II AKa 208/17, Moc dowodowa zeznań sprawcy współdziałającego. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2426261

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2017 r. II AKa 208/17 Moc dowodowa zeznań sprawcy współdziałającego.

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Marek Motuk.

Sędziowie: SA Maria Mrozik-Sztykiel (spr.), SO (del.) Ireneusz Szulewicz.

Przy udziale prokuratora Moniki Mazur.

Sentencja

Sąd Apelacyjny w Warszawie w Wydziale II Karnym po rozpoznaniu w dniu 30 października 2017 r. sprawy 1.M. S. ur. (...) w W. s. W. i Z. zd. Ś. oskarżonego o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zb. z art. 280 § 2 k.k. w zb. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

2. A. K. ur. (...) w W. s. J. i N. zd.O. oskarżonego o czyn z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. z powodu apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych i prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 24 listopada 2016 r. sygn. XII K 141/14

I.wobec oskarżonego M. S.

1.

zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że ustala, iż oskarżony w kierunku D. W. oddał co najmniej jeden strzał z broni palnej, a obrażenia doznane przez pokrzywdzonego zostały spowodowane działaniem obu sprawców, nadto eliminuje z kwalifikacji prawnej tak przypisanego czynu i z podstawy skazania oskarżonego art. 157 § 1 k.k.;

2.

w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

II.wobec oskarżonego A. K.

1.

zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że z opisu czynu przypisanego oskarżonemu eliminuje ustalenie "wiedząc, że pozostali sprawcy w czasie zaboru pieniędzy będą posługiwać się niebezpiecznym przedmiotem" oraz ustala w miejsce przypisanego oskarżonemu współsprawstwa, że oskarżony swoim opisanym zachowaniem udzielił pomocy w zamiarze, aby sprawcy, w tym M. S., dokonali rozboju na konwojentach (...) S.A. D. W. i K. M., czym ułatwił sprawcom popełnienie tego czynu, tj. winnego czynu z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i za tak przypisany czyn skazuje oskarżonego z mocy art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 33 k.k. na karę 6 (sześć) lat pozbawienia wolności i grzywny w wysokości 350 (trzysta pięćdziesiąt)) stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 200 (dwieście) złotych, mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 15 października 2013 r. do dnia 15 grudnia 2015 r. godz. 5:00;

2.

w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy.

III.

zasądza na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty za obie instancje od oskarżonego M. S. kwotę 33000 zł, od oskarżonego A. K. kwotę 14000 zł zwalniając oskarżonych od ponoszenia pozostałych w częściach na nich przypadających kosztów sądowych w sprawie i obciąża nimi Skarb Państwa, a także Skarb Państwa ponosi wydatki sądowe za postępowanie odwoławcze w części związanej z apelacją prokuratora.

IV.

zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. E. P. (1) - Kancelaria Adwokacka w W. - kwotę 1476 (jeden tysiąc czterysta siedemdziesiąt sześć) złotych, w tym 23% VAT, tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu pełnioną w postępowaniu odwoławczym, a nadto zasądza dodatkowo kwotę 2880 (dwa tysiące osiemset osiemdziesiąt) złotych plus 23% VAT tytułem wynagrodzenia za obronę pełnioną w postępowaniu przez Sądem I instancji.

Uzasadnienie faktyczne

M. S. i A. K. zostali oskarżeni o to, że:

- w dniu 14 marca 2013 r. w miejscowości W., woj. (...), działając wspólnie i w porozumieniu i z innymi osobami, dokonali napadu rabunkowego w ten sposób, iż posługując się dwoma jednostkami broni palnej w postaci: pistoletu CZ wz. 75 lub 85 BD kal. 9 mm oraz pistoletu o dotychczas nieustalonej marce oraz rodzaju, działając w zamiarze bezpośrednim zabójstwa konwojentów (...) S.A, oddali nie mniej niż siedem strzałów w kierunku konwojentów (...) S.A. D. W. oraz K. M., czym spowodowali u pokrzywdzonego D. W. ranę postrzałową powłok brzusznych, ranę postrzałową uda prawego, ranę postrzałową prawego ramienia oraz złamanie żeber VIII i IX po stronie prawej, a u pokrzywdzonej K. M. ranę postrzałową okolicy nadobojczykowej prawej i ranę postrzałową klatki piersiowej oraz pleców, które to obrażenia ciała skutkowały naruszeniem czynności narządu lub rozstrojem zdrowia pokrzywdzonych na czas trwający dłużej niż 7 dni, lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na fakt posiadania przez konwojentów (...) S.A. kamizelek kuloodpornych, a następnie zabrali w celu przywłaszczenia dwa worki z pieniędzmi w łącznej kwocie 4.215.000 złotych przeznaczone dla Banku (...) Oddział w W. tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w z w. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i z art. 280 § 2 k.k. i z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem w dniu 24 listopada 2016 r. sygn. akt XII K 141/14 orzekł:

1.

w ramach czynu zarzucanego oskarżonemu M. S. uznał go za winnego tego, że w dniu 14 marca 2013 r. w Centrum Handlowym (...) w miejscowości W. woj. (...) działając wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia konwojentów (...) S.A oraz działając z zamiarem rozboju posługując się bronią palną w postaci pistoletu CZ wz. 75 lub 85 BD kal. 9 mm oraz pistoletu o nieustalonej marce oraz rodzaju oddali nie mniej niż siedem strzałów w kierunku konwojentów (...) S.A. D. W. i K. M., przy czym M. S. oddał strzały w kierunku D. W. w następstwie czego spowodował u pokrzywdzonego D. W. ranę postrzałową powłok brzusznych, ranę postrzałową uda prawego, ranę postrzałową prawego ramienia oraz złamanie żeber VIII i IX po stronie prawej, zaś inna nieustalona osoba oddała strzały w kierunku K. M. w następstwie czego doznała ona rany postrzałowej okolicy nadobojczykowej prawej i ranę postrzałową klatki piersiowej oraz pleców, które to obrażenia ciała skutkowały u obojga pokrzywdzonych naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstrojem zdrowia na czas trwający powyżej 7 dni, lecz zamierzonego celu pozbawienia życia pokrzywdzonych nie osiągnęli z uwagi na posiadanie przez konwojentów kamizelek kuloodpornych a następnie zabrali w celu przywłaszczenia dwa worki z pieniędzmi w łącznej kwocie 4 215 000 złotych przeznaczone dla Banku (...) Oddział w W. tj. za winnego popełnienia czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zb. z art. 280 § 2 k.k. w zb. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na tej podstawie skazał go, zaś na podstawie art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. i art. 33 § 2 k.k. wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wymiarze 540 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 300 złotych;

2.

w ramach czynu zarzucanego oskarżonemu A. K. uznał go za winnego tego, że w dniu 14 marca 2013 r. w Centrum Handlowym (...) w miejscowości W. woj. (...), działając wspólnie i w porozumieniu z M. S. i innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami dokonał rozboju na konwojentach (...) S.A. D. W. i K. M., wiedząc, że pozostali sprawcy w czasie zaboru pieniędzy będą posługiwać się niebezpiecznym przedmiotem w ten sposób, że w ramach przyjętego podziału ról w czasie napadu rabunkowego znajdował się w samochodzie marki T. (...) nr rej. (...) w pobliżu hali handlowej, po dokonanym rozboju, w trakcie którego pozostali współsprawcy posługując się bronią palną dokonali zaboru w celu przywłaszczenia dwóch worków z pieniędzmi w łącznej kwocie 4 215.000 złotych przeznaczonych dla Banku (...) Oddział w W., udał się w ustalone miejsce, skąd zabrał M. S. oraz innego nieustalonego sprawcę oraz worki z pieniędzmi i przewiózł ich w inne ustalone miejsce a następnie z umówionego miejsca zabrał celem odwiezienia do W. innego ustalonego współsprawcę, przy czym przypisanego czynu dopuścił się w ciągu 5 lat od odbycia kary co najmniej 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne tj. za winnego popełnienia czynu z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i za to na tej podstawie skazał go, zaś na podstawie art. 280 § 2 k.k. i art. 33 § 2 k.k. wymierzył mu karę 8 lat pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wymiarze 540 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 200 złotych;

3.

na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzekł w stosunku do oskarżonego M. S. obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, zobowiązując go do zapłaty na rzecz oskarżycielki posiłkowej K. M. kwoty 70 000 tysięcy złotych;

4.

na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie: oskarżonemu M. S. od dnia 8 października 2013 r. do dnia 24 listopada 2016 r., zaś oskarżonemu A. K. od dnia 15 października 2013 r. do dnia 24 listopada 2016 r;

5.

na podstawie art. 626 k.p.k. w zw. z art. 618 § 1 pkt 11 k.p.k. i § 14 ust. 2 pkt 5 i § 16, § 19 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w zw. z § 22 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. E. P. (1) kwotę 2880 złotych plus VAT tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonego M. S. oraz kwotę 936 złotych tytułem zwrotu poniesionych wydatków związanych z obroną z urzędu oskarżonego;

6.

zasądził na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty od oskarżonych: M. S. kwotę 33 000 złotych, zaś od A. K. kwotę 22 200 złotych, zwolnił oskarżonych od pozostałych kosztów sądowych, obciążając nimi w tym zakresie Skarb Państwa.

Apelację od wyroku wnieśli obrońcy oskarżonych oraz prokurator.

Obrońca M. S. powyższemu wyrokowi zarzucił:

I.

obrazę przepisów postępowania, których naruszenie miało istotny wpływ na jego treść:

1)

tj. art. 5 § 2 k.p.k. poprzez rozstrzygnięcie niedających usunąć się wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, co stanowi poważne naruszenie przepisów procedury karnej i zasad rzetelnego i bezstronnego procesu,

2)

tj. art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów, w szczególności:

a.

zeznań świadka E. P. (2) w zakresie podawanych przez niego informacji na okoliczność osób biorących udział w przedmiotowym zdarzeniu, ubioru tych osób (w szczególności posiadanie okularów i konkretnych nakryć głowy), przebiegu zdarzenia, przygotowywania się do przeprowadzenia napadu, próby dokonania napadu dzień wcześniej, w tym braku przesłuchania w charakterze świadka M. C. bądź rzetelnego ustalenia daty jego urodzin, sposobu wydatkowania uzyskanych z napadu na konwojentów pieniędzy, w tym na spłatę zadłużenia mieszkania, co winno być połączone z przesłuchaniem matki tego świadka,

b.

zeznań A. P. (1) w zakresie podawanych przez niego informacji na okoliczność czynionych przygotowań do takiego napadu, składu osobowego, interesu w obciążaniu i pomawianiu oskarżonego M. S.,

c.

dowodów z dokumentów i zapisów monitoringu w zakresie ustalenia przesunięcia czasowego zapisu tych danych (według Sądu około 3 minuty wcześniej - strona 100 uzasadnienia), wobec braku przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie precyzyjnego ustalenia rzeczywistej godziny na zapisach tych monitoringów, co miało bardzo istotne znaczenie dla kompleksowej oceny materiału dowodowego, jak również braku rzetelnego ustalenia czasu skontaktowania się z numerem alarmowym 112 po dokonanym napadzie przez jednego ze świadków, a tym samym braku właściwej oceny tego faktu pod kątem czasu dokonania napadu na konwojentów, jak również poprzez pominięcie uzyskania dowodu z zeznań jakiegokolwiek świadka na powyżej wskazane okoliczności,

d.

wyjaśnień oskarżonego M. S. odnoszących się do jego wiedzy o fakcie wyposażenia samochodów pochodzących z wypożyczalni M. w systemy lokalizacji (...),

3)

art. 170 § 1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego w zakresie dopuszczenia dowodu z zeznań S. R.,

4)

art. 170 § 1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego w zakresie uzupełniającego przesłuchania E. P. (2) na okoliczność wyjaśnienia istotnych rozbieżności wynikających z zeznań złożonych w niniejszej sprawie i z zeznań złożonych w dniu 18 maja 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie o sygn. akt XVIII K 256/15,

5)

art. 170 § 1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosków dowodowych złożonych w dniu 12 kwietnia 2016 r. o przeprowadzenie dowodu z wydruku ze strony internetowej (...) z informacją z dnia 19 marca 2016 r. oraz artykułu prasowego ze strony internetowej (...) z dnia 19 marca 2016 r., w sytuacji, gdy wnioski te zmierzały do wykazania braku wiarygodności świadka E. P. (2),

6)

art. 170 § 1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z zeznań M. M. na okoliczność braku wiarygodności świadka A. P. (1),

7)

art. 618 pkt 1 § 11 k.p.k. w zw. z art. § 2 pkt 2 i § 3 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2012 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielanej z urzędu,

II.

błędy w ustaleniach faktycznych między innymi:

8)

polegający na błędnym przyjęciu, iż do napadu na konwojentów musiało dojść w przedziale czasowym 11:47 - 11:50,

9)

polegający na błędnym przyjęciu, iż miało miejsce przesunięcie czasowe w zakresie zapisów monitoringów,

10)

polegający na błędnym przyjęciu, iż sprawcy posługiwali się 6 wytypowanymi numerami telefonów, a w szczególności, iż oskarżony M. S. posługiwał się numerami (...) i (...),

11)

polegający na błędnym przyjęciu w zakresie przebiegu zdarzenia, iż samochód ze sprawcami zatrzymał się w rejonie przejścia dla pieszych na ul. (...), gdzie oczekiwali na informacje o zbliżaniu się konwoju i gdzie E. P. (2) miał uzyskać informacje o swoim zadaniu (strona 7 uzasadnienia), podczas, gdy z zapisu monitoringu bezsprzecznie wynika, iż w tym miejscu do żadnego dłuższego zatrzymania pojazdu nie doszło, lecz kilkusekundowe zatrzymanie polegało tylko i wyłącznie na wysadzeniu pasażerów, po czym samochód odjechał znikając z pola widzenia kamery,

12)

polegający na błędnym przyjęciu, iż w przedmiotowym napadzie brał udział wynajęty samochód T. (...), w sytuacji, kiedy oskarżony M. S. miał świadomość, iż samochody z tej wypożyczalni mają zamontowane systemy (...), gdyż taka informacja wynikała z popełnionego wcześniej przez inne osoby przestępstwa,

13)

polegający na błędnym przyjęciu, iż oskarżony M. S. miał oddać cztery strzały do pokrzywdzonego, podczas gdy z opinii biegłego z zakresu balistyki jednoznacznie wynika, iż z jednego pistoletu, którego posiadanie Sąd przypisał oskarżonemu M. S., oddany został jeden strzał, zaś z drugiego, którym miał dysponować chłopak z T. - 6 strzałów,

14)

polegający na błędnym przyjęciu, iż oskarżeni zaprzeczali jakiejkolwiek swojej znajomości, co skutkowało niewłaściwą oceną dowodów z ich wyjaśnień,

15)

polegający na przyjęciu, iż w okolicznościach niniejszej sprawy doszło do zabrania w celu przywłaszczenia dwóch worków pieniędzy w łącznej kwocie 4.215.000 złotych, podczas gdy w treści pisemnego uzasadnienia w zakresie opisu ustalonego stanu faktycznego brak jest wskazania jakiegokolwiek dowodu uzasadniającego określenie takiej właśnie kwoty (strona 9 - 10 uzasadnienia), w tym również brak ustalenia w toku postępowania dowodowego, w jakich nominałach miały być te pieniądze, co miałoby znaczenie choćby dla oceny dowodu zeznań E. P. (2) we fragmencie dotyczącym opisu okoliczności otrzymania przez niego "wynagrodzenia" od oskarżonego M. S., wydawania przez świadka tych pieniędzy, przechowywania ich czy przekazywania na rzecz jego matki tytułem spłaty zadłużenia mieszkania,

16)

polegający na błędnym przyjęciu, iż po dokonanym napadzie na konwojentów między świadkiem E. P. (2) a oskarżonym M. S. dochodziło do jakichkolwiek kontaktów telefonicznych czy bezpośrednich,

17)

polegający na błędnym przyjęciu, iż sprawcy w trakcie zdarzenia poruszali się samochodem osobowym F. (...) o numerach rejestracyjnych (...), jak również poprzez uznanie, iż tablica rejestracyjna znaleziona w okolicy Kościoła pochodziła z tego pojazdu.

Ponadto, z ostrożności procesowej, w przypadku braku uwzględnienia powyższych zarzutów:

III.

orzeczenie rażąco niewspółmiernej kary pozbawienia wolności w wymiarze 15 lat.

W oparciu o powyższe zarzuty wniósł o:

- zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu, ewentualnie o:

- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, ewentualnie o:

- zmianę zaskarżonego wyroku poprzez orzeczenie kary pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, ponadto w zakresie kosztów pomocy prawnej:

- zmianę zaskarżonego orzeczenia i zasądzenie na rzecz obrońcy z urzędu wynagrodzenia zgodnie z wnioskiem z dnia 8 września 2016 r., następnie zmodyfikowanym na rozprawie w dniu 24 listopada 2016 r.

Obrońca oskarżonego A. K. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1.

obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie art. 4, 5 § 2, 7, 410 i 424 § 1 k.p.k. poprzez nieuwzględnienie okoliczności korzystnych dla oskarżonego i rozstrzygnięcie istotnych, nie dających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść oraz dowolną interpretację zgromadzonych w sprawie dowodów a także sporządzenie uzasadnienia wyroku niezgodnie z wymogami ustawowymi;

2.

błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść poprzez błędne uznanie, że materiał dowodowy jest wystarczający do uznania winy oskarżonego A. K., podczas gdy prawidłowa analiza tego materiału winna prowadzić do wręcz przeciwnego wniosku.

Stawiając powyższe zarzuty wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego A. K. ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji.

Prokurator zarzucił wyrokowi rażącą niewspółmierność kar wymierzonych oskarżonym M. S. oraz A. K. poprzez brak uwzględnienia we właściwy sposób przedmiotowo - podmiotowych okoliczności popełnienia przypisanych im czynów, w tym przyświecającej im motywacji oraz zamiaru, ich sposobu działania, rozmiaru ujemnych następstw popełnionych przez nich czynów, jak również właściwości i warunków osobistych obydwu oskarżonych, a ponadto stopnia zawinienia (z czym związane było m.in. nieuwzględnienie we właściwym stopniu okoliczności obciążających oraz pominięcie wzięcia pod rozwagę niektórych spośród tych okoliczności), przy czym skutkiem całokształtu powyższego było wymierzenie oskarżonym rażąco łagodnych kar pozbawienia wolności, co w sposób oczywisty nie uwzględniało stopnia społecznej szkodliwości przypisanych im czynów, pomijało stopień winy oskarżonych i nie spełniało przy tym celów prewencji indywidualnej i generalnej, lekceważąc jednocześnie dyrektywę karania czyniącego zadość poczuciu sprawiedliwości Podnosząc powyższe zarzuty, w oparciu o przepisy art. 437 § 1 i 2 k.p.k. wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie M. S. kary pozbawienia wolności w wymiarze 25 lat oraz A. K. kary pozbawienia wolności w wymiarze 15 lat.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego M. S. w pierwszej kolejności należy stwierdzić, że nie można podzielić stanowiska skarżącej, iż w niniejszym postępowaniu Sąd Okręgowy naruszył zasadę domniemania niewinności oraz zasadę obiektywizmu. Nie dostarcza ku temu przekonujących argumentów, wbrew twierdzeniu apelacji, przesłuchanie przez Sąd świadka E. P. (2), a tym bardziej argumentów, że zadawane świadkowi pytania "były pod konkretną tezę", czy też "miały stanowić element li tylko uzasadnienia wyroku skazującego". Świadek ten, jak wynika z akt sprawy, przesłuchiwany był wielokrotnie, zadawane były pytania przez Sąd i strony celem wyjaśnienia okoliczności przedmiotowego zdarzenia, roli poszczególnych osób, jak też pytania zmierzające do weryfikacji wiarygodności jego twierdzeń. Mogło się zdarzyć, że pytanie zostało sformułowane niezbyt fortunnie, ale brak jest podstaw aby uznać, iż sposób prowadzenia przesłuchania tego świadka przez Sąd miał na celu jedynie potwierdzenie założonej z góry tezy odnośnie winy oskarżonego M. S.

Nie można też uznać, że powołany w apelacji fragment uzasadnienia zaskarżonego wyroku potwierdza ww. stanowisko. Twierdzenie, że ten fragment wyraża "dobitnie", iż Sąd I instancji "traktuje każdego oskarżonego za sprawcę", jest jedynie interpretacją autorki apelacji, co nie znalazło potwierdzenia w toku kontroli odwoławczej. Zauważyć, bowiem trzeba, że jest to ogólne spostrzeżenie Sądu Okręgowego odnoszące się generalnie do sprawców przestępstw, którzy niewątpliwie mają określone interesy procesowe, mają je również oskarżeni, przy czym co podkreśla tenże Sąd wyjaśnienia oskarżonych podlegają takim samym rygorom przy ich ocenie jak każdy inny dowód. Sąd Okręgowy dokonał oceny wyjaśnień oskarżonych, jak i pozostałych dowodów z uwzględnieniem zasad procesowych i nie można uznać, aby w tym zakresie doszło do uchybień mogących mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku.

Również brak jest podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Sąd Okręgowy zasady art. 5 § 2 k.p.k., ponieważ Sąd ten dokonując ustaleń stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku nie ujawnił wątpliwości co do udziału oskarżonego M. S. w zarzucanym jemu przestępstwie, co oznacza, że w tym zakresie uchybienie to nie występuje.

Jeżeli chodzi o zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji art. 170 § 1 k.p.k. poprzez oddalenie opisanych wniosków dowodowych, to zarzuty nie są zasadne. Wnioski te zostały oddalane z przyczyn wskazanych przez Sąd I instancji w uzasadnieniach postanowień, gdzie wykazano jakie względy zadecydowały o takim rozstrzygnięciu. Apelacja nie przedstawia argumentów mogących to stanowisko podważyć i nie wykazała, aby nieprzeprowadzone dowody mogły mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku.

Nie można też zaakceptować zarzutu apelacji naruszenia przez Sąd I instancji art. 410 k.p.k., bowiem przeczy temu w sposób zdecydowany konfrontacja zebranych w sprawie dowodów z uzasadnieniem zaskarżonego wyroku. Przekonuje ono, iż Sąd ten przedmiotem swoich rozważań uczynił całokształt ujawnionych dowodów, żaden istotny dowód nie pozostał poza analizą i tylko te dowody zadecydowały o treści ostatecznego rozstrzygnięcia.

Niewątpliwie decydującym dowodem odnośnie oskarżonego M. S. były zeznania E. P. (2), który opisując swój udział w dokonaniu przedmiotowego czynu jednoznacznie wskazał na tego oskarżonego jako współsprawcę. Apelacja w znacznej mierze swoją uwagę koncentruje na tych zeznaniach powołując okoliczności, które mają uzasadniać zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 7 k.p.k. przy ocenie zeznań E. P. (2). Zarzut w tym zakresie dotyczy też zeznań A. P. (1), jednak poza jego sformułowaniem apelacja nie przedstawia argumentów, okoliczności, które miałyby przekonywać o jego zasadności, a tym samym miałyby podlegać rozważeniu w toku kontroli odwoławczej. Dlatego w tym zakresie należy stwierdzić, że nie tylko skarżąca, ale i Sąd odwoławczy nie znalazł argumentów, które podważałyby ocenę zeznań tego świadka dokonaną przez Sąd I instancji. Sąd ten dokonał analizy treści przekazanych przez świadka A. P. (1), wykazał jakie względy zadecydowały o nadaniu im waloru wiarygodności, które z przeprowadzonych dowodów potwierdzają te zeznania tworząc z nimi spójną całość. Apelacja w tej mierze nie kwestionuje uznanych za wiarygodne zeznań E. S., które w pełni korespondują z zeznaniami A. P. (1) i opisują przygotowania jakie czynili obaj ww. świadkowie z oskarżonym M. S. do dokonania rozboju na konwojentach firmy (...) przywożących pieniądze do oddziału Banku (...) w W., jakie podejmowali działania i dlaczego nie doszło do dokonania przez nich tego przestępstwa. Również nie przedstawiono argumentów, które podważałyby relację tego świadka z rozmowy z A. M., którego wypowiedzi odnosiły się do obu oskarżonych. Warto zwrócić uwagę, iż tego rodzaju działania nie były znane organom ścigania, nie były przedmiotem zarzutów stawianych ww. świadkom, a więc ich relacje trafnie zostały uznane za spontaniczne i wynikające z chęci ujawnienia całokształtu swojej działalności przestępczej.

Odnośnie zeznań E. P. (2) celowym jest przypomnienie, iż nadzwyczajne złagodzenie kary przewidziane w art. 60 § 3 k.k. ma zastosowanie wobec sprawcy współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa. Jeżeli taki sprawca wyrazi wolę skorzystania z tego rodzaju dobrodziejstwa to zobowiązany jest do ujawnienia nie tylko swojego udziału i roli w przestępstwie, ale do ujawnienia informacji dotyczących osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotnych jego popełnienia okoliczności. Z istoty rzeczy więc osoba taka występująca w innej sprawie jako świadek jest sprawcą przestępstwa i do przestępstwa tego odnoszą się jej zeznania. Zatem wszelkie zarzuty dotyczące działalności przestępczej takiego świadka, chęci zminimalizowania swojej odpowiedzialności karnej nie mogą stanowić skutecznego argumentu do podważania wiarygodności jego zeznań. Przyznanie się do winy nie jako ekspiacja, ale chęć ewentualnego skorzystania z uprawnień ustawowych jest prawem osoby podejmującej taką decyzję i samo przez się nie eliminuje takiego dowodu i nie prowadzi automatycznie do uznania go za niewiarygodny. Dowód ten niewątpliwie winien podlegać skrupulatnej analizie, aby wnioski z niej wyprowadzone spełniały warunek art. 2 § 2 k.p.k. i ten warunek szczególnie w aspekcie zeznań E. P. (2) Sąd Okręgowy, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, miał na uwadze i przy ocenie tego dowodu kierował się koniecznością przeprowadzenia wszechstronnej analizy treści jego zeznań.

Nie można uznać, iż wobec sprawcy chcącego skorzystać z art. 60 § 3 k.k. winien istnieć założony z góry nakaz nieufności, jak też, że jego zeznania składane w innej sprawie dyskwalifikuje brak bezpośredniego potwierdzenia innym dowodem (dowodami). Nie można nie zauważyć, iż w razie wykazania, że świadek złożył nieprawdziwe zeznania grożą mu konsekwencje w tym zakresie, jak też w sprawie, w której występuje jako oskarżony, nie mówiąc już o ostracyzmie środowiska, w którym świadek przebywa, co przybiera różne formy, nawet zagrażające zdrowiu czy życiu.

Nie można wykluczyć sytuacji, iż między wyjaśnieniami z postępowania przygotowawczego a później składanymi zeznaniami w innej sprawie ujawnią się rozbieżności czy sprzeczności. Mogą one wynikać ze sposobu prowadzenia przesłuchania, z faktu, że w śledztwie podejrzany relacjonuje wszystkie znane zdarzenia, przesłuchania trwają pewien okres czasu, co daje możliwość przypomnienia sobie tych zdarzeń, usystematyzowania i skonkretyzowania podawanych informacji. Na relacje świadka składane później może mieć wpływ okres czasu dzielący te zeznania od zdarzenia, może też dojść do nałożenia się wiedzy świadka zeznającego nie tylko w jednym postępowaniu z autopsji na wiedzę pochodzącą z innych źródeł. Obowiązkiem wówczas sądu orzekającego jest wyjaśnienie rozbieżności, sprzeczności i ustalenie przyczyn takiego stanu rzeczy przez poddanie wszystkich tych okoliczności analizie. Dopiero wówczas możliwe jest ustosunkowanie się do tego dowodu i określenie jego wartości dowodowej. Z tego obowiązku Sąd Okręgowy, wbrew twierdzeniom skarżącej, wywiązał się w sposób właściwy.

Sąd Okręgowy, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, dokonał wszechstronnej analizy zeznań świadka E. P. (2), wykazał dlaczego dał wiarę tym zeznaniom i dlaczego stanowiły one podstawę w konstruowaniu stanu faktycznego. Nie uszły uwagi tegoż Sądu rozbieżności w relacjach świadka, lecz zostały rozważone i poddane ocenie. Nie można zgodzić się ze skarżącą, że są to zeznania budzące wątpliwości co do ich wiarygodności. Nie można bowiem dyskredytować tego dowodu tylko dlatego, że występują w nich drobne sprzeczności, przeinaczenia, czy niepamięć co do pewnych, często drugorzędnych, okoliczności, zwłaszcza gdy uwzględni się zakres czasowy składania zeznań, a także upływ czasu od popełnienia przedmiotowego czynu do składania zeznań.

Lektura zeznań E. P. (2) potwierdza stanowisko Sądu I instancji, iż świadek ujawnił w toku przesłuchań okoliczności popełnionego czynu, ich przedmiot, zakres, rozmiar, wskazał osoby z nim współdziałające. Należy zgodzić się, iż zeznania te są jednoznaczne, stanowcze i przy kompleksowej ich analizie spójne i logiczne. To, że procesowe relacje E. P. (2) ujawniły się dopiero w toku postępowania sądowego nie jest okolicznością mogących przekonywać o zasadności zarzutu apelacji, skoro uczynił on to w toku toczącego się m.in. przeciwko niemu postępowania, które prowadzono w 2015 r.

Apelacja nie kwestionuje treści zeznań, w których E. P. (2) opisuje swoje działania, a które ze swej istoty nie były działaniami indywidualnymi. Dlatego też wskazywanie osób współdziałających to nie wytwór wyobraźni oskarżonego, czy tworzenie fikcji dla polepszenia swojej pozycji procesowej, ale faktyczna konieczność. Apelacja nie wskazała argumentów, które uzasadniałyby twierdzenie, że E. P. (3) fałszywie pomówił oskarżonego M. S. o współudział w popełnieniu zarzucanego jemu czynu, jak też nie udzieliła odpowiedzi jakie kryteria miałyby decydować o "wyborze" oskarżonego jako współsprawcy tego czynu.

Świadek relacjonując zdarzenie nie ukrywał, iż pewne fakty są mu nieznane, niektórych nie pamiętał, inne znał w ogólnym zarysie, natomiast to co mu było znane, to co zapamiętał, to konsekwentnie opisywał. Jego zeznania co do wielu faktów, jak słusznie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, znalazły potwierdzenia w innych zebranych dowodach, tj. w monitoringach czy zeznaniach A. P. (1) odnośnie informacji przekazanych mu przez brata E.

Bezspornym jest, że oskarżony M. S. nie przyznał się do dokonania zarzucanego czynu. Nie jest to jednak okoliczność który miałby a priori przesądzać o niewiarygodności zeznań E. P. (2), jak też A. P. (1) i E. S. Trzeba mieć bowiem na uwadze treść art. 410 k.p.k., będącego wyrazem generalnej procesowej zasady obiektywizmu wyrażonej w art. 4 k.p.k., iż sąd orzekający ma obowiązek uwzględnienia wszystkich przeprowadzonych w sprawie dowodów, a więc nie tylko korzystnych dla oskarżonego, ale i niekorzystnych, a wydany wyrok musi stanowić wynik analizy całokształtu ujawnionych okoliczności. Z tego obowiązku Sąd Okręgowy wywiązał się.

Nie można zgodzić się ze skarżącą, aby ocena zeznań E. P. (2) została dokonana przez Sąd Okręgowy w sposób wykraczający poza granice art. 7 k.p.k. Przypomnieć trzeba, że tak w orzecznictwie jak i doktrynie, utrwalony jest pogląd, iż przekonanie sądu orzekającego pozostaje tak długo pod ochroną art. 7 k.p.k. dopóki nie zostanie wykazane, że sąd ten orzeczenie oparł bądź na okolicznościach nieujawnionych w toku przewodu sądowego, bądź też ujawnionych, ale ocenionych w sposób sprzeczny ze wskazaniami wiedzy, logiki i doświadczeniem życiowym. Apelacja nie wykazała aby poza analizą Sądu I instancji pozostały istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności, aby ocena tego dowodu była niezgodna z faktami, regułami prawidłowego rozumowania, ze wskazaniami wiedzy i doświadczeniem życiowym, a i takich argumentów nie znalazł Sąd odwoławczy. Dlatego należy uznać, iż stanowisko Sądu I instancji nie zostało skutecznie zakwestionowane i w pełni pozostaje pod ochroną ww. przepisu. Dokonywana przez skarżącą własna ocena, przyjmująca wybiórczo za punkt wyjścia fragmenty zeznań E. P. (2) nie może skutkować uznaniem zarzutu za zasadny.

Przechodząc do argumentów apelacji w powyższym zakresie nie można nie zauważyć dynamiki zdarzenia (trwało kilka sekund), emocji towarzyszących sprawcom i trudno uznać, iż każdy z nich winien być tak skoncentrowany na wyglądzie, ubiorze innego, że podałby szczegółowy opis. Zachowanie E. P. (2) w hali handlowej tuż przed zdarzeniem potwierdza powyższe. Świadek ten od momentu wejścia do hali przemieszcza się dość szybkim krokiem na krótkim odcinku wielokrotnie i bez celu. Niewątpliwie ma na sobie ciemną kurtkę, wyłożony kaptur, na głowie czapkę, wokół szyi i częściowo twarzy owinięty szalik i rzeczywiście tak on jak i pozostali sprawcy swoim ubiorem utrudniali zidentyfikowanie, na które zapewne ma też wpływ kierunek zamontowanych kamer, a niewykluczone, że także jakość monitoringu.

Sąd Okręgowy zauważył rozbieżności co do ubioru sprawców w zeznaniach E. P. (2), wyjaśnił je i swoje stanowisko umotywował. Nie można jednak nie zauważyć, że podany przez E. P. (2) kolor ubrania oskarżonego M. S. wynika też z zeznań pokrzywdzonych, którzy podawali, że był to kolor zielony, wojskowy, khaki, a co przecież nie można odczytać z oglądu monitoringu.

Sąd Okręgowy analizował również trwającą ułamek sekundy kwestię związaną z ucieczką E. P. (2), tj. moment gdy trzeci sprawca zawraca go gdy podejmuje ucieczkę w kierunku drzwi, którymi weszli do hali handlowej. Brak jest podstaw, co wykazał Sąd I instancji, aby uzupełnienie zeznań m.in. o tę okoliczność nastąpiło po okazaniu świadkowi zapisu monitoringu. To, że ta okoliczność została ujawniona przez E. P. (2) w czasie drugiego przesłuchania (a nie pierwszego), nie może być uznane za zasadny argument podważający te zeznania. Nie można też uznać, aby brak jednoznaczności w opisie miejsca i sposobu zatrzymania samochodu na miejscu zdarzenia, określenia drzwi, przez które wysiadł z samochodu E. P. (2) było okolicznością wskazującą na niewiarygodność tych zeznań. Tak jak okoliczności związane z wydatkowaniem pieniędzy pochodzących z przestępstwa. To, że E. P. (2), czego nie wykluczył Sąd I instancji, w tym zakresie nie był szczery i de facto można zakwestionować jego twierdzenia, że otrzymane 350 tys. zł wydał na swoje potrzeby, a niewielką z tego kwotę dał matce na spłacenie zalęgłości czynszowych nie może stanowić okoliczności mającej wpływ na ustalenia w zakresie przebiegu inkryminowanego zdarzenia.

Również nie można uznać, aby istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w tej sprawie miała treść wyroku sądu I instancji wobec G. G., tym bardziej, że wyrok Sadu Okręgowego w Warszawie sygn. XVIII K 256/15 został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 września br. sygn. II AKa 214/17.

Jeżeli chodzi o kwestionowane w apelacji ustalenia Sądu Okręgowego odnośnie czasu dokonania przestępstwa to w tym zakresie można zgodzić się ze skarżącą, że z uznanych przez Sąd I instancji zeznań świadka J. M. - kierowcy samochodu, którym pokrzywdzeni D. W. i K. M. konwojowali pieniądze do Banku - wynika, że zatelefonował on na numer alarmowy 112 o godz. 11:46 powiadamiając o napadzie, a informację powziął po jego zakończeniu. Tym samym można uznać, iż ustalony przez Sąd Okręgowy przedział czasowy jako czas dokonania przez sprawców napadu na konwojentów nie jest precyzyjny. W takiej sytuacji rozważania apelacji w tym kontekście w zakresie możliwości czasowych ustalonych przejazdów samochodów i połączeń telefonicznych stają się bezprzedmiotowe, bowiem skoro zdaniem autorki apelacji dokonano napadu wcześniej, to tym samym czasy powołanych przejazdów samochodów korelują z czasem wskazanego napadu. W korelacji właściwszej z tak wskazanym czasem pozostaje zarejestrowane przez kamerę nr 8 o godz. 11:44:49 wejście pokrzywdzonych konwojentów do hali oraz przez kamerę nr 11 ucieczka sprawców o godz. 11:45: 31. Trzeba zauważyć że ustalenia w tym zakresie przy tak niewielkim przedziale czasowym napotykały obiektywne trudności, bowiem kamery zamontowane w hali handlowej w W. (także i inne kamery) nie miały z synchronizowanego czasu, występowały niewielkie przesunięcia czasowe (ok.30 sekund), które ujawniono w śledztwie i uwzględniono przy sporządzaniu analiz kryminalistycznych (k 266).

Ma racje skarżąca, że świadek O. D. określał początkowe litery numery rejestracyjnego samochodu, którym mieli odjechać sprawcy jako (...). Trzeba jednak podnieść, że z zeznań tych nie wynika, aby to świadek widział i zapamiętał litery z numeru rejestracyjnego samochodu. Są to litery rejestracji samochodu, które - jak zeznał - podał chłopak, który stojąc przy drzwiach "krzyczał uciekają" (k 2887/173). Nie można jednak pominąć, że jedna z kamer, co wynika z załączonych nagrań, zarejestrowała samochód F. (...) o możliwych do jednoznacznego odczytania pierwszych literach numeru rejestracyjnego (...) (k 3779). Takiego odczytu ((...)) z monitoringu dokonano przy jego oglądzie zaraz po zdarzeniu (k 188).

Bezspornym jest, że po dokonanym eksperymencie procesowym z udziałem E. P. (2) i wskazaniem przez niego drogi odjazdu po dokonanym napadzie samochodem F. (...) policjanci dokonując oględzin miejsca wskazanego przez niego ujawnili w późniejszym terminie, tj. w dniu 27 lutego 2015 r., zwiniętą samochodową tablicę rejestracyjną o numerach (...), a także pocisk, o którym mówił świadek (k 3232 t.17). Bezspornym też jest, że w dniu 11 marca 2013 r. Ł. W. złożył zawiadomienie o kradzieży między 6 a 11 marca 2013 r. tablic rejestracyjnych o powyższym numerze z samochodu zaparkowanego w W. przy ul. (...) (k 3944).

Trzeba zauważyć, że E. P. (2) nie mówił o wyrzuceniu jednej z tablic rejestracyjnej samochodu. Ta kwestia pojawiła się dopiero wówczas gdy została odnaleziona tablica w miejscu wskazanym przez tego świadka i on to wyjaśnił. Tablicę zamontowaną z tyłu samochodu zdejmował sam świadek i twierdził konsekwentnie, że włożył ją do bagażnika, uznając, że i kierowca samochodu zrobił to samo (k 3483). Natomiast nie widział, aby tablica została wyrzucona, tak jak nie widział wyrzucenia pocisku, o czym wiedział jedynie z wypowiedzi kierowcy. E. P. (2) nie tylko zdejmował tablicę rejestracyjną, ale jak podał również przebierał się, a więc to że nie widział jak kierowca wyrzucił tablicę, pocisk (niezwiązany z niniejszą sprawą) nie jest okolicznością, która mogłaby podważyć wiarygodność jego zeznań i taki wniosek należy odnieść również do momentu wyrzucenia tablicy rejestracyjnej przez kierowcę samochodu.

Apelacja kwestionując ocenę zeznań E. P. (2) odnosi się też do fragmentu zeznań dotyczącego dnia poprzedzającego dokonany napad. Świadek ten spontanicznie podał jakie powody spowodowały, że nie stawił się w umówione z oskarżonym M. S. miejsce i dlaczego oskarżony nie miał do niego pretensji. Ta ostatnia okoliczność znalazła potwierdzenie w zeznaniach konwojentów, którzy stwierdzili, że rzeczywiście dnia poprzedzającego napad konwój spóźnił się. Natomiast trudno uznać, aby informacje uzyskane przez obrońcę z portali społecznościowych uzasadniały twierdzenie, że E. P. (2) nie spożywał alkoholu m.in. w towarzystwie (...), tym bardziej, że podał, iż była to wspólnie organizowana impreza przez tego mężczyznę i dziewczynę.

W toku kontroli odwoławczej nie znaleziono podstaw do zakwestionowania ustaleń Sądu I instancji odnośnie numerów telefonów, które przypisano sprawcom, i komunikacji telefonicznej między nimi. Sąd Okręgowy, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, dokonał w tym zakresie wszechstronnej analizy i wykazał okoliczności, które o tym zadecydowały. Apelacja nie przedstawia argumentów, które te ustalenia, wynikające z szerokiej i wnikliwej analizy połączeń telefonicznych i logowań w stacjach (...), podważałyby. Sąd Okręgowy na podstawie tych dowodów ustalił, że oskarżony M. S. w czasie napadu posługiwał się telefonem o numerze (...). Nie jest to równoznaczne z tym, że ten telefon miał przy sobie od rana dnia 14 marca 2013 r., tym bardziej, że ustalone przez Sąd I instancji cztery numery telefoniczne nie były przypisane do konkretnej osoby, a z zeznań E. P. (2) wynika, że gdy byli już na miejscu zdarzenia to do samochodu miejsca za kierownicą zajął mężczyzna, który miał dwa telefony (K 3170) Jeśli zważy się, że właśnie dwa numery telefonów - (...) i (...) - logują się w tym samym miejscu i o tej samej porze co do sekundy na stacji (...) przy ul (...) to uprawnione jest twierdzenie, że te telefony były w posiadaniu tej samej osoby, a nie był nią oskarżony M. S. Dopiero na miejscu zdarzenia oskarżony wchodzi w posiadanie jednego z tych przypisanych mu telefonów, co wynika z relacji E. P. (2) dotyczącej zachowania sprawców w samochodzie po dojechaniu na miejsce zdarzenia. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wykazał, przeprowadzając szeroką analizę, jakie okoliczności zadecydowały o przypisaniu oskarżonemu M. S. numeru (...). Okoliczności te jak też wnioski wynikające z tej analizy nie zostały skutecznie podważone przez apelację. Słusznie też zwraca Sąd Okręgowy uwagę na tożsamy sposób logowania się telefonów w dniu poprzedzającym napad na konwojentów w W. i wzajemne relacje między osobami korzystającymi z tych 6 numerów telefonów i sposób z nich korzystania.

Reasumując - analiza i prawidłowa, zgodna z art. 7 k.p.k., ocena zeznań E. P. (2) w pełni uprawniała Sąd Okręgowy do uznania, iż świadek ten opisał jednoznacznie i konsekwentnie przebieg dokonanego rozboju z użyciem broni palnej na konwojentach firmy (...), rolę każdego ze sprawców bezpośrednio biorących udział w tym przestępstwie, nigdy nie kwestionował on swojego współsprawstwa, wskazał trasę odjazdu z miejsca przestępstwa i charakterystyczne punkty na tej trasie, które pozwoliły na jej pełne odtworzenie w czasie eksperymentu procesowego z jego udziałem, co koresponduje z zabezpieczonym nagraniami monitoringu, jak też z logowaniami telefonów, a co jednoznacznie wynika nie tylko z analiz kryminalistycznych wykonanych przez policjantów i ich zeznań, ale i z opinii biegłego W. C. (t 27,28, 29). Zrelacjonowany przez świadka przebieg rozboju koresponduje z nagraniami monitoringu, miejscem zabezpieczenia tablicy rejestracyjnej samochodu F. (...) i ujawnionym jej częściowym numerem rejestracyjnym samochodu zarejestrowanego na nagraniu z monitoringu. Zeznania E. P. (2) korelują też z zeznaniami A. P. (1) potwierdzonymi zeznaniami E. S. oraz dokumentacją zakładu karnego obrazującą wspólny pobyt i wyznaczone spacery A. P. (1) i A. M. Świadek E. P. (2) od początku wskazywał, że jednym ze współsprawców był znany mu M. S., rozpoznał go bez żadnych wątpliwości, wskazał go na odtwarzanych nagraniach z rozboju, określał jego rolę w dniu napadu, a także spotkania z nim i przeprowadzane rozmowy, sposób i kwotę osobiście uzyskanych przez świadka pieniędzy skradzionych w czasie rozboju. Nie uszły uwagi Sądu I instancji rozbieżności w tych zeznaniach dotyczące de facto okoliczności drugorzędnych, które zostały wyjaśnione, umotywowane przez świadka, a także poddane rozważeniu przez Sąd, który swoje stanowisko przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Sąd Okręgowy wyczerpująco i logicznie, z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego uargumentował swoje stanowisko co do udziału oskarżonego M. S. w dokonaniu przedmiotowego rozboju na konwojentach, wykazał jakie dowody i okoliczności z nich wynikające uznał za wiarygodne i dlaczego nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego. Apelacja nie wykazała by ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji była niezgodna z faktami, regułami prawidłowego rozumowania, ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a i takich też argumentów nie znalazł Sąd odwoławczy. Dlatego też należy uznać, iż stanowisko Sądu I instancji nie zostało skutecznie zakwestionowane i w pełni pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., a w konsekwencji brak jest podstaw do uznania, jakoby poczynione przez tenże Sąd ustalenia faktyczne stanowiące podstawę zaskarżonego wyroku obarczone były błędem mającym wpływ na zaskarżone rozstrzygnięcie.

W związku z powyższym zasadne są ustalenia zaskarżonego wyroku, że oskarżony M. S. był jednym ze współsprawców rozboju z użyciem broni palnej na konwojentach D. W. i K. M., w wyniku którego sprawcy po oddaniu do ww. pokrzywdzonych strzałów z broni palnej, co skutkowało powstaniem u nich opisanych w wyroku obrażeń ciała, zabrali na szkodę Banku (...) - Oddział w W. pieniądze w kwocie 4.215.000 zł. Wysokość zabranej przez sprawców kwoty pieniędzy wynika z informacji ww. Banku i w tym zakresie Sąd I instancji nie powziął żadnych wątpliwości.

Trafne są ustalenia Sądu Okręgowego, że oskarżony M. S. oraz drugi nieustalony sprawca oddali do pokrzywdzonych strzały z dwóch egzemplarzy broni. Nagranie z tego zdarzenia oraz opinia balistyczna (k 451, 4911v) uzasadniają twierdzenie, że wskazany na tym nagraniu przez E. P. (2) oskarżony M. S. z posiadanej broni oddał niewątpliwie jeden strzał i był to strzał do D. W. Z dalszego zachowania oskarżonego można by wnosić, że skierował broń jakby oddawał drugi strzał, jednak zapis monitoringu nie pozwala na jednoznaczne w tym zakresie odtworzenie sytuacji. Z opinii balistycznej wynika, że zabezpieczone po zdarzeniu w hali handlowej oraz od pokrzywdzonych pociski, łuski, odłamki zostały wystrzelone w przeważającej ilości, minimum 6 strzałów, z jednego pistoletu CZ, którym nie posługiwał się oskarżony, bowiem te strzały oddał drugi sprawca poczynając od strzelania do pokrzywdzonej. W związku z tym zasadne jest w tym zakresie stanowisko skarżącej, które skutkowało zmianą opisu czynu przypisanego oskarżonemu M. S. Ponieważ do D. W. strzały oddał też drugi sprawca niemożliwe było przypisanie oskarżonemu M. S. dodatkowo czynu z art. 157 § 1 k.k. i dlatego przepis ten podlegał eliminacji z kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu prawidłowo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zb. z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutu apelacji prokuratora, aby orzeczona wobec oskarżonego M. S. kara 15 lat pozbawienia wolności była karą rażąco niewspółmierną w sensie jej rażącej łagodności.

Uzasadnienie zaskarżonego wyroku wyraźnie wskazuje, że Sąd Okręgowy wymierzając karę oskarżonemu uwzględnił całokształt okoliczności, które mają wpływ na jej wymiar i nadał im, wbrew twierdzeniu apelacji, odpowiednią rangę. Tak jak można się zgodzić z ogólnymi uwagami skarżącego, przytaczającego orzeczenia Sądu Najwyższego i Sądów Apelacyjnych, tak nie można uznać, aby zarzut apelacji w odniesieniu do oskarżonego M. S. był zasadny. Zwrócić trzeba uwagę na ustawowe zagrożenia tego rodzaju czynu, a skala tego zagrożenia wskazuje, że z woli ustawodawcy zachodzić ma ścisły związek pomiędzy rodzajem i intensywnością kary a wagą przestępstwa wyznaczoną przez przedmiotową i podmiotową stronę czynu. Sąd winien więc rozważyć jaką karę należy orzec wobec konkretnego sprawcy za popełniony przez niego w konkretnych okolicznościach konkretny czyn. To, że ustawa za czyn przypisany oskarżonemu przewiduje możliwość orzeczenia kary 25 lat pozbawienia wolności nie może prowadzić do wniosku, iż w przypadku nie orzeczenia tego rodzaju kary zachodzi sytuacja, że orzeczona kara jest rażąco niewspółmiernie łagodna. Zważyć bowiem trzeba, że zbrodnia zabójstwa określona w art. 148 § 1 k.k. zagrożona jest karą, której dolna granica wynosi 12 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku doszło do usiłowania tejże zbrodni w związku z rozbojem i nie można też pominąć zachowania oskarżonego M. S. w korelacji z zachowaniem drugiego nieustalonym sprawcy, który w przeciwieństwie do oskarżonego, oddał kilka strzałów z broni palnej. Sąd z mocy art. 53 § 1 k.k. wymierza karę według swojego uznania w granicach przewidzianych przez ustawę. Niewątpliwie uznanie to nie może być uznaniem dowolnym, bowiem sąd musi wziąć pod uwagę zespół dyrektyw sądowego wymiaru kary i baczyć, aby dolegliwość kary nie przekraczała stopnia winy, w sposób właściwy uwzględniała stopień społecznej szkodliwości czynu ustalony in concreto w oparciu o art. 115 § 2 k.k., a także ustanowione cele kary. I w tym zakresie skarżący nie wykazał, aby Sąd Okręgowy dopuścił się uchybień mających wpływ na wymiar kary. Nie można więc uznać, aby orzeczona wobec oskarżonego kara 15 lat pozbawienia wolności, uwzględniająca istotne dla jej wymiaru okoliczności, przy nadaniu im odpowiedniej rangi i znaczenia, nosiła cechy rażącej niewspółmierności w sensie łagodności i uzasadniała zmianę w tej części zaskarżonego wyroku.

Nie tracąc z pola widzenia, że oskarżony dopuścił się zbrodni, że znaczna jest szkodliwość społeczna popełnionego przez niego czynu oceniana na podstawie rodzaju i rozmiaru wyrządzonej szkody, krzywdy, sposobu i okoliczności działania, motywacji oskarżonego i jego zamiaru nie można pominąć, że wymiar kary, obok celu ogólnoprewencyjnego, powinien uwzględniać również indywidualne potrzeby resocjalizacyjne i wychowawcze wobec oskarżonego. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że karą uwzględniającą we właściwej proporcji wszystkie dyrektywy wymiaru kary jest kara orzeczona zaskarżonym wyrokiem i dlatego też nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji prokuratora, jak też do złagodzenia oskarżonemu wymierzonej kary pozbawienia wolności w związku z apelacją obrońcy oskarżonego. Brak też jest podstaw do kwestionowania orzeczenia wydanego na podstawie art. 46 § 1 k.k., tak co do zasady, jak i wysokości zasądzonego zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej K. M.

Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego A. K.

Apelacja i jej zarzuty kwestionujące rozstrzygnięcie zaskarżonego wyroku nie zasługiwały na uwzględnienie.

Apelacja obrońcy oskarżonego A. K. podobnie jak apelacja wyżej omówiona stawia zarzut obrazy wskazanych przepisów prawa procesowego. W znacznej części wyżej zaprezentowane w tym zakresie rozważania należy odnieść i do tej apelacji. Nie można zgodzić się aby Sąd Okręgowy dokonując ustaleń odnośnie oskarżonego A. K. pominął istotne dowody i aby w tym zakresie powziął wątpliwości, które przyjął na niekorzyść oskarżonego. Dlatego nie można uznać za zasadny zarzut apelacji obrazy przez Sąd I instancji art. 410 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k.

Nie jest również zasadny zarzut apelacji naruszenia przez Sąd Okręgowy zasady art. 7 k.p.k. przy ocenie zebranych w tym zakresie dowodów. Dowody w postaci wyjaśnień oskarżonych A. K. i M. S., którzy zaprzeczają udziałowi w przedmiotowym przestępstwie, zostały poddane analizie i ocenie, a wnioski z tej analizy nie zostały zakwestionowane. Sąd wykazał jakie względy i dlaczego nie pozwoliły na nadanie tym wyjaśnieniom waloru wiarygodności i to stanowisko zostało przekonujące umotywowane. Również taki wniosek należy postawić w zakresie oceny zeznań świadka A. P. (1) co do okoliczności poprzedzających dokonanie rozboju na konwojentach oraz okoliczności wynikających z rozmowy w zakładzie karnym z wówczas przebywającym tam A. M. Zarzut apelacji co do niewyjaśnienia przez Sąd Okręgowy wspólnego pobytu obu mężczyzn w tym samym czasie w zakładzie karnym i grupie spacerowej jest chybiony, co jednoznacznie wynika z załączonej dokumentacji (k 4669) i uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Sąd wykazał również dlaczego w tej części nie dał wiary zeznaniom A. M., a apelacja nie przedstawiła argumentów, które tę ocenę mogłyby podważyć. Trzeba podkreślić, że A. P. (1) został zatrzymany i osadzony w zakładzie karnym w dniu 19 lutego 2013 r. a przedmiotowe przestępstwo zostało dokonane w dniu 14 marca 2013 r. Tym samym wiedzę o wypożyczeniu samochodu T. (...) musiał uzyskać w czasie pobytu w zakładzie karnym i to od osoby, której ta okoliczność była znana. Bezspornym jest, że A. M. zwrócił się do swojej partnerki K. P. o wypożyczenie tego samochodu i wspólnie pojechali załatwić sprawę. Po wypożyczeniu samochodu oboje z tego samochodu nie korzystali, został on zaparkowany w określonym miejscu, tj. na ul. (...) w W. niedaleko komisu, z którym zawarli umowę najmu. A. M. nie musiał znać celu wypożyczenia samochodu w momencie zawierania umowy, a tego faktu nie zmienia późniejsze z nim spotkanie oskarżonych M. S. i A. K. i wręczenie pieniędzy wraz z przedstawieniem wersji zdarzenia na wypadek przesłuchania. Dlatego korzystne dla A. M. rozstrzygnięcie sprawy pozostaje bez wpływu na ustalenia odnośnie obu oskarżonych.

Nie można też uznać, aby okoliczności spotkania świadka A. P. (1) i M. S. z A. K. "przy stadionie L." w czasie gdy czyniono przygotowania do napadu na konwojentów w W. zostały opisane przez świadka w sposób wewnętrznie sprzeczny, co wynika z jego zeznań, słusznie uznanych przez Sąd I instancji za logiczne i w tym zakresie. Ponieważ było to stałe miejsce spotkań świadka "przy stadionie L.", "pod stadionem", "na L." gdzie dochodziło do spotkań w pobliskim barze (k 2473) to kwestionowanie stanowiska Sądu I instancji w związku z oceną i tego fragmentu zeznań nie może być skuteczne. Sąd Okręgowy nie ustalił, aby A. P. (1) rozmawiał z A. K. na temat jego udziału w planowanym rozboju, a miał to uczynić M. S., który był jego znajomym. Lektura zeznań A. P. (1) potwierdza, że świadek ten relacjonując spotkaniu z A. K. jak i rozmowę z A. M. w zakładzie karnym czyni to w sposób jednoznaczny, konsekwentny i apelacja nie przedstawia argumentów, które wskazywałyby na naruszenie przez Sąd I instancji zasad procesowych, a w konsekwencji na błędne ustalenia w tym zakresie.

Jeżeli chodzi o wskazywane w apelacji zeznania świadka E. P. (2) to nie można przyjąć, aby stanowić one mogły dowód stwierdzający bądź potwierdzający udział oskarżonego A. K. w dokonaniu przypisanego przestępstwa. Świadek ten nie podał jakiejkolwiek informacji związanej z udziałem tego oskarżonego w dokonanym rozboju, nie znał oskarżonego, nie rozpoznał go w toku postępowania przygotowawczego, brak też jest podstaw, aby przyjąć, iż jego zeznania dotyczące okoliczności po dokonaniu przestępstwa wskazywały na udział w nim oskarżonego.

Odnośnie zeznań świadka E. P. (2) dotyczących samochodu T. (...) to nie można nie zauważyć, że świadek o tej marce samochodu zeznawał dopiero na rozprawie wykazując w tym zakresie pewność. Wówczas wiedział, z wcześniejszych przesłuchań, że tej marki samochód łączony jest z napadem na konwojentów w W. We wcześniejszych zeznaniach nie podawał marki samochodu określając, że po napadzie do W. zabrał go samochód "terenówka", "srebrny terenowy". Nie wykluczając w tym zakresie zeznań tego świadka nie można jednak uznać, zdaniem Sądu odwoławczego, aby był to przedmiotowy wypożyczony samochód T. (...). Przeczą temu dane (...) zamontowanego w tej T. w porównaniu z zeznaniami E. P. (2). Świadek ten dokładnie opisał i wskazał w czasie eksperymentu trasę przejazdu do W. od momentu kiedy wsiadł do samochodu w okolicy przystanku (...) do momentu opuszczenia samochodu na parkingu w Al. (...) po przejeździe Al. (...), ul. (...), przez Plac (...). Wysiadł w Al. (...) po przeciwnej stronie dworca kolejowego W. O. na parkingu znajdującym się między Pl. (...) a ulicą (...) i udał się na przystanek tramwajowy w Al. (...) w pobliżu ul. (...). Natomiast z danych (...) zarejestrowanych w samochodzie T. wynika, że samochód jechał do W. Al. (...), następnie ul. (...), Al. (...), ul. (...) do Trasy Ł. i dalej tą Trasą w kierunku P. Nie może budzić wątpliwości, iż jest to inna trasa niż opisana przez świadka E. P. (2), tym samym bez względu na wskazywane w apelacji rozbieżności w opisie wyglądu kierowcy, w odniesieniu do rzeczywistego wyglądu oskarżonego A. K., nie można uznać, że świadek ten po dokonanym napadzie wracał przedmiotową T. (...). Nie oznacza to że stanowisko Sądu I instancji co do wiarygodności zeznań E. P. (2) jest błędne, jest ono błędne jedynie co do ustalenia, że E. P. (2) po dokonaniu napadu wracał do W. samochodem T. (...) wypożyczonym przez K. P. z firmy (...). Ta okoliczność pozostaje bez wpływu na treść zaskarżonego wyroku, szczególnie w świetle zeznań E. P. (2), który nigdy nie wskazał aby wracał do W. po dokonaniu przestępstwa samochodem kierowanym przez oskarżonego A. K.

Ustalenia Sądu Okręgowego odnośnie trasy przejazdu samochodu T. (...) nr rej. (...) od momentu jej wypożyczenia w dniu 12 marca 2013 r. do momentu zwrotu w dniu 15 marca 2015 r. dokonane na podstawie danych z nawigacji satelitarnej - (...) nie są w sprawie kwestionowane, tak jak i to, że samochodem w tym czasie jeździł oskarżony A. K. Nie jest również kwestionowana opinie genetyczna (k 4015) i daktyloskopijna (k 3927/4093) dotyczące zabezpieczonych w T. śladów należących do oskarżonego. Warto też zauważyć, że miejsce nocnego parkowania T. w ww. dniach koresponduje z miejscem zamieszkania oskarżonego w W. przy ul. (...) (wyj. osk. k 2041, 2193).

Korelacja danych (...) oraz informacji pozyskanych z bazowych stacji przekaźnikowych ((...)) w zakresie logowania telefonu komórkowego o numerze (...) należącego bezspornie do oskarżonego A. K. uprawniała Sąd I instancji do poczynienia zaprezentowanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ustaleń. Również uprawnionym jest stwierdzenie Sądu I instancji, że to oskarżony A. K. dokonał pierwszego tankowania samochodu T. (...) w dniu 12 marca 2013 r., co zostało zarejestrowane na nagraniu z monitoringu ze stacji paliw oraz to oskarżony został zarejestrowany na nagraniu z monitoringu w sali M. (1) w dniu 14 marca 2013 r. Z opinii biegłego informatyka wynika, iż może to być ta sama osoba (k 1030-1062). K. S. ówczesna partnerka oskarżonego stwierdziła po okazaniu zdjęć z nagrań (k 4088), iż mężczyzna na zdjęciach "przypomina" jej z sylwetki i twarzy oskarżonego, a obecność oskarżonego na rozprawie apelacyjnej, pozwoliła na potwierdzenie stanowiska Sądu Okręgowego co do tego, że zarejestrowana na tych nagraniach charakterystyczna osoba to właśnie oskarżony A. K. Nie przeczy temu opinia z zakresu antropologii, która nie przyjmuje za swoją podstawę wizualnych porównań, ale specjalistyczne pomiary, które w niniejszej sprawie niemożliwe były do porównania nie tylko ze względu na jakość monitoringu, ale brak charakterystycznych z punktu widzenia tej dziedziny cech osób zarejestrowanych na nagraniach.

Można zgodzić się ze skarżącym, iż powyżej wskazane okoliczności same w sobie nie mogłyby przesądzić o winie oskarżonego i to nie one w sposób autonomiczny zadecydowały o ustaleniach Sądu Okręgowego w zakresie udziału oskarżonego A. K. w realizacji rozboju dokonanego na konwojentach K. w W. Podstawę ustaleń w tym zakresie stanowił całokształt dowodów zebranych w sprawie i okoliczności z nich wynikających, których wnikliwą i wszechstronną analizę przeprowadził Sąd I instancji, a co wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Sąd Okręgowy uznał za istotne dla rozstrzygnięcia dowody z zeznań świadków A. J., T. B., Ł. K., P. G., R. K., których przeprowadzona analiza i ocena nie jest kwestionowana przez skarżącego. Nie jest również kwestionowana opinia biegłego W. C. sporządzona na podstawie danych uzyskanych z (...) zamontowanego w T. (...) nr rej. (...) i danych z (...) odnośnie logowania telefonów komórkowych. Dane z (...) pozwoliły na odtworzenie trasy przejazdów T. w dniach od 12 do 15 marca 2013 r., a dane z (...) (k 4443) na korelacje telefonu użytkowanego przez oskarżonego A. K. z trasą T., na ujawnienie drugiego numeru (...) logującego się w konkretnym czasie "w śladzie T.", numerów telefonów wzajemnie ze sobą powiązanych połączeniami, powiązania połączeń telefonicznych z osobami będącymi w konkretnym miejscu i czasie, szczególnie chodzi o (...) dotyczący ul. (...), oraz (...) dotyczący M., co pozwoliło na ustalenia numeru telefonu oskarżonego M. S. ((...)), logowania wskazanych czterech numerów telefonów w W. w powiązaniu wzajemnym oraz z trasą T. (tel. (...)).

Sąd Okręgowy powyższe dane analizował nie tylko odnośnie dnia 14 marca 2013 r. Wykazał zbieżności dotyczące trasy T. i konkretnych numerów telefonów w dniu poprzednim, kiedy nie doszło do popełnienia przestępstwa, co wynika z zeznań E. P. (2), które znalazły potwierdzenie w zeznaniach konwojentów. Taki sam schemat posługiwania się przez oskarżonego użytkowanym przez niego telefonem o numerze (...) odnotowano w ww. obu dniach. Bezspornym jest, że ten numer telefonu nie logował się w W., tak jak i właściwy numer użytkowany przez M. S., W dniu zdarzenia numer telefonu A. K. do godz. 10:01 logował się na B., potem był wyłączony do godz. 13:17, tj. do czasu gdy zalogował się na Trasie Ł., jednocześnie pojawiając się "w śladzie T.". Na ten numer telefonu o godz. 12:03 przyszedł SMS i wówczas ten numer został zarejestrowany przez (...) ul. (...) w W. w M. Ta okoliczność nie uszła uwagi Sądu Okręgowego, została poddana analizie tak co do jej znaczenia, jak i w korelacji z pozostałymi wskazanymi dowodami, co dało podstawę do poczynienia ustaleń. Stanowisko w tym zakresie zostało umotywowane z uwzględnieniem zeznań świadka R. K. (k 5284), a apelacja nie przedstawia argumentów, które wskazywałyby na jej zasadność.

Sąd Okręgowy poddał również analizie zeznania świadków A. P. (2) i G. J. wskazanych przez oskarżonego na okoliczność spotkania w M., a także zeznania K. S. Lektura tych zeznań nie dostarcza jednoznacznych informacji co do daty i godziny spotkań z oskarżonym w aspekcie przedmiotowego przestępstwa i potrzeby wyłączenia przez oskarżonego używanego telefonu właśnie w czasie związanym w sposób absolutny z czasem obejmującym dokonane przestępstwa. Ponadto co też warto podkreślić trasa T. nie obejmowała M., mimo, że oskarżony właśnie tym samochodem jeździł. Nie można zgodzić się ze skarżącym, aby ocena tych dowodów dokonana przez Sąd I instancji naruszała art. 7 k.p.k., a osobista ocena w tym zakresie autora apelacji nie może przemawiać za jej zasadnością. Jeszcze raz trzeba podkreślić, iż przedmiotem rozważań Sądu Okręgowego był całokształt zebranych w sprawie dowodów tak co do ich poszczególnych treści, jak i we wzajemnej korelacji, czego unika skarżący.

Niezaprzeczalnym faktem jest, że istotnymi dowodami w sprawie okazały się nie tylko dowody osobowe, ale i dowody w postaci danych (...) urządzenia zamontowanego w T. (...) oraz dane logowań telefonów komórkowych z konkretnych (...). Trzeba podnieść, że informacje z (...) dotyczą wielu logowań konkretnych telefonów, w tym telefonów A. K., z różnych miejsc i miejscowości przez kilka dni. Nie można więc uznać że przypadkowym były wielokrotne logowania telefonów oskarżonego " w śladzie T.", a tym bardziej jeśli uwzględni się pozostałe wskazane w tym zakresie dowody. Z kolei trasa T., w tym w okresie przestępstwa jak i w dniu poprzednim, oczekiwania i postoje przed W., następnie jazda z W. T. (jechał tylko kierowca) wraz z F. (...), zarejestrowanie tych obu samochodów na kolejnych monitoringach, w korelacji z logowaniami telefonów pozwalała na dokonanie ustaleń, które nie są, wbrew twierdzeniu skarżącego, "spekulacjami".

Nie można też uznać, aby ustalenia Sądu Okręgowego zdezawuować mogło powoływanie się w apelacjach na wiedzę oskarżonego M. S. co do tego, że samochody wynajmowane w firmie (...) wyposażone są w (...). Aby możliwym było wykorzystanie informacji z (...) konieczne jest ustalenie konkretnego samochodu. To, że została zidentyfikowana T. jako samochód "biorący udział" w rozboju wynikało z zabezpieczonych monitoringów z jej trasy i dopiero w następnej kolejności możliwe było odtworzenie jej trasy przejazdów na podstawie danych z nawigacji (...).

Informacje wynikające z nawigacji (...) znajdującej się w samochodzie, dane z (...) w zakresie logowań konkretnych telefonów komórkowych pozwalające na ustalenie przemieszczania się ich użytkowników stanowią znak obecnych czasów i nie można przyjąć, iż nie mogą one stanowić dowodów w sprawie. Niewątpliwie ich analiza wymaga skrupulatności i wnikliwości jednak wskazania wynikające z tych dowodów dotyczące przemieszczania się, wzajemna korelacji w zakresie połączeń telefonicznych i logowań telefonów, w tym w kontekście trasy T. pozwalała w realiach niniejszej sprawy na uznanie, iż stanowisko Sądu Okręgowego nie jest li tylko "spekulacją", ale oparte na okolicznościach wynikających z całokształtu dowodów.

Apelacja obrońcy oskarżonego A. K. nie wykazała, aby Sąd Okręgowy nie dokonał analizy całokształtu istotnych w sprawie dowodów, aby ich ocena była niezgodna z faktami, logiką, wiedzą i doświadczeniem życiowym, aby w wyniku uchybień doszło do błędu w ustaleniach faktycznych co do okoliczności przedmiotowych czynu przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku mogącego mieć wpływ na jego treść. Dlatego w tym zakresie zarzuty apelacji nie mogły podlegać uwzględnieniu.

Natomiast konieczna zdaniem Sądu odwoławczego stała się zmiana zaskarżonego wyroku w związku z oceną prawną zachowania oskarżonego A. K. Podnieść trzeba, że w sprawie brak jest dowodów, które pozwoliłyby na ustalenia jakich dokonał Sąd I instancji w tym zakresie. Niewątpliwie oskarżony swoim działaniem zapewniał "odwrót" bezpośrednim sprawcom rozboju, jednak brak jest dowodów, które pozwoliłyby na ustalenie, iż swoją świadomością, zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym, obejmował użycie przez bezpośrednich sprawców czynu broni palnej, "noża lub innego niebezpiecznego narzędzia" (str. 109 uzas.). Skoro według Sądu I instancji o tym, że sprawcy rozboju użyją broni nie wiedział bezpośredni sprawca E. P. (2) (str. 43 uzas.), to nie można zgodzić się, że doświadczenie życiowe w realiach tej sprawy może być determinantą ustaleń co do pozytywnej w tym zakresie wiedzy A. K. Brak też jest dowodowej możliwości dokonania ustaleń odnośnie tego, czy istniało porozumienie między oskarżonym a oskarżonym M. S. i pozostałymi sprawcami, właściwe dla współsprawstwa i konkretnie jakiej treści. Nie można też pominąć zeznań E. P. (2) co do podziału pieniędzy skradzionych w wyniku przedmiotowego rozboju, z którego jako jeden z trzech bezpośrednich sprawców miał otrzymać 1 mln. zł ze skradzionych ponad 4 mln zł.

Sąd Apelacyjny uznał, że ustalenia Sądu Okręgowego nie pozwalają na przypisanie oskarżonemu A. K. współsprawstwa i to współsprawstwa w popełnieniu czynu z art. 280 § 2 k.k. Jedynie prawnie możliwe na podstawie ustaleń Sądu I instancji jest uznanie, że oskarżony A. K. swoim opisanym zachowaniem udzielił pomocy w zamiarze, aby sprawcy, w tym M. S., dokonali rozboju na konwojentach (...) S.A. D. W. i K. M., czym ułatwił sprawcom popełnienie tego czynu. W związku z tym oskarżony swoim działaniem wyczerpał dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.

Inna ocena prawna czynu oskarżonego spowodować musiała wymierzenie mu kary odpowiedniej do stopnia społecznej szkodliwości tego czynu i stopnia jego zawinienia, przy czym określając rozmiar kary Sąd Apelacyjny miał na względzie okoliczności podniesione przez Sąd I instancji przy orzekaniu o karze, które pozostają w korespondencji z okolicznościami wskazanymi w apelacji prokuratora. Trzeba zauważyć, że apelacja prokuratora dotyczy innej sytuacji prawnej oskarżonego, co powoduje, iż argumenty apelacji również z tego powodu nie podlegały uwzględnieniu. Surowość kary limituje zasada winy tak jak i społeczna szkodliwość poprzez okoliczności przedmiotowe i podmiotowe czynu i zdaniem Sądu całokształt okoliczności wskazanych przez Sąd I instancji uzasadnia twierdzenie, że karą współmierną wobec oskarżonego A. K. jest kara w wymiarze 6 lat pozbawienia wolności oraz kara grzywny w wysokości 350 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 200 złotych. Na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczono oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 15 października 2013 r. do dnia 15 grudnia 2015 r. godz. 5:00.

Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w wyroku.

Orzeczenie o kosztach uzasadnia treść art. 636 § 1 i 2 k.p.k., art. 2 ust. 6 i art. 3 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych, a nadto art. 624 § 1 k.p.k. bowiem sytuacja majątkowa i rodzinna oskarżonych przemawia za uznaniem, że uiszczenie przez niech kosztów w pełnej wysokości byłoby zbyt uciążliwe.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.