Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2723930

Wyrok
Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 26 czerwca 2019 r.
II GSK 1544/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Dorota Dąbek.

Sędziowie: NSA Małgorzata Rysz, del. WSA Urszula Wilk (spr.).

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 26 czerwca 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1475/16 w sprawie ze skargi Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) maja 2016 r. nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia

1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie;

2. zasądza od Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 3825 (trzy tysiące osiemset dwadzieścia pięć) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z 14 grudnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) maja 2016 r. nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z (...) marca 2016 r. i zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów kwotę 5250 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy:

(...) kwietnia 2013 r., w miejscowości Włoszakowice na drodze powiatowej nr 4760P zatrzymano do kontroli zespół pojazdów składający się z trzyosiowego samochodu ciężarowego marki Man o nr rej. (...) oraz trzyosiowej przyczepy marki Zasław o nr rej. (...). Zespołem pojazdów kierował A.A., który wykonywał przewóz drewna w imieniu przedsiębiorcy J.F. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą F.J. - (A.) (dalej: Przewoźnik). Organ I instancji ustalił, że sprzedającym przewożony towar było Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów, które zostało uznane za podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr (...) z (...) kwietnia 2013 r.

W wyniku pomiarów kontrolowanego zespołu pojazdów, organ I instancji stwierdził:

- nacisk podwójnej osi napędowej zespołu pojazdów - 21,9 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 3,9 t (ok. 21,7% dopuszczalnej wartości),

- nacisk pojedynczej osi nienapędowej zespołu pojazdów - 9,3 t, przekroczenie o 1,3 t (ok. 16,25% dopuszczalnej wartości),

- długość zespołu pojazdów 19 m - przekroczenie dopuszczalnej długości o 0,25 m (ok. 1,3% dopuszczanej wartości).

- masę całkowitą pojazdu - 51,8 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 w górę dla każdej osi) - przekroczenie o 11,8 t (ok. 29,5% dopuszczalnej wartości).

Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wymierzył Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów karę pieniężną w wysokości 15 000 zł.

Organ II instancji dwukrotnie uchylał decyzje organu I instancji i przekazywał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Ostatecznie decyzją z (...) marca 2016 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wymierzył Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów - jako podmiotowi wykonującemu inne czynności związane z przewozem karę pieniężną w wysokości 15 000 zł, za brak zezwolenia kategorii VII.

Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z (...) maja 2016 r. Jako podstawę prawna decyzji organ II instancji wskazał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23; dalej: k.p.a.), art. 2 pkt 35a, art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 140aa ust. 1, ust. 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 z późn. zm.; dalej: p.r.d.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460; dalej: u.d.p.), § 2, § 3, § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2015 r. poz. 305).

Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że norma dotycząca nacisków osi podwójnych jest identyczna na wszystkich kategoriach dróg, zatem ich przekroczenie powoduje zakwalifikowanie naruszenia do przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, gdyż tylko ono dopuszcza ich przekroczenie. Podczas kontroli stwierdzono m.in. przekroczenie dopuszczalnego nacisku na podwójnej osi napędowej pojazdu o wartość powyżej 20%, dlatego też wymierzono karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych.

Organ wskazał, że w obecnie obowiązującym stanie prawnym katalog podmiotów mogących ponosić odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia jest katalogiem otwartym. W związku z tym kara niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika, może zostać nałożona na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, w tym na sprzedawcę, w sytuacjach opisanych w pkt 2 ust. 3 art. 140aa p.r.d., tj. jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zatem, w ocenie organu stronę postępowania należy uznać za podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym (np. sprzedaż i wydanie drewna o określonych parametrach i określonej masie poprzez jego wskazanie przez leśniczego). Zdaniem organu odwoławczego, obowiązujące przepisy prawa nie dają podstaw do przyjęcia, że sprzedawca, jako podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem, może być wyłączony z załadunku.

Powołana umowa sprzedaży pomiędzy Stroną, a przewoźnikiem mogła określać stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

GITD wskazał, że z zeznań kierowcy przedmiotowego zespołu pojazdów, złożonych w charakterze świadka wynikało m.in., że jest zatrudniony u przewoźnika na stanowisku kierowcy i do jego obowiązków należał ponadto załadunek i rozładunek drewna. W niniejszej sprawie załadunku dokonano w dwóch lub trzech miejscach z uwagi na to, że ładowano dwa rodzaje drewna. Kierowca dodał, że w lesie przyjęty został przez leśniczego, który doprowadzał go po kolei do miejsc załadunku i wskazywał stosy przeznaczone na załadunek. Pobrany stos był liczony przez pracownika strony. Kierowca zeznał, iż czynności ładunkowe dokonał osobiście za pomocą HDS-u zamontowanego w pojeździe, w obecności pracownika strony, który widział pojazd przed załadunkiem jak i po załadunku. Kwit na towar, kierowca otrzymał przed samym wyjazdem z lasu.

Wyjaśnienia w sprawie złożył również przewoźnik, który wyjaśnił, że poinformował stronę o parametrach pojazdu, lecz nie został poinformowany przez stronę o przekroczeniu dopuszczalnych parametrów załadowanego pojazdu. W ocenie przewoźnika załadunek był zgodny ze złożonym, zaplanowanym zamówieniem drewna, w ilości 25 m3. Przewoźnik dodał, że poinformował stronę, że nie posiada żadnego zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego. Wyjaśnił też, że między nim, a stroną, nie istniała żadna procedura informowania o przekroczonych parametrach pojazdu nienormatywnego.

GITD wskazał, że z umowy zawartej 18 grudnia 2012 r., pomiędzy przewoźnikiem, a stroną wynikało, że transport drewna oraz czynności załadunkowe organizowane były przez kupującego i na jego koszt. Wydanie drewna następuje "na gruncie", z chwilą złożenia przez osobę posiadającą pisemnego upoważnienia do odbioru drewna podpisu na kwicie wywozowym, co stanowiło potwierdzenie odbioru i dowodu wydania. Z tą chwilą na kupującego przechodziło ryzyko odpowiedzialności za drewno oraz wydatki związane z drewnem. Strony umowy oświadczyły, że rzeczywista masa całkowita drewna będzie każdorazowo ustalana w oparciu o treść rozporządzenia Ministra Środowiska oraz Gospodarki z dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna. Ponadto umowa zobowiązywała do złożenia oświadczenia przez przewoźnika, że masa całkowita wyliczona na podstawie ww. rozporządzenia pobierana na pojazd nie przekroczy dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów lub wielkości określonej w zezwoleniu na przejazd pojazdy nienormatywnego.

W ocenie organu przedstawiona umowa była umową, która przerzuciła całą odpowiedzialność za powstałe naruszenia przy załadunku i transporcie drewna na przewoźnika. Zdaniem organu jednak, tworząc jakiekolwiek zobowiązania i wytyczne dla przewoźnika, strona powinna dodatkowo stworzyć procedurę sprawdzającą ww. ustalenia i w przypadku ich naruszenia określić konsekwencje, które poniósłby przewoźnik bądź inna osoba dokonująca czynności załadunkowych. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika natomiast, iż kierowca pobrał ładunek w kilku miejscach w obecności pracownika strony, który dokonał obliczeń masy pobranego ładunku, a następnie wypisał kwit wywozowy umieszczając w nim informacje o masie ładunku, nie informując słownie kierowcy czy przewoźnika o przekroczonych parametrach pojazdu ani pisemnie na wystawianych kwitach wywozowych. Zdaniem GITD, w przypadku dokonania ww. czynności przez pracownika strony, zostałaby spełniona norma art. 140aa ust. 4, przez podmiot określony w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.

GITD dodał, że biorąc nawet pod uwagę zapisy rozporządzenia Ministra Środowiska oraz Gospodarki z dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna - masa rzeczywista pojazdu wraz z ładunkiem wyniosła 40,394 t. Wynik uzyskano na podstawie zapisów w dowodach rejestracyjnych pojazdów i dokumentach przewozowych, zgodnie z którymi suma masy własnej zespołu pojazdów (20 900 kg) i masy ładunku (19 494 kg) wyniosła 40 394 kg, tj. 15 300 kg (masa pojazdu o nr rej. (...)) + 5600 kg (masa pojazdu o nr rej. (...)) + 11502 kg (masa drewna z kwitu (...) - brzoza w ilości 14,20 m3) + 7992 kg (masa drewna z kwitu (...) - sosna 10,80 m3).

Zgodnie natomiast z treścią rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, dopuszczalna masa całkowita pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 2-13, nie może przekraczać 40 ton.

Zdaniem organu odwoławczego, okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że strona miała wpływ, a co najmniej godziła się na powstanie stwierdzonego naruszenia, co uzasadniało nałożenie kary pieniężnej.

Skargę na tę decyzję wniosło Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów.

Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm.; obecnie tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.).

Odwołując się do art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., art. 140aa ust. 1 p.r.d., art. 2 pkt 35a p.r.d, art. 64 ust. 2 i art. 140ab ust. 2 p.r.d. oraz art. 2 pkt 35b p.r.d. Sąd I instancji wyjaśnił, że ustawodawca nie przewidział odrębnej kary za naruszenie zakazu przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków podzielnych, lecz uregulował konstrukcję prawną polegającą na zastosowaniu kary jak za przejazd bez zezwolenia, bez sprecyzowania konkretnej kategorii zezwolenia.

Natomiast, podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym ponosi odpowiedzialność niezależną od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Nie ponosi jednak odpowiedzialności za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego lecz, na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., za inne czynności związane z przewozem drogowym.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zauważył, że w świetle brzmienia art. 61 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 p.r.d., ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu, ponadto ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę.

W niniejszej sprawie stwierdzono zarówno przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, jak i przekroczenia dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi nienapędowej oraz podwójnej osi napędowej zespołu pojazdów na drogę, jak również przekroczenie dopuszczalnej długości zespołu pojazdów.

Sąd I instancji podkreślił, że zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem drogowym, za przejazd pojazdem nienormatywnym, znacznie różnią się od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym i jest to odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym - np. nadawca, załadowca lub spedytor ładunku, ponoszą odpowiedzialność za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu i jest to odpowiedzialność na zasadzie winy. Pojęcie winy odnosi się do sfery zjawisk psychicznych, jako stosunku psychicznego sprawcy do dokonanego czynu. Oznacza to, że odpowiedzialność podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem drogowym uzależniona jest od posiadania przez niego świadomości, że przewoźnik naruszy obowiązki lub warunki związane z wykonywanym przez niego przejazdem, a mimo to temu nie przeszkodził ("godził się"), lub wręcz do tego się przyczynił ("miał wpływ"). Odwołując się do judykatury, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wywodził, że użycie przez ustawodawcę nieostrego kryterium "miał wpływ lub godził się" przy jednoczesnym braku wskazania konkretnych, oczekiwanych przez niego zachowań, powoduje, że na pewno sankcją za przejazd pojazdem nienormatywnym objęte jest zachowanie mające znamiona zamiaru bezpośredniego wyrażającego się w chęci naruszenia norm prawnych, jak również prawdopodobnie w znacznej części przypadków - zachowanie o znamionach zamiaru ewentualnego wyrażające się w przewidywaniu możliwości czy wręcz konieczności przekroczenia norm prawnych i godzeniu się na to. Natomiast w odniesieniu do winy nieumyślnej możliwość zastosowania przedmiotowej sankcji będzie uzależniona od konkretnych okoliczności faktycznych, różnych w każdym indywidualnym przypadku.

W ocenie Sądu I instancji, kluczowe zatem było ustalenie przez organy Inspekcji Transportu Drogowego, czy skarżący był podmiotem wykonującym inne czynności związane z przewozem drogowym w rozumieniu art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., jeśli tak, to za jakie czynności związane z przewozem drogowym odpowiadał, a także czy miał wpływ lub czy godził się na powstanie naruszenia.

Organy orzekające w niniejszej sprawie uznały, iż skarżący może ponosić odpowiedzialność jako sprzedawca towaru za sprzedaż i wydanie drewna o określonych parametrach i określonej masie poprzez jego wskazanie przez leśniczego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zgodził się z dokonanym przez organy ustaleniem, że skarżący odpowiada w ten sposób za wszystkie naruszenia stwierdzone podczas kontroli przedmiotowego zespołu pojazdów.

Sąd I instancji zauważył, że z ustaleń faktycznych wynika, że rola skarżącego sprowadzała się do wskazania miejsc, w których znajdowały się stosy zakupionego przez nabywcę drewna, obliczenia masy pobranego ładunku i wypisania kwitu wywozowego z zamieszczoną w nim informacją o masie ładunku. Organizacja transportu oraz załadunek towaru należał do obowiązków nabywcy towaru, który w niniejszej sprawie był również przewoźnikiem. Zostało to ustalone przez skarżącego i przewoźnika w umowie zawartej 18 grudnia 2012 r. W ocenie Sądu I instancji, istotna w sprawie jest okoliczność, że załadunek towaru następował w kilku miejscach, na terenie lasu, niemożliwe zatem było ważenie załadowanego zespołu pojazdu w tych warunkach. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podkreślił, że ustawodawca, w przypadku drewna, przewidział szczególny sposób ustalania jego rzeczywistej masy, zgodnie bowiem z art. 61 ust. 15 p.r.d., przy przewozie drewna jego rzeczywistą masę ustala się jako iloczyn objętości ładunku i normatywnej gęstości ustalonej dla danego gatunku drewna. Na podstawie delegacji zawartej w art. 61 ust. 16 p.r.d., Minister Środowiska oraz Minister Gospodarki w rozporządzeniu z dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna określił gęstość drewna dla gatunków drewna mającego zastosowanie w przemyśle i budownictwie, przewożonego środkami transportu drogowego, wyrażoną w kg/m3.

W ocenie Sądu I instancji powyższe oznacza, że skarżący, jako sprzedawca drewna, zobowiązany był do wydania przewoźnikowi drewna w ilości oraz w gatunku zgodnym z zamówieniem złożonym przez nabywcę, tj. odpowiednią objętość danego drewna, a także do ustalenia masy wydanego drewna w oparciu o ww. rozporządzenie wykonawcze Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki. Zdaniem Sądu I instancji, tylko też w tym zakresie działania skarżącego pozostawały w ścisłym związku z przewozem drogowym.

W tych okolicznościach, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zgodził się z organami Inspekcji Transportu Drogowego, że w warunkach przedmiotowej sprawy skarżący odpowiadał za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi zespołu pojazdów oraz za przekroczenie dopuszczalnej jego długości. Organizacja bowiem transportu, a więc zapewnienie właściwego środka transportu, opracowanie trasy przejazdu, a także załadunek towaru, czyli również właściwe jego rozmieszczenia leżało wyłącznie w gestii przewoźnika, co skarżący i przewoźnik ustalili w łączącej ich umowie sprzedaży i co uzasadniają okoliczności faktyczne realizacji transakcji wynikającej z tej umowy.

Wobec tego Sąd I instancji uznał, że organy naruszyły art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., poprzez jego błędna interpretację, przyjmując na jego podstawie, że sprzedawca towaru, który w okolicznościach sprawy odpowiedzialny jest wyłącznie za wydanie nabywcy towaru w ilości i gatunku zgodnym z zamówieniem, odpowiada zawsze za każde naruszenie stwierdzone w trakcie kontroli pojazdu, którym przewożony jest ten towar, łącznie, jak w przedmiotowej sprawie, za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu oraz za przekroczenie dopuszczalnej jego długości.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy, ponieważ na skarżącego została nałożona kara w wysokości 15 000 zł, ustalona jak za przejazd bez zezwolenia kategorii VII przyjętego w oparciu o przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi zespołu pojazdów. Tymczasem, w niniejszej sprawie, w ocenie Sądu I instancji, skarżący mógł odpowiadać co najwyżej za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów, co przy stwierdzonej rzeczywistej masie całkowitej zespołu pojazdów 51,8 t oznacza, że w grę wchodziła jedynie kara pieniężna jak za przejazd bez zezwolenia kategorii V lub VI, a więc w wysokości 5000 zł (art. 140ab ust. 1 pkt 2 p.r.d.).

W ocenie Sądu I instancji, organy rozstrzygające w niniejszej sprawie naruszyły również przepisy postępowania co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu, organy nie wyjaśniły w wyczerpujący sposób, czy skarżący miał wpływ lub godził się na naruszenie w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej przedmiotowego zespołu pojazdów, co stanowi warunek odpowiedzialności skarżącego w niniejszej sprawie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zgodził się ze stanowiskiem GITD, że skarżący ponosił w niniejszej sprawie odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej przedmiotowego zespołu pojazdów, ponieważ nie poinformował kierowcy pojazdu lub przewoźnika o stwierdzonym przekroczeniu, które wynikało z samych wyliczeń dokonanych przez pracownika skarżącego w oparciu o ww. rozporządzenie wykonawcze Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki i wynosiło 394 kg.

Sąd I instancji przypomniał, że za organizację transportu, a więc i za właściwy środek transportu, odpowiadał nabywca towaru - przewoźnik. Skarżący natomiast, nie będąc żadnym z podmiotów w szczególny sposób wymienionych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., jako jedynie sprzedawca wydający towar, odpowiadał za jego wydanie, jak wcześniej wskazano, w ilości (w metrach sześciennych) i gatunku odpowiadającym zamówieniu nabywcy. Zdaniem Sądu I instancji oznacza to, że jeżeli drewno zostało wydane w takiej ilości w metrach sześciennych i w takim gatunku, jak zamówił nabywca, skarżący nie mógł odpowiadać za naruszenie, jeżeli ta ilość danego gatunku drewna powodowała nienormatywność zespołu pojazdów ze względu na przekroczenie jego dopuszczalnej masy całkowitej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że skarżący w niniejszej sprawie mógł odpowiadać jedynie wówczas, jeżeli wydał więcej metrów sześciennych drewna niż zamówił nabywca lub innego gatunku, co spowodowało nienormatywność zespołu pojazdów ze względu na przekroczenie jego dopuszczalnej masy całkowitej.

Sąd I instancji uznał, że GITD słusznie wskazał w zaskarżonej decyzji, iż z treści zamówienia złożonego przez nabywcę, z treści ww. rozporządzenia wykonawczego Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki oraz z danych technicznych zespołu pojazdów wynika, że masa całkowita tego zespołu pojazdów powinna wynosić 40 394 kg, tj. 20 900 kg masy własnej zespołu pojazdów (15 300 kg masy pojazdu o nr rej. (...) + 5600 kg masy pojazdu o nr rej. (...)) i 19 494 kg masy ładunku (11 502 kg masy drewna z kwitu (...), czyli brzozy w ilości 14,20 m3 + 7992 kg masy drewna z kwitu (...), czyli sosny 10,80 m3). Dopuszczalna natomiast masa całkowita przedmiotowego zespołu pojazdów, jak wskazały organy Inspekcji Transportu Drogowego, nie mogła, w świetle § 3 ust. 1 pkt 3 lit. b rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, w brzmieniu obowiązującym w dniu stwierdzonego naruszenia, przekraczać 40 ton.

Tymczasem w wyniku ważenia przedmiotowego zespołu pojazdów dokonanego podczas kontroli drogowej, ustalono rzeczywistą masę całkowitą tego zespołu pojazdów w wysokości 51 800 kg, co oznacza, że przewożony ładunek znacznie przekraczał ilość drewna z zamówienia złożonego przez nabywcę, a jego waga nie wynosiła 19 494 kg, lecz ok 31 000 kg.

W ocenie Sądu I instancji, powyższe prowadzi do wniosku, że organy Inspekcji Transportu Drogowego, pociągając do odpowiedzialności skarżącego za przekroczenie ilości drewna, powinny uprzednio ustalić, w sposób nie budzący wątpliwości, czy skarżący miał wpływ lub godził się na wydanie większej ilości drewna, które spowodowało naruszenie w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej przedmiotowego zespołu pojazdów.

Zdaniem Sądu I instancji, organy nie wykazały, że skarżący poprzez zatrudnionego pracownika, wydał większą ilość towaru niż wynikająca z zamówienia, a więc że za wiedzą skarżącego na zespół pojazdów została załadowana większa ilość drewna, powodująca przekroczenie jego dopuszczalnej masy całkowitej. Z wyjaśnień kierowcy zespołu pojazdów wynika, że dokonał on ładunku tylko tego drewna, które wskazał pracownik skarżącego. Natomiast przewoźnik w swoich wyjaśnieniach zapewnił, że poinformował skarżącego o parametrach pojazdu i że załadunek był zgodny ze złożonym, zaplanowanym zamówieniem drewna, w ilości 25 m3. Zdaniem Sądu I instancji powyższy materiał dowodowy nie daje, wystarczających podstaw do tego, aby zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów uznać za udowodnioną okoliczność wpływu lub godzenia się skarżącego na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej przedmiotowego zespołu pojazdów. Dlatego też, w ocenie Sądu I instancji, zasadnym byłoby również przesłuchanie wnioskowanego przez skarżącego świadka - pracownika, który wydał w niniejszej sprawie ładunek kierowcy zespołu pojazdów. Organy zatem naruszyły art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a., nie podejmując wszelkich czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, poprzez niezebranie całego materiał dowodowy, co też skutkowało naruszeniem art. 80 k.p.a., poprzez uznanie za udowodnioną okoliczność wpływu lub godzenia się skarżącego na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej przedmiotowego zespołu pojazdów.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że rozpatrując ponownie sprawę, organ uwzględni przedstawioną interpretację art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., a także uzupełni materiał dowodowy, w tym przede wszystkim o wyjaśnienia pracownika skarżącego, który wydał w niniejszej sprawie drewno nabywcy, celem ustalenia, czy załadowanie na zespół pojazdów większej ilości drewna niż ilość wynikająca z zamówienia, w sposób powodujący nienormatywność zespołu pojazdów co do dopuszczalnej masy całkowitej, miało miejsce za wiedzą pracownika skarżącego.

Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji ewentualnie o oddalenie skargi oraz o zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania, a także o rozpoznanie sprawy na rozprawie.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. polegające na błędnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, bowiem nie podjęły wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, tj. nie przeprowadziły postępowania dowodowego dotyczącego zaistnienia przesłanek odpowiedzialności skarżącego, podczas gdy stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy administracji wskazały dowody, które jednoznacznie potwierdziły wystąpienie w sprawie przesłanek hipotezy normy prawnej odnoszących się do podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem drogowym zawartych w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., zaś zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne rzetelnie wyjaśniające motywy zapadłego rozstrzygnięcia;

naruszenie prawa materialnego, tj. art. 140 aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c p.r.d. poprzez odmowę ich zastosowania w sprawie podczas gdy okoliczności i znajdujące się w aktach sprawy dowody wskazywały, że strona będąca sprzedawcą drewna wykonywała inne czynności związane z przewozem mając jednocześnie wpływ, a co najmniej godząc się na powstanie naruszenia polegającego na poruszaniu się po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia;

naruszenie prawa materialnego, tj. art. 140 aa ust. 1 i 3 pkt 2 p.r.d. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w sytuacji gdy dla określonego przejazdu pojazdem nienormatywnym wymagane jest zezwolenie kategorii VII, sprzedawca wykonujący inne czynności związane z tymże przewozem może podlegać karze w niższej wysokości za brak zezwolenia innej kategorii, podczas gdy treść powołanego przepisu nie pozostawia wątpliwości, że zarówno podmiot wykonujący przewóz jak również podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem podlegają tej samej karze, której wysokość uzależniona jest od rodzaju zezwolenia wymaganego dla konkretnego przejazdu pojazdem, który na skutek wspólnych działań i zaniedbań podmiotu wykonującego przewóz oraz podmiotu dokonujących innych czynności związanych z przewozem, stał się nienormatywny.

W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie przytoczonych zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Chocianów wniosło o jej oddalenie i zasądzenie od organu kosztów postępowania.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem jedynie legalność wyroku Sądu I instancji w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.

Z uwagi na fakt, że rozpoznawaną skargę kasacyjną oparto zarówno na naruszeniu przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) jak i prawa materialnego i to zarówno przez błędną wykładnię jak i niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) - w pierwszej kolejności należało ustosunkować się do zarzutu błędnej wykładni przepisów prawa materialnego. Zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania prawa materialnego mogą być bowiem oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny wówczas, gdy stan faktyczny stanowiący podstawę wyroku został ustalony w sposób prawidłowy. Z kolei o zakresie ustaleń faktycznych niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy przesądzają prawidłowo interpretowane normy prawa materialnego.

Oceniając w tej kolejności zasadność stawianych Sądowi I instancji zarzutów kasacyjnych skład orzekający uznał, że zasadny jest zarzut naruszenia art. 140 aa ust. 1 i 3 pkt 2 p.r.d. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w sytuacji gdy dla określonego przejazdu pojazdem nienormatywnym wymagane jest zezwolenie kategorii VII, sprzedawca wykonujący inne czynności związane z tymże przewozem może podlegać karze w niższej wysokości za brak zezwolenia innej kategorii, podczas gdy treść powołanego przepisu nie pozostawia wątpliwości, że zarówno podmiot wykonujący przewóz jak również podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem podlegają tej samej karze, której wysokość uzależniona jest od rodzaju zezwolenia wymaganego dla konkretnego przejazdu pojazdem, który na skutek wspólnych działań i zaniedbań podmiotu wykonującego przewóz oraz podmiotu dokonujących innych czynności związanych z przewozem.

Odpowiedzialność podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem drogowym, wynika z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., zgodnie z którym karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.

Z literalnej wykładni art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. wynika, że katalog podmiotów wykonujących inne czynności związane z przewozem drogowym - z uwagi na użyty w tym przepisie zwrot "w szczególności" - uznać należy za katalog otwarty. Na podstawie tego przepisu karze podlegać może zatem nie tylko załadowca, organizator transportu, nadawca, odbiorca lub spedytor, ale każdy, kto realizuje czynności związane z przewozem drogowym. Konieczne jest jednak wskazanie konkretnych czynności i wykazanie ich związku z przewozem drogowym.

Przy tym, trafnie Sąd I instancji wywodził, że podmioty te odpowiadają na zasadzie winy. Zatem mogą podlegać karze tylko gdy ich czynności związane z przewozem miały wpływ na powstanie naruszeń bądź też gdy podmioty te akceptowały zaistnienie takiego stanu rzeczy i nie robiły nic by temu zapobiec. Przez wpływ należy przy tym rozumieć istnienie bezpośredniego związku konkretnych czynności związanych z przewozem ze stwierdzonymi naruszeniami. Tak więc w przypadku podmiotów określonych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty.

Zatem podstawowymi warunkami nałożenia kary, o której mowa w tym przepisie jest po pierwsze ustalenie, że dany podmiot był jednym z podmiotów w nim wymienionych (organizatorem transportu, nadawcą, odbiorcą, załadowcą, spedytorem) lub podmiotem, który wykonywał inne czynności związane z przewozem. W tym ostatnim przypadku konieczne jest wskazanie konkretnych czynności i ustalenie ich związku z przewozem. W dalszej zaś kolejności ustalenie, że wykonanie tych czynności miało wpływ na powstanie naruszenia lub że podmiot ten godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 art. 140aa p.r.d.

Jeżeli zatem w okolicznościach faktycznych sprawy, zgodnie z zasadami postępowania dowodowego zostanie ustalone, że dany podmiot wykonywał czynności związane z przewozem i miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia, to może zostać na niego nałożona kara pieniężna, o której mowa w art. 140aa ust. 1 p.r.d. Zgodnie z tym przepisem, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej.

Definicja ustawowa pojazdu nienormatywnego zawarta w art. 2 pkt 35a p.r.d. stanowi, że pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy.

Zgodnie z art. 64 ust. 2 p.r.d., zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II. Z kolei zgodnie z art. 2 pkt 35b p.r.d., ładunkiem podzielnym jest ładunek, który bez niewspółmiernie wysokich kosztów lub ryzyka powstania szkody, mógł być podzielony na dwa lub więcej mniejszych ładunków.

Ustawodawca nie przewidział odrębnej kary za naruszenie zakazu przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków podzielnych, lecz ustanowił konstrukcję prawną polegającą na zastosowaniu kary jak za przejazd bez zezwolenia, nie precyzując konkretnej kategorii zezwolenia (art. 140 ab ust. 2 p.r.d.).

Zatem, jeżeli w okolicznościach danej sprawy zostanie ustalone, że w odniesieniu do danego podmiotu zachodzą przesłanki do nałożenia na niego kary na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. podmiot ten podlega tej samej karze co podmiot wykonujący przewóz. Wysokość kary uzależniona jest bowiem od rodzaju zezwolenia jakie wymagane było na konkretny przejazd danego pojazdu.

W tym zakresie zatem stanowisko Sądu I instancji wskazujące, na błędną interpretację art. 140 aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2 p.r.d. jest błędne.

Zauważyć także należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazywano, że "świadomość przekroczenia dmc pojazdu jest wyrazem godzenia się załadowcy na przejazd z naruszeniem warunków lub obowiązków przewozu drogowego. Przekroczenie dmc w sposób oczywisty zwiększa ryzyko przekroczenia dopuszczalnych nacisków na osie" (por. wyrok NSA z 20 marca 2014 r. sygn. II GSK 729/13 z 20 marca 2014 r., publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl).

Podstawowym jednak warunkiem nałożenia kary na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem jest ustalenie, że podmiot ten istotnie wykonywał konkretne czynności bezpośrednio związane z przewozem oraz, że wykonanie tych czynności miało wpływ na powstanie naruszenia lub że podmiot ten co najmniej godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 art. 140aa p.r.d.

Uznanie zasadności zarzutu błędnej wykładni art. 140 aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2 p.r.d. przesądza o konieczności uchylenia zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Jednocześnie konsekwencją przyjęcia błędnej wykładni wskazanych przepisów prawa materialnego było postawienie organowi przez Sąd I instancji zarzutów naruszenia przepisów postępowania art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. i zobowiązanie do czynienia ustaleń z tą wykładnią związanych.

Za nieusprawiedliwiony natomiast uznać należy zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., naruszenie którego powiązane zostało z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, stwierdzić należy, że uzasadnienie kontrolowanego wyroku, mimo iż zawiera błędną ocenę prawną i wynikające z niej wskazania co do dalszego postępowania, zostało sporządzone z zachowaniem wymagań konstrukcyjnych przewidzianych w art. 141 § 4 p.p.s.a. Zawarty w uzasadnieniu wyroku przekaz Sądu I instancji co do motywów jakimi kierował się podejmując orzeczenie jest jasny i pozwala na kontrolę instancyjną w granicach wyznaczonych skargą kasacyjną (art. 183 § 1 p.p.s.a.), co czyni zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. niezasadnym.

Z kolei ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie może być dokonana po właściwym skontrolowaniu ustaleń faktycznych poczynionych przez organ. Przedwczesne byłoby zatem odnoszenie się do zarzutu naruszenia prawa materialnego postawionego w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej.

Wskazać jeszcze należy, iż Naczelny Sąd Administracyjny miał na względzie, że ustawodawca przewidział możliwość rozpoznania skargi przez Naczelny Sąd Administracyjny w przypadku określonym w art. 188 p.p.s.a., tzn. gdy uchylając zaskarżone orzeczenie sąd kasacyjny jednocześnie ma podstawy uznać, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Taki stan rzeczy w rozpoznawanej sprawie nie miał jednak miejsca bowiem prezentując opisane wyżej stanowisko Sąd I instancji dokonując błędnej wykładni art. 140 aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2 p.r.d. nie skontrolował w sposób prawidłowy zaskarżonej decyzji. Wobec powyższego, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Ponownie rozpoznając sprawę, Sąd I instancji ponownie oceni prawidłowość zaskarżonej decyzji, w tym kompletność ustaleń faktycznych poczynionych przez organ przy uwzględnieniu przedstawionej wyżej wykładni art. 140 aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2 p.r.d. Wykładnią tą Sąd jest związany stosownie do dyspozycji art. 190 p.p.s.a.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 z późn. zm.) zasądzając od strony skarżącej na rzecz organu 3825 zł, przy czym na kwotę tę składają się: równowartość uiszczonego wpisu od skargi kasacyjnej (225 zł) i wynagrodzenie pełnomocnika, który sporządził skargę kasacyjną i nie prowadził sprawy w postępowaniu przed Sądem I instancji (3600 zł).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.