Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 1015911

Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
z dnia 22 marca 2011 r.
II AKa 18/11

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia SA Zbigniew Różański.

Sędziowie SA: Stanisław Sielski, Stanisław Urban (spr.).

Sentencja

Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu w dniu 22 marca 2011 r. sprawy H.S. oskarżonej z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k., na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonej od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 10 grudnia 2010 r. (...), zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

uznał oskarżoną H.S za winną tego, iż w dniu 27 października 2009 r. w K., województwa p., przewidując możliwość spowodowania u pokrzywdzonego R.K. ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu i na to się godząc, zadała opuszczającemu mieszkanie pokrzywdzonemu uderzenie nożem kuchennym, ze znaczną siłą, w tylną ścianę klatki piersiowej po stronie lewej, czym spowodowała u R.K. obrażenia ciała w postaci rany kłutej klatki piersiowej z odmą opłucnową lewostronną, które naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na czas trwający dłużej niż 7 dni, jednak zamierzonego skutku nie osiągnęła z uwagi na udzieloną pokrzywdzonemu w dniu następnym pomoc medyczną polegającą na zaopatrzeniu rany, przy czym czynu tego dopuściła się mając w stopniu znacznym ograniczoną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, tj. za winną popełnienia przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazał oskarżoną na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonej na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 10 grudnia 2010 r. do dnia 25 stycznia 2011 r., w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy, zwolnił oskarżoną w całości od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, a wydatkami obciążył Skarb Państwa, zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. Ł.M. - Kancelaria Adwokacka w K. kwotę 738 złotych tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonej w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym.

Uzasadnienie faktyczne

H.S. została oskarżona o to, że w dniu 27 października 2009 r. w K., zadając uderzenie nożem kuchennym w okolice pleców, spowodowała u R.K. obrażenia ciała w postaci rany kłutej klatki piersiowej z odmą opłucnową lewostronną, które naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na czas trwający powyżej 7 dni, przy czym w chwili popełnienia zarzucanego jej czynu miała ograniczoną w stopniu znacznym zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, tj. o przestępstwo z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k.

Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 10 grudnia 2010 r. (...):

I.

uznał oskarżoną H.S. za winną tego, że w dniu 27 października 2009 r. w K., województwa p., w mieszkaniu przy ulicy O., działając w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia R.K., tj. przewidując możliwość pozbawienia życia R.K. i godząc się na to, zadała opuszczającemu mieszkanie pokrzywdzonemu uderzenie nożem kuchennym ze znaczną siłą w tylną ścianę klatki piersiowej po stronie lewej, czym spowodowała u pokrzywdzonego R.K. obrażenia ciała w postaci rany kłutej klatki piersiowej z odmą opłucnową lewostronną, które naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na czas trwający powyżej 7 dni, jednak zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na to, że użyte przy zadaniu ciosu narzędzie minęło tętnicę międzyżebrową w odległości około 1-2 cm oraz nie doszło do przerwania ciągłości mięśnia sercowego, znajdującego się w linii ciosu, wykrwawienia do worka osierdziowego z tamponadą serca lub jamy opłucnowej lewej lub do obu tych obrażeń z uwagi na to, że od dna rany do światła serca była odległość około 6-8 cm, przy czym czynu tego dopuściła się mając w stopniu znacznym ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem, tj. winną popełnienia czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k., przy zastosowaniu art. 60 § 1 i § 6 pkt 2 k.k. skazał ją na karę 4 lat pozbawienia wolności,

II.

na podstawie art. 44 § 2 k.k. orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa przez zniszczenie dowodów rzeczowych opisanych na karcie 81 akt sprawy:

- noża kuchennego z drewnianą rękojeścią połączoną trzema nitami z metalowym ostrzem o długości całkowitej 305 mm,

- noża kuchennego z drewnianą rękojeścią połączoną z metalowym ostrzem trzema nitami o długości całkowitej 282 mm,

III.

na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. i art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) zwolnił w całości oskarżoną H.S. od ponoszenia kosztów postępowania, a nadto od opłaty, obciążając nimi Skarb Państwa,

IV.

zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. Ł.M - Kancelaria Adwokacka w K. kwotę 1 537,20 zł, obejmującą należny podatek VAT za obronę z urzędu oskarżonej H.S. Powyższy wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonej H.S.

Apelacja na podstawie art. 427 § 2 k.p.k. i art. 438 pkt 1, 2, 3 i 4 k.p.k. zarzuca wyrokowi:

1.

błędy w ustaleniu stanu faktycznego sprawy, przyjętego za podstawę orzeczenia, które mogły mieć wpływ na treść orzeczenia, w szczególności:

a.

błędne przyjęcie, iż oskarżona dopuściła się zarzuconego jej aktem oskarżenia czynu, a tym bardziej, że działała z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia R.K., podczas gdy w materiale sprawy brak jest ku temu wystarczających dowodów,

2.

w wypadku przyjęcia przez Sąd Odwoławczy, iż oskarżona dopuściła się czynu zarzuconego aktem oskarżenia, naruszenie prawa materialnego, tj. art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. poprzez dokonanie błędnej subsumcji i przyjęcie, iż oskarżona dopuściła się przestępstwa usiłowania zabójstwa, podczas gdy jedyne dopuszczalne do przyjęcia w sprawie są kwalifikacje prawne z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. ewentualnie z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k.,

3.

obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wydanego orzeczenia, w szczególności naruszenie:

a.

art. 5 § 1 i 2 k.p.k., poprzez rozstrzygnięcie wszelkich występujących w sprawie wątpliwości na niekorzyść oskarżonej H.S.,

b.

art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez ustalenie stanu faktycznego wyłącznie w oparciu o poszlaki i domniemania nie stanowiące logicznej całości, przeprowadzając ocenę dowodów z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego,

c.

art. 7 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. poprzez bezkrytyczne danie wiary opinii biegłych lekarzy: dr H. i dr G., podczas gdy opinie te są niespójne, wewnętrznie sprzeczne, nadto w przypadku dr G. wykraczającą poza ramy zlecenia,

4.

z ostrożności procesowej zarzuca zaskarżonemu wyrokowi również rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonej kary, bezpośrednio wynikającej z przyjętej przez Sąd I Instancji kwalifikacji prawnej czynu oskarżonej. Wskazując na te zarzuty wnosi o:

- uniewinnienie oskarżonej od zarzuconego jej aktem oskarżenia czynu,

- ewentualnie zamianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę opisu czynu i kwalifikacji prawnej i przyjęcie, iż dopuściła się ona czynu z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k., bądź czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. oraz wymierzenie kary w wymiarze łagodniejszym, poniżej dolnej granicy zagrożenia ustawowego,

- ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie prawne

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja obrońcy oskarżonej H.S. w części zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie zaznaczyć należy, że wina oskarżonej co do zasady nie budzi wątpliwości, a zatem apelacja obrońcy oskarżonej w tej części jest bezzasadna w stopniu wręcz oczywistym. Oskarżona nie przyznała się do winy, jak też - z uwagi na stanowisko A.S. i R.K. - zabrakło bezpośrednich świadków zdarzenia, ale zgromadzone w sprawie dowody osobowe i rzeczowe w sposób nie budzący wątpliwości wskazują na sprawstwo H.S. Dał temu wyraz Sąd orzekający w części wstępnej uzasadnienia zaskarżonego wyroku (str. 8-12), między innymi poprzez odwołanie się do relacji świadków H.K., P.W., E.W. oraz dokumentacji lekarskiej. Dowody te w sposób absolutnie zgodny wskazują na działanie oskarżonej, co uprawniało Sąd Okręgowy do uznania wyjaśnień oskarżonej za pozbawione logiki, wręcz absurdalne.

Uznając oskarżoną za winną usiłowania zabójstwa, Sąd Okręgowy analizuje zarówno stronę przedmiotową czynu przypisanego H.S., jak i elementy podmiotowe (uzasadnienie, str. 17-26), by niejako w podsumowaniu stwierdzić, że: "Niespodziewane dla ofiary wbicie jej noża kuchennego w plecy na wysokości serca, z uszkodzeniem płuca i minimalnym minięciem tętnicy międzyżebrowej, przy zatrzymaniu się noża w odległości zaledwie 4,8 cm od worka osierdziowego i 6-8 cm od samego serca - musi być uznane za usiłowanie zabójstwa, pomimo że przyniosło tylko średni uszczerbek na zdrowiu, a nie śmierć" (str. 26).

Sąd Apelacyjny nie podziela powyższego stanowiska, a tym samym nie zgadza się z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, służącą wykazaniu, że oskarżona jest sprawcą przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k., popełnionego w stanie ograniczonej poczytalności (art. 31 § 2 k.k.).

W wypadku przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu - jako przestępstw znamiennych skutkiem - o kwalifikacji prawnej czynu decyduje przede wszystkim powstały skutek; usiłowanie do surowiej zagrożonego przestępstwa można przyjąć tylko wtedy, gdy skutek zamierzony był dalej idący niż osiągnięty (wyrok SN z 19 listopada 1981 r. II KR 184/81 OSNKW 1982/1-2 poz. 4).

Przyjęcie, że sprawca usiłował dokonać zabójstwa człowieka, wymaga - oprócz ustalenia przesłanek przedmiotowych (jak np. użycie niebezpiecznego przedmiotu, godzenie w ważne dla życia ludzkiego organy ciała itp.) - wszechstronnego rozważenia także przesłanek natury podmiotowej takich, jak przyczyny oraz tło zajścia, osobowość sprawcy, jego zachowanie się przed popełnieniem czynu i po jego popełnieniu, stosunek do pokrzywdzonego oraz wiele innych okoliczności, które mogłyby prowadzić do niewątpliwego wniosku, iż sprawca skutek śmiertelny co najmniej przewidywał i nań się godził (wyrok SN z 6 czerwca 1974 r. II KR 339/73 OSNKW 1974/10 poz. 184). Przyjęcie zamiaru ewentualnego zabójstwa, a więc ustalenia u sprawcy świadomości zabicia człowieka oraz godzenie się z tym najcięższym skutkiem, jakim jest zadanie śmierci, wymaga w tym aspekcie rozważenia całokształtu okoliczności, rzecz jasna również przedmiotowych, lecz szczególnie podmiotowych, gdyż wyłącznie strona podmiotowa różni przestępstwa z art. 148 § 1 k.k., z art. 157 § 1 i 2 k.k. oraz z art. 152 k.k. (wyrok SA w Rzeszowie z 7 września 1992 r. II AKr 80/92 Wokanda 1993/6 str. 33).

Przy zarzucie usiłowania zabójstwa wniknięcie sądu w proces myślowy winno dokonywać się za pomocą dogłębnej oceny nie tylko werbalnego zapewnienia osoby oskarżonej o braku zamiaru pozbawienia życia, ale przede wszystkim ujętego całościowego zespołu czynności poprzedzających sam czyn i stanowiących jego realizację (wyrok SA w Łodzi z 25 stycznia 1996 r. II AKr 341/95 Prokuratura i Prawo - dodatek 1996/11 poz. 15).

Sąd Okręgowy uznał, że oskarżona "działała (...) co najmniej z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia R.K." (str. 17). W tym miejscu należy wyraźnie zaznaczyć, że niedopuszczalne jest określenie, iż oskarżona działała "co najmniej z zamiarem ewentualnym", albowiem nie wyklucza ono także możliwości działania w zamiarze bezpośrednim, a rozgraniczenie tych pojęć, tym samym - precyzyjne wskazanie zamiaru działania oskarżonej, ma pierwszorzędne znaczenie dla oceny stopnia zawinienia (por. wyrok SA w Katowicach z 16 czerwca 1995 r. II AKr 165/95 OSA 1997/2 poz. 6 str. 3). Przepis art. 94 § 1 k.k. określając dwie postacie zamiaru: bezpośredni i ewentualny, nie przewiduje odmiany trzeciej w postaci "zamiaru co najmniej ewentualnego". Na szczęście takie określenie zamiaru nie znalazło się w części dyspozytywnej wyroku, bowiem wówczas doszłoby do obrazy prawa materialnego (zob. wyrok SN z 27 września 1985 r. III KR 285/85 OSNPG 1986/6 poz. 72).

Sąd orzekający trafnie zauważa, że w celu dokonania prawidłowej kwalifikacji prawnej czynu, nie można poprzestać na ocenie li tylko skutku, jaki wyniknął dla pokrzywdzonego, lecz należy zawsze badać zamiar sprawcy, a więc nie tylko to co osiągnął, ale także co chciał osiągnąć i do czego swoim zachowaniem dążył (tak: uzasadnienie, str. 17). A skoro tak, to przypomnieć wypada, że przez zamiar rozumieć należy proces zachodzący w psychice sprawcy, wyrażający się w świadomej woli zrealizowania przedmiotowych znamion czynu zabronionego, przy czym zamiar zarówno bezpośredni, jak i ewentualny oznacza zjawisko obiektywnej rzeczywistości, realny przebieg procesów psychicznych, nie jest zaś pojęciem z dziedziny ocen czy też z dziedziny wartości (por. wyrok SN z 7 kwietnia 1977 r. III KR 68/77 OSNPG 1977/11 poz. 94 str. 1).

Przestępstwo umyślne popełnione z zamiarem ewentualnym zachodzi wówczas, gdy sprawca przedstawia sobie pewien skutek przestępczy jako możliwy choć niekonieczny, skutku tego nie pragnie i do niego nie zmierza, ale na zaistnienie tego skutku - na wypadek gdyby zaszedł - z całą świadomością się godzi (wyrok SN z 13 maja 1970 r. IV KR 54/70). Przyjmując zamiar ewentualny nie można domniemywać czy domyślać się zgody sprawcy na powstały skutek jego czynu, lecz należy wykazać, że zgoda na skutek stanowiła jeden z elementów zachodzących w psychice sprawcy (wyrok SN z 27 lipca 1973 r. IV KR 153/73 OSNKW 1974/1 poz. 5). Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie istnieje słuszna tendencja do restryktywnego stosowania zamiaru ewentualnego (zob. wyrok SA w Lublinie z 26 lutego 1998 r. II AKa 15/98 Krakowskie Zeszyty Sądowe 1998/6 poz. 16). Sąd Okręgowy już na wstępie swych rozważań zachowuje się niekonsekwentnie co do oceny zamiaru oskarżonej, gdy stwierdza, że H.S. uderzając pokrzywdzonego nożem w okolice płuc i serca "liczyła się ze skutkiem śmiertelnym, albo z trwałym kalectwem" ofiary. W pierwszym przypadku istotnie może chodzić o usiłowanie zabójstwa, ale druga ewentualność mieści się w granicach zakreślonych normą art. 156 Kodeksu karnego. Pomijając wszakże ten, co przyznać należy, odosobniony pogląd, nie można zgodzić się ze stanowczym twierdzeniem, że oskarżona "działała tak, że śmierć mogła nastąpić, dokładnie o tym wiedziała i się na to godziła" (uzasadnienie, str. 18), podobnie jak z rozbudowanym wywodem na temat skutków użycia noża, których kwintesencją jest wypowiedź, że: "Dla każdego człowieka jest jasne, że zadanie ciosu nożem w klatkę piersiową (nawet od tyłu) zazwyczaj skutkuje śmiercią". Prawdą jest bowiem, że taki sposób działania sprawcy zazwyczaj jest groźny dla życia i zdrowia pokrzywdzonego, ale nie znaczy to, że w przeważającej liczbie przypadków kończy się śmiercią ofiary, czego najlepszym przykładem jest osoba pokrzywdzonego w niniejszej sprawie R.K. Biegły patolog lek. A.G. nie ma wątpliwości, iż pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w rozumieniu art. 157 § 1 k.k. (opinia, k. 172/2), a zatem nie można mówić o skutkach w rozumieniu art. 156 k.k. (k. 189).

Podzielić należy stanowisko obrony, iż z wypowiedzianych przez oskarżoną słów "a masz kurwo", nie sposób wywieść zamiaru zabójstwa. Wypowiadając te słowa oraz uderzając pokrzywdzonego nożem w plecy, oskarżona niewątpliwie chciała mu wyrządzić krzywdę. Postąpiła tak w momencie, gdy pokrzywdzony podjął interwencję w obronie A.S., swej konkubiny a zarazem córki oskarżonej, i odepchnął oskarżoną, która upadła pomiędzy lodówkę a zlewozmywak. Oskarżona poczuła się tym zachowaniem pokrzywdzonego mocno dotknięta i jej reakcję (rzecz jasna do pewnego stopnia) można rozumieć, gdy się weźmie pod uwagę niekwestionowane ustalenia, z których wynika, że pomiędzy nimi nie dochodziło do konfliktów. Oskarżona nie tolerowała jedynie stanu nietrzeźwości pokrzywdzonego, a przede wszystkim jego osoby jako konkubenta córki. Nie miała zatem zamiaru zemsty, a jedynie tak zareagowała na potraktowanie jej w sposób siłowy przez pokrzywdzonego. Takie zachowanie było zresztą typowe dla oskarżonej, która swoje frustracje załatwiała poprzez awantury z córką A.S., w trakcie których to zajść obie używały nie tylko słów wulgarnych, ale posuwały się także do rękoczynów.

Analizując stronę przedmiotową czynu, Sąd Okręgowy nie poprzestaje na opisie faktycznych skutków użycia noża przez oskarżoną, ale - ślad za opinią biegłego A.G. (k. 172-173 i 186-190) - czyni dalsze wywody, w szczególności na temat potencjalnych scenariuszy przedmiotowego zajścia (uzasadnienie, str. 23-25). Postępując tak bierze pod uwagę stanowisko biegłego A.G. wyrażone w opinii z dnia 6 listopada 2010 r., (k. 177/2), gdzie między innymi jest mowa o możliwych "śmiertelnych powikłaniach". Dwa z tych scenariuszy Sąd orzekający czyni podstawą ustaleń faktycznych, odrzucając wariant określony jako "najmniej prawdopodobny".

Obrońca oskarżonej słusznie zarzuca, że nie sposób podzielić stanowiska Sądu wyrokującego, iż nóż "dążył wprost ku sercu i zatrzymał się zaledwie 4,8 cm od worka osierdziowego i o 6-8 cm od samego mięśnia sercowego" (uzasadnienie, str. 15). Równie uprawnione byłoby bowiem stwierdzenie, że chodzi o "aż 4,8 cm od worka osierdziowego i o 6-8 cm od samego serca". Wszak w przypadku organów wewnętrznych człowieka są to odległości niemałe, a w każdym razie gwarantujące, że nie dojdzie do uszkodzenia wspomnianych organów.

Podobnie ocenić należy wywody na temat tego, co zaszłoby w przypadku użycia przez oskarżoną większej siły w trakcie zadawania ciosu nożem. Są to wszystko rozważania hipotetyczne, a przy tym budowane w myśl zasady a minori ad maius, a więc w sposób niedozwolony dla oceny zamiaru oskarżonej. Zgoda na taki sposób analizy zamiaru sprawcy oznaczałaby bowiem akceptację dla stanowiska, że każde użycie noża w obrębie klatki piersiowej czy jamy brzusznej, nawet powodujące skutki w rozumieniu art. 157 § 2 k.k., mogłoby być ocenione jako wyczerpujące znamiona usiłowania zabójstwa; wszak wystarczy podywagować na temat użycia większej siły lub uszkodzenia ważnych dla życia i zdrowia organów wewnętrznych.

Sąd orzekający swoje ustalenia przeniósł do opisu czynu, co nie wydaje się zabiegiem uprawnionym, a w każdym razie trudno znaleźć uzasadnienie dla pomieszczenia w nim "znamion" o charakterze wysoce niepewnym, wywodzących się z rozumowania na zasadzie "co by było, gdyby...". Dla przyjęcia, że sprawca działał w zamiarze zabójstwa nie wystarczy ustalenie, że działał on umyślnie, chcąc popełnić jakiekolwiek przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu lub przewidując możliwość jego popełnienia na to się godził, lecz konieczne jest ustalenie, że także skutek, w postaci śmierci człowieka, swym zamiarem obejmował (wyrok SN z 30 czerwca 1975 r. II KR 59/75 OSNPG 1975/11-12 poz. 110 str. 3). Z okoliczności sprawy wynika, że oskarżona nawet kosztem silnego zranienia R.K. chciała wywrzeć na nim odwet za odepchnięcie jej od A.S. i spowodowany tym upadek, a być może (choć to tylko luźna sugestia) przyspieszyć opuszczenie mieszkania, a przez to nie ma dostatecznych podstaw do przyjęcia, aby usiłowała dokonać jego zabójstwa. Pełniejsze niż to uczynił Sąd Okręgowy rozważenie - oprócz przesłanek przedmiotowych, którym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nadano nadmierny prymat, wręcz wykraczający częściowo poza granice usiłowania z art. 148 § 1 k.k. - także przesłanek natury podmiotowej takich, jak przyczyny oraz tło zajścia, osobowość oskarżonej, stosunek do pokrzywdzonego oraz wiele innych okoliczności, w szczególności zachowania się tak sprawczyni jak i ofiary w okresie po zajściu, postawy pokrzywdzonego w toku procesu (skorzystał z prawa do odmowy składani zeznań), prowadzić powinno do uznania, iż oskarżona H.S. możliwości spowodowania skutku śmiertelnego nie przewidywała i nań się nie godziła.

Takie stanowisko nie oznacza akceptacji dla wywodów apelacji obrońcy oskarżonej, w myśl których odpowiedzialność karną H.S. należy oceniać wyłącznie w granicach art. 157 § 1 k.k. Jak zaznaczono na wstępie, w przypadku przestępstw znamiennych skutkiem, a więc między innymi przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, o kwalifikacji prawnej decyduje przede wszystkim powstały skutek; wszakże gdy zamierzony skutek był dalej idący niż osiągnięty, przyjąć należy usiłowanie do surowiej zagrożonego przestępstwa. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie, co dostrzega także obrońca oskarżonej, który dopuszcza ewentualność przypisania H.S. przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.

Podobnie jak to miało miejsce w kodeksie karnym z 1969 r., kodeks karny przyjął podział na trzy rodzaje skutków, decydujących o trzech różnych typach spowodowania uszczerbku na zdrowiu: ciężki (art. 156), inny niż określony w art. 156, powodujący naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni (art. 157 § 1) i powodujący naruszenie narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni (art. 157 § 2). Każdy z tych typów czynu zabronionych ma charakter typu zasadniczego, tzn. spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 § 1) nie jest typem kwalifikowanym w stosunku do spowodowania innego naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, określonego w art. 157 § 1 lub art. 157 § 2. Także art. 157 § 1 nie określa typu kwalifikowanego w stosunku do typu określonego w art. 157 § 2, a art. 157 § 2 nie charakteryzuje typu uprzywilejowanego w stosunku do opisanego w art. 157 § 1 (zob. wyrok SN z 22 listopada 1971 r. Rw 1202/71 OSNKW 1972/3 poz. 54).

Kryterium wyróżniającym poszczególne typy spowodowania uszczerbku na zdrowiu jest charakter powstałego lub zamierzonego skutku. Prowadzi to do znacznej obiektywizacji odpowiedzialności za tę grupę przestępstw. Sprawca najczęściej zmierza do uderzenia przeciwnika, nie precyzując tego, jaki skutek w zakresie uszczerbku na zdrowiu chce osiągnąć. Na pierwszy plan wysuwa się w tych wypadkach funkcja ochronna prawa karnego, co prowadzi do wniosku, że sprawca odpowiada za spowodowany skutek, chyba że - z jednej strony - jego nastąpienie było po zakresem obiektywnej przewidywalności, albo - z drugiej strony - sprawca zmierzał bezpośrednio do spowodowania skutku decydującego o surowszej kwalifikacji prawnej niż ten, który spowodował. W tym ostatnim wypadku sprawcy należy przypisać usiłowanie popełnienia przestępstwa charakteryzującego się zamierzonym skutkiem.

Przestępstwo określone w art. 156 § 1 k.k. może być popełnione tylko umyślnie, zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i z zamiarem wynikowym. Sprawca musi obejmować świadomością przynajmniej możliwość spowodowania swoim zachowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu innej osoby i chcieć takiego skutku albo na nastąpienie takiego skutku się godzić. Postać ciężkiego uszkodzenia ciała, wymieniona w art. 156 § 1 pkt 1 lub 2 k.k., nie musi być sprecyzowana w świadomości sprawcy. Objęcie zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przyjąć może więc postać zamiaru ogólnego. Na wystąpienie takiego zamiaru wskazywać będzie między innymi sposób działania sprawcy, użyte przez niego narzędzie, stosunek do osoby pokrzywdzonej (zob. wyrok SN z 22 listopada 1971 r. Rw 1202/71 OSNKW 1972/3 poz. 54). Zamiar ogólny, jako charakteryzujący stronę podmiotową czynu zabronionego określonego w art. 156 § 1 k.k. przyjął także Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 26 lutego 2002 r. II AKa 18/2002 (Prokuratura i Prawo - dodatek 204/4 poz. 21).

Powyższe uwagi niemal w całości odnoszą się do oceny zachowania oskarżonej H.S. Oskarżona, przewidując możliwość spowodowania u pokrzywdzonego R.K ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu i na to się godząc, zadała opuszczającemu mieszkanie pokrzywdzonemu uderzenie ze znaczną siłą nożem kuchennym w tylną ścianę klatki piersiowej po stronie lewej, czym spowodowała u R.K. obrażenia ciała w postaci rany kłutej klatki piersiowej z odmą opłucnową lewostronną, które naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na czas trwający dłużej niż 7 dni, jednak zamierzonego skutku nie osiągnęła z uwagi na udzieloną pokrzywdzonemu w dniu następnym pomoc medyczną polegającą na zaopatrzeniu rany, przy czym czynu tego dopuściła się mając w stopniu znacznym ograniczoną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.

Z treści opinii obu biegłych, to jest zarówno lek. J.H. (k. 13, 60, 78, 109, 146-149), jak i lek. A.G. (k. 172-176 i 186-190), bezpośredni skutek zachowania się oskarżonej należy oceniać w kategoriach art. 157 § 1 k.k. Użycie noża przez oskarżoną i ugodzenie nim pokrzywdzonego (ze znaczną siłą) w ważne dla życia i zdrowia miejsce oraz spowodowanie powstania rany kłutej o łącznej głębokości około 6 cm, z następową odmą opłucnową wentylacyjną, oznacza, że oskarżona zrealizowała równocześnie znamiona usiłowania przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. Skoro więc oskarżona H.S. usiłowała spowodować ciężki uszczerbek na zdrowiu, a spowodowała uszczerbek kwalifikujący się z art. 157 § 1 k.k., dla pełnego odzwierciedlenia merytorycznej treści czynu przyjąć należy kumulatywną kwalifikację (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k). Odmienne w tej mierze stanowisko Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu wyrażone w wyroku z 2 grudnia 1977 r. IV KR 913/77 (OSPiKA 1978/5 poz. 91), nie zasługuje na akceptację.

Na marginesie zauważyć wypada, że Sąd Okręgowy dokonując zmiany opisu czynu zarzucanego oskarżonej, a to w kierunku usiłowania zabójstwa, winien był przyjąć zbieg kumulatywny art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k., skoro sprawczyni w ocenie tegoż sądu usiłowała dokonać zabójstwa, a spowodowała średni uszczerbek na zdrowiu. Spowodowanie takiego uszczerbku nie należy do istoty usiłowania zabójstwa i dlatego dopiero kumulatywna kwalifikacja oddaje całą zawartość bezprawia.

Uznając oskarżoną H.S. za winną usiłowania przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k., a tym samym zmieniając zaskarżony wyrok, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazał ją na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Przy wymiarze kary jako okoliczności obciążające wzięto pod uwagę to, iż motywacja działania sprawczyni była niezbyt istotna, a w chwili popełnienia czynu oskarżona była pod wpływem alkoholu. Sposób życia oskarżonej przed popełnieniem przestępstwa, w tym nałogowe nadużywanie alkoholu, uświadomiona skłonność do agresji, jak też bezkrytyczne podejście do zaistniałego zdarzenia, w tym zupełny brak zainteresowania losem pokrzywdzonego, przemawiają za takim wymiarem kary.

Oskarżona nie była dotychczas karana za przestępstwo, a przypisanego jej czynu dopuściła się mając w stopniu znacznym ograniczoną zdolność jego rozpoznania i pokierowania swoim postępowaniem (art. 31 § 2 k.k.). Są to niewątpliwie okoliczności łagodzące, podobnie jak nagle powzięty zamiar, który pozwala ocenić to przestępstwo jako popełnione z mniejszym natężeniem umyślności (por. wyrok SN z 20 grudnia 1973 r. III KR 319/73 OSNKW 1974/4 poz. 62). Wreszcie, oskarżona odpowiada za usiłowanie przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 2 k.k., co także nakazuje odpowiednie miarkowanie kary poprzez jej wymierzenie w granicach wyraźnie poniżej połowy ustawowego górnego zagrożenia za ten czyn.

W pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymano w mocy.

Orzeczenie wydano na podstawie art. 437 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 456 k.p.k., zaś o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze rozstrzygnięto na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 635 k.p.k. i art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r., - Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1058 z późn. zm.) w zw. z § 14 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.).

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów powszechnych.