Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSAŁ 2015/3/18

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Łodzi
z dnia 29 maja 2014 r.
II AKa 94/14
Wprowadzenie w błąd w rozumieniu art. 286 § 1 k.k.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodnicząca: Sędzia SA Krystyna Mielczarek.

Sędziowie: SA Marian Baliński (spr.), SO del. Sławomir Wlazło.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 29 maja 2014 r., po rozpoznaniu sprawy Marka B. oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. i inne, na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora, pełnomocników oskarżycieli posiłkowych i obrońców od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 15 listopada 2013 r., uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Uzasadnienie faktyczne

Marek B. oskarżony był o to, że w czasokresie od 31 maja 2005 r. do 14 stycznia 2011 r., działając z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, w celu uzyskania odszkodowań od różnych ubezpieczycieli pojazdów sprokurował kilkadziesiąt kolizji drogowych - wprowadzając w błąd ubezpieczycieli tych pojazdów i wypłaty przez nich "odszkodowań" w łącznej kwocie 279.426,93 zł; w jednym zaś przypadku usiłował wyłudzić odszkodowanie za zniszczone części samochodu - i czyn ten kwalifikowano z art. 286 § 1 k.k. i z art. 13 § 1 w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i z art. 298 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Wyrokiem z 15 listopada 2013 r.

Sąd Okręgowy w Ł. uznał oskarżonego za winnego tego, że: "w sierpniu 2010 r. działając celu osiągnięcia korzyści majątkowej, usiłował doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez TU A. S.A. w ten sposób, że podczas oględzin samochodu marki Nissan, numer rejestracyjny (...) należącego do Ireny Z., dokonywanych przez biegłego sądowego, w związku z kolizją drogową zaistniałą w dniu 26 czerwca 2008 r. w Ł., której był uczestnikiem, przedstawił biegłemu felgę oraz oponę o łącznej wartości 1.292,44 zł twierdząc, że spowodowane w ww. przedmiotach uszkodzenia miały bezpośredni związek z kolizją z dnia 26 czerwca 2008 roku, lecz zamierzonego celu nie osiągnął, albowiem w świetle opinii biegłego wydanej na potrzeby postępowania w sprawie (...), toczącej się przed Sądem Rejonowym (...), stwierdzone uszkodzenia w okazanych przedmiotach nie miały żadnego związku z kolizją zaistniałą w dniu 26 czerwca 2008 r., której oskarżony był uczestnikiem, to jest czynu wypełniającego dyspozycję art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. i art. 33 § 2 k.k. wymierzył mu rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności i 200 stawek dziennych po 40 zł, przy czym wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres 5 lat (...). 108 Apelacje wnieśli pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, prokurator i obrońca. Oskarżyciele posiłkowi jednolicie zarzucają Sądowi I instancji, dowolność ocen dowodowych, które legły u podstaw poczynionych ustaleń faktycznych.

Doprowadziło to - zdaniem skarżących - do błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegających na przyjęciu, że "brak jest dostatecznych podstaw aby uznać, że oskarżony dopuścił się zarzucanych mu przestępstw w sytuacji gdy liczne zeznania świadków, opinia biegłego jak również sposób dokonywania kolizji drogowych przez oskarżonego (...) dowodzą, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu".

Prokurator zarzucił rozstrzygnięciu (m.in.) obrazę przepisów postępowania mających wpływ na treść orzeczenia (art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k.) "poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego oceny zeznań osób uczestniczących wraz z oskarżonym Markiem B. w kolizjach drogowych (...) skutkującej przyjęciem stanowiska o braku potwierdzenia zarzutu aktu oskarżenia (...)". Prokurator konkludował o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Obrońca oskarżonego zaskarżyła wyrok w całości i zarzuciła:

1)

naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść orzeczenia, tj.: art. 7 k.p.k. oraz art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k., poprzez ich błędne zastosowanie i nieoparcie podstawy orzeczenia o całokształt okoliczności ujawnionych w postępowaniu, a mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, co w konsekwencji miało wyraz w dowolnej, nie zaś swobodnej ocenie dowodów, a mianowicie poprzez przyjęcie, iż:

- oskarżony w sierpniu 2010 roku przedstawił biegłemu wydającemu opinię w toku postępowania cywilnego w sprawie (...) uszkodzoną oponę i felgę twierdząc iż uszkodzenia tych przedmiotów miały związek z kolizją z dnia 26 czerwca 2008 r., a tym samym przyjęcie iż oskarżony usiłował tym samym doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mienieniem TU U. S.A., przy jednoczesnym pominięciu w procesie orzekania w niniejszej sprawie dowodu z opinii prywatnej oraz 109 kalkulacji szkody sporządzonej przez Biuro Ekspertyz i Likwidacji Szkód Komunikacyjnych A. G., która w swej treści wskazywała m.in. zniszczoną oponę i felgę i stanowiła podstawę dla przyszłych roszczeń odszkodowawczych właściciela pojazdu Mitsubishi; - oskarżony usiłował doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mienieniem TU U. S.A. pomimo, iż zgromadzone w toku postępowania cywilnego dowody z akt szkodowych, zeznań T. Sz., A. N., M. B. oceniane swobodnie, nie zaś dowolnie wskazują iż oskarżony oparł swe przekonania o zakresie i wartości koniecznych napraw samochodu Mitsubishi wyłącznie o informacje Biura Ekspertyz i Likwidacji Szkód Komunikacyjnych A. G.;

- oskarżony swym działaniem usiłował wprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mienieniem TU U. S.A. poprzez spowodowanie wydania orzeczenia przez sąd cywilny, pomimo iż przeprowadzone wówczas postępowanie dowodowe miało na celu weryfikacje zasadności i wysokości roszczeń z tytułu umowy ubezpieczenia, nie zaś do wykazania iż oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem popełnienia przestępstwa mu przypisanego, co więcej dowody zgromadzone w toku sprawy (...) nie dają podstaw dla takiego twierdzenia; - za wiarygodne, konsekwentne i spójne zeznań świadka T. Sz., pomimo, iż ten sam świadek będąc biegłym powołanym w sprawie (...) zeznał, iż podczas oględzin pojazdu, widoczne były uszkodzenia felgi i opony, natomiast podczas rozprawy w dniu 26 września 2013 r. po upływie ponad trzech lat od przeprowadzenia oględzin i przeszło pięciu lat od dnia szkody, biegły zeznał, iż felga i opona mu okazywane nie były zamontowane w samochodzie Mitsubishi;

- uznanie (zgodnie z opisem czynu), iż oskarżony podczas oględzin samochodu osobowego Nissan nr rej (...) należącego do I. Z. przedstawił biegłemu felgę i oponę twierdząc iż uszkodzenia w ww. przedmiotach miały związek z kolizją z 26 czerwca 2008 r. pomimo, iż 110 oskarżony nie miał możliwości okazania części wskazanego samochodu, bowiem Irena Z. nie była jego właścicielką, - uznanie, iż dowody pośrednie tj. opinie wydane w sprawie sygn. (...) oraz zeznania T. Sz. bezpośrednio wskazują na sprawstwo oskarżonego, pomimo iż dowody te zostały przeprowadzone w sprawie cywilnej przeszło dwa lata od kolizji, zaś w toku postępowania w niniejszej sprawie nie zostały one zweryfikowane i dowodem bezpośrednim;

2)

błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, tj.:

- błędne ustalenie, iż oskarżony Marek B. usiłował dokonania przestępstwa mu zarzucanego, pomimo iż Sąd meriti nie ustalił, czy oskarżony wypełnił swym działem ustawowe znamiona czynu z art. 286 § 2 k.k., a mianowicie tego, czy oskarżony usiłował wprowadzić w błąd sąd cywilny, bądź TU U. SA lub też go wyzyskać;

- błędne ustalenie, iż oskarżony przedstawił T. Sz. oponę i felgę wymontowane z samochodu Mitsubishi, pomimo, iż takie twierdzenie nie wynika z innych dowodów, jakie w sprawie zgromadzono, a w szczególności z akt postępowania cywilnego sygn. (...);

- błędne przyjęcie, iż przedstawione T. Sz. uszkodzenia opony i felgi nie miały bezpośredniego związku z kolizją, pomimo że w prywatnych ekspertyzach załączonych do pozwu w sprawie (...), jak również protokołu policji i fotografii sporządzonych w miejscu kolizji 26 czerwca 2008 r. wynika charakter uszkodzeń tych przedmiotów; - błędne przyjęcie, iż oskarżony działał celowo z bezpośrednim zamiarem popełnienia przestępstwa oszustwa pomimo, iż wiedza oskarżonego w zakresie rozmiaru oraz kosztów naprawy uszkodzonych opony i felgi pochodziła wyłącznie od podmiotów profesjonalnych Biura Ekspertyz i Likwidacji Szkód Komunikacyjnych A. G., on sam jednak nie mógł posiadać na ten temat wiedzy;

- błędne przyjęcie, iż oskarżony (zgodnie z opisem czynu przyjętym za podstawę wyroku) usiłował doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem TU U. S.A. w ten sposób, że podczas oględzin samochodu Nissan nr rej. (...) należącego do Ireny Z. dokonywanych przez biegłego w sprawie (...) przedstawił felgę i oponę, których uszkodzenia nie miały żadnego związku z kolizją z dn. 26 czerwca 2008 r. pomimo, iż z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w tym z akt postępowania cywilnego, oraz zeznań świadków A. N., T. Sz. oraz opinii biegłego R. B. nie wynika że Irena Z. była kiedykolwiek właścicielem samochodu Nissan o nr rej (...), a tym bardziej, że oskarżony dochodził roszczeń odszkodowawczy od ww. towarzystwa za uszkodzenia samochodu Nissan.

Podnosząc powyższe obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Wyrok podlega uchyleniu. Ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste błędy natury faktycznej, świadczące o niedostrzeżeniu przez sąd meriti istotnych dowodów i wynikających z nich okoliczności oraz zupełnym zbagatelizowaniu konsekwencji wynikających z treści dowodów - co jest znów błędem natury logicznej.

Ustalenia faktyczne wyroku tylko wtedy nie wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, zgodna jest ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego - co Sąd Najwyższy wyraził jeszcze 5 września 1974 r. w sprawie II KR 114/74 (OSNKW 1975, z. 2, poz. 28).

Dopiero pełne respektowanie wskazanych wyżej reguł powoduje, że leżąca u podstaw prawidłowego wyrokowania zasada swobodnej oceny dowodów jest zachowana, czyniąc bezzasadny ewentualny zarzut dowolności w tym zakresie.

Tymczasem w świetle kompleksowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, zaskarżone orzeczenie takiego waloru nie ma. Stwierdzić należy, że poważne zastrzeżenia nasuwa przede wszystkim dokonana przez Sąd I instancji ocena dowodu z wyjaśnień oskarżonego, w tym uznania za polegające na prawdzie jego wyjaśnienia, w których nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Nie przyznanie się do winy jest prawem oskarżonego zagwarantowanym obowiązującymi przepisami, ale tylko z tego tytułu nie można wcale wyprowadzać daleko idącego wniosku o jego niewinności.

Wyjaśnienia te, jak każdy inny dowód, podlegają kompleksowej ocenie Sądu, który konfrontując je z pozostałymi dowodami władny jest wyprowadzić właściwe wnioski odnośnie sprawstwa oskarżonego. Trudność procesu rozpoznawczego w przedmiotowej sprawie - gdy idzie o zarzucany oskarżonemu czyn - związana była bowiem z brakiem jednoznacznych dowodów o charakterze bezpośrednim.

W ocenie Sądu Apelacyjnego dokonana przez Sąd I instancji ocena nie spełnia jednak wymogów określonych treścią art. 7 k.p.k. Jest ona powierzchowna, wybiórcza, brak w niej wszechstronności, wszystkie fakty i dowody zostały - wbrew logice i doświadczeniu życiowemu - zinterpretowane wyłącznie na korzyść oskarżonego. Jak słusznie podnosi skarżący prokurator, Sąd nienależycie odniósł się do depozycji świadków uczestniczących wraz z oskarżonym w kolizjach drogowych, uznając je tylko za "dowód na okoliczności wrażeń odniesionych przez niektórych z nich, ich intuicji i subiektywnych ocen".

To niezaprzeczalne, że każdy świadek przedstawia organowi przesłuchującemu swe własne odczucia z przebiegu zdarzenia - rzecz jednak w tym, iż żaden z tych przekazów nie wyklucza jednoznacznie sprawstwa oskarżonego; tym bardziej, że oceny dowodów dokonuje się przecież ex post. Bezrefleksyjne natomiast poddawanie się podstępnym poczynaniom innego uczestnika ruchu drogowego (nastawionego w pierwszej kolejności na oszukańcze uzyskanie stosownego oświadczenia ubezpieczeniowego) przez "formalnych" sprawców kolizji, nie może jednoznacznie przesądzać o niemożności przypisania mu działania w bezprawnym zamiarze oszustwa.

Powinnością Sądu rozstrzygającego sprawę o oszustwo jest ustalenie rzeczywistego zamiaru sprawcy, nie zaś tylko rozpracowywanie nieopatrznych deskrypcji uczestników ruchu, wypełniających pochopnie druki oświadczeń o własnym zawinieniu (dla firmy ubezpieczeniowej). To ocena spłycona i niedobrana do realiów sprawy. Gdy zaś chodzi o treść art. 442 § 3 k.p.k., to przepis ten w żadnej mierze nie ingeruje w zasadę swobodnej oceny dowodów.

Sąd pierwszej instancji, rozpoznający ponownie sprawę, ocenia dowody na podstawie własnego przekonania, z uwzględnieniem wskazań, o których mowa w art. 7 k.p.k., a nie na podstawie sugestii, co do kierunku ustaleń faktycznych lub oceny dowodów wyrażonych w uzasadnieniu orzeczenia Sądu odwoławczego. Sąd karny jest niewątpliwie związany tylko prawomocnymi rozstrzygnięciami Sądu kształtującymi prawo albo stosunek prawny, nie może więc (przykładowo) ignorować wyroku orzekającego rozwód albo ustalającego ojcostwo; nie jest natomiast związany ani orzeczeniem Sądu karnego zapadłym w innej sprawie, ani też nawet ustaleniami faktycznymi czy wręcz treścią wyroku zapadłego w sprawie innego uczestnika konkretnego zdarzenia (rozpoznawanej odrębnie). Niezależnie więc ile i jakiej treści orzeczeń wydano co do "świadków - kierowców", to dla potrzeb docieczenia o podmiotowej stronie zarzucanego oskarżonemu czynu, powinien był Sąd meriti pomedytować gruntowniej.

Domniemanie nie może stanowić dowodu popełnienia przestępstwa - to dogmat - ale też nie może Sąd umykać od ocen całościowych zasłaniając się regułą art. 5 § 2 k.p.k., ale też wyrażona w nim zasada, w żadnej mierze nie nakłada na Sąd obowiązku przyjęcia tylko wersji najkorzystniejszej dla oskarżonego, lecz zawiera zakaz czynienia niekorzystnych domniemań w sytuacji, gdy stan dowodów nie pozwala na ustalenie faktów po myśli oskarżyciela. W dociekaniu do prawdy obiektywnej Sąd powinien przecież posługiwać się nie tylko dowodami bezpośrednimi, którymi aktualnie dysponuje, ale również prawidłowym logicznie rozumowaniem wspieranym przesłankami natury empirycznej. Pozwala to Sądowi na uznanie za dowód logicznie poprawnej koncepcji myślowej, której wnioski (informacje) swoją konsekwentnością eliminują inne, chociaż nie muszą całkowicie wyłączać rozumowania odmiennego.

Sąd miałby prawo oprzeć swoje rozstrzygnięcie na tego rodzaju dowodach pośrednich, jeżeli racjonalnie uznał je za czyniące zadość postulatowi dochodzenia do prawdy obiektywnej i wyprowadził z nich wnioski odpowiadające zasadom logicznego rozumowania, z jednoczesnym respektowaniem zasady in dubio pro reo. Przedmiotem ocen w niniejszym postępowaniu nie są przecież postąpienia innych kierowców, formalnych sprawców szkód ubezpieczeniowych - a zamiar oszustwa zarzucany oskarżonemu. Czynność sprawcza polega tu na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem nie tylko własnym ale i cudzym.

Doprowadzenie należy tu rozumieć, jako wywołanie niekorzystnej dla pokrzywdzonego decyzji rozporządzającej w odniesieniu do jego mienia. Jeśli więc sprawca działał w określony sposób, wyzyskując błędne oceny o sprawstwie (niekoniecznie zawinieniu) zdarzeń drogowych, skutkujących koniecznością zwiększenia pasywów po stronie ubezpieczyciela, to takie ujęcie zagadnienia sprawia o konieczności poczynienia dogłębniejszych jeszcze rozważań przez Sąd I instancji, aniżeli tylko przez pryzmat treści oświadczeń kierowców czy nawet wyroków skazujących za wykroczenia drogowe. Trzeba też mieć na uwadze przy ocenach odnoszących się do "oszustwa czynnego", iż wprowadzenie w błąd polega na podjęciu przez sprawcę podstępnych zabiegów prowadzących do wywołania u pokrzywdzonego mylnego wyobrażenia o rzeczywistości.

Oskarżony niewątpliwie sprokurował w odczuciach kierujących fałszywy obraz wycinka rzeczywistości przez wykreowanie przekonania, że złożenie oświadczenia o stosownej treści nie tylko, że będzie świadczyć o ich obywatelskiej lojalności, ale też uchroni ich od wielu problemów związanych z postępowaniem odszkodowawczym. Takie zachowanie byłoby działaniem "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej". Dla realizacji tego znamienia zapewne wystarczające jest, gdy sprawca zamierza osiągnąć korzyść majątkową wynikającą z niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez inną osobę.

Penalizowanym celem sprawcy jest w takiej sytuacji skłonienie konkretnej osoby do rozporządzenia mieniem w oparciu o uświadomiony "kierowcom - sprawcom" a jednocześnie nieprawdziwy obraz rzeczywistości. Dla uznania więc, iż mamy do czynienia z wprowadzeniem w błąd, wystarczające jest każde, jakiekolwiek działanie, które może doprowadzić do powstania błędnego wyobrażenia o rzeczywistości u osoby de facto rozporządzającej mieniem. Wobec powyższego stwierdzić należy, iż przedmiotem ochrony w ramach przepisu art. 286 § 1 k.k. jest nie tylko świadczenie majątkowe objęte ochroną prawną, ale też każde inne - choćby spełnienie świadczenia przez osobę oszukiwaną naruszało przepis ustawy karnej.

W wyroku z 13 kwietnia 2006 r., w sprawie IV KK 40/06 (LEX nr 183008) Sąd Najwyższy stwierdził: "do znamion przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. nie należy zawarcie umowy cywilno-prawnej pomiędzy sprawcą a osobą dokonującą niekorzystnego rozporządzenia mieniem, którą z reguły jest pokrzywdzony. Wprowadzenie w błąd pokrzywdzonego może być dokonane także za pośrednictwem innych osób, nieświadomych tego, że tworzą u kogoś mylne wyobrażenie o rzeczywistym stanie rzeczy. W takiej sytuacji sprawca nie musi działać na szkodę zindywidualizowanego pokrzywdzonego. Wystarczające jest, że działa z zamiarem doprowadzenia innej, nieznanej mu jeszcze osoby, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w następstwie wprowadzenia jej w błąd w tym celu, by samemu osiągnąć korzyść majątkową". Trzeba mieć na uwadze, że występek z art. 286 § 1 k.k. dokonany jest w chwili, gdy pokrzywdzony niekorzystnie rozporządzi swoim mieniem i zachodzi wtedy, gdy zachowanie sprawcy skierowane jest na podmiot, który sprawca zamierza doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez wprowadzenie go w błąd, wyzyskanie błędu lub wyzyskanie jego niezdolności do należytego pojmowania przedsiębiorczego działania, przy czym jest to przestępstwo materialne, którego skutkiem jest niekorzystne ale i nieświadome rozporządzanie mieniem.

W omawianych przypadkach kierujący pojazdami nie mieli świadomości, że oto dokonują niekorzystnego dla siebie rozporządzenia mieniem. W efekcie można byłoby przyjąć, iż nie wyklucza karalności oszustwa okoliczność, że osoba postronna składa mylne oświadczenie prokurując w ten sposób uruchomienie procedury restytucyjnej przez ubezpieczyciela, jeśli do jego złożenia została skłoniona przez wprowadzenie jej w błąd albo przez inne zachowanie stypizowane w przepisie - a wzbudzone przez to postąpienie majątkowe przedstawia się jako niekorzystne dla pokrzywdzonego, z punktu widzenia jego interesów gospodarczych. Zachowanie oskarżonego prawdopodobnie z góry nakierowane było na osiągnięcie określonego celu, to jest osiągnięcia korzyści 116 majątkowej.

Podejmując opisane w ustaleniach faktycznych zachowania, miał wyobrażenie oczekiwanej i pożądanej dla niego sytuacji, która miała przynieść oczekiwany rezultat majątkowy. Stąd możliwym chyba byłoby uznanie, że oskarżony działał z zamiarem wymaganym przez ustawodawcę. W zakończeniu przypomnieć trzeba i to, że in concreto reguła ne peius, wyrażona w art. 454 § 1 k.p.k., w sposób istotny modyfikuje zasady orzekania przewidziane w treści art. 434 § 1 k.p.k. W odniesieniu do wyroków uniewinniających sąd odwoławczy nie może dokonać zmiany polegającej na skazaniu oskarżonego.

Co do osób uniewinnionych przez Sąd I instancji, bezpośrednie skazanie przez sąd odwoławczy stanowiłoby złamanie konstytucyjnej zasady dwuinstancyjnego orzekania o winie i odpowiedzialności karnej.

Wobec treści wyroku nie było potrzeby odnoszenia się do apelacji obrońcy. Wypada też przypomnieć, iż wobec niekwestionowanej szczegółowości przesłuchań świadków i to z zachowaniem wszelkich reguł procesowych, będzie mógł Sąd Okręgowy w pełni skorzystać z unormowania art. 442 § 2 k.p.k. (...). 117 Skorowidz artykułowy Orzecznictwo w sprawach cywilnych Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.) Art. poz.