Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 3096100

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 13 listopada 2020 r.
II GSK 165/18
Elementy przedmiotowo wyróżniające umowę zlecenia.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Maria Jagielska.

Sędziowie: NSA Cezary Pryca, del. WSA Jacek Czaja (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 sierpnia 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 399/17 w sprawie ze skargi A. S.A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) listopada 2016 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

1. oddala skargę kasacyjną,

2. zasądza od A. S.A. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 24 sierpnia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 399/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. S.A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z (...) listopada 2016 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Przedstawiając stan sprawy Sąd I instancji wskazał, że (...) sierpnia 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. zwrócił się do Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym k.c. (uprzednio R.) z tytułu zawartych przez nią z A. S.A. umów nazwanych "umowami o dzieło" z (...) listopada 2013 r. i z (...) grudnia 2013 r., a noszących cechy umów oświadczenie usług od (...) listopada 2013 r. do (...) listopada 2013 r. oraz od (...) grudnia 2013 r. do (...) grudnia 2013 r. Przedmiotem umów było "wykonywanie transkrypcji". ZUS poinformował, że k.c. w okresie wykonywania umów posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych u innego płatnika składek.

Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, decyzją z (...) grudnia 2014 r. stwierdził, że K. R. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanych okresach z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów oświadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem A. S.A. w W.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) decyzją z (...) listopada 2016 r., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, w podstawie prawnej wskazując art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 581 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 23 z późn. zm.; dalej: k.p.a.). Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie w sprawie wskazał, że wynikająca z wypełniania wskazanych wyżej umów praca polegała na zapisie nagranych przeprowadzonych wywiadów i miała ona charakter odtwórczy. W ocenie Prezesa NFZ, wypełnianie zadań w ramach wskazanych wyżej umów polegało na dokonywaniu przez ubezpieczoną określonych czynności z należytą starannością. Czynności te miały co prawda prowadzić do "rezultatu" w postaci wykonania transkrypcji, jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem wynikały one z pewnych powtarzalnych prac, wymagających staranności działania, aby przepisać usłyszany tekst. Zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Ponadto czynności te nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi.

Skargę na powyższą decyzję wniosła spółka A.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uzasadniając oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.), wskazał, że umowy wymienione w decyzji należało zakwalifikować, jako umowy oświadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Przede wszystkim, WSA podzielił stanowisko organu, zgodnie z którym wykonana przez k.c. czynność transkrypcji prowadziła do powstania określonego skutku, który w swej postaci jest związany ze specyfiką usługi, jednakże skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów prawidłowego spisania nagrań audio-video i audio, a następnie wprowadzania ich do komputera.

Za prawidłową Sąd uznał też ocenę, że strony umów poddanych ocenie nie skonkretyzowały dzieła w sposób powodujący jego zindywidualizowanie, w tym - co do ilości i kryteriów pozwalających weryfikować "dzieło" pod względem wystąpienia ewentualnych wad fizycznych.

Za nie bez znaczenia Sąd uznał także postanowienia umów zawarte w § 3, 4 i 8. Skarżąca nie zakwestionowała skutecznie dokonanej przez organ interpretacji wskazanych uregulowań, który stwierdził, że świadczą one o braku charakterystycznych dla umów o dzieło swobody i samodzielności w wykonaniu zobowiązań (§ 3, 4) oraz, że k.c. nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (§ 8), co wyklucza możliwość zakwalifikowania omawianych umów, jako umów o dzieło.

Dalej, rezultatem zawartych umów były dane ankietowe zebrane w postaci elektronicznej wraz z ich kodowaniem. W ocenie Sądu praca uczestniczki wykonana w ramach przedmiotowych umów miała charakter odtwórczy. Realizacja zadań nie wymagała od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności. Przedłożone opracowanie nie jest również w ocenie Sądu innowacyjne i oryginalne. Innymi słowy nie nosi znamienia twórcy, a więc nie może być uznane za przedmiot ochrony prawa autorskiego. Opracowanie to było uwarunkowane względami technicznymi (praca w programie Word, a więc ubezpieczona nie wyraziła w ocenie Sądu w sposób oryginalny swych możliwości twórczych). Również proces kodowania nie przesądza w ocenie Sądu o tym, czy mamy do czynienia z dziełem. Kodowanie to bowiem nic innego jak proces przekształcenia informacji na tą samą informację zapisaną w innej postaci. Odbywa się ono według ustalonego klucza i jest szeregiem powtarzalnych czynności.

Z uwagi na powyższe WSA uznał, że w sprawie znajduje zastosowanie art. 66 ust. 1 lit. e w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 i 734 k.c., co czyni prawidłowym objęcie k.c. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresach wskazanych w decyzji.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła spółka zaskarżając to orzeczenie w całości i wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie merytoryczne skargi oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

1) Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

a) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.; dalej: p.u.s.a.) poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony poniżej;

b) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i p.u.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

- art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;

- art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy.

2) Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miały wpływ na wynik sprawy, tj.:

a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;

b) art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowanie, a w następstwie uznanie, że umowa zawarta przez skarżącą z k.c., polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności niepozwalających na uznanie, że była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło;

c) art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez A. z k.c. umowa o dzieło jest umową oświadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo że dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;

d) art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę oświadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;

Argumentację na poparcie zarzutów spółka przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.

Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych, wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. naruszeniu prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania.

Stawiane w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa procesowego wiążą się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego sformułowanymi w pkt 2 lit. a-d petitum skargi kasacyjnej. Zarzuty te sprowadzają się bowiem do wadliwie dokonanej przez Sąd I instancji oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącą kasacyjnie spółką, a uczestnikiem postępowania, której przedmiotem było "wykonywanie transkrypcji", a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania przez Sąd I instancji dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tej umowy i jej zakwalifikowania jako umowy oświadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co następnie skutkowało stwierdzeniem przez organy podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z tej przyczyny za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie.

Odnosząc się do tak zarysowanej istoty sporu należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok NSA z dnia 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2061/17). Rezultat, na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN z dnia: 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12; 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z dnia 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. wyrok NSA z dnia 29 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 2332/16). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14).

Natomiast umowa zlecenia (umowa oświadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów oświadczenie usług (por. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę oświadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15).

Zważywszy na powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło, Sąd I instancji - oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornej w sprawie umowy - zasadnie uznał, że umowa ta odpowiada konstrukcji prawnej umowy oświadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.

Każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, nie oznacza to jednak, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło.

Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wykonanie czynności transkrypcji - nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez stronę spornej umowy szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Dane były pozyskiwane i wprowadzane według ściśle określonych zasad narzuconych przez skarżącą. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadnie Prezes NFZ, a za nim Sąd I instancji, przyjęli, że wykonanie transkrypcji, jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością, a wykonawca mógł jedynie ponosić odpowiedzialność za jej wykonanie na zasadzie winy. Ponadto, czynności wykonywane przez uczestnika postępowania w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, skoro dzieło nie zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Wprawdzie czynności wykonywane przez uczestnika postępowania, prowadziły do powstania określonego skutku, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy.

W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy oświadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji prawidłowo Prezes NFZ i Sąd I instancji, uznali, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornej umowy nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności.

Ponadto, uwzględniając przedmiot spornej umowy, nie sposób jest twierdzić, że tak określony jej rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w zw. z art. 556 § 1 i § 2 Kodeksu cywilnego, a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady. Uczestnik postępowania w rzeczywistości nie podlegał odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązany był wykonać swoją pracę zgodnie z ustalonymi przez Zamawiającego szczegółowymi warunkami i terminami realizacji, zwłaszcza określonymi w instrukcjach badawczych wydawanych przez Zamawiającego i wydać ją w stanie kompletnym i dobrym jakościowo (§ 3 i § 4 umowy).

Jak wynika z powyższego, również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 Kodeks cywilny), nie można uznać, że sporna umowa była umową rezultatu, to jest umową o dzieło. Zasadnie przyjął Sąd I instancji, że była to umowa starannego działania, a więc umowa oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.

Treść zawartych przez skarżącą kasacyjnie i uczestnika postępowania umów, jak i okoliczności ich realizacji nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację tych umów i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron. W konsekwencji nie sposób też zarzucić Sądowi I instancji dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umów.

Odnosząc się z kolei do postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego, należy stwierdzić, że wobec celu i charakteru spornej umowy, wynikających jednoznacznie ze sposobu jej realizacji, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności w sposób ściśle wskazany przez skarżącą kasacyjnie, nie mógł on zostać uznany za skuteczny. Skoro bowiem charakter i cel umów wynikał z jego treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd I instancji. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (wyrok NSA z dnia 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt I GSK 830/13, Lex nr 1773230); przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (wyrok WSA w Gdańsku z dnia 8 czerwca 2016 r., I SA/Gd 95/16, Lex nr 2077594). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (wyrok NSA z dnia 11 lutego 2014 r., II OSK 2191/12, Lex nr 1450898). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (wyrok NSA z 21 lipca 2016 r., I FSK 808/16, Lex nr 2100310, wyrok NSA z 27 września 2011 r., I FSK 1241/10, Lex nr 1068123, wyrok NSA w Warszawie z 5 maja 1998 r., III SA 193/97, Lex nr 35474, wyrok WSA w Warszawie z 9 kwietnia 2008 r., VIII SA/Wa 617/07, Lex nr 516099).

W konsekwencji skoro sporne umowy zostały prawidłowo zakwalifikowane przez organy administracji oraz Sąd I instancji jako umowy oświadczenie usług, to jako niezasadny należało również ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, bowiem w świetle tego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ prawidłowo zastosował zatem ten przepis w rozpoznawanej sprawie.

W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.

Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.