę pokrzywdzonego, który w żaden sposób nie bronił się przed napastnikiem. Świadczy to, iż uderzenia oskarżonego nie były zadawane w przypadkowe miejsca, ale w miejsca celowo przez niego wybrane. Z opinii biegłego wynika wprawdzie, że oskarżony zadawał uderzenia ze średnią siłą, jednakże, w ocenie Sądu, ta okoliczność sama przez się nie wyklucza, iż oskarżony nie zdawał sobie sprawy, że działając z taką siłą zdolny jest wywołać skutek w postaci zgonu pokrzywdzonego. Zaznaczyć przy tym wypada, że siła zadania ciosu nie musi być duża. Wystarczy bowiem, by była ona "średnia", lecz przedmiotowo zdolna do wywołania następstwa w postaci śmierci człowieka (tak Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 11 marac2016 r., II AKa 18/16, LEX nr 2122472). O sile działania oskarżonego świadczy nie tylko reakcja pokrzywdzonego na zadawane mu uderzenia, w postaci płaczu i skarżenia się na ból oraz okoliczność, że w trakcie bicia go przez oskarżonego zaczął obficie krwawić, ale także niewątpliwie odczuwana przez oskarżonego dolegliwość w postaci opuchnięcia jego lewej dłoni, którą na przemian z prawą (obiema zwiniętymi w pięści), zadawał ciosy pokrzywdzonemu. Oskarżony wykazywał przy tym dużą determinację w działaniu, a od bicia pokrzywdzonego nie powstrzymały go napomnienia Ł. M., groźba jego odejścia, a następnie samo odejście świadka powodowane obawą przed przyjazdem Policji. Po wyjściu Ł. M. oskarżony nadal bił C. G. (1), w tym zadał mu uderzenie butelką w bok głowy. Sam oskarżony określił, że bijąc pokrzywdzonego był w amoku. Oskarżony spowodował u pokrzywdzonego rozległe obrażenia twarzy i głowy, następstwem których było krwawienie podpajęczynówkowe, stłuczenie kory mózgu i krwawienie do komór bocznych mózgu wywołujące obrzęk mózgu, którego narastanie doprowadziło do zgonu pokrzywdzonego. W ocenie Sądu, bez znaczenia jest przy tym okoliczność, że biegły lekarz sądowy nie wyodrębnił tych uderzeń, które spowodowały śmiertelne obrażenia pokrzywdzonego. Ocenie podlega bowiem cały czyn oskarżonego a nie jego fragment. O zamiarze pozbawienia życia może świadczyć nawet zadanie pokrzywdzonemu kilku ciosów, z których żaden nie byłby śmiertelny, ale których suma powoduje zgon ofiary. Natomiast za pozbawioną znaczenia przy ocenie zamiaru oskarżonego Sąd uznał podnoszoną przez biegłego K. D. (1) okoliczność, że stan zdrowia pokrzywdzonego i stopień jego upojenia alkoholowego przyspieszyły jego zgon. Związek przyczynowy między działaniem sprawcy a skutkiem w postaci śmierci człowieka, zachodzi bowiem wtedy, gdy działanie to było co najmniej jednym z warunków, bez których skutek śmiertelny by nie nastąpił. Związek przyczynowy między działaniem sprawcy a skutkiem istnieje również w wypadkach, gdy do wywołania skutku w postaci śmierci ofiary, przyczyniły się też inne okoliczności, nawet od sprawcy niezależne (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 8 lipca 2013 r., II AKa 151/13, LEX nr 1372470).

Za przyjęciem, że oskarżony działał z zamiarem ewentualnym zabójstwa C. G. (1) przemawiają także przesłanki natury podmiotowej. Z zeznań świadka Ł. M., ale też z wyjaśnień samego oskarżonego, wynika, że od samego początku zdarzenia był on nieprzychylnie usposobiony do pokrzywdzonego, a pozbawione faktycznych podstaw oskarżenie go o zabranie oskarżonemu telefonu, które miało nastąpić mimo iż K. F. i C. G. nie znali się i nie widywali się wcześniej, stanowiło w istocie dla oskarżonego tylko pretekst do ataku na pokrzywdzonego. W ocenie Sądu, takie zachowanie oskarżonego nie stoi w sprzeczności z jego dotychczasową linią życiową. Z wywiadu środowiskowego dotyczącego oskarżonego wynika bowiem, że przejawiał on zachowania agresywne wobec innych osób, a przed rozwodem oskarżonego z żoną podejmowane były w jego rodzinie interwencje domowe i prowadzona była procedura Niebieskiej Karty. Tendencję oskarżonego do zachowań agresywnych pod wpływem alkoholu potwierdza także treść wydanej w sprawie opinii psychiatryczno-psychologicznej. Ponadto przy ocenie zamiaru oskarżonego należy mieć na uwadze jego zachowanie po zakończeniu bicia pokrzywdzonego. Nie może budzić bowiem żadnych wątpliwości, że oskarżony był świadom złego stanu pokrzywdzonego po pobiciu. Świadczy o tym nie tylko okoliczność, że oskarżony widział, iż pokrzywdzony leżąc na podłodze krwawi i pojękuje, ale także fakt, że wykorzystując stan bezbronności C. G. (1) oskarżony dopuścił się kradzieży pieniędzy z kieszeni pokrzywdzonego, czego nie mógłby uczynić gdyby stan pokrzywdzonego umożliwiał mu przeciwstawienie się zaborowi mienia. O tym, że oskarżony zdawał sobie sprawę, że wskutek jego działania życie pokrzywdzonego jest zagrożone świadczą wprost jego słowa skierowane bezpośrednio po zdarzeniu do A. S. (1). Pomimo tego oskarżony około godz. 01.00 w nocy pozostawił pokrzywdzonego w miejscu, o którym wiedział, że dopiero rano pojawią się w nim osoby mogące znaleźć pokrzywdzonego i udzielić mu pomocy. W ocenie Sądu jednoznacznie wskazuje to, że oskarżony wykazywał obojętność wobec uświadamianej sobie możliwości śmierci pokrzywdzonego, co uzasadnia przyjęcie, że działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia go życia. Sprawca działa z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia pokrzywdzonego wtedy, gdy ma on świadomość możliwości nastąpienia śmierci pokrzywdzonego i na to się godzi, to znaczy wprawdzie nie chce, aby śmierć pokrzywdzonego nastąpiła, ale zarazem nie chce, żeby nie nastąpiła, a więc gdy wykazuje całkowitą obojętność wobec uświadomionej sobie możliwości nastąpienia śmierci pokrzywdzonego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 20 października 2015 r., II AKa 326/15, LEX nr 2006014).

Nie budzi także wątpliwości, że oskarżony dopuścił się zbrodni zabójstwa pozostającej w związku z rozbojem. Zabójstwo kwalifikowane w związku z rozbojem przewidziane w art. 148 § 2 pkt 2 k.k. jest funkcjonalnie związane z przestępstwem przewidzianym w art. 280 § 2 pkt 2 k.k. Sprawca dopuszcza się tutaj zabójstwa w związku z kradzieżą, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem albo doprowadzając daną osobę do stanu nieprzytomności lub bezbronności. Celem działania sprawcy jest więc kradzież rzeczy w warunkach rozboju. Czyn zabójstwa może tutaj wystąpić przed dokonaniem kradzieży rzeczy, do zabójstwa może dojść podczas kradzieży, jak również po dokonaniu kradzieży (wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z 4 lutego 2015 r., III K 212/13, LEX nr 1650117). Związek oznacza powiązanie funkcjonalne między przestępstwami zabójstwa i rozboju nie tylko o charakterze przyczynowo-skutkowym (postanowienie Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2005 r., V KK 370/04, OSNKW 2005/5, poz. 47).

W ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie oskarżony K. F. (1) podejmując wobec C. G. (1) z zamiarem ewentualnym spowodowania jego śmierci działania, które po upływie kilku godzin doprowadziły do zgonu pokrzywdzonego, jednocześnie wykorzystując wywołany przez siebie stan bezbronności pokrzywdzonego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej zabrał na jego szkodę pieniądze w kwocie 8 zł i w ten sposób dopuścił się na nim rozboju powiązanego funkcjonalnie ze zbrodnią zabójstwa. Tym samym zachowanie oskarżonego wyczerpało dyspozycję art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zb. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Ponadto Sąd ustalił, iż przypisanego mu czynu K. F. (1) dopuścił się w warunkach art. 64 § 1 k.k., to jest w ciągu 5 lat po odbyciu ponad 6 miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne. Został on bowiem skazany wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Piszu z dnia 21 marca 2017 r., sygn. akt II K 18/17, którym połączono mu kary pozbawienia wolności orzeczone w sprawach VII K 315/14 Sądu Rejonowego w Szczytnie i II K 469/16 Sądu Rejonowego w Piszu i wymierzono karę łączną 10 miesięcy pozbawienia wolności, przy czym wyrokiem w sprawie sygn. akt VII K 315/14 K. F. (1) został skazany za popełnienie przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 297 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a wyrokiem w sprawie sygn. akt II K 469/16 K. F. (1) został skazany za przestępstwa z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. oraz z art. 281 k.k. w zw. z art. 283 k.k. w zb. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Orzeczoną ww. wyrokiem łącznym karę pozbawienia wolności oskarżony odbywał w okresie od 5 sierpnia 2016 r.g. 12.00 do 6 sierpnia 2016 r., g. 14.00 i od 9 grudnia 2016 r.g. 14.40 do 3 października 2017 r., g. 14.40. Przypisanego mu czynu oskarżony dopuścił się zatem w niespełna rok i cztery miesiące pod odbyciu kary 10 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz przeciwko mieniu, a zatem przestępstwa podobne do czynu obecnie mu przypisanego.

Poza przyjęciem działania oskarżonego w warunkach art. 64 § 1 k.k. Sąd dokonał modyfikacji opisu czynu przypisanego oskarżonemu poprzez wynikające z materiału dowodowego ustalenie, że zadawał on pokrzywdzonemu ciosy pięściami, a nie ręką, zadał nie mniej niż siedem uderzeń oraz nie spowodował u pokrzywdzonego obrażeń ciała w postaci podbiegnięć krwawych grzbietowych powierzchni obu rąk.

Uznając oskarżonego za winnego przypisanego mu w wyroku czynu z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zb. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 64 § 1 k.k. Sąd wymierzył mu karę 25 lat pozbawienia wolności.

Kara 25 lat pozbawienia wolności, to kara "wyjątkowa", a jej dolegliwość uzasadnia twierdzenie, iż winna być stosowana jedynie za przestępstwa o wielkim ładunku społecznej szkodliwości, w wypadkach najcięższych, w sytuacjach, gdy okoliczności obciążające zdecydowanie przeważają nad okolicznościami łagodzącymi, a stopień winy jest na tyle wysoki, że żadna inna kara nie spełniłaby indywidualnie generalnie-prewencyjnych celów kary (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 22 czerwca 2018 r., II AKa 245/18). Kara 25 lat pozbawienia wolności ma charakter przede wszystkim eliminacyjny, chroniący społeczeństwo przed niebezpiecznym sprawcą niepodatnym na resocjalizujące oddziaływanie kary terminowego pozbawienia wolności. Należy ją stosować w wypadku najcięższych zbrodni, gdy okoliczności obciążające głęboko zdemoralizowanego sprawcę zdecydowanie przeważają nad łagodzącymi, a stopień winy uzasadnia sięgnięcie po nią (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 czerwca 2018 r., II AKa 126/18, LEX nr 2522795).

Przy wymiarze kary na niekorzyść oskarżonego Sąd przyjął bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu, wyrażający się w godzeniu w dobro prawne o najwyższej wartości, działaniu impulsywnym, bez wyraźnych i istotnych powodów, działaniu pod znacznym wpływem alkoholu i to w sytuacji kiedy oskarżony znał wpływ alkoholu na swój organizm i wiedział, że po spożyciu alkoholu zachowuje się agresywnie. Oskarżony działał ponadto z dużą intensywnością, w sposób niepohamowany, wykazując upór w dążeniu do przestępnego celu i duże natężenie złej woli. Świadczy o tym w szczególności okoliczność, że nie powstrzymały go ani krzyki bólu i płacz pokrzywdzonego, ani wezwania do zaprzestania bicia kierowane przez Ł. M. Jako zwiększający stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu Sąd potraktował także fakt, że oskarżony działał na szkodę osoby sobie obcej, praktycznie przypadkowej, która w czasie rozpoznawanego zdarzenia w żaden sposób nie prowokowała go, ani nie przyczyniła się do wywołania gwałtownej reakcji oskarżonego. Oskarżony spowodował u pokrzywdzonego rozległe i poważne obrażenia głowy, które po trwającej kilka godzin agonii doprowadziły do nieodwracalnego skutku w postaci śmierci C. G. (1). Ponadto oskarżony przypisanym mu zachowaniem dopuścił się nie tylko działania skierowanego przeciwko życiu pokrzywdzonego, ale także przeciwko mieniu, albowiem wykorzystując wywołany przez siebie stan bezbronności pokrzywdzonego zabrał na jego szkodę pieniądze w kwocie 8 zł.

Na niekorzyść oskarżonego Sądu uwzględnił ponadto jego uprzednią, wielokrotną karalność, a także fakt, że przypisanego mu czynu dopuścił się w warunkach art. 64 § 1 k.k. Oskarżony w niewiele ponad rok po odbyciu kary pozbawienia wolności orzeczonej zarówno za przestępstwa przeciwko zdrowiu, jak i przestępstwa przeciwko mieniu, dopuścił się czynu podobnego. Dopuszczał się także wykroczeń przeciwko mieniu, za które odbywał kary aresztu W ocenie Sądu, świadczy to o braku poszanowania oskarżonego dla obowiązującego porządku prawnego i lekceważącym do niego stosunku. Powyższa okoliczność wypływa również z treści wywiadu środowiskowego przeprowadzonego o oskarżonym, którego wyniki należy potraktować jako okoliczność obciążającą przy wymiarze mu kary. Oskarżony w społeczności lokalnej ma bowiem opinię osoby nadużywającej alkoholu i środków odurzających oraz notorycznie naruszającej zasady współżycia społecznego, utrzymującej kontakty z osobami z tzw. świata przestępczego i przejawiającej agresywne zachowania wobec innych osób (k.195).

Natomiast na korzyść oskarżonego Sąd przyjął wyrażoną przez niego skruchę z powodu spowodowania zgonu pokrzywdzonego oraz przyznanie się do popełnionej w warunkach rozboju kradzieży pieniędzy pokrzywdzonego. Ten fragment zdarzenia rozegrał się bez świadków, zatem wyłącznie przyznanie się oskarżonego było podstawą ustaleń faktycznych w tym zakresie i skutkowało przypisaniem mu surowszej odpowiedzialności za zabójstwo kwalifikowane w związku z rozbojem.

W ocenie Sądu, mając na uwadze sumę okoliczności łagodzących i obciążających, stwierdzić należy, że tylko kara pozbawienia wolności, orzeczona w wymiarze 25 lat, będzie w pełni adekwatna do stopnia winy oskarżonego i społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu, realizując przy tym swoje cele zapobiegawcze i wychowawcze, odizolowując także oskarżonego na wiele lat od społeczeństwa. Zapobiegawczy sens wymierzonej kary pozbawienia wolności sprowadzać ma się bowiem przede wszystkim do powstrzymania się oskarżonego od podobnych zachowań w przyszłości i zapobieżenia ponownemu wejściu przez niego na drogę przestępstwa, natomiast jej cel wychowawczy zrealizuje się poprzez kształtowanie postawy oskarżonego zarówno wobec własnego czynu, jak i przestępstwa w ogóle. Z drugiej strony owa kara nie zamyka oskarżonemu powrotu do społeczeństwa w przyszłości. Kara w takim wymiarze nie tylko uzmysłowi oskarżonemu konieczność ponoszenia odpowiedzialności za swoje zachowanie, ale także da wyraz negatywnej ocenie tego typu zachowań, a które winny spotykać się ze zdecydowaną i surową reakcją organów wymiaru sprawiedliwości. Jednocześnie kara orzeczona wobec oskarżonego czyni, zdaniem Sądu Okręgowego, zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także spełni swe zadania w zakresie prewencji generalnej, polegające na kształtowaniu w społeczeństwie postawy poszanowania prawa, a także życia oraz zdrowia ludzkiego.

Sąd nie znalazł natomiast podstaw do orzeczenia wobec oskarżonego, zgodnie z wnioskiem prokuratora, dłuższego niż przewidziany w art. 78 k.k., co najmniej dwudziestoletniego okresu odbywania kary przed skorzystaniem przez niego z możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia.

Sąd podziela pogląd, że uprawnienie do zastosowania instytucji z art. 77 § 2 k.k. nie może być rozumiane jako zwykła prerogatywa sądu. Skorzystanie z tego uprawnienia ma być wyjątkiem w procesie wyrokowania, a nastąpić może wyłącznie na podstawie szczególnych, nietypowych okoliczności. Przesłanka "szczególnie uzasadnionego wypadku" może być spełniona in concreto zarówno z uwagi na okoliczności związane z osobą skazanego (np. szczególnie wysoki stopień demoralizacji, niepodatność na oddziaływania penitencjarne) lub wyłącznie z uwagi na charakter przestępstwa (np. szczególnie brutalny sposób jego popełnienia), jest też możliwy zbieg szczególnych okoliczności przedmiotowych i podmiotowych. W każdym jednak przypadku zastosowania instytucji z art. 77 § 2 k.k. konieczne jest precyzyjne wskazanie, jakie to wyjątkowe okoliczności występujące w danej sprawie pozwoliły sądowi na uznanie, że wystąpił "szczególnie uzasadniony wypadek". Samo popełnienie nawet najpoważniejszej zbrodni nie może być utożsamiane ze skonkretyzowaniem się przesłanki "szczególnie uzasadnionego wypadku" (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 września 2016 r., II AKa 300/16, LEX nr 2171137).

W realiach przedmiotowej sprawy Sąd nie dopatrzył się ani po stronie oskarżonego ani w popełnionym przez niego czynie takich szczególnie wyjątkowych, nietypowych okoliczności, które wskazywałyby na potrzebę zastosowania wobec niego instytucji z art. 77 § 2. Oskarżony działał impulsywnie, w zamiarze nagłym, nieprzemyślanym, a jego działanie nie miało charakteru szczególnie drastycznego. Wprawdzie jest on osobą już karaną, jednakże odbywał dotąd jedynie krótkoterminowe kary pozbawienia wolności i kary aresztu za wykroczenia. Nie sposób stąd w wyprowadzić wniosku, że jest on osobą szczególnie niepodatną na działania penitencjarne, co do której prognoza kryminologiczna jest na tyle niekorzystna, że uzasadnia ustalenie surowszego, niż przewidziane w art. 78 k.k., ograniczenia do skorzystania przez niego z warunkowego zwolnienia. Stąd wymierzając oskarżonemu karę 25 lat pozbawienia wolności Sąd nie wyznaczył ograniczenia, o którym mowa w art. 77 § 2 k.k.

Na poczet orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności w pkt II wyroku Sąd zaliczył oskarżonemu okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia jego zatrzymania 29 stycznia 2019 r., godz. 11.00.

W pkt III wyroku, działając na podstawie art. 62 k.k., mając na uwadze stwierdzone przez biegłych psychiatrów i biegłego psychologa cechy osobowości dyssocjalnej oskarżonego i jego uzależnienie od alkoholu oraz fakt, że dopuścił się on popełnienia przypisanej mu zbrodni w związku z zaburzeniami osobowości oraz będąc pod wpływem alkoholu, Sąd orzekł wobec niego system terapeutyczny kary pozbawienia wolności dla osób z zaburzeniami osobowości oraz osób uzależnionych od alkoholu. Natomiast z uwagi na długoterminową karę pozbawienia wolności wymierzoną oskarżonemu Sąd uznał obecnie za przedwczesne orzeczenie wobec oskarżonego wolnościowych środków zabezpieczających w postaci terapii i terapii uzależnień, albowiem potrzeba ich stosowania winna być oceniona po odbyciu przez oskarżonego kary i terapii w warunkach jednostki penitencjarnej.

Na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. Sąd nakazał zwrócić oskarżonemu jego odzież stanowiącą zabezpieczone w sprawie dowody rzeczowe, albowiem jest ona zbędna dla postępowania.

Z uwagi na fakt długotrwałego przebywania w areszcie i brak dochodów, na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. Sąd zwolnił oskarżonego od zapłaty kosztów sądowych.

Wynagrodzenie za obronę oskarżonego z urzędu w postępowaniu przygotowawczym i sądowym zasądzono po myśli art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o Adwokaturze (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1184).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.