II Ca 1147/17 - Postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2575014

Postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 15 marca 2018 r. II Ca 1147/17

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SO Mariola Wojtkiewicz.

Sędziowie SO: Marzenna Ernest, Katarzyna Longa (spr.).

Sentencja

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2018 r. w S. sprawy z wniosku B. B., J. M., A. K. (1) z udziałem K. K. (1) o podział majątku wspólnego i dział spadku na skutek apelacji uczestniczki od postanowienia Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 18 maja 2017 r., sygn. akt II Ns 2074/16

1.

zmienia zaskarżone postanowienie w punkcie VI w ten sposób, że ustala, iż wnioskodawcy i uczestniczka ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie;

2.

oddala apelację w pozostałym zakresie;

3.

ustala, że wnioskodawcy i uczestniczka ponoszą koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie;

4.

przyznaje adwokat R. S. od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, w tym podatek od towarów i usług, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej uczestniczce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt II Ca 867/17

Uzasadnienie faktyczne

Powód Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w W. wniósł przeciwko P. M. powództwo o zapłatę kwoty 10.126,53 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 8 października 2013 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów sądowych w kwocie 127 zł, kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 2 400 zł i kosztów opłaty manipulacyjnej doliczonej do opłaty sądowej w wysokości 2,67 zł.

W uzasadnieniu pozwu powód wywodził, że w dniu 24 grudnia 2011 r. w Ś. na ulicy (...) M. pozwany kierując pojazdem marki F. o nr rej. (...) spowodował kolizję drogową, w wyniku której uszkodzeniu uległ pojazd marki H. o nr rej. (...) należący do poszkodowanego. Na podstawie umowy ubezpieczenia obowiązującej w dniu zdarzenia poszkodowany zwrócił się do powoda z żądaniem naprawienia powstałej w wyniku zdarzenia szkody. Powód uznał swoją odpowiedzialność za powstałą w wyniku zdarzenia szkodę i wypłacił przysługujące poszkodowanemu z tytułu ubezpieczenia odszkodowanie. Następnie na podstawie art. 828 § 1 k.c. powód zwrócił się do pozwanego, który jest odpowiedzialny za szkodę, z roszczeniem regresowym o zapłatę kwoty wypłaconej poszkodowanemu tytułem likwidacji szkody.

Pozwany P. M. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwany zaprzeczył, aby ponosił odpowiedzialność za szkodę powstałą w samochodzie marki H. nr rej. (...) w dniu 24 grudnia 2011 r., jak i wysokość szkody. Wskazał, że to kierujący samochodem marki H. nie zachował należytej ostrożności i doprowadził do kolizji z samochodem pozwanego marki F. (...) nr rej. (...), a ustalenie policjantów przybyłych na miejsce zdarzenia było błędne, zaś ich pouczenie udzielone pozwanemu nie wiąże Sądu.

Interwencję uboczną po stronie pozwanej wniosło (...) Spółka Akcyjna w S., które domagało się oddalenia powództwa w całości, zasądzenia od powoda na rzecz interwenienta ubocznego kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.

W uzasadnieniu swojego stanowiska interwenient wskazał, że posiada interes prawny w zgłoszeniu interwencji ubocznej, bowiem w ramach umowy ubezpieczenia obowiązkowego posiadacza pojazdu mechanicznego w zakresie OC, odpowiada w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody za skutki wypadku z dnia 24 grudnia 2011 r. Powołując się na przepis art. 361 k.c. podniósł, że sam fakt zaistnienia określonej szkody majątkowej nie przesądza automatycznie o odpowiedzialności pozwanego, który w dniu 24 grudnia 2011 r. prowadził taksówkę i posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego u interwenienta ubocznego. Pozwany odpowiadać może za powstałe zdarzenie, ale to wówczas, gdy szkoda będzie pozostawać w adekwatnym związku przyczynowym z prowadzonym przez niego pojazdem, a nadto gdy ponosi winę za przedmiotowe zdarzenie. Ciężar wykazania tej okoliczności spoczywa na powodzie, który istnienia takiego związku w przedmiotowej sprawie nie wykazał, a nadto nie wykazał, w jakim zachowaniu pozwanego upatruje jego winy. Wskazał, że pozwany złożył w dniu 26 września 2012 r. oświadczenie, w którym określił jako sprawcę zdarzenia prowadzącą samochód marki H. K. K. (2), która uderzyła swoim samochodem we wcześniej otwarte drzwi samochodu pozwanego. Z daleko posuniętej ostrożności procesowej podał, że doszło do zderzenia się pojazdów, dlatego odpowiedzialność odszkodowawcza uczestników zdarzenia ustalona jest na zasadzie winy, a nie ryzyka. Zgodnie natomiast z art. 34 ust. 1 i art. 35 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, (...) i (...), z ubezpieczenia OC przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. W ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych nie ma odpowiedzialności za szkody wyrządzone z winy pasażera, jeżeli za te szkody nie ponosi odpowiedzialności jednocześnie kierujący pojazdem lub jego posiadacz. Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez pasażera pojazdu istnieje tylko wtedy, gdy pasażer jest jednocześnie posiadaczem lub współwłaścicielem pojazdu albo pasażer jest osobą, za którą posiadacz lub kierowca tego pojazdu ponoszą odpowiedzialność (np. na podstawie art. 427 k.c.). Z ostrożności procesowej interwenient zakwestionował również wysokość roszczenia, bowiem zgodnie z kalkulacją naprawy uszkodzeń samochodu H. nr rej. (...) wykonaną przez interwenienta, koszt przywrócenia tego auta do stanu sprzed szkody nie powinien być wyższy niż 4 585,01 zł.

Wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2017 r. Sąd Rejonowy w Świnoujściu, sygn. akt I C 620/14, w punkcie I. oddalił powództwo; w punkcie II. zasądził od powoda Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz pozwanego P. M. kwotę 3 100,40 zł tytułem zwrotu kosztów procesu; w punkcie III. zasądził od powoda Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz interwenienta ubocznego (...) Spółki Akcyjnej w S. kwotę 2 519 zł tytułem zwrotu kosztów interwencji.

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

P. M. był w dniu 24 grudnia 2011 r. właścicielem samochodu osobowego marki F. (...) nr rej. (...), który wykorzystywał do prowadzenia działalności gospodarczej w postaci zarobkowego transportu osobowego (jako taksówkę). W tej dacie miał zawartą umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z (...) Spółką Akcyjną w S.

W dniu 24 grudnia 2011 r. około godziny 22:30 wykonując kurs swoim pojazdem jako taksówką, zatrzymał się wraz z pasażerem na osiedlowej drodze wewnętrznej przy ul. (...) M. w Ś., po lewej stronie tej drogi tak, aby pasażerka mogła opuścić pojazd prawymi tylnymi drzwiami. Opuszczając pojazd pasażerka wyszłaby wprost na drogę wewnętrzną. Po lewej stronie zaparkowanego pojazdu znajdował się krawężnik i metalowe słupki. Podczas zatrzymania pojazdu przy krawędzi drogi, na samochodzie pozwanego widoczny był podświetlony napis (...), włączone były światła postojowe i paliło się światło wewnątrz auta.

W tym samym czasie tą samą drogą wewnętrzną i w tym samym kierunku, co pojazd pozwanego, poruszała się pojazdem marki H. (...) nr rej. (...) K. K. (2). W trakcie przejeżdżania obok stojącego pojazdu pozwanego uderzyła w otwarte tylne prawe drzwi samochodu pozwanego. Drzwi te były otwarte zanim kierująca samochodem marki H. przejeżdżała obok stojącego pojazdu pozwanego lub też drzwi tylne prawe w samochodzie pozwanego zostały otworzone w momencie, gdy zderzak przedni samochodu marki H. był na wysokości zderzaka tylnego samochodu pozwanego. Do otwarcia tylnych drzwi prawych w samochodzie pozwanego nie mogło dojść w momencie, gdy kierująca samochodem marki H. przejeżdżała obok stojącego pojazdu pozwanego. Drzwi te otworzyła pasażerka taksówki. Prędkość pojazdu marki H. w miejscu wystąpienia zdarzenia wynosiła około 20-30 km/h.

Przyczyną wystąpienia kolizji było wyłącznie nieprawidłowe zachowanie się kierującej pojazdem marki H. - K. K. (2).

W wyniku kolizji w samochodzie pozwanego pogięte zostały tylne prawe drzwi, a w pojeździe marki H. uszkodzona została lewa strona samochodu - zderzak przedni, reflektor lewy, błotnik przedni lewy, drzwi przednie lewe, podnośnik szyby przedniej lewej, drzwi tylne lewe, podnośnik szyby tylnej lewej, zderzak tylny, drzwi tylne, nadkole tylne lewe, okrywa wlewu paliwa, ściana lewa. Do wymiany nadawały się drzwi przednie lewe, drzwi tylne lewe. Usunąć należało odłamki, naprawić ścianę tylną lewą. Lakierowania wymagały drzwi przednie lewe, drzwi tylne lewe, pokrywa wlewu paliwa, błotnik przedni lewy, ściana lewa tylna.

Podczas omijania z drzwiami tylnymi prawymi samochodu pozwanego kontakt miały po kolei następujące elementy samochodu marki H.: błotnik przedni lewy, drzwi przednie lewe, drzwi tylne lewe, błotnik tylny. Do pierwszego kontaktu pojazdów doszło błotnikiem przednim lewym, który jest pierwszym elementem samochodu marki H. najbardziej wysuniętym, dlatego mógł mieć kontakt z otwartymi drzwiami tylnymi prawej strony stojącego pojazdu pozwanego.

Koszt naprawy pojazdu marki H. w zakładzie naprawy nie posiadającym autoryzacji wyniósłby kwotę 9 571,92 zł brutto, a w zakładzie autoryzowanym kwotę 9 967,37 zł. Kwoty te wynikają z przyjęcia, że w grudniu 2011 r. na terenie województwa (...) obowiązywały następujące średnie stawki za 1 rbg prac związanych z naprawami pojazdów, przy czym w zakładach serwisowych ((...)) - 135 zł netto za prace blacharskie i mechaniczne, 145 zł netto za prace lakiernicze, a w pozostałych zakładach (nieautoryzowanych) - 105 zł netto za prace blacharskie i mechaniczne, 115 zł za prace lakiernicze.

Na miejsce powyższej kolizji drogowej zostali wezwani funkcjonariusze Policji, którzy uznali, że sprawcą kolizji był pozwany, za co został ukarany pouczeniem.

Pojazd marki H. (...) nr rej. (...), stanowiący własność M. K., w dniu zdarzenia korzystał z ubezpieczenia OC, AC, (...), IP w Towarzystwie (...) Spółce Akcyjnej w W.

A. K. (2) i M. K. zgłosili powodowi szkodę w swoim pojeździe w dniu 30 kwietnia 2012 r. żądając zwrotu kosztów jej naprawienia.

Powód uznał swoją odpowiedzialność za powstałą szkodę w pojeździe marki H. (...) nr rej. (...) i przyznał w dniu 18 maja 2012 r. M. K. i A. K. (2) kwotę 10.126,53 zł tytułem likwidacji szkody. Odszkodowanie zostało przyznane w oparciu o fakturę VAT za naprawę pojazdu oraz kalkulację naprawy obejmującą kwotę 4 659,88 zł brutto sporządzoną przez powoda i wypłacone bezpośrednio do zakładu wielobranżowego dokonującego naprawy pojazdu marki H.

Pismem z dnia 21 czerwca 2012 r. powód wezwał do zapłaty powyższej wypłaconej kwoty 10.126,53 zł pasażerkę pojazdu pozwanego w czasie zdarzenia kolizyjnego z dnia 24 grudnia 2011 r. - K. S., w imieniu której jej córka odmówiła zapłaty wskazując, że nie uszkodziła przejeżdżającego obok taksówki samochodu, a wysiadła z auta na drogę wewnętrzną, bo tak zatrzymała się taksówka. Pasażerka miała w dacie zdarzenia 83 lata, była osobą niepełnosprawną ruchowo, niedosłyszącą.

Następnie, pismem z dnia 11 września 2012 r. powód wezwał P. M. do zapłaty równowartości wypłaconej kwoty wskazując, że pozwany nie dołożył należytej staranności podczas przewozu pasażerki, w wyniku czego powstało sporne zdarzenie. Pozwany otrzymał wezwanie w dniu 19 września 2012 r., ale nie spełnił świadczenia. Pismem z dnia 26 września 2012 r. złożył powodowi obszerne wyjaśnienia.

Pojazd pozwanego był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego w (...) S.A. w S. Pozwany złożył w swoim zakładzie ubezpieczeń oświadczenie, że nie jest sprawcą powyższej kolizji. Takiego samego rodzaju oświadczenie złożyli świadkowie zdarzenia.

Przy tak ustalonym stanie faktycznym sprawy, Sąd Rejonowy uznał powództwo za nieuzasadnione.

Sąd Rejonowy przywołał treść art. 828 § 1 k.c. i wskazał, że przepis ten reguluje regres ubezpieczeniowy, przez który należy rozumieć, że roszczenie ubezpieczającego do sprawcy szkody przechodzi na ubezpieczyciela przez sam fakt zapłaty. Z tą chwilą traci je ubezpieczający, a ubezpieczyciel nabywa wierzytelność do wysokości dokonanej zapłaty w rozumieniu art. 518 k.c., w stosunku do którego art. 828 k.c. jest przepisem szczególnym. Przesłankami nabycia są odpowiedzialność sprawcy szkody i wypłata odszkodowania ubezpieczeniowego.

Sąd zauważył, iż w niniejszej sprawie nastąpiła wypłata odszkodowania posiadaczowi samochodu marki H. i okoliczność ta jest bezsporna. Strony pozostawały natomiast w sporze co do tego, czy pozwany P. M. jest sprawcą szkody powstałej w pojeździe marki H., a więc czy ponosi winę za doprowadzenie do kolizji w dniu 24 grudnia 2011 r.

Sąd stwierdził, że w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody samoistny posiadacz bądź posiadacz zależny mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych, tj. na zasadzie winy. Jednakże skoro prawo cywilne nie definiuje pojęcia winy, należy odwołać się do prawa karnego, w którym przyjmuje się, że pojęcie winy zawiera dwa elementy składowe: obiektywny i subiektywny. Element obiektywny oznacza niezgodność zachowania się z obowiązującymi normami postępowania, a więc szeroko rozumianą bezprawność. Element subiektywny dotyczy stosunku woli i świadomości działającego do swojego czynu. Najkrócej rzecz ujmując, winę można przypisać podmiotowi prawa tylko wtedy, kiedy istnieją podstawy do negatywnej oceny jego zachowania z punktu widzenia obu tych elementów (tzw. zarzucalność postępowania).

Poza sporem pozostawała okoliczność, że w dniu 24 grudnia 2011 r. doszło do kolizji z udziałem pojazdu pozwanego, niesporne było również miejsce zdarzenia - droga wewnętrzna osiedlowa przy ul. (...) M. w Ś. Pozwany kwestionował natomiast swoją odpowiedzialność za szkodę powstałą w samochodzie marki H. nr rej. (...) oraz wysokość szkody.

Sąd podzielił ostateczne wnioski opinii biegłego sądowego I. G. co do tego, że przyczyną wystąpienia kolizji było nieprawidłowe zachowanie się kierującej pojazdem marki H. Droga wewnętrzna była wąska, dlatego kierująca pojazdem H. zobowiązana była do jazdy z prędkością, która umożliwiałaby zatrzymanie pojazdu przed otwartymi drzwiami. W niniejszej sprawie miała ona możliwość zauważenia otwartych drzwi, a zatem nie powinna była kontynuować przejazdu obok taksówki lub też powinna jechać z taką prędkością, aby mogła zatrzymać się, kiedy zauważyła otwarte drzwi. Prędkość poruszania się pojazdu marki H. (...) k.m./h nie była w tych warunkach prędkością bezpieczną zwłaszcza, że była noc, droga była wąska, a po lewej stronie stała zaparkowana taksówka z włączonym silnikiem i podświetlonym znakiem (...). Omijając pojazd pozwanego zobowiązana była do zachowania bezpiecznego odstępu od omijanego pojazdu pozwanego, a w razie potrzeby zmniejszenia prędkości.

Powyższe zarzuty wobec kierującej pojazdem marki H. nie oznaczają, że pozwany nie miał żadnych obowiązków jako uczestnik ruchu drogowego. Zobowiązany był do zatrzymania pojazdu tylko w takim miejscu i takich warunkach, w których jest w dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia oraz zobowiązany był - w przypadku zatrzymania pojazdu na jezdni - do ustawienia go jak najbliżej krawędzi jezdni oraz równolegle do niej. W miejscu zatrzymania się pojazdu pozwanego nie było znaku zakazu zatrzymywania się. Pozwany mógł w tym miejscu zatrzymać swój samochód, bowiem zgodnie z art. 49 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn.: - Dz. U. z 2017 r. poz. 128 z późn. zm.) zakaz zatrzymywania się dotyczy jezdni przy jej lewej krawędzi, ale za wyjątkiem zatrzymania lub postoju pojazdu na obszarze zabudowanym na drodze jednokierunkowej lub na jezdni dwukierunkowej o małym ruchu. Droga, na której doszło do zdarzenia, jest drogą wewnętrzną, osiedlową, gdzie występuje mały ruch. Nie można więc postawić pozwanemu zarzutu naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Analiza uszkodzeń obu pojazdów dokonana przez biegłego wskazuje, że drzwi tylne prawe samochodu pozwanego były otwarte zanim kierująca samochodem marki H. przejeżdżała obok stojącego pojazdu albo też - biegły wskazał alternatywnie jako drugą możliwość - drzwi tylne prawe w samochodzie pozwanego zostały otworzone w momencie, gdy zderzak przedni samochodu marki H. był na wysokości zderzaka tylnego samochodu pozwanego. Powstałe uszkodzenia wykluczają możliwość, aby do otwarcia drzwi w samochodzie pozwanego doszło w chwili, gdy kierująca pojazdem marki H. przejeżdżała obok stojącego pojazdu pozwanego.

Biegły dokonał szczegółowej analizy prędkości kierującej pojazdem marki H. i wykluczył możliwość, aby pozwana poruszała się z prędkością 10 km/h, gdyż wówczas jej droga zatrzymania wynosiłaby 3,3 m, a wynosiła około 9,5 m licząc od miejsca, w którym nastąpił pierwszy kontakt z pojazdem pozwanego (czyli z drzwiami tylnymi), a więc około 1 m od tyłu pojazdu pozwanego. Prędkość pojazdu marki H. musiała wynosić około 24 km/h. Tak obliczona droga zatrzymania czyni niewiarygodnym zeznania K. K. (2) o prędkości jej pojazdu wynoszącej 10 km/h podczas omijania samochodu pozwanego. W opinii uzupełniającej sporządzonej w konsekwencji zarzutów powoda, biegły wyjaśnił, że miejsce zatrzymania po hamowaniu przyjął na podstawie zeznań K. K. (2), gdyż brak jest innych dowodów pozwalających na ustalenie pokolizyjnego położenia pojazdu marki H.

Prędkość, z jaką poruszała się K. K. (2), rodzaj uszkodzeń obu pojazdów, nie pozwalają na przyjęcie wniosków powoda, że drzwi tylne prawe w pojeździe pozwanego zostały otwarte przez pasażerkę, a następnie zamknięte (lub domknięte) przez lusterko zewnętrzne lewe przejeżdżającego obok pojazdu marki H., a następnie ponownie pasażerka pojazdu pozwanego otworzyła drzwi prawe tylne, które spowodowały powstanie uszkodzeń na drzwiach przednich i tylnych lewej strony oraz błotnika tylnego lewego w pojeździe marki H. Odnosząc się do zarzutów powoda w tym zakresie, biegły dokładnie przedstawił rzut sylwetek obu pojazdów z zachowaniem skali i pozycji, w której następuje kontakt lusterka lewego samochodu marki H. z drzwiami tylnymi prawymi samochodu pozwanego i wysunął prawidłowy, logiczny wniosek, że nie jest możliwym, aby w przypadku uderzenia lusterkiem zewnętrznym lewym przejeżdżającego samochodu marki H. w krawędź otwieranych w tym samym momencie drzwi tylnych prawych przez pasażera pojazdu pozwanego, doszło do zamknięcia lub domknięcia tych drzwi, bowiem przy jednoczesnym dokonaniu tych czynności przez oba pojazdy doszłoby do złożenia się lusterka w kierunku szyby drzwi pojazdu marki H. zwłaszcza, że lusterko w tym konkretnym pojeździe jest składane.

Biegły wyjaśnił dalej w opinii, w sposób przekonywujący Sąd ze względu na poparcie wniosków opinii logicznymi wywodami wynikającymi z dowodów zgromadzonych w sprawie, że w pojeździe marki H. nastąpiło uszkodzenie błotnika przedniego lewego, który był pierwszym elementem tego samochodu mającym kontakt z drzwiami tylnymi prawymi samochodu pozwanego. W wyniku uderzenia błotnikiem przednim lewym w drzwi tylne prawe samochodu pozwanego, K. K. (2) skręciła w prawo celem ominięcia pojazdu, co spowodowało powstanie uszkodzeń lewej strony samochodu marki H. Wreszcie, biegły wyczerpująco wyjaśnił, że brak uszkodzeń na zderzaku przednim w samochodzie marki H. wynika z tego, że drzwi tylne prawe samochodu marki F. (...) mają w części dolnej wycięcie dopasowane do nadkola tylnego prawego. Wobec tego, że krawędź dolna drzwi tylnych prawych samochodu marki F. (...) jest powyżej zamocowanego zderzaka przedniego w samochodzie marki H. (...), nie doszło do uszkodzenia tego zderzaka. Nadto, zderzak w samochodzie marki H. jest zaokrąglony i nie wystaje w części przedniej poza obrys błotników przednich. I w tym zakresie również biegły przedstawił symulację, która wyczerpuje wyjaśnienie zarzutów powoda.

Sąd zauważył, że w opisie zdarzenia złożonym w postępowaniu likwidacyjnym powodowi, K. K. (2) podała, że jechała za pojazdem pozwanego i widziała, jak zatrzymał się po lewej stronie drogi, a z naprzeciwka nadjeżdżał inny pojazd, który zatrzymał się po tej samej stronie, co pojazd pozwanego, czym umożliwił kierowcy pojazdu marki H. przejazd. Zaczęła wtedy kontynuować jazdę, aby ominąć pojazd pozwanego. Kierowca pojazdu jadącego naprzeciwko pojazdu marki H., który zatrzymał się po tej samej stronie drogi (J. W.) zeznał, że widział, iż pojazd pozwanego miał lekko uchylone prawe drzwi. Również świadek P. K. zeznał, że idąc drogą wewnętrzną zauważył stojącą taksówkę pozwanego przy krawężniku drogi, która miała zapalonego koguta z napisem (...), zapalone w środku światło i uchylone drzwi. Zeznał, że jak przejeżdżał samochód marki H. obok pojazdu pozwanego, to w samochodzie pozwanego w tym czasie drzwi były uchylone. Podczas składania zeznań K. K. (2) zeznała, że nie pamięta z jaką prędkością jechała, nie widziała w ogóle otwartych drzwi pojazdu pozwanego - ani przed omijaniem ani w trakcie omijania. Pozwany zeznał, że w jego samochodzie drzwi były uchylone przez cały czas postoju, a zwłaszcza podczas omijania.

Sąd nie podzielił jednak wszystkich założeń biegłego, jednakże nie miały one wpływu na ostateczną treść wniosków i konkluzji biegłego, które są prawidłowe.

Sąd nie podzielił założenia biegłego, że skoro kierująca pojazdem marki H. widziała zaparkowany po lewej stronie drogi samochód z napisem (...), to mogła się spodziewać, że pasażer taksówki może otworzyć drzwi, aby opuścić pojazd. Nie można bowiem zakładać, że pasażer wysiądzie na środek drogi, a nie z drugiej strony pojazdu. Ponadto, pozwany mógł przecież oczekiwać dopiero na pasażera, który miałby przybyć z pobliskiego budynku. K. K. (2) zeznała, że nie widziała w środku pasażera. Sąd podkreślił, że skoro z pojazdu miała wysiąść osoba w podeszłym wieku, niedołężna, to pozwany powinien był pomóc pasażerce wysiąść, aby zajmowanie drogi nie trwało zbyt długo. Rację ma więc powód, że pozwany powinien był stworzyć pasażerce i innym uczestnikom ruchu drogowego takie warunki korzystania z drogi, aby nie stwarzało to niebezpieczeństwa. Powinien - po pierwsze - tak zatrzymać pojazd, aby pasażerka wysiadła od strony krawężnika, chodnika, a nie środka drogi. Powinien też - po drugie - pomóc wysiąść pasażerce, jeżeli miała wyjść z auta na środek drogi. Wprawdzie pojazd pozwanego został zatrzymany prawidłowo, lecz mogło powstać zagrożenie dla zdrowia pasażerki, która musiałaby poruszać się po drodze, zamiast chodniku. Zachowanie pozwanego, jak i zachowanie pasażerki nie spowodowały zagrożenia dla ruchu drogowego, bowiem - jak wynika z opinii biegłego - gdyby K. K. (2) poruszała się z mniejszą prędkością, zdążyłaby zahamować przed drzwiami pojazdu pozwanego. Wina w powstaniu zdarzenia leży po stronie kierującej samochodem marki H., a nie po stronie pozwanego.

Sąd zaznaczył, iż powód nie wniósł zarzutów do opinii biegłego w zakresie dotyczącym określenia wysokości szkody w pojeździe marki H. w następstwie zdarzenia z dnia 24 grudnia 2011 r. Pomimo, iż wskazał, że kwestionuje opinię w całości, to żadnych zarzutów co do tej części opinii nie podniósł. Kwestionowanie w całości opinii bez sformułowania zarzutów ma taki sam skutek jak oświadczenie, że strona zgadza się z opinią. Przy braku zarzutów co do przyjętych przez biegłego stawek rbg, liczby godzin i zakresu prac, Sąd uznał, że opinia w tym zakresie jest prawidłowa. Ani biegły sądowy nie mógł odnieść się do kwestionowania jego opinii przez powoda w tym zakresie, skoro zarzuty sformułowane nie zostały, ani też Sąd nie mógł dokonać oceny zasadności ewentualnych zarzutów, a tym samym nieprawidłowości wniosków opinii, skoro zarzutów brak. Gdyby więc okazało się, że to pozwany ponosi jednak winę za powstanie zdarzenia i zobowiązany jest pokryć koszty naprawy samochodu marki H., zasądzeniu podlegałaby kwota wynikająca z opinii biegłego.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Rejonowy orzekł jak w punkcie I. sentencji wyroku.

Powód przegrał proces i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik wyrażoną w treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c. powinien zwrócić pozwanemu poniesione przez niego koszty procesu w wysokości 3 100,40 zł, na które składa się: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 2 400 zł w stawce minimalnej zgodnie z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn.: - Dz. U. z 2013 r. poz. 461 z późn. zm.), mającego zastosowanie w niniejszej sprawie na podstawie § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800 z późn. zm.), wydatek na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 683,40 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. O kosztach procesu należnych pozwanemu Sąd orzekł w punkcie II. sentencji wyroku na podstawie art. 108 § 1 i 2 k.p.c.

O kosztach postępowania zasądzonych na rzecz interwenienta ubocznego Sąd orzekł w punkcie III. sentencji wyroku po myśli art. 107 zd. 3 k.p.c. w związku z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Na koszty te złożyły się: poniesiona opłata sądowa od interwencji ubocznej w kwocie 102 zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 2 400 zł ustalone jak wyżej, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.

Apelację od powyższego wyroku, w części oddalającej powództwo co do kwoty 5063,27 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od tej kwoty od dnia 8 października 2013 r. do dnia zapłaty, jak też w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania tj. w zakresie pkt II i III zaskarżonego wyroku wniosła strona powodowa.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

1.

naruszenie przepisów postępowania tj. art. 224 § 1 k.p.c. poprzez zamknięcie rozprawy w dniu 12 kwietnia 2017 r. tj. przed doręczeniem pełnomocnikowi powoda uzupełniającej opinii biegłego sądowego z dnia 6 kwietnia 2017 r., a tym samym pozbawienie powoda możliwości ustosunkowania się do pisemnej opinii biegłego sądowego, a w konsekwencji pozbawienie strony powodowej możności obrony swych spraw, co stanowi przesłankę nieważności postępowania stosownie do art. 379 pkt 5 k.p.c.;

2.

naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji kiedy sąd I instancji słusznie zauważył, że pozwany powinien był stworzyć pasażerce i innym uczestnikom ruchu drogowego takie warunki korzystania z drogi, aby nie stwarzało to niebezpieczeństwa, a więc istniały podstawy do uznania, iż pozwany przyczynił się do powstania szkody w 50%;

3.

naruszenie przepisów postępowania tj. art. 217 § 1 i art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. poprzez nie uwzględnienie przez Sąd wniosku strony powodowej zgłoszonego w piśmie procesowym z dnia 27 września 2016 r. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu badania i rekonstrukcji zdarzeń drogowych na okoliczności wskazane w postanowieniu z dnia 4 marca 2016 r. podczas gdy wydana w sprawie opinia biegłego była nierzetelna oraz nielogiczna, w związku z czym wyciągnięte z niej wnioski były nieprawidłowe, co w konsekwencji stanowiło podstawę do przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego sądowego na te same okoliczności;

4.

naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:

a.

błędną, sprzeczną z logiką i zasadami doświadczenia życiowego ocenę dowodu z dokumentów załączonych do akt sprawy, a w szczególności z notatki informacyjnej o zaistniałej kolizji, z której wynika, iż odpowiedzialność za kolizję ponosił pozwany, która to notatka została sporządzona przez funkcjonariuszy policji, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia i po przeprowadzeniu wywiadu wśród uczestników i świadków zdarzenia zdecydowali, iż odpowiedzialność za kolizję ponosi pozwany,

b.

błędną, sprzeczną z logiką i zasadami doświadczenia życiowego ocenę dowodu w postaci zeznań świadka K. K. (2) poprzez częściową odmowę wiarygodności niniejszym zeznaniom podczas gdy świadek nie miała żadnego interesu w zeznawaniu niezgodnie z prawdą,

c.

błędną, sprzeczną z logiką i zasadami doświadczenia życiowego ocenę dowodów z zeznań świadka K. K. (2) polegającą na uznaniu, że pozwany w żadnym stopniu nie ponosi odpowiedzialności za zdarzenie, podczas gdy z zeznań świadka wynika, iż sam pozwany, bezpośrednio po zdarzeniu przyznał się, że to jego niewłaściwe zachowanie spowodowało kolizję,

d.

błędną, sprzeczną z logiką i zasadami doświadczenia życiowego ocenę dowodów z zeznań świadków i opinii biegłego sądowego polegającą na uznaniu, iż K. K. (2) poruszała się z prędkością 24 km/h, ustaloną przez biegłego sądowego na podstawie zeznań świadka K. K. (2), która rzekomo zeznała, jakoby zatrzymała się 9,5 metrów od miejsca kolizji, podczas gdy okoliczność ta nie wynika z zeznań niniejszego świadka, z kolei z zeznań tych wynika, że świadek zdecydowanie zwolniła przed podjęciem manewru ominięcia taksówki pozwanego albowiem miała wątpliwości czy uda jej się przejechać, a ponadto świadek przestawiła samochód dalej dopiero w późniejszym czasie na prośbę policji,

e.

błędną, sprzeczną z logiką i zasadami doświadczenia życiowego ocenę dowodów z zeznań świadka K. K. (2) poprzez uznanie, iż drzwi taksówki pozwanego były otwarte przed rozpoczęciem manewru omijania pojazdu przez świadka K. K. (2) podczas, gdy z zeznań niniejszego świadka wynika, że drzwi były zamknięte w chwili rozpoczęcia przedmiotowego manewru, a pozwany dokładnie obserwowała przestrzeń przed nią celem ustalenia czy uda jej się przejechać koło taksówki, a również z opinii biegłego wynika, że do uchylenia drzwi doszło już w trakcie wykonywania manewru omijania taksówki pozwanego,

f.

błędną, sprzeczną z logiką i zasadami doświadczenia życiowego ocenę dowodu z opinii biegłego sądowego poprzez oparcie na przedmiotowej opinii kluczowych kwestii dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, jednocześnie kwestionując ustalenia biegłego w pozostałym zakresie tj. co do obowiązków pozwanego.

Wskazując na powyższe zarzuty strona powodowa wniosła o: uchylenie zaskarżonego wyroku i zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością tj. od rozprawy w dniu 12 kwietnia 2017 r. i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania; na wypadek, gdyby sąd uznał, iż w niniejszej sprawie nie doszło do nieważności postępowania na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 5 063,27 zł wraz z ustawowymi odsetkami od tej kwoty od dnia 8 października 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. oraz zasądzenie od pozwanego i interwenienta ubocznego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za I instancję; zasądzenie od pozwanego i interwenienta ubocznego na rzecz powoda kosztów postępowania II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie - na wypadek uznania przez Sąd, że zgromadzone dowody nie dają wystarczających podstaw do zmiany wyroku, powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za I i II instancję (art. 108 § 2 k.p.c.).

W uzasadnieniu powód wywodził, iż w postępowaniu sądowym w I instancji Sąd dopuścił się naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego oraz materialnego, co doprowadziło w konsekwencji do wydania częściowo nieprawidłowego wyroku.

W pierwszej kolejności powód wskazał, iż Sąd pierwszej instancji dopuścił się naruszenia przepisów postępowania tj. art. 224 § 1 k.p.c. Sąd I instancji na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2017 r. zamknął rozprawę i na tej samej rozprawie wydał wyrok. Tym samym, sąd nie dał stronie powodowej możliwości ustosunkowania się do uzupełniającej opinii biegłego sądowego z dnia 6 kwietnia 2017 r. Apelujący podkreślił, iż przed Sądem I instancji strona powodowa w piśmie procesowym ustosunkowywała się do każdej kolejnej opinii biegłego, kwestionując ją i zgłaszając konkretne zastrzeżenia. W konsekwencji, doręczenie stronie powodowej opinii biegłego, która w dużej mierze stanowiła podstawę wyrokowania przez Sąd I instancji, po wyroku uznać należy za pozbawienie strony powodowej możności obrony jej praw. Mając na uwadze powyższe, w opinii strony powodowej w niniejszej sprawie została spełniona przesłanka nieważności postępowania wymieniona w art. 379 pkt 5 k.p.c., uzasadniająca uchylenie wyroku i zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością.

W opinii strony powodowej Sąd I instancji dopuścił się naruszenia przepisu prawa materialnego w postaci art. 362 k.c. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku sąd wskazał co prawda, że podziela wnioski biegłego jakoby przyczyną wystąpienia kolizji było nieprawidłowe zachowanie się kierującej pojazdem marki H., z drugiej jednak strony sąd wyraźnie wskazał, iż pozwany powinien był stworzyć pasażerce i innym uczestnikom ruchu drogowego takie warunki korzystania z drogi, aby nie stwarzało to niebezpieczeństwa dla pasażerki i dla innych uczestników ruchu drogowego. Po pierwsze, pozwany powinien zatrzymać pojazd w taki sposób aby pasażerka mogła wyjść z pojazdu bezpośrednio na chodnik, albo jak najbliżej chodnika, a nie na środek jezdni. Po drugie, z uwagi na wiek pasażerki oraz miejsce zatrzymania pozwany powinien sam wysiąść z samochodu i pomóc pasażerce opuścić taksówkę.

Powyższe, znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie sądowym przywołanym już przez stronę powodową w piśmie procesowym z dnia 27 września 2016 r. tj. w wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 12 maja 2015 r. sygn. akt XV Ca 41/15 oraz wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 7 kwietnia 2015 r. o sygn. akt II Ca 85/15.

W tym miejscu apelujący wskazał, iż zgodnie z art. 362 k.c. Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do winy obu stron. Mając na uwadze powyższe argumenty, apelujący zauważył, że jeżeli sąd uznał, że kolizja została spowodowana przez K. K. (2) to powinien był ustalić przyczynienie się pozwanego do powstania szkody na poziomie 50%. W opinii strony powodowej, taki stopień przyczynienia się pozwanego uzasadniony jest oceną zachowania uczestników kolizji, a w szczególności dopuszczeniem się przez pozwanego rażącego niedbalstwa, poprzez nie podjęcie żadnych starań zmierzających do umożliwienia pasażerce bezpiecznego opuszczenia pojazdu.

W następnej kolejności powód wskazał, iż Sąd I instancji bezpodstawnie nie uwzględnił wniosku strony powodowej zgłoszonego w piśmie procesowym z dnia 27 września 2016 r. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu badania i rekonstrukcji zdarzeń drogowych na okoliczności wskazane w postanowieniu z dnia 4 marca 2016 r., a tym samym dopuścił się naruszenia przepisów postępowania tj. art. 217 § 1 i art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. Powód konsekwentnie kwestionował wszystkie opinie wydawane przez biegłego sądowego. W opinii strony powodowej opinie te były nierzetelne oraz nielogiczne, w związku z czym wyciągnięte z nich wnioski były nieprawidłowe, dlatego też koniecznym stało się zgłoszenie powyższego wniosku, który jednak nie został uwzględniony przez sąd.

W opinii strony powodowej materiał dowodowy nie został wszechstronnie oceniony przez sąd, a w konsekwencji ocena dowodów była błędna, sprzeczna z logiką i zasadami doświadczenia życiowego. W pierwszej kolejności sąd nieprawidłowo ocenił dowody z dokumentów załączonych do akt sprawy, a w szczególności z notatki informacyjnej o zaistniałej kolizji. Z dowodów z dokumentów wynika, iż odpowiedzialność za kolizję ponosił pozwany. Powód podkreślił przy tym, iż notatka została sporządzona przez funkcjonariuszy policji, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia; po przeprowadzeniu wywiadu wśród uczestników i świadków zdarzenia zdecydowali, iż odpowiedzialność za kolizję ponosi pozwany, natomiast sąd zupełnie pominął te okoliczności przy ocenie dowodów. Ponadto, sąd niezasadnie częściowo odmówił wiarygodności zeznaniom świadka K. K. (2), podczas gdy świadek nie miała żadnego interesu w zeznawaniu niezgodnie z prawdą, a jej zeznania były spójne i logiczne. Sąd pominął również to, że świadek ten zeznała, że bezpośrednio po zdarzeniu pozwany przyznał, że ponosi odpowiedzialność za kolizję. W opinii strony powodowej, nieprawidłowe są również ustalenia faktyczne sądu w zakresie, w którym sąd ten uznał, iż drzwi taksówki pozwanego były otwarte przed rozpoczęciem manewru omijania pojazdu przez świadka K. K. (2) podczas, gdy z zeznań niniejszego świadka wynika, że drzwi były zamknięte w chwili rozpoczęcia przedmiotowego manewru, a pozwany dokładnie obserwowała przestrzeń przed nią celem ustalenia czy uda jej się przejechać koło taksówki, a również z opinii biegłego wynika, że do uchylenia drzwi doszło już w trakcie wykonywania manewru omijania taksówki pozwanego. W opinii strony powodowej sąd dopuścił się również błędnej, sprzecznej z logiką i zasadami doświadczenia życiowego oceny dowodów z zeznań świadków i opinii biegłego sądowego polegającą na uznaniu, iż K. K. (2) poruszała się z prędkością 24 km/h, ustaloną przez biegłego sądowego na podstawie zeznań świadka K. K. (2), która rzekomo zeznała, jakoby zatrzymała się 9,5 metrów od miejsca kolizji, podczas gdy okoliczność ta nie wynika z zeznań niniejszego świadka. Z kolei z zeznań tych wynika, że świadek zdecydowanie zwolniła przed podjęciem manewru ominięcia taksówki pozwanego albowiem miała wątpliwości czy uda jej się przejechać, a ponadto świadek przestawiła samochód dalej dopiero w późniejszym czasie na prośbę policji. Z powyższego wynika, iż biegły nie dokonał prawidłowej rekonstrukcji kolizji, ponieważ podstawowe dla rekonstrukcji kolizji okoliczności zostały przez biegłego niewyjaśnione. Na koniec, powód wskazał, iż wbrew logice, sąd z jednej strony daje wiarę ustaleniom biegłego sądowego, które są kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, z drugiej jednak strony nie zgadza się z opinią w pozostałych kwestiach co powoduje, iż strona powodowa ma uzasadnione wątpliwości co do fachowości wydanej w niniejszej sprawie opinii.

W odpowiedziach na apelację pozwany i interwenient uboczny wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od powódki na ich rzecz kosztów postępowania w drugiej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Uzasadnienie prawne

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja okazała się zasadna.

Rozpoczynając wywody od oceny najdalej idącego zarzutu apelacji, a to nieważności postępowania to uznać należy go za chybiony. Zgodnie z treścią art. 379 pkt 5 k.p.c. nieważność postępowania zachodzi, jeżeli strona została pozbawiona możliwości obrony swych praw. Podstawą tego zarzutu jest fakt doręczenia powodowi odpisu opinii uzupełniającej biegłego sądowego już po zamknięciu rozprawy i wydaniu zaskarżonego wyroku. Jakkolwiek postępowanie Sądu I instancji nie było prawidłowe, brak jest podstaw do uznania, że doszło do naruszenia prawa powoda do obrony, a w konsekwencji do nieważności postępowania. Sekwencja czynności procesowych była następująca. W dniu 2 sierpnia 2016 r. Przewodniczący zarządził doręczenie pełnomocnikom stron oraz pełnomocnikowi interwenienta ubocznego opinii podstawowej biegłego I. G., zakreślając im dwutygodniowy termin do ustosunkowania się do jej treści pod rygorem przyjęcia, że nie kwestionują tej opinii. W piśmie procesowym z dnia 20 września 2016 r. pełnomocnik powoda zwrócił się z wnioskiem o przedłużenie terminu wyznaczonego do ustosunkowania się do treści opinii biegłego sądowego. W dniu 30 września 2016 r. do Sądu wpłynęło pismo procesowe powoda zawierające zarzuty do opinii. W dniu 15 listopada 2016 r. Sąd Rejonowy dopuścił dowód z uzupełniającej pisemnej opinii biegłego sądowego I. G. na okoliczność zarzutów powoda do pisemnej opinii sądowej z dnia 8 lipca 2016 r. Pisemna opinia uzupełniająca została złożona przez biegłego w dniu 27 grudnia 2016 r. W dniu 14 marca 2017 r. Przewodniczący zarządził doręczenie pełnomocnikom stron i interwenienta ubocznego uzupełniającej opinii wraz z zobowiązaniem do ustosunkowania się do jej treści w terminie 7 dni. Nadto wyznaczył termin rozprawy na dzień 12 kwietnia 2017 r. W dniu 30 marca 2017 r. wpłynęło pismo procesowe pełnomocnika powoda, w którym oświadczył, że kwestionuje wydaną w sprawie opinię w całości i wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego w zakresie badania i rekonstrukcji zdarzeń na okoliczności podane w postanowieniu z dnia 4 marca 2016 r., ewentualnie na wypadek nieuwzględnienia tego wniosku wniósł o zobowiązanie biegłego sądowego I. G. do sporządzenia uzupełniającej, pisemnej opinii, w której biegły ustosunkuje się do zastrzeżeń strony powodowej. Jednocześnie z ostrożności procesowej w związku ze zbliżającym się terminem rozprawy powód wniósł o wezwanie biegłego na termin celem złożenia ustnych wyjaśnień. W związku z tym, iż biegły sądowy nie mógł stawić się na rozprawę w dniu 12 kwietnia 2017 r., Przewodniczący zarządził w dniu 3 kwietnia 2017 r. doręczenie biegłemu sądowemu odpisu pisma procesowego powoda z dnia 27 marca 2017 r. wraz z zobowiązaniem do nadesłania w terminie do dnia 11 kwietnia 2017 r. uzupełniającej opinii sądowej, w której odniesie się do zarzutów powoda zgłoszonych w tym piśmie. W dniu 7 kwietnia 2017 r. wpłynęła do Sądu Rejonowego uzupełniająca opinia. W dniu 12 kwietnia 2017 r., przed salą rozpraw doręczono pełnomocnikowi pozwanego odpis uzupełniającej pisemnej opinii z dnia 6 kwietnia 2017 r. Pozwany na rozprawie nie zgłosił zarzutów do tej opinii. Pełnomocnik powoda, prawidłowo zawiadomiony o rozprawie, nie stawił się. Po zamknięciu rozprawy i wydaniu wyroku Przewodniczący zarządził doręczenie odpisu opinii uzupełniającej pełnomocnikowi powoda i interwenienta ubocznego.

Jest oczywiste, że wątpliwości, związane z wydaną w toku procesu opinią biegłego sądowego, muszą zostać wyjaśnione. Gwarancję procesową w tym przedmiocie wprowadza przepis art. 286 k.p.c., który stanowi, że sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może też w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Rzeczą sądu jest wybór właściwej w okolicznościach konkretnej sprawy formy opinii uzupełniającej (tekst jedn.: ustnej bądź pisemnej). W rozpoznawanej sprawie wystarczającą i właściwą formą było zwrócenie się do biegłego o pisemne ustosunkowanie się do zarzutów powoda w sytuacji, gdy nie mógł stawić się na termin rozprawy. Zresztą sam powód miał świadomość krótkiego czasu, wnosząc o uzupełniającą pisemną opinię ewentualnie złożenie przez biegłego ustnych wyjaśnień na rozprawie. Pełnomocnik powoda został zawiadomiony o terminie posiedzenia a termin ten nie został odwołany, mimo złożenia przez powoda pisemnych zarzutów do opinii. Miał więc zagwarantowane prawo do obrony - mógł stawić się na rozprawie i zapoznać się pisemną uzupełniającą opinią. Fakt złożenia przez biegłego pisemnej odpowiedzi na zarzuty w takim terminie, że nie było możliwe jej doręczenie stronom przed posiedzeniem Sądu, mógłby doprowadzić do odroczenia rozprawy jedynie wówczas, gdyby wniosek taki złożył i właściwie umotywował prawidłowo zawiadomiony o rozprawie pełnomocnik powoda. Ten jednak ani nie stawił się na rozprawie ani nie złożył żadnych wniosków formalnych na piśmie. Dlatego też brak jest podstaw do tego by uznać, że zamknięcie rozprawy w dniu 12 kwietnia 2017 r. i wydanie wyroku było dotknięte nieważnością.

Pamiętać trzeba również o tym, że gdyby Sąd Okręgowy uznał, że wskutek naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa procesowego, postępowanie dowodowe jest niekompletne, mógłby uzupełnić postępowanie dowodowe w ramach postępowania apelacyjnego (art. 383 k.p.c.). Dlatego też Sąd Okręgowy zapoznał się wnikliwie z zarzutami apelacji. Zgodzić się jednak należy z pozwanym i interwenientem ubocznym, którzy w swoich odpowiedziach na apelację wskazali, że powódka nie sformułowała pod adresem opinii konkretnych zarzutów. Opinia uzupełniająca opinię de facto będąca już opinią uzupełniającą - wyjaśniała jedynie kwestie techniczne, które zostały już wyjaśnione na wcześniejszym etapie i nie miały jakiegokolwiek wpływu na treść wniosków z niej wywiedzionych. Oczywistym jest zatem, że ten biegły nie zmieniłby stanowiska trzykrotnie w sprawie wyrażonego.

Rację należy jednak przyznać apelującemu, iż słusznie zauważył Sąd Rejonowy, że w okolicznościach sprawy pozwany powinien był stworzyć pasażerce i innym uczestnikom ruchu drogowego takie warunki korzystania z drogi, aby nie stwarzało to niebezpieczeństwa. Bezspornym w sprawie było, iż pasażerką była osoba starsza. Miała wówczas 83 lata, była osobą niepełnosprawną ruchowo, niedosłyszącą. Pozwany zatrzymał się po lewej stronie drogi wewnętrznej, powodując, iż pasażerka opuszczając pojazd prawymi tylnymi drzwiami musiała wyjść wprost na drogę wewnętrzną. Poza tym było ciemno (oświetlenie uliczne miało awarię - przesłuchanie pozwanego k. 251), a za zatrzymanym pojazdem poruszał się inny pojazd, kierowany przez K. K. (2). Z przodu już stały dwa samochody wyjeżdzające z naprzeciwka, w oczekiwaniu na odjazd taksówki. W ocenie Sądu Okręgowego, pozwany w takich okolicznościach nie powinien wyrazić zgody na opuszczenie przez pasażerkę auta bez asekuracji; pasażerka miała trudności w obserwacji drogi i nie sposób było oczekiwać, że czynności opuszczenia pojazdu przebiegną szybo i sprawnie. Kierowca taksówki winien więc wysiąść z pojazdu i zapewnić pasażerce nie tylko bezpieczne, ale także spokojne wyjście z pojazdu, tak aby nadto nie stworzyć zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Okoliczności te wskazują, iż pozwanemu w tym zakresie można przypisać winę nieumyślną w postaci rażącego niedbalstwa. Zauważenia wymaga, iż pozwany w swoich zeznaniach stwierdził, iż wydawało mu się, że wina jest obopólna. Nadto funkcjonariusze policji, którzy przybyli na miejsce zdarzenia i przeprowadzili wywiad wśród uczestników zdarzenia i świadków, uznali, iż odpowiedzialność za kolizję ponosi pozwany, wskazując na inną przyczynę, co wynika z treści notatki informacyjnej o zaistniałej kolizji (k. 9). Nie sposób, też pominąć zeznań świadka K. K. (2), w których wskazała, że zwolniła przed taksówką, aby upewnić się, że po jednej i po drugiej stronie będzie miała odpowiednią ilość miejsca do przejechania. Zresztą, jak zeznała, czyniła tak zawsze gdy miała wątpliwości co do odległości. Doświadczenie życiowe wskazuje, iż takie zachowania zazwyczaj mają miejsce. Trudno bowiem uznać, aby K. K. (2) kierując samochodem stanowiącym własność jej rodziców, chciała przynajmniej go uszkodzić. Zaznaczyć trzeba, iż oświetlenie uliczne, jak zeznał pozwany, miało awarię, było ciemno. K. K. (2) mogła zatem nie zauważyć uchylonych drzwi samochodu, czy też siedzącego pasażera w środku pojazdu.

Odnosząc się w tym miejscu do opinii biegłego sądowego, wskazać trzeba, iż biegły nie miał możliwości ustalenia pokolizyjnego położenia pojazdu marki H. Przyjął zatem miejsce zatrzymania pojazdu na podstawie zeznań kierującej tym pojazdem. Tymczasem z jej zeznań wynika, że była w szoku, kojarzyła, że została poproszona o przestawienie pojazdu. Trudno zatem oczekiwać, aby zeznania K. K. (2) były precyzyjne. Niemniej biegły sądowy odnosząc się w opinii uzupełniającej z dnia 22 grudnia 2016 r. do orzeczeń Sądu cytowanych w piśmie procesowym powoda z dnia 27 września 2016 r. stwierdził, iż są zagadnieniami prawnymi i podlegają tylko ocenie sądu. Zatem choć uznał, iż przyczyną wystąpienia kolizji było wyłącznie nieprawidłowe zachowanie się kierującej samochodem marki H., to nie sposób w okolicznościach sprawy pominąć opisanego już wyżej zachowania - zaniechania kierującego taksówką i jego wpływu na powstanie szkody.

O ile powódka w pozwie domagała się od pozwanego zwrotu całości przyznanego M. i A. K. (2) odszkodowania z tytułu uszkodzonego pojazdu, to już apelacja dotyczyła zwrotu połowy pokrytych przez nią kosztów naprawy pojazdu, przyjmując, iż pozwany przyczynił się do powstania szkody w 50%.

W ocenie Sądu Okręgowego, taki stopień rozkładu winy zarówno K. K. (2), jak i pozwanego w zakresie powstałej szkody uzasadniony jest oceną ich zachowań jako uczestników kolizji, w tym pozwanego, który dopuścił się rażącego niedbalstwa poprzez niepodjęcie żadnych starań zmierzających do zapewnienia bezpiecznego nie tylko dla pasażerki, ale także innych uczestników ruchu drogowego, opuszczenia przez nią pojazdu.

Dlatego też Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 5 063,27 zł. Zasądzając tę kwotę Sąd Okręgowy miał na uwadze, iż kwota 10.126,53 zł tytułem przyznanego poszkodowanym odszkodowania została przekazana dla D. Zakład (...), w oparciu o fakturę (...) (k. 48- 49 akt sprawy) za przeprowadzoną naprawę pojazdu marki H. Jak wynika z opinii biegłego sądowego koszty naprawy auta w zakładzie autoryzowanym, przy przyjęciu stawek z grudnia 2011 r. wyniosłyby 9967,37 zł. Sąd Okręgowy uznał zatem, iż koszty naprawy wynikające z uiszczonej przez powódkę faktury nie odbiegają w sposób znaczący od wyceny dokonanej przez biegłego. Stąd też przyjął za zasadne żądnie powódki zwrotu połowy pokrytych przez nią kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu marki H. w ramach ubezpieczenia AC.

O odsetkach od tej kwoty Sąd odwoławczy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. także zgodnie z żądaniem powódki. Powódka dochodziła tych odsetek od dnia 8 października 2013 r., tj. od dnia złożenia pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Niemniej, jak wynika z przedstawionych przez nią dowodów, już pismem z dnia 11 września 2012 r. powódka wzywała pozwanego do zapłaty kwoty 10.126,53 zł wyznaczając termin 14 dni od daty otrzymania wezwania (k. 111- 112). Pismo to zostało doręczone pozwanemu w dniu 19 września 2012 r. (dowód doręczenia k. 113 -114). Stąd też niewątpliwie od dnia 8 października 2013 r. pozwany pozostawał w opóźnieniu w zapłacie kwoty 5 063,27 zł.

Konsekwencją opisanej wyżej zmiany była zmiana orzeczenia o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji. Przyjmując, iż roszczenie powódki zostało uwzględnione w połowie, Sąd Okręgowy na podstawie art. 100 k.p.c. zniósł między stronami koszty procesu, o czym orzekł w punkcie 1. podpunkt III.

Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki w punkcie 2. na podstawie art. 385 k.p.c., jedynie w zakresie żądania zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania od interwenienta ubocznego.

Zgodnie z treścią art. 107 k.p.c. interwenient uboczny, do którego nie mają zastosowania przepisy o współuczestnictwie jednolitym, nie zwraca kosztów przeciwnikowi strony, do której przystąpił. Sąd może jednak przyznać od interwenienta na rzecz wygrywającego sprawę przeciwnika strony, do której interwenient przystąpił, zwrot kosztów wywołanych samoistnymi czynnościami procesowymi interwenienta. Sąd może także przyznać interwenientowi koszty interwencji od przeciwnika obowiązanego do zwrotu kosztów. Sąd Okręgowy nie uznał za zasadne zasądzenie od interwenienta ubocznego kosztów postępowania jako że nie sposób uznać, aby powódka poniosła jakiekolwiek koszty związane z samoistnymi czynnościami interwenienta (dotyczy to również postępowania apelacyjnego). Sąd w tym miejscu przy tym podkreśla, iż treść art. 107 zd. 3 k.p.c. nie obliguje też do zasądzenia na rzecz interwenienta ubocznego kosztów w każdym przypadku, w którym istnieją podstawy do obciążenia kosztami przeciwnika procesowego. W sprawie należało mieć na względzie, iż powództwo zostało uwzględnione w połowie.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik wyrażoną w treści art. 98 § 1 i 100 k.p.c. Powód jako wygrywający w niemalże w całości niniejsze postępowanie winien otrzymać zwrot poniesionych w tym postępowaniu kosztów. Na zasądzone koszty złożyła się uiszczona opłata od apelacji w kwocie 254 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 900 zł, ustalonej na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.