Orzeczenia sądów
Opublikowano: OSASz 2012/2/5-38

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 8 września 2011 r.
II AKa 92/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: sędzia SA Andrzej Mania

Sędziowie SA: Stanisław Kucharczyk (sprawozdawca), Bogumiła Metecka-Draus

Sentencja

Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu w dniu 8 września 2011 r. sprawy Wieslawa G. o odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie, z powodu apelacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy od wyroku Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 5 marca 2010 r., sygn. akt III Ko 120/09, zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Uzasadnienie faktyczne

Wieslaw G. był oskarżony o popełnienie czynów z art. 197 § 3 k.k. i inne. W okresie od dnia 5 listopada 1999 r. do dnia 5 lutego 2003 r. był tymczasowo aresztowany. Ostatecznie Sąd uniewinnił Wieslawa G. od popełnienia wszystkich zarzuconych mu czynów.

Wnioskodawca Wieslaw G. reprezentowany przez adwokata, złożył w dniu 3 października 2003 r. wniosek o odszkodowanie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie. Domagał się przyznania mu kwoty 1.214.934,22 zł, na którą składało się wyrównanie poniesionej szkody w wysokości 671.739,57 zł wynikłej z utraty wkładu w spółce z o.o. "S. 99" - w kwocie 80.000 zł i utracone zarobki po odjęciu podstawowych wydatków na utrzymanie w kwocie 591.739,57 zł oraz zadośćuczynienie w kwocie 543.194,65 zł z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia wniosku.

Wyrokiem z dnia 31 marca 2005 r., Sąd Okręgowy w Sz. w sprawie sygn. akt III Ko 217/03, na podstawie art. 552 § 4 k.p.k. zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Wieslawa G. kwotę 110.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami, a w pozostałej części wniosek oddalił. Rozpoznając apelację pełnomocnika wnioskodawcy Sąd Apelacyjny, wyrokiem z dnia 19 października 2005 r. w sprawie sygn. akt II AKa 156/05, utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego. Sąd Najwyższy, w wyniku kasacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy, wyrokiem z dnia 14 listopada 2006 r. w sprawie sygn. akt V KK 54/06, uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego oraz Sądu Okręgowego w części oddalającej wniosek i w tym zakresie sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Sz.

Pismem z dnia 17 maja 2007 r., wnioskodawca rozszerzył żądanie wniosku w zakresie odszkodowania do kwoty 821.320,95 zł oraz domagał się dodatkowo 3.964,05 zł tytułem zwroty wydatków związanych z tym postępowaniem. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy w Sz., wyrokiem z dnia 19 marca 2009 r. w sprawie sygn. akt III Ko 6/07, oddalił wniosek. Od tego wyroku apelację złożył pełnomocnik wnioskodawcy. Sąd Apelacyjny w Szczecinie, wyrokiem z dnia 18 czerwca 2009 r. w sprawie sygn. akt II AKa 69/09, uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w Sz. do ponownego rozpoznania.

Po kolejnym ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy, wyrokiem z dnia 5 marca 2010 r. w sprawie o sygn. akt III Ko 120/09, oddalił wniosek. Apelację od powyższego orzeczenia na podstawie art. 425 §1 -3 k.p.k., art. 427 § 1 k.p.k. i art. 444 k.p.k. złożył pełnomocnik wnioskodawcy.

Powołując się na treść art. 427 § 2 k.p.k. oraz art. 438 pkt 1-3 k.p.k. wyrokowi zarzucił:

1)

obrazę prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie do ustalonego stanu faktycznego, a mianowicie art. 117 § 2 k.c., art. 123 § 1 pkt 1 k.c., art. 124 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 555 k.p.k.

oraz art. 361 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 552 § 1 i § 2 k.p.k. poprzez:

- nieodniesienie się do zasad współżycia społecznego, na których naruszenie wskazywał wnioskodawca w związku ze zgłoszonym przez prokuratora zarzutem przedawnienia części roszczeń (s. 29 uzasadnienia wyroku);

- bezpodstawne uznanie za przedawnione roszczeń wskazanych w piśmie procesowym wnioskodawcy datowanym 14 maja 2007 r., podczas gdy niektóre z wymienionych we wniosku roszczeń (strata związana z utratą samochodu dostawczego Fiat "Ducato", strata związana z zakupem artykułów potrzebnych wnioskodawcy w czasie pobytu w areszcie, strata związana z kosztami przejazdu żony wnioskodawcy na widzenia do aresztu), w zakresie ich podstawy faktycznej zawarte były już w załączniku nr 13 do wniosku o odszkodowanie datowanego na dzień 3 października 2003 r., a co przy uwzględnieniu zasad gwarancyjnych obowiązujących w postępowaniu karno-odszkodowawczym obligowało Sąd już przy pierwszym rozpoznaniu wniosku do ustalenia czy wnioskodawca dochodzi tych roszczeń i w jakiej wysokości, a zatem nie mogły one ulec przedawnieniu, natomiast co do pozostałych roszczeń uznanie, że zasady współżycia społecznego nie sprzeciwiają się uznaniu za skuteczny zarzutu przedawnienia podniesionego przez prokuratora;

- bezpodstawne uznanie, że w zakresie roszczenia o odszkodowanie za stratę poniesioną przez wnioskodawcę w związku z utratą wkładu do "S. 99" Spółki z o.o. bądź też deprecjacją wartości udziałów posiadanych przez wnioskodawcę niewykazane zostały przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej (szkoda, związek przyczynowo-skutkowy);

- bezpodstawne uznanie, że niewykazany został wysoki stopień prawdopodobieństwa zatrudnienia w wnioskodawcy w R., Niemcy oraz możliwości osiągnięcia z tego tytułu zarobku na poziomie przynajmniej

5 000 DEM miesięcznie (szkody w postaci utraconych korzyści);

2)

obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, a mianowicie przepisów art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 92 k.p.k., art. 168 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k. oraz art. 231 k.p.c. i art. 299 k.p.c. w związku z art. 588 k.p.k., a nadto art. 244 k.p.c. i art. 245 k.p.c. w związku z art. 1138 k.p.c. i w związku z art. 558 k.p.c. poprzez:

- nierozpoznanie istoty sprawy w zakresie części roszczeń zgłoszonych przez wnioskodawcę, polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że część zgłoszonych roszczeń uległa przedawnieniu, co skutkowało niedokonaniem niezbędnych ustaleń w zakresie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym w zakresie roszczeń wskazanych w piśmie wnioskodawcy w piśmie procesowym wnioskodawcy datowanym na dzień 14 maja 2007 r.; (...)

3)

błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, który mógł mieć wpływ na jego treść, a polegający na (...);

4)

nieuwzględnienie wskazań co do toku postępowania przy ponownym rozpoznaniu sprawy zawartych w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 18 czerwca 2009 r., sygn. akt II Aka 69)09, jak również w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2006 r., sygn. akt V KK 54/06, w zakresie dotyczącym konieczności uwzględnienia w postępowaniu karno-odszkodowawczym gwarancji określonych przepisami k.p.k., w tym obowiązku działania sądu z urzędu, potrzeby ustalenia, czy wnioskodawca mógł osiągnąć dochód z tytułu zatrudnienia w firmie prowadzonej przez Johannesa S. lub innego zatrudnienia, rozważenia zarzutów i argumentacji powołanej w apelacji wnioskodawcy rozpoznawanej powołanym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.

Podnosząc powyższe zarzuty, pełnomocnik wnioskodawcy na podstawie art. 427 § 1 k.p.k. i art. 437 § 1-2 k.p.k. wniósł o:

1)

zmianę wyroku w całości poprzez zasądzenie na rzecz wnioskodawcy Wieslawa G. od Skarbu Państwa RP kwoty 821.048,55 zł z odsetkami ustawowymi w razie opóźnienia w spełnienia tego świadczenia;

2)

zasądzenie na rzecz wnioskodawcy od Skarbu Państwa obowiązku zwrotu kosztów procesowych za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; ewentualnie o:

3)

uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy innemu Sądowi Okręgowemu niż Sąd Okręgowy w Sz. w obrębie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie do ponownego rozpoznania oraz pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny, wyrokiem z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie II Aka 89)10, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok uznając apelację pełnomocnika wnioskodawcy za oczywiście bezzasadną. Od wyroku Sądu Apelacyjnego kasację złożył pełnomocnik wnioskodawcy. Sąd Najwyższy, wyrokiem z dnia 21 kwietnia 2011 r. w sprawie V KK 368/10, uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i sprawę przekazał temu sądowi do ponownego rozpoznania.

W toku obecnego postępowania odwoławczego wnioskodawca rozszerzył żądanie z tytułu odszkodowania do kwoty 901.784,53 zł a z tytułu kosztów zastępstwa procesowego do kwoty 71.799,99 zł.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelację pełnomocnika wnioskodawcy Wieslawa G. należało uznać za bezzasadną. Na wstępie podnieść należy, iż analiza treści zarzutów postawionych przez skarżącego, jak i argumentacji przytoczonej na ich poparcie wskazuje, iż autor środka zaskarżenia nie uwzględnia podstawowych zasad procesowych stosowanych przez sądy rozpoznające tego typu sprawy wypracowane przez orzecznictwo. Do tych zasad należy zaliczyć m. in. zasadę skargowości, a przy niej i związanie żądaniem wniosku, zasadę ciężaru dowodu oraz sposobu orzekania o kosztach postępowania w tego rodzaju sprawach.

W pierwszym zarzucie pełnomocnik podnosi obrazę prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie do ustalonego stanu faktycznego. Tak w zarzucie jak i jego argumentacji skarżący wykazuje, iż Sąd Okręgowy w sposób bezpodstawny uznał za przedawnione roszczenia, jakie jego zdaniem zostały zgłoszone we wniosku i rozszerzone w piśmie z dnia 14 maja 2007 r., stanowiącym jego uzupełnienie, w którym też pełnomocnik wnioskodawcy zgłosił nowe żądania. Skarżący stara się wykazać, iż sąd I instancji nie odniósł się w sposób prawidłowy do zgłoszonego przez prokuratora zarzutu przedawnienia, jak też i bezpodstawnie uznał za przedawnione roszczenia wykazane w piśmie z dnia 14 maja 2007 r., podczas gdy niektóre z roszczeń wskazanych w tym piśmie, a mianowicie: strata samochodu dostawczego Fiat "Ducato", strata związana z zakupem artykułów potrzebnych wnioskodawcy w czasie pobytu w areszcie, strata związana z kosztami przejazdu wnioskodawcy na widzenia do aresztu, w zakresie ich podstawy faktycznej zawarte były już w załączniku nr 13 do wniosku o odszkodowanie z dnia 3 października 2003 r. Skarżący wywodzi, iż zasady gwarancyjne obowiązujące w postępowaniu karno-odszkodowawczym obligowały Sąd i to już przy pierwszym rozpoznaniu wniosku do ustalenia czy wnioskodawca dochodzi tych roszczeń i w jakiej wysokości. Zatem nie mogły ulec przedawnieniu.

Natomiast co do pozostałych roszczeń, to kwestionuje przyjęcie, że zasady współżycia społecznego nie sprzeciwiają się uznaniu za skuteczny zarzutu przedawnienia podniesionego przez prokuratora.

Odnosząc się do kwestii skuteczności procesowej zgłoszenia żądań przez wnioskodawcę i skuteczności podniesienia przez prokuratora zarzutu przedawnienia wskazać należy, iż sąd I instancji zajął w tym względzie trafne stanowisko, chociaż wymaga ono uzupełnienia. Jednakże taki układ procesowy nie powoduje konieczności uchylenia wyroku, jako że okoliczności podniesione przez skarżącego nie są zasadne i przekonujące, natomiast uwagi przytoczone przez sąd odwoławczy potwierdzają słuszność punktu widzenia, jaki zajął Sąd Okręgowy w tej materii. Zauważyć przy tym należy, iż poprawność rozstrzygnięcia sądu I instancji wynika z konkretnych regulowań (przepisów) z zakresu prawa cywilnego materialnego i procesowego oraz z procedury karnej i z orzecznictwa tych dziedzin prawa, które sprawiają, iż ogólnikowe odwołanie się przez skarżącego do zasad gwarancyjnych obowiązujących w postępowaniu karno-odszkodowawczym nie może być efektywne.

Przytoczenie przez skarżącego wielu przepisów dotyczących instytucji przedawnienia oraz zasad gwarancyjności i innych, które, zdaniem skarżącego, przemawiają za uznaniem zarzutu przedawnienia za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, a przy tym i wytknięcie braku aktywności i obiektywizmu Sądu oraz pominięcia przez sąd I instancji utrwalenia oświadczenia wnioskodawcy co do podniesionego przez prokuratora zarzutu przedawnienia, odwołanie się do charakteru zarzutu przedawnienia, zaleceń sądu odwoławczego z wyroku z dnia 18 czerwca 2009 r. nie może być uznane za skuteczne.

Po wnikliwej analizie okoliczności sprawy, czynności podejmowanych przez sąd I instancji, sytuacji prawnej wnioskodawcy, a przy tym i treści wniosku oraz reguł, według których Sąd proceduje w sprawach tego rodzaju, jak również i tego, iż na rzecz wnioskodawcy zostało zasądzone zadośćuczynienie w kwocie 110.000 zł, należy uznać, iż zasady współżycia społecznego nie sprzeciwiają się podniesionemu przez prokuratora zarzutowi przedawnienia.

Wychodząc od kwestii ewentualnego naruszenia przez sąd I instancji art. 148 § 1 i § 2 k.p.k., niewysłowionego w zarzucie, to wskazać należy, iż żadna ze stron postępowania nie wnosiła zastrzeżeń co do treści protokołu z ostatniej rozprawy, w tym i z terminu, na którym strony wygłaszały mowy końcowe. Jeśli zatem treść protokołu rozprawy, a co za tym idzie i jej przebieg, nie zostały skutecznie zakwestionowane w trybie przewidzianym prawem karnym procesowym (art. 148 § 2 k.p.k. oraz art. 152-155 k.p.k.), to wówczas przyjmuje się, że czynności procesowe utrwalone w protokole tak przebiegały, jak to z nich wynika (zob. pod. SN w post. z dnia 4 stycznia 2007 r., IV KK 421/06 OSNwSK 2007/1/46).

Ponadto, gdyby nawet założyć, iż rzeczywiście pełnomocnik wnioskodawcy, odpierając zarzut przedawnienia, w końcowej mowie powołał się na zasady: lojalności, zaufania do organów Państwa, życzliwości, sprawiedliwego traktowania, zaufania do reprezentantów zawodów zaufania publicznego, uczciwości, to i tak zgodnie z linią orzecznictwa, tak w sprawach tego typu jak i cywilnych, trudno taką argumentację uznać za skuteczną, gdyż to konkretne okoliczności rozpoznawanej sprawy, związane przede wszystkim z osobą wnioskodawcy, mają decydujące znaczenie dla oceny zgodności z zasadami współżycia społecznego zarzutu podniesionego przez prokuratora (zob. pod. SN w wyroku z dnia 27 czerwca 2001 r., II CKN 604/00, OSNC 2002/3/32). I takowe rozważał sąd I instancji na str. 29 i 30 uzasadnienia zasadnie posiłkując się przywołanym tam stanowiskiem SN zajętym w postanowieniu z dnia 7 listopada 2008 r., IV KK 406/07 LEX nr 346747, Biul. PK 2008/2/36, ProkiPr. - wkł. 2008)11/29. W tym prejudykacie SN stwierdził także i to, co uwzględnił również Sąd Okręgowy, iż podniesienie zarzutu przedawnienia jest korzystaniem przez prokuratora z przysługującego mu prawa. Zatem braku odniesienia do tych ogólnych zasad przez sąd I instancji nie można uznać jako przejawu nieobiektywizmu mającego wpływ na treść wyroku.

Twierdzenie wnioskodawcy, iż skorzystanie z tego prawa jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, wymaga wskazania, jakie konkretne zasady współżycia społecznego zostały przez to naruszone oraz udowodnienia faktów uzasadniających ten zarzut. Pomimo wskazania przez skarżącego w uzasadnieniu apelacji wielu zasad trudno w świetle powyższego uznać, iż apelujący wykazał, iż zarzut prokuratora należy odrzucić, bowiem nie podważają one stanowiska sądu I instancji zajętego według wskazówek określonych wyżej, a przyjętych przez judykaturę.

Autor apelacji nie wykazując dla przeciwwagi konkretnych faktów i okoliczności związanych z wnioskodawcą, a te właściwie Sąd Okręgowy miał na względzie i prawidłowo ocenił, nie jest w stanie podważyć punktu widzenia sądu I instancji. Zważyć bowiem należy, iż tak sytuacja procesowa jak i osobista Wieslawa G. nie uzasadniają przyjęcia, iż przekroczenie terminu przez wnioskodawcę i jego pełnomocników do zgłoszenia wszystkich roszczeń (żądań) wynikających z niesłusznego tymczasowego aresztowania było uzasadnione i wynikało ze szczególnych okoliczności.

Zresztą trudno przy tym znaleźć w okolicznościach tej sprawy przesłanki, ale te konkretne, a nie ogólne i skarżący ich nie przedstawia, na podstawie których można przyjąć, iż nie odrzucając zarzutu prokuratora doszło do naruszenia zasad wymienionych przez skarżącego.

Zauważyć należy, iż problematyka przedawnienia jest zasadniczą kwestią dla tego procesu, decydującą o rozstrzygnięciu co do wielu roszczeń (żądań), bowiem inna ocena tego zarzutu niż zaprezentowana przez Sąd Okręgowy otwierała drogę do uznania wszystkich pozostałych roszczeń (żądań) niezgłoszonych we wniosku. Dlatego też wymaga szerszego odniesienia, które, co trzeba podkreślić, nie pozostaje w opozycji do stanowiska zajmowanego konsekwentnie przez sąd I instancji. Jak przyjmuje się w orzecznictwie (zob. np. SA w Krakowie w wyroku z dnia 11 października 2001, II AKa 245/01, KZS 2001/11/36), zgłoszenie zarzutu przedawnienia przez prokuratora nie wymaga wykazywania przez niego, że jest to zgodne z zasadami współżycia społecznego. To do strony przeciwko której działa ten zarzut (wnioskodawca) należy wykazanie, że zgłoszenie tego zarzutu narusza zasady współżycia społecznego.

Sąd Apelacyjny powyższe stanowisko podziela i wskazuje, iż w niniejszej sprawie to wnioskodawca powinien wykazać przekonująco, jakie konkretne zasady prokurator naruszył zgłaszając zarzut przedawnienia. Wymaganie, aby prokurator korzystający zgodnie ze swoimi uprawnieniami dowodził zgodności swojego postępowania z owymi zasadami, byłoby przerzucaniem na niego ciężaru dowodu. W polskim prawie obowiązuje domniemanie korzystania z prawa w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego (zob. tak m.in. Kodeks cywilny. Komentarz, t. I pod red. K. Pietrzykowskiego, Wyd. C.H. Beck, W-wa 1997, s. 36). Zatem ciężar dowodu (art. 6 k.c.) w zakresie pozwalającym na zakwalifikowanie określonego zachowania się jako nadużycia prawa obciąża tego, kto zarzuca drugiemu naruszenie zasad współżycia społecznego. W niniejszej sprawie spoczywa to na wnioskodawcy. Wieslaw G. czy jego pełnomocnik nie przedstawili skutecznych argumentów wskazujących, że prokurator zgłaszając taki zarzut, nadużył prawa. Zatem stawianie w apelacji zarzutu pod adresem sądu I instancji, iż nie wykazał, dlaczego przyjął za dopuszczalny zarzut prokuratora, bądź też nie przedstawił szczegółowo wykładni art. 555 k.p.k. i nie rozważył stanowiska przeciwnego, pozwalającego na uznanie zarzutu prokuratora jako niezgodnego z zasadami współżycia społecznego, jest nietrafne. Jest niezasadne nie tylko z wykazanych powodów, ale także dlatego, iż Sąd Okręgowy w uzasadnieniu na str. 29-30, do tych kwestii odniósł się podnosząc przekonująco najistotniejsze argumenty, których skarżący swoimi stwierdzeniami zawartymi w apelacji nie jest w stanie podważyć.

Przy zgłoszeniu tego zarzutu przez oskarżyciela najistotniejsze było wyjaśnienie przez Sąd okoliczności potrzebnych do oceny tego wniosku, a w szczególności powodów opóźnienia w złożeniu wniosku, nieujęcia w nim wszystkich żądań czy rozszerzenia żądań po upływie terminu przedawnienia. Odnośnie powodów opóźnienia w dochodzeniu roszczeń to skarżący w ogóle tej kwestii nie podnosi w apelacji i nie wyjaśnia, natomiast Sąd Okręgowy trafnie o tym pisze, dochodząc do słusznej konkluzji, iż Wieslaw G., występując z fachowym pełnomocnikiem, miał pełną możliwość zgłoszenia wszystkich roszczeń (żądań) w terminie. Niewykonywanie uprawnień, które przecież były znane autorowi wniosku, zaniedbanie w skutecznej realizacji roszczeń w terminach określonych przez ustawę musi spowodować dla uprawnionego negatywny skutek.

Trudno zatem przyjąć, iż zmiana stanowiska, a i pełnomocnika po upływie ponad 3 lat oraz zbyt późne przedstawienie faktów, na jakich opiera swoje żądania i twierdzenia, pozwala na uznanie, że zarzut prokuratora narusza zasady współżycia społecznego.

Powyższe pokazuje, iż tak wnioskodawca, jak i pierwszy pełnomocnik w powyższej kwestii nie dochowali należytej staranności w dbałości o interesy majątkowe Wieslawa G., co przecież nie może być argumentem przemawiającym za odrzuceniem zarzutu prokuratora i uznaniem, iż narusza on zasady współżycia społecznego, przy niewystąpieniu innych szczególnych okoliczności po stronie wnioskodawcy, których zresztą skarżący nie przytacza. Zatem zawiniony upływ terminu do zgłoszenia i uzupełnienia żądań, przy braku innych obiektywnych powodów usprawiedliwiających zwłokę sprawia, iż nie można uznać za nadużycie wykorzystania przez prokuratora swoich uprawnień i zgłoszenie zarzutu przedawnienia. W świetle judykatury Sądu Najwyższego, podkreślającej prymat pewności i stałości prawa, wskazane jest ścisłe przestrzeganie terminów przedawnienia w celu utrzymywania stabilności porządku prawnego.

Zbyt liberalne stosowanie art. 5 k.c., mającego charakter klauzuli generalnej, prowadziłoby do unicestwiania skutków upływu terminów, a to z kolei do burzenia ustalonego porządku prawnego. Za odejściem od tej reguły mogą przemawiać jedynie wyjątkowe, wręcz nadzwyczajne okoliczności. Takich okoliczności, tak obiektywnych jak i subiektywnych zachodzących po stronie uprawnionego, nie ma. W sposób przekonujący, nie wykazali ich wnioskodawca i jego pełnomocnik, na których przecież spoczywa ciężar ich dowodzenia.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę także na kolejne aspekty.

Pierwszy dotyczy okoliczności związanych z niesłusznym tymczasowym aresztowaniem Wieslawa G. Drugi związany jest z postawą wnioskodawcy.

Sąd Apelacyjny mając je na względzie rozważał czy elementarne zasady sprawiedliwości nie przemawiają za tym, aby mimo wszystko - nie uznać zarzutu prokuratora za sprzecznego z zasadami współżycia społecznego. Jeśli przeanalizujemy ustalone przez sąd I instancji okoliczności odnoszące się do podstaw i skutków tymczasowego aresztowania, to nie możemy uznać okresu, warunków w jakich był niesłusznie aresztowany, sposobu traktowania wnioskodawcy, przebiegu postępowania przygotowawczego i sądowego za szczególnie drastycznych, przemawiających pomimo powyższych zaniedbań za tym, iż należy, wbrew zasadom dawności, przyznać mu rekompensatę pieniężną za te składniki szkody, jakich w terminie nie ujął w swoim żądaniu. Zauważyć przy tym należy, iż Wieslaw G. otrzymał już zadośćuczynienie w kwocie 110.000 zł.

Dodać trzeba, iż podniesienie zarzutu przedawnienia, jak na to wskazuje orzecznictwo cywilne, którym można się posiłkować, jako że stosujemy w tym przedmiocie przepisy k.c. i k.p.c. (zob. wyrok SN z dnia 7 czerwca 2000, III CKN 522/99, LEX 51563 - o czym szerzej niżej), może być uznane za nadużycie prawa jedynie zupełnie wyjątkowo. Aby w danym wypadku można było przyjąć, że podniesienie zarzutu przedawnienia jest nie do pogodzenia z zasadami współżycia społecznego, musi zostać w szczególności wykazane, iż bezczynność wierzyciela w dochodzeniu roszczenia była usprawiedliwiona wyjątkowymi okolicznościami. Istotne znaczenie dla oceny zarzutu przedawnienia, z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, może mieć zwłaszcza czas opóźnienia w dochodzeniu roszczenia. Przy uwzględnieniu i tych poglądów przekonuje zapatrywanie Sądu Okręgowego o niemożności zastosowania art. 5 k.c. w sytuacji, w której wnioskodawca występował w procesie z pełnomocnikiem i swoje żądanie i twierdzenia faktyczne zmodyfikował dopiero po upływie 3 lat, mając możliwość uczynienia tego wcześniej na piśmie bądź ustnie przed sądem. Podsumowując powyższe uwagi stwierdzić należy, iż skoro wnioskodawca i jego pełnomocnik, tak przed sądem I instancji jak i w postępowaniu odwoławczym, nie wykazali, iż niedotrzymanie przez wnioskodawcę terminu określonego w art. 555 k.p.k. było wynikiem wystąpienia po jego stronie wyjątkowych okoliczności usprawiedliwiających, to nie ma podstaw, aby zakwestionować stanowisko Sądu Okręgowego zawarte w zaskarżonym orzeczeniu. Bowiem tylko takie wyjątkowe okoliczności i zgłoszenie (uzupełnienie) żądania w nieodległym czasie mogą usprawiedliwiać niedotrzymanie przez żądającego odszkodowania za niesłuszne tymczasowe aresztowanie terminu określonego w art. 555 k.p.k. (zob. pod. SN w wyroku z dnia 17 marca 2000, WA 7/00, OSNKW 2000/7-8/73), i w konsekwencji mogą doprowadzić do podważenia postawionego przez prokuratora zarzutu przedawnienia na podstawie art. 5 k.c. Dodać przy tym trzeba, iż skoro sąd I instancji, przy ocenie tego zarzutu, wypełnił w sposób prawidłowy swoją rolę, bowiem dokonał rzeczowej weryfikacji istotnych okoliczności mających wpływ na ocenę czy zgłoszenie żądania po terminie jest w pełni usprawiedliwione, to w związku z tym nie ma podstaw do przyjęcia stanowiska skarżącego, iż podniesienie przez prokuratora zarzutu przedawnienia należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (zob. pod. SN w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 19 lutego 1997 r. I KZP 38/96, OSNKW 1997 r., z. 3-4, poz. 18 oraz w postanowienie z dnia 5 września 1995 r. WZ 141/95, OSNKW 1996 r., z. 5-6, poz. 30).

Konsekwencją ustalenia przez sąd, że upływu terminu przewidzianego w art. 555 k.p.k. nie usprawiedliwiają żadne wyjątkowe okoliczności, powinno być (i stało się) oddalenie w tej części wniosku o odszkodowanie i to nawet wówczas, gdy okazało się, iż tymczasowe aresztowanie było niewątpliwie niesłuszne (zob. tak SN w wyroku z dnia 17 marca 2000 r., WA 7/00, OSNKW 2000/7-8/73).

Zauważyć też należy, iż tak wnioskodawca, jak i pełnomocnik nie mogą tłumaczyć przekroczenia terminu tym, iż nie zostali poinformowani, czy też tym, że sąd nie wykazał należytej aktywności i nie pouczył ich o roszczeniach przysługujących Wieslawowi G. oraz nie wykazał wyższej dociekliwości w ich sprecyzowaniu w terminie do ich dochodzenia. Czynienie takich zarzutów sądowi I instancji jest nieuzasadnione, gdyż powyższe wymagania są sprzeczne z istotą orzekania. Jak to słusznie zauważa SA w K. w postanowieniu z dnia 2 października 2002 r., II AKz 305/02, KZS 2002)10/54, ProkiPr. - wkł. 2003/4/26) za nieuzasadnione należy uznać oczekiwanie, że sądy będą z urzędu informowały osoby uprawnione, w tym i do odszkodowania, o ich uprawnieniach, terminie do zgłoszenia roszczenia (nowego żądania) oraz o innych istotnych uwarunkowaniach postępowania tego tyczących. Takie oczekiwanie, przekraczające granice powinności sądów, wynikającej z zasady lojalności procesowej (art. 16 k.p.k.), byłoby trudne do spełnienia, a rolę sądów sprowadzałoby do doradzania stronom ewentualnych postępowań czy modyfikacji (zgłaszania nowych żądań), odwodząc sądy od bezstronnego rozstrzygania zgłoszonych roszczeń. Żaden przepis, a i żadna z zasad procesowych, nie nakłada na organy procesowe obowiązku tak wnikliwego czuwania nad szeroko rozumianym interesem stron, jak tego oczekuje wnioskodawca i jego pełnomocnik. Na sądzie spoczywa tylko powinność informowania stron o tych ich uprawnieniach i obowiązkach, które łączą się bezpośrednio z treścią wydawanego orzeczenia, decyzji, czynności. Powinność ta nie może obejmować wszystkich uprawnień czy obowiązków uczestników postępowania. Nie można zatem uznać za uzasadnionego oczekiwania pełnomocnika wnioskodawcy, aby sąd zasygnalizował mu możliwość wydania orzeczenia niekorzystnego dla wnioskodawcy z powodu wad redakcyjnych wniosku, po to by mógł zmienić żądanie i domagać się wyższej kwoty i na szerszej podstawie faktycznej niż zgłoszona we wniosku czy uzupełnienia postępowania dowodowego w tym kierunku.

Nie do przyjęcia jest twierdzenie pełnomocnika wnioskodawcy zawarte w apelacji o braku aktywności Sądu czy formaliźmie, bo przecież takie podejście oznaczałoby, iż sąd winien również czuwać nad prawidłowością wypełniania swoich obowiązków przez fachowych pełnomocników i w razie stwierdzenia ich uchybień, pouczać wnioskodawcę o konieczności określonego postępowania - rozszerzenia żądań i zmiany pełnomocnika (zob. pod SN w postanowieniu z dnia 12 sierpnia 2008 r., V KK 45/08 LEX nr 438427). Zgodzić należy się ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w P., zawartym w postanowieniu z dnia 29 maja 1992 r., I ACz 196/92 OSA 1993/4/27, w odniesieniu do odsetek, iż w spełnieniu tych wymagań Sąd nie może wyręczać wnioskodawcy działającego zresztą z pełnomocnikami - profesjonalistami, ponieważ nie może żadnej ze stron pomagać, lecz musi w sposób całkowicie bezstronny rozpoznawać żądanie stron. Nie może więc Sąd uzupełnić luk w zredagowaniu żądania i podstawy faktycznej pozwu (wniosku) i następnie to żądanie rozpatrywać.

Poza tym, co trafnie zauważa SA w K. w przywołanym wyżej orzeczeniu), wnioskodawca nie był zwolniony z powinności dochodzenia swoich roszczeń w odpowiednim trybie i terminie (art. 554-555 k.p.k.). Dochodząc roszczenia, każdy powinien stosować się do całości regulacji prawnych tego tyczących, a nie może poprzestać na stwierdzeniu, że roszczenie jest zasadne, a rzeczą sądów jest znalezienie sposobów, w tym i poprzez odpowiednie zastosowanie "wybiórcze" najkorzystniejszych przepisów i "norm gwarancyjnych", aby doprowadzić do tego, by wnioskodawca mógł zrealizować swoje roszczenia. Dotyczy to także respektowania przepisów o przedawnieniu roszczeń pieniężnych. Taki sposób procedowania i to nawet w sytuacji, kiedy niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie Wieslawa G. nie może być kwestionowane, jest niedopuszczalne, już chociażby z punktu widzenia art. 4 k.p.k. Jak podkreśla się w piśmiennictwie cywilnym (zob. np. Adam Jedliński, [w:] Komentarz do art. 117 Kodeksu cywilnego, LEX, t. 15), sąd nie może instruować stron o możliwości podniesienia zarzutu przedawnienia, jak również nie może informować o fakcie upływu terminu przedawnienia. Prowadziłoby to bowiem do obejścia zakazu uwzględniania przedawnienia z urzędu, jak również stanowiłoby rażące naruszenie obowiązującej w postępowaniu cywilnym zasady kontradyktoryjności i równości stron procesowych.

W takiej sytuacji naruszenie tych zasad, w szczególności podjęcie się przez sąd roli "obrońcy" jednej ze stron procesu, stanowiłoby rażące naruszenie zarówno przepisów prawa cywilnego materialnego, jak i procesowego.

Byłoby to więc podstawą do wniesienia i uwzględnienia apelacji od wydanego orzeczenia. Jedynym możliwym sposobem zachowania się sądu w takiej sytuacji jest odroczenie rozprawy i pouczenie strony o celowości ustanowienia pełnomocnika oraz o możliwości ubiegania się o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, z uwagi na zawiłość sprawy i nieznajomość prawa w sytuacji, gdy nie może samodzielnie bronić swych interesów przed sądem. Podstawą do przyjęcia takiego stanowiska może być art. 5 k.p.c., upoważniający sąd do pouczenia strony działającej bez zawodowego pełnomocnika o czynnościach procesowych i ich skutkach. W niniejszej sprawie wnioskodawca od początku występował z zawodowym pełnomocnikiem (pełnomocnikami), który również sporządził wniosek, zatem te powinności Sądu, a mianowicie udzielania pouczeń i ustanowienia pełnomocnika z urzędu odpadają.

Przechodząc do kwestii ustalenia sposobu weryfikacji żądania zgłoszonego we wniosku rozważenia wymaga czy zasadnym było przyjęcie, iż przedawnieniu uległy wszystkie żądania Wieslawa G. dotyczące odszkodowania, za wyjątkiem ewentualnej szkody wynikłej z faktycznej straty wkładu do sp. z o.o. "S. 99" oraz utraty zarobków w firmie "S" GmbH. Mając na względzie treść art. 187 § 1 k.p.c. stwierdzić należy, iż stanowisko Sądu Okręgowego w tym przedmiocie jest prawidłowe, aczkolwiek sąd I instancji w sposób dogłębny nie przeanalizował kwestii (nie)skuteczności roszczeń wpisanych do załącznika nr 13. Jednakże szczegółowa analiza tego zagadnienia przez sąd odwoławczy prowadzi do wniosku, iż stanowisko sądu I instancji, co do przedawnienia także tych dochodzonych kwot, jako składników odszkodowania, a wymienionych w załączniku nr 13 jest prawidłowe. Skarżący, posługując się funkcją gwarancyjną, jaka jego zdaniem wynika z przepisów k.p.k., zapatrywaniami sądu odwoławczego i kasacyjnego stara się pokazać, iż sąd I instancji nie wykazał się aktywnością, nie ustalił dokładnie, a miał taki obowiązek wynikający z powyższych zadań i założeń gwarancyjnych - wysokości żądania i jego podstawy faktycznej, a w szczególności w zakresie tytułu i kwot wymienionych w załączniku nr 13, dotyczących strat poniesionych w związku z niesłusznym pobytem w areszcie i z utratą z tego powodu samochodu Fiat "Ducato". Autor apelacji przedstawił również swój podgląd dotyczący nieobjęcia przedawnieniem roszczeń cząstkowych, wynikających z faktu niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania.

Stanowisko zaprezentowane w apelacji w powyższym zakresie nie zasługuje na aprobatę i to nie tylko z powodów zaprezentowanych wyżej.

Zauważyć należy, iż sąd I instancji prawidłowo zinterpretował charakter art. 552 § 1 i § 4 k.p.k. (norma o charakterze prawnomaterialnym), jak również potrzebę sięgania do przepisów Kodeksu cywilnego.

Wprawdzie sąd I instancji nie odwoływał się wprost do art. 558 k.p.k. i do stosowania przepisów k.p.c., w kontekście weryfikacji wymagań formalnych wniosku i sformułowanego tam żądania w zakresie odszkodowania i jego podstawy faktycznej, jednakże właściwie te przesłanki ocenił, słusznie dochodząc do wniosku, iż wszystkie żądania (roszczenia procesowe), poza utratą korzyści i stratą związaną z wkładem do spółki "S. 99", uległy przedawnieniu. W tym miejscu zauważyć należy, iż wbrew przywoływanym przez skarżącego zasadom i regułom gwarancyjnym, nieuściślonym bliżej, do weryfikacji wniosku złożonego w trybie art. 552 k.p.k. i roszczenia tam zawartego należy stosować przepisy procedury cywilnej, w sposób określony w art. 558 k.p.k. - art. 187 § 1 k.p.c. i inne, gdyż żądanie odszkodowania i zadośćuczynienia jest pozwem przeciwko Skarbowi Państwa, zaś ze względu na materialnoprawny charakter roszczenia przy jego dochodzeniu należy stosować przepisy prawa cywilnego, w tym i art. 6 k.c. Przy orzekaniu zaś, na podstawie art. 558 k.p.k., należy stosować art. 321 k.p.c., uniemożliwiający wyjście ponad żądanie skutecznie zgłoszone w postępowaniu.

Przed szczegółowym odniesieniem się do problemu skuteczności roszczeń (żądań) zgłoszonych w tym postępowaniu wypada przywołać kilka zasad ogólnych, według których należy oceniać czynności stron i ich skuteczność oraz postąpienia Sądu w tym postępowaniu. W postępowaniu z rozdziału 58 k.p.k. Skarb Państwa i niesłusznie skazany są równorzędnymi podmiotami. Istnieje pomiędzy nimi klasyczny stosunek obligacyjny, Skarb Państwa jest bowiem podmiotem zobowiązanym do świadczenia, a niesłusznie skazany - podmiotem mającym wobec niego roszczenie cywilnoprawne o charakterze majątkowym. Analiza porównawcza przepisów art. 417 i n. k.c. i przepisów rozdziału 58 Kodeksu postępowania karnego formułuje jednoznaczną odpowiedź, iż Skarb Państwa odpowiada na zasadzie ryzyka za sam skutek spowodowania niesłusznego skazania bądź bezzasadnego tymczasowego aresztowania, które jednak muszą rzeczywiście spowodować szkodę majątkową lub niemajątkową (lub obie jednocześnie). Chociaż roszczenie o odszkodowanie za niesłuszne skazanie jest roszczeniem cywilnym, dochodzi się go w trybie procesu karnego i tylko w tym sensie instytucja ta jest karnoprocesowa. W tym wypadku wspólnym mianownikiem ze sprawą karną jest tylko to, że poprzednia sprawa karna stała się przyczyną powstania roszczeń cywilnych stanowiących przedmiot sporu w postępowaniu odszkodowawczym. Tylko to uzasadnia, w tego rodzaju sprawach, właściwość sądu karnego oraz zastosowanie norm postępowania karnego. Odnośnie podnoszonej przez skarżącego konieczności stosowania norm gwarancyjnych, to wskazać należy, iż proces karny skierowany jest na realizację prawa karnego materialnego, ponieważ zmierza do wykrycia i ustalenia czynu przestępnego i jego sprawcy, do osądzenia go za ten czyn oraz ewentualnie wykonania kary i innych środków reakcji karnej. Natomiast proces odszkodowawczy jest postępowaniem zbliżonym jednak bardziej do procesu cywilnego, ze względu na przedmiot, którym są roszczenia odszkodowawcze oraz na cel, którym są - co od zasady - kompensacja szkody i zadośćuczynienie krzywdy poszkodowanego.

Zatem wskazywane normy gwarancyjne np. art. 5 § 2 k.p.k., o ile należałoby je stosować w tym postępowaniu, to tylko przy ocenie instytucji z prawa karnego i procesowego, w tym np. kwestii niesłuszności tymczasowego aresztowania, natomiast nie przy ocenie zasadności roszczenia, które przecież ma inny, bo cywilnoprawny charakter (zob. pod. SN w postanowieniu z dnia 28 czerwca 2001 r. Wz 26/01 OSNKW 2001/9-10/84). Analiza przepisów zawartych w rozdziale 58 Kodeksu postępowania karnego prowadzi do wniosku, że przepisami tymi ukształtowane zostały szczególne roszczenia, których cechy powodują, że mają one charakter cywilnoprawny (por. SN w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 28 października 1993 r., I KZP 21/93, OSNKW, z. 11-12, poz. 67). Wprawdzie mogą one być dochodzone tylko w szczególnym trybie postępowania przed sądem karnym, a zatem w trybie prawa karnego procesowego, jednakże, jak zauważył to SA w G. w wyroku z dnia 19 lutego 2009 r., II AKa 43/09, POSAG 2009/1/121, KZS 2009/4/52 w dochodzeniu tych roszczeń następuje uzupełnienie się tych przepisów procesowych prawa karnego i prawa cywilnego, które łącznie uwzględnione, pozwolą na ustalenie prawdy materialnej, konstatując za poglądem wyrażonym przez SN w postanowieniu z dnia 17 lutego 1995 r., OSNKW 1995/7-8/51, a ostatnio i w uzasadnieniu postanowienia z dnia 18 lutego 2011 r., II KK 289/10, OSNKW 2011/4/36, BISN 2011/4/15, iż: "w zakresie weryfikowania kwoty dochodzonego roszczenia przez wnioskodawcę nie ma podstaw, aby w tym szczególnym trybie postępowania posługiwać się regułą in dubio pro reo, wyrażoną w art. 3 § 3 k.p.k. (obecnie art. 5 § 2 k.p.k) i opierać się na faktach jedynie uprawdopodobnionych i domniemaniach, jak stara się to wykazać skarżący. W tym kontekście i mając na uwadze charakter prowadzonego postępowania, a więc to, że dotyczy ono roszczenia cywilnoprawnego, w zakresie do24 wodzenia należy stosować art. 6 k.c. wskazujący, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego i Sądów Apelacyjnych ilustruje, iż taką praktykę należy uznać za ugruntowaną. I tak SN w wyroku z dnia 2 marca 2010 r., III KK 317/09, LEX nr 577206 stwierdza m.in., iż przepis art. 552 § 4 k.p.k., mimo zamieszczenia go w ustawie procesowej, ma charakter normy materialnoprawnej oraz, iż o niewątpliwej niesłuszności tymczasowego aresztowania rozstrzyga sąd rozpoznający wniosek, kierując się zasadami obowiązującymi w postępowaniu karnym, natomiast na wnioskodawcy spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania podstaw rozmiaru żądanego odszkodowania, dodając w uzasadnieniu, iż w sytuacji nieuregulowania danego zagadnienia w procedurze karnej - należy zastosować przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. SN pisze też o obowiązku wynikającym z art. 232 k.p.c., a mianowicie uzyskania przez strony dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne i o ciężarze dowodowym spoczywającym w decydującej mierze na wnioskodawcy, zauważając, iż to wnioskodawca winien wykazać jaką poniósł szkodę i wskazać wszelkie dowody, które potwierdziłyby poszczególne elementy jego żądania. Zatem konsekwencją rozpoznania sprawy w trybie przepisów rozdziału 58 k.p.k., jest nie tylko możliwość, ale i obowiązek zastosowania przepisów k.p.c., skoro przepisy k.p.k. określonej kwestii nie regulują, a poprzez art. 558 odsyłają do Kodeksu postępowania cywilnego (zob. pod. SN w wyroku z dnia 18 lutego 2009 r., III KK 359/08, LEX nr 491548).

Zauważa się w orzecznictwie, iż wobec tego, że w postępowaniu odszkodowawczym wnioskodawca występuje w roli strony zgłaszającej roszczenia, a więc w roli, która w pewnym sensie może być porównana do roli powoda cywilnego, to należy przyjąć, iż ciężar dowodowy co do roszczeń spoczywa na osobie wnioskodawcy (tak np. Sąd Apelacyjny w P. w postanowieniu z dnia 30 czerwca 1992 r., II AKz 150/92, OSA 1993)8/44). W uzasadnieniu postanowienia z dnia 18 lutego 2011 r., II KK 289/10, OSNKW 2011/4/36, BISN 2011/4/15, w odniesieniu do sposobu zgłaszania roszczeń SN stwierdza również, iż pomimo tego, że co do zasady w sprawach o roszczenia z rozdziału 58 Kodeksu postępowania karnego stosuje się przepisy tego kodeksu, to jednak odnośnie do tych kwestii, których ustawy te (nawiązując także do ustawy lutowej z 1991 r.) nie regulują, przy procedowaniu w związku ze zgłoszeniem tych roszczeń zastosowanie mają przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, zauważając przy tym, iż przepis art. 558 k.p.k. nakazuje w kwestiach nieuregulowanych przepisami procedury karnej stosować przepisy procedury cywilnej. W tymże postanowieniu z dnia 18 lutego 2011 r., II KK 289)10, OSNKW 2011/4/36, BISN 2011/4/15, SN opowiedział się również za potrzebą stosowania art. 321 k.p.c. na podstawie art. 558 k.p.k. stwierdzając m.in., iż skoro bezsporne jest to, że nie jest uregulowana ani w ustawie rehabilitacyjnej, ani w Kodeksie postępowania karnego kwestia dopuszczalności tzw. zasądzania ponad żądanie, zasadne jest poszukiwanie rozwiązania tej kwestii wyłącznie w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego, w których zagadnienie to jest rozstrzygnięte (art. 321 § 1 k.p.c.). Zatem wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie, który przecież jest pozwem wytoczonym przeciwko Skarbowi Państwa, musi odpowiadać wymogom określonym przez prawo procesowe cywilne - art. 187 k.p.c. w związku z art. 558 k.p.k., a więc powinien odpowiadać warunkom pozwu (art. 187 k.p.c.) i zawierać określenie żądania, czyli wskazanie dochodzonej kwoty pieniężnej i przytaczać okoliczności je uzasadniające (zob. tak m.in. P. Hofmański, [w:] tezie 3 do art. 554 Komentarza do Kodeksu postępowania karnego, Legalis oraz T. Grzegorczyk, [w:] Komentarz do art. 558 i 559 Kodeksu postępowania karnego, Zakamycze 2003, s. 1399). Natomiast przy orzekaniu sąd jest związany żądaniem pozwu i stosownie do treści art. 321 k.p.c. nie może orzekać ponad żądanie.

Podnieść też należy, iż termin roczny jest terminem o charakterze materialnoprawnym i dlatego nie może być przywrócony w trybie art. 126 k.p.k., ponieważ przepis ten odnosi się do terminów zawitych, a nie do terminów przedawnienia. Zgodnie ze stanowiskiem utrwalonym w orzecznictwie cywilnym, przerwanie biegu przedawnienia dotyczy tej części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która została zgłoszona

- w pozwie lub w piśmie rozszerzającym powództwo - zarówno co do samego żądania - art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c., jak i jego podstawy faktycznej

- art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. (zob. pod. SN w wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r., III PK 90/06, OSNP 2008/11-12/155). Wynika więc z tego, że wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia tylko co do roszczeń objętych żądaniem pozwu, a sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty pozwem. Zatem, jak stwierdził Sąd Najwyższy w innym orzeczeniu (wyrok z dnia 16 listopada 2010 r., I PK 79/10, LEX 725007) pozew, w którym powód (świadomie lub nieświadomie) nie wystąpił z całym przysługującym mu w stosunku do pozwanego żądaniem, nie przerywa biegu przedawnienia co do tej części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która pozostała poza żądaniem tego pozwu.

Do czynności, których dokonanie przerywa bieg przedawnienia, należą w szczególności - wytoczenie powództwa (złożenie wniosku) przed sądem albo rozszerzenie powództwa (wniosku) w toku postępowania.

Decyduje przy tym data wniesienia pozwu (wniosku) do sądu lub data wniesienia do sądu pisma procesowego zawierającego rozszerzenie powództwa lub chwila złożenia ustnie do protokołu rozprawy stosownego oświadczenia przez powoda (wnioskodawcę) lub jego pełnomocnika o rozszerzeniu powództwa. Wniesienie pozwu (wniosku) przerywa bieg przedawnienia tylko co do roszczeń objętych żądaniem pozwu, ponieważ sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem ani zasądzać ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.). Przerwanie biegu przedawnienia następuje przez wytoczenie powództwa spełniającego wymagania przewidziane w art. 187 § 1 k.p.c. Na powództwo składa się zatem nie tylko dokładnie określone żądanie (np. o świadczenie pieniężne, w szczególności o zapłatę określonej kwoty), ale także przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających to żądanie (np. z jakich przyczyn faktycznych powód domaga się zapłaty tej kwoty). Każdego rodzaju żądanie będące przedmiotem powództwa musi mieć uzasadnienie w przytoczonych przez powoda okolicznościach faktycznych.

Bez ich przytoczenia i udowodnienia nie jest możliwe uwzględnienie przez sąd żądania, z którym występuje powód. Roszczenie, o którym ma orzec sąd, składa się zatem nie tylko z samego żądania (art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.), ale także z jego podstawy faktycznej (art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.). Inaczej mówiąc, tylko dokładnie określone żądanie wraz z uzasadniającymi je okolicznościami faktycznymi określa granice rozpatrywania sprawy przez sąd. W tym miejscu należy dodać za piśmiennictwem i orzecznictwem cywilnym, iż przez dokładne określenie żądania pozwu, powód określa treść oczekiwanego rozstrzygnięcia sporu i poza wyznaczeniem granic rozpatrywania sprawy przez sąd, stanowi jednocześnie punkt odniesienia dla oceny przez sąd stanowisk stron wobec treści powództwa (P. Czepiel: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2007 r., III CZP 165/08, PS 2008, nr 7-8, s. 209 i powołana tam literatura i A. Koziołkiewicz: Glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 24 listopada 2007 r., I ACa 569/04, Pal. 2010, nr 9-10, s. 297-304).

Bez względu na zakres, w jakim przedmiot procesu znajdzie odzwierciedlenie w akcie jurysdykcyjnym, treść i istota określonego żądania wywierają wpływ na treść merytorycznego rozstrzygnięcia w postaci zasądzenia, ustalenia lub ukształtowania. Treść przytoczonych okoliczności faktycznych jest nie tylko wyrazem stanowiska strony, lecz także wskazuje istotę sporu i jednocześnie wyznacza zakres oraz kierunek postępowania dowodowego. Z podstawy faktycznej wyrasta żądanie udzielenia określonej ochrony prawnej. Podkreślić należy, iż przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie pozwu należy wyłącznie do powoda (wnioskodawcy). Wyłączona jest ingerencja zarówno sądu, jak i strony przeciwnej. Podstawa faktyczna powództwa, którego kwalifikacja prawna ma być dokonana dopiero w toku procesu przez sąd, jest tworem subiektywnym powoda. Tylko całkowity brak przytoczenia w pozwie okoliczności faktycznych i wniosków dowodowych może być uznany za brak formalny i uzasadniać zastosowanie art. 130 § 1 i § 2 k.c. czy w odniesieniu do wniosku o odszkodowanie art. 119 § 1 k.p.k. Przepisy te nie uzasadniają wezwania powoda (wnioskodawcy) - pod rygorem zwrotu pozwu (wniosku) - do wskazania dodatkowych okoliczności faktycznych, jeżeli powód (wnioskodawca) podał w pozwie (wniosku) okoliczności faktyczne pozwalające określić podstawę jego żądania. Także przekształcenie powództwa pozostaje w zakresie wyłącznych uprawnień powoda.

Już orzeczenie SN z dnia 30 grudnia 1954 r., I C 1729/53, OSNCK 1956, nr 3, poz. 64 zawiera wskazanie, że sąd orzekający nie może uwzględnić roszczenia na innej podstawie faktycznej niż podana w pozwie, gdyż byłoby to dokonaniem przez sąd zmiany powództwa, do czego sąd nie jest uprawniony. Sądowi nie wolno zasądzać czegokolwiek na podstawie innego stanu faktycznego niż ten, który jest podstawą powództwa.

Pozew jest pismem procesowym, które zawiera powództwo, tj. skierowany do sądu wniosek o udzielenie sądowej ochrony prawnej dokładnie określonemu żądaniu, uzasadnionemu i skonkretyzowanemu przytoczonymi okolicznościami faktycznymi. Zgodnie z powyższymi stwierdzeniami, tak samo należy traktować wniosek o odszkodowanie.

Odnośnie posługiwania się pojęciami roszczenie, zadanie warto zauważyć, iż w doktrynie postępowania cywilnego, uważa się, że żądanie pozwu jest tzw. roszczeniem formalnym (procesowym), którego treścią jest twierdzenie powoda o przysługującym mu i podlegającym ochronie prawnomaterialnym interesie (tzw. roszczenie materialne hipotetyczne albo twierdzone). Czy roszczenie formalne jest zasadne, a więc należy mu się ochrona, sąd rozstrzyga wyrokiem. Roszczenie formalne jest, według np. W. Siedleckiego, [w:] Postępowanie cywilne, zarys wykładu PWN 1987, s. 164-5), przedmiotem procesu. Zastanowienia wymaga kwestia, jak należy traktować domaganie się nowych kwot zgłoszone przez pełnomocnika wnioskodawcy w piśmie z dnia 17 maja 2007 r. czy jako nowe roszczenia (żądania) w znaczeniu procesowym oparte na tym samym roszczeniu materialnoprawnym określonym w art. 552 k.p.k. czy też jako rozszerzenie powództwa (wniosku). Odnośnie rozszerzenia powództwa wniosku przyjmuje się, iż ilościowa zmiana żądania powództwa może obejmować poszczególne elementy powództwa, tj. żądania i podstawy faktycznej bądź obu tych elementów równocześnie. Cechą charakterystyczną rozszerzenia żądania w odróżnieniu od innych wariantów zmiany powództwa jest wprowadzenie tą drogą do procesu dalszego roszczenia (jego składników), które w ogóle lub też przynajmniej w danym zakresie nie było (były) jeszcze przedmiotem sporu, i to nie w miejsce, lecz obok dotychczasowego roszczenia (jego składników), które nadal jest (są) dochodzone (zob. pod. SN w uchwale składu siedmiu sędziów SN z dnia 24 maja 1960, I CO 5/60, OSNCiK 1961, nr 1, poz. 3). Analiza układu procesowego jaki powstał w tej sprawie przeprowadzona niżej wskazuje, iż bez względu na określenie nowych zgłoszonych żądań i nazwanie ich nowymi roszczeniami czy też kolejnymi składnikami roszczenia zgłoszonego we wniosku (rozszerzenie roszczenia - żądania) i tak przyjąć należy, iż te nowe dodatkowe kwoty zgłoszone w piśmie z dnia 17 maja 2007 r. zostały przedstawione po upływie terminu przedawnienia.

Z powyższych rozważań wynika, że w rozpoznawanej sprawie dla oceny czy i w stosunku do jakich roszczeń (żądań, jego składników) nastąpiło przedawnienie, istotne znaczenie ma nie tylko data złożenia (wniesienia) wniosku, w którym pełnomocnik wnioskodawcy nie ujął wszystkich składników odszkodowania w żądaniu i w podstawie faktycznej wniosku (3 października 2003 r.), ale także data złożenia pisma rozszerzającego żądanie - 17 maja 2007 r. Wniosek, w którym Wieslaw G. nie wystąpił z całym przysługującym mu w stosunku do Skarbu Państwa roszczeniem (żądaniem), obejmującym wszystkie składniki odszkodowania, tj. zawierający żądania ograniczone do tam wskazanych składników, a więc do szkody wynikłej z utraty wkładu w spółce "S. 99" w kwocie 80.000 zł i utraconych zarobków w kwocie 591.739,57 zł - w sposób świadomy lub nieświadomy, nie przerywa biegu przedawnienia co do tej części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która pozostała poza żądaniem tego pozwu, a więc do tych składników odszkodowania, które pozostały poza wnioskiem i zostały zgłoszone dopiero w piśmie z dnia 17 maja 2007 r. i później. Ryzyko związane z dochodzeniem jedynie części przysługującego powodowi (wnioskodawcy) roszczenia obciąża jego samego. Decydując się na dochodzenie roszczenia w taki sposób, a mianowicie jedynie w części, wierzyciel musi pamiętać o tym, że wytoczenie powództwa przerywa bieg terminu przedawnienia jedynie w stosunku do tej części wierzytelności, której dochodzi pozwem (wnioskiem).

W stosunku do pozostałej części roszczenie (co do pozostałych składników) może ulec przedawnieniu, jeżeli zostanie ono zgłoszone dopiero w toku postępowania i po upływie terminu przedawnienia. Przerwanie biegu przedawnienia następuje tylko w granicach żądania będącego przedmiotem procesu (jego składników); przerwaniu ulega bieg przedawnienia roszczenia objętego żądaniem i w takim rozmiarze, jaki został zgłoszony w żądaniu.

Istotne z tego punktu widzenia jest przedstawienie przez powoda (wnioskodawcę) także podstawy faktycznej żądania. W stanie prawnym sprzed zmian Kodeksu postępowania cywilnego, ustawą nowelizującą z dnia 2 lipca 2004 r. (Dz.U. nr 172, poz. 1804) zmian dotyczących zakazu orzekania ponad żądanie przyjmowano, że wytoczenie powództwa o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przerywa bieg przedawnienia także co do roszczeń nieobjętych żądaniami pozwu, jeżeli wynikają one z faktów przytoczonych przez powoda w pozwie (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 1981 r., III CZP 57/80, OSNCP 1982 nr 1, poz. 1). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, że wniesienie powództwa o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przerywa bieg przedawnienia roszczeń nieujawnionych w żądaniu pozwu, jeżeli twierdzenia faktyczne pozwu obejmują istotne elementy usprawiedliwiające te roszczenia.

Jeżeli natomiast twierdzenia pozwu nie obejmują istotnych elementów usprawiedliwiających roszczenie, przerwanie biegu przedawnienia może nastąpić dopiero z chwilą uzupełnienia twierdzeń przez powoda (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 września 1973 r., III CRN 211/73, OSPiKA 1974 nr 2, poz. 32, z dnia 7 sierpnia 1972 r., II CR 254/72, LEX Polonica nr 322368 i uchwała 7 sędziów - zasada prawna z dnia 24 maja 1960 r., I CO 5/60). Analizując treść wniosku złożonego przez pełnomocnika Wieslawa G. stwierdzić należy, iż twierdzenia faktyczne tam zawarte nie obejmują istotnych elementów związanych: ze stratą dotyczącą samochodu Fiat "Ducato", z wydatkami na utrzymanie w więzieniu i z kosztami przejazdów żony na odwiedziny do Polski. Ze szczegółowej analizy wniosku wynika, iż jego autor na str. 4 pod zapisem dowód powołał się na wyliczenie strat wnioskodawcy związanych z działalnością sp. z o.o. "S. 99" oraz z pobytem w areszcie - zał. nr 13, ale w podstawie faktycznej swoich twierdzeń (s. 4 wniosku) opisał i wskazał tylko na szkodę ze "S. 99". I co jest bardzo istotne, nie ujął w kwocie żądania tych kwot, na które powołuje się w załączniku nr 13, a i w podstawie faktycznej (uzasadnieniu) wniosku nie wyartykułował (nie napisał) wszystkich kosztów z załącznika nr 13, a jedynie powołał się na kwotę 80.000 zł zaznaczając, iż nie ulega wątpliwości, że wnioskodawca z całą pewnością utracił wkład do spółki, którego wartość wynosiła 80.000 zł i w takiej wysokości szkoda powinna być wyrównana. Powyższe stwierdzenia wskazują wprost na to, iż pozostałe elementy odszkodowania (szkody), mianowicie składniki opisane w załączniku nr 13, a więc i te związane z pobytem w areszcie, koszty dojazdów żony nie zostały ujęte w żądaniu i twierdzeniach faktycznych wniosku. Przy takiej treści podstawy faktycznej oraz wysokości żądania w kwocie 671.739,57 zł i konkretnym oraz ścisłym wskazaniu, iż składa się na nie faktyczna strata wkładu do sp. z o.o. "S." wyliczona na kwotę 80.000 zł oraz utrata zarobków w firmie "S." GmbH wyliczona na kwotę 591.739,57 zł - dające po zsumowaniu właśnie 671.739,57 zł - nie sposób uznać, iż pozostałe składniki szkody (roszczenia, żądania) zostały objęte żądaniem i podstawą faktyczną wniosku. Gdyby tę stratę związaną z pobytem w areszcie (i inne) pełnomocnik (wnioskodawca) chciał objąć żądaniem i podstawą, to by o tym napisał w tejże podstawie faktycznej w tym miejscu (bądź innym) i doliczył w żądaniu - podwyższył żądanie o 15.000 zł lub większą kwotę. Tymczasem w akapitach poprzedzającym przywołanie dowodu i powołanie się na wyliczenie strat wyszczególnionych w zał. nr 13 autor wniosku pisze tylko o stratach związanych z utratą wkładu w spółce "S. 99" i na koniec pisze wprost, że: wnioskodawca z całą pewnością utracił wkład do spółki, którego wartość wynosiła 80.000 zł i w takiej wysokości szkoda powinna być wyrównana. Skoro autor tak napisał i nie doliczył kwoty 15.000 zł do żądania, ani w jego uzasadnieniu przy stratach nie opisał tych, które wnioskodawca zawarł w załączniku nr 13, to Sąd obecnie nie może zasądzić tej kwoty, gdyż trudno przyjąć, z powyższych względów, iż była objęta żądaniem. Tym bardziej, iż przecież wniosek był sporządzany i wniesiony przez adwokata i do upływu terminu przedawnienia nie był modyfikowany, a na pierwszym terminie rozprawy (5 kwietnia 2005 r.) obecni byli i wnioskodawca, i pełnomocnik. Wnioskodawca oświadczył wtedy, iż podtrzymuje wniosek, a jego pełnomocnik nie modyfikował jego treści, chociaż zobowiązał się do przedłożenia dowodów na inne okoliczności - wydatki, jakie ponosiłby wnioskodawca na utrzymanie siebie i swojej rodziny z tym, że ta czynność nastąpiła po upływie terminu przedawnienia - 5 lutego 2004 r. Wnioski wynikające z przepisów przytoczonych w apelacji przez skarżącego oraz z wykładni przepisów prawa cywilnego o przedawnieniu roszczeń, jak również z przytoczonych wyżej uwag, pozwalają na stwierdzenie, że w związku ze sprecyzowaniem przez pełnomocnika wnioskodawcy podstawy faktycznej wniosku dopiero w piśmie z 17 maja 2007 r. i z jednoczesnym rozszerzeniem żądań i podstawy faktycznej, to przedawnione jest jego roszczenie, a precyzyjniej jego składniki, w zakresie dotyczącym wydatków związanych z pobytem w areszcie, wymienione w załączniku nr 13.

Również te nowe żądania, zgłoszone po upływie roku od uniewinnienia i uchylenia tymczasowego aresztowania, w tym również i te zgłoszone w piśmie z dnia 17 maja 2007 r. i później, nieobjęte żądaniem i podstawą faktyczną wniosku, należy uznać za przedawnione. Zauważyć przy tym należy, iż owego zestawienia, załącznika nr 13 nie możemy potraktować jako dokumentu, dowodu, a tak zostało ono bezpodstawnie potraktowane przez autora wniosku. Samo zaś powołanie się jedynie na wyliczenie, jako dowód, które w taki sposób ocenione być nie może, podobnie jak i nawet dołączenia dowodu np. faktury, z której wynikają określone należności, ale bez ich uwzględnienia w żądaniu i podstawie faktycznej żądania, nie można uznać za skutecznie zgłoszonego twierdzenia faktycznego.

Za takowe, a więc skutecznie zgłoszone żądanie z właściwie przywołaną podstawą faktyczną w niniejszej sprawie w odniesieniu do straty, jako jednego ze składników odszkodowania, można uznać tylko to, co zostało opisane we wniosku, przed tym powołaniem się na dowód, a tam nie ma w treści odniesienia do strat związanych z pobytem w areszcie i suma strat ujętych w żądaniu nie obejmuje też kwoty 15.000 zł, a 80.000 zł straty z tytułu utraty wkładu do sp. z o.o. "S. 99".

Zatem należało przyjąć, iż skoro twierdzenia faktyczne pozwu nie obejmują istotnych elementów usprawiedliwiających roszczenie - straty związanej z pobytem w areszcie, dojazdów żony i utraty samochodu Fiat "Ducato", to i nie zostało ono ujawnione we wniosku, a zatem przerwa przedawnienia mogła nastąpić dopiero z chwilą uzupełnienia twierdzeń i żądań wnioskodawcy w odniesieniu do nich. Jednakże skoro owe zgłoszone zostały po upływie terminu przedawnienia, bo w piśmie z dnia 17 maja 2007 r., to o przerwie przedawnienia mowy być nie może. Dlatego uzasadnione jest przyjęcie przez sąd I instancji, iż wszystkie roszczenia wynikające z faktu niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania, poza stratą w kwocie 80.000 zł z tytułu utraty wkładu w spółce "S. 99" i kwotą utraconych korzyści w wysokości 591.739,57 zł uległy przedawnieniu i wobec skutecznego podniesienia tego zarzutu przez prokuratora w tej części należało wniosek oddalić, co prawidłowo uczynił sąd I instancji. Wobec powyższego, nie można zgodzić się z twierdzeniami skarżącego dotyczącymi tzw. roszczeń cząstkowych i poglądem, iż zgłoszenie roszczenia odszkodowawczego spowodowało przerwanie biegu przedawnienia wszystkich roszczeń (cząstkowych), a raczej składników szkody wynikających z tego zdarzenia. Ponadto art. 321 § 1 k.p.c., określając granice wyrokowania, wskazuje, że nie może obejmować ono przedmiotu, który nie był objęty żądaniem. Jeżeli więc z przytoczonych przez powoda (wnioskodawcę) okoliczności faktycznych wynika, że przysługuje mu jeszcze inne, poza żądanym - roszczenie, żądanie, czy jego składnik Sąd stosownie do § 1 art. 321 nie może wyrokować co do tego roszczenia, jego części nieobjętej pozwem (zob. tak T. Ereciński i inni, [w:] Komentarz do Kodeksu postępowania cywilnego, WP 2001, t. 1, s. 561 i podobnie w wydaniu z 2006 r. s. 21). Autorzy tegoż komentarza stwierdzają również, iż granice żądania określa również wysokość dochodzonych roszczeń i Sąd nie może zasądzić ponad żądanie, a więc zasądzić roszczenia w większej wysokości niż żądał powód (wnioskodawca) i na innej podstawie faktycznej niezgłoszonej skutecznie przez powoda (wnioskodawcę). W takim układzie procesowym, gdyby nawet Sąd Apelacyjny uznał za zasadne roszczenia wnioskodawcy z tytułu straty poniesionej z powodu pobytu w areszcie, co należy uznać za niewątpliwe, to powyższe reguły procesowe sprzeciwiają się uwzględnieniu w tej części apelacji pełnomocnika Wieslawa G. W tym miejscu należy zauważyć, iż wnioskodawca mógł zgłosić we wniosku zgłosić żądanie ewentualne na wypadek nieuwzględnienia żądania sformułowanego jako podstawowe i usytuowane na pierwszym miejscu. Według orzeczenia SN z dnia 7 września 1960 r., 2 CR 366/59, PUG 1961, nr 12, s. 424 i n., o żądaniu ewentualnym można mówić wówczas, gdy obok żądania głównego wysunięto w pozwie żądanie drugie jako ewentualne, o którym sąd może orzec tylko wtedy, gdy nie przyjmuje za uzasadnione żądania pierwszego.

Wnioskodawca zatem mógł np. obok utraconych korzyści z tytułu niezatrudnienia u J. S. zgłosić żądanie utraty korzyści z powodu niezatrudnienia w innym zakładzie pracy czy nieosiągnięcia dochodów z innych źródeł. Jeżeli w chwili orzekania (art. 316 w związku z art. 187 § 1 pkt 1) żądanie pierwotne pozostaje aktualne, sąd orzeka o tym żądaniu, bez rozstrzygania w sentencji wyroku co do żądania ewentualnego. Natomiast gdy w chwili orzekania np. przedmiot świadczenia pierwotnego nie istnieje, wówczas sąd oddalając żądanie pierwotne orzeka (pozytywnie lub negatywnie) o żądaniu ewentualnym. Skoro wnioskodawca takiego ewentualnego żądania skutecznie nie zgłosił, to i orzekanie o innych żądaniach poza tymi zgłoszonymi we wniosku należało uznać za niedopuszczalne. (...) Odnosząc się do kwestii dochodzenia przez wnioskodawcę zwrotu wydatków związanych z ustanowieniem pełnomocnika na wstępie należy zauważyć, iż - pomimo oddalenia wniosku w części dotyczącej odszkodowania - na rzecz wnioskodawcy zostało wcześniej zasądzone zadośćuczynienie. Zatem rozważyć należy kwestię, czy w przypadku takiego rozstrzygnięcia Skarb Państwa powinien ponieść koszty ustanowienia pełnomocnika przez wnioskodawcę i ewentualne inne koszty, które wnioskodawca musiał wyłożyć jako niezbędne do dochodzenia roszczenia. Poniższa analiza prowadzi do wniosku, iż nie ma podstaw do przychylenia się do wniosku Wieslawa G. Zgodnie z art. 558 k.p.k., w postępowaniu uregulowanym w rozdziale 58 k.p.k. w kwestiach tam nienormowanych odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Oznacza to, że zastosowanie przepisów k.p.c. ma charakter tylko subsydiarny, gdy dana kwestia nie została uregulowana w przepisach procedury karnej. Należy zatem w pierwszej kolejności poszukiwać wystarczającego rozwiązania danej kwestii w k.p.k. i dopiero, przy jego braku, można zastosować w sposób odpowiedni przepisy k.p.c. Analizując przepisy Kodeksu postępowania karnego należy dojść do wniosku, że ustawodawca udzielił jasnej odpowiedzi na pytanie, jakie przepisy odnośnie kosztów procesu poniesionych przez stronę o odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie i wynagrodzenia pełnomocnika należy stosować w tego typu sprawach. Subsydiarne stosowanie Kodeksu postępowania cywilnego dotyczy zaś takich instytucji, które nie są w ogóle uregulowane w całym Kodeksie postępowania karnego. Kodeks postępowania karnego zawiera własną regulację odnoszącą się do kosztów procesu (dział XIV), a w tym dziale zawarte są z kolei przepisy dotyczące kosztów procesu związanych z powództwem cywilnym i zasądzeniem odszkodowania z urzędu (rozdział 71). Tak więc w dziale o kosztach procesu zawarta została regulacja odnosząca się do kwestii kosztów procesu w sprawach mających charakter cywilny. W rozdziale 71 k.p.k. nie ma natomiast regulacji odnoszącej się do trybu rozstrzygania o kosztach związanych ze złożeniem wniosku o odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie. Brak tej regulacji, jak słusznie zauważa w postanowieniu z dnia 21 listopada 2001 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie (sygn. II AKz 311/01, OSA 2002/6/48) nie jest jednak przypadkowy, skoro w Kodeksie postępowania karnego zawarto przepisy dotyczące kosztów postępowania przy stosowaniu w procesie karnym innych instytucji typowych dla systemu prawa cywilnego, do których również, podobnie jak w kwestii odszkodowania za niesłuszne tymczasowe aresztowanie, zawarto odesłanie do stosowania przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (zob. rozdział 7 k.p.k., art. 87 i art. 88 k.p.k.). Zakresem odesłania w podobnych przypadkach nie objęto zatem kosztów postępowania, czy wynagrodzenia należnego pełnomocnikowi strony, skoro uregulowano je w innym miejscu w Kodeksie postępowania karnego. W art. 554 § 2 zd. 3 k.p.k., art. 620 k.p.k. i art. 632 pkt 2 k.p.k., ustawodawca określił zasady, na podstawie których należy ustalić kto ponosi koszty procesu, w tym koszty związane z reprezentowaniem przez pełnomocnika. Oznacza to, iż subsydiarne stosowanie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego w sprawach o odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie i zatrzymanie, nie obejmuje zwrotu kosztów procesu według zasad określonych w procesie cywilnym, bowiem w postępowaniu karnym taka regulacja została zawarta. W procesie karnym ustawodawca zasadą uczynił zaś to, że wydatki związane z ustanowieniem obrońcy lub pełnomocnika wykłada strona, która go ustanowiła (art. 620 k.p.k.), a zwrot tych wydatków może mieć miejsce tylko w wypadku, gdy zostało to wyraźnie unormowane. Takie wyraźne unormowanie zawarto w art. 632 pkt 2 k.p.k. ale rzecz w tym, że dotyczy ono innej sytuacji, tj. zwrotu wynagrodzenia adwokata dla osoby uniewinnionej.

Nie znajduje zatem zastosowania w rozważanej w niniejszej sprawie sytuacji.

Słusznie zauważa się zatem w doktrynie i stanowisko to poparte jest także orzecznictwem Sądu Najwyższego, które Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela, że postępowanie o odszkodowanie jest wolne od kosztów (art. 554 § 2 in fine k.p.k.), co oznacza, że wnioskodawca nie ponosi żadnych kosztów niezależnie od wyniku postępowania, a więc że nie musi ich wykładać i nie można ich od niego zasądzić w razie oddalenia żądania. Nie przesądza to jednak, że Skarb Państwa obowiązany jest do zwrotu na rzecz osoby dochodzącej takich roszczeń poniesionych przez nią kosztów zastępstwa adwokackiego. W orzecznictwie zdecydowanie dominuje stanowisko, że osobie dochodzącej odszkodowania nie przysługuje od Skarbu Państwa zwrot kosztów zastępstwa przez adwokata z wyboru (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1992 r., III KZ 1/92, OSNKW 7-8/1992, poz. 58). W Kodeksie postępowania karnego wskazuje się wprawdzie wyraźnie, że do kosztów procesu należą uzasadnione wydatki stron, w tym z tytułu ustanowienia w sprawie jednego obrońcy lub pełnomocnika (art. 616 § 1 pkt 2), ale też przy zasądzaniu zwrotu kosztów, tam gdzie w grę wejść może zwrot wynagrodzenia obrońcy, pojawiają się unormowania wyraźnie na to wskazujące (zob. art. 632 pkt 2), nadal zaś zastrzega się (art. 620 k.p.k.), że wydatki związane z ustanowieniem obrońcy lub pełnomocnika wykłada strona, która go ustanowiła (zob. Komentarz do art. 554 k.p.k. [w:] Tomasz Grzegorczyk, Komentarz do Kodeksu postępowania karnego, Zakamycze 2003, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2002 r. WZ 13/02, OSNKW 11-12/2002, poz. 103). W zakresie zaś zwrotu "postępowanie wolne jest od kosztów" mieszczą się jedynie koszty sądowe, tj. zgodnie z art. 616 § 1 pkt 1 w związku z § 2 k.p.k. - opłaty i wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania.

Zwrotem tym nie są natomiast objęte uzasadnione wydatki stron, w tym z tytułu ustanowienia w sprawie jednego obrońcy lub pełnomocnika (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2009 r., sygn. III KK 369/08).

Pojęcie "kosztów" użyte w art. 554 § 2 k.p.k. dotyczy zatem wyłącznie kosztów sądowych (art. 616 § 1 pkt 1 k.p.k.). Inne rozumienie tego pojęcia prowadziłoby do przyjęcia absurdalnej, z uwagi na zasady logiki, tezy, że zwrot wydatków związanych z ustanowieniem, przez osobę dochodzącą odszkodowania, pełnomocnika z wyboru, należy się niezależnie od słuszności wniosku (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1992 r., sygn. III KZ 1/92, opubl. OSNKW 1992, z. 7-8, poz. 58). Ponadto, wydaje się uzasadnionym twierdzenie, iż ustawodawca mógł zamieścić takie rozstrzygnięcie, tj. zwolnienie od kosztów, tylko w tym zakresie, w jakim koszty te należałyby się Skarbowi Państwa, a więc w zakresie kosztów sądowych. Wszystko to prowadzi do jednoznacznego wniosku, akceptowanego jak już wspomniano powszechnie w orzecznictwie i literaturze, że w przypadku kosztów procesu ponoszonych przez stronę przy dochodzeniu odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszne tymczasowe aresztowanie zastosowanie znajdzie przepis art. 620 k.p.k., który wydatkami związanymi z ustanowieniem obrońcy lub pełnomocnika obciąża stronę, która go ustanowiła, bez względu na wynik postępowania.

Mając powyższe okoliczności na względzie i wobec niedostrzeżenia innych podstaw odwoławczych branych pod uwagę z urzędu (art. 439 § 1 k.p.k.), Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 437 § 1 k.p.k., orzekł jak w sentencji.

Zgodnie z treścią art. 554 § 2 k.p.k., postępowanie w przedmiocie odszkodowania za niesłuszne tymczasowe aresztowanie z rozdziału 58 k.p.k. wolne jest od kosztów.