I SA/Wr 510/18 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu

Orzeczenia sądów
Opublikowano: LEX nr 2576029

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 5 września 2018 r. I SA/Wr 510/18

UZASADNIENIE

Skład orzekający

Przewodniczący: Sędzia WSA Barbara Ciołek.

Sędziowie WSA: Anetta Makowska-Hrycyk, Katarzyna Radom (spr.).

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 5 września 2018 r. sprawy ze skargi U. L. przy udziale: J. L., P. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. z dnia (...) 2018 r. nr (...) w przedmiocie podatku od nieruchomości za 2017 r.: oddala skargę w całości.

Uzasadnienie faktyczne

Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J., po rozpoznaniu odwołania U. L. (dalej: skarżąca, strona skarżąca), utrzymało w mocy orzeczenie Prezydenta Miasta J. z 2017 r. ustalające U., P. i J. L. zobowiązanie za 2017 r. w podatku od nieruchomości położonej w J. przy ul. W. (...).

Jak wynikało z akt sprawy organ podatkowy na podstawie wypisu z rejestru gruntów i budynków przyjął że w 2017 r. nieruchomość położona w J. przy ul. W. (...) stanowiła niepodzielną współwłasność U. (w udziale 3/32), P. (w udziale 26/32) i J. (w udziale 3/32) L. Przy czym skarżąca stała się współwłaścicielem tej nieruchomości w wyniku odziedziczenia udziału po P. L., co dokumentuje akt poświadczenia dziedziczenia (Rep.(...) z 8 grudnia 2014 r.) oraz darowizny udziału w spadku dokonanej przez jej syna K. L. (akt notarialny - Rep.(...) z 8 maja 2015 r.) W drodze dziedziczenia skarżąca oraz jej syn K. nabyli spadek po zmarłym P. L. Zaś 8 maja 2015 r. skarżąca przyjęła darowiznę od syna K., jej przedmiotem był m.in. udział w spornej nieruchomości. W toku postępowania podatkowego skarżąca podnosiła, że nie powinna być obciążana podatkiem od nieruchomości, gdyż faktycznie jej nie posiada i z niej nie korzysta. Uprawnienia te realizują dla własnych celów pozostali współwłaściciele nie czyniąc w tym względzie uzgodnień ze skarżącą, oni ponoszą też koszty związane z utrzymaniem nieruchomości. W trakcie przeprowadzonych 24 czerwca 2016 r. oględzin nieruchomości organ podatkowy ustalił jej powierzchnię i przeznaczenie poszczególnych gruntów i budynków. Na tej podstawie, powołując m.in. się na dane zapisane w ewidencji gruntów i budynków, określił charakter podatkowy nieruchomości i posadowionych na niej budynków, kwestionując mieszkalne przeznaczenie części jednej z nieruchomości o pow. 156,74 m2, jako niezgodne z zapisami w ww. ewidencji. W pozostałym zakresie nie kwestionował ani deklarowanej powierzchni gruntów i budynków ani ich przeznaczenia, zaznaczając, że jednokondygnacyjny "inny budynek niemieszkalny" o numerze ewidencyjnym 420 jest zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej przez spółkę "A" L. X P. L. i W. L. s.c. z siedzibą w S. przy ul. L. (...), co przekładało się na stawkę podatku od nieruchomości.

Na podstawie przedstawionych dowodów, powołaną na wstępie decyzją organ podatkowy ustalił podatek dla spornej nieruchomości za 2017 r. w wysokości 10 573,00 zł obciążając nim współwłaścicieli: J., P. oraz U. L. W uzasadnieniu organ podatkowy odwołał się do danych zawartych w ewidencji gruntów i budynków celem potwierdzenia poprawności kwalifikacji budynku o nr ew. 419 jako "budynków pozostałych", stwierdzając, że właściciele nieruchomości nie podjęli żadnych kroków celem zmiany zapisów ewidencji, które dla organów podatkowych są wiążące. Nie uwzględnił również zarzutów skarżącej odnoszących się do ograniczenia jej praw właścicielskich przez pozostałych współwłaścicieli i przejęcia w posiadanie samoistne całej nieruchomości, co wyklucza stronę z katalogu podmiotów zobowiązanych do ponoszenia obowiązków podatkowych. W tym zakresie organ podatkowy wskazał na art. 3 ust. 1 i ust. 4 ustawy z 19 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 716 z późn. zm., dalej: u.p.o.l.), wywodząc, że skarżąca jest współwłaścicielem nieruchomości zobowiązanym solidarnie w zakresie podatku od nieruchomości. Nie dostrzegł przy tym aby pozostali współwłaściciele mogli być uznani za posiadaczy samoistnych w zakresie udziału skarżącej, a rodzinne konflikty nie mogą się przekładać na kwestie podatkowe. Wskazał na pozyskaną w toku postępowania wiedzę o prowadzonej sprawie cywilnej w zakresie odpłatnego zniesienia współwłasności, w ramach której skarżąca domaga się spłaty za należne jej udziały w poszczególnych nieruchomościach. Wskazał też na oświadczenie P. L. złożone w trakcie oględzin nieruchomości potwierdzające fakt niekorzystania przez skarżącą z nieruchomości, także w zakresie pożytków, które przynosi, nie partycypowanie w kosztach jej utrzymania, zaznaczając że nie są ograniczane jej prawa właścicielskie.

Od decyzji odwołanie złożyła skarżąca, podnosząc naruszenie art. 6 ust. 7 w zw. z art. 3 ust. 1, art. 5 ust. 1, 2 i 4 u.p.o.l. oraz uchwały nr (...) Rady Miejskiej J. z 17 listopada 2015 r. w związku z ich niewłaściwym zastosowaniem. Strona negowała uznanie jej za podatnika wobec ograniczenia jej praw przez pozostałych współwłaścicieli, którym należy przypisać status posiadaczy samoistnych.

Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy orzeczenie organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, przywołując w tym zakresie odpowiednie regulacje prawne, że podatnikami podatku od nieruchomości są zarówno właściciele jak i posiadacze samoistni, przy czym tytuł posiadacza samoistnego wyprzedza właścicielski. Odwołując się do ustalonych w sprawie okoliczności podzieliło ustalenia i wnioski organu I instancji, że skarżąca jako współwłaściciel jest podatnikiem w odniesieniu do spornej nieruchomości. Za zasadny uznał organ odwoławczy pogląd głoszony przez stronę, poprzez odwołanie się do wyroku WSA w Krakowie z 5 marca 2014 r. sygn. akt I SA/Kr 1366/13, że możliwe jest ustalenie podatku w stosunku do tej samej osoby jako współwłaściciela i posiadacza samoistnego w odniesieniu do udziałów w nieruchomości. Konieczne jest jednak ujawnienie woli wykroczenia poza własne prawa i wkroczenie w zakres zastrzeżony dla innego uprawnionego i to w sposób widoczny dla dalszych współwłaścicieli. Wskazało na art. 336 k.c. wyróżniający niezbędne dla posiadacza cechy: obiektywną i subiektywną, czyli władanie nieruchomością jak właściciel z takim zamiarem oraz na art. 206 k.c. dotyczący uprawnień współwłaścicieli. Odwołując się do poglądów wyrażonych w orzecznictwie Sądu Najwyższego organ odwoławczy wskazał, że wykroczenie poza prawa współwłaściciela wymaga wyjścia poza własne prawa i wykroczenia w zakres zastrzeżony dla innego uprawnionego oraz uzewnętrznienia tego faktu wobec osób trzecich i pozostałych współwłaścicieli. W opinii organu podatkowego takie okoliczności w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły. Współwłaściciele spornej nieruchomości potwierdzili, że skarżąca nie korzysta z niej i nie ponosi kosztów z tym związanych, co nie ogranicza jej praw, gdyż taki sposób korzystania został ustalony przed laty przez inwestorów. Koresponduje to z oświadczeniem strony, że nigdy nie wchodziła i nie ma zamiaru wchodzić w posiadanie przedmiotowej nieruchomości i dowodzi, że pozostali uprawnieni nie korzystają z nieruchomości wbrew woli skarżącej. Organ odwoławczy za prawidłowe uznał także ustalenia dotyczące klasyfikacji gruntów i budynków, odwołując się do związania zapisami wynikającymi z ewidencji gruntów i budynków, co uzasadnia art. 21 ust. 1 ustawy z 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne.

Zaskarżając decyzję organu odwoławczego w całości strona zarzucała naruszenie art. 2 ust. 1 pkt 1 i pkt 2, art. 3 ust. 1 pkt 1 i pkt 4, art. 4 ust. 1 pkt 1 i pkt 2, art. 6 ust. 7 w zw. z art. 3 ust. 1, art. 5 ust. 1, 2 i 4 u.p.o.l. i uchwały nr (...) Rady Miejskiej J. z 4 października 2016 r., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie. Wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji.

W uzasadnieniu zarzucała brak merytorycznego rozpoznania zarzutów odwołania i skupienie się na uzasadnieniu błędnych tez organu I instancji. Bezzasadnie powołano się na okoliczności nabycia udziałów wywodząc z nich, że strona weszła w posiadanie nieruchomości, podobnie jak błędne jest powoływanie się na wniosek złożony przez stronę o zniesienie współwłasności, który jest jedyną formą ochrony strony przed wyprowadzeniem jej z obecnych stosunków prawnych. Kwestionowała tezy dowołujące się do sporu między współwłaścicielami, gdyż między nimi nie ma żadnego kontaktu. Negowała zrównanie faktu udziału w nieruchomości i jej posiadania. Strona nigdy nie posiadała nieruchomości i nie zamierza tego czynić, strona niewątpliwie nie korzysta z nieruchomości odmiennie niż pozostali współwłaściciele. Ponownie powołała się na wyrok WSA w Krakowie o sygn. akt I SA/Kr 1366/13 wskazujący na możliwość uznania posiadania samoistnego przez pozostałych współwłaścicieli nieruchomości, co wystąpiło w tej sprawie. Negując posiadanie samoistne pozostałych współwłaścicieli organ podatkowy nie wskazał na żadne okoliczności faktyczne uzasadniające ten pogląd, a ten właśnie aspekt faktyczny ma znaczenie ważące. W przepisach ustawy podatkowej przyznano prymat posiadaczowi samoistnemu, co uzasadnia faktyczne władztwo nad rzeczą, ma to także uzasadnienie w przepisach art. 339 k.c. i art. 341 k.c. Jeśli z kilku współwłaścicieli jedynie część posiada nieruchomość, konieczne jest stosowanie regulacji określającej status podatnika jako właściciela i posiadacza samoistnego, zgodnie zaś z art. 3 ust. 3 u.p.o.l. zobowiązanym będzie posiadacz samoistny. Okoliczności tych nie może uchylać oświadczenie jednego ze współwłaścicieli w kwestii braku utrudniania posiadania przez stronę ww. nieruchomości.

W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J. wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje.

Skarga jest bezzasadna.

Spór między stronami zasadniczo odnosi się do kwestii związanych z ustaleniem kręgu podmiotów zobowiązanych do opłacania podatku od nieruchomości położonej przy ul. W. (...) w J. za 2017 r.

W opinii strony skoro nie weszła ona w posiadanie spornej nieruchomości, nie korzysta z niej, nie ponosi opłat związanych z jej utrzymaniem i nie decyduje o niej, nie powinna być zobowiązana do zapłaty podatku od nieruchomości, odmiennie niż pozostali współwłaściciele, którzy realizują jej uprawnienia stając się tym samym posiadaczami samoistnymi w zakresie praw skarżącej do nieruchomości.

Odmiennie te okoliczności interpretują organy podatkowe wywodząc, że skarżąca jako właściciel udziału w nieruchomości jest zobowiązana do zapłaty podatku solidarnie z pozostałymi współwłaścicielami. Jednocześnie okoliczności faktyczne sprawy wykluczają uznanie, że pozostali współwłaściciele są posiadaczami samoistnymi udziałów stanowiących własność skarżącej, nie wykazują oni bowiem woli władania nieruchomością jak właściciele, dążąc do wyzucia skarżącej z jej praw, co potwierdza złożony przez stronę wniosek o zniesienie współwłasności spornej nieruchomości.

W sporze tym należy przyznać rację organom podatkowym, gdyż w rozpoznawanej sprawie - w opinii Sądu - brak podstaw do uznania, że pozostali współwłaściciele nieruchomości są posiadaczami samoistnymi ponad swoje udziały wkraczając w zakres uprawnień do nieruchomości należny skarżącej.

Zgodnie z art. 3 ust. 1 u.p.d.o.l. podatnikami podatku od nieruchomości są osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne, w tym spółki nieposiadające osobowości prawnej, będące:

1)

właścicielami nieruchomości lub obiektów budowlanych, z zastrzeżeniem ust. 3;

2)

posiadaczami samoistnymi nieruchomości lub obiektów budowlanych;

3)

użytkownikami wieczystymi gruntów;

4)

posiadaczami nieruchomości lub ich części albo obiektów budowlanych lub ich części, stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, jeżeli posiadanie:

a)

wynika z umowy zawartej z właścicielem, Agencją Nieruchomości Rolnych lub z innego tytułu prawnego, z wyjątkiem posiadania przez osoby fizyczne lokali mieszkalnych niestanowiących odrębnych nieruchomości,

b)

jest bez tytułu prawnego, z zastrzeżeniem ust.

2. Jednocześnie art. 3 ust. 3 ww. ustawy stanowi, że jeżeli przedmiot opodatkowania znajduje się w posiadaniu samoistnym, obowiązek podatkowy w zakresie podatku od nieruchomości ciąży na posiadaczu samoistnym. Istotna z punktu widzenia rozważanego sporu jest również regulacja art. 3 ust. 4 u.p.o.l., który stanowi, że jeżeli nieruchomość lub obiekt budowlany stanowi współwłasność lub znajduje się w posiadaniu dwóch lub więcej podmiotów, to stanowi odrębny przedmiot opodatkowania, a obowiązek podatkowy od nieruchomości lub obiektu budowlanego ciąży solidarnie na wszystkich współwłaścicielach lub posiadaczach, z zastrzeżeniem ust. 4a i 5.

Z treści przywołanych regulacji wynika krąg podatników z podatku od nieruchomości, o opodatkowaniu decyduje zatem tytuł do nieruchomości oraz okoliczność władania nią.

Jak słusznie wskazuje skarżąca regulacje te do końca 2002 r. brzmiały nieco inaczej art. 2 ust. 1 pkt 1 ówcześnie obowiązującej ustawy o podatkach i opłatach lokalnych stanowił, że, obowiązek podatkowy w podatku od nieruchomości ciążył na osobach fizycznych, osobach prawnych oraz jednostkach organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, które są właścicielami lub samoistnymi posiadaczami nieruchomości albo obiektów budowlanych niezłączonych trwale z gruntem. Owo "lub" powodowało w praktyce wiele problemów interpretacyjnych. To, jak się wydaje, spowodowało, że ustawodawca zdecydował się od 1 stycznia 2003 r. wprowadzić przepis, który problem ten definitywnie rozwiązuje. W zmienionym art. 3 ust. 3 u.p.o.l. w sposób jednoznaczny stwierdzono, że podatnikiem jest właściciel nieruchomości chyba że tymi rzeczami włada posiadacz samoistny. W takim przypadku obowiązek podatkowy będzie spoczywał na posiadaczu samoistnym. Niewątpliwie zatem w przypadku zbiegu tych dwóch uprawnień prymat w zakresie podmiotu podlegającego opodatkowaniu należy do posiadacza samoistnego. Jednakże aby to nastąpiło nie wystarczy wykazanie, że dany podmiot nie będący właścicielem nieruchomości faktycznie ją posiada, włada nią. Konieczne jest wykazanie, że czyni to w warunkach opisanych w treści art. 336 ustawy z 24 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459, dalej powoływana jako k.c.). Stosownie do brzmienia tej regulacji posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny).

Słusznie w tym względzie Samorządowe Kolegium Odwoławcze odwołuje się do wykładni tego przepisu i pojęcia posiadania samoistnego wypracowanej przez judykaturę. Zgodnie z tezą postanowienia Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2016 r. sygn. akt I CSK 504/15 posiadanie cudzej rzeczy, aby mogło być uznane za samoistne, a więc wywołujące skutek prawny zasiedzenia, nie może ograniczać się do wewnętrznego przekonania posiadacza, lecz musi być dostrzegalnym z zewnątrz jego postępowaniem z rzeczą jak właściciel. Posiadaczem samoistnym jest więc ten, którego zakres faktycznego władania rzeczą jest taki sam, jak właściciela i który znajduje się w położeniu pozwalającym na korzystanie z rzeczy w taki sposób, jak może to uczynić właściciel. (publ. SIP LEX nr 2093745).

Takie uprawnienia mogą być realizowane także przez współwłaściciela (lub kilku współwłaścicieli) w odniesieniu do udziału należącego do pozostałych współwłaścicieli, na co zwracał uwagę Sąd Najwyższy w powoływanym w zaskarżonej decyzji orzeczeniu z 29 czerwca 2010 r. sygn. akt III CSK 300/09 (pub. SIP LEX 852670) stanowiącym, że posiadanie właścicielskie całej rzeczy przez współwłaściciela wyłącznie dla siebie i z wolą odsunięcia od realizacji praw do tej rzeczy innych współwłaścicieli jest możliwe, jednak wymaga, żeby współwłaściciel żądający stwierdzenia zasiedzenia idealnego udziału innego współwłaściciela udowodnił, że zmienił (rozszerzył) zakres swego samoistnego posiadania ponad realizację uprawnienia z art. 206 k.c. i uzewnętrznił tę zmianę wobec współwłaścicieli. Zastosowanie w takim wypadku domniemania z art. 339 k.c. wymaga wykazania przez współwłaściciela, że posiada rzecz ponad swoje prawo wynikające ze współwłasności.

Teza ta ma przełożenie na ustalenia w zakresie zobowiązań podatkowych w podatku od nieruchomości, co słusznie wywodzi skarżąca odwołując się do wyroku WSA w Krakowie z 5 marca 2014 r. sygn. akt I SA/Kr 1366/13 (publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej powoływana jako: CBOSA).

Sąd rozpoznający niniejszą sprawę aprobuje tę tezę, niemniej jednak dla przyjęcia, że wystąpiła podstawa do obciążenia danego podmiotu podatkiem od nieruchomości zarówno jako właściciela jak i posiadacza samoistnego (w zakresie udziału należącego do innego współwłaściciela) konieczne jest wykazanie, że w zakresie uzasadniającym zastosowanie art. 3 ust. 3 u.p.o.l. podmiot ten spełnia kryteria posiadacza samoistnego.

Z punktu widzenia relacji współwłasności jest to o wiele bardziej skomplikowane niż w przypadku zwykłego posiadania nieruchomości, co dostrzegł także WSA w Gdańsku w wyroku z 6 grudnia 2016 r. sygn. akt I SA/Gd 600/16 (publ. CBOSA), stwierdzając, że posiadanie nieruchomości przez jej współwłaścicieli (nawet jeżeli jest to tylko jeden z wielu współwłaścicieli) nie jest z reguły posiadaniem samoistnym, o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 2 u.p.o.l., bowiem zwykle wynika wyłącznie z wykonywania prawa własności przysługującego współwłaścicielom z respektowaniem prawa własności przysługującego wszystkim z nich, to jest posiadającym nieruchomość i nieposiadającym. Jedynie w wypadku posiadania nieruchomości przez jednego ze współwłaścicieli lub niektórych z nich z zamiarem władania jak właściciele całą nieruchomością z wyzuciem z własności innych współwłaścicieli, można mówić o posiadaniu samoistnym ponad udziały przysługujące posiadającym współwłaścicielom. Tylko w takiej sytuacji podstawą opodatkowania podatkiem od nieruchomości mogą być równocześnie przepisy art. 3 ust. 1 pkt 2 i pkt 1 u.p.o.l. Wówczas opodatkowaniu podlegają tylko ci spośród współwłaścicieli, którzy posiadają nieruchomość bez respektowania uprawnień innych współwłaścicieli.

Zgodnie z utrwalonym w tym względzie orzecznictwem Sądu Najwyższego surowe wymagania wobec współwłaściciela zmieniającego zakres posiadania samoistnego są uzasadnione koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa stosunków prawnych i ochrony własności, zwłaszcza, że powołanie się przez współwłaściciela na zmianę woli, czyli elementu subiektywnego mogłoby zbyt łatwo prowadzić do utraty prawa pozostałych współwłaścicieli (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 20 października 1997 r., sygn. akt II CKN 408/97, OSNC 1998, Nr 4, poz. 61, z 17 stycznia 2007 r., sygn. akt II CSK 416/06, z 7 stycznia 2009 r., sygn. akt II CSK 405/08, nie publ., z 2 marca 2012 r., sygn. akt II CSK 249/11, nie publ.). Wynikające z art. 206 k.c. uprawnienie współwłaściciela do współposiadania rzeczy wspólnej jest konsekwencją przyjętej w art. 195 k.c. koncepcji prawa współwłasności jako prawa własności przysługującego niepodzielnie kilku osobom. Prawo to cechuje jedność przedmiotu własności, wielość podmiotów i niepodzielność samego prawa. Oznacza to, że z faktu posiadania rzeczy przez współwłaściciela wynika jedynie, iż korzysta on z tej rzeczy zgodnie z przysługującym mu prawem. Niewykonywanie prawa posiadania przez innych współwłaścicieli nie uprawnia do wniosku, że współwłaściciel posiadający przejmuje rzecz w samoistne posiadanie w zakresie ich uprawnień. Posiadanie właścicielskie całej rzeczy przez współwłaściciela wyłącznie dla siebie i z wolą odsunięcia od realizacji praw do tej rzeczy innych współwłaścicieli wymaga, aby współwłaściciel żądający zasiedzenia idealnego udziału innego współwłaściciela, udowodnił, że zmienił (rozszerzył) zakres swego posiadania ponad realizację uprawnienia przewidzianego w art. 206 k.c. i ją uzewnętrznił wobec współwłaściciela (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 10 lutego 2006 r., sygn. akt I CSK 55/15, nie publ. oraz). Zamanifestowanie w stosunku do innego współwłaściciela zmiany charakteru posiadania wynikającego z umownego podziału nieruchomości do korzystania na posiadanie właścicielskie powinno przejawiać się poprzez dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu, przy braku skutecznej reakcji prawnej współwłaściciela (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 24 maja 2017 r. sygn. akt III CSK 144/16, publ. SIP LEX nr 2312012).

Przekładając te uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, w opinii Sądu, nie może być wątpliwości, że pozostali współwłaściciele nieruchomości nie podejmowali działań czy zachowań charakterystycznych dla posiadacza samoistnego w zakresie wkraczającym w sferę uprawnień skarżącej. Zebrany materiał dowodowy przekonuje, że nie działali on z zamiarem wyzucia skarżącej z jej praw do nieruchomości. Okoliczności faktyczne dowodzą, że skarżąca w grudniu 2014 r. oraz w maju 2015 r. nabyła (w drodze dziedziczenia i darowizny) udziały m.in. w spornej nieruchomości, co do której istniały ustalone między współwłaścicielami (inwestorami) zasady korzystania z nich i ponoszenia ciężarów z nimi związanych. Na tej podstawie pozostali współwłaściciele korzystali z nieruchomości, respektując wzajemne prawa. Zmiana po stronie właścicielskiej (objęcie udziałów w nieruchomości przez stronę) nie może przesądzać, że zmienił się zakres uprawnień pozostałych współwłaścicieli i że kontynuując realizację dotychczasowych uprawnień (uzgodnionych pomiędzy inwestorami i respektowanych przez nich i ich następców) stali się oni posiadaczami samoistnymi udziału będącego własnością strony. Do wyprowadzenia takich wniosków konieczne jest wykazanie i zamanifestowanie przez tych współwłaścicieli woli władania udziałem strony tak jak właściciele, tego zaś w sprawie nie stwierdzono. Skarżąca nie respektując dotychczasowych form korzystania z nieruchomości jest władna to zmienić, co jak widać rozpoczęła składając wniosek o zniesienie współwłasności.

Zasadnie zatem uznał organ podatkowy, że w sprawie nie znajdzie zastosowania przepis art. 3 ust. 3 u.p.o.l., ale regulacja art. 3 ust. 4 ww. ustawy.

Na marginesie odnotowania wymaga, że w Orzecznictwie Sądów Administracyjnych wyrażony został pogląd, że swoista konkurencja pomiędzy właścicielem a posiadaczem samoistnym wskazana w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych ma zastosowanie w przypadku, gdy samoistny posiadacz jest ujawniony w ewidencji gruntów i budynków (por. wyrok WSA w Poznaniu w wyroku z 1 października 2013 r. sygn. akt III SA/Po 1056/13 publ. CBOSA).

Podnoszone zatem przez stronę zarzuty naruszenia art. 2 ust. 1 pkt 1 i pkt 2, art. 3 ust. 1 pkt 1 i pkt 4, art. 4 ust. 1 pkt 1 i pkt 2, art. 6 ust. 7 w zw. z art. 3 ust. 1, art. 5 ust. 1, 2 i 4 u.p.o.l. i uchwały nr (...) Rady Miejskiej J. z 4 października 2016 r. ocenić trzeba jako bezzasadne. Art. 2 ust. pkt 1 i pkt 2 u.p.o.l. określa przedmiot opodatkowania, którym zgodnie z ustalonymi i jak się wydaje niespornymi faktami są grunty i budynki. Przepis art. 3 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy wskazuje, że podatnikami są właściciel nieruchomości, co jak wykazano odnosi się do skarżącej z mocy szczególnego uregulowania zawartego w art. 3 ust. 4 u.p.o.l. Niezrozumiałe jest natomiast formułowanie zarzutu naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy, który odnosi się do posiadaczy nieruchomości lub ich części albo obiektów budowlanych lub ich części, stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, jeżeli posiadanie wynika ze wskazanych tam tytułów lub jest wykonywane bez tytułu prawnego. Kwestia ta nie jest wyjaśniona w treści skargi, nie odnosi się do niej zaskarżona decyzja, co czyni bezprzedmiotowym odnoszenie się do tego zarzutu. Poza przywołaniem regulacji art. 4 ust. 1 pkt 1 i pkt 2, art. 6 ust. 7 w zw. z art. 3 ust. 1, art. 5 ust. 1, 2 i 4 u.p.o.l. oraz uchwały nr (...) Rady Miejskiej J. z 4 października 2016 r. skarżąca nie wskazuje w jaki sposób mogłyby one wpłynąć na wynik sprawy, a działania podjęte przez Sąd z urzędu nie doprowadziły do wniosków odmiennych niż wynikające z treści zaskarżonej decyzji.

W szczególności zasadne są ustalenia odnoszące się do kwalifikacji przyjętych do opodatkowania nieruchomości, poprawnie w tym zakresie organy podatkowe odwołały się do wiążących je zapisów ewidencji gruntów i budynków. Zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2016 r. poz. 1629 z późn. zm.) podstawę planowania gospodarczego, planowania przestrzennego, wymiaru podatków i świadczeń, oznaczania nieruchomości w księgach wieczystych, statystyki publicznej, gospodarki nieruchomościami oraz ewidencji gospodarstw rolnych stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. Zgodnie z utrwalonym w tym względzie orzecznictwem sądów administracyjnych organ podatkowy - przy wymiarze podatku od nieruchomości, jak też podatku rolnego lub leśnego - związany jest zawartymi w ewidencji gruntów i budynków informacjami o klasyfikacji gruntów lub budynków i danych tych nie może korygować w toku prowadzonego postępowania podatkowego, bez stosownej zmiany zapisów ewidencyjnych w odrębnym trybie (por. wyrok WSA w Olsztynie z 14 czerwca 2017 r. sygn. akt I SA/Ol 735/16, publ. w CBOSA). Organy procedujące w sprawie podatku od nieruchomości nie są uprawnione do przyjęcia do wymiaru podatku okoliczności faktycznych sprzecznych z danymi ujawnionymi w ewidencji gruntów i budynków. Organ nie musi przeprowadzać przeciwdowodu na potwierdzenie, że lokale nie mają charakteru mieszkalnego, przeciwnie, wobec jednoznacznych zapisów w ewidencji, nie jest on uprawniony do dokonywania we własnym zakresie ustaleń odnośnie sposobu wykorzystywania nieruchomości (por. wyrok WSA w Gdańsku z 31 maja 2017 r. sygn. akt I SA/Gd 431/17, publ. w CBOSA).

Zatem sposób korzystania z nieruchomości nie ma znaczenia dla klasyfikacji nieruchomości dla celów podatkowych, w tym względzie wiążące są zapisy ewidencji gruntów i budynków, które mogą być zmienianie także z inicjatywy właściciela (podatnika). Wobec ujawnienia w ww. ewidencji, że budynek oznaczony nr 419 jest klasyfikowany jako: "budynki pozostałe", to fakt wykorzystywania go na cele mieszkaniowe pozostaje bez wpływu na wymiar stawki podatku.

Uznając, że zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa procesowego, jak i prawa materialnego Sąd działając na podstawie art. 151 w zw. z art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.Dz. U. z 2018 r. poz. 1302) skargę jako bezzasadną oddalił w całości.

Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów sądów administracyjnych.