II GSK 2096/17, Kara pieniężna za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2702447

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lipca 2019 r. II GSK 2096/17 Kara pieniężna za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Czarnik.

Sędziowie: NSA Dorota Dąbek (spr.), del. WSA Cezary Kosterna.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 9 lipca 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A.M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 7 lutego 2017 r. sygn. akt II SA/Rz 963/16 w sprawie ze skargi A.M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) kwietnia 2016 r. nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od A.M. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, objętym skargą kasacyjną wyrokiem z 7 lutego 2017 r. o sygn. akt II SA/Rz 963/16, oddalił skargę A.M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie z (...) kwietnia 2016 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.

Sąd pierwszej instancji orzekał w następujących okolicznościach sprawy:

Decyzją z (...) lipca 2015 r. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (organ pierwszej instancji), działając na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1414, z późn. zm.; dalej cyt. jako: u.t.d.) oraz zgodnie z ustaleniami protokołu kontroli z 16 czerwca 2015 r. nałożył na A.M. (dalej: skarżący, przedsiębiorca) karę pieniężną w wysokości 15 000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że stwierdzone naruszenia polegały na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, nieokazaniu podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z karty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu, naruszeniu obowiązku wczytywania danych z urządzenia rejestrującego, naruszeniu obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy.

Zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego (organ odwoławczy, Główny Inspektor) utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji wskazując, że w prawidłowo ustalonym stanie sprawy zasadne było nałożenie kary za stwierdzone w odniesieniu do jednego kierowcy naruszenia lp. 5.2 zał. nr 3 do u.t.d., dotyczące przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy. Organ odwoławczy uznał, że w sprawie bezsporny i potwierdzony materiałem dowodowym jest fakt nieokazania do kontroli wykresówki lub dokumentu potwierdzającego nieprowadzenie pojazdu przez kierowcę W.B. od 30 października 2014 r. do 18 stycznia 2015 r., tj. za 79 dni, co zgodnie z art. 25 ust. 2 ustawy o czasie pracy kierowców, art. 10 ust. 5 pkt a, i, ii rozporządzenia (WE) nr 561/2006 r. stanowiło podstawę nałożenia kary z lp. 6.3.7 tj. za nieokazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z karty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu w wysokości 500 zł za każdy dzień, tj. łącznie 39 500 zł. W tych okolicznościach, pomimo złożenia do akt sprawy oświadczenia kierowcy W.B. o tym, że zniszczył tarcze tachografu z ww. okresu, organ odwoławczy uznał, że fakt niepobierania przez przedsiębiorcę w regularnych odstępach czasu wykresówek od kierowcy nie stanowi okoliczności wyłączającej odpowiedzialność strony za powstałe naruszenie. Za zasadne Główny Inspektor uznał także nałożenie kary za niepobieranie przez skarżącego danych cyfrowych z urządzeń rejestrujących zainstalowanych w trzech pojazdach co najmniej raz na 90 dni, tj. naruszenie lp. 6.3.12 zał. nr 3 do u.t.d., w wysokości 1500 zł. Organ odwoławczy stwierdził również uchybienie obowiązkowi pobierania danych z kart kierowców co 28 dni w przypadku trzech kierowców, tj. naruszenie lp. 6.3.11 zał. nr 3 do u.t.d., za które zasadnie nałożono karę w wysokości 1500 zł. Główny Inspektor stwierdził, że prawidłowo - zgodnie z treścią art. 92a ust. 3 pkt 1 u.t.d. - wysokość wymierzonej kary ograniczono do kwoty 15 000 zł. W ocenie organu odwoławczego w sprawie nie zachodziły przesłanki egzoneracyjne, przewidziane w art. 92c u.t.d., gdyż okoliczności sprawy i zgromadzone dowody nie pozwalają uznać, że skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszeń, a stwierdzone naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł on przewidzieć.

Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem przedsiębiorca wniósł skargę, w której domagał się uchylenia zaskarżonej decyzji.

W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.

WSA w Rzeszowie oddalił skargę przedsiębiorcy, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, dalej cyt. jako: p.p.s.a.).

W uzasadnieniu sąd pierwszej instancji wskazał, że wprawdzie zasadne okazały się niektóre zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego, jednakże stwierdzone uchybienia nie miały i nie mogły mieć wpływu na wynik sprawy. W ocenie sądu organ interpretując przepisy rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców (Dz. U. WE L168/16; dalej cyt. jako: rozporządzenie (UE) nr 581/2010 r.), przyjął niekorzystną dla przedsiębiorcy wykładnię regulacji w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdów oraz z kart kierowcy. Błędna wykładnia tych przepisów doprowadziła do niewyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności w postaci nieustalenia przez organy okresów sczytywania danych z kart kierowców oraz z urządzeń rejestrujących pojazdów za dni działalności rejestrowanej, czyli zgodnie z treścią pkt 3 preambuły cyt. rozporządzenia, co stanowi naruszenie art. 7, art. 77 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks Postępowania Administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 267, z późn. zm.; dalej cyt. jako: k.p.a.), a w rezultacie także przepisów prawa materialnego. Okresy na wczytanie danych powinny uwzględniać wyłącznie dni zarejestrowanej działalności, a nie - jak wskazał organ - ciąg następujących po sobie dni kalendarzowych. W ocenie sądu pierwszej instancji te uchybienia nie mogły mieć jednak wpływu na wynik sprawy i na nałożoną na skarżącego karę, gdyż jej wysokość i tak nie uległaby zmianie.

Za zasadne sąd pierwszej instancji uznał nałożenie kary za nieokazanie przez jednego z kierowców wykresówek za 79 dni. Stanowiło to naruszenie art. 25 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (tekst jedn.: z 2012 r. poz. 1155). Konsekwencją nieokazania wykresówek jest kara pieniężna w wysokości 500 zł za każdy dzień. Skarżący mógł "zwolnić się" od nałożenia kary albo poprzez przedłożenie wykresówek, albo poprzez udokumentowanie, że pracownik nie prowadził pojazdu, czego jednak nie uczynił. Skarżący miał obowiązek przechowywać wykresówki przez co najmniej rok od ich użycia, jak również okazywać je na każde żądanie uprawnionego funkcjonariusza. Tego obowiązku skarżący nie zrealizował, bezsporne bowiem jest, że nie okazał do kontroli dokumentów potwierdzających aktywność kierowcy (wykresówki). Zdaniem sądu, z perspektywy rozstrzygnięcia w tej sprawie, bez znaczenia pozostaje kwestia, za jakie konkretnie dni w tym okresie wykresówki powinny zostać sporządzone, albowiem zakładając, iż nie był to każdy dzień w tym przedziale czasu, to w odniesieniu do pozostałych dni skarżący powinien przedstawić dokumenty potwierdzające brak aktywności kierowcy, czego również nie uczynił. W związku z tym, w ocenie sądu, w pełni zasadne było nałożenie na niego kary za każdy z 79 dni w tym przedziale czasowym. Brak wykresówek i dokumentów świadczących o braku aktywności kierowcy dowodzą, że skarżący nie dochował należytej staranności przy realizacji nałożonych na niego obowiązków.

W konkluzji sąd pierwszej instancji stwierdził, że uwzględniając zasadność wymierzenia kary za nieokazanie wykresówek podczas kontroli, która nominalnie powinna wynosić 39 500 zł, wyeliminowanie naruszenia przepisów dotyczących terminowego sczytywania danych z karty kierowców i tachografu nie miałoby żadnego znaczenia, bowiem kara wymierzona skarżącemu, stosownie do treści art. 92a ust. 3 pkt 1 u.t.d., i tak wyniosłaby 15 000 zł.

Skargę kasacyjną złożył przedsiębiorca zaskarżając to orzeczenie w całości i wnosząc o uchylenie wyroku w całości na podstawie art. 179a p.p.s.a. i ponowne rozpoznanie sprawy oraz zasądzenie kosztów postępowania przez WSA, a w przypadku nieuwzględnienia tego wniosku, o przekazanie skargi do NSA, rozpoznanie jej na posiedzeniu niejawnym oraz uchylenie zaskarżonego wyroku WSA w Rzeszowie i uwzględnienie skargi. Skarżący wniósł także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych oraz o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji.

Zaskarżonemu orzeczeniu, na podstawie art. 176 § 1 pkt 2 w zw. z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania tj. art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 1 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c p.p.s.a. i art. 145a § 1 p.p.s.a., poprzez ich niezastosowanie, wbrew obowiązkowi wynikającemu wprost z ustawy, a w wyniku tego zaakceptowanie rażącego naruszenia przez organy pierwszej i drugiej instancji przepisów zarówno prawa materialnego, jak i postępowania:

1) art. 92a ust. 1 u.t.d. poprzez przyjęcie, że skarżący dopuścił się naruszenia obowiązków wynikających z tej ustawy, a w konsekwencji poprzez przyjęcie, iż zasadne było nałożenie na skarżącego kary pieniężnej w łącznej wysokości 15 000 zł,

2) art. 93 ust. 3 u.t.d. w zw. z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy okoliczności i materiał dowodowy sprawy wskazywały, że skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia, polegającego na nieokazaniu wykresówek kierowcy W.B., zaś samo naruszenie nastąpiło wskutek okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć,

3) art. 93 ust. 3 u.t.d. w zw. z art. 92b u.t.d. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy okoliczności i materiał dowodowy sprawy wskazywały, że skarżący zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów, w zakresie dotyczącym prowadzenia przez kierowcę W.C. w dniu 10 października 2014 r. pojazdu bez wymaganej przerwy, co skutkowało nałożeniem na skarżącego, na podstawie lp. 5.2 zał. nr 3 do u.t.d., kary pieniężnej,

4) art. 10 ust. 5 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz.UE.L 102 z 11 kwietnia 2006 r.; dalej cyt. jako: rozporządzenie (WE) nr 561/2006), § 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych z dnia 5 listopada 2010 r. (Dz. U. Nr 215, poz. 1410; dalej cyt. jako: rozporządzenie zmieniające z 5 listopada 2010 r.) w zw. z § 3 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców (Dz. U. z 2007 r. Nr 159, poz. 1128 z późn. zm.; dalej cyt. jako: rozporządzenie w sprawie częstotliwości pobierania danych), art. 1 rozporządzenia (UE) nr 581/2010 poprzez ich błędną wykładnię, skutkującą nieuzasadnionym zastosowaniem wobec skarżącego sankcji wskazanej w lp. 6.3.12 zał. nr 3 do u.t.d.,

5) art. 10 ust. 5 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, § 1 rozporządzenia zmieniającego z 5 listopada 2010 r. w zw. z § 4 rozporządzenia w sprawie częstotliwości pobierania danych, art. 1 rozporządzenia (UE) nr 581/2010 poprzez ich błędną wykładnię skutkującą nieuzasadnionym zastosowaniem wobec skarżącego sankcji wskazanej w lp. 6.3.11 zał. nr 3 do u.t.d.,

6) art. 7, art. 11, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie przez organy obu instancji okoliczności faktycznych sprawy, w szczególności dotyczących przyczyn naruszenia przez skarżącego przepisów u.t.d. w zakresie zarówno nieokazania podczas kontroli wykresówek kierowcy W.B., jak również w zakresie obowiązku sczytywania danych z urządzeń rejestrujących pojazdów i kart kierowców, a także przyczyn przekroczenia przez kierowcę W.C. dopuszczalnego czasu prowadzenia pojazdu bez obowiązkowej przerwy.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor podniósł m.in., że błędem organów obu instancji było niewyjaśnienie istotnych dla sprawy okoliczności, mianowicie nieustalenie okresów sczytywania danych z kart kierowców oraz urządzeń rejestrujących pojazdów za dni działalności rejestrowanej. Skarżący nie zgodził się z opinią sądu jakoby nałożona na niego kara, mimo dostrzeżonych uchybień, nie uległaby zmianie. Zdaniem skarżącego kara powinna zostać zmniejszona o naruszenia, których wnoszący skargę kasacyjną się nie dopuścił. Dodatkowo autor skargi kasacyjnej podkreślił, że zachodzą podstawy do zastosowania art. 92c u.t.d., gdyż skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszeń wymienionych w decyzji organu pierwszej i drugiej instancji. Na poparcie swojego stanowiska skarżący powołał się na pogląd wyrażony w orzecznictwie sądów, gdzie podkreślono, że odpowiedzialność przedsiębiorcy za cudze czyny nie może być absolutna. Skarżący ponownie podkreślił, że pracownik umyślnie zniszczył tarcze tachografu, a takiego naruszenia przedsiębiorca nie mógł przewidzieć. Podobnie jak nie mógł on zapobiec przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przez kierowcę.

W sprawie nie wniesiono odpowiedzi na skargę kasacyjną. Pełnomocnik Głównego Inspektora wniósł natomiast o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować.

Skargę kasacyjną oparto na obu podstawach z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., przy czym z treści zarzutów wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy przede wszystkim oceny, że w tej sprawie nie wystąpiły przesłanki egzoneracyjne, które zwalniałyby skarżącego od odpowiedzialności za działania kierowców, których nie mógł przewidzieć i za które nie powinien odpowiadać. Nadto w skardze kasacyjnej zakwestionowano prawidłowość stanowiska sądu pierwszej instancji o pozostawieniu w obrocie prawnym zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego, mimo stwierdzenia błędnej wykładni, a w konsekwencji wadliwych ustaleń dotyczących naruszenia maksymalnych okresów wczytywania danych z karty kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego (odpowiednio co 28 i co 90 dni kalendarzowych zamiast dni zarejestrowanej działalności).

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że podniesione w petitum skargi kasacyjnej zarzuty stanowią w istocie dokładne powtórzenie zarzutów zawartych w skardze do sądu pierwszej instancji. W punktach 1-3 petitum skargi kasacyjnej skarżący kasacyjnie ponownie podnosi, że w sprawie zachodzą podstawy do zastosowania art. 92c u.t.d., gdyż przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszeń wymienionych w decyzji organu pierwszej i drugiej instancji, bowiem kierowca W.B. umyślnie zniszczył tarcze tachografu, a takiego naruszenia przedsiębiorca nie mógł przewidzieć. Podobnie jak nie mógł on zapobiec przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przez kierowcę W.C.

Zarzuty te są nieuzasadnione. Ustawa o transporcie drogowym w art. 92a ust. 1 przewiduje odpowiedzialność karnoadministracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Jak podkreśla się zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie, zasadą jest, że odpowiedzialność za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi się posługuje w wykonywaniu działalności gospodarczej i to niezależnie od stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą (por. T. Porczyński, Wyłączenie odpowiedzialności administracyjnej przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym przez osoby wykonujące ten przewóz na rzecz i w imieniu przedsiębiorcy (w:) A. Kisielewicz (red.), J. P. Tarno (red.), Sądowa kontrola administracji w sprawach gospodarczych, opublikowano: LEX 2013 r.). Oczywistym jest, że odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy za naruszenia ma charakter obiektywny, nie jest uzależniona od winy i dla jej ustalenia wystarczające jest stwierdzenie samego faktu naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego, a zatem określona w art. 92a u.t.d. kara nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz jest następstwem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem (por. np. wyrok NSA z 23 listopada 2018 r. sygn. akt II GSK 3554/16; to i kolejne cytowane orzeczenia dostępne na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Rację ma skarżący kasacyjnie twierdząc, że odpowiedzialność ta nie ma charakteru absolutnego. Wyjątek od zasady odpowiedzialności obiektywnej podmiotu wykonującego przewóz został uregulowany w art. 92c ust. 1 u.t.d. Zgodnie z pkt 1 tego przepisu, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W myśl zaś art. 92b ust. 1 pkt 1 i 2 u.t.d., nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców właściwych przepisów oraz prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Ustawodawca wprowadzając kary pieniężne określone w art. 92a u.t.d. przewidział zatem możliwość wyłączenia ich, przy spełnieniu przesłanek określonych w art. 92b i 92c tej ustawy. Orzecznictwo sądów administracyjnych powszechnie przyjmuje, że obowiązek wykazania przesłanek określonych w tych przepisach, co do zasady obciąża podmiot wykonujący przewóz i sąd w składzie orzekającym w tej sprawie to stanowisko akceptuje. Do uwolnienia się od odpowiedzialności wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa (por. wyrok NSA z 4 grudnia 2018 r. sygn. akt II GSK 4457/16). Nie wystarcza zatem wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych. Instytucja wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy nie ma zastosowania nawet w sytuacji, gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym przedsiębiorca posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego, a nie jest to działanie wynikające z nadzwyczajnych, niemożliwych do przewidzenia okoliczności, na które przewoźnik nie ma wpływu.

Jak podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych, to przewoźnik jest zobowiązany do wykazania, że spełnione zostały przesłanki wyłączające jego odpowiedzialność za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, zarówno określone w art. 92b ust. 1, jak i w art. 92c ust. 1 u.t.d. (por.m.in. wyrok NSA z 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt II GSK 1597/14). Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko sądu pierwszej instancji, który zaakceptował ocenę wyrażoną przez organy, że w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie sposób uznać, by przesłanki egzoneracyjne określone w wymienionych przepisach zostały spełnione. Skarżący wskazuje, że stwierdzonym naruszeniom nie mógł zapobiec, ani też nie mógł ich przewidzieć, bo wynikały one z celowego działania kierowcy W.B., który w oświadczeniu złożonym do akt sprawy wyjaśnił, że najpierw bezprawnie zatrzymał, a następnie umyślnie zniszczył tarcze z tachografu (str. 8 uzasadnienia skargi kasacyjnej). Skarżący podnosił również, że naruszenie to miało miejsce podczas zatrudnienia tego kierowcy na okres próbny, a także podkreślał, że kierowcę tego zwolnił z pracy wskutek problemów z nadużywaniem alkoholu, co spowodowało umyślne zniszczenie własności skarżącego w postaci wykresówek, na które skarżący nie miał wpływu.

Jak wskazuje się w orzecznictwie, nie ulega wątpliwości, że z samego charakteru wykonywanej działalności przewozowej wynikają ograniczone możliwości sprawowania przez przedsiębiorcę bezpośredniego nadzoru nad kierowcami w trakcie wykonywania przez nich przewozów (por. wyroki NSA: z 24 maja 2019 r. sygn. akt II GSK 1618/17; z 16 kwietnia 2019 r. sygn. akt II GSK 799/17). Niemniej jednak powszechnie dostępne środki techniczne taki nadzór umożliwiają. Ponadto przedsiębiorca ma możliwość przeprowadzania odpowiednich kontroli dokumentów ewidencjonujących wykorzystanie czasu pracy i czasu wypoczynku przez kierowców. Brak skutecznego, a więc eliminującego mogące wystąpić naruszenia, nadzoru nad wykonywaniem przewozów świadczy o tym, że skarżący nie może skutecznie powołać się na art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., twierdząc, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł on przewidzieć. Fakt, że skarżący nie posiadał wykresówek kierowcy W.B. za 79 dni dowodzi, że w przedsiębiorstwie skarżącego nie było właściwego nadzoru nad kierowcami, nie rozliczano ich terminowo z wykresówek, a skutkiem tych zaniedbań pracodawcy jest nałożona kara. Innymi słowy, przedsiębiorca nie może podnosić argumentów dotyczących niesubordynacji pracownika, gdy z okoliczności sprawy jasno wynika, że sam pracodawca zaniedbał dochowania obowiązków w zakresie rejestracji czasu aktywności kierowcy, gdyż nie odbierał wykresówek od W.B. przez okres dłuższy niż 28 dni.

Należy podkreślić, że regulacja art. 92c u.t.d. odnosi się wyłącznie do sytuacji i zdarzeń nieoczekiwanych i nadzwyczajnych. Tylko takie są zdarzeniami, których podmiot wykonujący przewóz nie może przewidzieć i nie ma na nie wpływu. Tak więc tylko ich powstanie i wykazanie istnienia przez skarżącego, jak również wykazanie ich wpływu na wykonywanie transportu drogowego, mogłoby wyłączyć odpowiedzialność przedsiębiorcy za stwierdzone naruszenia, skutkując umorzeniem postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej.

Za taką okoliczność nie może być uznane działanie zatrudnionego przez skarżącego kierowcy W.C., tj. naruszenie przepisów w zakresie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy w dniu 10 października 2014 r.

Skarżący podnosi, że w prowadzonym przedsiębiorstwie stosuje odpowiednią organizację pracy, zasady wynagradzania oraz nadzór nad kierowcami, którym zapewniane są również odpowiednie szkolenia, a w związku z tym niesłusznie nałożono na niego karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przez kierowcę. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przesłanek wyłączających odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy, o których mowa w art. 92b ust. 1 u.t.d. oraz w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., nie da się wykazać jedynie poprzez powołanie się na takie standardowe i rutynowe czynności podejmowane przez pracodawcę, jak to, że "stosuje on odpowiednią organizację pracy, zasady wynagradzania oraz nadzór nad kierowcami, którym zapewniane są również odpowiednie szkolenia". Za przesłankę uzasadniającą odstąpienie od nałożenia kary za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku nie można również uznać przeświadczenia skarżącego, że jako przedsiębiorca zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów, a odpowiedzialność należy przypisać wyłącznie kierowcy, który zdecydował się prowadzić w dalszym ciągu samochód w czasie, kiedy - zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa - winien dokonać obowiązkowej przerwy. Skarżący nie przedstawił dowodów mogących potwierdzać, że w prowadzonym przez niego przedsiębiorstwie wprowadzone zostały odpowiednie środki mające na celu zapobieganie powstawaniu takich naruszeń jakie stwierdzono w tej sprawie, a poprzez zarzuty sformułowane w pkt 1-3 i 6 skargi kasacyjnej, próbuje ciężarem dowodu w tym zakresie obciążyć organy, co jest niedopuszczalne.

W rozpoznawanej sprawie przedsiębiorca nie wykazał zatem, że wystąpiły sytuacje lub zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, których nie mógł przewidzieć i na które nie miał wpływu, a które zwalniałyby go od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Z ustalonego i niekwestionowanego w sprawie stanu faktycznego wynika, że skarżący nie dopełnił należytej staranności w zorganizowaniu i kontrolowaniu pracy kierowców. Przedsiębiorca nie podjął skutecznych działań w celu zapewnienia przestrzegania przez zatrudnionych przez siebie kierowców przepisów regulujących wykonywanie przewozu drogowego. Z tych powodów należy stwierdzić, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, iż w sprawie nie było podstaw do umorzenia postępowania na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Przepis ten odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zatrudnianie takich kierowców i stosowanie takich rozwiązań, które będą zapobiegać naruszaniu prawa przez kierowców. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. wyrok NSA z 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 967/09 opubl. LEX 746376 oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06 opubl. OTK-A 2008/2/30).

W tych okolicznościach należało podzielić ocenę sądu pierwszej instancji, że skoro skarżący nie wykazał, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy w swoim przedsiębiorstwie, a także że stwierdzone naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń, na które nie miał wpływu, prawidłowo organy administracji odmówiły zastosowania art. 92b oraz art. 92c u.t.d. i wymierzyły skarżącemu karę pieniężną. Z tych też przyczyn zaskarżony wyrok nie narusza podanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego oraz procedury administracyjnej.

Za niezasadne uznać należało także zarzuty podniesione w punktach 4 i 5 skargi kasacyjnej. Skarżący kasacyjnie zakwestionował trafność poglądu sądu pierwszej instancji, że stwierdzenie błędnej wykładni, a w konsekwencji wadliwych ustaleń dotyczących naruszenia maksymalnych okresów wczytywania danych z karty kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego (odpowiednio co 28 i co 90 dni kalendarzowych zamiast dni zarejestrowanej działalności) pozostawało bez wpływu na wynik sprawy, gdyż kara i tak byłaby w tej samej wysokości. W skardze kasacyjnej nie wskazano jednak żadnych argumentów, które uzasadniałyby ten zarzut. Nie sposób zatem się do niego odnieść, nie wiadomo bowiem czym kieruje się skarżący kasacyjnie kwestionując wniosek sądu, że nawet wyeliminowanie w całości kar za te dwa naruszenia (w sumie 3000 zł), nie wpłynęłoby na końcową kwotę kary, obniżoną zgodnie z wymogiem ustawy do maksymalnie dopuszczalnej wysokości 15 000 zł. Także zatem i te zarzuty skargi kasacyjnej nie mogły zostać uwzględnione.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji wyroku).

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a i § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.). Zasądzona kwota 2700 zł stanowi zwrot kosztów za udział w rozprawie przed NSA pełnomocnika organu, który nie występował przed sądem pierwszej instancji.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.