II K 552/18 - Wyrok Sądu Rejonowego w Bełchatowie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2668391

Wyrok Sądu Rejonowego w Bełchatowie z dnia 26 kwietnia 2019 r. II K 552/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SR Bartosz Paszkiewicz.

Przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Bełchatowie Włodzimierza Gusty.

Sentencja

Sąd Rejonowy w Bełchatowie II Wydział Karny po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 8 listopada 2018 r., 13 grudnia 2018 r., 7 lutego 2019 r., 01.04.2019, 15 kwietnia 2019 r. sprawy:

1. H. L. ur. (...) w Ł. s. R. i D. z d. G., oskarżonego o to, że w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., woj. (...), na terenie firmy (...) SA, jako właściciel firmy handlowo usługowej (...), będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku i dopuścił do pracy na urządzeniu giętarki osobę B. M., który nie posiadał potrzebnych umiejętności oraz dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez co naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego doznał obrażeń ciała w postaci amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej,

tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 1 i 3 k.k. i art. 11 § 2 k.k.

2. A. M. (1) ur. (...) w P. s. M. i D. z d. N., oskarżonego o to, że w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., woj. (...), na terenie firmy (...) SA, będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku i dopuścił do pracy na urządzeniu giętarki osobę B. M., który nie posiadał potrzebnych umiejętności oraz dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez co naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego doznał obrażeń ciała w postaci amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej,

tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 1 i 3 k.k. i art. 11 § 2 k.k.

3. S. K. (1) ur. (...) w R. s. R. i B. z d. H., oskarżonego o to, że w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., woj. (...), na terenie firmy (...) SA, będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku i dopuścił do pracy na urządzeniu giętarki osobę B. M., który nie posiadał potrzebnych umiejętności oraz dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez co naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego doznał obrażeń ciała w postaci amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej,

tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 1 i 3 k.k. i art. 11 § 2 k.k. orzeka

1. uznaje H. L. w miejsce zarzucanego mu czynu za winnego tego, że jako właściciel firmy handlowo usługowej (...), będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, którego pracownicy wykonywali pracę na terenie spółki (...), działając nieumyślnie nie dopełnił wynikającego z art. 208 § 1 pkt 2 Kodeksu Pracy obowiązku i nie wyznaczył koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników zatrudnionych w tym samym miejscu, co przyczyniło się do nienależytego przeszkolenia B. M. i tym samym w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., woj. (...), na terenie firmy (...) SA dopuścił go do pracy na urządzeniu giętarki mimo, że pracownik ten nie posiadał potrzebnych umiejętności oraz dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez co naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej, tj. czynu wyczerpującego znamiona art. 220 § 2 k.k. i art. 151 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i jednocześnie przyjmując, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości na podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 67 § 1 k.k. prowadzone wobec niego postępowanie karne warunkowo umarza na okres próby 1 (jednego) roku od uprawomocnienia się orzeczenia;

2. uznaje A. M. (1) w miejsce zarzucanego mu czynu za winnego tego, że jako prezes spółki (...) w R., będąc również odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, pracowników firmy (...), którzy wykonywali pracę na terenie spółki (...), działając nieumyślnie nie dopełnił wynikającego z art. 208 § 1 pkt 2 Kodeksu Pracy obowiązku i nie wyznaczył koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników zatrudnionych w tym samym miejscu, co przyczyniło się do nienależytego przeszkolenia B. M. i tym samym w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., woj. (...), na terenie firmy (...) SA umożliwił dopuszczenie go do pracy na urządzeniu giętarki mimo, że pracownik ten nie posiadał potrzebnych umiejętności oraz dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez co naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej, tj. czynu wyczerpującego znamiona art. 220 § 2 k.k. i art. 151 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i jednocześnie przyjmując, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości na podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 67 § 1 k.k. prowadzone wobec niego postępowanie karne warunkowo umarza na okres próby 1 (jednego) roku od uprawomocnienia się orzeczenia;

3. na podstawie art. 67 § 3 k.k., 39 pkt 7 k.k. w zw. z art. 43a § 1 k.k. zasądza od oskarżonych H. L. i A. M. (1) świadczenie pieniężne w kwocie po 3000 (trzy tysiące) złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej;

4. uniewinnia S. K. (1) od zarzucanego mu czynu;

5. pobiera od H. L. kwotę 100 (stu) złotych opłaty oraz zasądza od niego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 358,05 (trzysta pięćdziesiąt osiem złotych pięć groszy) tytułem zwrotu wydatków związanych z jego udziałem w sprawie;

6. pobiera od A. M. (1) kwotę 100 (stu) złotych opłaty oraz zasądza od niego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 358,05 (trzysta pięćdziesiąt osiem złotych pięć groszy) tytułem zwrotu wydatków związanych z jego udziałem w sprawie;

7. koszty postępowania związane z udziałem oskarżonego S. K. (1) przejmuje na rzecz Skarbu Państwa.

Uzasadnienie faktyczne

H. L. jest właścicielem firmy budowlanej (...). Firma ta zatrudnia pracowników narodowości ukraińskiej. H. L. podpisał ze Spółką (...) (której prezesem jest A. M. (1)) umowę o współpracy i wykonywaniu dla spółki prac spawalniczych i montażu konstrukcji stalowych. W spółce (...) zatrudniony był pokrzywdzony B. M. Miał on wykonywać pracę między innymi na terenie zakładu pracy spółki (...). H. L. zobowiązał się w umowie, że jego pracownicy będą mieli badania lekarskie i nie będą mieli przeciwwskazań zdrowotnych. Nadto będą dysponowali aktualnym szkoleniem w zakresie BHP. Pracownicy (...) mieli zostać poinformowani o ryzyku i zagrożeniach występujących przy wykonywaniu prac. Podwykonawca miał zapewnić również należyty nadzór nad pracownikami.

(dowód: pismo B. wraz z umową, aneksami i oświadczeniem podwykonawcy k. 29-37)

Pokrzywdzony został zatrudniony w firmie (...) w dniu 5 stycznia 2018 r. B. M. zawarł z H. L. umowę zlecenie nr (...) dotyczącą wykonywania elementów zbrojarskich w R., ul. (...). Umowa została podpisana w R., na terenie hali firmy (...) znajdującej się przy ul. (...). Poszkodowany w dniu 5 stycznia 2018 r., około godz. 9.00 odbył krótkie 30 minutowe szkolenie z zakresu BHP przy obsłudze giętarki do zbrojenia. Szkolenie to przeprowadził pracownik (...) D. K., a obsługę giętarki pokazał R. U. W czasie szkolenia pokrzywdzony został zapoznany z obsługa giętarki, okazano mu jak maszynę należy uruchomić, zatrzymać i jak ją obsługiwać oraz wskazano czego nie wolno robić. B. M. w czasie szkolenia został poinformowany żeby się nie spieszyć i aby w czasie pracy maszyny, tj gięcia i powrotu płyty do pozycji neutralnej trzymać ręce z daleka od elementów ruchomych. Pokrzywdzony w czasie szkolenia został zapoznany z instrukcją obsługi giętarki. To była instrukcja producenta, w języku polskim. Pokrzywdzony, w czasie szkolenia wykonywał pracę samodzielnie pod nadzorem osoby szkolącej. B. M. nigdy wcześniej nie obsługiwał giętarki do zbrojenia i pierwszy raz uczył się tego na szkoleniu w dniu 5 stycznia 2018 r. Pokrzywdzony po szkoleniu podpisał się w dzienniku szkoleń, a następnie podpisał umowę zlecenie. Poszkodowany nie został zapoznany z oceną ryzyka zawodowego, nie był poznany z instrukcją bhp przy obsłudze giętarki. W czasie pracy przy obsłudze giętarki nikt nie kierował pokrzywdzonymi ani innymi ukraińskimi pracownikami. Pracownik firmy (...) powiedział mu oraz innym zleceniobiorcom zatrudnionym w firmie (...), z którymi wykonywał pracę (Y. F., A. M. (2), O. K. i V. S.) jakie zlecenie mają wykonać, tzn. jakie i ile elementów zbrojenia maja wykonać oraz w jakim terminie. W dniu 5.01.18 około godz. 13 pokrzywdzony przystąpił do pracy na giętarce. Pracował wtedy z J. F. (1) - do godz. 18. B. M. w tym dniu obsługiwał giętarkę, to on uruchamiał za pomocą pedałów, natomiast pręty do gięcia podawali razem z Y. F. Do pracy w dniach 5 stycznia 2018 r. i 6 stycznia 2018 r. przydzielił ich brygadzista ze spółki (...) bo chciał żeby praca zlecona przez S. K. (1) została wykonana.

(dowód: zeznania B. M. k. 20 odw., umowa zlecenia k. 55, częściowo zeznania D. K. k. 236-237, k. 83-84, protokół kontroli PIP k. 56-60, dowód zeznania R. U. k. 247 odw.)

W dniu 6 stycznia 2018 r. Pokrzywdzony przystąpił do pracy około godz. 6.00, ponownie pracował z J. F. przy obsłudze giętarki do zbrojenia znajdującej się w hali firmy (...), w R. przy ul. (...). Około godz. 15 ww. wykonywali kolejne elementy zbrojenia. W czasie gięcia jednego z elementów pokrzywdzony nacisnął pedał uruchamiający maszyną w momencie kiedy jego lewa ręka znajdowała się w strefie pracy ruchomych elementów gnących i wtedy doszło do zgniecenia palca wskazującego lewej ręki pomiędzy elementami ruchomymi giętarki. Następnie - natychmiast po wypadku - pokrzywdzony zawołał brata, który pracował na stanowisku i wezwano pogotowie. Któryś z pracowników powiadomił też ochroniarza A. S. (1). M. J. zadzwonił do S. K. (1), że zdarzył się wypadek i pojechał na miejsce. B. M. był trzeźwy.

(dowód: zeznania B. M. k. 20 odw, zeznania J. F. (2) k. 23 odw., zeznania M. J. k. 236, k. 15 odw, protokół kontroli PIP k. 56-60, zeznania A. S. (1) k. 235-236, k. 9-10, notatka urzędowa k. 1,2, badanie awometrem k. 3)

Do wypadku doszło przy obsłudze giętarki mechanicznej dwukierunkowej do gięcia prętów, zbrojeniowych, marki (...), model P.55. (...).2D.2V. (...), nr (...), rok prod. 2003. Giętarka była oznakowana znakiem CE. Maszyna stanowi własność firmy (...) i jest zainstalowana hali ww. firmy, znajdującej się w R. przy ul. (...). Maszyna posiada sterowanie pedałami nożnymi z podtrzymaniem oraz sterowanie "ręczne" przy użyciu pokrętła znajdującego na korpusie maszyny (również z podtrzymaniem). Maszyna posiadała deklaracje zgodności.

(dowód: protokół kontroli PIP k. 56-60,protokół oględzin k. 4-5, płyta k. 6 zeznania S. K. (2) k. 237-238, k. 69-70)

B. M. w wyniku wypadku doznał urazowej amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej. Obrażenia naruszyły czynności narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni.

(dowód: opinia biegłego sądowego k. 26)

S. K. (1) w dniu wypadku nie był w pracy na terenie firmy (...). Wykonywał inne prace przy autostradzie (...).

(dowód: wyjaśnienia S. K. (1) k 217 k.., zeznania A. S. (2) k. 255-256)

Pokrzywdzony B. M. był pracownikiem w rozumieniu przepisów Kodeksu Pracy zatrudnionym przez H. L. na mocy umowy cywilnoprawnej zawartej w warunkach, o których mowa w art. 221 k.p. przez to stała się ona umową o pracę na stanowisku pracownika produkcji. Nie pozostawia wątpliwości, że wykonywane w chwili zdarzenia przez pokrzywdzonego prace wykonywane były w miejscu i czasie określonym, za wynagrodzeniem, pod kierownictwem i na rzecz wymienionej spółki, a zatem nosiły wszelkie znamiona stosunku pracy. Nie wolno dopuścić pracownika do pracy, do której wykonywania nie posiada on wymaganych kwalifikacji lub potrzebnych umiejętności, a także dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Pracodawca jest obowiązany zapewnić przeszkolenie pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy oraz prowadzenie okresowych szkoleń w tym zakresie. Szkolenie pracownika przed dopuszczeniem do pracy nie jest wymagane w przypadku podjęcia przez niego pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę. Pracodawca jest obowiązany odbyć szkolenie w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie niezbędnym do wykonywania ciążących na nim obowiązków. Poszkodowany nie został poddany szkoleniu wstępnemu BHP -instruktażowi ogólnemu i stanowiskowemu oraz szkoleniu okresowemu BHP dla prawidłowej grupy pracowników. Termin szkolenia okresowego w dacie zdarzenia jeszcze nie ubiegł. Poszkodowany nie został zapoznany z instrukcjami BHP, w tym instrukcją obsługi maszyny. Poszkodowanemu udzielono 30 minutowego instruktażu przy obsłudze przedmiotowej maszyny. Pracodawca jest obowiązany przekazywać pracownikom informacje o zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących w zakładzie pracy, na poszczególnych stanowiskach pracy i przy wykonywanych pracach, w tym o zasadach postępowania w przypadku awarii i innych sytuacji zagrażających zdrowiu i życiu pracowników, działaniach ochronnych i zapobiegawczych podjętych w celu wyeliminowania lub ograniczenia tych zagrożeń oraz pracownikach wyznaczonych do udzielania pierwszej pomocy i wykonywania działań w zakresie zwalczania pożarów i ewakuacji pracowników. W razie gdy jednocześnie w tym samym miejscu wykonują pracę pracownicy zatrudnieni przez różnych pracodawców, pracodawcy ci mają obowiązek współpracować ze sobą oraz wyznaczyć koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników zatrudnionych w tym samym miejscu, jak również ustalić zasady współdziałania uwzględniające sposoby postępowania w przypadku wystąpienia zagrożeń dla zdrowia lub życia pracowników oraz informować siebie nawzajem oraz pracowników lub ich przedstawicieli o działaniach w zakresie zapobiegania zagrożeniom zawodowym występującym podczas wykonywanych przez nich prac. Jednakże wyznaczenie koordynatora nie zwalnia poszczególnych pracodawców z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy zatrudnionym przez nich pracownikom. Ponieważ oskarżony H. L. zawarł umowę jako podwykonawca spółki (...) S.A., której warunki. przewidywały spełnienie obowiązków w stosunku osób wykonujących powierzone prace w sposób taki, jak dla pracowników należało uznać, że podejrzany miał obowiązek poddania poszkodowanego badaniom lekarskim oraz szkoleniom BHP na zasadach przewidzianych w kodeksie pracy dla pracowników. Do pośrednich przyczyn wypadku, zgodnie z charakterystyką TOL (techniczne, organizacyjne, ludzkie) zaliczyć należy:

- brak zabezpieczenia przed kontaktem z ruchomymi częściami maszyny;

- niedostosowanie maszyny do wymagań minimalnych BHP;

- brak szkolenia wstępnego BHP - instruktażu ogólnego i stanowiskowego;

- niezapoznanie z instrukcją obsługi maszyny;

- niezapoznanie z oceną ryzyka zawodowego i zagrożeniami;

- brak instrukcji stanowiskowej dotyczącej obsługi maszyny;

- brak oznakowania zagrożeń;

- przekroczenie przez poszkodowanego strefy niebezpiecznej pracy maszyny;

Jako bezpośrednie przyczyny wypadku biegły wskazał

- brak zabezpieczenia przed kontaktem z ruchomymi częściami maszyny;

- niedostosowanie maszyny do wymagań minimalnych BHP;

- przekroczenie przez poszkodowanego strefy niebezpiecznej pracy maszyny;

Nadto biegły w opinii ustnej stwierdził, że często jest tak, że pracodawca kupuje maszynę na rynku zagranicznym i spełnia wymagania, ale jeszcze są polskie przepisy, do których trzeba się dostosować. Oczywiście ingerencja w maszynę jest zabroniona, jeżeli miałaby wpływać na jej funkcjonalność. Natomiast jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to trzeba ją dostosowywać. Według niego te wymagania minimalne przy tej maszynie, nie zostały spełnione. Jeżeli ktoś nie weźmie tych przepisów do ręki i nie sprawdzi i czy ma wszelkie wymagania, to trudno powiedzieć, czy ktoś wpadnie na taki pomysł. Mało kto się interesuje takimi kwestiami, ale to i tak pracodawca odpowiada. O ile byłoby możliwe prowadzenie procesu technologicznego to taki podwójny włącznik mógłby być zastosowany. W swojej praktyce nie widział by taka giętarka miała dodatkową osłonę natomiast, że podwójny włącznik to tak.

Szkolenie stanowiskowe odbywa się przed dopuszczeniem pracownika do pracy oraz w przypadku każdej sytuacji, w której mamy do czynienia ze zmianą warunków pracy. Takie szkolenie przeprowadza bezpośredni przełożony lub inna osoba pod warunkiem, że sama posiada szkolenie z zakresu BHP. Takie szkolenie powinna wykonywać osoba, która ma szkolenie stanowiskowe, okresowe oraz instruktarza dotyczący prowadzenia instruktarza stanowiskowego. Granice tego nadzoru jeżeli chodzi o bezpieczeństwo pracy wyznaczają art. 207 k.p. i 212 i obowiązki w zakresie BHP. Jeżeli ten pracownik w piątek został przyjęty, a w poniedziałek przyszedł do pracy, to powinien być szkolony w poniedziałek. W tych konkretnych warunkach dopuszczenie takiego pracownika stwarzało zagrożenie dla pracownika.

(dowód: opinie biegłego z zakresu BHP k. 88-110, k. 132, k. 256-257)

Podczas kontroli PIP ujawniono, że maszynę obsługiwał B. M. S. K. (2) badał maszynę na której pracował pokrzywdzony. Była to maszyna fabryczna posiadająca deklarację zgodności i oznakowanie CE. Powinno to potwierdzać, że maszyna spełnia wymogi BHP. W przypadku nowej maszyny powinna ona spełniać wymagania zasadnicze. Producent powinien przeprowadzić ocenę zgodności tej maszyny. W wyniku czego powinien zadeklarował z zgodność z przepisami i normami oznakować CE i w przypadku spełnienia tych warunków korzystamy z domniemania tej zgodności. Natomiast jeżeli to by była maszyna stara, wprowadzona przed 2004 rokiem to powinna spełniać wymagania minimalne i dostosowania do obowiązujących przepisów, co leżało po stronie pracodawcy. Inspektor nie stwierdził, żeby maszyna miała dokonane jakieś modyfikacje i po przeanalizowaniu funkcji tej maszyny, rodzaju wykonywania prac oraz rozwiązań technicznych stosowanych powszechnie, w podobnych maszynach stwierdził, że maszyna spełnia wymogi BHP. Ona była oznakowana symbolem CE. W jego ocenie w tym konkretnym przypadku, nie było konkretnego powodu do podejrzeń, że maszyna nie spełnia wymogów BHP. Gdyby uznał że maszyna nie spełnia takich wymogów, to wydałby zarządzenie. Sama maszyna jest niebezpieczna, bowiem ma elementy ruchome odsłonięte, z którym pracownik może mieć kontakt. Przepisy dopuszczają, żeby taka maszyna, nie miała osłon ze względu na jej funkcje, ale pracownicy wtedy muszą zachować szczególną ostrożność ze względu na funkcje maszyny. Są przepisy dot. szkoleń z 2004 r. tam jest przewidziane, że szkolenie stanowiskowe powinno trwać co najmniej 8 godzin. Inspektorzy PIP przyjmują, że jest to minimum 8 godzin. To dotyczy generalnie pracowników. Tutaj osoba była zatrudniona na umowę zlecenie. Według niego szkolenie było zbyt krótkie, gdyż pracownik nie miał wiedzy technicznej, ukończył kilka klas szkoły podstawowej. Nigdy nie pracował przy takiej maszynie.

(dowód: zeznania S. K. (2) k. 237-238, k. 69-70)

Według J. D. ta giętarka spełniała wszelkie wymogi. Miała znamiona CE i spełnia wymagania zasadnicze. Według przepisów giętarka podlega wymaganiom minimalnym. Jednocześnie producent do tej giętarki dostarczył stosowną dokumentację techniczną, na której nie ma żadnych osłon. W związku z tym użytkownik, nie może dołożyć sam wszelkich osłon, bez zgody producenta. Według niego ta giętarka spełniała wymagania zarówno minimalne jak i zasadnicze.

(dowód: zeznania J. D. k. 256, pismo B. k. 232-233)

H. L. ma (...) i posiada średni miesięczny dochód około (...). Nie był leczony (...). Nie był karany.

(dowód: oświadczenie oskarżonego k. 216, karta karna k 260)

Oskarżony nie przyznał się dozarzucanego mu czynu. W toku postępowania wyjaśnił, że według niego pan B. popełnił samowolkę zgodnie z tym co zeznał, miał być u niego w poniedziałek z badaniami. Według niego to do pracy namówił go brat, który powiedział, że będzie miał zapisane godziny. Za jego zgodą pracował tam jego brat A. Wiedział że pracownicy są, ale nie wiedział, że B. M. będzie pracował. Natomiast wiedział, że będzie pracował A. M. (2). Na miejscu bezpośrednio kontrolę nad jego pracownikami sprawował i zarządzał brygadzista ze zbrojarni, ale ze spółki (...).

(dowód: wyjaśnienia oskarżonego k. 216, k. 75-76).

A. M. (1) ma (...). Średni miesięczny dochód wynosi (...). Nie był karany. (...).

(dowód: oświadczenie oskarżonego k. 216, karta karna k. 261)

Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W toku postępowania wyjaśnił, że nie miał wiedzy kto o tym zdecydował, że pracownicy tam pracowali. On w tym dniu też pracował, ale w innej lokalizacji. To nie jest w kwestii zarządu, aby w dzień wolny od pracy, odbywała się praca. Z ramienia (...) brygadzistą był S. K. (1). Prezesowanie w firmie przejął niedawno, przed wypadkiem. (...) podziału i schemat organizacyjny był niezmienny od lat. Jest to mało możliwe, żeby wiedział jako prezes zarządu, kogo w danym dniu dopuszcza się do pracy. Poza R. spółka ma szereg innych miejsc, w których wykonują prace. Jego podstawowym miejscem pracy jest ul. (...). Oczywiście zapoznali się z opinią biegłego. Maszyna przechodzi wszystkie badania i wszystkie certyfikaty. To wszystko jest dopuszczane, bo tak maszyna została skonstruowana przez producenta. Takie maszyny są w całej Polsce. Według jego wiedzy to żadna z nich, nie ma takiego wyposażenia, o jakiej pisze biegły. Zlecili drugą analizę. Według tej analizy wprowadzenie tych wszystkich zabezpieczeń, o których pisze biegły pozbawiło by funkcjonalności tej maszyny. Według niego, to nie do niego ten zarzut powinien być skierowany. On nawet nie wiedział, że ta praca się toczyła w tym dniu. On pisemnie nie wydawał decyzji. Według tego schematu, jest osoba bezpośrednio odpowiedzialna za wytwórnię w R. Brygadzistą był wtedy R. U., który pracuje w spółce (...).

(dowód: wyjaśnienia oskarżonego k. 216-217, k.120-121)

S. K. (1) ma (...). Średnie miesięczne wynagrodzenie wynosi (...). Nie był karany. (...).

(dowód oświadczenie oskarżonego k. 216, karta karna 262)

Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W toku postępowania wyjaśnił, że nie wydawał polecenia, aby w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., ktoś przychodził do pracy, gdyż dzień wcześniej, mnie nie było w pracy. Był wtedy w C. Był na budowie u zleceniodawcy. O wypadku dowiedział się, bo dzwonił do niego pan F. około godz. 15.00. Maszyna była sprawna, ponieważ kilka miesięcy wcześniej była serwisowana.

Autoryzowany serwis nie wnosił żadnych uwag. Serwisowała ją Firma (...) z R. Nie wiedział, kto zlecił przyjście pracownikom do pracy. W dniu 6 stycznia 2018 r. mnie nie było go w zakładzie, był na budowie w C. Była to obwodnica miasta C. Tam na tej budowie, był dzień wolny. On na miejscu z nikim nie rozmawiał, tylko telefonicznie. Ze względu na terminy i rozmowy dzień wcześniej ze zleceniodawcami, sam zdecydował o wyjeździe do C.

(dowód: wyjaśnienia oskarżonego k. 217)

Uzasadnienie prawne

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Zebrany w sprawie materiał dowodowy dał podstawy by przypisać sprawstwo i winę H. L. i A. M. (1) aczkolwiek w przy zmienionym opisie czynu. Natomiast w stosunku do S. K. (1) zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdził jego sprawstwa i dał podstawy do uniewinnienia go od zarzucanego mu czynu. W niniejszej sprawie pierwszą sporną kwestią było to czy w dniu 6 stycznia 2018 r. pokrzywdzony B. M. przyszedł do pracy samowolnie i bez zezwolenia. Zdaniem Sądu linia obrony w tym zakresie prezentowana przez A. M. (1) i H. L. nie wytrzymuje krytyki. Trudno bowiem uwierzyć, że w tak dużym zakładzie pracy jakim jest (...) w dzień wolny od pracy, bez niczyjej zgody i wiedzy do pracy przychodzi ukraiński pracownik i jest wpuszczony przez ochronę. Gdyby bowiem ukraińscy pracownicy nie mogli przyjść do pracy to zakład byłby w ogóle nie czynny, hale pozamykane, a ochrona nie wpuściła by ich do wewnątrz. Trudno też przyjąć, że pracownik przychodzi samowolnie bez zgody swoich przełożonych szczególnie w kontekście późniejszego rozliczenia godzinowego i finansowego. Nadto zdaniem Sądu Borys M. po to przeszedł szkolenie w dniu 5 stycznia 2018 r. żeby w dniu 6 stycznia 2018 r. mógł pracować. Zresztą z depozycji pracowników B. M. J., D. K. i S. K. (1) nie wynikało by byli on zdziwieni, że ukraińscy pracownicy przyszli w dniu 6 stycznia 2018 r. do pracy. Zdaniem Sądu było to ustalone przez spółkę (...). Tym bardziej, że z zeznań pokrzywdzonego wynika wprost, że do pracy w dniach 05.01-6 stycznia 2018 r. przydzielił ich brygadzista (...). Oczywistym jest dla Sądu, że ww. świadkowie jak i oskarżony S. K. (1) wspierali wersję o samowoli ukraińskich pracowników, gdyż nadal są oni pracownikami B. i mogli mieć obawy przed późniejszymi konsekwencjami w pracy. Nadto pracownik ochrony nic nie mówił na temat tego, że 6 stycznia 2018 r. nikt od pracy miał nie przychodzić. Tak jak wskazano wyżej nieprawdopodobnym jest by ukraińscy pracownicy bez niczyjej zgody i wiedzy weszli do zakładu pracy by wykonać pracę. Ważkim argumentem przeczącym takiej tezie jest również fakt, że pracownicy ci dokładnie wiedzieli co mają wykonać więc oskarżony H. L. musiał im taką pracę zlecić i dokładnie określić co mają zrobić. Trudno też przyjąć, że władze B. w tym oskarżony A. M. (1) o tym nie wiedzieli. Dlatego zdaniem sądu wersja, iż pokrzywdzony miał przyjść dopiero do pracy w dniu 8 stycznia 2018 r. nie zasługuje na wiarę. Z jego depozycji wynika wprost, że pracował już 5 stycznia 2018 r. Nadto zeznał, że 6 stycznia 2018 r. pracował na własne życzenie, a nie wbrew woli pracodawcy i bez jego wiedzy, a prace przydzielił im na te dni brygadzista (...). Również R. U. zeznał, że chciał żeby zlecona przez S. K. (1) praca została wykonana, a pracownicy ukraińscy pytali się go czy mogą przyjść w sobotę do pracy. Nadto z pewnością ochroniarz A. S. (1) nie wpuściłby ich do pracy bez zgody władz spółki (...). Co do zasady zeznania świadków M. J., D. K., R. U. należało uznać za wiarygodne. Przyznali oni, że szkolenie B. M. było krótkie. Dostrzegalne jest jednak to, że ci świadkowie aktualni pracownicy spółki (...) zasłaniają się niepamięcią i pomijają niewygodne fakty i wspierają wersje oskarżonych co do samowolnego przyjścia do pracy ukraińskich pracowników. Pamiętać jednak należy, że M. J. dzwoniąc do S. K. (1) powiedział, że pokrzywdzony uległ wypadkowi. Nie wspominał, nic że ukraińscy pracownicy przyszli bez ich zgody do pracy.

Natomiast oceniając depozycje S. K. (1), iż nie był on w tym dniu w pracy należało uznać je za wiarygodne. Po pierwsze żadna ze stron tego nie kwestionowała, a po drugie świadek A. S. (2) potwierdziła, że oskarżony w dniu 6 stycznia 2018 r. pracował w innym miejscu. Nie miała ona żadnego interesu żeby wspierać wersję którejkolwiek ze stron.

Kluczową dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było ustalenie czy zachowanie oskarżonych stwarzało bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia pracowników w wyniku czego doszło również do wypadku przy pracy. W tym zakresie Sąd opierał się na opiniach biegłego z zakresu BHP, zeznaniach inspektora PIP S. K. (2) i protokole kontroli PIP. Zdaniem Sądu zarówno opinie biegłego z zakresu BHP, protokół kontroli PIP oraz zeznania inspektora (...) S. K. (2) konsekwentnie i spójnie wskazują, iż niedostateczne przeszkolenie B. M. wymagane dla tego stanowiska pracy wynikające między innymi z braku należytego nadzoru jak i współpracy pracodawcy i podwykonawcy wyrażającego się między innymi w niewyznaczeniu koordynatora BHP stwarzała bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia i życia. Spowodowało to także w rezultacie, że nienależycie przeszkolony pracownik nie będący pod odpowiednim nadzorem włożył palce w niedozwolone miejsce podczas gdy maszyna była w ruchu. Wynikało to właśnie z braku należytego przeszkolenia jak i doświadczenia, za które odpowiedzialni byli H. L. jako właściciel (...) jak i prezes zarządu B. A. M. (1). Obowiązki takie określa bowiem wprost art. 208 kodeksu pracy zgodnie z którym w razie gdy jednocześnie w tym samym miejscu wykonują pracę pracownicy zatrudnieni przez różnych pracodawców, pracodawcy ci mają obowiązek:

- współpracować ze sobą;

- wyznaczyć koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników zatrudnionych w tym samym miejscu;

- ustalić zasady współdziałania uwzględniające sposoby postępowania w przypadku wystąpienia zagrożeń dla zdrowia lub życia pracowników;

- informować siebie nawzajem oraz pracowników lub ich przedstawicieli o działaniach w zakresie zapobiegania zagrożeniom zawodowym występującym podczas wykonywanych przez nich prac.

Wyznaczenie koordynatora, nie zwalnia poszczególnych pracodawców z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy zatrudnionym przez nich pracownikom.

Nie można też tracić z pola widzenia tej okoliczności, że oskarżeni nie kwestionowali, iż B. M. nie przeszedł należytego przeszkolenia. Inspektor PIP jak i biegły z zakresu BHP stwierdzili wprost, że takie szkolenie stanowiskowe winno wynosić co najmniej 8 godzin. Natomiast w realiach przedmiotowej sprawy było to około 30 minut. Niewątpliwie oskarżeni A. M. (1) i H. L. nie wyznaczyli koordynatora z zakresu BHP, który czuwałby nad tym czy pracownicy przechodzą należyte szkolenie.

Podsumowując ocenę materiału dowodowego stwierdzić należy, że stan faktyczny był praktycznie bezsporny. Sporną kwestią było to czy B. M. przyszedł samowolnie do pracy. Ocenę w tym zakresie Sąd dokonał powyżej.

Sąd opierał się również na dokumentach w postaci notatek urzędowych, protokole badania trzeźwości, opinii biegłego z zakresu medycyny, kartach karnych i protokole PIP gdyż dowody to sporządzone zostały przez uprawnione organy i nie były kwestionowane przez strony.

Oceniając materiał dowodowy należy też wspomnieć (aczkolwiek okoliczność ta nie była objęta zarzutem), że w między opinią biegłego z zakresu BHP, a zeznaniami inspektora PIP pojawiła się sprzeczność co do tego, czy giętarka spełniała wszystkie wymogi BHP. Sąd optował tu za wersję prezentowaną przez inspektora PIP i świadka J. D., którzy stwierdzili, że maszyna taka nie musi mieć dodatkowej osłony bo de facto uniemożliwiałaby wykonanie pracy. Nie można też tracić z pola widzenia faktu, że biegły z zakresu BHP zasadzie w opinii ustnej przychylił się do twierdzeń inspektora PIP. Zdaniem Sądu to nie maszyna sama w sobie stwarzała zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników, a nienależyte szkolenie tych pracowników, którzy do końca nie umieli jej obsługiwać. Biegły w opinii pisemnej wypowiedział się jedynie co do bezpośrednich i pośrednich przyczyn wypadku. W opinii ustnej stwierdził jednak, że nienależyta organizacja pracy i brak odpowiedniego szkolenia stwarza dla pracowników bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

Wobec powyższego Sąd Rejonowy uznał H. L. w miejsce zarzucanego mu czynu za winnego tego, że jako właściciel firmy handlowo usługowej (...), będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, którego pracownicy wykonywali pracę na terenie spółki (...), działając nieumyślnie nie dopełnił wynikającego z art. 208 § 1 pkt 2 Kodeksu Pracy obowiązku i nie wyznaczył koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników zatrudnionych w tym samym miejscu, co przyczyniło się do nienależytego przeszkolenia B. M. i tym samym w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., woj. (...), na terenie firmy (...) SA dopuścił go do pracy na urządzeniu giętarki mimo, że pracownik ten nie posiadał potrzebnych umiejętności oraz dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez co naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej, tj. czynu wyczerpującego znamiona art. 220 § 2 k.k. i art. 151 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i jednocześnie przyjmując, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości na podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 67 § 1 k.k. prowadzone wobec niego postępowanie karne warunkowo umorzył na okres próby 1 roku od uprawomocnienia się orzeczenia. Nadto uznał A. M. (1) w miejsce zarzucanego mu czynu za winnego tego, że jako prezes spółki (...) w R., będąc również odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, pracowników firmy (...), którzy wykonywali pracę na terenie spółki (...), działając nieumyślnie nie dopełnił wynikającego z art. 208 § 1 pkt 2 Kodeksu Pracy obowiązku i nie wyznaczył koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników zatrudnionych w tym samym miejscu, co przyczyniło się do nienależytego przeszkolenia B. M. i tym samym w dniu 6 stycznia 2018 r. w R., woj. (...), na terenie firmy (...) SA umożliwił dopuszczenie go do pracy na urządzeniu giętarki mimo, że pracownik ten nie posiadał potrzebnych umiejętności oraz dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez co naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci amputacji paliczka obwodowego II palca ręki prawej, tj. czynu wyczerpującego znamiona art. 220 § 2 k.k. i art. 151 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i jednocześnie przyjmując, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości na podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 67 § 1 k.k. prowadzone wobec niego postępowanie karne warunkowo umorzył na okres próby 1 roku od uprawomocnienia się orzeczenia.

Podmiotem przestępstwa z art. 220 k.k. może być osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy. Przede wszystkim będzie nią pracodawca (art. 207 § 1 k.p.) Czynność sprawcza polega na niedopełnieniu obowiązku wynikającego z odpowiedzialności za bezpieczeństwo i higienę pracy. Niedopełnienie obowiązku może polegać na całkowitym zaniechaniu lub częściowym jego wypełnieniu (nienależytym wykonaniu). Jest to więc przestępstwo, które może być popełnione zarówno przez działanie, jak i przez zaniechanie.

Niewątpliwie oskarżeni A. M. (1) jak i H. L. nie zadbali o należyte przeszkolenie stanowiskowe nowoprzyjętych pracowników ukraińskich. Zaniechali obowiązkowi z art. 208 k.p. i nie wyznaczyli koordynatora z zakresu BHP, który czuwałby nad właściwym szkoleniem. W realiach przedmiotowej sprawy pracodawcom nie wolno było dopuścić pracownika do pracy, do której wykonywania nie posiadał on wymaganych kwalifikacji lub potrzebnych umiejętności, a także dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Pracodawca jest obowiązany zapewnić przeszkolenie pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy oraz prowadzenie okresowych szkoleń w tym zakresie. Szkolenie pracownika przed dopuszczeniem do pracy nie jest wymagane w przypadku podjęcia przez niego pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę. Pracodawca jest obowiązany odbyć szkolenie w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie niezbędnym do wykonywania ciążących na nim obowiązków. Pokrzywdzony B. M. nie został poddany szkoleniu wstępnemu BHP -instruktażowi ogólnemu i stanowiskowemu oraz szkoleniu okresowemu BHP dla prawidłowej grupy pracowników. Termin szkolenia okresowego w dacie zdarzenia jeszcze nie ubiegł. Pokrzywdzony nie został zapoznany z instrukcjami BHP, w tym instrukcją obsługi maszyny. B. M. udzielono jedynie 30 minutowego instruktażu przy obsłudze przedmiotowej maszyny. Są przepisy dot. szkoleń z 2004 r. tam jest przewidziane, że szkolenie stanowiskowe powinno trwać co najmniej 8 godzin. Inspektorzy PIP przyjmują, że jest to minimum 8 godzin. W realiach przedmiotowej sprawy szkolenie było zbyt krótkie, gdyż pracownik nie miał wiedzy technicznej, ukończył kilka klas szkoły podstawowej. Zdaniem sądu oskarżeni A. M. (1) i H. L. działali nieumyślnie. Zgodnie bowiem z art. 9 § 2 k.k. czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Oskarżeni powinni przewidzieć, że zbyt krótkie szkolenie pracowników stwarza zagrożenie dla ich zdrowia i życia oraz może przyczynić się do wypadku. Co prawda został wyznaczony do tych szkoleń D. K., ale szkolenia były przeprowadzana "po macoszemu", krótko i w zasadzie opierały się na pokazaniu jak maszyna działa. Natomiast dbałość o należyte szkolenia pracowników z zakresu BHP leży po stronie pracodawców. Jak już wskazano wyżej gdyby oskarżeni A. M. (1) i H. L. wyznaczyli koordynatora z zakresu BHP, który czuwałby nad tym czy szkolenie odbywa się w wymaganej ilości godzin to do zagrożenia i wypadku by nie doszło. Można tu mówić o nieumyślności w postaci niedbalstwa. Opisany skutek zaniechania wykonania obowiązków gwarantujących jego nienastąpienie wyraża się zarówno w wywołaniu stanu zwiększającego owo niebezpieczeństwo, jak i w utrzymaniu tego stanu, jako że - niezależnie od tego, czy zachowanie sprawcy ma charakter umyślny czy nieumyślny - na sprawcy ciąży obowiązek podjęcia wszelkich zachowań zmierzających do obniżenia stopnia konkretnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego w chwili, gdy jego obowiązek zaktualizował się. Oczywiście między naruszeniem przez osobę odpowiedzialną konkretnego obowiązku z zakresu bhp (reguły ostrożności) a nastąpieniem opisywanego skutku musi istnieć związek. Można przyjąć go wówczas, gdy da się powiedzieć, że wykonanie obowiązku zapobiegłoby lub w istotny sposób zmniejszyło stopień omawianego niebezpieczeństwa. Niewątpliwie niezapewnienie przez pracodawców właściwego szkolenia stanowiskowego jak i BHP znacznie przyczyniło się do zwiększenia stopnia zagrożenia.

Jednocześnie Sad przyjął, że wina i społeczna szkodliwość nie są znaczne i wobec tego warunkowo umorzył postępowanie karne wobec A. M. (1) i H. L. na okres jednego roku. Przemawiało za tym to, iż sam pracownik przyczynił się w dużym stopniu do zaistnienia wypadku. Nadto szkolenia BHP się odbywały lecz nie miały należytej jakości. Oskarżeni byli niekarani. Obrażenia, których doznał pokrzywdzony można określić jako średnie. Nie miał on pretensji do swojego pracodawcy. Nadto oskarżeni działali nieumyślnie. Samo postępowanie karne i jego warunkowe umorzenia będzie dla oskarżonych wystarczającą przestrogą i sankcją za ich nienależyte zachowanie. Nadto Sąd na podstawie art. 67 § 3 k.k., 39 pkt 7 k.k. w zw. z art. 43a § 1 k.k. zasądził od oskarżonych H. L. i A. M. (1) świadczenie pieniężne w kwocie po 3000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Natomiast Sąd uniewinnił S. K. (1) od zarzucanego mu czynu. Był on co prawda brygadzistą na danym dziale, ale do jego obowiązków nie należało szkolenie pracowników firmy (...). Do jego obowiązków nie należało też wyznaczenie koordynatora z zakresu BHP. Nie można też tracić z pola widzenia faktu, że w dniu 6 stycznia 2018 r. S. K. (1) w ogóle nie było w pracy. Nie wydawał on też polecenia by ukraińscy pracownicy przyszli w tym dniu do pracy. Jak wynika z materiału dowodowego pozwolenie takie wydał bezpośredni przełożony, brygadzista R. U., któremu S. K. (1) zlecił wykonanie określonej pracy. R. U. chcąc by praca została wykonana zezwolił pracownikom (...) na przyjście do pracy w dniu 6 stycznia 2018 r. To również R. U. prowadził szkolenie z obsługi giętarki i to on powinien wiedzieć czy B. M. może wykonywać tą pracę czy też nie. Z samego faktu, że S. K. (1) odpowiadał za pewien odcinek pracy nie można wywodzić jego odpowiedzialności z art. 220 k.k. i 157 k.k. Typ czynu określony w art. 220 § 1 i 2 k.k. jest przestępstwem materialnym, którego skutkiem - należącym do znamion tego przestępstwa - jest narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub skutków dla zdrowia pracownika, mających postać obrażeń ciała określonych w art. 156 k.k. Zdaniem Sądu brak tu działania czy zaniechania ze strony S. K. (1), którego skutkiem było bezpośrednie narażenie człowieka na utratę życia lub zdrowia. Zdaniem Sądu to nie on dopuścił B. M. do pracy tylko R. U. Pamiętać też należy, że każda z odpowiedzialnych w zakładzie pracy osób odpowiada za własne zachowania, niezależnie od odpowiedzialności innych osób, gdyż "prawu karnemu obca jest konstrukcja ponoszenia odpowiedzialności za kogoś". Tu zdaniem Sądu postawiono zarzut oskarżonemu S. K. (1) z samego faktu, że miał on pod swoją władzą grupę pracowników zajmujących się zbrojeniem, nie badając w sposób należyty czy jego zachowanie lub zaniechanie stwarzało skutek określony w art. 220 k.k. i art. 157 k.k. Jak już wskazano wyżej zagrożenie dla B. M. wynikało z jego nienależytego przeszkolenia, które leżało w gestii pracodawców, a nie S. K. (1). Gdyby S. K. (1) był w tym dniu w pracy i wiedział, że B. M. nie przeszedł należytego szkolenia i mimo to wydałby mu polecenie pracy to można wtedy mówić o jego odpowiedzialności. W realiach przedmiotowej sprawy taka sytuacja nie miała miejsca wobec tego Sąd uniewinnił go od zarzucanego mu czynu.

O kosztach postępowania orzeczono stosownie do art. 629 k.p.k. w zw. z art. 627 k.p.k. obciążając nimi oskarżonych uznanych za winnych zarzucanych im czynów.

Opłaty wymierzono stosowanie do art. 7 Ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn.: Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.