Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2722239

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 27 czerwca 2019 r.
II GSK 4263/16
Ocena dochowania przez przewoźnika należytej staranności.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Trzecki.

Sędziowie: NSA Cezary Pryca (spr.), del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 maja 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2781/15 w sprawie ze skargi L. I. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) sierpnia 2015 r. nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz L. I. 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 9 maja 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2781/15 po rozpoznaniu skargi L. I. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) sierpnia 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził od organu na rzecz skarżącego koszty postępowania.

Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że (...) czerwca 2015 r. w B. na drodze krajowej nr 11 (dopuszczalny nacisk pojedynczej osi napędowej 10 t) został zatrzymany do kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika siodłowego marki (...) o nr rejestracyjnym (...) wraz z naczepą marki (...) o nr rejestracyjnym (...), przewożący złom stalowy z Kalisza do Gliwic w imieniu L.I. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą L.I. Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe.

W wyniku dokonanego ważenia na stacjonarnej wadze do pomiarów dynamicznych stwierdzono, że nacisk na pojedynczej osi pojazdu po odjęciu możliwych błędów ważenia wynosił 12,15 t i został przekroczony o 2,15 t (przekroczenie o 21,5%). Z uwagi na uzyskane wyniki pomiarów stwierdzono, że zatrzymany do kontroli pojazd był pojazdem nienormatywnym, na którego przejazd wymagane było zezwolenie kategorii VII. Kierowca nie okazał do kontroli żadnego zezwolenia. Przebieg kontroli utrwalono protokołem z (...) czerwca 2015 r.

Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z (...) czerwca 2015 r. nałożył na skarżącego Przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł.

Skarżący złożył odwołanie.

Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżoną decyzją z (...) sierpnia 2015 r., nr (...), wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm., dalej: k.p.a.), art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa ust. 1, 3 i 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b, ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm., dalej: p.r.d.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460, z późn. zm., dalej: u.d.p.) utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

W uzasadnieniu organ przedstawił zasady poruszania się pojazdów nienormatywnych po drogach publicznych, w tym również zasady uzyskiwania pozwoleń na przejazd takimi pojazdami oraz konsekwencje przejazdu bez wymaganego zezwolenia. GITD wyjaśnił także, że droga krajowa nr 11 na odcinkach Kołobrzeg - Koszalin - Bobolice - Szczecinek - Podgaje - Piła - Ujście - Chodzież - Oborniki - Poznań - Kórnik - Jarocin - Pleszew - Ostrów Wielkopolski - Ostrzeszów - Kępno - Kluczbork - Lubliniec - Tworóg - Bytom (droga 94) została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10t.

Organ zauważył, że miejsce ważenia legitymowało się w dniu kontroli protokołem pomiaru różnic wysokości pomostu wagi i strefy ważenia z (...) sierpnia 2013 r., a pojazd został zważony przy pomocy stacjonarnej wagi do pomiarów dynamicznych (...), która w dniu kontroli legitymowała się ważnym świadectwem legalizacji pierwotnej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w B. z datą ważności do (...) września 2015 r.

W ocenie GITD zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedlał stan faktyczny i naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Organ nie stwierdził podstaw do umorzenia postępowania na podstawie art. 140aa ust. 4 p.r.d. i wskazał, że Przedsiębiorca pomimo wezwania go przez WITD nie przedstawił dowodów umożliwiających uwolnienie go od odpowiedzialności na podstawie przywołanego przepisu.

GITD wskazał, że przewożony ładunek nie stanowił ładunku sypkiego ani drewna. Zdaniem organu Przedsiębiorca nie wykazał również należytej staranności wymaganej od podmiotu zawodowo prowadzącego działalność gospodarczą, a między jego zachowaniem i stwierdzonym naruszeniem istnieje normalny i bezpośredni związek przyczynowy. GITD wyjaśnił także, że odpowiedzialność podmiotów wykonujących inne czynności związane z przewozem drogowym, jest odpowiedzialnością dodatkową i niezależną od odpowiedzialności administracyjnej podmiotu wykonującego przejazd. Zdaniem organu nie ma możliwości uniknięcia przez Przedsiębiorcę odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń przez przeniesienie jej na załadowcę, co nie wyklucza możliwości wszczęcia dodatkowego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na ten podmiot.

W ocenie GITD podmiot wykonujący przejazd winien mieć wiedzę na temat przewożonego ładunku w zakresie jego właściwości i ilości, trasy oraz parametrów pojazdu, którym przejazd jest wykonywany, a następnie powinien wystąpić o stosowne zezwolenie, a jeżeli przepis prawa stoi na przeszkodzie w jego uzyskaniu powinien rozważyć zmianę sposobu przejazdu, aby nie narażać się na negatywne konsekwencje finansowe.

Organ wyjaśniał także, że czynności załadunkowe niewątpliwie wywierają wpływ na sposób przewożenia ładunku, ale nie są związane z odpowiedzialnością podmiotu wykonującego przejazd, który ponosi odpowiedzialność za przejazd, a nie za załadunek. GITD wywiódł, że odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd jest szersza, gdyż odpowiada on za przejazd już załadowanego pojazdu, a nie czynności związane z procesem ładowania towaru na pojazd. Organ zaznaczył, że o ile odpowiedzialność przewoźnika może być konsekwencją niewłaściwego załadowania towaru, to nie jest to okoliczność istotna dla wyłączenia jego odpowiedzialności z uwagi na to, że odpowiada on za przejazd już załadowanego pojazdu, a więc zawsze może przerwać łańcuch błędnych decyzji załadunkowych, za które ponosiłyby odpowiedzialność podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym.

GITD wyjaśniał również, że protokół kontroli, jako podstawowy dowód w sprawie, sporządzony przez organ kontrolny, ale przy współudziale kontrolowanego, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wizji zdarzeń, jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. dokumentem urzędowym i stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Organ odnotował jednocześnie, że kierowca podpisał protokół kontroli, a w miejscu przeznaczonym na uwagi osoby kontrolowanej wpisał, iż nie wnosi żadnych uwag i został poinformowany o możliwość kolejnego ważenia. GITD wskazał przy tym, że Przedsiębiorca nie przedstawił dowodów, których treść podważałaby ustalenia utrwalone w protokole kontroli.

Skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z 9 maja 2016 r. na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012.270, dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję.

Sąd I instancji wskazał, że skarżący w toku postępowania przed organem I instancji wskazywał, że dochował należytej staranności w organizacji przejazdu bowiem w prowadzonym przez niego przedsiębiorstwie zainstalowana jest waga i opuszczające zakład pojazdy są ważone w całości i w zakresie nacisku na osie. Do złożonego w postępowaniu administracyjnym pisma z dnia (...) czerwca 2015 r. dołączono oświadczenia wskazujące, że kontrolowany pojazd był zważony i nie przekraczał dopuszczalnych norm w momencie opuszczania zakładu, zachowano też rezerwę w masie załadowanego towaru w stosunku do dopuszczalnej ładowności.

Skarżący podnosił, że do przeciążenia na osi doszło na skutek przemieszczenia przewożonego złomu w wyniku gwałtownego hamowania, do którego kierowca był zmuszony w celu uniknięcia kolizji drogowej.

Sąd ocenił, że wywody organu, (poza fragmentami ewidentnie nieprzystającymi do stanu faktycznymi i stanowiska skarżącego) zdają się sprowadzać do twierdzenia, że skoro doszło do naruszenia norm to przewoźnik nie dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, a tym samym miał wpływ na powstanie naruszenia.

Zdaniem Sądu, taki sposób rozumowania, prowadzi do wyłączenia ze stosowania art. 140aa ust. 4 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, którym to przepisem organ jest tak samo związany, jak wszystkimi innymi. Winien zatem rzetelnie, stosownie do powołanych we wstępnej części rozważań przepisów k.p.a. zbadać podnoszone przez stronę okoliczności, które mogą prowadzić do wyłączenia odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie.

W związku z powyższym, w ocenie Sądu w sprawie Główny Inspektor Transportu Drogowego nie sprostał zadaniu, gdyż nie odniósł się do twierdzeń strony, ani w żaden sposób ich nie zweryfikował. Tym samym naruszył dyspozycję art. 7, 77 i 80 k.p.a., a w konsekwencji także art. 8 i 107 § 3 k.p.a. Zatem wskazane uchybienia w ocenie Sądu mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy zatem muszą prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.

W ocenie Sądu, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dwukrotnie błędnie wskazano daty sporządzenia protokołu kontroli - (...) maja 2015 r., podczas gdy prawidłowa data to (...) czerwca 2015 r. jednak w ocenie Sądu uchybienie to miało charakter oczywistej omyłki i nie miało znaczącego wpływu na wynik sprawy.

WSA nie podzielił także zarzutów strony, co do charakteru przewożonego towaru. Skarżący twierdził, że przewożony złom miał cechy ładunku sypkiego. Zaś zdaniem Sądu rację ma organ, który wskazał, że ustawodawca nie wprowadził legalnej definicji ładunku sypkiego, jednak w jego ocenie ładunek sypki to materiał, który przewożony luzem wykazuje zdolność przesypywania się. Również w ocenie Sądu widoczny na fotografiach znajdujących się w aktach administracyjnych ładunek w postaci złomu nie ma cech ładunku sypkiego. Dodać bowiem należy, że nie każda zdolność do przemieszczania luźno przewożonych przedmiotów, jeśli równoznaczna ze zdolnością do przesypywania ich, a to kryterium jest zdaniem Sądu adekwatne do klasyfikowania ładunku jako ładunku sypkiego.

Sąd podzielił stanowisko organu, że w sprawie nie mógł mieć zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. Sąd nie podzielił także zarzutów dotyczących braku zapoznania kierowcy z instrukcją obsługi wag użytych do pomiarów, dokonanych w trakcie kontroli, bowiem kierowca kontrolowanego pojazdu podpisał protokół bez zastrzeżeń nie wnosząc o powtórne przeprowadzenie ważenia.

Sąd zwrócił uwagę, że instrukcja obsługi wag została dołączona do akt postępowania administracyjnego i skarżący miał możliwość zapoznania się z nią. Zarzuty skarżącego nie dotyczą jednak konkretnych uchybień, które mogłyby mieć miejsce w trakcie ważenia, a koncentrują się na kwestii formalnej. Jednak wobec zapoznania kierowcy ze sposobem przeprowadzenia pomiarów i brakiem jakichkolwiek zastrzeżeń zgłoszonych przez kierowcę w protokole kontroli, zarzuty te należy w ocenie Sądu uznać za bezzasadne.

WSA mając na względzie opisane uchybienia stwierdził, że GITD ponowne rozpoznając sprawę w jej całokształcie odniesie się do twierdzeń i zarzutów strony z uwzględnieniem wskazań i procedury administracyjnej, którą organ jest związany w tym wynikającego z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. obowiązku wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego i uzasadnienia decyzji zgodnie z wymogami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a.

Główny Inspektor Transportu Drogowego złożył skargę kasacyjną od wyroku Sądu I instancji wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania.

Organ zarzucił na podstawie art. 173 § 1, art. 174 pkt 2 oraz art. 176 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 133 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.) poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że organ nie odniósł się do twierdzeń strony ani ich nie zweryfikował w kontekście okoliczności wyłączających odpowiedzialność skarżącego za zaistniałe naruszenie, czym naruszył powołane przepisy k.p.a., podczas gdy organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji odnosząc się do argumentów skarżącego wskazywał na treść art. 61 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 z późn. zm., dalej: Prd) stwierdzając, że skarżący nie dostosował się do jego dyspozycji, co w konsekwencji przesądzało o braku należytej staranności i wykluczało możliwość zastosowania wobec skarżącego art. 140aa ust. 4 Prd, a zatem uchylona decyzja zawierała uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób logiczny, staranny i wyczerpujący wyjaśniające motywy zapadłego rozstrzygnięcia.

Skarżący złożył odpowiedź na skargę kasacyjną wnosząc o jej oddalenie oraz zasądzenie na rzecz skarżącego koszty postępowania.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu.

W szczególności należy podkreślić, że zgodnie z treścią art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 153, poz. 1270 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.) skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:

1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;

2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania.

Wobec takich regulacji poza sporem winna pozostawać okoliczność, iż wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, a uzasadnione jest odniesienie się do poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych.

Skarga kasacyjna organu została oparta na podstawie kasacyjnej opisanej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., co oznacza, że zgłoszone w niej zarzuty odnoszą się wyłącznie do naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania. W istocie jej zarzuty koncentrują się wokół naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., art. 133 § 1 p.p.s.a., art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku ze wskazanymi w petitum skargi kasacyjnej przepisami kodeksu postępowania administracyjnego. Strona wnosząca skargę kasacyjną podnosi, że brak jest podstaw do twierdzenia, iż organ nie odniósł się do zarzutów skarżącego w kontekście podnoszonych przez niego okoliczności wyłączających odpowiedzialność i tym samym wskazuje, że w rozpoznawanej sprawie organ nie przekroczył zasady uznania administracyjnego.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego tak sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut nie mógł skutecznie podważyć kwestionowanego rozstrzygnięcia.

W związku z powyższym przystępując do oceny zasadności zarzutów skargi kasacyjnej należy tę ocenę poprzedzić koniecznym w rozpatrywanej sprawie przypomnieniem i wyjaśnieniem, że prawidłowe sformułowanie podstaw kasacyjnych jest o tyle istotne, że zakres kognicji Naczelnego Sądu Administracyjnego wyznaczają sformułowane przez skarżącego zarzuty, oparte na ustawowych podstawach i uzasadnione w treści skargi kasacyjnej. Konkretne podstawy skargi kasacyjnej, czyli zawarte w niej przyczyny zaskarżenia rozstrzygnięcia, determinują całkowicie kierunek działalności badawczej Naczelnego Sądu Administracyjnego, którą musi on podjąć w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Z tych względów, skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym, obwarowanym m.in. przymusem adwokacko-radcowskim (art. 175 § 1-3 p.p.s.a.).

Zauważyć więc należy, że odwołując się do naruszenia przepisów prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa, które zostały naruszone przez Sąd I instancji i wpływ tego naruszenia na wynik sprawy, tj. na rozstrzygniecie (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Podkreślić bowiem należy, że zamierzony skutek skarga kasacyjna może odnieść tylko wówczas, gdy wykazane zostanie takie naruszenie przez Sąd I instancji przepisów postępowania, któremu można zasadnie przypisać możliwy istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Oznacza to, że niezależnie od wskazania istoty zarzutu, autor skargi kasacyjnej winien przeprowadzić argumentację, w której wykaże wpływ tego naruszenia na treść orzeczenia oraz wykaże, że wpływ ten mógł być istotny dla zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji.

W ocenie NSA nie jest zasadny zarzut skargi kasacyjnej odnoszący się do naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. Strona wnosząca skargę kasacyjną stawiając zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. ograniczyła się do przywołania tego przepisu prawa nie wskazując, których elementów wymaganych prawem nie posiada uzasadnienie zaskarżonego wyroku, ani nie wykazując czy tak określone uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej Sąd I instancji zawarł w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wszystkie elementy, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a. W związku z powyższym należy podkreślić, że art. 141 § 4 p.p.s.a. wymienia elementy, które powinny znaleźć się w uzasadnieniu, a mianowicie: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzuty podniesione w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, a ponadto uzasadnienie powinno zawierać wskazania, co do dalszego postępowania, jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (vide uchwała NSA z 15.02. 2010 r., II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010 Nr 3, poz. 39, wyrok NSA z 20.08. 2009 r., II FSK 568/08, niepublikowany). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego czy też stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego. Tak więc sam fakt, że strona skarżąca nie zgadza się z rozstrzygnięciem i jego uzasadnieniem nie może oznaczać, że uzasadnienie wyroku nie spełnia wymogów określonych w powołanym wyżej przepisie prawa.

Również nie jest zasadny zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji art. 133 § 1 p.p.s.a.

W orzecznictwie NSA podkreśla się, że do naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. dochodzi np. wówczas, gdy sąd oddali skargę, mimo niekompletnych akt sprawy, gdy pominie istotną część tych akt, gdy przeprowadzi postępowanie dowodowe z naruszeniem przesłanek wskazanych w art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz gdy oprze orzeczenie na własnych ustaleniach, tzn. dowodach lub faktach, nie znajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 p.p.s.a. Z przepisu tego wynika więc nakaz wyprowadzania oceny prawnej na gruncie faktów i dowodów znajdujących odzwierciedlenie w aktach sprawy.

W ocenie NSA Sąd I instancji dokonał oceny prawnej na podstawie dowodów i faktów będących wynikiem postępowania dowodowego przeprowadzonego przez organ administracji publicznej i zasadnie uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do przedstawienia wniosku o braku podstaw do zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W ocenie Sądu I instancji kwestia oceny dochowania przez przewoźnika należytej staranności winna być oceniona przez organ także poprzez odniesienie się do podnoszonych przez przewoźnika w toku postępowania administracyjnego. Braki w tym zakresie, to jest w zakresie pełnej oceny zaistnienia przesłanek warunkujących zastosowanie wobec przewoźnika regulacji prawnej określonej w art. 140aa ust. 4 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, skutkują naruszeniem zasad postępowania administracyjnego, o których mowa w art. 7, art. 77 i w art. 80 k.p.a.

Podkreślić należy, że powołane w petitum skargi kasacyjnej przepisy k.p.a. w istocie odnoszą się do obowiązków organów administracji publicznej w zakresie zbierania i oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w celu pełnego ustalenia i uzasadnienia stanu faktycznego przyjętego przez organy za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia.

W tym stanie rzeczy przypomnieć należy, że stosownie do treści art. 7 k.p.a. obowiązek organu administracji publicznej polega na wyczerpującym zbadaniu wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego obowiązkiem organu administracji publicznej jest jego rozpatrzenie. Obowiązek ten jest ściśle związany z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.).

W związku z powyższym przypomnieć należy, że w rozpatrywanej sprawie organy nałożyły na przedsiębiorcę karę pieniężnej w wysokości 5000 złotych za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii IV.

W tym stanie rzeczy w ocenie NSA niezależnie od zasady, o której mowa w art. 183 p.p.s.a. i z której wynika, że NSA dokonuje kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku w granicach skargi kasacyjnej to podkreślenia wymaga i to, że NSA - będąc sądem unijnym jest zobligowany - przy ocenie legalności postępowania przed Sadem I instancji oraz kontroli działalności administracji publicznej uwzględniać regulacje zawarte w prawie unijnym oraz brać pod uwagę stanowisko i argumenty zawarte w orzecznictwie TSUE. W przeciwnym wypadku bowiem, mogłyby doznać uszczerbku, wywodzone z przepisów prawa unijnego zasady: skuteczności, jednolitości oraz pierwszeństwa prawa unijnego.

Z zasady pierwszeństwa prawa unijnego wynikają szczególne obowiązki nałożone na sądy krajowe w zakresie zapewnienia skuteczności i pierwszeństwa prawa unijnego. Na sądach, a w szczególności na sądach ostatniej instancji, spoczywa obowiązek kontroli działań administracji publicznej w sposób umożliwiający wyeliminowanie rozstrzygnięć niezgodnych z prawem unijnym. Sąd krajowy, do którego należy w ramach jego kompetencji stosowanie przepisów prawa unijnego, zobowiązany jest zapewnić pełną skuteczność tych norm - nie stosując sprzecznych z nimi przepisów prawa krajowego.

W związku z powyższym w rozpoznawanej sprawie należy uwzględnić stanowisko tego Trybunału zawarte w wyroku z dnia 21 marca 2019 r., C - 127/17. W tym orzeczeniu TSUE stwierdził, że Rzeczpospolita Polska nakładając na przedsiębiorstwa transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się po niektórych drogach publicznych uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów art. 3 i 7 dyrektywy Rady 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996 r. ustanawiającej dla niektórych pojazdów drogowych poruszających się na terytorium Wspólnoty maksymalne dopuszczalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym oraz maksymalne dopuszczalne obciążenia w ruchu międzynarodowym, zmienionej dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/719 z dnia 29 kwietnia 2015 r. w związku z punktem 3.1 i 3.4 załącznika I do dyrektywy 96/53. Treść tego wyroku należy odczytywać przy uwzględnieniu stanowiska Trybunału zawartego w uzasadnieniu wyroku, a zwłaszcza pkt 11, 12, 56, 61, 69, 72 i 107 tego uzasadnienia.

Z akapitu pierwszego art. 7 dyrektywy nr 96/53/WE wynika, że akt ten nie stanowi przeszkody dla stosowania obowiązujących przepisów drogowych w każdym Państwie Członkowskim i ograniczających ciężar i/lub wymiary pojazdów na niektórych drogach lub obiektach inżynieryjnych - niezależnie od państwa rejestracji lub dopuszczenia do ruchu takich pojazdów.

Akapit drugi tego przepisu stanowi natomiast, że obejmuje to również możliwość nakładania lokalnych ograniczeń na maksymalne dopuszczalne wymiary i/lub ciężary pojazdów, które mogą być używane, w przypadku gdy infrastruktura nie jest przystosowana do długich i ciężkich pojazdów, w określonych obszarach lub na określonych drogach, takich jak centra miast, małe wioski lub miejsca o szczególnym znaczeniu przyrodniczym.

W ocenie NSA ze stanowiska TSUE wynika, że wymieniona regulacja prawna, jako wyjątek od ustanowionej w art. 3 ust. 1 dyrektywy nr 96/53/WE zasady swobodnego ruchu pojazdów (tak w ruchu międzynarodowym, jak i w ruchu krajowym) podlegać powinna wykładni ścisłej (zawężającej) co oznacza, że przewidziany w przywołanym przepisie brak dostosowania infrastruktury drogowej należy odnosić do sytuacji szczególnych, a mianowicie do sytuacji przykładowo w przepisie tym wymienionych (por. pkt 80 - 81 wyroku), co ma z kolei tę konsekwencję, że za równoważne wymienionym sytuacjom szczególnym nie można uznać sytuacji kreowanych na gruncie krajowej ustawy o drogach publicznych, której art. 41 ust. 2 i ust. 3 ustanawia dalej jeszcze idące wyjątki oraz warunki przemieszczania się po drogach krajowych pojazdów odpowiadających określonym w pkt 3.1 i pkt 3.4 załącznika nr I do wymienionej dyrektywy unijnej wartościom nacisku osi, albowiem - z uwagi na ich zakres oraz powszechnie obowiązujący charakter - sytuacje te stanowią ograniczenia w stosowaniu zasady swobodnego ruchu pojazdów. Tym samym, wynikające z prawa krajowego ograniczenia mające zastosowanie w zależności od rodzajów dróg - co motywowane jest jakością infrastruktury drogowej pozostając jednocześnie w opozycji do cezury czasowej okresu przejściowego (31 grudnia 2010 r.) - nie mogą być usprawiedliwiane treścią art. 7 przywołanej dyrektywy, gdyż wynikający z tego przepisu wyjątek niweczyłby zasadę ustanowioną art. 3 tej dyrektywy (pkt 82 - 88 wyroku).

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 204 pkt 2 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.