Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2722088

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 7 marca 2019 r.
II AKa 266/18
Ustalenie w sposób niewątpliwy zamiaru sprawcy na podstawie sposobu działania sprawcy.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodnicząca: Sędzia SA Bogumiła Metecka-Draus (spr.).

Sędziowie SA: Grzegorz Chojnowski, Andrzej Mania.

Przy udziale prokuratora Prokuratury Rejonowej w Koszalinie Katarzyny Kret.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Szczecinie, II Wydział Karny po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2019 r. sprawy D. G. (1) oskarżonego z art. 148 § 1 k.k. i inne na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 2 października 2018 r., sygn. akt II K 88/17

I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że na podstawie art. 77 § 2 k.k. określa, iż D. G. (1) może skorzystać z warunkowego przedterminowego zwolnienia po odbyciu kary 13 (trzynastu) lat pozbawienia wolności;

II. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. K. K. (1) kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych z VAT, tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym;

IV. zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych związanych z postępowaniem odwoławczym.

Uzasadnienie faktyczne

D. G. (1) został oskarżony o to, że: w okresie od grudnia 2015 r. do dnia 25 maja 2017 r. w K. przy ul. (...) znęcał się psychicznie i fizycznie nad osobą najbliższą babcią W. G. (1), poprzez wszczynanie awantur, w trakcie których krzyczał, groził pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała, wielokrotnie uderzał wymienioną po całym ciele, dusił laską, zamykał w domu oraz w dniu 25 maja 2017 r., działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia W. G. (1), poprzez wielokrotne zadawanie ciosów pięścią w głowę, przewrócenie na ziemię, przytrzymywanie ręką narządów szyi, uciskanie kolanami przedniej powierzchni klatki piersiowej, przytrzymywanie ręką kończyn i kikuta lewego uda, w wyniku czego W. G. (1) doznała obrażeń ciała w postaci licznych sińców w powłokach głowy i na twarzy z pojedynczym otarciem naskórka w okolicy lewego kąta żuchwy i wylewem pod spojówką lewej gałki ocznej, otarcia naskórka na lewym łokciu i sińców na obu kończynach górnych, na prawej kończynie dolnej i na kikucie uda lewego, zmiażdżenia klatki piersiowej w postaci obustronnych złamań niemal wszystkich żeber z rozerwaniami obu opłucnych i cechami rozdęcia oraz obrzęku płuc ze stłuczeniem płuca lewego, obfitego podbiegnięcia krwawego powłok czaszkowych i drobnych wylewów krwawych podpajęczynówkowych z obrzękiem mózgu, drobnych wylewów krwawych u podstawy języka, drobnych wybroczyn krwotocznych w błonie śluzowej krtani, wylewów krwawych w okolicy lewego mięśnia mostkowo - obojczykowo - sutkowego i w okolicy kości gnykowej po stronie prawej, a także w okolicy górnej części przełyku, skutkujących ostrą niewydolnością krążeniowo - oddechową, do której doszło w przebiegu zmiażdżenia klatki piersiowej oraz w wyniku dławienia, spowodował śmierć na miejscu W. G. (1), tj. o czyn z art. 148 § 1 k.k. i art. 207 § 1 k.k. zw. z art. 11 § 2 k.k.

Sąd Okręgowy w Koszalinie wyrokiem z dnia 2 października 2018 r., sygn. akt II K 88/17:

1. uznał oskarżonego D. G. (1) za winnego tego, że w okresie od 26 maja 2016 r. do dnia 2 sierpnia 2016 r. i od dnia 14 października 2016 r. do dnia 25 maja 2017 r. w K. przy ul. (...) znęcał się psychicznie i fizycznie nad osobą najbliższą babcią W. G. (1), poprzez wszczynanie awantur, w trakcie których krzyczał, groził pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała pokrzywdzonej, szarpał ją i popychał, przy czym w dniu 25 maja 2017 r., działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia W. G. (1), poprzez wielokrotne zadawanie ciosów pięścią w głowę, przewrócenie na ziemię, przytrzymywanie ręką narządów szyi, uciskanie kolanami przedniej powierzchni klatki piersiowej, przytrzymywanie ręką kończyn i kikuta lewego uda, w wyniku czego W. G. (1) doznała obrażeń ciała w postaci licznych sińców w powłokach głowy i na twarzy z pojedynczym otarciem naskórka w okolicy lewego kąta żuchwy i wylewem pod spojówką lewej gałki ocznej, otarcia naskórka na lewym łokciu i sińców na obu kończynach górnych, na prawej kończynie dolnej i na kikucie uda lewego, zmiażdżenia klatki piersiowej w postaci obustronnych złamań niemal wszystkich żeber z rozerwaniami obu opłucnych i cechami rozdęcia oraz obrzęku płuc ze stłuczeniem płuca lewego, obfitego podbiegnięcia krwawego powłok czaszkowych i drobnych wylewów krwawych podpajęczynówkowych z obrzękiem mózgu, drobnych wylewów krwawych u podstawy języka, drobnych wybroczyn krwotocznych w błonie śluzowej krtani, wylewów krwawych w okolicy lewego mięśnia mostkowo - obojczykowo - sutkowego i w okolicy kości gnykowej po stronie prawej, a także w okolicy górnej części przełyku, skutkujących ostrą niewydolnością krążeniowo - oddechową, do której doszło w przebiegu zmiażdżenia klatki piersiowej oraz w wyniku dławienia, spowodował śmierć na miejscu W. G. (1), tj. przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. i art. 207 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazał oskarżonego D. G. (1) na karę 15 (piętnastu lat) pozbawienia wolności,

2. na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu D. G. (1) na poczet wymierzonej mu kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia go wolności od dnia 26 maja 2017 r. godz.5.00 do dnia 5 września 2017 r. godz.5.00 i od dnia 2 września 2018 r. godz.5.00 do dnia 2 października 2018 r.,

3. zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych.

Apelację od wyroku wywiódł prokurator i obrońca oskarżonego.

Prokurator wydanemu orzeczeniu zarzucił "rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego D. G. (1) kary 15 lat pozbawienia wolności, a polegającej, na niepełnym uwzględnieniu stopnia społecznej szkodliwości czynu i okoliczności zabójstwa, a w szczególności sposobu popełnienia czynu, stanu nietrzeźwości oskarżonego, jego uprzedniej karalności, które świadczą o braku pozytywnej prognozy kryminologicznej w stosunku do D. G. (1), co sprawia, że orzeczona wobec niego kara nawet z uwzględnieniem zasad wymiaru kary za zbrodnię zabójstwa, nie spełnia celów stawianych karze, zarówno w zakresie prewencji indywidualnej jak i ogólnej, w sytuacji gdy wnikliwa analiza całokształtu okoliczności przedmiotowych i podmiotowych rozpatrywanego czynu, w tym szeregu okoliczności obciążających przemawia za wymierzeniem oskarżonemu kary rodzajowo odmiennej - 25 lat pozbawienia wolności."

Tak podnosząc, prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez orzeczenie wobec oskarżonego D. G. (1) kary 25 lat pozbawienia wolności oraz pozostawienie pozostałych rozstrzygnięć w mocy.

Obrońca oskarżonego wydanemu wyrokowi zarzucił:

"błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść orzeczenia, polegający na:

błędnym ustaleniu, że oskarżony D. G. (1) dopuścił się popełnienia zarzucanego mu w akcie oskarżenia czynu, doprecyzowanego następnie w pkt I zaskarżonego wyroku - tj. błędne uznanie D. G. (1) za winnego tego, iż w okresie od dnia 26 maja 2016 r. do dnia 2 sierpnia 2016 r. i od dnia 14 października 2016 r. do dnia 25 maja 2017 r. znęcał się psychicznie i fizycznie nad osobą najbliższą babcią W. G. (1), poprzez wszczynanie awantur, w trakcie których krzyczał, groził pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała pokrzywdzonej, szarpał ją i popychał, przy czym w dniu 25 maja 2017 r., działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia W. G. (1), poprzez wielokrotne zadawanie ciosów pięścią w głowę, przewrócenie na ziemię, przytrzymywanie ręką narządów szyi, uciskanie kolanami przedniej powierzchni klatki piersiowej, przytrzymywanie ręką kończyn i kikuta lewego uda, w wyniku czego W. G. (1) doznała obrażeń ciała (...), skutkujących ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową, do której doszło w przebiegu zmiażdżenia klatki piersiowej oraz w wyniku dławienia, spowodował śmierć na miejscu W. G. (1), podczas gdy:

W zakresie zarzutu w części dotyczącej znęcania się psychicznie i fizycznie przez oskarżonego D. G. (1) nad osobą najbliższą babcią W. G. (1) w okresie od dnia 26 maja 2016 r. do dnia 2 sierpnia 2016 r. i od dnia 14 października 2016 r. do dnia 25 maja 2017 r., poprzez wszczynanie awantur, w trakcie których krzyczał, groził pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała pokrzywdzonej, szarpał ją i popychał:

- awantur wszczynanych przez skarżonego nie słyszał żaden z sąsiadów poza świadkiem S. Z. (1), co do którego oskarżony stoi na stanowisku, iż nie jest wiarygodnym, albowiem ww. świadek sam nadużywa alkoholu według wiedzy oskarżonego i istnieje materiał wskazujący wyłącznie tylko na dwie sytuacje, które skończyły się interwencją policji (oskarżony został wtedy odwieziony na izbę wytrzeźwień), co nie może przedkładać się na uznanie, iż powyższe zachowania wystąpiły w zdecydowanie większej ilości, z częstotliwością jeden raz na tydzień,

- zdarzenie, jakie według Sądu meritii miało miejsce na przełomie IV/V 2017 r. (nazwane przez Sąd meriti ucieczką pokrzywdzonej przed oskarżonym), zakończone zaprowadzeniem W. G. (1) przez syna Z. G. (1) do sąsiadki S. T. (1), nie wystąpiło, bowiem nie potwierdza powyższego ani oskarżony, ani Z. G. (1), zaś świadek S. T. (1) ma problemy i z pamięcią, i z rekonstrukcją zdarzeń w czasie, jak również jednoznacznie nie potwierdziła, aby powyższe zdarzenie wystąpiło,

- pominięcie przez Sąd I instancji treści wyjaśnień oskarżonego w zakresie, w jakim opisywał on reakcję W. G. (1), gdy chciał gdzieś wyjść z kolegami i pokrzywdzona próbowała go zatrzymać w domu, chwytając za rękę i nie puszczając jej, nie rozluźniając chwytu-że próbował się wyszarpnąć, chwytając pokrzywdzoną za trzymającą go rękę pokrzywdzonej i odpychając lub popychając ją, by go puściła, co nie stanowi przestępstwa znęcania się fizycznego, zaś czynności podejmowane przez pokrzywdzoną nie stanowią w tym przypadku czynności obronnych czy prób przeciwstawienia się przez pokrzywdzoną oskarżonemu, o których mowa w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 17 sierpnia 1970 r., sygn. IV KR 146/70, co wskazuje, iż nie można w takim przypadku przypisać oskarżonemu znęcania się fizycznego nad pokrzywdzoną,

- nieuwzględnienie treści zeznań R. B. (1) w zakresie, w jakim świadek mówił o kłótniach pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną i ich przebiegu, w kontekście zarzucanych oskarżonemu zachowań, mających wypełniać hipotezę normy art. 207 § 1 k.k., a więc wskazania przez świadka, iż de facto nie dochodziło do awantur jednostronnie wszczynanych przez oskarżonego, w których byłby stroną dominującą, co potwierdzają zeznania świadka Z. G. (1), wskazujące na pretensje pokrzywdzonej do oskarżonego, iż przychodzi do domu pijany,

- pominięcie, iż w przypadkach potwierdzonych interwencjami policji oskarżony był pod wpływem alkoholu i nie zostało ustalone, czy było to upojenie proste (biegłe odnoszą się tylko do dnia 25 maja 2017 r. w tym zakresie), nadto pominięcie tej części ustnej opinii biegłej psycholog M. R., w której wyjaśnia ona mechanizm wpływu alkoholu na osobowość oskarżonego i problemów oskarżonego na sięganie po alkohol (biegła wskazała, iż spożywania alkoholu wiązało się z problemami osobowości oskarżonego),

W zakresie zarzutu w części dotyczącej zdarzenia z dnia 25 maja 2017 r., w której to dacie oskarżony D. G. (1), działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia W. G. (1), poprzez wielokrotne zadawanie ciosów pięścią w głowę, przewrócenie na ziemię, przytrzymywanie ręką narządów szyi, uciskanie kolanami przedniej powierzchni klatki piersiowej, przytrzymywanie ręką kończyn i kikuta lewego uda, w wyniku czego W. G. (1) doznała obrażeń ciała (...), skutkujących ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową, do której doszło w przebiegu zmiażdżenia klatki piersiowej oraz w wyniku dławienia, spowodował śmierć na miejscu W. G. (1):

- poprzez jednoznaczne wykluczenie przebiegu zdarzenia z dnia 25 maja 2017 r. w wersji przedstawionej przez oskarżonego (tj. upadek oskarżonego wraz z pokrzywdzoną na ławę spowodowany m.in. spożyciem znacznej ilości alkoholu przez oskarżonego w tym dniu), podczas gdy w ocenie oskarżonego ilość alkoholu spożyta przez niego w tym dniu, powodująca znaczne problemy z zachowaniem równowagi (vide: zeznania świadka U. Ż. potwierdzającej ww. fakt) świadczy bardziej za nieumyślnym spowodowaniem obrażeń u pokrzywdzonej na skutek upadku i prób podniesienia się oskarżonego, niż za działaniem w zamiarze nagłym, ewentualnym, tj. biciu i to celnym pokrzywdzonej wielokrotnie po głowie, przyklęknięcie przez oskarżonego na klatce pokrzywdzonej, albowiem pomieszczenie, w którym doszło do zdarzenie jest niewielkie, większą jego część zabierają sprzęty - meble: łóżko, meblościanka, ława,

- orzekanie w oparciu o niepełny materiał dowodowy i ustalenie stanu faktycznego z pominięciem m.in. ustalenia w realiach, czy mogło dojść do zdarzenia w wersji opisywanej przez oskarżonego (przypadkowy upadek jako inicjator zdarzenia), bez przeprowadzenia wizji lokalnej miejsca zdarzenia,

- ustalenie, iż oskarżony działał z zamiarem ewentualnym podczas, gdy dotychczasowe zachowanie oskarżonego wobec pokrzywdzonej (po wyeliminowaniu znęcania jako okoliczności mającej przemawiać za kierowaniem przez oskarżonego agresji również wobec osób bliskich) oraz więź łącząca go z pokrzywdzoną świadczą o tym, iż nie działał on z zamiarem bezpośrednim czy nawet ewentualnym, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, iż zachowanie oskarżonego wypełnia znamiona czynu zabronionego z art. 148 § 1 k.k. i art. 207 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a w konsekwencji bezpodstawnego przypisania oskarżonemu odpowiedzialności karnej za ww. czyn jak w punkcie I zaskarżonego wyroku;

2) obrazę przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść orzeczenia poprzez:

- naruszenie art. 2 § 2 k.p.k. i art. 4 k.p.k. przez niedokonanie szeregu ustaleń faktycznych oraz przez brak dogłębnego zbadania okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, w tym nieprzeprowadzenie wizji lokalnej miejsca zdarzenia mającej na celu weryfikację wersji oskarżonego o przypadkowym upadku, nadto poprzez ustalenie, iż sprawa została dostatecznie wyjaśniona a wina oskarżonego w świetle zebranego materiału dowodowego jest niewątpliwa,

- naruszenie art. 5 § 2 k.p.k. przez nieuwzględnienie niedających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego, m.in. w zakresie treści zeznali R. B. (1), w których świadek mówił o kłótniach pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną i ich przebiegu, w kontekście zarzucanych oskarżonemu zachowań, mających wypełniać hipotezę normy art. 207 § 1 k.k., a więc wskazania przez świadka, iż de facto nie dochodziło do awantur jednostronnie wszczynanych przez oskarżonego, w których byłby stroną dominującą, co potwierdzają zeznania świadka Z. G. (1), wskazujące na pretensje pokrzywdzonej do oskarżonego, iż przychodzi do domu pijany,

- przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów z art. 7 k.p.k. i dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego w sprawie bez uwzględnienia zasad doświadczenia życiowego i logiki, jak i naruszenie art. 92 k.p.k. poprzez nieujawnienie wszystkich istotnych okoliczności w sprawie,

- naruszenie dyspozycji art. 424 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 6 k.p.k. przez wadliwe sporządzenie uzasadnienia wyroku uniemożliwiające oskarżonemu D. G. (1), a nadto także sporządzone uzasadnienie uniemożliwia ustalenie, czy podstawę orzeczenia stanowiły wszystkie ujawnione okoliczności w sprawie - m.in. brak odniesienia do pełnej treści ustnej opinii biegłej psycholog M. R.;

3) niezależnie od powyższych zarzutów, na podstawie art. 438 pkt 4 k.p.k. rażącą niewspółmierność kary, polegającą na wymierzeniu oskarżonemu D. G. (1) kary 15 (piętnastu) lat pozbawienia wolności, a nie kary w łagodniejszym wymiarze, ze względu na:

- błędne uznanie przez Sąd I instancji, że oskarżony nadużył prawa do obrony, pomawiając osobę zmarłą o sprawstwo zarzucanego mu czynu (vide: strona 33 uzasadnienia, wiersze 1-5 od góry) i potraktowaniu ww. okoliczności jako okoliczność obciążającej przy ustalaniu wymiaru kary, podczas gdy w dacie składania przez Sądem I instancji wyjaśnień oskarżony nie miał wiedzy o śmierci P. S. i nie mógł jej mieć, bowiem przebywał w detencji od dnia zatrzymania, nadto domagał się przesłuchania ww. osoby i konfrontacji z nią, co stanowi realizację konstytucyjnego prawa do obrony przez oskarżonego,

- nieuwzględnienie zachowania oskarżonego po ujawnieniu przez niego braku czynności życiowych u W. G. (1), tj. wezwanie pogotowia ratunkowego (oskarżony dzwonił dwukrotnie na pogotowie ratunkowe), podjęcie czynności resuscytacji krążeniowo-oddechowej, jak również okoliczności, że był na miejscu w chwili przyjazdu pogotowia i karetki, nie ukrywał się przed organami ścigania, co skutkowało skazaniem oskarżonego D. G. (1) na karę 15 (piętnastu) lat pozbawienia wolności, nie zaś karę łagodniejszą."

Z uwagi na podniesione powyżej zarzuty, obrońca wniósł o:

1) zmianę wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 2 października 2018 r., wydanego w sprawie o sygn. akt II K 88/17, w zaskarżonym zakresie poprzez:

a) uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu, uszczegółowionego w pkt I zaskarżonego orzeczenia, względnie, ze względu na treść zarzutu z pkt 3) niniejszej apelacji, poprzez wymierzenie kary łagodniejszej;

2) ewentualnie, z daleko idącej ostrożności procesowej, uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia Sądowi pierwszej instancji;

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Z uwagi na fakt, iż wniosek o uzasadnienie wyroku złożył tylko obrońca oskarżonego, uzasadnienie wyroku w oparciu o przepis art. 457 § 2 k.p.k. zostaje ograniczone do zarzutów wywiedzionych w tym środku odwoławczym, które to na uwzględnienie nie zasługują oraz na tych argumentach skargi prokuratora, które wywarły wpływ na zmianę zaskarżonego wyroku.

W pierwszej kolejności Sąd Odwoławczy wskazuje, że Sąd meriti nie dopuścił się zarzucanych mu przez apelującego uchybień natury procesowej. U podstaw zaskarżonego wyroku w zakresie zarzucanego oskarżonemu czynu legły prawidłowe ustalenia faktyczne, które zostały dokonane na podstawie trafnej analizy, a przede wszystkim właściwej ocenie całokształtu materiału zgromadzonego w tej sprawie. Sąd Okręgowy przestrzegając zasady obiektywizmu (art. 4 k.p.k.), uwzględnił wszelkie okoliczności podnoszone w wywiedzionym środku odwoławczym, dokonał ich analizy i stosowanie je ocenił. Sposób rozumowania, a przede wszystkim wyprowadzone wnioski jasno, przekonująco i bardzo szczegółowo, wręcz drobiazgowo, Sąd pierwszej instancji przedstawił w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, który to odpowiada wymogom określonym w art. 424 k.p.k.

Równocześnie, błędne wobec podniesionego zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k., jest jednoczesne zarzucanie Sądowi orzekającemu obrazy art. 5 § 2 k.p.k. Jeśli apelujący kwestionuje ocenę dowodów, to takiej sytuacji nie dotyczy art. 5 § 2 k.p.k., a art. 7 k.p.k. Nie dające się usnąć wątpliwości (art. 5 § 2 k.p.k.) to nie istnienie w dowodach sprzecznych wersji zdarzenia, ale brak możliwości rozstrzygnięcia między nimi przy użyciu zasady swobodnej oceny dowodów. W opozycji do argumentacji obrońcy, stanowczo stwierdzić należy, iż ocena zebranego materiału dowodowego w przedmiotowej sprawie jest obiektywna, wszechstronna, znajduje oparcie w poszczególnych przeprowadzonych przez Sąd pierwszej instancji dowodach. Dokonana zaś została, z uwzględnieniem i poszanowaniem zasady logicznego rozumowania i wskazań wiedzy, w tym respektuje w należytym stopniu wskazania doświadczenia życiowego. Jednocześnie, przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności, zatem innych, pozostaje pod ochronę art. 7 k.p.k., jeśli tylko: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy, jak również jest wyrazem rozważania wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego, a także jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, przy czym zostało logicznie uargumentowane w wyroku. Obrońca tymczasem nie wykazał, aby sposób wnioskowania sądu wykraczał poza ramy swobodnej oceny dowodów sformułowanej w art. 7 k.p.k. prezentując jedynie własną, odmienną od sądowej, ocenę dowodów. Zarzut niewłaściwej oceny dowodów, aby zasługiwał na uwzględnienie, nie może sprowadzać się jedynie do stwierdzenia, że Sąd orzekający popełnił błąd, gdyż dał wiarę określonemu dowodowi, gdy w ocenie skarżących dowód winien być oceniony w sposób odmienny.

Przechodząc zatem do poszczególnych zarzutów apelacji obrońcy, to w pierwszej kolejności zostaną omówione te dotyczące znęcania się psychicznego i fizycznego przez oskarżonego nad jego babcią W. G. (1)przedstawione w jej pkt 1a ppkt (1).

Zgodzić należy się z apelującym, iż awantur wszczynanych przez oskarżonego nie słyszał żaden ze świadków poza S. Z. (1). Przy czym, nie można zaaprobować stanowiska, że wskazany z uwagi na fakt spożywania alkoholu, jest świadkiem niewiarygodnym. W pisemnych motywach uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy precyzyjnie wskazał dlaczego jego zeznania uznał za wiarygodne. Sąd Apelacyjny ocenę tę, jako prawidłową, w pełni podziela. Przede wszystkim świadek co trafnie wskazał Sąd orzekający, nie był w konflikcie z oskarżonym, nadto nie wskazał całego okresu zamieszkiwania D. G. (1) wraz z babcią - w którym był ich sąsiadem - jako okresu, kiedy ww. miał prezentować naganne wobec niej zachowania. Równocześnie to, że istnieją tylko dwie udokumentowane sytuacje interwencji policji związane z awanturami, nie wyklucza, że awantury takie miały miejsce, co trafnie ustalił Sąd Okręgowy. Jednocześnie to, że świadek miał nadużywać alkoholu, co podnosi apelujący, nie dyskwalifikuje go, jako wiarygodnego świadka. Tym bardziej, że Sąd meriti, nie miał takich wątpliwości. Zresztą na rozprawie w dniu 9 lutego 2018 r. S. Z. (1) odpowiadając na pytanie obrońcy oskarżonego związanego właśnie z tą okolicznością oświadczył, iż cyt. "nie ma problemu alkoholowego. Wypić-wypije, ale problemu nie mam" (k-1555).

Nie można również podzielić stanowiska obrońcy, iż zdarzenie opisane przez Sąd jako ucieczka pokrzywdzonej przed oskarżonym (SA precyzując wskazuje, iż mowa jest o tym na karcie 10 uzasadnienia Sądu Okręgowego), nie wystąpiło, gdyż nie potwierdza tego ani oskarżony ani Z. G. (1), a świadek S. T. (1), która o tym zeznawała, ma kłopoty z pamięcią. Także i w tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę zeznań wskazanych świadków przyjmując ją za własną. Owszem świadek S. T. (1) z racji wieku ma pewne problemy z pamięcią, to wskazać należy, iż w trakcie przesłuchania z dnia 20 marca 2019 r. (k-1595-1598) ostatecznie stwierdziła, iż podpis złożony pod protokołem przesłuchania z postępowania przygotowawczego znajdujący się na karcie 58a-58b, jest jej. W tej więc sytuacji potwierdziła to, co wówczas zeznała. Jednocześnie wskazać należy, że świadek nie była w konflikcie z oskarżonym, poza tym z jej zeznań wynika, iż oskarżony dbał o pokrzywdzoną, a ona sama na niego się nie skarżyła. Tym samym S. T. (1) zrelacjonowała tylko znane jej fakty, nie miała wszak żadnego interesu aby pomawiać oskarżonego. Z kolei ojciec D. G. (1) składając zeznania, miał interes w tym aby syna ochronić przed odpowiedzialnością karną. Słusznie więc Sąd pierwszej instancji waloru wiarygodności jego zeznaniom odmówił. Przy czym wskazać należy, iż świadek Z. G. (1) sam zeznał, iż jego matka miała pretensje do wnuka, a jego syna, że ten przychodzi do domu pijany (k-95b).

Kontynuując, bez znaczenia dla oceny inkryminowanego zdarzenia ma okoliczność, w jakim stanie upojenia był oskarżony w trakcie dwóch interwencji policji, gdyż istotą sprawy jest zdarzenie z dnia 25 maja 2017 r., a okolicznością bezsprzeczną jest, że oskarżony od alkoholu nie stronił, sam zresztą tak wyjaśniał. Poza tym, jak wynika z uzasadnienia Sądu merytorycznego na karcie 21-23, opinie wydane odnośnie oskarżonego zarówno sądowo - psychiatryczna, jak i psychologiczna zostały uwzględnione zarówno co do ich treści, jak i zawartych w nich wniosków, co powoduje że zarzuty o pominięciu przez Sąd Okręgowy części ustnej opinii biegłej psycholog M. R., a więc procedowania w oparciu o materiał niepełny, jest także bezpodstawny.

Wbrew stanowisku obrońcy prawidłowym było przyjęcie, przez Sąd rozstrzygający, że oskarżony znęcał się na swoją babcią, zresztą on sam w swoich wyjaśnianiach przyznał, że szarpał i popychał babcię, przy czym to, że babcia na niego krzyczała i z nim się szarpała, co wskazywał także w swoich zeznaniach R. B. (2), stanowiło jak zasadnie wskazał Sąd Okręgowy, jedynie próby przeciwstawienia się jego zachowaniu. Równocześnie zachowania, o jakich wskazuje obrońca w tym zakresie na stronie 3 swojej apelacji (dot. prób zatrzymania oskarżonego w domu, chwytania go za rękę), podyktowane były tym, iż pokrzywdzona nie chciała, aby oskarżony szedł do kolegów, z którymi będzie pił. Wskazuje to li tylko, iż obawiała się jego reakcji, jego zachowania po alkoholu. Pamiętać należy, iż oskarżony co należy podkreślić, był w stosunku do babci osobą młodszą, silniejszą a przede wszystkim sprawną fizycznie. W. G. (1) nie była w stanie mu się przeciwstawić. Była de facto od niego uzależniona oraz, co zeznali świadkowie, mimo jego zachowania nie chciała podjęcia wobec niego kroków prawnych, gdyż nie miałby się kto nią opiekować. Dlatego, jak zważył Sąd rozstrzygający, karygodne zachowanie oskarżonego wobec jej osoby, niejako uchodziły mu bezkarnie.

Odnosząc się do drugiej grupy zarzutów opisanych w podpunkcie (2) apelacji a odnoszących się do działań oskarżonego, które to doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej w dniu 25 maja 2017 r., to one również nie zasługują na aprobatę Sądu Odwoławczego.

Przede wszystkim wskazać należy, iż prawidłowo Sąd meriti odrzucił, jako niewiarygodną wersję przedstawioną przez oskarżonego, że obrażenia u W. G. (1) powstały nieumyślnie na skutek upadku i prób podniesienia pokrzywdzonej, gdyż pozostaje to w sprzeczności z całokształtem zebranego materiału dowodowego, w tym szczególności z wnioskami biegłego. Opiniujący S. M. wydał nie tylko opinie odnośnie obrażeń jakich doznała pokrzywdzona, ale wskazał także na mechanizm ich powstania oraz przyczyny jej śmierci, przy czym jednocześnie wykluczył przypadkowy charakter obrażeń w wyniku właśnie upadku, ze względu na wielość obrażeń, ich rozległość oraz lokalizację w różnych płaszczyznach ciała ofiary (protokół zewnętrznych oględzin zwłok k- 321-324, protokół nr S 27/17 k-358-365, oraz protokół przesłuchania biegłego k-1613-1616). W tej więc sytuacji aprobując stanowisko Sądu rozstrzygającego, nie ma potrzeby powielania przedstawionej w tym zakresie argumentacji, a wystarczy odwołanie się do uzasadnienia sądu pierwszej instancji w tym zakresie przedstawionego na karcie 13-15. Powoduje to także, iż brak jest podstaw do czynienia Sądowi Okręgowemu zarzutu procedowania w oparciu o niepełny materiał dowody poprzez nieprzeprowadzenie wizji lokalnej miejsca zdarzenia celem ustalenia czy mogło do zdarzenia dojść w sposób opisany przez oskarżonego, tj. przypadkowego upadku.

W konsekwencji nie można podzielić stanowiska apelującego, iż błędnym jest stanowisko Sądu pierwszej instancji a mianowicie, że oskarżony działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia swojej babci. W wypadku zbrodni zabójstwa ustalenie zamiaru, jaki towarzyszył sprawcy, niewątpliwie jest możliwe tylko w oparciu o wszechstronną analizę zebranego materiału dowodowego, uwzględniającą nie tylko dokładną analizę strony przedmiotowej, lecz także ocenę zachowania sprawcy i jego wypowiedzi przed i po zdarzeniu, a także uwzględnienie psychiki sprawcy i cech jego osobowości, pozwalających na poznanie procesów motywacyjnych. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w zachowującym aktualność wyroku z dnia 18 czerwca 1974 r. sygn. III KR - 53/74: "rodzaj użytego narzędzia oraz siła i umiejscowienie ciosów są elementami dowodowymi, które częstokroć mogą prawie jednoznacznie świadczyć o zamiarze zabójstwa, jednakże sumie tych elementów nie można nadawać waloru dowodów automatycznie przesądzających, że sprawca działał w takim właśnie zamiarze, lecz należy zawsze sięgać również do innych okoliczności czynu, ponieważ dopiero uwzględnienie wszystkich składników zdarzenia pozwala prawidłowo ustalić, jaki był rzeczywisty zamiar sprawcy" (OSNKW 1974, z. 9, poz. 170). W kolejnym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 1977 r. sygn. III KR - 62/77 wskazano, że "ani zadanie ciosu w miejsce dla życia ludzkiego niebezpieczne, ani nawet użycie narzędzia mogącego spowodować śmierć człowieka, same przez się nie decydują jeszcze o tym, że sprawca działa w zamiarze zabicia człowieka, chociażby ewentualnym. Za przyjęciem takiego zamiaru powinny przemawiać - poza użyciem narzędzia - jeszcze inne przesłanki zarówno podmiotowe, jak i przedmiotowe, a w szczególności zaś pobudki działania sprawcy, jego stosunek do pokrzywdzonego przed popełnieniem przestępstwa, sposób działania, a zwłaszcza miejsce i rodzaj uszkodzenia ciała oraz stopień zagrożenia dla życia pokrzywdzonego" (OSNPG 1977, z. 10, poz. 81; podobnie wyroki SN z dnia 21 stycznia 1985 r. sygn. I KR - 320/84 - OSNPG 1986, z. 2, poz. 17 oraz z dnia 6 stycznia 2004 r. sygn. IV KK - 276/03 - OSNwSK 2004, Nr 1, poz. 29). Jednocześnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego dawano wyraz także temu, że w niektórych wypadkach na tle samej strony przedmiotowej przestępstwa, a zatem na podstawie działania sprawcy, można w sposób niewątpliwy ustalić zamiar jaki mu towarzyszył.

Przenosząc zatem powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy trafnie uznał, że oskarżony działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia pokrzywdzonej. D. G. (1), jak zważył Ssąd meriti w swoim uzasadnieniu na stronie 30 cyt. "będąc pijanym, wielokrotnie uderzył W. G. (1) pięścią w głowę. Przewrócił ją na podłogę i przytrzymywał ręką jej kończyny oraz kikut lewej nogi. Pokrzywdzona próbowała osłaniać się rękami przed uderzeniami. D. G. (1) działając z dużą siłą uciskał kolanami przednią powierzchnię klatki piersiowej pokrzywdzonej oraz mocno uciskał ręką narządy jej szyi (tzw. dławienie). Oskarżony spowodował liczne obrażenia głowy, twarzy, szyi, kończyn, klatki piersiowej ofiary, których następstwem była śmierć W. G. (1) na skutek ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej, do której doszło w przebiegu zmiażdżenia klatki piersiowej oraz w wyniku dławienia (vide: str. 12-16 uzasadnienia)" (k-1776), a zatem ewidentnie przewidywał, że może w ten sposób pozbawić ją życia i godził się na to. Przekonują o tym następujące okoliczności:

1) siła i wielość ciosów, w tym znaczna przewaga fizyczna oskarżonego oraz niepełnosprawność ruchowa pokrzywdzonej, uniemożliwiająca jej nie tylko ucieczkę, co nawet obronę,

2) miejsce ich zadawania,

3) oraz ilość, rozległość a także rozmieszczenie obrażeń jakie spowodował u pokrzywdzonej.

Sprawca działa z zamiarem ewentualnym popełnienia przestępstwa wtedy, gdy ma on świadomość możliwości nastąpienia skutku przestępczego i na to się godzi, to znaczy wprawdzie nie chce, aby skutek taki nastąpił, ale zarazem nie chce, żeby nie nastąpił, a więc gdy wykazuje całkowitą obojętność wobec uświadomionej sobie możliwości nastąpienia skutku przestępczego (por. wyrok SN z dnia 24 września 1992 r. sygn. II KRN 130/92 - Informacja Prawnicza - zeszyty karne 1992/7/1; a także wyrok SA w Łodzi z dnia 19 lipca 2001 r. sygn. II AKa - 120/01 - Prokuratura i Prawo 2002, nr 7-8, poz. 12). Takie właśnie było nastawienie psychiczne oskarżonego wobec pokrzywdzonej.

Wskazać należy, iż w chwili zdarzenia oskarżony znajdował się w stanie prostego upicia się alkoholem, co spowodowało odhamowanie sfery emocjonalno-popędowej i sprzyjało jego agresywnemu zachowaniu. Podkreślić należy, iż alkohol był jednym z czynników, które doprowadziły oskarżonego do popełnienia tego przestępstwa. Oskarżony jest osobą dorosłą i w pełni poczytalną, nie mógł być nieświadomy istoty swego działania i jego możliwych skutków, nawet będąc pod wpływem alkoholu.

Prawidłowo zatem Sąd rozstrzygający przyjął, iż działanie oskarżonego wyczerpało znamiona przestępstwa znęcania się zarówno fizycznego, jak i psychicznego, a także, że D. G. (1) działał w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia swojej babci W. G. (1). Prawidłowo zatem w ocenie Sądu Odwoławczego, Sąd pierwszej instancji uznał go winnego popełniania czynu z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 207 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Nie dopuścił się zatem zarzucanego mu błędu przez obrońcę w ustaleniach faktycznych.

Przechodząc zatem do wymierzonej oskarżonemu kar 15 lat pozbawienia wolności, to również przedstawiona w tym zakresie argumentacja apelującego jakoby wymierzona kara była rażąco niewspółmierna, na uwzględnienie nie zasługuje.

Rażąca niewspółmierność wymierzonej kary zachodzi wtedy, gdy suma zastosowanych kar i środków karnych za przypisane przestępstwo, nie uwzględnia należycie stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz nie realizuje w wystarczającej mierze celu kary w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, z jednoczesnym uwzględnieniem celów zapobiegawczych i wychowawczych, jakie kara ma osiągnąć w stosunku do skazanego (zobacz: wyrok SN z dnia 10 lipca 1974 r. OSNKW 1974, z. 11, poz. 213; wyrok SN z dnia 14 listopada 1986 r. OSNPG 1987, z. 10, poz. 131; wyrok z dnia 30 listopada 1990 r., OSNKW 1991, z. 7 - 9, poz. 39). Jak czytamy w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1973 r. (OSNPG 1974, z. 3-4, poz. 51), rażąca niewspółmierność kary, o której mowa w art. 387 pkt 4 (ob. art. 438 pkt 4) k.p.k., zachodzić może tylko wówczas, gdyby na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można było przyjąć, iż zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji rewizyjnej (ob. odwoławczej), w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w art. 50 (ob. art. 53) k.k. oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo Sądu Najwyższego (zob. też aprobujące uwagi M. Cieślaka i Z. Dody, Pal. 1975, nr 3, str. 64).

Podstawowym elementem, jaki w myśl art. 53 k.k. sąd powinien brać pod uwagę przy wymiarze kary, jest stopień winy sprawcy (wyrok S.A. w Lublinie z dnia 17 listopada 1999 r., II AKa 183/99, OSA 2000, z. 4, poz. 25; wyrok S.A. w Krakowie z dnia 24 kwietnia 2002 r., II AKa 68/02, KZS 2002, z. 5, poz. 45; wyrok S.A. w Krakowie z dnia 30 czerwca 2011 r., II AKa 107/11, KZS 2011, z. 9, poz. 42).

Nie ulega wątpliwości, że każde zabójstwo z samej definicji zawsze jest czynem okrutnym ponieważ godzi w najwyższą, bezcenną i niewymierną wartość, jaką jest życie człowieka. Sąd Okręgowy dysponował zatem sankcją karną od 8 lat pozbawienia wolności, karą 25 lat pozbawienia wolności oraz karą dożywotniego pozbawienia wolności. W ocenie Sądu Apelacyjnego wymierzona oskarżonemu za zarzucany mu czyn kara 15 lat pozbawienia wolności jest sprawiedliwa i nie razi surowością. Fakt dopuszczenia się zbrodni zabójstwa tj. czynu o wielkim ładunku społecznej szkodliwości, w obciążających warunkach - pokrzywdzona to przecież babcia oskarżonego, osoba mu bliska, dodatkowo uzależniona od niego z uwagi na swoją niepełnosprawność, która uniemożliwiała jej jakąkolwiek próbę obrony, wskazywała na konieczność wymierzenia kary mającej w założeniu zabezpieczyć pozostałych członków społeczeństwa przed oskarżonym i właśnie poprzez jego długotrwałą izolację. W tym miejscu wskazać należy, iż Sąd Apelacyjny w pełni podziela przy tym stanowisko Sądu Okręgowego, który jako okoliczność obciążającą uznał, to że oskarżony starał się przerzucić odpowiedzialność na swojego kolegę, przy czym bez znaczenia zdaje się okoliczność, że kiedy tak wyjaśniał, P. S. nie żył, bowiem istotny jest jedynie fakt, iż broniąc się kierował podejrzenie na inną osobę. To z kolei, że oskarżony zadzwonił po pogotowie i nie ukrywał się przed organami ścigania, nie jest okolicznością, którą należałoby w sposób szczególny premiować, jak oczekuje tego apelujący. Jednocześnie, chociaż Sąd Odwoławczy nie znalazł podstaw aby zaakceptować stanowisko prokuratora i wymierzyć oskarżonemu karę 25 lat pozbawienia wolności, to argumentacja przedstawiona przez oskarżyciela publicznego w tym zakresie (karta 1788v -1791) spowodowała, iż Sąd Apelacyjny uznał, że w przypadku skazanego winna mieć zastosowanie reguła określona w art. 77 § 2 k.k. Zgodnie z dyspozycją tego przepisu, w szczególnie uzasadnionych wypadkach możliwym jest wyznaczenia sprawcy skazanemu na karę pozbawienia wolności surowszego ograniczenia do skorzystania z warunkowego zwolnienia niż przewidziane w art. 78 k.k. Szczególnie uzasadnione wypadki w rozumieniu art. 77 § 2 k.k odnoszą się do właściwości i warunków osobistych sprawcy, w tym przede wszystkim stopnia jego demoralizacji i niepodatności na dotychczasowe oddziaływania penitencjarne, które podlegają ocenie również w aspekcie okoliczności popełnionego przestępstwa. Winny one stanowić podstawę do oceny, czy określony przez ustawodawcę w art. 78 k.k. limit kary będzie wystarczający dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary i zapobieżenia powrotowi do przestępstwa, a tym samym czy jest konieczna nadzwyczajna ochrona społeczeństwa przed sprawcą poprzez jego długotrwałą izolację. Przy tej ocenie należy zatem uwzględnić również wszystkie okoliczności obciążające i sposób popełnienia przestępstwa, a także cele kary w zakresie jej społecznego oddziaływania. Tego rodzaju szczególnie uzasadniony przypadek zachodzi w odniesieniu do oskarżonego. Wynika ona z charakteru przestępstwa zabójstwa, jakiego dopuścił się D. G. (1), w tym tego, iż osobą pokrzywdzoną była osoba mu bliska jego babcia, oraz sposobu działania, które ujawniło niebezpieczne cechy jego osobowości. Z tych powodów w ocenie Sądu Odwoławczego wymaga on dłuższego okresu resocjalizacji, tak aby była ona skuteczna i zagwarantowała, że oskarżony nikogo więcej nie skrzywdzi.

Dlatego Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, iż na podstawie art. 77 § 2 k.k., określił, że oskarżony może skorzystać z warunkowego przedterminowego zwolnienia po odbyciu 13 lat pozbawienia wolności, w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok, jako w pełni prawidłowy, utrzymał w mocy.

O kosztach udzielonej pomocy prawnej orzeczono na podstawie art. 29 ust. 2 ustawy z 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (tekst jedn.: Dz. U. 2018.1184, 1467, 1669 i 2193) oraz § 4 ust. 1 i 3 w zw. z § 17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. 2019.18 j.t.).

Na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. Sąd Apelacyjny zwolnił skazanego od ponoszenia wydatków za postępowanie odwoławcze biorąc pod uwagę jego sytuację - pobyt w izolacji - ich uiszczenie byłoby dla niego zbyt uciążliwe.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.