II FSK 3199/15 - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2408246

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 października 2017 r. II FSK 3199/15

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia NSA Bogdan Lubiński (spr.).

Sędziowie: NSA Jolanta Sokołowska, del. WSA Artur Adamiec.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 13 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej D. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 24 czerwca 2015 r. sygn. akt I SA/Po 118/15 w sprawie ze skargi D. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile z dnia 28 lipca 2014 r. nr (...) w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę kasacyjną. NSA/wyr. 1 - wyrok

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 24 czerwca 2015 r., sygn. akt I SA/Po 118/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę D. S. (zwanego dalej "Skarżącym", "Podatnikiem") na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile z dnia 28 lipca 2014 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji dot. określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2011 r., po wznowieniu postępowania.

Ze stanu sprawy przyjętego przez Sąd pierwszej instancji wynika, że decyzją z dnia 30 kwietnia 2014 r. Prezydent Miasta P. uchylił w całości własną decyzję z dnia 7 czerwca 2013 r. określającą Podatnikowi wysokość podatku od nieruchomości za 2011 r. w kwocie 12.321 zł i ustalił wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2011 r. w kwocie 11.421 zł.

Przesyłka pocztowa zawierająca powyższą decyzję została odebrana w dniu 8 maja 2014 r. przez K. S. - żonę Skarżącego.

Pismem z dnia 25 czerwca 2014 r. Podatnik, reprezentowany przez pełnomocnika, wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta P. z dnia 30 kwietnia 2014 r. Wraz z wnioskiem złożył odwołanie.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z dnia 28 lipca 2014 r. odmówiło Skarżącemu przywrócenia terminu do złożenia odwołania.

W skardze Podatnik, reprezentowany przez adwokata, wniósł o uchylenie powyższego postanowienia SKO w Pile, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił naruszenie art. 162 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 613 z późn. zm. - zwanej dalej "O.p."), poprzez niezasadne uznanie, że w sprawie nie został spełniony warunek uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, gdy tymczasem bezsporne jest, że żona Skarżącego nie była upoważniona do odbioru korespondencji, a nadto, że żona Skarżącego oddała mu pismo dopiero po upływie terminu do złożenia odwołania (wbrew zobowiązaniu do oddania pisma adresatowi), co niewątpliwie stanowi co najmniej uprawdopodobnienie obalenia domniemania doręczenia pisma Skarżącemu (art. 149 i art. 150 O.p.) oraz co najmniej uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania (art. 162 O.p.).

W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o oddalenie skargi.

Sąd pierwszej instancji - oddalając skargę - omówił instytucję przywrócenia terminu i powołał się na art. 162 § 1 i § 2 O.p. Wskazał, że bezsporną w sprawie okolicznością jest fakt doręczenia przesyłki dorosłemu domownikowi (żonie Skarżącego) w trybie art. 149 O.p. Warunkiem uznania osoby za domownika jest, aby osoba odbierająca pismo zamieszkiwała z adresatem, prowadząc z nim wspólne gospodarstwo domowe lub też, aby będąc krewnym lub powinowatym, przebywała ona w mieszkaniu adresata za jego zgodą okresowo, przy czym bez znaczenia jest jakiego okresu to dotyczy oraz czy osoba ta prowadzi z adresatem wspólne gospodarstwo domowe. Skuteczne doręczenie w trybie art. 149 O.p. następuje wówczas, gdy pod nieobecność adresata w domu, pismo odbiera dorosły domownik w rozumieniu wyżej podanym, który zobowiązuje się do oddania pisma adresatowi, przy czym zobowiązanie to następuje już z momentem przyjęcia pisma i złożenia czytelnego podpisu na potwierdzeniu odbioru. Brak jest podstaw, aby twierdzić, że odbierający pismo domownik musi złożyć oświadczenie, że zobowiązuje się oddać pismo adresatowi. Jeżeli dorosły domownik nie odmawia przyjęcia przesyłki, to oznacza, że podjął się on doręczenia tej przesyłki adresatowi. Doręczenia dokonuje się domownikowi, ale ze skutkiem dla strony. W samej konstrukcji doręczenia do rąk domownika pisma przeznaczonego dla strony tkwi bowiem założenie, że w sytuacji objętej hipotezą powołanego przepisu dopuszczalne jest pozostawienie korespondencji zamiast bezpośrednio adresatowi innej osobie będącej domownikiem gotowym do dalszego przekazania pisma podmiotowi nieobecnemu w mieszkaniu. Analizowana regulacja prawna nie wskazuje przy tym, aby tego rodzaju doręczenie pisma do rąk domownika było tylko pewnym niezakończonym jeszcze prawnie etapem na drodze do jego skutecznego doręczenia stronie, który to etap prawidłowo wykonany sam z siebie miałby nie wywołać skutków bezpośrednio w sferze doręczenia pisma adresatowi, lecz je jedynie poprzedzał. Skoro w art. 149 O.p. przewidziano, że w pewnej sytuacji doręczenie pisma adresowanego do strony następuje w inny sposób, tj. do rąk domownika, to uczyniono tak nie tylko po to, aby podmiotowi spoza sfery praw adresata pismo doręczyć, lecz aby z uwagi na okoliczności, jakie muszą być spełnione przy takim doręczeniu, móc jednocześnie przyjąć, że zastępuje ono doręczenie pisma bezpośrednio samej stronie. Prawodawca nie uregulował bowiem dalszych czynności, które powinien wykonać domownik w stosunku do adresata odebranego pisma. Prawidłowe doręczenie pisma domownikowi, w warunkach przewidzianych w art. 149 O.p., rozpoczyna zatem bieg terminu, który jest z tym pismem związany, niezależnie od tego, czy i kiedy pismo zostanie oddane adresatowi. Dalsza bowiem czynność faktycznego doręczenia pisma do rąk jego adresata, mająca nastąpić w wyniku podjętego przez domownika zobowiązania do oddania pisma, wykracza już poza treść art. 149 O.p. Jako taka nie może zatem mieć znaczenia dla oceny skuteczności doręczenia pisma. Powyższe oznacza zatem, że podstawą obalenia domniemania doręczenia pisma w trybie art. 149 O.p. nie mogą być okoliczności związane z jego przekazaniem lub zaniechaniem przekazania adresatowi.

Sąd uznał, że Podatnik nie wskazując nawet takich okoliczności, akcentuje przede wszystkim brak upoważnienia żony do odbioru pisma, a ponadto, że żona Skarżącego oddała mu pismo dopiero po upływie terminu do złożenia odwołania (wbrew zobowiązaniu do oddania pisma adresatowi), co stanowi, jego zdaniem, co najmniej uprawdopodobnienie obalenia domniemania doręczenia pisma Skarżącemu oraz co najmniej uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania (art. 162 O.p.).

W ocenie WSA, mylne jest przekonanie Podatnika, zgodnie z którym, w sytuacji gdy strona wykaże, że na skutek zaniechania domownika pismo zostało oddane adresatowi w innej dacie, niż ta wynikająca ze zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki pocztowej, to tym samym uprawdopodobni brak winy w uchybieniu terminu. Nie jest to - co do zasady - okoliczność świadcząca o braku winy w uchybieniu terminowi w rozumieniu art. 162 § 1 O.p. Domniemanie to może zostać obalone przez adresata, jeżeli wykaże brak upoważnienia pełnoletniego domownika do odbioru pism. W przeciwnym razie ewentualne zaniechania domownika, w tym polegające na nieoddaniu we właściwym czasie pisma adresatowi, obciążają tegoż adresata. To strona postępowania powinna poczynić starania, co do zapewnienia takiego odbioru korespondencji, który pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji upływu terminów procesowych. Stąd też okoliczność zaniechania lub zwłoki domownika w oddaniu przesyłki adresatowi - co do zasady - nie powinna mieć wpływu na wykazanie przesłanki braku winy u adresata. W sytuacji, gdy domownik nie oddał pisma adresatowi niezwłocznie po ustaniu przyczyny jego nieobecności w mieszkaniu, zawsze zachodzi sytuacja "zawinienia" dorosłego domownika bez względu na powody nie oddania pisma adresatowi we wskazanym terminie.

Sąd podał, że doręczenie przesyłki żonie Skarżącego, jako dorosłemu domownikowi nie było zdarzeniem incydentalnym. Z akt sprawy wynika bowiem, że jeszcze w toku postępowania podatkowego "zwykłego" (przed wszczęciem postępowania o wznowienie postępowania), przesyłki adresowane do Skarżącego odbierali: ojciec J. S., matka H. S., żona Skarżącego oraz Skarżący osobiście. Skarżący nie kwestionował upoważnienia powyższych osób do odbioru przesyłek, a sam fakt podjęcia się przez dorosłego domownika odbioru korespondencji i przekazania jej adresatowi, pozwala domniemywać, że jest osobą upoważnioną do odbioru przesyłki. Nie ma przy tym w sprawie istotnego znaczenia fakt złożenia przez żonę Podatnika pisemnego oświadczenia o braku takiego upoważnienia, albowiem oświadczenie domownika, zawierające zobowiązanie się do przekazania pisma adresatowi - z uwagi na brak w tym zakresie jakiegokolwiek zastrzeżenia - ma charakter nieodwołalny. Zatem późniejsza zmiana zdania osoby podejmującej się przekazania pisma adresatowi, nie ma wpływu na skuteczność domniemania prawnego doręczenia pisma. Skarżący nie wskazał w istocie okoliczności uzasadniających brak upoważnienia do odbioru spornej przesyłki, w sytuacji, w której zarówno żona Skarżącego, jak i jego rodzice, podejmując się odbioru wcześniejszej korespondencji, działali w ramach upoważnienia, którego Skarżący skutecznie nie zakwestionował.

W ocenie WSA, Podatnik nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania, nastąpiło bez jego winy. SKO zasadnie więc odmówiło przywrócenia terminu do złożenia odwołania.

Powyższy wyrok został zaskarżony w całości skargą kasacyjną Podatnika, który wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych.

Autor skargi kasacyjnej zarzucił wyrokowi:

I)

na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 - zwanej dalej "p.p.s.a.") naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:

1)

art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i nieuzasadnione zastosowanie art. 151 p.p.s.a., poprzez oddalenie skargi pomimo naruszenia przez organ:

a)

art. 187 § 1 w zw. z art. 191 O.p., poprzez faktyczne pominięcie dowodu z dokumentu prywatnego, tj. oświadczenia żony Skarżącego (w aktach administracyjnych), z którego bezpośrednio wynika, że żona Skarżącego nie była upoważniona do odbioru pism, co skutkowało wydaniem rozstrzygnięć bez uprzedniego oraz wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego, a które to rozstrzygnięcia prowadzą do błędnego wniosku, że Skarżący nie obalił domniemania doręczenia pisma, gdy tymczasem oczywiste jest, że domniemanie to zostało obalone, zaś Samorządowe Kolegium Odwoławcze, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny bazowały jedynie na wtórnym (dalszym) zarzucie skargi, tj. zarzucie oddania Skarżącemu przez żonę pisma po terminie, a który to zarzut miał znaczenie dalsze wobec głównego zarzutu braku upoważnienia żony do obioru pism w ogóle,

b)

art. 162 § 1 O.p., poprzez niezasadne uznanie, że w niniejszej sprawie nie został spełniony warunek uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, gdy tymczasem bezsporne jest, że żona Skarżącego nie była upoważniona do odbioru korespondencji (co stanowiło główny zarzut wobec rozstrzygnięć organu i który to zarzut został wykazany dokumentem prywatnym, tj. oświadczeniem żony Skarżącego), a nadto, że żona Skarżącego oddała mu pismo dopiero po upływie terminu do złożenia odwołania (wbrew zobowiązaniu do oddania pisma adresatowi-drugi zarzut), co niewątpliwie stanowi co najmniej uprawdopodobnienie obalenia domniemania doręczenia pisma Skarżącemu (art. 149 i art. 150 O.p.) oraz co najmniej uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania (art. 162 O.p.). a które to uchybienia (lit. a i b) stanowią także naruszenie zasad ogólnych Op., o których mowa w art. 121 § 1 O.p., art. 122 O.p. oraz art. 123 § 1 O.p.,

2)

art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a., poprzez wadliwe uzasadnienie przez Sąd zaskarżonego wyroku, nieodpowiadające wymogom opisanym w przytoczonym przepisie, polegające na braku rozpoznania i dokonania oceny podniesionego przez Skarżącego w skardze zarzutu braku upoważnienia żony Skarżącego do odbioru pism administracyjnych (pisemne oświadczenie żony w aktach sprawy), albowiem Sąd I instancji na ostatniej stronie uzasadnienia wskazuje błędnie i lakonicznie - w oderwaniu do materiały dowodowego - że Skarżący nie kwestionował upoważnienia żony do odbioru przesyłek.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i wobec tego podlega oddaleniu.

Poddając w pierwszej kolejności ocenie zarzut podniesiony w skardze kasacyjnej - w którym argumentowano, że wyrok Sądu pierwszej instancji wydano z naruszeniem art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 187 § 1, art. 191 O.p. poprzez faktyczne pominięcie dowodu z dokumentu prywatnego, tj. oświadczenia żony Skarżącego z którego bezpośrednio wynika, że żona Skarżącego nie była upoważniona do odbioru pism, co skutkowało wydaniem rozstrzygnięć bez uprzedniego oraz wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego, a które to rozstrzygnięcia prowadzą do błędnego wniosku, że Skarżący nie obalił domniemania doręczenia pisma, gdy tymczasem oczywiste jest, że domniemanie to zostało obalone, zaś SKO, jak i Sąd bazowały jedynie na wtórnym (dalszym) zarzucie skargi, tj. zarzucie oddania Skarżącemu przez żonę pisma po terminie, a który to zarzut miał znaczenie dalsze wobec głównego zarzutu braku upoważnienia żony do obioru pism w ogóle - stwierdzić trzeba, że są one pozbawione podstaw.

Powyższy zarzut skargi kasacyjnej wskazuje na wewnętrzną sprzeczność. Zgodnie z art. 162 § 1 O.p., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Skarżący natomiast kwestionując prawidłowość doręczenia decyzji i wskazując na okoliczności podważające ustalenia organu w tym zakresie domaga się jednocześnie przywrócenia terminu. Przywrócenia terminu można się natomiast domagać jeżeli termin ten został uchybiony. Brak bowiem podstaw domagania się przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, przy jednoczesnym twierdzeniu, że odwołanie to zostało złożone w terminie, gdyż decyzja stronie została doręczona w innej dacie. Uchybienie terminowi stanowi zatem kluczową przesłankę do jego przywrócenia. Tym samym zarzuty w zakresie prawidłowości dokonanego doręczenia należy uznać za chybione, jako pozostające poza przesłankami instytucji przywrócenia terminu w rozumieniu art. 162 § 1O.p.

W rozstrzyganej sprawie prawidłowo przyjęto, że przesyłka pocztowa zawierająca decyzję organu została wysłana na adres zamieszkania skarżącego ul. K. (...) D. i odebrana w dniu 8 maja 2014 r. przez K. S. (żonę D. S.). Tym samym przesyłka została doręczona dorosłemu domownikowi w trybie art. 149 O.p. Zgodnie z treścią tego przepisu (w brzmieniu obowiązującym na datę doręczenia) w przypadku nieobecności adresata w mieszkaniu pisma doręcza się za pokwitowaniem pełnoletniemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeśli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. W samej konstrukcji doręczenia do rąk domownika pisma przeznaczonego dla strony tkwi założenie, że w sytuacji objętej hipotezą powołanego przepisu dopuszczalne jest pozostawienie korespondencji zamiast bezpośrednio adresatowi - innej osobie będącej domownikiem gotowym do dalszego przekazania pisma podmiotowi nieobecnemu w mieszkaniu. Przy czym, co należy podkreślić, zobowiązanie to następuje już z momentem przyjęcia pisma przez dorosłego domownika i złożenia czytelnego podpisu na potwierdzeniu odbioru. W świetle treści art. 149 O.p. brak jest podstaw, aby twierdzić, że odbierający pismo domownik musi złożyć oświadczenie, że zobowiązuje się oddać pismo adresatowi. Jak przyjmuje się w orzecznictwie, jeżeli dorosły domownik nie odmawia przyjęcia przesyłki, to oznacza, że podjął się on doręczenia tej przesyłki adresatowi (wyrok NSA z dnia 26 stycznia 2017 r. II FSK 3807/14 dostępne w internetowej bazie orzeczeń). Jednocześnie w świetle art. 149 O.p. z faktu pozostawania we wspólnocie domowej oraz zobowiązania się domownika do oddania pisma wynika domniemanie upoważnienia do odbioru pisma. Domniemanie takie może być obalone przez adresata, jeżeli wykaże brak upoważnienia pełnoletniego domownika do odbioru pism. W przeciwnym razie ewentualne zaniechania domownika, w tym polegające na nieoddaniu we właściwym czasie pisma adresatowi obciążają tegoż adresata (zob. postanowienie NSA z 31 marca 2012 r. II FZ 12/12 - CBOS). W niniejszej sprawie do obalenia domniemania upoważnienia żony do odbioru korespondencji nie doszło. Jak trafnie wskazał Sąd I instancji, z akt sprawy wynika, że doręczenie przesyłki żonie Skarżącego jako dorosłemu domownikowi nie było zdarzeniem incydentalnym. Jeszcze w toku postępowania podatkowego "zwykłego" (przed wszczęciem postępowania o wznowienie postępowania), przesyłki adresowane do Skarżącego odbierali: ojciec skarżącego (k. 16 i 18 akt admin.), matka Skarżącego (k. 14 i 20 akt adm. akt admin.) oraz żona Skarżącego (k. 26, 31, 45 i 48 akt admin.). Skarżący nie kwestionował upoważnienia tych osób do odbioru przesyłek, a jak wskazano wyżej, sam fakt podjęcia się przez dorosłego domownika odbioru korespondencji i przekazania jej adresatowi, pozwala domniemywać, że jest osobą upoważnioną do odbioru przesyłki. Nie ma przy tym w sprawie istotnego znaczenia fakt złożenia przez żonę Skarżącego pisemnego oświadczenia o braku takiego upoważnienia, albowiem oświadczenie domownika, zawierające zobowiązanie się do przekazania pisma adresatowi - z uwagi na brak w tym zakresie jakiegokolwiek zastrzeżenia - ma charakter nieodwołalny. A zatem późniejsza zmiana zdania osoby podejmującej się przekazania pisma adresatowi, nie ma wpływu na skuteczność domniemania prawnego doręczenia pisma (por. wyrok WSA w Białymstoku z dnia 5 maja 2011 r., I SA/Bk 733/10, LEX nr 816709). Podkreślić tu należy, że Skarżący nie wskazał okoliczności uzasadniających brak upoważnienia do odbioru tej konkretnej przesyłki, w sytuacji, w której zarówno żona Skarżącego, jak i jego rodzice, podejmując się odbioru wcześniejszej korespondencji, działali w ramach upoważnienia, którego skarżący skutecznie nie zakwestionował.

Bezpodstawny jest zarzut skargi kasacyjnej, że doszło do naruszenia art. 162 § 1 O.p. poprzez niezasadne uznanie, że w niniejszej sprawie nie został spełniony warunek uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, gdy tymczasem bezsporne jest, że żona Skarżącego nie była upoważniona do odbioru korespondencji (co stanowiło główny zarzut wobec rozstrzygnięć organu i który to zarzut został wykazany dokumentem prywatnym, tj. oświadczeniem żony Skarżącego), a nadto, że żona Skarżącego oddała mu pismo dopiero po upływie terminu do złożenia odwołania (wbrew zobowiązaniu do oddania pisma adresatowi drugi zarzut), co niewątpliwie stanowi co najmniej uprawdopodobnienie obalenia domniemania doręczenia pisma Skarżącemu (art. 149 i 150 O.p.) oraz co najmniej uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania (art. 162 O.p.), a które to uchybienia (lit. a i b) stanowią także naruszenie zasad ogólnych O.p., o których mowa w art. 121 § 1, art. 122 oraz art. 123 § 1 O.p.

Także w ramach tego zarzutu argumenty w zakresie prawidłowości dokonanego doręczenia należy uznać za chybione, jako pozostające poza przesłankami instytucji przywrócenia terminu w rozumieniu art. 162 § 1O.p.

Również bezpodstawny jest zarzut, że otrzymanie pisma odebranego przez żonę po upływie terminu do złożenia odwołania co najmniej uprawdopodabnia brak winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. Jak wykazano wyżej, zasadnie przyjęto wbrew twierdzeniom Skarżącego, nie obalił on domniemania, że K. S. była upoważniona do odbioru pism adresowanych do Podatnika, a nadto podjęła się oddania pisma adresatowi. Powyższe uzasadnia stwierdzenie, że zaniechania domownika, w tym polegające na nieoddaniu we właściwym czasie pisma adresatowi, obciążają tegoż adresata. Staraniom strony postępowania pozostawić bowiem należy zapewnienie takiego odbioru korespondencji, który pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji upływu terminów procesowych. W rezultacie okoliczność zaniechania lub zwłoki domownika w oddaniu przesyłki adresatowi - co do zasady - nie powinna mieć wpływu na wykazanie przesłanki braku winy u adresata (podobnie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 sierpnia 2012 r., sygn. akt I FSK 1416/11, opubl. CBOS). Tym samym zarzut naruszenie art. 162 § 1 O.p. jest bezzasadny.

Bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a. Wbrew twierdzeniom skargi, uzasadnienie Sądu I Instancji zawiera zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzuty podniesione w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Podkreślenia wymaga, że Sąd I instancji, trafnie na str.8 uzasadnienia wskazał, że "Skarżący nie kwestionował upoważnienia ww. osób do odbioru przesyłek". Stwierdzenie to dotyczyło opisanych przez Sąd I instancji faktów odbierania przez dorosłych domowników wcześniejszych przesyłek adresowanych do Skarżącego. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, Sąd I instancji nie stwierdził, że Skarżący nie kwestionował upoważnienia żony do odbioru przesyłek.

Ocena podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów nie może prowadzić do zakwestionowania prawidłowości wyniku kontroli sądowoadministracyjnej przeprowadzonej w niniejszej sprawie przez WSA w Poznaniu. Naczelny Sąd Administracyjny podziela zaprezentowaną w wyroku Sądu pierwszej instancji ocenę, że w sprawie nie zaistniały przesłanki do przywrócenia uchybionego terminu.

Z przedstawionych wyżej względów uznając, że skarga kasacyjna nie posiada usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny stosownie do art. 184 p.p.s.a. skargę tę oddalił.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.