Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2757104

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 6 listopada 2019 r.
II GSK 849/19

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Kuba.

Sędziowie: NSA Zbigniew Czarnik (spr.), del. WSA Urszula Wilk.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z w S od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 lutego 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2156/18 w sprawie ze skargi Z w S na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) sierpnia 2018 r. nr (...) w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

1. uchyla zaskarżony wyrok;

2. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora D Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) października 2015 r., Nr (..];

3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z w S 620 (sześćset dwadzieścia) złotych tytułem kosztów postępowania sądowoadministracyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 20 lutego 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA w Warszawie lub Sąd I instancji) oddalił skargę Z w S (dalej: Z) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes) z dnia (...) sierpnia 2018 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych pismem z 31 marca 2015 r. zwrócił się do Prezesa z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym J A (dalej: zainteresowany), z tytułu wykonywania pracy na podstawie zawartej z płatnikiem składek umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia.

Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia (...) października 2015 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w dniu 4 kwietnia 2009 r.

Prezes decyzją z (...) sierpnia 2018 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu Prezes wskazał, że uczestnik zawarł z płatnikiem składek umowę nazwaną przez strony umową o dzieło. Z treści zawartej umowy wynika, że zainteresowany zobowiązał się przygotować i wykonać utwory muzyczne w ramach cyklu pn. "W". Zainteresowany w rozpatrywanym okresie posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ uznał, że nie była to umowa o dzieło, albowiem wypełnianie zadań w ramach tej umowy polegało na dokonywaniu czynności z należytą starannością.

Prezes stwierdził, że w dniu wskazanym w sentencji decyzji organu I instancji uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu.

WSA w Warszawie oddalając skargę przypomniał, że zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 z późn. zm.), dalej u.ś.o.z., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.

Sąd I instancji wskazał, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

WSA wyjaśnił że przy ocenie charakteru umowy nie nazwa powinna być brana pod uwagę lecz jej treść. Organ prawidłowo ustalił, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania umowy, która była umową o świadczenie usług. Czynności wykonywane w ramach tej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat.

Sąd podzielił stanowisko organu, że obowiązki wynikające z zawartej umowy nie mają charakteru dzieła, ponieważ polegają na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Nie określono, co stanowić miało należyte wykonanie dzieła. Również niemożliwym jest zobligowanie uczestnika do pokrycia strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła, w sytuacji w której wykonywał on partie solowe podczas koncertów współtworząc z pozostałymi muzykami określone wydarzenie muzyczne, bez określenia w jakim zakresie odpowiada za rezultat i ewentualne pokrycie strat wynikłych z powodu niewykonania "dzieła". Nie określono sposobu naprawienia ewentualnej szkody po wykonanym koncercie ani też w jaki sposób miała się odbywać weryfikacja czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umowy przez wykonawcę oraz nie sprecyzowano co miało stanowić oczekiwany rezultat. W przypadku wykonania umowy mającej na celu przygotowanie i wykonanie przez uczestnika, będącego jednym z artystów współtworzących koncerty, partii solowych nie występuje żaden rezultat wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłączenie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać określonych czynności starannego działania. Ponadto, przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności według swojej najlepszej wiedzy fachowej, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat.

Treść zawartej umowy przesądza, że była to umowa o świadczenie usług do których stosuje się przepisy k.c. Z okoliczności, że uczestnik jest artystą nie wynika automatycznie fakt, że jest twórcą a wykonana przez niego praca doprowadziła do powstania dzieła. Jedynie w sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest utwór chroniony prawem autorskim, jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło. W rezultacie tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu formę dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci.

W niniejszej sprawie uczestnikowi nie zlecono wykonania konkretnego dzieła, a wyłącznie wykonanie zespołu czynności niezbędnych do wykonania zadania określonego w umowie. Uczestnik nie był twórcą, lecz odtwórcą. Rezultatem jego pracy nie był nowy, funkcjonujący w obrocie byt w postaci utworu, skomponowanego przez twórcę. Zdaniem Sądu kolejne wykonania danego utworu, czy to przez jego twórcę czy też przez innych wykonawców nie tworzą nowych bytów, chyba, że inny wykonawca nada utworowi takie cechy, że będzie on funkcjonował w obrocie jako zupełnie nowy twór niematerialny. Skarżąca nie wykazała jednak, by przygotowując się do koncertu i uczestnicząc w nim uczestnik stworzył nowe dzieło. Zadanie powierzone uczestnikowi sprowadziło się zatem wyłącznie do starannego odtworzenia i wykonania utworów muzycznych.

Z zaskarżył wyrok w całości domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania a także zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego w podwójnej wysokości. Zaskarżonemu wyrokowi strona zarzuciła naruszenie:

1) przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. przez oddalenie skargi pomimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji, że organ w toku postępowania administracyjnego oparł się wyłącznie na niepełnym materiale dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji publicznej i tym samym uchylił się od obowiązku samodzielnego przeprowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparł decyzję niekompletnym materiale dowodowym;

2) przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i 107 § 1 pkt 6 k.p.a. przez oddalenie skargi mimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji że organ nie wyjaśnił w pełni stanu faktycznego i nie zebrał całości materiału dowodowego;

3) przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 141 § 4 p.p.s.a. przez niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powodów, dla których Sąd nie uwzględnił zawartych w skardze zarzutów naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a.;

4) przepisów prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 u.ś.o.z. w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 300), dalej: u.s.u.s., przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że zainteresowany był osobą objętą obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, umowa łącząca skarżącego i zainteresowanego stanowiła tytułu obowiązkowego ubezpieczenia, zainteresowana była osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, a skarżący jako płatnik miał obowiązek pobrania z dochodu zainteresowanego składki;

5) naruszenie przepisów prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 734 w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego, przejawiające się w mylnym zakwalifikowaniu przez Sąd I instancji umowy łączącej skarżącego z zainteresowanym jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy wskazana umowa spełnia przesłanki umowy o dzieło;

6) naruszenie przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 627 Kodeksu cywilnego, przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, przepis ten nie powinien być zastosowany w sprawie, podczas gdy umowa łącząca skarżącego z zainteresowaną miała charakter umowy o dzieło;

7) naruszenie przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego, przejawiającego się w nie wzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej w treści umowy.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub Sąd II instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania z art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem spełnione zostały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej.

Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy.

Skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach z art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji Sąd II instancji w pierwszej kolejności odnosi się do podniesionych w tej skardze zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej do naruszeń prawa materialnego.

Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy, chociaż nie wszystkie podniesione w niej zarzuty zasługują na uwzględnienie.

W ocenie NSA nietrafne są podniesione w tej skardze zarzuty podnoszące naruszenie przez Sąd I instancji przepisów postępowania. Pośród tych zarzutów najdalej idącym jest naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. W ramach tego zarzutu strona skarżąca kasacyjnie twierdzi, że art. 141 § 4 p.p.s.a. został naruszony w ten sposób, że Sąd I instancji nie wyjaśnił w uzasadnieniu wyroku, z jakich powodów nie uwzględnił zarzutów skargi podnoszących naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. Zarzut kasacyjny postawiony w taki sposób jest niezasadny. Sąd II instancji dokonuje jego oceny w pierwszej kolejności z tego powodu, że ewentualna trafność zarzutu czyniłaby niezasadnym rozpoznawanie pozostałych zarzutów kasacyjnych, bowiem wyrok, którego uzasadnienie nie spełnia warunków z art. 141 § 4 p.p.s.a. nie poddaje się kontroli instancyjnej, co do zarzutów merytorycznych. W tym znaczeniu jest to więc zarzut podstawowy.

Odnosząc się do jego strony merytorycznej podkreślić należy, że art. 141 § 4 p.p.s.a. to przepis określający formalne a zarazem konieczne elementy uzasadnienia wyroku. Rzecz ujmując inaczej, przepis ten określa składniki, z których ma składać się każdy poprawny prawnie wyrok. Oznacza to, że naruszenie treści art. 141 § 4 p.p.s.a. ma miejsce wówczas, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera elementów określonych w treści tego przepisu.

Natomiast nie jest naruszeniem art. 141 § 4 inna ocena ustaleń faktycznych sprawy lub wadliwe rozumienie przepisów prawa bądź ich zastosowanie. Takie wady, których może dopuścić się sąd, mogą być podnoszone w ramach naruszeń przepisów prawa materialnego lub procesowego, ale wtedy skarga kasacyjna te naruszenia musi podnosić w ramach właściwych podstaw kasacyjnych jako naruszenia prawa materialnego lub procesowego. W rozpoznawanej sprawie zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. kwestionuje prawidłowość uzasadnienia przez brak odniesienia się Sądu I instancji do nieuwzględnienia zarzutów procesowych skargi. Sąd II instancji zauważa i podkreśla, że z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. wynika, iż uzasadnienie wyroku powinno m.in. zawierać przedstawienie zarzutów. Przepis nie nakłada obowiązku szczegółowego odnoszenia się do poszczególnych zarzutów, natomiast obliguje Sąd I instancji do wyjaśnienia podstawy rozstrzygnięcia, zatem w tej części również ocenę sformułowanych w skardze zarzutów. Analiza treści skarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że uzasadnienie tego rozstrzygnięcia zawiera wszystkie elementy prawem wymagane. Z tego też względu rozpoznawany zarzut należało uznać za niezasadny.

Zdaniem NSA nietrafne są również pozostałe zarzuty procesowe. Strona formułuje te uchybienia w różnych jednostkach redakcyjnych skargi kasacyjnej, ale zmierzają one łącznie do wskazania, że Sąd I instancji naruszył treść art. 151 p.p.s.a., bo bezpodstawnie oddalił skargę w sytuacji, gdy organy nie wyjaśniły dostatecznie stanu faktycznego sprawy, który ustalony został na podstawie niekompletnie zebranego materiału dowodowego.

Z tak stawianymi zarzutami nie można się zgodzić. W ocenie Sądu II instancji o uchybieniach procesowych dotyczących ustaleń faktycznych można mówić tylko wtedy, gdy stan sprawy jest niewyjaśniony z punktu widzenia istoty sprawy administracyjnej. W rozpoznawanej sprawie taką istotną okolicznością było stwierdzenie, czy podmiot realizujący umowę na rzecz strony skarżącej kasacyjnie wykonywał dzieło czy usługi, bo ta kwalifikacja prawna ma znaczenie dla podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W stanie faktycznym sprawy ta okoliczność potwierdzona jest umową sporządzoną w formie pisemnej, zatem fakt zawarcia umowy jest bezsporny. Problemem nie jest to, że umowę zawarto, ale to jak ją ocenić z punktu widzenia przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której ma zastosowanie regulacja odnosząca się do umowy zlecenia. Zatem problem prawny w zakresie stanu faktycznego nie ogniskuje się na ustaleniu istnienia umowy ale ocenie jej treści, zatem ocenie ustaleń faktycznych. Rozpoznawane zarzuty nie kwestionują oceny ustaleń, ale czynią zarzut braku tych ustaleń lub ich niewystarczającego zakresu. Z tego więc względu tak stawiane zarzuty nie mogły być podstawą uchylenia wyroku, bo tu Sąd II instancji raz jeszcze podkreśla, że kontrola kasacyjna wyroku dokonywana jest tylko w ramach stawianych zarzutów.

W ocenie NSA trafny jest zarzut odnoszący się do naruszenia prawa materialnego. Strona w tym zarzucie stwierdza, że zaskarżony wyrok narusza prawo, bo oddala jej skargę w sytuacji, gdy organy dopuściły się naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 u.ś.o.z. w związku z art. 13 pkt 2 u.s.u.s., przez błędne zastosowanie tych przepisów i przyjęcie, że stronę z wykonawcą łączyła umowa zlecenia, a nie umowa o dzieło, jak wynikało to z jej treści.

Zdaniem Sądu II instancji tak sformułowany pogląd skargi kasacyjnej jest prawidłowy.

Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub są osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1442 z późn. zm.; dalej: u.s.u.s.), obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Z kolei zgodnie z art. 13 pkt 2 u.s.u.s., zleceniobiorcy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Podkreślenia wymaga, że przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca nie przesądza nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot.

Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c. jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.

Jednym z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r. sygn. akt III AUa 1700/05).

W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów, że umowa, której przedmiotem było przygotowanie i wykonanie koncertu była umową o świadczenie usług, a więc umową starannego działania. Sąd I instancji niesłusznie zauważył, że przy zakresie czynności objętych umową trudno było uznać, że polegały one na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła w myśl przepisów o umowie o dzieło.

NSA nie podziela tego stanowiska. Samo opisanie przedmiotu umowy jako przygotowanie i wykonanie koncertu gitarowego, a więc jednoznaczne określenie, że chodzi o wykonanie dzieła pozwala na przyjęcie, że została zawarta umowa o dzieło. W omawianej umowie strony sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretny rezultat, a więc dzieło niematerialne. Wykonywanie takich czynności niewątpliwie zmierza do powstania nowego lub zmodyfikowanego, samoistnego dzieła o indywidualnym charakterze. Wobec powyższego zasadne było zakwalifikowanie tej umowy jako umowy o dzieło, do której nie stosuje się przepisów o zleceniu.

Z tych wszystkich powodów oraz ze względu na treść art. 188 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 w związku z art. 200 p.p.s.a.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.