Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2095819

Postanowienie
Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 23 marca 2016 r.
II AKa 39/16

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Barbara Suchowska.

Sędziowie: SA Robert Kirejew, SO del. Karina Maksym (spr.).

Przy udziale Prokuratora Macieja Makowskiego.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2016 r. sprawy:

1.

M. Ł. s. (...), ur. (...) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. i art. 294 § 1 k.k., art. 11 § 2 k.k. i inne

2.

A. S. s. (...), ur. (...) oskarżonego z art. 271 § 1 k.k. i inne;

na skutek apelacji prokuratora i obrońcy oskarżonego M. Ł. od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej z dnia 16 października 2015 r.:

I.

zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

1.

w punkcie 1 z kwalifikacji prawnej przestępstwa przypisanego oskarżonemu M. Ł. przepis art. 271 § 3 k.k., zastępuje przepisem art. 271 § 1 k.k.;

2.

w punkcie 2 kwalifikację prawną przestępstwa przypisanego oskarżonemu A. S. uzupełnia o przepis art. 18 § 3 k.k. oraz eliminuje przepis art. 4 § 1 k.k.;

3.

w punkcie 3 orzeczony wobec oskarżonego A. S. okres próby obniża do 3 (trzech) lat,

II.

w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III.

zasądza od Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej) na rzecz oskarżonego A. S. kwotę 600,- (sześćset) złotych, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym;

IV.

zasądza od oskarżonego M. Ł. na rzecz Skarbu Państwa opłatę za II instancję w kwocie 1.400,- (jeden tysiąc czterysta) złotych oraz wydatki za postępowanie odwoławcze w kwocie 20,- (dwadzieścia) złotych;

V.

kosztami postępowania odwoławczego w sprawie oskarżonego A. S. obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie faktyczne

W części dotyczącej oskarżonego M. Ł.

Wyrokiem Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 16 października 2015 r. sygn. akt III K 62/13, oskarżony M. Ł. został uznany za winnego tego, że w okresie od 6 kwietnia 2011 r. do 29 sierpnia 2011 r. w Ż., B., K., Z., S., C. w woj. (...) B. i P. w woj. (...), W. w woj. (...), S. w woj. (...), K. w woj. (...), działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem różne podmioty gospodarcze, w ten sposób, że wprowadził pracowników tych podmiotów w błąd co do zamiaru uiszczenia całej należności za zakupione towary, a następnie pobrał od:

- "F. Sp. z o.o." towar w postaci oleju słonecznikowego, za który nie zapłacił kwoty 551 321,93 zł;

- "C." towar w postaci prętów żebrowanych, za które nie zapłacił kwoty 59 573,21 zł;

- "K. S.A." towar w postaci prętów żebrowanych, za które nie zapłacił kwoty 125 307,97 zł.;

- "B. S.A." towar w postaci blachy w arkuszach, za którą nie zapłacił kwoty 73 632, 72 zł;

- "B. Sp. z o.o." towar w postaci płyt warstwowych z rdzeniem poliuretanowym, za które nie zapłacił kwoty 78 963, 84 zł;

- "D. " towar w postaci ryb Limanda, Trewal i Węgorz, za które nie zapłacił kwoty 58 674,00 zł;

- "O. Sp. z o.o." towar w postaci materiałów instalacyjnych, za które nie zapłacił kwoty 35 021, 16 zł,

- "N. Sp. z o.o." towar w postaci ryb Panga i Halibut, za które nie zapłacił kwoty 122 589,12 zł;

- "S. Sp. z o.o.", towar w postaci blachy stalowej, za którą nie zapłacił kwoty 79 384, 82 zł;

- "PPHU S." towar w postaci gazu parafinowego, za który nie zapłacił kwoty 128 578, 67 zł;

- "K. S.A." towar w postaci listew montażowych i innych materiałów budowlanych, za które nie zapłacił kwoty 25 377,30 zł;

o łącznej wartości 1 338 425 zł, nadto wyłudził od przedsiębiorstwa "J." usługi magazynowania towarów spożywczych, spedycyjne i przewozowe, o łącznej wartości 31 579 zł, co stanowi mienie znacznej wartości, a następnie jako prezes firmy M. uprawniony do wystawiania dokumentów, w celu uwiarygodnienia okoliczności, że należności za opisane powyżej towary i usługi nie zapłacił, bowiem został oszukany przez nierzetelnego kontrahenta, wytworzył i opatrzył pieczęcią swojej firmy i swoim podpisem faktury:

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M. M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.19, dot. pręta żebrowanego wartości 64.633,50 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M.M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.23, dot. pręta żebrowanego wartości 63.934,00 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M.M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.25, dot. blachy w arkuszach z atestem wartości łącznej 74.707,00 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M.M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.30, dot. sandacza JQF oraz szczupaka JQF wartości łącznej 291.117,75 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M.M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.30, dot. drewna twardego i innych materiałów budowlanych wykończeniowych wartości łącznej 31.354,32 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M. M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.31, dot. pręta żebrowanego wartości 59.657,71 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M. M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.31, dot. pręta żebrowanego wartości 62.950,40 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M.M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.31, dot. Euro palet 64 szt. wartości 1.890,56 zł,

- fakturę VAT nr (...), wystawioną przez sprzedającego PPH M. M. Ł. nabywcy W. Sp. z o.o. z datą sprzedaży 2011.05.31, dot. oleju słonecznikowego "N." wartości 101.952,00 zł,

tj. przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., za co na mocy art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. oraz art. 33 § 1, 2 i 3 k.k. skazano oskarżonego na karę 4 lat pozbawienia wolności i 250 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 20,- zł (punkt 1 wyroku); nadto zasądzono od oskarżonego M. Ł. na rzecz Skarbu Państwa tytułem kosztów procesu łącznie kwotę 2606,08 zł, zaś na rzecz oskarżycieli posiłkowych: F. Sp. z o.o. kwotę 1918,80 zł oraz J. S.A. kwotę 1033,20 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego (punkt 6 wyroku).

Wyrok ten został zaskarżony apelacją przez obrońcę oskarżonego M. Ł. w części dotyczącej rozstrzygnięć z punktów 1 i 6, któremu - na zasadzie art. 427 § 2 k.p.k. w zw. z art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. - zarzucono:

- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia tj. naruszenie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 391 § 1 k.p.k. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodu, jakim były zeznania świadka K. W., które w zakresie okoliczności związanych z drugim i kolejnymi zamówienia towarów od reprezentowanej przez nią firmę F. Sp. z o.o., a przemawiającymi na korzyść oskarżonego M. Ł., znacznie różnią się od wyjaśnień oskarżonego i w tym kontekście powinny być przez Sąd orzekający w sprawie ocenione ze szczególna ostrożnością,

- wynikający z naruszenia art. 2 § 2 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, poprzez przełamanie zasad obiektywizmu, in dubio pro reo, przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyjęcie, iż oskarżony M. Ł. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej popełnił zarzucane aktem oskarżenia czyny, w szczególności dokonał sprzedaży towaru zakupionego od F. Sp. z o.o. na rzecz innych podmiotów, aniżeli przedsiębiorstwo W., podczas gdy oskarżony konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, zaś świadkowie S. F., S. P., D. W., P. K. zaprzeczyli, ażeby kiedykolwiek współpracowali z firmą M. na jej zlecenie przewozili czy sprzedawali olej słonecznikowy rzekomo pochodzący od F.,

- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę i mający wpływ na treść wyroku, a polegający na stwierdzeniu, iż oskarżony M. Ł. dla stworzenia pozorów braku możliwości wywiązania się z zobowiązań zaciągniętych u ostatecznego nabywcy towarów, tj. firmy W., której właścicielem był oskarżony A. S., sporządził fikcyjne faktury Vat mimo, iż dowody zebrane w toku postępowania, w szczególności wyjaśnienia oskarżonych oraz zeznania M. S. jednoznacznie przeczą tym ustaleniom,

- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę i mający wpływ na treść wyroku poprzez dokonanie dowolnej, a w konsekwencji błędnej oceny materiału dowodowego i przyjęciu, iż oskarżony M. Ł. w dacie zakupu towarów i zaciągania kolejnych zobowiązań u poszczególnych pokrzywdzonych nie miał ani zamiaru ani możliwości finansowych wywiązania się z podpisanych umów, podczas gdy przedstawione przez oskarżonego dokumenty oraz poczynione w sprawie ustalenia, w szczególności potwierdzające przeprowadzenie, przed zawarciem wszystkich umów, audytów finansowych przedsiębiorstwa M. przez niezależne firmy ubezpieczeniowe, wykazały, iż posiada ona majątek pozwalający na zabezpieczenie prawidłowego wykonania transakcji z pokrzywdzonymi.

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów obrońca wniósł o:

- zmianę wyroku w zaskarżonej części i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia czynów zarzuconych mu w pkt I, II i III aktu oskarżenia, ewentualnie

- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Wywiedziona przez obrońcę oskarżonego M. Ł. apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż żaden z podniesionych w niej zarzutów nie okazał się trafny, odnosząc jedynie ten skutek, iż w wyniku kontroli odwoławczej zaskarżony wyrok zmieniono na korzyść oskarżonego w trybie art. 455 k.p.k.

Przechodząc do weryfikacji słuszności zarzutów apelacyjnych, ujętych w czterech podpunktach omawianego środka odwoławczego, odnotować trzeba, iż niezależnie od ich sklasyfikowania bądź to jako obrazy przepisów postępowania, bądź też błędnych ustaleń faktycznych, mających - zdaniem apelującego - wpływ na treść zaskarżonego wyroku, zmierzają one do wykazania niesłusznego przypisania oskarżonemu realizacji znamion przestępstwa oszustwa. W tej sytuacji racjonalnym jest łączne odniesienie się do wyodrębnionych zarzutów apelacyjnych, albowiem niezależnie od ich zróżnicowanego zaszeregowania jago względnych przyczyn odwoławczych z art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k., na ich uzasadnienie obrońca powołuje de facto tożsamą argumentacją.

Niezasadnie podnosi zatem skarżący, że wyrokując w niniejszej sprawie, Sąd pierwszej instancji uchybił zasadzie swobodnej oceny dowodów. Podniesione w apelacji zarzuty, kwestionujące trafność tej oceny, a w dalszej perspektywie kontestujące przyjęte za podstawę zaskarżonego wyroku ustalenia faktyczne, sprowadzają się wyłącznie do nieuprawnionej z tą oceną polemiki, która nie została wsparta argumentami mogącymi podważyć wynikające z niej wnioski. Odmiennie niż utrzymuje to autor apelacji, Sąd pierwszej instancji w sposób kompleksowy ocenił bowiem przeprowadzone w sprawie dowody osobowe oraz zabezpieczone dokumenty, a następnie prawidłowo rozważył wynikające z nich okoliczności, zwłaszcza te, które miały dla jej rozstrzygnięcia kardynalne znaczenie. Przedstawione w ramach tej oceny argumenty mają wymiar wielopłaszczyznowy i kompletny, nie wykazują błędów natury faktycznej czy też logicznej oraz respektują wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Tym samym ocena ta ma charakter swobodny, czyniący zadość wymogom określonym w art. 7 k.p.k., a nie dowolny i arbitralny, jak niesłusznie podnosi to skarżący, który dla wykazania swych racji tendencyjnie eksponuje jedynie niektóre okoliczności, zupełnie pomija natomiast te z nich, których przyznanie musiałoby przynieść skutek odmienny od założonego w apelacji.

Wbrew twierdzeniom skarżącego prawidłowe są wszystkie konkluzje wysnute przez Sąd I instancji z analizowanych zaszłości związanych z przeprowadzonymi przez oskarżonego transakcjami, uczyniono to bowiem zarówno poprzez analizę przebiegu tych kwestionowanych procesów gospodarczych, które doprowadziły pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez analizę dotyczących tych zdarzeń dokumentów, w tym przede wszystkim obciążających oskarżonego faktur Vat, jak i zeznań przedstawicieli pokrzywdzonych podmiotów gospodarczych w osobach K. W. (F. Sp. z o.o.), T. L. (O. Sp. z o.o.), J. K. (S. Sp. z o.o.), S. B. (PPHU S. M.W. Sp.j.), M. S. (C. Sp. z i., J. K. i S. S. (N. C. Sp. z o.o.), P. P. (K. S.A.), M. W. (B. M. Sp. z o.o.), D. C. (B. SA), G. B. (Sklepy K. S.A.), M. R. i J. P. (D. Sp. z o.o.), A. J. i J. D. (J. S.A.), relacjonujących kompleksowo okoliczności związane z treścią negocjacji poprzedzających realizację zamówień M., przebiegiem transakcji, a następnie postawą oskarżonego, który nie podjął żadnych realnych działań celem uiszczania zapłaty za dostarczone towary i usługi. Suma tych zaszłości składała się na jeden obraz, który uprawniał Sąd a quo do poczynienia takich właśnie ustaleń faktycznych, w świetle których zrealizowanie przez M. Ł. wszystkich znamion przypisanego mu czynu jest oczywiste.

Nie sposób zgodzić się przy tym z apelującym, jakoby w jej realiach, brak było podstaw do przypisania oskarżonemu przestępstwa w formie przyjętej w wyroku tj. doprowadzenia pokrzywdzonych podmiotów gospodarczych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, przy uprzednim wprowadzeniu ich w błąd co do zamiaru zapłaty za dostarczony towar czy usługi. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, iż ustalone w niniejszej sprawie okoliczności faktyczne w sposób jaskrawy wręcz o takim zamiarze i celowym działaniu oskarżonego świadczą. W każdym z analizowanych przypadków dochodziło bowiem do realizacji zamówień składanych w imieniu M. bądź to osobiście przez oskarżonego bądź też osoby, które działały w jego imieniu i na jego rzecz, przy wykorzystaniu tego samego mechanizmu, tj. uiszczenia należności za pierwsze dostawy bądź tytułem przedpłaty, co warunkowało realizację następnych zamówień z odroczonym terminem płatności, a następnie rozporządzenia wyłudzonym towarem w sobie tylko znany sposób, a ostatecznie brak za niego zapłaty. Nie jest przy tym istotne w jaki sposób i na co oskarżony wydawał uzyskane ze zbycia wyłudzonych towarów pieniądze, lecz to, że stanowiły one korzyść majątkową uzyskaną w wyniku doprowadzenia pokrzywdzonych (za pomocą wprowadzenia w błąd) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Dokonując analizy stanu faktycznego w zakresie tego znamienia oszustwa, uwzględnić należy, że oskarżony i pokrzywdzeni byli związani umowami handlowymi, opartymi na stosunku zobowiązaniowym, którego determinantem jest wzajemna lojalność i zaufanie. Wynika to chociażby z charakteru tego typu zobowiązań, w których nie dochodzi do równoczesnego spełnienia świadczeń wzajemnych. Pokrzywdzeni, a ściślej ich pracownicy, musieli w realiach analizowanej sprawy mieć przekonanie, że oskarżony po dostawach, czy w ostatnim przypadku zrealizowaniu zleconych usług, dokona zapłaty. Taki stan wiedzy pokrzywdzonych na temat zamiaru spłaty zobowiązań przez oskarżonego wynikał nie tylko z zaufania, będącego podstawą zawarcia i realizacji poszczególnych jego zamówień, ale także z tego, że uwiarygodnił się on jako kontrahent właśnie uiszczeniem części należności, czy to tytułem przedpłaty, jeśli taka była przez sprzedawcę wymagana, czy też płacąc za pierwsze partie dostarczonych towarów. Nie ma przy tym żadnych wątpliwości, iż te działania oskarżonego właśnie na taki efekt były obliczone, co z sukcesem mu się udało zrealizować, umożliwiając w większości analizowanych sytuacji złożenie kolejnych zamówień na towary o istotnie większej już wartości, za które od początku nie miał zamiaru zapłacić, co skutkowało właśnie adekwatnym określeniem okresu przestępczego działania oskarżonego przyjętego w zaskarżonym wyroku. Podkreślić przy tym trzeba, iż okolicznością nie budzącą żadnych wątpliwości w kontekście chociażby treści faktur wystawionych przez pokrzywdzonych w niniejszej sprawie, zeznań świadków, wreszcie wyjaśnień samego oskarżonego, jest treść ustaleń pomiędzy nim a pokrzywdzonymi przedsiębiorcami co do jednego z istotnych elementów umowy jaką jest sposób i termin płatności. Elementy te, obok ceny, są z perspektywy sprzedawcy najbardziej istotnymi, które bierze pod uwagę podejmując decyzję o realizacji transakcji z danym kontrahentem. Tym samym, z perspektywy znamion przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., zachowanie sprawcy, który zapewnia sprzedawcę o zamiarze dotrzymania ustalonego terminu zapłaty, kiedy w rzeczywistości takowego od samego początku nie ma, stanowi ewidentne "wprowadzanie w błąd" w rozumieniu cytowanego przepisu, wpływające na rozporządzenie mieniem przez ten podmiot w tym znaczeniu, że gdyby znał on rzeczywisty zamiar sprawcy tj. nie uiszczenia należności za towar, to do tego rozporządzenia niewątpliwie by nie doszło, skoro miało ono dla niego wymiar wyłącznie niekorzystny. Niekorzystne więc rozporządzenie mieniem w omawianych przypadkach polegało na dostarczeniu przez pokrzywdzonych towarów i usługi oskarżonemu z odroczonym terminem płatności i braku za niego zapłaty. Na tym właśnie opierał się mechanizm jego przestępczego działania i w takim celu został on przez oskarżonego zainicjowany i zrealizowany. Wystarczy to do ustalenia, że miał z góry powzięty zamiar korzystania z tej samej sposobności, w efekcie którego w przeciągu kilku miesięcy doprowadził szereg pokrzywdzonych firm do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę 1.370.004,- zł. Nadmienić przy tym trzeba, iż jako niepoważne jawiły się twierdzenia apelującego, oparte na niemiarodajnych wyjaśnieniach oskarżonego, starającego się przerzucić odpowiedzialność za realizację jego kolejnych zamówień przez F. Sp. z o.o. na samego pokrzywdzonego. To nie pokrzywdzeni, lecz sam oskarżony podejmował decyzje o zaciąganiu zobowiązań, z których nie zamierzał się wywiązać. Pokrzywdzeni w żaden sposób nie wpływali na niego, by składał zamówienia i nabywał u nich towary czy usługi. Tylko więc on może za to ponosić odpowiedzialność.

Typowym w każdej z tych analizowanych w części motywacyjnej zaskarżonego wyroku sytuacji handlowych jest to, iż podejmowane - po bezskutecznych upływach terminów płatności faktur - przez pracowników pokrzywdzonych firm próby rozmów z oskarżonym bądź jego przedstawicielami były bezowocne, byli oni bowiem każdorazowo zwodzeni, oszukiwani, zapewniani, że zapłata nastąpi itp., co jednak nie miało miejsca i skończyło się dochodzeniem należności na drodze sądowej i uzyskaniem - w każdym z tych przypadków - nakazów zapłaty, z których egzekucja okazywała się bezskuteczna wobec niewypłacalności dłużnika. To zaś, iż pokrzywdzone firmy uzyskiwały odszkodowanie od ubezpieczyciela nie ma żadnego znaczenia dla bytu przestępstwa przypisanego M. Ł., żadna bowiem w tym jego zasługa.

Zgodzić się przy tym trzeba ze stanowiskiem Sądu meriti, który jednoznacznie odczytał intencje M. Ł. w sytuacjach, w których firmy ubezpieczające zabezpieczyły płatność niezrealizowanych przez niego zobowiązań, jako mających na celu uzyskanie przez pokrzywdzonych rekompensat finansowych od osób trzecich, a tym samym pozbawienie ich determinacji w dochodzeniu spłaty należności od samego oskarżonego, czy też kierowaniu swych kroków na drogę postępowania karnego, co okazało się o tyle skuteczne, iż na złożenie doniesienia o przestępstwie zdecydował się wyłącznie pokrzywdzony F.Sp. z o.o., który w ten sposób należności nie odzyskał, w efekcie czego dopiero w wyniku śledztwa ujawniono fakt podjęcia przez oskarżonego przestępczych działań na znacznie szerszą skalę, aniżeli wynikało to z tego jednostkowego zawiadomienia.

Idąc dalej odnotowania wymaga, iż ani treść zarzutu apelacyjnego opartego na założeniu obrazy przez Sąd a quo przepisów art. 2 § 2 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k., ani też treść odnośnych fragmentów uzasadnienia wywiedzionego środka odwoławczego, nie pozwalają na zgodzenie się z tezą, jakoby oskarżony M. Ł. nie dopuścił się popełnienia przestępstwa oszustwa, w szczególności dlatego, że jak wywodzi skarżący miałby nie dokonywać sprzedaży towaru zakupionego od F. Sp. z o.o. na rzecz innych podmiotów, aniżeli firmy W. Sp. z o.o. Nie jest bowiem tak, że czy to wyjaśnienia oskarżonego Ł. czy też zeznania świadków S. F., S. P., D. W., P. K., podważały słuszność kontestowanego stanowiska Sądu meriti. Świadkowie F. i P. potwierdzili bowiem de facto wykonanie transportów oleju spożywczego ze składu J., a co jak słusznie ustalił Sąd I instancji następowało na zlecenie oskarżonego m.in. na rzecz E. Sp. z o.o. czy H. Sp. z o.o. Kolejny wymieniony w apelacji świadek D. W. nie dostarczył żadnych istotnych informacji dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś P. K. potwierdził jedynie pośrednictwo firmy S. w handlu tym olejem, który zakupiono właśnie od E. Sp. z o.o. Tak więc nie można twierdzić, że wymienione osobowe źródła dowodowe podważają słuszność poczynionych przez Sąd a quo ustaleń faktycznych, czy też dają podstawę do budowania alternatywnej wersji zdarzeń, jak czyni to apelujący, przy koniecznym podkreśleniu, iż w świetle miarodajnych zeznań świadka K. W. oczywistym jest, że to firma F. Sp. z o.o. była wyłącznym dystrybutorem na terenie Polski tego oleju, który po jego zakupie oferowany był przez oskarżonego do dalszej sprzedaży poniżej ceny zakupu. Chybionym jest zatem twierdzenie, iż cały ten towar został przez M. sprzedany na rzecz W. Sp. z o.o., która właśnie z magazynów J. miałaby go odbierać, co jest wersją nie do przyjęcia w świetle prawidłowych ustaleń i ocen przeprowadzonych przez Sąd meriti (strony 7-6 i 24 v.-25 uzasadnienia). Wskazać w tym miejscu trzeba, iż jednoznacznym dowodem przeczącym tezie, jakoby oskarżony Ł. faktycznie zadysponował nabytym od pokrzywdzonych firm towarem na rzecz W. Sp. z o.o. są wyjaśnienia samego współoskarżonego A. S. W tej sytuacji całkowicie nieuprawnione są twierdzenia obrońcy o dowolności poczynionych w tym względzie ustaleń faktycznych przez Sąd meriti oraz snute w tym zakresie dywagacje (strona 6 apelacji), które rażą wręcz brakiem logiki. Niezależnie od tego podkreślić należy, iż sposób rozdysponowania wyłudzonym od pokrzywdzonych, w tym F. Sp. z o.o., towarem miał w sprawie znaczenie ewidentnie drugorzędne, skoro dotyczył okoliczności zaistniałych już po zrealizowaniu przez oskarżonego Ł. kompletu znamion przypisanego mu przestępstwa, potwierdzając niejako istnienie u niego zamiaru jego popełnienia od samego początku. Takie postąpienie oskarżonego stanowiło wszak swoistą konsekwencję doprowadzenia do realizacji transakcji jednostronnie dla niego korzystnych, polegających na nabyciu towarów, za które od samego początku nie zamierzał zapłacić, stąd nie ponosił żadnej straty zbywając go poniżej ceny zakupu.

Odnosząc się jeszcze do stanowiska skarżącego dotyczącego wytkniętej obrazy przepisów postępowania mającą mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 391 § 1 k.p.k., poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodu z zeznań świadka K. W., nie sposób dociec w czym upatruje skarżący obrazy przepisu art. 391 § 1 k.p.k., co zwalnia Sąd Apelacyjny od czynienia w tym aspekcie szerszych rozważań. Jeśli zaś idzie o dostrzeżone przez apelującego rozbieżności pomiędzy depozycjami wymienionego świadka oraz samego oskarżonego, to przeprowadzona przez Sąd a quo szczegółowa weryfikacja wyjaśnień oskarżonego Ł., a nadto poczynienie odnośnych, niezwykle precyzyjnych ustaleń faktycznych, właśnie w oparciu o relacje procesowe świadka K. W., któremu w całości dano wiarę, pozwala bez żadnych wątpliwości odtworzyć tok rozumowania tegoż Sądu, który stanowi logiczny ciąg tez i wsnutych z nich adekwatnych wniosków. Nie ma zatem w tym przypadku sytuacji, która uprawniałaby do twierdzenia, iż brak było po stronie Sądu I instancji dochowania pożądanej przez skarżącego szczególnej ostrożności w ocenie omawianych środków dowodowych, a już na pewno powodów, aby podzielić spekulacyjne wręcz twierdzenia skarżącego na temat motywów, jakimi obciążając oskarżonego Ł., świadek K. W. mogła się kierować. Przyznając zatem, iż w omawianym aspekcie pisemne uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest lakoniczne, nie utrudnia to w żaden sposób skontrolowania prawidłowości tej części rozstrzygnięcia. Oceniając z kolei negatywnie wyjaśnienia oskarżonego przez pryzmat treści ich samych oraz innych dowodów, Sąd meriti trafnie zwrócił uwagę nie tylko na fakt, iż pozostawały one w sprzeczności z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, który uznany został za wiarygodny, lecz nadto same w sobie zawierały szereg zasadniczych sprzeczności, które podważały ich prawdziwość. Jako, że w obszernych fragmentach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, poświęconych analizie wyjaśnień oskarżonego, Sąd a quo podał liczne powody, które skutkowały negatywną oceną tego dowodu, zbędne byłoby w tym miejscu ponowne ich przytaczanie, tym bardziej, że poza polemicznymi uwagami, apelacja nie dostarcza na poparcie prezentowanych w niej racji żadnych przekonujących argumentów.

Nie ma też racji skarżący wytykając Sądowi a quo niezasadne przypisanie oskarżonemu braku możliwości finansowych na wywiązanie się z zaciągniętych zobowiązań (tiret czwarty części wstępnej apelacji), w sytuacji gdy w punkcie 1 zaskarżonego wyroku oskarżonemu przypisano wprowadzenie pracowników pokrzywdzonych w błąd co do zamiaru uiszczenia całej należności za zakupione towary oraz usługi. Stąd cała argumentacja apelującego, zmierzająca do wykazania istnienia po stronie oskarżonego, w dacie zaciągania zobowiązań, realnych możliwości na spełnienie świadczeń wzajemnych, czego dowodem miało być pozytywne zweryfikowanie jego standingu finansowego przez firmy ubezpieczające poszczególne kontrakty, nie jest trafiona, gdyż odnosi się do okoliczności nie mających znaczenie dla bytu popełnionego przez M. Ł. oszustwa. Niezależnie jednak od tego, podkreślenia wymaga, iż recenzowany pogląd skarżącego jest w realiach sprawy wysoce wątpliwy, skoro oskarżony w przypadku tych wszystkich transakcji, jakie objęte zostały przypisanym mu przestępstwem, nie uiścił zapłaty, każdorazowo tłumacząc się właśnie trudnościami finansowymi, co ewidentnie przeczy tezie o jego dobrej kondycji finansowej, nie mówiąc już o tym, iż w takiej sytuacji, gdyby pomimo dysponowania zasobami pieniężnymi nie płacił swoim dostawcom, to musiałoby to zostać poczytane za kolejny argument świadczący o jego oszukańczych zamiarach. Wymownie pomija przy tym apelujący fakt, iż już przed nawiązaniem objętych niniejszym postępowaniem kontaktów handlowych, oskarżony w ramach prowadzonej działalności gospodarczej pod firmą "M.", dopuścił się popełnienia poważnych przestępstw oszustw na szkodę instytucji finansowych go kredytujących tj. (...) SA oraz B. Sp. z o.o., wyrządzając pierwszemu z pokrzywdzonych szkodę w kwocie 1.380.000,- zł, drugiemu zaś na kwotę 2.650.160,- zł, za co został prawomocnie skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 13 grudnia 2013 r. sygn. akt III K 128/12 (k. 570-571 t. III), a zatem już w dacie zaciągania zobowiązań u pokrzywdzonych miał pełną świadomość skali ciążących na nim innych poważnych zadłużeń, których nie spłacił.

W świetle argumentacji zawartej w wywiedzionym środku odwoławczym dodać trzeba, iż biorąc pod uwagę skomplikowane procesy gospodarcze, nie sposób a priori wykluczyć możliwości pojawienia się nieprzewidzianych, niezależnych od uczestnika obrotu zdarzeń uniemożliwiających wywiązanie się z pierwotnie przyjętego na siebie zobowiązania np. co do terminu płatności. W tym aspekcie apelujący stara się przedstawić oskarżonego jako przedsiębiorcę prowadzącego z powodzeniem działalność gospodarczą, a nadto przekonać, iż wyłącznie z uwagi na niekorzystny splot zdarzeń od niego niezależnych, nie wywiązał się z zaciągniętych zobowiązań, w tym sam spotkał się z nierzetelnością swoich kontrahentów. Sąd Apelacyjny, podobnie jak i Sąd I instancji, takie tłumaczenie uznaje za nieprzekonujące, a zapewnienia o niesolidności jego kontrahentów, za nie przystające do realiów sprawy, o czym świadczy chociażby bezsporny fakt ograniczenia się do jednostkowych nieprecyzyjnych wezwań do zapłaty, a nade wszystko zaniechania dochodzenia na drodze postępowania cywilnego wymagalnych wierzytelności, jakie rzekomo mu przysługiwały, gdyż złożenie pozwu przeciwko jednemu z dłużników (W. Sp. z o.o.), którego nie opłacił, ani też nie wnosił o zwolnienie od kosztów sądowych, słusznie ocenione zostało przez Sąd I instancji jako działanie pozorowane, które w tym zakresie się nie wyczerpało, jeśli wziąć pod uwagę fałsz intelektualny, jakiego się dopuścił wystawiając poświadczające nieprawdę faktury Vat obciążające W. Sp. z o.o., będącego typowym figurantem wykorzystanym przez oskarżonego w odtworzonym przez Sąd a quo celu. W tym ostatnim wątku wskazać jeszcze należy, iż zapewniania M. Ł., iż w inkryminowanym okresie utrzymywał osobiste kontakty z reprezentującym W. Sp. z o.o. A. S., który wzbudzał jego zaufanie, miał rozległe kontakty handlowe, a jego prezencja nie nasuwała żadnych zastrzeżeń, były nie do przyjęcia, w sytuacji gdy z ocenionych przez Sąd meriti jako miarodajne depozycji A. S., M. S., K. W. oraz z uzyskanej dokumentacji związanej z leczeniem odwykowym współoskarżonego, jasno wynika, iż ten nie prowadził w inkryminowanym okresie żadnej działalności gospodarczej, w tym nie nabywał od M. Ł. żadnych produktów, będąc osobą nadużywającą alkoholu i środków narkotycznych, w efekcie czego jeszcze w październiku 2011 r. podjął leczenie odwykowe, które kontynuował do 2013 r.

Trudno również zgodzić się z autorem apelacji obarczającym winą za nietrafione transakcje osoby "zatrudnione" przez oskarżonego, tj. P. M. czy k.c., których nie zdołano w sprawie ustalić i przesłuchać, w sytuacji gdy w omawianej kwestii Sąd a quo wyraźnie i słusznie zastrzegł, iż nawet przy przyjęciu ich zaangażowania w realizację przypisanych Ł. przestępczych zachowań, w żaden sposób go to nie ekskulpowało, skoro w każdym przypadku podejmowane one były przy pełnej wiedzy i zgodzie z jego strony, o czym świadczą ustalone w sprawie zaszłości i wynikające z nich logiczne wnioski, szczegółowo zaprezentowane na stronie 26 uzasadnienia, które Sąd Apelacyjny w całej rozciągłości podziela. Nie należy przy tym pomijać stanowczych depozycji samego oskarżonego, iż to on sam kierował swoją firmą, którą prowadził do września-października 2011 r. (k. 332).

Nie sposób również podzielić zapatrywania apelującego, iż kolejną okolicznością rzutującą na poddane osądowi zdarzenia związane z prowadzoną przez oskarżonego działalnością gospodarczą, miałoby być pogorszenie się jego stanu zdrowia, w sytuacji gdy z chorobą, o której mowa (stwardnienie rozsiane) zmaga się od kilkunastu lat, będąc świadomym wynikających z niej okresowych niedyspozycji, które - jak sam wyjaśnił - po zaaplikowaniu odpowiedniego leczenia ustępowały. Świadomość ta nie powstrzymała go jednak przed zawieraniem kolejnych transakcji handlowych z pokrzywdzonymi, a przed ich realizacją żadnego z kontrahentów nie uprzedzał o możliwości nie wywiązania się ze swoich zobowiązań na skutek powikłań zdrowotnych, co poczytać trzeba jako przekonanie, iż stan jego zdrowia nie był okolicznością rzutującą na kontrakty, które realizował, w przeciwnym bowiem razie byłaby to kolejna okoliczność go obciążająca.

Finalnie stwierdzić trzeba, iż wszystkie zawarte w apelacji zarzuty skarżącego natrafiają na argumenty sformułowane w treści pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, które twierdzenia apelującego czynią całkowicie nieuzasadnionymi. Nie uciekając się zatem do żadnej innej argumentacji jak tylko ta, która zawarta jest w pisemnych motywach wyroku można stwierdzić, iż żadne z powołanych przez skarżącego okoliczności mających odciążać M. Ł., nie są uzasadnione. Skoro, zaś poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne były stanowcze i znalazły podstawę w zgromadzonym materiale dowodowym, ocenionym zgodnie z wymogami art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k., tym samym nie zaszła potrzeba sięgnięcia do reguły z art. 5 § 2 k.p.k., której naruszenie również obrońca zarzuca, podczas gdy Sąd meriti nie powziął żadnych wątpliwości, których rozstrzygnięcie miałoby nastąpić na niekorzyść oskarżonego.

Uwzględniając to wszystko Sąd I instancji miał wszelkie podstawy ku temu, aby zachowanie oskarżonego Ł. ocenić jako wyczerpujące znamiona przestępstwa oszustwa, w efekcie którego pokrzywdzeni dokonali niekorzystnego - subiektywnie i obiektywnie - rozporządzenia swoim mieniem, którego wartość przekroczyła (biorąc pod uwagę trafnie przyjętą konstrukcję czynu ciągłego z art. 12 k.k.) wartość 200.000 zł tj. znacznej wartości w rozumieniu art. 115 § 5 k.k. Zasadnie zatem zakwalifikowano przypisany oskarżonemu czyn jako przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

Z kolei, przypisane kumulatywnie oskarżonemu popełnienia przestępstwa fałszu intelektualnego polegającego na wystawieniu wyszczególnionych w opisie czynu faktur Vat poświadczających nieprawdę co do okoliczności mających znaczenie prawne, a dotyczących rzekomego zbycia na rzecz W. Sp. z o.o. części wyłudzonych od pokrzywdzonych towarów, znajduje swoje uzasadnienia faktyczne i prawne w prawidłowych ustaleniach Sądu a quo, które Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne, z tym zastrzeżeniem, iż nieuprawnionym było takie postąpienie Sądu I instancji, w efekcie którego czyn ten zakwalifikowano z § 3 przepisu art. 271 k.k. Takie rozstrzygnięcie nie znajduje bowiem odzwierciedlenia ani w opisie przestępstwa, ani też w odnośnym fragmencie pisemnych motywów zaskarżonego wyroku.

W tym aspekcie wskazać trzeba, iż przypisując M. Ł. w części dyspozytywnej wyroku, jako podjęte w warunkach czynu ciągłego, następne zachowania związane z wystawieniem nieprawdziwych faktur Vat, Sąd I instancji wprost wskazał, iż celem oskarżonego było "uwiarygodnienie okoliczności, że należności za opisane powyżej towary i usługi nie zapłacił, bowiem został oszukany przez nierzetelnego kontrahenta", co niezależnie od tego, iż niewątpliwie stanowi okoliczność mającą znaczenie prawne, to już identyfikowane z działaniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej być nie może. Nadmienić trzeba, iż w pisemnym uzasadnieniu wyroku, w odnośnym jego fragmencie, również nie zostało to rozwinięte w sposób mogący przekonać o słuszności takiej tezy. Co więcej, przy uzasadnieniu podstawy przypisania współoskarżonemu A. S. przestępstwa udzielenia pomocy M. Ł. do popełnienia tegoż występku, wprost wskazano, iż sfabrykowane faktury powstały już po dokonaniu przez oskarżonego oszukańczych transakcji na szkodę poszczególnych pokrzywdzonych, a nadto ustalono, iż nie przyświecał w tym przypadku A. S. cel osiągnięcia korzyści majątkowej zarówno dla siebie jak i dla kogo innego, a zatem również dla oskarżonego Ł., co znajduje również pełne oparcie w odtworzonych w sprawie faktach. Tym samym stanowisko, jakie w tym względzie zostało przyjęte przez Sąd a quo, stanowi wyraz swoistego braku konsekwencji, przy koniecznym podkreśleniu, iż niewątpliwe działanie oskarżonego Ł. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przy oszustwie jakiego się dopuścił, nie determinuje jeszcze tego, iż tożsamy cel przyświecał mu również przy wystawieniu poświadczających nieprawdę faktur Vat, za czym przemawiają też stanowcze ustalenia Sądu I instancji, który tenże cel inaczej określił, a o czym już była mowa powyżej.

W tej sytuacji, Sąd Apelacyjny w trybie art. 455 k.p.k. poprawił na korzyść oskarżonego M. L. błędną podstawę prawną przypisanego mu w punkcie 1 kumulatywnie kwalifikowanego czynu, zastępując przepis art. 271 § 3 k.k. przepisem art. 271 § 1 k.k. Zmiana ta nie jest jednak tego rodzaju, aby skutkowała potrzebą korekty zaskarżonego wyroku w części dotyczącej wymierzonej oskarżonemu - na podstawie art. 294 § 1 k.k. przy zastos. art. 11 § 3 k.k. i art. 33 § 2 i 3 k.k.- kary. Na pełną aprobatę zasługują w tym zakresie poczynione przez Sąd I instancji ustalenia i oceny co do stopnia zawinienia oskarżonego, społecznej szkodliwości przypisanego mu przestępstwa, jak też stwierdzonych okoliczności łagodzących i obciążających. Tym samym orzeczone wobec oskarżonego kary 4 lat pozbawienia wolności oraz 250 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości stawki dziennej na 20 zł, są sankcjami sprawiedliwymi, a z pewnością nie rażąco niewspółmiernie surowymi (w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k.).

Finalnie zatem Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego M. Ł. w punkcie 1, natomiast w pozostałym zakresie utrzymał go w mocy, w konsekwencji obciążając oskarżonego kosztami postępowania odwoławczego na mocy art. 634 k.p.k. w zw. z art. 627 k.p.k. i art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.