II GSK 3550/15, Wadliwość zarzutu naruszenia prawa materialnego. Reklama apteki. - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2404370

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 października 2017 r. II GSK 3550/15 Wadliwość zarzutu naruszenia prawa materialnego. Reklama apteki.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Trzecki.

Sędziowie: NSA Małgorzata Rysz, del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 17 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 czerwca 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3037/14 w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego z dnia (...) lipca 2014 r. nr (...) w przedmiocie nakazu zaprzestania prowadzenia reklamy apteki ogólnodostępnej

1.

oddala skargę kasacyjną;

2.

zasądza od A. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na rzecz Głównego Inspektora Farmaceutycznego 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 22 czerwca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 3037/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego z dnia (...) lipca 2014 r. w przedmiocie nakazu zaprzestania prowadzenia reklamy apteki i jej działalności.

Przedstawiając stan faktyczny sprawy przyjęty za podstawę wyroku, Sąd I instancji stwierdził, że Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gdańsku decyzją z dnia (...) lutego 2014 r., na podstawie art. 112 ust. 3 w zw. z art. 94a ust. 1-4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (tekst jedn.: Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271 z późn. zm.), zwanej pr.f., i art. 104 § 1 i § 2 k.p.a., nakazał skarżącej zaprzestanie prowadzenia reklamy apteki poprzez zamieszczanie w witrynie apteki wywieszki: "!Uwaga Pacjenci! Zgodnie z ustawą refundacyjną APTEKA ma obowiązek wydawania TAŃSZYCH odpowiedników LEKÓW" i wykorzystywaniu części własnej nazwy "(...)" poprzez jej eksponowanie na banerze reklamowym zamieszczonym nad wejściem do apteki.

Utrzymując w mocy tę decyzję, Generalny Inspektor Farmaceutyczny wyjaśnił, że co prawda na gruncie pr.f., brak jest definicji legalnej reklamy apteki i jej działalności, jednak w orzecznictwie przyjmuje się, że reklamą działalności apteki będzie każde działanie skierowane do publicznej wiadomości, zmierzające do zwiększenia sprzedaży produktów leczniczych lub wyrobów medycznych. Działanie to może polegać na informowaniu i zachęcaniu do zakupu produktu leczniczego lub wyrobu medycznego w danej aptece lub punkcie aptecznym, mające na celu zwiększenie sprzedaży.

Zdaniem organu odwoławczego, skarżąca eksponując wywieszkę pod pozorem przekazywania informacji o możliwości nabycia tzw. zamienników, wykorzystała tzw. efekt złudzenia optycznego. Dla potencjalnego klienta z odległości widoczny był głównie komunikat "!UWAGA PACJENCI! APTEKA TAŃSZYCH LEKÓW". Wyrazy te zostały napisane wielką czcionką i dlatego były czytelne dla każdego przeciętnego pacjenta, nawet mającego słabszy wzrok. Pozostałe wyrazy były zaś pisane małą czcionką i pozostawały nieczytelne z odległości. Na tej wywieszce umieszczono dwa przekazy. Pierwszy przekaz reklamowy tworzony przez wyrazy napisane dużą czcionką o treści: "APTEKA TAŃSZYCH LEKÓW" oraz drugi przekaz widoczny jedynie z bardzo bliskiej odległości, polegający na informowaniu świadczeniobiorców (pacjentów) o możliwości nabycia tańszych odpowiedników leków. W ocenie organu, wywieszka była tak skonstruowana, że w odbiorze konsumenta, do którego była adresowana nie mogła być odczytana jako oficjalny komunikat urzędowy dotyczący obowiązku informacyjnego wynikającego z ustawy. Skarżąca, pod pozorem przekazywania informacji, o której mowa w art. 44 ust. 1 ustawy refundacyjnej, w rzeczywistości prowadziła reklamę apteki.

Główny Inspektor Farmaceutyczny zauważył, iż Spółka "A.", uzyskała zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej o nazwie "(...)" w G. przy ul. (...). Wobec tego, podmiot prowadzący aptekę, przy oznaczaniu apteki, winien posługiwać się tą nazwą. Wskazał nadto, że skarżąca umieściła nazwę Spółki nad wejściem do prowadzonej przez siebie apteki na wielkoformatowym banerze, a do wyeksponowania słów: "(...)" wykorzystała wielokrotnie większą czcionkę od tej, która została użyta do wpisania słów: "A. Sp. z o.o.". Zamieszczenie banera w takiej formie miało zachęcać pacjentów do skorzystania z usług konkretnej apteki.

Oddalając skargę Spółki na tę decyzję, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że umieszczenie w oknie apteki plakatu z informacją o treści: "Uwaga Pacjenci Zgodnie z ustawą refundacyjną Apteka ma obowiązek wydawania Tańszych odpowiedników Leków", stanowi bez wątpienia reklamę tej apteki. Ze zdjęć tego plakatu wynika, że słowa: "Uwaga Pacjenci Apteka Tańszych Leków", zostały wyeksponowane w taki sposób, że stanowią właściwie jedyną informację płynącą z plakatu. Pozostała treść jest słabo widoczna i mało czytelna z pewnej odległości. Komunikat zaś o treści "Uwaga Pacjenci Apteka Tańszych Leków", bez wątpienia będzie stanowił informację i zachętę do zakupu produktów leczniczych lub wyrobów medycznych w danej aptece, której przyświeca zamiar przyciągnięcia potencjalnych klientów.

Sąd I instancji wskazał, że ustawodawca co prawda nie określił w ustawie formy przekazywania informacji, o którym mowa w art. 44 ust. 1 ustawy o refundacji leków, jednak strona skarżąca wyprowadza z tego faktu zbyt przewrotne wnioski, sądząc, że jest to pole do obejścia zakazu reklamy apteki. Przepisy art. 94a ust. 1 pr.f. oraz art. 44 ust. 1 ustawy o refundacji leków nie pozostają ze sobą w kolizji prawnej. Przeciwstawianie tych przepisów, jak to czyni skarżąca, ma charakter celowego działania zmierzającego do ominięcia normy zawartej w art. 94a ust. 1 pr.f.

Zdaniem Sądu I instancji, " (p)rzy rozróżnieniu informacji od reklamy trzeba mieć na względzie, że podstawowym wyznacznikiem przekazu reklamowego jest nie tylko mniej lub bardziej wyraźna zachęta do kupna towaru, ale i faktyczne intencje podmiotu dokonującego przekazu oraz odbiór przekazu przez podmioty, do których jest kierowany. Wypowiedź jest reklamą, gdy nad warstwą informacyjną przeważa zachęta do nabycia towaru - taki cel przyświeca nadawcy wypowiedzi i tak odbiera ją przeciętny odbiorca, do którego została skierowana".

Za słuszne Sąd I instancji uznał stwierdzenie organu, że sporna wywieszka nie odzwierciedla jedynie obowiązku informacyjnego, o którym mowa w art. 44 ust. 1 ustawy o refundacji leków, ale poprzez wyeksponowanie części słów z całości tekstu: "Uwaga Pacjenci Apteka Tańszych Leków", stanowi reklamę apteki zakazaną przez art. 94a ust. 1 pr.f. Wyróżnienie tych słów w sposób nie dający się nie zauważyć nie miało, zdaniem Sądu, przyciągnąć uwagę przechodniów po to, aby podeszli bliżej i przeczytali pozostałą treść napisaną drobnym drukiem, lecz miało zachęcić ich do wejścia do apteki.

Podobnie Sąd I instancji ocenił umieszczenie nazwy firmy prowadzącej sporną aptekę na banerze znajdującym się nad wejściem do apteki, tj. reklamujące sporną aptekę hasło reklamowe o treści "(...)". Pełna nazwa firmy brzmi: "A. Sp. z o.o.", jednakże hasło "(...)" wybija się na pierwszy plan, jest bowiem napisane znacznie większymi literami od umieszczonej poniżej nie wyróżniającej się części nazwy firmy: "A. Sp. z o.o.". Również w tym aspekcie działanie skarżącej ma charakter przemyślany i nakierowany na obejście zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych wynikającego z art. 94a ust. 1 pr.f.

Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem Spółki, iż organy dokonały oceny legalności firmy skarżącej, wkraczając w kompetencje sądu rejestrowego oraz ograniczyły możliwość posługiwania się przez przedsiębiorcę skutecznie i zgodnie z prawem zarejestrowaną firmą. Organy nie oceniały firmy skarżącej pod kątem przepisów kodeksu cywilnego i kodeksu spółek handlowych. Zdaniem Sądu, decyzja I instancji, utrzymana w mocy przez zaskarżoną decyzję, odnosi się do słów: "(...)", stanowiących część firmy skarżącej, a użytych w sposób naruszający zakaz reklamy aptek, ustanowiony w art. 94a § 1 pr.f. Ta część nazwy skarżącej, użyta w opisany powyżej sposób, w kontekście konkretnej apteki, w rozumieniu art. 86 ust. 1 pr.f., stanowi w istocie rzeczy slogan reklamowy tej apteki, a nie wskazanie firmy skarżącej. Samo hasło "(...)", niezwiązane z nazwą przedsiębiorcy, a odnoszące się do konkretnej apteki, stanowi wyraźną zachętę do kupna produktów leczniczych w tej właśnie aptece. Forma graficzna tej nazwy powoduje, iż dla przeciętnych odbiorców informacji zawartej na spornym banerze nie jest czytelna firma Spółki, lecz właśnie informacja, że w Aptece "(...)", można nabyć tanie (w domyśle tańsze niż w innych aptekach) produkty lecznicze. Taka też jest intencja skarżącej w tej sprawie, aby część nazwy firmy wykorzystać w formie przekazu reklamowego, a nie wskazania nazwy Spółki jako takiej.

Sąd stwierdził, że w sprawie nad intencją wskazania firmy przedsiębiorcy przeważa przekaz reklamowy wynikający ze sformułowania "(...)", odnoszący się do spornej apteki i zawierający zachętę do dokonywania w niej zakupów.

W skardze kasacyjnej od tego wyroku "A." Sp. z o.o. z siedzibą w G. zarzuciła naruszenie:

1.

przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię, a konkretnie art. 94a ust. 1 pr.f. w zw. z art. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., poprzez przyjęcie, że posługiwanie się przez stronę zarejestrowaną firmą Spółki stanowi naruszenie ustawowego zakazu reklamy aptek ogólnodostępnych;

2.

przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię, a konkretnie art. 44 ust. 1 ustawy o refundacji leków w zw. z art. 94a ust. 1 pr.f. w zw. z art. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., poprzez przyjęcie, że Spółka realizując ustawowy obowiązek informowania pacjentów o możliwości nabycia w aptece zamienników leków i produktów leczniczych naruszyła jednocześnie ustawowy zakaz reklamy aptek ogólnodostępnych.

Wskazując na te zarzuty, skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych. Ewentualnie, na podstawie art. 188 p.p.s.a., uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

W roku rozprawy sądowej pełnomocnik organu wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, można oprzeć stosownie do art. 174 p.p.s.a. na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Wobec nie stwierdzenia okoliczności skutkujących nieważnością postępowania przed Sądem I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał wniesioną przez A. Sp. z o.o. skargę kasacyjną w granicach zarzutów kasacyjnych. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw prawnych, co oznacza, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.

Zarzuty kasacyjne naruszenia art. 94a ust. 1 pr.f. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. oraz art. 44 ust. 1 u.r.l. w zw. z art. 94a ust. 1 pr.f. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., poprzez ich błędną wykładnię, nie są zasadne. Uzasadniając te zarzuty skarżąca kasacyjnie Spółka podnosi, że baner jedynie informuje o firmie (nazwie podmiotu) prowadzącego aptekę i nie stanowi oznaczenia apteki; niedopuszczalne jest utożsamienie apteki jako punktu prowadzenia działalności i Spółki, prowadzącej ogólnodostępne apteki i będącej samodzielnym podmiotem prawa; pr.f. nie wprowadza żadnych ograniczeń co do posługiwania się firmą Spółki; organy nie posiadają uprawnień do zakazania Spółce posługiwania się przez nią w obrocie gospodarczym zgodną z prawem firmą; zaś zamieszczona w witrynie apteki wywieszka stanowi realizację obowiązku informacyjnego o sprzedaży tańszych zamienników leków, którego formy ustawodawca nie określa.

Podnieść jednak należy, że zarzucenie Sądowi I instancji naruszenia prawa materialnego w tej postaci wymagało - jak podnosi judykatura - wykazania i wyjaśnienia na czym polegała błędna wykładnia przepisu prawa materialnego, przy jednoczesnym wykazaniu, jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia (por. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., I GSK 934/12, Lex nr 1372091). Tych wymogów skarga kasacyjna nie spełnia, gdyż w jej uzasadnieniu nie zawarto żadnej argumentacji, która odnosiłaby się do wadliwej wykładni prawa materialnego, w tym jak powinny być prawidłowo interpretowane objęte zarzutem kasacyjnym przepisy. Argumentacja uzasadnienia skargi kasacyjnej wskazuje natomiast, iż w istocie naruszenia prawa materialnego skarżąca kasacyjnie upatruje w ich błędnym zastosowaniu w okolicznościach faktycznych sprawy. Wobec tego - pomimo wskazania w petitum skargi kasacyjnej na błędną wykładnię prawa - Naczelny Sąd Administracyjny rozważył te zarzuty w kontekście ich subsumpcji w przyjętym przez Sąd I instancji za podstawę wyroku stanie faktycznym. Jednakże i w tym kontekście zarzuty nie mają usprawiedliwionej podstawy prawnej. Nie ma bowiem możliwości skutecznego powoływania się na zarzut wadliwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto zaskarżone rozstrzygnięcie. Jest to konsekwencją tego, że błędne zastosowanie (bądź nie zastosowanie) przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też dowiedzenia ich wadliwości (wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., I FSK 1092/12, Lex nr 1372071). Brak zarzutów natury procesowej oznacza zatem, że przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej w pełni miarodajny jest stan faktyczny, przyjęty w zaskarżonym wyroku (wyrok NSA z dnia 20 marca 2013 r., II GSK 2360/11, Lex nr 1340143).

W niniejszej sprawie wobec nie sformułowania zarzutów o charakterze procesowym, miarodajny dla zastosowania prawa materialnego jest ustalony przez organ i przyjęty przez Sąd I instancji za podstawę wyroku stan faktyczny. Zważywszy na powyższe oraz niepodważenie skargą kasacyjna wykładni prawa materialnego organy prawidłowo dokonały subsumpcji przepisów prawa materialnego. W tym aspekcie argumentacja skargi kasacyjnej sprowadza się w istocie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji co do oceny okoliczności faktycznych i zastosowania do tych okoliczności normy materialnoprawnej, co skutkuje nieskutecznością skargi kasacyjnej (por. wyrok NSA z dnia 7 maja 2013 r., II GSK 260/12, Lex nr 1329705). Poza przedstawieniem własnego poglądu skarżąca kasacyjnie Spółka w żaden sposób nie podważa stanowiska zaskarżonego wyroku. Błędne zastosowanie prawa materialnego wymagało wykazania, że Sąd I instancji wadliwie uznał, że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Ta okoliczność już czyni skargę kasacyjną nieskuteczną. Niemniej jednak podnieść należy, że z niezakwestionowanej przez skarżącą wykładni przepisów prawa materialnego, dokonanej w zaskarżonym wyroku, wynika w sposób niebudzący wątpliwości, że za reklamę apteki Sąd I instancji - w ślad za utrwalonym orzecznictwem sądowym - uznał działalność polegającą na informowaniu i zachęcaniu do zakupu produktów leczniczych lub wyrobów medycznych w danej aptece. Reklamą będzie zatem - jak wywodził Sąd I instancji - zamiar przyciągnięcia potencjalnych klientów do dokonania zakupów towarów sprzedawanych w aptece - niezależnie od formy i metod jej prowadzenia oraz użytych do jej realizacji środków - jeśli jej celem jest zwiększenie sprzedaży produktów leczniczych lub wyrobów medycznych. Ponadto Sąd I instancji wskazał, że podstawowym wyznacznikiem przekazu reklamowego jest nie tylko mniej lub bardziej wyrażona zachęta do kupna towaru, ale i faktyczne intencje podmiotu dokonującego przekazu oraz odbiór przekazu przez podmioty, do których jest kierowany. Wypowiedź jest reklamą, gdy nad warstwą informacyjną przeważa zachęta do nabycia towaru - taki cel przyświeca nadawcy wypowiedzi i tak odbiera je przeciętny odbiorca, do którego została skierowana.

Sporny w sprawie wielkoformatowy baner zamieszczony nad wejściem do apteki i wywieszka w witrynie apteki spełniają cechy tak definiowanej reklamy, co oznacza, iż objęte zarzutami kasacyjnymi przepisy prawa materialnego zostały w sprawie zastosowane prawidłowo.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zasadnie Sąd I instancji uznał, że komunikat o treści "!UWAGA PACJENCI! Zgodnie z ustawą refundacyjną APTEKA ma obowiązek wydawania TAŃSZYCH odpowiedników LEKÓW" stanowi informację i zachętę do zakupu produktów leczniczych lub wyrobów medycznych w tej aptece, której przyświeca zamiar przyciągnięcia potencjalnych klientów. Wywieszka zawierała dwa komunikaty: reklamowy pisany dużą czcionką, widoczny z daleka i informacyjny, pisany małą czcionką, widoczny tylko z bliska. Wyróżnienie w wywieszce słów "UWAGA PACJENCJI APTEKA TANICH LEKÓW" poprzez użycie dużej czcionki i użycie małej czcionki do pozostałych elementów tej informacji miało na celu wyeksponowanie wyróżnionych słów i zwrócenie na nie uwagi przez potencjalnych klientów. W ten sposób klienci uzyskiwali informację, że w spornej aptece sprzedawane są tańsze leki niż (w domyśle) w innych aptekach, lecz nie z tego względu, że są to refundowane - tańsze zamienniki leków i wyrobów medycznych. Natomiast pozostałe elementy informacji zapisane drobnym drukiem były z pewnej odległości nieczytelne. Skarżąca kasacyjnie Spółka pod pozorem przekazania informacji o możliwości nabycia tańszych zamienników leków wykorzystała tzw. efekt złudzenia optycznego, gdyż dla potencjalnego klienta z odległości widoczny był głównie wyeksponowany dużym drukiem komunikat. Treść komunikatu napisana dużą czcionką tworzy wizualnie krótkie hasło reklamowe, zaś rozmiar wywieszki i jej zamieszczenie w witrynie apteki powodowało, że dla osoby przechodzącej obok apteki nie pozostawała ona niezauważalna. Ten sposób zaprezentowania informacji bez wątpienia zmierzał do tego, aby zachęcić potencjalnych klientów do nabywania towarów w tej właśnie aptece jako oferującej tańsze produkty. W taki też sposób przekaz ten mógł być odbierany przez osoby, do których był kierowany. Wywieszka była bowiem skonstruowana w ten sposób, że w odbiorze klientów, do których była adresowana nie zostaje odczytana jako oficjalny komunikat urzędowy dotyczący obowiązku informacyjnego wynikającego z ustawy, lecz jako przekaz reklamowy.

W ten sam sposób ocenić należy, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, sposób wykorzystania i zaprezentowania nazwy skarżącej kasacyjnie na banerze. Na banerze tym wyeksponowana została część nazwy skarżącej spółki, tj. "(...)" poprzez użycie dużej czcionki, natomiast pozostałe elementy nazwy A. Sp. z o.o. zostały napisane małą czcionką. Taki sposób zaprezentowania nazwy Spółki analogiczny jak w przypadku wywieszki niewątpliwie wskazuje na intencję skarżącej Spółki do zachęcenia klientów do nabywania leków i wyrobów medycznych w tej aptece. Na pierwszy plan wysuwa się bowiem hasło "Apteka tanich leków", reklamujące aptekę, nie zaś informacja o firmie prowadzącej tę aptekę. Z uwagi na formę graficzną nazwy firmy skarżącej kasacyjnie zawarta na banerze jej nazwa nie jest przez przeciętnych klientów odczytywana jako nazwa firmy, lecz jako informacja o aptece, w której można nabyć tańsze leki. Nad intencją wskazania nazwy firmy przeważa przekaz reklamowy, wyrażony sformułowaniem "(...)". Taki sposób wyeksponowania spornych elementów nazwy Spółki stanowi wyraz przemyślanego działania nakierowanego na obejście zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych. Nie sposób podzielić przy tym twierdzenia skarżącej kasacyjnie, że jedynie zamieściła legalną zarejestrowaną nazwę firmy. Spółka pomija bowiem fakt, że uzyskała zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej o nazwie "(...)", co oznacza, iż tą nazwą powinna się posługiwać jako podmiot prowadzący tę aptekę. Ponadto siedziba Spółki znajduje się pod innych adresem niż apteka, a więc zamieszczenie banera z nazwą skarżącej Spółki, i to we wskazany sposób wyeksponowaną nie stanowi, wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, posłużenia się tą firmą Spółki, lecz z uwagi na wyeksponowaną treść stanowi zachętę dla klientów do skorzystania z usług tej konkretnej apteki. Zgodzić się więc trzeba z Sądem I instancji, że nazwa skarżącej, użyta w opisany sposób, w kontekście tej konkretnej apteki stanowi w istocie slogan reklamowy tej apteki, a nie wskazanie nazwy firmy skarżącej. Jak bowiem wskazał Sąd I instancji samo hasło "(...)", niezwiązane z nazwą przedsiębiorcy, a odnoszące się do konkretnej apteki, stanowi wyraźną zachętę do kupna produktów leczniczych w tej właśnie aptece.

Zasądzone na rzecz organu od skarżącego kasacyjnie koszty postępowania kasacyjnego w kwocie 180 zł obejmują - stosownie do art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490), zwanego rozporządzeniem - wynagrodzenie radcy prawnego.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzekł zaś na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.