Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2583700

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 21 listopada 2018 r.
II GSK 3641/16
Zawieszenie uprawnień do wykonywania zawodu maklera papierów wartościowych.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.).

Sędziowie: NSA Cezary Pryca, del. WSA Urszula Wilk.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 lutego 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1334/15 w sprawie ze skargi A.B. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia (...) marca 2015 r. nr (...) w przedmiocie zawieszenia uprawnień do wykonywania zawodu maklera papierów wartościowych

1)

oddala skargę kasacyjną;

2)

zasądza od A.B.

na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego 360 (słownie: trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 lutego 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 1334/15 oddalił skargę A.B. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia (...) marca 2015 r. nr (...) w przedmiocie zawieszenia uprawnień do wykonywania zawodu maklera papierów wartościowych.

W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił na wstępie stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że Komisja Nadzoru Finansowego decyzją z dnia (...) kwietnia 2013 r. nr (...) na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm., dalej: k.p.a.) w związku z art. 11 ust. 5 ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1149 z późn. zm.) oraz art. 130 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 94 z późn. zm.), zawiesiła na okres 1 roku uprawnienia skarżącego do wykonywania zawodu maklera papierów wartościowych, numer licencji (...), za naruszenie przepisów prawa i przepisów regulaminu wewnętrznego, tj.:

1)

art. 148 ust. 1 pkt 1 i art. 156 ust. 2 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz § 14 ust. 1 i § 16 ust. 1 Regulaminu ochrony przepływu informacji poufnych oraz stanowiących tajemnicę zawodową w Domu Maklerskim X. z siedzibą w (...), poprzez ujawnienie informacji poufnej, stanowiącej jednocześnie tajemnicę zawodową, o planowanej realizacji zlecenia na rzecz klienta Domu Maklerskiego X.,

2)

art. 148 ust. 1 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz § 14 ust. 1 i § 16 ust. 1 Regulaminu ochrony przepływu informacji poufnych oraz stanowiących tajemnicę zawodową w Domu Maklerskim X., poprzez ujawnienie informacji stanowiącej tajemnicę zawodową, dotyczącej deklarowanej ceny i wielkości zapisów przy tworzeniu księgi popytu na akcje Spółki Y. z siedzibą w (...), do których przestrzegania był zobowiązany w związku z wykonywaniem zawodu maklera w okresie zatrudnienia w Domu Maklerskim X. z siedzibą w (...).

W wyniku wniosku skarżącego o ponowne rozpatrzenie sprawy Komisja Nadzoru Finansowego zaskarżoną decyzją z dnia (...) marca 2015 r. utrzymała w mocy decyzję z dnia (...) kwietnia 2013 r. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Komisja podała, że informacje przekazane przez skarżącego w dniu 19 marca 2010 r. przedstawicielom klientów DM X. na temat planowanej realizacji zlecenia innego klienta DM X. w tym dniu stanowiły informację poufną, ponieważ nie były one podane do publicznej wiadomości oraz dotyczyły instrumentów finansowych (bądź powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych). Informacje te były na tyle precyzyjne, by na ich podstawie podjąć określoną decyzję inwestycyjną, a racjonalny inwestor, posiadając wiedzę o takim zleceniu, miałby świadomość tego, że tak duże zlecenie zrealizowane w krótkim czasie, może wpłynąć na wzrost kursu akcji spółek wchodzących w skład WIG20. Tym samym informacja o ww. zleceniu spełnia przesłanki określone w art. 154 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Ponadto, ujawniona informacja stanowiła tajemnicę zawodową, w rozumieniu art. 147 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Do takiej konkluzji prowadzi bowiem fakt, że informacje te zostały uzyskane przez maklera papierów wartościowych w związku z podejmowanymi przez niego czynnościami służbowymi w ramach pozostawania w stosunku pracy z DM X. Dotyczyły one chronionego prawem interesu podmiotu dokonującego czynności związanych z obrotem instrumentami finansowymi, tj. interesu C. - klienta DM X. Zawierały one w swej treści informację o przedmiocie zlecenia oraz jego wartości. W ocenie Komisji, przekazywane informacje wskazywały na przedmiot zlecenia - tzw. zlecenie koszykowe, czyli zlecenie dotyczące akcji spółek wchodzących w skład indeksu WIG20. Organ podtrzymał również ustalenia poczynione w toku postępowania w zakresie ujawnienia przez skarżącego tajemnicy zawodowej podczas rozmowy telefonicznej z C.D. - pracownikiem (...) (klienta DM X.), gdzie przekazał mu informacje dotyczące deklarowanej ceny i wielkości zapisów w procesie budowy księgi popytu na akcje spółki Y., które również spełniały przesłanki informacji objętych tajemnicą zawodową.

W skardze na powyższą decyzję skarżący zarzucił naruszenie:

1.

przepisów postępowania, tj.: art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granicy swobodnego uznania, gdyż ocena zebranego materiału dowodowego nie była zgodna z wymaganiami wiedzy, doświadczenia życiowego i logiki, brak zebrania właściwego materiału dowodowego i brak prawidłowego rozpatrzenia materiału dowodowego;

2.

przepisów postępowania, tj.: art. 24 § 1 pkt 5 w zw. art. 27 § 1 k.p.a. w zw. z art. 11 ust. 5 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym poprzez wydanie zaskarżonej decyzji po przeprowadzeniu postępowania z wniosku o ponowne rozpoznanie z udziałem pracowników, którzy brali udział także w wydaniu decyzji z dnia (...) kwietnia 2013 r., w szczególności poprzez niewyłączenie od udziału w postępowaniu (...) oraz (...);

3.

przepisów postępowania, tj. art. 107 § 3 k.p.a., polegające na niewskazaniu faktów, które organ uznał za udowodnione, oraz przyczyn, z powodu których inne dowody uznał za niewystarczająco wiarygodne, w szczególności braku szczegółowego wskazania kryteriów i przyczyn ustalenia rodzaju i wysokości zastosowanej sankcji;

4.

przepisów prawa materialnego, tj. art. 156 ust. 2 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami w zw. z art. 4 ust. 1 ustawy o nadzorze nad rynkiem kapitałowym, w zw. z § 14 ust. 1 i § 16 ust. 1 Regulaminu ochrony przepływu informacji poufnych oraz stanowiących tajemnicę zawodową w Domu Maklerskim X. poprzez jego błędną wykładnię, która doprowadziła do uznania, że informacje przekazywane przez skarżącego zawierały informację poufną;

5.

przepisów prawa materialnego, tj. art. 148 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 147 ustawy o obrocie instrumentami w zw. z § 14 ust. 1 i § 16 ust. 1 Regulaminu ochrony przepływu informacji poufnych oraz stanowiących tajemnicę zawodową w Domu Maklerskim X. poprzez jego błędną wykładnię, która doprowadziła do uznania, że informacje przekazywane przez skarżącego objęte były tajemnicą zawodową.

W odpowiedzi na skargę Komisja Nadzoru Finansowego wniosła o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w motywach zaskarżonej decyzji.

Sąd I instancji oddalając skargę na powyższą decyzję na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 718, zwanej dalej: p.p.s.a.) na wstępie przedstawił podstawę prawną zaskarżonej decyzji, przywołał ustalenia Komisji Nadzoru Finansowego w zakresie treści przeprowadzonych przez skarżącego w dniu 19 marca 2010 r. rozmów telefonicznych i stwierdził, że znajdują one potwierdzenie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie. Wbrew twierdzeniom skargi, prowadząc postępowanie w sprawie Komisja nie naruszyła art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

W ocenie Sądu I instancji, organ dokonał oceny zebranych w sprawie dowodów zgodnie z art. 80 k.p.a. nie przekraczając zasady swobodnej oceny dowodów. Organ zasadnie nie dał wiary twierdzeniom skarżącego, iż przed złożeniem zlecenia przez C. nie wiedział on o planowanym złożeniu tego zlecenia. Twierdzeniu skarżącego przeczy e-mail otrzymany przez niego w dniu 19 marca 2010 r. o godz. 8:57 od E.F., w którym skarżący uzyskał informację o zleceniu, z którego wynikała przybliżona wielkość i czas realizacji zlecenia, które było duże i czas realizacji wymagał przygotowań ze strony zleceniodawcy. Komisja nie popełniła też błędu uznając za niewiarygodne twierdzenia strony, iż dane przekazywane klientom w dniu 19 marca 2010 r. stanowiły jej szacunki w zakresie obrotów akcjami w tym dniu, podane w oparciu o jej doświadczenie i na podstawie porównań do poprzednich sesji wygasania kontraktów terminowych. Skarżący bowiem już o godz. 8:57 na podstawie e-maila od E.F. wszedł w posiadanie informacji o tym, że planowana jest w tym dniu realizacja dużego zlecenia kupna akcji spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20 za pośrednictwem DM X. w ostatniej godzinie notowań. Poza tym okoliczność, że jedna z odbytych przez skarżącego rozmów - rozmowa z G.H. z (...), w której skarżący wyjawił rozmówcy informacje "u nas jest kupno, dwieście kilkadziesiąt milionów kupna" miała miejsce o godz. 14:59, czyli już po złożeniu zlecenia przez C. i w czasie, w którym skarżący nie dokonywał szacunków, lecz posiadał już konkretną informację, uzyskaną (jak zeznał) ok. godz. 14:40 od I.J., o fakcie złożenia przez C. tego zlecenia. Sąd wskazał przy tym na odmienną treść sformułowań, których skarżący używał w odbytych rozmowach w odniesieniu do realizacji zlecenia klienta w konfrontacji z treścią sformułowań jakich używał dokonując własnych szacunków. Przykładowo w rozmowie z C.D. o godz. 10:32 szacował obrót w dniu 19 marca 2010 r. używając określeń, cyt.: "w ogóle się spodziewamy, że będzie rekordowo wysoki obrót w ostatniej godzinie... myślę, że dzisiaj to może dojechać do trzech miliardów złotych w ostatniej godzinie". Analiza użytych w ww. rozmowie sformułowań wskazuje na to, iż w przypadku dokonywania szacunków (np. dotyczących obrotu), skarżący używał mniej kategorycznych sformułowań, niż odnosząc się do realizacji zlecenia klienta DM X.

Sąd I instancji stwierdził, ze niezależnie od powyższego przeprowadzona przez organ analiza wskazuje na to, że w dniu 19 marca 2010 r. obroty, jak również wartość kupna akcji spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 za pośrednictwem DM X. były nieporównywalnie wyższe w stosunku do każdej z dwóch poprzednich sesji wygasania kontraktów terminowych. Obroty na kontraktach terminowych w dniu 19 marca 2010 r. wzrosły o ponad 1,5 mld, tj. ponad 2-krotnie w stosunku do sesji z dnia 18 grudnia 2009 r. i o 2 mld, tj. ponad 3-krotnie w stosunku do sesji z dnia 18 września 2009 r. Obroty na akcjach spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20 w dniu 19 marca 2010 r. wzrosły o ok. 1 mld w stosunku do sesji w dniu 18 grudnia 2009 r. i o ok. 1,5 mld, tj. ok. 2-krotnie w stosunku do sesji z dnia 18 września 2009 r. Nastąpił również około 5-krotny wzrost wartości kupna akcji w dniu 19 marca 2010 r. w stosunku sesji z dnia 18 grudnia 2009 r. oraz prawie 7-krotny wzrost w stosunku do sesji z dnia 18 września 2009 r. Ww. wartości wskazują na to, że dane z dnia 19 marca 2010 r. były nieporównywalne z poprzednimi sesjami, podczas których wygasały kontrakty terminowe.

Sąd I instancji podzielił pogląd Komisji, że informacje przekazane przez skarżącego w rozmowach telefonicznych w dniu 19 marca 2010 r. przedstawicielom klientów DM X. o planowanej realizacji zlecenia klienta DM X. w tym dniu stanowiły informacje poufne w rozumieniu art. 154 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Informacje te nie były bowiem podane do publicznej wiadomości i nie były znane ogółowi inwestorów. Informacje te dotyczyły instrumentów finansowych w postaci koszyka akcji, wchodzących w skład indeksu WIG20. Upublicznienie do informacji mogło wpłynąć na cenę tych akcji. Wiedza inwestorów o tak dużym zleceniu kupna akcji spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20 niewątpliwie mogłaby w istotny sposób wpłynąć na podjęcie decyzji inwestycyjnych, a tym samym wpłynąć na cenę (wartość) tych instrumentów finansowych. Podane przez skarżącego informacje były precyzyjne. W rozmowach telefonicznych przekazywał bowiem konkretne dane dotyczące zlecenia.

W ocenie Sądu I instancji, informacje przekazane przez skarżącego w dniu 19 marca 2010 r. przedstawicielom klientów DM X. spełniały również przesłanki z art. 147 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, tzn. stanowiły tajemnicę zawodową. Uzyskane bowiem zostały przez stronę w związku z podejmowanymi czynnościami służbowymi w ramach pozostawania w stosunku pracy w domu maklerskim banku, a poza tym dotyczyły interesu jednego z klientów tego banku. Zgodnie z art. 148 ust. 1 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi w brzmieniu obowiązującym w dniu 19 marca 2010 r. skarżący jako makler był zobowiązany do zachowania tajemnicy zawodowej, natomiast poprzez swoje działanie dopuścił się naruszenia tego przepisu. Tajemnicą zawodową objęte były również informacje jakie skarżący przekazał telefonicznie w dniu 19 marca 2010 r. o godz. 10:32 C.D. - pracownikowi (...). Dotyczyły one deklarowanej ceny i wielkości zapisów w procesie budowy księgi popytu na akcje spółki Y. Informacje te powziął bowiem skarżący pozostając w stosunku zatrudnienia w domu maklerskim i dotyczyły one chronionych prawem interesów klienta banku. Ustalone przez organ czyny skarżącego stanowiły jednoczesne naruszenie § 14 ust. 1 i § 16 ust. 1 regulaminu domu maklerskiego, które to przepisy obowiązywały stronę do zachowania tajemnicy poufnej i zawodowej.

Sąd I instancji podzielił też stanowisko organu, że akta postępowania karnego i wydana w nim opinia (...), a także protokół kontroli wewnętrznej nie wiązały go bezwzględnie, a jedynie składały się na materiał dowodowy w sprawie, zaś Komisja była upoważniona do samodzielnej oceny ustalonych faktów.

W konkluzji Sąd I instancji stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał pełne podstawy do zastosowania wobec skarżącego sankcji przewidzianej w art. 130 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Nieuprawniony jest zarzut strony dotyczący naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Wydane rozstrzygnięcie, w tym również odnośnie rodzaju i wysokości kary organ obszernie uzasadnił. Za chybiony Sąd uznał także zarzut naruszenia art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. Zgodnie bowiem z przeważającym poglądem w doktrynie i w orzecznictwie przepisy te nie dotyczą członków KNF rozpatrujących wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Poza tym w myśl obowiązującego od 30 stycznia 2015 r. art. 11 ust. 6a ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym w postępowaniach z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oraz w postępowaniach w sprawie wznowienia postępowania administracyjnego, stwierdzenia nieważności decyzji a także zmiany lub uchylenia decyzji ostatecznej do Przewodniczącego Komisji, Zastępców Przewodniczącego oraz członków Komisji nie stosuje się przepisu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. Dlatego skarga została oddalona.

W skardze kasacyjnej skarżący zaskarżył powyższy wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

I.

na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego:

1)

art. 154 ust. 1 oraz art. 156 ust. 1 pkt 1 lit. d) ustawy o obrocie instrumentami finansowymi poprzez ich błędną wykładnię i zarazem niewłaściwe zastosowanie, pomimo prawidłowego - co do zasady - ustalenia stanu faktycznego niniejszej sprawy, a w konsekwencji tego naruszenia - wadliwego zastosowania wobec skarżącego sankcji, o której mowa w art. 130 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy, polegającej na zawieszeniu skarżącego w wykonywaniu zawodu maklera;

2)

art. 154 ust. 1 pkt 1) ustawy o obrocie instrumentami finansowymi poprzez:

a)

przyjęcie przez Sąd, że skarżący posiadał informację precyzyjną, pomimo że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie można wywieść takiego wniosku, a w konsekwencji błędne przyjęcie, że skarżący ujawnił informację poufną;

b)

poprzez błędne zastosowanie oraz przyjęcie, że informacja o planowanej transakcji jest informacją określoną w sposób precyzyjny, a jej charakter w wystarczającym stopniu umożliwiał dokonanie oceny jej wpływu na ceny akcji;

3)

art. 148 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 147 ustawy o obrocie instrumentami w zw. z § 14 ust. 1 i § 16 ust. 1 Regulaminu ochrony przepływu informacji poufnych oraz stanowiących tajemnicę zawodową w Domu Maklerskim X. poprzez jego błędną wykładnię, która doprowadziła do uznania, że informacje przekazywane przez skarżącego objęte były tajemnicą zawodową;

II.

na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na wynik sprawy:

1)

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151 p.p.s.a., w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie skutkujące brakiem uchylenia zaskarżonej decyzji przez Sąd I instancji, pomimo istnienia ku temu podstaw w postaci niepełnego, a przez to nieprawidłowego wyjaśnienia przez organ stanu faktycznego sprawy oraz nieprawidłową ocenę zebranego materiału dowodowego w niniejszej sprawie, która nie była zgodna z wymaganiami wiedzy, doświadczenia życiowego i logiki;

2)

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 11 ust. 7-9 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym w zw. z art. 24 § 1 pkt 5 i art. 27 § 1 zd. 1 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd, że do członków Komisji Nadzoru Finansowego nie mają one zastosowania.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komisja Nadzoru Finansowego wniosła o jej oddalenie, jako pozbawionej usprawiedliwionych podstaw i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Z zarzutów skargi kasacyjnej, które oparte zostały na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a. wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie odnosi się do oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Komisji Nadzoru Finansowego w przedmiocie zawieszenia uprawnień do wykonywania zawodu maklera papierów wartościowych stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały - zdaniem Sądu I instancji - przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie oraz zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że zachowanie strony realizowało znamiona deliktów opisane w art. 148 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 156 ust. 2 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, polegające po pierwsze, na ujawnieniu informacji poufnej stanowiącej jednocześnie tajemnicę zawodową o planowanej realizacji zlecenia na rzecz klienta Domu Maklerskiego X., po drugie, na ujawnieniu informacji stanowiącej tajemnicę zawodową dotyczącej deklarowanej ceny i wielkości zapisów przy tworzeniu księgi popytu na akcje spółki Y. z siedzibą w (...), a w konsekwencji podjęcie przez Komisję Nadzoru Finansowego rozstrzygnięcia o zawieszeniu uprawnień strony do wykonywania zawodu maklera papierów wartościowych.

Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzuty skargi kasacyjnej nie podważają prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, z którego wynika, że zaskarżona decyzja nie jest niezgodna z prawem.

Przede wszystkim za nieuzasadniony należy uznać najdalej idący zarzut skargi kasacyjnej, a mianowicie zarzut naruszenia art. 11 ust. 7-9 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym w związku z art. 24 § 1 pkt 5 i art. 27 § 1 zd. 1 k.p.a. (pkt II ppkt 2. petitum skargi kasacyjnej).

Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela bowiem poglądu prawnego wyrażonego w wyroku NSA z dnia 29 kwietnia 2014 r. w sprawie sygn. akt II GSK 320/13, który stanowił podstawę konstruowania tezy o naruszeniu w rozpatrywanej sprawie art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. Uwzględniając treść regulacji prawnej zawartej w art. 11 ust. 5 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym w brzmieniu mającym zastosowanie w rozpatrywanej sprawie, odwołać należy się do afirmowanego przez skład orzekający Sądu stanowiska prezentowanego w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 stycznia 2012 r. w sprawie sygn. akt II GSK 1068/11, w świetle którego za uzasadnione uznać należy stanowisko, że art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie ma zastosowania do członków Komisji Nadzoru Finansowego. W tym względzie podnieść należy, że w przypadku pracownika podlegającego wyłączeniu jego bezpośredni przełożony wyznacza innego pracownika do załatwienia sprawy (art. 26 § 1 k.p.a.). W omawianym zakresie podkreślić także należy, że jakkolwiek ustawa nowelizująca ustawę o nadzorze nad rynkiem finansowym z 19 sierpnia 2011 r. dodała do jej art. 11 przepisy ust. 7-9, to jednak dodane przepisy ust. 7 i 8 odnoszą się do sytuacji, w której do wyłączenia osób wskazanych w tych przepisach dochodzi w oparciu o podstawę określoną w art. 24 § 3 k.p.a., a więc w sytuacji zaistnienia wątpliwości co do bezstronności. Niewątpliwie dodanie jednym aktem prawnym wszystkich trzech ustępów przepisu art. 11 ustawy o nadzorze finansowym nie było przypadkowe i wskazuje na to, że art. 11 ust. 9 wymienionej ustawy stanowi dopełnienie norm wynikających z jej art. 11 ust. 7 i ust. 8. Oznacza to, że sytuacje, o których mowa w art. 11 ust. 7 i ust. 8 pozostają w związku z przypadkami opisanymi w art. 24 § 3 k.p.a. i tylko do tych sytuacji znajduje zastosowanie regulacja określona art. 11 ust. 9, a więc tylko wówczas, gdy na skutek wyłączeń, o których mowa w art. 11 ust. 7 i 8 dojdzie do sytuacji, gdy KNF nie może załatwić sprawy, znajdzie zastosowanie art. 11 ust. 9 ustawy o nadzorze finansowym (por. również wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2017 r., sygn. akt II GSK 3533/15).

Inaczej natomiast rzecz wygląda w odniesieniu do wyłączenia członka organu, w szczególności w razie takiego wyłączenia członków organu, które powoduje, że organ staje się niezdolny do realizacji powierzonych mu (na zasadzie wyłączności) kompetencji z powodu braku wymaganego quorum do działania. Kodeks odsyła wówczas do odpowiedniego stosowania art. 26 § 2 tej ustawy, a więc do przepisów, które w takiej sytuacji przewidują przeniesienie sprawy do organu wyższego stopnia nad organem właściwym w sprawie, ten zaś, stosownie do przesłanki wyłączenia, sam załatwia sprawę lub wyznacza do załatwienia sprawy inny podległy sobie organ. Z przepisów tych wynika, że ustawodawca generalnie dopuszcza możliwość wyłączenia członków organu kolegialnego w sytuacji powodującej utratę przez ten organ zdolności do działania w konkretnej sprawie (podjęcia decyzji). Jednakże rozwiązanie prawne w postaci przekazania sprawy organowi wyższego stopnia świadczy niewątpliwie o tym, że instytucja wyłączenia członka organu na podstawie art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie ma zastosowania do członków Komisji Nadzoru Finansowego, ponieważ Komisja ta nie pozostaje w stosunkach organizacyjnych i kompetencyjnych, które pozwoliłyby wskazać dla niej organ wyższego stopnia w rozumieniu k.p.a. Znajduje to swoje potwierdzenie w art. 11 ust. 6 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym. Skoro bowiem od decyzji Komisji przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, a nie odwołanie do organu wyższego stopnia (art. 127 § 2 k.p.a.), to oznacza, że tej Komisji nadano w postępowaniu administracyjnym status ministra w rozumieniu art. 5 § 2 pkt 4 k.p.a. W przepisach k.p.a. nie przewidziano przeniesienia kompetencji do załatwienia sprawy administracyjnej, gdy organ utraciłby zdolność do wydania decyzji ze względu na wyłączenie organu (członków organu kolegialnego) o statusie ministra wskutek okoliczności przewidzianych w art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. W tej mierze podkreśla się, że kompetencje organu administracji publicznej są ściśle związane z tym organem i nie mogą być przeniesione na inny organ bez wyraźnej podstawy prawnej. Działanie organu w zakresie kompetencji innego organu musi mieć zawsze wyraźną podstawę ustawową i może przybrać postać przeniesienia kompetencji lub działania z upoważnienia organu. W żadnym razie, bez wyraźnej podstawy prawnej, organ nie może przekazać swych kompetencji innemu organowi, ani też kompetencji tych nie może mu "odebrać" inny organ, w tym organ wyższego stopnia lub organ sprawujący nad nim nadzór (por. uchwała NSA z dnia 20 maja 2010 r. sygn. akt I OPS 13/09; wyrok TK z dnia 6 grudnia 2011 r. sygn. akt SK 3/11).

W rekapitulacji przedstawionych argumentów stwierdzić należy, że przepisów k.p.a. o wyłączeniu organu i członków organu kolegialnego nie można interpretować w sposób, który uniemożliwia rozpoznanie środka zaskarżenia w postaci wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, a takie właśnie konsekwencje wywołałoby wyłączenie członków Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. od udziału w rozpatrywaniu sprawy w trybie art. 127 § 3 k.p.a. (por. również W. Chróścielewski, Glosa do wyroku NSA z dnia 29 kwietnia 2014 r., II GSK 320/13, "Orzecznictwo Sądów Polskich" 2015 z. 2, poz. 13; M. Dyl Glosa do wyroku NSA z dnia 29 kwietnia 2014 r., II GSK 320/13, "Glosa" 2014 z. 4, s. 20 i n.). Przyjęcie tezy przeciwnej skutkowałoby zniweczeniem - wbrew wyraźnej woli ustawodawcy - ratio legis obowiązujących w omawianym zakresie rozwiązań prawnych. Z punktu widzenia przedstawionych uwag, za nie bez znaczenia uznać należałoby również i ten argument, że w przypadku kolizji dwóch wartości, a mianowicie rozpoznania sprawy przez wyspecjalizowany organ administracji publicznej oraz formalnego "poszanowania standardów bezstronności orzekania", zdecydowany priorytet należy przyznać pierwszej z nich (por. W. Chróścielewski, op. cit.; Z Kmieciak, O ułomności regulacji prawnej wyłączenia pracownika, organu i członka organu kolegialnego od udziału w postępowaniu (załatwienia sprawy, "Państwo i Prawo" 2013, nr 11, s. 29), co z całą pewnością zmierzać ma do zapewnienia pewności i efektywności prawa. Z nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 5 grudnia 2014 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw, nie można więc wywodzić dalej idących konsekwencji niż te, które w korespondencji do powyżej przedstawionych argumentów wyraźnie i jednoznaczniej z niej wynikają.

Za nieusprawiedliwiony należało również uznać zarzut naruszenia przepisów postępowania adresowany wobec faktycznych podstaw wydanego w sprawie rozstrzygnięcia (pkt II. ppkt 1. petitum skargi kasacyjnej).

Ocena zarzutów kasacyjnych opartych na podstawie z pkt 2 art. 174 p.p.s.a. nie może pomijać tego, że o ich skuteczności nie decyduje każde uchybienie przepisów postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wynikającym z przepisu art. 176 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc, nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Wiąże się to z obowiązkiem wykazania, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby inny.

Uwzględniając konsekwencje wynikające z przedstawionych uwag wprowadzających należy stwierdzić, że stawiany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania o istotnym wpływie na wynik sprawy, nie mógł odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą. Nie ma bowiem podstaw, aby za wadliwe uznać stanowisko Sądu I instancji, z którego wynika, że przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, a w konsekwencji - wobec dostateczności oraz zupełności tychże ustaleń - zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że zachowanie strony realizowało znamiona deliktów opisane w art. 148 ust. 1 pkt 1 i art. 156 ust. 2 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi.

Wbrew stanowisku strony skarżącej, przyjęte za podstawę wyrokowania w sprawie ustalenia faktyczne nie dość, że są wolne od zarzucanych im wad i deficytów, to również nie zostały ocenione przez organ administracji w toku prowadzonego postępowania - ani też przez Sąd I instancji kontrolujący prawidłowość stanowiska organu administracji we wskazanym zakresie - w sposób mogący świadczyć o dowolnej ocenie dowodów stanowiących podstawę rekonstrukcji istotnych w sprawie faktów oraz przebiegu zdarzeń z dnia 19 marca 2010 r., w którym na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie wygasały instrumenty pochodne, tj. kontrakty terminowe na indeksy, opcje na indeksy oraz opcje na akcje, w tym kontrakty terminowe serii FW20H10, dla którego instrumentem bazowym był indeks WIG20, a w tym kontekście okoliczności oraz zdarzeń związanych ze złożonym przez C. (jako klienta instytucjonalnego) za pośrednictwem DM X. zleceniem kupna akcji, a ponadto okoliczności oraz zdarzeń, które również w dniu 19 marca 2010 r. towarzyszyły procesowi budowy księgi popytu na akcje spółki Y. z siedzibą w (...), w tym zwłaszcza w zakresie obrazującym rolę strony skarżącej zarówno w przebiegu planowanej realizacji wymienionego zlecenia, jak i w przebiegu budowy księgi popytu.

Analiza argumentacji prezentowanej w uzasadnieniu omawianego zarzutu, gdy skonfrontować ją z formułowanym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku szczegółowym stanowiskiem odnośnie do oceny prawidłowości przeprowadzonych w rozpatrywanej sprawie ustaleń faktycznych uzasadnia twierdzenie, że nie może być ona uznana za przekonującą i skuteczną. Za nie bez znaczenia dla tego wniosku należy uznać to, że nie dość, że charakteryzuje się ona stosunkowo wysokim stopniem ogólności - o czym mowa będzie jeszcze dalej i co nie może być tym samym uznane za wystarczające dla podważenia tezy Sądu I instancji o prawidłowości ustaleń faktycznych przeprowadzonych przez organ w rozpatrywanej sprawie - to ponadto sama nie jest również wolna od daleko idących deficytów. Abstrahując już nawet w tym względzie od braku konsekwencji tej argumentacji - co jest wyraźnie widoczne, gdy zestawić ze sobą omawiany zarzut kasacyjny z zarzutem z pkt I. ppkt. 1 petitum skargi kasacyjnej, z którego konstrukcji oraz sposobu sformułowania wynika, że strona nie kwestionuje ustaleń faktycznych uznając je za "prawidłowe, co do zasady"- należy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że adresując omawiany zarzut wobec całokształtu ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania w sprawie, strona skarżąca - jak wyraźnie wynika to z uzasadnienia skargi kasacyjnej - ogranicza się wyłącznie do kwestii odnoszącej się do przypisanego jej deliktu ujawnienia informacji poufnej stanowiącej jednocześnie tajemnicę zawodową o planowanej realizacji zlecenia na rzecz klienta Domu Maklerskiego X., pomijając zupełnie zagadnienie odnoszące się do drugiego spośród przypisanych jej deliktów, a mianowicie ujawnienia informacji stanowiącej tajemnicę zawodową dotyczącej deklarowanej ceny i wielkości zapisów przy tworzeniu księgi popytu na akcje spółki Y. z siedzibą w (...), i to w sytuacji, gdy wymienione zachowania przypisywane stronie rekonstruowane były na podstawie dowodów niewątpliwie posiadających wspólny mianownik. Ma to więc tę konsekwencję, jak należałoby w pełni zasadnie przyjąć w świetle art. 183 § 1 w związku z art. 174 pkt 2 i art. 176 p.p.s.a., że strona skarżąca nie podważa tym samym ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wnioskowania o zasadności przypisania jej ujawnienia informacji stanowiącej tajemnicę zawodową, dotyczącej deklarowanej ceny i wielkości zapisów przy tworzeniu księgi popytu na akcje spółki, co nie może pozostawać bez wpływu na ocenę o braku skuteczności omawianego zarzutu kasacyjnego we wskazanym zakresie.

W odniesieniu natomiast do argumentacji zmierzającej do podważenia zasadności stanowiska Sądu I instancji odnośnie do prawidłowości ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wnioskowania o tym, że strona ujawniła informację poufną i jednocześnie tajemnicę zawodową o planowanej realizacji zlecenia na rzecz klienta Domu Maklerskiego X., należy uznać ją za nieuzasadnioną. Przede wszystkim z tego powodu, że charakteryzuje się ona stosunkowo wysokim stopniem ogólności, nie jest wsparta żadną konkretną argumentacją, a jej cechą jest również wybiórcze podejście do konkretnych faktów znajdujących swoje odzwierciedlenie w materialne dowodowym zgromadzonym w sprawie. W tej mierze - co należy szczególnie podkreślić - nie ma bowiem podstaw, aby - tak jak oczekuje tego strona skarżąca - wnioskować o wadliwości omawianych ustaleń faktycznych na tej podstawie, że do skonkretyzowania zlecenia C. doszło (miało dojść) o godzinie 14:47, kiedy to K.L. skomunikował się z I.J. (por.s. 14 uzasadnienia skargi kasacyjnej). Tezie tej sprzeciwiają się bowiem jednoznacznie te okoliczności, które odnoszą się do: treści informacji od E.F. przesłanej między innymi stronie skarżącej o godzinie 8:57, a odnoszącej się do realizacji dużego zlecenia na rzecz klienta domu maklerskiego, której przekazanie stronie było konsekwencją treści rozmowy I.J. z K.L. z godziny 8:52; treści rozmowy telefonicznej strony z C.D. ((...)) z godziny 10.32 oraz z Ł.M. ((...)) z godziny 12:47. Ocena wymienionych okoliczności, w tym zwłaszcza treść wymienionych rozmów, treści przekazanych w nich informacji oraz czas, w którym informacje te i zawarte w nich treści były przekazywane, nie można nie uwzględniać tej niespornej w sprawie i uprzedniej w relacji do wymienionych faktów okoliczności, która odnosi się do treści informacji przekazanej I.J. w dniu 19 marca 2010 r. o godzinie 8:52 przez K.L. za pośrednictwem komunikatora "chat", a co za tym idzie kontekstu odnoszącego się do miejsca, czasu oraz podmiotów dysponujących informacją dotyczącą realizacji zlecenia (na rzecz C.). W konsekwencji, za w pełni uzasadnione uznać należy stanowisko, że to nie obserwacje strony i dokonana na ich podstawie analiza rynku, lecz poufne informacje dotyczące planowanej realizacji zlecenia na rzecz C., jako klienta Domu Maklerskiego X., w posiadanie których weszła strona skarżąca stanowiły wyłączne źródło wiedzy o mających nastąpić w tym dniu działaniach inwestora i że to one właśnie, uwzględniając logikę działania rynku oraz dynamikę sytuacji, determinowały działania strony w tym dniu, co w tym zakresie Komisja Nadzoru Finansowego poddała wnikliwej ocenie, którą Sąd I instancji zasadnie uznał za trafną i właściwą. W tym też kontekście, nie można tracić z pola widzenia i tej okoliczności, że ocena omawianego zachowania strony oraz formułowane na jej podstawie wnioski zostały odniesione - wbrew stanowisku skargi kasacyjnej - do notowań na GPW w dniu 19 marca 2010 r. na zamknięciu sesji, obrazując jednocześnie istnienie funkcjonalnego związku między omawianym zachowaniem strony a reakcją rynku, co jasno i wyraźnie wynika również z uzasadnienia zaskarżonej decyzji (por.s. 17 - 18) oraz z uzasadnienia kontrolowanego wyroku Sądu I instancji (por.s. 17).

Za pozbawione usprawiedliwionych podstaw należało również uznać, oparte na podstawie z pkt 1 art. 174 p.p.s.a., zarzuty z pkt I. ppkt 1. - 3. petitum skargi kasacyjnej, a mianowicie zarzuty naruszenia przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wskazanych tam przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz postanowień Regulaminu ochrony przepływu informacji poufnych oraz stanowiących tajemnicę zawodową w DM X., na gruncie których strona skarżąca zmierzała do wykazania, że - wbrew stanowisku Sądu I instancji - nie przekazała informacji stanowiącej informację poufną i będącą jednocześnie tajemnicą zawodową, albowiem informacje dotyczące planowanej realizacji zlecenia C. przez DM X. oraz dotyczące deklarowanej ceny i wielkości zapisów przy tworzeniu księgi popytu na akcje spółki Y. nie miały takiego charakteru, a ponadto informacja dotycząca planowanej realizacji zlecenia nie miała charakteru informacji precyzyjnej, co skutkowało niezasadnym nałożeniem na stronę sankcji administracyjnej, o której mowa w art. 130 ust. 1 pkt 1 przywołanej ustaw.

Komplementarny charakter tych zarzutów uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie.

Ocenę omawianych zarzutów należy poprzedzić przypomnieniem, że w rozumieniu art. 154 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi informacją poufną jest określona w sposób precyzyjny informacja dotycząca, bezpośrednio lub pośrednio, jednego lub kilku emitentów instrumentów finansowych, jednego lub kilku takich instrumentów finansowych albo nabywania lub zbywania takich instrumentów, która nie została przekazana do publicznej wiadomości, a która po takim przekazaniu mogłaby w istotny sposób wpłynąć na cenę tych instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych. Dookreślając kryteria oceny precyzyjności, jako cechy informacji poufnej, na gruncie przywołanego przepisu ustawodawca wyjaśnił, że informacja jest określona w sposób precyzyjny, wtedy gdy wskazuje na okoliczności lub zdarzenia, które wystąpiły lub których wystąpienia można zasadnie oczekiwać, a jej charakter w wystarczającym stopniu umożliwia dokonanie oceny potencjalnego wpływu tych okoliczności lub zdarzeń na cenę lub wartość instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych. Istotną cechą informacji poufnej jest więc także jej cenotwórczy charakter. W świetle art. 154 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oznacza to, że informacja mogłaby po przekazaniu do publicznej wiadomości w istotny sposób wpłynąć na cenę instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych, wtedy gdy mogłaby ona zostać wykorzystana przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych przez racjonalnie działającego inwestora. Przy tym - co należy podkreślić - ocena, czy dane działanie przyniesie pomyślne rezultaty nie ma tu znaczenia. Wystarczy, że stworzenie dostępu do tych informacji poprzez ich ujawnienie, może dawać podstawę do podejmowania decyzji, co do instrumentów finansowych - chodzi więc nie o jej realny, lecz tylko nawet potencjalny wpływ na cenę instrumentu finansowego. Co przy tym istotne, to na dysponencie tego rodzaju informacji ciąży ocena, co do cenotwórczego jej charakteru, która z uwagi na treść i istotę danej informacji o potencjalnie poufnym charakterze oraz przewidywane konsekwencje jej ujawnienia - jako swoistego rodzaju informacji "podejrzanej" - powinna być przeprowadzona przed jej przekazaniem (por. również wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1256/11). Ocenie tej, z założenia towarzyszy więc każdorazowo przeprowadzenie hipotetycznego szacunku cenotwórczego tej informacji, a mianowicie, czy jej treść pozwala na przedstawienie prognozy dotyczącej potencjalnego wpływu na cenę instrumentu finansowego. Nie jest zaś istotne, czy ta prognoza się ziści (por. wyrok NSA z dnia 19 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2226/11).

Podkreślając w korespondencji do przedstawionego powyżej rozumienia pojęcia "informacji poufnej", że w świetle przepisów art. 148 ust. 1 pkt 1 oraz art. 156 ust. 2 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, maklerzy zobowiązani są do zachowania tajemnicy zawodowej i nie mogą ujawniać informacji poufnej, należy również podkreślić w analizowanym zakresie, że nie może mieć przesądzającego znaczenia to, czy informacja objęta obowiązkiem informacyjnym przed jej przekazaniem do publicznej wiadomości została przekazana w mniej lub bardziej stanowczej formie, czy jedynie w formie sugestii, albowiem nie można z góry zakładać, że informacją poufną w rozumieniu przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi jest tylko informacja pewna, potwierdzona, pochodząca od emitenta instrumentów finansowych, która ma wpływ na ocenę rentowości papierów wartościowych emitenta, a która nie została przekazana do wiadomości publicznej. Istotne jest bowiem to, czy taka informacja mogła mieć znaczenie w obrocie instrumentami finansowymi oraz czy została wykorzystana w tym obrocie przez osobę, która taką informację uzyskała (por. wyrok NSA z dnia 17 października 2014 r., sygn. akt II GSK 1359/13).

Uwzględniając przedstawione powyżej rozumienie "informacji poufnej" oraz treść i konsekwencje regulacji prawnej ustanawiającej zakaz jej ujawniania przez maklera, zobowiązanego również do zachowania tajemnicy zawodowej, za uzasadnione uznać należy stanowisko, że z okoliczności stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy jednoznacznie wynika, iż strona ujawniła informację poufną, stanowiącą jednocześnie tajemnicę zawodową o planowanej realizacji zlecenia na rzecz klienta Domu Maklerskiego X. oraz ujawniła informację stanowiącą tajemnicę zawodową, dotyczącą deklarowanej ceny i wielkości zapisów przy tworzeniu księgi popytu na akcje spółki Y. Świadczą o tym bowiem jednoznacznie przeprowadzone przez stronę w dniu 19 marca 2010 r., a przywołane powyżej, rozmowy telefoniczne z przedstawicielami instytucji finansowych będących klientami DM X. na temat planowanej realizacji w tym dniu zlecenia klienta za pośrednictwem DM X., a w odniesieniu do tworzenia przez DM X. księgi popytu na akcje spółki Y., rozmowy telefoniczne przeprowadzone przed zakończeniem procesu budowy tej księgi (por.s. 8 uzasadnienia zaskarżonej decyzji) oraz zeznania strony, z których wynika, że w dniu 19 marca 2010 r. miała ona swobodny dostęp do arkusza Excel zawierającego deklarowane wartości zapisów inwestorów oraz ceny akcji. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, treść tych rozmów oraz zawarty w nich przekaz - niezależnie od ich formy i języka, które w świetle przedstawionych argumentów nie mogą stanowić żadnego miarodajnego kryterium oceny charakteru informacji - były w dostatecznie wysokim stopniu jasne, jednoznaczne i precyzyjne, aby przy uwzględnieniu również kontekstu czasu ich przeprowadzenia, wynikające z nich informacje - w relacji do czasu zamykania notowań oraz czasu finalizowania tworzenia księgi popytu na akcje - uznać za informację poufną, posiadającą istotne znaczenie w obrocie instrumentami finansowymi oraz za informację stanowiącą tajemnicę zawodową, o czym - w kontekście cenotwórczego ich charakteru - można i należy wnioskować także w oparciu o konsekwencje ich ujawnienia przez stronę.

Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że w świetle ustalonych i niepodważonych faktów, Sąd I instancji w pełni zasadnie podzielił stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego odnośnie do oceny charakteru pozyskanej przez skarżącego od klienta, a następnie przekazanej przedstawicielom reprezentującym inne instytucje finansowe informacji o planowanej realizacji dużego pod względem wartości i wolumenu zlecenia kupna akcji na rzecz tego klienta, jako informacji o charakterze poufnym w rozumieniu art. 154 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, której to informacji, zgodnie z art. 156 ust. 2 pkt 1 tej ustawy, skarżący nie mógł ujawniać, a także odnośnie do oceny charakteru informacji dotyczącej tworzenia przez DM X. księgi popytu na akcje spółki Y., jako informacji stanowiącej tajemnicę zawodową w rozumieniu przywołanej ustawy. Stanowisko Sądu I instancji odnośnie do prawnej oceny charakteru ujawnionych przez stronę informacji - przy jednoczesnym uwzględnieniu dla potrzeb tej oceny znaczenia poszczególnych spośród faktów przyjętych za podstawę wyrokowania w sprawie - uznać należy za trafne.

Przedstawione argumenty przekonują więc o trafności stanowiska Komisji Nadzoru Finansowego odnośnie do ziszczenia się w okolicznościach stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy przesłanek nałożenia sankcji administracyjnej zawieszenia uprawnień maklera papierów wartościowych, a mianowicie przesłanek o których mowa w art. 130 ust. 1 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, albowiem z okoliczności stanu faktycznego wynika, że w związku z wykonywaniem zawodu maklera strona naruszyła przepisy prawa oraz regulaminów, do których przestrzegania była zobowiązana w związku z wykonywaniem zawodu.

W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 z późn. zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.